Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
192 online
49 350 827

super-balanced-b-complex-50-w-niacin-120kaps-gg

SUPER B COMPLEX 50 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
Jak pozbyć się niedoczynności tarczycy naturalnie?

wiosna collage

Jak pozbyć się niedoczynności tarczycy naturalnie?

Jak nie zrozumiesz pewnych prostych rzeczy będzie z Tobą nie halo. Tak właśnie najczęściej powstaje niedoczynność tarczycy. Pracujesz nad nią kawałek swojego życia, to nie dziw się, że roku, a nawet więcej będzie potrzeba, żebyś z tego wyszedł.

Chlorella 100% Organik This is Bio

TU KUPISZ Chlorella 100% Organik This is Bio

Podam więc plan działania na wyjście z niedoczynności tarczycy.

W jaki sposób osłabiłaś swoją tarczycę?

To proste, przez złe odżywianie, w tym objadanie się soją, przez brak ruchu, przez to, żeś się nadmiernie stresował, i po co?, żeś zły styl życia prowadził, pichciłaś w fatalnych garnczkach i zbyt zaufałeś farmaceucie, łykając co popadnie.

No i teraz tarczyca Burżuazji nie może odpowiednio produkować potrzebnych hormonów. Jest jeszcze Hashimotio, czyli kolejna choroba z serii autoimmunologicznych, która kołuje organizm do tego stopnia, że układ immunologiczny atakuje siebie samego, niby toksynę.

Gdy dołączymy do tego przetworzoną żywność, fluorek, gary pokryte teflonem, farmaceutyki na psyche, jak sole litu, przetworzone zboża i gazowane napoje, a nawet preparaty dla niemowląt, to okaże się, że trudno jest na niedoczynność nie zachorować.

DO tego kobietom stale jest smutno, a leki antydepresyjne wyposażone są we fluor w standardzie. Leki na poprawienie psyche notorycznie powodują niedożywienie, bowiem są fatalnie toksyczne, i że znacznie zakłócają poziom serotoniny, która jest niezbędna do trawienia. Firmy produkujące te dragi podają zafałszowane info, a tymczasem tylko 10% serotoniny jest wykorzystywane przez mózg, a około 80% przez układ trawienny.

Tak, czy siak, bez odpowiednich składników odżywczych, niedoczynności tarczycy nie da się wyleczyć, bo są niezbędne do uzyskania równowagi hormonalnej. Ponadto owe dragi zmniejszają funkcjonalną rolę wapnia w organizmie, co powoduje, że magnez staje się bezużyteczny, bo wiadomo, że magnez i wapń są wzajemnie współzależne.

Niedobory magnezu są rozpowszechnione wśród większości z nas, ponieważ Możni nie jedzą wystarczająco dużo zielonych warzyw liściastych. Natenczas ciężki niedobór magnezu może prowadzić do nagłych ataków serca, a mniejsze niedobory też mogą powodować ataki serca, byle tylko jeszcze glutaminian sodu (MSG) był używany.

A bywa i to nagminnie.

Burżuazja cierpiąca na niedoczynność tarczycy jest znacznie bardziej narażona na problemy z sercem, ponieważ hormony, które są produkowane przez zdrową tarczycę wzmacniają skurcze serca i regulują jego rytm.

OBJAWY niedoczynności tarczycy nawet nie będę wymieniała, bo wszyscy znają je na pamięć, wspomnę tylko o wahaniach nastroju, wrażliwości na zimno, tyciu, depresji, suchej skórze, braku brwi od połowy, łysieniu, czy zaparciach i obfitych, ale też nieregularnych miesiączkach.

Piguły przepisywane przez medyczny establishment w postaci syntetycznych hormonów sprawiają, ze pacjenci muszą je brać do końca życia , bo ciało przestaje w ogóle produkować hormony tarczycy. Jest to bardzo podobna sytuacja do cukrzyków, którzy biorąc syntetyczną insulinę na zawsze odcinają się od własnych możliwości produkcyjnych.

W obu tych przypadkach farmacja uzyskuje bezterminowych klientów, którzy już zawsze będą uzależnieni od systemu dragów, ponieważ te leki ostatecznie niszczą narząd, a podobno mały pełnić rolę pomocną.

Jak zwykle opadają grabki.

JEST to poważne ostrzeżenie, że ta ortodoksyjna terapia może tak zadziałać, że nie będzie już od niej odwrotu.

Przy czym wielu potwierdzi, że testy na niedoczynność tarczycy bywają niewiarygodne, i wiele kolejnych badań wskazuje nam inne wyniki.

W rezultacie, niektóre osoby zaczęły brać syntetyczne dragi, a potem muszą je brać do końca życia, chociaż prawdziwa choroba rozwinęła się dopiero z powodu leku. Gdy bierze się farmaceutyczne hormony taka niedoczynność tarczycy jest znacznie trudniejsza do wyleczenia alternatywnymi metodami, niż te tarczyce, które nie zostały potraktowane syntetykiem. W takich przypadkach alternatywne leczenie dział stosunkowo szybko.

Już w 1890 roku faktycznie od pradziejów oryginalna, czyli nie podrobiona medycyna konwencjonalna, którą teraz nazywa się bezczelnie alternatywną, zaczęła korzystać z wszystkich naturalnych hormonów w leczeniu niedoczynności tarczycy. Te naturalne hormony ekstrahowano ze źródeł zwierzęcych.

Jednak w 1958 roku przemysł chemiczny rozpoczął produkcję w pełni syntetycznych wersji hormonów, które zostały wprowadzone do obrotu jako identyczne z naturalnymi hormonami używanymi przez dziesiątki lat. Następnie zaczęto robić delikatne podchody, aby powstrzymać wykorzystanie hormonów naturalnych, których nie można było opatentować.

W Stanach się to udało i lekarz może nawet ryzykować swoją licencję medyczną i zwiększa ryzyko pozwu, jeśli przepisze naturalne hormony. Jest to kolejny przykład eliminujący konkurencję dla firm farmaceutycznych.

ALE my właśnie dowiemy się jak się leczy alternatywnie tarczycę.

Medycyna alternatywna, tak jak pisałam w moim darmowym e-booku „Hormony, jod, oraz sól z solniczki, czyli wszystko o leczeniu chorób przewlekłych„, podchodzi bardzo podobnie zarówno do niedoczynności, jak i nadczynności tarczycy.

Bowiem tak naprawdę jest mała różnica w holistycznym podejściu do tych problemów, a leczenie ma za zadanie generalnie pomoc w uzdrowieniu tarczycy.

Również nadczynność w wielu wypadkach można wyleczyć jodem nieorganicznym, chociaż zwykle medykom włosy stają dęba, bo oni owszem, często zalecają spalenie tarczycy jodem radioaktywnym, co ma miejsce przy leczeniu objawowym, podkreślam prawidłowość, że objawowym choroby Gravesa-Basedowa.

Chociaż jodu nieorganicznego użyto z powodzeniem już w 1840 roku i to przez samego von Basedowa.

LECZENIE chorób tarczycy wymaga długoterminowych zobowiązań wobec własnego ciała, czyli na okres co najmniej roku. Niech się Możni nie dziwią, że tak długo, skoro tworzenie problemu, trwało latami samodzielnego trucia się.

Naprawienie problemu nie będzie więc ani szybkie, ani łatwe, ale da się to zrobić

Alternatywą dla tego podejścia, jest zdanie się na medycynę konwencjonalną, która zaaplikuje przy niedoczynności tarczycy wysoko uzależniające leki, które prawdopodobnie trzeba będzie brać już zawsze.

Bowiem, nagłe zaprzestanie brania tych leków powoduje skrajne zmęczenie i dodatkowe problemy z tarczycą.

Oto najważniejsze zalecenia, aby naturalnie pozbyć się niedoczynności tarczycy

Gary nieprzywierające won
Należy bezwzględnie wyeliminować, czyli po prostu wyrzucić wszystkie antyadhezyjne gary non-stick. To są te tak zwane nie przywierające, najczęściej pokryte teflonem. Uwierzcie, że to kiła.

Soja won
Należy bezwzględnie wyeliminować soję
Soja hamuje funkcje równowagi hormonów tarczycy, i wykazano, że powoduje wole (powiększenie tarczycy) u osobników wcześniej zdrowych, co wskazuje na to, że soja zakłóca gospodarkę jodu.

Odkwaszanie
Cokolwiek się w temacie nie słyszy, należy bezwzględnie stosować dietę alkaliczną
Dieta alkaliczna oczywiście pomaga przy każdej przewlekłej chorobie. PH naszego organizmu jest kluczem.

Campbell się kłania i jego dieta
Jeżeli chodzi o niedoczynność tarczycy u kobiety, to bardzo ważny jest bilans estrogenów. Niestety nadmiar estrogenów hamuje tarczycę. Oznacza to eliminację leków antykoncepcyjnych i zwiększenie błonnika w diecie. Szczególnie, gdy kobieta jest wszystkożercą, w takim wypadku nie może kontaktować się z mięsem nieekologicznym.

Bowiem hormony wzrostu dodawane do mięsa w chowie przemysłowym prowadzą do rozchwiania gospodarki hormonalnej u ludzi. Ograniczyć należy także spożycie produktów mlecznych, ponieważ mleko często zawiera dużo estrogenu.

Zresztą zalecana wcześniej dieta alkaliczna, sama z siebie eliminuje zakwaszający nabiał i mięso.

Goń
Ćwiczenia, właśnie, musisz być aktywny fizycznie. Brak ćwiczeń przyczynia się do spowolnienia pracy tarczycy, a z kolei aktywność leczy tarczycę.

Błonnik z konopi, dobra będzie też babka płesznik
Jest to suplement diety, o szerokim spektrum działania, a przy okazji łagodny środek przeczyszczający. Oczywiście, gdy jest się roślinożercą, ten suplement bywa raczej zbędny.

L-tyrozyna
Tyrozyna jest aminokwasem, który naturalnie pomaga organizmowi w produkcji własnego hormonu tarczycy. Większość różnych ścieżek zdrowia zaleca branie 500 mg, 2 do 3 razy dziennie.

L-arginina
Arginina jest znana ze swych właściwości stymulowania hormonów tarczycy. Poprawia odporność i płodność. Jednak w kontekście obniżania ciśnienia, okazało się, że na dłuższą metę nie powinna być stosowana, o czym pisałam Jak obniżyć ciśnienie pomijając farmację, ale też bez argininy

JOD
Wiadomo, że tarczyca potrzebuje jodu do prawidłowego funkcjonowania, a obecnie wiele osób cierpi na niedobory jodu.

Co do jodu, to mówimy tutaj tylko i wyłącznie o nieorganicznej formie jodu i oczywiście jodzie nieradioaktywnym.

Natomiast nie należy stosować formy organicznej i radioaktywnej jodu.

Forma organiczna jodu zawarta jest w wielu medykamentach i taki jod może wyrządzić więcej szkód niż dobrego, a właściwie tylko szkody.

Zaleca się na przykład płyn Lugola, który zawiera 1/3 jodu cząsteczkowego i 2/3 jodku potasu.
Ponieważ badania pokazują, że najlepszą formą jodu, jest taka, która zawiera jod cząsteczkowy.

Niedoborom jodu towarzyszą zmiany w produkcji estrogenów przez jajniki oraz gorzej funkcjonujące receptory estrogenów w piersiach. Z tego powodu jajniki zaczynają produkować zbyt dużo estrogenów, a pisałam właśnie przed chwilą, że tego nie chcemy.
I nie tylko chodzi tutaj o niedoczynność tarczycy, ale jest to jeden z ważnych elementów zapobiegania rakowi piersi i nie tylko.

Jak się możemy domyślać choroby tarczycy swoim zasięgiem nie ograniczają się tylko do tarczycy.

Niedobory jodu mają wpływ na częstość występowania nowotworów piersi, to wiadomo, ale też żołądka, jajników, tarczycy, żołądka, tarczycy, przełyku i macicy.

Nie znaczy to, że masz lecieć do apteki i kupować płyn Lugola, żeby go zawczasu chłeptać.
Najlepiej zrobić próbę.

Selen

Cynk

D3 + K2

Jak łatwo sprawdzić, czy nie brakuje nam jodu?

W tym celu umieść trochę nieorganicznego jodu, w postaci dajmy na to płynu Lugola na brzuchu. Niech to będzie kropla pi razy oko o średnicy 2 cm. Jeśli zniknie w ciągu 12 godzin, to oznacza, że masz niedobory jodu.

Dodawaj jodu w rosnących ilościach, aż przekonasz się, że plama nie znika w ciągu 12 godzin.
Twój tułów inteligentnie, właśnie przez skórę pociągnie tyle jodu, ile jest mu potrzebne.

Póki co nie używaj doustnej suplementacji jodem, ponieważ należy zachować szczególne środki ostrożności, gdyby się okazało, że masz niedoczynność tarczycy Hashimoto.

Jeżeli jesz ryby, to one mogą być dobrym źródłem jodu, gdy oczywiście zaraz łykniesz chlorellę, aby wyeliminować ewentualne metale ciężkie.

Unikaj wszelkich źródeł fluoru
Jak już wiesz, fluor obok bromu i chloru, jest antagonistą jodu. Fluor może się okazać najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy.

Nie pij więc kawy, ani herbaty, w tym zielonej, bo zawierają fluor. Pasta do zębów z fluorem won.
Yyy … no i mamy naszą wodę.

Kiedyś. Gdy napisałam arta o wodzie z kranu i fluorze, zaraz podniosły się spazmy, że kogo obchodzi, że w Stanach fluoryzują wodę, skoro u nas nie. Po pierwsze chlor też jest fatalny, a po drugie, gdy zachęcam do picia wody kupowanej w butelkach, to mam na myśli po prostu kontakt z wodą czystą.

Mówię też, aby zmieniać wodę, abyśmy dostawali skład różniący się zawartością minerałów. Jednak, odwołuję, czyli obecnie odradzam picia wody z plastikowych butelek.

Szczególnie ludzie z chorobami tarczycy, albo tacy, którym zależy, aby nie zachorować powinni separować się od xenoestrogenesów w plastiku, czy od styropianowych kubków na ęą kawoszona ze Starbucksa.

Radzę obecnie wodę w szkle.

Duże butle z wodą do gotowania, też należy w miarę możliwości pożegnać, a jeżeli jeszcze nie teraz, to należy zadbać, aby nigdy nie stały na słońcu i żeby ich nie ożywać kolejny raz. Na przykład nosząc w nich wodę z jakiejś ulicznej studni artezyjskiej.

Dieta
Twoja dieta musi być naturalna i jak najbardziej organiczna.

Przetworzona żywność, sztuczne aromaty, barwniki, konserwanty, biała mąka, biały cukier, sól kuchenna, uwodornione oleje, aluminiowe puszki, syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy i etcetera won z diety. To wiadomo. Żywność ekologiczna byłaby idealna.

Chlorofil, tu chodzi też o miedź
Uzupełnienie chlorofilu zapewnia istotną miedź, pomaga dotlenić organizm, buduje zdrowe czerwone krwinki i zdrową skórę.

Gruszki i jabłka
Starożytny Chińczyk odkrył, że gruszki mają potężną tendencję do równowagi hormonów, szczególnie u kobiet. Gruszki są w stanie najbardziej nam pomóc, gdy zmieszamy je z jabłkami. Fajny byłby taki mus jabłkowo gruszkowy, który jadłoby się regularnie.

Cynk i selen
Badania wskazują, że niedobory cynku, lub selenu mogą powodować zmniejszenie stężenia hormonów tarczycy. Nigdy nie przyjmuj cynku na pusty żołądek. Orzechy brazylijskie mają w sobie zarówno cynk. jak i selen. Niestety często też pleśń, przynajmniej te organiczne, więc uważaj.

Uwaga cynk jest antagonistą miedzi, za dużo cynku sprawi, że ważnej miedzi będzie za mało. Jak się suplementować, to z głową.

Olej kokosowy
Oczywiście organiczny i tłoczony na zimno, surowy olej kokosowy ze sklepu ze zdrową żywnością. Bardzo dobry jest obecnie w Oszonie, o wiele lepszy niż ten w Almie. Zjadaj około 1 łyżeczki dziennie. Olej kokosowy przyspiesza metabolizm, sprzyja produkcji hormonu tarczycy, i zabija drożdże Candida.

Unikaj oleju rzepakowego
Olej rzepakowy zaburza produkcję hormonów tarczycy, wśród wielu innych niebezpieczeństw, którymi nam grozi. Należy traktować olej rzepakowy jak ohydny efekt inżynierii genetycznej, czyli truciznę

Magnez, B2 i B3
Zabezpiecz sobie również magnez, B2 i B3.

Dodatkowe Info

Jeśli depresja staje się poważnym problemem, to przede wszystkim należy sprawdzić swój poziom witaminy D, czyli 25(OH)D. A na pewno wystawiać się na słońce. Może kuracja niacyną też dałaby dobre rezultaty.

Możni o spowolnionym metabolizmie mogą mieć problemy z wypróżnianiem, szczególnie, gdy nie są rożślinożercami. Tak jak wspomniałam dobrym rozwiązaniem może być włókno konopne, lub babka płesznik.

Niektórzy zechcą jeść olej lniany, i dla siarki zechcą go mieszać z bio naturalnym jogurtem, zgodnie z zaleceniami Budwigowej, co jest drogą do zmniejszania stanów zapalnych, zwiększania poboru tlenu oraz stymulowania korzystnej flory bakteryjnej w jelitach.

Również metale ciężkie i toksyny mogą powodować nieprawidłowe działanie tarczycy. Jest to szczególnie prawdziwe stwierdzenie w przypadku niedoczynności tarczycy Hashimoto.

Należy systematycznie odtruwać organizm

Zapalenie tarczycy Hashimoto

Można znaleźć wiele sprzecznych informacji na temat jodu i Hashimoto. Ogólnie wiadomo, że duże dawki jodu mogą zaszkodzić, a nawet całkowicie wyłączyć tarczycę.

Nie ma natomiast dowodów, aby występowały niekorzystne skutki dla małych ilości jodu. Dlatego najbezpieczniejszą metodą jest aplikacja jodu pierwiastkowego przez skórę. Tak jak opisałam rzecz powyżej. Taka przezskórna metoda pozwala naszemu ciału regulować szybkość i ilość wchłanianego jodu.

Ref:1


JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

3 kłamstwa główne medycyny konwencjonalnej na temat Witaminy C

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 163 942 times, 34 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Prudencja Zwierz 8 maja 2015 o 21:32

    Pepsi miła, ale jak tak – leżeć 12 godzin z płynem Lugola na brzuchu i się nie ruszać???

    1. pepsieliot 8 maja 2015 o 22:04

      nie, on ma kolor, a może ktoś napisze, kto to stosował

      1. agaaga 8 maja 2015 o 22:07

        Posmarować, zostawić by wsiąkło, galoty założyć i działać 🙂 to się nie zetrze

        1. Mon 6 listopada 2015 o 23:32

          Mi ten płyn za skórze nie zasycha. Leżałam jakieś 10 minut i nic.

          1. grzegorzadam 7 listopada 2015 o 12:59

            A jaki masz płyn?

        2. Binka 15 listopada 2015 o 20:12

          po przeczytaniu Twojego artykułu zrobiłam test na niedobory jodu i niestety od paru dni polewam brzuch jodem i bardzo szybko znika. Rozumiem, że mam tak robić codziennie aż przestanie mi się wchłaniać ??

    2. Kasia 9 maja 2015 o 00:38

      ten płyn bardzo szybko zasycha na skórze, więc kilka minut i normalnie możesz założyć koszulkę. ja nakładałam na wewnętrzną stronę przedramienia. kolor niestety nie zachęca, bo jest to odcień kupy, ale co się nie robi dla zdrowia.

      1. agaaga 9 maja 2015 o 12:20

        A ja na udo, widzę idealnie wchłanianie

        1. Prudencja Zwierz 9 maja 2015 o 19:33

          Dziękuję, Dziewczyny, za podpowiedzi, a Tobie, Pepsi, za cały blogasek. Czytam od niedawna, ale uzależnienie przyszło szybko 😉

    3. Katewawa 9 sierpnia 2016 o 07:45

      Witam. Zrobilam podobnie, plama po kilku godzinach zniknęła, a po 12h juz jej nie ma, teraz pytanie, co ile mam taka plame sobie aplikowac, codziennie az plama zacznie zostawac dluzej? Kupilam plyn Lugola.

      1. pepsieliot 9 sierpnia 2016 o 08:25

        nie ma tu wielkiej filozofii, znika, robisz następną

        1. grzegorzadam 9 sierpnia 2016 o 08:26

          🙂

        2. Katewawa 9 sierpnia 2016 o 09:20

          Ok, zastanawiałam sie po prostu czy trzeba zachowywac jakis odstep czasowy miedzy aplikacjami, wiec codziennie az do momentu kiedy plama bedzie widoczna dluzej niz 12 h tak?

  2. Maria 8 maja 2015 o 21:38

    Pepsi a jak jestem po terapii radio jodem i moja tarczyca jest ” zabita” to tez mam jakąś szansę ??

    1. pepsieliot 8 maja 2015 o 22:03

      Mario ubolewam, niestety żadnej

  3. Magdika 8 maja 2015 o 22:18

    A co zrobić, jeśli już od 10 lat jem sztuczne hormony tarczycy, czy jest jeszcze nadzieja?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:50

      Magdiko raczej nie, ale może da się to zmienić, żebyś brała naturalne, te odzwierzęce? Tego nie wiem na pewno.

      1. Ta hini Mona 11 października 2015 o 19:27

        Magdika j. Zięba pisze o tym..da się odstawić ale nie należy tego robić gwałtownie tylko stopniowo zaczynając oczywiście od suplementacji i zmian w odzywianiu i stosowaniu chemii domowej 🙂 Spróbuj, syntetyki zawsze można łykac 🙂

  4. los 8 maja 2015 o 22:36

    Peps, a rozważałaś wprowadzenie systemu komentarzy „Disqus”-super sprawa, byłoby wygodniej dla wszystkich myślę 🙂 a o niedoczynności wciąz czytam, przeraziłam się przy zakazie jedzenia krzyzowych, kaszy jaglanej etc..muszę poczytać o tej diecie alkalicznej. ps. co sądzisz o dr Ornishu? slyszalam, ze wychodzi jakas książka jego teraz i się zastanawiam, czy warto się zainteresowac.

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:48

      Najlepsza książka wyjdzie w przyszłym roku, prawie 400 stron Pepsi Eliot :d

    2. agaaga 9 maja 2015 o 12:23

      Pierwsze słyszę, że nie można jeść kaszy jaglanej, czy ktoś tu mógłby tą info potwierdzić PROSZĘ???

      1. niralamba 9 maja 2015 o 23:02

        o jak dobrze! trzymam kciuki i czekam 🙂

        1. Renia 27 grudnia 2015 o 23:51

          Z ta kasza jaglana to jest tak,ze jest ONA numer 1 na odkwaszanie ,zadna inna kasza nie jest tak mocno alkaliczna jak wlasnie jaglana ,a przeciez odkwaszenie jest b.wazne i tez jest prawda,ze codzienne spozywanie kaszy jaglanej oslabia tarczyce. Ja czesto jem kasze jaglana i stwierdzic moge,ze SUPER mnie odkwasza,ale tez stosue Syntroid 100 mg.dzienne od kilku lat.Zakwaszenie mojego organizmu czynilo mnie niezdolna do normalego zycia,a m.in. kasza jaglana mnie wyleczyla.Goraco polecam,ale nie codziennie.

          1. pepsieliot 28 grudnia 2015 o 09:03

            Każdy zielony szejk odkwasza bardzo, co można sprawdzić za pomocą papierka, który barwi się na ciemno zielony kolor

  5. agaaga 8 maja 2015 o 22:41

    Czemu w tym zestawieniu zabrakło np. Spiruliny?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:46

      Aga Aga faktycznie, można śmiało dodać spirulinę, jest też inny mój post o suplementacji i ziołach przy niedoczynniości tarczycy.

    2. los 9 maja 2015 o 13:15

      ha, a to dopiero będzie gratka 🙂

  6. Mimi 8 maja 2015 o 22:52

    Pepsi, dwa „farmakologiczne” pytania:
    – biorę antydepresanty (Seronil 20mg, czyli flueksetyna) i boję się je odstawić, ponieważ już raz to zrobiłam i kompletnie nie potrafiłam sobie poradzić z depresją dwubiegunową. Jestem mega podatna na stres, mam lęki, nie wiem, jak inaczej sobie poradzić z tymi stanami. Aktualnie ta dawka leku w ogóle nie pomaga, więc zostaje podwyższyć lub odstawić i obu tych rozwiązań się boję, bo epizod depresyjny czai się tuż za rogiem. Co z tym fantem zrobić? Rozumiem, niacyna, ale skąd? Recepty na takie alternatywne sposoby leczenia nie chcą mi przepisać.
    – druga sprawa, trochę z konieczności, a trochę z wygodnictwa, przyznaję, biorę doustną antykoncepcję. Mam problemy z bolesnym miesiączkowaniem i tylko to mi na razie pomagało. Poza tym mam uczulenie na substancje występujące w prezerwatywach, a przy jakiś wegańskich cudach etc. zostałabym chyba bankrutem. Masz jakiś pomysł, jak rozwiązać tę sprawę?
    Buziaki!

    1. Diana 9 maja 2015 o 10:29

      Mimi na bolesne miesiączki spróbuj oleju lnianego. Mogą wynikać z niedoboru omega-3. Niacynę możesz dostać na stronach typu „mazidła”, ale nie wiem czy nadje się do jedzenia – spytaj. Poza tym istnieją suplementy, które zawierają 75mg każdej z witamin z grupy B (oprócz B12) w jednej tabletce. Możesz kupić i łykać.
      (Niechcący opublikowałam wcześniej komentarz pod postem Kasi, Pepsi możesz go usunąć).

  7. Kasia 9 maja 2015 o 01:24

    Pepsi, wiedziałaś kiedy dodać ten wpis. mam nadzieję, że Ty mi pomożesz, bo już nie wiem co robić. mam subkliniczną niedoczynność tarczycy. TSH mam 4,55 norma od 0,44-3,63. FT4: 1,04 norma od 0,97-1,58. FT3: 3,28 norma 2,60-4,50. co o tym myślisz ? szczególnie chodzi mi o to TSH to ono jest bardzo wysokie ? jeśli dobrze pamiętam to kiedyś wspominałaś ogólnie, że najczęściej normy i tak są zawyżane. niestety przeciwciał nie mam zrobionych, bo wtedy jeszcze nie wiedziałam, że trzeba. odżywiałam się bardzo źle, ale od września 2014 zmieniłam sposób odżywiania, bo miałam przerost grzybów candida i teraz podobno już jest dobrze. zrobiłam sobie też Witamina 25(OH)D Total i wyszło mi 21, więc mało. kupiłam u Ciebie witaminę d3 z k2 i biorę. mam też nerwicę lękową i psychiatra przepisał mi leki, ale na szczęście ich nie brałam. w kryzysowych sytuacjach brałam zomiren 0,25mg, ale naraz zażywałam tylko pół tabletki. brałam zomiren w sesji rok temu jak jeszcze studiowałam, ale z powodu lęków musiałam zostawić studia niestety, bo już nie dawałam rady. kupiłam Twoją książkę i jestem pod koniec, ale niestety mało tam jest o nerwicy lękowej. mam do Ciebie tyle pytań i tyle chciałabym napisać, ale boję się, że za chwilę ten komentarz będzie za długi i zbyt chaotyczny i że mi nie odpiszesz. spróbuję się sprężyć. chcę jeszcze o jednym badaniu wspomnieć. zrobiłam też testosteron i mam wysoki. 75 a norma jest od 14-76. wszystkie te badania miałam robione w połowie marca. jestem umówiona pod koniec maja do endokrynologa, ale wiem, że pewnie przepisze mi leki które będę musiała brać do końca życia, a tego nie chcę. jak myślisz udałoby mi się z tego wyjść sposobami naturalnymi ? chodzi mi o tarczycę, nerwicę lękową, i jeśli chodzi o ten wysoki testosteron ? co na niego ? podejrzewam u siebie hirsutyzm, bo mam bardzo duży problem z nadmiernym owłosieniem i boję się, że jak pójdę do tych wszystkich lekarzy to przepiszą mi milion lęków. psychotropy, na tarczycę, na hirsutyzm i bóg jeden wie na co jeszcze. napiszę Ci może jeszcze co biorę z suplementów. od Ciebie witamine d3 z k2 i witaminę C(ale to tańsza) do tego ..

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:42

      Kasiu, na wiele Twoich pytań jest odpowiedź na tym blogu, pisałam o policystycznych jajnikach, a prawdopodobnie właśnie na to chorujesz, przeczytaj, są kategorie zdrowie, one rozwijają się w węża podkategorii, u góry jest też szukałka. Jak lepiej poznasz artykuły, dowiesz się, że bieganiem wyleczyłam się z ciężkiej nerwicy lękowej etc etc.
      Natomiast co do marki suplementu, który wymieniasz to z oczywistych powodów, nie zezwalam na tym blogu reklamowania produktów.
      Masz tutaj bardzo dużo informacji, żeby sobie poradzić, żeby wziąć życie w swoje ręce i żeby nie wpadać w panikę. Jestem z Tobą, rozumiem Cię, ale musisz działać metodycznie.

      Dopiero jak przejdziesz przez te lektury, napisz do mnie, ale wtedy będziesz już dużo więcej wiedziała w swojej sprawie.

  8. ANNA 9 maja 2015 o 07:14

    Dziękuję Pepsi 🙂 jak zawsze – super.
    A możesz się tutaj ustosunkować do modnego ostatnio protokołu autoimmunologicznego – podczas którego je się codziennie dużo mięsa i tłuszczu (odzwierzęcego również) – z dodatkiem warzyw. Bez owoców?
    Totalnie kwasowa dieta – codzienne spożywanie mięsa (w tym ryb) nawet z dodatkiem warzyw zawsze będzie kwasowe. A ta dieta to szał ostatnio.. I do not know why!?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:25

      ta dieta w wersji bardziej eko i raw to paleo, pisałam już trochę o takich dietach i porównywałam je, znajdę to wrzucę linka

    2. Kasia 9 maja 2015 o 11:15

      dobrze, biorę się za czytanie. w takim razie usuń mój poprzedni komentarz, żeby nie było reklamy. po przeczytaniu gdzie mogę się do Ciebie zgłosić ? wolałabym bardziej prywatnie pogadać i nie zaśmiecać komentarzy.

      1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:51

        Kasiu u góry w nagłówku jest kontakt

  9. Arcydzieło 9 maja 2015 o 08:20

    a jeżeli ktoś się urodził bez lewego gruczołu tarczycy? Też mogę się wyleczyć? 🙁 Bo chyba nie.

  10. Kasia 9 maja 2015 o 08:24

    a jak ktoś przyjmuje letrox, to przy takiej kuracji da rade zmniejszyć dawkę albo go wyeliminować?

    1. darex 15 lipca 2016 o 05:51

      droga Pepsi przyłączam się do pytania Kasii
      mama bierze jakies 10 lat letrox, odżywia się niezdrowo, znów jej podskoczył wynik tsh, rouzmiem ze tyle lat zatruwania tarczycy już jej nie naprawi, ale czy wielomiesieczna dieta obniży wynik i jakby zredukuje działąnie głupiego leku?
      proszę napisz mi! dziekuję
      jesli garnki nie teflonowe, to jakie najlepsze ceramika? stal szlachetna tak?

      1. pepsieliot 15 lipca 2016 o 09:20

        no na przykład. Jeśli chodzi o mamę, to dieta zawsze może pomóc, w każdym schorzeniu, dieta mam na myśli styl życia, oddychanie, nawadnianie , dieta i gimnastyka, oraz psychika. Psychiką można się wyleczyć, nie trzeba być mnichem buddyjskim. Oni zresztą są nudni.

      2. grzegorzadam 15 lipca 2016 o 09:34

        Wszystkie komórki organizmu podlegają wymianie i naprawie przy odpowiednim postępowaniu
        uzyskuje się remisję czyli zdrowie:

        https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12523176_1052944928062228_5422664297106226851_n.jpg?oh=1e5f960981cda3fc27bb95f2192cb9be&oe=5835C2D1

  11. Paula 9 maja 2015 o 09:28

    Czy każdy olej rzepakowy jest zły nawet ten bio, oczywiście nie rafinowany? Podobno ma bardzo dobry stosunek omega 3 do omega 6 ? I dlaczego?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 09:31
      1. Joanna 9 maja 2015 o 14:46

        PEPSIAKU 🙂 ! haszimotak zglasza sie na porade! a wiec lykam 2.3 krople plynu lugola ale sluszlam o innej metodzie o smarowaniue nadgarstkow jodyna lecz slyszlam tez ze to nie ma sensu zbytniego bo za szybko sie ulatnia. czy tez tak uwazasz?? co robic plyn lugola pic smarowac czy jodyne smarowac ? PLIS podpowiedz co i jak bo juz metlik czuje w tym co robie i boje sie zaszkodzic….

        1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:02

          Najdroższa Joanno, nie łykaj, tylko smaruj brzuch i niech organizm weźmie tyle ile potrzebuje

  12. delilah 9 maja 2015 o 11:17

    Niacynę można kupić bez recepty w necie. Są nawet takie o przedłużoym uwalnianiu i wysokich dawkach, które nie będą powodowały zaczerwienienia skóry. jednocześnie będa lepiej przyswajalne.

  13. Kaja 9 maja 2015 o 11:20

    WSPANIAŁY ARTYKUŁ !!!
    Jesteś niesamowita… niezliczoną ilość razy otwierając Twojego bloga przekonuje się, że najnowszy post jest odpowiedzią na moje aktualne troski 😀 !!!
    Wszystkie zmiany wprowadzam OD ZARAZ, zaczynam od wypieprzenia zielonej herbaty 😛

    Zmagam się z hashimoto/niedoczynnością już od dłuższego czasu, oczywiście lekarzom nie chce się wystaczająco wczuć w sytuację, skoro nie jestem umierająca, to najlepiej, żebym brała Euthyrox i wracała co pół roku z wynikami…

    Ja chcę się jej naturalnie pozbyć i odstawić tą codzienną dawkę chemii !!! DZIĘKI PEPSI :***

    ale to mnie NURTUJE: jestem praktycznie raw, więc teflonu nie używam, ale gdy chciałam wypersowadować go rodzinie i googlowałam o jego szkodliwości, to odniosłam wrażenie, że koniec końców został uznany za nieszkodliwy… jak to jest?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:50

      Jest tak jak napisałam, teflon, to nie jest obojętna substancja, która nie wydziela niczego podczas podgrzewania, pomyśl, nawet nie można wdychać miazmatów przy gotowaniu pożywienia, a co dopiero pzry podgrzewaniu tworzyw sztucznych

  14. Gosia 9 maja 2015 o 11:48

    Pepsi chciałabym uściślić: jod organiczny w postaci kelpu nie jest jednak OK? Pytam bo podjadam po jednej tabletce dziennie ale i podsmarowuję się również płynem Lugola tu i tam i mimo suplementacji plama bardzo szybko się wchłania. Zrobiłam sobie nawet taki test i nakładałam na wieczór kilka kropel w okolicy tarczycy i na początku żółte plamy znikały bardzo szybko. Uważasz, że dawkując płyn Lugola przez skórę powinnam zaprzestać suplementacji kelpem? Z góry dzięki za odpowiedź i dzięki za kolejny wpis o trapiącej szeroką część ludzkości tarczycy.

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:46

      Gosiu jod z jedzenia jest jak najbardziej dobry, doczytam jeszcze o kelpie, bo sama brałam wielokrotnie

  15. Gosia 9 maja 2015 o 12:07

    I jeszcze jedno: soja całkowicie jest be czy sos tamari w niewielkich ilościach jest ok?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:45

      Jak jesteś zdrowa to soja fermentowana jest ok, oczywiście w umiarkowanych ilościach, gdy jesteś chora, to naprawdę należy brać jej mało,

    2. pepsieliot 10 maja 2015 o 11:37

      Jeżeli chodzi o suplement kelp, to rzeczywiście mamy tam do czynienia z organiczną molekułą jodu, który może być łatwo przedawkowany, trzeba bardzo uważać, natomiast według tego co pisze Zięba, ale on tego nie wysysa z palca,tylko powołuje się na badania, i opinie naukowców, ale też w ostatnim wydaniu Lancetu, można przeczytać, że jod nieorganiczny (tutaj chodziło o matki z Hashimoto) jest niezbędnyuplementacji. Tym bardziej że jego suplementacja nawet w nadmiarze nie przynosi szkody. Jestem niezywkle zaniepokojona tak sprzecznymi informacjami, że właśnie rzecz rozkminiam i będzie wpissssss, może nawet dzisiaj

  16. Daga 9 maja 2015 o 12:55

    Muszę przyznać kontrowersyjny post. To, że bierze się hormony nie oznacza, że będzie się je brać do końca życia.
    Poza tym, organiczne jedzenie, nawet takie nie jest pozbawione chemii. Napewno jest jej mniej, ale patrząc, na cenę takiego jedzenia (no może, że ma się własny ogródek) jest bardzo drogie.

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:10

      Dago uważam, że obowiązkiem każdego cżłowieka jest zapewnienie sobie środków do zycia na wysokim poziomie odżywczym, powinien też pomagać/ dotować tych, którzy nie są w stanie tego robić,czyli zarabiać. Niestety większośc osób, które narzeka na małą ilość ekwiwalentu nie chce zmusić się produktywnej pracy.Nie poszukują metod, nie starają się zwiększyć swojej wydajności, nie uczą się, tylko mówią, że ich nie stać. Tymczasem prawie każdego byłoby stać, a wtedy do tego te produkty byłyby coraz tańsze. Ile razy kupujesz coś do jedzenia z chowu przemysłowego,tyle razy wspierasz finansowo takiego producenta

    2. pepsieliot 9 maja 2015 o 15:54

      Daga wracając do hormonów tarczycy, napisałam, ze często tak jest, bo te hormony wyłączają jakby tarczycę, a nie wspierają jej. To samo się dzieje, gdy kulturyści przyjmują niedozwolony testosteron, a nie na przzykład buzdygnek, który stymuluje produkcję ich własnego testosteronu. W ciągu 15 lat pracy z kulturystami, widziałam dziesiątki takich przypadków, gdy mężczyznom po odstawieniu koksu rosły piersi, ginekomastia itp, bo nie potrafili produkować własnego testosteronu. Z hormonami nie ma zabawy. Tzreba zrobić wszystko aby zmusić organizm do pracy prawidłowej, a nie dawać gotowce, bo to nie prowadzi ostatecznie do zdrowia.

    3. jefka 9 stycznia 2016 o 13:18

      Pepsi, parę dni temu czytałam, że Lancet spadł na łeb i na szyję. Biorą łapówy i piszą pod dyktando.

      Przykładowe artykuły:
      https://vaccgenocide.wordpress.com/ – słowo klucz. Andrew Wakefield
      ten lekarz pisze prawdę o szczepieniach, więc jest niszczony, też w Lancecie

      „W UK takim wynajętym rewolwerowcem-dziennikarzem jest Brian Deer (opłacany przez przemysł farmaceutyczny), który zaatakował dra Wakefielda wyssanymi z palca, bezpodstawnymi oskarżeniami. Zostały one opublikowane przez niegdyś prestiżowe pisma medyczne, British Medical Journal (BMJ) i Lancet — dziś całkowicie skompromitowane jako pełne korupcji i konfliktu interesów.”

      1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 15:16

        Tak Lancet, to już nie to samo pismo, wyznacznik niezależności i profesjonalizmu

      2. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 01:01

        jefka skomentował wpis Jak pozbyć się niedoczynności tarczycy naturalnie?.

        Pepsi, parę dni temu czytałam, że Lancet spadł na łeb i na szyję. Biorą łapówy i piszą pod dyktando.
        ============================================================================

        Czasami zdarza im się zamieścić coś prawdziwego, ale wtedy jest przemilczane .. 😉

        Nawet wiki-pedii zdarza sie pomiędzy wierszami powiedzieć prawdę:

        ==Dawkowanie[edytuj | edytuj kod]
        Należy podawać w dawce 5,0 g/24 h, żeby zachować skuteczność wykrztuśną. Nie należy łączyć jodku potasu z innymi lekami wykrztuśnymi. ==

        5 gram! ?? 🙂

  17. Joanna 9 maja 2015 o 14:30

    Haszimotki pytanie mam bo biorę płyn lugola 2,3 kropelki a słyszałam ze tez jodyna może być i trzeba smarować nadgarstki a badacz tematu podpowiedział ze nie ma to sensu bo sie szybko ulatnia wiec sama juz nie wiem czy mam pic te krople czy smarowac??? Pepsi podpowiedz co nijak Plis

  18. joanna 9 maja 2015 o 15:58

    a algi (chlorella, spirulina to organiczna forma jodu?

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 17:50

      nie, to jedzenie, organiczna forma jodu jest zwykle radioaktywna,często stosowana w lekach. W przypadku jodu ta organiczność jest inaczej rozumiana. Rozkminię to dokładnie i napiszę, nie, że cały post,ale wstawię dodatek do wszystkich art., o tarczycy i jodzie, obiecuję

  19. Kaja 9 maja 2015 o 17:04

    a czy „goitrogeny” z roślin krzyżowych rzeczywiście wpływają negatywnie? (czytalam o tym w internecie… wiesz na bank o co chodzi 😉 )

    powinnam unikac brokulów itp 🙁 ? ciezko sobie wyobrazić życie bez tych warzyw…

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 17:46

      Kaja zdania są podzielone, ja bym uważała z surowymi i wyeliminowałabym do odwołania czerwoną kapustę

  20. Iza 9 maja 2015 o 20:31

    Droga Pepsi, a co z kelpem? Czemu kelp nie (o ile dobrze Cię zrozumiałam z tym nie-jodem-organicznym ;-D)?
    Pozdrawiam (czytuję regularnie, choć do tej pory było bzy komentowania 😉

    1. pepsieliot 9 maja 2015 o 22:50

      kelp w formie suplementu jest organiczną formą jodu i właśnie tutaj należy bardzo uważać, zeby nie przedawkować. Będzie wpissss

  21. Mila 10 maja 2015 o 02:42

    Droga Pepsi, z zaciekawieniem przeczytalam twoj artykul, od prawie roku jestem na euthyroxie i lekarz z kazda wizyta zwieksza mi dawke (obecnie biore dawke 0.75), bo TSH caly czas za wysokie, przy ostatnim badaniu bylo na poziomie 5.19. a mi sie po prostu wydaje,ze tarczyca mi sie rozleniwila od tego leku i jest po prostu coraz gorzej.raz zrobilam eksperyment i zbadalam sobie krew w odstepie tygodnia i wyszlo ze za drugim razem TSH bylo w normie! jestem wegetarianka, raz w tygodniu jem ryby, odzywiam sie zdrowo,suplementuje sie wit D, uprawiam sport, niestety biore antykoncepje hormonalna bo inaczej misiaczka nie wystepuje. Jednak od 3 lat mieszkam w NY i uwazam,ze od tego czasu rozwinela mi sie choroba, woda jest paskudna, jakosc jedzenia nie najlepsza, zycie w stresie i zanieczyszczenie powietrza. jestem gotowa na odstawienie euthyroxu, ale mam pytanie do ciebie,czy uwazasz,ze nalezy to zrobic z dnia na dzien czy zmniejszac stopniowo dawke?

  22. Iza 10 maja 2015 o 18:52

    Super, dzięki 😉

    1. Justyna 10 sierpnia 2015 o 11:40

      Pepsieliot, prosze o odpowiedz w miare mozliwosci. mnie tez dotyczy ten sam problem, tylko ze przyjmuje euthyrocx w dawce 0.25 (jeszcze jak mniemam, bo dopiero miesiac)

    2. JMer 7 marca 2016 o 23:12

      A może by tak zapytać o odstawienie Euthyroxu kompetentego endokrynologa, a nie randomów w internecie?

      1. pepsieliot 8 marca 2016 o 08:57

        Yyy … łi

  23. bebe 10 maja 2015 o 18:52

    ja smaruję brzuch zwykłą jodyną – nie wiem czy dobrze robię. rano nie ma śladu.

  24. Wisia 10 maja 2015 o 22:48

    Pepsi a garnki/patelnie non – stick, ale ceramiczne, bez PTFE , Lead, PFOA oraz kadmu, też kiła?!
    Co do butelek plastikowych „przechodzonych” to wydaje mi się, że najgorsze już weszło do pierwotnej cieczy. Tankowane tej wody odbywa się zdaje się tak, że forma butelki jest odciskana w wysokiej temp.po czym ta butelka sobie jedzie po załadunek, czyli np. wodę. Czytałam też, że butelki są dezynfekowane rozpuszczalnikami, niekoniecznie dobrze z niej wypłukiwanymi. Wypłukanie następuje do wody do niej nalanej. Tak czy siak zawsze lepiej niereaktywne szkło, które też jest najprawdopodobniej oczyszczane ługiem, co nie wpływa negatywnie na konsumenta wody.

    1. pepsieliot 11 maja 2015 o 08:02

      raczej nie Wisiu, chodzi o te zarysowania,a ceramika raczej zawsze przywiera, więc nie wiem co tam dodają

  25. Emi 10 maja 2015 o 22:58

    Bardzo ciekawy artykuł. Nie wiem tylko na ile ja mogę jeszcze skorzystać z Twoich porad. Pół roku temu wycięto mi tarczycę. Powiedziano, że mam Hashimoto i zapisano hormony (dozgonnie oczywiście) i ciągle zwiększają mi dawki. Nie czuję się dobrze. Dokucza mi najbardziej kompletny brak koncentracji, wahania nastroju, permanentne zmęczenie, suchość skóry. Ciężko mi wytrwać w pracy dłużej niż 2 godziny. Czasem ze zmęczenia nie mogę dojść do domu. Endokrynolodzy rozkładają ręce. Mam pytanie. Czy ja kiedykolwiek mogłabym odstawić syntetyczne hormony i zastąpić je hormonami pochodzenia zwierzęcego? Co jeszcze mogą robić osoby po wycięciu tarczycy, żeby podwyższyć sobie jakość życia, ba, żeby znowu mogły zacząć żyć. No i żeby uniknąć w przyszłości problemów z sercem czy nowotworami. Nawet nie wiem ile się żyje po wycięciu tarczycy. Mam malutkie dzieci, wiele planów i wyzwań, które ciągle odkładam na później. tak się dalej nie da, na razie korzystam z porad dla chorych na Hashimoto, ale to nie wystarcza.

    1. Kasia 6 września 2015 o 20:09

      To jakie garnki są ok, skoro teflon i ceramika nie…?

      1. pepsieliot 7 września 2015 o 08:25

        stal, ale dlaczego nie ceramika, gliniane garnki mogą być

  26. Joanna 11 maja 2015 o 11:42

    Pytanko mam odnośnie wystawiania sie na słońce wychodzą mi plamy na czole i nad ustami czy to ma cos wspólnego z haszimoto?z hormonami? Bo chce łykać naturalnej D3a tu tak psikus…

    1. pepsieliot 11 maja 2015 o 15:41

      jakie plamy, takie nierówne pigmentacyjne

      1. LISA 14 lipca 2015 o 08:25

        Joanno, dowiedziałaś się czegoś o tych przebarwieniach. Ja miałam kiedyś nad górną wargą. Zniknęły a po roku pojawiła się na czole 🙁

    2. Hubert 11 maja 2015 o 17:12

      A nie przyjmujesz czasem sporo witaminy C?

  27. Joanna 11 maja 2015 o 16:42

    Tak Takie nie równe przebarwienia na czole a nad ustami przebarwienie uaktywniło sie pod wpływem słońca

    1. Lala7 12 maja 2015 o 15:26

      Najprawdopodobniej bielactwo – również choroba autoimmunologiczna. Bardzo często osoby z Hashimoto mają białe plamy na ciele, które uaktywniają się po opalaniu.

  28. Magmarjo 12 maja 2015 o 00:50

    A co z piciem herbaty czerwonej jestem jej fanką 🙂 i wody filtrowanej z dzbanka Dafi w moim przypadku,woda u nas nie najgorsza mieszkam na wsi bo w mieście aż wali czasem chlorem jak z basenu :/ pozdrawiam

    1. pepsieliot 12 maja 2015 o 07:21

      herbata bywa bardzo dobrym rozwiązaniem, ale trzeba się liczyć, że trochę fluorku ma, ja jednak piję zieloną i to sporo, obok pokrzywy , ale raczej na szczęście nie mam kłopotów z tarczycą

  29. Lala7 12 maja 2015 o 12:30

    Witam,
    W chorobie autoimmunologicznej – tarczyca jest atakowana przez organizm, a co za tym idzie – jej wielkość stopniowo się zmniejsza. Często już przy wykryciu Hashimoto – tarczyca jest na tyle zniszczona, że tak na dobrą sprawę nie ma już możliwości produkowania wystarczającej liczby hormonów. W związku z czym moje pytanie brzmi: Czy tarczyca może się odbudować? No bo jak inaczej ma zwiększyć powierzchnię do produkcji? Czy jednak tarczyca to nie wątroba? Obawiam się, że jeżeli to jest Hashimoto, czyli choroba układu autoimmunologicznego, a nie tarczycy to szans na zaprzestanie brania hormonów z zewnątrz już nie ma. W przypadku zwykłej niedoczynności – Pani zalecenia uważam, że jak najbardziej mogą pomóc.

    1. darex 15 lipca 2016 o 06:04

      właśnie, czy tarczyca może sie odbudować? u takiej nieświadomej, mojej mamy?
      czy tylko u mistrza zen który opanował ciało i jego zdloności samoregerenujące

  30. Iza 12 maja 2015 o 14:59

    Jod można suplementowac wdychając go, po to kiedyś jechało się nad Bałtyk:), można zrobić sobie kąpiel z solą morską i dodać pare kropli płynu Logola do wody. Najwięcej jodu spożywają Japończycy, gdyż żywią się owocami morza. Moim dzieciom malowałam kiedyś spiralki albo zabawne buźki na brzuchu, malunki utrzymywały się im bardzo długo, może dlatego że prawie nigdy nie używali pasty z fluorem i nigdy nie piją herbaty.
    Starszym ‚bratem’ oleju rzepakowego jest olej z lnianki siewnej, regionalny product z Poznania. ma dużo witaminy E, kwasów omega-3, jest bardzo smaczny i dobrze wchłania się w skórę wiec z powodzeniem można go stosowac w kosmetyce. Pozdr.

    1. pepsieliot 12 maja 2015 o 17:04

      Iza właśnie endokrynolog, który zacytował majowy wopis z Lancetu twierdzi, że nie, to zupełnie nie wystarczy

    2. Justyna 10 sierpnia 2015 o 11:43

      Bardzo interesowalaby mnie odpowiedz na to pytanie. Prosze o wpis.
      Pozdrawiam,

  31. ka 12 maja 2015 o 16:45

    Tak nie całkiem w temacie,czy będzie coś o potworniakach?

    1. pepsieliot 12 maja 2015 o 17:01

      ka, mejbi

  32. Asia 13 maja 2015 o 11:58

    Hej 🙂 Na Hashimoto choruję (wykryte) od około 1,5 roku. Cały czas biorę euthyrox. Czy sądzisz, ze przechodząc na dietę i odstawiając lek mogę wrócić do zdrowia? Oprócz tego mam problemy z prolaktyną, którą lekarze sądzą, mam podniesioną z powodu tarczycy. Gdy pytałam moją endo o to, czy muszę jakąś dietę stosować powiedziała mi że nie (to było na samym początku leczenia, kiedy choroby jeszcze nie znałam)To okropne uczucie, mając 24 lata, żyć z myślą że organizm sam siebie zwalcza i masz być do końca życia uzależniony od leków :'( A na dodatek, jak czytałam, może to powodować inne choroby z zakresu autoimmunologicznych a moi dziadkowie chorują na cukrzycę i boję się, żeby i mnie to nie spotkało…Kiedyś wszyscy mi mówili że zdrowo się odżywiam, a spożywałam w dużych ilościach mleko i różne przetwory z niego, zupy mleczne itp (mieszkam na wsi więc kiedyś posiadanie krowy było normą :P) teraz już wiem, że było wręcz odwrotnie

  33. Anka 13 maja 2015 o 22:29

    Czy 5 miesięcy euthyroxu to dużo? Czy jest szansa na odstawienie? I jak to się ma do dwuletniego braku miesiączki (wróciła tylko na 3 miesięczny okres brania hormonów; zle się po nich czułam, więc odstawiłam i znowu nic). Co wtakiej sytuacji radzisz????
    odżywiam się dobrze, mam 20 lat.
    Bardzo proszę o radę !!!

    1. pepsieliot 14 maja 2015 o 08:32

      Anka czy zdiagnozowano Hashimoto, op czym świadczyłyby też braki miesiączek,czy zwykłą niedoczynność

  34. Kaja 17 maja 2015 o 16:54

    Kochana Pepsi,

    czy „typowe” rady dla osób z problemem niedoczynności tarczycy (głównie chodzi mi o nie picie (ukochanej…) kawy, herbaty, unikanie warzyw krzyżowych – bo są to wskazania specyficzne dla tej choroby) mają sens również przy WTÓRNEJ niedoczynności (spowodowanej np. złym funkcjonowaniem przysadki, a nie chorobą tarczycy)?

    BUZIAKI, dziękuję dziękuję dziękuję za bloga 🙂

  35. Monini 20 maja 2015 o 19:29

    Droga Pepsi
    Co mogę zrobić, co mogę zmienić w swoim życiu by uniknąć operacji tarczycy albo terapii radiojodem? Proszę pomóż mi. Po 10 latach remisji wróciła nadczynność. Obecnie mój organizm słabo reaguje na metizol. Moje wyniki hormonów na metizolu skaczą od niedoczynnosci w nadczynność w zależności od dawki leku. Lekarze twierdzą, źe nie ma na co czekać, trzeba unieszkodliwić tarczycę, pozbyć się jej. Zmieniłam dietę ( stram się odżywiać bez glutenu, laktozy, duźo surowych warzyw, jak najmniej przetworzonej żywności) ale nie jestem 100% restrykcyjna. Wiem, to błąd. Tak samo jak błędnym jest moje nastawienie, że to wszystko marność, że nie ma sensu się starać, bo i tak ta kapryśna tarczyca nie uspokoi się. Proszę odpisz
    Monika

    1. pepsieliot 20 maja 2015 o 20:11

      Monini pisze o tym w Ukrytych terapiach Zięba, powołuje się na wiele przypadków, że w wielkim procencie można z tego wyjść za pmocą kuracji jodem nieorganicznym. Kup książkę, poczytaj, może uda Ci się dotrzeć do jakiegoś naturopaty, albo Twój lekarz otworzy się na to. Zięba się zarzeka że wie o czym mówi, chodzi o nadczynnosćć Gravesa-Basedowa

      1. Monini 21 maja 2015 o 18:37

        Dziękuję za szybką odpowiedź. Czytałam u Zięby o jodzie nieorganicznym. Myślałam o tym, by zakupić i zażywać po jednej tabletce Iodoral. I tak myślę dalej, i strach we mnie rośnie, a czas juź najwyźszy podjąć decyzję. Jeśli chodzi o naturopatę to strasznie ciężko takiego znaleźć. Wszyscy napotkani jak dotąd lekarze najchętniej wycięliby albo usmażyliby twoją tarczycę.

        1. pepsieliot 21 maja 2015 o 20:31

          No Zięba podaje dokładne ilości ile tego trzeba łyknąć, ale strach jest, rozumiem to

          1. defw342f543f324f 6 kwietnia 2017 o 17:19

            Zięba w swojej książce pisze wyraźnie aby nic nie kombinowaćna własną rekę i nie leczyćtarczycy samemu tylko znaleść sobie lekarza! Lekarz natomiast proponuje jodowanie radioaktywne. A więc co robić Zięmba napisal pare zdan i odsyla do lekarza. Poprostu Skasuje pieniadze za ksiazke a potem odsyla do lekarza … I na tym polegają te ukryte terapie? hahahaha

          2. grzegorzadam 6 kwietnia 2017 o 22:21

            Nie napisze, bierz tyle i tyle, decyzję podejmujesz sama.
            Pepsi też odsyła, to jest odpowiedzialność, nikt nie chce miec kłopotów.
            Ludzie bywają sami dla siebie niebezpieczni.
            Nie doczytają, pomylą przecinki albo gramy i miligramy, pomieszają WU z wit.C (są tacy)
            i przełyk załatwiony i buba..

            I tu jest problem, bo takich lekarzy u nas zorientowanych można na dwóch dłoniach zmieścić.
            Poczytaj sobie Sircusa, Flechasa i innych:
            http://drsircus.com/iodine/iodine-supplements-and-dosages/
            Pisze, ze wg Clark 6 kropli potrafi ukatrupic salmonellę, prawda.
            Powiedz to u nas komuś.
            U nas sadza się do aresztu kucharki z przedszkola, a jest proste remedium.

            Brałem 30 kropli dziennie, żyję, mam sie witalnie, tarczyca chodzi jak ta lala.
            To nie jest przykład, bo komuś zaszkodzi i co wtedy?

  36. Dominika 30 maja 2015 o 16:48

    Droga Pepsi,

    Gdy miałam 12 lat zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy. Wtedy dostawałam Jodid 100, ale chyba nie za bardzo pomógł, bo po kilku miesiącach lekarka przepisała mi Euthyrox N50. Wyniki badań (TSH, FT4 i FT3) były dobre. Gdy miałam 16 lat lekarka postanowiła, że odstawię Euthyrox i zobaczymy jak się będę czuła. Jednak po kilku miesiącach zauważyłam, że „kłuje” mnie w sercu. Poszłam do lekarza i okazało się, że poziom TSH powrócił do wartości 4,66. Lekarka stwierdziła, że będę brać Euthyrox do końca życia. I bym się z tym pogodziła gdybym nie trafiła na ten post . Zaczęłam się zastanawiać nad swoim stanem zdrowia. Mam 20 lat TSH ok 1,6. Od jakichś 6 lat moje włosy są suche i ciężko je rozczesać ( nawet fryzjerzy na nie narzekają). Kiedyś miałam gęste włosy, a od kilku łamią się i wypadają. Oprócz tego całe życie męczę się z problemem zimnych stóp i dłoni, a także z sińcami pod oczami. Czy myślisz, że to może być przez niedoczynność tarczycy i jej złe leczenie (tzn Euthyroxem)? Od dwóch lat w okresie od października do maja biorę witaminę D. Staram się jeść lepiej i ćwiczyć, ale ciężko mi się zmotywować. Chciałabym się więcej dowiedzieć o naturalnym leczeniu niedoczynności tarczycy, czy mogłabyś mi polecić jakieś książki, blogi? Doszedł mi jeszcze jeden problem, bo chciałabym korzystać z innej metody antykoncepcji niż prezerwatyw, ale tabletki to chyba nie najlepszy wybór
    I co jeśli w końcu będę chciała mieć dziecko? Jak w ciąży dbać o tarczycę i o dziecko?

    Bardzo proszę o radę
    Pozdrawiam ciepło
    Dominika

    1. pepsieliot 30 maja 2015 o 21:43

      Kochana, szukaj, nawet na tym blogu masz w zakładce zdrowie, podkategorię tarczyca etc. Jak może Ci być ciężko zmotywować do sportu i działania skoro masz problemy ze zdrowiem? Musisz być zmotywowana. Tabletki hormonalne antykoncepcyjne w ogóle nie są ok, a szczególnie w przypadku problemów z tarczycą.Przeczytaj mój darmowy e-book o hormonach i jodzie, dokształć się. Niedoczynność tarczycy ma wpływ na włosy, bowiem spowolniony metaboliZm nie ma czasu zajmować się nieistotnymi sprawami jak piękno włosów. Jeżeli chodzi o ciążę, to czy wyleczysz się naturalnie, czy będziesz brała hormony, jak już najlepiej naturalne, czyli odzwierzęce, masz szansę na zdrową ciążę.

      Jod, selen, cynk etc, to wszystko znajdziesz w moich wpisach i możesz też oczywiście googlać inne strony wiem że na „ziołach i przyprawach” toczyła się dyskusja pod wpisem o tarczycy

  37. Sabioo 7 lipca 2015 o 08:08

    Hej Pepsi, jeśli soja won, to czy też w postaci sfermentowanej? Pytam nie tylko o tempeh, ale i K2 z natto

    1. pepsieliot 7 lipca 2015 o 09:24

      pisałam już 100 razy, że w małych ilościach sfermentowana soja jest świetna, patrz Japończycy, a na przykład witamina K2 z natto, to nie to samo co jedzenie natto

  38. Gosia 21 lipca 2015 o 13:03

    może nie doczytałam.. to na czym najlepiej smażyć skoro nie rzepak? może masło klarowane?
    teflon jest toksyczny, to wiemy.. a co z tak zwanymi patelniami ceramicznymi?

    1. pepsieliot 21 lipca 2015 o 17:10

      olej kokosowy , oliwa z oliwek, może być masło jak się je nabiał

  39. Gosia 27 lipca 2015 o 14:08

    dzięki 😉

  40. elle 6 sierpnia 2015 o 22:35

    Pepsi, wpadłam na Twojego bloga dzisiaj i coraz szerzej otwieram oczy. Mam niedoczynność tarczycy niewiadomego pochodzenia, którą stwierdzono 2,5 roku temu. Od tego czasu biorę lewotyroksynę, obecnie 50mcg Letroksu. Ostatni wynik TSH – 1,97. Moja lekarka zachwycona, ja niekoniecznie, bo czuję się jakbym za chwilę miała umrzeć… a 25 lat kończę za 4 dni! Śpię właściwie w każdej wolnej chwili, na nic nie mam siły, włosy wypadają jak szalone, skóra cały czas sucha. 2 miesiące temu odkryłam niedobór witaminy D (22ng/ml) i dodatkowo jeszcze niski poziom żelaza. Biorę 1000 jednostek witaminy D, żelazo też uzupełniam. Samopoczucie bez zmian. Zupełnie nie wiem, co robić, nie widzę w niczym sensu. Od czego powinnam zacząć? Wszystko bym zrobiła, żeby tylko odzyskać stan sprzed choroby, bo takie życie jak teraz, to właściwie nie życie.

    1. pepsieliot 7 sierpnia 2015 o 08:11

      Elle hej, nie można suplementować żelaza, weź chlorellę naszą, a do witaminy D3 dołóż k2, (D3+k2 TiB dossania) bierz selen i cynk, zbadaj jod i homocysteinę, albo chociaż B12 i kwas foliowy (chlorella daje dużo kwasu foliowego w najlepszej formie) ale B12 trzeba będzie brać oddzielnie, nie jestem lekarzem, pozdrawiam Cię

      1. Magdika 7 sierpnia 2015 o 22:34

        A dlaczego nie wolno suplementować żelaza? Ja suplementuję od roku, bo bez tego wyniki morfologii były tragiczne.

        1. pepsieliot 8 sierpnia 2015 o 12:44

          Bo to najgorsza opcja, bierz chlorellę, albo spirulinę

          1. elle 8 sierpnia 2015 o 19:26

            Może zadam głupie pytanie, ale jak się bada jod? Postaram się zrobić te badania w przyszłym tygodniu, chlorellę zamawiam od razu. Co do suplementacji żelaza sama miałam sporo wątpliwości, ale ostatecznie lekarka powiedziała, że przy moim wyniku trzeba, więc grzecznie brałam. Selen i cynk wszystko jedno jakie czy powinnam zwrócić na coś uwagę? Dziękuję za odpowiedź! Wiem, że nie jesteś lekarzem, ale Twoja wiedza jest imponująca 🙂

          2. pepsieliot 8 sierpnia 2015 o 22:31

            znajdziesz w moich wpisach, jak wyszukasz w kategorii jod, albo w darmowym e-booku (w moczu się go bada, chociaż nie jest to badanie rutynowe, ani chętnie wykonywane)

          3. Kasia 2 maja 2016 o 00:23

            Z tą chlorella i spirulina to bym uważała. Mam niedoczynność i już od kilku lekarzy słyszałam, że to może mi bardziej zaszkodzić niż pomóc.

          4. pepsieliot 2 maja 2016 o 08:33

            A niby dlaczego? To jest zwykłe pożywienie, tyle, że o niesamowitej ilości składników odżywczych, w tym białka mającego najlepszy wpływ na metabolizm. To nie są rośliny krzyżowe, jakby co. A po drugie od kiedy lekarze coś wiedzą o leczeniu dietą?! Radzę Ci Kasiu zmień bloga na bardziej dla mainstreamu, od razu poczujesz się lepiej

          5. grzegorzadam 2 maja 2016 o 13:05

            Uważałbym raczej na tych lekarzy, co poza książeczkami rock-e-fellera
            nic więcej nie czytali:

            http://www.polishclub.org/2016/03/09/dr-jerzy-jaskowski-jak-przeksztalcono-inteligentnych-lekarzy-w-calkowitych-kretynow/

          6. jefka 9 stycznia 2016 o 13:56

            Długo szukałam miejsca, gdzie mogłabym zbadać poziom jodu.
            „Diagnostyka” Warszawa, Bukowińska / cena 230 zł. Drogo 🙁
            Bada się z krwi i moczu całodobowego. Z moczu bardziej skomplikowane, ale być może bardziej miarodajne, nie wiem.

          7. Krupeczka 6 kwietnia 2017 o 12:09

            Kasia – kup spiruline słodkowodną, w niej będą śladowe ilości jodu.

  41. bb 20 sierpnia 2015 o 18:39

    Hej! Wlazłam tu dziwnym trafem i wsiąkłam 🙂 Ciekawy blog – dużo mądrych i łatwo przyswajalnych rzeczy. Ponieważ mam pieprzone Hashi, więc tym bardziej wgłębiłam się w tę stronkę. Niedawno zaczęłam sobie naskórnie aplikować zwykła jodynę, zamiast Lugola. Metoda gdzieś tam wyszukana w sieci… Znika jak złoto! Może faktycznie lepiej Lugola, ale wg Jerzego Zięby jodyna też powinna pomóc, jak rozumiem. Intryguje mnie natomiast wpis o przyjmowaniu spiruliny, która zawiera jod organiczny, a wiec raczej nie powinna być aplikowana przy Hashi!? Powiedz mi, Pepsi, co zrobić z naturalnym leczeniem, jeśli jakieś 3 lata faszeruję się Euthyroxem, żeby nie zasnąć na stojąco? Nie mogę tak „sru!” i odstawić, bo zjadę. Moja endokrynolog wywaliłaby mnie na kopach z gabinetu i nawet na darmowe badania już bym nie miała szansy. Pomijam fakt, że jej zdaniem Hashi jest nieuleczalna, dieta i suplementy nic nie dają i zostaje tylko zawinąć się w prześcieradło i piechotą na cmentarz. Czy dałoby mi cokolwiek np. przyjmowanie minimalnej dawki i włączenie naturalnej ścieżki? Czy może ja już też przepadłam z kretesem? Po przeczytaniu książki p. Zięby i obejrzeniu co-nieco z netu mam apetyt na próbę wyleczenia nieuleczalnej choroby…

    1. pepsieliot 20 sierpnia 2015 o 19:55

      bb moim zdaniem wiesz już wszystko, pobierz sobie jeszcze darmowy e-book o hormonach (po prawej), tak dla uzupełnienia i zacznij działać, pozdro

  42. Justyna 20 sierpnia 2015 o 22:45

    Świetny blog. Muszę przyznać, ze pomału gubię sie w ilości postów i informacji. Chora tarczyca nie pozwala już na łatwe przyjmowanie wiadomości. Czy przy zapaleniu tarczycy autoimmunologicznym można przyjmować jod w postaci tabletek Iodoral? Właśnie leci do mnie przesyłka dwóch opakowań, ale gdzieś przeczytałam, ze przy zapaleniu niewskazane jest przyjmowanie jodu. Nie mam stwierdzonego Hashi, choć wiem że w 90% przy zapaleniu i ono sie pojawia. Biorę od 1,5 miesiąca Euthyrox …

    1. joasz 31 stycznia 2016 o 23:01

      ponawiam pytanie – czy można przyjmować suple z jodem tj. kelp przy autoimmunologicznej niedoczynności, czy jest to całkowicie zakazane i pozostaje lugola? również mam spore zapasy i zastanawiam się czy mogę je zużyć, czy bezpieczniej się z nimi rozstać…

      1. pepsieliot 1 lutego 2016 o 08:37

        rozstać się należy z naturalnym jodem (kelp) na pewien czas na pewno, a jod pierwiastkowy próbować tylko przez skórę i obserwować, nie jestem lekarzem

      2. grzegorzadam 1 lutego 2016 o 10:58

        Prosze pamiętać o roli Boru przy prawidłowym funkjonowaniu tarczycy i przytarczyc!

        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/

        1. JoannaB 1 lutego 2016 o 13:38

          Grzegorz, ale ten link jest antyreklamą dla boru.

          1. pepsieliot 1 lutego 2016 o 17:52

            Nie dla boru, tylko ze z boraksem trzeba ostroźnie postępować, bor jest niezbędny w konfiguracji z innymi pierwiastkami

          2. grzegorzadam 1 lutego 2016 o 19:30

            Przeczytaj wraz z komentarzami 😉

  43. Martyna 29 sierpnia 2015 o 15:40

    Witam. Ja znowu byłam kilka lat nieświadoma niedoczynności tarczycy. Wiedziałam, że coś mi jest ale żaden lekarz nie wpadła to, że to problem z tarczycą. Jak już się dowiedziałam znowu zaczął się koszmar bo nie trafiłam na dobry specjalistów, miałam trzy zmiany lekarzy w tym leków ;/ Bardzo dobrego specjalistę znalazłam w Łodzi http://www.salve.pl może słyszeliście. Całe szczęście studiuje tam więc mam lekarza na miejscu.Mam nadzieję, że teraz będzie prościej. Pozdrawiam 🙂

    1. jefka 9 stycznia 2016 o 14:06

      Co to znaczy „dobry specjalista”? Piszesz dużo, a jakby nic. Cały czas szukam dobrego lekarza.

      1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 15:14

        Lekarz naturopata, który ma czas i holistycznie podchodzi do pacjenta. Piszę dużo i jakby nic? No to idź stąd.

  44. moancia 2 września 2015 o 08:09

    Czy po 9 latach eutyroxu mam jakąś szansę? Czy warto cokolwiek robić? Czy ta rewolucję samemu robic czy pod kontrolą medyka o otwartym umyśle? Trochę trudno takiego znaleźć.

    1. grzegorzadam 7 września 2015 o 09:37

      @moancia

      Zawsze warto próbować leczyć skutecznie te zaklęte choroby autoimmuno spowodowane niejednokrotnie brakiem postawowych witamin i minerałów, i spożywaniem rafinowanych produktów.
      Dr Tintera jednoznacznie wskazał rafinowany cukier jako przyczynę wszystkich alergii i kłopotów z nadnerczami, ale po ‚wynalazcy’ lobotomii (noblista Egas Moniz), został ‚zapomniany’………..

      -”Gdy jednak Tintera ośmielił się zasugerować w powszechnie dostępnym magazynie, że „mówienie o alergiach jest śmieszne, w sytuacji gdy jest ich tylko jeden rodzaj, który jest przejawem uszkodzenia gruczołów nadnerczy… przez cukier„, wzięto go na celownik. Same alergie powodują wielki rozgłos. Alergicy zabawiali się nawzajem przez lata skargami na egzotyczne alergie – od sierści konia po ogon homara. I tu pojawia się ktoś, kto mówi, że to wszystko jest bez znaczenia, że wystarczy przestać jeść cukier i trzymać się z dala od niego. Podwyższony cukier we krwi lub jego wahania to dosć szybki sposób na rozregulowanie pracy nadnerczy. Rafnowane cukry kradną również witaminy i minerały kluczowe w leczeniu alergii głównie wapń (wapno). Natomiast alergie pokarmowe i alergia na grzyby to główne nieszczelne jelita. (….)”

      Nikt nie gwarantuje sukcesu, ale są przykłady powrotu do zdrowia..
      Na tym blogu są niejednokrotnie takie.. 🙂

      pozdrawiam

  45. grzegorzadam 7 września 2015 o 09:00

    Proszę wziąć pod uwagę, że objawy haschimoto bardzo przypominają objawy boreliozy..
    A 80% borelii nie jest zdiagnozowana lub źle zdiagnozowana.
    A zarazić się można nie tylko od kleszcza, ale komara (30%) a nawet kontakt seksualny…..

    Warto zawsze zrobić biorezonans (EAV+Vegatest) aby jednoznacznie to wykluczyć..
    Krętki borelii i pasożyty potrafią objawami zrobić perfidna ‚zmyłkę’…

    1. moancia 7 września 2015 o 13:16

      Czytalam Ozimka wiem ze z borelioza trudno. Ale czy Hashimoto w badaniach trójcy nie jest pewne. Mimo ze badania wskazują na hasi to moze to byc borelioza?

    2. JoannaB 14 stycznia 2016 o 16:22

      Miałam badanie i na pewno nie mam boreliozy, robiłam wczoraj USG tarczycy i oba płaty są w normie jednak jest delikatny stan zapalny taki jak w Hashi i pan doktor powiedział że to na pewno hashi i mam leczenie do końca życia, nawet jak antygeny są w normie a samo THS 11 to nie rekord przecież.
      Oczywiście przepisali mi sytetyczne hormony, których nie zamierzam brać.
      Od 10 lat stosowałam i stosuję bardzo zdrowy tryb życia, dieta wegetariańska, wege i witarka na przemian, zero fluoru, kiepskich garów itp. Teraz, zanim robiłam badania jakoś taki intuicyjnie zaczęłam przyjmować płyn lugola (sama zrobiłam z przepisu z tego bloga), borax i klasyczny zestaw supli. Witaminę D3 mam na poziomie 44,8 jednostek. Dołączę do leczenia L-tyroksynę i za miesiąc zrobię badania i zobaczę co dalej. Ale na pewno nie będę brała syntetycznych hormonów. U mnie hashi jest ewidentnie z powodu silnego stresu utrzymującego się przez ostatnie 2 lata i na koniec, jak już było całkiem ok umarła mama i abarot to samo.
      Ponieważ mam dobre podstawy i tarczyca nie zaczęła jeszcze zanikać powalczę o nią naturalnymi metodami. Zastanawiam się nad włączeniem do tego programu Adependu, jak myślicie? Jest to w końcu lek na choroby wynikające z autoagresji, a hashi jest taką chorobą. Proszę o odpowiedź 🙂
      ps bardzo, bardzo dziękuję za ten blog, super wpisy i doskonałe źródło wiedzy w jednym miejscu.

      1. grzegorzadam 14 stycznia 2016 o 17:03

        @Joanna
        Poczytaj o suplemencie Orotan Litu (lithium orotate). Sa ciekawe opinie, stany depresyjne i podobne..
        Bóle korzonkowe..
        ==Lit – ukrywana prawda o depresji i milionach ludzkich tragedii ==

        NAltrekson po prostu trzeba wypróbować, są rózne opinie, próbowałęm Orotan swego czasu na ”korzonki”.
        Ból zanikł, ale stosowałem też inne środki równocześnie..
        A z ta autoagresją wszyscy ćwiczą z róznymi efektami..
        Wg moich obserwacji to źródlęm są pasożyty i metale ciężkie przede wszystkim.
        Także pH do góry, WU, EDTA, tiosiarczan sodu i zioła na poczatek.. 😉

        1. JoannaB 15 stycznia 2016 o 13:28

          THnX, a ZO i boraks nie dają rady z metalami ciężkimi? WU mam wstręt, nie dam rady. A zioła jakie polecasz? Piołunu już nie mogę bo piłam dość długo aż mi się na oczy rzuciło 🙂 Robale już wytłukłam, bo zabrałam się za nie jakieś pół roku temu, nie miały szans.

          1. grzegorzadam 15 stycznia 2016 o 15:04

            @JoannaB

            Boraks likwiduje mykotoksyny, candidę, robactwo i Fluor, i za to już nalezy mu się medal 😉
            WU w wodzie solonej ma smak niewyczuwalny, dla mnie nieprzyjemny jest węglan potasu np..
            Gorzki chlorek Mg lubię, niektórzy nie mogą, indywidualne to jest.

            Zioła gorzkie? Jest ich wiele np.:
            ==Goryczka – Gentiana w praktycznej fitoterapii
            Wskazania: bezsoczność żołądka, niedoczynność ślinianek, zaburzenia wydzielania enzymów
            trzustkowych; atonia jelit, zaparcia, zespół zaburzonego wchłaniania, ogólne osłabienie,
            niestrawność, wzdęcia==

            Chodzi o dokwaszenie żołądka?

          2. JoannaB 15 stycznia 2016 o 23:36

            Chodzi generalnie o odkwaszenie ciała i zakwaszenie żołądka. Aktualnie zakwaszam betainą z pepsyną. Dzięki za podpowiedzi, poszukam jakiegoś rozwiązania z goryczką.

          3. JoannaB 15 stycznia 2016 o 23:37

            a metale ciężkie co wymiata (poza WU)?

          4. pepsieliot 16 stycznia 2016 o 08:08

            chlorella, spirulina, kolendra, a te z aktualnego jedzenia to nawet jeżeli chodzi o rtęć to truskawki

          5. grzegorzadam 16 stycznia 2016 o 09:12

            a metale ciężkie co wymiata (poza WU)
            ====

            Tak jak mówi Pepsi, kolendra w liściach.
            Z chemicznych oprócz WU, wersenian dwusodowy czyli EDTA, kwas alfaliponowy (ALA),
            tiosiarczan sodu, na aluminium kwas jabłkowy (malic acid)

          6. grzegorzadam 16 stycznia 2016 o 16:27

            JoannaB
            15 STYCZNIA 2016 @ 23:36

            Chodzi generalnie o odkwaszenie ciała i zakwaszenie żołądka.
            ==

            Można żuć goździki przed posiłkami, krople żołądkowe woda solona wskazana.

            A organizm odkwaszamy sodą, potasem z dodatkami i alkaliczną żywnością po wyrównaniu pH.

        2. Nel 24 maja 2016 o 14:00

          Lit blokuje tarczycę, czy przy niedoczynności tarczycy można go stosować?

          1. grzegorzadam 25 maja 2016 o 09:27

            Lit bywa też doskonałym lekiem.
            Jest wiele innych czynników wpływających na nieprawidłowa pracę tarczycy.

          2. Nel 26 maja 2016 o 08:11

            GrzegorzAdam, dziękuję za odpowiedź.

            Może sprecyzuję pytanie, czy przy niedoczynności tarczycy na tle autoimmunologicznego zapalenia tarczycy Hashimoto i przy równoczesnym występowaniu depresji można zażywać suplement litu – ja mam taką sytuację i nie wiem co robić?

            Widziałam kiedyś wyniki tarczycy osoby, która przyjmowała lit jako lek i TSH bardzo jej rosło na tym licie, nie pamiętam jakie było ft4 i ft3. Później i tak zdiagnozowano u niej Hashimoto, więc nie wiem, czy te zaburzenia hormonalne nie wynikały z już rozwijającej się choroby.

            Jak wspominałam kiedyś lekarzowi, że może mam niedobór litu i powinnam go zażywać, to lekarz mi odpowiedział, że to placebo, a wtedy nie było tylu możliwości, żeby lit jako suplement samemu sobie kupić.

          3. grzegorzadam 26 maja 2016 o 10:33

            A zrobiłaś jakies wiarygodne badanie na występowanie candidy?
            Bez ewentualnej likwidacji nadmiaru nie da się nic zrobić,

            Brownstein TSH nie uznaje w ogóle jako wskaźnika wiarygodnego!

            ==Może sprecyzuję pytanie, czy przy niedoczynności tarczycy na tle autoimmunologicznego zapalenia tarczycy Hashimoto…==

            Zrób badania na boreliozę biorezonansem,
            to teraz kolejna epidemia, można się zarazić nawet
            stosunkiem seksualnym, od komara, nie potrzeba lasu i kleszcza.
            A objawy ma identyczne jak hashi..

            Sprawdź jelita, zakwaś żołądek, pozbądź się drożdży i pasożytów,
            zacznij od poczatku.

            Lit to nie jest placebo, trzeba stosować ostrożnie.
            Lit do suplementacji można wykonać sobie w domu.

  46. koni 23 września 2015 o 01:31

    Witam jako że temat dopiero od niedawna zaczął mnie dotyczyć a może od dawna ale diagnoza została dopiero 3 miesiace temu postawiona zaczęłam się zagłębiać i wpadłam na ten blog. Chciałabym zapytać czy jest szansa na wyleczenie niedoczynności typu Hashimoto metodą naturalną i jak to zrobić, czy odstawić leki i od razu próbować czy zmniejszać dawkę? Jakoś nie wyobrażam sobie odstawienia leku całkowicie bo chyba bym zeszła od razu i boje się tego okropnego uczucia sprzed zaczecia brania hormonów i jeszcze to okropne tycie :/
    No ale do rzeczy moja tarczyca szwankuje nie oficjalnie od 1,5 roku bo wtedy zaczęłam się fatalnie czuć a oficjalnie od kwietnia mam za wysokie tsh, kolejne badania w lipcu i tsh dalej rośnie więc endo przepisał mi Euthyrox N25mg, kolejne wyniki robione 2 tygodnie temu wskazują że dawka jest wciąż za niska i tsh dalej rosnie i jest już 4,69 T4 w normie, anty tpo z maja ponad 250 a anty Tg ponad 150 czyli ponad normą no i zmiana tabletek od tygodnia na Eltroxin 50mg, samopoczucie od razu lepsze choć nie bawi mnie wizja brania tych dopalaczy do końca życia , czy jest jeszcze dla mnie szansa? Dodam że suplementuje sie vit.d, Omega3 i kompleks vit.B włącznie z kwasem foliowym, pije również kwas zasadowy żeby odkwasic organizm.
    Zmieniłam również dietę i mimo iż nie nawidze ryb staram się je jesc 2-3razy w tygodniu.

    Dziękuję bardzo za odpowiedz 🙂

  47. grzegorzadam 23 września 2015 o 08:56

    @Koni
    Zawsze jest szansa, już kilka osób na blogu ma sukcesy w tym zakresie..
    Przeczytaj dokladnie wraz z linkami ten temat:
    http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

    Co to jest kwas zasadowy do odkwaszenia..?…
    Jak czegoś nie lubisz to tego nie jedz!
    Ryby dla Omega3?…. Ale jeżeli je obrabiasz termicznie to niewiele zostaje..
    Pomyśl o lnie, siemieniu BIO, konopiach.. Tam jest Omegi3 aż nadto ! 😉

    Zrób sobie biorezonans (Volla, vegatest), żeby wykluczyć boreliozę, ma identyczne objawy jak Hashimoto…

    Z odstawieniem leków przy płynie Lugola ostrożnie, a przy Hashimoto szczególnie.
    Odstawianie hormonu zależy od organizmu, w większości przypadków można zaprzestać
    od dojścia do 2 x 5 kropli jodyny. Ale jeżeli jest jakakolwiek reakcja na zaprzestanie, to
    wracamy do dawki zmniejszonej o 1/4..
    Trzeba słuchać organizmu po prostu.

    pozdrawiam 🙂

  48. Evinette 20 października 2015 o 15:52

    Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dziekuje za bloga!! Strasznie się ciesze, że tyle osób jest otwartych na niekonwencjonalne leczenie i nie poddaje się w poszukiwaniu pomocy. Ja jestem hashi leczona letroxem, z ciezką bezsennoscia, wypadaniem wlosow i innymi kobiecymi dolegliwosciami. Po wizytach u 4 edokrynologow i immunologow, ktorzy albo nie robia nic albo przepisuja chemie ciagle poszukuje innych metod wyjscia z chorob. Dla mnie najciezsza dolegliwoscia jest bezsennosc ale to chyba inna bajka. To co teraz chcialam podzielic sie z Wami to jest terapia jaka podjelam po 12-godzinnym seminarium z panem Jerzym Zieba. Udalo mi sie tez osobiscie porozmawiac z p. Jerzym i dzieki jego ksiazkce i wykladom zaczelam poszukiwac informacji na temat stosowania jodu i suplementow diety przy hashi bo pan Jerzy tylko ukierunkowal a reszte doszukalam sie w necie, w opracowaniach dr Browsteina i innych osob zajmujacych sie tym zagadnieniem ale do rzeczy. Od paru miesięcy przyjmuje jod (iodoral, w ilości 50 mg), selen (selenometionina), B2, potem w jednej kapsułce B12, B6, biotyna z kwasem foliowym, potem cynk, oczywiście duże dawki D z wit. K2-Mk7+ A+E. Oczywiście magnez i duże dawki witaminy C. Pije olej lniany i kokosowy. I przez 3 miesiace pilam Trace Minerals i mam zamiar jeszcze zakupic. A i najwazniejsze to p. Zieba zalecil zamiane letroxu na hormon naturalny „armour thyroid”. I na dzien dzisiejszy co zaobserwowalam to poprawe stanu wlosow. Wypadaly naprawde duze ilosci i nie chcialy rosnac i to przez wiele lat. Stracilam polowe wlosow a teraz wypadanie baardzo sie ograniczylo co według mnie oznacza ze w organizmie zachodza dobre zmiany. Oczywiscie tez odczuwam negatywne objawy ale tlumacze to tym, ze moze organizm sie oczyszcza albo wyrzuca te bromki i fluorki. Tymi negatywnymi zmianami to fale goraca z potami i straszne nocne poty, jak przy zaburzeniach hormonalnych, które oczywiście mam przy hashi, z tym ze te poty zaczely sie niedawno. Dodam ze rano tez pije 3% wode utleniona zrobiona laboratoryjnie a wiec bez domieszek jak zalecał p. Zięba i o czym mowi prof. Nieumywakin. Po cichu licze na jakakolwiek poprawe bo naprawde ciezko zyje sie z takimi dolegliwościami. Jedynie nie udaje mi sie stosować diety bo niestety nie mam na to warunków ale juz niedługo bede miała kuchnie to dieta tez bede stosowac. Planuje tez odstawić proszki nasenne i neospazmine ale to za jakis czas. Jezeli ktos zazywa jod przy hashi i odczuwa jakies objawy to bardzo prosze o wpis.
    Pozdrawiam:)

    1. pepsieliot 20 października 2015 o 16:19

      Hej Evinette

    2. grzegorzadam 20 października 2015 o 16:47

      @Evinette
      Wszystko idzie w dobrym kierunku.
      Polecam jeszcze (jak zawsze ;)) :
      1. zbadaj sobie pH organizmu, (moczu paskami pH)
      2. zakwaszenie żołądka (J. Zięba b. dużo o tym mówi)
      3. Może i ..jest to oczyszczanie, na Fluor świetne działa boraks, poczytaj na blogu..

      pozdrawiam

  49. Evinette 20 października 2015 o 18:34

    Hej Pepsieliot, milo Cie slyszec, takie osoby jak ty sa bardzo potrzebne w tym calym gaszczu chaotycznych ifnormacji i pedu do zarabiania przez lekarzy.
    @grzegorzadam, dzieki za podpowiedz. Zoladek zakwaszam octem jablkowym, jak przykazal p. Zieba i grzecznie nie pije ani przed ani po jedzeniu. I tez sobie mowie ze takie samopoczucie to efekt oczyszczania a nie jakas menopauza:) a nie mam jakos ochoty na wizyte u lekarza bo wiem ze przepisze hormony. O boraksie kiedys czytalam ale nie bardzo wiedzialam jak to ugryzc bo naczytalam duzo jakoby byl to srodek odkazajacy. Nie wiem czy boraks to to samo co boron bo boron byl skladnikiem moich trace minerals wiec moze cos z odtruwania bylo. I musze skonczyc ze slodyczami bo to moja slabosc:)
    Pozdrawiam

  50. grzegorzadam 20 października 2015 o 23:57

    Boraks jest antypleśniowy i antygrzybiczy.
    Działa tak samo na wodę, rośliny, zwierzeta i ludzi.
    Boron to Bor.
    W boraksie (minerale) jest 11,4% Boru.
    Boraks poza tym świetnie oczyszcza szyszynkę z Fluoru, odpowiedzialna za postrzeganie w innych wymiarach.. 😉
    Tu masz świetny artykuł na ten temat:
    http://vibronika.eu/images/pdf/artretyzmiosteoporoza.pdf

    Boraks odpowiada bezpośrednio za przytarczyce! > Hormony..
    Współdziała z Wapniem, Magnezem i Krzemem..

    Było troche wpisów o boraksie, ale są porozrzucane..
    Słodycze smaczne są 🙂

    Wpisz w googla:
    ==boraksowa konspiracja monitor===

    Zrobić 3-4% roztwór boraksu w domu niezwykle prosto.
    Dr Last zaleca dzienną dawkę podtrzymująca. 30 mg boraksu wszystkim, od lat 5 do 105..
    Jest go trochę w kawie i orzechach.
    Jakość kawy pestycydowanej spadła drastycznie, do mielonej dodaja wypełniacze, najlepiej
    jesli ji

  51. grzegorzadam 21 października 2015 o 00:01

    zmielimy sobie sami z ziaren w młynku..

    Jeśli nie czytałaś o Jodzie poczytaj na blogu ten temat dokładnie:
    http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

    pozdrawiam 🙂

  52. Evinette 21 października 2015 o 12:23

    @grzegorzadam,
    hej dzieki za link do boraksu, Jak zrozumialam nalezy do grupy boranow i zawiera bor. Szczerze mowiac to troche sie pogubilam bo bor jest tez w boronie ale moze nie o to chodzi. Tylko jak ten boraks uzyskac?
    A gdzie moge znalezc jak wykonac taki roztwor boraksu? Piszesz ze boraks jest w ziarnach kawy ale niestety kawy nie uzywam bo ta to okropna bezsennosc mnie meczy wiec wszystkie takie rzeczy out. O jodzie sporo czytalam, łącznei w „jodem- niechciana prawada” artykulami Browsteina i wykladami p. Zieby. Sama seplementuje sie jodem od 4 miesiecy, tabletki iodoral. Jak je skoncze to robie zrobie sobie sama plyn Lugola choc ostatnio w aptece pani mnie zaskoczyla bo nabylam plyn Lugola do plukania gardla i to na wodzie a nie na glicerynie a ponoc ciezko to nabyc. Oczywiscie jod lykam z zabezpieczeniem selenem bo mam hashi.
    Pozdrowionka

  53. grzegorzadam 21 października 2015 o 15:26

    @Evinette

    Lugola jest na wodzie, ale stężenie tez jest ważne..!..
    Hashi ma objawy b. podobne do boreliozy > B. Volla + Vegatest polecam..
    było juz jak zrobić boraks, podam jeszcze raz:

    Kupujesz 1 kg boraksu ‚czystego’ (ok. 6 zł.) jest powszechnie dostępny, zazwyczaj w tych sklepach masz inne:
    askorbinain, kwas L-A (vitC w dwóch rodzajach), cytryniany, magnez..
    Poza tym boraks ma wiele innych ekologicznych zastosowań w domu:
    == Zastosowanie boraksu- w TwoimDomu ==
    fraza

    ==1 L wody + 3 gramy boraksu = w 10 ml, 1 dawka (30 mg boraksu) – bardzo małe stężenie – roztwór 0,3 %
    1L wody + 6 gram boraksu = w 5 ml, 1 dawka (30 mg boraksu ) – małe stężenie – roztwór 0,6 %
    1 L wody + 30 gram boraksu = w 1 ml, 1 dawka (30 mg boraksu) – bardzo duże stężenie – roztwór 3 %
    1 L wody + 50 (lub więcej) gram boraksu = w 1 ml , 1 dawka (50 mg boraksu) – bardzo duże stężenie –
    roztwór nasycony ok. 5 % w temperaturze 25 stopni – do celów kosmetycznych i gospodarczych (np. spryskiwanie pleśni).==

    Przepis na roztwór 3% boraksu:

    1. litr wody demineralizowanej (do żelazek może być)
    2. strzykawka – najlepiej 10-20 ml.
    3. Przy braku wagi, kieliszek od vodki 50 gram – (dla sprawdzenia jest strzykawka..)
    4. napełniamy niecały ten kieliszek (75%) boraksem ( musi być ok. 30 g)
    5. wsypujemy do wody ( może być słoik lub butelka 1.0 litr)
    6, mieszamy i już- po dobie gotowy, w temp. pokojowej, przed każdym pobraniem wstrząsnąć najlepiej.
    7. otrzymaliśmy roztwór 3% boraksu.
    8. tzn – w każdym 1 ml roztworu jest dawka podtrzymująca 30 mg boraksu (czyli około 3.4 grama Boru) . – można sobie mnożyć do woli różne dawki w ml i niech sobie słoik stoi i powoli się zużywa.
    Jak łatwo policzyć jest to 1000 dawek podstawowych)

    Zaczynamy np. od poniedziałku do piatku> łikendowe przerwy obowiązkowe, na wypłukanie grzybów,
    trucizn, relokację i usunięcie.
    Wskazane wypijanie wody osolone, dlatego najlepiej wcześniej zrobić hydratację wg Siemionowej..

    Nawet taka mała dawka może powodować Herx-a, ale bać się nie ma czego. można na kilka dni
    wstrzymać, zacząć od mniejszej dawki i kontynuować.
    Powoli i systematycznie.
    Dawka terapeutyczna to:
    1. 0.4 grama (13 ml) dla pań koło 50 kg
    2. 1 gram (30 ml) dla panów 80 kg +..

    Stopniowo możemy dochodzić do tych dawek jak jest potrzeba, dodajemy po 1 ml co tydzień,
    cały czas obserwując reakcję organizmu.
    Zażywam od początku roku, teraz około 10 ml dziennie..
    Samopoczucie b. dobre, efekty oczyszczania były dość intensywne (nerki, tył głowy- bóle dość uciążliwe),
    po miesiącu minęły bezpowrotnie..

    UWAGA:
    Nie stosować KWASU BOROWEGO (BORNEGO) , ten jest MOCNO toksyczny, dawka śmiertelna dla człowieka to tylko ok. 5 gram , przy spożyciu ‚na sucho’ . I tu są nieporozumienia! …

    Natomiast KWAS BOROWY jest świetnym środkiem owadobójczym na insekty > karaluchy, mrówki
    – wysusza je na ‚wiór’..
    Pozbawia wody komórki owada, a ponieważ chrząszcze nie są mocno ‚uwodnione’, odwadniają się na amen..
    Stosowany być może natomiast do przemywania, okładów na skórnie.

    Na wszelki wypadek w niektórych państwach zakazano obu tych substancji, a toksyczność boraksu
    wg normy LD50 jest niższa od soli kuchennej.

    Pozdrawiam

  54. Evinette 21 października 2015 o 19:21

    @Grzegorzadam
    slicznie dziekuje za tak wyczerpujaca odpowiedz. Zaraz zaglebie sie w temat boru. A jestem ciekawa co sadzisz o mineralach z morza bo ja kupuje taki zestaw mineralow gdzie jest 72 mineraly (nazwa to concen trace, trace minerals drop z Geat Salt Lake) i tak mysle ze te mineraly maja byc naturalne bo sa z morza i przywracaja naturalne ph czlowieka ale z drugiej strony sa tu wymienione chlorki i fluorki, olow wiec jestem troche skolowana. Zuzylam jedno opakowanie i zastanawiam sie czy taka suplementacja jest dobra. Ciekawa jestem twojej opinii.
    Sklad mineralow
    ‚Aluminum, Antimony, Arsenic (Inorganic), Barium, Beryllium, Bismuth, Boron, Bromide, Cadmium, Calcium, Carbonate, Cerium, Cesium, Chloride, Chromium, Cobalt, Copper, Dysprosium, Erbium, Europium, Fluoride, Gadolinium, Gallium, Germanium, Gold, Hafnium, Holmium, Indium, Iodine, Iridium, Iron, Lanthanum, Lead, Lithium, Lutetium, Magnesium, Manganese, Mercury, Molybdenum, Neodymium, Nickel, Niobium, Osmium, Palladium, Phosphorus, Platinum, Potassium, Praseodymium, Rhenium, Rhodium, Rubidium, Ruthenium, Samarium, Scandium, Selenium, Silicon, Silver, Sodium, Strontium, Sulfate/Sulfur, Tantalum, Tellurium, Terbium ,Thallium, Thorium, Thulium, Tin, Titanium, Tungsten, Vanadium, Ytterbium, Yttrium, Zinc, Zirconium, plus other naturally-occurring trace minerals found in seawater’.
    pozdrawiam

  55. grzegorzadam 21 października 2015 o 22:15

    Bardzo dobry skład!

    A ja mam takie badanie skłądu himalajskiej:

    ===
    Element Symbol Analiza typu

    Wodór H 0,30 g / kg
    Lit Li 0,40 g / kg
    Beryl Być <0,01 ppm
    Bor B <0,001 ppm
    Węgiel C <0,001 ppm
    Azot N 0.024 ppm
    Tlen O 1,20 g / kg
    Fluorek F- <0,1 g / kg
    Sód Na + 382,61 g / kg
    Magnez Mg 0,16 g / kg
    Aluminium Al 0,661 ppm
    Krzem Si <0,1 g / kg
    Fosfor P <0,10 ppm
    Siarka S 12,4 g / kg
    Chlorek Cl 590,93 g / kg
    Potas K + 3,5 g / kg
    Wapń Ca 4,05 g / kg
    Scandium Sc <0,0001 ppm
    Tytan Ti <0,001 ppm
    Wanad V 0,06 ppm
    Chrom Kr 0,05 ppm
    Mangan Mn 0,27 ppm
    Żelazko Fe 38,9 ppm
    Kobalt Co 0,60 ppm
    Nikiel Ni 0,13 ppm
    Miedź Cu 0,56 ppm
    Cynk Zn 2,38 ppm
    Gal Ga <0,001 ppm
    German Ge <0,001 ppm
    Arsen Jako <0,01 ppm
    Selen Se 0,05 ppm
    Brom Br 2,1 ppm
    Rubid Rb <0,04 ppm
    Stront Sr <0,014 g / kg
    Iterb Y <0,001 ppm
    Cyrkon Zr <0,001 ppm
    Niobu Nb <0,001 ppm
    Molibden Mo <0,01 ppm
    Technet Tc N / niestabilny izotop
    Ruten Ru <0,001 ppm
    Rod Rh <0,001 ppm
    Palladium Pd <0,001 ppm
    Srebrny Ag 0.031 ppm
    Kadm Płyta CD <0,01 ppm
    Ind W <0,001 ppm
    Cyna Sn <0,01 ppm
    Antymon Sb <0,01 ppm
    Tellur Te <0,001 ppm
    Jod Ja <0,1 g / kg
    Cez Cs <0,001 ppm
    Bar Ba 1,96 ppm
    Lantan La <0,001 ppm
    Cer Ce <0,001 ppm
    Prazeodymową Pr <0,001 ppm
    Neodym Nd <0,001 ppm
    Promet Pm N / niestabilny izotop
    Samar Sm <0,001 ppm
    Europ Ue <3,0 ppm
    Gadolin Gd <0,001 ppm
    Terb Tb <0,001 ppm
    Dysproz Dy <4,0 ppm
    Holmium Ho <0,001 ppm
    Erb Er <0,001 ppm
    Tul Tm <0,001 ppm
    Iterb Yb <0,001 ppm
    Lutet Lu <0,001 ppm
    Hafn Hf <0,001 ppm
    Tantal Ta 1.1 ppm
    Wolfram W <0,001 ppm
    Ren Re <2,5 ppm
    Osm Os <0,001 ppm
    Iridium Ir <2,0 ppm
    Platyna Pt <0,47 ppm
    Złoto Au <1,0 ppm
    Rtęć Hg <0,03 ppm
    Tal Ti <0,06 ppm
    Ołów Pb <0,10 ppm
    Bizmut Bi <0,10 ppm
    Polon Po <0,001 ppm
    Astat W <0,001 ppm
    Frans Fr <1,0 ppm
    Rad Ra <0,001 ppm
    Aktyn Ac <0,001 ppm
    Tor Th <0,001 ppm
    Protaktyn Pa <0,001 ppm
    Uran U <0,001 ppm
    Neptun Np <0,001 ppm
    Pluton Pu <0,001 ppm
    za:
    http://www.saltnews.com/chemical-analysis-natural-himalayan-pink-salt/

    Także, nie ma co panikoważ, te złe są w ppm. …

    Kłodawska czyli morska ma skład bardzo podobny, tylko jest nikczemnie tania.. 😉

  56. grzegorzadam 21 października 2015 o 22:19

    Skład tych nieoczyszczonych soli alkalizuje, to podstawowy elektrolit, ważny tek samo jak pożywienie.. albo wazniejszy!
    Najlepiej podany w roztworze 0.9% czyli soli FIZJOLOGICZNEJ! 😉
    Bez jedzenie przeżyjemy miesiąc, bez wody (w roztworze fizjologicznym), max kilka dni…..

  57. Evinette 22 października 2015 o 13:14

    @Grzegorzadam
    Dzieki! Jesteś niesamowity!, też myslalam ze takie mineraly czy sol himalajska maja pewnie caly arsenal pierwiastkow lacznie z tymi szkodliwymi ale te szkodliwe pewnie sa w malych ilosciach. Sol himalaska staram sie uzywac do kazdego posilku i czasem do picia (jak nie zapomne). Nawet p. Zieba zaleca pol lyzeczki soli himalajskiej przed snem. Czasem zastanawiam sie czy nerki to zniosa ale jak na razie daje rade:).
    Pozdrawiam

    1. grzegorzadam 22 października 2015 o 14:10

      Własnie nerki to lubią, jak są czyste.. Taka sól nieoczyszczona to przewodnik (elektryczny) i lekarstwo..
      Alkalizacją – soda kalcynowana-doraźnie! do podwyższenia pH koło 7.-7.4.., soki wyciskane, blendowane.. dieta alkaliczna > czyścimy nerki..
      A soli nie cierpią pasożyty.. 😉
      Także spokojnie można jeść, ja solę dużo lub bardzo dużo..

      Organizm sam ‚powie’ co mu trzeba.. Tylko trzeba nauczyć się go słuchać! 😉
      ‚Słuchaniu’ pomaga oczyszczenie z toksyn, przede wszystkim Fluoru..
      A do tego najlepsza mała dawka dzienna boraksu..
      Ta ”kasza”-kuzynka rabarbaru to jest świetny produkt, dla wszystkich,
      inne prawdziwe kasze też godne zainteresowania..

  58. grzegorzadam 22 października 2015 o 14:12

    ===caly arsenal pierwiastkow lacznie z tymi szkodliwymi===

    Wszystko może być szkodliwe, nawet woda!
    Tylko kwestia dawki ! 😉

  59. Basia 7 listopada 2015 o 16:06

    Też przydałby mi się ten bor (boraks?) Jednak chiałabym być na 100% pewna, czy nie zrobie sobie lub najbliższym krzywdy czymś nieodpowiednim. Zatem może być coś takiego? http://allegro.pl/boraks-10h2o-czysty-250g-i5600751368.html
    Dziękuję Grzegorzuadamie za ciekawe wskazówki i proszę o poradę…
    Dziękuję Pepsi za mega ciekawy wpis. Niedoczynność to mój konik. Jestem jakaś nietypowa, bo niby to mam, a wielkość tarczycy wróciła do normy. Rok temu. Euthyrox przestałam brać ostatnio i nic nie zmieniło sie w samopoczuciu. Nadal senna, zmęczona, z szaloną skłonnością do tycia, wypadającymi włosami. podwyższonym ciśnieniem. Reszta na szczęście ma się nieźle. Wszystkie wyniki na immu… są bardzo niziutkie, więc nie ma Hashi. Aha, łykam kelp, wit. D3 + K2, tran norweski. Dużo soków naturalnych, sporo warzyw i owoców w diecie oraz kiszonki. Mięsko, gluten i cukier niestety też. Miałam ambicje i odstawiłam na 2 miesiace. Nie było zmian w samopoczuciu oprocz – 4 kg na wadze.

    1. grzegorzadam 10 listopada 2015 o 13:45

      @Basia
      Boraks to minerał, u nas turecki, bo bliżej niż do USA..
      Taki może być, ale za 5 zł można kupić kg.. 😉
      I inne rzeczy w domu z nim robić> ecco sprzątanie np.
      Z cukru i glutenu bym zrezygnował stanowczo i natychmiast!…
      Cukier i gluten (cukier!) , złodzieje minerałów, trzustka, nadnercza, tarczyca, glikacja, hormony= kłopoty!
      Na własne życzenie…
      Odstaw na 4-6 miesięcy i porównaj..
      Rób sobie plamy Lugola i sprawdzaj ‚znikanie’.
      Woda z solą wskazana też.
      Boraks odpowiada za przytarczyce (sic!), jakąś przyswajalną formę Mg polecam.
      PH moczu koło południa, jaki odczyt?

      pozdrawiam 🙂

  60. Basia 7 listopada 2015 o 19:27

    Aha, nie jem fastfoodów i sklepowego jedzenia. Piekę chleb na zakwasie, czasem pochłonę jakieś domowe ciasto, niestety z cukrem. Nie słodzę od czasu cukru na kartki, zero kawy i alkoholu oraz papierosów. Czasem zapodam sobie miodek 🙂 wiem, wiem, do doskonałości dalekooo ale moja świadomość wciąż się doskonali. Jestem tu codziennie, żeby nic nie umknęło. Czytam też dawne wpisy i komentarze. Ile tu mądrych rzeczy się dowiedziałam i zastosowałam. Tak, zmieniłam swoje życie, nawet nie wiem kiedy. To jest ciągły proces. Pisz Pepsi jak najwięcej, bo dzięki Tobie jesteśmy zdrowsi i mądrzejsi 🙂 Pisząc to delektuję się wyciskanym sokiem jabłkowym.

  61. grzegorzadam 7 listopada 2015 o 21:07

    ==Czasem zapodam sobie miodek==

    Miodek jest doskonały!
    Niedźwiadki mają rację 😉

  62. Basia 8 listopada 2015 o 12:33

    A wracając do mojego pytania, to podany przeze mnie bor będzie dobry, czy raczej szukać czegoś innego?

  63. grzegorzadam 8 listopada 2015 o 14:09

    A gdzie Twoje pytanie ? 😉

  64. Zuzia 16 listopada 2015 o 17:22

    Mam niedoczynność, leczoną euthyroxem od prawie 8 lat już. Czym zrobić test na niedobór jodem? Kupić jodyne w aptece czy płyn lugola lepiej? Proszę o pomoc

    zuzia.

  65. Ania 16 listopada 2015 o 21:23

    Nigdy nie interesował mnie temat chorób i moja wiedza jest bardzo ograniczona. Z góry przepraszam za moze banalne pytanie. A mianowicie, mój 8 letni syn od kilku tygodni miał kaszel, ale nie cały czas tylko na zasadzie podrapania krtani. Poszlam do lekarza, u laryngologa-paciorkowiec ropny w gardle. Pediatra-leki na refluks i skierowanie do szpitala do Ameryki i ostatnie badanie krwi. Z krwi wyszło TSH 5,32. Skierowanie na powtorne badania. Powiem szczerze jestem wystraszona. Czytam duzo, syn nie ma za bardzo typowych objawow. Ale ma biale plamy na zębach stałych lekarze tylko mowili mi ze zaklocona byla mineralizacja, ale nigdy nie szukali ptzyczyny. Poza tym sucha skora i moze lekko opuchniete powieki, chociaz nigfy wczesniej tego nie widzialam.

  66. grzegorzadam 16 listopada 2015 o 23:01

    ==Pediatra-leki na refluks==

    Co to za ‚leki’ na refluks?
    Paciorkowiec to jelita niesprawne.
    Jest na to kilka skutecznych sposobów.
    Jeżeli na refluks podał dziecku IPP zmień lekarza.

  67. grzegorzadam 16 listopada 2015 o 23:05

    Możesz podać dietę syna, razem z przekąskami..?

  68. Ania 16 listopada 2015 o 23:22

    Czy ten kaszel moze byc przez chora tarczyce?

  69. grzegorzadam 17 listopada 2015 o 08:48

    @Ania]
    Co to za lek na refluks?..
    Jeżeli lekarz przepisał IPP, nie jest to dobre rozwiązanie.
    Zrób synowi test sody na zakwaszenie żołądka.
    Objawy wskazują na złe trawienie, brak kwasu solnego w żołądku.
    NA gronkowce i paciorkowce jest kilka-nascie skutecznych sposobów.
    Ale przy niedokwaśności zołądka będzie to sie odnawiać.
    Sprawdx dziecku pH moczu paskami, pewno jest poniżej normy, a zdrowe dzieci w tym
    wieku powinny mieć pH 7.3-7.4.
    I dieta, bez cukru, mleka i pszenicy, to karmi grzyby i pasożyty.

  70. grzegorzadam 17 listopada 2015 o 08:53

    @Ania
    Obejrzyj proszę ten film, masz w nim prawdopobnie odpowiedź na kłopoty zdrowotne dziecka:

    https://youtu.be/y6Wq_Xj63YM
    i ten:
    https://youtu.be/OXbLrzoIfjo

  71. grzegorzadam 17 listopada 2015 o 09:00

    @Ania
    ==Poza tym sucha skora i moze lekko opuchniete powieki, chociaz nigfy wczesniej tego nie widzialam.==

    To wskazuje na działanie pasożytów, jak masz możliwość zrób badania biorezonansu> Volla + Vegatest.

  72. grzegorzadam 17 listopada 2015 o 09:03

    ==Ale ma biale plamy na zębach stałych lekarze tylko mowili mi ze zaklocona byla mineralizacja, ale nigdy nie szukali ptzyczyny.==

    Sprawdź czy nie ma to związku z fluorozą… Napoje słodkie gazowane, Fluor w wodzie, w pastach do zębów:

    https://youtu.be/MPoPUJY5yIc

  73. Ania 18 listopada 2015 o 17:38

    Do grzegorzadam dzis odebralam wyniki ft 4 w normie. ASO przy normie 200 ma 420. Dziecko jest niejadkiem. Duzo musze prosic. Je bardzo malo rzeczy. Na obiad najlepiej kotlet, ziemniaki i surowka z marchwi i jablka. Kanapki to suche wedliny. Jogurty malo. Owoce gruszki jablka czasem banany i granaty. Owoce je codziennie. Warzywa podjada salate lodowa lub marchew. Od niedawna pije ocet z kiszonych ogorkow i kapusty. Robione przez babcie. Ograniczam slodycze, ale czasem chce ciastka. Ciagle ma ten kaszel. Mieszkam daleko od duzych miast i trudno mi wykonac badanie z zywej kropli krwi.

  74. grzegorzadam 18 listopada 2015 o 20:00

    @Ania
    ==Na obiad najlepiej kotlet, ziemniaki i surowka z marchwi i jablka. Kanapki to suche wedliny. Jogurty malo. Owoce gruszki jablka czasem banany i granaty. Owoce je codziennie. ==

    Kaszel może być wynikiem niedokwaszonego żołądka..
    Zrób dziecku próbę soku żołądkowego sodą i określ wynik wg tego schematu:

    ==Możemy również sami sprawdzić jak zakwaszony jest nasz żołądek. Gdy rano wstaniemy i zaczniemy przygotowywać śniadanie, przygotujmy taką miksturę. Do 150 ml wody dodajmy łyżeczkę świeżej sody oczyszczonej. Sodę kupicie w każdym sklepie. Dla dzieci dodajemy pół łyżeczki sody, na 150 ml wody. Mieszamy, aż się rozpuści i pijemy na czczo. Po wypiciu, od razu patrzymy na zegarek i czekamy kiedy nam się odbije. Inaczej mówiąc beknie.

    Czasy „odbicia”
    – już podczas picia wody z sodą: nadkwasota
    – do 40 sek po wypiciu: nadkwasota (im bliżej 40 sek tym mniejsza)
    – 40 – 90 sek – dobre zakwaszenie
    – 90 – 180 sek – słabe (im bliżej 180 sek tym gorzej)
    – powyżej 180 sek lub wcale – tragedia :-)==
    Za: sygnaturazdrowia

    Kanapki z suchą wędliną i tradycyjne obiady to nie jest dobre rozwiązanie!
    Poczytaj o łączeniu produktów w posiłkach:

    – Jak powinniśmy jeść uleszka –
    wygoogluj

    \To może zmienić sytuację diametralnie! 🙂

  75. grzegorzadam 18 listopada 2015 o 21:26

    @Ania
    Obejrzałaś te 2 filmy z J. Ziębą?

  76. Evinette 19 listopada 2015 o 20:24

    Hej, witajcie, to znowu ja. Chce sie podzielic z wami swoimi spostrzezeniami. Powyzej opisywalam swoje dolegliwosci. Oczywiscie nadal stosuje podjete terapie: woda utleniona, zakwaszanie zoladka, witaminy, mineraly, ten moj armour thyroid zamiast letroksu, i tak: minely mi oblewajace poty i napady goraca. Ciesze sie bo zaczynalo byc to uciazliwe i balam sie ze to juz menopauza. Moze to byl efekt hormonow armour bo tez tak sie doczytalam, no nic, najwazniejsze ze minelo. Wloski nadal w coraz lepszym stanie. Myslalam miedzyczasie o boraksie ale nie bardzo teraz mam jak go sobie przyrzadzic, za to w moim mineralach jest 1mg boronu wiec sie pocieszam ze cos z tego jest. I wczoraj bylam na wizycie kontrolnej u immunologa bo moje ana to miano 10 000 (wyniki sprzed roku). Oczywiscie lakarka pytala jak sie czuje wiec powiedzialam ze zle i opisalam swoje dolegliwosci i kuracje ktore stosuje ale patrzyla na mnie jak na malowane wrota. Za to do ana dopisala tsh. Wow. Niesamowite. Place tyle na kase chorych rocznie a oni mi daja z lachy tsh. Niewazne, bo nie o tym ale wyniki tsh juz mam. I taraam, tatamm! Wynik jest 0,957. Sie ucieszylam. Wiem ze przy hashi sa wahania z niedoczynnosci w nadczynnosc ale endo powiedzial mi ze tarczyca jest zniszczona i dawki hormonow trzeba bedzie zwiekszac. Oczywiscie moje kolezanki zaraz w raban ze to niedoczynnisc ale rok temu to na dawce 50mg letroxu wynik tsh byl 3,5. A teraz to 0,95 dla mnie jest ok bo i tak jestem na hormonach to dawke sobie zmniejsze. Moze to dziala moja terapia jodem i witaminami, wsparta armour? Niestety jem slodkie i gluten, i nabial bo nie mam kuchni zeby sobie cos gotowac ale obiecalam sobie ze z tym tez musze skonczyc. Najgorzej ze slodkim bo uzaleznia i karmi moje guzy tarczycy wiec jak tylko sie zbiore to i guzy zaglodze
    Trzymajcie sie cieplutko i nie wierzcie lekarzom. Dla ciekawosci wam powiem ze lekarka mojej mamie polecila do zazywania i to koniecznie plussss gold! A tam sama chemia! A wiecie dlaczego? Oczywiscie, bo przedstawiciel byl u owej pani i owa pani dawala zalecenia na ulotce plussssa, hehe

    1. JoannaB 21 stycznia 2016 o 22:31

      Czy mogłabyś podać namiar do siebie lub proszę o kontakt na jolanta.brzezicka@poczta.fm. Chciałabym się dopytać odnośnie tego co stosujesz a tu już nie można pisać o chorobie.

      1. Monia 24 lutego 2016 o 19:23

        Odezwalabys się do mnie? Mój mail moniafam@gmail.com

      2. kasia 20 kwietnia 2016 o 07:56

        Witam. Evinette gdzie można kupić armour, bo po kelpie tsh wzrosło 10 krotnie.

        1. pepsieliot 20 kwietnia 2016 o 21:44

          Będzie u nas w sklepie http://www.thisisbio.pl Swansona

    2. Nel 20 maja 2016 o 13:55

      Kiedy stosuje się armour, który zawiera aktywne T3 zawsze spada TSH, nie ma innej możliwości. I tak z tego wyniku można wywnioskować, że dawka jest za mała, bo najczęściej TSH jest nieoznaczalne.

  77. grzegorzadam 19 listopada 2015 o 21:58

    @Evinette
    ==Myslalam miedzyczasie o boraksie ale nie bardzo teraz mam jak go sobie przyrzadzic==

    Ale to jest proste jak woda z solą!

    Wsypujesz 40 -50 gram do litra wody destylowanej i już! 😉
    Wstrząsasz kilka razy i na drugi dzień gotowe..

    1. kasia 26 kwietnia 2016 o 16:18

      Kiedy będzie dostępny armour?

      1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 16:22

        Grzegorzadam nie ma nic wspólnego z naszym sklepem 🙂 czekamy na uaktualnienie Swansona, Na marginesie, G., to nie Grzegorzadam

  78. Evinette 20 listopada 2015 o 08:19

    @Grzegorzadam
    Hej Grzegorzu, nooo mam zamiar zakupic czteroboran sodu i wode zdemineralizowana ze stacji benzynowej. Zobaczymy jak mi pojdzie, pierwszy raz zawsze najgorszy:) A ciekawa jestem co myslisz o stwierdzeniu ze „bardzo silny proestrogeniczny charakter boru nie wpływa dobrze na pracę tarczycy” – taka informacje znalazlam w komentarzach na blogu o tarczycy: http://zdrowietarczycy.pl/2015/02/09/boraks-suplement-poprawiajacy-prace-tarczycy/ i nie wiem co o tym sadzic. Ale niewatpliwie mam taki roztwor sobie przyrzadzic.

  79. grzegorzadam 20 listopada 2015 o 15:56

    @Evinette
    ==„bardzo silny proestrogeniczny charakter boru nie wpływa dobrze na pracę tarczycy”==

    Ładna kompilacja, dobry tekst.
    Nie wiem co dyplomowany dietetyk miał na myśli, ale z moich danych wynika, że Bor (boraks)
    reguluje hormony płciowe, u pań wiadomo, u panów testosteron.
    W kręgu moich znajomych nie darzymy dietetyków, szczególnie dyplomowanych posłuchem,
    a wręcz stoimy w zdecydowanej opozycji.. 😉
    Te śladowe ilości, które biorę od roku, a Ty zamiarzasz, które normalnie pozyskiwaliśmy z jedzenia..
    Są tu kluczem w zagadce.
    Jabłko miało kiedyś do 20 mg Boru, teraz koło 1 mg. …
    Ciekawa wypowiedź @rolnika przy końcu w linku.
    Decyzja należy do Ciebie.
    Ciekawa sprawa, zauważ.. Wszystko co dotyczy naturalnych minerałów mogących pomóc zdrowotnie..
    Nagle przeszkadza tarczycy.. !
    Może ktoś ma dane ile zarabia się na Euthyroxach i podobnych?
    Podejrzewam, że kilkadziesiąt mld. ze statyn to przy tym błąd statystyczny.. 😉
    Caaały internet zarzucony hashi i basedowem i innym crohnem..
    I wszystkie notorycznie nieuleczalne.. 🙂 A guzik.

  80. Eliz 21 listopada 2015 o 12:14

    a co w przypadku osób, które trafiły w ręce nieodpowiedzialnych lekarzy i wierząc, że im pomogę podały jod promieniotwórczy (choroba Graves Basedowa) i juz do końca życia zdane są na przyjmowanie leków? zastanawiam się i poszukuję sposobów, żeby w jakiś sposób zminimalizować skutki tego co mi zrobiono…

    1. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 01:20

      @Eliz
      Moją serdeczną koleżankę też potraktowano tym środkiem leczniczym, ”leków” nie bierze,
      i po roku wraca do formy! Znam tę historię osobiście,,
      Może namówię ja żeby coś tu napisała!
      Ciekawa historia!
      Także głowa do góry! 🙂

  81. Slawomir 24 listopada 2015 o 22:11

    Eliz przeczytaj sobie ksiażkę Jerzego Zięby Ukryte terapie strona od 253 – dowiesz się o swojej chorobie i sposobie jej leczenia 🙂 ja przeczytałem i szok…

  82. bullgot 15 grudnia 2015 o 11:58

    Od roku lecze niedovzynność jodem i pomocniczo selenem. Oczywiście brałem też wcześniej tyrozyne, d3, b 12. Po wszystkich tych specyfikach zauważałem na początku kolosalną poprawę, potem jednak(ok. tygodniu) samopoczucie spadało w dół. Jed suplementuje głównie kelpem(producent zapewnia że nie zawiera metali ciężkich), raz na tydzień dwa wale dwie krople lugoli na szklankę wody, piłem tez wczerśniej jodyne. Samopoczucie bardzo [powoli,stopniowo ale zauważalnie idzie do przodu, można powiedzieć że jestem już prawie zdrowy, w co po 10 latach życia w innym wymiarze świadomości, nie wierzyłem.Tyle lat mi wmawiali depresje, a ja wiedziałem że absolutnie nie ma powodów żebym ją miał.Mam ogrom doświadczeń związanych z przebiegiem i leczeniem niedoczynności, więc chętnie się podziele spostrzeżeniami. Jakby ktoś miał pytania odpowiem na maila gibipies86@wp.pl.

    1. JoannaB 21 stycznia 2016 o 13:48

      Dokładnie, nie daj się prosić i opisz jak sobie radziłeś z niedoczynnością. Jestem bardzo zainteresowana bo zaczynam leczyć swoją tarczycę bez sztucznych hormonów. Jak przyjmowałeś Ltyrozynę i jakie były efekty. Słyszałeś o Thirosine S z tarczycy zwierząt, może to brałeś? Napisz więcej.

      1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 13:57

        Joanno tego drugiego tematu nie poruszam na blogu, bardzo, bardzo Cię przepraszam

        1. JoannaB 21 stycznia 2016 o 14:11

          Ok, ale chodzi o to, że wymieniłam nazwę produktu? Czy można pisać ogólnie o naturalnych hormonach? Bo przecież sztuczne hormony wymieniane są wprost z nazwy, dlatego byłam pewna, że nie ma problemu…

          1. pepsieliot 21 stycznia 2016 o 14:21

            ani o nazwę produktu, chociaż zwykle proszę, aby tego nie robić, chodzi o samą chorobę, nie chcę o niej pisać na blogu, ani nie chcę,żeby o niej rozmawiano, bardzo za to przepraszam

          2. JoannaB 21 stycznia 2016 o 22:05

            Jasne Pepsi, Ty tu rządzisz 🙂

  83. grzegorzadam 15 grudnia 2015 o 15:22

    ==Mam ogrom doświadczeń związanych z przebiegiem i leczeniem niedoczynności,==

    Cenne doświadczenia, ale nie daj sie prosić i zostaw też tu swoje sposoby na tę przypadłość.. 😉

  84. Mateusz 10 stycznia 2016 o 20:23

    Grzegorzadam, z całym szacunkiem, smarowanie skóry płynem Lugola czy jodyną wydaje się nie przynosić żadnych skutków ani pozytywnych ani negatywnych, bo te najzwyczajniej wyparowują (jod w takiej postaci jest wysoce lotny). Smarowałem się jodyną (w miejscu z cieńką skórą) w ilościach nawet 20 kropel dziennie i nie poczułem żadnych efektów, choć plama znikała w przeciągu paru godzin (im więcej smarowałem, tym wolniej). Natomiast doustnie pół kropli jodyny dziennie znacznie poprawia mi samopoczucie.

    1. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 23:13

      ==Grzegorzadam, z całym szacunkiem, smarowanie skóry płynem Lugola czy jodyną wydaje się nie przynosić żadnych skutków ani pozytywnych ani negatywnych, bo te najzwyczajniej wyparowują (jod w takiej postaci jest wysoce lotny).==

      Ulatnia się sie od 85-92%, także 8% do 15 % się wchłania, a jest jeszcze SSKI w ‚odwodzie’.
      Tak zaleca praktyk Sircus:
      ==The highest dosage I have heard any doctor using today is 100 mg and that is quite a bit when you take iodine in a form where you can taste and appreciate what you are taking into your body. My favorite iodine (Nascent) is ideal for oral and aerosol applications into both nebulizers and vaporizers though I believe Lugol’s, which is harsher on the stomach and has a very bitter taste, is better for transdermal application to the skin not only because it is less expensive but because you can get it at higher concentration.==
      z: sircus.com Iodine Dosages

      To jest bardzo indywidualne, nadmiary, niedobory, przyswajanie..
      Stosowałem tak i tak, doustnie nawet 20 kropli dziennie 5% Lugoli.
      Jeszcze powiedz jak odmierzasz pół kropli, bom ciekaw.. 😉

      1. Mateusz 15 stycznia 2016 o 16:24

        Kropla jodyny, pół szklanki wody i z tego wypijam połowę.

        1. grzegorzadam 15 stycznia 2016 o 17:00

          Kropla cała to raptem pół dawki Brownsteina 😉

    2. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 23:15

      ==(im więcej smarowałem, tym wolniej).==

      Nie świadczy to o zwiększaniu zasobów.. ? 😉

      1. Mateusz 18 stycznia 2016 o 10:17

        Jak biorę więcej to odczuwam kłucie w tarczycy i bardzo wysycha mi skóra. Od roku suplementuję jod w takiej właśnie dawce. Przy większych dawkach czuję się fantastycznie z wyjątkiem tego bólu tarczycy (im większa dawka tym ból pojawia się częściej i jest bardziej niepokojący). Dlatego boję się brać więcej jodu, pomimo że wyniki wszystkich badań robione w maju u.r. (FT3, FT4, TRAb (TRAK), Anty-TPO, Anty-TG) były w porządku.
        Od początku jodowania biorę selen (200 mcg dziennie), stosuję dietę alkaliczną (95% surowego) i odkąd zacząłem z jodem mam strasznie suchą skórę (szczególnie dłoni i twarzy) oraz podrażnioną śluzówkę (głównie oczy i dziąsła). Z dziąsłami radzę sobie spoko przy pomocy oleju kokos., ale jak przesadzę z ilością oleju podczas mycia zębów, to pojawia się zapalenie gardła. Na podrażnienie oczu jeszcze nic nie znalazłem.
        Lada dzień przyjedzie do mnie boraks, wit. C i siarczan magnezu.

        1. grzegorzadam 18 stycznia 2016 o 11:02

          Wygląda na jakaś nierównowagę pierwiastkową.
          Polecałbym porządne badanie Volla.
          Jak z tłuszczem nasyconym u Ciebie?
          Jakie pH moczu koło południa?

          1. Mateusz 18 stycznia 2016 o 21:15

            Co do pierwiastków to właśnie się przymierzam do zrobienia pierwiastkowej analizy włosa.
            Tłuszczy nasyconych jadam faktycznie bardzo mało.
            Ph nigdy nie badałem, a to supertanie, na pewno to zrobię.

  85. Mateusz 10 stycznia 2016 o 22:10

    Poprzedni koment był może bardziej do Pepsi.

    @Grzegorzadam
    Są ludzie, którzy pili kwas borowy i nie dość, że przeżyli, to jeszcze twierdzą, że to im pomaga przy RZS.
    Tutaj:

    http://zdrowiej.vegie.pl/printview.php?t=4207&start=0

    przeczytałem:
    „No ja nie łykam tyle borowego, bo RZS już mi przeszło. Nie pamiętam moze i łykalam więcej na poczatku;) Jak mi się teraz przypomni raz na kilka dni albo rzadziej to sobie czasami popijam łyżeczkę, zeby nie wróciło…”

    ktoś inny pisze:
    „Bor jest świetny.Stosuj dziennie 5ml kwasu w szklance wody.”

    Sam jeszcze nie zacząłem łykać boru, a pod wpływem owego forum kupiłem już kwas borowy. Po przeczytaniu Twojego wpisu, że kwas borowy jest toksyczny, odechciało mi się go otwierać i pomyślałem, że lepiej kupić boraks, choć wygląda na to, że ten pierwszy wielu pomógł.

    1. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 22:43

      @Mateusz

      Polecam boraks a nie kwas borowy, na podstawie włąsnych doświadczeń (ponad rok)
      i innych stosujących też oczywiście.
      Jest procedura tej suplementacji (kwasem), ale boraks jest 50x bezpieczniejszy pod wzgledem toksyczności!
      Nie ma żadnego powodu, żeby ryzykować.
      Toksyczność boraksu jest niższa niż NaCl, czyli soli kuchennej, a jest tylko 30% słabszy.
      A kwas ma wiele innnych zastosowań, przede wszystkim transdermalnych.

      Pisałem już w temacie o migdałkach,

      ==Są ludzie, którzy pili kwas borowy i nie dość, że przeżyli, to jeszcze twierdzą, że to im pomaga przy RZS.==

      Boraks robi dokładnie to samo i jest po prostu bezpieczny, przy zachowaniu dawek terapeutycznych.
      Suplementacja dawką ‚podtrzymującą’ to wymóg naszych czasów.
      Boraks działa na RZS, którego skutkiem są mykotoksyny.
      Czasami kilka dni suplementacji daje wyraźną poprawę, włącznie z odstawieniem wózka.
      Na ten drugi rodzaj, stosuje sie znacznie dłuższą i bardziej skomplikowaną procedurę.
      Polecam książkę W. Lasta: ==Jak wyleczyć się z artretyzmu==

      pozdrawiam

  86. Mateusz 10 stycznia 2016 o 22:20

    Może kwas borowy tylko na sucho jest zabójczy dla owadów czy ludzi, a po rozcieńczeniu jest w porządku?

    1. Mateusz 12 stycznia 2016 o 12:29

      No to kupię boraks. 🙂 Dzięki za odpowiedzi.

  87. grzegorzadam 12 stycznia 2016 o 15:20

    Tylko kup co najmniej czysty, albo czda, lekko droższy, ale warto.
    Jeżeli masz Fluor ponadnormatywny, usunie, mykotoksyny, usunie,
    stawy naprawia, kolega był niedawno (50+), mówi że z żoną widza zauważalną poprawę.
    Jest pielęgniarką, nadwyrężone palce wracaja do normalności.
    Jemu na kregosłup, wiele lat bólu.
    Ale od roku WU, magnez, askorbinian, zbił nadciśnienie do 120 z 220..
    Diabetolożka nie mogla się nadziwić..
    A to magnez (chlorek zwykły łyzeczka dziennie) + wit.C i WU tak ‚zamiata’.

  88. ZuzkaFF 27 stycznia 2016 o 15:13

    Ech, nie ma tak dobrze, próbowałam różnych diet i nic. Nic na moją tarczycę nie pomaga. A przepraszam, pomogło – zmiana lekarza, bo od dawna szukałam lekarza, który nie będzie mnie traktował jak kolejnego numerka na liście… Jestem z Chorzowa, znalazłam cudowną panią doktor w tej przychodni: http://gzmedica.pl/endokrynologiczna/ Zajęła się mną kompleksowo, zleciła komplet badań, wyszło m.in. że mam za duże stężenie kortyzolu i to m.in. on jest przyczyną mojej nadwagi. Nikt jakoś wcześniej na to nie wpadł, dlatego m.in. za to jestem bardzo wdzięczna pani doktor i cieszę się, że do niej trafiłam.

    1. Ania 31 stycznia 2016 o 22:15

      ZUZKAFF, czy mogłabyś zdradzić imię Pani Doktror?
      Na stronie widzę dwie Panie i chciałabym się umówić do właściwej 🙂

      Dziękuję 🙂

      1. JoannaB 1 lutego 2016 o 10:26

        Czy ktoś słyszał o sensownym lekarzu endo w Wawie?

  89. grzegorzadam 27 stycznia 2016 o 16:14

    Kortyzol > nadnercza> cholesterol> tłuszcze> glukoza> tarczyca > hormony….

    Jakie środki zaradcze na podwyższony kortyzol?

    pozdrawiam

  90. Marcin 29 stycznia 2016 o 20:32

    Problem z równowaga, wzrokiem, wrażenie jak bym cos wypił. .moze to być od tarczycy? Tsh wyszlo mi 7

    1. grzegorzadam 29 stycznia 2016 o 21:58

      TSH to żaden wskaźnik, przyczyn może być wiele..
      Coś więcej?
      Robiłeś jakieś inne testy?

    2. JoannaB 29 stycznia 2016 o 22:49

      Moja siostra tak miała przy zapaleniu ucha środkowego. Przy tym nie czuła też skóry głowy po jednej stronie czaszki.

    3. Aśka Pierdziaśka 14 lipca 2016 o 21:39

      Masz zawroty głowy lub chce Ci się wymiotować?

  91. ren 29 stycznia 2016 o 20:39

    A jesli moje dziecko ma stwierdzona niedoczynność od 2rz a teraz ma 7 to przyczyna raczej inna niż tu podana. I wychodzenie z niej tez raczej inne

    1. grzegorzadam 29 stycznia 2016 o 21:48

      Na podstawie czego to zdiagnozowano?

  92. Ewa 8 lutego 2016 o 09:36

    Witam, trafiłam tu przypadkiem bo szukałam info na temat chlorelli, jak zaczełam czytać to skonczyć nie mogę:), od 3,5 roku mam stwierdzoną niedoczynność a od roku dodatkowo Hasimoto, przy okazji mam bielactwo i zmiany ogniskowe łuszczycy także cały pakiet:/, bardzo mnie kuszą podanie tu naturalne sposoby naturalnego leczenia niedoczynności ale jest tu tyle info że jeszcze ogarnełam tego:)
    Pepsi co polecasz na początek brać chlorellę TiB czy nie brać, naprawę zgłupiałam.
    Nie wiem czy ja nie umiem się wsłuchać w swój organizm czy jak , ale nie czuję się jakoś źle, nie czuję zadniej różnicy nim zdiagnozowno u mnie niedoczynność, obecnie biorę Euthyrox 100 na przemiennie z 75, tsh z przed 2 tyg wynosi 0.767, a anty-TG 138, anty-TPO 382,4 ( ale one były robione 1,5 roku temu, nie wiem czy je powtórzyć bo moja lekarz mówi że nie ma sensu.

    1. pepsieliot 8 lutego 2016 o 12:28

      Brać póki co, tylko wtedy, gdy się dobrze czujesz. Spokojnie poczytaj wszystkie arty o hashimoto. Najważniejsza jest dieta. Zero glutenu i mleka. Chlorella dla wielu działa świetnie. Ja jestem za powtarzaniem takich badań, chociaż co roku. Nie zapominaj robić też USG. Pozdrawiam Cię

  93. Ewa 9 lutego 2016 o 13:59

    pepsieliot dziękuję za odpowiedz, z odstawieniem glutenu i melka robiłam juz podejście, ale jest ciężko, brak mi super silnej woli,
    Ale może małymi kroczkami mi się uda:) pozdrawiam.

  94. Evinette 28 lutego 2016 o 13:06

    Hej, witam bardzo serdecznie. Dzis zaczynam suplementacje borem. Wstyd sie przyznac ze tyle mi zajelo przygotowanie ale posypalo sie troche zmartwien na glowe ale moze Kochani cos mi podpowiecie. A mianowicie mam mame, juz ma osiemdziesiat lat i niestety coraz wieksze problemy z bolami kregoslupa i nogi. W kregoslupie ma zwyrodnienia i uciski wiec stad te bole. Oczywiscie lekarze wpchaja srodku przeciwbolowe i nic nie potrafia pomoc. Po lekach siada zoladek i tak w kolko. Do tego ma coraz wieksze problemy z pamiecia i orientacja i popada w depresje a wiec wg lekarzy to alzheimer i znowu pchaja leki. Na razie ich nie bierze. Z tego co ja jej daje to witaminy B complex plus wieksze dawki B3, oczywiscie witamina C (sodium ascorbate), magnez, wit.D3plus A+E, K2, kwas ala plus glutation, zestaw mineralow, sol himalajska, olej kokosowy (od dzis po 4 lyzki), kurkuma z pieprzem i cynamonem. Nie zawsze wszystko bierze bo zoladek boli, czasem zapomni. Mam zamiar dac jej jeszcze bor na te bole kregoslupa, nie wiem czy w takim wypadku cos pomoga ale moze macie jeszcze jakis pomysl na bole i na poprawe pamieci bo az zal mnie sciska jak placze bo zdaje sobie sprawy ze traci pamiec a ja nie mam pomyslu coby tu jeszcze wykombinowac.
    buziaki dla wszystkich

    1. grzegorzadam 29 lutego 2016 o 07:04

      Stawiam w ‚ciemno’ na odwodnienie i niedobory soli kamiennej:
      http://www.igya.pl/przeglad-diet/ciekawostki-zywieniowe/585-ile-wody-i-soli-potrzebujesz

      Sprawdzałaś pH moczu?
      Zakwaszenie organizmu też pewno występuje.
      Także soda gaszona z OJ na czczo wskazana.

      Wtedy ”leki” będzie można odstawić.

  95. Evinette 29 lutego 2016 o 09:25

    Hej, dzięki za linka. O metodzie Siemionowej slyszala – zaraz zabiore sie za lekture. Mama nie pije ani herbaty ani kawy, zero alkoholu. Głownie to wode mrozona ze sola himalajska ale moze zaraz cos jeszcze doczytam.
    Sody nie podawalam, jakis czas pilam sama sode zalaną wrzątkiem ale to krotko. A soda gaszona to na czym polega? I co to jest skrót OJ?
    Z gory dzieki!

  96. grzegorzadam 29 lutego 2016 o 12:37

    OJ – Ocet Jabłkowy..

    Jak zalejesz sodę goracą woda, wrzątkiem (pow. 62 st.) to ją ‚zgasisz’ 😉
    Polecam książkę Bołotowa:
    http://www.igya.pl/images/produkty/bolotow.jpg

    ==Ja, pomimo, że w tym roku będę miał 84 lata, na nic nie choruję, na nic nie chorowałem, i niestety nie jestem w stanie
    na nic zachorować..==

    ==- ale sól jest potrzebna, spójrzcie na morze Martwe, tam nie żyje żaden pasożyt, żaden wirus ani
    komórka rakowa, żaden wirus opryszczki, (….)
    – wszystkie byty chorobotwórcze są słodkowodne..
    – przede wszystkim należy przywrócić sól limfie (białej krwi), starożytni lekarze mawiali, że limfa musi być słona,
    Trzeba ją dosalać, jak należy to robić.. woda ma być gorąca (40-42 st.), na ciało sypie się sól….
    10-15 minut i człowiek nie może na nic zachorować.==

    ==Nie należy, leczyć chorób, tylko usuwać przyczyny, jest ich 9, nie 12, ja sam znalazłem jeszcze trzy.
    Jedną z nich jest brak soli w białej krwi, biała krew to limfa, człowiek się poci, a pot jest słony, w ten sposób tracimy
    sól , a mówi się, że soli nie wolno jeść, do tego jeszcze słuchamy bredni białych fartuchów, żeby nie jesć soli, bo sól
    to biała śmierć, że jak będziecie jeść sól, to jutro umrzecie przed obiadem.
    Wyobraźcie sobie jacy są bezczelni, nawet nie pozwalaja zjesć obiadu..== 😉

  97. Evinette 1 marca 2016 o 08:26

    @Grzegorzadam. Dzieki za wyjaśnienie. Ocet jabłkowy mama pije jak tylko pozwala je zoladek bo niestety ma czeste bole zoladka – od lekow przciwbolowych i innych i wtedy ratuje sie lnem i rumiankiem choc to nieduzo daje. Dzis rozpocznie kuracje borem – mam nadzieje ze sobie poradzi i moze te bole troche zlagodnieja. Zaraz popatrze za Bolotowem.
    Natomiast odnosnie Siemionowej to nie bardzo wiem jak przygotowac wode. Na razie opieramy sie na wodzie przegotowanej i mrozonej. I kazde picie solimy paroma kryształkami soli himalajskiej. Ja sama natomiast czasem staram sie wypic pol lyzeczki soli przed snem – tak poradzil mi Pan Jerzy Zieba na poprawe snu – nie bardzo mi to pomaga ale na pewno nie szkodzi:)

    1. grzegorzadam 1 marca 2016 o 17:35

      Te ‚leki’ są jakie są.. Kwaśność octu może sprawiać problem, wtedy lepiej lekko soloną wodę.
      Te bóle żołądka to zmora..

      Jak z pH moczu koło południa?
      Jak jest za mało bufora wodorowęglanowego (soda gaszona = węglan sodu), wyściółka żołądka
      nie ma ochrony w postaci zasadowego elementu, czyli nadżerki itd. ..

      Bor nie ma zwiazku z tym bólem raczej, jest antypleśniowy, więc pleśń i grzyby będszie zwalczał.
      Można dodać kropelkę Lugola do wody z boraksem.

      Pan Jerzy ma rację, prościoej zrobić sobie 26% roztwór ‚Sole’:
      http://vibronika.eu/images/pdf/sollekiem.pdf

  98. Andzia 1 marca 2016 o 10:34

    Grzegorzadam czemu soda gaszona z OJ na czczo ?

  99. grzegorzadam 1 marca 2016 o 17:27

    Musi być na pusty żołądek, nie może reagować z trreścią żołądkową,
    wtedy szybko przepływa do jelit, nie reagując mocno z kwasem solnym.
    Reaguje nieznacznie, potwierdzam. 😉

  100. Czanu 1 marca 2016 o 18:03

    czytam bloga od niedawna, a ze uwielbiam to tu szukam porady. Moja córcia, za 3 miesiące skończy 5 lat , ATPO wyszło Jej 35 przy zakresie referencyjnym <13. TSH 1,460mIU/L (0,7 – 5,97), FT3 3,52 pg/ ml (2,41-5,50), FT4 1,38 ng/ dl ( 0,96-1,77)
    Ja sama biorę 50 Eurthyroxu od lipca zeszłego roku, ale przeraża mnie, ze 4 letnie dziecko juz sie z tym zmaga. Dużo piszecie o dorosłych, czy to samo odnosi sie do dzieci? Jakie suplementy dla nich polecacie? Dobre dusze proszę o pomoc x

    1. pepsieliot 1 marca 2016 o 19:12

      Samo istnienie przeciwciał dowodzi tylko zaburzeń układu odpornościowego, nie dowodzi istnienia choroby wywołanej przez te zaburzenia.
      Zaburzenia układu odpornościowego jak najbardziej mogą być bezobjawowe. Do rozpoznania choroby potrzebne są jeszcze inne dane, przede wszystkim objawy choroby.Dziecko ewidentnie ma zaburzony układ odpornościowy i jak najszybciej zrobiłabym córci kalibrację witaminą C, zadbała o witaminę D3, kwasy tłuszczowe omega 3 i o jak najlepszą dietę pełną aminokwasów, cynku, selenu, jodu (co do naturalnego jodu trzeba dziecko szczególnie obserwować) i byłabym bardzo czujna. Czanu, a jakie Ty masz rozpoznanie dokłądnie? Hashimoto? Nie jestem lekarzem, to nie są porady.

      1. Czanu 1 marca 2016 o 20:07

        Pepsi, dzięki za odpowiedz. Nastrój siadł mi totalnie, bo Ona ma dopiero 4 lata. Ja mam stwierdzone autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, objawy jakie mnie skłoniły do sprawdzenia tarczycy to wypadanie włosów i ich duża suchość, przy przetłuszczającej sie skórze głowy, suchość skory nóg i rąk oraz problemy ze sobą- brak koncentracji, jakiegoś skupienia myśli itp. Mała ma dwa z tych objawów, czyli wypadają Jej włosy, juz nie tak bardzo jak wcześniej, bo podaje Jej witaminką drugi to suchość skory. Obie moje babcie maja problem z tarczyca , jedna leczył naturopata ziołowa 12 i 13 a o drugiej tylko wiem, ze miała niedoczynnosc. Co to kalibracja witamina C? Jak ja zrobić? Wiem, ze nie jesteś lekarzem i to nie są porady. A! Co do diety, ja jestem na diecie eliminacyjnej, bezglutenowej, bezlaktozowej, bezcukrowej. Wystąpiłam do mojej dietetyczki o ustalenie diety dla Sophie na podstawie jej ostatnich badań. Mam nadzieje, ze da sie to zahamować. Mała miesiąc temu miała antybiotyk na zapalenie ucha i dzisiaj tez został Jej zapisany na zapalenie gardła. Nie podaje go jeszcze, zbijam gorączkę i chodzę z Nią na biorezonans. Mam nadzieje, ze pomoże, bo tracę wiarę i siły.

        1. pepsieliot 2 marca 2016 o 00:40
      2. Czanu 1 marca 2016 o 20:19

        A, podaje małej 6 kropli baby vibowit ( wit D3 1200j.m. Według zaleceń na opakowaniu. Sama przyjmuje Twoje D3 +K2. Jaka byłaby bezpieczna dawka D 3 dla Niej? Wszędzie pisze sie o dorosłych a o dzieciach zdecydowanie mniej. Ja mam tez BioMarine 570 , widzę ze to tez ma witaminę D3. Co ze swojej spiżarni suplementacyjnej byś Dała swojemu baby, chodzi mi głownie o ten jod, bo mimo, ze dla siebie mam Iodoral, nie wiem jak brać, bo nie wiem czego sie bać (tzn wiem, ze trzeba uważać, ale jakie objawy są niepokojące to nie wiem. Smaruje tez szyje swoją nalewka bursztynową. A wszystko zaczęło sie po powrocie rodziny ze Szkocji do Polski po 10 latach… Ach, sorry ze tyle sie napisałam.

        1. Czanu 2 marca 2016 o 16:36

          Ta! Pepsi. Zamówiłam juz dzisiaj kwas askorbinowy i mam nadzieje, ze do piątku dojdzie. Małej na ucho pomogły okłady z czosnku i soli oraz biorezonans, przynajmniej na ta chwile

  101. Andzia 2 marca 2016 o 09:19

    czyli Grzegorzadam rano woda z sodą gaszoną i OJ na czczo na zalkalizowanie organizmu a kiedy sam OJ z wodą na zakwaszenie organizmu ? po pół godziny od sody z OJ ? jest jakiś czas określony czy jak ? chyba czegos nie czaje ;-)ale postaram się doczytać w czasie wolnym ale jak możesz to proszę o wyjaśnienie ?

  102. Andzia 2 marca 2016 o 09:20

    zakwaszenie żołądka ;O)

  103. grzegorzadam 2 marca 2016 o 09:42

    Dobrze móisz.
    Z OJ przy zakwaszeniu żołądka bywają problemy.
    Polewam również metody prof. Bołotowa, czyli sól kamienną z wodą, sól w trakcie posiłku i sól po jedzeniu.
    Tak po prostu na język i niech się rozpuszcza 😉
    Jak OJ służy to owszem.
    Ale sól (elektrolit) i tak jakoś trzeba dostarczyć.
    Moja znajoma zapomniała o soli na kilkanaście dni i objawy odwodnienia i braku soli
    były bardzo widoczne.

  104. Andzia 3 marca 2016 o 08:55

    Dzięki :-*

  105. Kasandra 4 marca 2016 o 11:59

    Właśnie sprawdziłam preparat Stimea, który w swoim składzie ma l-tyrozynę i l-argininę.I co piszą w ulotce?- Nie stosować w chorobach tarczycy. Ciekawe , co? W tym suplemencie składniki te są traktowane, jako zwiększające libido, bo takie ma on zastosowane.

  106. ewa680705 6 marca 2016 o 10:36

    pepsieliot. ja też mam pytanie!! jestem po kuracji oczyszczającej jelita, od 2, czy 3 miesięcy biore KELP,, i niestety okazało się że tsh wyższe niż rok temu, anty tpo, też podrosło!! tak właściwie stosuję się do diety alkalicznej , jem duzo warzyw kasza gryczana i jaglana prawie codziennie, Czy szkodzę sobie tą kaszą?? dodam że dodatkowo pieką mnie oczy, i mam depresyjny nastrój, czy możesz coś podpowiedzieć/

    1. pepsieliot 6 marca 2016 o 12:49

      Podeślij wyniki badań, to Ci wszystko powiem

  107. monika 6 marca 2016 o 21:19

    Pepsi czy moge Ci wyslac wyniki moich badan i sprawdzisz czy jest lepiej? Dodam ze mam te dwa wyniki w innych jednostkach i dlatego nie jestem pewna 😉 jestem po akupunkturze 😉

    1. pepsieliot 6 marca 2016 o 21:34

      jeżeli nie jesteś aktywną klientką sklepu http://www.thisisbio.pl to nie, natomiast możesz tutaj zawsze wrzucić,

  108. Ilona 8 marca 2016 o 11:03

    Hej . .lecze się na niedoczynnosc od 3 tygodni. Brałam 25 letrox po dwóch tygodniach kazała 50. Powtórne badania za 5 tygodni. Zapisany hormon ba podstawie tsh. 8, 59. Brać ten hormon czy odstawić. Mam chęć odstawić i przy następnych badaniach sprawdzić czy cos się zmieniło. Brać wit d? Jaka dawka dzienna? Może dam rade ruszyć tarczyce do pracy.

    1. pepsieliot 8 marca 2016 o 16:23

      nikt tutaj nie doradzi Ci czegokolwiek odstawiać. To poważna decyzja związana z ogólną zmianą stylu życia, jedzenia przede wszystkim i suplemnetacji. Najważniejszy będzie oczywiście jod pierwiastkowy, witamian C (kalibracja I potem odpowiednie dawki) D3 +K2, omega 3, selen, cynk i witaminy z grupy B. Zero glutenu i nabiału

  109. soriana 10 marca 2016 o 09:22

    Witam, czy można liczyć na posta o nadczynności? A może ktoś potrafi pomóc w tym temacie? Mąż od kilku miesięcy słabnie i chudnie w oczach, nic mu się nie chce, ma nastroje depresyjne, często jest poddenerwowany i łatwo „wybucha”. Zrobił komplet badań, wszystko w normie (w sensie morfologia, lipidogram, ferrytyna, wit, B12, 25OHD3- 21 ale od paru miesięcy przyjmuje już wit. D3, do tego wit. C). Jedyny problem jaki udało się wychwycić to porażająco niskie TSH (0,005) i znacznie podwyższony poziom FT3 i FT4 czyli nadczynność tarczycy. Przeciwciała na Haschimoto i Gravesa-Basedova niskie, obydwie choroby wykluczone, USG tarczycy- tarczyca powiększona (wole) ale bez guzków. Tak naprawdę to mąż od kliku lat sygnalizował, że coś mu w gardle „siedzi”, być może to już była powiększona tarczyca…

    Dwóch endokrynologów + lekarz rodzinny kazało brać lek na obniżenie hormonów tarczycy. Mąż brał przez 3 tygodnie i wczoraj ponownie zbadał FT3 i FT4 a tu zamiast spadku- wzrost! Zalecenie- zwiększenie dawki leku. Wspomniano mu już oczywiście o „terapii” jodem radioaktywnym oraz o wycięciu tarczycy, w razie gdyby tabletki nie pomogły.

    Bardzo nie chcemy tak radykalnego leczenia. Ja się skłaniam ku zaprzestaniu brania prochów i spróbowaniu naturalnych metod. Czy ktoś ma pomysł albo wiedzę na temat naturalnego wyprowadzenia z nadczynności? Jaka dieta? Jakie suplementy? Przeryłam net w poszukiwaniu informacji ale o nadczynności, i to takiej w sumie nietypowej, bo ani Haschi, ani G-B, nie ma informacji. Mam oczywiście książkę Pana Zięby, bardzo sobie cenię, natomiast w tej sytuacji raczej bym się jodu obawiała.

    Mąż jest bardzo przepracowany i zestresowany, odrzuca go na myśl o jakiejkolwiek formie ruchu bo najzwyczajniej w świecie nie ma na to siły (poza tym endokrynolog zakazał ruchu), nie potrafi się zrelaksować. Problem w tym, że nie może sobie pozwolić na odpuszczenie pracy (wolny zawód, nie pracuje- nie zarabia), więc tu sytuacja bardziej się komplikuje.

    A może ja mu zaszkodziłam, kilka- kilkanaście razy zapodałam mu przy okazji płyn Lugola (sama biorę na delikatną niedoczynność, wydawało mi się po jego objawach, że on też może mieć), może tym mu pobudziłam tarczycę i teraz wariuje?…. Sama już nie wiem… Będę ogromnie wdzięczna za pomoc…

  110. jamajka 29 marca 2016 o 15:38

    czesc 🙂
    2 lata temu zdiagnozowano u mnie subkliniczną niedoczynność i na szczęscie nie było potrzeby brać leków, dziś zrobiłam badania krwi .. i SĄ W NORMIE – a ja w szoku. czytając artykuł myślę sobie że właściwie w ciągu tych dwóch lat zmieniłam sposób odzywiania, może nie na organiczny ale gotuje ile się da od podstaw, sama, bez żadnych „maggi’ czy „wegeta”. nie kupuje pasztetów, szynek wcale (czasem upieke lub ugotuje sama), nie jem żółtych serów, zrezygnowałam z kurczaka i soków ze sklepu, w kuchni mam duużo zielonego, robie szejki ze szpinakiem czy jarmużem itd. ostawiłam kawę. makarony ryze kupuję brązowe, dorzucam czasem do jedzzenia jakies super produkty 😉 typu czarnuszka, sól himalajska, pije czasem czystka, co prawda nie łykałam jodu i teraz myślę..czy to możliwe że takie zmiany pomogły czy 2 lata temu wyniki były błędne czy jeszcze co innego?? (ciocia ma chorą tarczycę a babcią „z drugiej strony rodziny” miała usuniętą)
    pozdrawiam :))

  111. grzegorzadam 29 marca 2016 o 19:49

    Dieta dieta! 🙂

    ==Himalayan Kryształ Soli

    Jeśli próbujesz uniknąć konwencjonalnego soli kuchennej, ale martwisz się o nie wystarczającej ilości jodu, sól himalajska kryształu jest realną alternatywą. Pół grama soli himalajskiej kryształu zawiera 250 mikrogramów jodu na 150% kwoty przeciętny organizm potrzebuje każdego dnia, więc korzystać z tej specjalnej soli w umiarkowanych ilościach jako część zbilansowanej diety.

    Porcja (pół grama), 250 mikrogramów jodu (167% DV), 0 kalorii.==

    1 gram to 320 % ”normy” .. 😉
    Jadłęm dużo himalajki i test jodu zdawałem wzorowo..

  112. whoknowswhodoesnt 1 kwietnia 2016 o 12:45

    Bardzo dziękuję za otwierający oczy artykuł! Mam 33 lata, 9 miesięcy temu zdiagnozowano u mnie wrodzony niedorozwój tarczycy, tzn. że mam jej tylko połowę i powiedziano mi, że po 30 latach ta połowa się poddała i przestała działać. Przepisano mi tabletki hormonalne, tyroksynę 25 μg dziennie, do końca życia. Proszę o poradę, czy mogę odstawić tabletki i przejść na naturalne metody leczenia/żywienia jak w artykule? Aktualnie moje wyniki krwi są niby w porządku, ale dziwnie się czuję i wciąż w szybkim tempie przybieram na wadze. Uprzejmie proszę o odpowiedź.

    1. pepsieliot 1 kwietnia 2016 o 15:38

      no skoro bierzesz hormony to TSH się poprawia,ale skoro tyjesz, to znaczy że ciągle masz wolny metabolizm. A co z jodem? Bierzesz?

      1. whoknowswhodoesnt 5 kwietnia 2016 o 00:21

        Dzieki za odpowiedz. Jodu nie biore, bo lekarz mi powiedzial, ze byloby go za duzo i odradzil. Ale osobiscie wolalabym go dodatkowo przyjmowac, jednak troche sie boje na wlasna reke. Zrobie test w domu i zobacze, co dalej… A co do moich dolegliwosci, to doszlo ostatnio comiesieczne opoznienie (nawet do 2 tygodni!) miesiaczki. Moze jednak powinnam brac wieksza dawke niz 25μg, zwazywszy, ze moja malenka tarczyca padla?

  113. grzegorzadam 1 kwietnia 2016 o 16:00

    Zrób test jodu, laboratoryjny też, jak jest możliwe.
    Jak jodu nie ma w tarczycy, to nie ma go nigdzie.
    To jest jodowy szkorbut.

  114. przeradka 21 kwietnia 2016 o 08:24

    Witam i od razu pytam czy jeżeli zaczynam badać swoje zapotrzebowanie na jod plynem Lugola i leje go na brzuch, biorę dalej euthyrox, czy z niego rezygnuje?

  115. kasia 26 kwietnia 2016 o 11:31

    Proszę o poradę.
    Mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy, Brałam kelp walmark 1 tabl dziennie przez 50 dni i pozostałe supmlementy, TSH wzrosło 10-krotnie.

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 12:04

      Co brałaś? Natychmiast zaprzestań brania kelpu, czyli jodu naturalnego.

  116. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 12:07

    TSH przy suplementacji może się wahać od 5 do nawet 30.
    Dr Brownstein o tym mówił.
    Pozostałę są bardziej wskaźnikowe.

    ==Tarczyca
    – choroby tarczycy zawsze związane są z niedoborem jodu
    – stany zapalne można trwale wyleczyć, ale nie jest to łatwe
    – poziom TSH to bardzo mało wiarygodne badanie
    – ważniejsze są ft4 i ft3 (powstaje po oderwaniu 1 atomu jodu z ft4)
    – powinno się oznaczać również poziom rT3, czyli revers-T3, „odwrotna” trójjodorytonina ”
    – alternatywą dla euthyroxu jest naturalny hormon ze świni: Armour Thyroid
    – Hashimoto: przyczyną jest odwodnienie tarczycy
    – nadnercza są największym zbiornikiem witaminy C w organizmie
    – nie wyleczysz tarczycy przy źle funkcjonujących nadnerczach
    – jak naprawić nadnercza: usunąć stres
    – jak sprawdzić stan nadnerczy domowymi sposobami (4 testy):
    – rano zaraz po obudzeniu badać temperaturę (najlepiej termometrem rtęciowym) i gdy poniżej 36 stopni C, to źle
    – położyć się na plecach i leżeć nieruchomo 3 minuty i szybko wstać, i gdy kręci się w głowie, to źle
    – zrobić tępym narzędziem kreskę na skórze, jeśli pozostanie biała, to źle
    – w ciemnym pokoju świecimy latarką prosto w źrenice przez 2 minuty i jeś źrenica kurczy się i rozszerza, to źle
    – negatywne wyniki wszystkich 4 testów oznaczają zły stan nadnerczy==

    Z J. Zięby.

    1. Inka. 26 maja 2016 o 16:02

      Najprostszym sposobem do zdiagnozowania niedoczynności nadnerczy jest zmierzenie ciśnienia na siedząco, następnie na stojąco. Po wstaniu pierwszy zmierzony poziom powinien być wyższy o 8 – 10 . Leczenie nadnerczy jest długie, ale bez tego nie da się wyleczyć tarczycy. Pomaga min lukrecja.

  117. kasia 26 kwietnia 2016 o 13:19

    Brałam witaminę B12, cynk, selen. D3 z K2, nattokinazę, dlaczego po kepie tak wzrosło TSH, lugola nie próbować brać.

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 13:45

      absolutnie nie do ust, ewentualnie przez skórę, od kiedy to przy Hashimoto podaje się jod bez zastanowienia? Do tego naturalny? Ludzie niekiedy muszą się znad morza wyprowadzać, dopóki się sprawa nie unormuje

  118. MariaMagdalena 30 kwietnia 2016 o 22:25

    Kochana Peps, ale patelenkę ceramiczną nieprzywieralną (1 raz w miesiącu albo rzadziej z powodu lenistwa i zdecydowanego nielubienia zapachu smażeliny) to chyba można? I właściwie nie do smażenia tylko lekkiego „podduszenia” na oliwie lub bez. Miłej sobótki i reszty łikendu.

    1. pepsieliot 1 maja 2016 o 09:21

      duś na oleju kokosowym

      1. MariaMagdalena 1 maja 2016 o 18:37

        Thanks. Będę dusiła na kokosowym.

  119. Jolanta Gabriela Jolusia 13 maja 2016 o 11:07

    Witajcie! Mam Haschimoto. Lekarz leczy mnie Eutyroxem w dawce 100 i 88. To trwa już 3 lata. Podejrzewam, że z mojej tarczycy już nic nie zostało… Bardzo chciałabym odstawić te leki i zacząć brać, np. Iodoral (mówi o nim J.Zięba). Ale trochę się boję… Nie wiem, czy odstawić Eutyrox, czy tylko zmniejszyć dawkę i dodatkowo suplementować się jodem… Jak myślicie? Macie jakieś doświadczenie w tej materii? Dodam, że przed kuracją hormonami tarczycy moje TSH było na poziomie 54. Teraz utrzymuje się na poziomie 2-4. Pozdrawiam!

  120. Ninaapsik 14 maja 2016 o 11:05

    Witam, jestem w ciąży prawie 3 miesiąc, przy zleconych badaniach wyszło mi podwyższone TSH 3,67, czyli niedoczynność, lekarz zapisał Euthyrox w najniższej dawce 0,25 dodam, że nigdy nie miałam problemów w tarczycą. Co robić, żeby nie zaszkodzić dzidziusiowi? Szukam od kilku dni po necie, ale nic konkretnego nie znalazłam. Czy mogę spróbować aplikować jod przez skórę? Cienka skóra jest np. na przedramionach, może tam spróbować? Boję się, że jak raz zacznę brać leki, to już cięzko się z tego będzie wymiksować

    1. grzegorzadam 14 maja 2016 o 22:46

      Śmiało przez skórę.
      Twój dzidziuś tak samo potrzebuje jodu jak Ty.
      Oni nawet oseskom zaraz będą przepisywac ten cholerny euthyrox !!

      1. Kala Kala 27 stycznia 2017 o 23:30

        Wiec nie polecasz tego hormonu syntetycznego? Jestem w podobnej sytuacji. Ale jak pytam na grupach leczenia naturalnego to wszyscy mnie strasza ze jak nie bede tego przyjmowac to poronie lub urodze ketyna 🙁

        1. grzegorzadam 28 stycznia 2017 o 00:44

          Polecam tylko naturalne sposoby.
          Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia do trucia organizmu tymi wynalazkami, kombinacjami
          hormonalnymi z niewiadomym efektem końcowym.
          Nie wiem co to za grupy naturalne, które z natura jak widać maja do czynienia tylko w tytule.

        2. grzegorzadam 28 stycznia 2017 o 00:55

          intelekt dziecka zależy od podaży przede wszystkim JODU i witamin, a nie wynalazków pigfarmy!

  121. Ninaapsik 15 maja 2016 o 21:58

    A więc wczoraj zaczęłam, plamka na 3 cm, kilka kropel na zgięcie łokcia, dzisiaj druga ręka, nie wiem jak szybko można się spodziewać efektów (tzn. chcę sprawdzić, czy w moim przypadku chodzi o brak jodu) i powtórzyć badania TSH. Oprócz tego miseczka prażonego słonecznika, dzisiaj sezam (chodzi o selen) choć zawsze lubiłam, to ostatnio jakoś nie jadałam, zobaczymy

    1. pepsieliot 15 maja 2016 o 22:00

      z tego nie będzie efektów selenowych

    2. grzegorzadam 15 maja 2016 o 22:03

      Skontruj słonecznik polskim lnem, choćby mielonym, Omega3..

  122. Evinette 16 maja 2016 o 09:14

    Cześć. Witam wszystkich po dłużej nieobecności. Grzegorz mam do Ciebie pytanie zwiazane z borem. Zrobiłam roztwor 3% boru (na 1 litr wody 30 gram boraksu) i pije od ponad dwoch miesiecy. Doszlam do dawki 10ml. I teraz mysle czy to nie za duzo. Nie wiem czy przypadkiem nie zrozumialam zle powyzszego Twojego maila.Czy ty nie miales na mysli przypadkiem zeby dochodzic do 10 ml ale przy roztworze 0,3%?. Upewniam sie bo troche sie wystraszylam czy nie za duzo pije tego boru. Nie czuje zadnych innych dolegliwosci niz mialam wiec sam nie wiem. Ale tez nie chciałabym sie przytruc.

    1. grzegorzadam 16 maja 2016 o 09:36

      Wszystko jest ok, 3%.
      Boraks ma taka toksycznosć jak sól kammienna, czyli słabą, trzeba by spożyć szklankę, żeby wywołac
      niekorzystną reakcję.
      Nie ma sensu stale przyjmować 10-15 ml.
      Optymalmna dawka dzienna to 2-3 ml boraksu 3%, czyli 60-90 mg roztworu.
      Bezpieczna codzienna suplementacja.

  123. Agnieszka 18 maja 2016 o 09:47

    Czytam i czytam i nadal nie umiem znaleźć złotego środka alby wyciągnąć moją 2,5-letnią córkę z niedoczynności tarczycy. Córka jest od dłuższego czasu bez glutenu, od kilku tygodni bez mleka i jego przetworów, bez słodyczy itd. Żywność nieprzetworzona, ekologiczna prawie w 100%, suplementacja. Staram się jak mogę i nic…Jest na euthyroxie, zdiagnozowana gdy miała pół roku, piła wyłącznie mleko, więc ciężko było wtedy o jakąś inną alternatywę…startowaliśmy z poziomu tsh powyżej 7. Już nie mam pomysłu co jeszcze mogę zrobić…generalnie szwankuje jej układ immunologiczny bo od roku zmagamy się jeszcze z MIZS. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że być może mi szwankowała tarczyca w ciąży i stąd te problemy. Niestety lekarz nie wpadł na to, żeby to skontrolować.

  124. grzegorzadam 18 maja 2016 o 13:15

    Boże, takie maluchy na euthyroxie!!
    Może być z tą Twoją tarczycą związek, smaruj dziecku skórę Lugola, bądź SSKI, musisz dostarczyć jodu!

    MIZS , RZS to podobne objawy.
    Jeżeli sa to efekty mikotoksyn, nie ma lepszego leku jak boraks i WU.

    Zrób dziecku obciążenia biorezonansem wspólnie.
    Z duzym prawdopodobieństwem macie b. podobne.

    Badaj dziecku pH moczu paskami, napisz. Była szczepiona, podejrzewam, że tak.

    1. Agnieszka 18 maja 2016 o 18:02

      pH zazwyczaj 6,5, czasem 7. Owszem, była szczepiona na tamten czas. Przymierzam się do zrobienia kilku badań córce, boję się tylko, czy wyjdą wiarygodne w tym wieku. Właśnie nie wiem czy mamy podobne obciążenia ponieważ ja jestem zdrowa, nie choruję ani na niedoczynność ani tym bardziej choroby zapalne tkanki łącznej, zresztą nikt w rodzinie po żadnej stronie nie jest obciążony tymi czy też innymi chorobami z autoagresji. Dziękuję za wskazówki, doczytam i postaram się zastosować.

      1. Justyna 18 maja 2016 o 21:08

        a pediatra endokrynolog, do ktorej poszlam z 5 letnia corka stwierdzila, ze lekarze wiedzieli, ze bedzie taki wysyp chorob tarczycy po Czarnobylu i po podawaniu dzieciom lugola. Lepszy jod taki (mimo, ze wg niej to on wywoluje teraz problemy z tarczyca) niz radioaktywny, ktory powoduje raka! kurde, i gdzie ma sie to do tego, zeby sobie i dzieciom tego lugola zakrapiac?? badz tu prosty czlowieku madry…

  125. grzegorzadam 18 maja 2016 o 21:09

    Możesz nie mieć objawów, a mieć obciążenia, bo masz silny system odpornościowy.
    Każda ”autoagresja” wywodzi się z traktu trwawiennego.
    U córki mogą to być objawy poszczepienne.

  126. Nina 19 maja 2016 o 20:31

    Zrobiłam jeszcze any-TPO norma 0 – 34, dla ciężarnych są inne normy i tak w 1 trymestrze do 64 w 2 do 51 a w 3 do 123, będąc w 1 mam wynik 16,1, oprócz tego FT4 norma 0,8 do 1,8 mam 0,938. Powtorzylam po tygodniu tsh i niestety jest jeszcze większe mam 5,35. Smaruje się Lugola dopiero parę dni, d dzisiaj postanowiłam także pić 1 krople w wodzie. Jem siemię lniane min łyżka, chrupie, bo miałam w kupione w ziarnach, slonecznik, orzechy wloskie. Zero kawy, herbaty, pieczywo żytnie chrupkie jem, duzo warzyw, soki wyciskane. Dodatkowo Wit b w tabletkach kupilam. Co tu robić, boje się o dzidziusia. Czytałam na 1 forum, że lekarz powiedział, że do 5 mca ciąży organizm tak wariuje, bo dzidziuś dużo pobiera jodu z matki i żeby się nie martwić, bo w tym okresie wyniki są nie miarodajne.

  127. grzegorzadam 20 maja 2016 o 11:41

    Nina
    Zmiel to siemię w młynku, połącz z sokiem, bez obawy, gorzkie cyjanogeny (pestki moreli, gorzkie przyprawy) czyszczą ogniska zapalne.
    Tylko to musi być polskie siemię oleiste.
    Tu lekarz ma rację.
    Dostarczaj systematycznie jodu i selenu (żółtka jaj wioskowych surowe, orzechy brazylijskie i inne).

  128. Norberto 22 maja 2016 o 10:04

    A goitrogeny ….. one przechwytują jod …… i wiążą na stałe …. warto o tym wspomnieć …. Ja robię w ten sposób, że np. brokuły, kalafior, kapustę – paruję … i jednocześnie w tym czasie zwiększam dawki kelpu ….. Wilk syty i owca cała ……

  129. magda2424890 27 maja 2016 o 03:28

    Właśnie skończyłam czytać Wasze wpisy. Ja oprócz niedoczynności Hashimoto mam problem z zawyżonym poziomem hormonów sterydowych w organizmie a tego nie mam szansy leczyć bo w Polsce zawsze nadmiar sterydów leczyło się ketokonazolem 200 a ketokonazol został w 2013 r. wycofany i nie jest już w ogóle dostępny 🙁 Wiecie może coś na ten temat? Może jest tu ktoś kto ma podobny problem?

  130. magda2424890 27 maja 2016 o 03:30

    P.S. oprócz podwyższonego poziomu sterydów mam reszte symptomów zespołu Cushinga ;(

  131. grzegorzadam 27 maja 2016 o 10:13

    Niekorzystne skutki uboczne sterydów są nieporównywalnie większe od ”korzyści” zdrowotnych wywołanych zazywaniem tychże.

    Proponuję metody naturalne, przede wszystkim testy domowe najpierw, na zdiagnozowanie orientacyjne podstawowych braków
    organizmu, co ma zwiazek z hashi również.

  132. magda2424890 27 maja 2016 o 14:27

    Ja nigdy nie zażywałam sterydów, poprostu nadnercza produkują mi za dużo sterydów i stąd ten zespół Cushinga.
    Z tą chorobą nie da się wręcz żyć a zbawienny lek który zawsze leczył zesp.Cushinga jest dostępny legalnie tylko we Francji ;( polscy lekarze nie mogą go przepisać bo musiałaby być zgoda ministra zdrowia na jedną głupią receptę dla mnie (tak samo dla innych osób cierpiących na zespół Cushinga) Straszne to, aż żyć sie odechciewa

  133. grzegorzadam 28 maja 2016 o 10:11

    Magda
    Badałaś się kiedykolwiek pod kątem obciążenia pasożytami, grzybami, drożdżami, boreliozą biorezonansem?
    Nieprawidłowa praca nadnerczy może mieć i zazwyczaj ma z tym związek.
    Dodatkowo APW, testy domowe, będziesz miała wstępny obraz.
    Trzeba znaleźć przyczynę.

    1. magda2424890 28 maja 2016 o 18:21

      Niestety nie badałam się nigdy pod kątem obciążenia pasożytami,drożdżami biorezonansem. Czy do badania biorezonansem wymagane jest skierowanie czy mogę zrobić je bez niego? Co do boreliozy w 2013 r. miałam podejrzenie boreliozy po usunięciu kleszcza -rumień koloru ciemnofioletowo-czerwonego stąd to podejrzenie boreliozy, zażywałam wtedy na to antybiotyki.

      A czym jest to APW i testy domowe (czyli obserwacja organizmu odnośnie pasożytów?)

  134. grzegorzadam 29 maja 2016 o 11:07

    ==Co do boreliozy w 2013 r. miałam podejrzenie boreliozy po usunięciu kleszcza -rumień koloru ciemnofioletowo-czerwonego stąd to podejrzenie boreliozy, zażywałam wtedy na to antybiotyki. ==

    No to jesteś blisko!… Masz b. prawdopodobnie diagnozę swoich kłopotów.
    Antybiotyki nie sa w stanie wyleczyć boreliozy!
    Przeczytaj prosze uważnie ten temat:
    http://www.pepsieliot.com/borelioza-czyli-naturalne-metody-jej-leczenia-na-filipinach/

    APW:
    W jaki sposób Analiza Pierwiastkowa Włosa może być pomocnym narzędziem we właściwej diagnozie i walce z alergią?
    https://youtu.be/3xHqffooo5w

    Testy domowe + kalibracja i hydratacja:
    http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

  135. Nel 30 maja 2016 o 19:30

    grzegorzadam, tylko ja się pytałam o suplement litu w kontekście leczenia depresji, a nie hashimoto.
    Kilka razy wpisywałeś na tym blogu informację Lit – ukrywana prawda o depresji i milionach ludzkich tragedii

    Napisałeś w tym wątku osobie chorej na hashimoto:
    @Joanna
    Poczytaj o suplemencie Orotan Litu (lithium orotate). Sa ciekawe opinie, stany depresyjne i podobne..

    Dlatego spytałam się, czy osoba chora na depresję i jednocześnie mająca niedoczynność tarczycy/hashimoto może zażywać lit?
    Jeżeli lit sam w sobie podwyższa tsh (nie wiem co robi z ft4 i ft3 – podejrzewam, że może obniżać poziomy tych hormonów), to jak wtedy kontrolować tarczycę i sprawdzać efektywność leczenia np.dietą, suplementami, lekami itd.
    Chyba że 1mg orotanu litu nie blokuje tarczycy, natomiast 250mg węglanu litu już tak, z tym że 1 mg to dawka profilaktyczna.

    1. pepsieliot 30 maja 2016 o 20:27

      Lit jest oficjalnie stosowany od dawna przez medycynę alopatyczną przy zespole maniakalno -depresyjnym.

    2. grzegorzadam 30 maja 2016 o 21:58

      Niedoczynność leczymy jodem.

      Na depresję lit, niacyna i magnez może mieć pozytywny wpływ.

      Lekarz litu nie przepisze na pewno, podaj jakiś odnośnik do blokowania tarczycy przez lit.

      1. pepsieliot 31 maja 2016 o 09:47

        Grzegorzu, lekarze przepisują lit na depresję dwubiegunową, znam pacjentów

  136. grzegorzadam 31 maja 2016 o 09:52

    Wiem, ale @Nel ma problem z podwyższaniem TSH…
    Last poleca na dwubiegunówke zdiagnozować candidę i pyrolurię..

  137. Ania 31 maja 2016 o 12:30

    Dzięki za artykuł.
    Choruję na niedoczynność-bez zmian autoimmunologicznych. Znam protokół autoimmunologiczny. Czy uważasz, że AIP jest wskazany/niezbędny (właściwe podkreślić) do leczenie niedoczynności? Lub dieta paleo? Nie jem mięsa od wielu lat i zaczynam je wprowadzać dowiadując się o niezbędnym białku odzwierzęcym. Nie jest to łatwe-ale idzie. Nie znalazłam u Ciebie takich informacji więc chcę dopytać o Twoje zdanie na ten temat. W parze idzie też pytanie o zboża-i ich wykluczenie (glutenu nie jem i tu mam jasność). Wszędzie są zalecenia cod Hashimoto-a do samej niedoczynności nie bardzo-stąd ucieszyłam się na Twój tekst. Z góry dziękuję za odpowiedź

    1. pepsieliot 31 maja 2016 o 20:51

      o diecie przy niedoczynności/hashimoto jet świetny artykuł po prawej strony bloga u góry, tylko trzeba być VIPkiem

  138. Agnieszka 2 czerwca 2016 o 10:30

    Witam, jestem po usunieciu lewego plata tarczycy z powodu guza ktory sie niestety nie rozpusci samodzielnie. W 2011 r.miala operacji po operacji. Mam niedoczynnosc tarczycy, nie mam Hasimoto, ft 3 i ft4 sa w normie.Od kilku miesiecy biore jod, wit d3, zynk, selen, nie mam insulioopornosci, cukrzycy. Moim problemem jest nadwaga, przy wzroscie 164 cm waze 83 kg. Odrzywiam sie zdrowo na sniadanie platki owsiane z orzechami, jablkim czasami z bananem do tego zurawina, obiad miesko z zalata czasami spagetii ktiore robie samodzielnie. Dwa razy w tyg biegam. Ale moja waga stoi w miejscu, nie mam pojecia dlaczego. We wrzesniu 2014 r rzucilam palenie od tego czasu przytylam ok 20 kg. Nie mam juz sily na to wszystko, nie mam pojecia co mam robic.

    1. grzegorzadam 2 czerwca 2016 o 23:53

      Zaopatrz się w podręcznik dr Lasta o nadwadze.
      Bardzo ciekawe wnioski i porady.

  139. AniaKowalska 2 czerwca 2016 o 15:35

    Stałam się i przeczytałam. Nie znajduję wciąż tam odpowiedzi. O który dokładnie chodzi? Jak jeść przy Hashimoto wiem o pomysłach bo mąż eksperymentuje. Mnie interesuje do jakiego stopnia jest to ważne dla niedoczynności bez autiagresji?

    1. pepsieliot 2 czerwca 2016 o 23:14

      zwykła niedoczynność – leczenie naturalne, dieta napędzająca metabolizm, selen, jod, cynk, witamina C, Bcompleks i E, D3+K2, Omega 3

  140. Agnieszka 3 czerwca 2016 o 11:14

    Dziekuje za info. Mam jeszcze pytania. Chodzi o ten jak wyleczyc sie z nadwagi? Jak rozumiec diete napedzajaca metabolizm.Powinnam spozywac wiecej bialka? Troche sie boje spozywac wit c bo mam po niej wiekszy apetyt.

    1. pepsieliot 3 czerwca 2016 o 16:49

      Agnieszko rzuć gałką na mój program jem i chudnę. Może to Ci troszkę rozjaśni.

  141. Agnieszka 3 czerwca 2016 o 11:20

    Jeszcze jedna sprawa, biore euthyrox 113. Po zwiekszeniu dawki ze 100 na 113 moje tsh podskoczylo z 1,93 do 3,6, przy czym ft3 ift4 byly w normie, nie dotykaly nawet gornej granicy. Zaden z moznych uczonych nie potrafi odpowiedziec mi na pytanie dlaczego tak sie dzieje.

  142. Ania 3 czerwca 2016 o 11:24

    Primo-doceniam Twoją uważność i rzetelność w prowadzeniu tych komentarzy-to, że tak szybko odpisujesz na wiadomości! Naprawdę 🙂
    Secudno-czy po dwóch komentarzach wypada dodać kolejny? Dzięki za informację! Dziś oddałam krew na honorowe leczenie mej tarczycy by oznaczyć kolejne: selen, D3 i DHEA. Niestety nie oznaczają jodu tam i wiem, że nie zawsze naturopaci zlecają oznaczenie poziomu jodu-dlaczego?-a rozważałam suplementację właśnie jodem (np. kelp czy płyn lugola)Potrzebuję jeszcze wyjaśnienia-jak piszesz „dieta napędzająca metabolizm-to masz na myśli odzwierzęce białko (jak głosi trend obecny) oraz „leczenie naturalne” : natrualne tablety a nie syntetyczne czy raczej zioła ojca Klimuszko-czy coś innego?
    z ufnością że znów otrzymam odpowiedź ze wskazówkami- pozdrawiam 🙂

    1. pepsieliot 3 czerwca 2016 o 16:48

      Różnie, odzwierzęce białko, zalecam serwatkę CFM, jednak nie wolno przestać jeść węglowodanów, bo organizm wtedy będzie chciał spowolnić. To jest taki trochę paradoks, czyli moim zdaniem nie powinno się przechodzić na Paleo. Wszystko wytłumaczę w oddzielnym wpisie. Szukam najlepszych opracowań, i konfrontuję je z historiami przypadków.

  143. Anka 4 czerwca 2016 o 21:40

    Witam;)
    U mnie około pół roku temu TSH wynosiło 2,9, Ft3 3,16 9 (norma 2-4,4) i ft4 1,3 (norma 0,93-1,7) , anty TPO i anty TG były ponad normę. Na tej podstawie ginekolog stwierdził że mam niedoczynność. Ja jednak się tym nie przejęłam, bo ogólnie czuję się dobrze. Miesiąc temu przeszłam na dietę, i po miesiącu diety zrobiłam znów badania- co ciekawe przeciwciała nagle wróciły do normy, Ft3 2,74 (norma 2-4,4)i Ft4 1,15(norma 0,93-1,7) , za to TSH wzrosło do 4,9:(
    Ginekolog- jako że planuje ciążę- od razu przepisał euthyrox. Ale nie chcę go brac;/ Doczytałam, że przy niedoczynności nie powinno się przesadzać z kaszą jaglaną, a ja na wspomnianej diecie jadłam ją praktycznie 3 razy dziennie- czy to mogło spowodować wzrost TSH? Ale dlaczego w takim razie przeciwciała spadły? Odstawiłam teraz kaszę jaglaną, i planuję zacząć suplementację. Mam też pytanie czy wodny roztwór jodu z apteki o składzie: „1 g płynu zawiera: substancje czynne: jod 10 mg, jodek potasu 20 mg”, będzie odpowiedni? Ginekolog zapisał mi tez mamadha, który tez zawiera jod- czy ten suplement będzie lepszy niż płyn lugola?
    Dziękuję za wszystkie artykuły, ale też za dyskusje które tu się toczą- super sprawa:)

    1. grzegorzadam 5 czerwca 2016 o 08:14

      ==Ja jednak się tym nie przejęłam, bo ogólnie czuję się dobrze.==

      Bardzo rozsądnie.
      Kto ustala ”normy”? I dlaczego? ……… Pytanie retoryczne.

      Zaraz noworodkom będą ”przepisywać” hormony, szaleńcy.
      Co niektórzy juz usuwają ”profilaktycznie tarczycę (Bydgoszcz) !!

      W czym miałaby szkodzić kasza jaglana?

      Może być taki 1% płyn, ale lepiej zrobić sobie w domu, wymieszać 2 składniki z wodą.

      mama-dha, kiepski skład, absurdalna cena.

    2. grzegorzadam 5 czerwca 2016 o 08:18

      ==A nawet jeśli, to podobno ta rtęć długo się utrzymuje w organizmie. Czy można coś na to poradzić?==

      Nie utrzymuje się długo, jest cały czas, to powinno byc zabronione, to bomba z opóźnionym zapłonem.
      Spróbuj sie tego w miare możliwości sukcesywnie pozbywać.

  144. Karolina 5 czerwca 2016 o 11:46

    A ja chciałam zapytać kim jest ten Pan Jerzy Zięba, którego wiedzą tak się tutaj wszyscy posiłkują ?? Lekarz? Znachor? Skąd wiadomo, że bajek nie opowiada? Sama mam Hashi i blog jest cennym źródłem info dla mnie, ale wszystko psuje ten Pan Zięba, który jest wątpliwym jak dla mnie autorytetem skoro twierdzi, że hipnozą jest wstanie powiększyć biust, a pestkami moreli uleczyć z raka :/ Skąd to zaufanie do tego człowieka??

    1. pepsieliot 5 czerwca 2016 o 16:05

      amigdalina, czyli B17, czyli letril niejednemu pomogły, a Jerzy Zięba jest bliżej choroby ode mnie, ja jestem bliżej zdrowia 🙂 więc w wielu przypadkach on może się wykazać

  145. Agnieszka 5 czerwca 2016 o 14:41

    Probowalam przyjmowac lyzke oleju kokosowego na czczo, ale po nim mnie mdli i zrezygnowalam.

  146. grzegorzadam 5 czerwca 2016 o 20:40

    Jeżeli ufasz lekarzom to co tu robisz?
    Czytałaś lub oglądałaś jakieś materiały z Ziębą?
    Czy bazujesz na ”wiedzy” z wiki-pedii, onetu i tvn-u?

  147. Agnieszka 6 czerwca 2016 o 10:34

    Tzn?

  148. Anna 25 czerwca 2016 o 09:25

    Witam. Poprosiłabym o pomoc, ponieważ z moją tarczycą dzieją się dziwne rzeczy. Nie mogę zajść w ciążę, ale czy to wina tarczycy to nie wiem. Brałam kelp co później okazało się nie do końca dobre i tsh z 2,17 skoczyla mi na 2,55. Wtedy rowniez wykonalam inne badania: FT3 5,39 (3,1-6,8), FT4 18,87 (12-22), ATG 31 (0-115), ATPO 26 (0-34). Chciałam obniżyć tsh w celu zajscia w ciaze. Zaczęłam stosować maca do picia i jod na skórę wraz z braniem selenu. Miesiąc temu sprawdziłam tsh i się ucieszyłam, bo wyszło 1,97. Po miesiącu znowu sprawdziłam i wyszło 3,1. Nie wiem teraz co dalej, czy stosowac ten jod na skórę czy lepiej nie? Pozostałych parametrów jeszcze nie sprawdzałam. Dodam, że teraz robiłam badanie przed okresem. Nie wiem czy dzien cyklu ma znaczenie i czy np. zachodzę w ciaze, tsh mi wzrasta i mam poronienie czyli okres. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

    1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 11:14

      Pewien ginekolog, ponieważ nas ceni (a do tego ma do nas blisko 🙂 wysyła do naszego stacjonarnego sklepu (internetowy to http://www.thisisbio.pl) kobiety/pary, które nie mogą zajść w ciążę z następującą listą suplementów:ALA, kwas foliowy, Selen, Co-Q10, Omega 3, kwas L-askorbinowy, Witamina E, cynk, L-karnityna, Arginina i D3+K2. Z bardzo dobrym skutkiem. Jeśli jesteś zainteresowana zakupem w naszym sklepie napisz do mnie, podam Ci dokładnie co zakupić, a następnie jak i ile brać.

  149. Anna 25 czerwca 2016 o 18:50

    Ok, dziękuję za odpowiedź. Suplementów biorę już bardzo dużo, nawet nie wiem czy nie za bardzo. Wszystko co napisałaś biorę oprócz ALA, Co-Q10, cynku (obecnie nie brałam jakiś czas ponieważ piłam pokrzywę w ramach uzupełniania żelaza), L-karnityny i argininy. D3+K2 zakupiłam u Was jakieś 3 miesiące temu, ale teraz wygrzewam się już na słońcu. W tym wpisie widziałam że jest mowa w przypadku tarczycy o L-karnitynie i argininie i o tym myślę, ale co może być z tą moją tarczycą? Czemu było polepszenie a teraz gorzej? Myślę żeby za 2 tyg powtórzyć i zrobić też FT4. Pozdrawiam

  150. Ania 27 czerwca 2016 o 11:32

    A mam pytanie. Mam niedoczynność. Jestem szczupła, jednak od zawsze mam sadełko-zwłaszcza w dole brzucha-mimo robionych brzuszków nic się nie zmienia. Brak glutenu w jedzeniu też nic nie zmienia. Od lat jem niewiele cukru i w ogóle dobrze się żywię. Zawsze myślałam, że to kwestia budowy i nie jakoś mega wysportowanej sylwetki. A teraz zastanawiam się czy tu przyczyną może być jakiś składnik żywienia?
    Po drugie mam pytanie o DHEA – oceniłam to u siebie w kwestii, co powoduje u mnie niedoczynność- wyszło mi 16 – a granica do 9. Czy to poważna sprawa?
    I ostatnia kwestia-czy poziom TSH 0,35 to dobry poziom do zachodzenia w ciążę. Wiem o poziome 1-2 ale endokrynolog powiedział ostatnio, że ok-ale przez to mam wątpliwości…
    Dziękuję za odpowiedź z góry

  151. grzegorzadam 27 czerwca 2016 o 12:46

    ==Czy nadmiar jodu może zaszkodzić?

    Naturalny jod jest niezbędny do życia. Reakcje alergiczne na jod pojawiają się niezwykle rzadko, niemniej jednak mogą wystąpić, a nawet zagrozić życiu, poprzez nadmierną stymulację przeciwciał IgE, co może skutkować pojawieniem się pokrzywki i szoku anafilaktycznego. Nadmierne dawki jodu zwykle prowadzą do wydzielenia się przeciwciał IgD wraz z szeregiem symptomów im towarzyszących, w tym: trądziku, wysypki, biegunki, gorączki, bólów głowy, wzmożonego ślinotoku, metalicznego smaku w ustach, mdłości oraz kichania. Przy czym niektóre reakcje na wysokie dawki jodu mogą być wywołane wzmożonym wydalaniem z organizmu toksycznych halogenków: bromku, fluorku i nadchlorku [oraz metali ciężkich: rtęci, ołowiu i aluminium]. Wysokie dawki jodu mogą podwyższyć poziom hormonu TSH oraz cholesterolu, a obniżyć poziom hormonów T3 i T4. Jednak gdy dawka jodu zostaje obniżona, wskaźniki T3 i T4 wracają do normy, cholesterol się obniża, jedynie wskaźnik TSH może być nadal lekko podwyższony [chyba że obecnie obowiązujący amerykański zakres prawidłowego stężenia TSH (0,5-4,5 mU/l) jest niewłaściwy (zaniżony), gdyż odzwierciedla stan osób z niedoborami jodu]. A zatem, jak widać, wskutek przyjęcia nadmiernej dawki jodu mogą pojawić się objawy przedawkowania [lub oczyszczania z toksyn], więc nie przekraczajcie na własną rękę zalecanych dawek terapeutycznych lub podtrzymujących.

    Komentarz SOTT: Według dra D. Brownsteina podwyższone stężenie TSH (5-30mU/l) powraca do normalnego poziomu po 6 miesiącach terapii jodem. Hormon TSG reguluje pracę symportera sodowo-jodowego, który pośredniczy w wychwycie jodu przez gruczoł tarczycowy. U niektórych osób z niedoborem jodu stężenie TSH zwiększa się właśnie po to, by pobudzić aktywność wspomnianego symportera.==

    Wyniki TSH maja wymiar orientacyjny wg Iodine-Project. …

  152. grzegorzadam 27 czerwca 2016 o 12:57

    ==Płodność

    Światowa Organizacja Zdrowia niedobory jodu łączy też z występowaniem bezpłodności. Spożywanie jodu jest szczególnie ważne w przypadku kobiet, gdyż stężenie tego pierwiastka jest największe w tarczycy, piersiach i jajnikach. Niedobory jodu u kobiet mogą prowadzić do nieregularnego miesiączkowania, bezpłodności, przedwczesnej menopauzy oraz chorób jajników. Rzecz jasna jest on niezbędny także dla mężczyzn, zwłaszcza po to, by chronić prostatę.

    Funkcja wzmacniania odporności

    Jod jest znany z tego, że odgrywa zasadniczą rolę w funkcjonowaniu układu immunologicznego. Posiada silne właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne przeciwpasożytnicze oraz przeciwnowotworowe. Przez wieki stosowano go miejscowo, w celu unieszkodliwienia bakterii [w przeszłości jod był panaceum właściwie na wszystkie bolączki]. Do niedawna był wiodącą substancją przeciwpasożytniczą (preparaty: Yodoxin lub Iododoxin). Jak wykazano, wysokie dawki jodu zabijają komórki nowotworowe piersi i tarczycy – indukują selektywną apostozę [śmierć chorych komórek w postaci genetycznie zaprogramowanego samobójstwa]. Na dodatek jod jest potężnym antyoksydantem. Jeszcze jakiś czas temu niedobory jodu obwiniano za pojawianie się włókniaków piersi oraz nowotworów: piersi, tarczycy, jajników, błony śluzowej macicy oraz prostaty. W latach 60., kiedy spożycie jodu było większe niż obecnie (a ilość toksycznych halogenków mniejsza), ryzyko zachorowania na raka piersi było na poziomie 1 do 20; dziś jest na poziomie 1 do 8 i każdego roku wzrasta o 1%! Niedobory jodu kojarzono także z występowaniem kamicy ślinianek podżuchwowych i usznych, torbieli łojowych (kaszaków) oraz infekcji dróg rodnych. ==

    Mamy do czynienia z epidemią niedoboru jodu – są nią dotknięci mężczyźni, kobiety i dzieci, a zwłaszcza wegetarianie. W ciągu ostatnich 30 lat spożycie jodu spadło o 50% (wskutek usunięcia go z produktów spożywczych!). W tym samym czasie w jedzeniu, wodzie, lekach i wielu otaczających nas przedmiotach codziennego użytku wzrosła dramatycznie ilość konkurujących z jodem toksycznych halogenków (halidków), tj. bromków, fluorków, chlorków oraz nadchlorków. Jednocześnie zaczęto odnotowywać zwiększoną zapadalność na choroby tarczycy, torbiele i nowotwory piersi [w organizmach kobiet cierpiących na raka piersi odnotowano podwyższone stężenie bromu i fluoru], raka prostaty oraz otyłość, a dodatkowo więcej przypadków opóźnień w fizycznym i umysłowym rozwoju dzieci! W Japonii, gdzie dawka spożywanego jodu jest 100 razy większa niż na Zachodzie, wskaźniki występowania tych schorzeń są znacznie niższe!

    Symptomy niedoboru jodu i jednocześnie niedoczynności tarczycy (łac. hypothyreosis)
    Jeśli dostrzegasz u siebie poniższe symptomy, to ich przyczyną może być niedobór jodu lub powiązana z tym niedoczynność tarczycy. Należą do nich: łamliwe paznokcie, zimne dłonie i stopy, obniżona tolerancja zimna, stany depresyjne, trudności w połykaniu, sucha skóra, przesuszone, wypadające włosy, zmęczenie, wysoki poziom cholesterolu, chrypa, bóle gardła, bezpłodność, ospałość, nieregularne miesiączki, przedwczesna menopauza, słaba pamięć i koncentracja, niskie tętno, tycie, zmniejszone wydzielanie potu – nawet po intensywnym wysiłku fizycznym. Z powodu niedoboru jodu możesz cierpieć również na dysfunkcje w pracy tarczycy, torbiele piersi, a nawet nowotwory – zwłaszcza piersi, jajników, błony śluzowej macicy lub prostaty. Z powodu niedoboru jodu twoje dziecko może być opóźnione w rozwoju (mieć zespół nadpobudliwości ruchowej – ADD, całościowe zaburzenie rozwojowe – PDD [autyzm dziecięcy, zespół Aspergera, zespół Hellera, zespół Retta] lub zespół Downa. Prawidłowy poziom hormonów tarczycy, do którego produkcji niezbędny jest jod, jest warunkiem niezaburzonego wzrostu i rozwoju dzieci.

    Symptomy nadczynności tarczycy (łac. hyperthyreosis)
    Do najważniejszych symptomów nadczynnej tarczycy zalicza się zbyt wysokie tętno, palpitacje serca oraz objawy charakterystyczne dla choroby Gravesa-Basedowa [wole, wytrzeszcz oczu, obrzęki]. Schorzenie Gravesa-Basedowa ma podłoże autoimmunologiczne [podobnie jak choroba Hashimoto, czyli przewlekłe zapalenie tarczycy] spowodowane toksemią, czyli przeciążeniem organizmu toksynami różnego pochodzenia, które przyczepiają się do receptorów TSH (hormonu tyreotropowego, tyreotropiny), co sprawia, że organizm zaczyna produkować autoprzeciwciała skierowane przeciwko receptorom TSH (anty-TSHR). To z kolei powoduje wzmożone wydzielanie hormonów tarczycy (FT3 i FT4) przy niskim stężeniu TSH, a w efekcie objawy jej nadczynności, nadmiernego rozrostu i unaczynienia. Taka sytuacja może zagrażać życiu. Badania wykazały, że pacjenci z niedoborami jodu mają podwyższony poziom autoprzeciwciał skierowanych przeciwko receptorom tarczycowym.

    [Do pojawienia się choroby Gravesa-Basedowa i Hashimoto dodatkowo może przyczynić się spożywanie glutenu, którego jedno z białek (gliadyna) oraz tkanka tarczycy mają podobną budowę molekularną, co oznacza, że kiedy gliadyna dostaje się do krwioobiegu i zostaje rozpoznana przez układ odpornościowy jako obce białko, organizm zaczyna ją atakować, a przy okazji komórki tarczycy.

    Ogólnie ujmując, każda choroba autoimmunologiczna świadczy o toczącym się przewlekłym stanie zapalnym w organizmie o różnej etiologii: toksyny, patogeny, zła dieta, pole elektromagnetyczne, stres, wady genetyczne, co prowadzi do nadmiernego stresu oksydacyjnego, czyli pojawienia się patologicznych ilości wodnych rodników (niesparowanych atomów), które sukcesywnie zaczynają niszczyć wszystkie komórki ciała. Stres oksydacyjny sprawia, że komórki nie mają wystarczającej ilości energii do samoczynnej regeneracji].

    Cztery funkcje jodu
    Tarczyca, metabolizm i powiązane z nim utrzymanie prawidłowej wagi

    Jod to klucz do zdrowej tarczycy i prawidłowego metabolizmu. Jod jest najbardziej znany z tego, że wchodzi w skład hormonów, wykorzystywanych przez każdą komórkę ciała [receptory jodu znajdują się w każdej komórce organizmu, a nie jak sądzono kiedyś – wyłącznie w tarczycy], dzięki czemu uczestniczy w regulowaniu metabolizmu i utrzymywaniu prawidłowej wagi ciała, poprzez kontrolowanie procesu spalania tłuszczu, przetwarzanego w energię i ciepło. Ponad 100 lat temu podawanie jodu nie tylko zapobiegało pojawianiu się wola [rozrostowi tarczycy], z powodzeniem leczono też jej nadczynność – narosłe wole po podaniu naturalnego jodu po prostu znikało.

    Jod obecny w procesie regulowania metabolizmu pomaga również we właściwym funkcjonowaniu pozostałych gruczołów dokrewnych (hormonalnych), tj. nadnerczy, przysadki mózgowej, gruczołów narządów płciowych, trzustki, szyszynki i grasicy. Bierze też udział w trawieniu – jest obecny w gruczołach ślinowych (śliniankach) oraz w błonie śluzowej żołądka. Jego niedobory prowadzą do nadmiernej produkcji śluzu, zmęczenia, hemoroidów, bólów głowy, w tym migrenowych, oraz nadmiernego rozrostu tkanki włóknistej (bliznowców).

    Borykamy się z epidemią otyłości i nadwagi. I nic w tym dziwnego, skoro jod jest niezbędnym pierwiastkiem w procesie metabolizmu i utraty wagi. Jod magazynuje się w komórkach tłuszczowych, tak jak toksyczne halogenki, które z kolei blokują spalanie tłuszczu, a w konsekwencji utratę wagi. Za umiarkowaną nadwagę długo obwiniano niedoczynną tarczycę. Ale jak się okazało, chodzi nie tylko o niedobory jodu, lecz także o jednoczesne przeciążenie toksycznymi halogenkami – takie osoby mogą zrzucić tylko niewielkie nadmiary, w pewnym momencie ich waga przestaje spadać. Szacuje się, że 50-60% populacji cierpi na otyłość. W większości przypadków najlepszą terapią okazałaby się krótkotrwała terapia wysokimi dawkami jodu – 12,5 miligrama (mg), NIE mikrograma (mcg), dziennie w połączeniu z dzienną dawką 1000 mg aminokwasu L-Tyrozyny [prekursora wielu hormonów, w tym tarczycowych, którego niedobór prowadzi do niedoczynności tarczycy i depresji], a także z wizytami w saunie – suchej lub na podczerwień – by pozbyć się pozostałych halogenków, z ograniczeniem kalorii o 25% [a najlepiej zmianą diety na niskowęglowodanową, bezcukrową i bezglutenową, za to bogatą w tłuszcze zwierzęce] oraz z konsekwentną aktywnością fizyczną.

    Prawidłowy a zaburzony rozwój umysłowy

    Według Światowej Organizacji Zdrowia niedobory jodu prowadzą do opóźnienia umysłowego, kretynizmu, zwiększonej śmiertelności wśród noworodków i dzieci, niepłodności oraz socjoekonomicznego upadku – a w ostatnich latach wiąże się je również z różnego rodzaju zaburzeniami w rozwoju u dzieci (ADD, PDD i LD – trudności w uczeniu się). Jod i hormony tarczycowe pobudzają rozwój mózgu i nerwów. A zatem jest on ważny dla kształtowania się inteligencji i pamięci. W testach na inteligencję różnica w wynikach uczestników z deficytem jodu oraz uczestników z jego prawidłowym poziomem wynosiła 13,5 punktu. Jod jest skoncentrowany nie tylko w mózgu, ale również w płynie mózgowo-rdzeniowym, w oku oraz w części mózgu zwanej istotą czarną śródmózgowia (substantia nigra), której uszkodzenie uznaje się za podstawowy czynnik w pojawieniu się choroby Parkinsona. Wysokie stężenie jodu znajduje się w mleku matki, co pomaga w prawidłowym rozwoju mózgu i systemu nerwowego niemowlęcia. Niektórzy biologowie ewolucjoniści są zdania, że jod i spożywanie owoców morza odegrało istotną rolę w rozwoju ludzkiego mózgu i generalnie w ewolucji człowieka.

    Przyczyny niedoboru jodu
    Dlaczego poziom jodu jest tak niski?

    Dane z badania zdrowia w ramach projektu NHANES (National Health and Nutrition Examination Survey) pokazują, że w Stanach Zjednoczonych poziom spożycia jodu w ciągu ostatnich 30 lat spadł w przybliżeniu o 50%. Dlaczego? Istnieje wiele powodów. Według Światowej Organizacji Zdrowia około 1/3 światowej populacji żyje w obszarach narażonych na deficyt jodu w otoczeniu; problem ten dotyczy 129 krajów [Liczba ta prawdopodobnie jest niedoszacowana. Inne źródła mówią o deficycie jodu u ponad 70% populacji]. Dzieje się tak, gdyż największe stężenie jodu występuje w wodzie morskiej oraz na wybrzeżach, natomiast na większości obszarów wewnątrzlądowych jodu brakuje. Do innych przyczyn zalicza się: dietę ubogą w ryby, owoce morza i wodorosty, dietę wegańską i wegetariańską, małą ilość jodu w soli spożywczej, kiepskie techniki rolno-hodowlane, unikanie soli w związku z nieuzasadnioną obawą przed zbyt wysokim ciśnieniem krwi, spożywanie toksycznych halogenków oraz wykorzystywanie w medycynie radioaktywnej (organicznej) formy jodu [która konkuruje z nieradioaktywną, nieorganiczną, czyli naturalną jej postacią]. Na dodatek, zaprzestano dodawania jodu do wielu środków spożywczych, które kiedyś wzbogacano tym pierwiastkiem. Na przykład w latach 60.-80. jod był stałym składnikiem ciasta, z którego produkowano pieczywo, lecz później zamiast jodu zaczęto dodawać do niego związki bromu, czyli toksyczny halogenek.

    Stało się tak za sprawą tzw. „efektu Wolffa-Chaikoffa”, który okazał się katastrofą dla jodu. Eksperyment tych dwóch rzekomych naukowców sprawił, iż zaczęto bać się jodu na tyle skutecznie, że w Stanach Zjednoczonych zaprzestano dodawania go do środków spożywczych na ponad 30 lat! Na spostrzeżenia z tych badań powoływało się wielu, ale tylko nieliczni robili to z należytym ich zrozumieniem. Interpretowano je w opaczny sposób, utrzymując, że zbyt duże dawki naturalnego, nieorganicznego jodu blokują wytwarzanie hormonów tarczycy, co prowadzi do jej niedoczynności oraz jednocześnie do powstania wola. Problem w tym, że szczurom w eksperymencie najpierw podano jod naturalny, którym wysyciła się ich tarczyca, a następnie dożylnie jod radioaktywny, który ze zrozumiałych względów nie mógł zostać wychwycony przez tarczycę, nasyconą już jodem naturalnym [Potem okazało się, że szczurom użytym w tym eksperymencie nie tylko nie oznaczono poziomu hormonów tarczycy, ale także nie zaobserwowano u nich ani objawów jej niedoczynności, ani wola. W latach 70. obalono „efekt Wolffa-Chaikoffa” i udowodniono, że podawanie jodu naturalnego nie tylko reguluje pracę tarczycy, ale prowadzi również do wyleczenie jej nadczynności].

    Nowe testy do oznaczania poziomu jodu

    Amerykańskie laboratoria Doctors Data oferują dwa nowe testy pozwalające na oznaczenie poziomu jodu i jodku potasu. Pierwszy z nich to test obciążenia jodem, badający stężenie jodu w moczu po spożyciu określonej dawki. Pokazuje, ile jodu po upływie doby pozostało w organizmie, a ile zostało wydalone. U ludzi zdrowych tylko 10% jodu pozostaje, a 90% jest wydalane. W chwili obecnej przeciętny Amerykanin zatrzymuje 56% jodu w organizmie, a wydala tylko 44% – co wskazuje na poważne niedobory tego pierwiastka. Drugi test obciążenia jodem bada nie tylko ilość jodu w moczu, ale również fluoru i bromu.

    Terapie jodem
    Ile jodu potrzebujemy?

    Wole zaczęto leczyć jodem już na początku XIX wieku, we Francji. Istnieją dwie postaci jodu: czysty jod w formie pierwiastkowej, niezwiązanej, oraz w postaci jodku potasu – KI (ok. 74-76% jodu w jodku potasu). Na przykład sól jodowana zawiera jod w postaci jodku potasu. Organizm potrzebuje obydwu – np. tarczyca głównie jodku potasu, a tkanka piersi jodu pierwiastkowego. Doktor Lugol stworzył roztwór wodny składający się z 5% jodu i 10% jodku potasu. Dzienna zalecana dawka profilaktyczna 5-procentowego płynu Lugola to tylko dwie krople, co odpowiada 12,5 miligramom (mg) jodu. Kiedyś był on powszechnie dostępny w aptekach. Leczono nim nie tylko wole, ale też infekcje o różnej etiologii i wiele innych dolegliwości.

    Najwięcej jodu od tysięcy lat jedzą Japończycy, z racji obecności w ich diecie wodorostów i owoców morza. Jod czerpią też z jajek, bo wzbogacają nim paszę dla kur. Przeciętna dawka jodu spożywana przez Japończyka to 13,8 mg, czyli około 100 razy więcej niż dzienna dawka zalecana przez Amerykanów. Japonia cieszy się zaskakująco niskimi wskaźnikami zapadalności na nowotwory piersi, jajników, błony śluzowej macicy, prostaty oraz włókniaków piersi. Nie borykają się z problemem otyłości na masową skalę, a dodatkowo mogą pochwalić się wybitnymi osiągnięciami akademickimi [jod nazywany jest pierwiastkiem mądrości].

    W Stanach Zjednoczonych od początku XIX do połowy XX wieku spożywano znacznie więcej jodu niż obecnie, zwłaszcza na wybrzeżu. Według Narodowego Instytutu Zdrowia przeciętna dawka jodu przyjmowana latach 60. z samym tylko pieczywem wynosiła 726 mikrogramów (mcg) dziennie. A dzisiaj wynosi zero. A dawka ta nie uwzględnia przecież owoców morza.

    Obecnie dzienna zalecana dawka jodu w Stanach Zjednoczonych wynosi tylko 150 mikrogramów (0,15 mg) dla przeciętnej osoby, w okresie ciąży – 220 mcg, a w trakcie karmienia – 290 mcg. Jest to niezbędne minimum zapobiegające pojawieniu się wola, niedoczynności i skrajnego idiotyzmu, ale nie jest to dawka wystarczająca do tego, by zaspokoić potrzeby całego organizmu i zapobiec nowotworom. W artykule opublikowanym 29 czerwca 2006 roku w New England Journal of Medicine napisano, że niedobory jodu są wciąż powszechne i zalecono zwiększenie jego dziennej dawki do 300-400 mcg. To zdecydowanie za mało, ale przynajmniej jest to krok w dobrą stronę!

    A zatem, ile jodu tak naprawdę potrzebujemy? Znacznie więcej niż dzienna dawka zalecana przez Amerykanów. Czyli ile? Maksymalną dawkę łatwo policzyć, opierając się na rozległych badaniach dra Abrahama. Wykazały one, że z 50 mg jodu podanych w teście obciążenia po 24 godzinach zdrowa jednostka wydala 90% tej dawki, zachowując w organizmie 10%, czyli 5 mg. Jest to maksymalna ilość, jaką organizm może wykorzystać dziennie w celu nasycenia receptorów jodu. Jednakże z praktyki klinicznej wynika, że kiedy organizm zostanie już odpowiednio nasycony jodem, to jego dzienną dawkę można zmniejszyć do 1-3 mg. Kobiety potrzebują więcej jodu niż mężczyźni. Naukowcy z Japonii i Francji są zdania, że dzienna dawka jodu powinna kształtować się na poziomie 12,5 mg, co pokazuje, że duże dawki jodu są tolerowane.

    Żywność bogata w jod

    Najbardziej bogate w jod są wodorosty, owoce morza (krewetki, dorsz, okoń morski i łupacz) oraz sól jodowana. W Stanach Zjednoczonych i w innych krajach jod dodaje się do soli od lat 20. XX wieku, by zapobiec powstawaniu wola. Ale jak wykazały badania, wchłanianie (biodostępność) jodu z soli morskiej kształtuje się na poziomie zaledwie 10%. Spożywanie soli jodowanej może przeciwdziałać powstaniu wola, ale nie jesteśmy jej w stanie zjeść na tyle dużo, by zaspokoić wszystkie potrzeby organizmu [by przyjąć 12,5 mg jodu, musielibyśmy zjeść dziennie około 35 łyżeczek soli]. Lepszym sposobem na suplementację jodem było dodawanie jodu do pieczywa, gdyż jak wykazały badania wchłanianie jodu z chleba jest 10-krotnie większe niż z soli. Jedna kromka chleba dostarczała 150 mikrogramów (mcg) jodu, czyli odpowiednik dziennej zalecanej dawki [obecnie w chlebie zamiast jodu jest brom i oczywiście gluten, więc lepiej go unikać].

    Wydajne suplementy jodu

    Preparat Iodoral [produkowany w Stanach Zjednoczonych, niedostępny na polskim rynku, tylko w postaci zamiennika] to tabletki o wysokim stężeniu jodu – jedna zawiera 12,5 mg (5 mg jodu i 7,5 mg jodku potasu). Jest to w przybliżeniu dzienna dawka jodu, jaką przyjmują Japończycy z pożywienia. Jod można przyjmować także w postaci płynu Lugola [w Polsce dostępny jest tylko jeden roztwór wodny jodu, o niskim, bliżej nieokreślonym stężeniu]. Inne preparaty z jodem w składzie zawierają zwykle tylko 225 mikrogramów (mcg) tego pierwiastka. Dzienna dawka jodu przyjmowana z pożywieniem przez Amerykanów wynosi tylko 100-150 mcg. Początkowa dawka terapeutyczna w przypadku osób z niedoborami to 12.5 mg dziennie przez okres pierwszego miesiąca, a następnie dawka podtrzymująca w wysokości 1-3 mg na dzień.

    Czy nadmiar jodu może zaszkodzić?

    Naturalny jod jest niezbędny do życia. Reakcje alergiczne na jod pojawiają się niezwykle rzadko, niemniej jednak mogą wystąpić, a nawet zagrozić życiu, poprzez nadmierną stymulację przeciwciał IgE, co może skutkować pojawieniem się pokrzywki i szoku anafilaktycznego. Nadmierne dawki jodu zwykle prowadzą do wydzielenia się przeciwciał IgD wraz z szeregiem symptomów im towarzyszących, w tym: trądziku, wysypki, biegunki, gorączki, bólów głowy, wzmożonego ślinotoku, metalicznego smaku w ustach, mdłości oraz kichania. Przy czym niektóre reakcje na wysokie dawki jodu mogą być wywołane wzmożonym wydalaniem z organizmu toksycznych halogenków: bromku, fluorku i nadchlorku [oraz metali ciężkich: rtęci, ołowiu i aluminium]. Wysokie dawki jodu mogą podwyższyć poziom hormonu TSH oraz cholesterolu, a obniżyć poziom hormonów T3 i T4. Jednak gdy dawka jodu zostaje obniżona, wskaźniki T3 i T4 wracają do normy, cholesterol się obniża, jedynie wskaźnik TSH może być nadal lekko podwyższony [chyba że obecnie obowiązujący amerykański zakres prawidłowego stężenia TSH (0,5-4,5 mU/l) jest niewłaściwy (zaniżony), gdyż odzwierciedla stan osób z niedoborami jodu]. A zatem, jak widać, wskutek przyjęcia nadmiernej dawki jodu mogą pojawić się objawy przedawkowania [lub oczyszczania z toksyn], więc nie przekraczajcie na własną rękę zalecanych dawek terapeutycznych lub podtrzymujących.

    Komentarz SOTT: Według dra D. Brownsteina podwyższone stężenie TSH (5-30mU/l) powraca do normalnego poziomu po 6 miesiącach terapii jodem. Hormon TSG reguluje pracę symportera sodowo-jodowego, który pośredniczy w wychwycie jodu przez gruczoł tarczycowy. U niektórych osób z niedoborem jodu stężenie TSH zwiększa się właśnie po to, by pobudzić aktywność wspomnianego symportera.

    Szkodliwe źródła jodu

    Szkodliwą formą jodu jest jod organiczny, radioaktywny (radiojod), stosowany w testach medycznych oraz w praktyce „terapeutycznej”. Może być szczególnie niebezpieczny wtedy, gdy poziom jodu naturalnego (nieorganicznego) w organizmie jest zbyt niski. To właśnie radiojod wydziela się z wadliwie działających reaktorów jądrowych. Może prowadzić do raka tarczycy i innych rzadko występujących nowotworów. Organiczne, toksyczne formy jodu wchodzą także w skład niektórych leków i kontrastów radiograficznych. To właśnie tą radioaktywną formą jodu „leczy się” rzekomo tkankę tarczycy w chorobie Gravesa-Basedowa, a de facto wypala się ją.

    Toksyczne halogenki
    Halogenki to grupa związków chemicznych, w skład których wchodzą pierwiastki takie jak jod, fluor, brom i chlor. Po chemicznej „redukcji” przybierają postać toksyczną – stają się halidkami, odpowiednio: jodkiem, fluorkiem, bromkiem i chlorkiem. To właśnie te formy halogenków wykorzystuje się w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym, a także do produkcji wielu przedmiotów codziennego użytku. Podczas gdy jodek i chlorek w niewielkich ilościach wykazują korzystne właściwości, to pozostałe, czyli fluorek i bromek, są w każdej ilości toksyczne. Potrafią przyłączać się do receptorów jodu, blokując w efekcie jego działanie oraz funkcjonowanie hormonów tarczycy, a zatem prowadzą do wielu ciężkich chorób.

    Toksyczne halogenki, halidki, są bardzo powoli wydalane z organizmu, gdyż w wątrobie nie istnieje (nie rozpoznano do tej pory) odpowiednia dla nich ścieżka detoksykacyjna. Ich wydalanie da się jednak przyspieszyć poprzez zażywanie w odstępie dwóch godzin następujących substancji: roztworu nierafinowanej soli morskiej [1/4-1/2 łyżeczki rozpuszczonej w szklance ciepłej wody], co pomaga w zastąpieniu toksycznego bromku korzystnym chlorkiem, następnie po śniadaniu wysoką dawkę jodu (12,5-50mg) [wraz z 200 mg selenu, 500 mg witaminy B3 w postaci nikotynamidu oraz 100 mg witaminy B2 (ryboflawiny)], a potem 1-3 gramy witaminy C, która pomaga w detoksykacji. Wieczorem należy wziąć 300-600 mg magnezu. Pomocne są także kąpiele z dodatkiem soli Epson oraz pobyty w saunie – suchej lub na podczerwień.

    Brom i jego związki

    Pierwiastek brom to trucizna i nie powinien być spożywany przez ludzi. W postaci gazu jest stosowany do zabijania termitów! W formie bromku potasu używa się go w procesie produkcji światłoczułych emulsji fotograficznych oraz jako środek uspokajający i tłumiący napięcie seksualne wśród żołnierzy (blokuje produkcję testosteronu). Brom i jod mają podobną wielkość, w związku z czym konkurują o receptory jodu. Brom przyłącza się do transportera jodu i niszczy go. Jod, stosowany kiedyś jako dodatek do środków spożywczych, leków i innych produktów codziennego użytku, zastąpiono bromem – mimo tego, że de facto jest on pestycydem. Można go spotkać w sprayach do nosa, inhalatorach i w anestetykach, w mące, napojach energetyzujących, w ubraniach, materacach, samochodach i elektronice użytkowej. W przemyśle piekarniczym brom (jako spulchniacz) zastąpił jod, przez co codzienne spożycie tego ostatniego spadło o 726 mcg.

    Spożywanie bromu (lub wdychanie go w postaci gazu) przez osoby z niedoborami jodu będzie nasilać schorzenia tarczycy. Do symptomów zatrucia bromem należą: uczucie otępienia, apatia, stany depresyjne, poirytowanie, bóle głowy oraz niedoczynność tarczycy. Do ostrych reakcji należą: delirium (majaczenie), upośledzenie psychoruchowe, schizofrenia oraz halucynacje.

    Fluor i jego związki

    Fluor jest toksyną i może doprowadzić do śmierci. Jest dodawany do wody w Stanach Zjednoczonych od ponad 50 lat, mimo że badania przeprowadzone w Nowej Zelandii nie wykazały żadnej różnicy w ubytkach zębowych na obszarach objętych i nieobjętych fluoryzacją. W wielu krajach europejskich zaprzestano dodawania fluoru do wody pitnej. Fluoryzacja prowadzi do fluorozy dentystycznej (kredowego przebarwienia szkliwa, kruchości i łamliwości), złamań kości biodrowej, raka kości, obniżonej inteligencji, toksykozy nerek, zwapnienia szysznki, a u psów do powstania wola. Dla człowieka fluor jest tym bardziej toksyczny, im mniej jodu w organizmie. Powszechnie stosuje się go w lekach (fluoksetyna, np. Prozak, Andepin, Deprexetin), w pastach do zębów i innych preparatach dentystycznych. Fluor w formie gazu jest w pojemnikach ze sprayem.

    Chlor i jego związki

    Chlor jest ważnym składnikiem płynu zewnątrzkomórkowego oraz kwasu żołądkowego. Lecz w dużych ilościach jest toksyczny – wiąże się go z defektami urodzeniowymi, rakiem, zaburzeniami w płodności, poronieniami i zniszczeniem układu odpornościowego. Nadmierne ilości chlorku sodu (soli stołowej) konkurują z jodem i prowadzą do niedoczynności tarczycy, co szczególnie odnotowano w Chinach. Źródłem chloru i jego związków są m.in. sól stołowa, woda z kranu, słodziki Splenda i Sucralose. Jest obecny na basenach i w pojemnikach ze sprayem.

    Nadchlorek

    Nadchlorek to jeden atom chloru otoczony czterema atomami tlenu. Jest toksyną. Może zająć w organizmie miejsce jodu i zniszczyć jego transportery. Prowadzi do niedoczynności i raka tarczycy, wola, chorób piersi, zaburzeń miesiączkowania, nieprawidłowości w pracy układu immunologicznego, zaburzeń w rozwoju płodu oraz opóźnienia umysłowego u dzieci.

    Nadchlorek występuje naturalnie w środowisku, ale może być również wytworzony przez człowieka. Jest główną substancją zanieczyszczającą wody gruntowe w 43 stanach USA. Cała rzeka Colorado jest skażona nadchlorkiem, w związku z czym na jego chorobotwórcze działanie narażone jest 20 milionów osób. Znajduje się m.in. w wodzie pitnej, w krowim i ludzkim mleku, sałacie, samochodowych poduszkach powietrznych, fajerwerkach, paliwie rakietowym oraz w garbowanych skórach.

    Z: Pracownia: Niedobory jodu i jodku potasu prowadzą nie tylko do chorób tarczycy i piersi
    Artykuł napisany na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez dr nauk medycznych: Guya Abrahama, Davida Brownsteina i Linnette Beck.

  153. Behatka 30 czerwca 2016 o 19:10

    Peps, ja wiem, że to artykuł o niedoczynności, ale i tak zapytam… jestem w 8tc, właśnie wyszłam ze szpitala bo żygam jak kot i potrzebowałam kroplówek. No i zrobili mi badania tarczycy (do tej pory zdrowej) i okazuje się, że mam nadczynność (tsh 0,031). Zalecenie endokrynolog i leczenie farmakologiczne…
    Fakt, że od 3 tygodni nawet witamin ciążowch nie biorę (tam był jod) a moja dieta to obecnie woda i sucharki. Serio. Więc mogę mieć niedobory wszystkiego. Płyn lugola mam, smaruję zgięcia łokci (od dziś). czy stosując lugolę wyłącznie przez skórę jestem w stanie uzupełnić braki? jakie powierzchnie musiałabym smarować? czy dam radę bez sztucznych hormonów? Helpunku…

  154. grzegorzadam 1 lipca 2016 o 00:07

    Samo tsh nie jest wskazaniem do brania hormonów.
    Ależ błyskawiczna diagnoza.

    Smaruj, 5-10% się wchłania, wystarczające.

  155. Takajaka 12 lipca 2016 o 22:32

    Smarowałam jodem wewnętrzną część przedramienia. Z jodem jest taki problem, że często obniża TSH i poprawia konwersję hormonów, ale też podwyższa znacznie poziom antyTPO. Niestety przetestowałam to na sobie, znam też inne osoby, które miały te same efekty.

    1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 22:41

      bywa też tak, ale zwykle nie z pierwiastkowym, tylko organicznym

    2. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 22:48

      =Smarowałam jodem wewnętrzną część przedramienia ==

      Jod powoduje różne reakcje, jak długo smarowałaś?
      Masz zbadany poziom innych chlorowców, metali ciężkich?
      .

      1. Takajaka 4 sierpnia 2016 o 23:27

        Smarowałam kilka tygodni. Nie mam badania innych chlorowców ani metali ciężkich, ale we wrześniu planuję zrobić analizę włosów.

  156. anodi 13 lipca 2016 o 21:29

    Witam, mam pytanie, czy po wycięciu jednego płata tarczycy i cieśni można funkcjonować bez tabletek? Czy jestem na nie skazana na amen? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  157. Ewa 28 lipca 2016 o 23:12

    Jestem po lekturze Twoich artykułów. Od 1,5 roku biorę Letrox 50. Tsh około 1.8- 1.9. Tarczyca w USG bez żadnych zmian. ATPO 110, ATG 39. Od kwietnia zmieniłam bardzo dietę- zgodnie z założeniami na Twoim blogu. W skrócie – duże lepsze samopoczucie, dobra energia, spadek delikatny na wadze, wzrost wit d3 z 16 do 30… Dużo fajnych zmian. Tylko pytanie- jak ew odstawić hormon. Rozumiem, że organizm uzależnia się od podawania darmowego hormonu. Czy i jak wyelimować podawanie Letroxu? A może to nie ten czas jeszcze?

  158. grzegorzadam 28 lipca 2016 o 23:30

    D3 zdecydowanie za mało, trzeba podciągnąć do 70-90.

  159. Takajaka 29 lipca 2016 o 08:20

    Piszę tak trochę ku pokrzepieniu tych co myślą, że się nie da a trochę z pytaniem co dalej.
    Mam hashimoto. Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu łykałam grzecznie euthyrox (dawka 125 z zaleceniem do zwiększenia o kolejne 25). Ponieważ mimo przyjmowania leku i uzupełnienia niedoborów czułam się jak bym miała umrzeć postanowiłam przejąć sprawy w swoje ręce.
    Zmieniłam dietę (z wegańskiej) na (w 90%) surową. Nie jadam soi, glutenu, cukru i innych wyczytanych u Ciebie produktów. Odstawiłam leki (zmniejszając dawkę o 25 co 2-3 tygodnie zeszłam do 0). Łykam różności (olejek z oregano, kurkuminę, chlorellę, młody jęczmień, ashwagandę, omega 3, B kompleks i B12 cynki, potasy i tym podobne, piję kwas L-askorbinowy z siarką).
    Jestem umiarkowanie aktywna fizycznie (staram się co najmniej godzinę dziennie „spacerować” w tempie do mokrej koszulki, na bieganie raczej jeszcze sobie nie mogę pozwolić.
    Wyniki coraz lepsze (TSH z 9,666 spadło do 4,200). Niestety nie jestem w stanie skontrolować antyTPO ponieważ mam powyżej skali (na wynikach informacja że powyżej 13.000 ale nie wiem o ile wyżej i czy spadają). Nie wiem jak mam obniżyć przeciwciała.
    Prawie wszystkie moje dolegliwości ustąpiły. Włosy odrosły, brwi zgęstniały, nie czuję wiecznego zmęczenia, bardzo dobrze sypiam, moja skóra wygląda jak skóra a nie jak papier i chyba nawet zmarszczki na twarzy się wygładziły.
    Jedyne co mi nadal dokucza to bóle mięśniowe. Bolą mnie mięśnie ud tak bardzo, że prawie za każdym razem jak wstaję – wyglądam jak 100 letnia babcia gramoląca się z łóżka lub krzesła. Czy to może oznaczać, że poza tarczycą również moje mięśnie są zaatakowane przez coś? Jak się tego pozbyć?

  160. Kingusia7770 11 sierpnia 2016 o 14:49

    Witam serdecznie.
    Mam poważny problem po suplementacji jodem. Otóż od jakiegoś roku leczylam Hashimoto letroxem 125. Po przeczytaniu książki Jerzego Zięby i kilku innych postanowiłam leczyć się na własną rękę jodem. 20 tygodni temu zaczęłam brać witaminę d3 12000 j.m. , k2mk7 200 mg, magnez w postaci oliwy magnezowej, selen- około 8 orzechów brazylijskich dziennie oraz jod wprowadzalam powoli zaczynając od jednej kropli płynu lugola 5% dziennie. Co tydzień zwiekszalam dawkę o jedną kroplę a zmniejszalam dawkę letroxu.Obecnie przyjmuję wszysko jak wyżej i 8 kropli lugoli a letrox wyeliminowałam.Do tego piję wodę z solą kłodawską i na czczo wodę z łyżką octu jabłkowego.Moje wyniki przed rozpoczęciem kuracji jodem a w czasie brania letrox 125 to: tsh3 2.591, ft3 2.63, ft4 1.18, anty-tpo 159. Ostatnio zbadalam krew i okazało się że tsh3 76.668. Ręce mi opadły. Zwątpiłam we wszystko. Nie wiem co zrobiłam źle? Jutro wybieram się do endokrynologa i boję się że pokieruje mnie na szpital bo wyniki są mocno przekroczone. Proszę o radę co dalej? Odstawić cała tą kurację czy kontynuować? Bo słyszałam gdzieś że póki organizm się nie nasyci jodem to tsh3 będzie mocno podwyższone. Bardzo proszę o poradę bo czuję się bardzo dobrze, dużo lepiej niż podczas leczenia letroxem. Ostatnio tylko odczuwam jakieś przelewanie w brzuchu i mam lekkie rozwolnienie.
    Proszę o szybką odpowiedź
    Z góry dziękuję

    1. grzegorzadam 11 sierpnia 2016 o 16:24

      ==Bardzo proszę o poradę bo czuję się bardzo dobrze, dużo lepiej niż podczas leczenia letroxem. ==

      ?? 🙂

      Diagnozowałaś drożdżycę, dysbakteriozę ?

    2. Takajaka 11 sierpnia 2016 o 18:23

      Kingusia a dieta? Z mojego doświadczenia wynika że bez zmiany zawartości talerza raczej nie ruszysz z miejsca. W moim wypadku zmiana diety przyniosła błyskawiczne efekty.

  161. anodi 11 sierpnia 2016 o 22:32

    Dziewczyny, proszę Was bardzo o radę co mam robić. Czy spróbować zastosować się do zaleceń naturalnej terapii tarczycy, czy pozostać przy letroxie? Jednego płata i cieśni już nie mam i nie chciałbym jakoś sobie zaszkodzić. Czy z jednym płatem mam szansę wyjść z tabletek? Czy już mnie to nie dotyczy? Bardzo proszę napiszcie, jeśli wiecie coś na ten temat. W sieci jakoś nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie 🙁

    1. Takajaka 13 sierpnia 2016 o 07:58

      Anodi zastosować się i kontrolować wyniki. Nie wywalaj od razu tabletek. Jeśli zdecydujesz się odstawić gluten to wywal z diety również wszystkie krzyżowe.

  162. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 10:07

    Stosowanie hormonów omija działanie głównego suplementowanego narządu, ”rozleniwia” go i przestaje on w końcu działać.
    Podobnie z insuliną, po latach, trzustka, wątroba przestaje w ogóle działać.
    Doraźnie tak, ale trzeba szukać naturalnych rozwiązań.
    Zrób biorezonans, zdiagnozuj borelię, pasożyty, zrób 4 testy domowe, kalibrację wit.C, test Lasta na candidę, być może APW (metale)
    Tarczyca może nie działać prawidłowo z wielu względów.
    Badanie TSH to za mało, to tylko skutek, czegoś…
    Ludzie z jedną nerka też żyją, spróbuj.

  163. Kingusia7770 12 sierpnia 2016 o 23:51

    Nie diagnozowałam drożdżycy ani też dysbakteriozy. Dieta niestety słaba. Musze koniecznie zmienić sposób odżywiania. Ale czy ktoś potrafi wytłumaczyć skąd to tsh 76.668? Może przesadziłam z tym jodem?

    1. grzegorzadam 13 sierpnia 2016 o 07:58

      Zacznij od tej diagnozy, APW również.
      Jeden element to troche za mało do oceny.
      TSH też jest tylko jednym z kilkuset elementów.

  164. Kingusia7770 12 sierpnia 2016 o 23:55

    Jedno jest pewne nie będę do końca życia na letroxie!

  165. Iwciaax3 22 sierpnia 2016 o 01:39

    Witaj Pepsi, dopiero dzisiaj trafiłam na Twojego bloga i zdążyłam przeczytać ten artykuł o niedoczynności. Jeszcze wiele czytania przede mną, ale mam pytanie odnośnie tego tematu 🙂
    Odstawiłam gluten, nabiał i kawę/zieloną herbatę, ale nie wiem czy dwie ostatnie pozycje usunęłam słusznie. Obecnie w diecie białko pobieram z jajek i mięsa. Dowiedziałam się od lekarza, że mleko nie ma wpływu na tarczyce jednak hormony w nim zawarte mogą zaostrzyć PCOS, ale produkty fermentowane, jak jogurty naturalne czy kefiry mogę z powrotem spożywać. A jak to jest z twarogiem czy serkiem wiejskim? (Zakładamy, że są naturalne z dobrego źródła)
    Czy kawa/zielona herbata są szkodliwe, czy mogę je również zacząć pić? Wiem, że zawierają troszkę fluoru. Lekarz powiedział mi, że w małych dawkach 1-2 filiżanki dziennie z mlekiem roślinnym jest dozwolona.
    Pozdrawiam i z góry dziękuje za odpowiedź 🙂

    1. pepsieliot 22 sierpnia 2016 o 08:55

      kawa nie, herbata zielona tak, mleko roślinne nie, kazeina nie, mięso czerwone nie, rtęć w rybach nie, kurczaki z hormonami nie

  166. kamila mucha 27 sierpnia 2016 o 00:48

    moje wyniki tsh 1,241 ulu/ml norma 0,350 do 4,940 n ft3 2,49 pq/ml norma 1,71 do 3,71 n ft4 0,81 ng/dl norma 0,70 do 1,48 n anty tpo 0,24 IU/ml norma 0,00 do 5,61 n każdy wynik z osobna jest w normie więc myślałam że wszystko w porządku ale ostatnio poszłam do dietetyczki i ona mi powiedziała że mam niedoczynność będę wdzięczna za odpowiedz

  167. Emi 27 sierpnia 2016 o 10:41

    Pepsi czy Ty prowadzisz odpłatne konsultacje i ustawiasz holistyczne leczenie jak Tluste Zycie? Nie moge znaleźć tu takiego info na blogu.. A jesli nie, możesz kogos polecić, bo Tluste Zycie nie przyjmuje juz nowych pacjentów…
    Mam tez takie pytanie. Czy jonoforeza jodkiem potasu mogła wywołać u mnie hashimoto?
    Zawsze miałam wyniki w normie, TSH zwykle 1.5-1.7 i bez przeciwciał (ost badanie na profilu szpitalnym październik 2015). Po jonoforezie (jedna w listopadzie 2015, druga seria marzec 2016) w maju robiłam badania kontrolne rożnych parametrów, w tym samego TSH i wyszło poniżej normy 0,376 (0,550-4,780). Lekarz kazał obserwować. I teraz ponowiłam badania w pakiecie rozszerzonym TSH 2,757 zaś ft4 52%, ft3 48% plus przeciwciała ATG 112 (<60). ATPO w normie, nigdy tak wysokiego TSH nie miałam aczkolwiek mam pco i leczę androstendion Androcurem. Od lat cierpię na łysienie, ciagle zmęczenie, senność, marznięcie. Ale mam tez niskie zelazo. Moze ta jonoforeza uaktywniłam sobie hashimoto? Czy to raczej przejściowe zaburzenie?
    Aaa.. Usg wykazało drobne odczynowe węzły chłonne oraz podwyższenie perfuzji (wg robiącego badanie od stresu) a takze wymiary na dolnej granicy. Robiący badanie powiedział ze taka moja uroda, ale jak mu powiedziałam o jonoforezie jodkiem potasu to stwierdził ze moze początek hashimoto. Boje sie ze cierpię na jakies ukryte zanikanie tarczycy a tymi zabiegami po prostu aktywowałam to i wyszło w wynikach.
    Co myślisz? Jesli trzeba moge zamówić u Ciebie konsultacje. Moja siostra takze ma hashimoto, zaczęła leczenie, ale chcę znaleźć dla niej kogos kto bedzie leczył naturalnymi metodami.

  168. Ann 16 września 2016 o 13:50

    Czy jeśli biorę hormon syntetyczny od 4 lat to juz jest za późno?

    1. grzegorzadam 16 września 2016 o 15:56

      Nigdy nie jest za późno na leczenie.

  169. motylek 3 października 2016 o 08:03

    witam mam tsh 6 przciwciala atpo 3000. Lekarz zapisal mi euthyrox 25 czy brac czy próbować dietą.W sumie to bigdy się nie leczyłam na tarczyce ale zle samopoczucie miałam od zawsze osłabienie mieśni, syche lokcie i skore wlosy się tylko dobrze trzymają ,kortyzol mam dobry .Wyniki alt ast miałam bardzo zle wyleczone heparegenem -być może watroba moja zareagowala na niedoczynnośc .diete zmieniłam dużo się ruszam.Niewiem czy ethyroxmi pozmoze może ktoś miał podobne doświadczenia

    1. pepsieliot 3 października 2016 o 08:52

      motylku, po prawej stronie na stronie, masz 4 artykuły dla Ciebie, przeczytaj i sama podejmij decyzje

    2. grzegorzadam 3 października 2016 o 08:58

      Pełny zestaw tarczycowy to siedem badań:
      TSH, fT3, fT4, anty-TPO, aTG, TSH-TRAK, Tyreoglobulina.

      1. pepsieliot 3 października 2016 o 09:05

        Całkowicie wystarczy te 6 i USG tarczycy
        TSH
        FT3
        Rewers T3 (czyli odwróconą T3), czyli rT3
        FT4
        Przeciwciała dla tarczycy TPO
        Globuliny (białko) wiążące hormony płciowe SHGB
        USG tarczycy

        1. grzegorzadam 3 października 2016 o 09:13

          Pewno tak, ale często wypisują niezatapialny euthyrox na podstawie TSH.
          To ma taką samą wartość jak PSH przy prostacie.

          ==Badania PSA prowadzone są już od kilkudziesięciu lat i możemy się oprzeć na wynikach uzyskanych na zachodzie. Okazało sie, że wykonywanie tego badania nie tylko nie daje żadnych korzyści choremu, ale jest potencjalnie szkodliwe.
          Badania przesiewowe PSA nie mają żadnego wpływu na twardy wskaźnik, jakim jest śmiertelność z powodu raka prostaty.
          Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Stanford wykazały, że badanie PSA nic nie wnosi do diagnostyki prostaty i jest przyczyną wielu powikłań i obciążeń chorych.
          Badania kanadyjskie natomiast wykazały, że wykonywanie biopsji prostaty powoduje o 400% wzrost poważnych zapaleń prostaty, o ciężkim przebiegu zakażeń krwi, w porównaniu do okresu przed wykonaniem biopsji.
          Badacze kwestionują również obecne metody leczenia raka prostaty, tj. radioterapię i chemioterapię.
          Pomimo tych informacji wykonuje się w Polsce nadal przesiewowe badania i diagnozuje już młodych mężczyzn, co powoduje niepotrzebne powikłania i niepotrzebne leczenie.
          A-Force US Preventive Service Task zadeklarowało, że wykonywanie testu PSA u mężczyzn, jak również mammografii u kobiet, nie jest potrzebne.
          Test PSA został już skrytykowany w latach 90. W 2004 roku Biuletyn Uniwersytetu Stanford umieścił informację:
          „Najbardziej powszechny test, stosowany jako narzędzie przesiewowe do wykrywania raka prostaty – test PSA – jest praktycznie bezwartościowy w przewidywaniu ryzyka zachorowania na tę chorobę. Analiza dotyczyła 20 lat obserwacji. Wartość tego badania okazała się taka sama jak badanie per rectum” [dla niewtajemniczonych – włożenie palca w d…]

          Na czym polega więc problem?
          Włożenie palca praktycznie nic nie kosztuje i całe badanie trwa 20-30 sekund. Jest to ogólnolekarskie badanie, takie samo jak osłuchiwanie słuchawkami. A badanie PSA, w zależności od laboratorium, pozwala oskubać frajera nawet na 80 złotych. To jest więcej, aniżeli przysłowiowe pół litra. (…)
          DR Jaskowski

    3. JoannaB 3 października 2016 o 09:47

      Z tego co wiem, suche łokcie to nietolerancja glutenu. Bardzo dużo zależy od diety, to podstawa. Bez usunięcia produktów, które szkodzą nie ma mowy o leczeniu tarczycy. Ja na przykład musiałam całkowicie wykluczyć gluten, cukier i kazeinę. A moja koleżanka kazeinę może jeść. Dlatego najpierw trzeba zrobić sobie badania np. test na obciążenia lub inne.

      1. pepsieliot 3 października 2016 o 10:28

        albo 8 godzin codziennie przy stole z kompem (najczęściej), jedzenie, czytanie w pozycji na brzuchu działają nawet bez glutenu. Japonki mają/miały kolana takie ze względu na wiadomo co

        1. JoannaB 3 października 2016 o 13:28

          hmmm… ja siedzę przed kompem dziennie 14 godzin a łokietki mam gładziutkie 🙂 Dieta bez glutenu.

          1. pepsieliot 3 października 2016 o 15:35

            nonsens

      2. grzegorzadam 3 października 2016 o 11:21

        Miałem problemy z tym ze 30 lat.
        Te łokcie są podobne do łuszczycy.
        Minęło, od zmiany diety, nawodnienia i suplementacji przeszło.
        To ma przyczynę w jelitach, pasożytach, bakteriach, stanach zapalnych.
        Nawet zażywanie piołunu, wrotyczu, boraksu pomaga.

  170. natalia 3 października 2016 o 16:18

    kochani + kochana Pepsi:) a czy ktos z was robil sobie juz kiedys badnie poziomu jodu? jesli tak to jaka metodą i jaki byl koszt? z tego co sie dowiedzialam mozna z moczu (300zl!) lub z surowicy (280zl!) ale laboratorium do ktorego dzwonilam wysyla to do Berlina…z reszta jakos malo zorientowani ci ludzie z labu sie wydawali…i drugie pytanie, Pepsi a Ty co myslisz osobiscie o suplementacji jodem w hashimoto? bo jest tyle teorii i nawet po tylu lekturach ciezko mi stwierdzic…czy robilabys badanie poziomu jodu w hashimoto?
    dziekuje!
    N.

    1. pepsieliot 3 października 2016 o 17:07

      pisałam o tym milion razy i masz kilka artów z boku na stronie głównej bloga, na przykład przy suplementacji, a więc uważam, że należy jod pierwiastkowy (płyn Lugola) przyjmować przez skórę.

      1. grzegorzadam 3 października 2016 o 17:13

        Profilaktycznie na pewno.
        Przy dużych niedoborach, kandydozie, nadżerkach żołądka, kropelki z wodą wskazane.

  171. Ewelinka23 18 października 2016 o 22:06

    Witam wszystkich. Gdy miałam 18 lat pojawiły się u mnie objawy niedoczynności. Łysienie plackowate, zmęczenie, tzw. ‚brain fog’, senność itp. Zdiagnozowano chorobę i zaczęłam brać euthyrox 50 oraz 75 dwa razy w tygodniu. Objawy nie ustępowały i zaczęłam się interesować niekonwencjonalnymi sposobami leczenia. Trafiłam właśnie na książkę Zięby i zaczęłam pogłębiać wiedzę na ten temat. Zainteresowałam się Iodine Project i zaproponowałam to swojemu lekarzowi…- zaskutkowało to jego brakiem zainteresowania oraz zdenerwowanie iż podważam jego kompetencje (nie)leczenia. Jak to u nas w Polsce jest, byłam zdana na siebie i rozpoczęłam leczenie SAMA. Zaczęłam od wodnego roztworu jodu (1%) zakupionego w aptece. Ilość jodu w jednej kropli jest bardzo mała a jednak miałam mocne efekty detoksykacyjne m.in. katar i ból głowy (dosłownie z nosa leciała mi woda). Dawke codziennie zwiększałam. Po dwóch tygodniach zauważyłam iż moje stopy przestały być zimne. Zaczęłam powoli żyć, potrzebowałam mniej snu. Postanowiłam zakupić Iodoral. Stopniowo zwiększałam dawkę suplementu aż doszłam do 50mg co dwa dni. Starałam się do tego brać witaminę C lewoskrętną (w osobne dni). Stopniowo także zaczęłam odchodzić od euthyroxu aż całkowicie go rzuciłam. Czuję się świetnie, mam dużo energii, nie śpię w dzień, moja koncentracja się poprawiła, nie wypadają mi włosy a paznokcie są mocne. Po 6 miesiącach zrobiłam wyniki: TSH: 8 a FT4 – dolna granica normy. ,,Lekarz” stwierdził iż mam dużą niedoczynność i natychmiast kazał wrócić do euthyroxu. W komentarzach powyżej zgodnie z Iodine Project jest napisane, że poziom TSH będzie zawyżony z powodu suplementacji jodu/jodku potasu. Moje pytanie brzmi: Co teraz robić? Czy dalej ciągnąć leczenie jodem ? Myślałam żeby tym razem pociągnąć codziennie 50mg wraz z wit B2 i B3 oraz Selenem przez 2 miesiące i znowu zrobić wyniki. Czy miał ktoś podobną sytuacje i wyniki zaczęły być zadowalające?

    1. JoannaB 19 października 2016 o 09:22

      Tak, ja miałam (mam) podobną do Twojej sytuację. Przez pół roku płyn lugola, mega dawki witamin, mikro i makro elementów, rano soda itd. itd. Z tą różnicą, że nigdy nie brałam syntetycznych hormonów. Niestety TSH z 10 podrosło do 30. Selen koniecznie musi iść w parze z witaminą E, A, C a ja brałam osobno, bo tu gdzieś wyczytałam, że on nie lubi innych witamin, co doprowadziło mnie tylko do niedoboru. Ale już wychodzę na prostą. Kolejna sprawa – jeśli bierze się duże dawki D3 (należy wtedy brać tyle samo A) to witamina K2 nigdy razem z nimi, bo one blokują przyswajanie K2. Trzeba zrobić kilka godzin przerwy. Mam to potwierdzone w badaniach.
      Poza tym brałam te wszystkie ashwagandhy itp. Teraz przerzuciłam się na naturalny hormon, jod atomowy (nascent iodine), przeniosłam nacisk na chlorellę + spirulina a jak za 3 miesiące zrobię badania, to powiem Ci co z tego wyszło. No i trzeba bardzo pilnować się z witaminą C, muszą być mega dawki regularnie. Ten naturalny hormon planuję brać tak długo, aż doprowadzę tarczycę do równowagi i potem będę powolutku odstawiać cały czas trzymając dietę najlepiej do mnie dostosowaną czyli zero glutenu, cukru i kazeiny, z przewagą surowych warzyw i owocków. Mięsa też nie jadam w sensie że ani białego ani czerwonego – wybitnie mi ono nie służy, też mam to sprawdzone.
      Wiadomo, że każdy jest inny i podstawą jest sprawdzanie badaniami, czy coś nam dobrze działa czy tylko łudzimy się, że działa. Samo czytanie i potem ślepe stosowanie bez sprawdzania może być mocno niekorzystne.

      1. grzegorzadam 19 października 2016 o 13:06

        ==Kolejna sprawa – jeśli bierze się duże dawki D3 (należy wtedy brać tyle samo A) to witamina K2 nigdy razem z nimi, bo one blokują przyswajanie K2.==

        Cenne informacje.

        ==Wiadomo, że każdy jest inny i podstawą jest sprawdzanie badaniami, czy coś nam dobrze działa czy tylko łudzimy się, że działa. Samo czytanie i potem ślepe stosowanie bez sprawdzania może być mocno niekorzystne.==

        Tak jest, nie wszystko dla wszystkich.

  172. grzegorzadam 19 października 2016 o 06:19

    Czuję się świetnie, mam dużo energii, nie śpię w dzień, moja koncentracja się poprawiła, nie wypadają mi włosy a paznokcie są mocne. ==

    Co tu chcesz zmieniać?

    Zmieniłbym lekarza bo jak widać to przepisywacz recept.
    Próbuj zmniejszać i zwiększać dawki obserwuj, widać że jod służy.
    Zdrowt człowiek nie potrzebuje lekarza.

  173. Ewelina23 19 października 2016 o 15:01

    Ciezko jest znalezc lekarza z holistycznym podejsciem, myslalam zeby teraz ‚dowalic’ jeszcze wiecej jodu i za dwa miesiace sprawdzic wyniki… tylko nasuwa sie pytanie czy z okazji brania duzych dawek jodu moje tsh wzrasta ? Moze jednak byloby lepiej brac dawke suplementacyjna? (12,5mg)

    1. pepsieliot 19 października 2016 o 15:06

      bierz przez skórę, nie przeholujesz

    2. grzegorzadam 19 października 2016 o 16:37

      Przy dużych niedoborach uzupełnienie będzie baaaardzo dłuuugie..

  174. grzegorzadam 19 października 2016 o 16:34

    test

  175. akinorew 26 października 2016 o 08:18

    Witam,
    właśnie mija mi 12h po teście kropli z jodem i ku mojemu zdziwieniu plama nadal jest.. W pierwszej chwili cieszę się, że może nie mam niedoboru jodu, a potem zastanawiam się, jak to jest, że przy Hashimoto jod mam dobry – cała myśl o wyleczeniu legła w gruzach, bo to była jedyna nadzieja na ewentualną udaną suplementację/smarowanie. Czy ten test z kroplą jest na pewno miarodajny? Może wykonam dodatkowo badanie jodu..

    1. grzegorzadam 26 października 2016 o 09:20

      Jest to test orientacyjny.
      Były w diecie jakieś produkty z jodem organicznym?
      A suplementacja jodem przez skórę to wchłanianie rzędu 6-12%.

      1. akinorew 26 października 2016 o 12:11

        produkty,, hm.. nic szczególnego, typowe odżywianie, jestem kilka miesięcy po porodzie, a w czasie ciąży brałam tylko 100 jodidu (niestety), teraz jest 15h po teście, a plama nadal jest..

  176. akinorew 28 października 2016 o 08:39

    Chciałabym zbadać poziom jodu z moczu i w wydaniu PepsiEliot czytam: „Przyjmuje się 50 mg jodu/jodku. Po dwudziestu czterech
    godzinach bada się mocz. Jeżeli w moczu pojawi się 90% jodu/jodku, czyli 45mg będzie to oznaczało, że nie mamy niedoborów.” Myślałam, żeby pójść na badanie na „czysto”, co oznacza nie przyjmować nic z jodem/jodkiem, martwię się, że jeśli do tej pory nic takiego nie suplementowałam, to to jednorazowe zażycie może mi zaburzyć wynik. W sumie, to czy nie lepiej po prostu pójść „na czysto” na badanie?
    P.S. Moja plama na brzuchu znikła po 48h, chociaż nawet teraz widzę jeszcze jej lekki cień.. Przeczytałam też, że jednym z objawów nadmiaru jodu w organizmie jest metaliczny posmak w ustach i przypomniałam sobie, że czasami/rzadko, ale miałam coś takiego, zwłaszcza w ciąży..zawsze myślałam, że to może od żelaza..
    I znów zastanawiam się, jak mi to nie pasuje do mojego Hashimoto/niedoczynności, ciekawe, co wyjdzie po badaniu..

    1. grzegorzadam 28 października 2016 o 10:02

      To badanie wcale nie jest takie jednoznaczne.
      Dr Brownstein o tym mówi.

  177. Ola 2 listopada 2016 o 10:13

    Moim problemom z tarczycą niestety towarzyszyła depresja. Moja lekarka – starej już daty Kobieta, znająca mnie od kołyski poleciła mi jechać nad Bałtyk co najmniej raz w roku. Od tamtego czasu (było o już 4 lata temu) zawsze w listopadzie wyjeżdżam, do któregoś z trzech hoteli nadmorskich na 3 tygodnie. Chodzę uliczkami zazwyczaj już pustymi o tej porze roku, wdycham leczniczy jod, którego stężenie jest najsiniejsze właśnie podczas jesiennych sztormów i za każdym razem zakochuję się na nowo w polskim morzu. Nie wiem czy rada lekarki miała bardziej wpływ na moją niedoczynność tarczycy (oczywiście nie rezygnuję z leków) czy na moją depresję, Dwa lata temu w Senatorze w Dźwirzynie poznałam swojego przyszłego męża 🙂 za tydzień jedziemy na podróż przed ślubną, właśnie nad bałtyk 🙂

    1. Pepsi Eliot 2 listopada 2016 o 11:16

      piękna historia <3 <3 xoxoxox

    2. grzegorzadam 2 listopada 2016 o 11:20

      Aby uzupełnić w organizmie krzem trzeba pozbyć się „lokatorów” którzy zabierają go zanim dotrze do naszych komórek .

      Ale mam znajomą która wiele lat cierpiała na depresję i leczyła się bez efektu,
      a potem okazało się miała tasiemca w mózgu.
      Pozbycie się go pomogło, depresja minęła==

      Sugestia, badanie vegatest.

  178. Evinette 15 listopada 2016 o 15:46

    Witam ponownie, może jesteście mi w stanie polecić jakis preparat krzemowy, chciałam, wzmocnic wlosy bo ostatnio, pomimo ze caly czas suplemetuje sie witaminami i mineralami to niestety strasznie leca mi wlosy. Pewnie przez hashi i leki nasenne organizm jest wykonczony ale pomyslalam ze moze ziamia okrzemkowa by tu cos pomogla. Od czasu do czasu pije wode kamykow krzemowych ale to chyba za malo. Co sadzicie o ziemi okrzemkowej? Ktos z Was probowal krzem w tej formie?

    1. JoannaB 15 listopada 2016 o 16:33

      Używałam ziemię okrzemkową ale efekty były mocno mizerne, jak zaczęłam suplementować krzem ze skrzypu polnego (ekstrakt, tabsy) wyrównałam niedobór i mam to sprawdzone w badaniach. Wiesz jak jest, ludzie piszą że coś świetnie działa, ale jak się zbadasz to okazuje się, że … blada. Dodam, że wodę krzemieniową też cały czas piję. Niestety nie mogę napisać jakie suple biorę, ale to działa.

    2. grzegorzadam 15 listopada 2016 o 19:15

      W tym linku są przepisy jak zrobić-ugotować z ziół w domu doskonały kwas krzemowy

      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    3. grzegorzadam 3 grudnia 2016 o 14:19

      Okrzemki nie służą do uzupełniania krzemu, ale mają wiele innych korzystnych zastosowań:

      Okrzemki też na pasożyty dobre, ale maja jeszcze mnóstwo innych korzystnych oddziaływań..
      I trzeba go brać ‚solo’ , bo to pochłaniacz..

      ==To są informacje z dość starych danych, nie mam linków, trzeba sobie „pokopać” w necie, choćby z pomocą wujka Google, być może dziś tych właściwości jest więcej.
      Perma Guard jest jednym z 4 złóż, których produkt jest dopuszczony do spożycia na terenie USA, ale też najdroższym.
      Teraz ostrzeżenia: Nie należy wdychać pyłu, dotyczy także zwierząt, gdyż trudno jest potem te cząstki usunąć z płuc (mogą dawać objawy astmy). Dywanów, posłań zwierzaków nie należy posypywać zbyt obficie, aby nie tworzył się kurz z okrzemków.
      Należy używać wyłącznie ziemi okrzemkowej przeznaczonej do spożycia – inne rodzaje np. do basenów są zeszklone w wysokiej temperaturze i niebezpieczne przy spożyciu. W USA jest jeszcze jeden rodzaj, przeznaczony dla zwierząt do spożycia i ten jak zwykle, dla ludzi też się nadaje. Jest też jeszcze jeden rodzaj „ogrodniczy” do nawożenia gleby i ten też do spożycia się już nie nadaje!
      Ten ostatni u nas jest chyba też dostępny teraz.

      Jeżeli do odkurzania chcecie potem użyć odkurzacza, to tylko z bardzo gęstym workiem papierowym. W innym przypadku pył „zatrze” silnik wcześniej lub później i odkurzacz się spali.

      Nie napisałem wcześniej, ale działa tez na wszelkiego rodzaju mrówki!==
      ==W przeciwieństwie do Enterosgelu nie usuwa pozytywnej flory bakteryjnej ze względu na dodatni potencjał elektryczny.
      Cena też jest nieporównywalna, w cenie tuby Enterosgelu mamy 1 kg ziemi okrzemkowej najwyższej jakości z dostawą.
      Niewątpliwie żel jest wygodniejszy w stosowaniu i polecałbym go używać doraźnie, głównie przy zatruciach pokarmowych.
      A w przypadku planowanych akcji detoksykacji ziemia okrzemkowa dla mnie nie ma konkurenta wobec swojej obojętności dla organizmu. Skutki uboczne to typowy Herx przy przesadzeniu z ilością i u niektórych, zwłaszcza skłonnych do zaparć, zatwardzenia z tego samego powodu==

      ==Ziemia okrzemkowa:
      1. działa anty pasożytniczo
      2. słabo, ale detoksykuje metale ciężkie, w tym związki aluminium, nieco podobnie jak chlorella.
      3. oczyszcza okrężnicę ze złogów
      4. przyczynia się do likwidacji stanów zapalnych przewodu pokarmowego
      5. reguluje wypróżnianie.
      6. ma znaczący wpływ na poprawę stanu płuc
      7.pomaga likwidować grzybicę stóp i paznokci jeżeli naprószymy jej nieco do skarpetek==

      http://www.pepsieliot.com/borelioza-czyli-naturalne-metody-jej-leczenia-na-filipinach/

  179. bega 1 grudnia 2016 o 18:45

    Jestem w 13 tygodniu ciąży, mam wynik tsh 3,52. Proszę pomóż Pepsi co mam zrobić? nie chce brać leków, chcę ją obnizyć naturalnie?

    1. Pepsi Eliot 1 grudnia 2016 o 19:59

      Bega zastosuj przede wszystkim dietę eliminacyjną, wyłącz gluten i inne alergeny, to podstawa – suplementuj jod przez skórę i wszystkie suplementy, które biorą kobiety z niedoczynnością, ale które są zatwierdzone przez Twojego lekarza położnika. Dobry lekarz najlepiej medycyny holistycznej powinien wskazać Ci drogę.Greens & Fruits TiB na ten czas nie jest dla Ciebie, ale mamy dużo dobrych suplementów, tylko lekarz musi to zatwierdzić.
      Nie mogę Ci radzić w tej kwestii.Spokojnie, nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze.

      1. bega 4 grudnia 2016 o 19:45

        Pepsi napisz jakie suplementy mi radzisz? piszesz że macie dużo dobrych supli?

        1. Pepsi Eliot 4 grudnia 2016 o 22:18

          w każdym artykule jest podana suplementacja, jak chcesz wiedzieć więcej napisz do mnie, ale czeka się trochę na odpowiedź. Napisz jak najprościej w punktach najlepiej, zwięźle, i jak masz jakieś badania należy je przepisać i podać obok wyniki wartości referencyjne laboratorium.

  180. bega 2 grudnia 2016 o 13:10

    jakie suplementy z Twojego sklepu mi radzisz? podaj proszę linki i ile kropel jodu przez skórę? Gluten odstawiam i kazeinę pewnie też a wapń w mleku zastąpię czymś innym.
    Cchiałabym brać selen miedź i cynk jak brałam przed ciażą w fajnych dawkach i wtedy miałam tsh 2,0 ale jak zaszłam w ciążę to odstawiłam wszystkie suplementy i teraz nie wiem czy do nich wrócić
    mój gin powiedział że tsh mam w normie i nie wie czym się przejmuje a endo powie żeby brac hormonu na 100%
    boję się na własną rekę wznowić suplementację selenu cynku i miedzi ale one mi chyba pomagały a nie znajdę żadnego lekarza w pobliżu który zgodzi się na taką suplementację

  181. ruslana 3 grudnia 2016 o 12:14

    Mam niedoczynność tarczycy spowodowaną braniem tabletek antykoncepcyjnych, nie mam Hashimoto, przeciwciała mam w normie. Czy ten rodzaj niedoczynności tarczycy można wyleczyć naturalnie?

    1. det 3 grudnia 2016 o 16:49

      a w jaki sposob to masz stwierdzone

  182. ruslana 4 grudnia 2016 o 10:01

    Mam prawie wszystkie objawy niedoczynności tarczycy, chociaż wyniki mam w normie.

    1. akinorew 4 grudnia 2016 o 15:14

      A czy miałaś usg tarczycy? Wydaje mi się, że „zwykła” niedoczynność objawiałaby się właśnie wynikami tsh, ft1, ft2, a to właśnie Hashimoto tak podstępnie robi, że mimo wyniku w normie ma się objawy niedoczynności. Hashimoto pokaże się w wyniku antyTPO, choć nie zawsze, a prawie zawsze w obrazie usg. Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

  183. ruslana 4 grudnia 2016 o 10:21

    Mam wyniki w normie i pomimo tego mam niedoczynność tarczycy, biorę leki od pół roku, ale nie ma żadnej poprawy. Czy taką niedoczynność tarczycy można wyleczyć naturalnie i czy znacie jakiegoś lekarza, który się tym zajmuje?

    1. ruslana 5 grudnia 2016 o 09:51

      Miałam USG tarczycy. Nie ma żadnych guzków, jest obnizona echogeniczność, co może świadczyć o Hashimoto, ale Hashimoto diagnozuje się głównie na podstawie przeciwciał, a te mam w normie.

  184. hobbitowo 8 grudnia 2016 o 18:04

    Błagam Pepsi , wyslij mi badania na podstawie których plyn lugola reguluje tarczyce, bo moja corka jest w depresji, jest gruba przez niedoczynnosc, a jest zawodniczką i to ją załamuje, ze nie moze startowac. Ja od razu wiedziałam, ze ona jest zatoksynowana, ale ona jest po akademii medycznej….i oczywiscie nie chce sluchac o zadnej pepsi eliot!!!!!!! prosze wyslij mi badania jakies , blagam

    1. Pepsi Eliot 8 grudnia 2016 o 18:58

      szukaj w necie, jest tego cała masa, i nic na siłę, każdy człowiek dorosły musi sam do tego dojrzeć

    2. grzegorzadam 8 grudnia 2016 o 23:08

      Wielu nie chce słuchać.
      Każdy ma wybór.

      Może strona kolegi lekarza coś rozjaśni?
      http://drsircus.com/medicine/iodine/

      Albo książka:
      http://static5.drsircus.com/wp-content/uploads/blog/2012/06/clip_image004.jpg

  185. Ewa0407 10 grudnia 2016 o 10:35

    Droga Pepsi Eliot, jestem trochę chodzącym nieszczęściem. Mam niedoczynność tarczycy i insulinoodporność oraz wysokie trójglicerydy. Praca nad swoją dietą rozpoczęłam parę miesięcy temu. Efekty są, ale grzebiąc w różnych artykułach doszłam do wniosku, że diety na moje choroby są rozbieżne. Dieta przy insulinoodporności to eliminacja węglowodanów i zwiększenie tłuszczy, a przy podwyższonych trójglicerydach to niewskazane i zarazem przy tarczycy też. Przy niedoczynności tarczycy zaleca się ok 5 posiłków, a aby obniżyć insulinę zaleca się zmniejszyć ilość. Tych rozbieżnoßi jest więcej. Troszkę się gubię i od ilości informacji mam bałagan. Dodam, że jestem na diecie bezglutenowej, nie jem nabiału.

    1. Pepsi Eliot 10 grudnia 2016 o 12:36

      Są różne diety faktycznie, ale nie martw się, na Twoje problemy jest ta sama dieta. Oczywiście należy wprowadzić dietę eliminacyjną, i to już zrobiłaś, gdyż zawsze należy zacząć od wyeliminowania alergenów.
      Nie obejdzie się bez baterii suplementów. http://www.pepsieliot.com/nie-mysl-ze-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/, czyli cynku, B complex, D3 (badanie 25(OH)D konieczne) K2, selenu, jodu (pierwiastkowego przez skórę), omega 3, ashwagandha, kolagenu, dobrego izolatu białkowego CFM, witaminy C i E, alg/chlorofilu. Zakwaszania żołądka wodą z octem jabłkowym (o ile to wystarczy). To wszystko sprawi, że Twoje ciało zostanie w końcu odżywione. Zbadanie kortyzolu istotne. Metabolizm możesz napędzać ćwiczeniami, są KONIECZNE (codziennie) przy wszystkich Twoich problemach, a ilość posiłków może wynosić 3. Dieta eliminacyjna. Nie łącz tłuszczu z węglowodanami, szczególnie z prostymi. Jedz jak najwięcej surowej żywności roślinnej. Masz nadwagę?

      1. Ewa0407 11 grudnia 2016 o 22:43

        Dziękuję za obszerną odpowiedź. Mam nadwagę 🙁
        suplementuję wit B6,B12, D3, i D3 z K2 ( w sumie 5000jednostek D3), kortyzol w normie. Wit D3 bardzo niska- pierwotny poziom 18, po suplementacji 6 miesięcy 33, po wakacjach(odstawiłam) spadł do 23. Ruchu mam sporo, ale pewnie za mało. Pracuję z dziećmi na basenie i na sali judo. Mój organizm przyzwyczajony jest do ciągłego ruchu- nie jest to docelowy trening. Niestety nie zawsze mam siłę, aby samej iść na trening….Czytałam, że nie za bardzo intensywny i nie bardzo długi trening w niedoczynności… Czy tak?
        Co do łączenia lub rozdzielania tłuszczy, białka i węglowodanów to popracuję, bo to coś nowego w moim życiu.
        Pozostałe suplementy, które proponujesz postaram się wdrożyć….

        1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 07:25

          Po śniadaniu 6 tabletek D3 TiB (razem 9000 jednostek) do tego 2 kapsułki K2 100 póki co mamy Swansona (wkrótce będzie nasza) i badanie 25(OH)D nie wcześniej niż za 2 miesiące, na 5 dni przed badaniem przerwij suplementacje. Do tego 1 kapsułka Omega 3 TiB. A co do ruchu to 3 razy w tygodniu powinien być mocniejszy trening. Nie jestem lekarzem, więc wszystko co mówię należy skonsultować z pracownikiem służby zdrowia.

          1. Ewa0407 12 grudnia 2016 o 16:52

            Dziękuję, powalczę 🙂

  186. marcinz1977 10 grudnia 2016 o 14:35

    Witaj Pepsi, w artykule pisałaś o złym działaniu soji, a czy fermentowana soja ”Natto” też ma taki negatywny wpływ ?

    1. Pepsi Eliot 10 grudnia 2016 o 15:10

      nie, fermentowana soja ma właściwości zdrowotne, ale oczywiście nie należy przesadzać z ilością.

      1. marcinz1977 14 grudnia 2016 o 22:49

        Dzięki za info i za wszystko co wypisujesz 🙂 Zażywam łyżeczkę dziennie tego Natto.

        1. Pepsi Eliot 15 grudnia 2016 o 10:03

          🙂

  187. Anna 15 grudnia 2016 o 10:01

    Pepsi ciekawy artykuł a czy Ty sama wyszłaś z niedoczynności stosując te zasady? Pozdr.

    1. Pepsi Eliot 15 grudnia 2016 o 10:06

      Nie opisuję swojej historii, tutaj jestem teoretykiem, ja tylko wyszłam z nerwicy lękowej bieganiem 🙂

      1. Anna 29 grudnia 2016 o 19:09

        Dziękuję za odpowiedź. Mam takie pytanie. najpierw napisze o swojej sytuacji. Kobieta lat prawie 30. Ostatnio źle się czułam zrobiłam badania i miałam tsh 4,75 zmartwiło mnie to, więc zrobiłam pozostałe ft3 ift4. ft3 było podwyższone. Zaczęłam lepiej się żywić, głownie więcej warzyw, i zielone , czerwone, mniej kawy, więcej ryb, mniej pieczywa, Jem mięso i raczej zdobycie ekologicznego mięsa w małym mieście to trudno :), nie słodzę, chociaż w weekend zjem jakieś słodycze, używam ksylitolu, pasty bez fluoru też z ksylitolem.
        Zaczęłam chodzić na basen ( wiem chlor to zło ale muszę mieć jakaś aktywność a biegać nie znoszę ) Taką dietę stosuje ponad 3 tygodnie, lepiej się czuje i włosy przestały wypadać, biorę też biotynę. W związku z tym, że badania były sprzeczne czyli wysokie tsh i ft3 lekarka ( do której w końcu się dostałam, w między czasie już stosowałam dietę) kazała mi powtórzyć badania. Zrobiłam je ponownie. po tych 3 tygodniach, gdzie stosowałam dietę. TSH wyszło 3,2… ft3 i ft4 w normie, przeciwciała też więc nie mam raczej haszimoto. Lekarka przepisała mi witaminy, PÓKI CO BEZ LEKÓW. Czy to możliwe, ze przez 3 tyg mogły się tak poprawić wyniki od diety? … Mam pytanie co do dalszej diety, niestety Pani doktor mimo, że dietetyczka powiedziała mi jedynie o diecie bez glutenu dla haszimoto oraz żeby ograniczyć mleko i pszenice. W zasadzie nic więcej nie… a swoją dietę zaczęłam stosować w oparciu co Ty napisałaś chociaż wiadomo, że do wszystkiego się nie stosuję. W każdym razie czy mogę jeść np makaron z mąki durum? bo na samym brązowym ryżu nie wyżyje, za kasza nie przepadam, muszę zastąpić zwykły makaron, żytni mi nie smakuje. Co z ta pszenicą i glutenem jeśli nie mam haszimoto, czy mogę czasami ją jeść? Co z żytem czy bułki i pieczywo żytnie mogę spokojnie jeść? Pozdrawiam 😉 Dziękuję

        1. Pepsi Eliot 29 grudnia 2016 o 19:50

          jeśli nie masz wrażliwości na gluten, dobrze trawisz, nie podejrzewasz przeciekających jelit, możesz jeść makaron, ale gdy byłyby jakieś podejrzenia hashimoto nie tylko, że nie możesz jeść glutenu, ale nawet glutenopodobnych białek zawartych w kukurydzy, innych zbożach etc.

          1. bega 29 grudnia 2016 o 20:37

            Czy goitrogeny są też w kiszonych ogórkach? jeśli tak to czy dzieci mogą jeść w dużych ilościach kiszone ogórki??

          2. Pepsi Eliot 29 grudnia 2016 o 21:12

            tylko w roślinach krzyżowych, więc w brokułach, jarmużu, brukselce, ale zdrowi ludzie mogą jeść nawet surowe krzyżowe

          3. Anna 30 grudnia 2016 o 09:29

            Dziękuje za odpowiedź, przeciwciała wyszły nisko więc raczej nie mam haszimoto na szczęście. Po za tym jestem bardzo szczupła i mam duży apetyt. Wydaje mi się, ze dobrze trawiłam pszenicę… zawsze byłam syta po niej a teraz z tym różnie, bo jak np robię sobie mięso, brązowy ryż i dużo warzyw to nie czuje się tak syta jak kiedyś… Ja potrafię naprawdę dużo zjeść. Teraz jednak mam problem z zaparciami po zmienię diety, więc muszę jakoś uzupełnić ten błonnik, bo jadłam wcześniej dużo pszenicy, pieczywa, makaronów itd.

          4. grzegorzadam 30 grudnia 2016 o 14:11

            Spróbuj ewentualnie z kaszami, ryżem.
            Gryczana, jaglana, jęczmienna, jest dużo opcji.

  188. RAFAŁ 27 grudnia 2016 o 22:46

    Tsh w normie ale dolnej, podobnie ft 3 i ft4 w normie ale dopna granica. O co chodzi?

    1. Pepsi Eliot 28 grudnia 2016 o 08:19

      na wszelki wypadek zrób przeciwciała, a tak w ogóle masz jakieś objawy złej pracy tarczycy? http://www.pepsieliot.com/nie-mysl-ze-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/

  189. RAFAŁ 27 grudnia 2016 o 22:50

    Jesli chodzi o droge podawania jodu. Czy mozw byc to ten apteczny lugol wsmarowany w brzuch? Jesli chodzi o selen i cynk to moze byc podany w tym samym czasie? Czy jak wygląda ten protokół bo juz zgłupiałem

    1. Pepsi Eliot 28 grudnia 2016 o 08:18

      możesz wsmarowywać w brzuch, nie za duża plama (3×3), bo bywa, że trochę parzy, dziwne bo nie zawsze, cynk do śniadania i wtedy możesz brać całey zestaw witamin i minerałów, a selen później, tylko z witaminą C i E, no i jod przez skórę, ale nie musi być w tym samym czasie

  190. Zofia 28 grudnia 2016 o 12:07

    Mam guzki i niedoczynność tarczycy. Poszłam do lekarza, po zrobieniu usg chciał mi przepisać hormon i skierował mnie na biopsję guzków. Odmówiłam i poprosiłam o receptę na 5% płyn Lugola. Lekarz trochę zdziwiony dał mi ją. Stosuję już ok. 1 roku i super wyregulowałam sobie działanie tarczycy osiągając temp. 36,6 na początku biorąc prawie 10 kropli 2x dz., a ostatnio już tylko 5 kropli 1xdz.. Przed zażywaniem moja temp. wynosiła 35,2 – 35,6. Rzadko 36. Jednak samopoczucie moje ostatnio się pogorszyło gdy zaczęłam jeść codziennie trochę kiszonej kapusty pekińskiej, którą sama ukisiłam i bardzo lubię. Po ok. 1 miesiącu jej jedzenia znów temp. spadła mi do 36,2, jest mi zimno, ręce zimne i bardziej wypadają włosy. Jak to jest soję fermentowaną można jeść, a co z kapustą kiszoną ? Czyżby ona spowodowała pogorszenie i muszę ją wykreślić z diety?. Wszystkie dodatkowe zalecane przez Ciebie suplementy biorę oprócz L-tyrozyny.Dopiero przymierzam się do zakupu. Nie mam nadwagi, ciśnienie niskie ok. 105/65. Proszę napisz jakie preparaty mogę rano łączyć ze sobą. Biorę na czczo WU, po pół godz. teraz 7 kropli płynu Lugola w wodzie z 1 łyżecz. OJ. po pół. godz. 5 kropli nafty oświetleniowej oczyszczonej, po pół godz. od tego jem śniadanie. Czy mogę łączyć coś razem i nie wstawać tak wcześnie aby ze wszystkim zdążyć.

  191. grzegorzadam 28 grudnia 2016 o 18:26

    Lugola pobieraj krótko po posiłku lub w trakcie, naftę na wieczór.
    Masz godzinę do przodu.

    Ta kapusta kiszona cos tu psuje, może ruguje mocno jod, powodując powrót do dawnych objawów..?

    1. Pepsi Eliot 28 grudnia 2016 o 18:35

      to raczej goitrogeny w kapuście (w końcu to roślina krzyżowa) oraz ich (goitrogenów) metabolity powodują blokowanie przyswajania jodu i zaburzenia jego gospodarki w organizmie, co z kolei prowadzi do szeregu dysfunkcji i zaburzeń homeostazy

      1. grzegorzadam 28 grudnia 2016 o 18:49

        Miałem to na myśli, ale trzeba by z kilogram zjadać często..
        NAJLEPIEJ ODSTAWIC i obserwowac reakcje.

      2. JoannaB 29 grudnia 2016 o 10:21

        No tak, jednak przy problemach z niedoczynnością tarczycy ponoć kiszona kapusta miała być ok… Gotowane na pewno można jadać co jakiś czas. Ja chyba też przestanę jeść kiszoną kapustę, choć bardzo ją lubię.

        1. grzegorzadam 29 grudnia 2016 o 12:05

          Kiszona kapusta nie jest niczemu winna, to świetne jedzenie i lek zarazem.
          Trzeba znaleźć przyczynę, zlikwidować kłopot a potem kapustę jeść.

          1. Pepsi Eliot 29 grudnia 2016 o 12:12

            jej szkodzą goitrogeny, kiszenie widocznie nie zmniejszyło

          2. grzegorzadam 29 grudnia 2016 o 12:30

            Ale nie powinny szkodzić w umiarkowanej ilości, naturalne jedzenie nie powinno szkodzić,
            a wręcz pomagać, goitrogeny mogą być bardzo korzystne dla układu odpornościowego człowieka.
            Migdały też to zawierają, dla dzieci nie wskazane ze względu na to.

          3. grzegorzadam 29 grudnia 2016 o 12:40

            Zawarte w mleku migdałowym goitrogeny znacznie skuteczniej odkładają się w organizmie dziecka, niż to ma miejsce w przypadku osób dorosłych. Dlatego też należy unikać podawania dziecku mleka migdałowego, nawet w niewielkich ilościach.==

            Dłuższe gotowanie (koło godziny) likwiduje je całkowicie, ale nikt tyle nie gotuje.

            Fermentacja, kiszenie zwiększa ilość goitrogenów..

          4. Pepsi Eliot 29 grudnia 2016 o 14:02

            oczywiście i piszę o tym w conajmniej 4 postach po prawej, ale jej szkodzą ewidentnie

          5. JoannaB 29 grudnia 2016 o 13:37

            Ale przyczynę już ustaliliśmy, są to goitrogeny w kapuście. Gotowanie je usuwa, ale jak jest z kiszoną?

  192. bega 1 stycznia 2017 o 19:05

    do jakiego wieku w takim razie dzieciom nie powinno podawać się warzyw krzyżowych ze względu na goitrogeny?

    1. Pepsi Eliot 1 stycznia 2017 o 21:13

      dzieci mogą jeść brokuły od maleńkości, mówimy tu o ludziach chorych (wole tarczycowe), a i nawet w tedy radzi się jeść krzyżowe 3- 4 razy w tygodniu, nie jestem lekarzem

  193. Ann 19 stycznia 2017 o 22:51

    Witam, dzisiaj dowiedziałam się, że mam 3 guzki na tarczycy, powiększoną i twardą tarczycę, TSH 2,9 jeszcze w normie ft3 i ft4 teżmw normie, anty TPO 630. Lekarz stwierdził skłonnosć do chorób autoimmunologicznych, początki niedoczynności, Hashimoto. Lekarz nie przepisał mi na razie żadnych leków, bo TSH jest ok. Mam wyeliminować gluten brać wit D3 magnez. Co jeszcze??? Bardz, ale to bardzo wypadają mi włosy. Proszę o pomo

  194. Takajaka 20 stycznia 2017 o 09:04

    Ann nie wiem czy to dla Ciebie będzie pocieszające ale byłam w podobnej sytuacji. 4 guzy, antyTPO 1300 i TSH na gigantycznym poziomie. W pierwszej chwili przeraziłam się i brałam syntetyczne hormony jak bezmyślna gęś. Z miesiąca na miesiąc coraz większa dawka i coraz gorsze samopoczucie. Depresja, wypadanie włosów, bóle mięśni i stawów, sucha, pękająca do krwi skóra, wieczne zmęczenie, spanie po 16 godzin lub totalna bezsenność na przemian, niezwykła zdolność organizmu na pozyskiwanie kalorii z powietrza (bo na tym co jadłam tyć w takim tempie by się nie dało). Jednym słowem koniec świata.
    Poczytałam trochę na forach i u Pepsi, na własną rękę stopniowo odstawiłam leki, ale jednocześnie stosując dietę bez glutenu (i krzyżowych więc w odstawkę poszły między innymi WSZYSTKIE zboża i kasze), uzupełniłam niedobory, zaczęłam pić kwas z buraków i zjadać kiszoną kapustę (jedno i drugie bardzo ważne – ale najlepiej robić samodzielnie), zastosowałam kilka innych (według mnie dla mnie właściwych) wskazówek z bloga i książki „Leczenie dobrą dietą” i już po kilku tygodniach byłam jak nowa. Po 6 miesiącach z 4 guzów został 1, teraz już pewnie w ogóle ich nie ma (w marcu będę robiła USG). Przy okazji zniknęło kilka innych dolegliwości, które miałam wcześniej.

    1. grzegorzadam 20 stycznia 2017 o 10:09

      Wspaniała informacja!

  195. bagheera 6 lutego 2017 o 19:49

    Szkoda, że tak późno trafiłam na tego bloga…czytam i czytam szukam odpowiedzi ale teraz bardzo zależy mi na czasie i dlatego piszę i proszę o radę. Miałam poporodowe zapalenie tarczycy, miesiąc po porodzie tsh w normie 0,8, 3 miesiące po przeszło w silną niedoczynność lekarz przepisał propranolol na uspojojenie serca, mineło kolrjne 3 miesiące i przeszło w niedoczynność tsh 6,9 włączone leczenie letrox 50 tsh pięknie spadało. Leczyłam się od marca niedawno zaczęłam czytać o naturalnych sposobach leczenia bo mimo że tsh we wrześniu było już na poziomie 1,20 , ft4 ok 15 (9-20) to ft3 bardzo niskie 3,5 (3,1-7,05). Oczywiście dla lekarza to piękne wyniki a ja nie czułam się zbyt dobrze w stresie miałam tachykardię a nie pamiętam żebym kiedyś miała takie problemy. Wszystkie anty w normie usg też dobre tylko tarczyca o połowe mała. Zaczęłam smarować się lugolą kupiłam na szybko w aptece niestety dostałam tylko na glicerynie zrobiłam test i po 35 minutach plama zniknęła. Zaczęłam smarowanie do tego selen oczywiście magnez i witamina D. Chcę wyjść z tego bo wiem że mam szansę z racji krótkiego leczenia. Tylko, że właśnie dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży i moje pytanie czy nadal mogę smarować się tą lugolą? Bo niestety na czas ciąży nadal będę musiała brać letrox…a chciałam naturalnie wyjść z sztucznego leczenia… jak teraz prowadzić suplementację? Jak suplementować jod? Proszę o radę

  196. Malgosia 71 12 marca 2017 o 07:11

    Witam wszystkich o poranku z cwierkajacymi w koncu ptaszkami☺-nareszcie:)

    Zaglebilam sie w temat boraksu Grzegorz. Niesamowite ma dzialanie. Caly czas kopalam z tymi dawkami. Na dobra sprawe kazdy z nas powinien go przyjmowac. Tyle tylko ze zroznicowac nalezaloby dawki. Wiem,ze przy niedoczynnosci t. Selen. Cynk. Etc ale i wlasnie boraks.
    Wyczytalam takze o Thiorydzie. Jest suplementem
    Masz jakies zdanie o tym extrakcie ze swinskiej tarczycy?
    Z tego co wyczytuje jest bardzo popularnym suplementem na wschodnim rynku co wiecej skutecznym.
    Pytam z ciekawosci bo mam zamiar pozostac przy mieszance:boraks,msm,l askorbinowy i soda. Taki sobie napoj wodny mieszanin pije.

  197. Malgosia 71 12 marca 2017 o 11:54

    a tak ….dzieki….znam ten link bdb. Nawet herbate pilam. Ohyda. No ale zwykle co leczy niekoniecznie musi smakowac.

    1. grzegorzadam 12 marca 2017 o 15:12

      Nie jest smaczne.

  198. Agatson 20 marca 2017 o 09:58

    Czy ktoś kto sobie zakraplał płyn Lugola na brzuch miał problemy z zaczerwienioną skórą? Mi się ten pomarańczowy barwnik dość szybko wchłania (około 6-8 godzin) ale zostaje taki ślad jakby podrażniona skóra, kolejną kropkę robię zwykle w innym miejscu żeby mieć porównanie. Po kilku dniach nadal miałam czerwonawe ślady po kolejnych aplikacjach. Czy powinnam się niepokoić?

    1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 11:10

      to jest takie oparzenie raczej niż alergia

      1. Agatson 20 marca 2017 o 13:03

        Czyli zakraplać dalej? Nie czuję żadnych objawów alergicznych. Skórę mam i tak masakrycznie suchą, staram się nawilżać to miejsce. Po około tygodniu-półtora zaczerwienienie zniknęło całkowicie.

        1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 13:13

          pewnie że tak, ja stałe muszę zmieniać miejsce

          1. Agatson 20 marca 2017 o 13:48

            Bardzo dziękuję Pepsi za odpowiedź.

            Pan w aptece, kiedy poprosiłam o wodny roztwór płynu Lugola, spojrzał na mnie jak bym kupowała oko traszki albo skrzydło nietoperza. 😮

          2. grzegorzadam 20 marca 2017 o 16:37

            Oni tak mają, debile.

          3. grzegorzadam 20 marca 2017 o 17:56

            Ty masz myślec, nie licz na wsparcie , toi są debile zaprogramowane.

          4. Agatson 21 marca 2017 o 10:49

            Dodam jeszcze, że na początku podał mi gencjanę bo myślał że to to samo (sic!).

          5. grzegorzadam 21 marca 2017 o 12:37

            😀

  199. Justine 26 marca 2017 o 19:14

    Czyli lepiej nie brać tego syntetyku, odstawić stopniowo i jednocześnie podawać płyn lugola przez skórę plus suplementacja?

    1. Pepsi Eliot 26 marca 2017 o 19:18

      niczego nie możemy Ci radzić, najlepiej znajdź dobrego lekarza

  200. mysz 29 marca 2017 o 16:36

    Pepsi czy obraz homeopatyczny d12 też będzie dobry?

    1. Pepsi Eliot 29 marca 2017 o 18:05

      nie siedzę w temacie

  201. mysz 29 marca 2017 o 16:37

    Sorki borax

  202. Justine 31 marca 2017 o 22:32

    Pepsi, a czy można brać L-tyrozynę biorąc też eutyrox? Czy to nie przeszkadza?

    1. Pepsi Eliot 1 kwietnia 2017 o 06:46

      pytaj swojego lekarza, eutyrox to farmaceutyk

  203. Katrin 18 kwietnia 2017 o 15:12

    Hej Pepsi, odkad znalazlam Twojego bloga (czyli jakis rok temu) czytam Twoje wpisy i polecam to znajomym mam Twoja ksiazke „Leczenie dobra dieta”, jest wspaniala ale nie zdazylam jeszcze calosci przeczytac. pisze teraz bo mam problem z tarczyca i mam kilka pytan. 7 miesiecy temu urodzilam synka, po 5 mies zrobilam badanie krwi i tsh bo czulam sie senna i zmeczona, myslalam ze mam poprostu braki zelaza. Przy czym wyniki krwi wyszly ok a tsh powyzej 100. Ft3 0,77 a ft4 1,76. Postanowilam ogarnac to na wlasna reke.Teraz robilam powtorne badania i tsh dalej ponad 100, ale za to ft3 1,73 ft4 1,94 czyli jakas poprawa jednak jest. Co do swojej diety to staram sie ograniczac gluten, jem olej kokosowy po lyzeczce dziennie, selen cynk, wit D, kwasy omega3, jem tez witaminy dla kobiet w ciazy bo wciaz karmie malego piersia, chlorelle i spiruline tez zazywam. Czy kiedykolwiek slyszalas o takich wynikach? Czy da sie to ogarnac samej? Jesli tak to co jeszcze moge zrobic? A moze to jest poporodowe zapalenie tarczycy i samo minie? Pepsi caluje i czekam na odpowiedz:*

    1. Pepsi Eliot 18 kwietnia 2017 o 20:25

      Jakie masz CRP, fibrynogen, oraz co mówi USG tarczycy? Robiłaś vegatest volla/biorezonans na pasożyty?

      1. Katrin 19 kwietnia 2017 o 19:15

        Pepsi nie robilam tego testu na pasozyty, ale biore się za to jak najszybciej, CPR i fibrynogen tez zrobie, a USG oznaczaloby kontakt z endokrynologiem,a wlasnie tego staralam sie uniknac ;/
        Przypuszczam ze pasozyty moge miec.Mysle by zastosowac olejek z oregano. Czy przy karmieniu piersia mozna przeprowadzic diete jablkowa oczyszczajaca z pasozytow? o ktorej pisalas tu: http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow-2/
        grzegorzadam dziekuje za podeslane linki 😉 czytalam wlasnie o tym wirusie EBV i chyba zrobie sobie badanie diagnostyczne,jesli wyjdzie ze mam to jakies dzialania przeciwirusowe musze podjac. Polecasz cos w mojej sytuacji?
        PS. dziekuje za szybkie odpowiedzi <3 lovciam

        1. Pepsi Eliot 19 kwietnia 2017 o 19:36

          dlaczego? sama sobie zleć badanie, jest konieczne, tylko, że musisz je sfinansować

        2. grzegorzadam 20 kwietnia 2017 o 09:27

          Zdiagnozuj toi najpierw.
          Są różne środki przeciwwirusowe z odpowiednią dietą włącznie.

  204. Ami 30 kwietnia 2017 o 22:28

    A ja mam pytanie, czy przy niedoczynności tarczycy może puchnąć palec u ręki? Badania nie potwierdziły stanu zapalnego i rtzs… A palec mam spuchnięty od paru miesięcy. Po lekach przeciwzapalnych i maści troszkę pomaga na chwilę, ale nie usuwa opuchlizny i bólu zupełnie.

    1. grzegorzadam 1 maja 2017 o 11:04

      U nogi, u ręki, i inne palce.

  205. Ori 30 kwietnia 2017 o 22:36

    Czy jest możliwe, że mam niedoczynność tarczycy spowodowaną wieloletnim (ok. 25 lat) codziennym przyjmowaniu PRAMOLANU? (deprecha, lęki)

    1. Pepsi Eliot 1 maja 2017 o 06:39

      niekoniecznie od tego, niedoczynność ma masę kobiet, zwykle są to braki jodu, lub jak w przypadku chorób autoimmunologicznych przeciekające jelita z powodu nietolerancji pokarmowej, zwykle chodzi o gluten i kazeeinę

    2. grzegorzadam 1 maja 2017 o 11:55

      ”Możliwe skutki uboczne:

      Układ nerwowy: ból i zawroty głowy, niepokój, zaburzenia snu, stany splątania; bardzo rzadko drgawki pochodzenia mózgowego, zaburzenia libido i potencji. Układ pokarmowy: zaburzenia żołądkowo-jelitowe (nudności, wymioty); bardzo rzadko zaburzenia czynności wątroby. Układ krążenia: rzadko obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, w pojedynczych przypadkach podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi. Ponadto: zaburzenia oddawania moczu, skórne reakcje alergiczne (wysypka, pokrzywka), obrzęki, zaburzenia smaku, kołatanie serca. W pojedynczych przypadkach zmiany obrazu krwi i wypadanie włosów. Opipramol może upośledzać sprawność psychomotoryczną, dlatego też należy zachować szczególną ostrożność prowadząc pojazdy i obsługując urządzenia mechaniczne w ruchu.”

      Czy 20 letni okres przyjmowania ”leku” bez skutków leczniczych nie zapala czerwonej lampki?

      oczyszczanie i jod!
      http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  206. Malgosia 71 10 maja 2017 o 08:16

    Witam. Jestem po kompleksowych badaniach po roku. Oczyszczalam sie miedzyczasie suplementowalam. Zmienialam diety. TSH i reszta badan ok poza ATPO. Ze 137 spadlo mi po roku na 28. Uwaxam to za maly sikcesik bo udalo mi sie zbic te przeciwciala. Dalej walka przede mna.
    Dostawilam sobie wlasnie chlorelle 8 tabl dziennie kupiona u Ciebie Pepsi i mlody jeczmien do picia.
    Jest gdxies zaklocenie w konwersji ft3 a ft4. Hm…moze B3 brakuje.
    B12 mam lekko przekroczona gorna granice ale wit D-prawie 80 jedn☺ a bralam 12 tys w dawce.
    Nie wiem gdzie jeszcze diabel sie ukryl?

    1. grzegorzadam 10 maja 2017 o 09:55

      Badałaś ostatnio wirusy i pasożyty biorezonansem?
      Sprawdziłbym dobrym testem, mogą się cystować, diagnosta musi mieć wiedzę jak to ustalić.

  207. Malgosia 71 11 maja 2017 o 19:52

    Tak Grzegorz. Wyniki wyszly zadowalajace zarowno mnie jak i lekarke,ktora robila test dr Volli.
    Owszem mialam infekcje przy koncu oczyszczania. Wiadomo obniza sie odpornosc. Pewnie dlatego mam niskie leukocyty lekko ponizej dolnej granicy normy. Z reszta zawsze ferrytyna i leukocyty u mnie jest niska. Od zawsze. Zoladek- zakwaszenie jego. Ledwo zakwasze i zabawa zaczyna sie od nowa. Wystarcza 2-3 dni po kwasnym zoladku. Tak wiec walcze.

  208. Malgosia 71 11 maja 2017 o 19:57

    Ba. Nawet cholesterol mam swietny 225. Pewnie dlatego tez mam i poziom wit d tak dosc wysoki czyli ok,pomijajac ze faktycznie suplementuje sie.
    I tu prosilabym Cie o wskazowke j.w w watku napisalam…pozdrawiam.

    1. grzegorzadam 11 maja 2017 o 21:11

      o wskazowke j.w w watku napisalam”

      KOnkretnie?

  209. magda amelia 12 maja 2017 o 18:45

    witam chcialam spytac ja podniesc bardzo niska ferrytyne oporna na jezdenie mieska czerwonego kaszanek itd ….moj gastrolog proponuje mi kroplowke z zelazem ale nie wiem czy to dobry pomysl…..

    1. grzegorzadam 12 maja 2017 o 19:39

      W czym miałoby to pomóc?

  210. magda amelia 13 maja 2017 o 11:58

    no wlasnie nie wiem wedlug niego podniosloby to ferrytyne na kilka miesiecy bo skoro nie przyswajam zelaza to i tak spadnie wczesniej czy pozniej …..co moglabym jeszcze wyprobowac zeby ja podniesc chlorella?….nie mam juz pomyslu

    1. grzegorzadam 13 maja 2017 o 16:30

      bo skoro nie przyswajam zelaza”

      Coś to żelazo ze smakiem podjada, krzem również i witaminy:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

      Wychodzą luki w edukacji, brak parazytologii.
      Bardzo sprytna sztuczka farmy.

  211. MIRI 13 maja 2017 o 20:47

    Pepsi a czy tarczyca może mnieć coś wspólnego z czerwoną buzią, która jest stale czerwona policzki rumiane ???? Prosze o odpowiedz

    1. Pepsi Eliot 13 maja 2017 o 23:21

      trądzik różowaty to może być

    2. grzegorzadam 14 maja 2017 o 06:58

      To ma przyczynę,

    3. grzegorzadam 14 maja 2017 o 12:14

      Tarczyca nie jest przyczyną chorób, wirusy tak.

  212. Malgosia 71 14 maja 2017 o 17:08

    Co do zelaza…..ja od dziecka mam problem z przyswajaniem zelaza. Wiecznie niski poziom a nawet ponizej nirmy. Z pewnoscia min brak zakwaszenia zoladka. Moje wnioski:
    .jesli ktos juz ma takie sklonnosci to bedzie mial zawsze. I mozna kombinowac i nic to nie da. Ja wszystki zrobilam co mozna. Zoladek zakwasza sie na chwile i za moment jest brak kwasu. Diete trzymam wlasciwa.
    Kiedys ktos mi doradzil watrobke mala porcje rano jesc lekko ugotowana. Lekko. Niby to podnosi zelazo. Z drugiej strony na dluzsza nete,hm….watroba to siedlisko toksyn wiec na dluzsza mete nie da rady.
    Zwal jak zwal mojej znajomej watrobka pomogla wyjsc z anemii i pisze to calkiem serio.

    1. Pepsi Eliot 14 maja 2017 o 17:10

      mówiliśmy o tym 100 razy, w terapii Gersona (właściwie witarianizm wegański) podaje się jednak wyciąg z wątroby wołowej.

    2. grzegorzadam 14 maja 2017 o 20:37

      .jesli ktos juz ma takie sklonnosci to bedzie mial zawsze.”

      Nieprawda, bzdurka.

  213. MIRI 14 maja 2017 o 21:42

    Pepsi a co poradzisz na trądzik różowaty ?? 🙂

  214. Miri 15 maja 2017 o 11:49

    Pepsi a może poradzisz coś na trądzik różowaty ?

  215. kasia245 20 czerwca 2017 o 12:58

    Ostatnio przez zapalenie pęcherza wylądowałam niestety w szpitalu. Okazało się że wszystko jest ok. Tylko mam oczywiście bakterie w moczu. Tak wykazują badania. Przy okazji zrobiono mi inne badania. Nic nie wykazały. Poziom żelaza mam wysoki, wszystko w normie. Odebrałam tez wynik badania na paznokieć. Wykazał brak grzybicy, uszkodzony. Na dodatek TSH na poziomie 3 mi wyszło a kiedyś miałam 5 czyli w sumie w normie. Jak to możliwe skoro nie biorę leków od 2 lat i szczerze nie czułam się gorzej nie biorąc ich. Dopiero ostatnio bo stres i te infekcje. Już czuje się serio zagubiona z tym wszystkim. Staram się spożywać witaminy przez was zalecane. I dużo ziółek pije po 3 szklanki dziennie ale to w sumie od dawna. Zapalenie skóry głowy załagodziłam octem jabłkowym, maską drożdżową, mydłem cedrowym, dwa rodzaje oleju kokosowego. Przechodzi. Tylko to sebum. Czuje że prolaktyna poszła w górę.

  216. kasia245 20 czerwca 2017 o 13:01

    A dodam że złóg na nerce z 8 mm zmniejszył się na 5 mm sam. Ja chyba jestem jakimś dziwnym przypadkiem.

    1. grzegorzadam 20 czerwca 2017 o 13:59

      Wszystko zmierza w dobrym kierunku.
      gdzie jest problem?

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się