logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
154 online
50 026 112

JA I PSZENICA

TWÓJ DETOX 4GREENS 100% ORGANIC

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak w tydzień pozbyć się osobistych pasożytów

Jak w tydzień pozbyć się osobistych pasożytów

Słyszałaś może o diecie jabłkowej?

Gdy masz w sobie coś takiego, co jest organizmem innego gatunku, którego karmisz i odżywiasz, a to coś nie tylko, że nie przynosi Ci żadnych korzyści, a jeszcze wyrządza Ci krzywdę, to znaczy, że masz pasożyta.

Ciało ludzkie może być gospodarzem ponad 130 różnych rodzajów pasożytów. Zakażenia mogą się wahać od łagodnego i ledwie zauważalnego, po bardzo poważne objawy. Na przykład taki popularny pasożyt, pierwotniak Giardia lamblia, nie zawsze zostaje zgładzony przez chlorowanie wody, a to powoduje, że każdego roku masa ludzi ulega zakażeniu.

Możesz mi powiedzieć, ależ to absurd, żebym miała jakiegoś pasożyta, jestem zdrowa i żyję w doskonałej czystości. Ale czy nie przytulasz się do swojego kota, nie całujesz psa, albo nigdy nie korzystałaś z restauracji, nie mówiąc już o barach sushi? A toalety, a wędzone ryby, nie mówiąc o surowych, a ogród, jazda konna, toalety, nie mówiąc o publicznych, a … sklepy spożywcze?

TU KUPISZ CHLORELLA 100% ORGANIC This is Bio (o szczególnie niskiej zawartości alergenu, który jest w każdej chlorelli)

Łi, pasożyty to nasza codzienność

Oczywiście, że odrobaczamy naszych pupili, często myjemy ręce, ale i tak jesteśmy narażeni na kontakt z pasożytami.

Co w takim razie alopacja ma do powiedzenia w tym temacie? Słabiutko idzie alopacji, która jak zwykle skupia się na usuwaniu objawów, a nawet jak ma ambitniejsze plany, to akurat w tej dziedzinie działa w sposób przestarzały, czytaj mało prozdrowotnie skuteczny.

Owszem silna substancja chemiczna jest w stanie zgładzić Twoje pasożyty, ale Ty chciałbyś jednak przeżyć, gdy tymczasem chemia truje symetrycznie.

Jednak medycyna naturalna ma na szczęście pewne przyjacielskie dla człowieka rozwiązania. Są zioła, których pasożyty nienawidzą, ale odpowiednio użyte są bezpieczne dla ludzi.

Pasożyty nie są skonstruowane w ten sposób, żeby Cię zabić, to nie byłoby w ich interesie, ale kradną Twoje odżywcze soki i powodują powolną awarię Twojego organizmu, co wywołuje wiele objawów chorobowych.

Często takie objawy jak chroniczne zmęczenie, bóle głowy, zaparcia, wzdęcia, gazy, przedwczesne starzenie i niedokrwistość mogą oznaczać infekcję spowodowaną pasożytami.

Amerykańskie badania CDC ujawniły, że w ciągu ostatnich 25 lat jedna na sześć osób miała jednego lub więcej pasożytów. Nie sądzę, abyśmy w Polsce odbiegali od tych standardów.

Jedną z metod, które zaleca się do wyplenienia pasożytów, jest dieta jabłkowa

Oparta jest na prostym jednotygodniowym planie, a także przy okazji jest sposobem na detoksykację organizmu.

Bądź przygotowany na czystkę w ciągu pierwszych czterech dni tego tygodnia.

Oto kilka wskazówek na początek:

Jedz jak najwięcej organicznych jabłek i pij sok jabłkowy. Przy okazji pij również dużo wody, aby pomóc organizmowi wypłukać toksyny i pasożyty.

W trzecim i czwartym dniu, zażywaj kapsułki czosnku, którego akurat pasożyty nienawidzą. Następnie napij się soku z papai lub zjedz owoce papai.

Sok z ananasa nie zawiera papainy, natomiast inny wspaniały enzym białkowy bromelainę, ale o ile przy kuracji przeciwrakowej może być stosowany wymiennie z sokiem, czy owocami papai, to przy pozbywaniu się pasożytów nie doczytałam się o tej podmiance.

Wracając do naszego tygodnia oczyszczającego: powinniśmy pić po kilka filiżanek dziennie herbaty ziołowej Senna, lub herbaty z mięty pieprzowej.

Oraz, aby ruszyć pasożyty z naszego systemu musimy jeść pestki z dyni z jedną łyżką oliwy z oliwek, lub … oleju rycynowego.

Ostatnie trzy dni tego tygodnia morderczego dla naszych pasożytów jedząc ciągle dużo czosnku i cebuli, dodajemy potrawy z pełnego ziarna, takie jak brązowy ryż, quinoę i codziennie zieloną sałatę. No i pijemy dużo wody.

Niewykluczone, że możesz podczas tego oczyszczającego tygodnia poczuć się chory i możesz mieć gorączkę.

Generalnie śmieciowe jedzenie, produkty mleczne, a zwłaszcza słodycze z rafinadą to żer dla Twoich pasożytów.

Podaję też kilka innych ziół, które opcjonalnie możesz używać do wypleniania z siebie pasożytów, to:

Pieprz cayenne w kapsułkach, bazylia, koper, wyciąg z herbaty lub kapsułki oleju z oregano, liście oliwki, ekstrakt z ostropestu (szczególnie pomaga w detoksykacji wątroby).

Inne bardziej popularne środki do czyszczenia z pasożytów to czarny orzech, piołun i goździki. Pomagają wątrobie uwolnić zgromadzone toksyny z pasożytów i innych substancji chemicznych.

O fatalnych pasożytach pisałam również TUTAJ

Wszystkie toksyny pochodzące ze wszystkich innych organów muszą najpierw przejść przez wątrobę zanim zostaną ewakuowane z jelit.

Jeśli czujesz, że jeszcze nie wydaliłeś wszystkich toksyn lub masz wzdęcia, zrelaksuj swoje wnętrzności pijąc herbatkę z wiązu (uwaga, gdy jesteś alergikiem uczulonym na pyłki wiązu nie podejmuj tematu) i biorąc magnez.

TU KUPISZ sześciowodny Chlorek magnezu TiB, czystość faramceutyczna

TU KUPISZ sześciowodny CHLOREK MAGNEZU TiB, czystość farmaceutyczna. JAK DAWKOWAĆ? CZYTAJ TU

Ekstrakt z nasion grejpfruta też jest bardzo dobry, ale ma bardzo silne działanie, więc używamy go tylko troszkę.

Należy też wzmocnić swój układ odpornościowy, co ułatwi wydalenie toksyn, za pomocą dobrego kompleksu witamin z grupy B, oraz dobrego probiotyku.

Następnie powoli dodawaj pozostałą żywność do swojej codziennej diety, omijając szerokim łukiem złom.

Referencje tutaj

Gdy przejdziesz przez to oczyszczanie poczujesz się jak urodzony na nowo

owocek:)


JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 138 466 times, 70 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Iowa 22 lipca 2014 o 11:39

    No lubię Cię Pepsi Eliot:-)

  2. pepsieliot 22 lipca 2014 o 12:01

    Iowa iwicewersusik :—)))

  3. Niki 22 lipca 2014 o 12:02

    Aaaaa właśnie, już kiedyś miałam zagadnąć o te lamblie, sporo bananów spożywa się dziennie na witarce …jak się przed nimi chronicie? Gdyż jak wiadomo lamblie bytują w bananach. A do tego banany są mega zaśluzowujące – naczytałam się o tym wszędzie, kategorycznie je odstawiłam, co by nie pobudzać mych dolegliwości, przy okazji zastosowałam „herbatkę na lamblie” – a w sumie nie wiem czy banany zaśluzowują cały organizm, czy tylko miejscowo atakują wybrany narząd.

    Alopacja zdaje się nie lubić ludzi …leczyć. Lubi mieć chorych.

    1. edyta 22 lipca 2014 o 13:28

      Wcielo mi posta. Chcialam powiedziec ze od 10 lat, jak bywam na roznych forach, obserwowalam setki dyskusji o rzekomych lambliach w bananach. Ktos to wreszcie podsumowal , ze malpa musialaby banana obrac ze skory, podetrzec sobie nim tylek, a nastepnie zasklepic skorke, zeby w bananie byly lamblie

    2. naturalnystan92 22 lipca 2014 o 13:38

      Pierwszy raz słyszę żeby banany były śluzotwórcze …
      Chyba, że to akurat Twoj organizm tak na nie reaguje. W takim razie wspołczuję ;]

    3. pepsieliot 22 lipca 2014 o 13:47

      Niki od 10 lat jem ponad 10 bananów dziennie minimum, jakie lamblie, to była jakaś plotka,albo jednostkowe przypadki, ale i tak wszyscy odkrawają ten koniec banana bo jest niesmaczny. Nie ma 811 bez bananów i nic nie wiem o żadnym śluzie, nawet kaszy jaglanej nie jem 🙂

      1. Niki 22 lipca 2014 o 17:15

        No to wybaczcie, że się tak głupio tu wypuściłam wiedząc że banany są podstawą waszego menu i nie współczujcie mi ;] to dlatego, że kieruję się TMC a ta (nie tylko) twierdzi, że banany produkują w jelicie grubym wilgoć, śluz (nawilżają jelita i płuca), mają ochładzającą naturę termiczną – stąd ludzie w gorących krajach się nimi zajadają non stop oraz innymi o podobnej wychładzającej naturze. Nadmiar wilgoci niestety przybiera postać śluzu u osób wrażliwym w tym kierunku, a jako że płuca to już drogi oddechowe toteż moje przypadłości, które jestem zdeterminowana wyeliminować.
        Ale żeby nie było że się tak uwzięłam i obrzydzam, od zawsze uwielbiam banany i mogłabym je połykać w całości 😉 ale od kiedy nie jem ich oraz innych rzeczy niedozwolonych jest znacznie lepiej. Czasami pozwalam sobie na ten kaprys i nie mam wyrzutów sumienia, okazjonalnie i tylko w ciepłych porach roku. Banany doskonale przeciwdziałają też zaparciom tworząc dobrą florę, detoksykują, potas, magnez itd więc plusów też jest sporo.
        Co do lamblii, tylko zapytałam jak się na to zapatrujecie, gdybym miała domowe laboratorium to bym sobie zweryfikowała prawdziwość tezy, a tak… czytam blogi ;D serio myślałam, że to naukowe wyniki uwiarygodniły lamblie w bananach, jeśli tak nie jest podajcie link do źródła, niech to w końcu ktoś raz na zawsze odkręci i nie miesza ludziom w głowach.

        1. Beata 8 kwietnia 2017 o 19:20

          Podobno banany są inhibitorami proteaz, czyli z białkiem nie jemy? (np konopne)

  4. Malgorzata Lenarczyk 22 lipca 2014 o 12:09

    Te pasozyty, ktore zywia sie nami tak zeby miec jak najdluzej jedzenie znaczy ze nie zabic a nadgryzac ,zeby zostalo na potem to jak nic przypominaja mi ZUS.A tak naprawde to pisz Pepsi jak najwiecej.Moze Tobie uda sie wzbudzic w koncu swiadomosc,jak wazna jest profilaktyka.I zeby szerokim lukiem omijac chemie.Mnie sie nie udalo.Mialam sklep z naturalnymi produktami .Serdecznie Cie pozdrawiam i czekam na nastepne artykuly. Malgorzata

    1. pepsieliot 22 lipca 2014 o 13:50

      Małgorzato to smutne co piszesz, pozdrawiam Cię & kissssss

  5. Niki 22 lipca 2014 o 12:16

    Odpornościowy i limfatyczny, ten drugi jest właśnie kluczowy w pozbywaniu się toksyn. Owoce jedzone na pusty żołądek (na czczo przed śniadaniem i po dłuższej przerwie między posiłkami barrrdzo wzmacniają przepływ limfy, pomagają wraz z nią usuwać zanieczyszczenia + szereg innych działań wzmacniających limfę, co po pewnym czasie systematyczności jest widoczne na zewnątrz, na skórze, twarzy, w oczach, lekkości oddychania itp.
    W sumie wszystkie zalecenia odnośnie usuwania pasożytów potwierdza też TMC np. swój plan odrobaczania przejęłam z bloga „medycyna chińska dla rodziny”

  6. atqa 22 lipca 2014 o 13:49

    Piołun? brrrrr – pamiętam z dzieciństwa, gdy to usilowano przy jego pomocy wytępić owsiki których nabawiłam się prawdopodobnie w piaskownicy…zresztą bezskutecznie, bo więcej pionowego naparu zwrociłam niż wypiłam, traumatyczne wspomnienie 😉
    Ale-myślę że przy mojej diecie(zawierającej wymienione w tekście produkty) nie mam w sobie żadnego gapowicza.
    Co do ananasa to ponoć bromelaina jak papaina trawi pasożyty przewodu pokarmowego, ja w każdym razie ananasy konsumuję namiętnie, aż język krwawi 🙂

  7. pepsieliot 22 lipca 2014 o 13:53

    atqa ja jadłam nałogowo, ale Alamakota zwróciła mi uwagę, że prawie każdy od spodu ma pleśń i jak zaczęłam się przyglądać, do tego tych z Kostaryki nieorganicznych nie można jeść to zaprzestałam. czasami zjem jak nie jest z Kostaryki i jak nie jest spleśniały, ale ten zbieg okoliczności jest niezwykle rzadki

    1. kurkur 22 lipca 2014 o 16:03

      hej pepsiq, napiszesz coś o izotretynoinie? a może już pisałaś, a ja nie mogę znaleźć :((
      konkretnie co brać żeby zminimalizować szkody jakie niesie ze sobą to paskudztwo, pzdr *:

      1. pepsieliot 22 lipca 2014 o 16:33

        Kurkur nie pisałam 🙂

  8. Paula 22 lipca 2014 o 17:07

    To medycyna chinska wypromowala ze banany zasluzowuja jak i to ze jedznie na codzien świeżych owocow rowna sie prawie ze smiercia 😉 Nie ma żadnych dowodow ze owoce zasluzowuja w przeciwienskie do produktow mlecznych.
    A z moich doswiadczen wynika cos wrecz przeciwnego 🙂

    Co do pasozytow osobiscie pogodzilam sie z tym ze mam prawdopodobnie jakis pasazerow na gape…..
    A ananasy uwielbiam i musze miec anansa w domu, ze szpinakiem pasuja idelanie, ale wlasnie dosc ciezko znalesc porzadnej jakosci ananasa. Przewaznie zamiast dojrzec to plesnieja :/

    1. Niki 22 lipca 2014 o 17:24

      Tylko jaki interes miałaby TMC wypuszczając taką rewelację o śluzotwórczej roli bananów? Jedzenie świeżych owoców to masz na myśli zawartość surowej wody?

      1. pepsieliot 22 lipca 2014 o 18:47

        Niki interes zawsze się znajdzie, chociażby słowo racja. Niki medycyna chińska to medycyna chińska, a banan to zajebista rzecz, dla zdrowego roślinożercy ofkorsik 🙂

    2. pepsieliot 22 lipca 2014 o 18:45

      Pleśń to najgorsza z opcji, niestety

  9. robert 23 lipca 2014 o 16:17

    znaszli peps metodę ponoć skuteczną, na diagnozowanie pasożytów [i innych dolegliwości] za pomocą testów vega? czy to ściema? ponoć można też iść dalej i usuwać dolegliwości za pomocą biorezonansu trzymając dwie kulki w łapie. nie wiem, co o tym myśleć. nie jest to metoda tradycyjna, nawet przez alopację ganiona, więc może…?

    1. pepsieliot 24 lipca 2014 o 06:38

      Robert o tą vega, pytano mnie ostatnio, to rzuciłam gałką i widzę tylko marketingowy bełkot, więc nie mam zdania, co do tej drugiej też. Moim skromnym zdaniem pasożytom nie sprzyja dieta witariańska i trochę ziół, to przy objawach niezauważalnych, a przy tych dokuczliwych trzeba zrobić bardziej radykalne odtrucie i myślę że to załatwi sprawę.Żaden pasożyt nie będzie się dobrze rozwijał w nieprzyjemnym dla siebie środowisku, wykończy się

      1. Antonia 12 sierpnia 2016 o 12:03

        Jeżeli chodzi o zdiagnozowanie, to biorezonans nie ma sobie równych, pod warunkiem, że gabinet ma szeroki wachlarz osobników do sprawdzenia, bo różnie to bywa…. Co do terapii usuwających pasożyty, również jest skuteczny, choć wymaga kilku terapii (wybija tylko dorosłe osobniki). Polecam ziemię okrzemkową, choć nie na wszystkich działa, niestety… Osobiście zauważyłam też , że przyjmując chlorellę i spirulinę pasożyty się nie imają. To taki mały gratis (nigdzie nie znalazłam wzmianki o tym), czyli super skutek uboczny… Same zalety, nie wiem czy to chlorella (tak myślę), czy spirulina, najważniejsze, że jest efekt. Pozdrawiam 🙂

        1. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 12:52

          ==Osobiście zauważyłam też , że przyjmując chlorellę i spirulinę pasożyty się nie imają. To taki mały gratis ==

          Świetne info!
          Pepsi pisze o tym często.
          Sircus i Last też się tym zachwycaja, szczególnie spiruliną.

  10. Lotus 26 lipca 2014 o 21:22

    Niki,

    Skąd czerpiesz tę wiedzę?
    Owszem banan też nawilża i jest dobry na błonę śluzową przełyku i przy wrzodach. Sporo potasu, magnezu,i wit.B6.Łatwy do stawienia też 😉

  11. Karina Kowalska 12 sierpnia 2014 o 15:49

    Niestety moja córka zaraziła się glistą ludzką. Nie wiedzielibyśmy tego, gdyby nie test obciążeń organizmu, który zrobiliśmy całą rodziną w REVITUM. Po tym, jak zaczęła brać zaproponowane suplementy diety, wszystko wróciło do normy – wrócił apetyt, pozytywna energia. Wszystko jest jak najbardziej w porządku.

  12. Paweł 7 marca 2015 o 14:45

    Pepsi, a co ty na ten marketingowy komentarz Kariny?

  13. MaK 11 maja 2015 o 23:08

    Pepsi, czy mogę zrobić kombo i na diecie jabłkowej pić 3xdziennie wodę z cytryną i oregano? Mam też pytanie, ile razy dziennie oliwa z oliwek+pestki dyni?
    Serdeczności!

    1. pepsieliot 11 maja 2015 o 23:27

      rozsądne ilości 🙂 może 2 razy

  14. Aga 29 maja 2015 o 11:34

    Od jakiegoś czasu jem dużo marchwi, czosnku, cebuli, sałaty, uzupełniam niedobory czyli suplementy a w ostatnich dniach pije piołun bo od jakiegoś tygodnia, zobaczylam w kupie białe farfocle czyli jakieś zwierzątka się wyprowadzają ze mnie. To białe coś jest co rano w mojej kupie. A jednak coś w człowieku siedzi.

  15. hippl 22 czerwca 2015 o 20:04

    A co z lewatywa.lewatywa najlepsza przy takiej kuracji

  16. […] niemile widzianych organizmów. Należałoby też podeprzeć się jakimś dobrym probiotykiem Jak w tydzień pozbyć się osobistych pasożytów?, albo Pozbądź się naturalnie wszystkich pasożytów i oddal na zawsze widmo […]

  17. ja 28 października 2015 o 10:05

    pepsi czy są kody rabatowe u Cb na spirulinę i chlorellę, ale na te w większych opakowaniach? Jeżeli tak to gdzie je znajdę

    1. pepsieliot 28 października 2015 o 11:20

      wejdź przez bloga, a potem ten kod, po wpisaniu go, będzie działał przy wszystkich produktach objętych zniżką (niektóre nie są objęte, ale na pewno cąły TiB i This is Bio tak)

  18. Tomek 1 listopada 2015 o 14:09

    Witam wszystkich. Od dwoch dni stosuję diete jabłkową przeciw lambli. Map pytanie do autora posta. Czy ta dieta jest zdrowa?

    1. pepsieliot 1 listopada 2015 o 14:31

      Tomku, czy lamblie są zdrowe?

  19. Tomek 1 listopada 2015 o 16:33

    Spodziewałem się takiej odpowiedzi 🙂 Być może za dużo się naczytałem i mam pewne obawy. Czy w 3 i 4 dniu pijąc sok z papai i jedząc czosnek rezygnujemy z jabłek? I jeszcze takie pytanie, któro mnie meczy. Lamblie lubią cukier, a jabłka są słodkie czy to nie przeszkadza?

  20. matka kosmitka 22 listopada 2015 o 23:33

    Pepsi odnośnie lamblii, to mam niestety straszną wiadomość, sama byłam nią zszokowana,ale sprawdzałam i to się potwierdziło. Mogę wnioskować, że pasożyty ma każdy z nas, tylko niektórzy tego nie wiedzą, inni wiedzieć nie chcą. Nie trzeba wcale jadać bananów, które niby mają lamblie (nie sprawdzałam), nie trzeba wielu innych rzeczy, wystarczy pijać wodę, a któż z nas jej nie pije, niektórzy nawet w bardzo dużych ilościach. A to właśnie w wodach butelkowanych i to nie tylko plastikowych.., w szklanych również ;-( , obecne są lamblie…
    Odkrycie tego było dla mnie straszne, ale sprawdzałam wiele różnych butelek i w niektórych są w innych nie. Nie ma znaczenia czy butelka jest bardzo miękka, czy jest twardsza, czy nawet jest szklana (to było największe zaskoczenie) jakość butelki nie gwarantuje niestety czystości wody. Zastanawiające jest dla mnie jeszcze jedno: woda gazowana (dwóch producentów, których sprawdzałam) jest czysta…, niegazowana w różnych pojemnościach (tych samych marek) jest skażona lambliami… Ja osobiście z tych wód zrezygnowałam, przeraża mnie tylko gdy widzę w sklepie kogoś kupującego tę wodę, od razu widzę lamblie, jako gratis do wody.
    Dodam jeszcze, że sami walczymy z pasożytami i to regularnie od jakiś dwóch lat odkąd poczytałam trochę na ich temat. Badania w laboratorium jakie przeprowadzałam niestety nie wykazały żadnych pasożytów u mojej córki, mimo iż miała typowe objawy m.in.owsików, glisty. Na szczęście mam super pediatrę, który uważa, że odrobaczać trzeba się przynajmniej raz do roku. Niestety leki z apteki są nieskuteczne,ale to już osobny temat.
    Z leków, które stosowaliśmy przerewelacyjna jest ziemia okrzemkowa, o której dowiedziałam się właśnie z Twojego bloga. Dla mnie jest to cudowne odkrycie. Na szczęście moje dziecię po długich prośbach dało się namówić na przyjmowanie tego specyfiku, choć było trudno, ale tylko to działa na jej owsiki, które ciągle powracały, Wystarczy, że popija ziemię 4-5 dni i już organizm jest czysty. Powtarzam to jak na razie co 2 tygodnie. Polecam kurację ziemią okrzemkową wszystkim, u nas podajemy ją nawet psu, dzięki niej wyzbył się wielu pasożytów, na które nie działają leki, mimo iż te dla zwierząt są skuteczniejsze niż te dla ludzi…
    Nie chcę podawać nazw skażonych butelek wody, nie chcę być posądzona bowiem o działanie na czyjąś korzyść lub przeciwko komuś, w każdym razie daję sygnał, że nie jest dobrze z czystością wód. Pewnie kranowa jest bezpieczniejsza, choć mnie przeszkadza jej smak- chlor…
    A ziemia okrzemkowa to dodatkowo samo zdrowie… Pozdrawiam 😉

    1. anula.c 26 stycznia 2017 o 23:28

      W jaki sposób dawkujesz ziemię okrzemkową dorosłemu i dziecku (ile lat ma dziecko?) i jak udaje Ci się podać ją psu? Pytam bo z różnych źródeł mam opisy na zupełnie różne dawkowania i już się trochę pogubiłam. Stosuję ją może ze 2 tyg od małych dawek i póki co jeszcze nie zauważyłam większych efektów, ale cierpliwa jestem…

    2. Wisia 11 lutego 2017 o 07:27

      Matko kosmitko zdradz bardzo Cie prosze marki skazonych wód, może być na maila: igawisia@interia.pl pleassse!

    3. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 18:40

      Gdzie robiłaś te badania na lamblie?

    4. Urszula Filipiak 15 marca 2017 o 20:40

      czy mogłabym prosić o wody których nie pić na maila … bardzo proszę od 4L lecze synka i nic. to nie spam. Bardzo dziękuję

      1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 21:37

        dlaczego na mejla w takim razie? jak ktoś wie, to tutaj Ci napisze i inni skorzystają przy okazji

    5. Karina 2 kwietnia 2017 o 17:12

      matko kosmitko, czy mogłabyś podać mi prywatnie nazwy wód w których wykryłaś lambile ? karina24a@wp.pl

    6. Magda 8 kwietnia 2017 o 15:12

      pytanie do matka kosmitka – woda gazowana czysta (bez lambii) która to?

  21. grzegorzadam 23 listopada 2015 o 08:35

    Zawsze można zrobić czosnkowa nalewkę:

    ==Mikstura na pasożyty – przepis :
    10 główek czosnku
    sok z kiszonych ogórków (można zastąpić gotowcem z kiszonej kapusty! – klik!)
    Główki czosnku trzeba obrać i zmiażdżyć albo pokroić. Wrzucamy je do słoika i zalewamy sokiem z kiszonych ogórków (tyle, aby to po prostu przykryć). Stawiamy w ciemnym miejscu na dziesięć dni.
    Ja wykorzystałam do tego celu taki kamionkowy garnek do kiszenia kapusty i byłam zadowolona. Trzeba tylko pilnować, żeby nie sfermentowało.

    Po dziesięciu dniach można zacząć to paskudztwo pić. 10 mililitrów przed snem. Warto też zjeść kawałek czosnku z tej mikstury. Pije się podobno przez miesiąc, maksymalnie dwa razy w roku. Ja dałam radę 10 dni. Smak naprawdę…specyficzny. Dzieciom ponoć lepiej dawać tylko 5 ml.

    Bardzo ważne! Podczas takiej kuracji nie jemy słodkiego i tłustego (nie karmimy robali). Wskazane są pokarmy o odczynie zasadowym, czyli kasza jaglana i różne kwaśne rzeczy, np. sok z cytryny, kiszona kapusta, kiszone ogórki, sok z kiszenia.==

    1. anula.c 26 stycznia 2017 o 23:27

      W jaki sposób dawkujesz ziemię okrzemkową dorosłemu i dziecku (ile lat ma dziecko?) i jak udaje Ci się podać ją psu? Pytam bo z różnych źródeł mam opisy na zupełnie różne dawkowania i już się trochę pogubiłam. Stosuję ją może ze 2 tyg od małych dawek i póki co jeszcze nie zauważyłam większych efektów, ale cierpliwa jestem… 😉

      1. grzegorzadam 27 stycznia 2017 o 10:42

        Nie stosuję okrzemków.
        Nie wykluczam w przyszłości.

        1. anula.c 27 stycznia 2017 o 18:24

          Sorki miało być o jeden post wyżej 😉
          Pozdrawiam
          PS. Który test jest dokładniejszy jeśli chodzi o pasożyty Vegatest czy Volla?

          1. grzegorzadam 28 stycznia 2017 o 00:59

            Fachowcy polecają oba, zazębiaja się, porządne gabinety robią je w jednym badaniu, jeden po drugim,
            to kwestia softu.

  22. Magda 24 listopada 2015 o 09:18

    Czy można taką kuracje stosować przy karmieniu piersia rocznego dziecka?

  23. Sylwia 18 stycznia 2016 o 14:21

    Pepsi, a co sądzisz o zapperze dr Clark?

  24. Agnieszka S.C. 25 lutego 2016 o 15:51

    Mam pytanie. Dlaczego akurat jabłka? Czy cukier, który zawierają nie szkodzi?

  25. Paweł 4 marca 2016 o 18:55

    Czy ta metoda działa też na posożyty żerujące w innych organach niż jelita? Zdaje się, że te z jelit są najłatwiejsze do wyrzucenia a wszystko co poza jelitami tak prosto się nie poddaje.

  26. grzegorzadam 5 marca 2016 o 00:11

    Najpierw trzeba zdiagnozować.
    Ogólnie racja.

  27. Zdrowy? 23 marca 2016 o 14:50

    Czy można jeść ananasa jak się ma lamblie?
    Powiedzcie że tak… albo jakiś inny owoc -_-

  28. Ewa 2 kwietnia 2016 o 23:39

    A jesli ma sie stan zapalny dwunastnicy, to czy to jest bezpieczne? Lepiej najpierw zajac sie pasozytami czy stanem zapalnym?

    1. pepsieliot 3 kwietnia 2016 o 06:23

      jednocześnie

  29. grzegorzadam 5 kwietnia 2016 o 13:58

    Nie jest bezpieczne, ale paniki też nie ma.

    Chyba, że ten stan zapalny (95%) jest od pasożytów, grzybów lub innych, wtedy po diagnozie i kuracji problem sam się rozwiąże . …

  30. Daria 18 kwietnia 2016 o 22:45

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, na początku naleźy jeść tylko jabłka i pić sok jabłkowy, a następnie wprowadzać te dodatkowe rzeczy do walki z pasożytami, czy oprócz normalnych posiłków jeść jakbłka itd.? Można zastosować wszystkie substancje i produkty, których nie lubią pasożyty, czy wystarczy wybrać kilka z nich? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  31. grzegorzadam 19 kwietnia 2016 o 08:07

    Najpierw trzeba zadbać o zakwaszenie żołądka, Bołotow tłumaczy to dokładnie.
    Trzeba włączyć gorzkie nalewki, zioła, sól kamienną.
    Dbać o odpowiednie pH limfy (moczu, śliny)
    Kuracje przeciwgrzybowe i pasozytnicze omawiają w swoich podręcznikach N. Siemionowa i W. Last.
    Jest dr Różański.
    Trzeba poczytać i wybrać coś dla siebie.
    Najpierw diagnoza, sa rózne recepty do innych obciążeń.

  32. grzegorzadam 19 kwietnia 2016 o 08:17

    Przeczytaj też te tematy, jest mnóstwo różnych recept i przpisów.

    http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/pasozyty/

    Pozdrawiam

  33. grzegorzadam 19 kwietnia 2016 o 08:20

    POza tym na wszelkie pasożyty, grzyby pleśnie działa świetnie kuracja WU i boraksem.
    Jest błękit metylenowy, nalewka na orzechach włoskich na nafcie, ale zakwaszenie żołądka
    i tak jest podstawą do dalszych działań.

    1. ang3l.lilly 14 czerwca 2016 o 14:18

      Witam, ponizej pozwole sobie opisac to z czym sie zmagam i chetnie zapoznam ze wszelkimi poradami, byc moze ktos zmagal sie z czyms podobnym.
      Od ok 4 tygodni mam luzne stolce, trzeci juz tydzien za kazdym razem po wyproznieniu mam niestrawione resztki pokarmu, czuje sie oslabiona, przypuszczam, ze organizm przez ta niestrawnosc nie przyswaja substancji odzywczych. W ciagu dwoch tygodni schudlam 7kg, nie mam apetytu, mdlosci (bez wymiotow), mecze sie po jedzeniu i przed wyproznieniem. Zaraz po jedzeniu pojawia sie obrzek nadbrzusza i bol w okolicy mostka i w jelitach. Przed wyproznieniem robi mi sie bardzo goraco i slabo, bardzo intensywnie przelewa i bulgocze mi w brzuchu, pojawia sie niepokoj psychiczny, gdy w jelitach sie uspokaja, ja rowniez wracam do rownowagi. Po uderzeniach goraca, zdarza ze robi mi sie zimno i mam spadki cisnienia. Te dolegliwosci budza mnie rowniez w nocy i mecza rano. Poludnie i wieczor sa do wytrzymania, spokojniejsze, wtedy jestem w stanie cos zrobic. Z dnia na dzien czuje sie coraz bardziej zmeczona i slabsza. Bylam juz z tym wiele razy u lekarza rodzinnego. Morfologia, badanie krwi i moczu nic nie wykazalo, poza nieco podwyzszonymi enzymami watrobowymi. Bylam z tym u dwoch gastrologow, usg jamy brzusznej nic nie wykazalo, gastroskopia wykazala rozluznienie miesnia pomiedzy przelykiem a zoladkiem, zaczerwienienie zoladka i bakterie helicobacter pyroli. Pierwszy gastrolog stwierdzil zakazenie przewodu pokarmowego i przepisal: zentel, macmiror, duspatalin retard i controloc 20, od tych lekow miala byc poprawa po pieciu dniach, a ze nie bylo to udalam sie do kolejnego gastrologa. usg jamy brzusznej nic nie wykazalo, gastroskopia wykazala rozluznienie miesnia pomiedzy przelykiem a zoladkiem, zaczerwienienie zoladka i bakterie helicobacter pyroli. Siodmy dzien jestem na lekach: duomox, metronidazol, emanera 20, debretin, espumisan max. To co przepisal lekarz. Sama dolozylam do tego flore bakteryjna lactibiotic no i powyzsze dolegliwosci nadal sa. Jedyna poprawa to z apetytem od wczoraj zaczelam lepiej jesc ale to tez dopiero tak przed poludniem, bo rano mnie mdli. Przypuszczam, ze moge tez miec lamblie ale lekarz rodzinny zalecil badanie z kalu, ktore ich nie wykrylo. Jednak gdy kilka lat wczesniej dermatolog zalecil mi badanie z krwi to wyszedl wynik pozytywny, jednak wtedy nie przeszlam leczenia farmakologicznego, bo nie mialam takich dolegliwosci. W zwiazku z bolami i obrzekami stawow wiosna tego roku zrobilam tez prywatnie badanie na bolerioze, wyszedl wynik pozytywny, czekam na wizyte do poradni chorob zakaznych. Dodam, ze jestem tez leczona psychiatrycznie Zolafrenem, ktory zawiera laktoze, a ostatnio doczytalam sie ze przy nietolerancji laktozy zakazenie lamblioza moze byc silniejsze. Pisze o tym, bo przypuszczam, ze moge miec ta nietolerancje, gdzie i jakie badania na to sie robi. Co ciekawe ktos tu przestrzega przed woda w butelkach, akurat zaczelam pic od kilku tygodni w wiekszych ilosciach na zalecenie osob zajmujacych sie medycyna niekonwencjonalna i jest to najczesciej kropla beskidu, zdarza sie cisowianka lub primavera. Czy ktos sie orientuje czy w tych wodach siedza lamblie?

      1. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 23:25

        Z objawów wynika, że masz poważne zagrzybienie, dysbakteriozę, lamblie dodatkowo.
        Zastosuj metody dr LAsta na drożdżycę, na lamblie WU, boraks, MSM w większych dawkach, błękit metylenowy.

        Do kompletu brak kwasu w żoładku, IPP w tym stanie to jakieś nieporozuminie.
        Daj sobie spokój z poradnią chorób zakaźnych, bo na boreliozę zadysponują antybiotyki.
        Poczytaj te tematy:
        http://www.pepsieliot.com/borelioza-czyli-naturalne-metody-jej-leczenia-na-filipinach/
        http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
        http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

        Masz przed sobą wielomiesięczną kurację, jak będziesz konsekwentna zakończy się sukcesem.
        Przy boreliozię można dołączyć metody ubijania krętków odpowiednimi częstotliwościami (biorezonans, zappery)

        http://vibronika.eu/borelioza.pdf

        1. ang3l.lilly 16 czerwca 2016 o 22:18

          Co oznacza IPP? Mam objawy zablokowania żółci, jak mogę sobie pomóc w domu, czy powinnam zgłosić się do lekarza lub na pogotowie?

          1. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 09:11

            IPP – inhibitory pompy protonowej (controloc 20).
            Zgłosiłbym się w celu diagnozy.
            Jeżeli to jeszcze możliwe, nie wycinaj, spróbuj naturalnych metod.

          2. ang3l.lilly 17 czerwca 2016 o 15:05

            Uwazasz, ze nie powinnam brac IPP? Mi to przepisal gastrolog po gastroskopii stwierdzil refluks i helicobacter pyroli. Biore tez duomox i metronidazol. Z objawow wnioskuje ze mam tez lamblioze, zrobilam dzis badanie krwi na to i czekam na wynik. Zastanawiam sie czy nie powinnam dostac wraz z metronidazolem leku zolciopednego. Nadal mam niestrawione resztki pokarmu, stolec jest rozluzniony w ciemnym kolorze, jakby bez zolci. Slabne i chudne z dnia na dzien, sucha skora i blony sluzowe, brak apetytu, a gdy zjem cos na sile zeby nie brac lekow na pusty zoladek to brzeknie mi nadbrzusze i mam dolegliwosci bolowe. Bylam u rodzinnego po skierowanie do szpitala, bo leczenie przepisane przez gastrologa nie pomaga to dostalam skierowanie na badanie tsh i ft4 i nadal sie mecze. Nawet nie bardzo mam sily zeby poczytac info z tych linkow co podales.

          3. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 17:49

            Jeżeli masz przerost grzyba to podawanie antybiotyku tylko go zwiększy..
            Antybiotykiem nie leczy się też helicobacter.

            Musisz zmienić podejście, daj odpocząć gastologom, gastroskopiom, gastrodiagnozom,
            metronizadol też nic tu nie wskóra, spójrz na skutki uboczne.
            Bez pozbycia się drożdżycy nie pozbędziesz się problemów.

            ==bo leczenie przepisane przez gastrologa nie pomaga==

            I nie pomoże, bo to nie jest leczenie.

            Musisz czytać, zacznij od tych linków i podręcznika Lasta o drożdżakach.

            ==ktore zawieraja m.in. bor (boran sodu), czy to jeden ze skladnikow, ktore mi polecasz?==

            Boran sodu to inaczej: Tetraboran sodu (boraks, czteroboran sodu), taki jest dobry.

            W tym przypadku najpierw zrobiłbym kilkakrotne przeczyszczenie wodą solona wg Ted’a z Bangkoku:

            ==Ted z Bangkoku, Tajlandia: „Jestem zaskoczony, że nie jesteście świadomi niesamowitości soli morskiej! W Tajlandii używam Thaiskiej soli morskiej więc każda lokalna sól morska zrobi to samo. Ale bazując na Thaiskiej soli morskiej, którą stosuję tutaj, to jest ona bardzo skutecznym antybiotykiem!

            Sól morska jest najstarszym na świecie antybiotykiem znanym człowiekowi. Gdzieś po drodze, książki historyczne zapomniały, że na to wielkie lekarstwo bakterie i wirusy nie oferują absolutnie żadnego oporu w ogóle. Jest to najprostsze lekarstwo jakie znam. Dla tych, którzy chcą jeszcze bardziej potężnego lekarstwa, wystarczy dodać sok z jednej całej cytryny do soli morskiej i jej możliwości antybiotyczne i antywirusowe zwiększą się wiele razy. Dla mnie w praktyce, sól morska właśnie działa cuda. Nie, nie potrzeba Himaljskiej soli morskiej, lub soli z Martwego Morza, dla mnie miejscowa tajska sól morska działa i tak zadziwiająco dobrze. Oczywiście, że nie miałem szansy, aby próbować innych soli morskich, ale jestem pewien, że tajska sól morska działa lepiej niż jakiekolwiek antybiotyki, których jestem świadomy, co najmniej wobec powszechnych dolegliwości, których doświadczamy na co dzień.

            Sól morska nie podnosi ciśnienia krwi tak dużo. To, co podnosi ciśnienie krwi, to jest zazwyczaj sól kuchenna kupiona w supermarkecie. Gotowane parówki z dodatkami podnoszą ciśnienie krwi. Jedzenie solonych chipsów podnosi ciśnienie krwi. Jedzenie cukru i soli podnosi ciśnienie krwi. Faktycznie czytałem badania, gdzie testowali wpływ na ciśnienie krwi samej soli morskiej – nieznaczne wzrasta. Najwyraźniej sód jest obwiniany, ale w rzeczywistości inne dodatki były odpowiedzialne za zatrzymywanie i wchłanianie sodu. Na przykład, sól i glutaminian sodu razem, i wow moje ciśnienie krwi poszło jak rakieta. Jedzenie frytek zwłaszcza solonych, też rakieta, jak widać to może być rakotwórczy akrylamid, gdy oleje roślinne ogrzewa się w wysokich temperaturach, i zakłócają potem czynność wątroby.

            Powiem wam krótko, jak dobrze sól morska działała. Benjamin Franklin, jak wymieniono w jego bibliografii,kiedy był przeziębiony, udał się do morza i pił wodę. Woda była pełna soli, więc został wyleczony następnego dnia. Tak, sól morska ma właściwości przeciwwirusowe.

            Nie dość przekonujące ? No jakiś czas temu, wiedziałem, że koloidalne srebro działa przeciwko infekcji dróg moczowych. Oczywiście jest ono łagodne i trwa kilka tygodni albo wiele dni, aby wyleczyć się przy użyciu koloidalnego srebra. Ale wow, w zeszłym miesiącu miałem straszne zakażenie dróg moczowych, które trwało tygodnie. Było to robione celowo, gdyż byłem świadomy działania soli morskiej. Więc zostawiłem najlepsze na koniec i poprzez zastosowanie procesu eliminacji po próbie antybiotyków od A do Z, nic nie działało, nawet znana erytromycyna, ciproflaxin i pokrewne antybiotyki. Potem wreszcie przetestowałem 2 łyżeczki soli morskiej i Ból ustąpił w ciągu kilku minut. Tylko jedna dawka, wydaje się, że miała długoterminową perspektywę skuteczności zabijania, i to całkowicie znikło nawet bez najmniejszego bólu w ciągu 7 dni. Zbieg okoliczności ? Moja siostra w dniu 4 sierpnia 2005 miała zaburzenia żołądka i zakażenie dróg moczowych i to był jej drugi dzień. Ponownie próbowaliśmy wszystkie standardowe antybiotyki, a nawet tajski ziołowy lek, nic nie działało. Więc powiedziałem mojej siostrze, jeśli chcesz iść do pracy dzisiaj, weź soli morskiej lub zrobisz to, co matka ci mówi, i udasz się do szpitala, robi się poważnie. Więc postanowiła wziąć 2 łyżeczki soli morskiej. W ciągu 30 minut ból ustąpił znacznie. Po 1,5 godziny, moja siostra poszła do pracy.

            Teraz srebro koloidalne ma konkurenta, który działa lepiej : sól morską. W praktyce, synergizm jest modny. Mieszanie soli morskiej i srebra koloidalnego działa jeszcze lepiej. Wiele osób z chorobami: boreliozą, toczniem, chorobami żołądka, fibromyalgią, itd. powiedziało mi ich problemy zostały uwolnione jedynie przez branie soli morskiej. Oczywiście istnieją różnice, które działały lepiej, takie jak sól morska + kilka kropli wody utlenionej, sól morska + witamina C i cytryna, sól morska wraz octem jabłkowym, itd.

            Otrzymuję coraz bardziej entuzjastyczne recenzje, jak te wersje działają. Pisanie o soli morskiej mogłoby zabrać mi całe dni, ale sedno tej informacji leży w tym, że wystarczy zacząć jej próbować” .

            Edit: UWAGA! 2 łyżeczki soli na 1/2 do 1 litra wody to tzw. „końska dawka” stosowana jedynie w przypadku bolesnego stanu zapalnego dróg moczowych lub dla wywołania wymiotów w przypadkach zatrucia.
            Konsekwencją są wymioty, a co najmniej nudności i efekt Herxheimera, stosowny do stanu organizmu.
            W celu oczyszczania zalecane są znacznie mniejsze dawki.==

            Inaczej mówiąc, na litr wody dwie płaskie łyżeczki soli kamiennej, morskiej, himalajskiej,
            Wypić na czczo za jednym ”posiedzeniem”, nie jest to proste smakowo, powiedzmy w czasie pół godziny.

            Przez 7 dni z rzędu, potem kilka tygodni przerwy.
            Dla złagodzenia smaku można dodać soku z cytryny.

          4. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 17:52

            To oczyszczanie może i powinno wywołać mocną biegunkę, ale nie ma
            się czego obawiać.

          5. ang3l.lilly 18 czerwca 2016 o 12:57

            grzegorzuadamie kilka tygodni wczesniej jeszcze gdy mialam normalne stolce zastosowalam jedna saszetke 7 pepas i co ciekawe przeczytalam, ze ktos czytajacy ten blog to poleca i tez sie tym interesowales. Nie wiem czy to nie ten preparat rozluznil mi tak stolce, pisze o tym i pisze, bo szukam przyczyny, mam objawy niedozywienia. Zostalo mi tego chyba ze trzy saszetki ale boje sie juz to przyjmowac. Oprocz 7 pepas na zalecenie osob zajmujacych sie medycyna niekonwencjonalna, po badaniu Supertronickiem przeplywu energii na meridianach mialam zalecone picie kropelek Gynex i Renol z Energy Club (3x dziennie 7 kropelek kazdego preparatu zapite szklanka wody, w tym przypadku kropla beskidu), Kurkume z oliwa z oliwek, Chlorelle (6 tabletek dziennie), wode z octem jablkowym (3 x dziennie szklanka wody z lyzeczka octu). Po ok 3 tyg. gdy nasilily sie bole nadbrzusza, wzdecia, obrzeki, pojawily luzne stolce, brak apetytu i bole po spozyciu pokarmu. korzystajac z rady mamy odstawilam to wszystko i zwrocilam sie o pomoc do lekarzy konwencjonalnych. Obrzeki nadbrzusza i stawow mam od 2014 roku tylko nie mialam calego szeregu dolegliwosci, ktore juz wczesniej opisalam.

          6. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 16:14

            Nastąpiło rozluźnienie, bo Pepas zawiera siarczan magnezu, ma działanie biegunkowe i celowo tam został umieszczony!
            Po działaniu tej mocnej mieszanki ziół w jelitach, sól Epsom (czyli ten siarczan) ma pomóc to wszystko wydalić szybko, nawet logiczne 😉
            Przepływ energii na meridianach to jedno, a pozbycie się skutecznie nieproszonych gości to drugie.

            Naruszyłas spokojną ‚egzystencję’ helmintów i grzybów, nie doprowadzając kuracji do końca.
            Nie jest pewne czy sam Pepas sobie z tym poradzi, ale jest mnówstwo innych przepisów, z ziołami, boraksem, WU, srebrem jonowym,
            jodyna, babkami płesznik itd.

            Tam na tej ulotce jest sposób i częstotliwość aplikacji, masz 3 saszetki na przeprowadzenie pełnej kuracji.
            Spróbowałbym jeszcze raz zgodnie z instrukcją.
            Pierwsza dawka 7 dni przed pełnią, czyli zaraz 😉
            Gorzkie cholernie, ale to chyba nie problem.
            Masz dysbakterioze niewyleczoną (!), to i są bóle i inne historie.

            ==korzystajac z rady mamy odstawilam to wszystko i zwrocilam sie o pomoc do lekarzy konwencjonalnych.==

            Z całym szacunkiem, ale to było najmniej optymalne rozwiązanie, zastosuj metody mistrza Lasta, do końca 😉
            A co zalecili lekarze,?

            W. Last – ”jak pozbyć się drożdżycy”.

          7. ang3l.lilly 17 czerwca 2016 o 15:17

            Aha lekarz podczas usg jamy brzusznej nie widzial nic niepokojacego w pecherzyku zolciowym i w ogole wg tego badania jest w porzadku. Skad wiec te objawy. Kupilam sobie witaminy i mineraly, ktore zawieraja m.in. bor (boran sodu), czy to jeden ze skladnikow, ktore mi polecasz? Narazie nie biore tego preparatu, bo sadze, ze jesli pokarm sie nie trawi i nie przyswaja to samo moze byc z tym preparatem, no i mam troche tych lekow od gastrologa.

          8. ang3l.lilly 18 czerwca 2016 o 12:11

            GRZEGORZADAM dziekuje za porady i zainteresowanie moim przypadkiem. Koncze juz leczenie metronidazolem i duomoxem. Sprobuje po tym ta wode z dwiema lyzeczkami soli klodawskiej i cytryna przez tydzien. Jaka to ma byc woda, moze byc przegotowana kranowa? Mecze sie codziennie rano ok 7 przed wyproznieniem uderza mi goraco, robie sie czerwona na twarzy, slabo mdli mnie ale bez wymiotow i trwa to do ok godz 10-11. Wczesniej przed ta kuracja lekami budzilo mnie to goraco rowniez ok polnocy, do tego, bol nadbrzusza, intensywne bulgotanie i przelewanie w jelitach, zalanie potem, lezalam tak meczac z pol godziny az do wyproznienia, po tym nagle ochlodzenie i trudnosci z zasnieciem z powodu zimna. Czytalam, ze wg biorytmow o w godz 23-1 aktywny jest pechsrzyk zolciowy i odczuwa sie wtedy bol, w przypadku zablokowania zolci. W ciagu dnia miewam spadki cisnienia, robi mi sie slabo i zimno, gdy zmierze cisnienie jest to np: 103/70, 93/64 jesli nie mam mdlosci pije wtedy kawe. Nie wiem czym tj. spowodowane, lekarz rodzinna powiedziala, ze mlode osoby tak maja. Mysle, ze byc moze to wina tych lekow, ktore biore. Zolafren bede mogla sprobowac odstawic jesli uda sie naprawic przewod pokarmowy, bo bez niego bym nie spala i bol jest duzo bardziej intensywny, pojawiaja sie lęki. Czy uwazasz ze IPP tez powinnam odstawic? Biore to od niedawna po gastroskopii. Jeden gastrolog zalecil Controloc 20 tj pantoprazol sodowy poltorawodny, a drugi Emanera 20 tj esomeprazol w postaci dwuwodnej soli magnezowej.
            Teraz najbardziej mnie martwi wyglad mojego stolca, to ze konczy sie trzeci tydzien jak sa niestrawione resztki pokarmu, tzn. ze organizm sie nie odzywia, skora b. mocno przesuszona, wlosy wypadaja.
            Myslisz, ze te resztki spowodowane sa niedoborem kwasu solnego w zoladku? Czy tj do naprawienia? Ja po objawach i tym co przeczytalam w necie sadzilam, ze to zastoj zolci spowodowany lamblioza.
            Fajne sa tez kapiele w soli, ja wrzucam klodawska. Pomaga mi na obrzek prawej nogi.
            Na czym polega leczenie drozdzycy wg Lasta? Myslalam zeby sprobowac mikstury oczyszczajacej ze strony bioslone, tj. mieszanka: oliwy z oliwek, soku z cytryny i wody z sokiem z aloesu lub citroseptem. Wlasnie zapomnialam wspomniec, ze od 4 dni dolaczylam do kuracji citrosept i flore bakteryjna (LactiBiotic).

          9. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 16:33

            Dopóki nie odstawisz tych ”leków” będą Cię trapić problemy.
            Przyjmowanie tych świństw jest niezgodne z naturą. 😉

            Dopóki będziesz brała antybiotyki, jelita będą cierpieć i cały organizm.
            Masz rozregulowane wszystko i jeszcze te nieszczęsne IPP, likwidujące kwas, trawienie i przyswajanie.

            Teraz potrzebujesz co najmniej kilku miesięcy, żeby przywrócić zdrowe bakterie pozbywając się najpierw drożdżycy oczywiście..

            Zamiast zolafrenu pij przed snem szklankę ciepłej wody dodając 1/2 płaskiej łyżeczki soli.
            I zacznij suplementować kwas nikotynowy i magnez.

            Zrób sobie hydratację wg Siemionowej.
            Możesz mieć i lambliozę, zrób biorezonans porządny lub badanie kropli krwi choćby.

            ==Pomaga mi na obrzek prawej nogi.==
            A widzisz, sól ma kapitalne działanie antygrzybicze i antypasożytnicze spożywana doustnie, jak dodasz jeszcze WU i boraks i ..

            Resztę znajdziesz właśnie w tym podręczniku dr Lasta, zamów jak najszybciej, polecam.

          10. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 16:38

            Mądry człowiek, włącz polskie napisy:
            https://youtu.be/UJHZis1dr1c

            Na stawy możesz zastosować tez to sprytne działanie:

            ==Najpotężniejsze, naturalny środek na opuchnięte nogi

            Obrzęk nóg może wystąpić z różnych powodów: ciepło, problemy z naczyniami krwionośnymi, niewydolność nerek, ciąża, niewydolność serca, zaburzenia hormonalne.
            Medycyna ludowa posiada szereg różnych zastosowań przeciwobrzękowych, lecz prawdopodobnie najskuteczniejszym z nich jest ten, który opisujemy poniżej.
            http://www.opowiastka.com/wp-content/uploads/2016/06/1-8.jpg

            Naturalny moczopędny przepis na obrzęk nóg:

            Chcąc przygotować herbatę z pietruszki, aby wyeliminować obrzęki, będziesz potrzebować świeżą i zieloną natkę pietruszki oraz korzeń.

            Przygotuj kilka świeżych liści pietruszki i korzeń. Pokrój je drobno i wymieszaj ze sobą.

            Wlej 500 ml wody do garnka i doprowadzić wodę do wrzenia.

            Dodaj 5 łyżeczek mieszanki pietruszkowej i gotuj przez 5 minut.

            Po przegotowaniu należy herbatę odstawić do ostygnięcia na około 20 minut. Odcedź herbatę i pij ją 3 razy dziennie.

            Już po 2 dniach zauważysz niesamowite rezultaty i nie będziesz miał żadnych problemów z opuchniętymi nogami. ==

            Próbuj, tylko odstaw IPP i antybiotyki 😉

      2. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 23:36

        ==Dodam, ze jestem tez leczona psychiatrycznie Zolafrenem,==

        To nie jest leczenie, tylko maskowanie objawów, droga donikąd.
        Zrób sobie 4 testy domowe.

      3. mary1402mary 19 marca 2017 o 20:01

        czy kto moglby sie podzielic lista tych wod butelkowanych w ktorych obecne sa lamblie? maria.hornik@gmail.com z gory dziekuje

  34. grzegorzadam 14 czerwca 2016 o 23:46
  35. ang3l.lilly 18 czerwca 2016 o 17:58

    Do marta kosmitka: jesli mozesz to podaj mi nazwy tych wód na email: ang3l.lilly@gmail.com.
    grzegorzuadamie: Widze, ze interesujemy sie podobna literatura: Siemionowa o pasozytach czytalam i Rozanskiego troche tez ale ostatnio gdy probowalam wejsc na jego strony to sa juz niedostepne. Natomiast Lasty nie znam.
    W pobliskim miescie jest placowki Revitum, czy warto udac do nich na test obciazen? Tj. chyba to samo badanie co wykonuje Siemionowa w swojej szkole zdrowia. Wiecie moze co oni zalecaja po wykryciu pasozytow, itp.?

  36. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 19:05

    To sieciówka, można spróbować.
    Zrób badanie pełne godzinne, potem napisz co wyszło.
    Różański czynny: http://rozanski.li/

    Dr Walter Last.

  37. ang3l.lilly 22 czerwca 2016 o 17:27

    Grzegorzuadamie zamiast Zolafrenu zalecasz mi picie wody z sola, magnez i kwas nikotynowy. Pisałam już wcześniej, że brałam Witaminy i minerały …jednak gdy pojawił się niestrawiony pokarm to zaprzestałam ich zażywania stwierdzając, że to bez sensu, bo i tak się nie przyswajają. Może powinnam do nich wrócić, bo zawierają m.in kwas nikotynowy, magnez i boran sodu.
    Po przeczytaniu wpisów, że Coca cola pomaga na dolegliwości żołądkowo-jelitowe i lamblie, jestem czwarty dzień na kuracji coca colą, póki co żadnej poprawy. Napisałam o tych dolegliwościach na forum bioslone i rowniez odpowiedziano mi, ze to drozdzyca, czyli ta sama diagnoza co Twoja. Zalecaja diete prozdrowotna, miksture oczyszczajaca i koktajl blonnikowy. Tylko, ze co bym nie zjadla to po wszystkim sie mecze i stolec wyglada tak samo. Wczoraj wieczorem chcialam sobie poprawic flore bakteryjna kefirem, meczylam sie cala noc i dzisiejszy poranek. Jak myslisz kontynuowac ta kuracje Cola czy przerwac i popijac wode z sola klodawska?

  38. grzegorzadam 23 czerwca 2016 o 06:45

    Robiłaś test sody na żołądek?
    Jak pH moczu koło południa?
    Witaminy to dobry pomysł.

    Cola na jelita?
    Na lamblie WU i MSM polecałbym.

    Pij wodę z solą, cytryną, Rób sobie kiszoną kapustę i inne warzywa na bieżąco dla bakterii.

    1. ang3l.lilly 25 czerwca 2016 o 15:49

      Grzegorzuadamie Wielkie Dzięki, za Twoje odpowiedzi.
      Testu sody nie robiłam, bo nie wiem o czym mowa, wspominałeś o 4 testach ale nie wiem o czym mowa. Nie mam jeszcze papierków do pomiaru ph.
      O kuracji kolowej przeczytałam tu: http://forum.kardiolo.pl/temat10477,2.htm
      Boję się kuracji reakcji na WU, bo jestem oslabiona. W ogole kuracji na wlasna reke, bez mozliwosci konsultacji z ekspertem e razie gdyby cos niepokojacego sie dzialo. Nie wiem czy nie powinnam odczekac po tych kuracjach chemicznych, bo czuje sie po nich przytruta. Czytalam, ze musi byc zachowana kolejnosc w leczeniu pasozytow, ze lamblie leczy sie na koncu, u mnie nikt nie wzial tego pod uwage i nie zalecil tez srodkow zolciopednych. A ja doczytalam o tym pod koniec kuracji. Nie wiem jak to sie zazywa przed posilkami, po czy to bez znaczenia, czy zazywa sie WU i MSM jednoczesnie?
      Mam w domu kapuste kiszona ale kupowana, bo obecnie wystarcza mi sił na podstawowe czynnosci, m.in. dlatego dopiero Ci odp. czasami jestem tak struta, zmeczona i oslabiona, że nic nie robie, siedze lub leze. Czytanie tez wymaga energii, ktorej poprostu czesto mi brakuje.
      Odstawilam to co poradziles, zlewam sie potami o nieprzyjemnym zapachu, czuje ze wychodzi ze mnie ta chemia. Twarz bardzo czerwieni i pojawiaja sie wysypy drobnych krostek.
      Wczoraj odebralam wynik z krwi na lamblie i moje przypuszczenia na podstawie objawow okazaly sie sluszne.
      Moze to niezdrowe ale zaobserwowalam, ze nie mecze sie po zjedzeniu pizzy z sosem czosnkowym. Probowalam juz dwukrotnie i nie mialam po zjedzeniu doleglieosci bolowych. Oczywiscie z wyproznieniami nadal to samo. Wczoraj postanowilam sprobowac kropli zoladkowych i dzisiaj rano luzny ciemny stolec z niestrawionymi resztkami byl zalany zolcia. Chyba dopiero po tak dlugim czasie zolc sie odblokowala i to za sprawa tychze kropelek. Z wynikami bylam u lekarza rodzinnego, bo ostatnio na te moje dolegliwosci mialam zlecone badanie hormonow tarczycy, wyszlo w normie. Pokazalam tez te lamblie co zrobilam na wlasny koszt. Uslyszalam, ze bylam leczona ostatnio przez gastrologow macmirorem i metronidazolem, a te leki sa bardzo szkodliwe dla ukladu krwionosnego i lamblie jeszcze dlugo beda dawac wynik pozytywny. Tyle na ten temat. Lekarz powiedziala, ze nie wie co ze mna zrobic i po namysle dala skierowanie na morfologie z rozmazem czy to nie idzie w kierunku anemii.
      Czy jestes autorem tych ksiazek Waltera Lasta? Pod niektorymi komentarzami podpisujesz sie Walter Last.

      1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 16:20

        Nie, książki Waltera Lasta, napisał Walter Last, GA podaje tylko ewentualne

      2. grzegorzadam 26 czerwca 2016 o 09:31

        http://www.pepsieliot.com/4-bardzo-proste-testy-zdrowotne-ktore-powinienes-przeprowadzic-w-domu/

        Przy kuracji WU każdy jest sobie expertem.
        Poczytaj dokładnie te tematy:
        http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
        http://www.pepsieliot.com/dlaczego-nie-leczymy-raka-witamina-c-na-szeroka-skale/
        http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

        To jest tylko i aż dodatkowy atom tlenu, który likwiduje wszystkie bakterie i wirusy, najlepiej w połaczeniu
        z innymi środkami.
        Jeżeli czytałaś, poiszemy o tym wielokrotnie, że WU zażywamy tylko solo na pusty zoładek, reszte co najmniej z godzinnym oddaleniem (wit.C i inne utleniacze 2 godz. po WU)
        I ta WU kapitalnie usuwa ZMĘCZENIE również.’

        Nie oczekuj natychmiastowej poprawy, to musi potrwac. Efekty oczyszczania są nieprzyjemne, ale tu dróg na skróty nie ma, stopniowo odczujesz polepszenie.

        Dr Walter LAst jest autorem swoich książek, jeżeli pojawia sie taki podpis, oznacza, że jest to cytat 😉
        Polecam lekturę, jest na razie 7 podręczników w wersji PL.

        1. zielonespa 21 lipca 2017 o 14:41

          Ja robiłam tak, że do butelki wody dodawałam: łyżeczkę MSM, kw. l-askorbinowego, soli morskiej, sok z cytryny i kroplę 30% WU.

          Czyli robię sobie źle?

          1. grzegorzadam 21 lipca 2017 o 21:56

            Możliwe jest takie połączenie, choć osobiście jeżeli (doraźnie teraz) pobieram WU (3%)
            robię to na czczo z wodą i solą.
            Walter Last poleca taką mieszankę jako bardzo skuteczną przy stanach zapalnych.
            ” Dla poważnych infekcji może być pomocne utlenianie witaminy C do DHA przed spożyciem dla lepszej absorpcji i silniejszego efektu.
            Rozpuścić:
            1. łyżeczkę askorbinian sodu i 1 łyżeczkę MSM w dużej szklance wody.
            2. Dodaj łyżeczkę 3% lub około 10 kropli 35% nadtlenku wodoru
            3. łyżeczkę gliceryny i niewielką ilość związku miedzi.
            Nie przechowujemy, musi być świeże każdego dnia. Weź łyk często w ciągu dnia.
            W ten sposób można uzyskać silniejszy efekt przeciwbakteryjny niż z samą witaminą C (15).
            W większości krajów UE, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii (patrz http://www.ebay.co.uk ), askorbinian sodu w proszku w ilościach kilogramowych nie jest dostępny do spożycia przez ludzi, a nawet do użytku weterynaryjnego, jest to bardzo drogie i trudne do uzyskania.

          2. grzegorzadam 21 lipca 2017 o 21:57

            http://www.health-science-spirit.com/morenergy.htm

            ”Autor twierdzi, że wit. C się utleni do DHA – być może ma rację bo ta mieszanina wygląda na „piorunującą”.
            Tu nawet dobry chemik będzie miał problemy z analizą, tylko pomysłodawca wie, co miało być katalizatorem, a co czynnikiem aktywnym i jaki łańcuch reakcji wystąpi w tak wymieszanym środowisku.”

            Raczej doraźnie.

    2. ang3l.lilly 30 czerwca 2016 o 10:53

      Zrobilam test sody. Odbilo mi sie bardzo slabo od razu po wypiciu sody z woda, nieco mocniej chwile pozniej do pol minuty i odbijalo tak co chwila przez kilka minut. Grzegorzuadamie sugerowales niedokwasote, a ten test swiadczy o nadkwasocie. Czy to mozliwe abym z moimi dolegliwosciami i helicobacter pyroli miala nadkwasote?

      1. pepsieliot 30 czerwca 2016 o 12:30

        możesz mieć nadkwasotę i wtedy dodatkowo kwas uszkadza śluzówkę

        1. ang3l.lilly 30 czerwca 2016 o 13:50

          Czy Lukrecja dgl moze byc pomocna przy nadkwasocie i helicobacter pyroli? Czy niestrawiony pokarm w stolcu moze byc przy nadkwasocie? Lekarz z poradni chorob zakaznych powiedziala mi, ze niestrawiony pokarm pojawia sie wtedy gdy jest niewydolnosc trzustki ale nie mogla podjac sie leczenia, bo zostalam skierowana do niej z bolerioza, ktora ona wykluczyla. Jutro mam wizyte u lekarza o holistycznym podejsciu, moze mi cos poradzi, bo nie ma poprawy z dnia na dzien jest coraz gorzej i slabne.

          1. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 14:38

            Przy nadkwasocie nie bardzo, ale w dwunastnicy odbywa się następny etap trawienia, tu trzustka wysyła enzymy.
            Najgorzej jak dolny zwieracz przepuszcza trypsyny do żołądka, wtedy 80% ludzi ma problem z tzw. zgagą i refluksem.
            Polecam metody Bołotowa.
            Na podstawie czego wykluczyła boreliozę?

          2. ang3l.lilly 30 czerwca 2016 o 17:54

            Grzegorzuadamie nie mam sił aby czytać o metodach Bołotowa, zagladam tu gdy poczuje chwilowa ulge. Gdy uderzy mi takie nagle goraco, zlewam sie potem o nieprzyjemnym zapachu, czuje sie jak struta, glowa normalnie nie funkcjonuje, nie oddycham normalnie przez nos, tylko siedze lub leze i sapie, ta meczarnia nieraz trwa kilka godzin nim poczuje ulge. Bywa tak i w nocy, codziennie rano przed wyproznieniem. Nie dam rady wtedy jesc mecze sie okropnie, juz malo co jem. Ten stan trwa juz kilka tygodni, czuje ze jestem niedozywiona byc moze i odwodniona z powodu luznych stolcow. Nie wiem czy wytrzymam do jutra do wizyty u lekarza, moze powinnam wezwac pogotowie. Moze wiecie co znaczy gdy w jamie ustnej czuje sie kwasny smak? Czy to nie oznaka klopotow z watrobow? O tym jak bardzo jest oblozony juz nie wspomne. W ogole gdy cos zjem najczesciej brzeknie mi nadbrzusze, z prawej strony, bywa ze rowniez z lewej. Mecze sie okropnie i mam obawy czy to w ogole odwracalny stan, tzn. czy jest do naprawienia.
            Grzegorzuadamie bolerioze wykluczono bo tylko jeden wynik byl podwyzszony a Igg w normie. Rodzinna natomiast nim mnie skierowala do tej poradni stwierdzila poczatkowa bolerioze i przeleczyla mnie antybiotykiem Sumamed przez 6 dni.

          3. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 23:51

            Jesteś totalnie zagrzybiona a rodzinna ”przeleczyła” antybiotykiem..
            Zrób kilka dni z rana protokół solny może:
            http://vibronika.eu/images/pdf/saltprotocol.pdf

            Zrobiłbym biorezonans i zaczął działać, bo boreliozę możesz mieć.

      2. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 13:37

        Wg objawów masz niedokwasotę, jak 95% populacji.
        Zrób ten test 7 dni z rzędu.

  39. Przemo 27 czerwca 2016 o 21:05

    A o co chodzi z tym, że usuwanie pasożytów trzeba robić w odpowiedni sposób bo inaczej mogą się przedostać do mózgu?

  40. grzegorzadam 27 czerwca 2016 o 23:05

    Pasożyty zawsze mogą dostać się do mózgu i w każde inne miejsce.
    Stąd objawy chorobowe w różnych rejonach ciałą.

    1. Przemo 29 czerwca 2016 o 13:43

      Czy jest jakiś protokół co i jak od czego zacząć typu wątroba jelita, trzustka, nerki itp?

  41. grzegorzadam 29 czerwca 2016 o 18:06

    Jest wiele protokołów w zależności od autora.
    Polecam zawsze sodę, magnez, WU, boraks, wit.C, MSM, soki swieże, kolendrę, spirulinę, chlorellę.
    Tylko nie wszystko na raz.

    Najpierw pozbywamy się drożdżaków, pasożytów i metali ciężkich.
    Warto zrobić zawsze porządek z uzębieniem, wielu to niesłusznie lekceważy.

  42. Marcin 1 lipca 2016 o 21:38

    Fajnie, że poruszasz tak ważny temat jak odrobaczanie. Wiedza na temat tego jak pasozyty wpływają na nasze zdrowie, jak im zapobiegać oraz jak je leczyc powinna być szeroko propagowana. Niestety lekarze na ten temat milczą. Jedynym miejscem, gdzie można zdobyc jakieś informacje na ten temat jest internet. Warto więc przejrzeć kilka dobrych stron i zaczerpnąć nieco wiedzy na temat pasożytów.

  43. Przemo 4 lipca 2016 o 12:38

    1. Jak często mam pić herbate Xenna na przeczyszczenie i od którego, do którego dnia? Czy zamiast tego mogę wypić łyche soli gorzkiej i w którym dniu?
    2. Jak często jeść i w jakich dniach i ile gram dziennie pestek z dyni?
    3. Czy zamiast kapsułek czosnku można jeść czosnek 2 ząbki dziennie? Kapsułek ile dziennie?
    4. Herbata Xenna działa przeczyszczająco a mięta nie – czy to ma znaczenie, którą piję i w jakich ilościach?
    5. Czy zamiast oliwy z oliwek może być olej z pestek dyni?
    6. W jakich dniach i ile mam jeść czosnku a ile cebuli?
    7. Czy zamiast ryżu mogę jeść kaszę jaglaną?
    8. Czy do tego mogę jeść zmielony ostropest 3x dziennie przez całe 7 dni?
    9. Czy witaminy grupy B i probiotyk należy jeść co dziennie?
    10. Czy w tym czasie mogę jeść kapustę kiszoną?

  44. Przemo 6 lipca 2016 o 09:37

    Jestem w trakcie 3 dnia owego tygodnia jabłkowego – a tak ponadto to od prawie 4ch tygodni na detoksie alkalicznym (zero nabiału, mięsa i innego szitu). Tak się złożyło, że równocześnie się przeziębiłem (basen, słońce i spanie przy otwartym oknie podczas nagłego ochłodzenia) i zaczęło mnie boleć gardło, krtań chrypka itp. A dzisiaj zauważyłem bolący węzeł chłonny pod lewą pachą. W związku z tym iż nigdy mnie węzły chłonne nie bolały pod pachą z powodu przeziębienia to mam pytanko czy jest to znak oczyszczania się limfy?

  45. grzegorzadam 6 lipca 2016 o 16:20

    Na te wymienione wcześniej pytania 8x tak 😉

    3 dni to stanowczo za mało na wnioski.
    Stosuj i obserwuj reakcje, a cebulę i czosnek po prostu jedz.

    ==Ludzie, którzy jadają czosnek i cebulę w większych ilościach, mają w swoim krwiobiegu detromycynę, stężoną nawet. Organizm produkuje antybiotyki własne, które są tak silnymi środkami bakteriobójczymi, że ludzie odżywiający się w ten sposób nie chorują. Bakterie nie mają do nich przystępu. Eteryczne olejki cebuli są zbawienne jeszcze pod jednym względem, nie tylko dlatego, że rozpuszczają krew, cebula dostarcza również siarki i te eteryczne olejki cebuli mają zbawienny wpływ na naszą śluzówkę. Jeśli u kogoś wypadłby jakiś nietypowy katar, czy stwierdzi, nie daj Boże, u kogoś zapalenie zatok, to poradzić można następująco:

    Cebula, moja miłość.
    Utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokiej koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak, aby je uszczelnić, by gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut. Taką inhalację przeprowadzać przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach, ze względu na to, że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych, i zieleniejących, i różne paciorkowce, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają się eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką. I to ratuje organizm ludzki. Krojenie cebuli też jest zdrowe. Jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym, to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2-3 główki cebuli i porządnie popłakać. Za tydzień wypłacze chorobę z siebie. I po kłopocie==
    O. Grande.

    I tę metodę w wysokiej szklance i syrop z cebuli na infekcje z miodem prawdziwym też śmiało stosuj.

    Osobiście nie wierzę w ”przeziębienia”, zawsze to są infekcje obcych> bakterie i pasożyty.

    Olej z pestek wyśmienity również.

    Przy oczyszczaniu węzły chłonne tez reagują, nie przejmuj się, tak, limfa też się oczyszcza.
    Nie zapominaj o kilku szklankach wody z solą kamienną (płukanie toksyn!) i wit.C z MSM.
    Magnez, magnez, magnez i wit.D3, obowiązkowo.

    pozdrawiam

    1. Przemo 9 lipca 2016 o 14:35

      Dziękuję za odpowiedź. Zastosuję się do rad. Zostały mi dwa ostatnie dni. Dzisiaj czuje się już znacznie lepiej. Wcinam właśnie sałatę lodową z cebulą i kaszą jaglaną.

      1. Czy mogę dokładać ocet jabłkowy?
      2. Czy mogę dziś i jutro dodać już pomidory? Idelnie by się komponowąły z sałatą 😀 Ale jeśli nie to przeżyję jeszcze 2 dni tylko.
      3. Czy ogórki kiszone i kapustę kiszoną mogę dodać? Taką zajebistą kupiłem elegancką dzisiaj 🙂
      4. Czy lewatywy są wskazane? Jakoś nie mam przekonania, ale jedną czy dwie mógłbym jakoś przeboleć, ale lekarze zdecydowanie odradzają, że to nie fizjologiczne itp ble ble ble….
      5. Dodatkowo 30 min przed posiłkiem 3 x dziennie biorę 3g (łyżeczkę) wrotycz+piołun+goździki – przez 10 dni będę to brał – 4 dzień dzisiaj. Czy moja wątroba i trzustka to wytrzyma biorąc pod uwagę, że jem jeszcze dużo cebuli i czosnku?

      W lodówce się robi czosnek z kapustą kiszoną. Ogórasy się kiszą. Kapustka kiszona czeka 🙂 Fure warzyw nakupiłem 🙂

      Założenie jest takie, że chce przegonić WSZYSTKIE pasożyty jeśli są. Bo za chwilę biorę się za oczyszczanie reszty tj nerek, wątroby „mechanicznie” + candida, limfy itp. Przy wątrobie i tak będę musiał zrobić lewatywy…

      Cel jest taki, żeby się pozbyć alergii które mi się wzięły i wyszły na testach – trawa i żyto, które się krzyżują z POMIDORAMI! a jem tego na kilogramy…

      Oczywiście żłopie dużo wody więc nawadniam organizm.

      Ogólnie jako podsumowanie muszę napisać, że przez miesiąc nie jadłem w ogóle cukru, mięsa i nabiału, najbardziej mi brakuje jajek.
      Waga poleciała z 97 na 89, ale czuje że mięśni też poleciało (od 4 lat ćwiczę na siłowni).

      Wcześniej jadłem dużo indyka, teraz myślę, że po całym detoksie, zjem raz w tygodniu indyka, raz jakąś chudą cielęcinę, ze dwa rady rybkę, raz nabiał i pozostałe 2 dni soczewicę, cieciorkę itp… ewentualnie wątróbkę cielęcą. Ale to wszystko jeszcze w mojej głowie się zmienia i mam nowe pomysły.

      Ogólnie czuje się dobrze, ale wcześniej też się czułem dobrze.

      Za wszelkie rady jestem wdzięczny i z góry dziękuję.
      <3

      P.

  46. grzegorzadam 9 lipca 2016 o 20:12

    Wytoczyłeś tu takie armaty, ze pewno uzyskasz oczekiwany efekt.
    Tylko trzeba poczekać.

    Kierunek jest własciwy, eliminacja, detoksykacja.

    Przy wrotyczu, dotakowa ostra aplikacja czosnku nie musi byc korzystna.
    Organizm musi mieć czas na relokację.
    Watroba, nerki muszą mieć czas.

    Z drugiej strony,jeżeli nie ma agresywnych reakcji, próbuj.

    Pooglądaj o lewatywach praktyka:
    https://youtu.be/0T1KDG0Mmz4

  47. Elena 16 sierpnia 2016 o 01:49

    Hej, mam 29 lat i od zawsze jadlam duzo slodkiego. Moja dieta byla oparta na bialym pieczywie, mleku z kartonu, slodkich bulkach czy sosach z torebki…od kilku lat mam tradzik w okolicach brody i zuchwy, czasem swedzi mnie skora, wyskoczy jakas pokrzywka albo mam dusznosci ( nie moge nabrac pelnego oddechu). Raz jest lepiej, raz gorzej. Jakies 4 lata bylam u alergolog ktora stwierdzila ze jestem zagrzybiona i zarobaczona. Dieta antygrzybiczna jaka mi poradzila byla dla mnie nie do zniesienia. Wytrzymalam miesiac… Jako, ze ciagle w okolicach brody wyskakuja mi te wstretne czerwone gule ktore z czasem ropieja a potem zostawiaja slady na dluuugo postanowilam cos z tym zrobic. Poszlam do polecanej kobiety ktora bada z kropli pobranej krwi i pradu ktory przezemnie przeplywal. Wykryla u mnie : grzyby, plesnie, owsiki, gliste, przywre na watrobie i trzustce, helikobaktera w zoladku, no i mnostwo plywajacych krysztalkow z zakwaszenia. Od poltora miesiaca stosuje sie do jej zalecen. Odstawilam slodycze, biale pieczywo, pije duzo wody. Dzien zaczynam od wypicia szklanki wody z plaska lyzeczka sody, po pol godziny szklanka wody z 30 kropelkami sofory jaonskiej, po 30 min 2×pao darco. I potem sniadanie. To samo powtarzam przed kolacja. Jak skoncza sie kropelki z sofory, mam saszetki z colo vady i przez 4 dni mam nie jesc a pic 4 razy dziennie ta colo vade plus tabletki do niej, a potem mam witaminy i probiotyki. Dzis mija poltora miesiaca i czuje jakby cos po mnie chodzilo jakies malutkie robaczki ale nic na skorze nie mam… Jakos przed snem poczulam… Miewam tez nagle spadki nastroju, denerwuje sie bez potrzeby, mam czasem depresyjne mysli…. W zasadzie pisze zeby poradzic sie kogos tu czy moje leczenie przebiega prawidlowo? Czy moze jeszcze jakies rady ktore mi pomoga???

    1. pepsieliot 16 sierpnia 2016 o 08:54

      zrób porządne oczyszczanie z grzybów wg Lasta (jest też na blogu ostatnio), no i magnez na dwa sposoby, przez skórę i doustnie (podduszanie, nerwowość) koniecznie i inne suplementy. Zbadaj jeszcze krew 25(OH)D , B12, homocysteina, kwas foliowy, żelazo, ferrytyna, kwas moczowy, lipidy, cukier i insulina na czczo, TSH i wszystkie inne hormony tarczycy wraz z przeciwciałami, białko CRP, kortyzol, USG tqrczycy i narządów rodnych, fibrynogen,zwykłą morfologię i mocz

    2. grzegorzadam 16 sierpnia 2016 o 08:58

      Tak jak Pepsi radzi zrób.

      Sodę zalewaj do połowy szklanki mocno gorącą woda najpierw (gaszenie, to ważne!), potem dolej chłodnej.
      Całkiem na czczo jako pierwsze dołożyłbym szklankę posolonej wody z łyżeczką wody utlenionej 3%.
      Ale zacznij od kropli.
      Na grzyby skuteczny jest płyn Lugola z wodą również.

      1. Elena 16 sierpnia 2016 o 21:25

        Mam troche utrudniona sytuacje bo mieszkam za granica, ale ostatnio bedac w polsce zrobilam badanie krwi i moczu oraz badalam tarczyce.Wyniki w normie, w moczu byly liczne bakterie, czego sie domyslalam bo czulam ze cos nie tak. Ginekolog dala mi antybiotyki na to (niestety) .Robilam tez usg ginekologicznie i wszystko ok (miesiaczki regularne) Magnez przez skore? Nie bardzo rozumie. Doustnie magnez to moze byc taki musujacy ogolnie dostepny??? Zaraz wglebie sie w plyn Lugola i pocztam o nim. Aha, czy owoce moge jesc? Bo one zastepuja mi slodycze i trzymaja mnie przy zyciu 😉 Dziekuje za odpowiedz.

        1. grzegorzadam 17 sierpnia 2016 o 12:00

          Magnez przez skórę, oliwa magnezowa i kąpiele – dr Sircus, leczenie magnezem.
          Musujące magneziki ze słodzikami sobie daruj.

          Bakterie w moczu to wynik bakterii żywiących się niklem.
          Likwidacja nadmiarów tego metalu zazwyczaj powoduje likwidację i remisję.
          Szczegóły u dr Clark.

          Owoce nie szkodzą, chyba że masz sporą grzybicę, wtedy najpierw lepiej to ograniczyć,
          a potem smakować owoce 😉

  48. Elena 16 sierpnia 2016 o 21:26

    Ps. Probowalam tu wrzucic zdj moich wynikow ale chyba sie nie da?

  49. Beata 11 września 2016 o 10:30

    Cześć 🙂
    a słyszeliście o nalewce z kurek? Podobno jest skuteczna w wybiciu pasożytów. Zaleca ją dr Tombak. Ktoś stosował?

    1. grzegorzadam 11 września 2016 o 21:22

      Tak, tylko kurek ni ma 😉
      Sucho.

  50. anusadocta 14 września 2016 o 14:13

    dobra to tak, już zaraz pełnia, jestem świeżo po osobiscie sobie zaordynowanej kuracji lekami ppasożytniczymi, do tego ziemia okrzemkowa wjeżdza codziennie od trzech tygodni, czosneczek, przyprawy, gotowanie pościeli co drugi dzień i obsesyjne sprzątanie domu. Badania krwi oczywiście nada….w kupie też nada a ja tymczasem sobie zwymiotowałam kawałek sznurka :-/ Skąd wiem, że zbliża się pełnia? ano stąd, że ni z tego z ni z owego czuję sie na maxa okropnie- biegunka, mdłości, bóle głowy…jak już pyrantel nie pomaga to co robić? jak żyć? mam dwa koty oba się odrobaczały razem ze mną ale czy skutecznie…..?

  51. grzegorzadam 20 września 2016 o 13:16

    Masz dowód na kłopot, bo reakcje w okolicy pełni są jednoznaczne.
    Pyrantel nie jest najmocniejszy.

    Teraz na czczo systematycznie mieszanka piołunu ze świeżym wrotyczem (kwiatki żółte)., jeszcze są, można zrobić nalewkę, ocet, olej, maść.
    Proste wykonanie.
    Możesz jeszcze zrobić nalewkę na łupinach zielonych orzecha włoskiego.

  52. Szymi 20 września 2016 o 23:10

    Może mi ktoś pomoże bo już nie mam siły. Historia długa więc opowiadać nie będę (jazdy po antybiotykoterapii 2 lata temu). Od kilku miesięcy oczyszczanie, chlorella i spirulina od 6 miesięcy, czarny orzech, wit D i K2, pau darco, pazur, bez nabiału, jaj, glutenu i niczego co szkodliwe. Same warzywa i owoce. Zioła takie jak czystek, piołun, dziurawiec, lipa, pokrzywa. Wywar z kości wołowych na jelita oraz probiotyki. Srebro kolo. do zatok. Ziema okrzemkowa. W badaniach zmniejszona liczba białych krwinek, wysoki cynk oraz bardzo liczne resztki roślinne w stolcu…. A problem to ciągłe wzdęcia, gazy i problemy z wypróżnianiem. Mam wrażenie, że nic nie działa. Śledze Pepsi od początku zmagań ale dopiero teraz odważyłem się prosić o pomoc.

    1. Szymi 21 września 2016 o 11:51

      Prosiłbym o usunięcie tego wpisu z racji dublowania 🙂

  53. Szymi 21 września 2016 o 08:54

    Może mi ktoś pomoże bo już nie mam siły. Historia długa więc opowiadać nie będę (jazdy po antybiotykoterapii 2 lata temu). Od kilku miesięcy oczyszczanie, chlorella i spirulina od 6 miesięcy, czarny orzech, wit D i K2, wit C, pau darco, pazur, bez nabiału, jaj, glutenu i niczego co szkodliwe. Same warzywa i owoce oraz dobre nawodnienie. Zioła takie jak czystek, piołun, dziurawiec, lipa, pokrzywa. Wywar z kości wołowych na jelita oraz probiotyki. Srebro kolo i miedź do zatok, ziema okrzemkowa. W badaniach zmniejszona liczba białych krwinek, wysoki cynk oraz bardzo liczne resztki roślinne w stolcu…. A problem to ciągłe wzdęcia, gazy i problemy z wypróżnianiem. Mam wrażenie, że nic nie działa. Śledze Pepsi od początku zmagań, książkę posiadawszy tylko gdzieś muszę robić błąd.

    1. Kamil 4 października 2016 o 09:53

      Mam te same objawy proszę o pomoc.

  54. Luiza Małgorzata 6 października 2016 o 23:22

    zdiagnozowano u mnie przywre kocia i jelitowa
    jak się je pozbyć?

    1. grzegorzadam 7 października 2016 o 08:46

      Zioła, eliminacja jedzenia żywiącego pasożyty:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      oraz:
      Hulda Clark Profilaktyka i leczenie wszystkich chorób nowotworowych

  55. Wiolka 4 listopada 2016 o 08:28

    Czy ta kuracja działa przy kandydozie? (cukier w jabłkach, bananach), nie znam sie, dlatego pytam, a wlasnie dowiedziałam sie, ze mam grzybice gardła. Jak znam życie, ogólnoustrojową..

    1. grzegorzadam 4 listopada 2016 o 20:14

      Jak to gardła?
      Słusznie wnioskujesz, jak jest tutaj jest wszędzie, pasożyty nie znają granic narządów.
      Zacznij działać.
      Od tego fragmentu i całą książkę:
      http://docplayer.pl/5158934-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow.html

      zrób vegatest-Volla.

      Oczyść nerki:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Dostarcz krzemu i pij gorzkie zioła, płyn Lugola.
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  56. Aśka 12 grudnia 2016 o 13:51

    Pepsi czy mogłabyś sprecyzować co dokładnie robić każdego dnia tego tygodnia? Czy przez pierwsze dni mam jeść tylko jabłka czy oprócz tego normalne posiłki?

  57. Malgosia 71 26 stycznia 2017 o 08:12

    Pytanie do Pepsi….i Grzegorzadam: zrobilam owy bio rezonans. Masakra. Chlamydia candida i inne cuda. Grube jelito zapaskudzone na 3 ptaszki gdzie max jest 4. J.cienkie na 1. Watroba trzustka….metale ciezkie i totalny brak mineralow i witamin. Nie jadam cukru w zadnej postaci oprocz wlasnie owocow co okazalo sie ze w zbyt duzej ilosci. Soki warzywne z imbirem robie czesto. Kiszonki wlasnej roboty bo te sklepowe wiadomo:ocet i kwasek….zamierzam te dziadostwa pogonic bo suplementowalam sie mocno. Nie chruje od 2 lat no ale po zajrzeniu glebiej w organizm nie jest ciekawie. Slabo wszystko sie wchlania z oczywistych powodow. Zoladek zakwaszam i kicha. Wzielam sie juz za Betaine. Ostatecznosc. Zero glutenu i nabialu to tez wyszlo. I co dalej? Czy kwas kaprylowy 2×1. Wyciag z piolunu i czarnego orzecha. Olejek z oregano plus kiszonki to wystarczy na oczyszczenie? Mysle jeszcze o pszenicy do picia z suszu i chrolelli….jak dlugo ile czego i co jeszcze. Zamierzam to wrecz zbombardowac….zrobic niczym nalot na te dziadostwo. Bardzo prosze o podpowiedz..

    1. grzegorzadam 26 stycznia 2017 o 08:21

      Masz wyżej linki do receptur : 4 LISTOPADA 2016 @ 20:14.
      Poza tym warto kupić książkę Clark lub Siemionowej.
      Najpierw zrób kuracje ziołową na jelita i nerki, w tej kolejności.

      1. Malgosia 71 26 stycznia 2017 o 08:47

        Dziekuje za wskazowke☺ aczkolwiek nerki wyszly mi czyste…odnajduje tylko jedna sprzecznosc ale moze cos zle interpretuje..otoz: spirulina czy chlorella czy chocby jeczmien przygladajac sie maja bogaty sklad. Stad pytanie moje: czyszczac organizm z pasozytow i grzybow czy chocby i metali ciezkich wskazane jest podanie w.w suplementow? Czy nie dozywiam „obcych”. Czytam Pani artykuly jednakze odpowiedzi tak do konca nie odnajduje i stad moje zapytania. I jeszcze jedno chce zapytac: czy spirulina nie ma czasem bogatszego skladu bo tak mi sie wydaje chyba iz myle sie i wtedy jesli jedno to nie drugie?

        1. grzegorzadam 26 stycznia 2017 o 22:43

          Parazytolodzy zawsze polecają swoje kuracje jako pierwsze!
          Jasne że je dożywiasz, ale coś dla Ciebie zostawią. 😉
          Poczytaj Clark o głodzeniu pasożytów, bardzo ciekawe.

          1. Malgosia 71 27 stycznia 2017 o 07:03

            Dziekuje Pepsi za odp☺ poczytam. Dzieki za wskazowke:) mam takowy zamiar….zaglodzic te paskudy pasozyty i grzyby na smierc pozdrowionka.

          2. grzegorzadam 27 stycznia 2017 o 10:43

            Szczegóły:
            PROFILAKTYKA I LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB NOWOTWOROWYCH
            Hulda Clark, rok wydania 2013

  58. RobalExtreme 3 lutego 2017 o 18:22

    Kochani, pomóżcie bo się wykończę! Uwaga! Elaborat;)
    Od 3 lat walczę z pasożytami(najpewniej przywlekłam z Kambodży 6 lat temu)albo ze szpitala gdzie leżałam będąc w ciąży przez 7 miesięcy(5 lat temu). Zaczęło się od dziwnego uczucia w przełyku(jakbym połknęła kawałek czegoś twardego)az w końcu odkrztusiłam kulkę ze zwiniętymi w kłębek biało szarymi robaczkami ;( Dodam,że od dzieciństwa cierpiałam na okropne kilkudniowe bóle głowy z wymiotami, bóle kręgosłupa, ciągle chorowałam, wymitowałam z byle powodu, brałam masę antybiotyków. Wychowywałam się z kotami, które spały ze mną w łóżku, z psami..
    Odkąd wzięłam się za siebie bóle głowy odeszły w niepamięć(chyba,że 2 dni przed pełnią), bóle kręgosłupa i mięsni również, nic mi nie spływa po tylnej scianie gardła, ogólnie mało choruję.
    Długo byłam na restrykcyjnej diecie-zero cukrów, fruktozy, białej mąki, przetworów mlecznych, mięsa, do tego ziemia okrzemkowa, soda, woda utlelniona, Vernicadisy, Balsamy Kapucynskie, nalewki z czarnego orzecha, mieszanki ziół wg Siemionowej piołun, wrotycz, kora kruszyny itp., pestki dyni, oleje z dyni, nalewki Bonifratów(z czosnku i cytryn).
    Vega Test wykazał nicienie 70% i helicobacter, uczulenie na laktozę i pszenicę, choć nie do końca ufam temu badaniu.
    Potem, kiedy już poczułam się dobrze wróciłam do starej diety, pojawiały się słodycze, była i i biała mąka..i znowu objawy z grubej rury, więc znowu powtórka z rozrywki ale niestety poddałam się bo miałam objawy jakby paskudy dostały się do mózgu-z nosa wysmarkiwałam też małe co nieco, małam okropne zapalenia zatok, zawroty głowy do tego stopnia,ze nie mogłam utrzymać się na nogach.
    Pojechałam do Ozimka i tam zaordynowana kuracja Zentelem przez 5 dni pod rząd+dieta, potem powtórki. Jednego dnia myślałam, ze wyzionę ducha bo pasażer na gapę od środka chciał mnie załatwic- rzucał się jak cholera po zjedzeniu kilku frytek(wiem,ja glupia!),po Zentelu cholernik przysnął..ale nic ze mnie nie wylazło oprócz białych ziarenek ryżu i czarnych kropek wyglądających jak mak. Robiłam lewatywy z czosnku, piłam sól gorzką i żadnych nitek, pasm sluzu,nic.
    W Sanepidzie oczywiście nic nie wykazało, test na przciwciała(cały pakiet robalowy)tez ujemny.
    Dodam,ze miesiąc temu byłam na kilkudniowych badaniach w szpitalu z powodu mega duszności, ataków paniki, skaczącego cisnienia. Wg badan jestem zdrowa jak ryba mmo ,że mam Hashimoto (antyTpo 500), zniżkę żelaza.
    Wmawiają mi nerwice i wizytę u psychiatry..ale ja wiem,ze to te cholerne pasożyty mnie wykańczają.
    Ja czuję od kilku dni, ze mnie znowu zżerają(zaczęło sie dosłownie po zjedzeniu 3 kostek czekolady) męczę się na okropne bóle brzucha, w podbrzuszu jakbym miała kilka kilogramów kamieni, brzuch przybiera wielkie rozmiary, jest bolesny, zatrzymują się gazy, pojawia się zgaga, nie mogę usiąść na tyłku bo czuję dyskomfort w jelitach, nie mogę nic zjeść bo boli okropnie(w okolicy pępka po bokach), każdy krok sprawia ból. Tak jeszcze nie było. Dodam,że jestem świeżo po antybiotyku(choć unikam ich jak ognia) bo dopadło całą rodzinę grypsko z nadkazeniem bakteryjnym i temp.40 stopni.
    Skończyłam antybiotyk, zaczęła się jazda. Juz nie wiem co mogę jeść, co pić, jak ubić te cholery-tez wkurza mnie fakt, że działam na oślep, wolałabym mieć czarno na białym, że to np sama glista a nie np jeszcze jakiś tasiemiec..Kto ma jakiś pomysł jak z tym rozprawić się raz na zawsze? Wiem,ze systematyczność(która nie grzeszę) przede wszystkim, ale da się te ścierwa ubić i wydalić? Co z jajami, cystami irbalami, które sa rozsiane po całym organizmie?
    ps. czy rezonans magnetyczny brzucha albo klonoskopia jest w stanie wykazać pasożyty?
    Pozdrawiam Was i liczę na Wasze rady!

    1. grzegorzadam 4 lutego 2017 o 08:28

      Poważnie to wygląda, ale trzeba działać.
      Zrób vegatest-Volla, zdiagnozuj.Ozimek powinien to polecić.

      Kuracje nie przeprowadzone do końca skutecznie.
      Kup sobie ten podręcznik, zadziałaj wg recept:
      PROFILAKTYKA I LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB NOWOTWOROWYCH
      Hulda Clark,

      Poczytaj też to:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  59. jusia 6 lutego 2017 o 15:31

    A co z bąblowica? Leczenie zentlem wylowuje uczulenie. Guz z pasozytmi znajduje sie w watrobie. Jak na razie tylko rosnie.. 🙁

    1. grzegorzadam 6 lutego 2017 o 16:05
  60. Klusek 12 lutego 2017 o 08:13

    Peps, a jak zrobić kurację oczyszczającą z pasożytów dziecku 4 letniemu? – brak apetytu, suche miejsca na skórze, coś czuje że to pasożyty.

    1. Pepsi Eliot 12 lutego 2017 o 10:23

      najpierw bym zrobiła vegatest Volla, bo pasożyty nie wszystkie pójdą na to samo, np owsiki, czy przywry. Grzegorzadam radzi: Połączyłbym metody ziołowe Clark (BWT) lub Siemionowej z odczulaniem vegatestem.
      W tym temacie jest wszystko w skrótach:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  61. batmanowa 5 kwietnia 2017 o 14:11

    Kochana Pepsi, Grzegorzu i reszta wspaniałych…Jakie srebro koloidalne najlepsze? Niejonowe czy jonowe??????????
    Dzisiaj mnie ktoś uświadomił,że jednak mam złe…nic nie mogę znależć u Ciebie Pepsi odnośnie srebra…

    1. Pepsi Eliot 5 kwietnia 2017 o 14:24

      bo nie zajmuję się tym tematem, ale wszystko przede mną

    2. grzegorzadam 5 kwietnia 2017 o 15:46

      A jakie masz?
      Z tym srebrem jest mnóstwo nieporozumień, testów różnych, nie zawsze dobrych..

      1. Wisia 6 kwietnia 2017 o 18:09

        Jonowe, nie?

        1. grzegorzadam 6 kwietnia 2017 o 22:12

          Dobre.
          Koloidalne, tradycyjne, własciwe elektro-koloidalne.
          Jest masę manipulacji, ze tylko metaliczne jest dobre, nieprawda,

  62. biedronka 6 kwietnia 2017 o 10:55

    Pepsi, a czy to możliwe żeby 3 dnia pojawił się masakryczny ból pleców (jakby na nerki mi padło, czy coś) – ani siedzieć, ani stać… na 4 dzień poszło w górę, już całe plecy mi bolą, a tu człowiek w pracy musi siedzieć. Mogłabym coś na to wziąć? oczywiście nawet nie myślę o jakichkolwiek przeciwbólowych..

    1. grzegorzadam 6 kwietnia 2017 o 15:46

      Pepsi, a czy to możliwe żeby 3 dnia pojawił się masakryczny ból pleców”

      3 dnia po czym?

      poczytaj o naturalnych sposobach na ból:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Nerki:
      ”W wyniku wielu eksperymentów klinicznych, okazało się że ok 90% pacjentów z chroniczną tendencją do powstawania piasku w nerkach można wyleczyć zupełnie podając duże dawki magnezu razem z witaminą B6.”

      ”Co na silne dolegliwości bólowe? Istnieje roślina, która ma zaskakującą właściwość łagodzenia bólu wywoływanego przez skurcze moczowodów podczas ataku kolki nerkowej. Jest to lepiężnik różowy (Petasites hybridus). Zażywaj 7,5 do 15 mg lępieżnika 2 razy dziennie, podczas posiłków.”

      ”HERBATA NERKOWA

      Jest to mieszanka składająca się z:
      – 15 g skrzypu polnego,
      – 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
      – 8 g rdestu ptasiego,
      – 6 g dziurawca.

      Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
      Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

      Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

      Dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?

      w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

      Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

      Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
      rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy
      pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

      Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie.”

      ból pleców może być spowodowany pasożytami, zawsze jest przyczyna bólu.

  63. Biedronka 7 kwietnia 2017 o 12:08

    Grzegorzuadamie, dziękuję za odpowiedź. Ból się pojawił na 3 dzień diety jabłkowej z tego postu. 4 dzień był jeszcze gorszy, bo ból objął całe plecy.. dlaczego właśnie plecy? Powiem, że nigdy mi nie dokuczał ból pleców, jestem aktywna fizycznie, nie jadam fast food, słodyczy też nie wiele. Ogólnie staram się dobrze się prowadzić. Zastanawia mnie tylko – jak pasożyty mogą spowodować ból pleców..
    Przetrwałam jednak, mam taki „dywanik” z kolcami miedzianymi, przywieziony kiedyś zza wschodniej granicy – wystarczy się położyć i po krótkim czasie ból puszcza (niestety nie na zawsze)
    Zagłębiam się w kolejne posty Pepsi, ten blog to kopalnia wiedzy! Dzięki!

    1. Pepsi Eliot 7 kwietnia 2017 o 14:26

      <3

    2. grzegorzadam 7 kwietnia 2017 o 14:59

      patogeny latami mogą sobie ”spać” np. w plecach, utrzymywane w ryzach przez silny układ odpornościowy.
      Naruszyłaś coś, jakiś spokojny byt, stąd stan zapalny i ból spowodowany :

      ”Bóle to stan zapalny z nieodłącznym udziałem bakterii Streptococcus pneumoniae:
      (paciorkowiec, chowa się w wątrobie i atakuje przy stanie zapalnym przy udziale chromu)

      Jedyną bakterią odpowiedzialna za niemal każdy rodzaj bólu jest Streptococcus pneumoniae,
      podstawowym jego pożywieniem jest chrom.”

      Szczegóły tutaj:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

  64. JANUSZ 7 kwietnia 2017 o 21:28

    @grzegorzadam, @pepsi
    Witajcie ,
    Mam pytanie , co sądzicie o zażywaniu wit D3+K2 przy chłoniaku równocześnie przyjmując małe dawki Acard-u na rozrzedzenie krwi.Pytam bo na aptecznej D3+K2 jest ostrzezenie aby tego nie brac razem !

    1. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 13:02

      Na polopirynach powinno być ostrzeżenie żeby nie stosować do rozrzedzania krwi !!
      To powolne zabijanie, tworzenie stanów zapalnych i krwawień w trakcie trawiennym.
      Znowu oszukuje się populację, bo miała być wycofana….
      Takie czarcie sztuczki cwaniaków.

      do rozrzedzenia idealne lemioniadki sodowe, w bonusie nerki zdrowieją i rośnie pH organizmu:
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

      Polecam Teda Napathalunga, Ogułowa, Sircusa i Nieumywakina.
      Kilkadziesiąt lat doświadczenia w zakresie.

    2. grzegorzadam 8 kwietnia 2017 o 13:04

      Między D3 a sodą nie negatywnychj korelacji.

      Polecam również:
      http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/

  65. nikoś 8 kwietnia 2017 o 03:49

    Peps,co z kaszą jaglaną,unikasz?

    1. Pepsi Eliot 8 kwietnia 2017 o 08:49

      nie unikam, ale jestem witarianką, więc jak już zjem coś gotowanego to zawsze jest to ryż w wegańskim sushi

  66. JANUSZ 10 kwietnia 2017 o 14:41

    Dzięki grzegorzuadamie za odpowiedź.
    Wszystkiego dobrego 🙂

    1. grzegorzadam 10 kwietnia 2017 o 16:36

      Pozdrawiam. 🙂
      Zrobiłbym na cito dobry biorezonans.

  67. Natka 11 kwietnia 2017 o 08:46

    Witam, czy słyszeliście o moroźniku kaukazkim na odrobaczanie?

  68. grzegorzadam 11 kwietnia 2017 o 08:59

    W Polsce nieznany raczej, są suple.
    Glistnik, wrotycz może być wiele mocniejszy

  69. jula 11 kwietnia 2017 o 13:35

    Grzegorzuadamie wczoraj miałam vegatest Volla z Twojego polecenia 🙂 Wyszły1.Pasożyty:rzęsistek jelitowy, fasciolopsis buski, motylica wątrobowa 2.Bakterie: steptococcus pneumoniae i viridans (paciorkowce) 3.Grzyby: aspergillus. Obciążenie rtęcią, aluminium, ołowiem, dysbioza jelita cienkiego i grubego, zakwaszenie, niedobory minerałów i witamin. Zaburzenia pracy wątroby, trzustki, nerek, przewodów żółciowych, otrzewnej. Od 15 lat nie mam pęcherzyka żółciowego więc spodziewałam się złej pracy powyższych narządów. Pani od biorezonansu powiedziała, że przez usunięty woreczek żółć rozlewa się po innych narządach i zakłóca ich funkcjonowanie. Poprzez sesje (kilka razy 3,4) biorezonansem ona ureguluje pracę tych narządów oraz oczyści jelita i limfę oraz usunie pasożyty i inne. Powiedziała że poprzez biorezonans zrobi to trwale, poprzez wyeliminowanie środowiska sprzyjającego tym pasożytom. Bo zioła niszczą pasożyty chwilowo i po pewnym czasie one mogą wrócić. Kompletnie tego nie ogarniam z tymi sesjami biorezonansu. Proszę Grzesiu przetłumacz mi to troszeczkę czy to jest prawdą bo jakoś nie dowierzam jej. Dostałam jakieś granulki na miesiąc z informacją elektroniczną? do oczyszczania organizmu. O co chodzi z nimi???Czy to faktycznie działa, bo jestem skołowana?
    Pliss o informacje nt. działania tego mechanizmu , czy uważasz że same sesje wystarczą?

    1. grzegorzadam 11 kwietnia 2017 o 16:45

      Powiedziała że poprzez biorezonans zrobi to trwale, poprzez wyeliminowanie środowiska sprzyjającego tym pasożytom.”

      Właśnie to przerabiam i mam dowody skuteczności.
      Jeżeli diagnosta zna się na rzeczy, to tak będzie.

      Zioła bardzo ładnie wspomagają ten proces, potem działają profilaktycznie.
      Z woreczkiem ma rację, ale o tym sama wiesz przecież- objawy.

      Każda kolejna sesja wzmacnia organy i likwiduje patogeny, po wyjściu z gabinetu też działa, samoregeneracja.
      Sprawdź, majątku nie kosztuje, efekty ocenisz osobiście.

      1. Wisia 11 kwietnia 2017 o 19:48

        Jula możesz zdradzić gdzie tak kompleksowo działają? I tylko 3 zabiegi?! Nie spotkałam się z takim tempem, usunięcia pasożytów, odtoksycznienia i uregulowania przez tego typu urządzenia, też tak chcę, czy to jakieś specjale urządzenie,czy programy?

  70. jula 12 kwietnia 2017 o 08:23

    Grzegorzu serdecznie dziękuję za potwierdzenie skuteczności działania biorezonansu. Tylko zastanawia mnie jedno: kolejną sesję mam mieć za 1,5 miesiąca (czy to nie za długi odstęp czasu)? a w między czasie mam stosować dietę rozdzielną, ruch, probiotyk i te granulki od niej (z jakąś informacją energetyczną). Czy z tymi granulkami to nie kit??
    Grzegorzu proszę zasugeruj mi jakie zioła stosować na pasożyty: rzęsistek jelitowy, motylica wątrobowa, fasciolopsis buski, na bakterie: paciorkowce i na grzyba: aspergillus. Od dłuższego już czasu biorę od Pepsi wit.C+MSM, spirulinę, stosuję sodę gaszoną (raz dziennie 1/2 łyżeczki – może trzeba częściej, Jak?).
    Jak mogę wspomóc regulację żółci w przewodach żółciowych i narządach?
    Wisiu biorezonans robiłam w Rzeszowie.

    1. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 10:51

      kolejną sesję mam mieć za 1,5 miesiąca”

      Trochę długo, wg mojej skromnej wiedzy.
      O co chodzi z tymi granulkami, jaki to ma skład?
      Już kiedyś było coś o tym ba blogu..
      Mój nie poleca żadnych dodatkowych środków, zasugerował tylko coś z cynkiem jakby były objawy ”grypowe”.
      Obeszło się bez tego.

      Ziół na pasożyty jest dużo, wybierz coś dla siebie:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    2. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 10:54

      dziękuję za potwierdzenie skuteczności działania biorezonansu.”

      Potwierdzenie dotyczy mojej kuracji, nie wiem jak jest u innych.
      Bywają rozczarowania, wiedza diagnosty jest najważniejsza.

    3. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 10:55

      Jaki aparat i jaka metoda?

  71. jula 12 kwietnia 2017 o 11:53

    No właśnie nie wiem o co chodzi z tymi granulkami.Myślałam że tu się czegoś więcej dowiem. To są granulki cukrowe z laktozy jakieś, takie homeopatyczne., Pani od biorezonansu w ciemnej buteleczce malutkiej stawiała je na urządzeniu (niestety nie wiem jak się ono nazywa) i przenosiła na nie „informacje”? elektryczne które mają za zadanie oczyszczać organizm do następnej sesji.Buteleczka ma być owinięta w folię aluminiową. Terapia oczyszczająca to przyjmowanie tych granulek 3*3 dziennie, dieta rozdzielcza, ruch, probiotyk. To jest dla mnie jakaś czarna magia – działanie tych granulek, nie pojmuję tego, nie dowierzam temu. Miałam nadzieję że Grzegorzu coś o tym słyszałeś.

    1. grzegorzadam 12 kwietnia 2017 o 20:27

      To jest dla mnie jakaś czarna magia – działanie tych granulek”

      Brzmi ciekawie, spróbowałbym.
      Rosjanie bawili się w takie historie, biopole itd. nie pamiętam szczegółów.
      Homeopatia.
      Osobiście widzę skuteczność aparatu, ale kto wie. 😉

  72. zuzozol 13 kwietnia 2017 o 23:54

    Walczę z Helicobacter naturalnie już dobre parę miesięcy, bo miałam ją stwierdzoną w gastroskopii, bez efektów.. No może teraz mam trochę mniejszą zgagę odkąd zaczęłam stosować DGL i Mastikę. Ogólnie wygląda to tak: rano na czczo sok z selera, 1g mastiki i 750mg DGL, potem w ciągu dnia tabletki z czosnku 2g, Pau D’arco 500mg 3xdziennie, 4g witaminy C, probiotyk i ocet jabłkowy w tabletkach. Z jedzeniem biorę też enzymy trawienne. Jem dużo brokułów, kiełków z brokuła i pestek z dyni, jestem równiez weganką. Podejrzewam pasożyty, bo to wszystko nie pomaga. Mam ciągłe okropne wzdęcia i gazy nawet po wstaniu rano, zgaga, problemy z zatokami i nie potrafię schudnąć, waga stoi w miejscu jak zaklęta. Czy biorę za dużo tego wszystkiego? Już nie wiem co ma zrobić/zmienić.. Trochę mam już dość, bo to jak walka z wiatrakami, chcę dobrze, a nic nie pomaga

    1. Pepsi Eliot 14 kwietnia 2017 o 08:18

      to zrób vegatest/biorezonans

    2. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 08:22

      Walczę z Helicobacter naturalnie już dobre parę miesięcy,”

      Ktto to stwierdził, bo badania bywają fałszywie pozytywne.
      Tylko porządny biorezonans bardzo dobrze to diagnozuje.

