logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
469 online
55 256 187

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak naturalnie leczyć próchnicę i choroby dziąseł?

    2

    Centralnie nienawidzimy wizyt u dentysty z wielu powodów 

    Potoczne sprawy, to lęk przed bólem i waleniem dentystycznego klanu zdzierców po kieszeni, ale są też inne, poważniejsze obawy. Cykora o przyszłość. Jesteśmy u dentysty narażani na promieniowanie rentgenowskie, fluor i toksyczne wypełnienia.
    Nawet biorąc pod uwagę, że wypełnienia amalgamatowe, które są jednym z najlepszych źródeł kontaktu metali ciężkich z naszymi osobami, idą w odstawkę. To te , rzekomo „bezpieczniejsze” opcje plastikowego ługowania również niosą ze sobą mnóstwo szkodliwych związków takich jak BPA.

    Dlatego nie ma się co dziwić, że ludzie szukają innych rozwiązań dla swoich kłów niż rozwiercanie i wypełnianie draństwem z rtęcią czy plastikiem. 

    Co więc możemy zrobić, aby nasze zęby się nie psuły, a dziąsła były szczęśliwe?

    Aby naturalnie zapobiegać próchnicy i chorobom dziąseł , powinniśmy robić te 5 rzeczy:

    1
    Ssanie oleju kokosowego, albo sezamowego

    Muldanie łyżki oleju okolo 20 minut, a następnie wyplucie, przepłukanie ust ciepłą wodą, a następnie normalne umycie zębów pastą organiczną bez fluoru, a najlepiej którąś zrobioną przez siebie.

    Należy też oczyścić język skrobaczką, lub szczoteczką do zębów, chociaż lepiej skrobaczką.

    Owszem, nie znalazłam w temacie szokującej ilości opracowań badawczych, nawet jednego nie znalazłam, ale zwolennicy tej metody przysięgają, że świadczeń zdrowotnych jest znacznie więcej niż brak próchnicy i pozbawione infekcji dziąsła, a nawet całe gardło. Mówią również o cofnięciu się bólów głowy, a nawet migren.

    2
    Właśnie używanie past DIY 

    Nie wolno Ci używać do mycia zębów szkodliwych substancji chemicznych, takich jak fluor i sztuczne składniki. Najlepiej rób pasty sam, przykłady DIY tutaj  – 10 arcyprostych sposobów na kreatywną pastę do zębów 

    Przeciwgrzybicze właściwości oleju kokosowego są niepodważalne, równoważenie pH przez sodę też, olejki eteryczne niszczące bakterie i dostarczające pierwiastków śladowych również działają doskonale na zęby i dziąsła.

    3
    Kiełkowanie i fermentowanie

    Według licznych badań, w tym opracowania Weston A. Price – kwas fitynowy (znajdziemy go w fasoli, ziarnach, orzechach i nasionach) może być również problemem dla szkliwa zębów. Ten kłopotliwy związek nie tylko blokuje wchłanianie minerałów, ale także działa jak pijawka demineralizująca zęby, kości i ciało. 

    Można jednak obejść ten problem, a witarianie dobrze o tym wiedzą, że moczenie, kiełkowanie i fermentacja w dużym stopniu wyłącza kwas fitynowy.

    Oczywiście migdały wystarczy moczyć 8 godzin, a następnie jeść, ale już orzechy włoskie należy moczyć 24 godziny, a po 12 godzinach wymienić wodę. Orzechy nerkowca wystarczy moczyć 2 godziny, a są też takie orzechy, które nie trzeba moczyć, chociaż to są informacje nie sprawdzone, tylko zasłyszane.

    Nie trzeba podobno moczyć orzechów brazylijskich i laskowych. Czyżby nie zawierały kwasu fitynowego?

    4
    Prowiant

    Jest cała masa żywności, która posiada moc sprawczą, utrzymania naszych zębów z dala od próchnicy, a naszych dziąseł z dala od zakażeń i innych chorób.

    Dieta bogata w witaminy A, C, D, E i K, a także sole mineralne takie jak magnez, wapń i fosfor, tworzą podstawy solidnego stomatologicznego zdrowia.

    Skoncentruj się na ciemnych zielonych warzywach liściastych, jeżeli jesz mięso i jajka, to muszą być z certyfikatem organiczności, czyli miedzy innymi karmione surową trawą, sfermentowany olej z wątroby dorsza i tłuste ryby takie jak sardynki i łosoś. 

    W przypadku słabszej diety i słabego dostępu do słońca uzupełniaj dietę jej suplementami. Się Magnezem, witaminą D3, witaminą K2, oraz omegą-3 suplementuj.

    Unikaj słodyczy i cukru rafinowanego, ale także gdy jesz zdrowe suszone owoce,  zaraz po zjedzeniu przemyj/przepłucz zęby. 

    Najlepszą alternatywą dla szkodliwych substancji słodzących jest ekstrakt stewii, albo bardzo niewielkie ilości ksylitolu.

    5
    Olejki eteryczne 

    Aby zachować zdrowe dziąsła należy używać olejków eterycznych z drzewa herbacianego, goździka i Manuka.

    Te olejki są wyjątkowo skuteczne wobec bakterii i grzybów występujących w jamie ustnej. Pomagają w dezynfekcji powierzchni zębów i dziąseł, a także odświeżają oddech.

    Wystarczy dodać trochę któregoś z olejków do pasty, którą sami zrobimy, dajmy na to z oleju kokosowego i sody.

    Jeżeli jednak twój problem jest palący i nie ma czasu na zapobieganie i raczej musisz odwiedzić dentystę, to wiedz, że została już opracowana nowa technologia laserowa, która potrafi odbudować szkliwo zębowe, a tym samym pomija konieczność wypełniania. O tej technice można przeczytać tutaj.

    Dzisiejsze wieści w przewadze podaję za przedstawianą już Socjecie naturalną dietetyczkę i kucharkę Carolanne, orędowniczkę zielonego zdrowego stylu życia i liderki strony Thrive-Living


    Życzę Ziomkom jasnych i bezbolesnych uśmiechów 


    Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Co właściwie powoduje próchnicę zębów?

    Próchnica i olej kokosowy

    Ssanie oleju jakiego i w jaki sposób, oraz po co, a także co ja robię w Necie

    (Visited 55 301 times, 45 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Deluxe 19 grudnia 2014 o 13:02

      Świetny post pepsi. 🙂 Trafiłaś tematycznie z postem bo właśnie co do dbania o jamę ustną to chcę kupić mojemu dziecku szczoteczkę soniczną dla dzieci, tylko tak się zastanawiam czy te fale dźwiękowe są na pewno bezpieczne? Ciężko, żeby dziecko w tym wieku dobrze umyło zęby zwykłą szczoteczką, dlatego chcę kupić soniczną, od znajomych słyszałam same pozytywne opinie tzn., że zęby są w końcu porządnie domyte, chętnie dzieci myją taką szczoteczką zęby itd. Co Ty o tym myślisz, w sensie o tych falach dźwiękowych 😀 A co do dentysty to ja jestem chyba rzadkim przypadkiem, który lubi i nie boi się denstysty, wręcz w gabinecie się relaksuję. To może dlatego, że mam świetną stomatolog, która jest nadzwyczaj delikatna – przeciwieństwo dentysty-sadysty. Kiedyś miałam robione 2 zęby kanałowo i wymieniane amalgamaty – wiem, że to szit. (Szkoda, że człowiek sam się takich rzeczy dowiaduje po latach, że nadal nikt nie edukuje społeczeństwa co jest dobre, a co nie :/) Miałam to robione bez znieczulenia, aż dentystka była pełna podziwu 😀

      1. jam 19 grudnia 2014 o 15:12

        Deluxe, szczoteczka soniczna bardzo dokładnie czyści zeby, zachodzi też efekt kawitacji, czyli niszczenia błon komórek bakteryjnych a to bakterie kwasotworcze sa odpowiedzialne za próchnicę. ale myślę, ze byłaby odpowiednią raczej dla starszego dziecka, bo taka szczoteczka trzeba też umieć się obsługiwać

    2. pepsieliot 19 grudnia 2014 o 13:40

      Deluxe nie kupiłabym nigdy! takiej szczoteczki, już lepiej wziąć na palec oleju kokosowego i przejechać dziecku po zębach, a potem niech dokładnie płucze ciepłą wodą

    3. Deluxe 19 grudnia 2014 o 13:58

      Hmmm dlatego się wahałam, bo takie mycie co najmniej 2 razy dziennie przez powiedzmy x lat, nie wiadomo co się może po iluś tam latach okazać, że te fale jednak szkodzą… Dzięki za Twoją opinię. 🙂 A olejem kokosowym to tak myć palcem dziecku przez 2 minuty? 😀 Spróbujemy, tylko jak to dzieci nie wypłuczą tak dobrze jak dorośli 😉

      1. pepsieliot 20 grudnia 2014 o 14:22

        Deluxe, niech spluną, a jak resztkę połkną, to organiczny olej kokosowy jest świetnym pokarmem również dla dzieci

    4. HesiaMela 19 grudnia 2014 o 14:13

      Pepsi, a ja właśnie szukam pomocy w sprawie. Idę w pon. do dentista i już padam z przerażenia, bo najbardziej na świecie boję się znieczulenia. Czy ono jest niebezpieczne? Czy, jeśli tak, są jakieś inne, bezpieczniejsze opcje? Hilfe

    5. Marta 19 grudnia 2014 o 14:22

      pepsi – ale coś więcej? Bo sama używam od niedawna…

    6. Dave 19 grudnia 2014 o 14:42

      Mozna jeszcze żuć propolis z pyłkiem pszczelim po jedzeniu, a gdy zjedliśmy kwaśne owoce jak najszybciej przepłukać wodą z soda, aby przywrócić zasadowe PH. Ważne jest odkwaszenie organizmu, bo przy zakwaszeniu organizm pobiera z kości wapń i inne pierwiastki zasadowe, i lecą kości i zęby. Podobno szkodzi też częste jedzenie (coś co niestety dotyczy frutarian ciągle jedzących owoce aby dostarczyć wymaganą ilość kalorii), gdy nie ma dłuższych przerw w jedzeniu ślina nie ma kiedy zremineralizować szkliwa. Ślina też powinna mieć odczyn zasadowy, odkwaszenie znowu się kłania.
      Słyszałem tez że problem może dotyczyć biegaczy jak biegną długi czas z otwartymi ustami, jama ustna się wysusza i zęby nie mają ochrony przeciwbakteryjnej (ślina).
      Są też doniesienia że długie aeroby zmieniają na dłuższy czas PH w jamie ustnej na kwaśne ale nie wiem czy to prawda.
      Wapń łatwo można dostarczyć ze zmielonych skorupek jaj namoczonych w wodzie z dodatkiem soku z cytryny, tworzy się cytrynian wapnia bardzo łatwo przyswajalny, magnez – moczymy nogi w sześciowodnym chlorku magnezu, kąpiele w soli epsom. Dla mięsożerców: dobre są szproty – dużo wapnia (szkielety zjadamy) i omegi, rosół z nich, wątroba, najlepiej na surowo, mrożona 14 dni, rosół z giczy cięlęcej czy z kości ekologicznego kurczaka, kaczki.
      I na koniec dla hardkorowców – wiele źródeł mówi w tym wielki mistrz Małachow, że szkliwo odnawia płukanie ust uryną (zasada jak z olejem), czytałem posty osób (na zagranicznych stronach), którym zapełniły się ubytki po kilku miesiącach stosowania !!
      Acha podobno sok z kapusty też odnawia szkliwo

      1. Niki 19 grudnia 2014 o 21:39

        Po zjedzeniu kwaśnego i słodkiego natychmiast powinna się wydzielać ślina z zasadowym pH atakując kwasy… nie jest tak? …bo tak mówi nauka. A jeśli tak się dzieje, to przepłukiwanie niepotrzebne. Podobnie z natychmiastowym myciem zębów po zjedzeniu słodkiego i kwaśnego, jak to ludzie uprzedzeni i nieświadomi czynią, tego nie robimy, dając szanse właśnie na samoistne wyrównanie pH, aby nie zdzierać sobie szkliwa zaatakowanego przez kwasy, najpierw ono musi się zregenerować, zremineralizować i po ok. 30 minutach można spokojnie umyć.
        Często jem kapustę z sokiem, ale nie wiem jak to sprawdzić, czy szkliwo się regeneruje.

        1. Dave 20 grudnia 2014 o 10:02

          z myciem zaraz po się zgadzam że nie można, szkliwo jest rozmiękczone. Ale z doświadczenia powiem że to płukanie sodą daje dobre efekty. Ja sobie załatwiłem szkliwo w lecie, jak obżerałem się owocami kwaśnymi, malinami, jeżynami, jabłkami, śliwkami, niczym się nie przejmując… aż potem nagle jak zjadłem łyżeczkę miodu czy suszonych daktyli to jakby mi ktoś szpilki wbijał w zęby takie wrażliwe się zrobiły… nie byłem w stanie tgo zjeść, zrobiły się też dwa ubytki 🙁 teraz już jest o niebo lepiej, po miodzie nic mnie nie boli, ale jak zjadłem większa ilość kiszonej kapusty to od razu trochę poczułem… także na razie zrezygnowałem z bardzo kwaśnych rzeczy, a jak zjem kiwi czy ananasa (nie chcę z nich rezygnować całkiem ze względu na ważne enzymy) to od razu płuczę wodą z sodą i jest póki co ok. Suplementuję wit d, k i wapń, magnez jak napisałem wyżej. Z tego co wyczytałem później na forach nie pierwszy mój przypadek na dużej ilości owoców i kwaśnych rzeczy, Tim Van Orden stracił zęby, a najlepsza historia wraz opisem wyjścia z tego problemu. listą kwaśnych owoców i udanego procesu remineralizacji zębów jest tu: http://www.marksdailyapple.com/nutritional-cures-for-damaged-teeth/#axzz3EXbGg2bU
          Dobry choć długi film na ten temat można też obejrzeć tu: https://www.youtube.com/watch?v=zNP_QOWxoDk

          1. Niki 20 grudnia 2014 o 12:33

            Ja mam 1 taki ząb wrażliwy, ale nie stale, owoców może nie jem zbyt wiele, jedną dużą porcję na dzień, a to ja też sprawdzę co mi da płukanka sodowa po owocach i kiszonkach. Dzięki, już czytam ten tekst

    7. Anna 19 grudnia 2014 o 15:03

      Ja mam tak beznadziejne zęby genetycznie i zaniedbane w dzieciństwie, że co z tego, że o nie teraz dbam jak większość wymaga wypełnienia:/ Sczęście w nieszczęściu, że za dzieciaka nie lubiłam myć zębów więc z tym fluorem nie miałam aż tyle styczności co Ci myjący zęby po 3 razy dziennie ;]

      1. Agnieszka 25 października 2017 o 10:43

        To szczęściara z Ciebie, u mnie w podstawówce była fluoryzacja i nie dało się wymigać, bo babeczka zawsze pilnowała, czy czyścimy.

        1. grzegorzadam 25 października 2017 o 11:03

          Da się, wupluwasz, czyścisz wodą samą.
          Moja mała tak robi.

    8. jam 19 grudnia 2014 o 15:13

      Ten tekst nie jest o tym jak leczyć, ale jak zapobiegać próchnicy.

    9. losbimbos 19 grudnia 2014 o 18:14

      Szkliwo nie może się odbudować, gdyż wraz z wyrżnięciem zęba tracimy komórki je tworzące (ameloblasty). W artykule o laserze chodzi o rozwój zębiny, która odkłada się przez całe życie a jej wzrost można pobudzić również odpowiednim materiałem, nie tylko laserem, co jest z sukcesem stostowane w stomatologii od kilkudziesięciu lat.
      Leczenie laserowe jest coraz popularniejsze, chociaż nie ma się co oszukiwać – nie jesteśmy w stanie pobudzić wzrostu zębiny na tyle, żeby wypełniła cały ubytek, więc i tak „dziurę” trzeba wypełnić jakimś materiałem odtwórczym. Może w przyszłości znajdzie się na to jakieś remedium 😉

    10. Gosia 19 grudnia 2014 o 20:01

      Super post, właśnie jestem na etapie grzebania w necie w poszukiwaniu informacji jak dbać o zęby i dziąsła. Ciekawostkę jaką wynalazłam jest teoria dentysty, dr Weston’a Price, który twierdził, że leczenie kanałowe jest powodem wielu strasznych chorób. Chodzi o to, że w wypełnionych kanałach zębowych oprócz wypełnienia gromadzą się wszelkie toksyny i potrafią mieć koszmarny wpływ na nasze zdrowie. Ciekawa jestem czy jest więcej informacji na temat bo jak by tak idąc tokiem takim, że jak ząb do bani to należy go wyrwać to można by straszyć ludzkość z otoczenia niekompletnym uśmiechem jeśli ktoś ma wybitnie słabe zęby.

      1. Asia Bed 19 grudnia 2014 o 21:16

        Gosia, powiem Ci, że mało info na ten temat i ja znalazłam, chociaż dentyści nie przeczą, że jak kanał źle wypełniony (opracowany) to jest ryzyko zakażenia. I często do nich dochodzi, wtedy robi się zapalenie okostnej i zęba zwykle trzeba już wyrwać… Dziś dobre gabinety mają dobry sprzęt, nie tylko rtg, ale też specjalne mikroskopy – którymi starają się dobrze opracować kanały zębowe, ale jakieś mikroszparki…zawsze mogą zostać, w końcu wiele zależy od stanu kości własnie. A jak zostanie w zakamarku jakaś ilość miazgi…to jest to doskonała pożywka dla bakterii beztlenowych i stan zapalny przy osłabieniu gotowy…Bakterie produkują toksyny, które tam też mogą się gromadzić…Poza tym samo wypełnianie kanału też jest dość toksyczne (tzw zatruwanie zęba, czyszczenie silnymi odkażającymi środkami…) no cos tam może się dostać do krwiobiegu.
        Myślę, że jak człowiek ma zęba „wyleczonego” kanałowo to nie jest spisany na straty 😉 ale wtedy równie mocno trzeba uważać na to być w dobrym stanie zdrowia i może liczyć się z tym, że każde zaniedbanie może sytuację pogarszać i taki ząb wtedy może stać się siedliskiem syfka. Jednak wielu ludzi dożywa starości z zębami martwymi…
        Implanty sa jakąś opcją, ale po pierwsze drogą, po drugie…też dość problematyczną w długim odstępie czasu mogą się okazać, zwłaszcza jak się o siebie nie dba (zanik kości, odrzucanie wszczepu). No najlepiej to mieć swoje zęby – co by nie mówić :))

        1. Gosia 20 grudnia 2014 o 09:12

          Zgadzam się, najlepiej mieć swoje. Ja jednak nieco się przeraziłam bo o ile zwracam uwagę na odżywianie oraz to czym się otaczam to jakoś zęby umknęły wcześniej mej uwadze. Niestety należę do tych osób, które mają bzika na punkcie dbałości o uzębienie i wizyty kontrolne odbywam z wielką regularnością to i tak zęby mam słabe i niemal połowa z nich ma jakieś wypełnienia. Miałam jednego takiego, którego latami usiłowałam ratować za wszelką cenę, po tej samej stronie co miałam tego zęba zrobiły mi się guzki na tarczycy – nie wiem czy mogę to powiązać ze sobą. Ostatecznie jak po wielu latach walki, mimo, że był martwy to zaczęły się wokół niego dziać różne rzeczy więc go wyrwałam. Zastanawiam się teraz ponieważ zarówno mniej więcej w tym czasie zmieniłam dietę i nie wiem czy to za sprawą tej zmiany czy też za sprawą wyrwania kłopotliwego zęba lub obu tych rzeczy na raz ale moja tarczyca się uspokoiła. Oczywiście nie stało się to na pstryknięcie palcami ale stopniowo. No nie wiem co o tym myśleć. W każdym razie mam trochę mieszane uczucia teraz chodząc do dentysty bo udzielane porady typu „żuj gumę bez cukru” czy polecanie kompresów fluorowych na wrażliwe zęby to trochę przeraża a dentystka nie widzi w tym nic złego.

    11. Baccarat 19 grudnia 2014 o 21:02

      czy zamiast używania olejku z goździków dobrze jest ssać goździki ?

      1. pepsieliot 19 grudnia 2014 o 23:00

        nie wiem, raczej olejek to ekstrakt

      2. Justyna 20 grudnia 2014 o 14:36

        Mój znajomy hindus tak robi od lat i nigdy nie był u dentysty!

      3. oli 6 maja 2015 o 23:26

        Goździki ssane pod językiem działają przeciw-nowotworowo 🙂 Można ssać a nawet trzeba! 🙂

    12. Asia Bed 19 grudnia 2014 o 21:03

      Moim zdaniem, jeśli zęba już dotknęła próchnica – to naturalne metody mogą nie pomóc całkowicie (w tym także odpowiednia dieta, bo wiadomo, ze same zewnętrzne metody nie wystarczą by mieć zdrowe i mocne zęby). Jestem zdania, że chorą i zjedzoną przez bakterie tkankę warto usunąć i założyć plombę (oczywiście nie amalgamat) a jeśli rozległy ubytek – zrobić wypełnienie porcelanowe (in/on lay) – mało dentystów to robi…ale warto szukać takich. Gorzej jak ubytek jest na tyle głeboki, że prawie sięga do miazgi – wtedy zwykle dentyści dziś wdrażają leczenie kanałowe, do którego z resztą w.A.Price i jego zwolennicy także nie zachęcają…
      Jest opcja by przy głebszych ubytkach, dojść do zebiny, która jest miękka, ale nie jest jeszcze zaatakowana przez bakterie i spróbować taki ząb opracować poprzez nałożenie opatrunku remineralizującego, a na niego plomby czasowej (dzieciom na mleczakach takie się zakłada). Wówczas wdrożyć dietę i mieć nadzieję, że zębina się zremineralizuje i nie będzie konieczności leczenia kanałowego… Potem opatrunek zostaje ściągnięty i na to plomba. Ale mało którzy dentyści tak jeszcze robią, trzeba tego przypilnować.
      Ja bym jeszcze dodała do Twoich uwag Pepsi, z którymi z resztą się zgadzam – że ważny w odbudowie i utrzymaniu silnych kości (zębów) jest kolagen. Oczywiście nie mam na myśli okładania się kolagenem… Zdrowy organizm w zasadzie wytworzy sobie potrzebne ilości kolagenu. Ale moim skromnym zdaniem, jeśli ktoś ma próchnicę, to znaczy, że nie jest do końca zdrowy, że coś nie tak u niego z wchłanianiem, dlatego warto wówczas wspomagać się dostawami z zewnątrz, bo najwyraźniej podaż wewnętrzna jest zbyt niska, a popyt duży.
      Tak samo może być z wchłanianiem składników odżywczych z jedzenia. Można jeść super foodsy, ekstra surowe jedzonko, owocki, warzywka i MSM..ale gdy masz jelitowe problemy – to to super żarełko może pójść na marne, a twój organizm dalej zostaje jałowy i zużywa swoje osłabione już tkanki. Dlatego moim zdaniem warto to mieć na uwadze i w razie problemów szukać takich opcji dietetycznych, by kupa była wzorowa 😉 i brak wzdęć i innych rewolucji, bo można wówczas mniemać, że i wchłanianie jest dobre.
      Bo gdy w jelicie nierównowaga (głownie ta mikrobiologiczna) to wchłanianie złe, ale i witaminy odpowiednie nie są tworzone, co gorzej suplementacja też może okazać się mało efektywna.
      Mam jeszcze małe pytanie co do stevii, bo ja to raczej jestem za suszoną stevią, także w paście własnej roboty, myślisz Pepsi, ze ten biały proszek jest ok? Mnie jakoś tak samo zniechęca do siebie, jak dość „sztuczny” moim zdaniem ksylitol (chodzi mi o proces otrzymywania tych substancji). Mało informacji na ten temat w necie.
      Czy wiecie, ze ksylitol produkuje się masowo w Chinach z kukurydzy (prawdopodobnie GMO)?
      Trzeba uważać co się kupuje, ponoć najlepszy fiński…
      Kokos też jest ponoć bogaty w fityniany, wybitnie, warto odpowiednio i go przetwarzać )moczyć, fermentować). To samo wyczytałam także o kakao – a wielu witarian zajada się dużymi ilościami kakao i pilnują by było mega surowe. Próbowałam kiedyś sfermentować ziarna kakaowca..jak to robili ponoć indianie w Am. Południowej…ale nie udało mi się. Pojawiła się pleść. A ziarna były niby surowe, niby bio i niby fair trade… No cóż. Z tego co wyczytałam u Nagela (on promuje metodę Price’a) to jednak samo moczenie jest mało efektywne jeśli chodzi o usuwanie kwasi fitowego. Do tego na przykład w przypadku płatków owsianych (surowych) może jeszcze zwiększać ilość fitynianów. Najlepiej ziarna namoczyć i fermentować, lub też tak jak piszesz – moczyć i kiełkować. A ja bym jeszcze podfermetowała. Tylko potem ciężko robić z tego surowe przysmaki 😉 Natomiast już np takie podpieczone chlebki, podpłomyki czy placki z tak przerobionych zbóż i nasion – sa ekstra, zwłaszcza, że pieczenie, gotowanie, rażenie – dodatkowo zubaża ziarna o fityniany. Warto tez pamiętać, że najgorsze jeśli chodzi o zawartość substancji antyodżywczych w samych ziarnach – są otoczki ziaren i zarodki. Jak widać ludzie nie bez powodu oczyszczali ziarna a plewy dawali zwierzętom (które mają inną trochę budowę układu pokarmowego i inną florę). Natomiast nie ma się co dziwić, że moda na „pełnoziarnostość” przynosi po latach plagę chorób cywilizacyjnych w tym daje sporo zarobić dentystom własnie.
      Nie jestem za tym by popadać w przesadę, ale jednak w sytuacji zaawansowanej próchnicy uważam, ze warto odstawić ziarna w ogóle 😉 a kiedyś do nich wrócić i rozsądnie je przetwarzać, uwzględniając to jak robili to dawno temu nasi przodkowie, a nie iść za zachodnią modą.. 😉 To tak ogólnie.
      Dzięki za fajny wpis, pozdro!

      1. pepsieliot 19 grudnia 2014 o 23:02

        Asiu thx za kom 🙂

        1. Asia Bed 24 grudnia 2014 o 13:25

          To ja dzięki za cenny post i innym za komenty, człowiek cały czas się uczy… pozdrowienia dla Wszystkich.

      2. fila 20 grudnia 2014 o 02:11

        Asiu, ciekawie piszesz. Z fitynianami w zarodkach mnie zaskoczylaś… Mnie martwi próchnica u synka. Zaczątki praktycznie od początku na jednym ząbku. Pije cały czas dużo mojego mleka, a ma przeszło 1,5 roku, a jedzenie go mało interesuje. Problemów jelitowych nie podejrzewam, ale jakieś braki minerałów ma… Podejrzewam moje zatrucie pokarmowe pod koniec ciąży i po porodzie, a przez to niedobory mu przekazałam- już pozbierałam się z przywróceniem odpowiedniej flory w swoich jelitach.

        1. Asia Bed 24 grudnia 2014 o 13:34

          Polecam książki i artykuły z tematu GAPS, wiele można dowiedzieć się o dysbakteriozie, od lekarki… (Natascha Campbell_McBride).
          Tak,mnie też zarodki zszokowały w tym względzie (swego czasu), zwłaszcza, ze sa promowane jako zdrowa żywność. No bo zaprzeczyć nie można, że otoczki i zarodki ziaren mają mnóstwo makro i mikroelemntów, ale mało kto mówi, ze mają też działanie antyodżywcze. A przecież to po prostu bardzo logiczne (roślina chroni swoje „dzieci” przed tym by były łatwo strawione przez jakiegoś grabieżcę, jendoczęsnie zaopatrując ziarno w to co trzeba do prawidłowego wzrostu). Medal ma dwie strony… Może jak ktoś zdrowy, to mu to nie zaszkodzi mocno przy sporadycznym jedzeniu i odpowiednim przerabianiu, ale jak ktoś chory… Moim zdaniem warto z diety wyrzucić potencjalnych „szkodników”.
          Może spróbujcie ten propolis (15 kropli nalewki alkoholowej, propolisowej na około 150 ml wody) – płukanki wieczorem przed snem, plus może terapia skorupkowa? (najlepiej zrobić cytrynian wapnia – skorupki moczone w soku z cytryny i potem odsączone, płyn wypijać dziennie), lub popijać pokruszone skorupki wodą z sokiem z cytryny. No i dieta,

          1. fila 9 stycznia 2015 o 00:59

            Dzięki za odpowiedź. GAPS- temat dodany do poczytania. Poczytałam sobie o tym propolisie, spróbuję, bo nalewkę mam. Nie wiem, czy z płukaniem się uda, bo młody nie ma jeszcze dwóch lat , ale może da sobie szczoteczką posmarować. Skorupki też fajny pomysł. Synek lubi pastylki, tabletki, kropelki, więc to może przejdzie.
            Co do fitynianów, w sprzedaży są takie wafle owsiane fermentowane, mam nadzieję, że nie takie znów niekorzystne jako przekąska.

        2. MamaMuminka 23 kwietnia 2017 o 00:29

          Hej fila, stary temat ale może opowiesz jak to dalej poszło u Twojego synka, próchnica się rozwinęła? Doszłaś przyczyny? Mój synek aktualnie 19m, górne jedynki i dwójki wyglądają kiepsko, są dziurki na szkliwie, ale też w zasadzie od początku coś na tych ząbkach było… I też pije dużo mojego mleka a inne jedzenie mało go interesuje. Zastanawiam się czy to nie jakiś problem z wchłanianiem bo ma też lekką niedokrwistość.

      3. fanta zja 20 grudnia 2014 o 13:29

        Ostatnio fermentowałam płatki owsiane w jogurtownicy przy pomocy żywych kultur bakterii, wyszło całkiem smacznie. Polecam.

        1. Asia Bed 24 grudnia 2014 o 13:34

          Wow, fajny pomysł 🙂

      4. Mariola 21 grudnia 2014 o 15:53

        Na zębie z dziurą w naturalny sposób powinna powstawać zębina – „tkanka”, która wypełnia lukę, spotkałam się z tym po raz pierwszy u dentystki, która mi to wyjasniła, usuwając zębinę, by włożyć wypełnienie. Tak więc, można chyba powiedzieć, że i w tej dziedzinie natura sobie jakoś radzi.

        1. Asia Bed 24 grudnia 2014 o 13:41

          Mi ostatnio dentystyka zasadziła wypełnienie czasowe własnie, by próbować odbudowywać lekko zdemineralizowaną zębinę… Za ponad pół roku mam nadzieję, skończy się tylko na zrobieniu wypełnienia, no bo jednak szkliwo aż tak się chyba nie odbuduje (na tak dużej powierzchni). Ale musiałam użyć pewnych argumentów… by to zrobiła, tak pewnie nie cyckała by się i leciała z kanałówką… A ja wierzę w siłę natury 🙂 choć niestety czasem trzeba sobie pomóc także i medyczna interwencją…
          Pamiętam jednak taki przypadek ż żcyia bliskiej osoby, której złamał się zdrowy ząb (wypadek). Miejsce złamane porosło na nowo szkliwem i zab naturalnie się zabezpieczył… No ale to był siekacz, mała powierzchnia uszkodzona. I wiek młody (naście lat).

    13. Asia Bed 19 grudnia 2014 o 21:07

      Właśnie miałam tez napisać o propolisie. Dobra uwaga moim zdaniem.
      Tutaj ciekawy artykuł na ten temat:
      http://www.czytelniamedyczna.pl/3845,propolis-w-leczeniu-prochnicy-zebow.html

    14. Jola 20 grudnia 2014 o 00:01

      Bardzo dziekuje za interesujacy wpis:)
      Chcialabym sie zapytac czy jest szansa,ze jeszcze w tym roku napisze Pepsi o nerwicy lekowej i jak sobie z tym problemem poradzic we wlasnym zakresie bez lekow?
      Pozdrawiam

    15. pepsieliot 20 grudnia 2014 o 14:23

      Jolu nie wiem, czy w tym roku, ale w przyszłym z pewnością, kisssss

    16. Justyna 20 grudnia 2014 o 14:31

      Jeśli chodzi o zdrowe zęby, spotkałam w pracy pewnego Hindusa, wiek ponad 40. Zęby miał bardzo zdrowe i białe. Nie wstydził się nawet otworzyć paszczy, żeby mi to udowodnić. Codziennie on żuje goździki. Sama od 2 tygodni namiętnie z nimi obcuje. Na początku czujemy bardzo ostry smak z racji wydzielanego olejku. Ale po kilku minutach możemy poczuć jak wszystko dobrze wpływa na zęby i dziąsła.

      Jeszcze z mojej historii: Przez owoce sama załatwiłam sobie zęby. Szyjki moich zębów zaczęły się osuwać, także pojawiły się w tym samym rejonie dziwne przebarwienia. Zmieniłam jednak nawyki i po każdym szejku, i w ogóle każdym zjedzonym posiłku płuczę usta wodą. Po pół godzinach myje zęby naturalną eko pastą. W trakcie przerw między posiłkami żuje właśnie goździki i płuczę jamę ustną olejem kokosowym. Nigdy nie miałam zębów w tak zajebistym stanie. I w dodatku cofnęły mi się już zaczęte zmiany! Oczywiście do całego wora dorzucam jeszcze zdrowe odżywianie.

    17. mirek 20 grudnia 2014 o 19:23

      fajne efekty są gdy popłuczemy zęby rozcieńczoną wodą utlenioną. Tylko niestety jest jedno ale. Nie pójdziemy do dentysty bo nawet „bolesny ząb” z „dziurką ” w środku przestaje boleć i …olewamy dentystę. Nie załatwia to tematu ubytku ale przestaje boleć. Kiedyś jak mnie bolał ząb to zalepiałem dziurkę kitem pszczelim i przestawał. Teraz nie mam już dziurek …bo nie mają gdzie się tworzyć .

      1. kowalus 30 sierpnia 2015 o 14:02

        ile razy dziennie to wszystko ssiesz?

    18. Goodforyou blog 21 grudnia 2014 o 19:23

      Dojrzewam do robienia pasty sama. Znalazłam jakiś czas temu przepis, tylko czasu brak, aby pójść do apteki po olejek miętowy. I kij i kolejny miesiąc czekam na zbawienie;)

    19. Dave 22 grudnia 2014 o 20:18

      http://www.naturalnews.com/046481_tooth_remineralization_dental_techniques_natural_healing.html
      a to jest ciekawy news. Nowe leczenie w technice EAER bez wiercenia i wypełnień, odpowiedź dla wszystkich tych którzy twierdzą że remineralizacja zęba jest niemożliwa. Szkoda że to nie standard u nas, leczenie marzenie 🙂

    20. Jedrus1 23 grudnia 2014 o 05:23

      Orzechy laskowe również trzeba moczyć.

      1. pepsieliot 23 grudnia 2014 o 12:24

        Jedrus 1, a gdzieś czytałam że nie trzeba,tym bardziej, że nie robią się smaczniejsze jak dajmy na to włoskie

    21. MonaLu 31 grudnia 2014 o 23:02

      Pepsi, swietny blog! Trafilam tu od aniamaluje i czytam od dwoch dni, polewajac od czasu do czasu, choc o powaznych rzeczach traktujesz. 🙂 A mam takie zapytanko odnosnie orzechow wloskich: jak je tak dobrze wymocze, to juz nie musze obierac z tej okropnej skorki? I jak z rozpuszczaniem wit i mineralow, ograniczac powierzchnie nieokryte skorka, czy to nie ma znaczenia? Uwielbiam orzechy swieze, tak sie super obieraja, ale tak szybko schna… 😉

    22. grzegorzadam 11 lutego 2015 o 23:48

      dr D. Kennedy DDS – od lat bezskutecznie walczący z Fluorem i fluoryzacją.. Don Kichot.. 🙂
      linki do kilku ciekawych filmów – o rtęci, Fluorze, próchnicy i sposobach na nie.
      polskie napisy – wszystkie warte uwagi:

      ” idź do muzeum i obejrzyj rdzennych Amerykanów, oni nie mieli żadnej próchnicy, dopóki nie zjawiliśmy sie tutaj i pokazaliśmy jak ”hodować” cukier.
      Przemysł dentystyczny nie rozumie, że próchnica to infekcja dietetyczna.
      jeżeli jesz cukier albo biała makę – przez to rosną w zębach robaki, które zezwalają na infekcje.
      te robaki mozna zagłodzić na śmierć
      jeśli nie będziesz jadł słodyczy – one umrą i nie będziesz mieć ubytków. ”

      jeżeli chcesz zmniejszyć próchnicę zastosuj jod, ozon.”

      https://www.youtube.com/watch?v=SUBZts9m5vY

      https://www.youtube.com/watch?v=xRPwpxDQg30

      https://www.youtube.com/watch?v=H4wq7hNKaTI

      https://www.youtube.com/watch?v=iQyZpcwkNlo

      i Jerzy Zięba : soda + H2O2:

    23. grzegorzadam 11 lutego 2015 o 23:53

      i Jerzy Zięba : soda + H2O2: od chyba 18 minuty :

      1. Corka 7 maja 2015 o 10:02

        Podobno woda+ ksylitol powoduje redukcje próchnicy.

        1. pepsieliot 7 maja 2015 o 15:44

          Ja do Izi, czasami myślę podobnie, a potem przychodzi mi inna myśl, kto pierwszy rzuci kamieniem, sama popełniałam błędy i chciałabym, żeby ludzie, głównie moi byli chłopacy mi wybaczyli. Jestem już inną osobą. Dlatego daję jej szansę, jak każdemu.

          Kochani spoko, my tu tylko z Izi obgadujemy sobie jedną osobę. Chociaż to nieładnie.

        2. grzegorzadam 7 maja 2015 o 16:11

          O próchnicy ciekawa opowieść:

          https://youtu.be/KagWDZgIeUM

          1. pepsieliot 7 maja 2015 o 16:15

            u mnie ciekawsza 🙂

    24. grzegorzadam 7 maja 2015 o 16:49

      jasne! 🙂

      Tak sobie skojarzyłem, że Rosjanie maja pewne sukcesy na polu z odtwarzaniem narządów, cóż przy tym jest próchnica ?…

    25. bladymamut 22 września 2015 o 19:58

      Dr Weston Price w poszukiwaniu zdrowia – napisy PL
      https://www.youtube.com/watch?v=VcTo_Iz39YU

      Jedzenie ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o zdrowie. Weston Price w latach 30-tych XX podróżował po świecie badając różne społeczności i plemiona. Odkrył w jaki sposób zachowanie zdrowia (w tym nieskazitelnie pięknego uśmiechu) zależy od diety składającej się z nieprzetworzonej żywności, dokumentując licznymi fotografiami piękne uzębienie.
      Prymitywne społeczeństwa były świadome zależności między tym, co jedli, a ich własną reprodukcją, więc dla kobiet w ciąży sposób żywienia był starannie zaplanowany. Kiedy zastąpiono ich naturalną dietę komercyjną żywnością, można było zaobserwować nienaturalne ukształtowanie twarzy oraz podatność na pewne choroby.

      Raymond Francis autor książki Pożegnaj się z chorobami zdefiniował tak choroby:
      „Jest tylko jedna choroba: nieprawidłowo funkcjonujące komórki ciała i są dwie jej przyczyny: niedobory witamin, mikroelementów i enzymów niezbędnych do prawidłowego metabolizmu oraz zanieczyszczenie organizmu toksynami”

    26. Mylène Lariche 22 listopada 2015 o 20:52

      Peps, a olejek oregano zamiast tych wymienionych da radę?

    27. Karolina 14 grudnia 2015 o 13:58

      Hej, bardzo proszę o radę!! moje dwuletnie dziecko ma już pierwszą plamę próchnicowa…jestem załamana, zupełnie nie wiem dlaczego..odżywiam ją zdrowo,nigdy nie piła soczków, nie jadła słodkich kaszek, nie zasypiała z butelką z mlekiem. Je wszystkie warzywa, owoce, kasze, mięso, jaja, używam dużo oleju kokosowego, nie używam białego cukru, sporadycznie dostanie coś slodkiego od dziadków,, kiedy nie mam już siły po raz setny tłumaczyc, że nie wolno ( i tak już traktują mnie jak wariatkę za to zdrowe odżywianie). Proszę powiedz mi co mogę jej suplementować? Czy smarowanie olejem kokosowym wystarczy? Czytałam Twoje wpisy o próchnicy ale nie wiem czy wszystko mogę zastosować u tak małego dziecka? będę bardzo wdzięczna za rade 🙂

      Karolina

      1. pepsieliot 14 grudnia 2015 o 16:09

        Olej kokosowy możesz nawet niemowlakami smarować ząbki

      2. grzegorzadam 14 grudnia 2015 o 16:43

        Próchnica to zakażenie bakteryjne, niektórzy uwazają, że ‚pociążowe’.
        KoKosowy ok. Dr Kennedy zalecał płukanki odpowiednich substancji, ale dzieciaczek
        chyba w tym wieku nie dałby sobie rady.
        Wiem, że skuteczny może oryginalny fiński ksylitol, przed snem dziecko może sobie pomielić w buzi.
        Ksylitol określany jest ostatnio jako kontrowersyjny..

    28. Artur 3 stycznia 2016 o 22:11

      Mam pytanie. Mam zaczerwienione dziąsła, trochę kamienia nazębnego. Szedł bym go usunąć, ale mam dosyć kolejnego szlifowania moich zębów. Po skalingu używają tych pieprzonych gumek, szczotek do polerowania (czytaj. szlifowania) zębów.
      Pytanie
      1. Czy ssąc olej kokosowy pozbędę się tego kamienia bez wizyty u dentysty?
      2. Chciałem sobie sprawić szczoteczkę soniczną Philip Sonicate FlexCare http://www.ceneo.pl/10278507.
      Czy warto ją kupić, czy może ssąc ojej będzie ona mi zbędna.

      Z góry dziękuję za odpowiedzi.

      1. sandra 8 stycznia 2017 o 18:34

        1. Skaling to nie szlifowanie – to właśnie działąnie ultradzwiekami..
        2. Możesz poprosić, by nie używali gumek
        3. Szczoteczki do polerowania to nic innego niż używasz w domu, poprś dentystę to przejedzie ci taką szczoteczką po dłoni, gwarantuje, że nie zeszlifuje Ci tym skóry…a tym bardziej szkliwa które jeśli się orientujesz jest najtwardszą tkanką naszego organizmu

        czytam i nie wierze

        1. grzegorzadam 8 stycznia 2017 o 21:44

          Dentyści to nie są mistrzowie medycyny.
          Polscy to już nawet nie stomatolodzy, degrengolada.

    29. grzegorzadam 4 stycznia 2016 o 13:42

      Rób płukanki 0.5% WU, można dodać odrobinę sody do kubka.
      Do tego kalibrację wit.C i stosuj systematycznie w postaci askorbinianu+ MSM.
      Mogą być na początku reakcje niewielkie bólowe,małe krwawienia, ale
      to trzeba przetrzymać.

      1. Artur 4 stycznia 2016 o 17:42

        Dzięki za próbę pomocy, ale napisałeś same skróty, niewiele z tego rozumie. Co to jest 0.5% WU? „Do tego kalibrację wit.C i stosuj systematycznie w postaci askorbinianu+ MSM.” Mam brać witaminę C + askorbinian + siarkę?

    30. grzegorzadam 4 stycznia 2016 o 20:54

      0.5% Woda Utleniona.
      O kalibracji wit.C poczytaj.

      Wit.C w postaci askorbinianu sodu (bo jest jeszcze forma kwaśna w postaci kwasu L-A) + siarka.

    31. k.suder 29 stycznia 2016 o 13:50

      Hey Pepsi. Piszesz, ze naturalnie wyleczony ubytek czernieje. Jak zatem wiadomo, czy jest to prochnica czy uzdrowiony ubytek?
      Prosze rowniez o namiary na posta, o detoksykacji po wizycie u dentysty.
      Dziekuje, ; )

    32. KarolinaB 15 marca 2016 o 21:07

      Hej Pepsi, słyszałaś może o paście „Theodental” z teobraminą? Czytałam w książce David Wolfe o superfoods, że rzeczywiście robiono badania i to działa. Wiesz może coś więcej? Cena jest hmm.. dość wysoka 🙂 dzięki za odpowiedź!

      1. pepsieliot 16 marca 2016 o 07:07

        Dawid Wolfe lubi wysokie ceny 🙂

    33. grzegorzadam 16 marca 2016 o 10:16

      Dziadek Bołotow poleca codziennie płukanie zębów przed snem mocnym roztworem soli kamiennej.
      Twierdzi, poniekąd słusznie, że ze względu właśnie na sól zwierzęta morskie nie mają żadnych
      problemów z uzębieniem.
      Niby logiczne, czy tak proste? 😉
      Od wielu dni tak robię, czas pokaże.

    34. Becia 8 maja 2016 o 00:45

      jedno pytanie słiti, olej ssamy rano czy wieczór? czy wiesz cos na temat składu śliny + olej po 20 minutach czy jak połkne to umrę itp 😉 pytam bo kiedys czytałam książkę dr.Górnickiej chyba i tam szło o oleju słonecznikowym ta sama treść ale zwróciła uwagę na toksyczność substancji w jamie ; ślina + olej słonecznikowy – nie łykaj 🙂 Spotkałaś sie z czyms podobnym apropo kokoska? 🙂

      1. pepsieliot 8 maja 2016 o 10:05

        oczywiście, absolutnie nie połykaj żadnego oleju po ssaniu !!!! wypluć i to do ubikacji. Mówi się, że rano lepiej, ja robię to zawsze wieczorem

    35. Karolina 29 czerwca 2016 o 11:33

      Pepsi, GrzegorzAdam a co myślicie o smarowaniu ząbków jodem (Płynem Lugola) za pomocą patyczka higienicznego? zobaczyłam ten sposób u Dr Kennediego.

    36. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 20:27

      Podmieniłbym Lugola na SSKI, jest bezbarwne.

    37. Karolina 1 lipca 2016 o 15:31

      SSKI to jodek potasu tak? kupić proszek i rozpuścić w wodzie?

    38. grzegorzadam 1 lipca 2016 o 21:42

      Tak.
      25 gram jodku/ 18 g wody demineralizowanej lub oczyszczonej z apteki.
      Albo dowolną ilość jodku dzielimy przez 1,384 i otrzymujemy ilość potrzebnej wody.do SSKI.

      Nie musi być aż tak precyzyjnie.

    39. migotka 28 lipca 2016 o 16:33

      A jak sobie radzić po wyrwaniu zeba?myślę że będę brać więcej Wit C żeby nie było infekcji.A co na ból?

    40. grzegorzadam 28 lipca 2016 o 20:03

      Na ból soda , cytrynian potasu (alkalizacja) i dużo magnezu.

      Wit.C z MSM, płukanie WU.

    41. migotka 28 lipca 2016 o 21:47

      DZięki GRzegorz.jak zwykle szybka odpowiedź. Nie miałam kiedy podziękować za odp dot zlaman i psów. Muszę spr co tj cytrynian potasu. I to się pije z sodą?

    42. grzegorzadam 28 lipca 2016 o 23:24

      Właściwością ciekawą alkalizatora – cytrynianu potasu jest możliwość aplikacji w trakcie posiłków.
      Sodę przed posiłkami.
      Są działaniem pokrewne, choć wodorowęglan sodu ma mnóstwo innych zastosowań wraz z chlorkiem magnezu-
      działają w synergii (dr Sircus).
      Cytrynian potasu kupisz, najlepiej w 1 kg opakowaniu, przyda się dla całej rodziny.
      Askorbinian potasu wykorzystywał Gerson w swoich terapiach.

    43. ewelina 1 września 2016 o 16:47

      Mam pytanie; mam wszystkie niby zdrowe zęby ale wszystkie poodsłaniane. Zdają się więc robić dłuzsze. Zle to wygląda.Jak bronic to naturalnie? Pozdrawiam Ewa

    44. Aszyche 30 stycznia 2017 o 19:31

      A ja od swojej ósemki siedzącej w dziąśle, mam ropę dookoła kilku zębów …jutro idę po antybiotyk…ale wcale nie mam ochoty, macie jakieś pomysły?

      1. grzegorzadam 30 stycznia 2017 o 22:11

        Spróbuj bez antybio najpierw.
        Częste płukanki mocno solona wodą z dodatkiem H2o2.
        Żuj goździki, do papki aż sie rozpuszczą i płucz nimi miejsce intensywnie, na zmianę z ta wodą.
        Clark proponowała na Sreptococcus pyogenes (bakterie ropne) Kopiowane:nocefalosporynę, nogentamycynę, noampicylinę

        oraz:
        kwas solny 5%, 10 kropli w szklance wody przed jedzeniem
        żywokost lekarski
        chryzantemę
        kwas pantotenowy
        łopian
        komosa piżmowa
        owoce róży

        Silna bakteria ropna, paciorkowiec, nieodłącznie związana z zębami, potrzebuje chromu, trzeba go usunąć.
        Jeżeli dotrze do kości i mózgu może być bardzo niebezpieczny.
        Jak nie będzie poprawy bez antybio sie nie obędzie.

      2. grzegorzadam 30 stycznia 2017 o 22:56
    45. migotka 13 marca 2017 o 00:09

      Moj 2 latek chyba ma początek próchnicy
      Mimo ze śmieci je spiradycNie gdy nie jest ze mną.myje mu teraz żeby olejem kokosowym.I tak się zastanawiam co zrobiłam źle ?karmiony do teraz piersia ,jednak budzi się w nocy i musi się napić.Nie chce wody chce tylko pierś.może tj przyczyna ?
      A może to ze ja zawsze miałam żeby słabe i jego ojciec również.
      Trochę za wcześnie na takie historie.A może ma coś z jelitami. Jakmozna sprawdzić jelita u małych dzieci?

    46. grzegorzadam 13 marca 2017 o 07:35

      Próchniuca to bakteria Streptococcus mutans.

    47. migotka 18 marca 2017 o 22:53

      No ale co ma do tego typ metaboliczny picie sody?soda nie podłączona nie będzie mu smakowac

      1. grzegorzadam 19 marca 2017 o 09:23

        To nie ma smakować. to lek.
        Nie typ metaboliczny, w komentach są różne opcje.

      2. grzegorzadam 19 marca 2017 o 09:29

        Zrobiłaś vegatest sobie i małemu?
        Zacznij z pomyślunkiem.

    48. migotka 19 marca 2017 o 09:17

      Soda nie poslodzona miało byc

      1. grzegorzadam 19 marca 2017 o 14:53

        Posłodź miodkiem, jak trzeba, wodorowęglan się nie zużyje.

    49. migotka 21 marca 2017 o 22:19

      Nie robiłam vegatestu jak będę w Polsce to zrobię
      Tylko muszę znaleźć dobry gabinet w Poznaniu.
      Dołuje mnie bardzo ze mój 2 latek ma prochnice.
      Nie pojmuję tego ze dzieci która jedzą cukierki i inne gowna długo nic nie mają a mon mimo tego ze się staram ma.

      1. grzegorzadam 23 marca 2017 o 05:31

        DDS Kennedy poleca płukać sodą, solą i białą jodyną.

      2. MamaMuminka 23 kwietnia 2017 o 01:37

        Mój synek 19m też ma ubytki w szkliwie na górnych jedynkach i dwójkach. Słodyczy nie je ale często słodkie owoce, czasem jakieś chrupki kukurydziane. Ale to nie może być jedyna przyczyna, bo faktycznie są dzieci jedzące dużo gorzej i próchnicy nie mają. Z myciem zębów też nie jest szczególnie za pan brat ale akurat jedynki dwójki udaje mi się na siłę umyć, wiec to chyba i nie tego kwestia… No ale oboje z jego ojcem mamy słabe zęby, moje trzonowe chyba wszystkie już były leczone a nie mam jeszcze 30 lat. Kiedyś mi dentystka powiedziała że szkliwo mam tak zniszczone jakbym miała co najmniej 15 lat więcej. Może ta ułomność jest dziedziczna? Tylko co teraz zrobić? Do dentysty i uzupełniać? A czy narkoza u tak małego dziecka nie będzie większym złem? Bo innej opcji nie ma żeby otworzył buzię.

        1. grzegorzadam 23 kwietnia 2017 o 08:33

          Przeczytałas temat dokładnie?
          Łącznie z powyższymi filmami?
          Masz wszystkie odpowiedzi jak na tacy.

          Dziecko ma infekcje bakteryjną w buzi, czyszczenie ząbków nic tu nie pomoże.
          Narkoza jest bardzo niedobrym rozwiązaniem, zaniechaj, to nic nie daje.
          Zlikwiduj przyczyne, problem sam sie rozwiąże.

          ”No ale oboje z jego ojcem mamy słabe zęby”

          to je wzmocnijcie, po uprzednim pozbyciu sie obciażeń, potem zakwaszenie żołądka (!)
          suplementacja kolagenem, krzemem, borem, D3 itd.
          http://www.pepsieliot.com/krzem-czyli-niedoceniany-klucz-zdrowia-ziemianki-czesc/
          http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

    50. migotka 21 marca 2017 o 22:20

      Białe plamy na paznokciach tj brak minerałów i robaki?

      1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 23:24

        cynk

    51. malka_b 13 września 2017 o 18:13

      pepsi corka jest w 1klasie. dzis mialam podpisac deklaracje ze zgadzam sie na fluoryzowanie dziecku zebow 6 raxy w roku.
      co o tym fluoryzowaniu myslisz?

      1. Pepsi Eliot 13 września 2017 o 18:48

        przecież to koszmar jakiś

        1. grzegorzadam 13 września 2017 o 18:53

          Dosadniej można by to nazwać.
          Moja mała wypluwa to ścierwo, wie że to trucizna.

    52. malka_b 13 września 2017 o 21:13

      jako jedyna na zebraniu rodzicow nie podpisalam zgody.
      rodzice jeden przed drugim jeszcze płacili za ta.
      podpisalam zgode za uslugi pielegniarki w szkole.
      musze przyniesc bilans od lekarza. nie wiem po co mi pielegniarka.
      no i zastanawiam sie czy z tego nie zrezygnowac.
      bo mi jeszcze dzieck zaczna szczepic bez mojej zgody.
      obecnie od pol roku nie szczepie 2 latki i 7 latki. nawet lekarka stwierdzila ze lekarze zaczynaja nie szczepic dzieci.
      no a ze moje miała za duzo bialych krwinek lekarka nie zmuszala nas do szczepienia. domniemywala bialaczke…
      szczerze to sie boje tego ze nie szczepie i nie wiem co robic. bo wszyscy wokol szczepia… a ja nie chce.
      no i jak widze co robia rodzice – fluoryzuja, oplacaja wszystkie szczepionki jakie sa nozliwe dla dobra dziecka i wierza w to co robia, to jestem przerazona.
      pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 14 września 2017 o 07:46

        skończ z tym strachem, nie bądź ofiarą, bo zaraz się znajdzie kat, tak działa prawo rezonansu, wszystko jest twoim lustrem, zacznij w końcu żyć, dzieciom nie wolno wprowadzać do ciała trucizny. Otrząśnij się, zacznij się budzić. Z miłością. pepsi

    53. Ewelina 17 września 2017 o 21:09

      Hej niezawodny Grzegorzu, polec cos na torbiel nad jedynka, lekarze oczywiscie chca to wyciac i smieli mnie ostrzec ze moga uszkodzic nerwa i bede miala dretwe podniebienie, zart. Mysle o plukance z wu, ssanie oleju kokosowego, smarowac tego dmso sie nie da bo od srodka, podrzuc cos konkretnego pls!

      1. grzegorzadam 19 września 2017 o 19:36

        ”Mysle o plukance z wu, ssanie oleju kokosowego,”

        Próbuj, może sie udać, żuj goździki, żywokost, płucz też sodą, roztworem soli.

      2. grzegorzadam 19 września 2017 o 19:37

        Z tymże wszelkie takie objawy mają przyczyny wewnetrzne.
        Zrób biorezonans pod kątem wirusów i pasożytów.

    54. Ewelina 20 września 2017 o 10:44

      Tak robilam, jestem caly czas na antycandida diecie i suplementach, raz biorezonans wskazuje innym razem nie,mam duzo symptomow podchodzacych pod tego grzyba, lacznie z zaburzeniami hormonalnymi, trawieniem i slabym wchlanianiem, a wiec do dziela boraks, wu i plukanki:) gozdziki ssie piecze w ustach jak…wiesz ta torbiel jest nad jedynka ktora byla leczona kanalowo wiec jak juz gdzies wspomniales trzeba by bylo wymienic na implanta, czy sa jakies ok niemetalowe implanty, polecacie jaka dobra klinike?

      1. grzegorzadam 20 września 2017 o 19:45

        wiesz ta torbiel jest nad jedynka ktora byla leczona kanalowo ”

        no wiesz co? 🙂
        Masz przyczynę i skutek.

    55. S3mon 24 września 2017 o 18:40

      Miałem ponad miesiąc temu robionego zęba, po ponownych próbach modelowania plomby ząb nadal samoczynnie raz boli raz nie. Stomatolog mówiła, że założy mi OPATRUNEK Fluorowy, ale ostatecznie czekam na to, że nie obciążając wcale zęba, wyleczy się bez opatrunku. Nasłuchałem się i naczytałem, że fluor jest zły…

      A jak to jest z tym opatrunkiem fluorowym, szkodzi czy może coś pomóc?

      1. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 19:28

        yyy … a co napisałeś wcześniej?

      2. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:55

        że założy mi OPATRUNEK Fluorowy”

        Nie wierzę 😀

    56. S3mon 24 września 2017 o 20:11

      Czyli ten opatrunek jeszcze bardziej zniszczy zęby, ok. Pytałem, bo gdzieś w komentarzach, może negatywnym, ale w podświadomości zostało, że w jakichś tam przypadkach coś tam coś tam.

      Coś z tym moim zębem jest nie tak, bo jak żuję goździka, albo ssam olej kokosowy to zaczyna bardziej ćmić. To znaczy, że może te zabiegi rozwścieczają bakterie zamknięte pod plombą??? Czy ząb jakiś nadwrażliwy się zrobił?

      1. grzegorzadam 5 października 2017 o 21:57

        ”To znaczy, że może te zabiegi rozwścieczają bakterie zamknięte pod plombą???”

        Może tak być, jest reakcja.

        1. Agnieszka 25 października 2017 o 10:47

          Generalnie to po to się zęba zatruwa, żeby pod plombom było sterylnie, ale jeśli próchnica zajdzie już tak daleko, że konieczne jest kanałowe to słyszałam, że bardzo ciężko o to, żeby taki ząb był kiedykolwiek sterylny. Nie mówiąc już o tym, że dentyści chyba czasem sami nie wiedzą po co trują te zęby, skoro jeśli komuś zniszczy się opatrunek, który ma zapobiegać wydostawaniu się „trutki” to i tak kładą plombę xD.

          1. Agnieszka 25 października 2017 o 10:48

            Sorka, plombą*, oczywiście.

    57. Kuc_Szatana 4 października 2017 o 21:15

      Droga Pepsi, czy ssanie oleju kokosowego pomaga w zniwelowaniu przebarwień lub małej dziury próchniczej w zębie? 🙂

      1. Pepsi Eliot 4 października 2017 o 21:31

        z pewnością nie zaszkodzi i ewentualnie rozbroi bakterie, ale nie daję gwarancji

      2. grzegorzadam 5 października 2017 o 21:58

        Płucz też roztworem mocnym soli.

    58. edyta 10 października 2017 o 13:44

      Pepsi, ja nie na temat zębów, co bardzo ciekawe, ale na twój komentarz u góry, że do strachu i bycia ofiarą prawem rezonansu pojawi się kat. Wiem, ze to prawda, bo mi się tak wydarzyło, ale czemu wg prawa rezonansu podobne do podobnego, to czemu do wystraszonej osoby, ofiary przyciągnie się kat, a nie też wystraszona osoba, druga ofiara?

      1. Pepsi Eliot 10 października 2017 o 13:46

        i to i to się zleci

    59. S3mon 11 października 2017 o 14:08

      Czy do płukania jamy ustnej może być sól himalajska?

      1. Emanuela Urtica 11 października 2017 o 14:11

        tak. 😉

        1. S3mon 11 października 2017 o 14:14

          Dzięki 🙂

          1. S3mon 11 października 2017 o 20:23

            A jak już wypłuczę buzię to można pozostałość soli zostawić, czy przepłukać wodą na koniec?

            1. grzegorzadam 11 października 2017 o 23:32

              To sobie płucz albo zostaw.
              Brak słów.

              Jaja sobie robisz?
              Masz feeling … 🙂
              Przepłucz sobie torbę,

            2. S3mon 12 października 2017 o 08:55

              ??? Wybacz mi moją niemądrość… Z nikogo nie robię jaj i jeśli myślisz, że z mojej strony to jakieś trollowanie to mylisz się.

            3. grzegorzadam 12 października 2017 o 19:51

              Skoro sól jest spożywcza, to gdzie leży problem?
              Możesz nawet połknąć.

      2. grzegorzadam 11 października 2017 o 22:53

        Pewno , że może , od polskiej się niczym nie różni.

        1. S3mon 12 października 2017 o 20:37

          Pisałeś gdzieś, że przy ubytkach płukać mocnym roztworem soli kamiennej (mocnym). Jeszcze ja nawet nie wiem, czy kamienna do przetworów może być, nie wiem czy tak jak himalajska zawiera jakieś minerały, czy muszą być te ileś tam 100 i czy sól himalajską można nazwać kamienną. Mam nadzieję, że wyjaśniona sprawa, o ile nie wkradł się error do mojej mózgownicy…

          1. grzegorzadam 14 października 2017 o 08:17

            czy kamienna do przetworów może być, nie wiem czy tak jak himalajska ”

            Chemicznie niczym się te sole praktycznie nie różnią.
            Azjatycka jest tak samo solą kopalnianą.
            Kłodawska jest doskonałą solą.
            Zrób sobie nasycony roztwór z tych soli, obojętnie, wyjdzie po odstaniu koło 26%,
            na dnie musi zostać nierozpuszczona sól, wsyp do dzbanka litrowego 1/2 kg soli i zalej
            wodą, poczekaj z 2 dni, po kłopocie.
            tym roztworem , (rozcieńczaj 1: 2,3 czy 4 z wodą i płucz), bardzo słone, dobierz sobie
            dawkę.

    Dodaj komentarz