logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
460 online
49 939 096

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak przy użyciu soli natychmiast zastopować migrenę?

migrena

Jak przy użyciu soli natychmiast zastopować migrenę?

4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

4 razy zielony 4 Greens 100 % Organic This is Bio

Hej Burżuazjo,

KAŻDEGO kiedyś bolała głowa, ale nie każdy doświadczył migreny.

Czym jest więc migrena?

Jest to stan złożony z wielu objawów, gdzie obok silnego bólu głowy pojawiają się Inne objawy jak zaburzenia widzenia, wrażliwość na światło, dźwięki i zapachy, nudności i wymioty. Widzimy więc, że jest to bardzo przykry stan.

Co w takim razie powoduje migrenę?

Ostatecznie nie jest znana przyczyna migreny, jednak jeśli mamy tendencje do migren będą działały pewne powszechne wyzwalacze, takie jak stres, brak sodu, alkohol, zmiany hormonalne u kobiet, brak snu i zanieczyszczone środowisko. No i oczywiście jak zawsze żywność masowego rażenia.

Yyy … sól?

W jaki sposób sól miałaby leczyć migrenę?

Migreny to są takie przypadłości, które właściwie są w stanie zrujnować nasze życie, a na pewno wyłączają nas z tych dni, w których raczą wystąpić.

Uważa się, że główną przyczyną migreny jest brak sodu w organizmie

Co wydaje się dziwne, gdyż zwykle o wiele łatwiej tracimy potas, a sód jest jakby wszędzie; dodawana do każdego pokarmu przetworzonego na półce hipermarketu. Mało tego, gdyż od tej żywności masowego rażenia pełnej akurat sodu możemy właśnie dostać migreny, a tu taka mądrość.

OKAZUJE SIĘ, że sól himalajska, która, co zostało potwierdzone badaniami jest najbardziej bogata praktycznie we wszystkie możliwe minerały, niezbędne pierwiastki i elektrolity. Zawiera tych elementów aż 118, a 84 z nich mają ogromne korzyści zdrowotne dla człowieka i są w stanie leczyć go nawet ze 100 i więcej dolegliwości.

A WIĘC niech to będzie kuracja dobrą solą himalajską, ale jak się ktoś uprze, niech spróbuje szarą morską, lub jeszcze jakąś inną. A są wśród nas tacy, co zapewne wjadą w temat z solą kłodawską, do której jakoś nie potrafię się póki co przekonać, nie że taka zła, tylko, że są po prostu lepsze.

Tak czy siak, sól nie tylko zredukuje (całkowicie zakończy?, czy też tylko złagodzi? sie okaże) naszą migrenę, ale także wzmocni układ immunologiczny, zwiększy poziom energii, zrównoważy poziom serotoniny we krwi, przywróci równowagę elektrolitową i zasadową organizmu. Ożeż.

A teraz bardzo naturalna receptura na szybkie odczucie ulgi i zastopowanie bólu głowy:

Składniki:

Szklanka dobrej wody

Sok z jednej cytryny bio

1 łyżeczka soli himalajskiej

Jak to zrobić?

Zamieszać i wypić.

PODOBNO działa niesamowicie i nie jest tak przerażające jak też działające niuchnięcie bezpośrednio do dziurki w nosie pieprzu cayenne.

Gdy nie masz jeszcze oszałamiającego bólu głowy szybko zadziała nawet sok z pół cytryny i pół łyżeczki soli himalajskiej wypite w szklance wody.

Źródła: 1, 2, 3

himala


życzę zdrowia & smacznego & żadnych migren
J peps


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 23 991 times, 27 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Mpp Pzo 25 lutego 2016 o 09:15

    Wypróbować dziś! 🙂

  2. MZ 25 lutego 2016 o 09:29

    Czołem, z migrenami zmagam się od kilkunastu lat, więc sięgałem po różne sposoby. Pieprz cayenne do nosa też wciągałem. Nie polecam, chociaż na kilkanaście minut rzeczywiście zapomina się o migrenie – uwagę dominuje w całości pieczenie w nosie… Generalnie najlepszym sposobem do tej pory (w moim przypadku oczywiście) okazało się odstawienie glutenu już prawie rok temu. Ilość i przede wszystkim intensywność migren spadła o jakieś 95%. Tylko tyle i aż tyle. Warto wypróbować, ja zauważyłem różnicę już po kilku tygodniach.

    1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 09:57

      wiadomo że dieta jest podstawą gluten i mleko muszą iść precz

      1. Piotr 25 lutego 2016 o 11:35

        Mleka i cukru już dawno nie używam.

        Ale teraz wymyslili – ortoreksję.

        Jako pierwszy wspomniał o ortoreksji dr Steven Bratman, który zresztą sam cierpiał z jej powodu. Lekarz jako dziecko był alergikiem. Koniecznością w tym przypadku było regularne wykluczanie z diety określonych potraw. Normą stało się selekcjonowanie żywności na zdrową i niezdrową, hobby – zainteresowanie najnowszymi trendami żywieniowymi.

        1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 12:03
      2. Jasevrati 26 lutego 2016 o 16:45

        Moja metoda na migrenę to kisiel:) Od dziecka miałam napadowe bóle głowy, ale od jakiegoś czasu występowały częściej. Znałam sposób z solą, uzupełnienie elektrolitów rzeczywiście pomaga w niektórych przypadkach, ale u mnie najlepiej działa zastrzyk potasu. Całkiem niedawno wyczytałam w przypadkowej książce, że w migrenie chodzi o potas. Zrobiłam sobie kisielek z dużej porcji mąki ziemniaczanej, szklanki wody i dżemiku własnej roboty. Po 15 minutach nie było bólu głowy. Najlepiej działa oczywiście zanim migrena się na dobre zacznie. Ratowałam się też frytkami i innymi ziemniaczanymi cudami i również pomaga. Czasem jak przesadzę i zapodam sobie za dużo tego wszystkiego to wieczorem dziwnie trzepie mi serce, więc trzeba z wyczuciem. Nie wiem, czy dobrze robię, najlepiej żeby każdy sam sobie zrobił badania krwi i sprawdził poziom tego i owego.

        1. grzegorzadam 26 lutego 2016 o 18:42

          Fajnie że znalazłaś przyczynę, może się komus przydać 🙂

          Potas odpowiada za ‚wszystko’ z zawałami włącznie, jak sód, papużki-nierozłączki.

          W razie przedawkowania potasu zrób szybkie ‚antidotum’:
          – pół łyżeczki soli kamiennej na szklankę wody – działa w 5 minut.
          Kontrujesz sodem z soli nadmiar potasu i już!

          Pozdrawiam 🙂

  3. KS 25 lutego 2016 o 10:00

    Czy ktoś stosował ten sposób praktycznie? Faktycznie pomaga?

    1. Jasevrati 27 lutego 2016 o 08:34

      Wielkie dzięki:) Jestem dziwnym przypadkiem, bo od urodzenia praktycznie nie jem mięsa i mleka, brzydziłam się tego strasznie, teraz mi już trochę przeszło i czasem coś skubnę, może dlatego te moje migreny się nasiliły? Z drugiej strony mam chore nerki, więc teoretycznie powinnam wystrzegać się soli i potasu, ale jak przestałam jeść ziemniaki w zastraszających ilościach (co robiłam przez całe dzieciństwo, bo jak ktoś nie je mięsa i mleka, to niewiele mu pozostaje będąc dzieckiem w latach 80 i 90;)) to zaczęły się te migreny. Poza tym, każda próba rezygnacji z soli kończy się tak samo: ból głowy, osłabienie, jakby ktoś mi prąd odłączył. Kiedyś, będąc w liceum odstawiłam sól na tydzień i przypadkowo akurat robiłam badania krwi, lekarz obejrzał wyniki i chciał mnie wysłać do szpitala na kroplówki, tak niskie miałam elektrolity. I bądź tu mądry:)

      1. grzegorzadam 27 lutego 2016 o 19:27

        ==Poza tym, każda próba rezygnacji z soli kończy się tak samo: ból głowy, osłabienie, jakby ktoś mi prąd odłączył.==

        Bo sól wytwarza ‚prąd’ 😉

        ==Z drugiej strony mam chore nerki, więc teoretycznie powinnam wystrzegać się soli i potasu==
        dlaczego wystrzegać, co jest z nerkami?

        1. Jasevrati 28 lutego 2016 o 09:00

          Wielotorbielowatość, dziedziczna. Dorobiłam się też torbieli na innych narządach, właściwie to już na mało których ich nie ma. Powinnam więc (podobno) oszczędzać nerki, którym szkodzi nadmiar soli. To jedyne zalecenia jakie znam, bo oczywiście lekarze nie wiedzą co z tym robić, mimo, że choroba jest znana od dziesięcioleci. Najwidoczniej leczenie tego nie jest opłacalne dla karteli big farmy. Mam też jaskrę w komplecie, ale ciśnienie krwi raczej niskie. Kiedy jest bardzo niskie, spada mi np do 60/40, wtedy oczywiście nie dam rady się ruszyć, leżę i usiłuję nie umrzeć. Nie znam się, ale zapewne wahania ciśnienia są jednym z powodów niszczenia narządów. Nie wiem, lekarze nic nie tłumaczą i nie mają dla mnie żadnych zaleceń. Kiedy pytam co powinnam robić, może jakaś dieta albo ziółka, czy może jakieś suplementy, może czegoś mam za mało albo za dużo, to słyszę, że leczenie nie jest znane, możemy tylko monitorować. Miny mają przy tym takie jakbym zapytała o czary i okultyzm. I tak sobie już od 20 lat tuptam co pół roku do nefrologa i okulisty i na tym koniec. Jak nerki się wyłączą to dializa do usranej śmierci, tyle mi mają do zaoferowania, a tacy są mądrzy. Moja prababcia umarła z tego powodu, widziałam jak umiera dziadek, moja mama ma to samo, a ja po niej, więc wiem co mnie czeka i szlag mnie trafia, że nikt nic z tym nie robi, tylko monitorują postępy. Ale czego się można spodziewać po dzisiejszej „służbie zdrowia”?

          1. grzegorzadam 29 lutego 2016 o 06:27
          2. grzegorzadam 29 lutego 2016 o 06:36

            Zrób sobie badanie pierwiastkowe i wczytaj się w ten temat:

            http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

          3. grzegorzadam 2 marca 2016 o 03:35

            Torbielowatość może mieć przyczynę pasożytniczą !

          4. Jasevrati 2 marca 2016 o 10:32

            Dziękuję za sugestie, zgłębiam:) Możesz powiedzieć coś więcej o tej teorii z pasożytami? Zaskoczyłeś mnie.

          5. grzegorzadam 2 marca 2016 o 13:20

            H. Clark, Siemionowa, Jelisiejewa, Lebiediew… Dużo tego jest 😉

            Za wszytkie ‚raki’ i inne obwiniają pasożyty w zakwaszonym organizmie, wraz z różnymi stadiami
            rozwoju, bardzo ciekawe:

            ==Schematy, żywienie i zalecenia z pierwszej książki pozwoliły samodzielnie uporać się z nowotworami wielkości do 20 mm bez przerzutów oraz z przerzutami po usunięciu pierwotnego nowotworu.
            W niniejszej zaś książce zawarte są skuteczne schematy leczenia raka szyjki macicy we wszystkich stadiach choroby, nowotworu piersi T2 i T3 oraz z przerzutami po usunięciu podstawowego nowotworu. Z nowotworami T2 i T3 jelita prostego, esicy i poprzecznicy, z oddzielnymi nowotworami przysadki i mózgu, tarczycy do IV stadium włącznie, białaczkami, chłoniakami, ziarnicami, cystami wątroby, trzustki i oddzielnymi rodzajami raka płuc (niezaniedbanymi).
            Praktyka 2006 roku znów nieuchronnie świadczy o tym, że metody leczenia praktykowane na oddziałach onkologicznych są przestępcze. Wśród pacjentów, którzy przeszli cykle chemioterapii i naświetlania liczba wyleczonych stanowi mniej niż 1/3. Tyle samo jest wyleczonych osób, które przez wiele lat chorowały, miały procesy onkologiczne w IV stadium z przerzutami.
            Wydanie drugiej książki w sposób zadziwiający pokryło się w czasie z wydaniem piątej części książki „Leczenie chorób przewlekłych i onkologicznych” Olgi Jelisejewej. Książka napisana jest bardzo mądrze i z pierwszą połową tekstu aż do rozdziału „Metoda Szewczenki”, z jej wnioskami i zaleceniami, zgodzi się każdy praktykujący zielarz. Druga część, zaczynająca się od 85 strony, nie jest równie interesująca, gdyż zawiera informacje ogólnikowe, zgodne z błędnymi wyobrażeniami różnych autorów.
            Nas interesują w jej książce strony 30 i 31 – „Wnioski doktor Huldy Clark potwierdzone w praktyce”.
            Wyjątkami są: rak szyjki macicy, nowotwory mózgu, białaczka, chłoniaki, ziarnica, ponieważ są one spowodowane jednym lub kilkoma wirusami, najprawdopodobniej podrażniającymi pierwotniak przekazywanego dziedzicznie, do którego już w fazie rozwoju choroby dołącza infekcja grzybicza i bakteryjna. Na przykład rak szyjki macicy w większości przypadków powstaje przy udziale infekcji HPV. Przy raku trzonu macicy do grupy infekcji dołączają z reguły przywry krwi. Pozostałe zaś wnioski doktor Huldy Clark co do przyczyn raka są niezwykle interesujące.
            Z książki Jelisejewej (część piąta, strony 30 i 31) wynika, że wnioski te potwierdzone są przez praktykę ostatnich lat.
            U chorych z nowotworem jelit w drugim, trzecim lub czwartym miesiącu leczenia według doktor Huldy Clark wychodzą „gniazda” pasożytów lub mnóstwo drobnych robaków, a następnie gniazda.
            Jeśli nowotwór jelit znajduje się w III lub w IV stadium, do takiego porażenia dochodzi jeszcze porażenie wątroby i górnych odcinków jelit (bez wątpienia jest to opistorch – przywra w jednej z faz swego rozwoju). Ciężko chory nie zawsze zdąża oczyścić się i wytrzymać wydalenie ginących pasożytów z wątroby.==

            ==Choroby, o których przez wiele lat słyszeliśmy, że związane są z wiekiem i dziedzicznością (uwarunkowane w DNA od urodzenia), świetnie się leczy. Z powodzeniem można leczyć stwardnienie rozsiane w początkowym stadium (podmorem zmieszanym z 20-procentowym wyciągiem z propolisu). Chorzy, którzy ściśle przestrzegają odżywiania makrobiotycznego i wykonują pierwsze trzy schematy, stłumiwszy inwazję glist, szybko osiągają poprawę. Bez większego trudu można leczyć porażenia układu sercowo-naczyniowego. Zmiany w mięśniu sercowym i zastawkach, skręcenia naczyń i stenokardia pojawiają się w efekcie wieloletniego oddziaływania infekcji i robaków. Neuropatologię zaliczaną do nieuleczalnych dystonii wegetatywno-naczyniowych (nerwica serca) należy przekazać w ręce parazytologów i specjalistów od chorób zakaźnych. Spotkałem się ze wstrząsającymi przypadkami wieloletnich strasznych chorób dziedzicznych, na które umierały całe rodziny, a których powodem były robaki. Histeria, ciągłe bóle głowy, napady padaczkowe w większości przypadków prowokowane są przez różne rodzaje glist i ich larwy. Po pozbyciu się przez chorych robaków i po pełnym przywróceniu czynności wątroby choroby znikają na zawsze!!!==

            Lebiediew sam pokonał agonalnego raka, niestety zmarł tragicznie niedługo po tym..
            Nie dotyczy to tylko raka sensu stricto, ale wszytkich objawów chorobowych..

    2. KS 11 marca 2016 o 10:27

      Sprawdziłem w praktyce, na moją żonę ten sposób niestety nie działa, więc ponowię pytanie, czy naprawdę na kogoś działa?

      1. pepsieliot 11 marca 2016 o 11:24

        na FB miałam odzew że działa i to kilka osób napisało, ludzie są zdemineralizowani na potęgę

        1. grzegorzadam 11 marca 2016 o 15:22

          Najlepiej robić to systematycznie, wtedy nie trzeba działać doraźnie wcale.. 😉

  4. burdzia 25 lutego 2016 o 11:20

    Bardzo ciekawe-szkoda,że nie wiedziałam o tym wczoraj… ale jak to odnieść to bólu głowy nadciśnieniowców?Trąbi się o diecie niskosodowej przy wysokim ciśnieniu,a tu taka dawka soli na raz-może ktoś jeszcze napisze czy próbował tę metodę. Miałabym jeszcze kilka pytań ale chociaż bardzo cenię otwarty ton tego bloga i Autorki,tak krępuję się tu na forum(ile tam ludzików -tysięcy jest na tym wyświetlaczu :)) zadać kilka nurtujących mnie pytań, Pozdrawiam serdecznie

    1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 13:34

      ciśnienie powinnaś obniżyć http://www.pepsieliot.com/10-naturalnych-sposobow-na-obnizanie-cisnienia-krwi/, a jeżeli chodzi o sól to od dawna zdania są podzielone i sól soli nie jest równa. Chodzi oczywiście o niezatrzymywanie wody w organizmie, ale odpowiednie nawadnianie, plus dieta najczęściej załatwia sprawę i to bez używania wyizolowanej argininy

      1. burdzia 25 lutego 2016 o 19:00

        Dziękuję Peps-był to pierwszy artykuł (ten o nadciśnieniu)dzięki któremu trafiłam na Twój blog- znam go na pamięć (artykuł znam-nie blog – jeszcze dużo przede mną czytania archiwalnych postów) i pomimo zastosowania się do wytycznych nadal mam wzyżki,chociaż jest ich na szczęście dużo mniej !Tylko jeśli się pojawiają to strach taki ogarnia i pewnie potwierdzą to pozostali nadciśnieniowcy,że ostatecznie chwytasz za ten captopril czy inny specyfik z bezsilności,bólu,strachu…

    2. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 14:15

      Nadciśnienie to przede wszystkim braki minerałowo-witaminowe.
      Czyli magnezu, potasu, witamin (C, E, D) i soli kamiennej!
      Jest u dr Siemionowej akapit poniżej..
      I dr Sircus mówi o tym jasno, o diecie ‚niskosodowej’ i nadciśnieniu… Polecam się zapoznać.
      Krótko mówiąc sól (sód) nie ma zwiazku z nadciśnieniem! – dowiedzione klinicznie.
      Tylko byłoby za prosto i bezpłatnie..

      Ciekawostki:
      Lekarze o lekach:

      ==Dr Allan Greenberg:

      „Jako emerytowany lekarz, mogę uczciwie powiedzieć, że jeśli nie ulegniesz poważnemu wypadkowi, to twoją najlepszą szansą dożycia sędziwego wieku jest unikanie lekarzy i szpitali, i nauczenie się reguł odżywiania, medycyny zielarskiej i innych form medycyny naturalnej, chyba że jesteś szczęściarzem i masz dostęp do lekarza naturopaty. Prawie wszystkie leki są toksyczne i opracowane po to by leczyć objawy, a nie wyleczyć nikogo. Szczepionki są bardzo niebezpieczne, nigdy ich dokładnie nie zbadano czy udowodniono ich skuteczność, i mają mały wskaźnik ryzyko/ korzyść. Większość operacji chirurgicznych jest niepotrzebna, i większość podręczników medycznych jest niedokładna i oszukańcza. Prawie każdą chorobę uznaje się za idiopatyczną (nieznane przyczyny) albo genetyczną – choć to nie jest prawdą. Krótko mówiąc, nasz główny strumień systemu medycznego jest beznadziejnie niezdarny i/lub skorumpowany. Leczenie raka i chorób degeneratywnych to narodowy skandal. Im szybciej tego się dowiesz, tym lepiej dla ciebie”.

      Dr Charles E Page:

      „Przyczyna większości chorób jest w trujących lekach, które lekarze zabobonnie przepisują by leczyć”.

      O W Holmes, (prof. Med. Harvard University):

      „Gdyby wszystkie leki na świecie wrzuciło się do morza, byłoby to złe dla ryb i dobre dla ludzkości”.

      Dr Robert Henderson:

      „Każdy lek nasila i komplikuje dolegliwości pacjenta”.

      Dr Henry Lindlahr:

      „Największą część wszystkich przewlekłych chorób tworzy tłumienie poważnej choroby przez zatruwanie lekami”.

      Dr William Osler:

      „Człowiek przyjmujący leki musi wyleczyć się dwa razy: raz z choroby, i raz z medycyny”.

      Dr L F Kebler:

      „Po co pacjent ma połykać truciznę dlatego że jest chory, albo przyjmować coś co z człowieka zdrowego zrobi chorego”.

      Dr Carl C Pfeiffer:

      „Na każdy lek korzystny dla pacjenta jest naturalna substancja, która jest tak samo skuteczna”.

      Dr ROBERT E WILLNER:

      „Ale według mnie one (zioła) są w 95% lepsze od każdego leku farmaceutycznego!”

      Dr Rath:

      „Farmaceutyczny „biznes chorobowy” to największy oszukańczy i szalbierski biznes w dziejach ludzkości. Obiecanego przez firmy lekowe produktu „zdrowia” nie dostarcza się milionom pacjentów. Zamiast tego, najczęściej dostarczane „produkty” są odwrotne: nowe choroby i często śmierć”.

      Dr Guylaine Lanctot [Znana lekarz z Quebec, znalazła się na celowniku establiszmentu medycznego za szczere wypowiedzi]:

      „Establiszment medyczny blisko współpracuje z międzynarodową farmą, której głównym celem są zyski, a najgorszym koszmarem epidemia zdrowia. MUSI się sprzedawać dużo leków. Żeby to zrobić dozwolone jest wszystko: kłamstwa, oszustwa i łapówki. Lekarze są głównymi sprzedawcami dla firm farmaceutycznych. Oni są nagradzani grantami na badania, prezentami i przywilejami. Głównymi kupującymi jest społeczeństwo – od niemowląt do osób starszych – którzy MUSZĄ być gruntownie leczeni i szczepieni… za wszelką cenę! Dlaczego władze zakazują alternatywnej medycyny? Bo służą przemysłowi, a przemysł nie może zarabiać na ziołach, witaminach i homeopatii. Nie może opatentować substancji naturalnych. I dlatego wpychają syntetyki. Oni kontrolują medycynę, i dlatego mogą nakazywać szkołom medycznym czego mogą, a czego nie mogą uczyć”.

      Prof. Albert Schatz [(Mikrobiologia), odkrywca streptomycyny i laureat Nagrody Nobla]:

      „Fluoryzacja … to największe oszustwo jakie kiedykolwiek popełniono, a zrobiono to większej liczbie ludzi niż jakiekolwiek inne oszustwo”.

      Dr Charles Gordon Heyd [znany amerykański chirurg, 1884-1970. Pamiętany szczególnie za sprzeciw wobec fluoryzacji. Przewodniczący American Medical Association 1936-1937]:

      „Oburza mnie perspektywa wykorzystywania wody jako nośnika leków. Fluor to korodująca trucizna, która wywołuje poważne długoterminowe skutki. Każda próba wykorzystania w ten sposób wody jest żałosna”.

      „Żaden przy zdrowych zmysłach lekarz nie wręczyłby pacjentowi butelki wypełnionej niebezpieczną substancją, by dawkował ją sobie jak chciał? A jeszcze Publiczna Służba Zdrowia uczestniczy w programie szeroko zakrojonej propagandy zalecającej społeczeństwu tak właśnie robić? Celem aplikacji fluoru nie jest zagwarantowanie czystej i pitnej wody, a skażanie jej niebezpieczną, toksyczną substancją, żeby aplikować masowo substancję konsumentom, bez względu na ich wiek albo kondycję fizyczną”.

      Dr Henry G Bieler [1965, „Żywność to twój najlepszy lek” – Food is Your Best Medicine]:

      „Jako lekarz z ponad 50-letnią praktyką, doszedłem do trzech zasadniczych wniosków w kwestii przyczyn i leczenia chorób. Ta książka jest o tych wnioskach”.

      „Pierwszy – główną przyczyną choroby nie są bakterie. Uważam, że chorobę wywołuje zatrucie krwi [toxemia], którego skutkiem jest upośledzenie i rozpad komórek, otwierające drogę dla rozmnażania się i ataku bakterii”.

      „Drugi – w niemal każdym przypadku stosowanie leków w leczeniu pacjentów jest szkodliwe. Leki często wywołuja poważne skutki uboczne, a niekiedy nawet kreują nowe choroby. Wątpliwe skutki jakie dają pacjentowi są w najlepszym przypadku chwilowe. Ale liczba leków na rynku corocznie zwiększa się geometrycznie, kiedy każda firma chemiczna opracowuje własną wersję składników. Rzadko spotyka się lekarza który ma pełną świadomość potencjalnego zagrożenia skutków ubocznych wszystkich tych leków”.

      „Trzeci – chorobę można leczyć odpowiednią dietą. To twierdzenie może wydawać się zwodniczo proste, ale doszedłem do niego dopiero po intensywnym zbadaniu bardzo złożonego tematu: chemii koloidalnej i hormonalnej”.

      „Moje wnioski opierają się na wynikach eksperymentalnych i obserwacyjnych, zgromadzonych przez lata leczenia pacjentów z sukcesem. Czasem stosowałem leki w nagłych sytuacjach, ale te przypadki były rzadkie. Zamiast tego, na dolegliwości zalecałem pacjentom antidotum jakie do dyspozycji dała im Natura”.

      The Window(s) of Opportunity!

      Healthcare Industry: The Circle of Profit

      Źródło: http://viewsandpreviews.com
      ===

  5. Dorota 25 lutego 2016 o 11:21

    Kochana Pepsi a ja z innej beczki, znasz sposoby na obfite krwawienie miesiączkowe???

    1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 13:30

      witarianizm 🙂 są jakieś tego powody? na przykład mięśniaki?

      1. Dorota 25 lutego 2016 o 13:35

        Usłyszałam dziś, za duża macica i lewy jajnik dużo większy od prawego, do tego silna anemia i chcą mnie uraczyć spiralą hormonalną bo to ma mi niby pomóc.

        1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 14:51

          na pewno arcy ważny będzie jod, czyli płyn Lugola najlepiej przez skórę, na pewno zbadanie 25(OH)D i póki co branie już D3+K2 TiB 2 tabletki do ssania, a po badaniu się zobaczy. Jakiś dobry preparat witaminowo minerałówy jak Greens& Fruits TiB i zrobienie kalibracji witaminą C, a następnie przyjmowanie 1000+C TiB (na przykład), jeżeli chodzi o anemię, to wskazana byłaby chlorella. Jeżeli nie greens & Fruits, to z pewnością B complex i B12 TiB.Przeczytaj też mój darmowy e-book „hormony, jod, sól z solniczki etc’

          1. Dorota 25 lutego 2016 o 15:00

            Dziękuję bardzo :)))

          2. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 15:08

            + Selen , magnez, krzem, bor i magnez.
            Kuracja WU może wiele pomóc.

          3. pepsieliot 25 lutego 2016 o 15:50

            to wszytsko jest w Greens& Fruits

          4. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 16:20

            Wiem i czasami jem.. 😉

            Drogi do zdrowia są różne i zawiłe czasami..

  6. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 12:39

    ==A są wśród nas tacy, co zapewne wjadą w temat z solą kłodawską, do której jakoś nie potrafię się póki co przekonać, nie że taka zła, tylko, że są po prostu lepsze.==

    Jestem, melduję się 🙂

    Nie ma żadnych danych na temat wyższości soli himalajskiej nad kłodawską..
    Morza i oceany 250-300 mln. lat temu były ‚demokratyczne’.. 😉

    Info:
    Wczoraj próbowałem zamówić worek kłodawskiej różowej i…
    Zarząd kopalni zakazał sprzedaży detalicznej takiej soli workowanej, bo handlowcy
    nagminnie sprzedawali ją dalej jako himalajską..

    To mnie akurat nie dziwi, bo odróżnić sie ich nie da, ale polityka sprzedaży pachnie jakąs reglamentacją.. 🙁
    I 1.3 kg tej soli zamiast 4 zł, będzie kosztować teraz 7 !!!
    http://www.sol-klodawa.com.pl/pl/oferta/60/sol_rozowa_spozywcza_a1,3kg_niejodowana

    W każdym razie można kupić szarą kłodawską również, nie różni się niczym poza brakiem
    związków żelazowych, i tyle.. 😉
    I te kilkadzesiąt parę pierwiastków ma również. Sól to sól, nie szukajmy tu tajemnic.

    1. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 14:05

      Z tego co wiem i tak nigdy nie zabraknie zwolenników himalajskiej!
      Prędzej soli tej zabraknie 😉

      1. rasia 24 czerwca 2016 o 23:39

        Witam serdecznie. Ja również miałam obfite miesiączki i stosując D3+ K2Mk7 czystek, Wit C Swanson i B complex i oczywiście sól himalajska mogę powiedzieć, że mam normalne miesiączki i chwała za to 🙂

        1. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 00:24

          Super! 🙂

    2. grzegorzadam 25 czerwca 2016 o 00:23

      I 1.3 kg tej soli zamiast 4 zł, będzie kosztować teraz 7 !!!==

      Aktualna cena w tesco 13 zł!
      Pogięło ich całkowicie, czyste złodziejstwo!

  7. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 12:49

    Ta świetna prosta receptura przed snem z cieplejszą wodą swietnie wpłynie na dobry sen również.. 😉

    Za co odpowiada strażnik organizmu > sól kamienna:

    ==Sól posiada wiele cudownych właściwości. Oprócz regulacji poziomu wody w organizmie sól pełni wiele innych funkcji. Wymieńmy niektóre z nich:
    -Sól jest silnie działającym naturalnym środkiem antyhistaminowym. Można ją używać do zmniejszenia intensywności ataków astmy. W tym celu połóż kilka ziarenek na język po tym jak wypijesz 1-2 szklanki wody. Skutecznością sól nie ustępuje inhalatorowi, przy czym nie wywołuje działania toksycznego. Jednak zanim położysz sól na język koniecznie wypij 1-2 szklani wody.
    -Sól jest skutecznym środkiem walki ze stresami fizjologicznymi.
    -Sól jest konieczna do usunięcia nadmiernego zakwaszenia środowiska wewnątrzkomórkowego, szczególnie w komórkach mózgu. Jeśli nie chcesz być ofiarą choroby Alzheimera, to nie przechodź na bezsolną dietę i nie pozwalaj lekarzom długo szpikować Cię preparatami moczopędnymi!
    -Sól jest krańcowo konieczna dla nerek w celu zniżenia poziomu zakwaszenia i wydalenia kwasu z moczem. Bez wystarczającej ilości soli w organizmie jego zakwaszenie nieuchronnie rośnie.
    -Sól odgrywa wyjątkowo ważną rolę w leczeniu zaburzeń emocjonalnych i afektywnych. Skutecznym zamiennikiem soli jest lit wykorzystywany w leczeniu depresji. Regularne spożycie niewielkiej ilości soli pozwoli uniknąć cierpień przysparzanych przez stany depresyjne.
    -Sól jest absolutnie konieczna do utrzymania poziomu serotoniny i melatoniny w mózgu. Kiedy woda i sól pełniąc obowiązki naturalnych antyoksydantów, oczyszczają organizm z toksycznych odchodów, nie musi on pozbywać się w tym celu niezastąpionych aminokwasów takich jak trytofan i tyrozyna. W dobrze nawodnionym organizmie trytofan nie jest zużywany na darmo i w pełni dociera do tkanki mózgowej, w której zostaje wykorzystany do produkcji serotoniny, melatoniny i tryptaminy – najważniejszych neuroprzekaźników o działaniu antydepresyjnym.
    -Sól odgrywa ważną rolę w profilaktyce i leczeniu raka. Komórki rakowe boją się tlenu, ponieważ są organizmami anaerobowymi. Mogą żyć jedynie w środowisku ubogim w tlen. Kiedy organizm jest dobrze nasycony wodą, a sól zwiększa objętość krążącej krwi pomagając jej docierać do wszystkich części ciała, tlen i aktywne lub „zmotywowane” komórki odpornościowe trafiają do tkanki rakowej i niszczą ją. Brak wody i soli tłamsi układ odpornościowy i aktywność jego komórek walczących z chorobami.
    -Sól jest najskuteczniejszym środkiem stabilizującym rytm skurczów serca. Wbrew istniejącemu błędnemu pojęciu o tym, że podwyższa ona ciśnienie krwi, w rzeczywistości sól w połączeniu z wodą sprzyja unormowaniu ciśnienia. Rzecz jasna wszystko zależy od proporcji. Niskosolna dieta przy nadmiernym spożyciu wody rzeczywiście może wywołać u niektórych ludzi podwyższenie ciśnienia. To bardzo prosty mechanizm. Podwyższenie ciśnienia staje się rezultatem braku ważnych wewnątrzkomórkowych minerałów, naturalnych komponentów nieoczyszczonej soli, absolutnie koniecznych do utrzymania ciśnienia krwi w granicach normy.
    Wtórnym powikłaniem diety niskosolnej może być astma. Jeśli pijesz wodę i nie spożywasz soli woda nie będzie zatrzymywać się w układzie krwionośnym w tej ilości, która jest konieczna do optymalnego wypełnienia naczyń krwionośnych. W jednych przypadkach może to doprowadzić do utraty przytomności, w innych wywoła zwężenie tętnic, a następnie skurcz oskrzelików – do takiego stopnia, że u człowieka podwyższy się ciśnienie krwi. Jedna lub dwie szklanki wody i odrobina soli – kilka kryształków na język – szybko i skutecznie uspokoją przyspieszony puls i kołatanie serca, a w efekcie końcowym obniżą ciśnienie krwi i usuną zadyszkę. Sól odgrywa niezwykle ważną rolę w normalizacji snu. Jest to naturalny środek nasenny. Jeśli wypijesz szklankę wody, a potem położysz na język kilka kryształków soli i będziesz trzymał je tam dopóki się nie rozpuszczą, to zagwarantujesz sobie spokojny sen. Nie kładź soli na język jeśli wcześniej nie wypiłeś wody. Częste wykorzystywanie samej soli może wywołać krwotok z nosa.

    Zwykła sól kuchenna, którą kupuje się w sklepach, pozbawiona jest towarzyszących jej pierwiastków i może zawierać dodatki typu cyjanitu, które czynią ją sypką, a poza tym aluminium, które zostało uznane za jednego z głównych winowajców choroby Alzheimera. Jeśli na opakowaniu zaznaczone, że w skład soli wchodzi aluminium, to w żadnym wypadku jej nie kupuj.

    -Sól jest ważnym w życiu każdego diabetyka elementem. Pomaga zrównoważyć poziom cukru we krwi i obniżyć zapotrzebowanie na insulinę u tych, którzy muszą regularnie wykonywać zastrzyki insuliny w celu unormowania poziomu cukru we krwi. Woda i sól zmniejszają stopień wtórnych powikłań związanych z cukrzycą.
    -Sól jest skrajnie konieczna do produkcji hydroelektrycznej energii we wszystkich komórkach. Wykorzystywana jest do miejscowej produkcji nieodzownej dla komórek energii.
    -Sól konieczna jest do podtrzymania funkcji przekazu i obróbki informacji przez komórki nerwowe w czasie całego okresu pracy komórek mózgu – od poczęcia do śmierci.
    -Sól jest absolutnie konieczna do absorpcji cząstek pokarmu w jelitach.
    -Sól odgrywa ważną rolę w procesie oczyszczania płuc z grudek śluzu i flegmy, szczególnie przy astmie, rozedmie i zwłóknieniu torbielowatym. Sól zmienia stan fizyczny struktury śluzu rozrzedzając go i ułatwiając wydalanie go z organizmu.
    -Sól na języku pomaga powstrzymać suchy kaszel, a woda nasila jej działanie.
    -Sól jest skrajnie konieczna do oczyszczania dróg oddechowych i zatok przynosowych.
    -Sól jest konieczna do zapobiegania dnie moczanowej i zapaleniu stawów.
    -Sól konieczna jest do zapobiegania skurczom mięśni.
    -Sól zapobiega zwiększonemu wytwarzaniu śliny.
    Osteoporoza również jest skutkiem deficytu wody i soli w organizmie. Ponad 20% rezerw soli w organizmie znajduje się w środkowej części kości długich i zwiększa ich wytrzymałość. Kiedy w diecie jest zbyt mało soli, organizm uwalnia sól zmagazynowaną w kościach aby mogła ona wziąć udział w osmotycznej regulacji zawartości soli we krwi. Możesz sobie wyobrazić skutki tego.
    Sól potrzebna jest do utrzymania atrakcyjności seksualnej i pociągu płciowego.
    Sól pomaga pozbyć się drugiego podbródka. Jeśli organizm odczuwa brak soli, to w rzeczywistości brakuje mu wody. Ślinianki odczuwają brak soli i zmuszone są do wytwarzania większej ilości śliny aby zapewnić wystarczającą ilość smaru dla procesu przeżuwania i połykania, a także aby dostarczyć do żołądka wodę konieczną przy rozszczepianiu pokarmu. Przypływ krwi do ślinianek wzmaga się i naczynia krwionośne zaczynają „przeciekać”, aby dać gruczołom wystarczającą ilość wody do produkcji śliny. Przesączająca się krew rozprzestrzenia się poza granicami ślinianek gromadząc się pod skórą podbródka, policzków i szyi.
    -Sól pomaga zapobiegać żylakom i powstawaniu wynaczynień („pajączków”) na nogach i biodrach.
    Morska sól i nieoczyszczona sól kamienna zawierają około 80 nieodzownych dla organizmu pierwiastków mineralnych. Niektóre z tych pierwiastków są potrzebne w minimalnych ilościach. Zwykła sól kuchenna, którą kupuje się w sklepach, pozbawiona jest towarzyszących jej pierwiastków i może zawierać dodatki typu cyjanitu, które czynią ją sypką, a poza tym aluminium, które zostało uznane za jednego z głównych winowajców choroby Alzheimera. Jeśli na opakowaniu zaznaczone, że w skład soli wchodzi aluminium, to w żadnym wypadku jej nie kupuj.
    Ile soli potrzebuje człowiek?
    Jak wynika z praktyki, organizm potrzebuje 3 g soli (pół łyżeczki) na każde 8–10 szklanek wody (w zależności od ilości wody w szklance) lub 1/4 łyżeczki na 1 l wody. Sól należy spożywać w ciągu całego dnia. Jeśli intensywnie trenujesz i dużo się pocisz, potrzebujesz więcej soli. W krajach o gorącym klimacie należy spożywać więcej soli, ponieważ właśnie od tego zależy, co czeka człowieka: długie życie i krzepkie zdrowie albo wyczerpanie spowodowane zbyt wysoką temperaturą i śmierć. Kiedy chorujesz i trafiasz do szpitala, lekarze natychmiast podłączają ci kroplówkę z 0,9% roztworem soli kuchennej (NaCl). Liczba ta odpowiada 9 g soli na 1 l wody. Jednak w zwykłych warunkach wystarczy codziennie spożywać 3 razy mniej soli. W organizmie funkcjonuje mechanizm pozwalający na jej gromadzenie.
    Bądź ostrożny! Spożywając sól, postaraj się nie przesadzić. Musisz przestrzegać proporcji wody i soli w organizmie. Nie zapominaj, by troszczyć się o to, aby pić wystarczającą ilość wody, która wypłukuje nadmiar soli. Jeśli twoja waga gwałtownie zwiększyła się w dniu, w którym mało jadłeś, to znaczy, że organizm otrzymał zbyt wiele soli. Powstrzymaj się od spożycia soli przez 1 dzień i wypij jak najwięcej wody, aby wytworzyć mocz i pozbyć się zbędnych kilogramów. Ten, kto cierpi na niewydolność serca (lub nerek i wymaga dializ), koniecznie powinien poradzić się swego
    lekarza, zanim zwiększy spożycie soli. Najważniejszą zaletą soli są minerały wchodzące w jej skład. Jednym z 80 minerałów zawartych w dobrej jakości soli, jest sód. „Wysokiej jakości ”
    sól stołowa jest oczyszczona z pożytecznych minerałów.==

    ==Nie zapomnijcie przed snem wypijać 1-1,5 szklanki wody. Jeśli dokuczają wam bóle w kościach tzn. że już od dawna w waszym organizmie istnieje niedobór wody, i bóle wywołane są nagromadzeniem histaminy w tych narządach. Należy zwiększyć spożycie wody i soli kuchennej.
    Należy zwrócić szczególną uwagę na bóle nóg – stopy, podudzia, kolan, biodra.
    Mechanizm pojawienia się tych bólów jest następujący: przy deficycie dostarczonej wody odwodnienie nóg następuje w pierwszej kolejności. Mózg, przesyła informacje do mięśni w postaci histaminy, a efektem jest ból.
    Kości utrzymują wodę w swych tkankach dzięki soli. U osób odwodnionych z reguły soli jest za mało, krew odbiera ją z kości na swoje potrzeby a niedobór wody zostaje potwierdzony wysłaniem do kości histaminy i pojawiającym się bólem. Medycyna proponuje, by ignorować pojęcie niedoboru wody i przyjmować odwadniające preparaty histaminowe. Na tym oparty jest cały biznes farmakologiczny sprzedający analgetyki.
    Kiedy będziecie przeprowadzać hydratacje należy uwzględnić fakt, że nogi zaczynają boleć jako pierwsze. Jako pierwsze otrzymują histaminę i bolą, w wyniku odwodnienia powstaje osteoporoza, z roztworów o wysokiej koncentracji wytrącają się sole wapnia i magnezu, rozwija się dna moczanowa.
    Przy hydratacji woda dostaje się do nóg w ostatniej kolejności. ==

    Za: http://www.igya.pl/przeglad-diet/ciekawostki-zywieniowe/585-ile-wody-i-soli-potrzebujesz

  8. Niki 25 lutego 2016 o 14:01

    No to kiszona cytryna bio na himalajce też pewnie zadziała na korzyść 🙂

    1. pepsieliot 25 lutego 2016 o 14:29

      oo tak

    2. grzegorzadam 25 lutego 2016 o 14:48

      Macie jakiś sprawdzony przepis? 😉

      1. Niki 25 lutego 2016 o 21:18

        Kisiłam 2 razy dopiero posługując się recepturą z dwóch blogów, z bardzo szczegółowych instrukcji, po wpisaniu hasła kiszone cytryny pokazują się dwa pierwsze blog Olgi i chilli czosnek – ilość cytryn jest dowolna, ilość cytryn na zalewę też można zmniejszyć. Ale zmieniłam jedną rzecz, nie dolewam wrzątku do słoika tylko dopełniam co najwyżej ciepłą przegotowaną albo wystudzoną, ilość soli też można zmniejszyć, nie musi być ściśle po łyżce do każdej cytryny i jedną łyżkę na spód. Może się wydawać że to tak fest dużo tej soli, ale smaku jej to nie ujmuje, przeciwnie sól zdaje się uwydatniać smak cytryn, staje się intensywniejszy jakby rozpylony olejek eteryczny 🙂 Skórkę z cytryn przeznaczonych na zalewę też oczywiście można wrzucić uzupełniając luki pomiędzy, tak samo się ukisi i zjada w całości wszystko ze słoja.
        A sok zalewę można potraktować jako bazę dla porannego toniku na czczo oraz …do przemywania skóry? W końcu skóra wymaga zakwaszania, takie ma pH – ale to raczej ukiszony sok z samą solą bez przypraw, które mogą podrażnić. Przyprawy też można dodać inne, albo nie dodawać nic innego poza solą i tak się ukisi, ale skoro przyprawy jak np. pieprz korespondują z cytryną to czemu tego nie wykorzystać.

      2. anula.c 25 lutego 2016 o 22:44

        O kiszonych cytrynach trochę było w programie Jamiego Olivera i jest też przepis w jego książce „Kulinarne wyprawy Jamiego”

  9. Natalia 25 lutego 2016 o 23:13

    Halo halo napisałam maila poprzez formularz kontaktowy i grzecznie sobie czekam na jakąś odpowiedź już drugi dzień. Ale… tak ma to być czy coś poszło nie tak? pozdrawiam serdecznie

    1. pepsieliot 26 lutego 2016 o 00:37

      Do kogo napisałąś?

  10. Natalia 26 lutego 2016 o 07:47

    Hmmm. do Ciebie napisałam – chyba 🙂 Użyłam zakładki „kontakt” i wpisałam wiadomość w okienku, odnośnie suplementów chciałam pomoc, postąpiłam jako rzecze instrukcja, na koniec pojawił się zielony napis, że moja wiadomość wysłana jest.

    1. pepsieliot 26 lutego 2016 o 10:16

      Jeszcze raz wyślij, nie dostałam pepsieliot31@gmail.com

  11. Natalia 26 lutego 2016 o 08:49

    Hmmm… użyłam zakładki „kontakt” na górze, na pasku tego bloga… wpisałam wiadomość w okienku, podałam swoje imię, nazwisko i e-mail, a potem zrobiłam „wyślij” i na dole pojawiło się zielonym napisane „twoja wiadomość została wysłana”. więc wydawało mi się, że napisałam do ciebie, ale oczywiście mogę być w błędzie 🙂

    1. pepsieliot 26 lutego 2016 o 10:13

      Nie dostałam Natalio wiadomości, wyślij jeszcze raz, o ile oczywiście dotyczy ona doboru suplementacji ze sklepu, bo do tego służy ten kontakt, pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  12. ąka 26 lutego 2016 o 12:20

    Hej Pepsi! No to ja się wypowiem jako tester. Od lat mam silne migreny i niskie ciśnienie. Kiedyś moja lekarka powiedziała mi, że przy migrenie dobrze zjeść mocno posolonego pomidora. No to jem, czasem jak mnie odrzuca przy migrenie od pomidorów, piję posoloną wodę. Efekt – minimalnie lepsze samopoczucie, mniejsze nudności, ale ból głowy pozostaje. Może jest to dobry sposób dla tych, którzy mają migreny w wyniku odwodnienia, zapominania o zjedzeniu czegoś w ciągu dnia.
    Na mnie najlepiej działa drzemka w ciemnym i cichym pomieszczeniu, zimny kompres na czoło i ciepło w stopy i ręce.
    Jeżeli nie zareaguję na czas, nie zwolnię tempa, nie wsłucham się w potrzeby organizmu, to migrena mnie nokautuje. W moim przypadku najczęstszym powodem bólu głowy jest stres, czasami samo uświadomienie sobie przyczyny, zrozumienie emocji, działa leczniczo; doświadczyłam tego kilka razy i uczę się słuchać tego, co ten ból „chce mi powiedzieć”.
    Co do glutenu… Przez pierwszy miesiąc po odstawieniu glutenu migreny miałam prawie codziennie. W drugim miesiącu już normalnie – czyli migreny jak za czasów żarcia gluta.
    Pozdrawiam!

  13. Natalia 26 lutego 2016 o 13:38

    Przepraszam, ten sam komentarz dodał mi się dwa razy. Napiszę, dzięki. W sprawie suplementów, owszem, właśnie o to szło 🙂

    Również pozdrawiam 🙂

  14. grzegorzadam 26 lutego 2016 o 13:41

    Współczesna pszenica jest trucizną z wielu względów, to jest jasne.

    ==Może jest to dobry sposób dla tych, którzy mają migreny w wyniku odwodnienia, ==

    Większość tak ma..

    Może obejrzyj ten materiał? :
    == Jerzy Maslanky o roli APW przy alergiach… ==

    https://youtu.be/3xHqffooo5w

  15. perlchen1 27 lutego 2016 o 02:23

    W sklepie kopalni Kłodawa są w sprzedaży lampy solne, które neutralizują smog elektr.

    Pepsi, Grzegorzuadamie oraz Wielebni Goście tego bloga, czy coś wiecie w temacie?

    1. grzegorzadam 27 lutego 2016 o 09:02

      Oddziaływanie energoterapeutyczne. 😉
      Sa bardzo ładne.
      A na noc najlepiej wyłączyć wszystko na listwie łącznie z wifi (!)..
      Ciemny pokój i zero fal rozmaitych to dobry i zdrowszy sen..

  16. Bastoni di fashion 1 marca 2016 o 21:00

    Odkad zmienilam diete na zdrowsza nie mam juz z glowa zadnych problemòw

  17. Mary 3 marca 2016 o 12:18

    Mimo zmiany diety (wykluczenie nabiału i glutenu) od czasu do czasu migrena mnie dopada. O wiele rzadziej i słabiej, ale jednak. Niestety woda z solą i cytryną nie pomogła (wypróbowałam wczoraj). Zeszłego lata odkryłam inny przepis i podaję go, bo może komuś też pomoże: dwie kopiaste łyżeczki kawy zaparzyć po turecku w filiżance i dodać sok wyciśnięty z połowy cytryny. Działa jak tabletka przeciwbólowa, szczególnie jeśli nie pije się na co dzień kawy.

    1. grzegorzadam 3 marca 2016 o 14:25

      Odwodnienia nie likwiduje się w 1 dzień ! 😉

    2. Ali 5 maja 2016 o 20:15

      Witam. Ani woda z cytryną i solą nie pomaga, ani kawa z cytryną – choć to pomaga na jakieś 30 minut, a potem jest jeszcze gorzej. Próbowałam też diet różnych, ograniczenia stresu, wyciszenia…nic kompletnie. Tylko prochy w ogromnej dawce (wiem, że szkodliwe) i spanie w chłodzie i ciemności aż samo minie. Tak trzy dni w reguły. I tak co najmniej raz w miesiącu, a słabsze częściej. Badania robiłam przeróżne i wszystkie są dobre.

      1. grzegorzadam 5 maja 2016 o 22:03

        Trzeba przeprowadzić kompleksowe oczyszczanie z odrobaczeniem włącznie.

        1. Ali 11 maja 2016 o 14:21

          A uważasz, że nie zrobiłam tego? Nie próbowałam tylko akupunktury, ale za bardzo boję się igieł, by się skusić 🙁 poza tym pozosraje jeszcze gilotyna – niestety u nas trudno dostępna 😉

          1. grzegorzadam 11 maja 2016 o 20:10

            Spróbuj dużych dawek magnezu ze smarowaniem szyi i okolic olkiwą magnezową jak zaleca Sircus.

            A skutecznie te detoksykacje przeprowadziłaś i odrobaczanie?
            Nie wierzę w objawy bez przyczyn.

      2. Lila 5 grudnia 2016 o 21:26

        Ali, odstaw gluten i po problemie!!! Co miesiąc przez 3 dni głowa mi pękała i tablety na okrągło. Prawie rok temu ograniczyłam do minimum gluten, a w zasadzie teraz go unikam jak ognia, na dodatek w którymś komentarzu u Pepsi przeczytałam o glutenie i migrenach i… teraz nie wiem co to ból głowy, kręgosłup też przestał boleć i wiele innych dolegliwości zniknęło 🙂

  18. et 10 marca 2016 o 21:30

    Mój amerykański szwagier (dr psychiatrii) gdy zaczyna się ból głowy zaleca wypijanie 2-3 szklanek wody. O dziwo to na mnie działa.

    1. pepsieliot 11 marca 2016 o 08:53

      no bo ludzie notorycznie są odwodnieni i zdemineralizowani, z dobrą solą jeszcze szybciej by zadziałało

  19. anna nemo 18 marca 2016 o 15:57

    ostropest kochani ostroepst tyòle komentarzy bez wzgledu na pochodzenie migreny ostopest nasiona mielone wymieszac duzo lyche kopiasto od zupy a nawet dwie z wodo lub sokiem dowolnym i sipu nie ma lepszego antymigrena najlepiej jesli przewidujemybatak to juz wczesniej ja wiem naprzyklad ze po kapieli bole mi przyjdo napewno osoby majoce cervicale mogo byc pewne tych bolow ale ostropest zalatwi na dlugo sprawe mozna czesto i gesto brac nie ma przedawkowania a zrobi przyokazji wiele innych zdrowtnych dobroci takze wszytkie inne bole naprzyklad monstruacyjne te zapobiegamy bioroc najlepiej juz dzien wczesniej ostropest i potem przez caly okres miesiaczki..wszytkie te inne opcje so niepotrzebne ..ale chetnie sie dowiem czy innym zadzialalo…pozdrowionka

  20. juhas 1 maja 2016 o 17:09

    o soli jeszcze nie słyszałem, chociaż mam kilka sposobów domowych zapoznanych na tej stronie http://www.abcmigrena.pl/domowe-metody-walki-z-migrena . dzięki nim problem migren odchodzi w zapomnienie.

  21. grzegorzadam 10 maja 2016 o 10:48

    Dr Sircus zaleca na ostre bóle migrenowe wcieranie w okolice szyi i podstawy czaszki oliwę magnezową..

    Triada zdrowotna: jod, soda i chlorek magnezu. (+ selen, wit.C i D, kwas ALA, spirulina, glinka kaolinowa i
    pełnowartościowa woda ( z wodorowęglanem magnezu).

    Triada antyrakowa wg dr Sircusa..

  22. grzegorzadam 10 maja 2016 o 10:53

    Natychmiastowe dożylne podanie chlorku magnezu ogranicza diametralnie negatywne
    skutki zawałów i udarów.
    Chlorek magnezu z glukonianem cynku cofa atrofię ścięgien po ukąszeniu grzechotnika..
    Siła magnezu! 😉

  23. grzegorzadam 10 maja 2016 o 11:14

    ==Podanie chlorku magnezu kobietom ciężarnym, które rodziły przed upływem 32 miesiąca
    ciaży, obnizyło ryzyko porażenia ciązowego o 50%. (prace BEAM – Anglia 2008 r. ) ==

    Gdzieś słyszałem, że polski ginekolog przestrzegał przed szkodliwością pobierania magnezu w ciąży.. 🙂

    ==Przez ostatnie 15 lat udokumentowano remisję ostrej zakrzepicy naczyń wieńcowych, jeśli w pierwszej dobie podano
    dożylnie 32-66 mmol (1200 mg Mg odpowiada 50 mmol), ich szanse przeżycia zwiększyły się w granicach 50-82.5%.
    Jednak ani chlorek ani siarczan Mg wciąż nie sa powszechnie stosowane.
    Szybkie dożylne zaaplikowanie w sposób natychmiastowy i skuteczny rozszerza naczynia wieńcowego krażenia obocznego,
    stanowiąc w ten sposób efektywny środek zaradczy w ostrym zawale mięśnia sercowego, w dusznicy i zastoinowej niewydolności serca.===

    Bo zawał, to szkorbutowy niedobór wit.C i magnezu.
    Mam nadzieję, że dr Sircus nie obrazi się, że go trochę pocytowałem.. 😉

    I znowu mając wspaniały tani lek, prowadzi się badania dyskredytujące (!), podobnie jak z wit.C, sody, jodu….
    Wnioski musimy wyciągać sami.

    Chlorofil a magnez…
    Słońce-magnez-witamina D- synergia nierozłączna.
    Hormon DHEA-magnez-cholesterol..
    Insulina-cukrzyca-magnez..

    Reszta w książce.. 😉

  24. Wolanda 6 września 2016 o 18:15

    Kochana Peps! Gdybyś kiedyś zmieniła orientację, to proszę pamiętaj o mnie. Z miłą chęcią zostanę Twoją żonką 😛
    Pierwszy raz na przestrzeni 20 lat podczas migrenowego bólu nie musiałam wziąć tabletki! Mikstura z solą himalajską, sokiem z bio cyrtyn sycylijskich odegnała ból. Alleluja! ( choć nie wierzącam)
    Chyba trzasnę gdzieś murala – KOCHAM PEPS !!!!

    1. pepsieliot 6 września 2016 o 18:33

      <3

  25. grzegorzadam 7 marca 2017 o 23:18

    tego sie nie spodziwałem, ze bigfarma zmieni zdanie na temat soli… A jednak! 😀

    ”Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca osobom dorosłym dzienne spożycie soli nieprzekraczające pięciu gramów. Jednak badania przeprowadzone w Kanadzie mówią, że wytyczne te muszą zostać zmienione.Salim Yusuf, profesor Uniwersytetu McMaster w Kanadzie, powiedział, że spożywając tak niskie ilości soli, zaburzamy naturalną równowagę organizmu. Badania pokazują, że poniżej trzech gramów sodu dziennie podnosi ryzyko śmierci w wyniku zawału i niewydolności serca.

    Ustalenia zawarte w raporcie, który został opublikowany w „European Heart Journal” wskutek współpracy Światowej Federacji Serca, Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia i Europejskiego Stowarzyszenia Zdrowia Publicznego, podkreśla potencjalne niebezpieczeństwo związane ze zbyt dużym ograniczeniem spożycia soli.Według najnowszego raportu osoby dorosłe powinny spożywać od 7,5 do 12,5 gramów soli dziennie, co odpowiada 3-5 gramom sodu.

    Wcześniejsze badania opublikowane w czasopiśmie „The Lancet” również wykazały, że dieta o niskim poziomie soli lub sodu może zwiększać ryzyko zawału serca, udaru mózgu i zgonu w porównaniu ze średnim spożyciem soli.
    Główny autor badania, Andrew Mente ze Szkoły Medycznej Michael G. Degroote na Uniwersytecie McMaster w Kanadzie, twierdzi, że tylko osoby z wysokim ciśnieniem krwi (nadciśnieniem), które spożywają dużo soli, powinny ograniczyć jej spożycie.

    Zespół przeanalizował dane dotyczące ponad 130 000 osób z 49 krajów.”

    Z: ” Zbyt niskie spożycie soli może być groźniejsze niż jej nadmiar”

  26. BIALA HERBATA 14 marca 2017 o 14:51

    Czy SOL HIMALAJSKA jest najzdrowsza ze wszystkich soli dostepnych ? wiem ze zawiera wszystkie pierwiatki.,ale takze rtec …

    1. Pepsi Eliot 14 marca 2017 o 15:53

      wszystko ma dzisiaj rtęć, ale w Himalajach stosunkowo mało

    2. grzegorzadam 14 marca 2017 o 15:58

      Wszystkie naturalne sole kopalne są dobre, wszystkie to stare morza i i oceany.
      Rtęć, fluor, kadm i inne , wszystko w ppm, nieistotne dla organizmu w tych ilościach,
      potrzebujemy ich również w małych dawkach

  27. Viola 3 lipca 2017 o 12:56

    Witam
    nie wiem, czy wątek migren jest jeszcze aktualny, ale potrzebuję pomocy. Choruje na migreny od kilku lat, wszystkie badania MR, Ango-TK, krew, elektrolity w normie. 25OH ok. 40. Potas, magnez, sód w normie.
    PIję wody ok. 2-3 litrów dziennie z solą, leki dostępne bez recepty nie pomagają. Pomaga mi tylko Zolmiles, ale lekarze mówią, że nie wolno mi tego brać tak dużo, bo mam czasami aury. Wiem, że migrena to skurcz naczyń, ale co jest ich przyczyną? tego nie wie nikt, chyba?
    Bardzo proszę o pomoc, jakie badania powinnam jeszcze zrobić lub jak się ratować? czy powinnam zrobić badania hormonalne?

    1. Pepsi Eliot 3 lipca 2017 o 13:26

      przede wszystkim zrób biorezonans i zbadaj czy nie masz wirusów, pasożytów, i grzybów, następnie należy przeprowadzić kurację oczyszczającą, najpierw wirusy, potem pasożyty i grzyby, badania zrób jeszcze takie, mocz, pH moczu o 12, test sody na zakwaszenie żołądka, B12, żelazo/ferrytyna, kwas foliowy, homocysteina, l;ipidy, cukier i insulina na czczo, TSH i inne hormony tarczycy, przeciwciała, USG tarczycy, narządów płciowych, brzucha, CRP, morfologia, sód i potas. Bierzesz magnez?

  28. Viola 3 lipca 2017 o 16:16

    Tak biorę Magnellę na noc, witaminy takie ogólne, complex witamin B, czasem C 1000, czasem D3 z K2, Ginko Biloba, mam tego sporo, ale tak naprawdę nie wiem, jakie są przyczyny migren, czy w ogóle jest szansa to zbadać? i jak te wszystkie witaminy brać i w jakich ilościach, żeby skutecznie sobie pomóc, a nie brać tak na ślepo.
    ale jak pytam lekarza czy brać jakieś witaminy, neurolog mówi, że żadne badania nie potwierdzają, że witaminy czy inne magnezy i potasy coś dają?

    1. Pepsi Eliot 3 lipca 2017 o 17:54

      czyli nie bierzesz tych z naszego sklepu, i prosisz lekarzy o rozpiskę witamin 🙂

  29. Viola 3 lipca 2017 o 16:17

    jeszcze zapomniałam, a jak i gdzie zrobić ten biorezonans?

  30. Viola 3 lipca 2017 o 16:25

    ostatnie badania miałam robione we wrześniu 2016: potas, sód, magnez wapń w normie, kreatynina lekko podwyższona (81umol/L), fosforany nieorg. poniżej normy (0,84 mmol/L), glukoza w normie, TSH w normie, pozostała morfologia w normie, 25 OH D 40,75, mocz w normie, lipidy w normie, USG brzucha w normie, USG tarczycy – mała torbiel 4mm, CR, OB w normie
    nie badałam jeszcze B12, homocysteiny, czy warto zbadać hormony?
    Zauważyłam, że często migreny mam z powodu pogody, szczególnie jak pada czy wieje silny wiatr i jak przy okazji trafi się miesiączka to już gwarantowany ból. Może szukam niepotrzebnie bo to wszystko przez pogodę, czy jednak warto szukać, bo zawsze jest jakaś przyczyna?

    1. Pepsi Eliot 3 lipca 2017 o 17:51

      a jakie masz ciśnienie?

  31. Viola 3 lipca 2017 o 16:46

    Jak zrobić kurację oczyszczającą? sorry, że tak Cię atakuję, ale bardzo na Ciebie liczę i z góry dziękuję 🙂

    1. Pepsi Eliot 3 lipca 2017 o 17:48

      albo biorezonansem, albo ziołami, poszukaj wpisy o pasożytach, i czytaj też komentarze, np. Grzegorzadama, dołożyć możesz 4 Greens This is BIO bo pasożyty nie znoszą zielonego, chlorofilu, natomiast z pełnym odżwywianiem trzeba poczekać aby nie dokarmiać pasożytów.

  32. Viola 3 lipca 2017 o 17:58

    ciśnienie mam bardzo niskie zwykle, 100/50, 80/50
    dziękuję Ci bardzo za pomoc, poczytam jeszcze

    1. Pepsi Eliot 3 lipca 2017 o 18:19

      to daltego głowa boli na zmianę, bardzo pomaga dieta witariańska roślinna, znika ból głowy

      1. Viola 3 lipca 2017 o 19:31

        ok, dziękuję bardzo, poczytam sobie o tej diecie, dzięki wielkie

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się