      1. zuzozol 14 kwietnia 2017 o 11:02

        Gastrolog. Robiłam gastroskopię z jednoczesnym badaniem na helicobacter. Wynik na helicobacter wyszedł ‚lekko pozytywny’, żadnych wrzodów, ale przełyk i 1/3 żołądka podobno mam w ostrym stanie zapalnym. Moja mama ma boreliozę, wykryte koinfekcje, candide i właśnie helicobacter, więc myślałam, że bakterią zaraziłam się od niej. Jednak nigdy nie robiłyśmy biorezonansu, dzisiaj umówiłam nas na wizytę.

  73. Monika 14 kwietnia 2017 o 23:23

    Opowiem Wam o bardzo ciekawym badaniu jakie ostatnio przeszłam. Rosyjski profesor, lekarz, diagnozujący metodą kinezjologii stosowanej. Coś niesamowitego. Diagnozuje i dobiera leki na podstawie napięcia mięśniowego pacjenta.
    Badanie odbywało się w pozycji leżącej z wyciągniętą w bok ręką. Na moim brzuchu lekarz umieszczał różne próbki i usiłował przyciągnąć moją rękę do ciała a ja musiałam stawiać opór z całych swoich sił. Ciekawe było to, że w niektórych sytuacjach nie byłam w stanie utrzymać ręki w żaden sposób.
    Np. przy dobieraniu dawki vit D3 położył na moim brzuchu próbkę odpowiadającą 1000 jm. Przyciągnął moją rękę bez najmniejszego problemu. To samo było przy 2000 jm. i 4000 jm. Przy 3000 jm. nie dał rady 🙂
    Ponieważ chciał zademonstrować komuś ten sposób dobierania dawki, powtórzył raz jeszcze całą procedurę. Ja, uświadomiona na czym to polega z całych sił zapierałam się, żeby nie mógł ruszyć mojej ręki i…nic. Nie byłam w stanie utrzymać ręki przy 1000, 2000,4000 jm. ( w ten sposób stwierdził, że mniej niż 3000 i więcej niż 3000 jm. są nieodpowiednie dla mnie).
    W ten sam sposób wykrył u mnie Trematodes (przywry), uczulenie na gluten i wrażliwość na rtęć i ADMA
    Myślę, że na podobnej zasadzie działają urządzenia typu Biorezonans czy Vegatest.
    Od miesiąca stosuję się do zaleconej przez niego kuracji i nie ukrywam, ze czuję się o niebo lepiej

    1. Pepsi Eliot 15 kwietnia 2017 o 08:13

      nie na takiej zasadzie, to jest metoda Howkinsa

      1. Monika 15 kwietnia 2017 o 15:29

        Super, nawet nie wiedziałam 🙂

    2. grzegorzadam 15 kwietnia 2017 o 09:57

      Bardzo ciekawe 🙂

  74. Marta 18 kwietnia 2017 o 14:59

    Proszę o podpowiedź co zrobić jeżeli u syna po badaniach z krwi wyszła glista ludzka wynik wątpliwy? Dwa lata temu robiliśmy badania z kału na pasożyty ale nic nie wyszło.
    Syn lat 6 ma również stwierdzoną alergię na roztocza (4 i 5 klasa) Od 3 roku życia, zaczęły się zapalenia oskrzeli. Dostawał na to głównie inhalacje z nebbudu i beroduali oraz antybiotyk. Obecnie ma 6 lat i praktycznie ciągle kaszle z różnymi częstotliwościami. Najczęściej jest to suchy kaszel, który po pewnym czasie zamienia się w odrywający (ale nie zawsze), często również ma katar. Na to wszystko dostaje sterydy, syrop antyhistaminowy i sterydy do nosa a i tak nie widzę znaczącej poprawy. Ja już nie wiem co mam robić. Przeraża mnie ilość leków jakie zażywa moje dziecko, lekarze niestety twierdzą, że tak musi być. Proszę o pomoc błagam ;(

  75. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 23:03

    Kaszel, alergie, oskrzela to objawy ewidentne Ascaris czyli glisty i innych towarzyszących:
    http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
    przeczytaj dokładnie, dopasuj objawy.

    ”Na to wszystko dostaje sterydy, syrop antyhistaminowy i sterydy do nosa a i tak nie widzę znaczącej poprawy. ”

    Im szybciej zrezygnujesz z tych ”leków” tym lepiej, szkoda dziecka.

    ” lekarze niestety twierdzą, że tak musi być”

    Taką mają ”wiedzę” na temat pasożytów i parazytologii, niestety.

    Wykonaj dziecku dokładną diagnostykę biorezonansem (Diacom, Bicom, Mora, Imedis)

  76. elso 4 maja 2017 o 13:31

    Grzegorzuadamie jestem b. chora: haschimoto,potworne uchyłki jelit,zespół zatokowo-oskrzelowy, rozedma i astma,zapalenie błony śl.żołąd. i dwunast.,torbiel ogona trzustki, kamienie w woreczku żółciowym /b.duże i drobne/;niedoczynność nadnerczy i przysadki /badania szpital Banacha/, obustronna otoskleroza,zawroty głowy /błędnik/ ,usunięte guzy slinianek przyusznych z węzłem,obrzęki błon strun głosowych /operowane 3x/,żylaki,ch.reumat.,coś niedobrego dzieje się z kościa głowy za prawym uchem ,ale radiologiczne diagnozowanie wstrzymane bo niedawno odebrałam NMR głowy i okazało się,że są dwa duże tętniaki +pare drobnych.Dlatego usunięcie woreczka też wstrzymane;czekam /koniec lipca/na angioTK głowy z kontrastem.Nie mam siły już do leczenia .A leczenie wygląda następująco: diagnoza, antybiotyki,sterydy,przeróżne przeciwzapalne i osłonowe /helicid…./, no i operacje: /kobieca,ślinianki,ucho-implant ,usunięte 4 polipy jelit,udrożnianie zatok,usunięty nowotwór powieki dolnej oka,struny głosowe/ Tych pierwszych 3-ch tzw leków: antyb.,steryd.,i przeciwzap. prawie nie brałam /chociaż nie wiem czy nie zdecyd. się teraz na minimum sterydów ,bo przewracam się z powodu nadnerczy no i braku sił/, najdłużej brałam osłonowe,ale i te odstawiłam pół roku temu.W sierpniu zaczęłam od medycyny hildegardowej,,ale nie chcę pisać o tym leczeniu.Powiem tylko,że niektóre lekarstwa są b.dobre.Zaczęłam czytać Pepsi , grzegorzadama,ziębę /nie dużo bo oczy b.bolą i mam ograniczony dostęp do komp./ i tak zaczęłam trochę na własną jakieś leczenie Ze starych leków pozostały bisocard, ,enapHL/ciśnienie/,,diosmina,potas 2xdz.,magme b6 lub MgCl2.Od sierpnia sama zdecyd. i biorę dużo d3+K2 /badanie jest dobre/, dobrą B compl, B12, z leczenie hildegardowego zostawiłam bertram, galgant ,krwawnik, koper i wszewłogę, czasami piołun.Odrobaczałam się parafarmem,brałam dużo kapsułek oregano, dostępne w aptece bakterie jelitowe.Od kwietnia teraz odstawiłam gluten, biorę Zn,Se, B3, Bcompl ,B12, MgCl2, potas2xdz , Rutynę 500, Gotu Kola 100, kwas l-askorb 3-4g, MSM500mg 2xdz, ,chlorella 520mg 2-3xdz, babka płesznika, witE200IU, rano soda /pH6-7/, przed jedz.ocet jabłkowy, 2xdz skrzyp gotow. z głogiem, smarowałam się 2xdz Lugola,dużo kisznek.,woda z solą,czasami krople żoład., I było w miarę ok ,poza męczącymi wzdęciami,gazami i okropnym burczeniem. Dlatego 2 tyg temu postanowiłam dodać H2O2 3% na czczo /szybko doszłam do 20 kropli/, 1godz. przed sodą i płyn Lugola wewn.po śniad. Robiłam też 2 -3 razy dziennie inhalcje wodą utlenioną,oraz 2 xdz zakraplałam do bolącego ucha.Myślałam,że wyląduję w szpitalu- bóle jelit o nasileniu i charakterze porodowym, dreszcze 38,5 gorączki. Ratowałam się czym mogłam mięta pieprz, MgCl2, wszewłoga,w końcu nospa.Dzisiaj nie jest dobrze,nadal dół brzucha jest obolały,H2O2 zmniejszyłam do 5 kropli,nie przerywałam.Do wszystkich leków wróciłam po 2 dniach od ataku jelit. Czuję się na tyle lepiej ,ze mogę już napisać do Was i mam siłę zacząć myśleć jak tu odbudowywać jelita.Proszę Was powiedzcie,czy ja coś może żle robię?Co mam kupić na jelita glutamin. czy debutir?A może coś na tętniaki,o tym nawet boję się myśleć.Czuję się jak na bombie,a czasami nie wierzę,że to prawda.Wszystkich pozdrawiam

    1. grzegorzadam 4 maja 2017 o 14:08

      Podaj swój mail, jak nie tu, to przez Pepsi.

  77. elso 4 maja 2017 o 14:49

    podaję tutaj bo nie wiem jak do Pepsi.B.kiepska jestem w tym wynalazku.Na szczęście pocztę umiem odbierać.
    elso111250@gmail.com
    B.dziękuję za szybką reakcję

  78. ja 18 czerwca 2017 o 21:23

    Pepsi, a czy polecasz zażywać Metronidazol na lamblie w dawce 2 gramy dziennie przez 3 dni?
    Dlaczego jeść dużo jabłek? Czy Jabłka mają jakieś szczególne działanie przeciwpasożytnicze?
    Wystarczy mi jeść dużo jabłek i kapsułki z oregano? Myślę o tym Metronidazolu….

  79. olafiolek 28 czerwca 2017 o 14:39

    Oj nie wiem czy w tydzień jest możliwe pozbycie się owsików…moja córka miała i kuracja lekiem Pyrantelum medana trwała 3 tygodnie. Ale pomogło. Trzeba się uzbroić w cierpliwość…

  80. boczarska 16 lipca 2017 o 20:46

    Mam pytanie do grzegorzadam. Otoz chodzi mi o sprostowanie przepisu, ktory tutaj podales. Prosze o bardziej precyzyjna odpowiedz 80 ml dobrego koniaku i 80 ml oleju rycynowego trzy razy pod rzad? czyli, nie za bardzo wiem jak ma to zadanie zinterpretowac…., trzy dni taka ilosc mam przyjac, czy trzy razy w ciagu jednego dnia. Sorry, ale moze moj mozg nie przetwarza tak jak powinien. Mam raka tarczycy i chcialabym od czegos zaczac Pozdrawiam. Pepsieliot rowniez sciskam mocno. Jestes super babka.

  81. grzegorzadam 17 lipca 2017 o 00:28

    I część oczyszczania

    Na kolację zjeść ryż z rodzynkami lub midem.
    Położyć się spać przed 24. O 2 w nocy wstać i zaparzyć 100 ml zielonej herbaty. ( 0,5 łyżeczki herbaty na pół szklanki wrzątku parzyć 6 minut) Dodać 4 łyżeczki deserowe cukru i 5 łyżek stołowych koniaku.
    Pomieszać wszystko wypić ciepłe. Po 20 minutach wypić 60 ml ciepłej rycyny.
    Położyć się spać. Proces należy ponowić w kolejnych dwóch nocach.
    W sumie trzy razy pod rząd. Najlepiej zrobić to w wolnych dniach od pracy ponieważ trzeba trzymać się blisko toalety wink.W ciągu dnia mozna jeść normalnie poza mięsem nabiałem i cukrami, pić wywar z owsa i koniecznie soki warzywne i owocowe z przewagą cytrusowych. Zrobić przerwę kilkudniową. ”

  82. boczarska 17 lipca 2017 o 12:28

    Do grzegorzadam. Dziekuje za odpowiedz. Nie chce byc monotematyczna, ale musz jednak zapytac jeszcze raz, Chodzi mi o to czy np. pierwszego dnia pije 80 ml koniaku i popijam to 80 ml olejem rycynowym, drugiego dnia powtarzam to samo i trzeciego rowniez w takich samych dawkach, czy wystarczy jednego dnia przyjac taka dawke, pozniej , tylko wieczorem tak jak pisales?, ta druga czesc odnosnie wieczora jest dla mnie w sposob jasny i klarowny opisana> jednakze mam problem ze zrozumieniem w tej pierwszej fazie oczyszczania. Jesli znajdziesz chwile czasu-to odpisz. Jesli pozwolisz to zapytam sie Ciebie o najlepsze zrodlo wit-B12, bo jak sie okazalo to mam duzy niedobor tej witaminy, oraz zelaza. zaczely pojawiac sie biale plamy na mojej skorze. Lekarz wykonujacy mi usg powiedzial ze jak usunieta zostanie mi tarczycyca to moje klopoty z przyswajaniem wit i pierwiastkow znikna. Poniewaz rak to glowny winowajac. Z tym ze rak to glowny winowajca to nie ulega watpliwosci, ale nie chce usuwac calej tarczycy. Nawet nie chce o tym myslec. Dopoki jest nadzieja to postaram sie sama z tym rozprawic. Pozdrawiam i zycze milego dnia.

    1. grzegorzadam 17 lipca 2017 o 16:11

      -”Proces należy ponowić w kolejnych dwóch nocach.”

      ? 😉

  83. boczarska 17 lipca 2017 o 21:24

    Do grzegorzadam. Podsumowujac pije ten malo smaczny napoj raz, a pozniej tak jak pisales w nocy slodka herbata i koniak + tabletki przeczyszczajace. Wielkie dzieki. Jutro ide zakupic koniak i do dziela!.

    1. grzegorzadam 20 lipca 2017 o 19:40
  84. boczarska 17 lipca 2017 o 21:38

    Nie napisales nic o wit b-12?…., wiem ze nic nie dzieje sie bez przyczyny i kazda choroba ma swoj poczatek, ale specjalnie tak napisalam idac na tzw skroty, bo nie chce sie tutaj uzalac . Musialabym opisac cala swoja historie, bo zapewne to stan mojego umyslu, oraz zycie doprowadzilo mnie do tego ze jestem chora. Nie chce sie nad soba uzalac, ani przynudzac. Zapewne takich przypadkow jest miliony.

  85. boczarska 17 lipca 2017 o 22:02

    Kochana Pepsi, nawet nie moge sobie przypomniec w jaki sposob trafilam na twojego bloga, zapewne jak ja to nazywam przez przypadek, ale teraz wiem ze slowo przypadek, smialo moge zastapic slowem przeznaczenie. Jakkolwiek to gornolotnie zabrzmi to tak mysle. Twoje slowa to balsam dla mojej duszy, Usmiech na mojej twarzy wywoluje artykul nt. wyleczenia tarczycy, albo jak wyladniec. Zdaje sobie sprawe z powagi tych artykulow, bo przeciez ja sama mam problem z tarczyca, ale kocham Cie za to ze o powaznych sprawach piszesz dostarczajac dawke humoru, wtedy odbiorca zapomina o swoich problemach. Pewnie zamotalam slownie i stylistyka pozostawia wiele do zyczenia, ale jestes inteligentna wiec wiesz co mam na mysli.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się