logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
online
52 066 580

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Inteligencja tłumi naturalny instynkt, a może nawet go uśmierca

Bonobo_chimp

Inteligencja tłumi naturalny instynkt, a może nawet go uśmierca

Bierzemy B12 jako produkt żywego organizmu, zamiast jeść własny kał, co byłoby opcją i jest dość często praktykowane przez szympansa. Nie jesteśmy więc weganami. Nie jesteśmy weganami, tak jak szympansica nie jest weganką, ale możemy być roślinożercami

Bardzo Ważny i Silny Antyoksydant Glutation firmy Nutrione

Bardzo Ważny i Silny Antyoksydant Glutation firmy Nutrione

Uprzejmie kłaniam się Socjecie,

Szwedzi opublikowali badania potwierdzające, że nasycone kwasy tłuszczowe są niezwykle wartościowe dla człowieka i jedzenie olejów kukurydzianych, rzepakowych, słonecznikowych, aby w końcu dojść do utwardzonych tłuszczów roślinnych czyli margaryn, pseudo maseł zamiast prawdziwego masła w osełkach i mięsa należy do największych oszustw ze skutkami niezwykle anty zdrowotnymi. Byliśmy karmieni kłamstwami, gdyż albo było to bardziej opłacalne na dany moment, albo faktycznie panowała niewiedza.

Oczywiście sporo Możnych zaraz pomyślała o smacznej jajecznicy na masełku, a z pewnością niewielu o surowym oleju kokosowym, (niestety bez omegi 3), który jest tłuszczem roślinnym, jednak jak najbardziej nasyconym.

Kontynuujmy

Jeżeli dołożymy do tego niezwykle ostatnio popularny artykuł pani naukowiec, która zwierzyła się, że osobiście przeglądnęła 600 (sic!) opracowań, potwierdzających, że tkwiliśmy w koszmarnym błędzie co do wyższości tłuszczów nienasyconych nad tłuszczami nasyconymi, gdyż faktycznie te nasycone są w stanie dostarczyć nam Omega3 wypierając bardzo niekorzystny nadmiar Omega 6. W kontekście tego, co zaobserwowała w swojej historii zdrowotnej, po siedemnastu latach zjadania paru filiżanek dziennie słonecznika i nerkowców, wielka witarianka Victoria Boutenko, że jednak chyba przesadziła z Omega 6, są to wieści faktycznie dające do myślenia. Przynajmniej witarianom i weganom.

Gdy jeszcze dodatkowo uzupełnimy emocje o strony w kształcie „tłuste jest na prawdę top”, oraz aktywistów na grupach Paleo, no i wykończymy kropką nad i w postaci Eskimosa ze zdrowym sercem jak miech kowali i oponą w pasie. Wprawdzie krótko żyjącego, ale cóż z tego, kiedyś był podobno przedwcześnie wybijany, a obecnie cierpi na też nie przedłużającą życie depresję, być może nawet z powodu braku słońca.

Tak czy siak, weganie hipochondrycy, nie mylić z czysto empatycznymi w stosunku do zwierząt, mogli poczuć się odrobinę nieswojo

Oczywiście można wielbić zwierzęta ponad wszystko i chcieć się dla nich poświęcić odbierając sobie ewentualnie jakąś tam cząstkę zdrowia, ale jest też druga postawa rewizyjna. Chociaż los zwierząt jest ogromnie ważny, to jednak uważam się za zwierzę, które ma za zadanie walczyć o jak najlepsze przetrwanie i jeżeli dotrę do źródeł, które utwierdzą mnie w przekonaniu, że się myliłem, będę jeszcze miał czas, czy podjąć decyzję co do zmiany diety, czy też nie. Jednak będzie możliwość świadomego wyboru.

Oscar, the chimp at the centre of the Disney Nature film Chimpanzee

Ponad wszelką wątpliwość możemy jednak założyć, że intelekt tłamsi instynkt

Im bardziej zwierzę jest inteligentne tym bardziej jest w stanie odejść od swoich instynktów. Przykładem są wszystkie człekokształtne.

Małpy mają swoje chimery

Dlatego najważniejszym argumentem za tym jakie jedzenie byłoby dla nas najlepsze jest nasza anatomia

Nie powinno interesować nas, że jakiś przodek dokonał innego wyboru za pomocą swojej inteligencji i odszedł od jedzenia pokarmów stricte roślinnych i zaczął jeść pokarm drapieżników. Większość innych zwierząt jest zaprogramowanych aby instynktownie wiedzieć co jest dla nich najlepsze.

My ze względu na intelekt nie jesteśmy w tej szczęśliwej grupie

Dla Możnych jest to zachowanie wyuczone, lub w niektórych przypadkach domyślne.

Od zawsze mogliśmy dokonywać wyborów, co powinniśmy jeść, nawet jeśli było to sprzeczne z dobrym zdrowiem. Miliony ludzi na świecie udowadnia to każdego dnia, ile razy zjada coś w McDonaldzie. Jeśli nasi przodkowie jedli mięso, byli po prostu ludźmi dokonującymi takich właśnie wyborów, a nie działającymi zgodnie z instynktem. Skoro jednak inni powiedzieli nie, byli dzicy, żyli blisko natury i wiedzieli co jest dla nich najlepsze.

Zastanówmy się w takim razie, czy jaskiniowcy faktycznie byli prawdziwymi ekspertami od żywienia?

Wierzysz w to?

Jeśli tak, to jakie inne ważne decyzje na temat swojego życia byłbyś w stanie umieścić w rękach jaskiniowców?

Nawet inne naczelne postępują tak samo jak człowiek. Dzikie małpy, które dostały się między ludzi, zaczynały zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Natomiast ich młode do pewnego czasu jadły dokładnie to co ich matki. To są dobrze znane, gdyż zaobserwowane i spisane przez badaczy zjawiska.

małpa je

Małpa jest inteligentna, dlatego małpa byłaby skłonna dla własnej przyjemności odejść od instynktu

Nikt nie ma wątpliwości, że najbardziej podobne do nas szympansy są zwierzętami roślinożernymi, jednak od jednego do pięciu procent jadła (według badaczy średnio 1,4%) w diecie ciągną z tego o pochodzeniu zwierzęcym, głównie jedząc termity, ale i innym białkiem zwierzęcym nie pogardzą.

Z kolei w karmie kota znajdziemy składniki roślinne, jednak niewielu będzie skłonnych podważać fakt, że kot jest stworzeniem mięsożernym.

Biję do tego, że nie jesteśmy wszystkożerni, tak samo jak kot nie jest wszystkożerny, pomimo, że je rośliny, a niektórymi się nawet instynktownie leczy. Nie będę teraz przytaczać naszych wszystkich anatomicznych podobieństw do roślinożerców, gdyż można to sobie z łatwością wygooglać.

Cokolwiek usiłują nam mięso-jedzący ludzie, gdyż faktycznie nie mięsożerni wmówić, rozmija się z prawdą, gdyż jesteśmy jako naczelne ssaki roślinożerni. Pomimo tego, że świadomie, czy nieświadomie w diecie naczelnego zawsze pojawiał się jakiś element pochodzenia zwierzęcego

Tak zaspokajaliśmy potrzebę B12, produkt bakterii, która żyła i żyje w pełnym różnych innych bakterii mięsie, brudzie, ziemi, odchodach. Ale nie ma jej w mięsie, które zostało poddane działaniu antybiotyków, dlatego takie mięso jest sztucznie nastrzykiwane B12, żeby ludzie jedzący je mieli przynajmniej B12 zapewnione.

Często przytaczany jest kontrargument: A nasze kły?

Ludzkie kły to nic innego, tylko pozostałość po wielkich kłach szympansich, które głównie mają na celu obronę własną, a nie rozrywanie termitów na strzępy.

kły

Niestety nie możemy polegać na mądrości naszych przodków wypływającej z nie wiadomo jakich instynktów

Pewne instynkty przetrwały do dzisiaj, jak niczym nie wytłumaczona chęć, koniecznie do rozmnażania się w celu przedłużenia gatunku. Ale już intelekt zadbał o to, aby wiele świetnych instynktownych zachowań zniknęło bezpowrotnie.

Musimy wszystkiego się uczyć. Szkoda więc, że niekiedy od idiotów. Nie można odwoływać się do historycznej diety człowieka, zamiast oprzeć się na anatomii i słusznie uznać, że anatomicznie jesteśmy roślinożerni.
Nawet nie wszytko żerni.

To że 1- 5% pokarmu ludzkiego może, a nawet powinno być pochodzenia zwierzęcego nie znaczy, że możemy jeść wszystko, i że będziemy od tego długo żyli.
Tak samo jak kot to będzie zawsze mięsożerca.
Pies jest wszystkożercą.

Jeżeli chodzi o długość życia, jeżeli spojrzymy na wszystkie ssaki, to zaraz okaże się, że najdłużej żyją ssaki roślinożerne.

