logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
185 online
50 086 952

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
I love witarianizm

2014 golJoł joł Arystokracji,

Dzisiaj jest ostatni dzień złego roku, oczywiście dla mnie. Dla wielu innych był to z pewnością świetny rok pierwszego pocałunku, może nawet kopulacji, roku rodzącej się miłości, pojawienia się wytęsknionej progenitury, świetnie prosperujących biznesów, ozdrowień, bo ze zdrowia jak po prostu jest, to i tak nikt się nie cieszy.
A więc jak dla mnie finito. Oczywiście jestem jedną z ostatnich osób, które przywiązywałyby szczególną wagę do umownych dat i wymyślonych terminów, jednak jak się psyche uprze, to właśnie tak będzie.

Roku won, czekam na nowe.

michael-arnstein-raw-food-diet-health-benefit-fruitarian-InspiRAWtion

Jak ja narzekam na parszywą trzynastkę, to co dopiero może powiedzieć pan Michael Arnsteina, który ma za sobą kilka bardzo nieprzyjemnych lat w fatalnej formie fizycznej, psychicznej i przede wszystkim wytrzymałościowej. A tego ostatniego szczególnie było panu Michałowi potrzebne, gdyż uparł się, że będzie biegaczem. I to na poważnie. Kolo się zawziął i przeszedł na prawdę parszywą drogę zanim natrafił na tę jedynie słuszną.

W rozmowie w CNN z dr. Sanjay Gupta powiedział. – Próbowałem wszystkiego, byłem na każdej diecie, w tym białkowej, jadłem kreatynę na wzrost ATP, wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, l-karnityną i BCAA zaczynałem każdy dzień, ale to dzień w którym odkryłem witarianizm stał się dla mnie i dla mojej kariery biegacza dniem przełomowym. Całkowicie zostałem przekształcony.

Obecnie czuję się jak nadczłowiek.

fruits-veggiesOdkąd Michał przeszedł na witarianizm, żywiąc się surowymi owocami i warzywami, z przewagą owoców jego wytrzymałość sportowca przeszła wszelkie oczekiwania.

Codziennie biegnie do pracy 15 kilometrów. Przed poranną przebieżką zjada yyy … 15 pomarańczy. Potem już tylko sobie biegnie, robiąc małą sjestę w Central Parku, gdyż pan Michael jest nowojorczykiem. Następnie jak nowo narodzony idzie tyrać do pracy.
Jest na diecie 811 i je dużo surowych owoców. Czuje się jak nadczłowiek. Ba, on czuje się jak wielkie zdrowe zwierzę.

Nie choruję i nie doznaję kontuzji. Po stu sześćdziesięciu kilometrach biegu moje ciało nie szwankuje – powiedział Michael.

I tego się trzymajmy! – dodała od siebie peps

Zwiększyła się jego wydajność do niepokojących rozmiarów maszyny biegaczej, poprawiła mu się w sensie dosłownym ostrość widzenia i wszystkie inne parametry. Jedząc 6000 kalorii dziennie ma jedynie 3-5% tkanki tłuszczowej. Zaś jako pierwszy Amerykanin osiągnął najszybszy czas w historii, siódmą lokatę na 100 mil czyli 160, 9344 kilometrów (sic!)

DrGraham333Oczywiście na słit foci obok to nie pan Michał, tylko mój idol dr, nie dr. Graham

Obecnie Michał ma nie tylko sokoli wzrok, ale jasny umysł, nawilżoną idealnie skórę, kiedyś podobno bardzo suchą, a nawet budzi się nie mając zaspanych oczu, z czego dawniej słynął.
Pan Michał wyzywa wszystkich i zaprasza w szranki. Zróbcie sobie surową dietę owocowo warzywną chociaż przez dwa tygodnie! To wystarczy, żebyście już poczuli to o co w życiu biega. O zwierzęcą radość życia. Pamiętajmy, że jesteśmy od pięt do czubków łepetyn przesiąknięci burżuazyjnymi przesądami, a tu o radość silnej pawianicy bujającej się na lianie się rozchodzi.

scottjurekNa drugiej słit foci, oczywiście mój inny idol Scott Jurek, ciekawe co by osiągnął na 811, gdyż jest zwykłym wegetarianinem

Michael Arnsteina pożegnał w sobie słabego człowieka w garniturze, natomiast odkrył w sobie zwierzęcą moc goryla.

I tego właśnie drogiej Socjecie życzę w nowym roku.

Życzę wszystkim moim czytelnikom, żeby zrzucili z siebie słabe poliestrowe garniturki i powlekli się naturalną sierścią mocy. I ja też będę się starała w tym roku Drogą Socjetę dogonić.

Lovciam Was.
paPapeps

(Visited 921 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Łysica 31 grudnia 2013 o 08:50

    Ja Ciebie też!
    Wszystkiego czego sobie życzysz w 2014 żeby Ci się spełniło!!!

