logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
283 online
50 847 201

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak doładować organizm siłą życiową?

6

świeżo naładowana siłą surowego owocu

Jak doładować organizm siłą życiową?

TU KUPISZ Witamina D3 + K2 (mk7 z natto, bez GMO) TiB

TU KUPISZ Witamina D3 + K2 (mk7 bez GMO) TiB

KAŻDY musi przyznać, że siły życiowe są mu niezbędne. Gdy spadasz z sił, masz poczucie fizycznej niemocy, niestety za tym idzie zwykle też niemoc psychiczna, życie zaczyna być dla Ciebie podejrzanie nieatrakcyjne. Po prostu trudne.

Nawet, gdy nie wychowałeś się w wielkim mieście i rodzice nie ubierali Cię głównie na czarno i stylowo (w przeciwieństwie do słodziuchnej prowincji zawsze w kolorze różowym, bądź niebieskim). Gdy nie musiałeś od najmłodszych lat jeść sushi i popijać latte, a zamiast tego dostawałeś hot-dogi i popijałeś mleko.

W miejsce codziennego łażenia do opery i pałaców sztuki, mogłeś jak wszyscy łapać pokemony na placu zabaw. A więc nawet wtedy będąc aktualnie dorosłym, albo jeszcze całkiem młodym już możesz cierpieć na brak energii i sił życiowych.

Dlaczego?

Większość naszej siły życiowej uzyskujemy poprzez dobry sen, oraz oddychanie dobrej jakości powietrzem.

DOŁADOWANIE organizmu siłą życiową oczywiście odbywa się również za pomocą surowej i świeżej żywności roślinnej.

Kolejnym uzupełnieniem (co tu dużo mówić, ekstremalnie ważnym) jest wychwytywanie energii słonecznej.

Wychwytywanie energii słonecznej możesz usprawnić stosując urządzenia tworzące wiry, lub właśnie oddychając z uwzględnieniem czakr.

ODDYCHANIE za pomocą czakr udaje się wtedy, gdy mamy dobrze rozwinięty system czakr. Yyy … tak, to działa jak trening siłowy na wzrost mięśni, i również należy pracować nad każdą czakrą po kolei, ale o tym w osobnym wpisie.

Do gromadzenia energii słonecznej zwykle wykorzystuje się wodę

Im więcej jest w niej substancji mineralnych, tym dłużej utrzymuje ona ładunek energii. Dobrym przykładem mocno naładowanej naturalnej wody jest woda morska.

Możesz energetyzować wodę pitną wystawiając ją na słońce w płaskiej szklanej lub ceramicznej misce.

Ten proces może trwać od kilku minut do kilku godzin. Do wody o niskiej zawartości minerałów można dodać trochę chlorku magnezu lub soli. W podobny sposób można również energetyzować żywność, zwłaszcza owoce, które leżały w lodówce, lub gotowane potrawy tuż przed zjedzeniem.

alt="child model"

Mądrzy Sumerowie

Około 6000 lat temu Sumerowie znali genialny sposób na ładowanie swoich akumulatorów. Otóż każdy dom miał na zewnątrz wannę wyłożoną płytkami. Było to raczej płytkie zagłębienie  mieszczące ciało człowieka. Owo zagłębienie było wypełnione około 10 cm wody, której poziom wzrastał do 15 cm kiedy zanurzał się w niej gospodarz domu. Nie mówiąc o pani domu. W późnych godzinach popołudniowych woda była już w pełni naładowana i siadano  w niej, aby chłonąć z niej energię.

GDYsłońce nie dostarcza dostatecznej ilości ciepła, do ładowania wody można wykorzystać energię wiru.

images

Magnesy i kryształy to typowe przykłady energii wiru, podobnie jak piramidy i stożki.

MOŻNA na przykład sprawić, żeby woda przepływała przez plastykowy lejek, tworząc w ten sposób wir. Dodatkowo do ujścia można przymocować silny magnes skierowany na to ujście południowym biegunem, albo przepuszczać wodę pomiędzy przeciwnymi biegunami magnesu.

NA tej samej zasadzie można ładować także inne płyny, na przykład soki kupione w sklepie, lub te przechowywane w lodówce.

W razie braku słońca można umieścić gotowane potrawy na jakiś czas pomiędzy przeciwnymi biegunami magnezu.

vortex

JEŚLI używasz miksera możesz trzymać, lub zamocować na stałe magnesy, umieszczając je przeciwnymi biegunami po jego przeciwległych stronach. Zamiast magnesów można używać kryształów, ale trzeba je niestety dłużej trzymać.

JEŚLI umiesz wykorzystywać energię swoich rąk, możesz energetyzować żywność również nimi.

MIESZANIE wody w jednym kierunku, aż powstanie głęboki wir, a potem w drugim, pozwala wchłaniać energię wiru.  Ta metoda zostałą pierwotnie opracowana przez Rudolfa Steinera i znalazła zastosowanie w rolnictwie biodynamicznym.

POZA tym można stosować takie formy przepływu, w których woda opada kaskadami z kilku poziomów spiralnych formacji.

JESZCZE inny sposób polega na wykorzystaniu miedzianej spirali.

Źródło: „Proste metody przywracania zdrowia” Walter Last

5

tu pokazuję więcej twarzy dla niezadowolonych czytelników z małej ilości twarzy


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką tutaj:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 6 438 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Michał "Vasquez" Plewniak 15 września 2016 o 19:23

    Polecam też strukturyzowanie przegotowanej wody 🙂 Czyli zamrażanie i rozmrażanie 🙂 Jest moc!

    1. pepsieliot 15 września 2016 o 19:56

      pisałam o tym, ale żeby to dobrze zrobić, to jest to skomplikowany proces, opisuje go Vadim Zeland

  2. babka 15 września 2016 o 21:44

    A ja mam pytanie odnośnie tytułowej fotki. Pepsi, dlaczego większa część Twej cudnej twarzy zastawiona jest tymi pięknymi blond włosami? 😉

    1. pepsieliot 16 września 2016 o 08:47

      jak to większość twarzy? już wiele więcej nie ma,mam szczupłą, a co mam robić z taką ilością włosów? po prostu są, no i wrzuciłam jeszcze jedno zdjęcie, że mam jednak więcej twarzy, ale na marginesie Twój komentarz jest idiotyczny sorki

      1. Siditu 16 września 2016 o 10:57

        „Pozytywna” energia.

      2. babka 16 września 2016 o 19:20

        Wrzuć na luz. Chciałam sypnąć komplementem, ale chyba nie zostałam zrozumiana… PS. Druga fotka też spoko 😉

        1. pepsieliot 16 września 2016 o 23:04

          ach w tym jeziorze hejtów straciłam poczucie humoru, przepraszam

          1. Anna 17 września 2016 o 02:29

            olać hejty, ludzie jak czegos nie rozumieją to hejtuja bo inaczej nie potrafią :*

          2. Anna 17 września 2016 o 02:31

            tzn „ludzie z innych, niższych wymiarów” 😉

          3. pepsieliot 17 września 2016 o 10:31

            najniższy to ten w których żyjemy 3 wymiarowy

      3. klepsydra 16 września 2016 o 20:15

        Hahaha taka nieskrępowana, dziecięca szczerość.

        1. klepsydra 16 września 2016 o 20:46

          Soreczka, trochę mnie tu nie było i akurat wbiłam od razu w ten komentarz i aż się podśmiechiwałam podczas mycia włosów 😀 To takie osobliwie zabawne i z lekka aspergerowskie brać komplement na logikę i tłumaczyć, że więcej twarzy nie ma, więc ten komplement jest sorki idiotyczny :D:D Wiem, nikt nie chce tego wiedzieć 🙁

  3. Fifi 16 września 2016 o 01:35

    Pepsi ale z Ciebie pikna kobitka i jeszcze do tego mądrze piszesz 😉

    1. pepsieliot 16 września 2016 o 08:24

      thx, choć co do tego pierwszego mogę polemizować 🙂

  4. krystyna 16 września 2016 o 05:38

    kochanie dzieki za porady, ktore sa wspaniale a taka wode to robie od lat a kawa zobiona na tej wodzie ma wspanialy smak pozdrawiam

    1. grzegorzadam 16 września 2016 o 11:52

      Tylko sama kawa jest problematyczna. 😉

  5. Anmari 16 września 2016 o 10:04

    Pepsi, nie na temat, wybacz, ale muszę się zapytać, inaczej się uduszę.

    Od kilku lat jadłam (wg mojej opinii) zdrowo. Mnóstwo surowych owoców, warzyw. Jak mięso to od święta ekologiczne i nigdy smażone. Tłuszcze – awokado, olej kokosowy, lniany, orzechy, ale nie jak Boutenko, tylko bardziej 15, 20 % całej diety. Czasem jaja ekologiczne od kur szczęśliwych. Regularnie jadałam też Spirulinę, Omega 3 TiB i przeziębienia leczyłam wysokimi dawkami wit C. Ruchu niestety mało. Czytałam tego bloga, od czasu do czasu jeszcze coś w diecie poprawiałam i było mi dobrze.

    Grzeszki? Słodycze, białe pieczywo i kawa, ale nie w ilościach diety przeciętnego Amerykanina.

    Rok temu trafiłam do mega stresującej pracy. Pracowałam ponad siły, nie mogłam spać, nie mogłam za wiele jeść, zero ruchu. Z braku czasu coraz częściej sięgałam po pieczywo, jadłam na prawdę sporo białych buł. I w pół roku przytyłam 15 kg.

    Oprzytomniałam na szczęście, zwolniłam się i się za siebie wzięłam. Okazało się, że dorobiłam się Hashimoto. Wg lekarza przyczyną był stres i za dużo glutenu w diecie.

    Fitness co drugi dzień i 5 małych posiłków dziennie. Odstawiłam gluten, cukier i latkozę. Po dwóch miesiącach przytylam 2 kg.

    Zmiana. Post przerywany (dzięki Ci za tę informację!) codziennie rano biegi, aeroby co drugi dzień. Po dwóch miesiącach schudłam tylko 2 kg.

    Zero glutenu, zero produktów mlecznych, prawie zero cukru. Mnóstwo warzyw, dużo owoców (70% dziennie). Bataty, ryż, przeróżne kasze czasem jako dodatek do sałat. Czasem jaja, mięso od ekoindyka. Sprulina, Omega 3. Około 2 tysiące kalorii dziennie.

    I moje pytanie, co do jasnej Anielki mam robić? Jakiś pomysł? Post Dąbrowskiej? Jakieś badania? Zgłupiałam już. Próbowałam sama, ale nie widzę praktycznie żadnych efektów.

    Oprócz złych wyników tarczycy, wszystko inne hula jak trzeba, tylko cholesterol podwyższony. Magnez, Żelazo, Sód, Potas w normie. Nadnercza Ok. Kortyzol Ok. Witamina D Ok.

    Na szczescie lekarz nie dał mi na razie żadnych hormonów, tylko kazał wrócic na dawne tory odzywiania i wtedy zobaczymy. Plus mam guzka niezłośliwego na tarczycy. Więc co robić, żeby ten brzuchol spadł? Bo czuję się jak w labiryncie i nie wiem w którą stornę mam pójsć.

    1. pepsieliot 16 września 2016 o 12:22

      Przede wszystkim odpowiedz leży w niedoczynnosci tarczycy, czyli tez wolniejszym metabolizmie. Twoja choroba to stres i nietolerancja pokarmowa, trzeba zając sie jelitami, należy upewnić sie ze nie przeciekają w dalszym ciagu. Czytałaś wszystkie wpisy dla hashimoto po prawej stronie? Weszłabym na kuracje białkowa Shape Shake TiB, taka jaka proponuje w programie jedz i .. chudnij, tylko post nie może być tak długi u osób z niedoczynnoscia

  6. kik 16 września 2016 o 11:40

    Pespi co z „Biegam bo muszę”, jest szansa na dodruk albo wersję PDF? plizzzzzzzzzz

    1. pepsieliot 16 września 2016 o 12:05

      Pisze nowe, o wiele bardziej przydatne, ale teraz będzie pod nowym tytułem Biegam, bo nic nie muszę

  7. Allicja 18 września 2016 o 22:31

    Piszesz o powietrzu, a ja właściwie dawno już miałam Cię zapytać właśnie o to. Bo z tego co wiem, także mieszkasz w mieście zwanym przez co poniektórych „ósmym smrodem świata”. Jak sobie radzić zimą w Krakowie?

    1. pepsieliot 19 września 2016 o 09:27

      Nie mieszkam w Krakowie od wielu lat, wyprowadziłam się. Wpadam tylko na zakupy. Mieszkam na wsi, na wzgórzu, Kraków jest oddalony o 30 kilometrów i bardzo w dole.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze