logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
259 online
50 066 470

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Droga do świetnie prosperującego e-biznesu, czyli recenzja książki o zarabianiu, bez wychodzenia z domu

Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?

Droga do świetnie prosperującego e-biznesu, czyli recenzja książki o zarabianiu, bez wychodzenia z domu

Hej, hej Drogiej Burżuazji czytającej prawdy i klechdy,

Mam już pierwsze odezwy od czytelników mojego e-booka „Jak zarabiać w Internecie? Jak zarobić na blogu?, czyli droga do świetnie prosperującego e-biznesu”

Generalnie przeważa entuzjazm, co mnie też napawa entuzjazmem.
Wpadło kilka recenzji, ale jak to bywa, gdy film się podoba, to super, ale każdy reżyser, czy plastyk, chociaż zapewnia, że wszystko robi dla przeciętnego odbiorcy, chciałby również mieć pozytywne recenzje od zawodowych krytyków, czyli wyjadaczy w temacie. 

Tak mnie, szczególnie ucieszyła recenzja JP, która kupiła mojego e-booka, ponieważ wiem, że to „ netowa wyżeraczka” i niejedną stronę już widziała/tworzyła i kuma, co w trawie piszczy. Dlatego przytaczam tę recenzję prawie w całości, na końcu wpisu. 

Oczywiście, że nie chodzi o to, że „laicy się nie poznają”, wręcz przeciwnie, taka opinia świadczy tylko o tym i utwierdza mnie w przekonaniu, że każdy neofita, który nie okaże się leniem ma poważne szanse zbudowania Wielkiej Strony, a co za tym idzie dobrze na niej zarabiać ma szansę.

Poniżej dwa króciutkie fragmenty mojego e-booka o zarabianiu:

(…) Prowadząc przez wiele lat działalność gospodarczą sądziłam, że dobry marketing, to znalezienie metod informowania o produkcie w taki sposób, aby inni chcieli go kupić. Sądziłam, że gdy będę miała dobry produkt, wystarczy o tym fakcie poinformować potencjalnych klientów, a oni zaraz go kupią.

Gdy zaczęłam bardziej przyglądać się temu zagadnieniu doznałam szoku, bowiem obiektywnie najlepsze produkty wcale nie cieszyły się najlepszym popytem. Wręcz przeciwnie, często te najmniej skuteczne sprzedawały się najlepiej.

Wtedy zrozumiałam jedną z najbardziej podstawowych rzeczy w biznesie, że dobre produkty sprzedajemy tylko dlatego, że ludzie ich potrzebują w danym momencie, a nie dlatego, że są dobre. To jest główna prawda marketingowa.

W związku z tym stworzenie strony, która da ludziom tylko to, co się im podoba, czego oni akurat potrzebują będzie o wiele bardziej skuteczne, niż oferowanie im tego co naszym zdaniem byłoby dla nich bardziej korzystne. (…)

(…) Trzeba pogodzić się z tym, że to o czym chcemy pisać już egzystuje w świecie internetowym, ale zawsze wszystko można zrobić jeszcze lepiej. Możesz zaoferować podobne treści w sposób lepszy i z innego punktu widzenia.

Gdy nauczysz się co jest ważne, zrozumiesz jakie prawidła rządzą konkurencyjnością i zaczniesz działać metodycznie, masz szanse wybić się i pozostawić konkurencję daleko w tyle.

Przecież Facebook, to portal, który zaoferował coś, co już od dawna istniało, ale w sposób inny i dlatego stał się wielkim sukcesem. Czyli okazuje się, że wystarczy zaoferować coś co już istnieje, ale w lepszy sposób. (…)

Chcesz dowiedzieć się więcej Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?

Poniżej recenzja JP

Zaprogramowani na sukces, czyli świetny e-book Pepsi Eliot

Po przeczytaniu 132 stron e-booka „ Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu? , czyli droga do świetnie prosperującego e-biznesu” chciałoby się zawłaszczyć zawartą tam wiedzę dla siebie i z nikim się nie dzielić.

No, a Papsi Eliot podzieliła się nią. 

Z wielką szczerością, jasno, logicznie i bardzo rzeczowo, z pomocą wielu obrazowych przykładów, pokazała jak od podstaw zbudować swoje myślenie o zarabianiu w sieci, a potem przekuć to na konkretne działania. Bez owijania w bawełnę, bez obiecywania cudów i gruszek na wierzbie.

Wręcz z zachętą do ciężkiej pracy.

Pepsi obiecała kompendium praktycznych ( bo sprawdzonych) informacji o tym, jak od podstaw zbudować własny biznes i dotrzymała słowa. Poważnie zainteresowani takim działaniem znajdą tam wszystko, czego potrzebują – jak stworzyć stronę, jak ją dobrze pozycjonować, jak pisać, by docierać z naszym przekazem i intencjami, jak wreszcie zachowywać się wobec swoich czytelników, by zapracować na ich zaufanie.

Największą wartością tej książki nie są jednak praktyczne informacje o dostawcy hostingu (nie znajdziecie ich zresztą w książce, za to w sieci jest ich na pęczki), czy przykłady produktów czy usług, na których można w sieci zarabiać.

Najwięcej dobrego zrobiła Pepsi pokazując marzycielom, że od marzeń o pracy w kapciach do naprawdę konstruktywnego jej wykonywania (czyli zarabiania) droga jest długa i wyboista. Zostaną na niej naprawdę tylko ci, którzy znajdą w sobie upór i konsekwencję. Tacy, którzy będą umieli podnosić się z kolan, zaakceptują swoje błędne decyzje i będą mieli odwagę pójść dalej.

Tacy z pewnością osiągną to, do czego dążą.

Pepsi świetnie pokazuje jak ta droga realnie wygląda. Zaczynała z marzeniami o swoim kawałku w sieci koncentrując się na witarianizmie, bo ta tematyka była jej emocjonalnie najbliższa.

Pierwszy post miał 30 wejść.

W ciągu dwóch lat z wielką pokorą wsłuchiwała i wczytywała się w opinie swoich unikalnych użytkowników (uu), by opracować metody dotarcia do nich z jak najlepszą odpowiedzią. Dzięki konsekwencji a potem, stopniowo, także coraz większej wiedzy o swoich czytelnikach, znalazła metodę, którą może teraz czystym sumieniem pokazać innym. (…)

(…) Z ciekawością obserwuję dokonania Pepsi. Teraz, uzbrojona w wiedzę z jej e-booka „ Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?, czyli droga do świetnie prosperującego e-biznesu” z jeszcze większą ciekawością patrzeć będę na jej kolejne kroki. Z pewnością mnie zaskoczy. Nie mam wątpliwości, że pozytywnie.

Natomiast mój własny e-biznes, o którym myślę poważnie, wydaje mi się obecnie jak najbardziej realny. E-book upewnił mnie po prostu w tym co mam robić, a dotąd sądziłam, że ludzie nie piszą takich książek, w których zdradzą swoje sekrety o zarabianiu pieniędzy.

Inne sekrety przychodzą im o wiele łatwiej.

JP

Koniec recenzji

Tym, którym wydaje się, że dzisiejszy wpis jest zbyt hagiograficznym podejściem do sprawy, od razu udzielam grzecznej odpowiedzi, że gdy sam nie ufasz swojemu dziełu, nie jesteś dzieła pewny na 100%, nikt Ci ostatecznie nie uwierzy.

A przekonania o słuszności sprawy są bardzo ważne nie tylko przy osiąganiu sukcesu finansowego. 


Serdeczności
Peps

(Visited 7 596 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. justyna 3 grudnia 2014 o 21:01

    Ppesi mam pytanie. Ostatnio zakupiłam u Ciebie witaminę D3 ( wg mnie najlepszy skład na rynku a przeszukałam chyba wzdłuż i w szerz ) i szykuję się do kolejnego zamówienia a tu niespodzianka : D3+K2 ,wzięłabym tę tylko mam zapytanie co do składu . Co to za kwasek cytrynowy jest w składzie ?? Czy naturalny np z cytryny czy chemiczny ???

    1. pepsieliot 3 grudnia 2014 o 21:33

      naturalny, ale tak czy siak są go mikroskopijne ilości, bo kwaskowatość jest od smaku wiśniowego też naturalnego

  2. Joanna Balaklejewska Wilson 3 grudnia 2014 o 23:10

    E-book jest podwojnie wartosciowy, bo jest wyczerpujacy i swietnie zorganizowany. Jest napisany bardzo przejrzyscie i szczegolowo, w taki sposob, ze nikt nie powinien miec kopotow ze zrozumieniem zawartej w nim tresci. Nic dodac – nic ujac.

    Pepsi czekam na kolejne ksiazki Twojego autorstwa. Usciski!

  3. Domi 7 grudnia 2014 o 13:03

    Dziś zamówiłam, nie mogę się doczekać:)

  4. Magda 12 stycznia 2015 o 11:37

    Na razie nie kupię, najpierw musiałabym zastanowić się, czy mam pomysł na cokolwiek, co mogę wrzucić na jakiś blog. Kiedyś prowadziłam kulinarny, ale to raczej nudne. Teraz myślę o blogu dotyczącym mojej (czyli innej niż np. chrześcijańska, muzułmańska itd.) koncepcji wiary, tylko co można sprzedawać na takim blogu, chyba tylko zbierać datki wzorem amerykańskich kaznodziejów.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się