logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
158 online
50 086 783

leczenie dobrą dietą, pepsi eliot, this is bio

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" z autografem:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jesteś niedożywiony? Skąd masz wiedzieć jakich witamin z grupy B, Ci brakuje??

Jesteś niedożywiona? Skąd masz wiedzieć jakich witamin z grupy B, Ci brakuje?

I gdzie masz ich szukać w razie czego?

Podobno angielskie szpitale, w tym londyńskie należą do najbardziej krwawych dla przeciętnego pacjenta.

W ciągu ostatnich siedmiu lat tylko w czternastu angielskich szpitalach mogło uniknąć śmierci 13 000 osób, ale nie uniknęło. To podobno znacznie więcej niż w niemieckich szpitalach.

Jak jest w Polsce, nie natrafiłam na oficjalne publikacje, tymczasem ulubionym tematem gazet brytyjskich jest sporządzanie listy szpitali, w których pobyt grozi śmiercią z gwarantowanym wysokim prawdopodobieństwem.

Jakiś facet zmarł nie tak dawno na wstrząs po wstrzyknięciu mu penicyliny w szpitalu, chociaż jasno uprzedził w wywiadzie, że jest na penicylinę uczulony.

Dokąd kicam?

Kicam do tego celu, żebyś zrobiła wszystko, aby nie musieć kontaktować się ze służbą zdrowia.

Raz, że to tylko ludzie, a ludzie się mylą.
Dwa, że ludzie Ci nie są sobą, ponieważ zainfekowano im podświadomość sposobem myślenia, z którego nie łatwo się wyzwolić, nawet jakby chcieli.

TU KUPISZ silne odżywianie GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców, ziół i probiotyków

Chociaż wystarczyłoby przysiąść na ganku w wiklinowym fotelu, ze szklanką zielonej herbaty i zastanowić się:

Yyy … czy na pewno dieta nie ma wpływu na zdrowie moich podopiecznych?
Czy mój pacjent z żółtaczką może zjeść hamburgera, bez skutku śmiertelnego?
Czy wystarczyłby wtedy hepatil?
Czy jedyną rzeczą przed którą muszę chronić swojego pacjenta to banan?
I co oznacza słowo niedożywienie?
Oni wszyscy są raczej grubi, czy w takim razie mogą okazać się niedożywieni?
Czy to możliwe, że moi pacjenci są niedożywieni, w tym grubi?
Co łączy tych pacjentów?

Są jakieś elementy wspólne poniższych objawów?:

Nastoletni chłopiec został przyjęty do szpitala psychiatrycznego. Krzyczy ze strachu, błagając, aby ochronić go przed tysiącem pająków wspinających się po ścianie. Tarantuli, których nikt poza nim nie widzi.
Kobieta w średnim wieku cierpi z powodu anemii.
Starszy mężczyzna jest w depresji.
Młoda kobieta panicznie boi się swojego okresu i utraty pracy, wiedząc, że jej wahania nastroju są tak poważne, że nie jest wtedy w stanie pracować. Mogłaby przegryźć grdykę swojemu szefowi. A niekiedy tylko cicho łka z powodu zatkanego dziurkacza.

Jest jakaś wspólna rzecz, która łączy te osoby?
Yyy … łi, niedożywienie?

Oni wszyscy cierpią z powodu niedoboru witaminy B

Witaminy z grupy B należą do witamin rozpuszczalnych w wodzie, pełniących jak widać istotną rolę w wielu metabolicznych procesach w ciele.

Witaminy z grupy B, o których mówię to: B1 (tiamina), B2 (ryboflawina), B3 (niacyna), B5 (kwas pantotenowy), B6 (pirydoksyna), B7 (biotyna), B9 (kwas foliowy) i B12 (cyjanokobalamina).

Witaminy z grupy B pomagają rozkładać węglowodany do glukozy i ułatwiają rozbicie tłuszczów i białek. Bez nich nie mielibyśmy paliwa dla wszelkich tkanek naszego organizmu.

Są absolutnie niezbędne dla neuroprzekaźników i tkanki nerwowej. Pomagają w tworzeniu czerwonych krwinek. B9 i B12 są konieczne do prawidłowego rozwoju płodu w czasie ciąży. Et cetera, et cetera.

Niedobory witamin z grupy B uruchamiają całą gamę, bardzo nieprzyjemnych skutków, od zmniejszonej energii życiowej, przez ostrą psychozę, a nawet śmierć. Każda funkcja ciała wymaga witaminy z grupy B i zapewnienia jej glukozy.

Oto kilka poważnych znaków ostrzegawczych naszego niedożywienia:

Witamina B1 (tiamina) – osłabienie zmysłów, drżenie rąk

Witamina B2 (ryboflamina) – rany na języku lub ustach, zajady, popękana, lub łuszcząca się skóra warg, przetłuszczająca się, zaczerwieniona i łuskowata skóra twarzy i bocznych części nosa

Witamina B3 (niacyna) – rany na języku, ból języka, stany depresyjne

Witamina B5 (kwas pantotenowy) – piekące stopy, osłabienie, bóle głowy i brzucha

Witamina B6 (fosforan pirydoksalu) – zapominanie marzeń sennych, dysplazja szyjki macicy, zespół cieśni nadgarstka

Witamina B7 (biotyna) – wypadają włosy,

Witamina B9 – (kwas foliowy) ból języka, rany na języku (o gładkiej fakturze), chorują dziąsła, oraz dysplazja (zmiany przedrakowe) szyjki macicy

Witamina B12 – przedwczesne siwiejące włosy (odmiana anemii złośliwej), osłabienie zmysłów, obwodowa neuropatia cukrzycowa (częste drętwienie dłoni i stóp, lub mrowienie)

To byłyby tylko braki witamin z grypy B

TU KUPISZ Witaminy D3 (z lanoliny)+K2 MK7 z natto (z legendarnego laboratorium Gnosis) TiB

A przy okazji podam jeszcze kilka innych niedożywień:

Witamina C – samoistne krwotoki, sucha łuszcząca się skóra, krwawienie i choroby dziąseł, częste przeziębienia, uporczywe infekcje,

Witamina D – ból mostka, rak (jelito, prostata, piersi)

Witamina E (tokoferol) – neuropatia obwodowa, ataksja (brak koordynacji ruchowej), osłabiony układ odpornościowy, retinopatia (poważne uszkodzenie siatkówki oka),

Wapń – objawy niedoboru to drętwienie palców u rąk, konwulsje, arytmia, osteoporoza, złamania kości

Selen – nowotwór, kardiomiopatia (choroba mięśnia sercowego

Magnez – miękka łamliwa płytka paznokcia, nadpobudliwość u dzieci (ADHD?), skurcze mięśni, PSM, osłabienie zmysłów, uporczywa biegunka, drżenie rąk, nadciśnienie tętnicze, dysfagia (trudność z przełykaniem), nadwrażliwość na światło, osteoporoza, nadciśnienie tętnicze w czasie ciąży

Żelazo – blady język i dziąsła, wypadanie włosów, zbyt wysokie tętno przy bieganiu

Jod – wole tarczycy, niedoczynność tarczycy, rak piersi

Chrom – katarakta (zaćma), łaknienie cukru, wahania poziomu glukozy we krwi, niski poziom glukozy we krwi

Cynk – rozstępy, nadpobudliwość u dzieci, słabe gojenie się ran, częste przeziębienia, niepłodność i poronienia, zaburzenia węchu i smaku, słaby wzrok, lub kurza ślepota, uporczywe infekcje

Ale w szpitalu się dowiesz, że dieta, to bzdety, gusła, zabobony, że liczy się tylko medykamentem go.

Dane dla Polski to 2 miliony niedożywionych i 5 milionów na granicy niedożywienia!

Nie powiem Ci teraz skąd wyssałam te liczby, ale takie mam notatki, kopiując z (chyba wydawanej pod ziemią) prasy o zdrowiu. Moim skromnym zdaniem jest jeszcze gorzej.

Na koniec, skąd by tu brać witaminy z grupy B, oprócz supli?

