logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
149 online
54 073 112

this is bio, pepsi eliot, wzdęciaZRZUĆ BRZUCH Z SUPER SPALACZEM  BIKINI BURN TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Ile kosztuje dieta witariańska 811 w zimie?

    obów

    Kilka lat temu zadałam to samo pytanie, jednak wszystko jest płynne, wydaje się, że jest coraz większa konkurencja i faktycznie, w 2012 za kilogram bananów bio trzeba było wyskoczyć z dwudziestu zło, i objeździć całe miasto, żeby kupić kilka kilogramów, a obecnie w każdym Lidlu można kupić bio banany w cenie poniżej 6 zło, co stanowi kwotę nawiązującą do zwykłych bananów.

    Jednak chyba nadal tkwimy w paradoksie goryla, że pokarm najprostszy, najmniej zatruty i najmniej przetworzony jest najdroższy

    Wiele osób pyta mnie o dietę witariańską i chciałoby, ale w tym dziwnym i często zimnym kraju po prostu ich na nią nie stać. Średnia krajowa Greka „tego biedaka”, który musi zaciągać poważne kredyty w Banku Centralnym wynosi 2 tysiące euro miesięcznie i do tego za domem przez 3/4 roku, albo i dłużej, rośnie mu świeża rukola w postaci chwastu. Trochę to niesprawiedliwe, że wciąż mało zarabiamy, dlatego zawsze przy okazji zachęcam do wzięcia się za własne finanse, bo nikt tego lepiej od nas nie zrobi.

    To nie jest slogan.

    3

    śniadanie dla 2 osób, 20 bananów, paczka jagód, sałata strzępiasta, 1 mały melon

    Dlaczego 811 jest dla nas kosztowna?

    Nie ma tutaj mowy przecież o jedzeniu deserów z mielonych drogich nerkowców, surowym organicznym kakao, wypasionych krakersach z siemienia lnianego i marchewki pakowanych po 4 sztuki w miniaturowe pakieciki. Chociaż z drugiej strony, ci, którzy wybrali wersję witarianizmu wysoko tłuszczowego, jedzą zdecydowanie mniej. Jednak na 811 tak samo powinno się brać spirulinę, chlorellę, białko konopi, suplementować D3 z K2, B12, często jod, selen i cynk, oraz jeść organiczne produkty szczególnie te z listy parszywej dwunastki, w tym stosy zielonych liści.

    Jeżeli nie dysponujemy dowolną ilością gotówki, dietę 811 należy traktować jak inwestycję, bowiem ma właściwości uzdrawiające, a przede wszystkim dostarcza dużej ilości energii, co siedzi po przeciwległej stronie barykady -chorowania

    Wiele osób kompletnie nie jest zainteresowanych, aby wejść na tę trudną dietę, która do tego wszystkiego jest ściśle związana z dużą aktywnością fizyczną. Jednak sporo osób chciałoby zmierzyć się z 811 i nie robi tego, tylko z powodów ekonomicznych. To jest smutne i można powiedzieć, że ten kraj jest trochę chory. Nie dość, że nie mamy słońca pod dostatkiem, to jeszcze może zabraknąć pieniędzy na słoneczny pokarm.

    DSC04729

    śniadanie dla 2 osób, 20 bananów, paczka malin mrożonych,
    2 pęki pietruszki, 1 mały melon

    Wyobraźmy sobie zwykłą rodzinę zarabiającą średnie pieniądze, które pozwalają im przeżywać miesiąc w miesiąc bez specjalnych wyrzeczeń, a nawet odłożyć coś na wakacje nomen omen w Grecji.

    Po pierwsze, żeby nie spaść z masy mięśniowej na witariańskiej w 80% diecie, prawie w 100% roślinnej 811, czyli 80% kalorii z węglowodanów, 10% z tłuszczu i 10% z białka, musimy dużo jeść. Naprawdę dużo, gdyż jest to dieta wysoce energetyczna, w sensie, że silna termo geneza po posiłkowa bardzo szybko zamienia węglowodany surowe w energię.

    Wyobraźmy więc sobie przykładową rodzinę, która chce przejść na witariańską 811:

    Mom biega, papa bije się trzy razy w tygodniu na macie, albo w klatce, i dwoje nastolatków ćwiczących, jeden kulturystykę, drugi kalistenikę. Wszyscy chcą być na 811, ponieważ potrzebują masę energii i nie chcą chorować, ani teraz, ani w przyszłości.

    DSC05530

    śniadanie dla 2 osób, 20 bananów, 1 ananas, 1 opakowanie szpinaku baby,
    8 kiwi, starta skórka z jednej dużej cytryny

    Śniadanie dla 4 osobowej rodziny, zakupy:

    40 bananów (najlepiej bio), 2 duże melony (nie muszą być bio), 1 kilogram zielonych liści (jarmuż, szpinak, sałata rzymska, albo pietruszka) organik, gdyż akurat liście muszą być organik.

    Śniadanie, co można stosunkowo łatwo wyliczyć kosztuje rodzinę w zależności od pory roku dość sporo, ale chyba nie więcej niż obiad dla czwórki w MacDonald

    Przed śniadaniem rodzina pochłonie 6 litrów dobrej wody z sokiem z dwóch cytryn. Razy 30 dni w miesiącu, też da pewną kwotę.

    TU KUPISZ OMEGA 3 TiB, zero transów i metali ciężkich, potężne stężenie kwasów EPA DEHA

    Spirulina, po 3 – 5 gramów dziennie na osobę, wymiennie z chlorellą, witamina D3 + K2 przez 9 miesięcy w roku, Omega 3, oraz B12. Dodatkowe białko oprócz tego z liści zielonych, ale też z migdałów bio moczonych 6 godzin i orzechów włoskich moczonych 24 godziny, będzie można dostarczyć z organicznego hemp protein. 

    DSC05533

    śniadanie dla 1 osoby, 10 bananów, pół paczki szpinaku baby,
    4 kiwi, pół ananasa, skórka starta z połowy dużej cytryny

    Przy czym młody kulturysta w rodzinie prawdopodobnie zechce jeść dużo więcej białka, chociaż całkiem wystarczyłoby mu zwiększyć jego ilość o 2 dziesiąte grama do połowy grama na kilo masy ciała, czyli od 1,3 g, do góra 1,6 g. Z kolei syn zajarany kalisteniką chce też fajnie wyglądać, do tego traci niesamowitą ilość energii, gdyż trenuje też parcour.

    Będzie dobrze pasował do tej sytuacji poniższy mejl:

    Mam 22 lata, od 4 lat nie jem mięsa, eksperymentuję z dietą. Ostatnio kupiłem raw kakao, spirulinę, jagody goi. 

    Problem i moje zapytanie sprowadza się do tego, czy na raw diet mogę ćwiczyć i osiągać rezultaty, mianowicie od miesiąca trenuję Calenistykę? Zauważyłem, że przy zwiększeniu surowego jadła mam więcej energii i siły, ale czy na tym nie schudnę zbyt dużo? 

    Chciałbym przejść na 100% raw, ale obawiam sie drastycznego spadku masy ciała, można budować mięśnie na raw? Mam 180cm i ważę obecnie 70kg.

    Odpowiadam autorowi listu i wszystkim zainteresowanym, że na 80%, a nawet na 100% raw (chociaż zupełnie nie ma takiej potrzeby, aby być całkowicie „surowym”) jesteśmy w stanie zbudować masę mięśniową, mieć potężną energię, przy tym robić flagę i podciągać się bądź ile razy. Jednak obok właściwego treningu oczywiście, potrzeba naprawdę duuużo jeść.

    Dużo i odpowiednio jeść

    Zasada jest bowiem jedna:

    Postaraj się, aby efekty Twojej diety i terningu nigdy nie były przypadkowe

    Nigdy nie możemy lekceważyć mięśni

    Szczególnie surowa dieta roślinna stwarza pewien problem, bowiem natychmiast po zjedzeniu węglowodanów prostych 40% zamienia się w energię. Warzywa liściaste, jak idealne „mięso” jarmużu dostarczają dobre białko, ale żeby wbudować je w mięsień potrzeba bardzo dużo energii, gdy 40% ulotni się zaraz po zjedzeniu, możemy mieć problem, gdy jemy zbyt mało. Z drugiej strony mięśnie muszą być stymulowane treningiem do wzrostu.

    Jedno jest pewne, że nie ma zdrowia bez posiadania odpowiedniej ilości masy mięśniowej

    Nie wierzmy w mity, że życie można zdrowo przeżyć z rachityczną postawą

    Mnisi buddyjscy ćwiczą swoje mięśnie

    TU KUPISZ w 100% ORGANICZNĄ SPIRULINĘ THIS IS BIO

    Z drugiej strony ludzie bardzo nastawieni na budowę masy mięśniowej nie mają pojęcia, albo po prostu nie wierzą, że połowa ilości białka proteogennego, które spożywają, wystarczyłaby w zupełności, gdyby tylko było to pełne w całą pulę aminokwasów egzogennych w dużym procencie białko roślinne, które odkwasiłoby bardzo zatrute organizmy i samo z siebie dotleniło komórki.

    Zresztą nie mam nic przeciwko wyizolowanej argininie i innych prekursorach tlenku azotu, wręcz przeciwnie, uważam ją za świetne rozwiązanie dla wielu ludzi, w tym wielu z chorobami krążenia. W końcu kolega, który odkrył takie właściwości tego aminokwasu dostał Nobla.

    2 pooranne koktajle

    Śniadanie dla 2 osób, 20 bananów, paczka szpinaku baby, 4 mango

    Wracając do wyliczeń dla naszej czteroosobowej rodziny aktywnych ludzi:

    Było już śniadanie i suplementacja. Następnie jest jeszcze drugi główny, obok śniadania posiłek dzienny, również bardzo ważny, tym bardziej, że w związku z nagminnym brakiem czasu rano, jest to często posiłek po treningowy.

    Generalnie na diecie 811 nie jesz często, góra 3, a najlepiej 2 razy, natomiast długo stosujesz codzienny post oczyszczający, czyli od stosunkowo wczesnej kolacji do stosunkowo późnego śniadania nic nie jesz, a jedynie pijesz czystą wodę, wodę z cytryną, lub limonką, albo herbaty ziołowe.

    Jedzenie późnym wieczorem nie jest korzystne z paru powodów:

    Uno, narażamy nasz organizm na proces trawienia, zamiast wyciszenia i regeneracyjnego snu.

    Sekundo, byłoby to coś jak karmienie konia stojącego w stajni wysoko energetycznym owsem. Gdy koń nie idzie do pracy, to nie należy mu podawać wysoko energetycznych mieszanek, gdyż dostanie szajby energetycznej.

    sok z marchewki

    sok z 1,5 kg marchwi, dużego selera naciowego i 3 jabłek

    Po co nam szajba energetyczna do snu? Może do coitus, ale to całkiem inna sprawa.

    Będąc na „normalnej” diecie już  po paru godzinach od nawet obfitego śniadania, robimy się głodni i słaniający się na nogach, gdyż spada nam cukier, do tego stopnia, że nie może być mowy o żadnym treningu, gdy tymczasem na 811, zjesz 1 banana i możesz iść świeży na trening. To jest największy paradoks 811, czyli, że jesz bardzo dużo prostych cukrów, ale długo nie odczuwasz głodu.

    NOWOŚĆ!!! TU KUPISZ sproszkowany, w 100% organiczny BROKUŁ This is BIO

    Tak czy siak często po treningu, albo po prostu po pracy, zjadamy nasz drugi duży posiłek dnia.

    Do tego surowego posiłku zwykle, a w zimie właściwie nie da się inaczej, dokładamy gotowany pokarm w postaci słodkich ziemniaków, brokułów, brukselki, ryżu, czy jakiejś dobrej kaszy. Generalnie odradza się rośliny strączkowe, a jeżeli już to tylko fermentowaną soję, bowiem soja nawet organiczna w postaci mleka, czy tofu, albo innej zagęszcza krew.

    DSC05491

    bakłażan będzie jednym z gotowanych składników w tej „sałatce”

    Ów gotowany składnik, czy składniki dodajemy do dużej porcji sałaty składającej się z zielonych warzyw liściastych (ponownie kilogram bio dla całej rodziny) i innych świeżych składników, jak pomidory, kapustą, w tym kiszoną, ogórkami i 2 awokado (po pół dziennie na osobę, wymiennie z orzechami, czy migdałami).

    DSC05507posiłek z gotowanymi pieczarkami, bakłażanem i cebulą,
    oraz makaronem z kaszy gryczanej, surowe jest awokado,
    oraz cukinia, a także wielka porcja sałaty z pomidorami,
    (której nie ma na zdjęciu) z sosem z kurkumy, pieprzu czarnego,
    octu balsamicznego i niewielkiej ilości oleju kokosowego, lub najlepszej oliwy

    Zwykle jeśli upieramy się, aby być w 100% surowo, to w końcu bazą posiłku staje się większa ilość tłuszczu i za chwilę nie jesteśmy już na 811, tylko na witarianizmie wysoko tłuszczowym. Pożeramy ogromne ilości pro zapalnego Omega 6, twierdząc, że to przecież niezbędny kwas tłuszczowy i zaczynamy się źle czuć. Po czym piszemy w komentarzach na blogu 811, że nam witarianizm nie służy. Więc radzę wtedy oprzeć się na większej ilości soków warzywnych, a nie uciekać się do kolejnej porcji sernika raw z daktyli i nerkowców. Zawsze lepiej kropnąć sok z 3 kilogramów bio marchwi, (dla naszej rodziny to będzie 12 kilogramów marchwi!), bo nawet wieczorem soki warzywne kapitalnie oczyszczają i uzupełniają energię i łatwo się trawią.

    acai, this is bio, pepsi eliot

    TU KUPISZ Super antyoksydant JAGODA ACAI 100 % organic This is BIO dodatek do zielonych szejków, ORAC 102 700 (sic!)

    Przy założeniu jedzenia najlepszych surowych w 80% węglowodanów w ilości 10 g na kilogram masy ciała, i przy założeniu jedzenia najlepszego białka roślinnego w ilościach 1,1 g na kilogram masy ciała i przy założeniu zjadania odpowiedniej ilości (około 10% kalorii dziennie z tłuszczu) najlepszego tłuszczu, ktoś może jednak zobaczyć yyy … ścianę.

    Póki co ściana niestety jest

    Zupełnie ma się rzecz inaczej w Stanach, Niemczech, Francji, Grecji, Hiszpanii, czy nawet wyspowej Anglii, nie mówiąc już o niezwykle witariańskiej Kostaryce.

    Banana_Fruit

    Banany, którymi najczęściej nie interesują się zwykli ludzie, produkują CMN (Czynnik Martwicy Nowotworów), czyli substancję, która zwalcza patologiczne komórki; niektórym wydaje się, że taki produkt nie nadaje się do jedzenia, a to właśnie „brązowe” banany mają zbawienny wpływ na zdrowie człowieka. Im banan dojrzalszy, tym lepsze ma właściwości antyrakowe, ze względu na produkcję substancji CMN

    Dlatego ludzie powinni organizować się, podpowiadać sobie wzajemnie gdzie kupować i jak kupować, tym bardziej, że bananami, którymi witarianie na 811 są zainteresowani zwykli obywatele z pewnością nie. Chociaż Cejrowski swego czasu łaził i rozgłaszał, żeby jeść tylko te z plamkami, ale nikt mu nie uwierzył.

    DSC03806

    lodówka musi być dosłownie wypchana owocami i warzywami, bo je się naprawdę dużo

    Jednak cokolwiek by nie powiedzieć, gdy zachowamy odpowiednie proporcje ingredientów na 811 i będziemy pamiętali o wielkiej ilości zieleniny, do tego nie zapomnimy o odpowiednim treningu, dostaniemy nie tylko potężną energię, synonim witalności, czyli zdrowia, ale również ładne mięśnie. 

    Witaminy C raczej nikomu nie zabraknie, jednak zawsze należy mieć na uwadze aminokwasy Glicynę, Prolinę, oraz Lizynę, no i wiadomo antykatabolik Glutaminę.

    DSC03699

    szpinak przed kąpielą w mineralce

    Przy okazji powtórzę:

    Należy  pamiętać, że nie jesteś na 811, gdy:
    1.
    Mniej niż 2% twoich dziennie spożywanych kalorii pochodzi z warzyw i zieleniny. Dla osiągnięcia prawdziwego zdrowia dr. Graham zaleca spożywanie od 2 do 6% kalorii w postaci zielonych liści (sałata, szpinak itp). Aby 4% kalorii pochodziło z zieleniny przy spożywaniu 2000 kalorii dziennie należałoby zjadać ponad pół kilograma zieleniny każdego dnia!
    2.
    Gdy Twoje spożycie kalorii jest niewystarczające do utrzymania pożądanej przez ciebie wagi. Twoja aktywność fizyczna stanowi mniej niż 40% twojego dziennego zapotrzebowania na kalorie (spalając 2000 kalorii dziennie minimum 800 kcal powinno pochodzić z wysiłku fizycznego).
    3.
    Gdy nie spełniasz potrzeb swojego organizmu na sen.
    4.
    Podjadasz coś przez cały dzień zamiast spożywać od jednego do czterech posiłków (absolutne maksimum i musi być logicznie uzasadnione) dziennie.
    5.
    Brak Ci emocjonalnej równowagi, czyli Twój tryb życia jest na tyle stresujący, że powoduje ciągły wysiłek nadnerczy. No właśnie o wilku mowa, czyli o hormonach katabolicznych.
    6.
    Wystawiasz swoje ciało w całości (lub częściowo) nagie na działanie promieni słonecznych przez mniej niż 30 minut dziennie.Nasze ciała wymagają, aby wystawiać je na słońce minimum na 15 minut dziennie co umożliwia produkowanie wystarczającej ilości witaminy D. Uważam 30 minut dziennie jako zdrowe minimum… pamiętajmy, że nasz gatunek nie został stworzony do życia w zamkniętych pomieszczeniach.

    Dlatego w Polsce obowiązuje suplementacja D3 przez 3/4 roku wraz z protokołem K2

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    tak wygląda składzik pod schodami po wizycie w Lidlu

    To jest właśnie taki paradoks goryla

    owocek)

    (Visited 9 645 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. marta 9 października 2015 o 09:52

      Pepsi, a Ty suplementujesz prolinę i lizynę?

      1. pepsieliot 9 października 2015 o 10:07

        suplementuję kolagen

        1. Marcin 21 października 2015 o 13:14

          Wybacz Pepsi, ze trochę nie na temat ale jako Twój wierny czytelnik i klient ( kupuję chlorellę i liposomal dla dzieci ) mam kilka pytań:
          – czy 6-latek może brać pół saszetki lipo codziennie ? ( daję synkowi z surowym sokiem ). Od czasu suplementacji infekcje są pod kontrolą.
          – sam jestem na 80/10/10 w 80-90% surówka. Ogólnie mój stan zdrowia jest ok ale nie mogę się uporać się z candidą. Próbowałem wszystkiego – nawet jadłem same banany przez 12 dni, później wieczorem dodałem sałatki bez tłuszczu. Ale to nie przyniosło rezultatów, dodatkowo miałem problemy ze skórą ( sucha, głebokie, krwawiące pęknięcia na palcach dłoni ) i słabe libido, po dodaniu niewielkiej ilosci tłuszczy do sałatki ( 1/3 awokado lub olej kokosowy ) problemy z skórą znikają. Teraz zdałem sobie sprawę,że mam słabe kwasy żołądkowe. Próbowałem pić ocet jabłkowy bio ale to nie pomagało. Teraz dołączyłem betainę hcl z pepsyną i czuję się świetnie. W związku z tym co myślisz:
          – ocet jabłkowy a candida?
          – sól himalajska przy grzybicy – ponoć nie można ( dodawałem szczyptę -dwie do wieczornej sałatki ). Martwię się, że jak w ogóle zrezygnuję z soli to co z kwasem żołądkowym.
          – gdzie kupujesz swoją wodę, którą pijesz?
          – mam pionowe bruzdy na paznokciach – czy to brak cynku? Jeśli tak to gdzie mogę kupić surowe łuskane pestki dyni?
          – co myślisz o surowych pieczarkach? Ostatnio jadłem marynowane w occie jabłkowym,cytrynie i w ziołach i były wyśmienite.
          – czy jesz surowe kalafiory/brokuły ?
          – czy mogę przy grzybicy jeść ugotowną strawę? ( quinoa/gyka lub soczewica ) + surówka oczywiście.
          Z góry dziękuję.

          1. pepsieliot 21 października 2015 o 13:40

            nie jem surowych grzybów, ani brokułów, kalafiory jem surowe, ale mocno zmielone i z cytryną, robią za ryż do sushi, w ogóle mało jem grzybów, dziecko może jeść liposomal C, oczywiście po konsultacji z lekarzem pediatrą,bo ja nie jestem lekarzem. Witarianom często brakuje cynku, pomimo, że jest on między innymi w arbuzach, kabaczkach i dyni.
            Jak wyglądają twoje badania Krwi. Nie każdy może być na diecie witaraińskiej 80/10/10.
            To co piszesz jest bardzo dziwne, nie powinieneś mieć przerostu candidy, jak jesz tak mało tłuszczu. Trochę dobrej soli himalajskiej, czy morskiej szarej traktuj jako super odżywkę z masą cennych minerałów śladowych.Skąd wiesz, że masz przerost Candidy? Ile jesz kalorii dziennie? Czy uprawiasz sport? Jaki masz poziom 25(OH)D i B12, oraz żelaza (ferrytyna). Czym zapewniasz sobie EPA? Bo jak z siemeinei lnianego tylko, to trochę może być lipa.

            1. granicus 15 czerwca 2016 o 13:01

              Pepsi, próbuję od tygodnia z bananami na śniadanie, ale:
              1) 10 bananów to naprawdę duzo, tak słodkiego śniadania jeszcze nie jadłem – czy jest sposób by ten szejk jakoś dostosować?
              2) po kilku bananach zapycha mi się nos i czuje kluchę w gardle, jakby alergiczne – czy to normalne?
              Banany ze znanego discount u, suplementy Omega 3, chlorella, spirulina, probiotyk ze sklepu thisisbio..
              Z góry dziękuję za odpowiedź bo nie wiem czy to jest ok.

            2. pepsieliot 15 czerwca 2016 o 19:44

              Nie jedz bananów jak nie mozesz, widocznie to nie jest pożywienie dla Ciebie, albo to się zmieni po czasie

    2. Beata 9 października 2015 o 11:02

      Czy moglabys podac nazwe firmy kolagenu ktory suplementujesz?

      1. pepsieliot 9 października 2015 o 13:10

        Biorę ten, ale będziemy mieli też inne dobre do wyboru http://thisisbio.pl/stawy-wiezadla-kosci/65-collagen-caps-180kaps-full-force-.html

        1. marta 9 października 2015 o 21:40

          A glukozamine też bierzesz Droga Pepsi?

          1. pepsieliot 10 października 2015 o 00:05

            nie, tylko kolagen, co nie znaczy, że nie zrobię sobie kuracji przed nartami

      2. Marcin 22 października 2015 o 13:12

        Serdecznie dziękuję za Twoją szybką odpowiedź. Przerost grzybicy mam ( tak myslę ) bo mam język z białym nalotem, afty, gazy i wcześniej na diecie normalnej/kulturystycznej chodziłem do toalety 6-8 razy -masakra. Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i 3 razy w tygodniu biegam lub rano robię aeroby. Mój dzień wygląda tak:
        ok 6 pobudka piję ok 1,5 litra wody z cytryną i/lub wyciskanym sokiem jabłkowym i świeżym imbirem, selen.
        ok 9 śniadanie – shake ok 12 bananów z spiruliną
        ok 13 – shake z 8 bananów z zieleniną
        ok 16:15 trening na siłowni
        ok 17:30 shake z namoczonych surowych rodzynek, ananasa, soku z 3 świeżych pomarańczy, surowa proteina ryżowa ( sunwarrior ) + kreatyna, borax ( na podniesienie testosteronu ), chlorella ( boję się metali ciężkich z proteinki ), betaina ( bez tego odbijało mi się białkiem ryżowym).
        ok 18:30-19 kolacja jakaś zilenina z 1/2 awokado i/lub proteina surowa konopna + warzywa, kiszony ogórek
        Wit D3 ( devicap ) ok 14-18 kropli, DHA z alg, czasem dodaję leenlife
        Badań krwi niestety nie robiłem już dawno. Od czasu jak przeszedłem na surową nie choruję, tzn. cofnęła mi się astma i alergia na pyłki. Nie przeziębiam się. Ale mam wory pod oczami i ten brak cynku jak myślę. A zapomniałem dodać, że mam jeszcze boreliozę ( miałem rumień i potwierdzoną borelkę przez lekarzy ok. 18 lat temu – antybiotyków nie dostałem ), nadal „strzelają mi stawy”. Co o tym myślisz?

      3. Marcin 23 października 2015 o 10:14

        Serdecznie dziękuję za Twoją odpowiedź. Przerost grzybicy mam ( tak myslę ) bo mam język z białym nalotem, afty, miałem swędząca skóra przy paznokciach u rąk, pękające, krwawiące rany na palcach u rąk, gazy i wcześniej na diecie normalnej/kulturystycznej chodziłem do toalety 6-8 razy -masakra. Teraz większość z tych obiawów nie ma ( tylko język biało/ różowy )Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i 3 razy w tygodniu biegam lub rano robię aeroby. Mój dzień wygląda tak:
        ok 6 pobudka piję ok 1,5 litra wody z cytryną lub sokiem jabłkowym i świeżym imbirem, selen.
        ok 9 śniadanie – shake ok 12 bananów z spiruliną
        ok 13 – shake z 8 bananów z zieleniną
        ok 16:15 trening na siłowni
        ok 17:30 shake z namoczonych surowych rodzynek, ananasa, soku z 3 świeżych pomarańczy, surowa proteina ryżowa ( sanwarrior ) + kreatyna, borax ( na podniesienie testosteronu ), chlorella ( boję się metali ciężkich z proteinki ), betaina ( bez tego odbijało mi się białkiem ryżowym).
        ok 18:30-19 kolacja jakaś zilenina z 1/2 awokado lub proteina surowa konopna + warzywa, 3-4 kiszone ogóreki ( to dzięki nim wiele objawów ustąpiło – jezyk też jakby bardziej różowy )
        Wit D3 ( devicap ) ok 14-18 kropli, DHA z alg, czasem dodaję leenlife
        Badań krwi niestety nie robiłem już dawno. Co o tym myślisz? A zapomniałem dodać, że mam jeszcze boreliozę.

    3. Przemo 9 października 2015 o 11:52

      PEPSI! Jesteś mistrz 🙂 Szacun za determinacje. Zdradzisz mniej więcej oczywiście jakie to są koszty PLN dla 2ch dorosłych aktywnych osób? Wraz z niezbędną suplementacją witaminowo mineralną… innymi słowy kiedy się je wszystko co niezbędne by zdrowym być dla 90kg chłopa i 55kg dziołchy? Cel sobie chcemy wyznaczyć do jakiej kwoty hajsu mamy zmierzać… Dzięki z góry!

    4. dede 9 października 2015 o 14:31

      Pepsi,czy wiesz coś może na temat preparatu Padma Basic?Tu jego skład:
      – korzeń costusa,mech islandzki,owoc miodli indyjskiej,owoc kardamonu,owoc migdałecznika,czerwone drewno sandałowe,owoc korzennika,owoc aegle sepia,siarczan wapnia,ziele orlika,korzeń lukrecji,ziele babki,ziele rdestu,ziele pięciornika,kwiat goździka,kłącze hedychii,ziele sida cordifolia,korzeń waleriany,liść sałaty,kwiat nagietka,kamfora naturalna
      Szukam czegoś naturalnego na odporność dla dzieci i dorosłych (w jednym). Wydaje mi się,że to może być klęska urodzaju.Tak dużo tych sładników:/Z drugiej jednak strony sama natura. Tylko czy jeden składnik nie będzie np.blokował działania drugiego?

    5. Gosia 9 października 2015 o 20:38

      Pepsi a jeśli trening jest późno wieczorem to co? Tzn co wtedy najlepiej zjesc, bo opcja niejedzeniapo wysilku mnie nie przekonuje :/

      1. pepsieliot 9 października 2015 o 20:52

        to jest zła opcja, bo się gorzej śpi,zjedz banana i idź spać

    6. Kasia 9 października 2015 o 22:45

      Dołączam się do pytania Przemo napisz ile kosztuje Cię taka dieta miesięcznie? Ten dostęp do eko liści i innych szmerów bajerów jest wciąż trudny zwłaszcza w mniejszych miastach, u mnie banany eko wciąz po 7,50 za PÓŁ kilo :/ we wszystkich lidlach też nie ma eko owoców i warzyw, zostaje mi tylko przeprowadzka…

      1. pepsieliot 10 października 2015 o 00:04

        Podałam wszystkie informacje, każdy może wyliczyć sobie sam w zależności od cen w jego mieście, oraz od wyboru suplementów

    7. Magda 10 października 2015 o 10:42

      Pepsi, Grzegorzu potrzebuję rady… Mam problem z brzydka skórą, praktycznie od zawsze – dermatolodzy stwierdzili trądzik zaskórnikowo – krostkowy. jako leczenie proponują doustne retinoidy. Poczytałam o skutkach ubocznych i szukam jakiejś alternatywy. Co polecacie doraźnie? Co włączyć do diety, co wyeliminować? Pomóżcie proszę.

      1. pepsieliot 10 października 2015 o 15:30

        Magda w takich przypadkach najczęściej należy się zastanowić nad czymś wręcz przeciwnym, czyli co wyłączyć z diety?

        1. TeżBasia 10 października 2015 o 22:08

          Ja polecam dietę warzywną niskoskrobiową, niskokaloryczną, 2- tygodniową, zwaną też w Pl dietą dr Dąbrowskiej lub postem Daniela. Ja próbowałam wszystkiego, byłam kilka miesięcy na 100% raw, wcześniej długo przestawiałam się na coraz zdrowszy styl życia i nic nie drgnęło… dopiero 2 tyg samych warzyw i nic ponadto niesamowicie pomogło

          1. pepsieliot 11 października 2015 o 10:27

            Nie ma nic gorszego niż dieta nisko kaloryczna, energia, witalność to podstawy zdrowego ciała !!! Codzienny post jest doskonały, poszczenie w dłuższym czasie jest wykańczające

            1. Lola 11 października 2015 o 20:04

              Znaczy lepiej pościć codziennie w krótkim czasie? A w jakim dokładnie?

            2. pepsieliot 11 października 2015 o 20:06

              Nie w krótkim tylko dość długim, bo jesz tylko w ciągu 8 godzin, czy nawet krócej (niektórzy jedzą tylko przez 4 lub nawet 2 godziny) a resztę pościsz pijąc herbatki ziołowe, albo tylko wodę

    8. Kasia 10 października 2015 o 12:19

      Cześć Pepsi, a czy będąc w ciąży (7 m-c) można przyjmować kolagen full force i probiotyk Swanson Ultimate 16 Strain?

      1. pepsieliot 10 października 2015 o 15:27

        Kasiu na takie pytania może Ci odpowiedzieć tylko lekarz prowadzący

        1. Ania 11 października 2015 o 09:07

          Pepsi, jak tak się zastanawiam, bo naprawde rozmowa z takim lekarzem, to niejednokrotnie jak ze „ślepym, o kolorach”, oni często nie wiedza co to chlorella jest. Tu chodzi bardziej o to czy ogólnie w ciąży można brać kolagen i taki probiotyk. Moze Noemi ma jakieś doświadczenie w tej kwestii i mogłaby wypowiedzieć się, lub inne dziewczyny, które były/są w ciąży i brały tego typu suplementy.

          1. pepsieliot 11 października 2015 o 10:11

            Aniu zarówno ja, jak zapewne Noemi doskonale wiemy co i ile trzeba brać w ciąży, ale nie możemy nikomu nic radzić na zasadzie recepty, bo takie są przepisy, po to jest disclaimer. Nawet jak Noemi zadzwoniła do Stanów dr. Mercoli, to usłyszała od jego asystentki,że wszystkie zalecenia należy bezwzględnie konsultować z własnym lekarzem prowadzącym. Tylko lekarz bez zmrużenia oka zapisze staruszkowi trzecią chemię i pójdzie do domu oglądać TVN, a staruszek dostaje za moment zawału, ale zgodnie z procedurami

      2. TeżBasia 11 października 2015 o 16:56

        Ale Pepsi to tylko 2 tygodnie moim zdaniem na prawdę warto. W założeniach tejże diety wskazuje się właśnie, że przy tak niskiej ilości kalorii, zero tłuszczu, wysokoskrobiowych warzyw i owoców z dużą zawartością fruktozy organizm energię pobiera z najmniej potrzebnych części siebie czyli nagromadzonych latami nieprawidłowości.. co mi zakrawa o wierutne bzdury trochę 😉 nota bene każdy dzień sprawdzałam w cronometrze i mimo, że wartość kaloryczna była b. niska to proporcje B/T/W były, rzec można w tymże gronie bez namysłu;), idealne bo proporcje wynosiły 10-10-80. W każdym razie ja sobie to tłumacze, że organizm się trochę pomęczy, choć energii miałam sporo, a po tych 2 tyg. siup na super zdrową dietę i wszystko się pięknie pouzupełnia super zdrowymi składnikami, również tłuszczami, ja przynajmniej tak to sobie wyobrażam, być może błędnie. Zresztą pamiętam Twój post na blogu swego czasu z postulatem 3-dniowej głodówki, której zaniechałaś już popołudniem dnia 1szego, pewnie miałaś podstawy, że ów wysiłek podziała prozdrowotnie, dziś już tak nie sądzisz?

        1. pepsieliot 11 października 2015 o 20:10

          pamiętam, chodziło o jelita, ale uzmysłowiłam sobie, że to nie może dotyczyć witarian, zresztą wtedy nie miałam jeszcze tak szerokiej wiedzy, każdego dnia kilka godzin poświęcam na naukę, codzienny wpis jest zwykle wynikiem moich codziennych poszukiwań, ale zanim go napiszę już jestem w coś wciągnieta

    9. Ala 10 października 2015 o 23:31

      kochana nie odpowiedziałaś na pytanie w tytule. ile Wy(Ty i Twój partner) wydajecie mniej więcej w zimie na jedzenie, a ile w lecie ? chodzi mi o miesięczny koszt.

      1. pepsieliot 11 października 2015 o 10:25

        Ala my wychodzimy z założenia, że jedzenie jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie możemy sobie zapewnić, bowiem do mnie przemawia tylko i wyłącznie samouzdrawianie organizmu dobrze odżywionego. Dlatego nie liczymy pieniędzy wydanych na jedzenie, ani na tym nie oszczędzamy. Po prostu wiemy, ze to musimy sobie zapewnić i najlepsze suplementy. Co Ci da kwota, gdy na przykład kupuje się wiele w bardzo drogim organiku, bo nie ma się czasu na objechanie tańszych sklepików, szukając miejsca parkingowego godzinę, etc, a właśnie można to dostać również o wiele tańsze w jakimś innym sklepie ze zdrową żywnością, tyle, że nie w CH. Na przykłąd jarmuż duża wiązka w małym sklepie na Krakowskiej kosztuje 5 złotych, a jarmuż w Galerii Krakowskiej 10 złotych, śliwki w małym sklepiku około 6, w GK 18 zło, etc. Więc jak widać wyliczenia moje byłyby bez sensu, ani nie przydatne, a mogłyby tylko zrazić ludzi do wejścia na te drogę.
        Ale i tak bym Ci odpowiedziała, gdybym wiedziała. Po prostu tego nie liczę, tylko MUSZĘ nam zapewnić. Tytułowe Ile kosztuje dieta 811,jest formą pytającą i każdy kto chce może sobie to łatwo wyliczyć i wiedzieć. Według swojej miary, swoich sklepów i swoich mozliwości.

      2. Ania 11 października 2015 o 11:39

        Pepsi, powód takiej odpowiedzi jest mi dobrze znany. Mi bardziej chodzi o to czy Wy np jeśli ciąża rozwijała sie prawidłowo byście to wzieły. Lekarze jacy sa i co robia, to ludzie „siedzący w temacie” orientują sie. Lekarz Kasi akurt twierdzi, ze K2 przy D3 nie trzeba brać i nie wiedział co to chlorella. Swoją droga polecam książke Kevina Trudeau „Natural Cures”, być może znasz. Kevin dobrze demaskuje ten system i mechanizmy, pozwał tez FDA, choć sytuacja opisana dotyczy rynku amerykańskiego, to samo dzieje sie wszedzie. Dziekuje i pozdrawiam, owocek 🙂

    10. Lidia 11 października 2015 o 12:00

      Naprawdę nie rozumiem osób, które natarczywie i zdecydowanie domagają się od Pepsi podania kwoty ile wydaje na jedzenie. Nie bardzo wiem co im da ta cyfra. Słusznie Pepsi napisała, że podała produkty, które je i ilości. Czy naprawdę osoby domagające się kwoty nie potrafią same policzyć ile wydaliby pieniędzy gdyby w ten sam sposób chcieli odżywiać się?. Tak trudno w sklepie położyć na wagę np. 10 bananów pomnożyć ilość przez cenę i za jeden produkt maja już cyfrę, której tak bardzo się domagają.

      Jeszcze jeden kamyk zniechęcający do diety owocowej w naszym klimacie. Owoce, które kupujemy w sklepach np. kiwi, awokado czy melon a nawet nasze śliwki najczęściej sprzedawane są niedojrzałe i tu jest problem. Wiele razy zdarzyło mi się, że po prostu musiałam je wyrzucić bo zwiędły, zepsuły się a nie dojrzały.

      1. pepsieliot 11 października 2015 o 12:13

        niestety tak, szczególnie mango nie chcą dojrzewać i awokado w zimie

    11. Anita 11 października 2015 o 16:01

      Pepsi,dziękuję Ci za wszystko co robisz,piszesz,inspirujesz bez ustania…..SZACUN 🙂 Moja przygoda i eksperymentowanie z witarianizmem/weganizmem trwa już kilka miesięcy i największą demotywacją jest częsty brak odpowiednio smacznych,dojrzałych owoców w naszym kraju,nie mówiąc już o zieleninie….. Jestem w stanie wydac kazda kwote na zdrową szamę! Jadąc na jabłkach,pomarańczach daleko się nie zajedzie…..Ok,mamy organic banany w lidlu,można posiłkowac się daktylami,cytrusami ale….tu pojawia się kwestia-czy w porównaniu do tak „ubogiej”mimo wszystko owocówki, gotowana wegańska dieta oparta na kaszach,słodkich ziemniakach,przyprawach,korzeniowych,fasolach,soczewicy,glonach,pełnych warzyw zupach nie okazałaby się bardziej odżywcza? Co myślisz nt teorii,że surowa dieta”wychładza”organizm w szczególności śledzionę ? Ostatecznie większosc ludzi na swiecie opiera swoja diete o zboza/straczki i warzywa a ludzie przechodzacy na dietę Starch Solution również leczą przewlekłe choroby przy mniejszych kosztach i wiekszej latwosci prowadzenia tego typu diety niezaleznie od rejonu,klimatu,zasobnosci portfela….

      1. Niki 12 października 2015 o 17:09

        Anita, bez obaw o śledzionę. Było już o tym kilkakrotnie w kontekście raw. Wklejam com kiedyś napisała:

        …odnośnie ostatnio wspomnianego wychładzania śledziony na witarianizmie, bo taki zarzut pada najczęściej ze strony zwolenników medycyny chińskiej. A wychłodzona śledziona skutkuje rozwojem chorób nerek i innych, ma swoje objawy choćby w zimnych kończynach, białym nalocie na języku po przebudzeniu, białych upławach, siniakach.

        Surowe warzywa i owoce owszem wychładzają śledzionę, jednak do dyspozycji mamy szereg innych pokarmów, które mają moc ją ogrzewać, więc porzuciłabym obawy.
        Na tym blogu jest szeroki opis funkcji śledziony patrząc od strony TMC właśnie, relacje śledziony z innymi narządami, opis przyczynowo-skutkowy, zapobieganie, leczenie.
        http://boguslawleszczynski.blogspot.com/2013/01/moja-pierwotna-praca-roznosci.html

        Działanie rozgrzewające śledzionę mają pokarmy o smaku ostrym, słodkim, gorzkim m.in. – proso (jaglanka, ale w tym celu pasowałoby ją uprażyć na suchej patelni, zalać wrzątkiem, gotuje się migiem), kolorowy ryż (ale nie biały), czosnek, cebula, kminek, anyż, goździki, cynamon, imbir, bób, marchew, kolendra.
        W ciągu dnia jemy ich sporo, intuicyjnie więc ogrzewamy się, a najlepiej jeśli świadomie, przy tym dbamy o kochaną śledzionę 🙂 czyż to nie budujące?

        I teraz proszę sobie zestawić objawy wychłodzonej śledziony z osobami na innych dietach, gdzie dominuje żywność długo gotowana, zjadana jeszcze parująca na talerzu i w każdym posiłku ciepła, natychmiast rozgrzewająca organizm (ale to stan krótkotrwały), gdzie surowego jest mała ilość, źle zestawiona pod kątem różnych grup pokarmów – jedzą ogrzane, zneutralizowane, dlaczego więc ludzie w ten sposób się żywiący mają słabą energię śledziony?

    12. Eatalot 11 października 2015 o 16:11

      Heja Pepsi. Jesteś niesamowicie charyzmatyczna osoba i to się ceni. Świetne artykuły i książki!
      Co byś doradziła biednemu studentowi, który co jak co jest zabiegany ale świadomy tego co powinno się wkładać do wygłodniałej paszczy. Witarianka odpada ponieważ: miejsca w akademiku brak, sklep daleko no i wyżej wspomniane koszty.
      Klasyczna forma nisko tłuszczowej diety roślinnej?
      Każda rada cenna!!’

      1. pepsieliot 11 października 2015 o 20:26

        Hej Eatalot, w sumie nie ma klasycznej formy niskotłuszczowej diety roślinnej, będziesz jadł tylko warzywa na parze? Zaraz zaczniesz używać tłuszczu roślinnego i okaże się, że jesz samą omegę 6, albo zaczniesz objadać się chlebem i makaronami. Najlepiej przejść na dietę śródziemnomorską, warzywa polskie są ok, możesz z nich robić zupę Hipokratesa, a do tego zielenina, zawsze coś można kupić i jakaś ryba, oliwki, etc. Tego można mniej zjeśc i wychodzi taniej. Jak jesteś wege, to rzeczywiście pozostają warzywa na parze, albo duszone w wodzie, bylebyś nie wpadł na pomysł kupienia frytkownicy

      2. Anita 12 października 2015 o 20:49

        Niki, dziękuję pięknie za odpowiedź,jednak nie do końca takie było moje pytanie. Czy stosując dietę SUROWĄ(powiedzmy 90% raw),także w zimie,nie ma obaw zdrowotnych o owe „wychłodzenie”-gdy nie jemy jaglanki,parowanych warzyw czy bobu 🙂
        Przy okazji-kolejne pytanie,bardzo dla mnie ważne. Od pewnego czasu męczą mnie straaaszliwe gazy i wzdęcia po surowym-wstaję i jest git.Jem śniadanie(np 3 małe melony/kilogram winogron/6 bananow z zielskiem,mango,jabłka,obojętnie)i…masakra,strach wyjsc do ludzi-trwa to zwykle do momentu,gdy zjem cokolwiek gotowanego,choćby łyżkę ciepłej kaszy ;/ Dodam,że na diecie 80 % raw jestem od wielu miesięcy(w lipcu i sierpniu 95% raw),od września własnie ze względu na te problemy jelitowe coraz więcej i więcej gotowanego(energia i rachunki dramatycznie w dół…). Dodam,że w między czasie przez tydzień zmuszona byłam brać antybiotyki(poważne problemy z dziąsłami i przez lata zaniedbanymi zębami,wyrwana ósemka i te sprawy),suplementowałąm probiotykiem Multilac. Co robic? Dodawac więcej i wiecej surowizny czy w ogóle odpuscic i jesc tylko to po czym żołąd nie protestuje?

        1. Niki 13 października 2015 o 17:35

          Anito 🙂 …a czujesz się wychłodzona? To podstawowe pytanie jakie trzeba sobie zadać i jakoś zadziałać w tym kierunku. I serio nie podjadasz czosnku czy choćby cebuli codziennie? Niemal każdy to je (witarianie też, ci 100% czy oni narzekają na wychłodzenie, trzeba by ich zapytać w jakim stanie mają śledziony 🙂 ) szczególnie zimą, komu zależy na dobrej odporności a przy tym ogrzewa narządy – śledzionę. Albo przypraw korzennych? To są najpopularniejsze doprawiacze do potraw i przekąsek, jem jabłka czy banany, inne owoce koktajle, to naturalnie posypuję cynamonem, startym kawałkiem imbiru lub przyprawą zmieszaną jak do piernika i działa. Nie działa? 🙂 ejże, a to by był jakiś kłopot złożony raczej…
          O wzdęciach i gazach wiele już napisano tu i ówdzie, ja tylko rzucę hasła dwa -> dysbioza (w jelicie grubym) oraz przerost bakteryjny w jelicie cienkim, szczególnie że doprawiłaś się antybiotykiem. A ten probiotyk Multilac to ile ma szczepów bakterii? ile mld? (im więcej tym lepiej i tu Swanson 16 czy Biopron 9 to te skuteczniejsze) i czy priobiotyk miał szansę zadziałać w krótkim czasie. Nieraz przy większych dolegliwościach kuracja probiotykiem i wspierającą żywnością PRE-biotyczną, synbiotykami musi trwać minimum 3 miesiące albo i dłużej. Ja się z tym męczyłam kilkakrotnie w dłuższym czasie i też po zakażeniu dziąsła i antybiotyku.

    13. Bry 12 października 2015 o 12:51

      Mam nadzieje, że otrzymam odpowiedz…Pepsi, a …jaką wyciskarkę polecasz? bo tak, banany , melona to do blendera wrzucam, ale jabłko się tam raczej nie nadaje. CO prawda są fajne soki wyciskane z jabłek w takich kartonach, ale to zawsze karton….powoli się na 811 przerzucam, idzie mi powoli, bo głowa pełna obaw i myślenia typu, a co z obiadem??? , i jak dam radę zimą..zmarzluch jestem. I drugie pytanie: co z miodem? też cukier, …<> wodę z imbirem, cytryną i miodem, taką gorącą….i czy faktycznie pol awokado wystarczy? [chodzi mi o tłuszcze???].. z góry dziękuję za podpowiedzi, ale jestem jak dziecko we mgle, tyle pytań się narodziło …

      1. pepsieliot 12 października 2015 o 17:39

        jestem na kupnie Angela, lub greenstara

    14. Bry 13 października 2015 o 11:20

      dzięki! zobacze, zamówię 🙂
      aha, ….dziś moj pierwszy dzień…i już zagadka..jak zjeść szejka z 10 bananów z dodatkami….ledwo wciagnęłam 3 z garscią malin…..i po dwóch godzinach jeszcze mi uszami wychodzi….

      1. pepsieliot 13 października 2015 o 12:26

        hihihihi

    15. Rafał Mu. 13 października 2015 o 18:13

      Cześć, fajny artykuł, ale zamieszał mi w głowie.
      1. Uprawiam kalistenikę, poza tym pracuję więc jestem osobą dość aktywną i ważę 80-90 kg w zależności od typu treningu, diety itp. Mimo to nie wyobrażam sobie zjeść na śniadanie 10 bananów + jeszcze inne owoce/warzywa ze względu na fakt, że jest to razem ponad 2 kg jedzenia więc nie dałbym rady fizycznie tego pochłonąć. Czy witarianie naprawdę tak jadają?
      2. Nie wiem dlaczego proponujesz bardzo dużo jedzenia ze względu na wysokoenergetyczną dietę skoro z punktu widzenia sportowca powinno być zupełnie na odwrót. Im więcej węglowodanów w diecie/posiłku tym mniej należałoby jadać. Jak wspominasz węglowodany proste są od razu zamieniane w energię, ok, ale ta energia musi być spożytkowana (poprzez trening np), inaczej grozi otyłość. Przeciętny kulturysta amator zjada około 350g węglowodanów dziennie (z różnych źródeł), Ty proponujesz tyle samo tylko podczas śniadania (!!!). Co prawda banany nie mają za wysokiego IG, ale jest ich aż tyle. Czy pochłonięcie naraz dziennej dawki energii sportowca nie grozi cukrzycą, otyłością i zbyt wysoką glikemią??? Osobiście mimo swej aktywności nie jadam aż tylu węgli w ciągu całego dnia. Rozumiem, że fruktoza owocowa ma nieco inny wpływ na organizm ale mimo wszystko to bardzo dużo.
      3. i jeszcze jedno: W każdym posiłku królują banany. Mało jest tak kalorycznych owoców jak właśnie banany więc są one podstawą diety witarianina. Gdyby ktoś nie chciał ich jadać to czy ta dieta miałaby rację bytu? Raczej ciężko byłoby utrzymać podobną kaloryczność diety witariańskiej bez bananów. Może więc powinno się ją nazywać dietą bananową?
      4. Banany są na szczycie listy owoców zawierających największe ilości pestycydów, wszak są importowane z daleka i muszą jakoś to wytrwać. Nawet jeśli są bio to i tak raczej nie są wolne od chemii. Zresztą nie sądzę by każdy miał codziennie dostęp do bananów bio. Czy witarianie nie boją się pestycydów i jak sobie z tym radzą?
      Czy możesz rozwiać moje powyższe wątpliwości? pozdrawiam.

      1. pepsieliot 13 października 2015 o 23:18

        Rafale Mu niewiele wiesz o 811 i bananach. Zadajesz pytania na które po stokroć odpowiedziałam na tym blogu, i jest na ten temat napisane kilkadziesiąt artykułów, można przeczytać, a co do śniadania to na zdjęciach są moje śniadania i G.,który ćiwczy kalistenikę, ja biegam, ważę 54 kilogramy i bez trudu zjadam szejka z 10 bananów, pół mnelona i torby jarmużu

        1. Rafał Mu. 14 października 2015 o 17:56

          Niki, dzięki za sprostowanie. Pocieszyłaś mnie bo jadam codziennie

      2. Niki 14 października 2015 o 10:06

        Rafał, na jakim szczycie? Masz jakiś inny internet?
        http://www.ewg.org/foodnews/list.php
        Otwórz link i sprawdź gdzie plasują się banany w brudnej 12-tce. Serio, nie jest tak źle 😀 30 miejsce to ohoho jak daleko. Na niechlubnym pierwszym są jabłka. Te nasze polskie, które ostatnio wychwalano przy okazji eksportu jako zdrowe…
        A banany bio są w lidlu, codziennie 🙂 no chyba, że w mniejszych miejscowościach do małych lidlów ich nie dowożą, a klienci się nie dopytują, więc ich nie zamawiają.

        1. Rafał Mu. 14 października 2015 o 17:38

          No taka jest kolej rzeczy: Niewiele wiem o diecie 811 więc pytam. Po co miałbym pytać będąc ekspertem od tej diety? Wszystkie odpowiedzi na moje pytania są na tym blogu, no tak, i w całym internecie pewnie też. Więc idę szukać dalej

          1. pepsieliot 14 października 2015 o 18:21

            oczywiście, a ja odpowiadam, że odpowiedzi są na blogu, absolutnie na wszystkie Twoje pytania

    16. Blum 17 października 2015 o 22:24

      Ja bym chciała przewodnik po Twoich miejscach zakupowych w Krk. Jak w lokalnym eko shopie nabyłam drogą kupna jarmuż, to składał się z 5 liści i kosztował prawie dychę. Projektant mody płakał jak wydawał 😉

    17. kasia 23 października 2015 o 20:23

      stawiam, że na miesiąc na 2 osoby wydajecie ponad 5 tysięcy złoty.

    18. Piotr 2 marca 2016 o 22:39

      Witaj, pisałaś ,że surowych brokułów nie jesz,w innym opisie robisz z niego koktajl zielony z cytryną i jabłkiem.
      Spytam też o bakłażany z mnóstwem solaniny, czy aby warto je spożywać?, i jak ma się sprawa z bananami,wielu pisało,że uszkadzają nerki oraz,ze bardzo wychładzają organizm.To w nawiązaniu do Grahama,który na okaz zdrowia nie wygląda,to takie moje spostrzeżenie. Kolejne jeszcze, czy liczenie kalorii to nie obsesja? Pozdrawiam

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 00:33

        Kto nie je surowych brokułów? 🙂 Nie żartuj, jesteś na blogu wieloletniej witarianki.Mogłam kiedyś tam nie zjeść, ale generalnie jem na surowo

    19. Piotr 3 marca 2016 o 15:17

      pepsieliot
      21 października 2015 @ 13:40

      nie jem surowych grzybów, ani brokułów, kalafiory jem surowe”

      1. pepsieliot 3 marca 2016 o 17:23

        grzybów surowych się nie je, chociaż wszędzie jedzą pieczarki

        1. pepsieliot 5 marca 2016 o 22:18

          nie jadłam surowych bo mi nie smakowały, ale teraz wrzucam do szejka z bananami i nawet tego nie czuję 🙂

    20. dana 20 lipca 2016 o 19:39

      Witaj!Przymierzam się do diety 811.Mam problem ,ponieważ jestem niepełnosprawna ruchowo, intensywna aktywnośc odpada.Jak mam wyznaczyć sobie ilosć i kalorycznośc posiłkow.Dwa trzy razy mi odpowiada ale 10 bananóow na sniadanie nie przejdzie..

      1. pepsieliot 20 lipca 2016 o 20:10

        Dana to nie będzie dieta dla Ciebie. Napisz czy masz problemy z nadwagą i co teraz jesz, i jak się czujesz ogólnie

    21. bega 4 sierpnia 2016 o 11:16

      Pepsi, przepraszam z góry bo pewnie gdzieś to pytanie się pojawiło a Ty na nie już odpowiedziałaś:/ ale czytam czytam i póki co nie znalazłam:(

      Jeśli na 811 należy w ciągu dnia dostarczyć 80% węgli i po 10% tłuszczu i białka to czy przykładowo w jednym posiłku, np. szejku na śniadanie, mogę zrobić sobie takie proporcje z bananów, pomarańczy, jarmużu i sezamu żeby wyszło 80/10/10? chodzi mi o to czy mogę za jednym wrzutem (w szejku) połączyć banana z sezamem? i trzymać się zasady żeby w ciagu dnia tych 10% tłuszczy nie przekroczyć? Lub gdy będąc na 811 np na kolacje połączę sobie kakao z miodem i np olejem kokosowym i tu w jednym posiłku proporcje wyjdą na korzyść tłuszczy> 10% ale w ostatecznym rozliczeniu całodziennym te tłuszcze zmieszczą się w 10%. Bo to mnie nurtuje….
      Dzięki Pepsi za całą robotę którą robisz!:)

      Ps. Myslisz że orbitrek i brzuszki dla kobiety w ciąży pierwszy miesiac są ok? Jestem aktywna cały czas:)

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 11:43

        jak możesz to nie mieszaj owoców z tłuszczem, sezam, orzecy, migdały zjedz później, może z warzywami

        1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 11:43

          jakie kakao z miodem?

          1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 11:45

            po drugie kobieta w ciąży nie je 811, to nie jest czas na wchodzenie na tę dietę tak restrykcyjnie, jedz naturalnie, różnorodnie i dużo, to jest dobry przepis

    22. bega 4 sierpnia 2016 o 11:18

      Aha Peps mam jeden problem z 811:/ … jak zjem energetyczne śniadanie poprzedzone pół godzinnym treningiem i pojadę potem do pracy na 8 godzin do biura to mnie trochę roznosi i od energii i od błonnika:/ a chciałabym jeść 3 posiłki dziennie nie wiecej..chyba że to organizm się przestawi, jestem poczatkująca::)

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 11:41

        powolutku, próbuj , dopasuj do siebie i swojego rozkładu dnia, jedzenie to spokój i przyjemność, a nie ciśnienie, bo sobie zaszkodzisz

    23. bega 4 sierpnia 2016 o 12:18

      no czasami sobie mieszam kakao z miodem i olejem kokosowym.. że niby same zdrowe rzeczy a słodkie więc był to mój zastępnik za słodycze których nie jem w ogóle…ale to chyba nie najlepszy pomysł:D jest przecież wiele innych możliwości dostarczania magnezu czy zdrowych tłuszczy z oleju kokosowego:)

      Dzięki Pepsi za podpowiedź. Uwielbiam ten stan kiedy zaczyna mi się rozjaśniać w umyślę:)

      Poza tym chciałam Ci powiedzieć że uwielbiam Twoją książkę 🙂

      1. pepsieliot 4 sierpnia 2016 o 12:41

        a ja uwielbiam Ciebie <3

    24. Marta 6 grudnia 2016 o 07:25

      Cześć Pepsi 🙂
      Ostatnio strasznie wkręciłam się w kwestie związanie z odżywianiem. Moi rodzice prowadzą gospodarstwo ekologiczne (tak, zdarza mi się skórować króliki całkiem często…), ale jestem przekonana, że jeżeli zwierzęta są całe życie dobrze traktowane i odżywiane, są to zdrowe zwierzęta dające zdrowe produkty (np. kozy -> mleko itd) i zdrowe mięso.
      Ale pomimo tego, że jeszcze tydzień temu nie wyobrażałabym sobie życia bez mleka i jogurtów, teraz chce jak najszybciej przestać je pić.
      Mięso jadam sporadycznie, tylko gdy muszę (jestem w domu 🙂 ).
      Czyli moja przygoda ma się dopiero zacząć i tu moje pytanie:
      Co z zaburzeniami miesiączkowania? Byłam troszkę ( taaak…) za chuda, przez troszkę za długi czas i nie miesiączkuje od pół roku. Czy jeżeli teraz przeszłabym na witarianizm, to brak m.in, estrogenów w mleku nie spowolni moją „rekonwalescencje” ? 🙂
      Pozdrawiam <3

      1. Pepsi Eliot 6 grudnia 2016 o 08:31

        po co Ci estrogeny w cudzym mleku? Tak jest to problem dla bardzo szczupłych osób, szczególnie dieta 811 (a inny witarianizm odradzam, nie można jeść wielkiej ilości tłuszczów roślinnych) jest związana z ogromną ilością wytwarzanej energii. Więc gdy nie dostarzysz baardzo dużo węgli, w Twoim przypadku 10g na kilogram ciała może być problem z tkanką tłuszczową, a co za tym idzie z miesiączkowaniem. <3

    25. margochaw 6 marca 2017 o 21:17

      Witam. Mieszkam w małej miejscowości gdzie nie ma nic bio ani organik 😉 do najbliższego lidla jest 20 km , gdzie ostatnio były tylko cytryny bio spleśniałe.Duża mejscowość , gdzie jest wszystko to 120 km jazdy. Więc 811 lipa

      1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 21:40

        lipa

      2. Pyra Kartofel 15 marca 2017 o 12:22

        No jak tak czytam o tym to wychodzi że dieta 811 to skrót od procentów wydawanych pieniędzy.
        80% – pieniądze wydane na bio owocki
        10% – pieniądze wydane na wodę
        10% – pieniądze wydane na karton by mieć gdzie usiąść mieszkając pod mostem i kilka paczek chusteczek by na zmianę ocierać łzy smutku w rozpaczy nad swoim losem i łzy szczęścia z radości nad polepszaniem swojego zdrowia.

        A skąd wziąć pieniążki na buty do biegania to już w ogóle nie wiem.

        1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 13:54

          biegamy boso 🙂

    26. M.G 13 maja 2017 o 12:39

      Hej Pepsi, czy taka dieta byłaby dobra dla 18-latki? Ważę 73 kg przy 175 cm wzrostu i chciałabym zgubić trochę fatu. Moje odżywianie wyglądało do teraz „niby zdrowo”, bo słodycze, słodkie napoje, drożdżóweczki, rogaliki dawno odstawione, jadłam jakieś kasze typu jaglana, gryczana, warzywa, owoce w małych ilościach, orzechy, awokado, mięso (z którego chcę zrezygnować). Ćwiczyłam przeważnie 4 razy w tygodniu, ale waga coś nie chce spaść, a w dodatku brak energii. Zrobiłam test sody i wyszła mi niedokwasota, dlatego pije ocet jabłkowy i jest lepiej. Tarczyca jest ok. Juz nie wiem jak mam jeść, żeby dobrze się czuć i mieć dużo energii do ćwiczeń, dlatego chciałam spróbować 811. Czy mój wiek jakoś nie kolizuje z tym?

    27. Ulla 24 października 2017 o 18:37

      …ups…sorrki…poczynilam blad ortograficzny w powyzszym tekscie…”ubostwa”…nie „ubustwa” 😉

    Dodaj komentarz