Mięsożercy żyją krócej

Mają też inny tryb życia niż roślinożercy, w sensie, że śpią w innych godzinach, niż nasz biologiczny rytm, związany ze słońcem. Są dowody rzeczowe, skamieniałości i wiele innych badań naukowych, archeologicznych i każdych innych, że urodziliśmy się w Afryce i żarliśmy same rośliny. I żadna ewolucja tego jeszcze nie zmieniła.

Zastanów się również, że Masajowie w Kenii, których nadal dieta jest bogata w dzikie mięso, polują na zwierzęta, mają łatwy dostęp do słońca, a jednak żyją najkrócej na świecie.

Gdy przyjmiemy za pewnik, że człowiek jest jak wszystkie naczelne roślinożercą, wszelkie hipotezy na temat tego ile tłuszczu zwierzęcego i mięsa zjadać, stają się abstrakcyjnymi rozważaniami.

Tak jakbyśmy się zastanawiali ile pudeł tekturowych jesteśmy w stanie zjeść? Na pewno pewną ilość tak, a nawet jakieś elementy odżywcze moglibyśmy z tektury dla siebie pociągnąć.

Łi.

Ale czy w takim razie dieta 811 jest taka dobra w Polsce? Nie za mało w niej tłuszczu?

10% jest spoko, gdyż jemy dużo kalorii, więc 10% też jest istotną ilością tłuszczu. Jeżeli chodzi o mnie biorę niewegański suplement Omega 3, oczywiście TiB.

Omega 3 TiB

Omega 3 TiB – Bogaty w kwasy i bez metali ciężkich!

Podsumowując:

Człowiek to roślinożerca (nie weganin) i jeden procent jedzenia powinien pochodzić od zwierząt.  Przypadkiem, albo świadomie wprowadzony do organizmu.
Natomiast  żadne zwierzę nie powinno jeść gotowanego pokarmu. Troszkę z braku laku, i dal przyjemności, ale niekoniecznie celowo, że to niby dla zdrowia

Ludzie na całym cywilizowanym świecie dzień w dzień jedzą śmieci i do tego byli okłamywani. Natomiast prawdą jest, że olej kokosowy nie ma omegi 3 wcale, na szczęście omegi 6 też dość mało.

Naszą powinnością wobec siebie jest wybierać jak najlepsze drogi, a żaden mięsożerca nie żyje długo. Cokolwiek mówią nam strony „Paleo & Tłuste”. Jednak mało omega 3 w diecie nie jest wskazane i to trzeba tym razem Eskimosom przyznać.

lovciam
pe psiak


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


Disclaimer:

Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 3 710 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Kill Bill 26 sierpnia 2015 o 11:57

    Dużo wegli, malo tłuszczu, trochę białka i dużo ruchu. Nie kombinować proszę.
    Zwierzęta drapieżne jedzą raz na jakiś czas. Jak ten wąż, co wciągnął całą antylopę na raz i przybrał jej kształty. Przez kilka miesięcy będzie miał spokój, jeśli przeżyje, bo przez taki ładunek stał się bardzo nieruchawy, a przez to wrażliwy na atak. Dla przeciwwagi roślinożercy jedzą codziennie pokarm o niskiej zawartości białka. Oczywiście jest taki jeden wywrotowiec, co żre codziennie białko odzwierzęce w mega ilościach. Niejaki homo sapiens.

  2. martusiaar 26 sierpnia 2015 o 14:33

    Nie jestem ani weganką ani witarianką, jednak chciałabym żeby mój chociaż jeden posiłek składał się z samych owoców i warzyw. Jak dla mnie nie jest to proste zadanie, może mam za małą wyobraźnię albo lenistwo się kłania, ale biorąc pod uwagę parszywą 12 i bardzo małą ilość dostępnych bio produktów i również wykluczając gotowanie i produkty GMO, lista moich produktów na śniadanie to cebula, banan, marchewka, cytryna, pieczarki. Tylko te produkty znalazłam Bio. A wszystkie moje ulubione czyli jabłka, truskawki, jagody, maliny, winogrona, czereśnie, ziemniaki, szpinak, papryka, brokuły itd. organic po prostu w moim mieście nie ma (sprawdzałam tesco, asda, morisson, lidl itp). Za awokado, ananasem i mango nie przepadam. Myślę że nie tylko ja mam taki dylemat, czy jeść te owoce mimo ze nie sa bio, czy całkowicie z nich zrezygnować. Jeżeli zrezygnować to już mam problem z samym witariańskim śniadaniem, a co dopiero z całym dniem =/ Skąd wy bierzecie owoce i warzywa organic? bo ja jeszcze nigdy nie widziałam bio truskawek czy malin albo szpinaku.
    Pozdrawiam i liczę na komentarze zaawansowanych witarian =D

    1. Amygdalum 28 sierpnia 2015 o 11:53

      Piszesz że sprawdzałaś w Morrisons, mieszkasz w Anglii? Jeśli tak to spróbuj Sainsbury’s, ja zamawiam online z dostawa do domu, maja dużo opcji „organic” nie tylko wśród warzyw i owoców 🙂 Powodzenia

  3. MyVeganKitchen 26 sierpnia 2015 o 18:59

    Nie ma jak czereśnie albo śliwki z robakami 🙂

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2015 o 07:25

      parekseląs

  4. Królik 26 sierpnia 2015 o 19:43

    Martusiaar, moim zdaniem witarianizm jest właśnie dla leniwych 😉 z produktów, ktore masz bierzesz z 10-12 bananów, jesz i gotowe 😀 poza tym nie ważne czy jestes weganka, witarianka czy cokolwiek, zawsze im więcej pokarmu organic tym lepiej. Ja mieszkam w Warszawie i co tydzień zamawiam vegepacka, maja też dostawy kurierem na terenie całej Polski, nie wiem jak rozwiązują problem wysyłania np. zieleniny, ale warto dopytać, bo maja spory wybór liści.

  5. Verka 27 sierpnia 2015 o 00:19

    Martusiaar, ja biorę eko owoce i warzywa z przydomowego ogródka 😉 Jeśli nie masz ogródka, to może znajdż wśród znajomych lub rodziny kogoś kto ma i chętnie sie podzieli plonami? Jeśli Ci nie straszne zostanie działkowiczką to zawsze sama możesz zakasać rękawy 😉 Ps: wydaje mi się, że zjedzenie posiłku złożonego z warzyw czy owoców z supermartketu (nie bio) ma mniej świństwa w sobie niż porcja mięsa z supermarmarketu ciekawa co Pepsi na mają tezę by powiedziała 😉 gdzieś przeczytałam, że można usunąć niektóre pestycydy z warzyw i owoców np. mocząc sałatę w zimnej wodzie przed zjedzeniem. Słyszeliście o tym sposobie?

    1. martusiaar 27 sierpnia 2015 o 17:30

      problem w tym że mieszkam w Anglii, nie mam tu rodziny ani ogródka (ani życzliwych sąsiadów ;P). Będąc w Polsce nie miałabym żadnego problemu z pozyskaniem bio owoców i warzyw. Chyba czas wracać ;P

  6. Verka 27 sierpnia 2015 o 00:27

    Pepsi, napisałaś ,że „Jednak mało omega 3 w diecie nie jest wskazane i to trzeba tym razem Eskimosom przyznać.” Nasunęło mi się pytanie, gdybyś nie miała tych kapsułek z Omega 3, to ile ryb musiałabyś zjeść tygodniowo, żeby sobie tę Omegę dostarczyć? Wyobrażając sobie świat bez suplementów, czy wtedy jedząc głównie wege wystarczyłoby nam ten 1% (odzwierzęcy) z ryb, aby mieć w diecie wystaczająco Omega 3? A może musielibyśmy wtedy zjadać te rybki ze dwa razy w tygdniu? Jestem ciekawa jak widzisz proporcję Omega 3 z ryb w diecie, jeśli wybiera się ich zjadanie, zamiast suplementacji kapsułkami (ps: jakie wtedy gatunki polecasz?) PS: PEPSI, PLEASE napisz cos więcej o OLEJU KOKOSOWYM, czyli nie kupować już? Nic to nie warte? Mam jeszcze ze dwa słokiki w domu :/

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2015 o 07:18

      kupować kokosowy, kupować, ale nie w celu uzupełniania omegi 3, ja biorę z supla TiB, bo nie ma metali ciężkich, ale ryby tłuste, najlepiej dzikie of course, tyle, że zaraz trzeba łyknąć chlorelli, albo chociaż zjeść łyżkę posiekanej kolendry

      1. marta 25 października 2015 o 17:20

        A skad nasi roslinozerni przodkowie brali omege 3? Skoro nie mieli suplementow? Czy w takim razie ten 1 procent odzwierzecego zaspoajal ich zapotrzebowanie na kwasy omega 3?

