logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
440 online
50 753 631

leczenie-dobra-dieta

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jakie zrobić obowiązkowe badania?

pani z chłopakiem

Jakie zrobić obowiązkowe badania?

Dlaczego ludzie zgłaszają się po pomoc do felczerki Pepsi?

Z dwóch powodów, z których tylko jeden jest właściwy.

Gdy jesteś bezwolną łupiną orzecha, w razie poważnej choroby będziesz oczekiwał, że lekarz za Ciebie wszystko obmyśli, postanowi i zrobi, a Ty jedynie udostępnisz swoje ciało do eksperymentów.

Gdy coś idzie nie tak, a coś obiło Ci się o uszy, to udasz się do znachora, czyli naturopaty z taką samą chęcią oddania się w jego ręce. Ale to też jest tylko człowiek, który tak jak wszyscy czasami we własnym plecaku ma śmierdzące skarpetki. 

Witamina B12 TiB

TU KUPISZ WITAMINĘ B12 TiB w dużych dozach

Owszem, po poradę zgłoś się na blog felczerki pepsi, ale miej na uwadze, że tylko Ty siebie znasz, a raczej swoje ciało (odradzam gadania z ego) i tylko Ty ostatecznie musisz podjąć decyzję. 

 

Jakie więc badania należy zrobić?

Będziesz potrzebował do własnej rozkminy pewnych informacji, czyli trzeba wykonać badania.
Pytacie, więc powiem co zalecam:

Raz w roku:

Morfologia
Uwaga:
Gdy często zapadasz na choroby, w tym zdarzył się nawet półpasiec, chudniesz, bo masz słaby apetyt, a jednocześnie masz uczucie opuchniętego brzucha, koniecznie zdecyduj się na poszerzone badanie krwi, czyli z rozmazem. Trzeba wykluczyć to i owo.
OB
cholesterol całkowity (uwaga, nowe spojrzenia na cholesterol, wkrótce opracowanie/wpis)

póki co:
HDL-cholesterol „dobry”
LDL-cholesterol „zły”

Stosunek cholesterolu całkowitego do cholesterolu HDL, czyli „dobrego” ma być mniejszy od 3,4. Nie musisz płacić za ten  wskaźnik aterogenności, czyli wskaźnik miażdżycowy, sam sobie zrób go kalkulatorem. Alopacja uważa, że wskaźnik 2,5 to supcio, ale witarianie mają jeszcze lepsze.

Triglicerydy
glukoza na czczo
insulina na czczo
mocznik
kreatynina
białko całkowite
kwas moczowy
sód
potas
magnez
chlorki
wapń
kobalt – prawie nigdzie go nie robią i patrzą jak na wariata
cynk – podobnie jak kobalt
fosfor
CK
ck-mb (opcjonalnie, gdy już były jakieś kłopoty z sercem)
biliburina całkowita
aminotransferaza AsPAT
aminotransferaza ALAT
fosfataza alkaliczna
GGTP
Kinaza kreatynowa
amylaza
żelazo
Ferrytyna
TIBC
CRP
Fibrynogen

Kortyzol
Prolaktyna

ASO, lub wybrać jakieś inne badanie na stawy, ja robię ASO

Witamina B12
kwas foliowy
homocysteina (mocz) to też da pogląd na B12, ale w niewielu laboratoriach prywatnych robią to badanie
jod w moczu, też patrzą na Ciebie jak na wariata
analiza moczu
ph krwi

Witamina D, a dokładnie 25(OH)D (uwaga, gdy wyszło słabo, a wyjdzie, to szybko bierzesz D3+K2 TiB i jeszcze trochę samej D3 TiB(w ilości 40-60 jerdnostek na kilogram masy ciała), oraz magnez, gdy wyszło gorzej niż słabo, badasz się za kilka miesięcy, najpóźniej za pół roku, aby dobrać odpowiednią dawkę)
Hormony – estradiol, testosteron, progesteron – laski, zaś testosteron – osoby z penisami
TSH i całą resztę hormonów i przeciwciał tarczycowych

dodatkowo można zrobić, dla świętego spokoju:

Markery nowotworowe, niektóre wspólne dla wszystkich, jak drogi żółciowe, żołądek, jelito, a inne rozbieżne, co tam kto ma, czyli jajniki, sutek i prostata

Gdy nie chcesz użerać się z alopacją, po prostu samemu fundujesz sobie badania, a że jesteś/będziesz wkrótce bogaczem  fundujesz również badania wszystkim, którzy akurat przebywają pod Twoimi skrzydłami.

To jest przywilej bogacza.

Interpretacja tych badań wymaga pewnej biegłości i wtedy warto jest zwrócić się do uczonego w tej dziedzinie, albo samemu posiąść wiedzę.

Wyrywkowo, skupię się teraz na anemii, bo właśnie na stronach o podobnej do mojej, tematyce, sporo jest osób anemicznych, też w związku ze źle zarządzaną dietą roślinną. Co nie znaczy, że mięsożercy są dobrzy w te klocki.

Pisałam już kiedyś jak można zinterpretować anemiczne wyniki, na podstawie wielkości krwinki MCV, która daje nam istotną informację o przyczynach prowadzących do niedokrwistości, czyli właśnie anemii:

Skrótowo podpowiem, że skojarzenie niskich wartości RBC, HGB i HCT (typowe dla niedokrwistości) z niską wartością MCV pozwala zakwalifikować anemię do tak zwanej niedokrwistości mikrocytarnych, czyli z małą krwinką. Najczęstszą przyczyną (poza talasemiamii, czyli chorobą występującą w basenie morza śródziemnego), prowadzącą do takiego obrazu krwi jest niedobór żelaza.

Trzeba zawsze dobrze się zastanowić, dlaczego jest tego żelaza mało. Czy faktycznie chodzi tylko o słabą dietę, czy nie ma jakiegoś krwawienia? W tym groźnego, utajonego?

Wiadomo, że obfite okresy, często związane z mięśniakami macicy, mają wpływ na poziom żelaza, albo traci się krew w wyniku wypadku czy operacji. Jednak zawsze trzeba mieć na uwadze, jakieś utajone krwawienie, z jelit, żołądka, narządów rodnych, czy układu moczowego.

To o takich brakach żelaza, czytamy na stronach Terapii Gersona. To na to są wyczuleni lekarze zajmujący się leczeniem terapią Gersona, bowiem właśnie taka postać anemii może być ważnym symptomem poważnych chorób.

Nigdy nie należy podawać żelaza jeśli wcześniej nie ustalono przyczyny jego niedoboru.

Warto wzbogacić naturalną dietę spiruliną i chlorellą, wiadomo, że only This is Bio, szybko świetne rezultaty, ale być może trzeba będzie zdecydować się na badania uzupełniające.

Na przykład gdzie indziej można kupić testy, na badanie krwi utajonej w kale. W aptekach polskich raczej patrzą na mnie jak na wariata. I tak dalej, i tak dalej.

Z kolei anemia z wysokimi wartościami MCV to anemia makrocytarna. Niewielki wzrost MCV (do około 110) może towarzyszyć przypadkom ze zwiększeniem liczby retykulocytów, które jako większe krwinki zawyżają średnią wartość MCV. Poza tym taką anemię, czyli makrocytozę stwierdza się w chorobach wątroby i u osób nadużywających alkoholu.

Jednak główną przyczyną znacznej makrocytozy jest niedobór kwasu foliowego, bądź witaminy B12. 

Inne przyczyny wzrostu wskaźnika MCV to hematologiczne zespoły mielodysplastyczne, czy przykładowo niedoczynność tarczycy.

Natomiast niedokrwistość z prawidłową wielkością krwinki MCV występuje w wielu przewlekłych chorobach jak zakażenia, nowotwory, czy niewydolność nerek.

Może też wystąpić przy skojarzeniu niedoborów prowadzących do niedokrwistości mikro i makrocytarnej (np. jednoczesny niedobór żelaza i witaminy B12). Typowy jest też dla niedokrwistości aplastycznych (związanych z pierwotną chorobą szpiku prowadzącą do jego niewydolności).


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 13 679 times, 18 visits today)

Powiązane artykuły

  1. fanta zja 10 stycznia 2015 o 17:46

    Pepsi Droga, a dlaczego z Twojej listy zniknęło PH krwi ? To jedyne badanie z Twojej poprzedniej listy które wychodzi mi źle /ph z żyły 7,345/, czyli poniżej zakresu referencyjnego (7,35-7,45)
    Cała RKZ (równowaga kwasowo zasadowa) wskazuje (wg mej pobieżnej interpretacji na kwasicę oddechową), znacząco za mało pO2, trochę za dużo pCO2; tyle, że jeszcze nie trafiłam do kompetentnego lekarza, który potrafi interpretować to badanie… 🙁 żadnej informacji, tylko wielkie gały, że po co robić to badanie… i póki co nie wiem o co chodzi, bo wg spirometrii z moją wydolnością oddechową wszystko ok…
    I trochę zbaczając z tematu, pozwól że zapytam tu na forum:
    Czy znacie jakieś dobre blendery dorównujące do Vitamixa tyle że ze szklanym kielichem ? Od dłuższego już czasu marzy mi się marchewka albo inne twarde warzywo w szejku… O ile dobrze pamiętam Pepsi Ty też rozglądałaś się chyba za czymś dobrym do blendowania… /a ja jakoś trochę się stracham, może niesłusznie, tworzyw nawet tych z wyższej półki i BPA FREE; ponoć te kielichy matowieją wskutek użytkowania, czyli chyba konsumujemy ich śladowe ilości w szejku…/

    1. fanta zja 10 stycznia 2015 o 18:43

      /ps. trochę nieprecyzyjnie napisałam, wynik ph miałam nawet 7,344, a zakres referencyjny to 7,350-7,450, poza tym sorki za prywatę, to tak z rozpędu… ;)/

    2. pepsieliot 10 stycznia 2015 o 18:45

      blender z Carrefour’u marki Carrefour za poniżej 100 zeta ma kielich ze szkła, ale też blender Artisan Kitchen Aid za 800 zeta ma kielich ze szkła i jest dizajnerski, ale pierwszy nie zmieli łatwo marchewki raczej, a drugi nie wiem. Ph mi umknęło

      1. fanta zja 12 stycznia 2015 o 18:44

        w sumie wydaje mi się, że to badanie ph z krwi żylnej w laboratorium szpitalnym nie jest zbyt miarodajne (już samo podejrzenie budzi fakt, że zakres referencyjny jest jak dla krwi tętniczej a nie żylnej, wg wujka google dla krwi żylnej powinien być mniejszy tj. 7,32-7,42). Chcąc mieć pewność wyniku może należałoby zbadać ph w krwi tętniczej (?)

    3. grzegorzadam 17 stycznia 2016 o 22:49

      Każdy blender jest dobry, jeżeli ma min. 700 Watt i więcej..
      PH krwi powinno być constans, inaczej można wykonać ‚wywrotkę’..

  2. fanta zja 10 stycznia 2015 o 20:36

    zachęcający ten blender Artisan KitchenAid, jednak również mam wątpliwości czy poradzi sobie z twardym warzywem

  3. Asia Bed 10 stycznia 2015 o 21:22

    Jestem za prostotą i minimalizmem ale daleko mi od ascezy 🙂 Nic złego nie widzę w tym by zarobić kaskę, którą potem mogę wydać na swoje i mej rodziny zdrowie. Niektórzy minimaliści nie przywiązują na przykład wagi do tego co spożywają… Moim zdaniem to już właśnie objaw ascezy, albo robienia z siebie ofiary w celach pewnie wyższych… może dla przekupienia losu. Ja jednak uważam, ze nic złego w tym by mieć kasę, być minimalistą i mądrze ową kasą zarządzać z korzyścią dla siebie, bliskich a także i dalszych – bo czemu nie. Przecież mnóstwo bogatych ze szczerego serca pomagać chce i to robi, tak samo jak wielu bogaczy mądrych nie wydaje kasy na pierdy..
    W temacie anemii nie będę pisać może, bo ja na tę przypadłość stosuję niemalże wampirze metody 😉 Ale badania rzecz ważna, zgodzę się, warto zrobić. Byle potem nie wpaść w tylko w lekarskie szpony, bo może to się skończyć statynami albo zatwardzeniem od końskiej dawki wyizolowanego żelaza w tabletce. Choć mądrych lekarzy na szczęście przybywa, co mnie cieszy. Ale jeszcze ze świecą trzeba ich szukać…

    1. Not Milk 21 stycznia 2015 o 20:30

      Życzę Tobie szybkiego powrotu do zdrowia Asiu!!! Czy mógłbym się zapytać, co się Tobie stało, że byłaś w szpitalu? Mam nadzieję, że nie było to nic zbyt poważnego. Serdecznie pozdrawiam!!!

  4. zolo du 10 stycznia 2015 o 22:38

    Ponieważ cyt.:
    „Stosunek cholesterolu całkowitego do cholesterolu HDL, czyli „dobrego” ma być mniejszy od 3,4. Nie musisz płacić za ten wynik, sam sobie zrób go kalkulatorem
    Triglicerydy
    wskaznik aterogenności”

    wskazuje, że „wskaźnik aterogenności” to jeszcze jakieś inne badanie, mimo wcześniejszego użycia kalkulatora,
    podaję:
    http://www.farmacjaija.pl/zdrowie/profilaktyka/jak-rozszyfrowac-lipidogram.html

    Dzięki za spis badań – większość robię od lat, choć parę muszę dołożyć dzięki Pani.
    – ale to ASO „na stawy”?
    I „ck-mb” (Pepsi jest po zawale?) – CK rozumiem, za dużo biega 🙂
    A HOMOCYSTEINA powinna być DUŻYMI LITERAMI 🙂
    Pozdrawiam owocowo.

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 09:38

      To badanie robi się nie tylko po zawale

  5. Tomek43 11 stycznia 2015 o 00:18

    A co daje badanie ASO w przypadku stawów.Jest jakis sens robienia tego badania?

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 09:41

      Po prostu jak jest niższe niż 200 to oznacza, że wykluczasz reumatyzm i takie rzeczy, to tak bardzo oględnie tłumaczę

  6. Hanna 11 stycznia 2015 o 02:22

    Pepsi, czy moglabys napisac na temat skazy krwotocznej (przyczyny, leczenie)? bardzo bylabym wdzieczna.

  7. colalife 11 stycznia 2015 o 09:09

    Ale zaraz, jak to? Dieta taka że zęby odrastają, a mimo to badania co pół roku, jak ksiądz i rodzinny konował przykazał robić trzeba? Może zamiast do laboratorium na tacę w niedzielę tą kasę zanieść w intencji o większą wiarę, w wybraną drogę i styl życia. 🙂

    1. pepsieliot 11 stycznia 2015 o 09:44

      nie rozumiem, ale udostępniam szerszej publiczności

      1. anonimka 12 stycznia 2015 o 17:55

        colalife ma chyba na mysli, z czym zreszta sie zgadzam, ze skoro ta dieta jest tak zdrowa i korzystna dla organizmu (duzo bardziej ze tradycyjna) – to po co te wszystkie badania? czy naprawde trzeba co pol roku upewniac sie, ze wszystko jest ok? widze tu jakies zaprzeczenie.

        1. pepsieliot 12 stycznia 2015 o 18:12

          Anonimko to Twoja sprawa

  8. simi 11 stycznia 2015 o 10:24

    Pepsi chciałabym wyrazić prośbę wpisową, może inni się dołączą. Udało mi się zeszczupleć przy zdrowym odżywianiu i teraz chciałabym się skupić bardziej na budowaniu mięśnia, żeby to jako tako wyglądało.

    Czy mogłabyś umieścić wpis na taki właśnie temat, co jeść, przed czy po treningu siłowym, a co najlepiej i kiedy przy aerobach.

    Chyba, że już jest gdzieś w czeluściach bloga, ale nie znajduję:(

  9. fanta zja 11 stycznia 2015 o 15:24

    … i jeszcze Toxoplazmoza dla kobiet które planują ciążę, lub nie wykluczają, że zajdą… Ważne badanie a nie każda o tym wie, i lekarze sporadycznie informują.

  10. Gosia 11 stycznia 2015 o 23:29

    Pepsi, pisałam Ci już o tym w jakimś innym komentarzu. Że nie wzięłam żelaza, bo wiem, że mi nie służy, ale sprawdziłam dokładnie wyniki badań i zaaplikowania sobie B12, do tego codziennie mocna pokrzywa mnóstwo surowego szpinaku. Wyniki poszybowały w górę dość szybko. To, co piszesz o anemii,jest więc szczerą prawdą, i jeszcze to, że trzeba słuchać swojego organizmu. Czy to, że tak mi się udało oznacza, że zaczynam stawać się bogaczem p.p.? Dzięki za wszystko!

  11. Matt 12 stycznia 2015 o 10:26

    Od dluzszego czasu mam w swojej morfologi nizszy poziom neutrocytow a podwyzszony limfocytow (w sensie od zawsze tak mam) Czym to moze byc spowodowane?

    Liczba Neutrocytów 1,76 gdzie norma to x10´3/ul 1,80 – 7,70
    % neutrocytów 32,6% gdzie norma to 45,0% – 70,0%
    % limfocytów 57,6% gdzie norma to 20,0% – 45,0%

    jak neutrocyty sa wyzej, to limfocyty sa nizej…gdy czytam o neutrocytach, to znajduje same przerazliwe info, ze odechciewa sie czytac dalej..jakies wskazowki ?

    1. pepsieliot 12 stycznia 2015 o 10:42

      może jakaś ukryta infekcja wirusowa? może zęby?

  12. misspolimer 16 stycznia 2015 o 14:55

    Pepsi bardzo dziekuje za liste 🙂 wyniki zrobione i okazuje sie ze mam zdecydowanie za duzo zelaza (ok 180), ale ferrytyna jest OK. Czytam i czytam i sie okazuje ze to bardzo zle jak sie ma za duzo zelaza.. Czy mam po prostu ukrocic zielenine zeby zbic to zelazo?

    1. pepsieliot 16 stycznia 2015 o 16:44

      absolutnie nie, pomyślę i napisze Ci

      1. misspolimer 17 stycznia 2015 o 17:30

        Aha, no i wyczytalam jeszcze ze to moze byc dziedziczne ale raczej w mojej rodzinie takiego problemu nie bylo, raczej odwrotnie, zawsze byl problem z anemia.. W czwartek umowiona jestem u lekarza zobaczymy co powie, ale wiadomo jak to z lekarzami jest, pewnie mi jakies medykamenty przepisze a ja wolalabym wiedziec dlaczego tak sie dzieje…

      2. anonimka 4 kwietnia 2015 o 23:48

        Peps, a mogłabyś napisać na forum? albo chociażby do mnie też? 🙂 mój chłopak ma dokładnie taki sam wynik żelaza, a nie je mięsa i nie przepada za zieleniną, więc nie wiemy skąd tego żelaza tyle. do tego ASPAT i ALAT ciągle podwyższone, i podwyższone wartości MCV. nie wiemy jak interpretować te wyniki.

    2. JoannaB 17 stycznia 2016 o 16:43

      Ja mam poziom żelaza 210, reszta ok, a lekarz powiedział, żeby się tym nie przejmować, bo nie jest to jakiś alarmujący poziom. Należy tylko monitorować i bez paniki.

      1. J Asia 6 sierpnia 2016 o 11:29

        Może to być wirus Hcv,zrób badanie na przeciwciała..

      2. gosc 30 sierpnia 2016 o 11:41

        przy podwyzszonych asat i alat w innych krajach lekarze badaja na zoltaczke i przy okazji od razu hiv. Lepiej to sprawdzic.

        1. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 12:50

          Nie ma takiej choroby jak hiv-aids.
          To jest ewidentny farmaceutyczny szwindel.

          Ludzie umierają z zatrucia wątroby ”lekami”.
          A zaczyna się od ”właściwych” diagnoz.

          Z resztą wit.C, WU i MMS doskonale sobie z tym wirusem radzą.

        2. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 12:57

          To jest kryminalna patologia:

          ==https://www.youtube.com/watch?v=ccbvfkxMbQU
          Jest to tłumaczenie z konferencji prasowej Roberta Willnera, na której wstrzykuje sobie krew od mężczyzny, którego wynik testu na HIV jest pozytywny.
          Konferencja ma już swoje lata, bo odbyła się w 1994 roku. Materiał daje odniesie do tego, co zmieniło się w medycynie, polityce i mediach od tamtego czasu. Willner opisuje swoje przygody z HIV i AIDS oraz jak stała się medialną epidemią, w którą pompowane są miliardy dolarów rocznie. Opisuje niedorzeczności jakie miały miejsce jak na przykład to, że wirus HIV ma uprzedzenia, bo w jego czasach w Ameryce i Europie wolał mężczyzn niż kobiety w stosunku 9 do 1, a w Afryce kobiety były tak samo zagrożone, jak mężczyźni. Wiedział, czy jesteś homoseksualny czy hetero, czy jesteś stanu wolnego czy w związku małżeńskim, czarny czy biały.
          Willner mówi, że AIDS to nowa nazwa na 25 chorób, które występowały od zawsze, a zespół nabytego niedoboru odporności jest opisywany w książkach już od 90 lat, a jego główne przyczyny to:
          * Niedożywienie i głód
          * Leki i narkotyki
          * Promieniowanie
          * Chemioteria ==

          Dlaczego testy na HIV dają wynik pozytywny?

          Testy, to kolejny szwindel karteli medycznych.
          Okazuje się, że testy na HIV opracowane są przez kilku producentów, którzy nie dają żadnej gwarancji na ich poprawność. W instrukcji nakazują robić ponowne testy, ponieważ nie są pewni wyników. Często na pięć prób, trzy wykazują „pozytywny”, a dwa „negatywny” wynik lub odwrotnie.
          Lekarz w takiej sytuacji przepisuje leki na wirusa HIV, który niszczy nie tylko wątrobę, ale na przykład wysysa tkankę tłuszczową.
          Pamiętasz, jak po takiej kuracji wyglądał Patrick Swayze?
          System, który czerpał olbrzymie zyski z wystylizowanego aktora, nie miał dla niego litości. Nie dość, że umarł, to końcówkę życia miał morderczą. Wyglądał jak upiór.
          Czy było to efektem działania wirusa HIV?
          Nie, ponieważ takiego wirusa nie ma.
          Naukowcy zbadali siedliska występowania chorych na AIDS. Idealnie pokrywają się z terenami biedoty, gdzie nie ma zagwarantowanych podstawowych warunków do życia, czyli podstawowej opieki medycznej, czystej wody i jedzenia. Do weryfikacji osób służył im jeden test na HIV, a w niektórych regionach nie było testów, tylko chorobę orzekano na podstawie utraty wagi ciała.
          Najciekawsze jest to, że dopiero po zażyciu leków, chorzy mają większość opisanych symptomów AIDS: choroby przewlekłe, zapalenie płuc, gruźlica, harpes, neurologiczne, rak, reumatyzm itd.
          A gdy, osoba już zarażona HIV ma chociaż jedną z tych objaw, kompletnie nie związaną z AIDS, to natychmiast aplikują jej leki-toksyny mające zwalczyć HIV. Po ich zażyciu chory ma całą gamę chorób „eidsowych”… ==

          1. pepsieliot 30 sierpnia 2016 o 13:01

            uważaj GA z takim tekstem, bo mnie za „coś podobnego” wrzucono do lochu na wykopie i nie tylko …

          2. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 13:13

            Prof. I. Nieumywakin:

            ==”Do jakich skrajnośći doszedł Nieumywakin Iwan Pawłowicz, że w listopadzie ubiegłego roku gazeta „Argumenty i Fakty” opublikowały artykuł z nim, gdzie takimi literami stało (jeśli ktoś czytał)
            Rak i AIDS nie istnieje.
            Przy czym ta informacja poszła w świat.
            Nikt do sądu mnie nie podał, gdyż racja jest po mojej stronie.
            Nie ma takiej choroby. Stany człowieka istnieją, lecz on o tym nie wie.
            Dlaczego człowiek zachorował? A lekarzom jest wszystko jedno.
            Oni przy pomocy lekarstw przykrywają symptomy. Dadzą Państwu pigułkę i w mig lepiej się czujecie.
            Toć to przestępcy, którzy są zainteresowani tym, by kupowali Państwo te tabletki. (….)

          3. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 13:16

            A co to ten wykop?

          4. pepsieliot 30 sierpnia 2016 o 13:26

            lepiej nie wiedzieć

          5. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 13:33

            Od razu widać kto sponsoruje 😉

          6. grzegorzadam 30 sierpnia 2016 o 13:37

            Obecne testy na ”raka” to też często kryminał.
            Prawie 100% ”złośliwych”.

            Potem strach, chemia i rach ciach ciach.

    3. JoannaB 17 stycznia 2016 o 16:56

      Pepsi, czy masz może jakiś pomysł na powód, dla którego mam poziom leukocytów 12,7 tys tymczasem CRP jest 0,5 (norma 0,0 do 5,0) a OB jest 4. Dziwna sprawa, bo gdyby był stan zapalny na co wskazują leukocyty to dlaczego CRP i OB są takie niskie?? Lekarz nie wie…

      1. pepsieliot 17 stycznia 2016 o 17:37

        po pierwsze to niezbyt duże podwyższenie leukocytów, dla wielu laboratoriów jeszcze w normie, ale dobrze, rozumiem niepokój. Ponieważ masz takie niskie CRPO raczej można wykluczyć wszelkie obawy o białaczkę i tego typu schorzenia. Leukocyty są w stanie podwyższyć niektóre lekarstwa, a także stres. Ludzie, którzy palą papierosy też mogą mieć leukocytozę.

        1. JoannaB 17 stycznia 2016 o 19:39

          hmmm.. ponieważ oczywiście 🙂 nie palę to winę zwalam na stres. Kurcze, jak nie mieć stresu jak 3 miesiące po śmierci mamy umiera mi brat??? Lekarz jednak nie zgadza się z takimi wnioskami, ale to już jego sprawa. Pozdrawiam i dzięki.

          1. pepsieliot 17 stycznia 2016 o 20:08

            To jest bardzo częste, że właśnie wtedy rośnie liczba leukocytów, tak właśnie jak u Ciebie, nie jakoś przesadnie

  13. Barbara Foldzińska 3 lutego 2015 o 19:17

    pepsi w tym wykazie badań do zrobienia zapomniałaś chyba o ferrytynie.

    1. pepsieliot 3 lutego 2015 o 20:21

      nie zapomniałam, nie jest taka konieczna, można zrobić

      1. Barbara Foldzińska 4 lutego 2015 o 15:00

        pepsi zapytałam, bo z tego co czytałam, wynika, że powinno się badać ferrytynę, a nie żelazo.

        „Dlaczego lepiej badać ferrytynę zamiast żelaza?
        Można mieć normalny poziom żelaza we krwi (informujący o braku problemów z jego wchłanianiem) ale niską ferrytynę (sygnalizującą początek problemów z brakiem żelaza lub niedoczynność tarczycy). To ferrytyna odzwierciedla zapotrzebowanie organizmu na żelazo. Żelazo we krwi informuje tylko o ilości żelaza, jaka niedawno została dostarczona w posiłku.

        Bardzo często można zaobserwować normalny albo wręcz wysoki poziom żelaza we krwi, podczas gdy ferrytyna jest bardzo niska lub wręcz poniżej normy.”

        https://docs.google.com/document/d/1_eOPQq0HwG1Gsc84Om29vPMXXRFibsyQiRpGOok_-zM/preview#heading=h.70e76602f6e3

        1. pepsieliot 4 lutego 2015 o 19:08

          no to badajmy ferrytynę, ja podałam wskażnik wątrobowy, który mówi niby to samo

  14. Justyna 11 lutego 2015 o 17:40

    Hej, cieszę się, że zamieściłaś takiego posta z listą badań, ale zastanawiam się czy jest jakaś opcja minimum, czy są badania ważne i ważniejsze? 😉
    Wiek 25 lat, dieta z przewagą surowego, ćwiczący ok. 5 razy w tygodniu. 🙂
    W przyszłości będziemy robić całe pakiety, no ale od czegoś trzeba zacząć.
    Pozdrawiam:)

    1. pepsieliot 11 lutego 2015 o 18:09

      no morfologia, cukier, lipidy, O25(OH)D

      1. Justyna 11 lutego 2015 o 18:49

        Dzięki za odpowiedź.
        Noo to są podstawowe badania, robimy je regularnie + mocz, b12.
        Nie sprecyzowałam, więc jeszcze raz czy z tej całej masy innych są jakieś ważniejsze? W szczególności pod kątem sprawdzenia diety czy jest odpowiednia.
        Pierwiastki w pierwszej kolejności, coś jeszcze?

        1. pepsieliot 11 lutego 2015 o 20:04

          Jak jesteś zdrowa, nie zapadasz na jakieś dziwne infekcje ewidentnie wskazujące na poważny spadek odporności to to wystarczy

          1. Justyna 11 lutego 2015 o 22:21

            ok, dzięki 🙂

  15. Anna Podsiadło 16 marca 2015 o 17:15

    Ciekawa jestem, jaki jest orientacyjny koszt tych badań (zestaw cały)

    1. pepsieliot 16 marca 2015 o 18:19

      około 800 zło

      1. Hubert 25 marca 2015 o 14:19

        O rety. A dałoby się z tego zrobić jakiś zestaw minimum za powiedzmy nie więcej niż 200? Co tutaj kosztuje najwięcej?
        Ja muszę koniecznie zrobić badania, zwłaszcza że chciałbym rozpocząć (choć niechętnie, bo to ostateczność) suplementację paroma specyfikami. Poza tym chyba mam niedobór magnezu, co trochę mnie dziwi z uwagi na przebyty post i jedzenie w ostatnim czasie sporych ilości bananów, zieleniny, owsa… W każdym razie dzisiaj po godzinnej, średnio intensywnej (ale wystarczająco, żeby po zejściu z roweru nieprzywykłe mięśnie nóg były zwiotczałe) przejażdżce rowerowej, podczas rozciągania złapał (tzn. łapał, ale na szczęście walczyłem z nim i się nie dałem) mnie skurcz w śródstopiu, bliżej małego palca prawej stopy. Wydaje się, że organizm jest wciąż nie dość dobrze odżywiony…

        1. pepsieliot 25 marca 2015 o 17:44

          Hubert, to może być takie miejscowe zakwaszenie, a badanie podstawowe to morfologia, lipidy, cukier, mocznik, kreatynina, kwas moczowy, potas,sód,żelazo
          No bo sama witamina D , czyli 25(OH)D kosztuje 100 zeta około, a w sumie jest bardzo wazna

          1. Hubert 2 kwietnia 2015 o 15:41

            No i zrobiłem badania. Wariant gdzieś pomiędzy tym maksimum podanym w tekście a minimum w komentarzu powyżej. Wyniki nie są chyba rewelacyjne, przede wszystkim daje do myślenia bardzo wysoki poziom żelaza, ale też inne parametry. Niestety nie wiem za bardzo ani co z tym zrobić, ani jak całą resztę interpretować (większość nic mi nawet nie mówi), więc bardzo liczyłbym na to, że ktoś będzie chciał i potrafił cokolwiek mi doradzić.

            Żałuję tylko ogromnie, że nie zrobiłem badań przed odejściem od poprzedniej diety, czyli też przed rozpoczęciem postu Dąbrowskiej, oraz po jego zakończeniu (miesiąc temu). No ale trudno się mówi.

            Podaję tutaj wybrane parametry, w nawiasie wskazując zakres referencyjny (normę).

            1. Morfologia:
            – Leukocyty 2,5 (3,8 – 10)
            – Hemoglobina 13,7 (14 – 18)
            – Hematokryt 40 (40 – 54)
            – Płytki krwi 128 (140 – 440)
            – PCT 0,13 (0,17 – 0,35)
            – Neutrofile 0,98 (2,5 – 7)
            – Eozynofile 0,05 (0,10 – 0,50)
            – Neutrofile 38,8 (40 – 70)
            – Monocyty 15,5 (2 – 10)

            2. Mocz
            – Ciężar właściwy 1,007 (1,015 – 1,030)
            – pH 7 (5 – 7)
            – Bakterie 21,5 (0 – 11,40)

            3. Wit. D3 25(OH) 10,30 (ciekawe ile by było po lecie, ale chyba nie będę czekał i zacznę suplementację, a w ostateczności solarium i trudno, nie dowiem się na ile pomogły suple, a na ile słońce).

            4. Sód 145 (136 – 145), Potas 3,53 (3,50 – 5,10)

            5. Żelazo 237 (61 – 157)

            6. Kreatynina 0,65 (0,70 – 1,20)

            7. Próby wątrobowe
            – ALT 59 (0 – 41)
            – AST 39 (0 – 40)

            Cholesterol super (115: HDL 60, LDL 45), Glukoza na czczo super (80), tarczyca super (TSH 2,91, FT3 2,79, FT4 1,15). To tyle z najważniejszych rzeczy.

          2. pepsieliot 2 kwietnia 2015 o 17:54

            Wedlug mnie Hubercie masz słabe wyniki, spadek odporności, zatrważającą ilość D, natychmiast zacznij supelemnentację, 60 jednostek na kilogram ciała D3, pewnie wyjdzie z jakieś 5000 i 100 mcg witaminy K2. Zrób badania dodatkowe krwi poszerzone z rozmazem, na wszelki wypadek. Nie podałeś jakie masz OB.

  16. Hubert 2 kwietnia 2015 o 18:26

    Słabe, słabe, tylko co z tym zrobić! Wit. D to wiadomo, ale najbardziej mnie zastanawia to żelazo, a z nim też próby wątrobowe (wysokie ALT, AST w górnej normie). No i za niskie leukocyty… Co ciekawe czuję się nieźle, tzn. bez rewelacji, ale patrząc z perspektywy ostatnich miesięcy, to chyba lepiej niż dotychczas. Najgorsze, jak już wspominałem, że nie mam porównania z badaniami z innego okresu (jedynie z lata 2013, ale to zbyt dawno było, zresztą praktycznie sama morfologia wówczas – co ciekawe płytki krwi też były poniżej normy), wtedy można by stwierdzić, czy było jeszcze gorzej i idzie ku dobremu, czy jednak nie i trzeba by podjąć jeszcze jakieś inne zmiany choćby w diecie. Na pewno ograniczę zielonolistne, brokuły i inne takie produkty, które zawierają żelazo (sól himalajska?), no ale kurczę, nie wiem czy to wystarczy, chyba będzie trzeba iść na upuszczanie krwi :).

    Rozmaz robiłem, ale wszystko w normie, więc nie pisałem (może tylko limfocyty w górnej normie można by odnotować: 44 przy zakresie 20-45). Z OB podobnie, nie pisałem, bo jest w porządku (3). No i dziw, że stosunek sodu do potasu taki kiepski – przy tego typu żywieniu? Może trzeba więcej czasu jeszcze, żeby to się wyrównało, zobaczymy.

    Jeszcze co do suplementacji, to za mało ważę, żeby wyszło 5000 – raczej koło 4000 :). No ale mam pytanie, bo nie chcę dwukrotnie płacić za wysyłkę: myślałem też wcześniej o braniu spiruliny, ale czy ona czasem nie wpływa na wzrost tego nieszczęsnego żelaza?

    Moja znajoma miała ostatnio badanie u jakiejś wrocławskiej dietetyczki aparatem o nazwie Metatron, czy jakoś tak. Z reguły jestem bardzo nieufny do tego typu aparatury i w ogóle działalności, ale ona była zachwycona: wyniki pokrywały się z posiadanymi przez nią dolegliwościami, w tym dość poważnym nowotworem, i mało tego pozwoliły sięgnąć głębiej, do przyczyny niektórych jej problemów (jakieś robactwo w trzewiach między innymi). Szkoda tylko, że najbliższy termin dopiero na sierpień, bo chyba bym zaryzykował i poszedł, zwłaszcza mając świeże wyniki badań, które można by z tamtejszą diagnozą skonfrontować.

    1. pepsieliot 2 kwietnia 2015 o 18:51

      tak nie bierz ani spiruliny, ani chlorelli

      1. J Asia 6 sierpnia 2016 o 11:42

        Hubercie,czy robiłeś badanie na przeciwciała Hcv..?

    2. Hubert 2 kwietnia 2015 o 18:58

      I jeszcze co do D3: czy takie uderzeniowe dawki prosto z mostu są bezpieczne? Czy nie lepiej organizm stopniowo przyzwyczajać zaczynając z mniejszym rozmachem? I jak to w końcu jest z tą K2, czy naprawdę jest niezbędna, czy zwykła D3 też zadziała? Pytam bo po pierwsze u was w sklepie jest na razie tylko D3, a po drugie mam akurat w domu suplement D3, którego jednak nigdy nie używałem. Nazywa się Vitrum D3 forte, zawiera 2000 j. w jednej kapsułce, a w składzie ma olej z krokosza barwierskiego, żelatynę, glicerol i wit. D3 (cholekalcyferol). Brać to na razie?

      No i co do żelaza, to może to hemochromatoza? Tu jest na temat odmiany dziedzicznej: http://chorobyrzadkie.blogspot.com/2014/08/hemochromatoza-dziedziczna.html. Tak czy inaczej muszę chyba iść z tym do lekarza.

      1. pepsieliot 2 kwietnia 2015 o 21:13

        cokolwiek to nie jest, to z kazdym razem jest groźne dla wątroby, bardzo

      2. pepsieliot 2 kwietnia 2015 o 21:16

        sskończ tę, którą zacząłeś brać, jeszcze zdążysz kupić w naszym sklepie, a co do dawek witminy D3, przy takich brakach trzeba brać dużo i to zaraz, lekaarz, który tutaj się prę dni temu wypowiedział, przepisuje swoim pcjentom, ma praktyk w Niemczech, na wstępie 4000 jednostek, a Ty masz duże braki

  17. Anna Podsiadło 4 kwietnia 2015 o 22:30

    Słyszałam, że bardziej miarodajny wynik daje CRP zamiast OB. A co z badaniem cebulki włosa na obecność pierwiastków w organiźmie? Nie będzie lepszy niż z krwi?
    P.S. Dzięki za wpisy 🙂

    1. pepsieliot 5 kwietnia 2015 o 09:02

      na diecie i suplach, które polecam raczej to nie jest potrzebne

      1. Anna Podsiadło 8 kwietnia 2015 o 22:01

        Myślałam o badaniu przed wprowadzeniem suplementacji, a potem w trakcie, żeby porównać i – ewentualnie – zmodyfikować.

  18. Hubertt 8 kwietnia 2015 o 15:33

    Nie wiem dlaczego nie chce mi dodać komentarza, przepraszam jeśli wyśle się nagle kilka razy.

    Jestem po badaniu wspomnianym aparatem. Wyniki są ciekawe, bo pokrywają się nie najgorzej (a w każdym razie można je nieźle dopasować) do z moimi dolegliwościami. Pozwolę sobie wymienić diagnozę oraz zalecaną terapię (nie licząc zaleceń żywieniowych, całkiem rozsądnych moim zdaniem, choć szczegółowy jadłospis dopiero dostanę – ale i tak nie zamierzam się nim specjalnie sugerować). Niektóre punkty niewiele mi mówią, no ale są:

    1. Diagnoza:
    – narządowa infekcja adenowirusem
    – kandydoza jelita, zw. cienkiego(z tego co pamiętam dość okazała); była też wspomniana grzybica w czaszce, czy jakoś tak, ale niestety nie pamiętam o co chodziło
    – nietolerancja: glutenu (b. silna – wyszła mimo że jem raczej bezglutenowo), aspiryny, białka jaja kurzego, mleka i przetworów m.
    – węgorczyca przełyku
    – przywrzyca wątroby
    – deficyt B12 i żelaza (a więc jednak: nadmiar w badaniu krwi wynika z niedoboru ustrojowego – zbadam jeszcze ferrytynę i te dwa parametry na „I” – nie pamiętam jak się nazywały – i zobaczymy, ale ponoć „aparat się nie myli” :); w sumie z dwojga złego lepszy niedobór niż hemochromatoza…)
    – kamica prawej nerki (chyba w bardzo wstępnej fazie, ale zamierzam to jeszcze sprawdzić na USG)
    – deficyt krzemu (sugestia, że to możliwa przyczyna, jedna z kilku w każdym razie, hemoroidów).

    2. Suplementacja:
    – Krzem Orsi
    – Pau d’Arco
    – Vermox (na te robaki chyba)
    – Biopron (probiotyk)
    – wit. B-complex (podobno te od Swansona i wiele innych mają jakiś składnik, na który wiele osób ma uczulenie – ten, który daje zawartości kapsułki taką żółtą barwę – pierwsze słyszę), no ale w ostateczności może być, a docelowo Solgar
    – chlorofil do picia
    – zastrzyki z wit. D3 – Vitacord (przy tak silnym deficycie i osłabionej wątrobie tabletki to podobno gorszy pomysł; jeden zastrzyk to jakieś 100 tysięcy jednostek (sic)
    – wit. K2 MK7 (100 mg/dzień), Ca/Mg (700 mg Ca/dzień)
    – mieszanka ziołowa na nerki
    – wit. C (1-2 g w zależności od przyswajalności – ale coś czuję, że może być potrzebne sporo więcej)
    – łyżka oleju lnianego + słonecznikowego lub z krokosza (ale to tak trochę na marginesie).

    Aha, no i skierowanie (tzn. rekomendacja raczej) na badanie poziomu B12, ferrytyny i tych dwóch na „I” oraz sugestia, że można zbadać gen odpowiedzialny za nietolerancję na gluten (bo zwykłe badanie nie wyjdzie z uwagi na dietę bezlglutenową – choć i tak mam ponoć dużo antygentów w organizmie.

    Nieźle co? Co myślicie o tym przypadku? Ja jakiś zachwycony nie jestem, ale z drugiej strony jeśliby się okazało, że tu leży przyczyna moich różnych dolegliwości i złego samopoczucia, to warto chyba spróbować. Choć obawiam się, że wdrożenie tego wszystkiego (albo prawie wszystkiego) doprowadzi mnie do bankructwa, no ale jakoś trzeba dać radę.

    1. Anna Podsiadło 8 kwietnia 2015 o 22:06

      A gdzie robiłeś badanie? hm…, ta grzybica czaszki dziwnie wygląda w tym opisie… – no i sporo tego. Daj znać, co się sprawdziło w innych badaniach. I co na to Twój lekarz?

      1. Hubert 9 kwietnia 2015 o 10:08

        Robiłem tu: http://www.znanylekarz.pl/aleksandra-praszczyk-2/dietetyk-alergolog-diagnostyk/wroclaw
        „Mój lekarz” – nie ma czegoś takiego, więc ciężko powiedzieć. Ale przypuszczam, że gdybym miał lekarza, to niezbyt bym się takimi badaniami przed nim chwalił, bo wiadomo, jakie lekarze zwykli mieć podejście.

    2. misspolimer 8 kwietnia 2015 o 22:53

      Hubertt tez bylam badana takim urzadzeniem i wydaje mi sie ze to wszystko sciema. Akurat poszlam tam zaraz po badaniach krwi i Pani sie dopytywala jak wyszly to jej pokazalam i potem zalowalam ze to zrobilam bo ona potem wszystko komentowala jakby pod te badania. Mi tez wyszedl adenovirus 😀 potem o tym czytalam i infekcje adenovirusem sa bardzo rzadkie i trwaja jakies 2 tyg max wiec watpie ze to mam. Tak samo niby wyszla mi jakas dziwna candida (nie ta albicans) ktora w ogole sie do niczego nie ma. Cos mi sie tam na zatokach w jej komputerze pokazalo wiec moze az takie bezpodstawne to badanie nie jest, ale ja bym tego na 100% nie brala na serio. Szczegolnie jak potem mi zaproponowano BARDZO drogie suplementy, strasznie droga (i o niskiej dawce) vit C i jakies peptydy rybie za 400zl (miesieczna kuracja) i to wszystko w systemie MLM czyli wiadomo ze ceny sa bardzo rozdmuchane i zalezy im na tym zeby sie ludzie zapisywali.. A wiec ja jestem tym badaniem rozczarowana i moim zdaniem to strata pieniedzy.
      Prosze daj znac jak z ta ferrytyna wyszlo. Ja tez mialam ostatnio wysokie zelazo (ok 185 jakos) ale ferrytyna byla w porzadku wiec lekarz powiedzial ze nie mam sie czym przejmowac, ale to jest bardzo zastanawiajace na mojej diecie surowo weganskiej..

      1. Hubert 9 kwietnia 2015 o 10:00

        Ja specjalnie raczej nie chwaliłem się wynikami badań przed samą diagnozą, podobnie ze swoimi dolegliwościami (i tak bym wszystkich nie spamiętał nawet, a co dopiero wymieniać w pośpiechu). Dlatego wyniki wydają mi się całkiem wiarygodne, tzn. na tyle, żeby uznać, że nie jest to chyba jakaś pełna hochsztaplerka. Z biorezonansem mam już pewne doświadczenia, bo jako dzieciak trafiłem z bardzo silną alergią do specjalisty korzystającego z podobnej (choć wtedy trochę mniej zaawansowanej chyba) technologii i po odczulaniu oraz wykluczeniu na jakiś czas pewnych produktów (z jedzenia i otoczenia) pozbyłem się tamtych problemów.

        Co do supli, to na całe szczęście nikt nic z szuflady nie wyciągał. Zasugerowano jedynie możliwość zaopatrzenia się w co niektóre produkty w pewnej hurtowni, a w zasadzie sklepie internetowym, ale nawet jeśli jest to jakiś ukryty interes przeprowadzającej badanie (lub po prostu reklama kogoś znajomego), to w końcu ma do tego pełne prawo i nie znaczy, że jest w tym co robi nieuczciwa.

        Nie wiem. Byłem z drugą osobą, której postawiono inną diagnozę, żadnych adenowirusów nie było (nawiasem mówiąc tam chyba wyszło, że mam przebytą taką infekcję, może nawet jako małe dziecko, a nie że wirus jest; no albo chodzi o to, że jest w jakiejś zarodnikowej czy jakiejś tam innej formie), za to wyniki dość dobrze pokrywały się z aktualnymi i przebytymi dolegliwościami.

        Zobaczymy, mam zamiar poddać się proponowanej kuracji, za pół roku pójść na kontrolę i wtedy ocenić cały ten proces. O wynikach badań poinformuję, myślę, że zrobię je w przyszłym tygodniu (i znowu będą mnie kłuli, ech!).

        Nawet jeśli to wszystko humbug, to chyba taka suplementacja, jaką mi zaproponowano, wielkiej krzywdy mi nie wyrządzi. Trochę na to wydam, ale może warto. I tak przy okazji mam pytanie: czy zamiast pić chlorofil mogę zastosować np. spirulinę? Czy to jednak zupełnie inna dawka wyjdzie i taka substytucja nie ma sensu? Orientuje się ktoś?

  19. Karolina 10 września 2015 o 00:41

    przeszukuję Twojego bloga w poszukiwaniu wielu odpowiedzi na wiele zdrowotnych problemów mojej rodziny, teraz doszło do mnie, że przyczyną anemii moich 16 miesięcznych córek może być niedobór B12 (MCV w normie), cały czas są głównie na piersi, ja się nie suplementowałam, pewnie ciąża spowodowała jeszcze większe ubytki.. czekam na przesyłkę z B12, mam nadzieję, że w końcu morfologia im się poprawi. Pepsi, czy jeżeli faktycznie mają niedobór B12 od urodzenia to mogły zajść jakieś negatywne nieodwracalne procesy w ich organizmach?

  20. Karolina 17 kwietnia 2016 o 00:10

    Pepsi a co sadzisz o analizie pierwiastkowego włosa?

    1. pepsieliot 17 kwietnia 2016 o 13:32

      zrób

  21. i-mama 18 kwietnia 2016 o 11:19

    zrobiłam badanie krwi swojemu 6 letniemu synkowi i nie wiem co oznaczają te wyniki. Ma przekroczone normę dla monocytów ma 19 a norma jest 2-7, granulocyty kwasochłonne 10 norma 1-5 (jest alerginkiem pyłkowym trawy, bylica), płytki krwi 485 norma do 440, rozmaz-mixy 20,9 norma do 12 ?

  22. MoMotek 8 sierpnia 2016 o 11:11

    Halo, ktoś tu jeszcze zagląda? Mam wielką prośbę – o złożenie do kupy idealnych wyników badań. Jestem w fazie lekkiej paniki na okoliczność nieogarniania nowego lepszego ja, więc nie idzie mi wyszukiwanie na własną rękę. O co chodzi z tymi idealnymi? Proste: w labo podają zakres wartości referencyjnych, ale weźmy takie TSH – norma do 5, tymczasem najlepiej celować w 1, góra 1,5-2. Zwłaszcza gdy człek chce zajść w ciążę. No ale w swoim czasie żaden ginekolog ani endo-gin tego mi nie powiedział, musiałam se sama wyczytać w hamerykańskiej literaturze (Mary Shomon dla zainteresowanych) i potwierdzić na forum niepłodnościowym. Teraz wypłynął temat wit. D. W najnowszym badaniu wyszło mi 46 ng/ml, więc alleluja, bo 30-100 to wg labo ilość wystarczająca. A tu zonk, bo gdzieś w Waszych komentarzach wyczytałam, że ideał to 50-70 albo i 80-90. Itede itepe z żelazem, ferrytyną, magnezem i spółką. Pomożecie?

    1. pepsieliot 8 sierpnia 2016 o 12:58

      pomożemyyyyy, żelazo dół normy, D góra normy, hormony tarczycy taj jak tu: http://www.pepsieliot.com/nie-mysl-ze-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/ witamina B12 absolutnie górna norma, a nawet wyżej/ponad, chlorki dość wysoko, homocysteina zdecydowanie niiiisko (5) , glukoza na czczo w normie, insulina na czczo 2-4 najlepeiej, kwas moczowy zdecydowanie niżej, ale nie całkim nisko, bo nie wszyscy wiedzą, że to obok glutationu naturalny antyoksydant, niezbędny do walki z wolnymi rodnikami tlenowymi.

      1. MoMotek 9 sierpnia 2016 o 10:35

        Dzięki przeogromne, zwłaszcza za te hormony tarczycy. Moja endo w życiu tak na to nie patrzyła (a może patrzyła, tylko mnie nie informowała, w jakie wartości celujemy). Zonk z wit. D wielki, bo właśnie doczytałam, że przed badaniem powinno się zrobić 5 dni przerwy w suplementacji. Oczywiście nie zrobiłam (endo nic o tym nie mówiła, zresztą zapisywała mi samą wit. D, konkretnie Vigantoletten, co i tak uważam za postęp w stosunku do endogina z czasów ciąży, który strzelał tylko euthyroksem), więc te moje 46 mogę sobie wsadzić. Swoją drogą, to dość przerażające: suplementuję wit. D3 od lat, od 2 mcy w protokole z K2, wystawiam się na słońce, a tu guzik.

        1. JoannaB 10 sierpnia 2016 o 09:37

          Bo to zależy od dawek D3 i innych jakie przyjmujesz. Ja przyjmowałam po 50 tys jednostek D3 w protokole z K2 i tyle samo jednostek wit A przez 2 m-ce i teraz mam D3 na poziomie 75. Wcześniej brałam po 10 tys jednostek D3 i miałam ja na poziomie 46.

  23. grzegorzadam 10 sierpnia 2016 o 14:23

    Bardzo ważna uwaga.
    przy D3 trzeba stosować takie dawki, tu ilość ma znaczenie.
    Z 2 lata temu brałem łyżeczkę Vigantolu, koło 40 tys I.U.
    Inaczej nie przekraczamy 50 tys.

  24. joey 12 sierpnia 2016 o 17:09

    hej, mam nadzieje że i mi coś podpowiecie. Zrobiłam badanie krwi na ferrytyne, wapń, magnez, żelazo i witamine d3 (niestety zapomniałam o witaminie b12, ale z racji, że wyjeżdzam na wakacje jutro, będę miała możliwość zrobić we wrześniu). Magnez, ferrytyna i wapń w normie (chociaż magnez jest od miesiąca teraz suplementowany ponieważ zauważyłam, że po zażyciu jestem mniej nerwowa, zwłaszcza przed okresem, więc nie wiem jaki wynik byłby gdybym tego magenzu nie łykała zapewne niższy), ale witamina d3 na poziomie 28 – moje labolatorium określiło normę od 30 i lekarz który oglądał wyniki powiedział, że poziom jest dobry. Nie wiem czy suplementować ponieważ jutro na ponad 2,5 tygodnia wyjeżdżam na słoneczną sycylię, więc czerpać ze słońca tam jak najwięcej i sprawdzić po prostu za jakiś czas profilaktycznie jaki ten poziom sie utrzymuje? Dwa, żelazo wyszło mi 178 a górna granica była ok 150. Lekarz też stwierdził, że by się nie czepiał skoro ferrytyna w normie. Myślę, że będę po prostu powtarzać za jakiś czas, ale mam mały dylemat. Łykam od ok 1,5 miesiąca chlorellę ponieważ jestem w trakcie wyciągania amalgamatów (i jeszcze to trochę potrwa jakoże nie mam ich…. 10. Poszły 4 i jeszcze 10 do usunięcia. Nie pytajcie jak to sie stało, że mam ich aż tyle, bo nie wiem. Mam 28 lat aktualnie i nawet cieżko mi srebro nosić czasami, a jak byłam mała i chorowita to wypchali mi tym całą buzię….) więc mam mały problem z odstawieniem chlorelli, czy ew mogę ją czymś zastąpić? Nie wiem jak u mnie normalnie wygląda poziom żelaza i czy akurat tak podskoczył, bo zaczełam łykać chlorelle i wcinać codziennie pestki dyni, ponieważ sprawdzałam poziom tych pierwiastków pierwszy raz w życiu. Robiłam też badanie moczu miesiąc temu i okazało się, że ph było na poziomie 4,0… po miesiącu wcinania kasz i warzyw mam na poziomie 7,0. Organizm się odkwasił czy będzie się odkwaszał jeszcze długo? Tyle pytań na prędce, bo jakbym miała mówić po co te badania i co się dzieje to książka to by było za mało. Dzieki wielkie za pomoc!

    1. pepsieliot 12 sierpnia 2016 o 22:30

      magnez zawsze wyjdzie w normie, bo braki we krwi oznaczałyby raczej zgon, natomiast w komórkach ciała może go bardzo brakować i brakuje najczęściej, stąd skurcze, drżączki i inne

    2. grzegorzadam 12 sierpnia 2016 o 23:07

      ==ale witamina d3 na poziomie 28 – moje labolatorium określiło normę od 30 i lekarz który oglądał wyniki powiedział, że poziom jest dobry.==

      Nie jest dobry, podwyższaj do 70-90.

      Bez zrobienia porządku z rtęcią te badania mają sens ‚orientacyjny’..
      Zbadaj D3 po powrocie, wtedy podejmiesz decyzję.
      Zrobiłbym też APW.

      PH było fatalne, staraj się utrzymywac na tym poziomie.

  25. overthemoon 15 września 2016 o 13:08

    Pepsi, a co myślisz o badaniu żywej kropli krwi? Warto?
    Czy szkoda pieniędzy? Różne są opinie na ten temat, ja się nie znam.
    Może Ty mi podpowiesz? Pozdrawiam Cię 🙂

    1. pepsieliot 15 września 2016 o 20:10

      interpretacja tego badania jest baaardzo trudna, badanie ma sens, ale mało jest ludzi, którzy się na tym znają

  26. Edyta 19 września 2016 o 13:57

    Co to jest APW?

    1. pepsieliot 19 września 2016 o 19:17

      Analiza pierwiastkową włosa

  27. Ola 23 listopada 2016 o 09:37

    Cześć podbijam pytanie MoMotek – jak patrzeć na badania :/ niby mamy podane normy laboratoryjne, ale jak człowiek patrzy na jakiś wynik i widzi, że nie jest „pomiędzy” tylko np. bliżej dolnej albo górnej normy to czy to ma zacząć się martwić (np. OB 2 u mnie)? Gdzie można poczytać o idealnych normach, że tak powiem?
    Zrobiłam badania, niby wszystko „w normie”, poza MCV – 95 (zupełnie nie wiem jak to czytać, nawet po przeczytaniu Twojego wpisu Peps o MCV :/ ). Cholesterol masakra 🙁 całkowity 201, HDL 91, LDL – 95,76.

    1. Pepsi Eliot 23 listopada 2016 o 09:39

      no to zbadaj B12, kwas fliowy, żelazo, ferrytynę, i homocysteiną, a jakie masz ciśnienie tętnicze?

    2. grzegorzadam 23 listopada 2016 o 09:45

      Cholesterol masakra całkowity 201, HDL 91, LDL – 95,76.==

      Dlaczego masakra?
      Normalny prawidłowy wynik.

      1. Olla 23 listopada 2016 o 19:29

        No właśnie znowu zasugerowałam się normami laboratoryjnymi i dopiero później przewertowałam stronę Pepsi i już wiem, że jest ok. Ciężko samemu interpretować te wyniki :/ wg.opisu z laboratorium wychodzą, że ok, a potem człowiek doczytuje, że jednak nie do końca i odwrotnie :/

  28. Ola 23 listopada 2016 o 10:48

    Właśnie doczytałam u Ciebie inny wpis, że podwyższone MCV to jednak B12. Ciśnienie raczej mam zawsze 120 i niższe, ważę 63 kg na 170 cm wzrostu, więc jakby ok 😉 Nie będę ci opisywała tu całej historii co jem i jak się prowadzę 😉 bo pewnie i tak nie masz czasu czytać 😉 w każdym bądź razie jestem stałą czytelniczką od jakiegoś czasu, radziłam się swego czasu w sprawie gruczolako-włókniaka w piersi, czy wycinać czy nie (byłam na m-c przed terminem wycięcia). Nie wycięłam 😉 Mam się dobrze, gruczolak pod stałą obserwacją, nie urósł ani o mm od roku.

    1. Pepsi Eliot 23 listopada 2016 o 15:59

      nie zginał komć, tylko nie było mnie i nie miał kto go wpuścić

    2. grzegorzadam 23 listopada 2016 o 16:07

      w sprawie gruczolako-włókniaka w piersi, czy wycinać czy nie (byłam na m-c przed terminem wycięcia). Nie wycięłam==

      Logiczne, jak powstał, to trzeba znaleźć sposób żeby zniknął.
      Oczyszczanie z obciążeń, dostarczenie brakujących elementów robi swoje.
      Gratuluję, choć jeszcze jest co robić 😉

      1. Olla 23 listopada 2016 o 19:22

        Dzięki Grzegorzadam 🙂 jest jest co robić 😉 zaraz po tych Twoich postach drążyłam temat, zaczęłam baczniej się przyglądać co jem, wit c i d3 towarzyszy mi od tamtej pory, dzięki temu nie pamiętam kiedy miałam jakąkolwiek infekcję.
        Wszyscy lekarze mówią mi, że nie ma opcji aby gruczolak zniknął :/ ale ja i tak robię swoje 😉

        1. grzegorzadam 23 listopada 2016 o 21:00

          Jest opcja, że zniknie.
          Ciekawe co wtedy powiedzą.

  29. Ola 23 listopada 2016 o 11:48

    Dzięki Peps, doczytałam już u Ciebie o tym MCV.
    Nie wiem czemu nie pojawił się mój poprzedni post :/
    Ciśnienie mam raczej w stronę niskiego, max 120, ale raczej częściej poniżej (waga 63 kg, 170 cm, więc chyba ok 😉 Mięsa prawie w ogóle nie jem, jak zjem raz na 2 mce kawałek indyka to już mi wystarcza, nie jestem wege, tylko po prostu mięsa nie lubię i je źle trawię. Nie będę Ci tu opisywała jak się prowadzę 😉 bo nie masz czasu na czytanie elaboratów 😉 staram się prowadzić dobrze jak na kobitkę w wieku prawie czterech dych 😉 Pisałam/radziłam się tu już w kwestii gruczolako – włókniaka, czy wycinać, byłam wtedy m-c przed terminem zabiegu. Wypisałam się, nie wycięłam, mam się dobrze, gruczolak mniej, bo przestał rosnąć 🙂

  30. Ewa 25 lutego 2017 o 22:31

    Witam, mam pytanie odnośnie wyników badań a konkretnie norm, które podaje lab a które to rozbieżne są z prawdziwą interpretacją, skąd w takim razie mam wiedzieć czy wyniki z poszczególnych badań są ok czy jednak nie są? Wg lekarza 25(OH) D na poziomie 31,7 miesci się w normie więc uznaje, że jest spoko – a wiemy, że nie jest.. Może ma ktoś ściągawkę jakie wartości wymienionych przez Pepsi badań są zadowalające i jak duże znaczenie ma wiek i masa ciała badanego ;)?

    1. Pepsi Eliot 25 lutego 2017 o 22:59

      co do spraw tarczycowych podałam gdzieś najlepsze zakresy, 25(OH)D dla dzieci około 50, dorośli 60-70, chorzy poważnie na przykład na raka 90-100

      1. Ewa 26 lutego 2017 o 15:44

        ok, a wyniki morfologii, sodu, potasu, chlorki itd,? skoro choćby wit. D ma przekłamane normy to jak zinterpretować mam pozostałe wyniki do wskazanych badań, np B12 rzędu 317 pg/mL przy MCV 84,5?

        1. Pepsi Eliot 26 lutego 2017 o 16:29

          Należy wiedzieć w którym zakresie należy się plasować tylko w niektórych przypadkach. Nie jest to regułą, wiele zakresów jest ok, ale przecież i tak jak pewne wyniki znajdujesz w granicach zakresów, to pewnie się zastanawiasz. Po to są takie blogi jak ten. Mówimy o tym, pomagamy interpretować pewne wyniki, np sporo jest nieporozumień przy tarczycy itd. Robisz badania, pewne rzeczy już wiesz, a pewne sobie wyszukujesz i sprawdzasz, szczególnie jak Ci wyszły graniczne wyniki. Bierzesz po prostu swoje zdrowie w swoje ręce, zamiast narzekań.
          Zresztą, gdy posiedzisz w temacie, zobaczysz, że w medycynie zarówno alopatycznej, czy naturalnej wciąż pojawiają się nowe pytania. Oni nie mają wątpliwości w kwestii leków, bo mają zdeformowane myślenie odgórnie, już od studiów, ale naturopaci też się miotają. Człowiek jest skomplikowany. i zdarza się, że leczy go coś irracjonalnego zarówno dla alopaty, jak i naturopaty. Roskminiaj

          1. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 18:47

            Tak, jesteśmy różni, nie musimy mieć tych samych zakresów.

            ”Człowiek jest skomplikowany. i zdarza się, że leczy go coś irracjonalnego zarówno dla alopaty, jak i naturopaty. Roskminiaj”

            Włąśnie tak.

    2. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 11:59

      Podciągnij ten wynik do 70 i będzie dobrze.
      Przy większej wadze wit.D gorzej wchłąnia, potrzebne większe dawki

  31. Ewa 26 lutego 2017 o 13:44

    a morfologia, sód, potas, chlorki itd? np u mnie witamina b12 na poziomie 317 pg/mL zakres laboratoryjny jest baardzo szeroki i oczywiscie się mieszczę ale wiem już, że dopiero razem z MCV 84,5 da mi obraz 🙂 tylko nie wiem jaki – wyszło mi, że w środkowej wartości się mieszczę więc chyba będę żyć ;)..ale brakuje mi takiego zestawienia jakie wartosci są optymalne dla wymienionych na blogu „zalecanych” badań, pozdrawiam

    1. grzegorzadam 26 lutego 2017 o 18:58

      Szukasz norm, czy zdrowia i dobrego samopoczucia?

      1. Ewa 26 lutego 2017 o 23:59

        Grzegorzadamie, chciałabym wiedzieć jakie dawki suplementować by osiągnąć constans. Badania zrobione, medyk mówi, że są ok więc wiedząc, że niekoniecznie dobrze się czuję uzupełniam co się da tylko zagadka „ile czego” by żyć pełnią życia 😉 ?

        1. grzegorzadam 27 lutego 2017 o 08:48

          Masz podane dawki orientacyjne, resztę, docelowo, musisz dobrać sama
          na podstawie reakcji i doświadczeń.
          Żaden nawet najlepszy lekarz tego nie stwierdzi.

  32. Milena83 30 marca 2017 o 23:21

    Hello! potrzebuję pomocy w interpretacji moich wyników i jakiegoś kierunkowskazu bo wyniki badań mam jeszcze cieplutkie a dobrego lekarza i zaufania do tych których znam niestety brakuje..
    Od początku.
    W lutym 2015r zrobiłam kompleksowe badania.. wszystko w normie poza tarczycą (o badaniu wit D i kortyzolu wtedy jeszcze nie wiedziałam)
    Wyniki TSH – 7,12 (0,55 – 4), FT3 – 5.39(3,5-6,5), FT4 – 14,9 (11,5-22,7) anty TG – 52,91 (0 – 4,11) anty TPO 115.39 (0 – 5,69)
    nie wiedziałam co to oznacza.. wizyte u endo miałam 3 tyg póżniej a dzień przed wizytą dowiedziałam sie ze jestem w 5tym tygodniu ciąży. Diagnoza oczywiscie niedoczynność i Hashimoto, przepisany vigantol + jodek potasu w tabletkach i letrox 75…
    TSH po miesiącu było ok 2 i tak się utrzymywało, na ostatni miesiąc ciązy endo podniosła mi letrox do 100mg i zaleciła po porodzie i połogu obniżyć dawkę do 50mg.. 3tyg przed porodem przeprowadziłam sie do Niemiec i tam moja tarczycę kontrolowała ginekolog która po badaniach powiedziała ze mogę brac letrox 50mg..
    Ostatnie badania robiłam w marcu 2016r..pozniej w życiu nastapiły zawirowania i na początku sierpnia 2016 odstawiłam letrox z myslą ze po powrocie do pl przebadam sie i pewnie endo ustali odpowiednią dawke. Wróciliśmy 06 września, pod koniec września całą rodzina zrobilismy badania biorezonansem , wyszło sporo pasożytów, grzyby i wirusy u mnie, męża i dziecka.., przeszlismy kurację zapperem czy czyms podobnym i wspomagająco wszyscy bralismy zioła,ale niestety powtórnego badania nie udało nam sie wykonac. Póżniej trafiłam do naturoterapeutki homeopatki która na podstawie wyników z biorezonansu przepisała nam kuracje, ja z mężem odrobaczylismy się zentelem, a synek miał leki homeo na 4tyg kuracji..
    Od kilku miesięcy starałam się też skupić na odpowiednim żywieniu. mięsa praktycznie nie jemy ( raz na kilka tygodni jak zdazy nam sie zjesc na miescie albo u znajomych) cukru białego ani białej mąki nie ma w naszym domu, jemy duzo warzyw , owoców i kasze jaglana, komosa i gryczana.pare miesiecy temu odstawiłam nabiał, dodawałam tylko mleko do kawy ale ostatnio i to zamieniłam na ryzowo kokosowe bio.
    Synek ma 16 miesięcy i poza stałymi pokarmami cały czas jest na piersi. a poza tym nie zna smaku słodyczy ani zadnej przetworzonej zywnosci ze sklepu za to chętnie wcina warzywa gotowane na parze, kasze jaglaną , jajka. i od 6 miesiąca życia pije ze mną koktajle warzywno owocowe zawsze z dodatkiem chlorelli, spiruliny, młodego jęczmienia wit c albo innego super proszku…
    Ja staram się suplementować ale różnie mi to idzie.. noce mam totatlnie pozarywane, w dzień skupiam się zeby wszystko ogarnąc i o suplach czasem pamiętam czasem nie ale ogólnie staram się brać wit d3 2000 + k2, …selen+cynk, biokaroten, jodavit, B compleks i ostatnio zestaw witamin …,
    No i w końcu postanowiłam się zbadać.. przypominam ze od sierpnia nie biorę letroxu.. i oto moje wyniki:
    TSH 4.55 , FT3 – 5.14 , FT4 16.65, anty TG 3,15 anty TPO 16.51 – super w porównaniu do 2015r
    i reszta – podam tylko pozycje które wyszły poza zakres norm ..w nawiasach podaję normę:
    Kortyzol – 268,5 ng/ml ( rano : 43 -224 ng/ml), D3 25OH – 55,7, AST – 37 u/l (14- 36) Bilirubina całkowita – 1,7 mg/dl (0,2 – 1,3) , AST wynik surowicy 37 (14-36)
    NEU% neutrocyty – 42,2 % ( 50 – 70) , LYM% limfocyty – 45,8% (25 – 45) retikulocyty :Ret M% o średn,zaw.RNA – 4,4% (5-20), Ret-He ekw. Hb w ret – 35,4 pg (28 – 35)
    Przy wzroście 164cm wazę 47kg, pomimo totalnie przerywanych nocy czuję się wypoczęta, nie mam ewidentnych objawów niedoczynności tarczycy…. Szukam naturoterapeuty który pokieruje mnie z żywieniem i ustawi suplementację bo sama działam zupełnie po omacku i teraz naprawdę potrzebuje pomocy.. nie wiem juz sama czy cieszyc sie z wyniku czy jest on niezbyt zadowalający, czy mam isć do Endo po letrox czy próbować z dietą i suplami.. proszę o poradę. przepraszam za ten elaborat ale stresciłam jak tylko mogłam :/
    pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze