logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
55 478 667
397 online
25 615 users

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak szybko schudnąć, przestać się bać i zdobyć prawdziwych przyjaciół?

    maxresdefault

    Jak szybko schudnąć, przestać się bać i zdobyć prawdziwych przyjaciół?

    Czyli skończ z dramatem w Twoim życiu …

    Właśnie przeczytałam, że drzewa posiadają na tyle świadomości (jakąś świadomość w mikro formie posiada nawet kamień), że komunikują się ze sobą i opiekują słabszymi. Jest to czysta świadomość, pozbawiona ego. Drzewa mają przyjaciół, a Ty?

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „Leczenie dobrą dietą”

    Większość z nas wciąż tkwi w egotycznym trybie świadomości, czyli utożsamiamy się z własnym umysłem i pozwalamy by nami rządził.

    Jeśli w porę się od tego nie uwolnimy, nasze umysły nas po prostu zniszczą. Umysł egotyczny jest jak tonący statek i jeśli go nie opuścisz razem z nim pójdziesz na dno.

    Ile razy sięgasz po fajkę, bierzesz kolejny kawałek sernika, czy znieczulasz się alko, robisz to przede wszystkim, aby zaznać wytchnienia od dialogu w swojej głowie. Mówisz wtedy, że musisz odreagować. Owszem być może chroni Cię to od zwariowania (nie wszystkich), ale to na pewno nie jest ta droga.

    Dwa silne ego nie mogą się porozumieć, zaczynają się waśnie i przepychanki, ego mocne podporządkowuje sobie słabsze. Co się z nami porobiło? Kiedy do tego doszło?

    ALE nieistnieje droga wstecz, trzeba zrobić krok do przodu, a właściwie w siebie tu i teraz.

    Wyobraź sobie, że dzisiaj spotykasz na swojej drodze kolejnego Buddę, przebudzonego, oświeconego, Jezusa, czy jesteś gotowa na to spotkanie? Połapiesz się, że to on?

    Czy Twoje ego pozwoli Ci na to?

    Jeszcze do niedawna mogłam jechać z Jezusem metrem i tylko (na stronie) stuknęłabym się w czoło. Dzisiaj, gdy mam jasność czym jest moje ego, jestem wyczulona na wszelkie przejawy dobroci, miłości i oświecenia. Spotykam coraz więcej ludzi, którzy nie emanują ego. Dzieją się niesamowite (przez swoją prostotę i dobro) rzeczy.

    Jesz za dużo, w tym za dużo słodyczy, albo  innego niedobrego jedzenia, żeby zagłuszyć siebie. Kompletnie w tym jedzeniu  nie ma Ciebie, jest tylko jazgot ego. Boisz się? Ale to Twój umysł się boi, Twoje prawdziwe ja jest nieśmiertelne, niezmienne, niczego się nie boi.

    5d033e416657f8220d69b0064e5d6224

    w metrze ego

    Co robić więc?

    Zaakceptuj, bo bez tego nie ruszysz dalej

    Niczego nie musisz rozkminiać, nie musisz analizować przeszłości, jak doszło do tego, że masz problem z utrzymaniem wagi, po prostu stań niejako z boku i zaakceptuj. Tak, utyłaś ostatnio (czy dawno temu, bez znaczeni)a, tak boisz się wszystkiego, drżysz, jak tylko gruba boi się świata, czy jak chuda z fobiami, że nie przeżyje wjazdu kolejką na Kasprowy, jednym słowem wszystko Cię przeraża.

    Tak, jest jak jest, akceptujesz ten fakt, wybaczasz sobie i światu, nikogo nie obwiniasz, w tym nie obwiniasz siebie.

    woman-sitting-at-food-covered-table-eating-piece-of-chocolate-cake-305843-001-5786692f3df78c1e1f65f424

    ego jest i będzie bardzo niezadowolone

    I dopiero teraz możesz szybko schudnąć, przestać się bać i zdobyć prawdziwych przyjaciół

    Jak szybko (i trwale) schudnąć?

    Najprostsza droga to surowa dieta roślinna, najlepiej rozdzielna

    images

    Przy okazji wyleczysz się ze wszystkiego. Nawadnianie wodą strukturyzowaną dobrym słowem, albo naturalnie.

    Gdy wciąż jeszcze źle trawisz surowe warzywa i owoce pij soki warzywne (marchewka, marchewka z jabłkiem, szpinak z trawami i algami, albo jarmuż) i jedz mniej surowego błonnika. Gdy zaczniesz lepiej trawić, możesz dodawać błonnik do soków, albo pić zielone szejki.

    O zbawiennym wpływie surowej diety roślinnej piszą nie tylko znani witarianie, ale ta dieta przewija się także u takich znachorów, jak Walter Last.

    Raw-food

    Jak przestać się bać?

    Zaakceptuj swój strach, a następnie nie słuchaj gadania w głowie. Niech umysł gada (głównie tym się zajmuje, rzadziej odkrywaniem teorii względności), a Ty nie musisz podążać za myślami. Nic na siłę, bo to nie zadziała.

    Fajny sposób na odkrycie przewrotności umysłu, gdy tylko zaczniesz mu się przyglądać:

    A teraz powiedz sobie, że czekasz na pierwszą myśl, która nadejdzie. I zobaczysz, że ta myśl nie tak szybko nadejdzie.

    Oddychaj oczyszczając czakry. Wdech do brzucha, i wydech jakbyś tłokiem wciskał się w brzuch. Naucz się codziennie oczyszczać wszystkie swoje czakry. Najlepiej energią słońca.

    Biegaj

    Bieganie jest naturalną medytacją. Bieganie odbiera strach, szczególnie, gdy towarzyszy temu spadek nadmiernej wagi. Gdy chudniesz i jednocześnie biegasz z jakichś dziwnych powodów stajesz się odważny.

    Spalacz tłuszczu Bikini Burn TiB

    Jak zdobyć prawdziwych przyjaciół?

    Ludzie sądzą, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. A tu okazuje się, że bieda nie jest takim znowu wyznacznikiem, chyba że trwa długo, bo wtedy wkrada się element znudzenia. Ze względu na własne ego, niejeden znajomy pochyli się nad Twoją biedą. Natomiast, gdy zacznie Ci się bardzo dobrze wieść „przyjaciele” mogą odwrócić się od Ciebie, za to pojawią się nowi, niekoniecznie bezinteresowni.

    Kiedy więc będziesz otoczony prawdziwymi przyjaciółmi?

    Gdy sam zaczniesz rozdawać miłość, przestaniesz uganiać się za myślami i będziesz gotowy do przebudzenia. Gdy na coraz dłużej będziesz uwalniał ciało wewnętrzne od ego. Gdy zaczniesz być obecny tu i teraz.

    Gdy pozbawisz swój umysł rangi samodzielnego „ja” przestanie Ci się natrętnie narzucać

    Przyjaciele nagle zaczną napływać drzwiami i oknami. Do tego prawdziwi.

    W Twoim życiu zaczną dziać się cuda.

    Źródła: „Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle, „Biegam, bo nic nie muszę” Pepsi Eliot


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


    (Visited 8 780 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Carrie 18 października 2016 o 17:53

      Pepsi, kocham Cię 🙂

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 17:55

        Carrie kocham Cię 🙂

    2. ulmich 18 października 2016 o 19:25

      Jesteś cudowna 🙂 uwielbiam Twoje wpisy 🙂

    3. Madzia 18 października 2016 o 19:47

      Wow też miałam na pisać że cię kocham !!!!!!!! Ale trudno powtórzę się 😉 kocham cię pepsi <3 !!!!wzryszylas mnie tym wpisem …..

    4. Karolina.Re 18 października 2016 o 20:49

      Pepsi,dziękuję 🙂 dokładnie tak. Kocham. <3

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 22:47

        <3

    5. Bogusia 18 października 2016 o 20:56

      Witaj. ja z innej beczki…czy natknełaś się na jakieś art. dotyczące mozliwości zatrzymania zaćmy? :(. Czy są jakieś inne niż operacja metody by sobie z tym dać radę? przynajmniej zatrzymać na jakimś poziomie?

      1. grzegorzadam 19 października 2016 o 11:58
        1. Bogusia 19 października 2016 o 13:58

          Dziekuję :). ruszam z kopyta z tym wszystkim bo nie chcę grzebania w moich oczach. okulary noszę od 7 roku życia, więc już trochę lat…wiek swoje robi…ale spróbuję to zatrzymać przynajmniej na tym poziomie co teraz.

          1. grzegorzadam 20 października 2016 o 01:05

            Odpisałem, wcięło posta:

            Zacznij od badania vegatest-volla, to może być kluczyk do zdrowia.
            Jeżeli przyczyną są pasożyty, zdrowienie po likwidacji będzie szybkie.
            Zioła działają wolno, ale nie mają skutków ubocznych.

            ==Perz – to złośliwy chwast, który Pan daje nam dosłownie pod nogi dla naszego leczenia. Nie ma ani jednego ogrodu, żeby on nie rósł. Nie ma ani jednej choroby, której by on nie leczył, począwszy od oczu, a kończąc na onkologii. Leczą się nim wszystkie dzikie zwierzęta, koty i psy.
            Dla człowieka jest on bezcenny dlatego, ponieważ przywraca zaburzony metabolizm.
            Napar i wywar z kłączy perzu stosuje się przy puchlinie, obrzękach różnego pochodzenia, zapaleniu pęcherza moczowego, nie trzymaniu moczu, kamieniach nerkowych i pęcherzyka żółciowego, przy wszystkich chorobach płuc, nerek, przewlekłych zapaleniach oskrzeli, chorobach jelit, cukrzycy, nadciśnieniu.

            Kłącza perzu stosuje się jako środek przeciwbólowy przy podagrze (dnie), reumatyzmie, lumbago, przy wszelkich zapaleniach stawów. Sok i wywar ze świeżej rośliny można przyjmować w okresie letnim,

            pomagają one bardzo dobrze przy częściowej utracie wzroku.

            Kłącza perzu leczą osteochondrozę, zaburzenia jajników u kobiet, gruźlicę płuc, skazę wysiękowa, czyraczność. Przeciwwskazań do jego stosowania nie ma żadnych.==

            ==Zwłaszcza osobom starszym nie wolno jeść mięsa. Wcześniej osoby starsze jadły mięso tylko na wielkie święta.
            Teraz mówią: „Jak to bez mięsa? Osłabniesz”.
            A ja nigdy mięsa nie jem, wspinam się po górach i dźwigam plecaki o wadze trzydziestu kilogramów.
            Mama nam przez całe lato robiła okroszkę*. I jeszcze kwas żytni, owsiany, miodowy. Ani herbata, ani kawa nie są korzystne. Pożyteczne są kwas i czysta woda. Kwas – poprawa wzrok, uspokaja, pomaga przeciwko szkorbutowi.==

            Bołotow też pisze o kwasach- aminokwasach..

      2. grzegorzadam 19 października 2016 o 12:00

        Białaczka stoi pomiędzy ostrych zakażeń związanych śluz dzieciństwa i przewlekłych chorób zwyrodnieniowych, które często rozwijają się wraz z wiekiem. Ponieważ nasz metabolizm i układ odpornościowy spowolnić jak stajemy się starsi, nasze błony śluzowe stają się raczej niewrażliwy. W rezultacie, uwalnianie przez śluz przeziębienia i katar staje się rzadki i większość kwasu śluzowego jest przechowywany w organizmie.
        To może następnie prowadzić do chorób układu oddechowego, głuchoty, zaćma i ewentualnie demencji.
        Nawet dzieci mogą rozwijać zaćmy, gdy nie można przekonwertować galaktozy w glukozę.

        Dlatego, przeciążenie galaktozy jest również ważną przyczyną zaćmy u dorosłych.
        Poza tym zaćmy, istnieją inne choroby, które zazwyczaj są uważane za charakterystyczne dla starzenia się organizmu, ale który może występować u dzieci przedwcześnie z galaktozemią.

        Należą zwyrodnienie wątroby, obrzęki i zmniejszenie pamięci, demencja czy starość, przy czym ten ostatni równoważny upośledzenia umysłowego u niemowląt z galaktozemią.
        (…)
        Walter Last:
        http://www.health-science-spirit.com/cold.htm

    6. Katarzyna 18 października 2016 o 21:51

      Czyli jak jestem gruba, źle mi w życiu i nie mam przyjaciół, to oznacza, że sama siebie w to wpędziłam? Jestem gruba, bo wstydzę się biegać, źle mi, bo źle jest, a przyjaciele okazali się fałszywi. I mam ochotę walnąć łbem w ścianę.

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 22:29

        Nie Kochana, nikt temu nie zawinił, a nawet jakby, wszystkim wybaczasz, a nade wszystko sobie. Czyli jesteśmy teraz w miejscu, że owszem jesteś trochę gruba i wstydzisz się biegać, ale jest jak jest. Fałszywi przyjaciele nie są przyjaciółmi, więc spoko, dobrze że spłynęli.
        Twoje ciało chce mieć mniejszą objętość, bo będzie wtedy lepiej się czuło i będzie zdrowsze, olej wstydliwy umysł, który podpowaiada Ci nieprzyjemne rzeczy. Zapisz się na siłownie. Patrz na siebie jakby z boku, jak obserwator i zacznij iść na bieżni, jednocześnie przejdź na dietę. Nie że zawsze, tyle, że teraz. Krok po kroku. Nie stój na skrzyżowaniu, zacznij iść jakąś ścieżką. Jeśli nie chcesz się odchudzać, to nie pozwól, aby Twoja głowa zatruwała Ci przyjemność jedzenia i życia w taakim stanie w jakim akurat jesteś, a jeśli chcesz schudnąć to nie ma po co stać na skrzyżowaniu, idź tam, gdzie się chudnie. tak to działa. Nie podejmując żadnej decyzji jesteś jakby uwięziona przez własne złe myśli.

        Podejmij decyzję i zrób krok.

      2. grzegorzadam 19 października 2016 o 12:03

        Pokochaj siebie, to początek sukcesu.
        Brzmi trywialnie, ale tak jest.
        Poczytaj tematy na blogu i dr Lasta o nadwadze, mnóstwo ciekawych wskazówek.

    7. Karola 18 października 2016 o 22:39

      Bardzo ciekawy i pomocny temat! Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale każdego dnia próbuje zacząć… A na koniec dnia zawsze jest tak samo…czyli zacznę od jutra 🙁 może z pomocą tego artykułu w końcu mi się uda!? Dziękuję, że pomagacie nam!!!

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 22:49

        wszyscy pomagamy nawzajem sobie 🙂

    8. Siasia 18 października 2016 o 22:49

      Peps a Ty diety też „ustawiasz” ? Tak pod człowieka konkretnie ? Koch dla Ciebie i dla mnie <3

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 22:50

        żywcem nie mam kiedy <3

        1. Siasia 18 października 2016 o 22:52

          Żałuję …ale koch i tak 🙂

        2. Olivka 18 października 2016 o 23:23

          Pepsi swietny wpis jak zawsze 🙂 a strasznie mnie bola koncowki zebow,ale nie od dziasel tylko od gornej strony 🙁 dbam bardzo o zeby, plukanie ssanie olejem, mycie, woda z cytryna przez slomke, zadnych ubytkow… Ratunku,

    9. Iwona 18 października 2016 o 23:26

      Dokladnie tak ! ❤

    10. Kama 19 października 2016 o 06:19

      Pepsi i ja Cię lofciam 🙂

    11. Elwi 19 października 2016 o 09:13

      Trafiłam do Ciebie w poszukiwaniu pomocy przy wyjściu z nawracających kompulsów, uzależnienia od jedzenia i słodyczy. Czy dieta surowa (obecnie jestem pescowegetarianka) i wysiłek fizyczny pomogą mi z tego wyjść, schudnąć i przywrócić chęć do kontaktów towarzyskich (których unikam jak ognia odkąd jest mnie więcej)?

      1. Mimi 20 października 2016 o 10:02

        ELWI wyjscie z wszelkich uzależnień nie polega na walce z nimi tylko zaprzestaniu walki czyt. akceptacji .Np. „jem w nadmiarze słodycze…no to jem i ciul i bede sobie jadła je do konca zycia;)))”. Poczuj ulgę decyzji , po czym nawet zjedz pół kilo krówek i zagryź tłustym śledziem :-)….i zacznij przestawiać sobie w głowie tzn…nabierać świadomości. Ale nie świadomości o szkodliwości jedzenia słodyczy, bo to ma znamiona walki z problemem i tylko wzmocni Twoje uzaleznienie.
        .
        Świadomości JAK NAS KTOŚ ZA POMOCĄ NASZYCH UMYSŁÓW CHCE WYCIULAĆ BEZ MYDŁA. Tzn. podporządkować, zmanipulować, wykorzystać. Dasz się??? CZy poczujesz raczej obrzydzenie do tego kogos że wchodzi na Twój treren i decyduje za Ciebie co masz jeść. Za każdym razem od tej chwili kiedy sięgasz po batona sięgaj po niego świadomie tzn. mówisz do siebie (dokładnie kierujesz slowa do swojej klatki piersiowej…) takie oto słowa : jem go bo chcę go zjeść, nie dlatego, że ktoś mi nakazuje tylko dlatego, że JA PODJEŁAM TAKĄ DECYZJĘ.

        Za każdym razem kiedy poczujesz, że coś Cię pokonuje i tracisz kontrolę mów, że Ty tu rządzisz i jesz…bo to TY TAK CHCESZ. Nie walcz… Rób to co Ci się zachciało np. tego batona…tylko rób świadomie. BO TY TU K… RZĄDZISZ A NIE EGO, BÓG SYSTEM, KOSMICI, MASONI I INNE ENERGIE. Chcesz 12 batonów to zjedz , potem nawet sobie zajaraj… (tylko oblicz żebys przezyła 😀 ) i ciesz się, że to TWOJA DECYZJA…

        Tym samym uczysz swoją podświadomosc, ze to Ty rządzisz i decydujesz… I pewnego cudownego dnia ona to zrozumie … Pewnego cudownego dnia odkryjesz, że nie musisz jeść słodyczy i batonik oblany czekoladą z utwardzonych tłuszczów i białego cukru…sam wypadnie Ci z dłoni, bo Cię zemdli na sam jego widok… Pewnego dnia ona zrozumie, że to Ty podjełaś decyzję, że nie jesz słodyczy…a ona jest za słaba, żeby Cię przekonać że jest inaczej… BO OD TEJ PORY TY JUŻ RZĄDZISZ…tym co jesz, jak spedzasz czas, z kim sypiasz, ile zarabiasz, jakim wozem śmigasz itd.

        Świadoma decyzja jest źródłem kreacji naszego życia 🙂

        1. kaligaj 20 października 2016 o 22:16

          To ja juz rozumiem, skad u mnie te napady 😛 od 2 lat jadlam zdrowo z malymi grzeszkami ale bez wyrzutow sumiebia. mialam nad soba kontrole, gdy tylko po vega tescie pani mi orzekla, ze nie wolno mi jesc slodyczy, to na widok czekilady mam nadmiar sliny i nie moge aie powstrztmac. Od dwoch tyg jem slodycze na potege, wmawiajac sobie, ze od jutra koniec. Tak dlugo aie z nimi zegnam 😛

    12. suchar 19 października 2016 o 09:53

      tu suchar- oooo…peps… trochę walka z wiatrakami,ale warto siać te ziarna…ja to robię całe życie i wiem ,że to ego ludzi w nich jest tak silne tworzy tarczę nie do skruszenia…wszystko się odbija…nie chcą i boją się obudzić… być szczęśliwi,zdrowi…bo proste jest trudne… I gdyby nie ,,net” to bylibyśmy dalej w,, kożim rogu” a dzięki niemu jest to żródło wiedzy,potwierdzeń,pomocy…okno na życie…/;-)

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 12:08

        jak zwykle dzięki sucharze <3

      2. grzegorzadam 19 października 2016 o 12:19

        ==I gdyby nie ,,net” to bylibyśmy dalej w,, kożim rogu” a dzięki niemu jest to żródło ==

        podbijam 😉

    13. Mimi 19 października 2016 o 10:17

      Pepsi czekam zawsze na Twoje kolejne wpisy i jak czytam to aż podskakuje z radości… A to dlatego, że po kilku latach poszukiwań dotarłam do tego o czym piszesz. Nie byłam może do końca tego świadoma i nie umiałam tego jeszcze nazwać, ale czułam i kiedy czytam Ciebie to nagle wszystko staje się jasne i ma swoje imię. To potwierdzenie moich odkryć w Twoich wpisach i pewność, że idę słuszną i jednie prawdziwą drogą, bo przecież jak do tych na wskoś szalonych teorii dochodzi jeszcze ktoś oprócz nas to znaczy, że szalone one nie są … ;:-) a juz tak o sobie myslałam ;-). Buziaczki siostro :-))))

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 12:07

        Ściskam Cię siostro <3

    14. idylliczna 19 października 2016 o 10:20

      A Ja jestem oczarowana energią jaka emanuje z tego bloga,Zakupiłam książkę i jestem szczęśliwa 😉

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 12:04

        nawet nie wiesz jak się cieszę z tego co napisałaś, często jestem aż rozpalona, gdy piszę posta, zamieniam się we wpis, ego znika, nawet pomyślałam ostatnio, czy ktoś odbierze te fale

    15. Karo Kryv 19 października 2016 o 10:42

      Moje ego gryzie i drapie, szarpie i walczy i wgniata mnie w ziemię. Ale dzięki Tobie jest trochę lepiej, coraz częściej mówię „gadaj sobie zdrów, ego” i wiem, że będzie lepiej, skoro jedyną opcją jest krok wprzód. Dzięki!

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 12:03

        Nie ma innej opcji <3

    16. AnnaMaria 19 października 2016 o 13:25

      Pepsi czym farbujesz włosy naturalnie? Jeżeli możesz zdradzić sekret?

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 13:38

        u fryzjera, bo to jest 100% naturalna farba i odbarwiacz i cała pielęgnacja, ale dla fryzjerów, czyli nie do domowego nakładania, NATULIQUE

    17. Karolina 19 października 2016 o 15:06

      Gdzie w Krakowie można kupic eko zielone warzywa i salaty? Ktos może wie?

      1. pepsieliot 19 października 2016 o 15:18

        na Krupniczej, na Krakowskiej, w Galerii Krakowskiej w Organicu, na targu koło Korony w soboty rano i środy popołudniu,na Ruczaju, w wielu miejscach, ale wielkiego przepychu raczej nie ma

    18. Justyna 19 października 2016 o 16:14

      Pepsi potrzebuję porady na już… Synowi idą ząbki 5 , ma obniżoną odporność i wyszły mu afty na języku (pierwszy raz (, czym to usunąć? Płukanie WU (3% czy 0,5%) ? Czytałam o papkach z sody i roztworze z soli, ale boję się, że będzie to go piekło i mi nic nie da zrobić. O czym w ogóle świadczą afty? o jakiś niedoborach witaminowych czy o zagrzybieniu organizmu?

      1. grzegorzadam 19 października 2016 o 17:16

        Jesteś blisko.
        Świadczą o zakwaszeniu organizmu, komórek, limfy, moczu itd.
        To małe bardzo upierdliwe drożdże.
        Papki z sody bardzo dobre, sól może wywoływać ból, witamina C też.
        Płukanie 0.25% dobry pomysł a nawet o połowę mniej, dzieci mają bardzo wrażliwą śluzówkę.

        Dobry efekt mogą dać systematyczne inhalacje sodą i WU:
        http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

        Opinia z netu i może jeden ze sposobów – rojnik, zwykły skalniak:

        ==Rojnik murowy. Sempervivum tectorum – roślina, która leczy wszystkie rany.
        http://instytutarete.pl/images/stories/rojnik_murowy.jpg

        Rojnik murowy należy do rodziny gruboszowatych (Crassulaceae)
        Jest niewielką rośliną składającą się z grubych mięsistych liści tworzących rozetę osiągającą średnicę 20 cm.
        W naturze występuje na terenie Półwyspu Iberyjskiego, w Alpach, Sudetach, na Kaukazie. Bardzo często porasta dachy starych domów i mury – stąd nazwa. Jest niezwykłą roślinką, która do przeżycia potrzebuje czasem jedynie okruchu piasku gdzieś w szczelinie, za to lubi słońce i nie należy mu go żałować.

        Rojnik wylądowanie w dziale z leczniczymi roślinami z numerem 1 wywalczył sobie bezpardonowo, że tak powiem. Zrobił na mnie powalające wprost wrażenie i jeśli znajdę więcej takich roślin jak Rojnik to zmienię, nazwę działu na „rośliny cudotwórcze i magiczne”.

        W książce zielarskiej można wyczytać krótką lakoniczną notkę, że Rojnik działa bakteriobójczo, moczopędnie, ściągająco, regenerująco i że przyspiesza gojenie.

        Ale okoliczności pozwoliły mi przetestować Rojnika w warunkach, że tak powiem „bojowych”.
        Odkąd dotarło do mnie wreszcie, że przemysł farmaceutyczny truje ludzi, a nie ich leczy (zwierzęta z resztą też) staram się unikać jakichkolwiek farmaceutycznych trucizn jak przysłowiowej zarazy.
        No ale zdarzyła się sytuacja trudna, mój kot wrócił pewnego razu z wielgachną raną na zadku. Rana się nie chciała goić, zaczęła ropieć, a była tak duża, że swobodnie można było w nią włożyć czubek palca dłoni. Kot z bólu aż zaczął utykać, co nie przeszkadzało mu na tej zaropiałej ranie leżeć na brudnym piachu.
        Zazwyczaj w takich sytuacjach zabieram go na pogotowie weterynaryjne, potem kot dostaje przez tydzień antybiotyk, a po 5 dniach zdejmuje się mu opatrunek, w którym zwierzak ma unieruchomioną połowę ciała przez ten cały czas – tak terapia takich rzeczy wygląda w ujęciu medycyny klasycznej.

        Jednak tym razem, mimo wielkich obaw i niedowierzania – sięgnęłam po Rojnika. Zerwałam 1 mięsisty listek, zmiażdżyłam go i wycisnęłam świeży sok rojnikowy na ropę i tę wielką dziurę w kocim zadku. Kot nie protestował, nic go to nie bolało. Po czym położył się znowu na ranie w piach… Kto ma czworonoga w domu ten wie, że w domowych warunkach nałożenie opatrunku na zadnią część ciała jest raczek awykonalne.
        Wieczorem obejrzałam ranę – RANA BYŁA SUCHA I ZASKLEPIONA!!!!!!!!!!!!!!!!! nie było śladu ropy, tylko ślicznie zawiązany strupek, tworzący naturalny opatrunek dla gojącej się pod spodem rany.
        Zrobiłam kolejną aplikację soku ze świeżego rojnikowego listka, a potem rano następnego dnia 3. Więcej nie było trzeba! Rana goiła się niemalże w oczach i po kilku dniach w tym miejscu była już tylko łysa biała plamka na kocim zadku, żadnej blizny nic!

        Antybiotyk by do 3 dni walczył z ropą, a rana może zaczęła by się zasklepiać i osuszać po tygodniu. Tu efekt tygodniowej antybiotykoterapii był widoczny po PIERWSZEJ (!) aplikacji. Jakby wylałam na ranę jakąś cudotwórczą substancję. ( a było tego nie litr tylko kilka kropel! tyle co w jednym listku małego Rojnika)

        Czyli reasumując Rojnik w magiczny sposób działa na rany, nawet te najgorsze, brudne i ropiejące – parę kropel robi czary mary, pojawiają się rozbłyski światła i dym – i taadaaam!! – skóra zdrowa 🙂

        A teraz Rojnik odsłona druga – magiczne działanie na błony śluzowe.
        Od dziecka cierpię (czy raczej powinnam napisać, że cierpiałam) na afty – małe cholernie bolące nadżerki błony śluzowej w buzi. Jak się pojawiają to mówić z bólu nie można. Ich powstawanie zawdzięczamy chwilowym kaprychom małych drożdżaków normalnie zamieszkujących jamę ustną człowieka.

        Kiedy spada nam odporność, a mówiąc szczegółowiej, jeśli nasze pH w komórkach przejdzie za bardzo w kierunku kwasowym, to wtedy drożdżakom szajba odwala i zaczynają swojego gospodarza atakować w bardzo perfidny i bolesny sposób.

        Na studiach medycznych pisałam pracę na ich temat, a ponieważ były i moją zmorą, to przepytałam cały oddział zakładu Farmakologii Klinicznej, co wiedzą na temat leczenia tej przypadłości.
        No więc klasyczna medycyna radzi mieszać Nifuroksazyd z kwasem borowym i smarować tym zaatakowaną błonę śluzową – uwierzcie, tortura godna średniowiecznych katów w podziemiach zamków – skala bólu jaki powoduje to ustrojstwo,by im się podobała. Po kilku aplikacjach i raczej mizernych efektach leczniczych uznałam, że to lekarstwo jest gorsze od choroby i przez dalszy ciąg lat wolałam już przeboleć posiadanie afty w buzi niż je leczyć. Taka nadżerka błony śluzowej goi się około tygodnia samoistnie, z wyżej wspomnianą terapią farmaceutyczną też tyle samo.

        No i znowu na scenę wychodzi mały, skromny Rojnik.
        Przedwczoraj skaleczyłam się w buzi i oczywiście zrobiła mi się afta. Pojechałam zwyczajowo, czyli cierpię i milczę, ale wieczorem przypomniałam sobie, że zaraz zaraz mam Rojnika.
        Podobna aplikacja jak na ranę zewnętrzną, czyli 1 listek i przez chwilę trzymałam całość miazgi rojnikowego liścia na chorym miejscu w ustach.
        Tu jest trochę trudniej substancjom leczniczym działać, ponieważ usta non stop opłukiwane są przez ślinę, która wszystko co w środku jest wypłukuje. Ale jak widać, nie stanowiło to przeszkody, by sok z Rojnika zadziałał.

        Rano obudziłam się bez bólu z ZASKLEPIONĄ AFTĄ! Jeszcze troszkę czuję pod językiem małą rankę, ale nic nie boli, mogę normalnie mówić – czas od aplikacji do totalnej poprawy to kilka godzin. Dla przypomnienia chemiczne farmakotyki nie były w stanie osiągnąć tego na przestrzeni tygodnia.

        Jakby co to, ja nie mam więcej pytań :] , ale ta zagojona afta zmusiła mnie do napisania tego artykułu.

        Rojnik jest rośliną chronioną, ale z łatwością dostaniesz go w pierwszym lepszym sklepie ogrodniczym, ponieważ Rojnik jest niebywale popularną roślinką na skalniaki. Łatwo się rozrasta, a nabyć go można za zawrotną kwotę od 3 do 8zł.

        Podaję jeszcze inne zastosowania lecznicze, których ja bezpośrednio jeszcze nie wykorzystałam, a znalazłam je w podręczniku zielarskim

        Sok z liści – w nieżytach jamy ustnej, gardła, dziąseł, w anginie, bólach zębów, paradontozie
        Kataplazmy z liści łagodzą bóle reumatyczne i nerwobóle
        Przymoczki nasączone sokiem z liści leczą oparzenia I i II stopnia, odleżyny, stany zapalne skóry, błon śluzowych, oczu, spojówek, ukąszenia owadów, drobne dermatozy, usuwają plamy, piegi, brodawki.
        Tampony nasycone sokiem z liści, wprowadzone do nosa łagodzą nieżyty nosa i nosogardzieli.
        Wlewy doodbytowe odwaru z liści leczą żylaki odbytu i niszczą robaki jelitowe.

        Młode listki i pędy Rojnika można przyrządzać i spożywać jak sałatę lub dodawać do sałatek i surówek.==

        Spada odporność, pH na dół i afty i inne paskudztwa maja bal 😉

      2. grzegorzadam 19 października 2016 o 17:18

        Rojnik czy soda, WU mogą doraźnie pomóc i pomogą ale trzeba pamiętać o pilnowaniu pH organizmu, to podstawa.

    19. KIKI 19 października 2016 o 19:44

      Nie przeczytałam wszystkich wpisów Pepsi ale widzę u Ciebie przemianę, uwielbiam te wpisy, bo są treściwe i zrozumiałe, bez lania wody.
      Polecam też Drogę mniej uczęszczaną,Scott Peck, nie wiem co myślisz o tym Pepsi? 🙂

    20. Justyna 19 października 2016 o 19:46

      Jest gorzej ma powiększone migdały i też całe białe… To chyba nie afty, zaczęłam mu podawać witaminę C, ale nie wiem czy nie za późno, bo już w nocy źle spał i pokasływał i miał chrypkę, ale dopiero teraz spojrzałam mu do gardła. Lepsza witamina C czy lepiej stoować WU ? Proszę o radę, bo nie chcę skończyć na antybiotyku 🙁

      1. grzegorzadam 19 października 2016 o 23:54

        Zrób inhalacje, jest link wyżej.

    21. sowka 19 października 2016 o 20:04

      W książce -Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach Jeff T.Bowles pisze o tym, że ludzie bardziej otyli potrzebuja większych dawek
      Tłuszcz absorbuje witaminę D, dlatego też otyłość stanowi duży czynnik ryzyka deficytu.Ogólnie, im więcej ktoś waży, tym większe ma zapotrzebowanie na witaminę D, a dodatkowo zwiększa na nią zapotrzebowanie duża ilość tłuszczu. Osoby otyłe nie tylko mają niższy, najniższy poziom witaminy D, ale żeby go podnieść potrzebują większych dawek w ustnej suplementacji lub większych dawek promieniowania UV, niż szczupłe osobniki.
      Ale co najważniejsze w odniesieniu do wpisu pepsi – jego roczny eksperyment na sobie ,ze stosowaniem bardzo wysokich dawek ( 25 000 przez 50 000 do 100 000 jm ) oprócz innych prozdrowotnych pozytywnych efektów , to jeszcze samoistnie spowodował 10-kilogramowy spadek wagi.

    22. PAULA 19 października 2016 o 22:03

      WITAM JUSTYNA JA ROBIŁAM WITAMINĄ C I SCHODZIŁO LUB DENOSEPT A….

      1. PAULA 19 października 2016 o 22:05

        A PŁYN LUGOLA GDZIE KUPIĆ JAKA CENA ??? TEŻ MAM NIEDOCZYNNOŚĆ I BARDZO SEN
        NA JESTEM

        1. pepsieliot 19 października 2016 o 22:34

          w aptece

        2. grzegorzadam 19 października 2016 o 23:52

          Możesz sobie zrobić w domu, po prostu wymieszać, rozpuścić:
          http://www.pepsieliot.com/zostan-macgyverem-i-zrob-sobie-plyn-lugola-w-domu/

    23. egoistka 19 października 2016 o 23:13

      Do grzegorzadam: niedawno poradziles mi plukac przebarwione prochnica zeby solanka. Donosze o wyniku, otoz plamy brazowo-bezowe poznikaly!!! Plukalam obsesyjnie sola himalajska roztworem grubym;) Bylo warto, bo chodzi o jedynki i dwojki. Dzis patrze, a jest biale gdzie bylo ciemne szkliwo. Jestem Ci bardzo wdzieczna. Dentysta mowil, ze nic sie nie da zrobic i kazal plukac fluorowym plynem na e. Dzieki Tobie uchronilam sie. Szkoda, ze nie zrobilam dokumentacji. Pozdrawiam i wysylam usmiech milion dolarow!!!

      1. grzegorzadam 20 października 2016 o 09:01

        Clark polecała do czyszczenia zębów zamiast nitek sklepowwych zwykłą żyłke wędkarską 😉

        1. pepsieliot 20 października 2016 o 11:24

          nooo przy dużym rozstrzale, spoko 😀 😀 😀

          1. grzegorzadam 20 października 2016 o 11:43

            Są też cieniutkie na uklejki i słonecznice .. 🙂

          2. sowka 20 października 2016 o 13:08

            nić dentystyczna jest z fluorem wiecie?

            1. pepsieliot 20 października 2016 o 15:17

              nie każda , tylko jak jest napisane

            2. grzegorzadam 20 października 2016 o 16:08

              Na forum amerykańskim o wszawicy były sukcesy z zastosowanie popularnego
              płynu do płukania zębów List…in 🙂
              Dobry jest, a wszy trudne do ubicia jednakoż..

              http://www.earthclinic.com/cures/lice3.html#lv

            3. sowka 20 października 2016 o 23:14

              Nie wiem ilu osobom przyjdzie do głowy kupować nić w sklepie ekologicznym ?bo te w rossmanie maja wszystkie fluor
              czas do wędkarskiego:)

            4. grzegorzadam 20 października 2016 o 16:02

              jakby tego ”leku” na próchnicę nie dodali, to byłoby święto 😉

    24. PAULA 20 października 2016 o 08:37

      Pepsi dziękuję za wiadomość 🙂 pozdrawiam 🙂

    25. grzegorzadam 20 października 2016 o 08:59

      Pokaż dentyście i zapytaj co on na to? 🙂
      Zrobiłąś roztwór, czy samą sól też rozpuszczałaś w ustach?

      Płukanie sodą i czyszczenie też świetne.
      Sekret uśmiechu: aktorka Julia Roberts przyznała, że zawdzięcza biel zębów stosowaniu sody do mycia zębów,
      jej ojciec dzięki temu miał tylko jeden ubytek przez całe życie.
      Niepotrzebne żadne pasty ani nitki z fluorem.

      pozdrawiam

      1. pepsieliot 20 października 2016 o 11:26

        nie wierzmy aktorkom Hollywoodzkim 😀 czarne plamy na zębie usuń czym chcesz, ale zastanówmy się skąd się tam wzięły? Dzisiejszy wpis rozwieje tę zagadkę, wasza Agata Ch.

        1. grzegorzadam 20 października 2016 o 11:41

          To jest akurat info od Sircusa, jakoś mu ufam .. 😉

      2. egoistka 20 października 2016 o 12:36

        Roztwor bardzo slony z grubej Soli. Tylko tym plukalam namietnie ale Jadlam tez ta Sol.

        1. egoistka 20 października 2016 o 16:56

          Pod latarka jeszcze cos widac, jak sie upre, a normalnie juz nic – roznica spora. Na moje oko doszlo do remineralizacji. Plucze dalej prosze Panstwa. To i tak cud dla mnie. Juz nie wyglada, ze weszlo mi miedzyzeby:)

    26. Piotr Kierus 20 października 2016 o 18:42

      Najlepiej mają bretarianie.
      A oni nie zadają dziwnych pytań.
      Oni wiedza co to jest szczęście!

    27. Justyna 21 października 2016 o 14:38

      Dawałam witaminę C i obmywałam te zmiany na języku i migdałach moczem dziecka (była akurat u mnie moja mama i mi powiedziała, że tak kiedyś afty leczyła u mojego brata) i zmiany się już cofają, a synek czuję się coraz lepiej. Gdyby był następny raz, poeksperymentuję z WU 🙂 Dziękuję za rady i tego bloga, że można tak szybko dostać odpowiedź! Pozdrawiam 🙂

    28. Czytelniczkaa 21 października 2016 o 15:46

      A co z białkiem przy takiej diecie u osob z insulinooornoscia, przy której nawet warzywa powodują wyrzut insuliny ?

      1. Pepsi Eliot 21 października 2016 o 18:33

        surowe na pewno nie

        1. Czytelniczkaa 21 października 2016 o 18:44

          Jestes ewna Pepsi ? Mam hiperinsulinemie . A skad bierzez bialko ?

          Pepsi jak mloda kobieta wylysiala a m.in. jest to powod zle wchłanianie lub niedobor wit z grupy B – Jak można to leczyc i czy to już wyrok łysiny ?

          1. Pepsi Eliot 21 października 2016 o 18:52

            Jestem pewnam, że surowa dieta roślinna wysokowęglowodanowa, nisko tłuszczowa (10% kalorii z tłuszczu w diecie) i normalnie białkowa (też 10%), niskosodowa i wysokopotasowa leczy cukrzycę typu 2 w 30 dni. Oczywiście nie jestem lekarzem, ale dr. Cousens tak: (filmik 1 i następne) https://youtu.be/t46FhQTYpxM

            1. Czytelniczkaa 22 października 2016 o 18:47

              Pepsi odradzasz suplementy na których jest info: może zawierac sladowe ilości soi, mleka…… Czy z TiB tez tak jest. Duze Pozdro

            2. Pepsi Eliot 22 października 2016 o 19:12

              Odradzam tylko ludziom z alergią na te składniki, po to umieszcza się takie napisy, jest to praworządne

            3. Czytelniczkaa 22 października 2016 o 19:20

              Ok. A czy mozesz napiac tutaj czy TIB jest calkiem wolne od innych dodatkow jak gluten, jaj, ryb orzechow ? Rozchodzi się o to ze osoba jak ja i nie tylko ja powinna unikac mleko, gluten jaja w diecie Czy sladowe ilości „zaszkodzą”?

            4. Pepsi Eliot 22 października 2016 o 19:26

              Proszę napisz do sklepu i ludzie tam pracujący z chęcią odpiszą Ci szczegółowo na temat konkretnych produktów, bo raczej w stosunku do wszystkich suplementów TiB to jest dość dziwne pytanie, gdyż Omega 3 pochodzi z oleju rybiego, G&F TiB zawiera wyciąg z owsa (można uznać to za białko gluteno-podobne), Shape Shake to 100% izolat białka serwatkowego, dlatego najlepiej będzie jak zapytasz w sklepie o konkretne produkty.

          2. grzegorzadam 22 października 2016 o 00:04

            Nie ma chorób nieuleczalnych, oprócz terminalnego raka, chociaż tu yeż ”cuda” się zdarzały.

            1. Czytelniczkaa 22 października 2016 o 18:44

              Grzegorzu – Nawet jeśli sa uleczalne i stan zdrowia ulegnie znacznej poprawie – co akurat jest bardzo pozytywne. Natomiast skutki uboczne niekoniecznie ulegaja poprawie. Jest się zdrowym ale choroba pozostawila slady. Ja mam teraz 30 l. jak zaczelam chorować w wieku 24 lat lekarz bagetelizowal problem. Myslam ze jest dobrze. Teraz minelo tyle lat i pozostałam bez wlosow, z hirsutyzmem 🙂 Gdybym trafila na obecnego endo to bym wiedziała wcześniej przynajmniej ze zmagam się z zaburzeniem endokrynologicznym m.in. problem z cukrem, łysieniem. Chce powiedzieć ze blogi jak te za pozno czasm przychodzą nam na ratunek, ponieważ przeszlosc pozostawila slady.. Pozdrawiam 🙂

            2. grzegorzadam 22 października 2016 o 20:13

              Nie zrozumiałas mnie. Mówię o pełnym wyleczeniu wraz z likwidacją skutków ubocznych.
              Absolutnie WSZYSTKIE komórki organizmu podlegają CAŁKOWITEJ wymianie.

              To nie są problemy z cukrem, tylko z nerkami, trzustką i ogólnym potężnym zakwaszeniem,
              brakiem aktywnego bufora alkalicznego, niedoborami magnezu, wodoroweglanów, krzemu,
              jodu, selenu.

              ==…ponieważ przeszlosc pozostawila slady..==

              Zostawia, ich stopniowa likwidacja będzie świadectwem powrotu do równowagi.
              Robiłąś kiedykolwiek Vegatest?

            3. Czytelniczkaa 22 października 2016 o 22:14

              Nie robiłam – ale robiłam mnóstwo innych badan które nie sa ok – niedobory etc.. Wiec vegatest chyba dużo nie da ?

            4. grzegorzadam 22 października 2016 o 23:45

              Spróbuj.
              Bywa bardzo często wyjaśnieniem wielu zagadek.
              I analizę włosa (APW)

    Dodaj komentarz