logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
482 online
54 215 087

MACA This is BIO TWOJA ENERGIA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak się trwale i szybko odmłodzić, skoro zaszła taka potrzeba?

    DSC04247

    Jak się trwale i szybko odmłodzić, gdy chyba, przez nieuwagę żeśmy się postarzeli.

    To oczywiste, że wygląd w pewnym wieku zależy od tego co jesz, ile się ruszasz, w jakim środowisku żyjesz, jakie są Twoje możliwości finansowe, oraz yyy … jaki masz iloraz inteligencji, A przede wszystkim czy budzisz się, czy śpisz. 

    Łatwo można odmłodnieć o parę lat w parę dni, a nawet godzin 

    Gdy skoczymy do Guerlaina na masaż uciskowy, specjalnych kilkadziesiąt szczypnięć odblokowujących, w idealnie miękkiej i dystyngowanej atmosferze pachnącego pudrowo gabinetu. Ale, to Matrix.

    Następnie dobry fryzjer u Babiczowej i trochę zakupów Disquared2 u Likusa Arkadiusza pod 13-ką. Gdy wcześniej zajmowaliśmy jakąś znośną dla oka kubaturę, teraz po tych wszystkich zabiegach i utensyliach odmładzamy się na gałkę o dekadę spoko.

    Ale czy o to nam chodziło? Na dzisiejsze wyjście pewnie tak. Będziemy usatysfakcjonowane.

    DSC04241

    Ale czy o takim odmłodzeniu mówimy na poważnie?

    Nasze odmłodzenie, które przychodzi z zewnątrz nie jest nawet w jednej trzeciej warte tego, czym jest prawdziwe odmłodzenie organizmu od wewnątrz.

    Czym może stać się dla nas fala uderzeniowa składająca się z wody strukturalnej nawadniającej nasze zasuszone komórki, z zalaniem ciała chlorofilem wraz z najlepszymi składnikami odżywczymi zawartymi w odpowiednim pożywieniu?

    Nie ma takiej możliwości, żeby ta fala dobra plus słońce nie miała wpływu na nasz wygląd i samopoczucie.

    Z wakacji w ciepłych krajach wracamy szczególnie wypoczęci, gdyż zwykle jemy wtedy znacznie więcej owoców i warzyw, korzystamy z kąpieli słonecznych i morskich, czyli ruszamy się więcej i więcej się nawadniamy. No i mniej się naindyczamy. 

    Więc młodniejemy 

    No ale wakacje trwają krótko, a już wkrótce zasiadamy na wiele godzin przed kompami, z szarymi twarzami wgapiamy się w w monitory, popijamy kawę, pochłaniając niby pro zdrowotne desery sojowe, zamiast drożdżówek, o czym marzymy.

    Nasze kości od złej gospodarki wapnia, gdyż z brakami K2, robią się lżejsze, masa mięśniowa z braku aktywności maleje.

    Natenczas masa tłuszczowa zaczyna rządzić na całego. Już wkrótce zaczynamy przyjmować kształt naczynia w którym zasiadamy wylewając się z foteli i kanap. 

    Nasze facjaty z zajadami i krostami na czole przestają wzbudzać czułość u najbliższego otoczenia, nie mówiąc o dalszym. Gubimy sierść i błysk w oku, zaczynamy powiewać skórą wypełnioną byle jak oddzieloną od reszty wiotką tkanką tłuszczową.

    TWÓJ ELIKSIR MŁODOŚCI, ZIELONY DETOX 4 GREENS 100% ORGANIC This is BIO

    Nasze narządy nie pracują już idealnie.

    Wątroba nie nadąża z odtruwaniem organizmu z metali ciężkich i innych trucizn, więc przestała zajmować się gospodarką tłuszczową. Nie ma teraz na to czasu, ma inne priorytety, czyli surwiwal, przetrwanie.

    Z braku witaminy D szwankuje cały system immunologiczny, a tu jeszcze okazuje się, że brakuje nam magnezu, selenu, cynku. Sypiemy się więc, jak Akropol.

    Suche komóry, falujący estrogen, braki progesteronu, wąsy i temu podobne objawy brzydnięcia od wieku. A pH naszej krwi siedzi już w dole normy, jednym słowem Socjeta kwaśnieje.

    I można przy pomocy jakichś zabiegów zewnętrznych ugniatających, wcierających i szczypiących coś tam na dzisiejszy wieczór odmłodnieć, ale to erzac tylko jest odmłodnienia. Odrzuć te całe konwenanse związane z kosmetyką i Twoimi kumpelami.

    Weź to na klatę, stań sote przed lustrem i powiedz prawdę, że do określonej powłoki cielesnej droga pochodzi od środka.

    Młodość to nie jest uroda 

    Widziałaś przecież wielu niepięknych (to eufeizm) młodych ludzi. Codziennie ich spotykasz.

    Młodość to nie idealny kościec. Masa młodych koślawych przemyka ulicami miasta.

    Młodość, to też nie specjalna bystrość. Każdy zna wielu młodych z niskim programem..

    Młodość to nawet nie jest gęstość kości. Wielu łamie swoje rzadkie gnaty przy byle upadku na deskorolce, czy Junaku.

    Młodość to nie jakość mięśnia, bo każdy wie, że junior nie ma szans na Mister Olympia.

    Młodość to niekoniecznie napięta skóra. Niekoniecznie, miliony młodych ludzi ma kalafiora na brzuchu, czy podbródku.

    Młodość to niekoniecznie zdrowie. Chorują.

    Odmładzająca OMEGA 3 TiB zero metali ciężkich i transów,
    najlepsza metoda na obniżanie fibrynogenu,
    i podwyższanie „dobrego” cholesterolu,
    oraz obniżanie trójglicerydów

    To co to jest młodość do jasnej ciasnej?

    To jest coś takiego, co może trwać cały czas od urodzenia do odłożenia widelca.

    Pod jednym tylko warunkiem, że się to coś wykarmi mlekiem mądrej matki, że się odizoluje od alopatów pediatrów, szczepień, danonków, gumisi, wi-fi, KFC, coca-coli, domowych obiadków, ziemniaków od chłopa, czyli z GMO, zwolnień z WF-u, zaniedbań w matematyce, prażonej kukurydzy i później będzie się to chronić jak najcenniejszy skarb przed jakimkolwiek serialem.

    Będzie się to nawadniać, odkwaszać, wybiegać, żywić naturalnym pokarmem organicznym, nasłoneczniać i kształcić intelektualnie.

    To takie coś będzie się zawsze nazywało młodość. I jak się wpuścisz w ten malinowy chruśniak, to utkniesz w nim zawsze młoda, jak poezja młodopolska.

    lovciam:)


    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć gałką też na to:

    Dlaczego będąc w grupie możesz wydać się bardziej atrakcyjna

    Jak zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć

    10 rad co zrobić, żebym stała się ładna


    (Visited 8 780 times, 5 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. agata 22 września 2014 o 20:14

      hej peps, post jak zawsze zajebisty. Ale ja z innej beczki. Kupuję sobie 4 greensa this is bio, ile tego brac dziennie?

      1. pepsieliot 22 września 2014 o 20:26

        Agato hej, no tam masz wszystkie dobra, 1 łyżeczkę dziennie (5 g) to taki standard, pozdro & dziękóweczka

    2. Gosia 22 września 2014 o 20:58

      Hej, Pepsi!
      Podglądam Cię już od dłuższego czasu, korzystam na krzywy ryj, ale dziś już mnie mocno sumienie ruszyło. Zawsze po przeczytaniu myślę, że nie skomentuję, bo cóż mądrzejszego mogę Ci powiedzieć? A takie ” świetny post” wydaje mi się banalne przy tak niebanalnej wiedzy, jaką przekazujesz. Jestem polonistką i mam szczególną wrażliwość na słowo pisane. A Twój blog rzuca mnie wprost na kolana stylem, jakim piszesz. Zaśmiewam się do łez. Dziś powaliło mnie: „Gubimy sierść i błysk w oku, zaczynamy powiewać skórą wypełnioną byle jak oddzieloną od reszty wiotką tkanką tłuszczową”, ale to oczywiście nie jedyna perełka w tym poście. Uwielbiam Twoje oryginalne przenośnie, dosadne epitety i śmiałe apostrofy!!! Oczywiście, doceniam również wartość merytoryczną bloga, ale to robi większość tutaj komentujących. Dzięki!

      1. pepsieliot 22 września 2014 o 21:08

        Gosiu sprawiłaś mi wielką radość, bo szczególnie przed polonistami drżę, ściskam :))

    3. lady_mac 22 września 2014 o 21:16

      Toż Gosia mi z ust wiele wyjęła…

      „Natenczas masa tłuszczowa zaczyna rządzić na całego” – skąd ja to, qrna, znam ;).
      A poza tym to fajnie wyglądasz, Pepsi.

    4. viola 22 września 2014 o 21:34

      Kiedy bylam w 7 ej klasie ( a moze 8 mej), pisalismy dyktando, w ktorym pojawilo sie slowo NATENCZAS.Cala klasa dostala pale (czyli 2; bo bo to byl rok 1983 lu 84 ty).Wszyscy napisalismy NA TEN CZAS. Od tego CZASU uwielbiam pasjami to slowo.
      Gros bizzzzzzzzzzz ma belle.

      1. pepsieliot 22 września 2014 o 22:37

        viola, a ja sądziłam w podstawówce, że natenczas to imię 😀 … Natenczas Wojski wyjął swój róg … ( Pan Tadeusz, Adam Mickiewicz)

        1. Karolina 23 września 2014 o 01:22

          pepsi, umarłam hahaha 😀

        2. edyta 23 września 2014 o 10:59

          Pepsi, to przynajmniej w podstawowce bylo ! A ja do calkiem niedawna myslalam, ze „O góro! o góro! zielony lesie”(Nad Niemnem) to „Ogóro” w sensie rodzaj zenski od ogorka. Uwielbiam „NAd NIemnem” i tylko ten jeden fragment zawsze mnie draznil, ze zrobili z ogore z ogorka. Jak teraz to pisze to sie pokladam…haha jak mozna tyle lat zyc w nieswiadomosci…

          1. pepsieliot 23 września 2014 o 11:40

            O pomidoro, o pomidoro :))

    5. HesiaMela 23 września 2014 o 16:00

      Pepsi, ja nie w temacie, ale proszę o oświecenie. Zamiaruję kupić witaminę D oraz omega 3 i robić tym dobrze całej rodzinie i tu mam pytanie. Ja i małzonek wiadomo co i w jakiej dawce, ale 14-latek, 9 i 2- latka ile, co i jak, żeby było dobrze? A propos Babiczowej, mąż mi od roku obiecuje wizytę, bo zaznajomił się przy sesjach modowych (fotograf, nie model niestety ;)) ale cholesterol skutecznie wpływa mu na pamięć, więc nadal wyglądam jak przed 40-ką a nie dychę młodziej ;). A jednak było cos w temacie posta.

      1. pepsieliot 23 września 2014 o 17:07

        HesiuMelu hej, witaminę D najlepiej zbadać 25(OH)D i wtedy dobrać dawki, dorośli 2000 j dziennie, ale przy poważnych brakach nawet 5000 j przez pewien czas, dzieci starsze po 1000 j, ale należy podpytać ich lekarza, no i to samo z maluchem. Jeżeli chodzi o omega 3 TiB wszyscy po jednej kapsułce, ale doryczy to tylko dorosłych ewentualnie 14 -to latka bo to są duźe kapsułki, nie do przełknięcia dla dzieci, pozdrowionka i trzymam kciuki za nową fryzi:)

    6. nowalijka 23 września 2014 o 19:28

      Kochana Pepsi, ja po wielu latach różnych dysfunkcji żywieniowych,depresji itp. mam wrażenie,że właśnie znalazłam odpowiedni kierunek, taki do jakiego tęskniłam całe życie, zgodny z moimi wewnętrznymi przekonaniami. Pierwsze kroki, odstawienie cukru i innych śmieci, zwiększenie ilości warzyw i owoców w diecie, zawdzięczam Akademii Witalności,to ona pomogła mi zebrać siły.Lecz w pewnym momencie okazało się, że to dla mnie za mało, chcę więcej. Otworzyłam jakiś odnośnik do Twojego bloga i znalazłam się w Raju, uwielbiam Cię! Nie zawsze się z Tobą zgadzam,nie zawsze Cię rozumiem,ale uwielbiam Cię za to,że jesteś, że drążysz temat, masz wątpliwości, inspirujesz do działania i szukania swojej drogi. Pisz proszę jak najwięcej!
      A co do odmłodzenia masz może Pepsi jakieś rady oprócz ćwiczeń oczywiście, których czas systematycznie wydłużam, na obwisłą skórę? Pierwszy raz mi się takie coś zrobiło,dawniej ciało łatwiej się dostosowywało.
      Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy i książki. Bananek

      1. pepsieliot 23 września 2014 o 19:50

        Nowalijko najdroższa z obwisłą skórą jest tak, że na nią nie ma rady, jak już na poważnie obwiśnie. Można ją tylko jakoś przyszczypnąć, a następnie odciąć nie pasujące do niczego resztki. Są jeszcze dwie opcje, ale obie hardkorowe, albo wypełnić ją mięśniem, albo polubić, bo taka skóra jest zajebiście wzruszająca.
        Papierówka pachnąca późnym latem, a cooo :))

        1. nowalijka 23 września 2014 o 22:01

          Droga Pepsi opcja,że nie ma na nią rady odpada w przebiegach. Polubić też jej nie polubię, ale właśnie zmotywowałaś mnie do większej pracy nad sobą. Od dziś zaczęłam naprzemienne prysznice i masaże. Zaraz zabieram się za dodatkowe brzuszki. Dzięki Pepsi !

          1. pepsieliot 23 września 2014 o 22:18

            No to trzymam kciuczki 🙂

      2. Maya 23 września 2014 o 20:55

        Nowalijko, co prawda nie posiadam obwisłej skóry, ale z pewnością pomogłaby głodówka lecznicza, polecam książkę Małachowa ‚Lecznicza Głodówka’, którą wypożyczyć można choćby na chomiku 😉 W tym samym źródełku dostępna również inna, skromniejsza, acz równie ciekawa pozycja Aleksieja Suworina – ‚Praktyczny kurs leczenia głodem’. Lecznicze głodówki posiadają potężną odmładzającą moc, dziwne, że autorka bloga o nich nie wspomina…

        PS. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy posiada odpowiednio silną psychę czy motywację do tego typu „eksperymentów”, ale jak komuś bardzo zależy na efektach, to warto spróbować i przekonać się na własnej „skórze” 😉

        1. pepsieliot 23 września 2014 o 21:19

          Mayu o wielu rzeczach nie wspominam z wielu powodów,często że mnie po prostu coś nie interesuje

        2. nowalijka 23 września 2014 o 22:08

          Dziękuję Mayu,ale moje obecne problemy ze skórą to raczej skutek szybkiej utraty wagi i braku ćwiczeń na początku mojej drogi, nie sądzę,że głodówka mogłaby w tym momencie mi pomóc.
          Dobrze mi z porannymi koktajlami i na razie nie zamierzam z nich rezygnować.Może kiedyś rozważę taką możliwość.

          1. HesiaMela 23 września 2014 o 22:27

            To ja jeszcze dodam warzywno-owocową dietę dr Dąbrowskiej, po której nadmiar skóry mi się wchłonął, bruzdy nosowe zniknęły a cera wygląda zdrowo i rumianie 🙂 Przy okazji wyleczyłam się z 3 poważnych chorób.

            1. nowalijka 25 września 2014 o 11:43

              Dziękuję HesiaMela, do diety w-o przymierzam się od jakiegoś czasu.Twój wpis tylko potwierdza,że warto spróbować,choć myślałam o niej z powodu innych przypadłości. Ale skoro można upiec kilka ziemniaków na jednym ogniu to jeszcze lepiej 🙂

    7. s 26 września 2014 o 12:52

      Pepsi, jak widze te Twoje buty z kwiatkami to ogarnia mnie żałość i strach. tak , te buty wywołują we mnie jakiś lęk nieznanego pochodzenia.Kojarzą mi się z babą jagą latającą na miotle i uskuteczniającą jakieś złe czary. Już pomijam ,że są naprawde brzydkie, to widze, że lubujesz się w długich czubach, bo nawet na Twoich rysunkach zawsze laski mają długie czuby.Okropieństwo. czara goryczy się przelała, kiedy znowu je na Tobie zobaczyłam

      1. pepsieliot 26 września 2014 o 15:40

        Pretensje do Roberto Cavallego kierować

    8. Rising 27 września 2014 o 10:00

      Młodość to stan ducha.
      Panowanie nad własnym umysłem >>>medytacja -technik jest dziesiątki.
      Czysty umysł,życie z poziomu SERCA ,potem dopiero zajmowanie się ciałem.
      Tak to widzę 🙂
      <3<3<3

    9. betid 28 września 2014 o 17:15

      Świetny jak zwykle post,nie dziwię się swojemu mężowi ,że lubi tu przebywać 😉

      1. pepsieliot 28 września 2014 o 18:25

        Betid thx 🙂

    10. Donia 28 maja 2017 o 07:43

      Młodość to tez nie palenie papierosów a Ty Pepsi palisz 🙂 no chyba ze młodość to głupota. ..

      1. Pepsi Eliot 28 maja 2017 o 08:37

        Ja palę papierosy?!!!

    Dodaj komentarz