        1. pepsieliot 25 października 2015 o 17:33

          dlaczego jeden procent, podbierali jaja ptakom etc, przecież szympansy mają w swojej diecie około 5 %, a nawet niekiedy do 10 % białka zwierżęcego

  7. Ula 27 sierpnia 2015 o 00:45

    Ok. W związku z tym, że mało się udzielam, mało chwalę i całuję po rączkach ale chcę żebyś wiedziała, że czytuję stale, pozwoliłam sobie skreślić parę słow Droga Pepsi specjalnie dla Ciebie:) Ok, let’s get it started „Niech pan spojrzy na Pawiana!
    Ależ zęby, proszę Panaaa!
    A rośliny żre Bestyja,
    Mógłbym przysiąc wnet na stryja!
    Więc gdy myślisz, dumasz srodze,
    W łeb zachodząc prawie co dzień
    Co tu wszamać, schrupić, skuszać
    By się wiele nie naruchać (naruszać)
    W lodówkową otchłań zerkasz,
    Nozdrz nadymiesz, później stękasz…
    Kup bananów całen worek,
    Dodaj mango, malin skorek
    Nie zapomnij o jarmużu
    Ten Ci doda animuszu
    Potem zmiel, posiekaj, ubij
    I co prędzej wszyćko wypij
    Tak co rano rób Waszmości,
    Aż Ci ból odejdzie z kości
    Bo jak z rana litra zrobisz,
    Kucniesz, dupniesz i sie spocisz,
    Tak ustąpią wszelkie strachy,
    Te poważne i te błahe
    Więc mi nie mów ” ja nie mogie”
    Wszak to każdy Polak może!
    Pepsi, kompletnie mi odbiło, kładę się spać:) A tak na marginesie ciekawe czy ta moja nocna ‚wena twórcza’ to dowód na jednak istnienie nocnych marków czy właśnie wręcz przeciwnie :)))

    1. pepsieliot 27 sierpnia 2015 o 07:16

      Ula dzień dobry 🙂

    2. Niki 27 sierpnia 2015 o 10:03

      Ożeż! fajowy wierszyk-pogromca niemocy, aż mi się okienka zrosiły 🙂

  8. Kosmita 28 sierpnia 2015 o 10:34

    Nie wierzę w to, że człowiek jest roslinozerny. Odtwarzacz dietę hominidow. Człowiek to wszystkozerca (zależnie od stylu życia). Już 5-6 milionow lat temu zaczął kombinowac wychodząc z „raju” (padlina surowe miecho) 2 mln ogień czyli pieczenie) a rewolucja neolityczna ? Rozumiem że to wszystko ma drobne znaczenie wg Ciebie ? Chociażby ostatnie 2 mln lat razem z krótka ale jednak intensywna rewolucja neolityczna nie zmieniło nas na tyle dużo by stwierdzić że nie jesteśmy tak blisko małp jak Ci się wydaje ? Malutkie jelito grube (jesteśmy wstanie przerobić i wykorzystać małe ilości blonnika) większe jelito cienkie (spożywanie gęstego pokarmu) gdzie odbywa się główne wchłanianie. Mała objętość w ogóle jamy brzusznej a przy tym największy mózg (dowód na przystosowanie do gęstego jedzenia -albo mięsa albo pokarmów neolitycznych) Małpy i hominidy mały większe brzuchy i mniejsze mózgi. Po człowieku widać że wyewoluowal z „małpy” roslinozernej Ale człowiek jest na moje oko specyficznym wszystko zercom. I Ciebie działa 811 bo masz dobre trawienie i zuzywasz dużo energii na bieganie. To nie uprawnia Cię do ignorancji tego o czym piszę. Jako wszystkozerca człowiek jest elastyczniejszy niż się nam wydaje. Jedzenie zależy od stylu życia. Intelektualista w biurze nie będzie na 811. Będzie musiał na moje oko walić gestsze neolityczne jedzenie i dbać o omega 3 i resztę składników dla mózgu Lub wysokotluszczowka. ludzie to ludzie wspolczesni(nie praludzie). Tworzymy sztuczne światy. Różnimy się też między sobą ! Więc chyba czasem trudno mówić o ludziach jako o całości. By być na surowce musiałbym powielic Twoj styl zycia a i tak nie wiem czy w końcu trawnil i przyswajal bym tak jak Ty. Naciagasz fakty pod swoj styl zycia to strasznie nieobiektywne jest ! Od początku taka byłaś. I nic się nie zmieniasz !

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze