logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
473 online
50 748 682

leczenie-dobra-dieta

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Masz dość niespania i smutków w Matrixie? 7 sposobów na podniesienie serotoniny

pani-je-ciastko

Masz dość niespania i smutków w Matrixie?

7 sposobów na podniesienie Twojej serotoniny

Serotonina, czyli C10H12N2O, jak widać ze wzoru (kłania się podstawówka: chemia organiczna to chemia związków węgla; ale dość tego popisywania się) jest organicznym związkiem chemicznym. Jednak co faktycznie warto wiedzieć, że serotonina, zwana inaczej „hormonem szczęścia” jest ważnym neuroprzekaźnikiem w ośrodkowym układzie nerwowym.

Odpowiada za wiele istotnych funkcji ciała, i co ważne reguluje nastrój i sen. Produkowana jest w jądrach szwu mózgu (nie w szwie jąder :), błonie śluzowej jelit, szyszynce oraz trombocytach. O szyszynce będzie osobny wpis, bo to trzecie oko tak naprawdę jest okiem magicznym.

Maca 100% Organic This is Bio - Aminokwasy, Energia, Płodność

Maca 100% Organic This is Bio – Aminokwasy, Energia, Płodność

Wprawdzie Ziemia już zaczęła obracać się szybciej, a trzeci wymiar, czyli matrix karmiony zbiorowym ego, zaczyna się kurczyć, więc spodziewajmy się zmian. Na Ziemi pojawi się piąty wymiar, co oznacza, że będziemy zmieniać naszą strukturę węglową, na węglowo krzemową. To mniej więcej tak, jakby przewód elektryczny zmienił się w światłowód.

Będziemy odczuwać różne bóle migrujące, najczęściej stawów i kości. To raczej nic nowego dla gatunku ludzkiego na dzisiaj, więc spoko. Ale w piętym wymiarze zapewne serotoniny nikomu nie zabraknie. To dżołk.

Czy coś się zmieni na gałkę?

Trudno wyczuć, raczej tego nikt nie może sobie wyobrazić, bo używa do tego umysłu 3D. Jednak można przyjąć, że w tym samym czasie część ludzi nadal będzie siedziała w 3D, telewizorze, z wędzonym boczkiem na talerzu (na marginesie: piwo ma również mega niskie wibracje), będzie zostawiała hejty i non stop opiniowała, oraz identyfikowała się ze swoim ego, więc jak zwykle będzie podszyta nieustającym strachem.

Natomiast inni zaczną się budzić jeden za drugim w 5 wymiarze. Wibrując na wysokich częstotliwościach obok drugich, tych na niskich i raczej nie będzie porozumienia. Już jest coraz słabsze. Ludzie ci będą się od siebie oddalać energetycznie, samoistnie odpadać jedni od drugich.

5th_dimension_by_captainflux-d8v290j

To jest fizyka kwantowa

Tolle obudził się w wyniku makabrycznej depresji, a potem usiadł w największej szczęśliwości na ławce. I przesiedział tak kilka lat. Jego poziom serotoniny z pewnością był samoistnie wysoki. Ludzie szybko odkryli, że na ławce w parku siedzi ktoś, może nawet menel, ale mówi niesamowite rzeczy o „tu i teraz”. Codziennie zjawiali się u niego po poradę, gdyż Tolle promieniał miłością w 5D, a oni otrzymywali tę energię. I to ich uświadamiało.

W 3D centralnie okazuje się, że brakuje nam serotoniny, zwłaszcza kobietom

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oto 7 sposobów na podniesienie serotoniny, a jednocześnie wskoczeniu na wyższe wibracje

1. Banany

Banany rzeczywiście zawierają zaskakująco dużo tryptofanu, a jednocześnie zawierają również pyszne węglowodany, co czyni je jednym z moich ulubionych potraw, które zwiększają poziom serotoniny.

rp_Bieganie2-1024x942-1-1024x942.jpg

2. Aktywność fizyczna, bieganie, podnoszenie ciężarków, pompki, rozciąganie, pływanie

Stwierdzono, że zaledwie 15, 20 minut ćwiczeń każdego dnia uwalnia hormony dobrego samopoczucia (też dopaminę) które są tak ważne, aby czuć się szczęśliwym i spokojnym.

Owa aktywność pozwala na podniesieniu naszych wibracji, czyli wyjście z matrixu i tak zwane zerowanie się.

Professional surfer Anthony Walsh, Teahupoo, Tahiti, April 2009

3. Oddechy, wydawanie głosu, buczenie, taniec, samoistne śpiewanie, gongi, misy, słuchanie naturalnych dźwięków

Zmęczenie fizyczne długotrwałe (przepracowanie), ale jak wiemy emocjonalne przede wszystkim, powoduje wyrzuty adrenaliny i kortyzolu, które zakłócają serotoninę. Przewlekły stres jest najgorszy.

Wszystkie emocje karmią matrix i wynikają z naszego strachu. Ego się boi, a my się z nim identyfikujemy. Każde wyjście z 3D, czyli niskich wibracji za pomocą głębokich oddechów:

Na przykład wyobrażamy sobie plażę, i robimy głęboki wdech do brzucha, woda cofa się, następnie długo wydychamy powietrze, woda przypływa na plażę, kilka takich oddechów i jesteśmy wyzerowani.

bo socz

4. Jedz jedzenie zawierające dużo tryptofanu

Spożywanie żywności zawierającej wysoki poziom tryptofanu zwiększy poziom serotoniny w mózgu, ponieważ serotonina jest w stanie podróżować z krwiobiegu do mózgu.

Tak, trzeba to powiedzieć, że mięso owszem zawiera tryptofan, ale mięso ma niskie wibracje. Do tego w dzisiejszym mięsie zawiera się dużo innych bardzo złych składników.

Jednak jeśli chcesz posiąść takie doświadczenie, to po prostu jedz mięso, akceptując na dany moment taką chęć. Mięso w pewnym momencie samo od Ciebie odpadnie. Tak jest zawsze, gdy zaczniesz wchodzić w 5 wymiar.

Tryptofan znajdziesz też:

Wspomiałam już, że w bananach, jest w nasionach, orzechach, gorzkiej czekoladzie (najlepiej raw, czyli surowej), oraz w soczewicy. Zresztą soczewica ma więcej białka niż pierś indyka, więc naprawdę jest powód, aby jeść soczewicę.

pepsi1

Treninguś 🙂

5. Światło, słońce, plaża i takie rzeczy

Terapia światłem jest powszechnym lekarstwem na sezonową depresję. Badania wskazują na wyraźny związek między poziomem serotoniny, ogólnym poczuciem smutku i porą roku. Oczywiście nie mam tu na myśli Kalifornijczyków, ani Sycylijczyków.

