logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
426 online
49 939 075

TWOJA OGROMNA PORCJA WITAMIN I MINERAŁÓW

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jeśli DNA jest kodem komputerowym, to kto napisał jego oprogramowanie?

Jeśli DNA jest kodem komputerowym, kto napisał jego oprogramowanie?

Możesz się zdziwić …

Od roku 1995, kiedy przetłumaczono genom bakterii, do obecnych czasów, w których firma zajmująca się sekwencjonowaniem genów zajmuje obszar boiska piłkarskiego, stało się coś na kształt przeskoku cywilizacyjnego.

Wiemy o DNA (i genach w ogóle) nieporównywalnie więcej, otwierają się przed cywilizacyjką takie możliwości jak odtwarzanie wymarłych gatunków i hodowanie ludzkich organów w ciele świń. Wciąż jednak wiemy mało.

Angelina Jolie po wykryciu u siebie genów BRCA1 i 2 zdecydowała się na dwie radykalne operacje, o których było bardzo głośno, i które wywołały lawinę podobnych operacji na całym świecie. Tutaj wpis Pepsi w temacie: usuwanie osobistych organów, jako profilaktyka antyrakowa. 

Ten smutny fakt miał miejsce pomimo, iż szacuje się, że na tym etapie naukowa wiedza w zakresie DNA obejmuje jego … 3%.

Co zatem wiesz o DNA?

Łel, łel, łel

Każda z Twoich komórek zawiera całe Twoje DNA!

3,2 miliarda par zasad w jednej komórce jest w stanie określić gdzie byliśmy miliard lat temu.

Nie mówię tylko o ludziach, bo tak samo działają zwierzęta, rośliny, a nawet bakterie, pierwotniaki i ameby.

DNA to genialne oprogramowanie, te na komputerze jest zapisane w formie kodu binarnego, a u Ciebie składa się z liter A, T, C, U i G oznaczających związki chemiczne.

Doskonałe porównanie wysnuł Juan Enriquez podczas swojego wystąpienia na konferencji TED w 2003 roku (bardzo polecam obejrzenie tego wykładu), porównując dyskietkę do… jabłka.

To jabłko jest tym samym co ta dyskietka. Wchłania energię na drzewie, aż ma jej tyle, żeby zacząć działać i… bum. Kiedy uruchomi EXE, wykonuje pierwszą linię kodu, która wygląda tak: AATCAGGGACCC i oznacza: wytwórz korzeń.

Następna linia kodu: wytwórz łodygę. Następna linia, TACGGGG: wytwórz biały kwiat, który kwitnie na wiosnę i pachnie właśnie tak. Jeśli mamy już kod i umiemy go odczytać…

Pierwsza roślina została odczytana dwa lata temu (2001 rok – przyp. autora); pierwszy człowiek i owad, też dwa lata temu (2001 rok – przyp. aut.) […]

Firma DuPont hoduje w kukurydzy rodzaj poliestru, który w dotyku jest podobny do jedwabiu. To zmienia wszystkie zasady. Programujemy życie.

W praktyce oznacza to, że przy takim tempie rozwoju będziemy mogli wykryć (ba, w wielu przypadkach już jesteśmy w stanie) geny odpowiedzialne za chorobę, na którą zapadniemy za, na przykład, 10 lat.

Na każdy gen, który odpowiada jakiejś chorobie, przypada gen, który jej przeciwdziała, nie ma innej opcji.

Oznacza to, że Ty możesz go aktywować: odpowiednią dietą, stylem życia, podejściem.

Jak na filmach o misiu Panda, mistrz może zadać jeden cios skutkujący rychłą śmiercią, i trzeba mistrza kung-fu błagać, żeby zadał anty-cios, niwelujący skutki tamtego.

Podobnie, każdy z nas posiada gen przeciwdziałający chorobie wywołanej jakimś innym genem

leczenie dobrą dietą, pepsi eliot, this is bio

TU KUPISZ REWOLUCYJNĄ KSIĄŻKĘ PEPSI ELIOT
Z AUTOGRAFEM AUTORKI

Co to oznacza w praktyce?

Geny nie warunkują Twojego życia, DNA może ulec zmianie, zostać przekodowane. W końcu to tylko litery w Twoim kodzie genetycznym, które działają na zasadzie kopiuj+wklej i w różnych kombinacjach oznaczają różne cechy, funkcje i przypadłości.

Mogą zmienić je naukowcy i na przykład odkryć sposób na odrastanie kończyn, tak jak dzieje się to z ogonem u jaszczurek. W końcu w każdej komórce Twojego ciała znajduje się pamięć tysięcy pokoleń wstecz, miliarda lat, a co dopiero pamięć takiej nogi:).

Nie zapominajmy, że Vadimowi Zelandowi odrosły zęby, tylko z powodu diety witariańskiej i picia wody strukturalnej:). I chociaż z jednej strony jest to bardzo śmieszne, w kontekście tego artykułu już jakby mniej.

Jednak może to zrobić nie tylko nauka, możesz zrobić to sama!

Tkwi w Tobie ogromny potencjał energetyczny, ogromna siła, której nie zastąpi żadna skomplikowana maszyna. Natura dawno temu odkryła najlepszy komputer, stworzyła najlepszy software, czyli n a t u r ę.

Twoje ciało, teściowa, bananek, jeżozwierz i paprotka są doskonałym kodem.

Deepak Chopra, lekarz, filozof i pisarz, mówi „Zawsze pamiętaj, że DNA jest konstruktem świadomości” Ma rację, w końcu wszystkie słowa i idee są niczym więcej jak konstruktem umysłu.

Filozofia Deepaka jest generalnie bliska duchowości i skupieniu się na drodze do oświecenia, a wszystkie jego tezy wychodzą od założenia, że jesteśmy jedną energią.

Jak słusznie podkreśla Deepak, wszyscy jesteśmy zbiorową świadomością, a coś takiego jak osobne, niezależne byty nie istnieje. Konstrukt, jakoby miało być inaczej, powstał, aby pomniejszyć rzeczywistość do elementów, które można łatwo zrozumieć i zmanipulować, czyli do matrixu.

Co to oznacza? Że się od siebie nie różnimy, że jesteśmy jednią

Tak, z niemiłym szefem, Bradem Pittem, wąsatą sprzedawczynią z osiedlowego sklepu i misiem koala.

Przecież kompletnie się różnimy – powiesz

Na poziomie fizycznym, czyli konstruktu umysłu, mogłoby się zdawać, że owszem, jednak DNA ma tu inną odpowiedź.

Powołując się kolejny raz na wykład Enriqueza.

Każdy z was różni się od osoby obok o jedną tysięczną, ale tylko w 3% kodu, to oznacza jedną tysięczną razy 3%. To mega malutkie różnice.

Inne, relatywnie nowe odkrycia, prowadzą nas do poznania prawdy o sobie samych

Rozległe części widma elektromagnetycznego, teraz także bezprzewodowy przepływ informacji, wszystko to jest nieadekwatne do wcześniejszego cywilizacyjnie, materialnego w swoim konstrukcie, obrazu rzeczywistości.

Pośród wykreowanych przez ludzkość konstruktów, stworzyliśmy pojęcie hierarchii umysłów, czyli większej i mniejszej inteligencji.

Czym ona się jednak objawia?

Walenie na przykład, mają mózgi znacznie większe od tych ludzkich. Co więcej, mają też język, którym się komunikują. Czy w takim razie oznacza to inteligencję taką samą lub większą od naszej?

Jak wobec tego mierzyć jej wielkość?

W końcu uznanie DNA za oprogramowanie prowadzi do stwierdzenia, że musi istnieć umysł większy od naszego. W końcu nie jesteśmy w stanie całościowo pojąć DNA.

W tym kontekście interesująca jest kwestia sztucznej inteligencji, której użyto między innymi do komunikacji z delfinami, kodując ich język.

Przy okazji: W Indiach wprowadzono zakaz zabijania delfinów.

Pytasz więc siebie samej jaki rodzaj „umysłu” może wykreować coś tak niezwykłego jak DNA?  

Niepojętą masę kodu, którą Eckhart Tolle nazywa inteligencją, która przepływa przez ciało i jest nieskończenie większa od tego co znamy na co dzień.

Ludzie obawiają się wyłączać umysł (tak jak byłoby to takie proste), bo staną się bezmyślni. Wręcz przeciwnie, dopiero wtedy stają się inteligentni i pełni kreacji. Wszystkie największe odkrycia, w tym naszej Marii, czy Alberta zaszły w stanie relaksu od zwykłego myślenia.

Zmusza to nas do odwrócenia znanych słów Descartesa (jaśniej mówiąc, Kartezjusza:) „myślę, więc jestem”, bowiem wychodzi na to, że początek istnienia świadomości i inteligencji znacznie poprzedza pojawienie się na scenie materialnych ciał. 

Podsumowując

Jeśli organiczny język programowania stanowi serce ewolucji, energią, która go programuje jest Świadomość. Twoja świadomość.

Źródła: 1, 2, 3

tłumaczenie fragmentów wykładu: 4

To z Twojej świadomości wynika Twoje zdrowie, ale też choroba, szczęście i nieszczęście i cokolwiek czego sobie nie wykreujesz

Rzeczywistość jest lustrem, konstruktem Twojego umysłu

DNA jest kodem komputerowym, ale to … Ty piszesz jego oprogramowanie

uściski:)


Emanuela Urtica, pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 4 201 times, 9 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Piotrdivine 18 maja 2017 o 10:58

    Wiadomo! UFO.

    1. Emanuela Urtica 18 maja 2017 o 11:30

      😉

  2. Elisabeth 18 maja 2017 o 11:18

    Bardzo ciekawe!

    1. Emanuela Urtica 18 maja 2017 o 11:29

      Bardzo dziękuję. 😉

  3. Monika Rijksen 18 maja 2017 o 12:55

    Super
    A ja wkleje link w ktorym mozna sobie jeszcze wiecej poczytac 🙂

    1. Pepsi Eliot 18 maja 2017 o 13:08

      może poprzestańmy póki co na tym co jest napisane na tym blogu, są też wpisy o Brusie Liptonie, serdecznie Cię pozdrawiam

  4. Niki 18 maja 2017 o 17:49

    Przeczytałam gdzieś, w jakimś czasopiśmie naukowym, że pewne gatunki zwierząt, owadów, po odgryzieniu np. kończyny, albo głowy uaktywniają proces odbudowy utraconej części ciała, pisano tam że taka rzecz mogłaby być też możliwa u człowieka, gdyby miał włączony ten gen.

    1. grzegorzadam 18 maja 2017 o 19:51

      gdyby miał włączony ten gen.”

      Rosjanie się trudzili nad tym ..

  5. Madzia 18 maja 2017 o 19:19

    Dziękuje wam pięknie za wczoirajszy wpis i dzisiejszy niezwykle inspirujące ,lądujące jestescie wielkie duchem oczywiście sciskam was od serducha ciebie pepsi i Emanuele<3

    1. Pepsi Eliot 18 maja 2017 o 19:39

      <3 <3

    2. Emanuela Urtica 19 maja 2017 o 08:10

      <3

  6. Magda 18 maja 2017 o 22:55

    Czyli mam rozumieć, ze sami kreujemy nasze choroby, sytuację życiową, wszystko co nas spotyka?
    Czy ludzie których spotykamy w zyciu to również kreacja naszego umysłu? To zmienia wszystko:)

    1. Pepsi Eliot 19 maja 2017 o 07:20

      Te energie się przenikają, ale ludzie,których w danym momencie spotykasz i z którymi wchodzisz w relacje nawet te złe, z Tobą rezonują. Czyli, gdy jesteś na wysokich wibracjach nie dotkną Cię niskie i odwrotnie, nie zobaczysz fajnych ludzi, gdy sama nisko wibrujesz. Rzeczywistość jest lustrem.

    2. grzegorzadam 19 maja 2017 o 07:42

      Czyli mam rozumieć, ze sami kreujemy nasze choroby”

      Nie do końca, zatrucia metalami (rtęć, auminium , chlorowce) , grzybice, nie mają z naszą psychiką
      wiele wspólnego.
      Psychika wzmaga objawy, fakt, ale i bywa skutkiem powyższych.

      1. Niki 19 maja 2017 o 15:53

        Też nie do końca 🙂 są ludzie, którzy przebywają w zatrutym środowisku, jedzą złom, śmieci, a mimo to ich organizmy łatwiej wydalają nadmiar tych toksyn, oni się nie przejmują, nie mają obciążeń psychicznych, nie rozmyślają negatywnie atakująco, mają pęd do życia, nie zalewają swoich narządów niszczącymi emocjami, przez co te narządy są silniejsze i nie chłoną nie zatrzymują ich tak jak u innych słabszych psychicznie. To tylko moje obserwacje nienaukowe 🙂

        1. grzegorzadam 19 maja 2017 o 16:29

          są ludzie, którzy przebywają w zatrutym środowisku, jedzą złom, śmieci, a mimo to ich organizmy łatwiej wydalają nadmiar tych toksyn, oni się nie przejmują, nie mają obciążeń psychicznych, nie rozmyślają negatywnie atakująco”

          Powiem szczerze, że nie wiem skąd ten pogląd.
          Człowiek systematycznie zatruwany rtęcią umiera na ”chorobę kapeluszników”
          I nie ma wtedy dobrego samopoczucia 🙂
          Organizm ludzki ma swoją ograniczoną odporność.
          I psychika ulega degradacji pod wpływem trucizn…

          1. Ania 19 maja 2017 o 20:21

            No właśnie nie jest to takie jednoznaczne Grzegorzu wiem o co chodzi Niki tez mam taka obserwacje – tata mojej znajomej dożył w zdrowiu 101 lat pijąc codziennie mocną sypaną kawę i do tego niecałe pol szklanki cukru. Okropnie sie odyzwial żył w centrum dużego miasta miał słabość do cukru białego wyjątkowo ale jego postawa życiowa mu zagwarantowała zdrowie tak myśle. Mysle ze człowiek podtruwany rtęcią o niewyobrazalnej woli życia przeżyłby

          2. grzegorzadam 19 maja 2017 o 21:29

            Mysle ze człowiek podtruwany rtęcią o niewyobrazalnej woli życia przeżyłby”

            Tak, tylko ile? 🙂

          3. grzegorzadam 19 maja 2017 o 21:34

            Toksyczność rtęci

            Rtęć jest 10 razy bardziej toksyczna od ołowiu, co wykazały badania in vitro [88-90]. Rtęć jest najbardziej toksycznym nie-radioaktywnym pierwiastkiem. Opary rtęci to jedna z najbardziej toksycznych form rtęci na równi z rtęcią organiczną. O tej nadzwyczajnej toksyczności rtęci świadczą następujące okoliczności:

            a) Rtęć jest jedynym metalem, który w temperaturze pokojowej jest gazem bardzo łatwo absorbowanym przez układ oddechowy (80%).

            b) Opary rtęci z amalgamatów wnikają do tkanek bardzo łatwo z uwagi na monopolarową konfigurację atomową.

            c) Wewnątrz komórek opary są oksydowane do Hg2+, bardzo toksycznej formy rtęci, która wiąże się ściśle z grupami tiolowymi różnych protein, uniemożliwiając ich aktywność biologiczną.

            d) Hg2+ jest bardziej toksyczna niż Pb2+, kadm (Cd2+) I inne metale, bo ma większą retencyjność w ciele z uwagi na silną więź z grupami tiulowymi (cysternami w białkach), co powoduje nieodwracalne zahamowanie ich aktywności. Inne metale tworzą odwracalne więzi z proteinami i są dlatego mniej toksyczne.

            e) Hg2+ nie wiąże się wystarczająco ściśle z grupami węglowymi naturalnych kwasów organicznych aby zapobiec jej toksyczności.
            (…)
            ”Fizjologiczne efekty zatrucia rtęcią”

  7. fila 18 maja 2017 o 23:58

    Emanuelo, fajne są Twoje rozkminy. Czytałam poprzednie artykuły, ale teraz melduję się, że czytam 🙂 A wykład pana Juana koniecznie obejrzę.

    1. Emanuela Urtica 19 maja 2017 o 08:12

      Dzięki. 😉 Buziaki.

  8. Ania 19 maja 2017 o 20:25

    Ok emanuelo a co z tym jak sie rodzimy~ wybieramy (dusza) rodziców np patologie po to zeby doświadczyć. Rzeczywistość dziecka z takiej rodziny juz nie można powiedziec ze jest odbiciem ze rezonuje z tym przecież dzieci sa dalekie od takich wibracji tak? Czyli od pewnych rzeczy nie uciekniemy w tym Zyciiu ?

    1. freakout 20 maja 2017 o 04:20

      nie uciekniemy bo to jest nasza karma 🙂 dusza przed inkarnacją wybiera sobie obciążenia karmiczne czyli doświadczenia jakie ma w danym wcieleniu przejść i już 🙂 można to sobie sprawdzić np. w kosmogramie – układ planet w momencie narodzin bardzo dużo mówi o tym z jakimi trudnościami przyjdzie nam się w życiu zmierzyć, jakie nagrody na nas czekają i jaki jest Boski cel naszej duszy 🙂 jak ktoś mówi że karmy nie ma to kłamie – gdyby tak było to dusza nie miała by żadnej potrzeby przychodzenia tutaj 😉

      1. pama 20 maja 2017 o 18:04

        freakout ale przecież pepsi cały czas mówi o tym, że karmy nie ma a ona nie kłamie

        1. Pepsi Eliot 20 maja 2017 o 20:25

          🙂

        2. freakout 21 maja 2017 o 03:30

          @pama, nie znam zdania Pepsi na ten temat, ale jeśli tak twierdzi to ok – szanuję jej zdanie, ale zupełnie się z nim nie zgadzam 🙂 karma była, jest i będzie – to ona dyktuje nam nasze wszystkie doświadczenia w tym życiu, nasz los i nasze kolejne wcielenie… a udowodnić istnienie karmy jest bardzo łatwo – w sieci jest mnóstwo filmów na których ktoś komuś celowo robi krzywdę, a za chwilę spotykają go za to konsekwencje 🙂 czy to ktoś zostaje przyłapany na kradzieży, czy to na biciu kogoś słabszego lub na umyślnym niszczeniu czyjegoś mienia – prędzej czy później trzeba będzie za to zapłacić 🙂 prawo przyciągania z którego większość z nas tak chętnie korzysta to też karma i nie da się temu zaprzeczyć 🙂 takie są zasady tego wszechświata i podlega pod nie wszystko to co się w nim znajduje – nie ma od nich ucieczki, choćbyśmy chcieli naginać wszystko to tak ażeby było nam jak najwygodniej 🙂 powtórzę się ale bez karmy nie byłoby tu nikogo z nas – nie inkarnujemy się tu tylko po to żeby bezcelowo szwendać się po tej planecie i żyć bez określonego celu, ale po to by nasza dusza doskonaliła się poprzez ciągłe zbieranie doświadczeń 😉 oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania i może wierzyć w to co chce i w to co jest dla niego wygodniejsze – tak czy siak wszyscy podlegamy tym samym prawom 😉

          1. Pepsi Eliot 21 maja 2017 o 10:16

            nie jestem nauczycielem, jest uczniem, dzielę się ty co wiem, karma jest, to niejako ciało bolesne Tollego, tylko karma w „teraz” nas nie dotyczy, karma znika.Dość kar, dość oko za oko, tego nie ma, w każdym momencie możemy zacząć żyć na czysto.

  9. Gosialavenda 19 maja 2017 o 22:44

    Urodzilismy się z oprogramowaniem genetycznym takim już zapisanym. Już w chwili poczęcia otrzymalismy porcje genów od mamy i taty. I na przykład jesli w naszej rodzinie panuje skłonność do otyłości, chorob serca, zapadania na choroby ukladu rozrodczego, itp, to my, mamy możliwość przeciwstawienia się temu oprogramowaniu jesli podejmiemy odpowiednie kroki. W tym sensie niejako na nowo zapisujemy swój kod. No nie tak dosłownie oczywiście, pokazujemy raczej, że nie godzimy się na pakiet, który otrzymaliśmy w ” prezencie”. POZDRAWIAM GOSIA.

    1. Emanuela Urtica 20 maja 2017 o 07:34

      Dokładnie tak! 🙂

  10. Katerina 20 maja 2017 o 11:26

    Emanuela, co to znaczy „oldschoolowy hodowca roślin”? Czy to są roślinki jadalne czy ozdobne? Zaintrygowało mnie to 🙂

    1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 08:27

      Oldschoolowy ze względu na metody hodowli, bardziej – powiedziałabym – rodem z prababcinego ogrodu, niż z magazynu o ogrodnictwie. Generalnie kręci mnie permakultura, zielarstwo, etc. 🙂 I jadalne i ozdobne, chociaż z naciskiem na te pierwsze.

      1. agga 22 maja 2017 o 14:18

        Tez mnie kreci takie podejscie, moge od rana do nocy siedziec w ogrodku, i tez jadalne ostatnio coraz bardziej:)

  11. Siditu 27 maja 2017 o 20:22

    Artykuły Pepsi wydają mi się bardziej osobiste, silniej oddziałują z czytelniczką. Tutaj wszystko zostało tak wymieszane, podpięte pod jedno skojarzenie „kwas deoksyrybonukleinowy” i wypunktowane wręcz, że odnoszę wrażenie, jakoby wstawiono fragment „Strażnicy”.

    1. Pepsi Eliot 27 maja 2017 o 21:42

      Spoko, ja uwielbiam jak pisze i co pisze Emanuela

    2. Slawa 12 czerwca 2017 o 09:12

      Fajny komentarz. Taki budujacy dla autorki.

    3. Emanuela Urtica 20 lipca 2017 o 15:19

      O raju, dopiero zobaczyłam fragment o „Strażnicy”. Tak mnie to rozbawiło Siditu, dziękuję. Kocham Cię. Może innym razem będziemy ze sobą rezonować. 😉

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się