logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
451 online
50 075 808

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak za pomocą NLP pokonywać konflikty wewnętrzne? Czyli jak rzucić faje i takie tam

DSC01503

Jak za pomocą NLP pokonywać konflikty wewnętrzne? Czyli jak rzucić faje i takie tam 

Joł joł Wewnętrznie Skonfliktowanym,

W poprzednich wpisach zostało wstępnie ustalone, że potęga podświadomości jest ogromna.
A dzisiaj będziemy wpływać na naszą podświadomość.
Koks.

Ile razy w swoim życiu chciałeś iść na trening, a jednak nie ruszyłeś sempiterny sprzed kompa?

Ile razy chciałeś przezwyciężyć swoje przyzwyczajenie, a okazałeś się całkowicie bezradny wobec siebie samego?

Ile razy chciałeś podjąć ważną decyzję, ale czułeś, że jesteś na to zbyt cienkim Bolkiem?

Z kim mam do czynienia od rana, kto to jest ten pokurcz w lustrze, który zawsze powiewa gałęziami na zawietrzną, czy to mam być ja?, taki chciałem być?, tak żeśmy się umawiali?

Posrany ze strachu, wysmarowany mleczną czoko, obżarty rafinadą i transami, miękki jak galareta, opętany słabościami, nałogami, wachlujący się rozhuśtanym cielskiem, ciągle z siebie niezadowolony, miękiszon korniszon?

To z taką osobą się zadawać muszę aż do odłożenia widelca? Złość na siebie samego, poczucie niemożności, a nawet pogarda, może stały brak miłości własnej.

 

To jest właśnie poważny i bardzo prawdziwy konflikt wewnętrzny. Niby chcemy, a nie robimy, albo niby nie chcemy, a robimy.

Jeżeli złe nawyki, uzależnienia i własne słabości nie są zgodne z tym co faktycznie chcesz robić w życiu i jakim chcesz być, doświadczasz konfliktu wewnętrznego, który uniemożliwia Ci działanie we właściwy sposób.

W wielu aspektach naszego życia uruchamiamy konflikt wewnętrzny, gdy jakaś część z nas chce coś robić, a druga w tym czasie wręcz odwrotnie.

Weźmy czekoladę, jakaś część z Ciebie chce być szczupła i zdrowa, podczas gdy druga część chce cieszyć się pysznym smakiem czekolady.

Albo trening, gdzie część z Ciebie chce być zdrowa i wysportowana i wie, że powinna iść na trening, a druga część chce się w tym samym czasie zrelaksować przed telewizorem.

Albo coś z serii, być, albo nie być, gdy część z Ciebie chce rzucić pracę w korporacji i rozpocząć własny biznes, a druga część chce się cieszyć bezpieczeństwem, które właśnie sobie zapewnia teraz przez swoją pracę. No i te opłacone przez korpo wakacje, to bardzo kusi. Ale nęci też wizja swojego biznesu i niczym nie ograniczonych możliwości.

Czasami przez pewien czas udaje nam się przełamać zły nawyk, tylko dlatego, że część nas tego chce. Na przykład udaje nam się rzucić faje, albo wielkim zrywem zaczynamy codziennie chodzić do klubu fitness i ostro trenujemy aeroby, ale po pewnym czasie dziwnym trafem znowu wracamy do złych przyzwyczajeń.

Nie wiedząc dlaczego.

Bo nie chodzi o to, aby zwyciężała jakaś przeciwstawna z nas część, ale chodzi o to, aby zażegnać konflikt wewnętrzny, czyli, żeby nasze skonfliktowane części osiągnęły jakiś konsensus.

Takie porozumienie może sprawić, że o wiele łatwiej będzie nam podejmować decyzje o nie zjedzeniu akurat czekolady, o pójściu na trening, konsekwentnym zaprzestaniu darcia faj, czy robienia flaszek, albo o rozpoczęciu własnej działalności biznesowej.

Cokolwiek nie napisano w tym temacie zdobycie wewnętrznej mocy jest bardzo trudne.

Ludzie wynoszą śmieci, jeżdżą motorynkami, robią coitus, a przez cały ten czas żyją w osobistym konflikcie, który odbiera im radość życia.

Bo ci, którzy drą faje, bo to lubią i nie myślą nawet o zaprzestaniu, są w lepszej psychicznej sytuacji, od tych, którzy nie lubią siebie za to co robią, a jedynie lubią faje.

Być może dojście do pełnego porozumienia ze sobą samym nie byłoby ostatecznie możliwe bez NLP, czyli bez neurolingwistycznego programowania 

O NLP z pewnością jeszcze przeczytasz na tym blogu, bo chcę sprawić, żebyś tu Socjeto znalazła wszystko i nie musiała już buszować w sieci, ale póki co podaję sposób na „integrację części własnej osobowości” za pomocą NLP.

Zanim zaczniesz stosować poniższą technikę, wcześniej przeczytaj wszystko do końca, gdyż podaję algorytm, który należy wypełnić jak najlepiej, aby zjednoczyć swoje sprzeczne części dla jednego wspólnego celu.

Zauważ jedno, że nie zamierzamy rozwiązywać wewnętrznego konfliktu na poziomie świadomym, ale zamiast tego masz to zrobić na poziomie nieświadomości, dlatego poniższe kroki będą wymagać trochę wyobraźni.

Krok pierwszy

Identyfikacja części

Trzymaj obie ręce przed sobą, wewnętrzną stroną dłoni skierowaną w sufit. Spójrz na lewą rękę i wyobraź sobie, że trzymasz na niej swoją pierwszą część i spróbuj sobie wyobrazić jej kształt, a nawet dźwięk głosu i wagę.

Niektórzy ludzie widzą tę część siebie jako świecącą piłkę, inni jak któregoś ze swoich rodziców, a inni widzą o wiele bardziej dziwne rzeczy, więc po prostu wyobrazić sobie kształt, który sprawia, że jest to dla Ciebie ​najbardziej komfortowe. Zrób to samo dla drugiej części własnej osobowości sadzając ją na drugiej ręce.

Używamy symboli i wizualizujemy symbole, ponieważ podświadomość myśli, za pomocą symboli.

Krok drugi

Zadawanie pytań częściom

Patrząc na nią, zapytaj pierwszą część o zamiarze: „Dlaczego chcesz jeść czekoladę?” odpowiedź będzie coś w tym stylu „Bo chcę cieszyć się smakiem czekolady”, albo „Bo podczas jedzenia czekolady przestaję być smutna”.

Ponownie pytasz „Dlaczego chcesz cieszyć się smakiem?”, albo „Dlaczego chcesz przestać być smutna?” odpowiedź będzie mniej więcej w ten deseń, „Bo chcę, żebym była szczęśliwa.”

Jak widać trzeba zadać kilka pytań, które jakby idą w górę, co pozwala nam ustalić najwyższą pozytywną intencję naszej części.

Teraz zacznij pytać swoją wizualizowaną na drugiej ręce część.

Twoim głównym zadaniem, będzie uzgodnienie wspólnego celu obu części. Idąc w górę hierarchii intencji dojdziesz do zgodnego celu obu części, czyli „Chcę, żebym była szczęśliwa”.

Tak naprawdę obie części, tego chcą, tylko nie są tego świadome. Sądzą, że na zawsze utknęły w wewnętrznym konflikcie.

Krok trzeci

Porozmawiaj z obu częściami jednocześnie

Powiedz im, że obie mają ten sam cel i nie ma potrzeby tkwić w konflikcie.

Jeżeli od początku poważnie potraktowałeś to zadanie i robisz to dobrze, zauważysz, że w miarę uzgadniania wspólnego celu Twoje ręce same zaczną się do siebie zbliżać.

Gdy zetkną się, przytrzymaj je razem mocno, co będzie wysłaniem jasnego sygnału do podświadomości, że konflikt został rozwiązany.

Gdy następnym razem będziesz chciał zjeść czekoladę nie napotkasz dużego oporu, podczas próby zatrzymania jedzenia snickersa.

Po prostu nie będzie już wewnętrznego konfliktu. Bo tak naprawdę cały Ty działasz dla swojego dobra, tyle, że różnie pojętego.

(koniec cz1)

ścisk&tłustykałdun&skakanka
pepsik

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Ktoś powiedział, że potęga podświadomości to przegięcie

Co to jest podświadomość, czyli dlaczrgo syra pomyśli wcześniej niż sagan?

Wszyscy będą uzdrowieni

(Visited 3 928 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. oregano 3 listopada 2014 o 17:54

    Czy to znaczy, że każda część ma wyglądać różnie? I czy jedna nie powinna być… brzydsza? Zrobię to na pewno, bo dziś znowu byłam smutna i zmęczona i zjadłam złom, więc wpis w idealnym czasie się pojawił… Dziękuję P., owocki.

    1. oregano 3 listopada 2014 o 18:02

      I jeszcze chciałabym zapytać, czy do każdego problemu tworzymy nowe cząstki na rękach? Bo wydaje mi się, że rozmowa musi być do każdego z problemów osobna, np. osobno snickersy, osobno późne chodzenie spać.

      1. pepsieliot 3 listopada 2014 o 18:14

        Myślę że moźna osobno, ale jak jest okropnie duźo okropnych rzeczy to może razem, jak faje, seksoholizm, flaszki i dragi, jako jedność, a cukry i transe jako następny podzbiór, a brak treningu połączyć z pyskowaniem meżowi, Żartuuuuuujeeeeeę, zrób jak chcesz, wizualizuj tyle ile moźesz udxwignąć, aby dobrze to zrobić

        1. oregano 3 listopada 2014 o 18:18

          Nooo aż tyle to nie będzie, bo nie mam męża, dziękuję Pepsi!

    2. pepsieliot 3 listopada 2014 o 18:10

      Tak jak Ci podpowie wyobraxnia, to ma wpłynąć na Twoją podświadomość, więc ma byc Twoje

      1. oregano 3 listopada 2014 o 18:16

        To u mnie jedna część będzie brzydsza, bo tak mi podpowiedziala wyobraźnia,a może intuicja 😉

        1. Niki 3 listopada 2014 o 19:36

          oregano, z czasem ta część brzydsza będzie stawała się piękniejsza 🙂 to skutek treningu przekonywania siebie.Raczej nie zawsze jedna część będzie brzydsza, to zależy jakie uczucia dominują, jakie wzorce zostały zakorzenione w dzieciństwie, w odpowiedzi na ekspansję świata dorosłych.

          Pamiętamy wszak myśl i obraz jaki sobie tworzymy w głowie jest energią, a ta napełniana uczuciem dobrym lub złym o sobie i o świecie staje się naszą rzeczywistością, materią. Zanim człowiek przybierze obły kształt otoczony tłuszczem, ten kształt rodzi się w umyśle. Tłuszcz to ochrona przed światem złym i przed złym sobą, mechanizm obronny. „Ty odpowiadasz za swoje myśli. Tym samym odpowiadasz za swoje rezultaty”. Sztuka doskonałości.

          1. Dzidronka 13 listopada 2014 o 12:07

            Niki, czy w takim razie idąc tym tropem podejrzewasz, że korzystając z metody podanej przez Pepsi można wyłączyć ten dziwny mechanizm obronny każący postrzegać tłuszcz ciała jako ochronę i w ten sposób pobudzić fizyczną przemianę? Tu pytanie też do Pepsi czy takie programowanie bedzie pomocne jedynie przy zmanie pewnych niekorzystnych nawyków czy może też pomóc wpłynąć na charakter, sposób myślenia, ukierunkowac się na sukces w jakiejś dziedzinie czy też nawet właśnie pobudzić ciało do pewnych zmian (co wsparte by było też bardziej fizycznym działaniem 😉 )

  2. Niki 3 listopada 2014 o 19:43

    Programowanie/ projektowanie to w samej rzeczy realizm. Każdy jest projektantem.
    Jak wyjaśnić, dlaczego ludzie sa tak bardzo temu niechętni. Jak tylko usłyszą NLP to oho głowa zaczyna zaprzeczać, już jest na nie. Coś gdzieś usłyszał, coś krytycznego w temacie, ksiądz ostrzegał przed oszustwami, coś o technikach sprzedażowych, akwizytorom pluje w twarz, więc NLP musi być złe, choć w temat się nie zagłębiał, żeby przypadkiem nie przejść na ciemną stronę mocy. Z NLP stykają się w wielu dziedzinach życia nie mając świadomości, bezmyślnie oglądają reklamy tv. A to jest świetna szkółka wstępna, fascynująca, jak działa reklama, jak została zaprojektowana na oczekiwany odbiór.
    Ja mam tak, że jak tylko skrzydła mi opadają, obniżam lot, zaczynam błądzić, plątać się, wtenczas natychmiast w myślach wypowiadam jedno ustalone słowo budujące mnie od zawsze, za nim w ruch idzie cała maszyneria napędzająca, ustawiając mnie na właściwe tory, napełnia mnie na nowo mocą i znów jestem sobą. Muszę pogrzebać w umyśle czy mam jeszcze jakieś konflikty, fałszywe wzorce do przepracowania, przeprojektowania na moje własne przekonujące wzorce.

    1. pepsieliot 3 listopada 2014 o 19:55

      Dzięki Niki za ten koment, wielu z nas, o ile nie wszyscy styka się z manipulacją, ale ludzie nie chcą wiedzieć jak się to robi, lub nie podejrzewają, że się to z nimi robi. Że sami sobą manipulują.Każde narzędzie może robić dobrze, lub źle, wszystko zależy w czyich rękach się znajdzie.

  3. gosia 3 listopada 2014 o 20:44

    ach tak,doświadczyłam dziś konfliktu wewnętrznego odnośnie biegania haha 🙂
    Kiedyś jak byłam wczesną nastolatką przeczytałam kilka razy ksiązkę Potęga Podświadomości,jednak do dziś jestem sceptycznie nastawiona do tematu.Próbuję zrozumieć np hipnozę i nie pojmuję…Oglądam na YT seanse hipnotyczne i wciąż podejrzewam,że coś kręcą,że to nie możliwe,że człowiek wchodził w swe kolejne wcielenia…
    A ten sposób ,który podałas jest świetny ! Muszą te dwie strony się dogadać,to nareszcie oczywiste 🙂 zastanawiam się,czy nie można tego rozpisać na kartce.

    1. pepsieliot 3 listopada 2014 o 21:10

      myślę Gosiu, że inwencja własna, która Ci instynktownie coś podpowiada może być ok

  4. uszi 3 listopada 2014 o 21:41

    hejka Peps!
    Skończył mi się mój szpinak z ogródka, help mi i powiedz gdzie ty się zaopatrujesz w taki organiczny?
    Czy jestem skazana na jarmuż, a wole szpinak jednak

    1. pepsieliot 3 listopada 2014 o 21:46

      Uszi bywa w organiku, można też pewnie zamówić w dobrym sklepie ze zdrową żywnością

  5. Jola 3 listopada 2014 o 22:45

    Witam serdecznie. Nawiazujac do wpisu o nlp , to czy jest sposob,aby za pomoca wlasnie nlp dotrzec do przyczyny i rozwiazac konflikt wewnetrzny powodujacy nerwice lekowa?

    1. pepsieliot 4 listopada 2014 o 06:21

      Jolu napiszę coś na ten temat, bo tak się składa, że o nerwicy lękowej całkiem sporo wiem

  6. Basia 4 listopada 2014 o 12:01

    Dzięki Pepsi za ten post, wypróbuję metodę i dam za jakiś czas znać. Sama jestem ciekawa jak długo taką nawijkę trzeba stosować, żeby przyniosła efekty.

    Pozdrówki

    1. pepsieliot 4 listopada 2014 o 15:47

      Basiu okarze się 🙂

  7. oregano 6 listopada 2014 o 21:32

    Niki, ja powinnam być tłusta jak salceson, a jestem ołówek albo korniszon! Lubię Cię czytać, wydaje mi się, że spędzasz sporo czasu na samodoskonaleniu i niezobowiązującym, dla-przyjemności, gromadzeniu wiedzy!

  8. Panna Pikotka 30 sierpnia 2015 o 15:27

    hejka, dzięki za ten post, Peps.
    czy ktoś może podać tytuł jakiejś dobrej książki o NLP? najlepiej takiej warsztatowej, żeby można było samemu przepracować temat, albo może jest jakiś warsztat w necie?

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się