logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
459 online
51 963 023

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak uzyskać więcej korzyści odżywczych z własnego obiadu?

801010-fruit-supplies

Jak uzyskać więcej korzyści odżywczych z własnego obiadu?

Czyli jak zwiększyć biodostępność pożywienia?

Joł Możnym,

Wielce wypasiony Greens & Fruits TiB

Wielce wypasiony Greens & Fruits TiB

Tajemnice wyciskania więcej wartości odżywczych z każdym kęsem, być może są teraz o wiele ważniejsze niż kiedyś, bowiem żywność, nawet organiczna w ciągu ostatnich 50 lat zmieniła się nie do poznania.

Jest obecnie tak wyjałowiona, że z trudem wyciskamy cokolwiek. Dlatego dzisiaj nie można polegać tylko na samym jedzeniu i praktycznie zawsze niezbędny jest dobry preparat witaminowo-minerałowy, probiotyczny, oraz niezbędne kwasy tłuszczowe omega-3. A także kwas alfa liponowy i acetylo-L karnityna.

Gdybyś mógł zażywać jeden antyoksydant, aby zachować sprawność poznawczą w miarę starzenia się, co by to miało być? Dla naukowców z Oregon State University Linus Pauling Institute od­powiedź wydaje się oczywista – kwas alfa liponowy, znany także ja­ko kwas limonowy. To najsilniejszy antyoksydant działający odmładzająco na mózg starzejących się zwierząt, z jakim kiedykolwiek się zetknęliśmy, twierdzi dr Tory Hagen, zauważając jednocześnie, iż szczególnie skutecznie działa on w połączeniu z suplementem acetylo-L-karnityny.
(outsane.pl)

ALA (kwas alfa liponowy) Amix

ALA (kwas alfa liponowy) Amix

Zarówno kwas alfa liponowy, jak i acetylo-L-karnityna uznawa­ne są za bezpieczne, jeśli tylko nie przekracza się zalecanych dawek, czyli 200 mg dziennie kwasu liponowego (ALA) i 500 mg dziennie acetylo-L karnityny (ALC), choć można także brać niższe dawki. Wyższe dawki w celu leczenia chorób takich jak cukrzyca, można stosować jedynie pod kontrolą lekarza.

Czyli słynne powiedzenie, że jesteśmy tym, co jemy, jest prawdziwe jedynie w zakresie – jesteśmy tym co zdołamy wchłonąć

Tylko część składników odżywczych jest w stanie pochłonąć nasz system trawienny po posiłku. Nie jest dobrze, ale w dalszym ciągu istnieje kilka działających sztuczek polepszających biodostępność.

ALC (acetylo L-karnityna) Amix

ALC (acetylo L-karnityna) Amix

Herbata z cytryną

Na przykład cytryna wciśnięta do zielonej herbaty może spowodować, że 80% katechin pozostanie po trawieniu. Badania wykazują, że bez cytryny jedynie 20% katechin wydobędzie na układ trawienny. układ trawienny.

Ten impuls może być również wykorzystany, gdy dodajemy miód i sok z cytryny do herbaty podczas przeziębienia. Gdy jesteśmy chorzy nie ma lepszego impulsu niż silne przeciwutleniacze w zwartym szeregu.

Pomidory, likopen – surowe, czy gotowane?

Pomidory są pełne likopenu, bardzo silnego antyoksydantu, nawet gdy zjadamy je na surowo wrzucone do sałatki. Jednak po ugotowaniu, biodostępność likopenu zwiększa się 5, albo nawet 6 razy!

Marchew, beta-karoten – surowa, czy gotowana?

Moc przeciwutleniacza w postaci gotowanej marchewki jest większa niż surowej.

Pomidory z brokułami (lub innymi krzyżowymi)

(wspominałam o tym niedawno w kontekście autorskiej zupy tutaj – Odtrucie-doskonale alkaliczną jesienną zupą pomidorową by pepsi eliot

Przeciwutleniacz likopen zadziała mocniej w połączeniu z sulforafanem, oraz indolem, a dokładnie indol-3-karbinolem zawartych w brokułach

Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach – to zaledwie 4 witaminy, które lubią tłuszcz, a są to A, D, E i K

Niektóre witaminy zawarte w warzywach i owocach w sałatce będą wymagały niewielkiego dresingu na bazie awokado, albo oliwy extra vergine, albo oleju kokosowego, zakwaszonych sokiem z cytryny. Będzie to bardzo wskazane dla biodostępności tych witamin.

Przy okazji:

Konieczne jest badanie poziomu witaminy D, czyli 25(OH)D, która jest krytyczna dla układu odpornościowego. A także, gdy ukończyłeś 40 lat, szczególnie, gdy jesteś kobietą powinno się uzyskać pełny panel hormonów tarczycy (T3,T4, TSH), który zawiera też TPO, czyli przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej. Badanie hormonów, jak estrogeny i testosteron, oraz DHEA-S też są wskazane, przy czym najczęstsze wskazania do oznaczenia poziomu DHEA-S obejmują stany, w których u kobiet występują cechy męskie, jak nadmierny rozrost włosów, obniżenie głosu, zwiększenia masy mięśniowej.

Listę innych badań podałam w tym wpisie

Szpinak i sok pomarańczowy?

Komuś nie zaprawionemu w bojach taka propozycja może wydawać się dość hardcorowa, jednak dla witarianina z kilkuletnim stażem, to pestka, a raczej przyjemność.

Istnieją dwa rodzaje żelaza: żelazo hemowe łatwo wchłaniane znajdujące się przykładowo w czerwonym mięsie, oraz żelazo niehemowe, znajdujące się dajmy na to w szpinaku, które jest trudniejsze do wchłonięcia. Sok pomarańczowy, a chodzi w tym wypadku o witaminę C zawartą w każdym z cytrusów, przekształca żelazo niehemowe, na żelazo znacznie łatwiejsze do wchłonięcia. Ponadto, fenole zawarte w kawie i herbacie, a także wapń w produktach mlecznych, hamują wchłanianie żelaza i trzeba mieć tego świadomość przy niedokrwistości. Dlatego należy ograniczyć ich spożywanie na około godzinę od posiłku. Kurkuma również ogranicza wchłanianie żelaza.

Przy okazji:

Badania fizykalne, które powinniśmy rutynowo wykonywać raz do roku powinny, obok poziomu żelaza zawierać ferrytynę, B12 (homocysteinę) i kwas foliowy.

Kurkuma i czarny pieprz

Piperyna w czarnym pieprzu zwiększa biodostępność kurkuminy zawartej w kurkumie, jednym z najlepszych ziół przeciwzapalnych i anty-kancerogennych na świecie, o 2000 %. Niektórzy naturopaci twierdzą, że także pieprz cayenne, ale nie znalazłam póki co takich badań.

Przy okazji:

Badania w celu wykrycia ewentualnego stanu zapalnego koniecznie powinny zawierać poziom białka C-reaktywnego, czyli CRP (oraz wskazany byłby Fibrynogen)

Sól (szara, lub himalajska) i pieprz, to bardzo dobre połączenie

Pieprz czarny zawierający właśnie piperynę zwiększa biodostępność wielu produktów spożywczych, w tym tych zawierających beta-karoten i koenzym Q10

Przy okazji:

Koenzym Q10 naturalnie zawiera się w brokułach, szpinaku, tranie, ale też, a nawet przede wszystkim  w roślinach strączkowych, w tym w orzeszkach ziemnych i jest to właściwie tylko ten, obok zajebistego smaku, powód, żeby je jeść, bo orzeszki ziemne to praktycznie sama omega-6.

blender


serdeczności & zdrówka
pepsiak


reklamablog

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy, pożywienie i kosmetyki znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 6 356 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 11:59

    Kwas ALA to świetny specyfik, ale absolutnie nie powinno się go stosować zanim nie pozbędziemy
    się rtęci z organizmu!
    Warto, trzeba o tym wiedzieć..
    Potarfi zrobić w mózgu nieusuwalne związki.
    A jest jako przeciwutleniacz wg różnych badań od 2 do 10 tys. razy ‚efektywniejszy’ od witC..
    I działa z witC w synergii.

    1. Przemo 12 listopada 2015 o 12:37

      grzegorzadam jak pozbyćsię rtęci z organizmu?

      1. pepsieliot 12 listopada 2015 o 12:51
        1. Przemo 13 listopada 2015 o 10:01

          Kiedyś kupiłem chlorelle w prochu, ale jako że w prochu była właśnie, to po wypiciu tej wody po żółwiu myślałem że heftne. Piłem to chama jak se przypomniałem aż zmordowałem i od tamtej pory kupiłem spiruline i tak już z 2 miechy jem w tabsach spirulinke. Czy spirulina też tak działa, też oczyszcza z metali ciężkich? Słyszałem też gdzieś coś że spiruline należy łączyć z chlorellą bo niby że jakieś drożdzaki itp się gromadzą, ale to chyba jakiś kitomit?

          1. pepsieliot 13 listopada 2015 o 14:46

            Spirulina jest świetna przy kadmie

      2. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 13:21

        @Przemo
        Poczytaj co zaleca Pepsi.
        A żeby mieć ogólny pogląd warto zrobić badanie pierwiastkowe włosa i biorezonas (badanie obciążeń)
        Swietne efekty uzyskuje się chelatacją EDTA (doustną > tanią również…) i tiosiarczanem sodu.
        Nie znajdziesz za wiele o tym oficjalnie..
        Na temat dożylnych wlewów EDTA jest sporo, ale pomimo korzystnych efektów farmacja jedzie
        po tym jak po kobyle.
        Tiosiarczan jest niezastąpiony jako usuwacz trucizn z chemioterapii, ale jak zawsze trzeba to zastosować możliwie szybko, bo całkowicie zatrutego organizmu nic nie uratuje..
        Chemię tylko chemią podmienić można, roślinne chelatacje też finalnie ku temu zmierzają..
        Na nagłe połknięcie ołowiu lub rtęci doraźnie niezastapione jest surowe białko jaja kurzego,
        choć blendowane jaja surowe tez posiadaja takie właściwości prócz innych korzyści czysto
        dietetycznych, pisaliśmy już gdzieś o tym..

        pozdrawiam 🙂

  2. Niki 12 listopada 2015 o 13:36

    Aa. No to ja jednak owoce nadal będę jeść solo 🙂 bez tłuszczowej polewki, z powodów, o których rozpisałam się wczoraj pod art. o włosach. Tylko po solo owocach zauważam już tę korzyść, jakoś tak lżej, nie ciężko, nie sennie, czysto energetycznie, bez zaburzeń, cegiełki trafiają na miejsce. A do ludzi przemawia właśnie język korzyści – korzyści, jakie mogą dla siebie osiągnąć, efektywnie wycisnąć z prowiantu.
    Nie zrobię wyjątku dla ADEK, bo są one też w innej pożywce codziennie/ często zjadanej, rzekłabym, że większość owoców nie ma niezmierzonych pokładów ADEK…

    1. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 14:34

      Owoce tylko i zawsze solo.. 😉
      Tylko trzeba wspomnieć, że to pokarm dla zdrowych ludzi, choć może to dziwnie zabrzmieć..

      1. pepsieliot 12 listopada 2015 o 17:49

        wcale nie solo, w duźych ilościach i z zielonymi warzywami liściastymi też w dużych ilościach

        1. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 17:52

          Mi to nie pasuje 😉 > owoce jem solo w dużych ilościach, na obowiązkowo
          nie zajęte niczym trzewia, przynajmniej się staram!

          1. pepsieliot 12 listopada 2015 o 18:12

            Jak jesz tłuszcz w większych lościach niż 10% to masz zawsze go w trzewiach, a przed wszystkim w krwiobiegu

          2. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 20:21

            Nie trzymam się 10%, w ogóle nie trzymam sie żadnych diet, pamiętam jak ileś lat temu cwiczyłem ” dietę 1000 kcal”.
            Chodziłem wiecznie głodny i wkur…iony na maxa !
            A waga ani drgnęła, może lekko, potem jak rzuciłem sie na żarcie to miałem zwielokrotnione jojo! 🙂
            Nic nie liczę ani nie sumuję, jestem wolny w końcu i zdrowy.
            Raz moge zjeść 30%, raz nic.
            Sztuką jest mieć dokwaszony żołądek, wszystkich to dotyczy, roślinożerców też, nawet bardziej bo białka roślinne sa gorzej trawione..
            W naszej szer. geogr. tłuszcze nasycone szczególnie zimą są podstawą..
            Przy założeniu ze żyjemy zgodnie z naturą.
            Biurowych, ciastowatych nie dotyczy 😉

          3. pepsieliot 12 listopada 2015 o 21:59

            Białka roślinne są o wiele lepiej trawione!

          4. Niki 13 listopada 2015 o 11:00

            Dieta bez diety to też dieta 😀 ot sposób odżywiania, takie ma znaczenie, specyficzny, osobliwy.

        2. Niki 13 listopada 2015 o 10:58

          Ano 🙂 liściaste to wyjątek, współgrają. Kto nie chce nie musi z liściastymi. Z tym solo to głównie chodzi o to żeby zaakcentować ich moc i to, że owoce nie wybaczają tych błędów żywieniowych, że źle się ludzi z nimi rozprawiają i tyle.

  3. joan 12 listopada 2015 o 14:30

    ello 🙂
    wczoraj odebrałam swoje badania z GP, lekarz mówi, wsio w normie, troche cholesterol za duzy, bo 6.0mmol/L, średnio mogłam cos więcej dowiedzieć, próbuję wiec dojść co i jak z tymi poziomami na wydrukach 🙂 czyli serum cholesterol lvl 6.0mmol/L, triglyceride lvl 1.29mmol/L, HDL lvl 1.5mmol/L, LDL lvl 3.9mmol/L, total cholesterol, HDL ratio 4.0, Serum TSH lvl 1.3miu/L, vit B12 527ng/L, dodatkowo jeszcze są glukoza, wątroba, elektrolity….chciałam prosić o pomoc jak się zabrac za odczyt tego ?

    pozdrawiam serdecznie 🙂
    i dziękuję za świetne artukuły, które zmuszają do myślenia i zmian 😀

  4. lucky 12 listopada 2015 o 22:18

    A co na obiad i inne posiłki wciągać, żeby moja torbiel Bakera pod kolanem nie miała się za dobrze, a najlepiej znikła?

    1. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 23:43

      @Lucky
      To wygląda podobnie do dny mocz., Rzs, zapalenia kaletek stawowych..
      Sprawdź poziom pH paskami.
      Ewentualnie (pewnikiem) podwyższaj.
      Dieta alkaliczna, soki z warzyw.
      Chciałbym się mylic, ale cysty to prawdopodobnie pasożyty, mogą być braki Jodu,
      przy okazji Jod współdziałą przeciw lokatorom obcym niechcianym.
      Biorezonas, woda utl. i boraks poprawią sytuację.

  5. Panna Migotka 12 listopada 2015 o 22:36

    a ja ciągle ostatnio słyszę od znnajomych że nie moga jeść owocow, bo mają nadkwasotę żołądka. Ki czart?

    1. pepsieliot 12 listopada 2015 o 23:07

      ludzie mają wrzody, a i tak często brakuje im kwasu żołądkowego.

      1. grzegorzadam 12 listopada 2015 o 23:46

        Przy braku węglanu sodu w żoładku, braku bufora-osłony alkalicznej,
        nadżerki sa prawie pewne!
        Nie ma ochrony> kwas solny buszuje i robi bubę.
        A moze znajomi zrobia test kwasu żoładkowego?
        Ciekawe po ilu minutach będzie odbicie.. ?

    2. Niki 13 listopada 2015 o 11:05

      …hmmmm wrzodowcy, z refluksami są w grupie zagrożenia rakiem żołądka… nie ma żartów z refluksami, z tym trzeba powalczyć.

      1. grzegorzadam 13 listopada 2015 o 14:55

        Walka skuteczna, nie specjalnie uciążliwa i całkiem smaczna:
        świeży sok z kapusty…
        Kordich -Juiceman

  6. vaka 13 listopada 2015 o 02:51

    Hej, dzięki za tyle przydatnych informacji, które tu zamieszczasz, to naprawdę skarbnica wiedzy. 🙂 Chciałabym Cię jednak o coś dopytać, coś nie związanego z tematem tego posta. Otóż, pomimo tylu przeczytanych artykułów na temat spiruliny, ja nadal nie wiem do końca, czy spirulina pokrywa dzienne zapotrzebowanie na składniki odżywcze (to znaczy na te które w niej siedzą)? Chodzi o to, że od roku jestem wegetarianką, słońce od lat widuje rzadko, a poza tym zmagam się z dość mocną depresją (lekom anydepresyjnym nie ufam już od jakiegoś czasu) wymyśliłam więc sobie, że zacznę suplementacje i stąd pytanie – czy myślisz, że spirulina +tran + witamina d, k2 + jakieś antydepresyjne ziółko typu ashwagandha/różeniec wystarczy? Zastanawiam się też nad magnezem, witaminą c i sokiem z pokrzywy (w celu zwiększenia żelaza, jeśl na badaniach wyjdzie, że mam go za mało). Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś coś mi doradziła, bo jestem trochę w kropce i nie wiem co zamówić, by jednocześnie nie zbankrutować (aktualnie na domiar złego pozdrawiam z bezrobocia)

    1. pepsieliot 13 listopada 2015 o 09:30

      Vaka hej, spirulina(lub chlorella) podkręci Ci nawet gorsze (czyli bez pełnej puli aminokwasów) białko z roślin. Jedz kasze, gryczana, jaglana, pęczak, mają dobre aminokwasy. Potzrebne są Ci witaminy z grupy B (B complex), w tym B12. Ale szalenie dla psyche jest też ważna B3, czyli niacyna, i B9, czyli kwas foiliowy. Dlatego lepsza od spiruliny byłaby chlorella. Spirulina podnosi poziom żelaza, więc soku z pokrzywy nie musisz pić, wystarczy jak napijesz się herbatki z pokrzywy. Unikaj glutenu i soi. Na początek zacznij od B complex Amix, B12 TiB, Chlorelli ThisisBio i Ashwagandhy TiB, oraz D3+K2 TiB, Jeżeli chodzi o witaminę C,a Ty nie masz za dużo kasy, to (będzie u nas na stanie, ale jeszcze nie ma) to kup w sklepie Akademii Witalności kwas askorbinowy i zrób sobie takie ładowanie witaminą C,aż do progu jelitowego, czyli aż Cię nie zacznie kręcić w brzuchu, o którym piszę w poście o migdałkach. A potem bierz codziennie łyżeczkę od herbaty kwasu i wypijaj z sokiem z połowy, czy całej pomarańczy. Teraz jest sezon na pomarańcze i można je tanio kupić, nawet Bio w Lidlu. ściskam

      1. vaka 15 listopada 2015 o 01:10

        hej, dziękuję Ci bardzo bardzo za wyczerpującą odpowiedź i za tę przedwczorajszą notkę. Na pewno skorzystam z tych rad, bo uwzięłam się, by wyleczyć psychikę bez udziału medykamentów. Wypróbuje na sobie czy się da.

  7. Kasia 13 listopada 2015 o 11:35

    Pepsi, co myślisz na temat nagonki na Pana Ziębę na FB?

    1. pepsieliot 13 listopada 2015 o 14:40

      nic nie wiem o nagonce, lepiej niech się zajmą czymś pożytecznym

  8. lucky 13 listopada 2015 o 21:36

    Ja znowu do Grzegorzadama w sprawie mamy z chorobą Alzheimera. W jakich proporcjach buforować kwas jabłkowy węglanem potasu i sodą? Niestety nie mam kalcynowanej, czy może być zwykła? Jak dawkować?

  9. grzegorzadam 14 listopada 2015 o 19:42

    @lucky
    Czytałaś tę ‚receptę’ na Alzheimera, którą kiedyś zamieszczałęm? 😉

    Zrób sobie mieszankę alkaliczną do słoika:
    2:1 (wagowo) soda do węglanu potasu, wymieszaj w blenderze dokładnie.
    Kwas jabłkowy (malic acid) usuwa tylko aluminium i to powoli (mózg), ale tu pospiech nie jest wskazany.
    Zaczynasz powoli 3x dziennie po 0.5 g kwasu, mieszanki (sody) dodajesz tyle powoli, aż
    przestaje ‚bąblować’, można oczywiście sam kwas na soczki, ale nie powinno się niepotrzebnie
    zakwaszać organizmu, dlatego kwasy buforujemy.
    Od pon. do piątku, przerwy weekendowe na relokację, czyli w weekend dużo wody solonej kamienną, celem wypłukiwania.
    Poczytaj o hydratacji, bardzo pomocne może być.
    Zw wzgledu na burzliwa reakcję (kwas-zasada), najpierw w małej ilości wody,
    potem uzupełniamy płyn.

    Warto pobierać ze 3 łyżki organicznego oleju kokosowego dziennie.
    Wit. B12 i choliny czy acetylo-choliny, ale pamiętamy o zakwaszeniu żołądka!.
    Żółtka jaj wioskowych wskazane, blendowane (lub nie) na surowo.

    pozdrawiam

    1. Niki 15 listopada 2015 o 18:15

      O! Zainteresowała mnie ta recepta… czyli że soda nie musi być kalcynowana? A efekty są u każdego czy reakcje na terapię różne? W każdym stadium można ją przeprowadzić? Starsza pani ma Alzheimera, w domu mają z nią na przemian nieposkromioną radochę i kłopoty. Ale ma też dnę moczanową. Nie będzie to kolidowało… zaburzało przebieg terapii… wchodziło w interakcję z jej lekami?

      1. grzegorzadam 15 listopada 2015 o 18:43

        Soda powinna być kalcynowana, czyli potraktowana gorracą wodą.
        Dna jest ewidentnie objawem zakwaszenia.
        Kuracja węglanem sodu (kalcynowanej sody) wydatnie wspiera kurację.
        Prócz tego Lit w otoczce B13 czyli kwasu orotowego.
        == Działanie witaminy B13
        Witamina B13 inaczej nazywana jest kwasem orotowym. Została odkryta w roku 1930, choć początkowo nie uznawano, że jest to pełnowartościowa witamina. Dziś wiemy, że choć jest potrzebna w małych ilościach, to jednak musimy ją dostarczać organizmowi. Nie zbadano jak dotąd dokładnego zapotrzebowania na nie, ani do końca jej struktur i mocy działania. Jednak przyczynia się min. do takich procesów jak jak przemiana kwasu foliowego, czy też witaminy B12.==

        Orotan Litu, polecam. (Lithium orotate 5 mg)

        1. Niki 16 listopada 2015 o 09:38

          Ukłony! 🙂

          1. grzegorzadam 16 listopada 2015 o 13:24

            Witaj 🙂
            ==czyli że soda nie musi być kalcynowana?==

            Jak dasz zwykła sodę oczyszczoną, organizm i tak będzie ją ‚przetwarzał’ do węglanu
            sodu czyli kalcynowanej, wykona przy tym zbędną pracę.
            Wiec albo ją ‚zgasisz’ albo można kupić gotową kalcynowaną,
            czyli lekki węglan sodu, Na2CO3.
            Oczywiście ‚dokwaszamy’ ją lekko sokiem z cytryny lub kwaskiem cytrynowym
            (powstaje cytrynian), lub Octem jabłkowym (octan), co przedłuża alkalizację i żołądek
            nie traktuje tych substancji jako sody.

    2. Niki 15 listopada 2015 o 18:18

      aaa i wyczytałam gdzieś, że przy Alzheimerze występują duże niedobory cynku, że może być to przyczyną rozwoju tej choroby…

      1. grzegorzadam 15 listopada 2015 o 18:47

        Może to być, i pewno innych ‚cegiełek’ brak, o których fundacja rock-e-fellera jeszcze nie wie,
        albo udaje że nie wie.. 😉

  10. lucky 14 listopada 2015 o 23:45

    Dzięki ci, dobry człowieku.

  11. Kaja 15 listopada 2015 o 19:24

    przydatne info :)) – dzieki 🙂 !

    Chcialabym Cię przy okazji spytać… ile „tak naprawdę” spożywasz kalorii w ciągu dnia ?
    Z różnych wpisów wydedukowałam, że na śniadanie pożerasz szejka – około 1000 kcal… ale, że jesz tlyko 2 razy dziennie !… Biegasz rano, także zakładam, że zjadasz około 2000 kcal – czy rzeczywiście upychasz w tej warzywnej kolacji aż 1000 kcal :O ?

    1. pepsieliot 15 listopada 2015 o 21:46

      obiado kolacja jest ogromna,i zawsze jest coś gęstego i gotowanego, jak ryż, albo kasza, no i pół awokado, albo łyżka oleju kokosowego. Jem wiecej niż 2000 kalorii, bliżej 3000

  12. ONA 15 listopada 2015 o 20:48

    Witam Jestem tu nowa i chciałam się przywitać 🙂
    A co sadzicie o wszelakich herbatkach ziołowych (od pokrzywy po liście morwy) ?

  13. grzegorzadam 16 listopada 2015 o 15:10

    Na pewno godne uwagi i ‚o niebo’ lepsze od chińskich herbat z pestycydami.
    Poczytaj u dr Różańskiego, na blogu też są 3 tematy z tego zakresu.
    Niektóre gatunki maja pewne obostrzenia, są konkretnie ‚ukierunkowane’.
    Trzeba poczytać, bardzo obszerny to zakres, a prawdziwą siłę mają mieszanki.
    Tu link archiwalny:
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CC0QFjACahUKEwiW_t2oj5XJAhVEJQ8KHVL4AKs&url=http%3A%2F%2Fwww.rozanski.ch%2Ffitoterapia3.htm&usg=AFQjCNFSv-im22lcAIzOmDCx8ADC8Hrcgg&sig2=yn74MNXzPUAR1vTUdUwA9g

    1. Niki 17 listopada 2015 o 10:47

      Anoo, te obostrzenia to choćby wypłukiwanie wit. B, czy wpływ na gospodarkę hormonalną przez co należy kurować się z przerwami, w ciąży też wielu należy się wystrzegać itd.. Ja mogę tylko przestrzegać przed beztroskim stosowaniem ziół ot tak jak ręka sięgnie, bowiem samo lubienie smaku albo zachęta znajomej nie może decydować o wspomaganiu się ziołami tak bez konkretnego powodu i samokontroli.

  14. ONA 16 listopada 2015 o 18:40

    Wielkie dzięki za linki (nie miałam pojęcia, ze jest ktoś taki jak dr. Różański choć jest właściwie z mojej miejscowości). Polubiłam herbatki ziołowe i wierze, ze mogą pomóc, problem w tym, że co ekspert to inaczej przedstawia działanie danego zioła.

    1. Niki 17 listopada 2015 o 10:41

      Ożeż! krośnianka? 🙂

  15. ONA 17 listopada 2015 o 18:24

    Nie jestem krośnianką ale jest tak blisko, że uważam za swoje 🙂 a Ty może tez ?

    1. Niki 18 listopada 2015 o 15:56

      Mieszczanka się kłania 🙂 no to jest nas już 3 z tego regionu czy nawet powiatu, jeszcze panna Migotka, albo i więcej nieujawnionych

  16. ONA 18 listopada 2015 o 18:54

    Krośnianie proszę się ujawnić 🙂 zrobimy zlot wegan z Krosna i okolic 🙂 ciekawe ile nas jest. No, ja jestem weganką od tygodnia, najtrudniej jest mi zrezygnować z jogurtu naturalnego. Nie daje głowy czy to tego jednego produktu nie wrócę 🙁 … no i coś do kawy (z topinamburu) ? Co jest najlepsze wg. Was?

  17. grzegorzadam 19 listopada 2015 o 00:22

    Rezygnować nie trzeba, jak znajdziesz ‚dojście’ do dobrego mleka, i ‚nastawisz’ na zsiadłe.. 😉
    Takie bez hormonu wzrostu, bardzo ważne albo najważniejsze..

  18. ONA 19 listopada 2015 o 08:16

    A skąd takie mleko … zresztą ja nie bardzo za zsiadłym, lubię jogurt naturalny. Zresztą co taki hormon wzrostu może zrobić złego dorosłej osobie ?

  19. grzegorzadam 19 listopada 2015 o 22:25

    Mówisz o tym ‚naturalnym’ jogurcie sklepowym? Pozbawionym enzymów pasteryzacją ?
    Nawet nie można tych dwóch rodzajów porównać!
    Lepszy od ‚jogobelli’, ale na pewno nie do porównania ze zsiadłym..

    Hormon wzrostu może rozregulować właśnie hormony!
    Czyli misternie ułożony przez Naturę plan 😉
    – Tarczyca, nadnercza, przytarczyce…. i całkiem pokaźna lista chorób..

  20. ONA 20 listopada 2015 o 08:27

    Dzięki za odpowiedz … może coś w tym jest.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze