logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
252 online
55 192 011

jak-zarobic2-okladka

JAK ZAROBIĆ W INTERNECIE?

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak zdobyć pieniądze pozostając na swoim zjawiskowym zaścianku?

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA

    Jak zdobyć pieniądze pozostając na swoim zjawiskowym zaścianku?

    Oto jest pytanie!

    Z im większej jesteś pipidówy, zakopanego grajdoła, dechami zabitej wiochy, im bardziej osadziłeś się na poletku zapomnianym przez Boga, tym dla Ciebie lepiej.

    Of course pod kilkoma warunkami. 

    Gdy potrafisz z nonszalancją docenić piękno dąbrowy po deszczu, powietrza bez spalin w gwiaździstą noc, za to pachnącego igliwiem dramatycznego nieba przed burzą, falujących bieszczadzkich łanów, pochylonych bulwiastych wierzb porastających miedze. 

    Jednym słowem gdy mimochodem kłaniasz się nisko bursztynowemu świerzopowi, gryce, jak śnieg białej i pałającej niewinnością dzięcielinie. 

    To ciesz się, bo nie będziesz tęsknił dzień w dzień za tym co rządzi w urban dżungli, z której trudno się wyrwać do innego życia z powodów merkantylnych. Mieszkańcom miast pozostaje nostalgia codzienna, a Ty masz tylko jedno zadanie. 

    shutterstock_139712587

    Jak zdobyć kasę pozostając na swoim zjawiskowym zadupiu? 

    Bez korporacji, trustów, molochów handlowych z galeriami identycznie śmierdzących syntetyków z New York’era, sztucznych Yves Rocher, trujących kichy Makkurczaków, biletów do metra, czy innej lokomocji miejskiej, krążenia jak pies za swoim ogonkiem w poszukiwaniu miejsc parkingowych, wdychaniu przy godzinnym dżogingu po mieście paczki faj, które już dawno rzuciłeś. 

    TU SIEDZI DARMOWA powieść o korporacji, żebyś przemyślał, czy naprawdę to lubisz ... "Złe, czyli pokolenie sushi"

    TU SIEDZI DARMOWA powieść o korporacji, żebyś przemyślał, czy naprawdę to lubisz … „Złe, czyli pokolenie sushi”

    Nie narzekaj i nie tęsknij za tym rumorem 

    Nawet za muzą klubową w krakowskim zajebistym Prozacu nie tęsknij, bo muza jaką wielbisz jest dostępna w każdym miejscu, gdzie dociera internet. 

    Akurat do tego zmierzam, z przyziemnej potrzeby, albo tak dla jaj siedząc w swojej jesiennej gawrze stań się bogaty w internecie. 

    Zarób kasę w necie

    Wzbogać się na blogu, albo innej formie witryny, byle z dobrym, Twoim osobistym, przesiąkniętym ujadaniem w nocy dzikich psów, dzwoneczkami sań w zimie, zapachem jaśminu i lawendy, a więc takim właśnie orzeźwiającym kontentem. 

    Rzuć to ludziom na pożarcie, rzuć te treści w eter, tę szczerość wygarnij im, a gdy zrobisz to w odpowiedni sposób, zdobędziesz podwalinę do zarabiania w internecie, czyli ruch na swojej witrynie, oraz swoją największą moc, czyli listę dystrybutorską

    laska3

    Bowiem ruch i lista dystrybutorska to podstawa Twojego biznesu w Internecie

     „Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?czyli droga do świetnie prosperującego e-biznsu”, gdyż rozumiem, że jest potrzeba uświadomienia sobie pewnych spraw każdego dnia.

    Żeby być odpornym na wszelkie pandemie, które nam grożą, w tym wirusy, oczywiście trzeba być absolutnie odpornym.

    Generalnie nie promuję niczego innego ponad to, aby odporność wypracować koniecznie 

    Żywiołami wodą, szamą, oddychaniem i sportem, oraz co najważniejsze własnym przebudzeniemAby owe żywioły łatwiej wcielić w życie każdy się domyśla, że do tego również potrzebny jest pieniądz.

    Pie nie zawadzi. Pie pozwala nabrać dużego haustu czystego powietrza na przyszłość. 

    Jak stać się bogatym w Internecie? 

    Yyy …. yep, albo tiaaa

    Najpierw należy nauczyć się po prostu zarabiać w Internecie, bo taka jest kolej rzeczy

    Wiele osób błędnie zakłada, że trzeba mieć dużo szczęścia, albo taki sam wkład startowy, by stać się bogatym w Internecie. Zapewniam jednak te osoby, że zdolność do zarabiania pieniędzy składa się z zestawu przekonań i działań, które każdy może nabyć.

    Co zrobić, aby dobrze zarabiać w Internecie, a następnie, to całkiem możliwe, stać się brzydko mówiąc bogatym? 

    Zaspokoisz swoje potrzeby (nie pragnienia), rozpoczniesz działanie (nie działalność)

    Jest tylko jedno ale, bez poważnego wkładu początkowego (mówię tutaj o własnej pracy, a nie uruchomionych środkach finansowych), czyli od zera, nie ma sposobu, aby stać się bogatym szybko. Kto szuka takich porad, jakichś systemów, jak w grach losowych, lojalnie uprzedzam, takich cudów nie ma. 

    rp_man-happy-1920-1200-people-men-women-1024x640.jpg

    Jest za to jedna właściwa ścieżka – masz mieć potrzebę, następnie stworzyć wizję/plan, i rozpocząć działanie.

    Długie stanie na skrzyżowaniu, zwlekanie, narzekanie, ciągłe wahanie się przed podjęciem decyzji, to wszystko nie jest dobre.

    Działać należy szczerze, ale celowo. Bowiem najlepsza treść przepadnie w wielkim internetowym tyglu, gdy nie zostanie zauważona przez wyszukiwarki. 

    Firma internetowa, którą stworzysz nigdy nie będzie żadnym cudownym systemem, będzie po prostu udanym biznesem internetowym, bo zrobisz to co należy zrobić. 

    Kiedyś sądziłam, że wszystko co trzeba zrobić, to stworzyć atrakcyjną treść i spokojnie czekać na ludzi, którzy w końcu dotrą do ciekawej strony. Ale internet rządzi się innymi prawami, a sukces online rzadko kiedy wydarza się zanim minie sześć miesięcy. 

    Nie należy się spodziewać, że zacznie się zarabiać poważne pieniądze przed upływem sześciu miesięcy, czy nawet roku

    Jednak można to zrobić w znacznie krótszym czasie niż sądziłam kiedyś, szczególnie, gdy wprowadziłam metodę Walkera, o czym piszę w mojej książce o zarabianiu

    Rozwinięcie udanego biznesu online wymaga czasu, poświęcenia, pracy i przede wszystkim cierpliwości. Za to jak się cudownie przy tym bawisz i uczysz. Jak dziecko.

    Jeśli twoim celem jest stanie się nababem w miesiąc raczej zagraj w lotto, albo jak masz fantazję w ruletkę.

    Istotną też rzeczą, jeżeli chodzi o biznes w internecie, jest to, o czym, już kiedyś pisałam : nie słuchaj znajomych. 

    Właściwie to jest najważniejsze dla sukcesu online, bo znajomi nie znoszą zmian, ani przede wszystkim tego, że ktoś nie postępuje tak jak oni i czują się wtedy zagrożeni. Siedź na tym swoim zadupiu i zacznij robić biznes, ścichapęk i po swojemu. 

    4

    Sukces jest zawsze wynikiem sporej liczby prób 

    Dotąd musisz próbować, aż nie dowiesz się wszystkiego o błędach, które popełniasz i nie zrozumiesz jak ich unikać. Zapewne popełnisz błędy zanim stworzysz świetną witrynę, a moja książka pozwoli Ci przyspieszyć proces. Popełniłam wszystkie możliwe błędy.

    Jeżeli nie udało Ci się z pierwszą witryną, zacznij następną, aż w końcu wszystko pójdzie w odpowiednim kierunku, czyli do generowania dla Ciebie środków do życia tak gdzie chcesz, a nie tam, gdzie mieści się oddział korporacji. 

    Nigdy nie trać zapału, nie ma mowy, żeby się nie udało

     Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?, nie powstała na bazie jedynie moich doświadczeń. Wręcz przeciwnie, bo w wielu przypadkach odbiłam się od wykafelkowanych marmurem ścian cudzych basenów, ale dopiero na rozległe doświadczenia innych nałożyłam swoją kalkę

    Gdy projektujesz nowe nadwozie Porsche nie musisz za każdym razem wymyślać koła, zostaw to Mezopotańczykom

    No dobra, za oknem słota, zaczęły się chłodne wieczory, powietrze przesiąknięte jesiennymi miazmatami, a my w swoich wioskach, pipidówach, alias gumnach zabitych dechami zasiadamy przed kompami z gorącą herbatą z malin i pokrzyw, aby zacząć swoją życiówkę. 

    Czyli e-biznes

    Żeby na luzie ogrzać dom, żeby mieć wszystko co trzeba organik i mieć wolność. Co dla wielu oznacza, że w każdym momencie mogą ruszyć sempiternę i spędzić kilka miłych zimowych tygodni na yyy…. Kostaryce? Z doktorem Grahamem?


    reklamaksiazkiBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką tutaj:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 5 798 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Zotralinka 7 listopada 2016 o 16:16

      Nie wiem, gdzie spytać, więc spytam tu. Czym się ratować przy tzw. grypie żołądkowej? Coś mnie dopadło i zastanawiam się, jak najlepiej sobie pomóc. Gorączka 38, mdłości i osłabienie- ale bez tych najgorszych objawów… Przeczekać czy można coś zadziałać?

      1. martusiaar 7 listopada 2016 o 21:23

        enterosgel

        1. Zotralinka 8 listopada 2016 o 14:26

          Dzięki! Niestety, nie mam tego w domu, może na przyszłość kupie. A póki co spróbuję sie wspomoc chlorella w dużych dawkach. Mam nadzieje, że pomoże.

    2. MajaRemi 7 listopada 2016 o 18:25

      Dobry tekst. Dzięki 🙂

    3. Kasia 7 listopada 2016 o 18:45

      Przepraszam, że bez związku z tematem posta. Planuję zakupić Greens & Fruits, ale gdzieś na blogu w komentarzach spotkałam się z opinią GrzegorzaAdama, że jeśli nie oczyścimy organizmu z pasożytów, to zażywając różne dobra, karmimy/wzmacniamy pasożyty, nie swój organizm… Chciałabym się więc najpierw zabrać za nie. Znalazłam sposób na oczyszczenie organizmu z pasożytów za pomocą goździków i siemienia lnianego, dwie łyżki mieszanki zażywa się na czczo, trwa to tylko trzy dni, następnie przerwa i ponownie trzy dni…
      GrzegorzuAdamie mógłbyś powiedzieć co o tym sądzisz, czy to ma prawo być rzeczywiście skuteczne?
      Pozdrawiam.

      1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 09:56

        To recepta dr Clark, którą podziwiam, idąc czasami pod prąd…, ale taka moja natura.. 😉
        Tu jest troszkę o tych metodach, podana przez Ciebie też chyba jest:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        To wynika nawet z logiki, są pierwsze w łańcuchu pokarmowym, jak czegoś potrzebują wezmą to pierwsze, nie pytają
        o zgodę żywiciela. Jest tam w linku tekst: ”Pasożyty, czyli władcy marionetek”
        To są zorganizowane inteligentne kolonie, potrafią latami niszczyć żywiciela aż do jego przedwczesnej śmierci.

        Organizm nasączony krzemem, witaminami, pierwiastkami, nie ma problemu z tym, trzyma je krótko.
        Można je przechytrzyć a nawet wygonić, stwarzając nieodpowiednie dla nich warunki.
        Ustrzec się przed tym nie sposób, ale skutecznych możliwości reakcji mamy wiele.
        Pilnując parametrów, dbając codziennie o układ odpornościowy, pasożyty nie stanowią problemu.
        Możemy trzymać zwierzaka w domu, ale trzeba odrobaczać go wraz z cała rodzina, do której należy.
        To wyraz miłości do zwierzęcia.
        Same też ratują się zjadając ‚toksyczne’ rośliny-zioła, ale czasami to nie wystarcza.

        Trzeba stosować zioła, warzywa, owoce, o których zapomnieliśmy nie wiedzieć czemu zastępując je
        kawa, herbatą i napojami gotowymi słodzonymi powszechnie reklamowanymi.

        1. Kasia 12 listopada 2016 o 15:13

          Dziękuję za odpowiedź GrzegorzuAdamie! Przedzieram się przez te wszystkie info w linkach, które podałeś oraz w innych miejscach w necie… Już chciałam zamówić krople ziołowe przeciw pasożytom, to się spotkałam z informacjami, żeby nie próbować pozbywać się pasożytów ziołami, bo niektóre z nich wtedy mogą migrować w inne miejsca, nawet do mózgu. I zestresowanam teraz 😉 Skłaniam się więc ku olejkowi goździkowemu, choć nie wiem czy on bezpieczny w tym względzie…

          Napisane jest, żeby olejek gożdzikowy przed spożyciem w wodzie rozcieńczać, ale olejek to chyba lepiej w oleju np. kokosowym…?

          1. grzegorzadam 12 listopada 2016 o 18:15

            Oczywiście że można ziołami i olejkami z nich:

            ==TASIEMIEC – skuteczna recepta na eliminację:

            Według dr Clark, jest jedyną skuteczną metodą, która równoczesnie niszczy skoleks tasiemca całkowicie,
            wraz z resztą jego etapów rozwojowych.

            Potrzebny jest zakup 9 olejków eterycznych wysokiej sprawdzonej jakości:

            Ziele angielskie (korzennik lekarski, piment)
            Anyż
            Kminek
            Kolendra
            Koper włoski
            Jałowiec
            Gałka muszkatołowa
            szałwia
            tymianek

            Weź 3 krople każdego oleju 3 razy dziennie przez 5 dni.
            Umieść krople w dużej kapsułce (rozmiar ”00”)
            i połknij popijając wodą.==
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

            http://www.pepsieliot.com/fatalne-pasozyty-oraz-tajna-bron-w-tym-olejek-oregano/

    4. Madzia 7 listopada 2016 o 19:24

      Jestem za ,ba nawet jakis czas temu kupiłam twoja ksiazke ,jak zarabiać na blogu , jako kompletny laik komputerowy niestety w kwestiach merytorycznych będę podszebowala pomocy kogoś bardziej obeznanego w temacie ,ale fakt jeśli chodzi o konkrety jak budować i prowadzic bloga który w niedługim czasie powinien przynieść dochód to szacun …. treść jest potraktowana jak dla dziecka krok po kroczku jasno ,zwiazle bez zbednych słów czy opisów . Mam tylko jeden mały kłopot nie jestem pewna czy mogę być ekspertem w jakiejś dziedzinie …..najgorzej jak dotyka się wielu tematów jak jesteś od wszystkiego to jesteś do niczego !!!! Trochę demonizuje , ale książkę polecam i na pewno jakis kierunek obiore ….bo o tą pipidowe mi chodzi ……!!!!! Pozdrawiam !!!!!

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2016 o 20:33

        Nie wszystkie blogi muszą być eksperckie i bardzo dobrze. Najważniejsze, żeby wszystko działo się w obszarach gdzie czujesz się najlepiej, co przychodzi Ci z łatwością. Widziałam świetnego bloga, gdzie laska opowiada o pewnych sformułowaniach charakterystycznych języka angielskiego,i wyszukuje przykłady w filmach

    5. bibik 7 listopada 2016 o 20:22

      na grypę żołądkową ja zawsze stosuję nalewkę propolisową (choć już dawno jej nie miałam-grypy, nalewkę mam), nie ma możliwości aby nie pomogła ale mam nadzieję, że to nie od pomysłu na e-biznes Pepsi ta grypa? pomaga jeszcze srebro koloidalne no i pamiętaj o piciu dużych ilości płynów, aby się nie odwodnić. Pepsi zapewne ma inne pomysły ale Ona nie doświadczyła raczej jelitówki albo już nie pamięta.
      A ja tak w kwestii pomysłu na biznes, może i e-biznes- dla mnie to jeszcze jakoś nie do zaakceptowania aby taki biznes prowadzić ale jestem w dobrym punkcie, bo wyszłam ze zgiełku korporacyjnego i teraz zakotwiczyłam w TERAZ i oddycham, mocno oddycham, może nawet „zaśmieję się jak koń”, może? Ale e-biznes i ja-ja się na tym nie znam..ba nawet ta sieć mnie trochę drażni..hmm? Choć zaraz po tym korporacyjnym zgiełku zostawiłabym chętnie ten miejski a jak bym go zostawiła …no to po prostu bym go zostawiła. Marzy mi się Eko- Sklep i zioła w tym sklepie i pomoc ludziom w zmianie stylu życia i bycia i odżywiania i w ogóle..Czy oprócz Pepsi ktoś by się jeszcze podzielił? Nie pomysłem, bo tych to w każdej głowie mogą być setki ale drogą jaką idzie (tą drogą bardziej w głowie, niż formalnościami) – no może, co?

    6. Madzia2014 7 listopada 2016 o 22:00

      …..w takim razie mieć czy nie mieć dzieci….

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2016 o 22:51

        Posiadanie dzieci jest udostępnieniem swojego łona istocie energoinformacyjnej, która przyjmie ciało podłączone do Twojej genetyki. Jej dusza/świadomość czy jak chcesz to nazwać może być starsza od Ciebie. Ty decydujesz.

    7. Madzia2014 8 listopada 2016 o 08:36

      Najbardziej przeraza mnie to, ze zostane pozbawiona energii, ktorej i tak mam malo, a co tu mowa jeszcze porod i te sprawy….

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 08:44

        absolutnie nikogo nie namawiam do posiadania dzieci

    8. Madzia2014 8 listopada 2016 o 12:17

      ….ale w koncu ktos musi je miec…bo wyginiemy.
      Nie od dawna nurtuje ten temat, co prawda kocham dzieci, ale to nie jest tak, ze dziecko sie ma i tyle, to jest najbardziej wymagajaca i odpowiedzialna funkcja jaka pełnią rodzice.

      Co o tym myślicie…

      Chociaż mamy mówią, że to najpiekniejsze co może się przydarzyć kobiecie…

      ….i wez teraz kobieto zadecyduj…

      1. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 12:21

        nie musi się mieć dzieci, nie wyginiemy, a nawet jakby, to dotyczyłoby tylko ciał, bo świadomość jest nieśmiertelna, skoro jesteś to już zawsze będziesz,
        dzieci są niezbędne dla ludzi, którzy muszą się realizować przy cudzej pomocy, albo gdy poddają się atawistycznemu: muszę rozmnożyć własne geny!
        Są jeszcze tacy, którzy autentycznie lubią towarzystwo dzieci, ale ich jest już sporo w sierocińcach.

        1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 10:09

          Po co to rozkminiać? 😉
          Jedni chcą mieć dzieci, nie mają, inni nie chcą, a mają.
          Natura, popędy, instynkty rządzą nami od zawsze.
          Ja chciałem, nie miałem, już myślałem, że tak zostanie i mam.
          Dziecko to umiejętność dzielenia się sobą, wszystko wtedy się zmienia.
          ZAwsze już jest ”inaczej”.
          Trzeba mieć w sobie nietoksyczną radość życia, wtedy i rodzice i dzieci tworzą
          coś wyjątkowego.
          Czy warto? Warto, to taka soczewka- lekcja bezinteresowności pokory również. .

          1. Pepsi Eliot 10 listopada 2016 o 18:15

            grzegorzu nie rozumiesz tego problemu, on Ciebie nie dotyczy, my jednak żyjemy pod presją, nawet jak masz to gdzieś, to i tak się nad tym zastanawiasz

            1. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 19:37

              Nie mam gdzieś.
              Jestem przeciwny presjom.

              ==dzieci są niezbędne dla ludzi, którzy muszą się realizować przy cudzej pomocy==

              Nie sądzę, atawizmy to instynkty.

            2. Pepsi Eliot 10 listopada 2016 o 21:14

              to strach

            3. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 21:18

              Strach.. Może tęsknota?.. Atawistyczna.. 😉

            4. Pepsi Eliot 10 listopada 2016 o 21:57

              ludzie chcą żyć jak inni, rzadko są buntownikami, to wielka szkoda dla nich

            5. grzegorzadam 10 listopada 2016 o 23:49

              Nie wszyscy mogą i chcą być buntownikami..
              Teoria lidera Bołotowa.. 😉

            6. Pepsi Eliot 11 listopada 2016 o 10:57

              wszyscy muszą, to jest konieczne do przebudzenia, nie należy mylić buntownika z rebeliantem
              Buntownik to osoba, która nie godzi się na wciskanie mu cudzych prawd

        2. Sofi 14 listopada 2016 o 22:47

          Madzia2014 warto mieć dzieci, warto rodzić, skoro czytasz tego bloga to znaczy że chociaż po części wyznajesz wartości opisane tutaj

          napisze dla Ciebie i dla wszystkich kobiet, które boja się mieć dzieci, że poród to trans, zjednoczenie z Matką Ziemią, dla mnie to było wydarzenie mistyczne, poczułam jakbym to nie ja rodziła tylko Ziemia. Gdy mogła przytulić moją córeczkę to czułam jakby cała miłość wszechświata skumulowała się w moim sercu i promieniowała. Warto to przeżyć. Warto poczuć że czyjeś życie jest ważniejsze niż Twoje. Miłość do dziecka jest największą jaka istnieje na ziemi, większa jest chyba tylko miłość Boga do ludzi. Warto ją poznać.

          Gdy rodziłam moją córeczkę ona nie żyła już od tygodnia, więc przytulałam tylko jej puste ciałko, ale miłość we mnie pozostała, teraz mogę promieniować na innych ludzi i już nie jestem taka ważna. Kocham Was.

          Warto mieć dzieci, bo one są najlepszą nauką miłości

          PS Pepsi super blog, czytam i czytam i czytanie się nie kończy 🙂 i śwetny ten wpis, dzięki

      2. Zotralinka 8 listopada 2016 o 12:36

        A nawet jeśli „wyginiemy”, to co? I tylko niektóre mamy powiedzą ze dziecko to najpiękniejsze co się może przydarzyc kobiecie. W ostatnich czasach w końcu zaczyna się otwarcie mówić o ciemnych stronach macierzyństwa, o depresjach poporodowych, o tym, ze miłość do dziecka czasem wcale się nie pojawia i sie nie cierpi swojego dziecka i nie może na nie patrzeć. Zazwyczaj pewnie hormony zrobią swoje żeby się miłość pojawiła ale nie zawsze. Te wszystkie mity o cudownosci macierzyństwa służą właśnie „podtrzymaniu gatunku”, tak myślę.

        1. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 12:39

          W tym przypadku chodzi o brak zrozumienia siebie samego. Ludzie chcą się wpisać w obowiązujące kanony. Sądzą, że idealne życie będzie wtedy, gdy spełnią te oczekiwania społeczne, sąsiedzkie i własne. Potem okazuje się, że nie wszyscy odnajdują się w ty. A bierze się to wszystko z tego, że ludzie nie są przebudzeni. Że identyfikują się z ego. A Ego nie da nigdy spokoju.

          1. babka 8 listopada 2016 o 19:05

            Pepsi, a może poświęcisz osobny wpis temu zagadnieniu? Bardzo interesujące jest Twoje spojrzenie na tę sprawę.

    9. Pepsi Eliot 8 listopada 2016 o 20:20

      mejbi, ale jeszcze nie teraz, jestem buntownikiem, ale nie rewolucjonistką, nie chcę nikogo urazić. Po przebudzeniu wszyscy będą wiedzieć o co mi chodzi. To będzie oczywiste.

    10. Joanna Kanarek 9 listopada 2016 o 11:31

      chcialabym wiedziec gdzie moge dostac twoja książke otym jak zarabiac w internecie na blogu itp.?

      1. Pepsi Eliot 9 listopada 2016 o 13:14

        http://thisisbio.pl/e-book/2153-e-book-jak-zarabiac-przez-internet-jak-zarobic-na-blogu-pepsi-eliot.html
        ale trochę się martwię o Ciebie, bo na stronie tego wpisu są 2 linki do tej książki

    11. Jagatoja 10 listopada 2016 o 00:30

      Pipidówy łaknę jak kania dżdżu! uśmiałam się wspominając Prozacowe opary i boski lans. Sadzić psiankowate, suszyć chwasty i leżeć plackiem na Ziemi w porannym słonku. Wpis ucieszył mnie niezmiernie. Zapisuję się na ebooka bo potrzebuję.

      @Madzia 2014
      A tak w temacie dzieci, o które pytasz 🙂
      Ludzie są super, Dzieci są super 🙂 Porody też bywają:) Mega dawka miłości w jedną i drugą stronę. Tu nikt nie zdecyduje za Ciebie i nie ma co pytać mieć czy nie mieć. Każdy ma jak chce, a jak już ma to wie, że decyzja w przypadku pierwszego potomka i tak była na nieświadomce tylko w oparciu o wyobrażenia i wyrywkowe obserwacje. Zupełnie nie niezbędne doświadczenie. Decydować się na potomstwo na podstawie troski o wyginięcie gatunku… yh Moje poświęcenie nie sięgnęło by tak daleko. Gatunek się nie odwdzięczy.
      Może nie patrz na siebie jako funkcja potencjalny rodzic, funkcja żona/partnerka, funkcja pracownik…tylko Madzia2014 to Twoje życie i decyzje i nikomu nic do tego, masz swoje potrzeby, schematy są marne.

      @Pepsi
      W kontekście postrzegania dzieciaczków jako stworzeń energoinformacyjnych nie wiem jeszcze nic, z przyjemnością przerobię temat i poddam obserwacji.

      Trzymajcie się cieplutko dziewczyny.

      1. Pepsi Eliot 10 listopada 2016 o 06:51

        <3

    12. Jagatoja 10 listopada 2016 o 01:12

      Pepsi! stratą czasu było odwlekać decyzję o zakupie, 59zł to koszt marnej jakości koszulki z siebciówki (haha na wyprzy z 99zł nie ma hamulców z klikaniem kup teraz) a tu takie cudo!
      puszczaj koment w eter lub zostaw dla siebie 🙂 Dziękuję <3

    13. Krupeska 14 listopada 2016 o 12:03

      Dzieki Pepsi 🙂 duza dawka motywacji

    14. Patrycja 4 czerwca 2017 o 13:52

      Pepsi, a o co chodzi z tym „własnym adresem”? Nie skorzystałam z rady kolegi, by założyć bloga na blog coś tam, czyli darmowej domenie bodajże, bo to wykluczałoby wszelkie działania komercyjne. A ja właśnie chcę połączyć pasję z zarabianiem. Zakupiłam więc swoją domenę i hosting i zadowolona myślałam, że jestem na własnym adresie, po czym czytam w Twoim e-booku (wyraziłam już w innym miejscu swoje bardzo pozytywne wrażenia w związku z tą lekturą 🙂 że kiedyś byłaś na wordpressie a teraz jesteś na własnym adresie. Na końcu każdej strony masz notkę o wordpressie, więc już nie wiem, o co chodzi 🙂 Tak czy owak, no problem własnie w tym, że jestem na skrypcie wordpressu mimo własnej domeny i teraz nie wiem, czy coś zrobiłam nie tak, czy nie. Chciałam zastosować się do Twojej rady by od razu być na własnym, aby uniknąć komplikacji związanych ze zmianą (utrata ruchu na str. itd.). Więc nie wiem, czy jestem na własnym, mimo swojej domeny niezależnej od dostawców blogsfery 😉 Czy ten skrypt wordpressa w czymś mnie ogranicza i będę musiała jeszcze gdzieś przenieść zawartość strony? Będę wdzięczna za odpowiedź.

      1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2017 o 18:37

        mam blog postawiony na silniku wordpressa (kupiłam), ale blogu już nie mam na worpressie, o czym świadczy mój adres strony pepsieliot.com, a kiedyś pepsieliotblog.wordpreess.com, więc jak masz własną domenę, to jesteś na swoim

    15. Patrycja 4 czerwca 2017 o 18:55

      Dziękuję za szybką odpowiedź 🙂

    Dodaj komentarz