Depresja jest to stan głębokiego smutku i lęku psychicznego, który powstaje w wyniku ogromnego strachu ego przed śmiercią. Zwykły strach, który wytwarza zawsze niespełnione do końca ego da się nawet nie zauważać, to jak szum klimy. Dopiero, gdy uda się nam wyłączyć ego „tu i teraz” odczuwamy ulgę, że ów szum zniknął.

Światło, natura, odgłosy przyrody, to wszystko ułatwia Ci zerowanie, czyli wychodzenie z umysłu do ciała, tu i teraz, z dala od matrixu 3D. Poziom serotoniny rośnie, ciało promienieje.

Umysł powinien być używany do pracy twórczej, do liczenia, sumowania, i temu podobnych rzeczy, a następnie powinien leżeć odłogiem. Gdy zaczynasz utożsamiać się z umysłem, czyli ego masz zaraz przechlapane z poziomem serotoniny. Ego nie bawi, chociaż czasami udaje wesołka.

rp_pepsi-sic499-rozcic485ga.jpg

6. Inozytol, czyli tak zwana witamina B8 (naprawdę nie jest witaminą)

Inozytol ma wiele pozytywnych działań; przy zespole policystycznych jajników powoduje powrót do regularnych cykli miesiączkowych, ma wpływ na TSH i inne hormony, a w 100 g spermy jest go 53 mg.

Jako suplement, to bardzo dobry wybór dla łagodzenia lęku, depresji, oraz generalnie wspierania zdrowia układu nerwowego. Działa szczególnie spektakularnie, gdy będzie podawany razem magnezem, oraz oczywiście z B compleks (szczególnie z niacyną B3, ale nie tylko)

Inozytol występuje przede wszystkim w oleistych nasionach, roślinach strączkowych, orzeszkach ziemnych (to też rośliny strączkowe, ale fistaszki odradzam z powodu ogromnych ilości omega 6 w stosunku do omega 3), oraz zbożach

sub-lingual-vitamin-b-complex-50g-gg

TU KUPISZ dobrze wchłaniany spod języka B COMPLEX G&G

7. Jak zwykle uważaj na cukier

Jeśli masz niski poziom serotoniny możesz odczuwać intensywne łaknienie cukru. Jest to trochę szalony sposób organizmu, który próbuje zwiększyć poziom serotoniny, właśnie cukrem. Ponieważ jedzenie cukru powoduje wyrzut insuliny, która z kolei pomaga przedostać się tryptofanu do mózgu.

źródła: 12, 34


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 9 511 times, 3 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Carrie 17 stycznia 2017 o 22:31

    Będzie o 3 oku 🙂
    Juppi 🙂

    1. Carrie 17 stycznia 2017 o 22:50

      A bardziej w temacie to polecam częstotliwości solfeżowe (solfeggio) do słuchania

      1. Tysia 18 stycznia 2017 o 09:41

        Odnośnie częstotliwości solfeżowych słyszałam, że tylko niektóre polecane są szczególnie dla danej osoby, a oblicza się to m. in. w oparciu o datę urodzenia

  2. muia 17 stycznia 2017 o 22:39

    Hej, zauważyłam że przy dużej podaży tłuszczu ( paleo ) mam nadal napięcie przed miesiączką, oraz mam wrażenie, że szybciej rosną mi włosy w niechcianych miejscach….a przed okresem rosną w dobrym tempie. Tłuszcze moga podnosić testosteron?

    1. Pepsi Eliot 17 stycznia 2017 o 22:46

      wszystkie hormony podnoszą

  3. Jol 17 stycznia 2017 o 22:56

    Czy można porozmawiać z Tobą poza siecią tak bardziej osobiście?

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 08:25

      Jeszcze nie jestem gotowa na takie rozmowy, wszystko przejmuję od drugiego człowieka, zbyt się wczuwam, nie jestem lekarzem,

      1. Jol 18 stycznia 2017 o 09:30

        Ok rozumiem i dziękuje za odpowiedź Nie chciałam od Ciebie porady Po prostu w ubiegłym roku doznałam trochę niezależnie pewnego rodzaju przebudzenia i poszukuję kontaktów z podobnymi ludźmi Będę wdzięczna za podpowiedź Pozdrawiam

        1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 11:40

          to pisz tutaj <3

          1. Jol 18 stycznia 2017 o 12:57

            Myślałam że już dużo wiem a czytając Twojego bloga uświadomiłam sobie jak wiele jeszcze nie wiem. Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy. Będę czytać z przyjemnością Dziękuje
            Pytanie: Co myślisz o książkach o Anastazji Megre. Skąd czerpiesz swoją wiedzę
            Pozdrawiam
            Jola

          2. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:24

            najwięcej z rozmów z bardzo mądrymi ludźmi, np i czytam wszystko i dużo

          3. Ewa Kowalska 23 stycznia 2017 o 10:34

            Jol a czytalas Davida R. Howkinsa? Czytam jego czwarta książkę i jestem pod wielkim wrażeniem, jak on to wszystko potrafił opisać słowami.

            Pepsi widzę, że ty tez coś jego czytałaś 🙂

          4. Pepsi Eliot 23 stycznia 2017 o 14:19

            wszyscy przebudzeni mówią dokładnie to samo, używają niekiedy innych porównań, ale jest to to samo,

  4. Anuszka 18 stycznia 2017 o 00:33

    A ile mg magnezu dziennie..? Mam zdiagnozowaną nerwice po traumie. Czy też stosować B complex? Dziękuje z góry za odpowiedź… Czasami strach jest tak duży że nie wychodzę z domu

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 08:18

      Łyżeczka płaska od herbaty Jabłczanu magnezu TiB, plus zrobić oliwę magnezową z chlorku magnezu TiB http://www.pepsieliot.com/3-wskazowki-jak-zwiekszyc-wchlanianie-magnezu-oraz-jak-w-minute-zrobic-oliwe-magnezowa/ i smarować łydki (nie po goleniu :), bo będzie piekło), Bcomplex G&G i niacynę B3 G&G, zbadaj 25(OH)D, dużo wychodź na słońce, oddychaj, zeruj się, nerwica, to głęboki strach ego, lęki o śmierć, to wszystko można samowyleczyć zamykając dialog w głowie na jak najdłużej, przebywanie tu i teraz, bieganie, woda.oddechy, czyli tym o czym piszę tutaj i w innych artykułach. Ale wcześniej nie możesz z tym walczyć, zaakceptuj swój strach, a potem zacznij działać.
      Nie jestem lekarzem

      1. Anuszka 21 stycznia 2017 o 16:04

        A jak zaakceptować nerwice..? Przecież to takie paskudztwo.. Ja się jej boję. Wiem że strach napędza strach ale nie wiem jak to w głowie poukładać żeby zaakceptować

        1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 18:25

          Być może źle zrozumiałaś moje słowa, w sensie, że radzę po prostu przejść nad tym do porządku dziennego i spoko. Zupełnie nie o takiej akceptacji mówię. Wszyscy się boją. Tak działa matrix, wszyscy ludzie mają nieustający dialog w głowie, który pochodzi od wiecznie niezadowolonego, ciężko wystraszonego ego. Ego boi się śmierci. A ponieważ prawie wszyscy utożsamiamy się z naszym umysłem/ego, a nie z ciałem/wewnętrzną istotą, prawie wszyscy odczuwają podstawową emocję czyli strach.
          Owa emocja bywa, że zamienia się w złość, smutek, zamartwianie się, albo wpadamy w nadmierną ekscytację, która często wywołana jest sztucznie, przez używki, kupowanie, seks, manie i inne nałogi.

          Czyli tak działa człowiek, cały czas w tyle głowy, jak szum klimatyzacji idzie strach. Większość ludzi jest już tak do tego przyzwyczajonych, że bierze to za coś normalnego: jest spoko, chociaż cały czas coś mnie lekko pęta. Dopiero wyłączenie klimatyzacji uzmysławia nam jak błoga jest cisza i w jakim szumie przebywaliśmy.

          Ale są ludzie, i jest ich coraz więcej, których ten strach do wytrzymania przeradza się w głęboki stan psychiczny, który odbiera im już kompletnie radość życia, niekiedy prowadzi do depresji, a nawet do myśli o samobójstwie.

          Gdy to wiesz, że po prostu utożsamiłaś się z ego, które potwornie się boi, ale to nie jesteś Ty, bo Twoja Istota jest niezmienna i nieśmiertelna, to to mam na myśli mówiąc o akceptacji. Akceptacja o której mówię, to uświadomienie sobie jak jest. Boi się Twój umysł, Twoje ego, a Ty się z tym utożsamiasz. Ok, jest właśnie tak. Nie wypierasz się, że się nie boisz, nie że rzucisz się w psychotropy, bo one tylko znieczulą cierpienie, ale nadal będziesz tkwiła w niskich wibracjach 3D. Po prostu widzisz jasno co się z Tobą dzieje, akceptujesz, nie biadolisz, cieszysz się nawet/jesteś wdzięczna za to doświadczenie nerwicy lękowej i zaczynasz działać. Działanie, ruszenie z miejsca jest tutaj najważniejsze.

          Gadasz z ciałem, Twoje ciało ma pewne braki minerałów i witamin, które zakłócają cykl metylacji (B12, B6, B9). Dostarczasz witamin minerałów, w tym D3. Wystarczyłoby słońce, ale nie w Twoim wypadku, bo się stresujesz.
          Ale to wszystko mało, bo żeby pozbyć się tak ogromnego strachu trzeba zacząć budzić się. Przebywać coraz częściej tu i teraz w swoim ciele korzystając z narzędzi, które pozwalają się zerować, czyli wchodzić na wysokie wibracje. Strach to wibracje 3D, natomiast miłość to wibracja 5D. 4D to wymiar przejściowy.
          Owe narzędzia do wyższego wibrowania, to oddechy głębokie długie wydechy z buczeniem, przyroda, bieganie, woda, nawadnianie, gongi, trwanie w najprostszych czynnościach. Tu i teraz nie ma strachu, bo nie ma ego. Ego nie istnieje w teraźniejszości. A tylko teraźniejszość się liczy.

    2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 10:41

      Doustnie do 1 g (jonów Mg) dziennie, ale jest próg jelitowy jak przy kwasie askorbinowym.
      Najlepiej przezskórnie (kąpiele, moczenie stóp, oliwa Mg), doustnie uzupełniająco.

      Poczytaj o B3:
      http://www.pepsieliot.com/dlaczego-szpitale-psychiatryczne-milcza-na-temat-niacyny-czyli-witaminy-b3/

  5. Nina 18 stycznia 2017 o 09:03

    Pepsi co myslisz o ustawieniach hellingera?? A może ktoś z obecnych robił….

    1. Monia 18 stycznia 2017 o 14:43

      Ja korzystałam i nadal korzystam z terapii ustawień rodzinnych, bardzo mi pomogły, to niesamowite wsparcie. Z tego co wiem Pepsi nie poleca…

      1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:02

        nie oceniam, ale bardzo nie polecam

        1. Kaska 18 stycznia 2017 o 18:48

          Dlaczego nie polecasz?
          Pytam z ciekawości, ponieważ moim przebudzeniem były właśnie ustawienia, moze odrobinę zmodyfikowane bo prowadzone nieco autorski.
          Przeżyłam wówczas najważniejszy weekend mojego życia. I wydaje mi się zobaczyłam, Matrix. Miałam świadomość siebie jako pionka na planszy, na której ktoś rozstawił elementy tj. Drzewa, ludzi, samochody. To było takie… otrzeźwiajace. Od tej pory mam ogromny dystans do pieniądza, przedmiotów. Poczułam jedność i miłość z wszechświatem. Byłam promieniejscym szczęściem. I dostawałam czego pragnelam: chciałem posłuchać ulubionej muzyki, wylaczalam radio i ja grali, pragnęłam kogoś spotkać i ta osoba pojawiała się.
          Niestety wypadłam z tego toru, bo mój umysł, moja Berta, bardzo chce wszystko wyjaśnić (świadomość tego także dostałam w darze na ustawieniach) i chce dominować. Jednak pamiętam w sobie te cudowne odczucia i to mi nie pozwala na ponowne omotanie przez Matrix.
          Wiem że są różne szkoły ustawień, różni nauczyciele. Na pewno nie poszłabym do innego nauczyciela niż moja prowadząca.
          Warte doświadczenie ale nikomu nie polecam, bo jest też bardzo trudne, mocne i trzeba ostrożnie dobierać nauczycieli. Zresztą, wydaje mi się że to powinno samo przyjść, tego się nie szuka.

        2. Nina 18 stycznia 2017 o 20:09

          O really, czemu?? Za duża ingerencja?.właśnie oglądam na youtubie o tym, ciekawe ale trzy zabawne dość..

      2. Sylwia 18 stycznia 2017 o 20:04

        Brałam udział takich warsztatach i kompletnie mnie nie przekonała ta metoda…całe to odgrywanie scenek wydało mi się bardzo sztuczne i powierzchowne i nie wydaje mi się, żeby cokolwiek się u mnie zadziało na głębszym poziomie, ale to moja subiektywna opinia

    2. Ekg 19 stycznia 2017 o 08:08

      Ustawienia to praca z energią przodków. To nie zabawa. Jeśli prowadzący jest osobą bardzo doswiadczoną, to wszystko w porządku. Piękna praca która daje piękne efekty. I nie chodzi o odgrywanie scenek. Pracuje się w polu informacyjnym i analizowanie każdego ruchu powinno się wyłączć. Wszystko wynika z czucia. Nie każdemu polecam, nie każdy doceni, jednak przy właściwej osobie możesz zmienić swoje życie.

      1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 09:16

        Nie da się i nie ma po co pracować z energią przodków, bo to jest praca niewykonalna (do którego przodka należałoby dojść, do homo sapiens?),do tego dotyczy cofania się w przeszłość, a to zawsze jest domeną ego, to jest egotyczna praca dająca satysfakcję ego. Natomiast każde przebywanie tu i teraz rozwiązuje wszystkie problemy, świadomość, przebudzenie, uważność, rola obserwatora teraźniejszości, to jest dotarcie do istoty, która jest niezmienna

  6. Fenix Felix 18 stycznia 2017 o 09:23

    A jaka dawka inozytolu dziennie? Jedno fellatio wystarczy 😉 ?

    1. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 11:49

      Źródła alternatywne:

      Występuje w mięsie, mleku, owocach, orzechach, zbożu i warzywach.
      Jest także – obok choliny – głównym składnikiem lecytyny, którą możemy zażywać w tabletkach
      (lecytyna znajduje się w orzechach, zwłaszcza ziemnych, soi, grochu, soczewicy i innych nasionach, pełnym ziarnie oraz kiełkach).

  7. Nika 18 stycznia 2017 o 10:05

    Pepsi!
    Wczoraj miałam atak yyy.. lękowy? Możliwe. Objawy jak przy tężyczce. Przyjechało pogotowie, silne drgawki na całym ciele, paraliż szczękowy, brak poczucia języka w gardle, myślałam, że się uduszę własną, gęstą śliną albo niemożnością nabrania oddechu. Lekarze nie zrobili nic, oprócz podania mi Klemastyny i Hydrokortyzonu (zasugerowałam, że zjadłam trochę więcej słonecznika a jestem alergiczką). Pożegnali mnie z karetki z diagnozą „napad lękowy” i niezłym stosem kpin (zastanawiające, że tak mnie denerwowali, że od tego mi się polepszało – mięśnie nie drgały). Od kilku dni czułam dziwne bóle mięśni nóg a w ciągu dnia szczęka czasem układała się nienaturalnie. Przy czyszczeniu języka ten zaczął dziwnie tańczyć..
    Cieszę się, że się dziś obudziłam. Łzy mi lecą ogromne.. Myślałam wczoraj w karetce – na przemian z myślami ‚nie chcę dziś umierać’ – ‚dziękuję ci ciało za te znaki…kocham cię..rozumiem, że o ciebie nie dbałam..masz dosyć..kocham cię..jesteś istotą doskonałą…możesz sam się uleczyć.. oddychaj’. Dziękuję Pepsi za wpływ na takie myślenie, nieco mi to pomagało, było naprawdę ciężko ale byłam dzielna.
    Minęło od ataku już 12h, nadal mam bardzo spiętą szczękę i uczucie zanikania języka. W nocy popijałam wapn, to mi trochę rozluźniło szczękę. Co robić? Co badać? ;o magnez, wapn, D3? Lekarze zalecili mi yyy leki uspokajające. A ja nie chcę. I nie chce i nie mam zamiaru siedzieć teraz w domu i się bać żyć :/ Nie teraz kiedy zaczęło się układać.
    Przesyłam uściski.
    Dziękuję raz jeszcze, z całego rozkołatanego serduszka 🙂

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 11:32

      to prawdopodobnie był atak lękowy, wariatko 😀 Kocham Cię. Ale badania jakieś zrób, bo najpierw trzeba zaakceptować hipochondrię, ale żeby ją zaakceptować, trzeba wiedzieć na czym stoimy
      Bierzesz jakieś suple?

      1. Nika 18 stycznia 2017 o 12:09

        Kurka, to chyba organizm wyrzucił mi teraz wcześniejsze napięcia.. Zrobili mi EKG ‚możliwe zaburzenia prawego przedsionka’ – lekarz powiedział mi, że „wyrosnę, bo dużo młodych tak ma”.
        Codziennie biorę wit C z MSM. Na co dzień biorę też B complex, D3zK2 i magnez. Raz w tygodniu Kelp. Ostatnio jednak nie miałam do tego głowy i wrzucałam tylko C i MSM, kąpiele w soli kłodawskiej. Zbierałam się do kupienia magnezu, ciągle coś mi wypadało nie po drodze do apteki. A do tego dużo wysiłku – zaczęłam prace w przedszkolu z dziećmi autystycznymi. Sporo biegania za nimi, wzmożona czujność ale i dużo radości (a to taka odmiana u mnie, chodziłam naładowana pozytywnymi emocjami od rozpoczęcia pracy). A i aktywniejsza się zrobiłam ostatnio – wróciłam do nart (całe zjazdy napięta, nieco zlękniona). Chciałam poprzekraczać swoje granice, szybko wrócić do gry. Chyba trzeba jednak spokojniej..
        Ach Pepsi, przytulam Cię w myślach i wczoraj też przytulałam. Dziękuję.

        1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 12:27
          1. Nika 18 stycznia 2017 o 12:41

            tak jest 🙂

        2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 12:28

          Zbierałam się do kupienia magnezu, ciągle coś mi wypadało nie po drodze do apteki.==

          Nie kupuj magnezu z apteki, są lepsze opcje.

        3. Niki 18 stycznia 2017 o 12:57

          prosto z mostu: magnez z apteki jest gównianą opcją 😀 śmieci w pakiecie fuj brudna zanieczyszczająca energia

    2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 11:33

      Dostarczasz magnez w jakikolwiek sposób?

      1. Nika 18 stycznia 2017 o 12:30

        Od ponad tygodnia właśnie nic :/ a wysiłek fizyczny i psychiczny nieco wzmożony. Lekarz zasugerował też tężyczkę. Głównie z powodu przykurczu, mrowienia i drętwienia jamy głosowej, szczęki, klatki piersiowej i rąk.
        grzegorzadam – i Tobie nigdy nie dziękowałam a jestem Ci bardzo wdzięczna za Twoje serducho i pracę jaką tutaj wkładasz 🙂

        1. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:39

          Nie możesz nie dostarczać magnezu!
          Sa 4 podstawowe wodorowęglany: magnezowy, sodowy, potasowy i wapniowy.

          Na tym ”szkielecie” przylepione są pozostałe witaminy i minerały.
          Codziennie musisz je dostarczyć, przy brakach jedzenie nie wystarcza.

          Wg EDGARA CAYCE’A:
          Pamiętaj jednak, że jakkolwiek dbamy o wiele kombinacji to są tylko cztery pierwotne elementy, w twoim ciele: woda, sól, węglan wapniowy i jod. To są podstawowe składniki, które tworzą całą resztę! Każda witamina jest częściowym elementem tych składników.”

  8. Madzia 18 stycznia 2017 o 10:08

    No i zabilas mi cwieka miałam iść pływać ,ale potrzebuje tlenu pracuje w pomieszczeniach zamkniętych teraz powinnam iść biegać na plaże bo jest słońce czyli światło i tlen ,dobra cokolwiek muszę zrobić a nie siedzieć i pisać nawet do ciebie ha ha pozdrawiam sciskam cie serdecznie !!!!!

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 11:25

      pływanie jest doskonałe, woda ma w sobie energię Ziemi i wszystkiego <3

    2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 11:30

      Terapia tlenem
      Kiedy mruczymy, wymiana gazu pomiędzy nosem i zatokami wynosi około 98%.
      Podczas normalnego oddechu wymiana gazowa wynosi około 4%. Zatoki są głównym producentem tlenku azotu, który pomaga rozszerzyć naczynia włoskowate i zwiększa przepływ krwi. Kiedy poziom tlenku azotu był mierzony podczas mruczenia stwierdzono, że jest go 15 razy więcej niż przy normalnym oddychaniu.”

      Można mruczeć, poczytaj o terapiach tlenowych, dwutlenek węgla tez ma znaczenie.

      Kilka razy dziennie krótkie wdechy i dłuuuugie wydechy.

      1. Niki 18 stycznia 2017 o 13:01

        A nucić? 🙂 bo mi tu do uszach płynie Parsley Julii Pietruchy, mmmmm polecam jakbym się unosiła na fali czysty relaks, a ja przy tym nucę, zaraz się okaże że i śpiewać potrafię

        1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:21

          super nucić 🙂

        2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:23

          Właśnie pisząc teraz nucę, może przy-nu(d)zam,..
          To to samo, grdyka ma drrżeć.. 😉

          1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:33

            ;D

    3. Niki 18 stycznia 2017 o 13:20

      ach! i popijam lawendę <3

  9. kaj 18 stycznia 2017 o 11:55

    hej bardzo sorki, że nie w temacie ale szukam i szukam ..gdzieś Pepsi pisałaś jakiej farby do włosów używasz czy mogę prosić raz jeszcze …

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 12:06

      zakład fryzjerski używa na moje życzenie, ale teraz nie pamiętam natulique?

    2. Niki 18 stycznia 2017 o 13:11

      z kolei ja brunetka mam dość farbowania dostępnymi farbami przemysłowymi, zanim przetestuję naturalne farby postanowiłam sprawdzić farbę DIY, po prostu kawowy pigment 🙂 czadowa kawa! w postaci pasty na bazie odżywki/ maski (włosy do następnego mycia są nośnikiem tego zapachu) albo płukanki. Drobinki kawy dodanej do pasty dobrze się wypłukują. Zrobiłam na razie raz (godzina trzymania na włosach), a rzecz trzeba powtarzać po następnych kilka razy, aby na włosach utrwalił się kolor. I co najlepsze ma pokrywać siwe. Jadę dalej z tym koksem 🙂 uparłam się

      1. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:20

        ALKOHOL ETYLOWY (ROZTWÓR 20%)
        W odczytach Cayce’a pięciokrotnie wspomniano 0 20% roztworze alkoholi etylowego przy leczeniu włosów
        i chorób skóry głowy, takich jak łysienie, wy padanie włosów, siwienie i łupież. Roztwór 20% zawiera jedną
        część 95% czystego alkoholu etylowego rozpuszczonego w czterech częściach wody destylowanej. Cayce
        zalecał jedynie alkohol etylowy, nigdy denaturat (alkohol do nacierania) czy alkohol drzewny

        ?… 😉

      2. gartina 19 stycznia 2017 o 11:27

        Daj koniecznie znac jakie sa efekty. ja tez jestem siwiejaca brunetka i musze sie juz co 4 tygodnie farbowac, bo mi wlosy szybko rosna. Kawowa alternatywa bylaby super gdyby dala rade z siwymi….

  10. kaj 18 stycznia 2017 o 12:26

    🙂 oootak dzięki serdeczne

    1. gartina 19 stycznia 2017 o 11:28

      to do Niki bylo:)

  11. gartina 18 stycznia 2017 o 12:35

    Pepsi czy nowe D3K2 TiB bedzie mialo w sobie to super 100%K2?

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:29

      najszybciej będzie liposomal D3 +K2 TiB o mega wchłanianiu, i osobno to super K2 TiB , potem będzie D3+K2 TiB , gdzie K2 będzie z drugiego równorzędnego z tamtym laboratorium na świecie, będzie też K2 osobno,

  12. megi 18 stycznia 2017 o 12:55

    Cześć,
    czy znajdę u ciebie informacje na temat wirusa HPV ( przetrwałego) i podniesienia odporności organizmu do walki z nim. Będę bardzo wdzięczna za pomoc

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:24

      Tak, jest wpis , wpisz w dzukałkę

  13. Monika 18 stycznia 2017 o 14:16

    Pepsi…pomóż:<
    od kiedy pamiętam, od jakichś ośmiu lat, od kiedy byłam nastolatką- cały czas jestem senna i zmęczona. tylko raz, przez ten czas wstałam pełna energii. nie ważne, czy śpię 7,8, 10 czy 12 godzin. odczuwam ogromne braki energii, utrudnia mi to życie. chociaż póki co studiuję tylko, plan zajęć nie jest zbyt napięty- więc idzie żyć. ale w tym roku kończę studia i trochę tak nie potrafię sobie siebie wyobrazić w normalnej pracy, na pełen etat. wstawanie codziennie o 6. czy 7. mnie przeraża… nie potrafię się wyspać. do tego, od jakiegoś ponad roku doszły bóle głowy- przewlekłe, minimum cztery razy w tygodniu. głównie z tyłu głowy, ale promieniują też. jakby ktoś w nocy skakał mi po głowie 🙁 senność, otępienie i bóle głowy…
    do tego raz miałam dziwny stan zapalny stawu kolanowego aż wylądowałam w szpitalu, do dwa około tygodniowe ataki (budziłam się w nocy z ogromnym bólem kolana). zrobiłam podstawowe badania na bolerioze i lekarz mówi, że są w normie (?):
    przeciwciała w kl. IgG < 5,000
    przeciwciała w kl. IgM 13,76
    może inaczej zinterpretujesz te wyniki?

    budzę się niewyspana, więc śpię dalej (do 11 na przykład) ale to nie pomaga. jak żyć??:D już hipochondrię zaliczyłam przez te moje objawy, zmęczenie itd… teraz myślę dużo pozytywniej, dzięki Tobie również <3

    1. Monika 18 stycznia 2017 o 14:20

      zapomnialam dodać. PCOS lekarz zdiagnozował. to może być powodem tego wszystkiego?

      TSH FT3 i FT4 w normie

  14. Monia 18 stycznia 2017 o 14:46

    To kurczenie się 3D i powstawanie piątego wymiaru kojarzy mi się z przysłowiowym „armagedonem”. Może to jest to? Może nie będzie tak „krwawo” jak to straszą…

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:01

      W ogóle nie będzie krwawo,już dość krwawego 3D, dość doświadczeń dualnych, to już się dzieje, widzisz żeby Tolle kogoś gryzł? A siedzi od 10 lat w 5D, sie budzimy sie

  15. nhalka 18 stycznia 2017 o 15:41

    Witam,

    pod którymś z niedawnych artykułów, raczej już z 2017 roku, ktoś wspomniał o zaletach chodzenia w porównaniu do biegania i wspomniał o książce (czy może tylko autorze) do której warto zajrzeć… Zaintrygowało mnie to, ale zamiast zanotować, pomyślałam, co za problem, wrócę potem do tego… No próbuję się tego doszukać na wszelkie sposoby (ponowne przejrzenie komentarzy pod artykułami i szukałka) ale nie mogę znaleźć, a bardzo mi zależy…

    Pomożecie?

    Pepsi, z góry dziękuję za opublikowanie komenta 🙂
    Kocham Cię, tak w ogóle. Jestem jednym z tych cichych czytelników, którym zmieniasz powoli życie. Uwielbiam spokój jaki płynie z Twoich ostatnich artykułów. Twój spokój staje się moim spokojem.

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 16:54

      <3

  16. Madzia2014 18 stycznia 2017 o 16:16

    O dzięki Pepsi,

    teraz już wiem skąd moje ciągotki na słodkie i nieustanny apetyt

  17. Gabi Orchita 18 stycznia 2017 o 16:54

    Pepsi, mogłabyś napisać wiecej o przemyśleniach dotyczacych fizyki kwantowej?:)

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:17

      to trzeba bardzo upraszczać, żeby cokolwiek z tego nadawało się do takiego potocznego tłumaczenia, oni, fizycy kwantowi (np.Maciek Nowak, znam go osobiście) mają wszyscy iloraz inteligencji na poziomie powyżej 145 ( to chyba już Mensa) żeby tylko zrozumieć, tak najbardziej przystępnie tłumaczy pewne zjawiska Nasim harameyn, czy jak mu tam, pisałam o nim, ale on w wieku 9 lat już kumał zagadnienia z matmy wyższej, gdy w tym wieku dzieci ledwo dają sobie radę ze słupkami z rachunków

  18. Magda 18 stycznia 2017 o 17:22

    Witam. Zastanawiam się nad zmianą ciała na węglowo – krzemowe. Czy sądzisz Pepsi że sensowne jest suplementowanie krzemu i w jakich ilosciach?
    Podobno minerały też zmieniają swoje właściwości. A ich obecność w otoczeniu moze mieć zbawienny wpływ.
    Serdeczne pozdrowienia.

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 17:34

      Z krżemem należy postępować bardzo roztropnie

      1. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:44

        Tak, ale… Chlorowana woda praktycznie go likwiduje, chlor jest wszędzie.
        Jodu brakuje.

        Codziennie herbatka wygotowana (10-15 minut) krzemowa z tych ziół skutecznie go uzupełni:

        -”Bardzo dużo związków krzemu zawierają skrzypy (odwar należy gotować 5-10 minut, tylko taki zawiera krzemionkę), przywrotniki, podbiał, turzyce, perz, rdesty, pokrzywa, dziewanna, przytulie, poziewnik, płucnica islandzka, kozieradka.
        Ze wszystkich tych ziół sporządza się odwar. Dobrym źródłem krzemu są także ryby i „owoce morza”.

        -”Dr Różański:

        Krzem – silicium, Si

        Krzem jest pierwiastkiem niezmiernie ważnym dla naszego organizmu, przez wielu ludzi niedocenianym. Związki krzemu wpływają na przemianę materii regulująco, zmniejszają przepuszczalność ścian naczyń krwionośnych, utrzymują prawidłową elastyczność naskórka i włókien kolagenowych oraz elastynowych w skórze. Krzem przedłuża jędrność skóry i błon śluzowych.
        Związki krzemu przeciwdziałają, jako ochronny koloid – krystalizacji mineralnych składników w drogach moczowych; utrudniają odkładanie blaszek lipidowych w ścianach naczyń krwionośnych zapobiegając w ten sposób powstawaniu miażdżycy.
        Krzemionka działa przeciwzapalnie, przeciwwysiękowo i przeciwalergicznie.

        Zioła ze szczególnie dużą zawartością krzemu stosuje się przy wypadaniu włosów, łamliwości paznokci, plamicach (krwawe wylewy podskórne, wybroczyny), żylakach, trądziku pospolitym i różowatym.

        Przetwory ziołowe bogate w związki krzemu powinni pić wszyscy, szczególnie kobiety w ciąży, matki karmiące i osoby w podeszłym wieku.
        /Zioła posiadają związki krzemu rozpuszczalne w wodzie przy gotowaniu (cenne są więc tylko odwary)i łatwo dla naszego organizmu przyswajalne.
        Związki krzemu, w tym kwas krzemowy obecny jest w wielu wodach zdrojowych. Krzem zapobiega również nadmiernym krwawieniom miesiączkowym, krwawieniom macicznym pozamiesiączkowym i w czasie ciąży. Niedobór krzemu powoduje osteoporozę, deformację stawów, tkanki łącznej właściwej i zapalenie dziąseł. Przewlekłe niedobory krzemu powodują także krwawienia z dziąseł i nosa, stany zapalne powiek, naczyniówki i spojówek. Krzemionka zwiększa krzepliwość krwi i pobudza wzrost mięśni, gojenie ran, naskórnikowanie oraz nabłonkowanie. W razie krwawień i stanów zapalnych dziąseł warto jednocześnie zażywać witaminę C.

        Dzienne zapotrzebowanie na krzem wynosi 200 mg. Kobiety po 30 roku życia w celu zapobiegania cellulitis i przedwczesnemu starzeniu skóry powinny zażywać preparaty i wody krzemionkowe. Krzem działa przeciwłuszczycowo i przeciwtrądzikowo. Korzystnie działa również przemywanie skóry przetworami krzemionkowymi oraz wodą zdrojową zawierającą kwas krzemowy oraz krzemiany.

      2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 17:46

        Można zrobić sobie mieszankę do słoiczka i kilka razy w tygodniu w garnuszku wygotować i wypić.
        1-2x w tygodniu pogotować więcej i wlać do wanny z sodą (świetnie wygładza skórę), solą kamienną i magnezem.
        Sanatorium za free.

  19. Piotr 18 stycznia 2017 o 22:00

    Witam, co z solarium, warto korzystać (w szczególności zimą)? Czy też kategorycznie NIE?

    Pozdrawiam.

    1. Pepsi Eliot 18 stycznia 2017 o 22:07

      mówią, że spoko

    2. grzegorzadam 18 stycznia 2017 o 22:20

      Wybadaj czy mają na pewno lampy UVB i się ogrzewaj śmiało.
      Poleca sie max 5-6 minut jednorazowo.

    3. Magda 19 stycznia 2017 o 18:56

      Grzegorzuadamie bardzo dziekuję za wyczerpującą odpowiedź i cenne info o krzemie.

      Pepsi droga czy mozesz rozwinąć Twój komentarz ” Z krżemem należy postępować bardzo roztropnie”
      Stosuję diatomid i chciałabym wiedzieć czy to dobry pomysł. Masz na myśli jakieś przeciwwskazania?

      Pozdrawiam cieplutko:)

  20. Malgosia 71 19 stycznia 2017 o 05:01

    Witam obserwuje Ten blog od kilku miesięcy. Wczoraj zarejestrowałam się. Świetny pomysł z owym blogiem zważywszy ,iż my kobiety lubimy kręcić się w takich zróżnicowanych tematach. Panowie rzadziej. Tak więc fajne opracowanie, świetne wątki. Gratuluję pomysłu Pani autorki Pepsi
    Wracając do wątku: zaczęłam mieć problemy ze snem kilka miesięcy temu. Jak już wspomniałem w innym temacie mam problemy z tarczyca ale są to początki i kombinuje z tym eliminując i wprowadzając pomoce naukowe wyczytalam gdzieś wlasnie o tryptofanie. Ponieważ jestem nadwrazliwcem emocjonalnym stąd i szybki stres doszłam do wniosku, że przez dluzszy czas płynnie pozeram mnie kortyzo efekt? Obecne pobudki nocne i nie spanie do rana. Odzież rano jestem pełna sił. Pewnie dlatego że pozeram Wit d3 z k2mk7 i inne suplementy. Wracając. Zaczęłam właśnie wchłaniać L tyrozyne. Wiem, że sen to rytuał i podchodzę do tegoż całym zaangażowaniem i myślę że rozsądkiem. Temat generalnie wodą. Rytuał , dotlenienie,ruch,dieta,suplementy etc….ale co z tymi straczkowymi w końcu przy tarczycy?

    1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 07:41

      bardziej należy dbać o to, aby nie jeść glutenu i kazeiny, nie pić kawy, i nie jeść więcej krzyżowych niż 4 razy w tygodniu, ale nie unikać ich, bo są mega zdrowe, krótkie parowanie 5 minut zmniejsza ilość goitrogenes. Strączki nigdy nie były jakimś super jedzeniem, dla witarian w ogóle niejadalne, ale to dobre źródło białka, jednak należy pamiętać, że zawierają sporo fitoestrogenów (soja)

  21. joon 19 stycznia 2017 o 12:51

    w artykule była mowa o tym by uważać na cukier, a czy na miód tez? oczywiście nie jem tego miodu ze sklepu i pewnie łyżeczke moge zjeść ale czy mogę sobie jeść go więcej np. 8 łyzeczek dziennie jesli chce mieć serotonine wporzadku?

    1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 13:57

      8 łyżeczek dziennie ? tylko wtedy gdy tłuszcz w diecie nie przekracza 10%, to możesz i więcej

    2. grzegorzadam 19 stycznia 2017 o 14:01

      Z miodem jak z czosnkiem, nie przesadzamy.
      Rosjanie zalecają max 4 łyżeczki dziennie, nie metalowe oczywiście 😉

  22. moni 19 stycznia 2017 o 13:12

    Pepsi czy można gdzieś kupić te farby do włosów Natuliqe czy tylko pozostaje farbowanie u fryzjera?

    1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 13:55

      to są tylko dla zakładów fryzjerskich

  23. Piotr 19 stycznia 2017 o 15:08

    a ja mam takie pytanie: czy te głębokie oddechy wykonywać w jakiś specyficzny sposób? nosem, ustami, czy to obojętne? Poza tym gratuluje bloga… bardzo inspirujący 🙂

    1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 16:00

      skup się na długim wydechu, może być z buczeniem, a wdech zrobi się sam doskonały. Możesz wdychać nosem i wydychać ustami, albo jak chcesz

  24. Rakija 19 stycznia 2017 o 22:22

    Oprócz zawartości tryptofanu warto również posprawdzać zawartość tyrozyny w produktach. Jeśli zawartość tyrozyny jest duża, to z działania tryptofanu nici.

    1. Malgosia 71 20 stycznia 2017 o 08:47

      Odpowiadajac: no ale czy to wlasnie nie L tyrozyna wplywa na poprawe zaklocen snu ….? M.in. oczywiscie. Bo po to ja zaczelam przyjmowac aby serotoniny przybywalo. Kortyzol,ktory wiadomo wytwarza sie przy stresie( taka przynajmniej mam wiedxe) przy dlugim czasie wytwarzania podejrzewam,ze wlasnie zaklocil temat snu. Chyba, ze myle sie wiec poprosze o poprawienie

  25. Beata 19 stycznia 2017 o 22:44

    „Jednak jeśli chcesz posiąść takie doświadczenie, to po prostu jedz mięso, akceptując na dany moment taką chęć. Mięso w pewnym momencie samo od Ciebie odpadnie.”

    Wiesz co kochana, nie chce takich doswiadczen. Przestalam jesc odzwierzece i wkurza mnie to, ze zapach jajecznicy albo czegos „miesistego” od sasiada zamiast mnie obrzydzac to nadal dla mnie fajnie pachnie. Nie wiem czy moj (glupi?) organizm domaga sie glupoty czy to „za jakas kare” nie odpadlo jeszcze ode mnie…

    No i zdradz blagam od czego Ci tak pieknie lsnia te wlosy?? pozdro

  26. patricia 21 stycznia 2017 o 08:19

    Swietny blog. tak tylko na marginesie… serotonina z bananow, albo ananasa dostaje sie do krwi, ale niestety nie pokonuje tzwn. bariery krew-mozg, wiec ze „szczescia” nici. Dla ludzi z seratonina piwniczna lepiej zaczac z tryptofanem

  27. grzegorzadam 21 stycznia 2017 o 09:23

    Tryptofan > Serotonina (niacyna) > melatonina.

  28. Paula 21 stycznia 2017 o 11:09

    Pepsi, a dlaczego komentarze się nie pojawiają?

    1. Pepsi Eliot 21 stycznia 2017 o 18:53

      same się nie pojawią 🙂

  29. m. 21 stycznia 2017 o 20:35

    Witam, czym może być spowodowany wysoki poziom wapnia we krwi (10,32mg/dl) ? i co mogę zrobić by go obniżyć ? obecnie brałam wit d3 w dawce 10 000 i k2 200 przez miesiąc (poziom d3oh25 przed suplementacją :16) , magnez+potas , koenzym Q10 i b complex.

  30. m. 22 stycznia 2017 o 14:45

    Magnez mam 2.29 przy normie 1.80-2,50 ,a potas 4,72 przy normie 3,50-5,00

    1. Pepsi Eliot 22 stycznia 2017 o 15:56

      normy magnezu w krwi nie powiedzą aż tak dużo, bo we krwi musi być odpowiednia ilość magnezu, natomiast brakuje go w komórkach
      pewnie bierzesz suple

  31. m. 22 stycznia 2017 o 20:29

    tak.. ale jak się pozbyć tego wapnia z krwi Pepsi..

    1. Pepsi Eliot 22 stycznia 2017 o 21:04

      witamina K2 (mk7), nie jestem lekarzem, magnez

    2. grzegorzadam 22 stycznia 2017 o 23:02
  32. Beata 22 stycznia 2017 o 22:03

    Pepsi może Ty jesteś w stanie mi coś wytłumaczyć. Od dłuższego czasu jestem jakby otepiala emocjonalnie, nie czuję zbytnio radości ani smutku czasem tylko złość lub irytacje. Mąż cały czas dopytuje co mi jest a ja nie wiem co mi jest. Jedyną osobą przy której czasem czuje się normalnie jest moja mlodsza córka. Dodatkowo nie czuje kompletnie potrzeby kontaktu z innymi ludźmi. Wkurza mnie ten stan. Chciałabym umieć cieszyć się tak jak kiedyś.

    1. Pepsi Eliot 23 stycznia 2017 o 07:51

      złość to jest prosta wynikowa lęków, więc spoko siedzisz w matrixie, tyle, że trochę wypalona
      proponuję sport, bieganie, oddechy, śpiewanie, taniec, wysprzątanie domu na lux, no i piękna przyroda, nawadnianie, przyglądanie się sobie z boku, ale od środka
      zrób też badania na pasożyty i TSH (i reszta hormonów tarczycy, i przeciwciałą) oraz żelazo, B12, kwas foliowy, homocysteina, 25(OH)D, oraz kortyzol

      1. Malgosia 71 23 stycznia 2017 o 08:00

        Przepraszam,ze wrzuce 2 grosze ale na moja wiedze kortyzol jest trudno sprswdzic bo jest bardzo zmienny. Tutaj Pani musialaby sie polozyc do szpitala i co 3h mierzyc poziom kortyzolu…i tak przez caly dzien. Pytania ktory szpital to zrobi. Przy tarczycy dorzucilabym badanie Rt3 czyli odwrotna i CRP. To moje skromne spostrzezenie:)

        1. Pepsi Eliot 23 stycznia 2017 o 08:15

          są różne normy na konkretną porę dnia, nawet jeden pomiar z określeniem godziny pomiaru już może coś powiedzieć, ale rzeczywiście nie jest to oczywiste, bo gdy następuje już zmęczenie nadnerczy, to podczas okresu przejściowego, kortyzol ukaże sie jako jak najbardziej prawidłowy, więc potrzebny jest wywiad, i badanie kortyzolu co jakiś czas. oczywiście że od dawna piszę o odwróconym T3 http://www.pepsieliot.com/czy-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/, w tym artykule i innych, ale nie jest to łatwo zrobić w Polsce

  33. Beata 23 stycznia 2017 o 09:34

    Dziękuję Pepsi za odpowiedź. Zróbie te badania bo może coś w tym jest. W zeszłym tygodniu robiłam morfologie i wyszła idealnie. Robiłam też TSH samo, wynik 5,6 – jak widzisz powyżej normy.

  34. Mario 7 lutego 2017 o 15:18

    Świetny tekst!

  35. She37 16 marca 2017 o 00:05

    CIAo kochani, co myslicie o solarium ? Unikac czy mozna pare razy?

  36. agaaga 16 kwietnia 2017 o 15:58

    Ważne aby pisać iż nie powinno się brać tryptofanu podczas gdy zażywa się SSRI/SNRI (antydepresanty na receptę), MAOI (inhibitory aminooksydazy, inne antydepresanty na receptę), DXM (acodin, tussidex), chociaż jest bezpieczniejszy w porównaniu do 5-HTP.

    1. grzegorzadam 17 kwietnia 2017 o 07:34

      próbujemy, często skutecznie odnaleźć ścieżki powrotu do zdrowia bez zażywania ”antydepresantów”’ z fluorem w skłądzie.
      To nie jest dobry kierunek.
      Kuracje oczyszczające, potem witaminowo-mineralne potrafią doprowadzić dom remisji wielu ”nieuleczalnych” chorób
      łącznie z Parkinsonem i Alzheimerem.
      Oczyszczanie-chelatacja jest tu kluczem.

  37. Anuszka 17 kwietnia 2017 o 12:57

    A można tryptofan brać razem z Inositolem..?

  38. Pszczolisia 27 kwietnia 2017 o 12:25

    robiłam niedawno takie ustawienie, bardzo polecam.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze