logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
288 online
55 191 524

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA  "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ"

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak obniżyć kreatyninę i leczyć niewydolność nerek?

    morze, dziewczyna, zdrowie, this is bio, pepsi eliot

    Jak obniżyć kreatyninę i leczyć niewydolność nerek?

    Komć:

    Szukam pomocy dla mojej mamy, która ma schyłkową niewydolność nerek-4 stopień, ma też anemię i różne problemy skórne, wysoką kreatyninę. Unika soli, potasu, sodu, nabiału, białka, w sumie nie wiadomo co ma jeść.

    Lekarz już 5 lat temu zlecił dializy, ale nie zgodziłyśmy się i dało radę. Teraz znowu mówi o przetoce i docelowo dializach, ponieważ ostatnio mama przeszła grypę z powikłaniami zapalenia wsierdzia i po tej historii i długotrwałej antybiotykoterapii ma jeszcze wyższą kreatyninę, zawroty głowy, duże osłabienie itp.

    Poradźcie co mogę zrobić, żeby poprawić jej samopoczucie, obniżyć kreatyninę i nie zaszkodzić jednocześnie.

    Dziękuję Ci za komentarz, to po pierwsze.

    Podwyższona kreatynina jest tu kluczowa i to tę kwestię trzeba wziąć na pierwszy ogień

    Kreatynina to nic innego jak produkt uboczny przemiany materii, który znajduje się w organizmie każdego człowieka. W normalnym stanie, nerki powinny filtrować tę substancję i wydalać ją z organizmu.

    Wiele problemów zdrowotnych, w tym oczywiście niewydolność nerek, może tę funkcję osłabić, umożliwiając tym samym gromadzenie się kreatyniny w organizmie.

    Nadmiar kreatyniny oznacza:

    problemy trawienne takie, jak nudności,
    wymioty i słaby apetyt,
    zmęczenie,
    zmiany moczu,
    częste oddawanie moczu,
    spadek ilości moczu i ciemne zabarwienie moczu
    obrzęk
    swędzącą skórę
    duszności.

    Przede wszystkim, nadmiar kreatyniny może wpłynąć na już uszkodzone nerki znacznie pogarszając ich stan

    Jest jednak kilka sposobów żeby poprawić swój stan zdrowia:

    1. Cyrkulacja płynów w ciele

    Niskie spożycie wody wiąże się z rzadszym oddawaniem moczu, co sprawia, że poziom kreatyniny, która nie jest wydalana, jest wysoki. Przy problemach tej natury należy pić dziennie minimum 6-8 szklanek (2 litry) wody.

    Poza wodą można pić zieloną herbatę (zalecałabym organiczną zieloną herbatę bez kofeiny) i napar z pokrzywy, które działają moczopędnie.

    Nie należy jednak przesadzać z ogólną ilością płynów, ponieważ ich nadmiar może podwyższyć ciśnienie krwi i dodatkowo obciążyć nerki. Najbezpieczniej jest pić ok. 2,5 litra/dzień, należy jednak dostosować tę ilość do swoich własnych możliwości i zapotrzebowania.

    2. Uwaga na lekarstwa od dochtore

    Leki przeciwbólowe, szczególnie te z ibuprofenem, mogą pogorszyć stan nerek

    Inhibitory ACEI i cyklosporyna są używane w przypadku niewydolności nerek, jednak mogą powodować podwyższenie poziomu kreatyniny

    Suplementy odżywcze, jak vanadium (stosowany przy niedoborze krzemu i wanadyny), mogą również powodować zwiększenie stężenia kreatyniny i należy ich unikać

    3. Odpowiedni poziom insuliny

    Jedną z częstych przyczyn uszkodzenia nerek, a tym samym podniesienia poziomu kreatyniny, jest cukrzyca. Dlatego tak ważne jest, aby utrzymać poziom insuliny w normie i zapobiec dalszym uszkodzeniom nerek.

    W tym przypadku świetnie sprawdza się chrom, który pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu glukozy i metabolizmu makroskładników.

    TU KUPISZ OMEGA 3 w dużej dawce, pozbawioną metali ciężkich i transów

    4. Odpowiednie ciśnienie krwi

    Kolejną przyczyną problemów z nerkami może być podwyższone ciśnienie krwi. Z tego powodu zawsze należy podkreślać u dochtore problem z niewydolnością nerek, jakby co, dawki antybiotyku powinny być dla osób z tym problemem mniejsze! (Yyy … zerowe?)

    Aby zadbać o odpowiednią pracę układu sercowo-naczyniowego, a co za tym idzie, uregulować ciśnienie, warto wzbogacić dietę w kwas omega-3.

    5. Nie dla fosforu

    Przez problemy z kreatyniną, nerki mogą mieć problem z przetwarzaniem fosforu, warto więc ograniczyć ser, ryby, soję, produkty o obniżonej zawartości tłuszczu, czy wieprzowinę.

    tylko bez kreatyny

    6. Nie dla suplementów z kreatyną

    Ponieważ kreatynina jest odpadowym produktem kreatyny, przyjmowanie suplementów kreatyjnych powoduje większe gromadzenie się kreatyniny we krwi.

    7. Suplementy z chitosanem i kwasem alfa liponowym

    Chitosan jest uważany za pomocny składnik odżywczy w diecie odchudzającej, ale może również zmniejszyć stężenie kreatyny w chorobach nerek. Badanie opublikowane w Journal of Pharmacy and Pharmacology w 1997 r. sugeruje, że chitozan może być skuteczny u pacjentów z niewydolnością nerek.

    Kwas alfa liponowy jest również świetny dla każdego z chorobą nerek. Nie tylko obniża poziom kreatyny, ale pomaga poprawić funkcjonowanie nerek i dostarcza energii. Neutralizuje też toksyny, aby zapobiec niszczeniu nerek.

    q10,liposomal, this is bio, pepsi eliot

    TU KUPISZ bardzo dobrze wchłaniany LIPOSOMAL Q10 TiB

    7. Koenzym Q10

    Z biegiem lat ilość tego koenzymu w ciele spada. Koenzym Q10 jest istotny o tyle, że odpowiada za procesy przemiany materii zachodzące w komórkach organizmu, uczestniczące w wytwarzaniu ATP, substancji energetycznej.

    Największe zapotrzebowanie na Koenzymu Q10 mają narządy charakteryzujące się największą intensywnością przemiany materii i zapotrzebowaniem energetycznym tj. mięsień sercowy, mięśnie szkieletowe i nerki.

     

    Co włączyć do diety?

    10 najlepszych pokarmów dla nerek – mój archiwalny wpis może też się przydać.

    Warzywa, najlepiej świeże i organiczne (szczególnie ogórki i tykwy, takie jak dynia, cukinia, etc.)

    Witaminę C, naturalną z jagód, pietruszki, kalafiora, soku z cytryny i cytrusów, albo dobrze przyswajalny kwas askorbinowy,

    Koktajle (zielone szejki) i soki z owoców i warzyw

    Zioła: pokrzywę, rumianek, cynamon, mniszek lekarski, żeń-szeń

    algi: chlorella, znana z wysokiej zawartości żelaza, świetnie poradzi sobie z anemią, a przy okazji oczyści ciało i dowartościuje całe przyjmowane pożywienie

    Nie można zapomnieć też o podstawowej suplementacji, jak witamina D3 w protokole z K2, jod pierwiastkowy przez skórę, cynk, selen, B complex. Alkalizacja limfy.

    O nerkach i okolicach generalnie rozpisałam się tu: Nyry, pęcherz i wszystko jasne

    Poza zapewnieniem zdrowia swojemu ciału, ważne by zadbać o higienę umysłu, spokój ducha.

    Nie można zamykać się w domu, w czterech ścianach choroby, w swoim smutku i poczuciu niesprawiedliwości. Nie można walczyć z tym uczuciem, trzeba mu się poddać, bo to najlepsza droga by z nim zwyciężyć. Poddanie jest mocą, która pozwoli ustalić plan działania i ruszenie ze skrzyżowania.

    Przebywając na powietrzu, rezonując z naturą, chwytając promienie słońca i czerpiąc z energii, która przepływa przez Ziemię i Kosmos i która jest częścią nas samych.

    Źródła: 1,2,3

    kalafiorek:)


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 15 939 times, 54 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. grzegorzadam 5 maja 2017 o 19:38

      ”Jedną z częstych przyczyn uszkodzenia nerek, a tym samym podniesienia poziomu kreatyniny, jest cukrzyca. Dlatego tak ważne jest, aby utrzymać poziom insuliny w normie i zapobiec dalszym uszkodzeniom nerek.”

      Najważniejszym elementem przy tych objawach jest alkalizacja, a więc doprowadzenie średniego dziennego pH osocza do poziomu 7.4- 7.8.
      Czyli dostarczenie wodorowęglanu sodu, potasu i magnezu.
      Bez tego pozostałe elementu muskają problem, zamiast likwidować przyczynę.

      Przy niskim pH kreatynina i inne elementy będą poza normami.

      ”Unika soli, potasu, sodu, ”
      Czyli robi odwrotnie niż powinna! (Sircus, Nieumywakin, Ogułow, Last)

      Takie jest postrzeganie tych objawów przez farmację, czyli ”leki” zamiast prostych skutecznych środków odżywczych.
      To jest ”produkowanie sobie ”chorych” na długie lata, smutnym niepotrzebnym zupełnie finałem finałem są dializy.
      Polecam się wczytać:
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
      http://www.pepsieliot.com/soda-popiol-boskiego-ognia-czyli-lek-na-potrzeby-calej-ludzkosci/

      ”i długotrwałej antybiotykoterapii ”
      Tym można człowieka po prostu dobić.

      1. grzegorzadam 6 maja 2017 o 11:30

        Przyczyną dny moczanowej, halluksów, ostróg, zakrzepic i podobnych również jest zakwaszenie płynów ustrojowych,
        problemów z zatrzymywaniem wody również, bo źle pracujące nerki i nadnercza nie regulują gospodarki wodnej.
        W są takie proste sposoby na to.

    2. grzegorzadam 5 maja 2017 o 19:40

      Przy problemach tej natury należy pić dziennie minimum 6-8 szklanek (2 litry) wody.”

      Tak, ale taką wodę trzeba posolić i ‚pocytrynić’, choćby śladowo oraz dodać odrobinę oliwy magnezowej.
      Wersja optimum.

      1. Mon 5 maja 2017 o 22:56

        I tym właśnie różni się lekarz od Ciebie Grzegorzu. Czy zdajesz sobie sprawę czym jest niewydolność nerek? Czy wiesz że nerki są głównym organem odpowiadającym za równowagę wodno -elektrolitowa? Rozumiesz czym dla pacjenta będzie przeladowanie sodem i potasem? Obrzęk płuc, płyn w jamie osierdzia, arytmie a to wszystko to stany zagrażające ŻYCIU! Twoje rady są dobre dla ludzi zdrowych, jako prewencja, ale proszę nie bądź tak lekkomyslny w swoich poradach, bo ktoś jeszcze cie wysłucha i nie daj umrze.
        Wiem co mówię – nieraz trafiają do nas chorzy na nerki pacjenci z poczatkami niewydolności oddechowej tylko dlatego że zjedli nadprogramowa zupę z warzyw. Są zwykle kierowani na dializy i to ich ratuje. To przykre ale tak niestety jest.
        Żeby nie było – jestem na stażu lekarskim, zawsze staram się łączyć medycynę matrixowa z naturalną i o ile wierzę że można wyleczyć cukrzycę miazdzyce, nadciśnienie, niektóre nowotwory i autoimmuny tak nie wolno igrać z nerkami, które są regulatorem naszej homeostazy. Bez wydolnych nerek eksperymenty kończą się tragicznie. Dopóki da się uniknąć dializ – super, ale w pewnym momencie są jednak konieczne.

        1. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:15

          I tym się różni lekarz od np. prof. Nieumywakina.

          ”Rozumiesz czym dla pacjenta będzie przeladowanie sodem i potasem? ”

          Kto tu ”polecał” przeładowywać sód i potas?
          Skąd się bierze niewydolność nerek zagrażająca życiu?
          Przecież nie z przypadku?
          Co mają ”leczyć” dializy?? Toż to dowód na kompromitującą porażkę tradycyjnych metod leczenia.

          Stąd, że zakwaszamy organizm, i zaczyna to się od nerek!
          Ale przecież organizm ma mechanizm samoregulujący poziom pH, prawda?
          Guzik prawda.

          Amerykański lekarz M. Sircus na podstawie kilkudziesięcioletnich doświadczeń medycznych (!) zdeprecjonizowanych
          przez medycynę, której hołdujesz napisał tę pozycję:
          ”dr Mark Sircus Soda – lecznicze właściwości. Kompendium wiedzy o tanim, bezpiecznym i skutecznym środku uzdrawiającym

          ”Rozdział 5. Wodorowęglan sodu a choroby nerek ………. 79”

          ”Zacząłem pracować z  wodorowęglanem sodu i  pisać prace
          na ten temat, gdy dowiedziałem się, że armia USA stosuje tę
          substancję do ochrony nerek u  żołnierzy narażonych na oddziaływanie
          uranu. ”

          ”Pacjenci otrzymujący wodorowęglan sodu osiągnęli poziom pH
          moczu 6,5, w przeciwieństwie do 5,6 u tych, którzy otrzymywali
          chlorek sodu. Ta alkalizacja może w teorii wywołać efekt ochronny
          przed formowaniem się wolnych rodników,
          które mogą powodować choroby nerek92.
          – dr Michael Metro”

          Albo po angielsku:
          ”Sodium Bicarbonate
          Nature’s Unique First Aid Remedy”

          Może przeczytasz i wtedy porozmawiamy, przeczytasz?

        2. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:16

          ”Środowisko kwasowe poprzedza produkcję wysokich stężeń
          wolnych rodników tlenowych w komórkach całego ciała. Nadmierne
          zakwaszenie zwiększa reaktywność wolnych rodników
          (uruchomione przez nie reakcje odmian tlenu), które biorą
          udział w  procesach uszkadzających komórki oraz wywołują-
          cych ich śmierć. Urazy i śmierć komórek spowodowane przez
          reakcje wolnych rodników tlenowych inicjują wiele chorób
          organów w całym ciele, w tym schorzenia stawów, nerek, płuc
          i serca. Reakcje wolnych rodników biorą również udział w inicjacji
          nowotworów i procesów starzenia się organizmu. Uważa
          się, że przeciętne osoby dorosłe jedzące według popularnych
          zachodnich diet mają chroniczną kwasicę o niskim natężeniu,
          która wzrasta z wiekiem. Ten dodatkowy kwas, albo kwasicę,
          uważa się za przyczynę wielu chorób i procesu starzenia. Kwasica
          ma często miejsce wtedy, kiedy ciało nie może produkować
          wystarczającej ilości jonów wodorowęglanowych (albo innych
          zasadowych cząsteczek) do neutralizacji kwasów powstałych
          w ciele wskutek procesów metabolicznych.”

          Trzy fragmenty..
          I mamy przyczynę dializ, polecam przeczytać.
          Nota bene bardzo dochodowego zajęcia dla wyspecjalizowanych firm,
          czy się mylę ?

        3. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:19

          Dodatkowo wywiad z prof. Nieumywakinem, to ten dziadek co ruskich kosmonautów
          diagnozował i leczył:

          28 KWIETNIA 2017 @ 19:45
          http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

        4. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:22

          Dopóki da się uniknąć dializ – super, ale w pewnym momencie są jednak konieczne.”

          ”Soda usuwa te kwaśne złogi, które tworzą się każdego dnia. Dotyczy to zwłaszcza, gdy oczyszcza się wątrobę i nerki.
          Penetrofity (?) to są procesy gnilne. Soda. Żadne dializy nie są potrzebne.Urolodzy są przywiązani do tego systemu.
          Tak na marginesie, dimosowcy i dializy, byłem przy tworzeniu urządzenia, który później otrzymał nagrodę państwową.”

          Chyba, że nasza medycyna stoi wyżej od rosyjskiej i amerykańskiej, ale nie sądzę.

          Opinia pacjenta:

          ”Dializy – soda

          ”To, że lekarze są jak to się mówi na usługach korporacji medycznych to prawda która wynika z samej obserwacji przebiegu leczenia. Onkologia jak i Nefrologia to ogromny biznes a pacjenci to kury które znoszą złote jaja.
          Ja nie mam raka ale mam chore nerki a w zasadzie nerki które już nie pracują a moje życie zalażne jest od nerki przeszczepionej. Wcześniej od dializ.
          Dlaczego tak oceniam lekarzy to proste, po tym jak mnie leczono.

          Na nerki zachorowałem mając 32 lata 1982r i od tamtego czasu byłem pod kontrolą nefrologa. Leczenie sprowadzało się tylko do wyznaczania kolejnych wizyt i badań krwi oraz moczu. Około 1992 w moczu pokazało się białko co świadczyło że choroba postępuje a samo białko powoli ala skutecznie niszczy nerki. Nie mniej jednak nie podjęto żadnego leczenia. Dopiero w 2008r. kiedy wyniki bardzo się pohorszyły dostałem skierowanie do szpitala ale na leczenie było już za późno tak oświadczył lekarz mając jednocześnie pretensję dla czego tak późno zgłosiłem się do szpitala.

          Gdy otrzymał odpowiedź zmienił temat. Leczenie w szpitalu zakończyło się skierowaniem na dializy. Następnię dializy prawie 3 lata i na końcu przeszczep.

          Nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie stwierdzenie pewnego profesora nefrologa który mi powiedział że była szansa na uratowanie moich nerek gdyby leczenie rozpoczęto w momencie pokazania się białka w moczu, wykonano niezbędne badania i zdiagnozowano rodzaj choroby. Ale tego wówczas nie zrobiono.
          Zrobiono to w 2008r.

          Same zaś dializy to złoty interes. Za jedną dializę NFZ płaci stacji ok.425zł. Jeden pacjent ma w tygodniu 3 dializy co daje 12 dializ w miasiącu a w roku ok. 164 dializy razy te ok.425zł i razy ilość pacjentów w stacji dializ w tej w której ja byłem było nas ok. 80-ciu policzcie sami.
          Stacje dializ to naczęściej prywatne stacje należące do dużych firm takich jak FRESENIUS która zajmuje się też produkcją aparatury do dializ i środków medycznych z tym związanych.

          Jedno jest pewne czym więcej pacjentów tym większe zyski. Tak samo może być w przypadku leczenia nowotworów.”

        5. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:35

          ale proszę nie bądź tak lekkomyslny w swoich poradach,”

          Nie udzielam żadnych porad, nie jestem lekarzem, nigdy nim nie będę.
          Piszę jak każdy, i mam do tego prawo.
          Człowiek ma umysł, a śmierć z powodu witamin czy minerałów przez ostanie kilkadziesiąt lat..
          to chyba na palcach ręki można policzyć, także od tej strony mnie nie zachodź. 😉
          Ziębę próbujecie straszyć, ale on też nie ma gabinetu 😀

          1. Mon 6 maja 2017 o 16:12

            Grzegorzu, zrozum, że jestem po „waszej” stronie. Pacjentka w poście to pacjentka ze schylkowa niewydolnością nerek.W tym stanie większości klebuszkow juz nie ma – ulegają zwloknieniu – jak to mówią – „the damage is done”. Uwierz mi, że w tym stanie możliwość śmierci z powodu hiperkaliemii to bardzo możliwy i niestety nie taki rzadki scenariusz. Minerały i witaminy są dobre gdy są w normie. Co do twoich komentarzy dotyczących pacjenta z białkiem w moczu, że nie był leczony – to jest wręcz niedopuszczalne i trochę nie chce mi się wierzyć, nawet ja wiem że białko jest nefro toksyczne a nie jestem nefrologiem. Takich pacjentów od razu się leczy.
            Jeszcze kończąc, też kiedyś obraziłam się na medycynę, bo wierzyłam we wszystko co przeczytałam. We wszystkie historie Zięby, pacjentów niby to wyleczonych metodami naturalnymi. Później weszłam do szpitali, w których codziennie spotykam wielu pacjentów. Na moim oddziale większość to przypadki ostre gdzie soda i wit.c nie pomoże. Ratuje ich nic innego jak wstrerna, blood sucking zachodnia medycyna.
            Alternatywne podejście jest dobre do zapobiegania, ewentualnie leczenia wczesnych stadiow. I to podejście to nie tylko zmiana diety, ale i podejścia do życia. Znakomita większość osób nadal będzie żyć w olbrzymim stresie, wtryniajac schabowego i jarajac szluga – oni się nie chcą obudzić! Budzą się gdzieś w końcowym stadium gdy jest już za późno.

            1. Pepsi Eliot 6 maja 2017 o 16:18

              w tym stanie w terapii Gersona też mówią nie

            2. grzegorzadam 6 maja 2017 o 16:49

              Uwierz mi, że w tym stanie możliwość śmierci z powodu hiperkaliemii to bardzo możliwy i niestety nie taki rzadki scenariusz.”

              Ok, tu nawet opaczność może nie pomóc.
              Ale, na miłyj boh ktoś do tego doprowadził!
              ”Lekami”, abx, diuretykami! Ktoś za ignorancję, zapisywanie IPP powinien odpowiadać!!!
              A nie jeździć po ”majorkach”!
              O tym piszę.
              Kto powiedział babci czy dziadkowi, ze po 45 r.ż trzeba uzupełniać wodorowęglany.
              Kto powiedział, że sól naturalna reguluje ciśnienie?
              Ze trzeba się odrobaczać?
              Że egzemy, azs-y, to nie choroby skóry?

              ”nawet ja wiem że białko jest nefro toksyczne a nie jestem nefrologiem”
              Trzeba być nefrologiem, żeby to wiedzieć?

              ”Alternatywne podejście jest dobre do zapobiegania, ewentualnie leczenia wczesnych stadiow.”

              Różnie z tym bywa, naprawdę, znajomemu przy glejaku już przez nos mózg wyciekał (!)
              Przypadek terminalny… żyje, ma się świetnie.

              ”Później weszłam do szpitali, w których codziennie spotykam wielu pacjentów.”

              To nie są ci po alternatywnych metodach, to są wieloletnie kaskadowe ”leki”, potem faktycznie
              zatrucia organizmu i deformacje organów są jak na przykładzie.

              Zależy mi na Twojej opinii o książce którą podałem wyżej.
              Nikt tu nie jest wyrocznią, a opinie warto znać, tym bardziej z zawodowej strony.

              pozdrawiam 🙂

            3. Mon 7 maja 2017 o 00:37

              Grzegorzu absolutnie się z Tobą zgadzam 🙂 ktos do tego doprowadził. Na szczęście są takie blogi jak ten, które uświadamiają ludzi bezpośrednio. Bo ten system trzeba zwalczac oddolnie, świadomie dbać o swoje zdrowie.
              Z książką się zapoznam bardzo chętnie 🙂
              Pozdrawiam 🙂

            4. grzegorzadam 7 maja 2017 o 09:09

              Cała nadzieja w lekarzach z otwartym umysłem ja TY!

              Chcących pomagać nie sprzedawać.
              Na pewno nie w laikach jak ja czy inni, z wyksztalceniem inżynieryjnym,
              elektronicznym czy informatycznym.

              Ale to jest SYSTEM, będzie Wam ciężko wdrażać takie metody, baardzo ciężko.

              pozdrawiam 🙂

              Rozbawiło mnie ostatnio to:
              Do pewnego naturopaty dzwoni reumatolog i mówi, że bolą go kolana.. 🙂
              – Bo wie pan, jam tylko methotrexate…
              ( w domyśle, to to jam dla swoich pacjentów..)

            5. grzegorzadam 6 maja 2017 o 16:54

              Albo gościu wyjeżdża:

              – No tacie pestki z moreli nie pomogły!
              śmiać się czy płakać? 😉

            6. grzegorzadam 6 maja 2017 o 16:59

              A wcześniej przyjął 10-20 sesji chemio-terapii..

        6. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:46

          ”Soda oczyszczona sklasyfikowana jest jako lekarstwo jedynie
          przy podawaniu jej w zastrzykach czy też za pomocą kroplówki.
          W  każdym innym przypadku jest wyłącznie produktem
          żywnościowym sprzedawanym w  większości supermarketów
          i aptek na całym świecie. Jest całkowicie bezpieczna w użyciu,
          ponieważ ciało nie tylko jej potrzebuje, lecz również wytwarza
          w żołądku, trzustce i nerkach.
          Wodorowęglan sodu ma działanie odżywcze, a jednocześnie
          należy do najskuteczniejszych środków leczniczych o największym
          stężeniu, jakie w ogóle istnieją. Jego oddziaływanie odznacza
          się niezwykle szerokim spektrum. Rozszerza naczynia
          krwionośne (jest wazodylatatorem), zwiększa płynność krwi,
          ułatwia jej przepływ i  współdziała w  uwalnianiu tlenu z  hemoglobiny,
          co powoduje, że więcej tlenu wnika do naczyń
          włosowatych i komórek. Poprzez „efekt Bohra” hemoglobina
          uwalnia większe ilości tlenu.

          Soda oczyszczona wykazuje silne działanie przeciwzapalne,
          pomaga w  detoksykacji ciała, neutralizacji toksycznych
          substancji wszelkiego pochodzenia i  powoduje wyraźne oraz
          niemal natychmiastowe zmiany w środowisku pH. Koncerny
          farmaceutyczne mogą zarabiać na czym tylko chcą, sprzedając
          swoje nieskuteczne, niebezpieczne lekarstwa, ale nawet w naj-
          śmielszych marzeniach osób, które zarządzają powyższymi
          firmami, nie pojawił się nigdy lek, który choćby nawiązał do
          niesamowitych właściwości zwykłej, taniej sody.
          pH krwi jest najważniejszym wskaźnikiem determinującym
          stan mikroorganizmów znajdujących się w tym płynie
          Wodorowęglan sodu pełni funkcję niezwykle silnego, naturalnego
          i bezpiecznego środka przeciwgrzybicznego, który po
          połączeniu z jodem neutralizuje pełne spektrum drobnoustrojów.
          Efektywność hamowania rozwoju określonych bakterii
          i grzybów przez sodę zostało dobrze udokumentowane, choć
          brak informacji na temat działania tej substancji na dezynfekcję
          skupisk rozmaitych wirusów.

          Stwierdzono jednak, że przy
          stężeniu 5% bądź wyższym soda okazała się skuteczna w eliminacji
          99,99% skupisk wirusów na powierzchniach stykowych
          z żywnością podczas jednej minuty takiego kontaktu.”

          Dla zachęty dla Wszystkich.
          Jeden z najlepszych podręczników zdrowotnych na rynku.
          Nie tylko o sodzie.
          .

      2. Karolcia 6 maja 2017 o 14:17

        Grzegorz, czy mogę zapytać o te sposoby na dnę, ostrogi? Moja babcia straszzznie cierpi ;/

        1. grzegorzadam 6 maja 2017 o 14:50

          Pisaliśmy o tym niedawno i wiele razy:
          Natychmiast trzeba odstawić produkty szczawianowe i fosforanowe, tu jest dokładniej:
          http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
          Trzeba zmienić dietę, odstawić czekoladę, czarną herbatę, kawę, nawodnić organizm….

          to jest długoletni proces, na który składa się mnóstwo czynników z zakwaszeniem na czele, ale
          od lekarza się tego nie dowiesz, na początek lemoniadki sodowe, badanie pH moczu lub śliny:
          http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

          Poziom D3?

          Sposobów doraźnych jest mnóstwo:

          ”Witam, po przeczytaniu swoją stronę, zacząłem brać terpentynę na zapalenie stawów.
          Brałem ją nieco ponad tydzień. (1 łyżeczka terpentyny / 1 łyżeczka miodu)
          Po kilku dniach ból stawów całkowicie zniknął, tak jak ból z dwóch ostróg na mojej stopie.
          earthclinic.

          ”hakorośl rozesłana (czarci, diabli pazur) + biszofit połtawski- zapalenie kłykcia, narośl kości piętowej (ostrogi) ”

          Mikstura na ostrogi piętowe
          Podaję sprawdzony przepis na ostrogi piętowe. Wielu znajomym pomógł

          Składniki :
          1 jajko
          25 g terpentyny
          25 g octu

          Wykonanie :
          Składniki wymieszać i zostawić na 7 dni w celu „przegryzienia ”
          Po tym czasie stosować na ostrogę najlepiej na noc – posmarować stopę ,przyłożyć gazę oraz założyć skarpetkę . Rozpuszcza gadzieństwo i nie ma bólu ;)W miedzyczasie smarować biszofitem.
          Mój kuzyn smarował na noc specyfikiem stopę i zakładał skarpetkę a w dzień do ” pracy ” biszofit i skarpeta”

          ”Jednym z ciekawszych ludowych przepisów popularnych na ziemiach słowiańskich była lecznicza mikstura na bóle stawów stosowana w przypadkach stanów zapalnych stawów, dny moczanowej, reumatyzmu, artretyzmu, rwy kulszowej, ostrogi piętowej, bólów w okolicach bioder, palców rąk i nóg, kolan, ramion, szyi

          Miksturę stosuje się zewnętrznie w formie okładów na bolesne miejsca.

          Mikstura na bóle stawów ludowy przepis
          Składniki:
          Siemię lniane
          Ziemniak
          Cebula

          Przygotowanie:
          Czubatą łyżkę siemienia lnianego zalać mniej niż ½ szklanki wody, gotować na małym ogniu aż powstanie kleik.
          W tym czasie obraną cebulę i wyszorowanego, ziemniaka wraz ze skórką zetrzeć na tarce.
          Kiedy kleik z siemienia lnianego lekko przestygnie, dodać startą cebulę i ziemniaka, wymieszać i odczekać 1-2 minuty. Odsączyć nadmiar wody i przykładać do bolących miejsc.

          Bolące palce stóp lub dłoni, ostrogi piętowe
          Obłożyć miksturą bolące miejsca, założyć stare skarpety lub rękawiczki, obwiązać folią lub nałożyć woreczki nylkonowe, by nadmiar płynu nie wydostawał się na zewnątrz. Zostawić na noc.”

          ”CALLISIA FRAGRANS albo potocznie ZŁOTY WĄS
          Liście rośliny można przykładać na tłuszczaki, haluksy – skutecznie je zmniejsza, jest niezastąpiona przy chorobach skórnych – łuszczycach, egzemach i innych.”

        2. grzegorzadam 6 maja 2017 o 14:55

          ”Michał Tombak i opisał w swojej książce „Droga do Zdrowia” taki oto przepis na haluksy.;

          Mieszamy jodynę z amoniakiem w proporcji 1:1 (amoniak ma być 10%. Jeśli kupimy 20% to trzeba go zmieszać pół na pół z przygotowaną wodą). W sumie potrzeba około 1/4 roztworu. Mieszaniną tą smarujemy haluksy (pędzelkiem, wacikiem, gąbeczką itp). Roztwór ten brudzi więc trzeba pod stopę położyć stary ręcznik a na ręce rękawiczki plastikowe lub gumowe. Haluksy smarujemy grubo, czekamy aż wyschnie i smarujemy oliwką aby skóra zbytnio nie wyschła. Teraz zakladamy urządzenie odciągające paluch, grubą skarpetkę i idziemy spać.

          Rano zdejmujemy urządzenie i wkładamy między paluch a drugi palec wkładkę gumową miedzypalcową i na to skarpetki, aby wkładka lepiej się trzymała.

          Wkładka gumowa musi być tak twarda, aby odchylać paluch do normalnej pozycji. Jeżeli jest za miękka, to ma ona w środku otworki, w które można włożyć coś utwardzającego.

          Ten zabieg powtarzamy codziennie wieczorem przed pójściem spać przez okres 2 tygodni. Potem aby dać odpocząc skórze robimy tydzień przerwy a potem znów od nowa. Haluksy zaczynają znikać po 4-5 tygodniach – w zależności od tego jakie kto ma miękkie stawy (im miększe to tym szybciej).

          Jak to działa? Amoniak służy do głębokiej penetracji, jako nośnik jodyny, natomiast sama jodyna zmiękcza kości i stawy, pozwalając na właściwe ich ułożenie.”

          I oczywiście DMSO, czyli DIMETYLOSULFOTLENEK (C2H6OS)
          w różnych połączeniach, poczytaj tutaj:
          http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-nie-znam-nikogo-kto-cieszylby-sie-z-duzych-porow/

          Bez zmiany diety i czynników zakwaszających, szczawianowych, będą nawroty.

    3. Dar 5 maja 2017 o 19:50

      Pepsi a powiedz mi bo potrzebuje to info słyszałaś o burzynskim z texasu i jego aletrnatywnej metodzie leczenia nowotworów ? Co o tym uważasz bo był kilkakrotnie przez fda oskarżany

      1. Pepsi Eliot 5 maja 2017 o 19:57

        Recenzent mojej książki w Niemczech „Leczenie dobrą dietą”, otwiera teraz klinikę z Burzyńskim, ale ja nie siedzę w tym temacie, w związku z czym moja wypowiedź mogłaby się okazać niesłusznie tendencyjna.

        1. gartina 5 maja 2017 o 23:42

          Pepsi proszę daj koniecznie znać kiedy ukarze się wersja po niemiecku! Będą mogła polecić ją znajomym, a i sama jestem ciekawa fachowego tłumaczenia. (Przyda mi się w dyskusjach :)☺

      2. grzegorzadam 5 maja 2017 o 20:07

        Trochę kombinują aby dojść do wytworzenia w komórkach finalnie i tak do nadtlenku wodoru…

      3. grzegorzadam 5 maja 2017 o 20:08

        Co o tym uważasz bo był kilkakrotnie przez fda oskarżany”

        Tych najgroźniejszych wyciszają na zawsze.

    4. prot 5 maja 2017 o 19:58

      O najbardziej przyswajalnych formach magnezu artykuł już był, a jeśli chodzi o potas to co najlepiej brać? Chlorek, cytrynian, czy jeszcze coś innego?

      1. grzegorzadam 6 maja 2017 o 07:33

        Choćby węglan, dodasz cytryny, masz cytrynian.
        Możesz kupić gotowca, ale cytrynka is good 😉

        Chlorek potasu możesz mieszać z solą w solniczce, pół na pół.

    5. Carrie 5 maja 2017 o 20:14

      A co z niedoborem kreatyniny? Moja lekarka mowi, ze to sygnal odwodnienia i mam wiecej pic mnie to jakos nie przekonuje….

      1. Pepsi Eliot 5 maja 2017 o 22:09

        weź kreatynę, mamy bez liku związków z Degussa Food (laboratorium robiące najlepszą kreatynę) 🙂

        1. Carrie 5 maja 2017 o 22:17

          Dobra, dzięki :-). Jak tak dobra jak Twoj kolagen to się ogarnę ze swoimi sprawami i zamawiam 🙂

    6. Kinga 5 maja 2017 o 21:33

      Cześć, mam pytanie do Pepsi lub Grzegorzaadama, lub kogokolwiek kto będzie w stanie coś doradzić. Mam problemy z egzemą, jelitami (zaparcia, wzdęcia, gazy) i dodatkowo brak miesiączki od roku. To tak w skrócie. Zrobiłam ostatnio badanie biorezonansem i wyszła przywra, bruzdogłowiec, candida jakieś bakterie i wirusy. Zapoznałam się już z częscią artykułów na tym blogu, ale jakoś ciężko jest mi to poskładać do kupy. Wgl od czego zacząć? od oczyszczania z pasożytów? Zaczęłam pić WU 3 razy dziennie po 10 kropel 3%, czy to nie za mało? Dodatkowo piołun, gożdziki i nalewka z orzecha czarnego. Czy coś jeszcze warto wprowadzić? Mogę pić mace na ten brak miesiączki? Czy najpierw zając się oczyszczeniem z pasożytów. Będę wdzięczna za jakąkolwiek informacje:)

      1. Pepsi Eliot 5 maja 2017 o 22:03

        najpierw wirusy, potem pasożyty, potem odżywianie

      2. grzegorzadam 6 maja 2017 o 07:31

        od oczyszczania z pasożytów? Zaczęłam pić WU 3 razy dziennie po 10 kropel 3%, czy to nie za mało?”

        Tak, od wirusów, jakie stwiedzono? To ważne, pasożyty, grzyby potem.
        Dawka jest indywidualna, teoretycznie nawet 10x więcej, są osoby odczuwające poprawę dopiero
        od 50-100 kropli, musisz to stopniowo badać. Tu nikt nie doradzi.

        Nie zaproponowano sesji na aparacie? Jaki?

        Antywirusowo witć w dużych dawkach, z MSM opcjonalnie- o MSM też:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

        ”Czy najpierw zając się oczyszczeniem z pasożytów.”

        Bez likwidacji tych patogenów będzie ciężko o,ile w ogóle wykonalne.

        Pobieraj jod i selen, nalewka z glistnika- grzyby:
        http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

        1. Kinga 16 maja 2017 o 15:04

          Grzegorzu lub Pepsi, a czy na brak miesiączki korzeń maca byłby pomocny? Miałam robione badania i wyszedł niski progesteron i estradiol, lekarz zalecił jeszcze badanie usg i później terapie hormonalną, czego chciałabym uniknąć, ale trochę mnie nastraszył. Czytałam post Pepsi o maca i tak sie zastanawiam nad tym czy warto ją zakupić, czy może jest jakiś inny naturalny sposób na uregulowanie hormonów?

          1. grzegorzadam 16 maja 2017 o 16:19

            czy może jest jakiś inny naturalny sposób na uregulowanie hormonów?”
            Najpierw oczyść organizm kompleksowo:
            http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

            Kombinowanie z hormonami kończy się często niepowodzeniem, niewłaściwe ich działanie
            zawsze ma przyczynę:
            http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

            1. Kinga 16 maja 2017 o 17:09

              Dziękuję tak zrobię, a czy w celu uzupełnienia jodu można zacząć od picia płynu Lugola z apteki? zrobiłam plamę na brzuchu i wchłonęła się po mniej niż 4h.

            2. grzegorzadam 16 maja 2017 o 17:53

              Nie ma przeszkód.

    7. Bugi 6 maja 2017 o 09:54

      Witam kochani, dziekuje za uzycie mojegi komentarza do poruszenia tematu o nerkach i kreatyninie, dziekuje za rady odnosnie zastosowania metod leczenia. Mam jednak spore watpliwosci co do zastosowania i suplementacji sodu i potasu, poniewaz mama oprocz wysokiej kreatyniny, anemii ma tez podwyzszony sod i potas. Pomyslalam sobie, ze moze zaczelabym delikatnie – od pokrzywy i czarnuszki i sprawdzilabym co sie zadzieje. Co Wy na to? Dziekuje, pozdrawiam

      1. Piotr 7 maja 2017 o 18:22

        Możliwe , że istnieje rozwiązananie tego problemu , bo problem jest tu degradacja strukturalna nerek i jeżeli nie są one mocno przeciążone zakwaszoną krwią , to moze się to jeszcze udać . Chodzi o to , że struktura tankowa nerek jest już tak słaba , że nie nadążają z pracą , bo same nie mogą się już zregenerować i potrzebują budulca do odbudowy , a tego brak . Istnieje preparat , który regeneruje tkankę łączną, która występuje w każdym organie naszego ciała. Dostarcza on organizmowi brakujących w codziennej diecie elementów budulcowych.
        My spożywając zwykłe jedzenie, odżywiamy tylko 3 rodzaje tkanek tj. tkankę nabłonkową, mięśniową i nerwową. Tkanki łącznej nie odżywiamy i pozostaje ona głodna.Dlatego, że w naszym pożywieniu na ogół brakuje niezbędnych składników, między innymi niektórych aminokwasów, dzięki którym nasz układ immunologiczny mógłby zregenerować tkankę łączną, uszkodzoną na skutek procesów zwyrodnieniowych, lub dystroficznych. Ten preparat dostarcza organizmowi te brakujące aminokwasy. Od roku można go kupić w Polsce a reklam generalnie brak , nie ma nawet własnej strony firmowej . Testowano go w Bułgarii w wojsku . Co to jest to mogę informacje przesłać na maila , bo tu działa cenzura i nic z tego .

        1. grzegorzadam 8 maja 2017 o 06:04

          Ciekawe, możesz podać skłąd?

    8. Kinga 6 maja 2017 o 12:17

      CMV, EBV, Herpes i HPV…tak, mam jeszcze sesje z biorezonansem chyba BRT się nazywa o ile dobrze kojarzę. Tylko na razie zaczęłam od pasożytów, bo tak mi rozpisano program, nie wiedziałam, że się zaczyna od wirusów….na te wirusy wit C zadziała? zrobic kalibrację czy można w ciemno brać? na tym aparacie wyszło mi jeszcze zanieczyszczenie układu limfatycznego i jakiś problem z wątrobą podejrzewam, że to przez tą przywrę. Czy można jakoś wątrobę wspomóc, czytałam też o lewatywach z kawy ponoć dobrych, ale nie wiem już od czego zacząć, tyle metod jest… 😀

      1. grzegorzadam 6 maja 2017 o 13:43

        ”na te wirusy wit C zadziała? zrobic kalibrację czy można w ciemno brać?”
        Działa, zrób kalibrację.

        ”Czy można jakoś wątrobę wspomóc”
        Nie wspomagaj na razie, najpierw zlikwiduj przyczynę- przywrę, wątroba się odwdzięczy
        i sama wspomoże 😉

        1. Kinga 14 maja 2017 o 18:33

          Grzegorzuadamie, przyjęłam 30g kwasu l-askorbinowego w ciągu 6h i jedyne co to pojawiły się wzdęcia, pobolewanie brzucha, lekkie przelewanie w brzuchu i osłabienie, nie miałam siły już pić dalej bo na samą myśl było mi niedobrze…czy mam powtórzyć kalibrację czy te objawy wystarczą za próg jelitowy? proszę doradź coś:)

          1. grzegorzadam 14 maja 2017 o 21:10

            To 40-50, 60, 70 gram, jedz łyżką i zapijaj.
            To prosty proszek, nawet nie witamina.

            1. Kinga 15 maja 2017 o 08:10

              Czyli od nowa zrobić kalibrację ale od razu jesc większa ilość? I tez czekać na próg jelitowy? Czy mówisz juz o suplementacji?

            2. grzegorzadam 15 maja 2017 o 08:39

              Jedz do skutku, do biegunki, zapamiętaj ilość, później połowę tej dawki rozłóż na cały dzień.
              PO miesiącu zrób kalibracje ponownie, w celu korekty.

            3. Kinga 15 maja 2017 o 09:39

              Ok, bardzo dziękuję! 🙂

            4. Kinga 17 maja 2017 o 17:44

              Grzegorzu, mam jeszcze jedno pytanie, udało mi się dotrwać do biegunki, która pojawiła się po 85g, czyli rozumiem, że od tej pory mam przyjmować 42 g dziennie? Trochę sobie nie wyobrażam tego w jakiej formie mam ją przyjmować. Można wymieszać w butelce wody i popijać w ciągu dnia? I jeszcze jedno pytanie jeśli chciałabym ją zalkalizować to na 40g mam dodać 20g mieszanki sodowo-potasowej?

            5. grzegorzadam 17 maja 2017 o 19:33

              matematycznie tak, ale nie o to biega.
              Przyjmuj kilka razy dziennie po 2-3 gramy, bo przy 42 g znowu wpadniesz w biegunkę.
              Spokojnie utrzymuj ją we krwi, czyli częściej a mniej.
              Po miesiącu kalibracja kontrolna.

    9. grzegorzadam 6 maja 2017 o 12:29

      ”ma tez podwyzszony sod i potas.”

      Akurat o tym nic nie ma w tym fragmencie..
      A pozostałe pierwiastki, analiza APW?
      jakie pobiera ”leki”?

    10. artek 9 maja 2017 o 12:24

      Hejka
      Dziękować Bogu za PepsiEliot i GrzegorzaAdama !!!
      Cudownego dnia

    11. sylwilk 24 czerwca 2017 o 08:56

      Grzegorzu lub Pepsi, moje sześcioletnie dziecko ma zespół nerczycowy, zdiagnozowany w 2014 r. Leczymy się farmakologicznie. Jest na cyklosporynie i sterydach. Nie wiem co mam robić, jak mu pomóc. Lekarze nie zgadzają się na zioła. Obecnie ucieka mu białko po prawie 2-ch latach. Cały ten czas był na lekach. Proszę o pomoc

      1. grzegorzadam 24 czerwca 2017 o 12:57

        Jest na cyklosporynie i sterydach”

        Tragedia po prostu..

        sprawdź najpierw biorezonansem obciążenia wirusowe i pasożytnicze.
        To może być klucz do rozwiązania zagadki.
        Dobry Bicom na fiolkach.

        I analiza pierwiastkowa APW.
        Oba na cito.

        Musisz to zrobić sama, lekarze tego nie doradzą.

        ”Lekarze nie zgadzają się na zioła. ”
        ?!
        Mają z tym jakąś praktykę?

        Zioła na nerki:
        ”Nerki (zapalenie nerek, odmiedniczkowe zapalenie nerek, kamica nerkowa, niewydolność nerek) : skrzyp polny, rdest, liść brzozy, liść borówki, wierzbówka kiprzyca, ziele dziurawca, nawłoć, miodunka, liść borówki, babka, podbiał, lnica pospolita, gruszyczka okrągłolistna, nasiona kopru, krwawnik, mięta, kocanka, korzenie perzu i korzenie łopianu.

        Nerki oczyszczają krew z soli. Kiedy zachorują i przestaną pełnić tę funkcję, sole odkładają się w kręgosłupie, kolanach. Zatem często należy leczyć przede wszystkim nerki.”
        Jelena Zajcewa

      2. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 08:52

        Poczytaj to dodatkowo:

        Proteinuria and Tooth Pain, i odpowiedź biochemika Ted’a- BCAA i inne.
        https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwi3_KTuptbUAhXiZpoKHahXBMIQFggsMAE&url=https%3A%2F%2Fwww.earthclinic.com%2Fmobile%2Fted%2Fcures%2Fproteinuria-and-tooth-pain.html&usg=AFQjCNH21_TIUTu18Ab5IAk_HxOblBhjJQ

        14 oznak braku witaminy D

        9. Choroby nerek
        Przewlekłe choroby nerek, białkomocz,
        stany zapalne, zwiększone ciśnienie może również być wynikiem niedoboru witaminy D

    12. Maciej 21 września 2017 o 08:08

      Grzegorzu mam do Ciebie pytanie. ? Mam 39 lat leczę się od 6 lat u specjalisty nefrologa, choruje na wielotorbielowatość nerek. Wyniki stale się pogarszają. W tej chwili kreatynina 2,7, azot mocznika 32, przesączanie kłębuszkowe 27.
      Zacząłem pić olej z czarnuszki….nie wiem czy pomoże, ale próbuje wszystkiego.
      Czy jest jeszcze jakaś możliwość aby obniżyć te wskaźniki…(przede wszystkim kreatyninę) wiem, że pewnie wcześniej czy później wyląduje na dializach, ale wolałbym zdecydowanie później….proszę o pomoc

      1. grzegorzadam 21 września 2017 o 19:44

        leczę się od 6 lat u specjalisty nefrologa,”

        Nie zapala się lampka czerwona, ze coś tu jest nie tak ??!
        Ile jeszcze ? 2o lat ”leczenia”?
        Przecież widać, ze nie mają pomysłu na to.
        Co polecają?

        ”W tej chwili kreatynina 2,7, azot mocznika 32, przesączanie kłębuszkowe 27.”

        Zostaw te wskaźniki, i powiedz jaki masz poziom pH i kolor moczu?
        Co pijesz w trakcie dnia, jak z magnezem?

      2. grzegorzadam 21 września 2017 o 19:50
    13. Maciej 21 września 2017 o 20:05

      pH w ostatnim badaniu 6,5
      Kolor bezbarwny.
      Lekarz mówi tylko ze choroba postępuje i ze można ograniczać białko w diecie. Nie chce siedzieć i patrzeć jak mój stan się pogarsza dlatego szukam jakiejkolwiek pomocy.
      Lekarz powiedział mi ze przy kreatywnie 5 będzie czas na dializy. Chorobę mam po ojcu genetyczna.
      Proszę o jasne i czytelne wskazowki

      1. grzegorzadam 21 września 2017 o 20:33

        ”Chorobę mam po ojcu genetyczna.”
        To nie jest choroba genetyczna!

        ”Proszę o jasne i czytelne wskazowki”
        Dostałeś linki, raczej nie zdążyłeś dokładnie przeczytać, a masz swoje problemy
        opisane.

    14. Maciej 21 września 2017 o 20:06

      Magnezu nie biorę, a pije herbatę zielona czarna, trochę wody niegazowanej, nie pije wód gazowanych

      1. grzegorzadam 21 września 2017 o 20:34

        Jak chcesz mieć zdrowe nerki bez magnezu??!

        ”a pije herbatę zielona czarna”
        Czarną w jakim celu?
        Dużo pracy przed Tobą.

        1. Maciej 22 września 2017 o 07:14

          Jeżeli chodzi o magnez to nigdy lekarz nie wspominał o magnezie….również przejrzałem wyniki badań i nie ma tam magnezu więc nawet nie wiem w jakich przedziałach powinien on być. Staram się jeść banany wiem, że mają magnez.
          Ale czy magnez który powinienem brać to magnez z witaminą b6, czy może magnez rozpuszczalny?
          Kupiłem sobie wczoraj również herbatę z liści pokrzywy podobno dobra na te schorzenia . Więc co wg Ciebie powinienem pić jeśli nie herbatę?

          1. grzegorzadam 23 września 2017 o 07:15

            to nigdy lekarz nie wspominał o magnezie…”

            Jakbyś trafił na lekarza o nazwisku np. Sircus, ten zacząłby od magnezu.
            ”również przejrzałem wyniki badań”
            Wyniki magnezu z krwi nie mają żadnego znaczenia.

            ”magnez z witaminą b6, czy może magnez rozpuszczalny?”

            Nie wiem o co pytasz, wpisz u góry w szukałkę hasło ”magnez” i poczytaj,
            Pepsi rozpisała to bardzo czytelnie.

          2. grzegorzadam 23 września 2017 o 07:19

            ”Więc co wg Ciebie powinienem pić jeśli nie herbatę?”

            Wodę soloną, soki świeżo wyciskane i zioła.
            Herbata czarna tworzy związki szczawianowe i fosforanowe, które własnie nerkom szkodzą najmocniej,
            poczytaj tutaj
            http://www.pepsieliot.com/twojej-solniczce-juz-witamina-c-czyli-prosto-zgladzic-plesn-2/

            I tak od dziecka, pestycydowana ”herbata” z cukrem. a potem nerki bolą, nic dziwnego.

            ”Chętnie poslucham rad”
            Poczytaj podane linki z komentarzami.

          3. grzegorzadam 23 września 2017 o 07:30

            Nadciśnienie uregulowane tabletkami.”

            Żartujesz sobie, to tylko przysłoniło objawy, problem pozostał nietknięty.

            ”również lekarz mi tego nie zlecił.”
            ”a i tak prędzej czy później dializy bo nie da się jej zatrzymać nie mówiąc o cofnięciu…..”

            Musisz zdecydować, czy chcesz ratować zdrowie- słuchać swojego lekarza,
            czy lekarzy którzy naprawdę leczą:
            http://drsircus.com/kidney-disease/natural-treatments-reverse-kidney-disease/
            http://drsircus.com/sodium-bicarbonate-baking-soda/healing-the-kidneys-with-sodium-bicarbonate/

          4. grzegorzadam 23 września 2017 o 07:31

            Wracając jeszcze do magnezu boje się brać jakichkolwiek tabletek aby sobie nie zaszkodzić jeszcze bardziej. ”

            Poczytaj najpierw, potem pytaj, tu nikt nie poleca tabsów.

            1. Maciej 24 września 2017 o 16:49

              Mam pytanie dotyczące smarowania pieczywa. Czy używać masła oczywiście 82 % czy może masła roślinnego do pieczywa, a może jeszcze co innego proponujecie?

            2. Pepsi Eliot 24 września 2017 o 17:46

              jak już to masło bio, najlepiej klarowanego w domu, czyli z odlaną kazeiną

            3. grzegorzadam 24 września 2017 o 19:39

              Jasne , że roślinne, potem trzeba się zgłosić po stenty.

    15. Maciej 21 września 2017 o 21:50

      Chętnie poslucham rad 😉
      Mam wielotorbielowatosc nerek. Nerki są całe w torbielach i są mocno powiększone. Mój ojciec miał to samo…juz nie zyje…lekarz nefrolog powiedział ze to choroba genetyczna. Tak jak pisałem przesaczanie kłebuszkowe w tej chwili 27 i ciągle spada…. Czuje czasami ucisk w jamie brzusznej, właściwie coraz częściej.
      Nadciśnienie uregulowane tabletkami. Staram się jeść np banany ale nie robiłem żadnych badań na poziom magnezu, również lekarz mi tego nie zlecił.

    16. Maciej 21 września 2017 o 22:02

      Wracając jeszcze do magnezu boje się brać jakichkolwiek tabletek aby sobie nie zaszkodzić jeszcze bardziej. Ile wg Ciebie należy brać magnezu, czy on ma być w tabl. rozpuszczalny czy w owocach.
      Pytałem wiele razy lekarza czy coś można zrobić….mówił tylko dieta niskobiałkowa a i tak prędzej czy później dializy bo nie da się jej zatrzymać nie mówiąc o cofnięciu

    17. Bożena 18 października 2017 o 21:13

      Polecam osobom chorym na nerki picie herbaty z owocu czarnego bzu (owoc nie moze byc przesuszony) lub naturalny sok z czarnego bzu.

      1. Pepsi Eliot 18 października 2017 o 23:01

        należy być ostrożnym z tym, pomocny wpis tutaj: http://www.pepsieliot.com/nyry-pecherz-kamienie-prostata/

    18. Arturian 6 grudnia 2017 o 00:27

      Cześć! To tak bez wstępu – na początku tego roku, robiąc badania do pracy wyniki pokazały krwiomocz i białkomocz. Białko w moczu na starcie tej przygody wynosiło 30 a najwięcej 140 (w okolicy sierpnia), ostatnie badania zanotowały jedynie 7 – zbiłem dietą, zniknęła piana w wydalonym moczu. Potas w normie, jednakże eGFR, który przeze ostatnie 8/9 mcy wynosił jakieś 59,9 spadł teraz do 53. Kreatynina cały czas idzie do góry – obecnie 1,44. Mocznik 41. Ale za to kwas moczowy na pułąpie 9.

      Zrezygnowałem z soli, (jedynie ta w pieczywie, maśle itp. oraz produktach pochodzenia roślinnego) , wędlin, serów. Generalnie żywię się pieczywem żytnim, masłem, olejem rzepakowym, warzywami, jabłkami, makaronami i ryżem. Wybieram produkty o niskiej zawartości białka, potasu, sodu, soli i fosforu. Staram się analizować to co jem, ale też nie daję się zwariować. Napoje to jakieś 8 szklanek dziennie, czyli pewnie ok. 2l. Pijam kawę, wodę, herbatę zieloną oraz pokrzywę – od czasu do czasu strzelę 0,5% piwo. Z płynów, niczego poza tym. Nie palę.

      Od razu zaznaczę, że nie zgodziłem się na biopsję nerki. Od kwietnia jestem na Tritace ( lek na nadciśnienie ) Myślę, jak ktoś już tutaj zasugerował, że lekarze nie mają pomysłu na tę chorobę a ja mam dość analizowania kolejnych wyników badań z krwi i moczu oraz zastanawianiu się czy wziąłem dziś leki, co mam zjeść i czy piłem już pokrzywę. Przechlapane… Acha, „leczę się” w poradni nefrologicznej.

      Macie jakieś sugestie? Pomysły?

      Dzięki,

      Artur

      1. grzegorzadam 6 grudnia 2017 o 08:23

        Mocznik 41. Ale za to kwas moczowy na pułąpie 9.”

        Jesteś zakwaszony, stąd te wszystkie kłopoty, z nerkami na czele, nagminne.

        ”Zrezygnowałem z soli, (jedynie ta w pieczywie, maśle itp. oraz produktach pochodzenia roślinnego) , wędlin, serów. ”
        Lepiej zrezygnuj z pieczywa, sól w przemysłowych produktach nie jest dobrą opcją.

        ”olejem rzepakowym, warzywami, jabłkami, makaronami i ryżem. Wybieram produkty o niskiej zawartości białka, potasu, sodu, soli i fosforu.”
        Olej rzepakowy wyrzuć, to nie jest produkt spożywczy.
        Jak chcesz mieć prawidłowy poziom kwasu moczowego przy rezygnacji z dobrej (!) soli i potasu ?
        http://www.pepsieliot.com/woda-nasz-ratunek-owszem-tylko-jaka/

        ‚Od kwietnia jestem na Tritace ( lek na nadciśnienie )”

        To nie jest lek, niczego n ie leczy, a nadciśnienie nie jest chorobą, ale objawem braków dietetycznych.
        Nie pomagasz sobie na tej ”diecie”.

        Poczytaj te wątki:
        http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

        Bez magnezu ciśnienia nie unormujesz:
        http://www.pepsieliot.com/jak-szybko-rozpoznasz-ze-masz-braki-magnezu-lekarz-ci-tego-nie-powie/

    Dodaj komentarz