logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
443 online
50 075 675

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak jarmuż może uratować życie w okopie

DSC04734

Jak jarmuż może uratować życie w okopie

Chlorella 100% Organik This is Bio

Chlorella 100% Organik This is Bio

Yo Możnym,

W czasie II wojny światowej w Anglii zalecano uprawiać na podwórkach jarmuż, łatwy w hodowli, wytrzymały, a co najważniejsze mogący uratować życie. Jarmuż niejednemu Aliantowi uratował życie, ale później został zapomniany. Jarmuż, o Aliantach się pamięta.

Jest gorzkawy, jest twardawy, jest nieokrzesany z wyglądu, może trochę jarmużu pojawia się na talerzu restauracyjnym z posiłkiem do jego dekoracji, ale właśnie jest traktowany jak atrapa i wraca z powrotem na talerzu tym razem do osoby zmywającej. Ta swoista korespondencja pomiędzy kuchnią, klientem, a zmywakiem, za pomocą ciemno zielonego liścia jarmużu świadczy o tym, ze klient to idiota, albo ignorant.

Tymczasem jarmuż to potęga

Możesz przeżyć wojnę jedząc tylko jarmuż. Zawiera tak samo jak mięso wszystkie 9 niezbędnych aminokwasów potrzebnych do wytworzenia białka w organizmie człowieka: histydyna, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, fenyloalanina, treonina, tryptofan, walina, a także dziewięć innych też bardzo ważnych, czyli w sumie bogacz jarmuż posiada 18 aminokwasów.

Jest jeszcze inna historia z tymi aminokwasami z jarmużu w porównaniu do tych w mięsie, ponieważ aminokwasy w jarmużu są łatwiejsze do ekstrakcji. Przykładowo po spożyciu steku, organizm musi wydatkować ogromne zasoby metaboliczne, aby rozbić masywne, bardzo złożone, a nawet misternie złożone struktury białkowe wewnątrz ciała ssaków, aby otrzymać potrzebne aminokwasy, a następnie owe z trudem wydobyte aminokwasy muszą być zamontowane z powrotem do tak samo wielce skomplikowanych, złożonych i misternie zasupłanych ludzkich białek tworzących nasze ciała. Jest to energochłonne, czasochłonne, a dodatkowo sprawia, że uwalnia się przy tym procesie wiele produktów przemiany materii. Plus puszcza się bąki.

Jarmuż dla człowieka jest tym czymś, co trawa dla krowy. Krowa jest ogromnym ssakiem roślinożernym, a człowiek jedzący jarmuż również buduje swoje mięśnie. Ponieważ jarmuż jest potężnym anabolikiem, tak jak chlorella, czy spirulina, ale rośnie w każdym ogródku.

Jarmuż jest mięsiwem w najlepszym znaczeniu tego słowa

Każdy głupi widzi, że jarmuż jest duuużo niżej w łańcuchu żywnościowym niż wołowina, i że w wyniku mniejszej bioakumulacji, dostarczy nam mniej toksyn z zatrutego środowiska. Oczywiście, gdy zjemy go w formie bez herbicydów.

Jarmuż jest też totalnie nieoszlifowanym diamentem, jeżeli chodzi o omegę 3.
Owszem ma tylko 1% tłuszczu, ale omegi 3 więcej o 1/4 niż omegi 6, co jest prawie niespotykane w przyrodzie, gdzie ogólne proporcje dla ziaren, czy orzechów dominują w postaci 40:1, albo więcej na korzyść omegi 6. A przykładowo takie orzeszki ziemne mają 1800 razy większą ilość omegi 6 do omegi 3. To jakiś koszmar.

Jarmuż jest też królem karotenoidów

Jego aktywność co do witaminy A jest zdumiewająca. Jedna filiżanka zawiera ponad 10.000 jm, co stanowi 200% dziennego zapotrzebowania. Ponadto należy wziąć pod uwagę, że witamina A (retinol), a przynajmniej jej większość powinna być dostarczana w postaci beta-karotenu, który w swojej naturalnej postaci jest idealnym systemem zabezpieczania retinolu, (a konkretnie zespolonych ze sobą dwóch cząsteczek retinolu), przy jednoczesnym bardzo utrudnionym przedawkowaniu. Jeśli porównamy tę akcję do syntetycznej witaminy A dodawanej do wielu żywności produkowanej masowo i dostępnej na rynku, albo syntetycznej witaminy A, to jedzenie jarmużu jest oczywiście znacznie bezpieczniejsze.

Oczy

Niedawno ktoś pytał się a blogasku, jakie jedzenie jest dobre na oczy? No właśnie, okazuje się, że jarmuż jest naładowany zarówno luteiną, jak i zeaksantyną, w sumie ponad 26 mg na filiżankę jarmużu.
Luteina pochodzi od łacińskiego słowa luteus oznaczającego „żółty”, jest jednym z najbardziej znanych karotenoidów w rodzinie zawierającej ich co najmniej 600. Spożywanie odpowiedniej ilości luteiny i zeaksantyny może zapobiegać zwyrodnieniu plamki żółtej i innych chorób siatkówki związanych ze stresem oksydacyjnym indukowanym przez światło ultrafioletowe.

Należy pamiętać też o tym, że dawka 26 mg luteiny i zeaksantyny w suplu może kosztować kilka złotych. Czyli mamy kolejny bonus.

Po jedzeniu jarmużu nasze ciała promieniują biofotonami

Tego można się spodziewać po tej zaczarowanej przez słońce roślinie. Ma też wiele innych minerałów, w tym sporo C, ponad 80 mg na porcję, czyli na ten kubek jarmużu.

Minerały

Jest oczywiście lepszy od mleka, jako źródło wapnia. Każdy gram jarmużu to 1,35 mg wapnia, a każdy gram mleka to 1,13 mg. Jakby Możni o tym wiedzieli, to mogliby się zdziwić, ale zwykle nie wiedzą.
Przy czym białko kazeinowe wymaga dużej ilości kwasu chlorowodorowego do rozbicia go przez nasze enzymy trzustkowe, a to zawsze może prowadzić do kwasicy metabolicznej, która co gorsze wymywa wapń z mineralnych magazynów takich jak kości, czy zęby. Natomiast jarmuż alkalizuje, dzięki czemu zmniejsza wymagania organizmu aby pobierać minerały i odkwaszać ciało, bo prowadzi to do demineralizacji. Doszło więc do tego, że jarmuż nie tylko, że dostarczy wapń, ale jeszcze zmniejszy na niego popyt organizmu.

Jarmuż jest również doskonałym źródłem magnezu co jest kolejną świetną informacją w kulisach wapnia.

Leczenie

No i w końcu dochodzimy do właściwości jarmużu w zapobieganiu, ale też leczeniu raka.
Jarmuż należy do roślin krzyżowych, takich jak brokuły, kapusta, czy brukselka. Jest cała masa badań na temat tych roślin w kontekście nowotworów, ponieważ zawierają bardzo istotne w tym temacie związki jak sulforafan i indolo-3-karbinol. Sam tylko sulforafan leczy ponad 140 stanów chorobowych.

Jest też pewna uwaga, żeby nie było zbyt pięknie, jarmuż, jak większość warzyw krzyżowych, zawiera naturalnie występujące w nim goitrogens (lub nienaturalne jakby był hodowany nieekologicznie), które mogą blokować zdolność tarczycy do wykorzystania jodu potrzebnego do produkcji hormonów tarczycy (T4, T3). Wtedy może się pojawić tak zwane wole tarczycowe, przy niektórych formach nadczynności tarczycy.

Niestety jarmuż dla wielu nie jest pyszny. Na witariańskiej diecie 811 jemy go dodając do porannego szejka. Zamiast szpinaku, czy pietruszki.

Natomiast, gdy jesteś na tradycyjnej diecie, a chcesz poszaleć, weź 2 szklanki jarmużu, posiekaj go, dodaj posiekaną ćwiartkę cebuli i podsmaż krótko na łyżce oliwy z oliwek, albo łyżce oleju kokosowego Dodaj troszkę soli himalajskiej, trochę soku z cytryny, albo balsamicznego octu, trochę pieprzu i zjedz z łyżką gotowanej kaszy, czy czarnego ryżu. Do tego zrób jakąś surową sałatkę i masz doskonały posiłek, pomimo tego, że stracisz trochę witaminy C z podgrzanego jarmużu.


peps ściska

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 5 846 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Ola 13 lipca 2015 o 22:04

    Jak salata, bezwzglednie bio?

    1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 09:14

      niestety tylko bio

      1. Ulka 14 lipca 2015 o 20:23

        Ostatni mój facet kupił jarmuż nie-eko… Zdziwił się, ze się nie ucieszyłam z jego zakupów… Biłam się z myślami czy zjeść bo przecież taki zdrowy, czy jednak wyrzucić, no bo nie-eko… no i problem się rozwiązał sam bo się w lodówce zepsuł… wyrzuciłam…

        Pepsi jak nie masz dostępu do eko (keśli w ogóle), kupujesz nie-eko? czy zastępujesz czymś innym zielonym? czym? Pietruszka zielona chyba jest ok? Sorry, ze tak dopytuję, ale męczy mnie to od jakiegoś czasu…

        1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 20:32

          mam taką zasadę w domu tylko eko, w restauracji nikomu nie psuję humoru, tylko wciągam nie eko i jest git

  2. Panna Migotka 13 lipca 2015 o 22:52

    Hej Pepsi, u mnie ślicznie rośnie w wielkich donicach i codziennie ląduje w porannych szejkach. Ostatnio dochodzą do tego czereśnie ze zdziczałych, opuszczonych przez ludzi i świat drzew, które odkryłam w czasie wędrowek.

    Pozdrawiam zielono i jarmużowo!

  3. Panna Migotka 13 lipca 2015 o 22:54

    A przede wszystkim dziekuje Ci za ten artykuł o jarmużu. Od dawna mu się to należało.Naprawdę.

  4. Kinga Piątkowska 14 lipca 2015 o 01:03

    kiedy posty o zywieniu dzieci. zapowiadalas 😛

    1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 09:00

      Od września rusza dział mama i dziecko, będzie prowadzony przez Noemi

  5. Beatka 14 lipca 2015 o 07:19

    Jarmuż niestety ciężko kupić bio. Ja przepraszam ,że tak zupełnie nie na temat, ale bardzo proszę o rozwinięcie kwestii zapachu moczu naszego. Wiem ,że nieprzyjemny temat, ale od tygodnia mój mocz ma tak okropny zapach,poranny szczególnie ,że mdli. Jakby coś się zepsuło, amoniak trochę … trup normalnie. Na codzień mocz ogólnie nie ma zapachu fiołków , ale to !! to już przesada. Co może być powodem takiego faktu. Nie zmieniłam ostatnio specjalnie diety. Może trochę więcej soku z buraka, a mniej owocowych. Reszta konstans. POMOCY !!!:)

      1. Beatka 14 lipca 2015 o 11:50

        Dzięki stukrotne, wszystko jasne – buraki , cebula i mało wody. Pozdrawiam.

  6. zotralinka 14 lipca 2015 o 09:39

    Orzeszki ziemne są be?

  7. Kill Bill 14 lipca 2015 o 12:13

    Dlaczego tego bloga nie można obserwować przez ustawienia w wordpressie? Dwa razy juz próbowałem.Tutaj musiałem się zapisywać.

    1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 20:37

      bo jego od ponad roku nie ma wordpressie, on jest na własnej domenie, ba on stoi na ogromnym serwerze, tylko on jeden i serwer, to spory blogas 🙂

  8. Kamil 14 lipca 2015 o 14:48

    „podsmaż krótko na łyżce oliwy z oliwek” – jesteś pewna?

    1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 20:35

      a najbardziej można podsmażać na oliwie, jak ktoś ma już jeść smażowne, albo jna oleju kokosowym, ale oliwa jest dobra do krótkiego smażenia

  9. bombi76 14 lipca 2015 o 20:20

    Jadłam bardzo dużo jarmużu do ,niestety dowiedzialam się że musi być bezwzględnie bio 🙁 i przestałam go kupować,nie wiem gdzie moge dostać bio a cholernie tęsknie za tym warzywem

  10. magda o 14 lipca 2015 o 22:21

    Hej , male pyt : rosnie sobie w moim ogrodku bio eko jarmuz i tak sie zastanawiam czy moge go zamrozic , tak na przyszlosc na zime ?? Co o tym myslisz ?? Ps . odbiegajac od tematu – czy 4 letnie dziecko moze jesc ta twoja vit d3 + k2 z tib? Jesli ok to w jakiej dawce , np 1 tabletke co drugi dzien ?? Strasznie jej smakuje a ja nie wiem czy to nie za duzo dla malego ciala 🙂

    1. pepsieliot 14 lipca 2015 o 22:25

      nie jestem lekarzem ale 40 do 60 jednostek na kilogram masy moze odnosić się do każdego, ale najlepiej zapytać pediatry, ile by zapisał D3 takiemu dziecku i wtedy łatwo wyliczyć. Ta do ssania jest bardzo dobrze wchłaniana. W dni słoneczne, gdy dziecko biega rozebrane po słońcu nie podawaj mu d3, ani sama nie bierz.
      A jarmuż wytrzymuje mrozy to raz, więc można go mieć długo w ogrodzie, a dwa, ze jak najbardziej możesz go też zamrozić

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się