logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
399 online
54 204 897

liposomalna witamina c, wlewy dożylne z witaminy c, this is bio, altrient cTWÓJ LIPOSOMAL C 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak wyleczyć wirusowe zapalenie płuc w 3 godziny?

    vitc

    MEDYCYNA alopatyczna jest zarozumiała i ja się temu nie dziwię. Nie tak dawno, bo jeszcze w XIX wieku dochtore nie miało o niczym pojęcia, następnie doktor medycyny Niemiec Koch i znienawidzony przez niego przeciwnik (patrz wojna prusko-francuska przedsmak I Wojny Światowej) chemik Pasteur zajęli się zarazkami i w końcu urodził się antybiotyk, ale dopiero w połowie XX wieku.

    JEŻELI weźmiemy pod uwagę, że co czwarty obywatel świata w tym czasie chorował na śmiertelną gruźlicę, w różnych jej odmianach, łatwo uzmysłowimy sobie, dlaczego lekarze są tak zarozumiali, a także dlaczego nadal wierzą tylko w antybiotyk, no i w szczepionkę, która nie działa. Przynajmniej ostatnio na grypę nie działa. Zresztą na grypę nie działają też antybiotyki, gdyż one nie działają na wirusy, które, cóż, prawdopodobnie są.

    SZCZEPIONKI generalnie osłabiają układ immunologiczny, a szczepionki przeciwko grypie zawierają – jak każde inne szczepionki – niechciane, gdyż toksyczne substancje takie jak rtęć, czy aluminium. Najbardziej jednak śmiertelne przypadki to wirusowe zapalenie płuc, które, jak to wirus „nie idzie” na antybiotyk. To jest jak dodawanie oliwy do ognia, antybiotyki nie niszczą wirusów, natomiast wykańczają przy okazji dobrą/niezbędną florę bakteryjną, co jeszcze bardziej osłabia układ odpornościowy.

    OWSZEM medycyna konwencjonalna ma kilka dobrych posunięć, ale w kwestii zarozumiałości naprawdę przegina, bowiem jest Witamina C, która szybko jest w stanie wyleczyć nawet wirusowe zapalenie płuc, a każdy lekarz ostatecznie wie, że na infekcje wirusowe nie działają antybiotyki.

    Witamina C jest w stanie wyleczyć ponad 30 różnych chorób, o czym pisałam tutaj – Wielkie dawki witaminy C leczą ponad 30 poważnych chorób

    pneumonia

    KORZYŚCI z witaminy C zostały udokumentowane w wielu badaniach klinicznych, chociaż witaminy C i tak nikt nie opatentuje. Udało się pewnej firmie opatentować powstawanie liposomalnej formy, czyli opatentowano metodę, czyli technikę, ale to nie o to chodzi. Witamina C nadal należy do klanu zwanego ludzkość.

    Pisałam już o dr. Levy‚m, który prześledził tysiące (dosłownie) przypadków, gdy zadziałała witamina C.Wrzucił do wyszukiwarki w PubMed termin „kwas askorbinowy” i pojawiła się lista około 24000 artykułów. Zawierały wiele dokumentacji klinicznych i laboratoryjnych, co do efektów stosowania witaminy C.

    Z każdego doświadczenia wynikało, że witamina C, zawsze zobojętnia każdą toksynę, do której została użyta, niezależnie od chemicznej struktury tej toksyny

    Z kolei doświadczenia kliniczne dr. Fryderyka Klenner‚a w Północnej Karolinie ujawniły, że witamina C jest tak samo skuteczna w probówce, jak i w organizmie człowieka do neutralizacji toksyn, na które został narażony pacjent. W tym: jadu węża, metali ciężkich, pestycydów, cyjanku, alkoholu, tlenku węgla, czy trujących grzybów. Wszystkie te toksyny potrafiła zneutralizować witamina C. Wyniki dr. Klennera, które dotyczyły infekcji były tak samo zadziwiające, bowiem odpowiednio podawana witamina C okazała się ostatecznym środkiem wirusobójczym, podczas leczenia wszystkich ostrych zakażeń wirusowych.

    Niektóre z tych infekcji wirusowych są do dziś uznawane za nieuleczalne przez współczesną alopatyczną medycynę. Ponadto Klenner wykazał, że witamina C jest również bardzo skuteczna w leczeniu wielu zakażeń niewirusowych, a także poprawia skuteczność leczenia antybiotykami i innymi lekami podawanymi obecnie.

     

    glutation, this is bio

    TU KUPISZ Doskonale wchłaniana postać glutationu LIPOSOMAL GLUTATION TiB (w szkle)

    Wracając jednak do leczenia zapalenia płuc w 3 godziny

    W 3 godziny wyleczył się Dr. Andrew W. Saul specjalista od odżywiania, uwalniania od uzależnień, biologii komórki, od dekady działający na Uniwersytecie Stanu Nowy Jork i specjalista od żywienia klinicznego dla New York Chiropractic College.

    O czym mówi w czasie wywiadu z twórcą strony Naturalhealth365.

    Bardzo chory na zapalenie płuc doktor Andrew W. Saul zaraz po przebudzeniu przyjął 2 gramy kwasu askorbinowego, a następnie co 6 minut przyjmował kolejne 2, co dawało w ciągu godziny 20g; wszystko powtórzył w ciągu kolejnych 3 godzin

    W tym czasie wysoka gorączka spadła i został wyleczony z zapalenia płuc

    Dr. Saul w wywiadzie przytacza też historię pewnego niemowlęcia, które przeszło już 12 kuracji antybiotykowych, a jego drogi oddechowe były nadal zajęte. Dziecko dostało w odstępach czasu w ciągu całego dnia 20 g witaminy C i następnego dnia było zdrowe.

    Witamina C jest prawdziwym darem natury dla naszego zdrowia i uzdrawiania

    PRAKTYCZNIE wszystkie stany chorobowe są związane ze zwiększonym stresem oksydacyjnym. Dlatego łagodzenie go, lub chociaż częściowe łagodzenie już daje dobre rezultaty.

    Tak działa witamina C, bowiem stres oksydacyjny spowodowany chorobą bardzo szybko wyczerpuje rezerwy witaminy C i innych antyoksydantów. A przy poważnej chorobie, cała akcja może wymagać naprawdę ogromnych dawek.

    Nawet jeśli pacjent przyjmuje antybiotyki, lub inne leki na receptę, gdy przywrócimy mu do normy poziom witaminy C w organizmie zawsze będzie to dla niego bardzo korzystne.

    Dodatkowe podanie innych antyoksydantów, ale przede wszystkim glutationu wspomaga działanie witaminy C.


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 12 567 times, 8 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Basia 7 września 2015 o 12:40

      Ile witaminy C podawać 3 latkowi przy przeziębieniu, katarze?
      Ile powinien brać dorosły?
      Z góry dzięki za odp.
      pozdrawiam

      1. pepsieliot 7 września 2015 o 12:45

        Basiu próg jelitowy, na przykład matki podają Witaminę C+100 TiB, tłuką połówkę w moździeżu, aż do wystąpienia lekkiego rozwolnienia, próg jelitowy mówi o tym. Inen podają pół paczki liposomalu C, czyli pół grama, ale on jest lepiej przyswajalny

    2. Basia 7 września 2015 o 12:51

      Krople juvitC podawałam, 10 kropli na dobę, tak jak kiedyś przepisał lekarz alopata:-D
      to źle? Mało czy dużo?

    3. Igatka 7 września 2015 o 13:54

      Tylko czy ludzie tak naprawdę chcą skutecznego leku ??? ilekroć ktoś narzeka że go coś pobiera i mówię witamina C duże dawki- grochem o ścianę….. lepiej iśc do lekarza , który przepisze ANTYBIOTYK …

    4. Wojcio 7 września 2015 o 14:58

      W jakiej formie najlepsza/najbardziej przyswajalna jest witamina C ? Czy to prawda, że warto spożywać witaminę C wraz z owocami lub warzywami, bo dzięki temu lepiej wchłonie się ta spożyta dodatkowo ???

      1. pepsieliot 7 września 2015 o 18:05

        liposomalnej, albo wlewów doźylnych z askorbinianu sodu ( nie kwasu askorbinowego, bo to grozi zejściem nawet) , jak zwykła suplementacja to kwas askorbinowy wraz z naturalnymi owocami, kwercetyną etc, bardzo dobra opcja Witamina C 1000 + TiB , do kuracji ludzie często używają zwykły kwas askorbinowy

    5. HappyAlimak 7 września 2015 o 15:10

      Kwas askorbinowy to świetna alternatywa:)
      Na wszelkie przeziębienia i temu podobne przygody dorzucę jeszcze polewanie się zimną wodą:) ale taką naprawdę zimną – im zimniejsza tym lepsze działanie.
      Poprzez takie działanie chwilowo wywołuje się naturalne podwyższenie temperatury (do 40stopni) i tym samym wszelkie wirusy zostają dezaktywowane. Stosowałam zimą, nawet wiosną i latem (tylko że o tą zimną wodą latem nie tak łatwo, bo ta ze studni ma ok 8-10stopni tą porą).
      Fajnie było też zaobserwować reakcje swojego organizmu wobec samego faktu oblania się taka porcją wody (łącznie z głową:) Mam wrażenie, że pozbywa się też w ten sposób także tych energetycznych „przylepków”;)
      Polecam:)

    6. Aga Gee 7 września 2015 o 16:07

      Igatka, borykam się z tym faktem od pewnego czasu. Ludzie nie wierzą i boją się wszystkiego co nie było reklamowane w TV. Najgorzej jeśli dotyczy to osób Tobie najbliższych, a Ty wiesz jak im pomóc 🙁

      1. Igatka 7 września 2015 o 18:58

        Na szczęście moja rodzina czyli mąż i dzieci nie buntują się 🙂 co owocuje omijaniem gabinetów lekarskich, a katarki to nie problem. A inni znajomi cóż…. Przykładem ich (?)

    7. Kasia 7 września 2015 o 17:34

      Jaką tą witaminę C? Proszę o konkretną nazwę co kupić.

    8. Mariusz 8 września 2015 o 09:22

      Ja witaminą C wyleczyłem alergie – niby logiczne że wzrosła odporność wewnętrzna na środowisko zewnętrzne – i ogólnie się znacznie lepiej czuję. W sumie przez 3 lata zjadłem 2 kg witaminy C.

    9. grzegorzadam 8 września 2015 o 11:24

      -”Bardzo chory na zapalenie płuc doktor Saul zaraz po przebudzeniu przyjął 2 gramy kwasu askorbinowego, a następnie co 6 minut przyjmował kolejne 2, co dawało w ciągu godziny 20g; wszystko powtórzył w ciągu kolejnych 3 godzin
      W tym czasie wysoka gorączka spadła i został wyleczony z zapalenia płuc”

      Czyli można skutecznie częściej.. co 6 minut ..;)
      Ostatnio brałem co kwadrans..
      Kolejny dowód, że nadtlenek wodoru to najlepsza armatka na wirusy! 😉

      1. Lisa 29 września 2015 o 11:46

        Ja ostatnio postanowiłam, ze będę zaczynać dzień od wit. c. Wstałam rano, rozpuściłam w wodzie, wypiłam i ……zwymiotowałam 🙂 Mdłości miałam tez po herbacie z cytryną ( w czasach gdy ją pijałam). O co kaman?

        1. pepsieliot 29 września 2015 o 12:21

          dlaczego nie zaczęłaś od wody z cytryną ? a może ten wpis http://www.pepsieliot.com/yyy-nawet-kwas-l-askorbinowy-nie-jest-witamina-c/

        2. grzegorzadam 4 października 2015 o 10:47

          Lisa
          29 WRZEŚNIA 2015 @ 11:46

          Ja ostatnio postanowiłam, ze będę zaczynać dzień od wit. c. Wstałam rano, rozpuściłam w wodzie, wypiłam i ……zwymiotowałam 🙂 Mdłości miałam tez po herbacie z cytryną ( w czasach gdy ją pijałam). O co kaman?

          Taka reakcja może swiadczyć o kłopotach z żołądkiem..
          Zrób test sody, pomyslałbym o sokach z kapusty, Jodzie.. i być może Betainie HCl..

          pozdrawiam 🙂

    10. Paula 8 września 2015 o 11:25

      Co to są energetyczne przylepki? Zimna woda jest super, ale nie na nerki… 🙁 chyba że za ciepła była. Może do zimy poczekam…

    11. Wodniq 8 września 2015 o 15:41

      Co do tej witaminy C … skoro większe dawki wywołują biegunkę, to może to jednak nie jest taki cudowny eliksir, skoro nasz organizm się buntuje i stara się go szybko wydalić ? …

      Tak tylko poddaje pod wątpliwość (sam też właśnie zamówiłem kwas L-Askorbinowy CZDA 1kg) ;))

      1. pepsieliot 8 września 2015 o 16:14

        Wodniq większe dawki powodują biegunkę u zdrowych, albo nasyconych, im więcej potrzebujesz witaminy C tym później wystąpi próg jelitowy

        1. Wojcio 8 września 2015 o 20:09

          Jak się kupuje kwas L-A CZDA np. 1kg, to jak odmierzać 1gr, 2gr. itd ????

          1. M 28 lutego 2017 o 20:57

            Na wadze jubilerskiej chociażby….

    12. grzegorzadam 8 września 2015 o 16:39

      Ortomolekularni polecaja taka biegunkę raz w miesiącu..
      To taka detoksykacyjna defekacja 😉
      Wiąże wodę w jelitach, nic strasznego, robisz to raz, nie codziennie..
      Pozwala na ustalenie progu i potrzeb organizmu na kwas L-A w danym okresie.
      Jest nietoksyczna.
      Chemicznie w komórkach dokonuje ‚konwersji’ do nadtlenku wodoru..

      Większe dawki powoduja biegunkę u zdrowych i chorych tak samo, u tych drugich później..

    13. Kasia 8 września 2015 o 18:34

      I nic nadal nie wiem które Wit C jest najlepsza… 🙁

      1. makana 9 września 2015 o 14:11

        a biegunka po plaskiej lyzeczce?

        taka historia – wczoraj mame cos bralo, wiec wziela plaska lyzeczke i zaraz ja przeczyscilo
        i rano bylo niby ok,
        potem woda z cytryna, szejk bananowy, euthyrox (mama ma wycieta tarczyce)
        i w pracy D3z K2, i 2 kawy i jak mame sieklo to wrocila do domu i 2h pod koldra spala
        zawroty glowy, dreszcze, ziewanie i mrowienie w opuszkach palcow i tetno 102
        i jak wstala to bylo ok,

        jak to interpretowac?
        pomyslalam ze sobie organizm sam poradzil z jakas bakteria, ale to mrowienie i tetno to nie do konca rozumiem

        1. grzegorzadam 9 września 2015 o 16:56

          @makana

          Zakładasz bezwzględnie, ze witC jest przyczyną?
          Faktycznie ciekawa sprawa..
          Zrobiłbym kalibrację na b. małych dawkach – tak 0.5-1 g co 0.5 godz..
          Miałabyś szersze spojrzenie.
          Ale niedługo będziemy mieli -mam nadzieję- więcej ‚sprawozdań’ z zażycia vitC ;)….

        2. Igatka 9 września 2015 o 21:45

          A może w tym zestawie kawa zrobiła swoje ?

    14. Wojcio 8 września 2015 o 20:15

      A co z tym kwasem L-A co można kupić na kilogramy ??? Jak w ogóle takie coś spożywać ??? Rozpuszczać wodzie ? Jak odmierzać dawki 1-2gr ?

    15. Basia 9 września 2015 o 08:38

      Czy duże dawki witaminy C nie obciążają nerek?Spotkałam się z taką opinią w otoczeniu, ktoś usłyszał od lekarza alopaty.
      Nie chciałabym zaszkodzić dziecku.

      Pepsi pytałam o juvitC-kwas askorbinowy, może być dla dzieciaka, czy lepiej liposomalna C?
      pozdrawiam

      1. pepsieliot 9 września 2015 o 11:03

        nie obciążają, tak twierdzi wielu naukowców, pisałam chyba o tym przy okazji Jedzenie ma znaczenie, jest o tym mowa w filmie

        Co do dziecka liposomalna C jest w żelu, możesz wycisnąć połowę saszetki do odrobiny soku świeżego, zależnie od wieku dziecka i stanu zapalnego. Badania mówią, przysłali do Wellness Sklepu z Altrienda, że się wchłania w 97%.

    16. grzegorzadam 9 września 2015 o 09:26

      @wojcio
      kup sobie za niecałe 2 dyszki z przesyłką kieszonkowa wagę laboratoryjną, przyda się do różnych rzeczy 😉

      http://allegro.pl/w9-waga-jubilerska-elektroniczna-200g-0-01g-wagi-i5065555050.html

    17. Wojcio 9 września 2015 o 11:19

      Mam wagę z dokładnością 1gr, może wystarczy 🙂 Ale i tak bym wolą mieć jakąś miareczkę, do której wchodzi 1gr 🙂

      1. grzegorzadam 9 września 2015 o 17:37

        @Wojcio

        Starczy ;), znajdź sobie ‚swoją’ łyżeczkę, odmierz raz czy dwa te 2 gamy i będziesz wiedział.
        Dużo sie nie pomylisz, a toksyczne nie jest..
        tylko różne substancje maja różny ciężar właściwy, czyli przy tej samej objętości waga może się różnić..
        1 gr vitC to gdzieś tak 1/3 łyżeczki, ale te łyżeczki ‚nowoczesne’ maja rózne rozmiary 😉

    18. grzegorzadam 9 września 2015 o 12:16

      @Basia

      Nie obciąża, a wręcz przeciwnie!
      Nie dotyczy witamin aptecznych! np. :

      -”Skład

      (1 tabletka): 100 mg kwasu askorbowego i 25 mg rutozydu oraz substancje pomocnicze: celulozę mikrokrystaliczną, poliwidon, skrobie kukurydzianą, stearynian magnezu, makrogol, hypromelozę, dwutlenek tytanu E171, tlenek żelaza żółty E 172, laktozę.”

    19. grzegorzadam 12 września 2015 o 14:23

      -”Możliwe że oficjalna medycyna zaczyna ostatnio coś pojmować. Dr Kareł Tyml i jego współpracownicy z Uniwersytetu Zachodniego Ontario odkryli, że witamina C jest zdolna do odwrócenia posocznicy (sepsa) – potencjalnie śmiertelnej choroby o symptomach przypominających szkorbut!

      W normalnych warunkach psy wytwarzają swoją własną witaminę C, jednak nie mają one jej w wystarczającej ilości do opanowania nosówki, którą uważa się za nieuleczalną. Tymczasem megadawki witaminy C wyleczyły nosówkę i uchroniły psy przed eutanazją.

      Źródło:

      Paul Fassa, „Vitamin C – Cure colds to cancer”, 21 grudnia 2010,

      http://www.naturalnews.com/030792_vitamin_C_cancer.html

      Tka ciekawostka 😉

    20. basia 14 września 2015 o 11:11

      Grzegorzadam dzieki
      wczoraj mnie dopadło złe samopoczucie,katar delikatnie gardło i kupiłam C1000 organiczne( tabletka jak dla konia) zalecana jedna dziennie.
      Wzięłam już dwie, brać więcej? Zawsze trzeba w równych odstępach czasu? Bo ja to tak nieregularnie
      Wszyscy dookoła chorują, masakra jakaś.

    21. grzegorzadam 14 września 2015 o 12:22

      @basia
      Poczytaj o kalibracji Cathcarta… 😉
      To on powiedział o ’50 gramowym przeziebieniu’…

      Pepsi zamieściła piękniusi wpis jak wirusowe zapalenie płuc ‚zamordował’ dawkami co 6 minut
      Ph.D. Andrew Saul………..
      —-Bardzo chory na zapalenie płuc doktor Saul zaraz po przebudzeniu przyjął 2 gramy kwasu askorbinowego, a następnie co 6 minut przyjmował kolejne 2, co dawało w ciągu godziny 20g; wszystko powtórzył w ciągu kolejnych 3 godzin
      W tym czasie wysoka gorączka spadła i został wyleczony z zapalenia płuc
      Dr. Saul w wywiadzie przytacza też historię pewnego niemowlęcia, które przeszło już 12 kuracji antybiotykowych, a jego drogi oddechowe były nadal zajęte. Dziecko dostało w odstępach czasu w ciągu całego dnia 20 g witaminy C i następnego dnia było zdrowe.
      Witamina C jest prawdziwym darem natury dla naszego zdrowia i uzdrawiania.—

      Ja uratowałem tak córce migdałki… 🙂

      http://www.pepsieliot.com/jak-wyleczyc-wirusowe-zapalenie-pluc-w-3-godziny/

      Tylko polecam zbuforowany sodem askorbinian (i potasem.. na każdy gram Askorbinianu sodu polecam 0.16 grama węglanu potasu – RÓWNOWAGA sodowo – potasowa! ), przepraszam, ale wyleciało mi z głowy..
      Potas – dr Gerson….

      A wieczorem wlej do wanny 100 litrów gorącej wody, wsyp 100 g sody spożywczej+ szklankę kamiennej soli.. Jak przestygnie szklankę wody utlenionej 3% (masz w domu? 😉 ) włącz sobie na tablecie albo lapku relaksujący materiał, i po godzinie – sama zobaczysz… 😉
      I zrób słoik cebuli z miodem – rrewelacja!
      A do uszu zakraplaj sobie kilka razy dziennie po 1-2 kropelki wody utlenionej, tylko wceluj dobrze albo niech partner/ka, pomoże, ma zaszypit (ros.) tzn. zaszumieć, pomaga..

      to pozdrawiam!

    22. grzegorzadam 14 września 2015 o 12:24

      Płyn Lugola też pewnie zrobiłaś sobie.. 😉
      Poczytaj jak Zdzisław Szpor przed wojną przeziębienia leczył, gorączkowe..skutecznie !

    23. basia 14 września 2015 o 14:11

      Grzegorzadam,
      płynu lugola nie mam:) nie ogarnęłam jeszcze, za dużo informacji naraz czytam, gubię się powoli, więc wrzucam na luz
      to moje złe samopoczucie to takie dziwne, raz jest katar i ból głowy, raz nie ma:) tak od soboty
      sól fizjologiczna i c 1000 pomogła, siedzę przy otwartym oknie więc, pewnie się dotleniam bardziej:)
      zobaczę co będzie wieczorem
      kąpiel brałam ale tylko z wodą utlenioną,
      wpis pepsi przeczytałam do niego właśnie komentujemy:):):)
      dzięki za wiadomość
      pozdrawiam ciepło:)

      1. grzegorzadam 4 października 2015 o 10:43

        @Basia
        Woda utleniona do kąpieli jest dobra ale raz kiedyś, od ‚dzwonu’..
        Zbyt często potrafi wysuszac skórę.
        Bardzo dobrze jest wsypać do wanny równocześnie 100 g sody, świetnie z WU ‚współpracuje’
        i dodatkowo 100 g chlorku lub siarczanu Magnezu.
        Dla poprawy samopoczucia 😉

    24. Iza 10 października 2015 o 21:12

      Pepsi czy czysty sok z dzikiej róży to też dobra dawka witaminy C dla dzieci szczególnie?3 i 7 latkowi podaję po 1 łyżce. Przy katarki itd można więcej?I jeszcze jedno, zrozumiałam, że pilnując „wypróżnienia” nie przesadzimy z dawką witamin tak?Czy dotyczy to tylko wit C?

      1. pepsieliot 11 października 2015 o 10:31

        Czasami z tym bywa różnie, dziecko będzie już miało początki biegunki, a witaminy C jeszcze by się przydało. Próg jelitowy nie zawsze odpowiada wysyceniu organizmu w witaminę C. Po Liposomalu C raczej nie ma biegunki.

    25. grzegorzadam 11 października 2015 o 10:38

      Słuszna uwaga, ale liposomalem nie zrobimy kalibracji!
      Najlepiej najpierw zrobic askorbinianem kalibrację, zeby poznać średnie dobowe zapotrzebowanie na witC,
      a później wg upodobań i preferencji forma witC dowolna.. 😉

    26. Aneta 10 stycznia 2016 o 00:06

      Witam, Ja powoli zaczynam już głupieć, ostatnio przeczytałam wypowiedź Tombaka, który twierdzi, że kwas l-askorbinowy (lewoskrętny) czy to w tabletkach czy w formie proszku jest szkodliwy bo to nie natura a wyprodukowana wit.C przez człowieka i zażywając to cudo można narobić sobie tylko problemów inni natomiast piszą, iż kwas l-askorbinowy to rewelacja przy przeziębieniu, grypie itp., to jak w końcu z tym jest bo człowiek zaczyna coś stosować ( niby są na to dowody przedstawione od różnych lekarzy, prof) a za chwilę okazuje się, że hola hola ale tak naprawdę dany preparat szkodzi ( też niby są na to dowody), osobiście Ja i moja rodzina zażywamy kwas l-askorbinowy gdy jesteśmy przeziębieni albo złapie nas jakieś grypsko i faktycznie jeden dzień stosowania takiej końskiej dawki i na drugi dzień zapominamy, że w ogóle coś nas dzień wcześniej łamało… więc o co w tym wszystkim chodzi? mam podejrzenia co do wypowiedzi Tombaka bo dziwnie jakoś negował badania, które były wykonane na TAK kwas L-askorbinowy jest dobry. Pozdrawiam

      1. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 17:34

        @Aneta
        Zapytaj weterynarzy dlaczego witaminę C daja koniom?
        Nawet otoczkowaną? 😉
        Proszę zaznajomić się z protokołem Klennera.
        Szkoda czasu na tezy pana Tombaka.
        Aczkolwiek mnóstwo zaleceń ma niezłych.

      2. grzegorzadam 10 stycznia 2016 o 17:39

        ==Może droga Pepsi ty znajdziesz coś na nadczynność przytarczyc, dzięki GAdamowi zaczełam od niedawna popijać bor. ==

        Bor to przytarczyce.. + Obowiązkowo magnez !

    27. gagatec 10 stycznia 2016 o 12:37

      Ludzie lubią sobie komplikować życie i zamiast na sobie stwierdzić czy wit.c brana na ,,kilogramy”pomaga czy nie, ludzie kochają mieć dylematy. Bo nagle jedne badania mówią, że pomaga no ale inne, że szkodzi. No bo jeszcze zejdą z tego świata przedwcześnie- przewitaminizowani. Jakoś nikt się nie obawia zejścia z powodu obalenia flachy czy picia coli. A od ton zjadanego cukru ma tylko lepsze samopoczucie. Szlag może trafić na beton we łbach. Mówię na podstawie własnej familii:) jeszcze mój jeden młodszy brat siedzi w mrokach ignorancji:)) i tak się zastanawiamy z całą resztą w kogo się to wdało z takim oporem na wiedzę:) No.. do rzeczy, miałam napisać o braniu witC ale tematy lubią się rozkrzaczać:) Właśnie się kuruję z jakiegoś złapanego cholerstwa przy pomocy witC. Kupiłam pomarańcze i do soku z jednej dodawałam płaską łyżeczkę. Niestety nieprzyjemnie na gardle się robiło, nie chciało mi się wręcz tego pić. Samą z wodą jeszcze bardziej. Krtań spuchnięta, węzły wielkie i co dzień coraz bardziej, tak od czwartku. Picie soku z wit. jeszcze pogłębiało dyskomfort, chciałam więcej ale mi nie dało. Czułam się pod wieczór gorzej,zmniejszyłam ilość, czarne myśli zaczęły krążyć, że zapalenie krtani mnie położy. Po sylwestrze został mi dwulitrowy karton soku pomarańczowego z horteksu kupiony przez koleżankę(bo przecież ja sztucznego badziewia nie tykam:) Nalałam sobie kubeł soku dodałam płaską łyżeczkę witC, pół łyżeczki zmielonych skorupek z jajek, trrochę msm(siarki) po pierwszym łyku uśmiech zagościł na mej twarzy. Smaczne i nie czuć kwasu. Tak przez sobotę wyduldałam prawie cały karton i właśnie teraz wysyłam Małża po drugi bo został w samochodzie. Jeszcze wczoraj skorzystałam z zappera. Dzisiaj rano obudziłam się bez obrzęku bo zszedł, trochę węzeł mnie boli. Jutro jeszcze w domu zostanę. A więc…:).. z własnego doświadczenia polecam picie witC w soku pomarańczowym horteksowym bo łagodnie traktuje gardło i jelita. Żadnego dyskomfortu, od teraz tak będę zapodawać witaminkę, mojemu opornemu bratu również. To drugi w ostatnim czasie przypadek gdzie moje wewnętrzne uprzedzenie żeby się trzymać od sklepowego sortu z daleka padło. Chodzi o jabłka sklepowe.Wiedza o parszywej dwunastce trzymała mnie od nich z daleka. Ale…w pażdzierniku mój Małż stwierdził, że idzie na głodówkę(sie odchudza) padłam jak rażona gromem i tak tydzień leżałam(żartuję ofkors:) Myślę, jak to ludziska mogą się zmienić, jeszcze w marcu odgrażał się doktorce na biorezonansie, że w życiu z klusek nie zrezygnuje, a tu patrz panie, głodówka…No ciężko mi przejść do rzeczy:).. więc i ja skorzystałam z okazji i też myślę, że z trzy dni oczyszczenia spróbuję. Ja mam wieczne problemy zdrowotne i jestem chudzielec, więc myślę sobie, że tego jeszcze nie robiłam i może pomoże?a nóż. Pierwszy dzień normalnie, nawet głodu nie czułam.Rano drugiego dnia siadam na łóżku a przed oczami ciemno, chwilę zeszło zanim udało mi się wstać bez zawrotów. Małż mówi wypij kawę, piję małą. Pomogło.Za godzinkę strupki od dupki odeszły i mogłam dokazywać. Małż po południu zjadł surowe jabłko bo stwierdził, że mu z japy jedzie na tym głodzie:) mnie zaczęło się zimno robić a na surowe mnie nie brało, więc ugotowałam. Skoro ugotowałam to naturalnym wydało się dodać cynamon. Zmiksowałam i zjadłam, jakie ciepło na brzuchu jak fajnie. I tak przez cztery dni na tej niby głodówce po jednym gotowanym jabłku z cynamonem,gożdzikiem i łyżeczką miodziku. W drugim dniu jedzenia jabłka, po raz pierwszy od lat czułam się jakby mi zdjęto płachtę z mózgu,jaka przestrzeń, szybkość,gibkość umysłowa, szok! Więc się ekscytuję jak ta głodówka super działa! Za chwilę przyszła refleksja, przecież jem jabłko z cynamonem:) Stukupuku w klawiaturę i już wiem co siedzi w cynamonie, gożdziku i jabłku. No power, normalnie. Od końca pażdziernika jem dwa razy dziennie gotowane jabłko z prawdziwym cynamonem cejlonskim(sklepowy się nie nadaje do jedzenia na kila) jedną laskę, parę gożdzików, trochę kardamonu, ostatnio jeszcze laskę wanili. Mielę w młynku, jabłka dwa gotuję chwilę na papkę, kroję plasterek imbiru, do gorących wszystko wrzucam i daję łychę miodu i miksuję. Rodzinni znawcy od razu w krzyk, że miodu do gorącego się nie dodaje(tak jakbym nie znała tego mitu:) jacy wyedukowani:) no oczywiście lepiej w ogóle nie jeść jak oni:) Ale jak zrobię miksturę to wszyscy wcinają. Dzięki tej miksturze zaczęłam mieć dni bez stanu podgorączkowego(mam od 3lat) ostatnio było to trzy tygodnie! Może droga Pepsi ty znajdziesz coś na nadczynność przytarczyc, dzięki GAdamowi zaczełam od niedawna popijać bor. Tak więc nie ma co się radykalnie odcinac od sklepowych rzeczy, a rozdartym wewnętrznie mamom i tatom polecam na kanale ,,PorozmawiajmyTv” u Aleksa wywiad z mamą piątki dzieci Izabelą Czarko-Wasiutycz…… No to- na zdrowie moi mili -rzekł gagatec, popijając sztucznym sokiem z cennymi dodatkami(mniamm)….. kończąc swój przydługi post :))

    28. Klusek 19 stycznia 2017 o 09:19

      Co pomoże naturalnie na
      Nawracające zapalenia krtani? Było juz zakwaszanie zoladka, wit c, płyn lugola, wit d. Nie stosuje antybiotyków od kilku lat a mimo to czasem chwyta mnie zapalenie krtani plus katar. Stosuje tylko naturalne syropy i mikstury. Srebro koloidalne cos tu pomoże a moze cos innego ?

      1. Pepsi Eliot 19 stycznia 2017 o 14:13

        inhalacje wodą utlenioną 0,5 % i kalibracja kwasem askorbinowym

    29. mua 22 marca 2017 o 05:18

      Pepsi kochana, a czego użyć na zapalenie krtani? Wczoraj mnie chwyciło za gardło i nie mogę mówić… Robię nebulizacje z soli fizjologicznej, ssam olej kokosowy, kropię uszy wodą utlenioną, płukam gardło łyżką wody utlenionej na pół szklanki wody, zjadłam 4x C1000 (nie mam kwasu niestety), ale jest masakra taka, że od 4:00 rano dzisiaj nie śpię…

      1. Pepsi Eliot 22 marca 2017 o 08:25

        kalibracja jest niezbędna, możesz teraz potrzebować 10gram a nawet więcej witaminy C, imbir, miód (najlepiej Manuka, daje rade gronkowcowi) cytryna, ciepło, magnez

    30. grzegorzadam 23 marca 2017 o 06:03

      daje rade gronkowcowi”

    Dodaj komentarz