Jem i … chudnę, mejbi Hashimoto, oraz historia jednego przypadku

sierotkaJem i … chudnę, mejbi Hashimoto, oraz historia jednego przypadku

Joł,joł

Jest późno, więc nawijam z mostu.

List dostałam pocztą mejlową taki:

Dawno dawno temu jak miałam lat 10, może 11, zaczęły się moje migrenowe bóle głowy. Byłam normalnym dzieckiem, szczupłym zdrowym i w ogóle git.

Poszłam do lekarza który stwierdził, że mam niedobór jodu, generalnie coś z tarczycą, bez badań na oko i podał mi jod 100 w tabletkach. Po miesiącu przytyłam 10 kg, równe, i zrobiłam się grubym dzieckiem. Lekarz polecił odstawienie jodu natychmiast, bóle głowy się nasiliły i zostałam grubasem (…)

(…) Później długo nic się nie działo, jadłam normalnie, raczej zdrowo, oczywiście standardowe jedzenie, chociaż z przewagą zielonego, owoców i kiełków. Ale uwaga co?

Zaczęłam mieć duże zapotrzebowanie na cukier w każdej postaci.

I tak sobie po trochę tyłam i tyłam, aż zostałam dość ruchliwą nastolatką o wzroście 160 cm i wadze około 65 kilogramów, czyli dość dużo, z migrenowymi bólami głowy, ostrą anemią, oraz uczuleniem na wszystko.

Liceum jakoś tam przeszłam bez wzrostów wagi, ale dalej byłam grubasem

Studia, doszło wypadanie włosów- MAKABRA, i zaczęły się moje eksperymenty.

Najpierw siłownia i fitness w ilości hurtowej po 2-3 godziny treningów dziennie przez 3 lata – efektów odchudzających żadnych, biorę tabletki więc puchnę, zatrzymuje mi się woda, mam cellulit, podejrzewam tarczycę, przy czym TSH, FT3, FT4 w normie.

Dostaję hipochondrii i badam wszystko.

Okazuje się że mam niski poziom albumin (naruszenie poziomu albumin w osoczu zakłóca wszystkie procesy związane z filtracją i przenikaniem wody przez ściany naczyń krwionośnych, dodała peps, a stężenie albuminy obniża się w przypadku wielu chorób) bardzo i aldosteron (aldosteron, dodała peps, to hormon steroidowy wytwarzany przez nadnercza, biorący udział w regulacji gospodarki wodno-mineralnej, odpowiadając za wydalanie odpowiednich ilości potasu z moczem, oraz wchłanianie zwrotne jonów sodu w nerkach, zapobiegając ich wydaleniu i nadmiernej utracie, co wiązałoby się z odwodnieniem i spadkiem ciśnienia tętniczego krwi) na poziomie stokrotnie przekraczającym normy.

Później w różnych badaniach wychodzi przekroczony np. Pięciokrotnie, albo czterokrotnie.
Zaczynam diety.

Dietę Montignaca kończę bez efektu odchudzającego ale ze zwiększoną alergią na gluten od zeżartych pełnych ziaren. Później dieta wegetariańska, bez efektów, dieta wegańska, bez efektów, chociaż trzeba przyznać, że po testach na nietolerancje pokarmowe, immuno pro 300 i odstawieniu tabletek, schudłam … dwa kilo.

Jak się to odbyło?

Po testach następuje drastyczna zmiana diety, bo się okazuje, że nie wolno mi, uwaga:
glutenu, jabłek, pomidorów, maku, kapusty, białej fasoli, sezamu, mleka w żadnej postaci i żadnego rodzaju produktu mlecznego i jaj jakichkolwiek. Tam by się coś znalazło jeszcze, ale to nieistotne.

Wyobraź sobie Pepsi, że moja dieta jest już naprawdę mocno ograniczona.
I co? DWA KILO!!!

Ćwiczę jak wściekła bo jestem uzależniona od interwałów, głównie Insanity na wszystkich poziomach.

Pewnego pięknego dnia przychodzę do lekarza i ważę … 77 kg!!!???
Jestem wielce nieszczęśliwa i błagam o jod.

Ryzykowne, bo ostatnio przytyłam, gdy brałam jod jako dziecko ale rozwalają mi się paznokcie dramatycznie, włosy wypadły w ilości dużej, spać mi się chce, mam obdrapane łokcie.

Dostaję bez recepty w aptece jod spod lady.
CUDOWNE ULECZENIE, 7 kg w dwa miesiące mniej na wadze.
Jestem w szoku, że wpadłam na trop, zaczynam czytać Twojego bloga, zwiększam ilość surowego, kupuję D3 i B12 i zaczynam faszerować się większą dawką jodu.

Generalnie nie ma efektów chociaż jakby odrobinę mniej puchnę i trochę lepiej wyglądam. Lekarz zwiększa mi dawkę jodu do 200 i tak sobie go jem, jem i ćwiczę. Jednak dalej efektów brak.

W grudniu mój mąż uznaje, że on ma mnie jednak w dupie i się wyprowadza. Przestaję jeść na tydzień, piję tylko wodę, soki marchwiowe i co któryś dzień zjadam banana.
UWAGA CHUDNĘ.

I zaczynam kumać.

Przestaję jeść w rytmie 5 posiłków dziennie, przestaję jeść śniadania.

Zaczynam jedzenie o 12-13, gdy już naprawdę jestem głodna, zjadam owoce na chybił trafił, takie na jakie mam ochotę, później jeśli jestem głodna to zjadam coś na obiad, jakieś sałaty, czasem z ziemniakiem, jak jestem na dużym głodzie czegoś gotowanego, albo z ryżem, ale zazwyczaj sałatki z zielonego i wszystkiego innego byle surowego, bez dressingów.

Idę do pracy, po pracy robię trening interwałowy i coś zjadam. Albo jakąś sałatę, albo owoce – zazwyczaj jakieś owoce. Codziennie piję sok z marchwi, ale że na Placu Matejki moi byli sąsiedzi właśnie otworzyli wyciskarnię soków i mają tam wyciskarkę ze ślimakiem, to korzystam z ich usług ( jutro kupuję własną ile można przepłacać za sok?!).
Voila.

Od grudnia do stycznia chudnę jakieś 5 kilo. Jestem w szoku.

Dzisiaj ważę 56 kg.
Mam muskulaturę konia pociągowego. Nie mam czego masować na zabiegu endermomasażu. Skóra mi się zregenerowała w takim tempie, że biust z rozmiaru 70 FF do 60 (może już 55) F się skurczył i tylko pod światło widać na nim zmarszczki. Wszystko się jakby samo robi i samo wchłania.

Teraz będę robić eksperyment z witaminą C. Dalej wpieprzam B12 i D3 i jod.

Jem sobie te owoce i warzywa (czasem coś wpieprzę na głodzie np kawałek chałwy, ale bardzo rzadko). Boję się tylko codziennie, że wstanę i się okaże, że znowu jestem grubasem.

No i włosy.

Włosy mi odrastają, mam ich dużo, dużo nowych, są błyszczące i ładne. Paznokcie niestety dalej w dramacie.

Czekam co się będzie działo po witaminie C.

Mam świra na punkcie tycia. Tyle razy, ile dziennie oglądam, czy nie przytyłam to pewnie trędowaci nie kontrolują swojego trądu.
Jestem świrem to na pewno. (…)

Jestem przekonana, że miałam niedoczynność tarczycy Hashimoto. Ponieważ wszystkie, ale to absolutnie wszystkie objawy na to wskazywały. Jednak za nic w świecie nie byłam w stanie znaleźć nieprawidłowości w wynikach. Miałam palpitacje serca, napady niepokoju, jakieś niewyjaśnione pobudzenie i zaraz później spadek możliwości robienia czegokolwiek. Ja wiem, że przy Hashimoto nie zażywa się jodu. (Ja tego nie powiedziałam, dodaje peps)

Ale wiesz co?

Nawet skórę miałam żółtą na dłoniach i stopach. Jestem z Krosna. Urodziłam się w 85 roku. Dużo z tego co mi się dzieje pewnie dałoby się zwalić na Czarnobyl.
Generalnie jem same węglowodany. Z Hashimoto chyba nie powinnam.

Dziwaczne to wszystko z tą tarczycą. Żadnych wyników, które mogłyby sugerować, że coś jest nie tak i większość objawów wskazujących na to, że jednak było źle. Jakieś małe guzki na tarczycy po USG endokrynolog uznał że ich nie ma prawie wcale. Generalnie CRP nisko. Dziwaczne to. Czasem się budziłam bo się dusiłam na wysokości tarczycy, jakby mnie ktoś trzymał za gardło.

Więc nie wiem kochana Pepsi co mi było. Ale mi zniknęło.

Obecnie jem tylko przez 4-6 godzin na dobę.

Czary mary, z rozmiaru 44 do 34 w 4 miesiące.

Będę Cię Pepsi wielbić do śmierci i sławić imię Twe. Do tego, chyba wyleczyłam tarczycę, coś tak czuję.

Czekam na witaminę C z niecierpliwością. Zobaczymy, co się będzie działo teraz. Obym tylko nie wróciła do stanu poprzedniego, o to drżę codziennie patrząc na swoje szczupłe już nogi i włochatą głowę

Alina

Yyy … słusznie z tym wielbieniem. No dobra żartuję.

Bardzo ciekawa historia przypadku. Jeżeli chodzi o schudnięcie, zapewne Anula zleciała z wagi, bowiem zaczęła stosować program Jem i … chudnę, oparty na surowych węglowodanach. Zajebistą dietę przerywaną postem.
Nie ma mocnych na przerywany post 811.

Natomiast historia z ewidentnymi kłopotami z tarczycą, a wynikami TSH, T3 i T4 w normie jest znaną sprawą dla wielu osób. Być może wszystko sprowadza się do tego, że nie bada się rutynowo rT3. Czyli rewersu T3, czyli „odwrotnej” trójjodorytoniny.

Trochę nudnych wieści

Rewers T3 w wystarczająco wysokich stężeniach może działać jako konkurencyjny inhibitor T3, blokując jej wejście do komórek.
RT3 spowalnia metabolizm, a także hamuje konwersję T4 do T3.
Wysoki poziom rT3 może spowodować objawy niedoczynności tarczycy, nawet gdy TSH i inne badania laboratoryjne są w normie. Stan taki nazywa się funkcjonalną niedoczynnością tarczycy, albo komórkową niedoczynnością tarczycy.

Nie można tego zdiagnozować z TSH, i jest trudne do wykrycia przez lekarzy

Ci co wiedzą, co w trawie piszczy proszą o zrobienie badań rT3, a następnie analizują stosunek T3 do rT3. T3 powinien stanowić 20 do 24, a nawet więcej. Im jest niższy, często w granicach 8 do 18, ale zdarza się jeszcze niższy, a to świadczy o dominacji rT3, czyli w rezultacie o zaburzeniach nierównowagi hormonalnej tarczycy.

Czasami wyleczenie kłopotów z tarczycą wiąże się tylko z odpowiednim zarządzaniem „odwrotnej” T3 i wystarczy wtłoczyć do organizmu energię i wszystko się polepsza.

Można uznać, że wskaźnik o którym pisałam poniżej 12 oznacza, że trzeba już konkretnie leczyć tarczycę, a dajmy na to 14 oznacza, że taka osoba tego nie potrzebuje.

Oczywiście każdy jest inny i trzeba brać pod uwagę cały obraz kliniczny choroby, a nie tylko stosunek T3 do rT3, ale bardzo często jest tak jak napisałam.

Ponieważ TSH, nie wszystko nam powie, a niekiedy bardzo niewiele, to patrząc na swoje badania należy spodziewać się następujących prawidłowości, aby T3 było w górnej granicy widełek, a rT3 powinno być w dolnej. I wtedy na gałkę będzie wiadomo, że jest dobrze.

W wielu przypadkach należy zrobić bardziej zaawansowane badania, na przeciwciała tarczycy, które mogą mieć zarówno skutki stymulujące, jak i tłumiące pracę tarczycy.

Badania, które powinno się jeszcze wykonać to:

B12 i ma być na poziomie około 800, lub więcej (czyli widzimy, że to raczej górna kreska normy)

Żelazo ( ferrytyna, TIBC) przy czym nie powinno być niedoboru, ale raczej poziom powinien utrzymywać się w niższej połowie zakresu referencyjnego.

Serum miedzi i cynku w surowicy krwi, cynku około 100 ug / dl i cynku powinno być nieco więcej niż miedzi.

RBC magnezu (sam magnez w surowicy nie ma znaczenia), powinien się plasować w górnej ćwiartce zakresu odniesienia.

Upewnij się, aby utrzymać równowagę wapnia i potasu.

Selen musi być w normie, bowiem niedobór selenu przeszkadza w przekształcaniu T4 do T3.

Witamina D (25 OH D i 1,25 OH D, ktoś mnie pytał ostatnio o tę drugą), 25 OH D powinno być około 50-60, a obecnie mówi się, aby była nawet na poziomie 80-90. Natomiast wysokie 1,25 OH w połączeniu z niską 25 OH może być wskaźnikiem zapalenia ogólnoustrojowego.

Badanie śliny na poziom kortyzolu, jest sprawdzeniem funkcjonowania nadnerczy. Rano poziom powinien być wyższy, wieczorem niższy.

Nie wiadomo, czy Anula faktycznie cierpiała na Hashimoto, jak widzicie nie wszystko jest oczywiste, tym bardziej, że Hashimoto z wysokimi przeciwciałami aTPO musi być traktowane bardziej agresywnie.

Cokolwiek nie powiedzieć, w e-booku, który jest do pobrania na stronie wyraźnie napisałam, że jod może być kluczem do wszystkich schorzeń tarczycy.

Rozróżnienie, czy jest to autoimmunologiczna, czy nie autoimmunologiczna choroba tarczycy odbywa się przez oznaczenie przeciwciał dla receptora TSH.

Wyeliminowanie glutenu i mleka mogło bardzo pozytywnie wpłynąć na ewentualną chorobę autoimmunologiczną.

Gluten, mleko, jaja i soja, czasami psiankowate (około 10% populacji może mieć nadwrażliwość na psiankowate) bywają istotne przy uleczaniu, ale nie zawsze niestety.

Przewlekłe zatrucie rtęcią bywa przyczyną, więc odtruwanie wykonane środkiem chelatującym może przynieść bardzo dobre rezultaty.

Jeżeli chodzi o suplementację jodem w przypadku chorób autoimmunologicznych, czyli Hashimoto, albo nadczynności Gravesa, należy to robić pod ścisłą kontrolą kogoś, kto się zna, czyli nosi kitel i jednocześnie specjalizuje się w naturopatii, ponieważ receptory jodu są zapchane antagonistami jodu, jak chlor, fluor, czy bor.

Cieszę się, że się tak Anuli poszczęściło i trzymam kciuki


ljp
czyli lovciam, jor peps, czyli nikt nie zgadł idealnie, ale wylosuję nagrodę wśród kilku osób, które były najbliżej

Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Wiesz, że jeżeli masz niedoczynność tarczycy, to na 90% masz Hashimoto?

Hormony, jod, oraz sól z solniczki, czyli wszystko o leczeniu chorób przewlekłych, darmowy e-book

Program „Jem i … chudnę”