logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
278 online
50 067 488

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak szybko rzucić złe nałogi, czyli co ma darcie faj do Twojego instynktu?

pompka1

Jak szybko rzucić złe nałogi, czyli co ma darcie faj do Twojego instynktu?

Elo Elo Jaźniom i Podświadomościom ślicznym

Dlaczego pomimo, że chcesz wstawać wcześniej nadal tego nie robisz? Nie idziesz biegać, chociaż bardzo chętnie byś biegała?

Dlaczego nie potrafisz rzucić darcia faj, czy robienia flaszek pomimo, że wiesz jak bardzo sobie szkodzisz? Dlaczego musisz pochłaniać prowiant jak szajbuska?

Żłopać kawę i żreć złom? Jestem pewna, że każdy nałogowiec próbował kiedyś rzucić nałóg, ale zabrakło mu entuzjazmu. Dlaczego pozostajemy cienkimi Bolkami, nawet wtedy, gdy tego nie chcemy?

Dlaczego?

Bo jesteśmy my i jest nasza podświadomość 

Mówisz, że nie potrafisz się zmotywować, ale czy wizja raka, dusznicy bolesnej, szarej dermy na ryju, coitus jedynie z amatorami seksu niszowego XXL, a więc prognoza mocno przygnębiająca, nie jest dla Ciebie wystarczającym motywem?

Łaj not???

Bikos nie umiesz przekonać swojej podświadomości. Twój instynkt nie kupuje Twojej gadki.

Powiem ci, jak to zrobić 

A gdy będziesz już wiedział jak przekonać podświadomość, to rzucenie darcia faj, czy rzygania jak wariatka po każdym ogromnym posiłku będzie dziecinnie łatwe.

Będziesz biegał już o 5-tej rano, gdy w tym czasie Twoi wrogowie pod pierzynami wdychają miazmaty ze swoich zakwaszonych złomem cielsk. 

Gdy przekonasz swoją podświadomość, łatwo zrezygnujesz z fatalnych nawyków i będziesz mógł robić to, co chciałbyś robić, gdybyś umiał się zmotywować.

Przecież o tym właśnie mówił Bruce Lipton, co opisałam w nowej biologii Bruce Liptona i dlaczego sami siebie wpędzamy w maliny 

Gdyby nasze instynkty z nami współgrały moglibyśmy zmieniać geny za pomocą woli psychiki. To samo jest z nałogami i brakiem szczerej motywacji do nowego/zdrowego trybu życia. 

Cały czas w tyle głowy mimowolnie nie wierzysz sobie samemu.

Tymczasem:

Dokąd Twoja podświadomość ma inne cele, niż Twój świadomy umysł, dotąd niczego na dłuższą metę nie zdziałasz. Gdy nie możesz mimo wysiłku i chęci przełamać swoich przyzwyczajeń, oznacza to, że Twój instynkt ma nadal inne cele.

Ty chcesz rzucić faje, bo boisz się konsekwencji zdrowotnych i szkoda Ci sosu, ale Twoja podświadomość jednak ci nie wierzy i jest zadowolona z darcia. Nie przekonałeś jej.

Twój podświadomy umysł jest o dziwo zadowolony z tego, że się obżerasz, a potem rzygasz. Nie kupuje gadki, że to dla niego złe, bo żarcie jest cholernie przyjemne, a zwracanie odchudza. 

Dlaczego sądzisz, że nie potrafisz obudzić się wcześnie i zacząć biegać?

Dlatego, że podświadomość nie jest przekonana, że ​​budzenie się wczesne, a następnie wyczerpujący trening będzie tego dnia dla Ciebie wielce korzystne.

Co dziwniejsze, gdy nigdy nie wstajesz przed siódmą, w dniu egzaminu potrafisz wstać nawet o 5, czy 6-tej. A wszystko dlatego, że Twój podświadomy umysł, jest zgodny z świadomym, że egzamin jest bardzo ważny i zaczyna Twój instynkt współpracować i pomagać w realizacji planów.

Z tego samego powodu wstajesz rano do pracy, a nie zostajesz w łóżku.

Musisz uwierzyć, że kluczem do zerwania ze złymi nawykami jest przekonanie swojej podświadomości do wielkiego znaczenia odejścia od nałogów.

W jaki sposób najszybciej rzucić złe nawyki?

Zmuś się do obudzenia się wcześnie przez kilka dni, co spowoduje wysłanie jasnego sygnału do podświadomości, że poważnie myślisz o wczesnym wstawaniu.

To samo z rzuceniem darcia faj. Zmuś się, żeby nie palić chociaż przez parę dni i przez cały czas jasno precyzuj przesłanie dla swojej podświadomości. W pewnym momencie sama pomoże Ci rzucić nałóg, gdy pojmie, że rzeczywiście tego pragniesz.

Że jesteś szczery 

Przecież o tym mówi Lipton, niby dociera do Ciebie na jawie, że możesz sam wyleczyć się z raka, zmieniać geny i takie tam, ale podświadomie za Chiny w to jednak nie wierzysz.

Inna rada:

Możesz też zacząć od tyłka strony. Zaczniesz zmieniać koncepcję własnej osoby, zmuszając się zmienić własne zachowanie.

Gdy brakuje ci pewności siebie, a jednak zaczniesz działać, to po niedługim czasie Twoja podświadomość uwierzy, że jesteś pewny siebie i wesprze Cię w Twoich postanowieniach i planach.

Bardzo często to robię. Udaję, że mam moc, działam jakbym ją miała i moc w końcu nadchodzi. Wielokrotnie w życiu udało mi się przekonać moją podświadomość do moich świadomych wyborów i bezwiedność zaczęła mnie wspierać. Wciąż to robię.

Są też techniki NLP, czyli neurolingwistycznego programowania umysłu, czym się interesuję i o czym napomykam w kontekście zarabiania pieniędzy w mojej książce „Jak zarabiać przez internet? Jak zarobić na blogu?, czyli droga do dobrze prosperującego e-biznesu”, która lada moment ukaże się w postaci e-booka.

W przypadku rzucania nałogów za pomocą NLP, konkretnie techniką integracji elementów, możemy usunąć wewnętrzne konflikty, które tkwią w nas, a związane są ze złymi nawykami.

Dlatego, gdy chcesz wyjść z nałogu, odejść od fatalnych przyzwyczajeń, chcesz wprowadzić sto sposobów na lepsze życie, musisz zacząć od wykorzystania swojego świadomego umysłu, który w pierwszej kolejności musi być przekonany do tego co zamierzasz, a następnie jasno daj do zrozumienia swojej podświadomości w co głęboko wierzysz.

Przekonaj podświadomość, a ona z pewnością Cię wesprze 

Tymczasem wielu z Was jest dopiero na etapie dogadywania się ze swoją świadomością, a co tu mówić o podświadomości.

Jeszcze nie chcecie tak naprawdę przestać rzygać, bo to jest przecież jakieś rozwiązanie ujemnie kaloryczne przy wilczym apetycie.

Nie chcecie rzucać faj, ani robienia flaszek, ani nie chcecie jeszcze żarcia głównie surowych węglowodanów.

Na jawie tego nie chcecie, nie jesteście ostatecznie przekonani do takich poświęceń jak codzienny trening biegaczy w deszczu i skwarze.

Udajecie tylko, że chcecie, zawracacie gitare, a co tu mówić o niespójności z podświadomością. Wręcz przeciwnie, właśnie jest pełna jednomyślność w hedonizmie, ewentualnie akceptacji niemocy, czyli biadoleniu.

Sorki Socjeto, nikt tego za Burżuazję nie zrobi

Z życia wzięte:

Pewna laseczka, która chce schudnąć pisze do mnie, że jest ze 3 tygodnie na 811, tak w 50% na surowo, ale prosi o radę w kwestii zwiększenia ilości białka i tłuszczu w stosunku do węgli na tej 811, bo będzie mogła wtedy mniej jeść i jeszcze bardziej chudnąć. Nie rusza się przy tym.

Włosy mi stają pułkownika Dąbka. 

I to jest właśnie jaźń oszukana. Jaźń sądziła, że kiedykolwiek była na 811.

811  odnosi się tylko i wyłącznie do zasad jedzenia w wielkiej przewadze na surowo, do tego w określonych proporcjach i przy określonej aktywności fizycznej. Nie ma spełnionych warunków – nie ma 811.

Miła laseczka nigdy nie była na 811 i póki co nie będzie. I naprawdę nie musi w tej sprawie fatygować podświadomości.

serdeczności
pepsik

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

7 wskazówek jak zrobić z siebie Steve Jobs’a

Nie mam żadnych pasji, ani talentów, pójdę do lasu najem się robaków

Dlaczego silna wola nie zawsze zadziała?

Myślałem, że nie mam wpływu, ale się pomyliłem

 

(Visited 4 591 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Pawlenko 29 października 2014 o 21:24

    Ola Pepsi 🙂 Rację masz. Mój obrazek całkiem nieźle odmalowałaś (szkoda, że to nie jest karykatura – niestety). Jedyne czego nie robię oprócz biadolenia itd., itp., to „nie zawracam gitary” – czasem tylko na niej pobrzdąkam w porywach 🙂 Dobrze, że „kopiesz w dupska” Socjetę (mnie w tym również). Young mnie przekonał swego czasu, Ty też masz siłę przebicia 🙂

    1. pepsieliot 29 października 2014 o 21:41

      Ola Pawlenko trzymam kciuki więc, kisssss

  2. titka 29 października 2014 o 22:07

    ale super napisane!

  3. orzeszek 29 października 2014 o 22:36

    tylko jak zmusic podswiadomosc żeby cały czas nie myslała obsesyjnie o zlej szamie (fajkach alko kawie wpisz co chcesz) jak? ostatnio chodzi mi po glowie pomysł żeby zaczać drzeć faje,zamiast ciastek. to glupie, wiem ale jest w tym sens

    1. pepsieliot 30 października 2014 o 07:43

      powoli, jak szczerze będziesz chciała rzucić, to JĄ przekonasz

  4. Marikka 29 października 2014 o 23:35

    Dzieki za ten wpis 🙂
    Mega dobry. I racja z tym egzaminem 🙂 Kazdy z nas to ma (noo prawie)

    To ja juz świadomość przekonałam by rzucić przetworzone obleśne słodycze z białego cukru i syropu glukozowego. Teraz czekam wiec az podświadomość skuma o co mi chodzi 🙂

    Ps. JesCze do ankiety: moze cos w temacie NLP? Moze poprosilabym o rozszerzenie tematu walki z nałogami za pomocą NLP….?
    Powinnam to dopisać to Twojej ankiety czy wystarczy tutaj?

    1. pepsieliot 30 października 2014 o 07:46

      Wystarczy tutaj, byle jeszcze ktoś poparł Twój pomysł, bo na pierwszy rzut idą tematy o które poprosiło co najmniej 2 osoby, jak z kolagenem, czy o walkę z nałogami, zresztą tym artykułem tylko dotknęłam temat, będzie znacznie więcej wpisów, owocek 🙂

      1. Beatka 30 października 2014 o 13:43

        Więc proszę i ja o temat : Walka z nałogami za pomocą NLP.

      2. Mylène Lariche 30 października 2014 o 23:41

        Podbijam temat NLP

      3. Alicja 31 października 2014 o 08:57

        Ja tez poprosze 🙂

    2. Justyna 30 października 2014 o 10:55

      Popieram, o NLP byłby ciekawy wpis napewno.:)

  5. cienki bolek 30 października 2014 o 00:11

    Jestem biadolącym cienkim bolkiem co tylko zawraca gitarę 🙁 dopiero teraz to widzę. Tak bardzo bym chciała żeby ktoś zrobił za mnie całą ciężką pracę. Tak przyjemnie jest żyć niezdrowo, palić, długo spać, jeść gotowce na mieście i wylegiwać się po pracy. No cóż spróbuję od tyłka strony się oszukać, że naprawdę chcę zmian.

    1. Panna Pikotka 30 października 2014 o 19:35

      no i tu jest pies pogrzebany, zanim się zacznie przekonywać podswiadomość, trzeba najpierw przekonać świadomość…

  6. siymia 30 października 2014 o 07:24

    Szukam, szukam gdzie to miejsce w mózgu moim jest, które kilka lat temu odpowiadało za chęć ćwiczenia codziennie rano i wieczorem obranych przeze mnie ćwiczeń. Wiem, że muszę to robić dla swojego zdrowia, że tylko tędy droga ale tak potwornie mnie się nie chce. Świadomość to taki blady cień podświadomości, która rzadko ale czasami ma ogromną moc. Ale chyba tylko wtedy, gdy ktoś coś odkryje, niż „zdaje sobie z tego sprawę”. Idę szukać dalej 🙂
    Miłego dnia Peps 🙂

    1. pepsieliot 30 października 2014 o 07:48

      siymia <3

  7. Ruda Zagłębiowska 30 października 2014 o 10:23

    Pepsi 100% prawdy!
    Sama miałam okres, gdy potrafiłam się zmobilizować do wszystkiego, rewelacyjna organizacja i produktywnośc. Zmieniło się kilka rzeczy (wcale nie na gorsze, ale wypadłam z mojego rytmu) i później łapałam się na tym, że mająć zadanie do wykonania sama odciągałam się od próby zmobilizowania się (bo doskonale wiedziałam jak to skutecznie zrobić i wiedziałam, że po moim mobilizowaniu się z pewnością zadanie wykonam – tak bardzo mi się nie chciało, sądzę że w pełni świadomie, tu nawet nie było mowy o konflikcie świadomość-podświadomość). Podkładałam sobie nóżkę już na takim etapie! Śmiech przez łzy jak sobie o tym myślę…
    Albo kiedyś z odchudzaniem – niby chciałam i gadałam o tym, bo uda wielkie i boczki jak pontonik, ale ubrania trzeba by nowe kupić i z jeszcze z cycków nic nie zostanie (i to kiedyś było dla mnie ważniejsze, żałość).

    Pepsi jak dla mnie wnioski z Twojego artykułu – przede wszystkim działać, działać, działać i być ze sobą szczerym!

    Dzięki!

    1. Panna Pikotka 30 października 2014 o 19:41

      no właśnie, ja zdałam sobie sprawę z własnego działania na niekorzyść dogadania się z podświadomością, jak mi ktoś zwrócił uwagę: „Skoro chcesz schudnąć, to nie narzekaj, że masz ciuchy za duże, tylko się z tego ciesz!”
      Jeśli chcesz osiągnąć sukces, w jakiejkolwiek dziedzinie, to wierz że tak będzie, a nie gdakaj, że się na pewno nie uda, albo, że to trudne… Łatwe!

  8. Gosia 30 października 2014 o 11:15

    Mnie już od jakiegoś czasu dręczy jeden temat: jajka – jeść czy nie jeść – oto jest pytanie. Ja wiem, że Ty Pepsi będąc na 811 pewnie tego dylematu nie masz ale mnie on łazi po głowie. Nie mówię o jakichś paskudztwach z fermy ale takich od szczęśliwych kurek. Nie jadłam ich już 2 lata i właśnie nie wiem czy stąd nie brałam pewnych składników gdy byłam jeszcze na diecie wegetariańskiej. W każdym razie od jakiegoś czasu zaczęło mi dawać w kość sztywnienie stawów, jak zawsze byłam rozciągnięta jak struna to teraz mam z rozciąganiem coraz większe problemy – może to rzeczywiście ten kolagen, o którym pisałaś w poprzednim poście albo zwykły SKS 😉
    Dołączam też do Marikki i chętnie poczytałabym o NLP.

    1. irek 31 października 2014 o 16:10

      Gosia jeżeli intuicja Ci mówi, żeby zjeść to zjedz, w innym razie ortodoksyjnie trzymając się zasad możesz zrobić krzywdę organizmowi. Ja potrafię miesiącami odżywiać się produktami roślinnym i nagle przychodzi mi zachciewajka na jajka bio, lub ser kozi. Jem trzy jajka, parę plastrów sera i mam spokój na jakiś czas. Długi czas nie jadłem kakao tylko karob, nagle ostatnio naszło mnie na surowe kakao – kupiłem i wcinam jak czuję potrzebę.

  9. Beatka 30 października 2014 o 12:09

    Oskar za „amatorów seksu niszowego XXL” .Pozdrawiam:)))))

  10. Karola 31 października 2014 o 12:21

    Doznałam olśnienia 😀
    Fajnie, że jesteś!

  11. Doris 31 października 2014 o 16:40

    Pepsi, nie palilam 3 tygodnie,bylam z tego dumna i bardzo szczesliwa,a wrocilam do palenia i to podwojnie,bo dwa razy wiecej teraz pale i jeszcze bardziej mi to smakuje,chociaz naprawde bardzo chce nie palic…z kolagenem,widze ze dla prawie wegan nie ma dobrego rozwiazania? Od dwoch lat nie jem miesa i nabialu,skora w strasznym stanie,myslisz ,ze jedyne wyjscie to suplementacja kolagenem? Dlaczego dieta raw moze byc lepsza niz taka mieszana?piszesz,ze witarianizm moze byc zbawienny?

    1. pepsieliot 31 października 2014 o 19:10

      Bo zwykle witarianie znacznie lepiej jedzą niż weganie i są też lepiej nawodnieni, czasami trzeba wziąć kolagen, palenie odstaw koniecznie, pokaż że masz jaja, nie bądź mięczakiem, mięczaki nie żyją w życiu tylko życie nimi żyje, rzucenie palenia to pestka, pod warunkiem że się tego chce, a Ty chcesz

  12. Em 31 października 2014 o 21:07

    Dzięki,że jesteś.

    1. pepsieliot 31 października 2014 o 21:26

      Em

  13. owocowa 27 marca 2015 o 09:21

    Pepsi dzieki Tobie pomalu zmieniam swoje zycie i czuje sie coraz lepiej! 🙂
    Chcialam zapytac o to, jakie jest Twoje zdanie odnosnie elektronicznych papierosow?
    Moj narzeczony zaczac sie „inchalowac” chociaz zwyklych papierosow nie palil, i tak siedzi i ciągnie nawet godzine czasu czasem – bo sie zaczyta itp i nie wierzy mi gdy mowie iminęłoile czasu juz minęło. Mielismy juz kilka zgrzytów o to, gdyz mieszkamy w malej kawalerce, podczas tej inchalacji jest w pokoju mnostwo pary smierdzacej chemia- probowalam go wygonic na zewnatrz bo sama tych oparow nie chce wdychac, a on sie chowa do lazienki – a tam – az siwo od pary. Narzeczony uwaza ze to szkodliwe byc nie moze-amoze-a nawet zdrowe bo gleboko oddycha, to tylko para wodna itd… a ja mowie ze skoro cos smierdzi jak plyn do czyszczenie lazienki to zdrowe to to nie jest… brakuje mi juz argumentow, czy moze przesadzam? Czasem sie zastanawiam… pomoz pliisss
    owocek cmok

    1. pepsieliot 27 marca 2015 o 13:14

      To okropna kiła

  14. maagda 27 sierpnia 2015 o 11:06

    A po rzuceniu jednego z nałogów(codzienne picie kilku piw od kilku lat) jakie suplementy stosować głownie w celu oczyszczenia i uzupełnienia witamin itp czy chlorella była tu dobra?. Podejrzewam ze po tych latach mój organizm jest bardzo ubogi we wszelakie składniki odżywcze.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się