  2. Siapa 31 grudnia 2013 o 08:57

    Droga Pepsinko z okazji nadchodzacego nowego roku wszystkiego naj naj lepszego i spełnienia marzeń.Oby 14-cie było lepsze niż 13-cie. Nie zmieniaj sie. Pozdrawiam

  3. czarna89 31 grudnia 2013 o 09:20

    Rzeczywiście ten rok dla wiekszości był ch…wy!!! Oby ten Nowy 2014 byl o wiele lepszy i pozytywniejszy, pełen nadziei!!! Życze Tobie Pepisi i Wam fanom i czytelnikom lektur, jakie daje nam Pepsi Eliot.
    Dużo, dużo zdrowia i miłości!!! 🙂

  4. Ag. 31 grudnia 2013 o 09:28

    Pepsi! Życzę najszczęśliwszego i pełnego mocy 2014! Dzięki Ci za tego bloga, to dla mnie jedno z ważniejszych miejsc w sieci. Zaraz kupuję nową książkę, yeah! A w „Złych” się pogubiłam, jednak systematyczne ogarnianie czegoś to dla roztrzepanej Ag czasem zbyt wiele;)

    1. pepsieliot 31 grudnia 2013 o 10:22

      Ag. nie czytaj ich w sensie Złych, wprowadzam masę zmian, będzie książka to przeczytasz 🙂

  5. Seweryn - Summer Breeze 31 grudnia 2013 o 10:04

    Myślę, że gdyby nie ten pan, który zmarł 23 marca Greg nie zdobyłby tytułu.
    A memu sercu bliski był Jeff Hannemann, który zmarł na alkoholową marskość wątroby.
    It’s only rock’n’roll?

  6. Seweryn - Summer Breeze 31 grudnia 2013 o 10:05

    Hanneman

  7. Kasia 31 grudnia 2013 o 10:32

    Kochana Pepsi oby następny rok nie był dla Ciebie ujowy tylko fantastyczny a przynajmniej zadowalający 😉 W każdym tego słowa znaczeniu ;p
    Buziaki 🙂

  8. Lucjan 31 grudnia 2013 o 11:52

    Najlepiej zbudowani panowie nie robią na mnie wrażenia, nawet witarianie, co innego z paniami! Nie muszą być witariankami!
    Dzięki Pepsi za Twój blog, dzięki za Twoją inteligencję i rzeczowe podejście do surowej diety! Życzę Ci wielu radości i szczęścia! Niech rok 2014 będzie dla Ciebie nowym początkiem marzeń i ich spełnień! Przesyłam Ci dużo ciepłych myśli!

  9. krycha 31 grudnia 2013 o 16:19

    Dzięki Pepsi za wszystko co dałaś nam w tym roku.Dla wielu z nas , przez to właśnie, ten rok mógł być i był znacznie lepszy .W ostatecznym rozrachunku dla Ciebie też był lepszy niż myślisz, bo dokonałaś wielkich rzeczy dla innych ,sama nie myśląc i nie przeczuwając nawet tego.Tak więc jeszcze raz dziękuję ,i wszystkiego co najlepsze w 2014 roku dla Ciebie i dla wszystkich twoich fanek i fanów.

  10. jagoda 31 grudnia 2013 o 17:10

    Najlepszego ! Joł 🙂

  11. ewa 31 grudnia 2013 o 18:46

    Dzięki Pepsi za Twój blog o witarianizmie.Czytając go,utwierdzam się w tym stylu życia. Dobrego 2014 roku.

  12. pepsieliot 1 stycznia 2014 o 09:35

    Kochani, jak zwykle bardzo się wzruszyłam Waszymi słowami, dziękówka ogromna

  13. AgaZ 1 stycznia 2014 o 23:32

    Wszystkiego Dobrego Peps w Nowym Lepszym Roku!!!
    Dziękuje za blog!!!

  14. Rio 2 stycznia 2014 o 21:18

    Heja Pepsi!!
    Najlepszego Nowego Roku dla Ciebie! Jedna dobra rzec ktora odnalazlem w 2013 to wlasnie Twoj blog! Trzymaj tak dalej!
    Drobna uwaga – na ostatnim photo niestety, nie jest Scott Jurek, tylko koles ktory ma na imie Jeff Lung 😉
    http://therunfactory.com/2012/09/14/behind-the-abs-some-detail-and-instruction-on-how-i-got-them-and-how-you-can-too/

    1. pepsieliot 3 stycznia 2014 o 08:11

      Rio hejusia thx, no właśnie taki nie do końca wydawał mi się jurkowaty 🙂

  15. QQ 7 stycznia 2014 o 18:28

    To tak na początek żeby każdy zaczaił różnice i wiedział o co biega:

    bo Michał
    http://www.runrace.net/images/group/gallery/5-12-12IceAge568.jpg

    To typowy długodystansowiec. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego czego by nie można osiągnąć na diecie z mięsem.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się