logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
54 218 807

REWOLUCYJNA KSIĄŻKA O ZARABIANIU W NECIE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Google chce śledzić Cię jeszcze bardziej!

    google, pepsi eliot, this is bio

    Google chce śledzić Cię jeszcze bardziej!

    Hej Kochanie, już wkrótce blog zmieni swoją szatę, bo jest taka potrzeba i obok codziennych wpisów pojawi się dział z „niusikami”. Krótkimi wpisami wynikłymi z sytuacyjnej potrzeby serca, niekiedy ciekawości ego. Oto jeden z niusików:)

    Bycie anonimowym w sieci już od dawna jest tylko mrzonką. Skomplikowane narzędzia do analizy skanują Cię na podstawie słów kluczowych w mailach, kliknięć „lubię to” na facebooku, haseł jakie wpisujesz w przeglądarkę, a nawet Twojej lokalizacji.

    W ten sposób Google nie tylko ma nad Tobą kontrolę, ale ustala, co może Ci się potencjalnie spodobać

    I to nie jest tak, że dobry wujcio Google chce pokazać Ci jak najtrafniejsze wyniki, proponować Ci rzeczy, które potencjalnie chcesz obczaić i zwiększyć Twój komfort poruszania się po zawiłościach internetu.

    Co to, to nie!

    Firmy płacą Google grube siano, żeby uporczywie wyświetlało Ci reklamy pasty do zębów, jeśli kilka dni wcześniej czytałaś artykuły o paście bez fluoru, albo jakąś kupiłaś.

    Firmy (i nie tylko) płacą Google za statystyki, kto, w jakim wieku, po co, na co i co polubił.

    Google zapamiętuje wiele rzeczy o Tobie i to na zawsze, a te najbardziej podstawowe możesz sprawdzić o tutaj i tutaj.

    I jak, zgadli?

    Istnieją strony, tak zwane web archives, na których przeczytasz treść usuniętych już stron, wystarczy wpisać ich adres (na przykład tutaj).

    anonymous, google, pepsi eliot, this is bio

    Teraz Google wprowadza nowe, znacznie bardziej dociekliwe narzędzie analizy!

    Gigant w świecie przeglądarek ogłosił nową technologię, która będzie badać wpływ Twojego zachowania w internecie na zakupy w realnym świecie.

    Nowy system tworzy algorytm na podstawie danych transakcji z setek milionów kart kredytowych, w połączeniu ze znanymi już narzędziami reklamowymi przeglądarki.

    Megalityczna korporacja ostatnio zapowiedziała, że ich nowy system będzie przecierał wirtualne szlaki dla jednostek, pobierając dane i przenosząc ich ze skrzynki pocztowej na strony sklepów, w których akurat robią zakupy i na strony produktów, które kupują.

    O dziwo mówi się o rewolucji, jaką Google wprowadza w świat internetowej reklamy. Niekoniecznie jednak wspomina się o tym, że to także nowy krok w stronę absolutnej inwigilacji

    Co więcej, wujaszek Google rozkminił co zrobić, żeby zawsze być krok przed Tobą. Ani wyłączenie sprzętu, ani zostawienie smartfona/laptopa/etc. w domu nie uchroni Cię przed mackami analityków google sprawdzającymi Twoje zakupowe nawyki porównane do aktywności jaką wykazujesz w internecie.

    I co o tym sądzisz?

    Źródła: 1

    pa!
    Twój Horry Porttier:)

    PS.

    Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.

    (Visited 3 207 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Carrie 20 czerwca 2017 o 21:33

      Śladami googla idą następni. Stąd akcje aplikacja pewnej sieci sprzedającej kosmetyki czy karta popularnej sieci dyskontów. W ramach paru tańszych zakupów dajemy numer telefonu, adres poczty i dane personalne w gratisie. Nieznajomość prawa internetu szkodzi. Równie mocno jak rezygnacja z własnej prywatności i epatowanie zdjęciami wlasnymi, z psem, przyjaciólką i lubym z miejsc gdzie byliśmy. Sami sobie dajemy robić inwiligację….

      1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2017 o 22:49

        myślę że od tego już nie ma odwrotu, chyba źe podziemie internetowe 🙂

        1. Carrie 21 czerwca 2017 o 02:24

          Co ujawnilismy to wiedzą, wazne zeby nie wciagac innych wiec nie oznaczac osob, miejsc etc pamietajac o chociazby tworzeniu profili-cieni.

          I popatrzec na to jak na House of Card na żywo

    2. Anes 21 czerwca 2017 o 00:12

      Kilka razy mialam sytuacje ze rozmawialam zkims o czyms nigdy wczesniej nie sprawdzajac tego w sieci , nie googlujac tego. Np ktos mi opowiada o smartwatchu o ktorym pojecia nie mialam. Godzine pozniej wlaczam laptop a tam reklamy smartwatchy na fb i innycj stronach gdzie wczesniej nigdy ich nie bylo. Kilka lub anawet kilkanascie razy mialam sytuacje gdzie w sklepie zwrocilo cos moja uwage i pkmyslalam o to ciekawe nigdy nie probowalam. A moze kupie . I np nie kupilam. Wracam do domu a tam fb instagram i wszystki przeglodarki kipia od reklam tego produktu…. no ja nie wiem ale to mi juz zalatuje na inwigilacje tzn mindecontrol

      1. Pepsi Eliot 21 czerwca 2017 o 07:39

        inwigilują

        1. grzegorzadam 22 czerwca 2017 o 09:30

          ”inteligentne” liczniki prądu, telewizory najnowsze, kamerki internetowe.
          Wszędzie wejdą.

        2. grzegorzadam 22 czerwca 2017 o 09:31

          Drony, to jest dopiero bezpośrednia obserwacja, nic nie umknie, uważni dostrzegą nocą nad miastami.

    3. Renotorii 21 czerwca 2017 o 18:46

      Kto nspisał niusika? Toż to oczywiste, że WG

      1. Pepsi Eliot 21 czerwca 2017 o 19:59

        😀

    4. Ala 21 czerwca 2017 o 22:37

      A niech se śledzą :). Reklam nie oglądam, bo mam adblocki w kompie, laptopie i telefonie. Reklam w mailach nie czytam, bo trafiają z automatu do spamu. Ich działania akuratu mnie spalają na panewce. I u wielu ludzi.

    5. agga 23 czerwca 2017 o 21:45

      Jestem uważana za dziwoląga, bo nie chcę korzystać z fejsa, czy innego insta. Założyłam kiedyś konto na fb ze względów zawodowych, ale bez nazwiska i danych, ale i tak nie korzystam, nie jestem aktywna, nigdy też niczego nie lajkuję itp, bo czuję, jak mnie odrzuca od tego typu rzeczy, normalnie czuję blokadę fizyczną. Ktoś wspomniał o aplikacji popularnego sklepu z kosmetykami – chyba chodzi o ten sklep z nazwą zaczynająca się na R? Zainteresowało mnie, bo często kupuję tam kosmetyki bio i żywność bio, a pani zachwalała, ze stali klienci otrzymują rabaty na produkty najczęściej przez nich kupowane. No fajnie. Ale jak weszłam na strone, powaliła mnie konieczność podawania wszystkich danych – PO CO??? Oczywiście zrezygnowałam. Eh… Permanentna inwigilacja, jak w znanym filmie;)
      Pepsi, podziemie internetowe? – Fajny pomysł;)) Widzę już, jak się tam ukrywamy, matrix w matrixie;)

      1. grzegorzadam 24 czerwca 2017 o 12:59

        Mają tam len ”BIO”, tyle że GMO.

    6. Argumental 3 lipca 2017 o 20:15

      Zwiastuję, że ilość zbieranych danych przytłoczy w najbliższym czasie zbierających i nie będą w stanie wydobyć się z tej góry informacji. Kto danymi wojuje, ten od danych ginie. 😉

    Dodaj komentarz