Prowiant bogaty w B1
Szparagi, brukselka, zielony groszek, buraki, szpinak, słodkie ziemniaki, fasola, czarna fasola, fasola pinto, lima fasola, soczewica, orzeszki ziemne, ryż matowy, jęczmień, owies, nasiona słonecznika, nasiona sezamu, nasiona lnu, arbuz, pomarańcze, spirulina i wątroba

SPIRULINA 100% ORGANIC This is BIO, oczyszczanie z toksyn, odżywianie i chemoprewencja

Szama z B2
Zielone liście buraków, szpinak, szparagi, grzyby crimini, kapusta, słodkie ziemniaki, zielony groszek, chlorella, spirulina, jajka, indyk, tempeh, sardynki i tuńczyk

Karma z B3
Spirulina, szparagi, beżowa (że nie biała w sensie) pieczarka, czyli crimini (cremini?), ziemniaki, słodkie ziemniaki, zielony groszek, chlorella, tuńczyk, kurczak, indyk, łosoś, jagnięcina, wołowina, sardynki, krewetki, orzeszki ziemne, nasiona słonecznika, brązowy ryż i jęczmień

Strawa z B5
Awokado, grzyby shitake i beżowa pieczarka, czyli crimini, słodkie ziemniaki, zielony groszek, spirulina

Wałówka z B6
Słodkie ziemniaki, ziemniaki, szpinak, kapusta, rzepa, czosnek, papryka, awokado, zielony groszek, soczewica, fasola lima, fasola pinto, banany, nasiona słonecznika, chlorella, tuńczyk, kurczak, indyk, wołowina i łosoś,

Jadło z B7
Słodkie ziemniaki, cebula, pomidory, marchew, owies, orzeszki ziemne, migdały, orzechy, banany, spirulina, jaja i łosoś

Pasza z B9
Chlorella, szparagi, szpinak, rzepa, brokuły, sałata rzymska, kalafior, zielony groszek, awokado, por, koper, brukselka, soczewica, fasola, papaja i quinoa .

Wikt z B12
Yyy … łi.
Sardynki, łosoś, tuńczyk, dorsz, jagnięcina, krewetki, przegrzebki, wołowina, jogurt i mleko.

Jeżeli suplementujesz się witaminami z grupy B, to dobrze brać je kompleksowo, gdyż przyjmowanie tylko jednej z tych witamin przez dłuższy okres czasu powoduje braki innych

Świetnym rozwiązaniem jest chlorella i spirulina, ale należy pamiętać, że witamina B12 zawarta w algach, jest tylko nieprzydatnym dla dla człowieka analogiem. Dlatego należy dodatkowo suplementować się B12, tym bardziej, gdy jesteśmy weganami, wegetarianami, w podeszłym wieku, albo cierpimy na choroby układu pokarmowego, takie jak celiakia, ograniczające wchłanianie.

Co, gdzie i kiedy w prowiancie ściągnęłam od Kalego Sinclair’a, kopirajtera w Organic Lifestyle Magazine, a on z kolei powołuje się między innymi na to źródełko

urlop, dziecko, pepsi eliot, this is bio
owocek:)


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dlaczego szpitale milczą na temat niacyny, czyli Witaminy B3?

Jak odróżnić, czy anemia wynika z niedoborów żelaza, czy B12?

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 19 410 times, 8 visits today)

Powiązane artykuły

  1. adamaszek 7 lutego 2015 o 15:26

    Bardzo fajnie, ale…
    Zwykłe gotowanie, lwiej części tych produktów niszczy witaminy :/ (słyszałem, że już pow. 40 st. C)
    nie znalazłem nigdzie w necie, czy gotowanie w szybkowarze niszczy je (na logikę) jeszcze bardziej (112 st. C) a oprócz niszczonych witamin, przy obróbce termicznej giną inne cenne i niezbędne składniki 🙁
    Jak z tym sobie radzić?

  2. Panna Migotka 7 lutego 2015 o 15:51

    Pepsi,
    własciwie powinnam to umieścić pod Twoim poprzednim tekstem.Ale trudno, nie zdążyłam.
    Co , Twoim zdaniem należy zrobic, jeśli poziom witaminy D jest niski, ok 30, ale bardzo żle znosi się suplementację . Zaczynałąm juz kilka razy i miałąm bardzo nieprzyjemne objawy, kóre znikały dwa ,trzy dni po odstawieniu suplementu.

    1. pepsieliot 7 lutego 2015 o 21:44

      solarium

      1. Panna Migotka 7 lutego 2015 o 22:31

        Pepsi, dzięki, osz, ze na to nie wpadłam.

      2. Niki 7 lutego 2015 o 22:43

        ups solarka? serio? Zawsze myślałam o tym jak o najgorszej opcji niezdrowej, wręcz kancerogennej, opcji wykluczonej. Nic mnie nie przekona że tak nie jest, nawet jeśli ktoś twierdzi że „lampy z naszego solarium są bezpieczne najwyższej jakości nie jakaś tania chińszczyzna, nasze lampy nie zabijają”

        1. Mahakala 25 czerwca 2017 o 21:34

          Ja Ci udowodnię;) Najlepszym filtrem który chroni przed uv jest właśnie Twoja opalenizna. Wystarczy korzystać z solarium bardzo ostrożnie czyli zaczynać od jednej minuty i najniższej mocy lamp. Opalając się w ten sposób co 3 dni przez miesiąc uzupełnisz poziom witaminy D i zbudujesz filtr na skórze w bardzo bezpieczny sposób.

          1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 08:19

            Towarzystwo do walki ze słońcem i wit D nie śpi 😀

            ”Projekt ustawy Prezydenta RP dotyczący ochrony zdrowia przed następstwami korzystania z solarium’
            http://www.prezydent.pl/prawo/ustawy/zgloszone/art,11,projekt-ustawy-prezydenta-rp-dotyczacy-ochrony-zdrowia-przed-nastepstwami-korzystania-z-solarium.html

            To nie żart, to się dzieje! 😉

    2. Niki 7 lutego 2015 o 22:37

      Migotka, to pewnie alergia na składnik dodatkowy, jakiś stabilizator, żelowa osłona itd. jaką D3 stosowałaś?

      1. Panna Migotka 8 lutego 2015 o 09:33

        Niki,
        stosowalam Vitrum. Rzeczywiscie, moze poszukam w necie jaki tam sklad maja. Mój mąz tolerowal bardzo dobrze. A ja dostawałąm palpitacji serca i pociłam sie jak mysz. Jak tylko odstawialam, mijało.

        1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 11:05

          Masz karę, że nie stosowałaś D3 TiB

          1. Panna Migotka 8 lutego 2015 o 15:40

            Ozesz Pepsi, ożesz.Chyba bede musiała pójść do Canossy.

          2. Niki 8 lutego 2015 o 16:10

            tak podejrzewałam, że cię zdradziła 😉 nie mówiąc o sobie :3 no i ja byłam ciekawa tej vitrum co ona warta skład miał być taki przyjazny krokoszowy, ale uczulać może jak wszystko. I nie wiadomo z czego ulepiono żelową osłonkę

            ps. słyszę teraz w radiu, że gdzieś w Anglii dzieci niezaszczepione będą miały zakaz wstępu do szkoły!

        2. edyta 8 lutego 2015 o 13:52

          To niekoniecznie alergia. Z lektury w necie oraz wlasnych doswiadczen stwierdzam, ze wit D u niektorych osob jest nieprzyjemna w stosowaniu. Jaka dawke bralas?
          Daj znac czy inny preparat lepiej znosisz!

          1. Panna Migotka 8 lutego 2015 o 18:18

            edyta,

            bralam 1000.
            Czy Ty tez miałaś podobne objawy?
            Rozmawiałam z koleżanka, lekarką, która powiedziała , że moge być nadwrazliwa na wit d3 w postaci suplementu. Sama nie wiem co zrobic.
            Musze wypróbowac inne produkty, zobaczę.
            W kazdym razie doznania nie były przyjemne.

    3. grzegorzadam 25 czerwca 2017 o 21:02

      poziom witaminy D jest niski, ok 30, ale bardzo żle znosi się suplementację .”

      jak z suplementacją wit. A ?
      K2?

  3. Piotr Dukowski 7 lutego 2015 o 15:59

    „Jakiś facet zmarł nie tak dawno na wstrząs po wstrzyknięciu mu penicyliny w szpitalu, chociaż jasno uprzedził w wywiadzie, że jest na penicylinę uczulony.” – fakt, to nie szpital a ubojnia. Nigdy nie wolno podać penicyliny ani jej pochodnych bez wykonania próby uczuleniowej śródskórnej. Oświadczenia pacjenta nie są tu ni jak wiążące. Nie znaczy to, że po przyjęciu kolejnego z serii zastrzyków nie zejdziemy na wstrząs anafilaktyczny. mimo iż próba była negatywna. Uczuliliśmy się po drodze.

    1. Mahakala 25 czerwca 2017 o 21:41

      Możliwe że mowa o moim wujku. Pojechał na zwykły zabieg usunięcia przepukliny pępkowej i dwa razy zgłaszał że jest uczulony a po operacji i tak mu wstrzyknięto penicylinę… Dwie godziny reanimacji i kilka miesięcy w śpiączce… Dokumentacja medyczna oczywiście zaginęła a lekarze i pielęgniarki umywają ręce.

  4. Aga 7 lutego 2015 o 16:23

    Zalewam wrzątkiem drożdże i piję. Po tym mam super włoski i cerę i nie muszę kupować drogich suplementów.

  5. Mi 7 lutego 2015 o 17:07

    Dziękuje Ci Pepsi, że o tym napisałaś!! czytasz mi w myślach 😉 wczoraj to rozkminiałam właśnie, że B12 na 8/1/1 w pokarmie chyba nie wystepuje, więc suplemencik trzeba brać…

    1. Asia 8 lutego 2015 o 16:02

      to po co stosowac dietę, ktora nie zapewnia wszystkich skł odżywczych?….niby zdrowo a jednak nie zdrowo.

      1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 17:38

        Asiu odpowiedz sobie sama,ale wcześniej zastanów się w jakim stanie są twoje jelita, bo to drugi mózg

  6. ewa zaplata 7 lutego 2015 o 18:29

    DROGA PEPSI PISAŁAM DO CIEBIE W SPRAWIE WITAMIN NA ROZEDME PŁUC JEDNĄ Z NICH JEST CYSTEINA ALE JEJ W SKLEPIKU NIE MA CZY JEST COŚ ZASTĘPCZEGO ROWNIE DOBREGO CZY MAM POCZEKAĆ NA DOSTAWĘ.JEŚLI MAM CZEKAĆ TO KIEDY BĘDZIE? POZDRAWIAM CIĘ .EWA

  7. Kaś 7 lutego 2015 o 18:47

    Hejo! Co Waćpanna zaleca w terapii pasożytniczej i co w ogóle sądzi w tym temacie?

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 09:40

      Asani Kaś hej, olejek oregano dajmy na to, poszukaj artykułów w zakładce po prawej stronie bloga

  8. misspolimer 7 lutego 2015 o 22:50

    Pepsi w ktoryms to poscie niedawno pisalas ze radzisz suplementowac niacyne z wit C, a teraz radzisz zeby jednak kompleks? Czyli lepiej niacyny samodzielnie nie przyjmowac? Czy tak samo ma sie to do B12? Tzn lepiej kupic kompleks z B12 zamiast samo B12?

    1. pepsieliot 7 lutego 2015 o 23:27

      Kuracja niacyną to jeszcze coś innego, niż ogólna suplementacja B complex

  9. HesiaMela 7 lutego 2015 o 22:56

    Przez kilka ostatnich tygodni widzę w sklepie wyłącznie słodkie ziemniaki i pochłaniam ich kilogramy. Już wiem dlaczego. Mądre to moje cielsko.

  10. zolo du 8 lutego 2015 o 07:35

    Zachwycony ujęciem tematu i nazewnictwem żywności, dodaję:
    spyża, żarcie, jadło, amciu, żer, koryto, papu, dary boże, coś na ząb i jedzonko – słowo którego tak Pepsi nie znosi oraz góralskie „wpierdalacka”.

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 09:25

      koryto śliczne, jedzonko i pieniążki, masz rację nie cierpię.

  11. Panna anna 8 lutego 2015 o 10:53

    Pepsi! Teraz już wiem, że mój ukochany owoc pan bananek nie jest dla mnie już:(
    Mam refluksowa przełyku, tak samo jak parę moich znajomych ale oni normalnie zawsze zarli mięso itp a ja tu ani pomarańczki teraz ani babanka ,czekolady itp
    Wiesz coś może więcej jak wegetarianie radzą sobie z tą chorobą? kazali mi pić chude mleko itp (już nie mówię, że banany jadłam też dla samego przybrania na wadzę…) Nie wiem co z awokado ale chyba tego mi nie odbiorą, wcisneli leki jakieś a jest coś co naturalnie to leczy? Olej kokosowy chyba dalej można prawda? no i nie wiem czy witaminki greens&fruits mogę brać? mam nadzieje, że tak bo dopiero co je kupiłam. Jak Ty mi nie odpowiesz to nie wiem już, bo pani lekarz tylko leki polecila i zadowolona;) Pozdawiam;)

      1. Panna anna 8 lutego 2015 o 22:54

        to niestety dalej nie daje mi od na moje wszystkie pytania:( spróbuje jeszcze sposób z miodem manuka,może akurat:/

      2. Panna anna 9 lutego 2015 o 00:43

        nie wiem już mam jednak zmniejszyć tek kwas żołądkowy czy jednak nie, czy chlorowodorek betainy jest dla mnie, naprawdę się już pogubiłam 😉

        1. Bynio 10 lutego 2015 o 09:13

          Anno.Prawdziwy mechanizm powstawania tego co zwykle nazywamy nadkwaśnością,zgagą itd jest prawie w ogóle nieznany lekarzom i zwykłym ludziom. Bigfarma wali w tę lukę i sprzedaje setki tysiące ton nibyleków na te dolegliwości. Oprócz codziennnych, gaszących chwilowo ten niby „nadmiar” kwasu, są również takie któreblokują bądź ograniczają jego produkcję na wiele tygodni po zastosowaniu. Żadna z tych metod nie jest dobra, one są totalnie szkodliwe.
          To nie mój blog więc nie będę pisał eleboratów.
          Główną przyczyną nadkwaśności jest zbyt mała produkcja kwasu żołądkowego lub jego zbyt małe stężenie. To pociąga za sobą zmianę składu mikroorganizmów układu trawiennego. W tym momencie, niewłaściwie skomponowane jedzenie słaby kwas nie rusza,powstają szybkie fermentacje i parcie gazów fermentacyjnych do górnej części żołądka często z zalegającą zbyt długo treścią. Tymczasem w górnej części żołądka, gdzie głównie idzie produkcja kwasu, jest go najwiącej (chociaż to i tak mało) i właśnie on wypychany jest do przełyku drażniąc, trawiąc i uszkadzając jedyny „zawór zwrotny” czyli zwieracz przełyku. W ten sposób uszkadza go i od tej pory treść żołądka łatwo może zostać wypchana przez gazy fermentacyjne aż pod gardło trawiąc po drodze, co napotka.Nawet struny głosowe.

          co robić?
          1. Nigdy nie rozcieńczać kwasu piciem przed, w trakcie lub po jedzeniu, bądź pigułami czy prochami. Nie jeść nadmiarowych objętościowo porcji.

          2. Proste węglowodany fermentują najszybciej a w towarzystwie tłuszczu mlecznego wybitnie szybko.

          3. Jedzenie gorzkich rzeczy wzmaga produkcję kwasu ale intensywne myślenie o czymś gorzkim przed jedzeniem daje podobny efekt!

          4. Każda próba gaszenia (zobojętniania) kwasu produktami z reklam bigfarmy rozwala skład flory bakteryjnej i zabawa zaczyna się od nowa.
          5. Jeśli zrobisz błąd żywieniowy i zaczyna palić w „kotle” wyciśnij cytrynę do szklani wody i wypij powoli.

          Poczytaj w wolnych chwilach o fermentacji do której silny kwas nigdy niedopuszcza.

          To jest raczej unikalna i mało popularna wiedza. Od kiedy ją wykradłem , skończyły się problemy 😉

          1. pepsieliot 10 lutego 2015 o 12:21

            Bynio raczej na tym blogu mówiło się o tym nie raz na przykład tutaj – http://www.pepsieliot.com/3-naturalne-sposoby-na-zgage-niestrawnosc-tradzik-i-leki-czyli-niedokwasote/

          2. Bynio 10 lutego 2015 o 17:45

            Do uwagi poniżej:-)
            Zanim napisałem komentarz przeczytałem ten wpis o którym wspominasz. Treść ta sama, zgoda, jednak moim celem było ogólne,uproszczone wyjaśnienie przebiegu procesu pozornej nadkwaśności bo tego brakowało i właśnie z powodu paradoksu samej nazwy-nadkwaśność – ludzie zwyczajowo myślą, że tak u nich jest.

          3. grzegorzadam 25 czerwca 2017 o 21:28

            Można jewszcze dodać kolejną przyczynę, czyli przepuszczalność (niedomnknięcie)
            dolnego zwieracza
            żoładka i dostawanie się alkalicznej treści z dwunastnicy, która też powoduje ”wybuchy”
            do-przełykowe.

  12. Paula 8 lutego 2015 o 13:51

    Żeby sensownie zażywać suplementy, nie zaszkodzić sobie i nie zbankrutować, trzeba chyba dokładnie wiedzieć czego brakuje a czego może jest za dużo w organiźmie? Co myślisz o pierwiastkowej analizie włosa?

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 17:51

      Paula ja tam wolę zbadać krew, ale może dlatego, że nie myślę o badaniu włosa. Przy podejrzeniu zatrucia miedzią, antagonistą cynku,może bym się zdecydowała

      1. marta 6 września 2015 o 22:29

        Pepsi ale jakie badanie robisz, zwykłą morfologię?

        1. pepsieliot 7 września 2015 o 08:20

          to – http://www.pepsieliot.com/zostan-bogaczem-plci-przeciwnej-czyli-jakie-zrobic-obowiazkowe-badania/- robię plus USG tarczycy, narządów rodnych i brzucha raz w roku

          1. marta 7 września 2015 o 16:48

            dzięki Pepsiiii!

  13. Not Milk 8 lutego 2015 o 15:51

    A mnie dręczy z kolei kwestia wody. Czy stosujesz filtr osmotyczny w swoim domu. Czy radziłabyś kupić taki z jonizatorem (słyszałem o jonizacji różne opinie), czy zwykły z mineralizatorem. Wydatek jest spory (model morion – ekonomiczniejszy w użytkowaniu kosztuje około 1000 zł, a ten pierwszy około 500 zł). Jednak chciałbym mieć możliwość cieszenia się smaczną wodą z kranu, ale nie mogę dokonać wyboru. Nie wiem, co byś radziła w tej sprawie?

    P.S.Wspomniany przeze mnie problem z nadziąślakiem rozwiązałem domowym sposobem, tj. płukanka z oleju z czarnuszki i po każdym posiłku 1-2 pączki suszonych goździków. Jednak zapewne i tak będą powtarzać, bo będzie uciskać je nadbudowa tej martwej piątki (moje dziąsła po zmianie odżywiania i odstawieniu produktów wysoko przetworzonych ładnie zaszły na dziąsła i moje zęby wreszcie się już nie ruszają). Stąd dentysta mnie nie minie, ale i tak zamierzałem już iść (m.in. dostrzegam ten nieszczęsny kamień nazębny – może filtr zapobiegnie jego powstawaniu :)) Pozdrawiam słonecznie z Wlkp. i baaardzo owocowo!!! 😀

    1. Bynio 10 lutego 2015 o 08:33

      Ok 10 lat temu stomatolog (bywają lekarze, którzy wiecznie się uczą ;-)) powiedział mi, że główną przyczyną powstawania płytki nazębnej jest nadmiar jonów wapnia w organiźmie. Wiele nowych badań wskazuje nadmiar wapnia u ludzi (zwłaszcza młodych) co jest skutkiem niewłaściwego odżywiania i zakłóconych mechanizmów resorbcji do tkanek i kości. M innymi tę robotę „odwala” K2 z magnezem.
      Znam sporo relacji ludzi którzy raportują nagły zanik kamienia nazębnego po zastosowaniu, uwaga, K2 ale w popularnej na zachodzie formie – MK4. Zwykle dzieje się to już po 3-4 dniach stosowania. Stosunek wysokowapniowej wody w diecie do tego co znajduje się w jedzeniu (często wzbogacanym wapniem) ocenia się jak 10-12:1 a to sugeruje, że pomysł z filtrem będzie miał w Twoim przypadku marginalne znaczenie.

      1. grzegorzadam 25 czerwca 2017 o 21:32

        główną przyczyną powstawania płytki nazębnej jest nadmiar jonów wapnia w organiźmie.”

        Nie tylko płytki 🙂
        To degenaracja całego organizmu!
        Z nowotworami jajników, prostaty, bólami stawów, niszczenia arterii krwionośnych, nerek, cikrzycą..

  14. Asia 8 lutego 2015 o 15:59

    a co z wit B17??

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 17:45

      amigdalina , czy kwas pangamowy czyli B15, obecna niemal we wszystkich ziarnach i tak dalej to są witaminy niedoceniane, ale zjadamy je od dziecka wraz z ogryzkami jabłek, czy pestkami z dyni. Odkryte niedawno i prawdopodobnie zapotrzebowanie naszego organizmu jest małe. Działają jednak prewencyjnie, a w przypadku raka mogą stać się (szczególnie amigdalina) niekiedy ostatecznym lekarstwem

  15. Nati 8 lutego 2015 o 16:40

    Jak już mowa o wit. D3 TIB, to mam pytanko witamina D3 +K3 TIB jaką posiada formę K2? MK4 czy MK7?
    Pepsi a czytałaś może książkę „ukryte terapie” Zięby? Co o niej myślisz? Mnie bardzo zaciekawił temat witaminy E, a dokładnie jej podział na grupy substancji: tokoferole i tokotrienole

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 17:37

      MK7 z natto, stoi jak byk w opisie produktu

      Na razie rozpoczynam książkę o podobnej tematyce i nie biorę nawet do ręki książki Zięby, może po czerwcu 2015 rzucę na na gałką, póki co jadę własnym torem, nawet jakby był podobny

  16. Panna Migotka 8 lutego 2015 o 18:21

    W Niemczech podnoszą alarm, że odradza sie odra.

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 21:22

      Tak wśród dzieci po szczepieniu na odrę. To są poważne przekłamania, właśnie śledzę aferę.

      1. Panna Migotka 8 lutego 2015 o 22:17

        Pepsi, ja też bardzo dokładnie obserwuję. Probuja wmawiac ludziom, że to przez przybyszów z Serbii, gdzie od jakiegos czasu zaprzestano szczepień. Ta narracja z przodu i z tyłu kupy sie nie trzyma.

  17. Łysaga 8 lutego 2015 o 18:23

    Jem duuuużo rzeczy bogatych w witaminę b6, ale i tak nie pamiętam 90% moich snów… :c

    1. pepsieliot 8 lutego 2015 o 21:21

      Bo zaraz po przebudzeniu patrzysz w okno.

  18. Tova 9 lutego 2015 o 00:34

    1. Od kiedy trefl jest czerwony?
    2. Objawy, o których piszesz nie koniecznie muszą się wiązać z niedoborem witamin.
    3. Dziękuję za spis produktów bogatych w poszczególne witaminy. Przyda się 😉

    1. pepsieliot 9 lutego 2015 o 09:29

      oczywiście, że wiele chorób wywołuje podobne, albo niejednoznaczne objawy, jakby wszystko było takie proste,każdy lekarz byłby celnym diagnostykiem, a wiemy, że tak nie jest

  19. rutheuse 9 lutego 2015 o 09:45

    Dzięki, Pepsi. Całe życie się borykam z suchymi skrzydełkami nosa i wargami, że też na to nie wpadłam, że zjak jem sporo kapusty to mi lepiej. Ha 🙂 dzięki!

  20. Gosia 11 lutego 2015 o 16:59

    Temat był wprawdzie kilka dni temu ale mam pytanie odnośnie suplementów ponieważ lista tych wszystkich witamin i minerałów, które powinniśmy przyjmować stale się powiększa i rośnie ilość buteleczek w szafce – jak najlepiej je przyjmować – czy komponować jakoś specjalnie czy zwyczajnie raz dziennie przyjąć hurtem? Wydaje mi się, że tutaj przydałaby się sztuka kompozycji, o której nie miałam jeszcze nigdzie przyjemności czytać. Pozdrawiam

    1. pepsieliot 11 lutego 2015 o 17:25

      Gosiu, widzę, że potrzebny będzie krótki pościk poglądowy w temacie. Bo niektóre powinny być rano,a nie na noc

      1. Gosia 11 lutego 2015 o 17:33

        Z niecierpilowścią będę czekała na taki pościk. Myślę, że inni również będą zainteresowani. Z góry dziękuję 🙂

      2. Slawa 26 czerwca 2017 o 12:11

        Pepsi byl juz taki post? Nie moge znalezc a w okolicy 2016r tez o taki prosilam bedac niestety… pominieta.
        Jestem klientka TiB wiec dolaczam sie do prosby co?kiedy?z czym? suplemencic a czego absolutnie nie.
        Pozdro. Ja.

        1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 12:24

          napiszę , lovciam

  21. Shaerrawedd 15 grudnia 2015 o 22:09

    Świetny tekst. Część o źródłach poszczególnych witamin z grupy B sobie chyba gdzieś zapiszę.

  22. Lala.rekonesans 17 marca 2016 o 10:10

    Hahaha, no dawno nie czytałam takich głupot 😀 widać, że autorka raczej nie ma do czynienia z służbą zdrowia, albo nacięła się lata temu na jakiegoś konowała i wszystkich traktuje od tej pory jako zło wcielone. Kobieto – obracam się w środowisku lekarskim i wierz mi, od początku studiów kładzie się lekarzom do głowy, jak ważna jest dieta, mało tego – lekarze kładą to do głowy pacjentom. Co z tego, że pacjenci mają to gdzieś? Ile razy słyszałam historie o grubej babie czy facecie z cholesterolem grubo ponad normę, którzy dostali zalecenia jak i co jeść, na kolejnej wizycie mówią, że prawie nic nie jedzą, tylko warzywka i ryby, a jak przychodzi co do czego to się okazuje, że podstawę ich jadłospisu stanowi pływający w oleju schabowy nie wspomagany nawet marchewką. Także zamiast wyżywać się na bogu ducha winnych lekarzach, o zaleceniach których nie masz bladego pojęcia, bo pacjenci wstydząc się ich nieprzestrzegania często opowiadają o nich nie prawdę, a legendy, zwróć uwagę na niezwykłą trudność w przekonaniu polskiego społeczeństwa, że tych zaleceń powinni przestrzegać. A nie wypisuj kolejny raz takie powierzchowne bzdury, plizzz…

    1. pepsieliot 17 marca 2016 o 17:43

      Oj Lalu Lalu mądra Ty jesteś? Zróbże jeszcze raz rekonesans

      1. Kobitka 26 czerwca 2017 o 09:56

        mi żaden lekarz z mojej kolekcji (a sporo ich było ) nie zadał pytania typu co jem, sama sobie zajrzałam do szafek i swojego śmietnika…

    2. grzegorzadam 25 czerwca 2017 o 21:37

      obracam się w środowisku lekarskim i wierz mi, od początku studiów kładzie się lekarzom do głowy, jak ważna jest dieta,”

      Dobry dowcip 😀
      Niestety z życiem ma niewiele wspólnego.

      Pozwalają jeść rakowcom i cukrzykom białe buły, margaryny – może pani jeść wszystko, to nie ma znaczenia…

      1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 06:43

        dokładnie tak, byłam tego świadkiem!!!!!

        1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 08:16

          Również, i to nie jeden raz.
          Żenująca ignorancja.

          ”Ile razy słyszałam historie o grubej babie czy facecie z cholesterolem grubo ponad normę,”

          Jeszcze tylko zdradź jaka jest ”norma” cholesterolu i kto to wymyślił i będzie komplet dezinformacji.

      2. RedHead 26 czerwca 2017 o 16:43

        Margaryna w ich zaleceniach wydaje się być nieśmiertelna – mojej mamie z cukrzycą takie właśnie remedium zaleciła diabetolog ostatnio po badaniach cholesterolu – zamiast masła, ale ser żółty może wtedy zostać [sic!] A najpierw była dieta „dla cukrzyków” 5 posiłków/1200 kalorii i niestety nie chciała słuchać, że tym się zagłodzi i będzie się objadała w dodatku po kryjomu.

        1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 18:07

          Margaryna w ich zaleceniach wydaje się być nieśmiertelna”

          Jeżdżą na darmowe szkolenia i wyżerki opłacone przez przemysł rzepakowy,
          inaczej byc nie może.

          ”zamiast masła, ale ser żółty może wtedy zostać [sic!]”
          😀

          Zero wapnia dla cukrzyków, magnez owszem, woda, soda..

          1. RedHead 26 czerwca 2017 o 18:49

            Magnez przeszedł, ale soda budzi strach. Mleko i nabiał nie do ruszenia, to samo wędliny i chleb. Zachęcam do zmian, ale niestety nic na siłę, bo od 30 lat „leczy się” na schizofrenię paranoidalną i serce i wierzy tylko lekarzom.

        2. grzegorzadam 27 czerwca 2017 o 06:46
          1. Redhead 28 czerwca 2017 o 05:46

            Tak, książki Lasta są świetne, ale ona woli różaniec. Rok temu namawiałam zachwycona i zrezygnowałam. Teraz bawię się w lektora – może tak coś zasieję 😉
            Dziękuję Grzegorzadam, że polecasz te książki – wiele osób z mojego otoczenia korzysta – kolejka do wypożyczenia 😉

          2. grzegorzadam 28 czerwca 2017 o 08:16

            Mam w otoczeniu też takich co wolą modlitwę.
            To też może być czynnik terapeutyczny 😉

    3. Zyraffa 26 czerwca 2017 o 12:34

      Ja to nawet słyszałam o chudej babie co jej tłusty/a dohtore mówił/a ze nie ma znaczenia co je :)) i jak tak patrzę po tym środowisku to jakoś okazów zdrowia tam nie widzę ,raczej z nadwaga ,włos przerzedzony i jakoś sportowej sylwetki nie uświadczysz ,ostatnio nawet widziałam jak se kawkę jeden robił -2lyzki rozpuszczalnej ,2 łyżki cukru i sru wody z tego baniaka co to się można poczęstować woda w miejscach publicznych , za przeproszeniem mało pawia nie puściłam ,fuuu

      1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 12:38

        🙂

      2. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 12:39

        W Usa średnia 56 lat..
        Kardiolodzy umierają na serce…
        O magnezie i wit.C nie słyszeli 🙂

        1. Zyraffa 26 czerwca 2017 o 12:45

          No s.p.doktor Religa mimo ze był fantastycznym kardiochirurgiem darł faje na potegę i niestety był alkoholikiem 🙁 smutne

          1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:07

            i niestety był alkoholikiem ”
            Brak witamin, magnezu.. …

            Zmarł na raka płuc po chemioterapii..
            Albo od chemioterapii.

  23. Lilka 27 maja 2016 o 11:45

    Lala.rekonensans aleś napisała! Mi nigdy w życiu nie pomógł żaden lekarz – nigdy! A odwiedziłam ich już „tysiące”. 15 lat nie umieli zdiagnozować u mnie hashimoto. W międzyczasie podawali mi leki, które wyniszczały mój organizm. Byłam na skraju i kto wie co by ze mną było gdyby nie blog pepsi, porady grzegorzadama i jeszcze kilka innych kwestii. Dzięki pepsi skusiłam się na suplementację, o której wcześniej myślałam tak, jak mi to mówili lekarze – że to bujda i że nie trzeba. Dzięki temu blogowi wiem więcej i mogę sama teraz działać – dzięki czemu funkcjonuję znacznie lepiej. I co nazywasz powierzchownymi bzdurami? Wpisy na blogu? Większość lekarzy w PL jest do niczego i to jest fakt niezaprzeczalny! Ludzie na tym blogu wiedzą to najlepiej… A Ty dalej szczep się i łaź do lekarzy, których nic nie interesuje Twoje zdrowie, byleby odbębnić wizytę… Weź se trochę litu – może Ci mózg wróci i przestań się uzewnętrzniać na blogu, jak się nie podoba to zmień miejscówkę.

  24. donMatteo 14 listopada 2016 o 15:27

    Od ok.miesiaca mam problem z lewa reka, mianoiciew drętwieje mi mały palec i czescoiwo serdceczny, nie moeg wygodnie oprzec reki o blat buirka bo czuje prad do łokcia. Ogolnei jestme zdrowy, odzywiam sie normalnei, zadnych fastfoodwo,zero coli. Pracuej od 20 latprzy biuruk, czasaim gram w tenis. Jestem teraz za granica,wroce do Polski na swieta. Rozmawialem z tutejszym doktorem ktoyr zaoferowal mi operacje, ale to konowal ,a ja tu tyle czytam , kazdemu doradzacei cos madrego, poradzcei prosze co mam brac i jak to wyleczyc w naturalny sposbo zeby uniknca operacij. Pozdro

    1. maartiina 15 stycznia 2017 o 21:41

      donMatteo natychmiast przestań opierać łokieć o twardą powierzchnię biurka. Też jestem przyklejona do komputera i opieram się czasami na łokciu. Kiedyś też mi drętwiał mały palec, ale wystarczyło przestać się opierać i przeszło. Chodzi tu o nacisk na jakiś nerw który odzywa się w małym palcu ręki. Jak już wyleczysz, to spraw sobie poduszkę pod łokieć. Siedzieć przy biurku i nie zrobić sobie krzywdy to sztuka 🙂

  25. Jaga 5 stycznia 2017 o 21:01

    Kupiłam B complex i jest źle. Zawsze jak wezmę kapsułkę to zaraz zajady i ogólnie objawy jak przy niedoborach B2, do tego osłabienie mięśni nóg, drętwienie połowy twarzy. Trwa to kilka dni, wówczas nie biorę owych witamin i po jakimś czasie wraca wszystko do normy. Z tego, co już wiem to refluks może powodować braki wit B12, a nietolerancja histaminy spowodwana jest brakiem wit B6. Staram się pozyskiwać te witaminy z pożywienia, B6 dodatkowo łykam z magnezem. Chyba jednak B complex odstawię. Aktualnie moje gardło i krtań chorują i szukam dobrego sposobu na przespanie nocy bez trudności w oddychaniu

  26. Mango 25 czerwca 2017 o 20:52

    już od jakiegoś czasu zastanawiam się czy brać dodatkowo witaminę E, kiedy codziennie po porannym szejku biorę greens&fruits, tak samo z B complex (biorę dodatkowo)? Niedługo przyjdzie mi też 4 greens i Acai Berry, chciałam zapytać czy lepiej brać je naprzemiennie tzn jeden dzień 4G, a na drugi AB do porannego szejka, czy nie ma to znaczenia i mogę łączyć je razem, a potem jeszcze G&F, czy nie za dużo tego? Moje 3 letnie dziecko nie lubi jeść zielonego (wyjątek ogórki kiszone i ogórek świeży), próbowałam już z sokami (sama wyciskam), szejkiem zielonym i zawsze kończy się tym samym ‚Nie’ 🙂 Nie zmuszam jej oczywiście, ale zawsze pytam czy ma ochote? Pytanie moje czy 4 greens nadaje się dla dziecka np do zupy trochę czy to ma sens?

    1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2017 o 20:58

      Jeśli masz problemy typu mięśniaki, czy endometriozę, wówczas dodaj, C+E + Selen, i jod przez skórę to niesamowicie synegiczne połączenie. Ale jak po prsotu uzupełniasz braki, to wystarczy do śniadania i do obiadu G&F TiB,
      4Greens 1/4 łyżeczki (dla małego dziecka, ale starszego niż 1 rok), czy nawet pół płaskiej (2,5 grama), jak dziecko ma 6 lat jak najbardziej wskazane, tylko żeby zupa była już ostudzona do jedzenia.

      1. Mango 25 czerwca 2017 o 21:24

        Tak tylko uzupełniam i spróbuję z tą zupą, dzięki.

  27. Meg 25 czerwca 2017 o 20:55

    Cześć Pepsi ! Kupiłam witaminę C 1000 TIB ale tabletki są dla mnie zbyt duże bym mogła je połknąć. Jak sobie pomóc? Przepołowić, rozpuść w wodzie, rozgnieść i dodać do jedzenia ? Czy to już nie będzie to samo ?

    1. Pepsi Eliot 25 czerwca 2017 o 20:56

      no, tam jest dużo dobra, rzeczywiście duże, ubić w moździerzu, można rozgnieść i dodać do jedzenia też, ona nie jest powlekana, więc jest jednolita w środku

      1. Meg 25 czerwca 2017 o 22:15

        Pisze, że w suplemencie zastosowano technologie stopniowego uwalniania składników więc chciałam się dowiedzieć czy to w jakiej formie spożyję tabletkę będzie miało wpływ na działanie na organizm 😀

        1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 06:42

          nadal powoli się będą uwalniać

  28. Anemonne 25 czerwca 2017 o 22:14

    Pepsiczku kochany powiedz proszę czy napady może za dużo powiedziane ale silne ochoty co coś słodkiego/ węglowego/mącznego po krótkich drzemkach albo po posiłku to kwestia właśnie chromu? Nie lubię tego gdy o tym myśle ale jak się trafia to mówię sobie a walić to i zjadam coś hmmm

    1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 06:43

      glutamina, chrom, często po prostu ego 🙂

    2. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 08:13
    3. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 09:06

      Alternatywnie weź łyżeczkę dobrego miodu i ssij do rozpuszczenia, słodkie owoce też świetne.

  29. Bio pomidore 25 czerwca 2017 o 22:26

    Kiedyś (Ok 12 lat temu) jak miałam refluks i moja lekarka przepisywala mi różne tabsy, które nie pomagaly , poszłam po kolejną receptę nie było mojej dr był stary dziadek też dr i mi powiedział tak – dieta, dieta , powiedział co mam nie jeść. Najpierw to olalam Ale potem przemyslalam sprawę, przestałam brać leki zmieniłam jedzenie i nie ma reflulsu.

  30. Aga 25 czerwca 2017 o 22:46

    Hej Pepsi! Od kilku dni zastanawiam sie czy iść do psychologa/psychiatry czy kupić B complex. Nie mam siły do życia. Nie mam ochoty na nic. Ani na naukę, rozwój, ani na dbanie o siebie ani na założenie rodziny (a powoli powinnam o tym myśleć) a często na wstanie z lozka tez nie mam ochoty. Myśl przewodnia: I tak umrę. Nie ma co sie starać. Nie pamiętam kiedy widziałam sie z kimś poza moimi rodzicami/chlopakiem. Nie czuje potrzeby/ wydaje mi sie, ze nie zasługuje na fajne znajomości i ze „nie pasuje” do innych ludzi. Zaznaczam ze nie mam mysli samobojczych ani nic z tych rzeczy haha po prostu brak sily i motywacji. Kiedyś taka nie byłam. Na poczatku mowilam sobie „Ty idiotko, bierz sie w garsc” wysmiewalam siebie i jakos sie bralam i dzialalo. Teraz to nie dziala. Jestem zla na siebie, ze nie wymagam od siebie nic. Zlosci mnie to. Czytałam, ze takie samopoczucie moze byc spowodowane właśnie brakiem B, wiec przekonałaś mnie. Najpierw sproboje z B a dopiero pozniej pomysle o psychologu moze mnie to jakos napędzi, bo mam siebie dość, po dziurki w nosie. Pozdrawiam.

    1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 06:41

      nie umrzesz, jesteś nieśmiertelna, tylko ego umrze, więc nakłada Ci takie programy na mózg. Braki witamin swoją drogą, ale nadszedł czas Kochanie, żeby zacząć się budzić i zacząć żyć teraz, jest zajebiście, tylko rusz ze skrzyżowania. Wszyscy cierpimy, boimy się, bo tak chce matrix, on się karmi naszymi najgorszymi emocjami, ale to wszystko można pożegnać, i zobaczysz jak wszechświat Ci sprzyja

      1. Omega 26 czerwca 2017 o 12:41

        Z doświadczenia – psycholog/psychiatra bez suplementacji to strata czasu i pieniędzy. Błądzenie po labiryntach urojeń niedożywionego mózgu, bez końca. Od niacyny i reszty zaczyna się nowe spojrzenie na wszystko:)

        1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:08

          psycholog/psychiatra bez suplementacji to strata czasu i pieniędzy. ”

          Strzelone w ”10-tkę”.

          1. Omega 26 czerwca 2017 o 21:49

            Bo spraktykowane;) Jeśli trafi się odpowiednią dla siebie osobę, to moim zdaniem można sobie przez jakiś czas bardzo twórczo porozmawiać ze sobą, rozmawiając z nią. Ja kiedyś poczułam taką potrzebę i idąc za nosem intuicji znalazłam psycholożkę POPową z otwartą głową:) Uznałam, patrząc na jej foto, że laska która strzela z łuku i ma to „coś” w oczach, da radę. I te rozmowy rozpoczynały całe kaskady olśnień, które do mnie spływały pomiędzy spotkaniami. Dodatkowym plusem było to, że sama interesowała się wpływem suplementacji, czy stanu kręgosłupa, na emocje i psyche. Fajna przygoda.

    2. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 09:45

      Jaki masz poziom wit.D po zimie.
      Możesz mieć pozimowy ”syndrom niedźwiedzia”, jak około 80 % populacji..

      ”Szokujące statystyki niedoborów Witaminy D:

      32% lekarzy i studentów medycyny ma niedobór Witaminy D.
      40% populacji USA ma niedobór Witaminy D.
      42% afroamerykańskich kobiet w wieku rozrodczym ma niedobory
      Witaminy D.
      48% młodych dziewcząt (9-11 lat) ma niedobory Witaminy D.
      Do 60% wszystkich pacjentów szpitali ma niedobór Witaminy D.
      76% matek w ciąży ma niedobór Witaminy D, powodując
      powszechne niedobory Witaminy D u ich nienarodzonych dzieci,
      które predysponują owe dzieci do cukrzycy typu I, zapalenia stawów,
      stwardnienia rozsianego i schizofrenii w późniejszym życiu.
      U 81% dzieci urodzonych przez matki z niedoborem poziom
      Witaminy D nie był wystarczający.
      U 80% pacjentów domów opieki jest niedobór Witaminy D.”
      https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiJm5eRqZPUAhXDuhQKHXqPBPMQFggkMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.pepsieliot.com%2Fdownload%2Fs273efv743d%2FWszystko%2520o%2520Witaminie%2520D%2520by%2520Pepsi%2520Eliot.pdf&usg=AFQjCNE0hi_vHyQ7usbLudMnUtvWD9pVNQ&sig2=K7augiTjejSNFLkySQhcUw

      Jak są braki magnezu, odwodnienie, braki ”B” i B3 szczególnie:
      http://www.pepsieliot.com/dlaczego-szpitale-psychiatryczne-milcza-na-temat-niacyny-czyli-witaminy-b3-2/

      , wtedy nic się nie chce faktycznie 😉

    3. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 09:55

      pozniej pomysle o psychologu moze mnie to jakos napędzi,”

      Nie sądzę.. 😉

  31. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 09:54

    FAKT 4

    Niedobór witaminy D3 powoduje wiele schorzeń i zaburzeń zdrowotnych.
    Wśród nich: otyłość, depresję, zapalenie stawów, a także zwiększoną podatność na zwykłe przeziębienie.

    Wiosną i latem, kiedy jesteśmy często wystawieni na działanie promieni słonecznych, poziom witaminy D3 w organizmie jest wysoki i stale rośnie. Z punktu widzenia ewolucji, ludzki organizm odbiera wtedy z otoczenia pozytywny sygnał: dni są długie, a jedzenia jest pod dostatkiem.
    Słoneczny hormon D3 zatem aktywizuje organizm i pobudza go do zużywania dużych ilości energii, ponieważ dostępne są niemal nieograniczone zasoby pożywienia i witamin, D3 dostarcza dużo energii, pobudza do działania, utrzymuje w ryzach głód, a nas zachowuje w zdrowiu.

    Wraz z nadejściem zimy u mieszkańców północnych obszarów globu następuje zdecydowany spadek produkcji słonecznego hormonu D3. Doświadczenie ewolucji nakazuje ludzkiemu organizmowi odebrać z otoczenia następujące ostrzeżenie: nadchodzi okres głodu, kiedy zasoby naturalne są drastycznie ograniczone.

    Dla niedźwiedzi spadek poziomu witaminy D3 o jeden z sygnałów, że należy przygotować się do snu zimowego.
    Latem witamina D3 w ich organizmie utrzymuje się na poziomie ok. 23 nmol/l (10 ng/ml), a podczas hibernacji obniża się do 8 mmol/l (3 ng/ml).

    Spadek ten jest równoważony dużym wzrostem nieaktywnej formy witaminy D, czyli pseudowitaminy D2.

    Niedźwiedzie, przygotowując się do snu zimowego, zwiększają ilość przyjmowanego pożywienia, aby jak najbardziej przybrać na wadze, co pozwoli im przetrwać zimę.
    Samice są w stanie zwiększyć wagę nawet o 70%.
    Wiele innych ssaków również zapada w sen zimowy, m.in. szopy, skunksy, świstaki, chomiki, jeże i nietoperze.
    Podobnie jak większość gadów i płazów, dzięki temu są w stanie przeżyć długie miesiące bez pożywienia.

    Sen zimowy to reakcja organizmu, która może wykształcić się u wszystkich gatunków.

    Co oznacza, że także ludzki organizm może być wyposażony w pewien rodzaj mechanizmów hibernacyjnych, na wpół uśpionych, ale zamkniętych (zakodowanych) w naszym DNA.”
    J. T. Bowles

  32. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 09:57

    ”Na marginesie dodam, że sporo jest hormonów, które, tak jak witamina D3, powstają z cholesterolu. Stąd też wywodzi się ich nazwa – steroidy, a należą do nich m.in.: testosteron, estrogen, DHEA, progesteron, kortyzol itp. Wszystkie charakteryzują się bardzo podobną budową, a występujące między nimi różnice są niewielkie.”

    Jaki masz poziom cholesterolu?

  33. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 10:00

    Co takiego cudownego wydarzyło się podczas mojego autoeksperymentu z przyjmowaniem superwysokich dawek witaminy D3 ?

    • …Skończyło się to zespołem strzelającego biodra. … Dziewięć miesięcy później problem strzelającego biodra, który dręczył mnie przez całe dorosłe życie, całkowicie znikł!
    • … na łokciu widniała już duża narośl, czyli dodatkowy zbędny kawałek kości, jakie często występują u starszych ludzi. … W trakcie eksperymentu ze zwiększonymi dawkami D3 zdarzało mi się odczuwać ból w łokciu… Kiedy przypadkowo ujrzałem tę rękę w lustrze, zobaczyłem, że potworna narośl prawie zniknęła! Przynajmniej w 90%!
    • … Zaatakowała mnie grzybica paznokci. … Grzybica ustąpiła dopiero podczas mojego eksperymentu z witaminą D3.
    • … doznałem kontuzji nadgarstka. … Diagnoza brzmiała: torbiel galaretowata. … W 9. miesiącu eksperymentu zauważyłem, że torbiel znacząco zmalała i stała się twarda w dotyku.
    • … była to torbiel zastoinowa, tzw. kaszak. … Po roku przyjmowania podwyższonej dawki torbiel sama pękła…
    • … stwierdzili oni, że mam w mięśniach odpryski kości … W zaledwie kilku akapitach dowodzono, że 80% wszystkich dolegliwości bólowych w obrębie stawów i kości bierze się z niedoboru witaminy D3. … Po miesiącu przyjmowania 4000 j.m. witaminy D3 dziennie, strzelanie w barku i ból ustały.
    • … Ustały wszelkie trzaski i strzelanie w stawach.
    • W ciągu 7 lat, od kiedy zacząłem zażywać 4000 j.m. witaminy D3 dziennie, nigdy nie zapadłem na przeziębienie trwające dłużej niż 1 dzień.
    • … Po prostu mój wzrok był zadowalająco dobry…
    • … na początku eksperymentu … ważyłem ok. 92 kilogramy … Ku mojemu zdziwieniu pokazywała one tylko 81 kg. I to bez żadnego odchudzania … dawka witaminy D3 w przedziale 50 000 j.m. do 60 000 j.m. wyraźnie redukowała uczucie łaknienia. …

    Polecam książkę dr. Hollicka na temat pochłaniania i zatrzymywania witaminy D3 przez tkankę tłuszczową. … Publikacja ta jest dostępna bezpłatnie w Internecie pod adresem: http://www.naturalnews.com/specialreports/sunlight.pdf

  34. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 10:04

    ”Poniższe zestawienie opracowałem na podstawie lektury ok. 52 000 streszczeń oraz artykułów naukowych dotyczących tematyki związanej z witaminą D.
    Niski poziom witaminy D3 jest powiązany z następującymi schorzeniami:

    otyłość,
    depresja,
    choroby reumatyczne,
    autyzm,
    stwardnienie rozsiane,
    stwardnienie zanikowe boczne,
    schizofrenia dziecięca,
    astma, sklerodermia,
    alergie,
    wszelkie niegroźne zaburzenia autoimmunologiczne,
    wiele odmian chorób nowotworowych,
    gruźlica, przeziębienie, cukrzyca typu 1 i 2, zespół metaboliczny,
    nadciśnienie,
    reumatoidalne zapalenie stawów,
    choroba Leśniewskiego-Crohna,
    alkoholizm,
    torbiel galaretowata,
    kaszak,
    trądzik,
    choroba wieńcowa,
    przewlekła obturacyjna choroba płuc,
    choroby płuc,
    toczeń rumieniowaty układowy,
    zwyrodnienie plamki żółtej,
    ól wzrostowy u dzieci,
    choroby nerek,
    wcześniactwo,
    słaby rozwój niemowląt,
    powikłania ciąży, poronienie,
    wrzody i zapalenie żołądka po HP,
    śmierć podczas porodu,
    u dzieci problemy z nauką,
    anoreksja,
    choroba maniakalno-depresyjna,
    udar mózgu,
    ból kości,
    nadmierna senność,
    ADD i ADHD,
    jaskra,
    migrenowe bóle głowy,
    choroba Parkinsona,
    zakażenie układu moczowego,
    zespół napięcia przedmiesiączkowego,
    skurcze towarzyszące menstruacji,
    dna moczanowa,
    zaburzenia obsesyjno-konwulsyjne,
    próchnica zębów,
    łuszczyca,
    zapalenie powięzi podeszwowej,
    osteopenia, l
    ęk wysokości i migrena,
    niegojące się rany i wrzody,
    uszkodzenie stawu kolanowego,
    blisko-, dalekowzroczność, rogowacenie słoneczne,
    oparzenia słoneczne,
    osteofity,
    hipoglikemia.
    hipogonadyzm,
    żylaki kończyn dolnych,
    nietrzymanie moczu, bezpłodność”

    🙂

    1. maartiina 26 czerwca 2017 o 21:21

      Moja wit. D po badaniu: 18.5ng. Biorę od miesiąca D3+K2 i niedawno się przeziębiłam. Jest to najdziwniejsze przeziębienie jakie miałam chyba kiedykolwiek i mam wrażenie, ze to po wit D. W sensie niby jestem chora, ale bardzo łagodnie to przechodzę, w porównaniu do poprzednich przeziębień. Dobijam jeszcze wirusa witaminą C.. Poza tym pamiętam, że jak byłam porządnie opalona w lato, to później jesień zima były bez choróbsk. Przypadek? 🙂

      1. grzegorzadam 27 czerwca 2017 o 06:47

        Moja wit. D po badaniu: 18.5ng. Biorę od miesiąca D3+K2 ”
        Słaby wynik, ile zażywasz?

        ”Przypadek? ”
        Nie.

  35. syldra 26 czerwca 2017 o 10:56

    Kocham Cie Pepsi <3

  36. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 12:10

    Hej Pepsi, kiedyś czytałam, że można Tobie przesłać wyniki badań? Można jeszcze liczyć na Twoją interpretację?
    w sumie wyniki mam ok, tylko ta ferrytyna strasznie niska.

    1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 12:30

      ferrytyna bywa bardzo niska przy pasożytach np, albo przy obfitych miesiaczkach, diecie Wega, albo wszystkim naraz. Jeśli masz w dolnej granicy normy, to się nie martw. Jeśli poniżej i masz zbyt szybkimpuls przy bieganiu np, nie masz siły i ewidentnie czujesz się anemiczna, lecą CI WŁOSY, to rzeczywiście trzeba zadziałać, bo obciązasz wątrobę, zrób kurację Chlorellą 100% organic This is bio, a potem przejdż na 4 greens 100% organic This is bio, no i pomysł o biorezonansie, przy okazji: pasożyty nie znoszą alg/chlorofilu/zielonek więc upieczesz 2 pieczenie na 1 ogniu 🙂 co to jest pieczeń?

      1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:20

        ferrytyna bywa bardzo niska przy pasożytach”

        Przy grzybicy, innych też.
        Zajadają się krzemem i żelazem, rtęcią… Wszystkim z rafinowanym cukrem.
        Miodu nie ruszają, jest bariera.

      2. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 14:46

        Pepsi, włosy jakoś straszliwie mi nie wypadają…zmęczenie jest o godzinie 21-22, więc chyba organizm po prostu się domaga snu 🙂 przy bieganiu ciężko było mi złapać prawidłowy puls, to fakt, był za szybki, ale udało mi się do tego dojść. Natomiast szukam przyczyny mojego zimna. Mam niedoczynność tarczycy (względną, bo mieszczę się w widełkach), do tego tarczyca jest za mała (ale guzków brak) teraz myślę, że to przez zbyt niską ferrytynę…już mi łeb pęka od tych możliwości

        1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 17:55

          a przeciwciała tarczycowe?

          1. KaliGaj 26 czerwca 2017 o 18:12

            wyniku dokładnie nie pamiętam, ale pani dr wykluczyła hashi

  37. Omega 26 czerwca 2017 o 12:59

    Także będę wdzięczna za taką rozpiskę, zwłaszcza że planuję duże zakupy w TiB:)

  38. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 13:19

    ciekawe, bo właśnie eozynofile i bazofile wyszły mi ponad normę. Czytałam, że może to świadczyć o pasożytach/grzybach/alergiach. Robiłam Wegatest dwa razy, jeden mi nie wykrył pasożytów, a drugi owszem,ale małą ilość,że pani się zdziwiła. Natomiast na obu wyszło zagrzybienie organizmu. ehh…zaproponowano mi kurację srebrem. chyba w końcu muszę się za to zabrać. Co do ferrytyny, to jestem na grupie o jodzie i tam kobietki się wypowiadają, że jest to wręcz oczywiste przy niedoczynności tarczycy, którą mam i jeśli chcę zrobić protokół witaminowy z jodem, by wesprzeć tarczycę, wpierw muszę podnieść ferrytynę (której mam 10,40 ng/ml, a widełki to 11-307, więc słabo). Sprawdzałam tez kwas foliowy i mam 17,88 ng/ml (minimum to 5,9, ale nie podali max-czy mój winik może być?) B12 mam chyba nawet ok, bo 426 pg/ml (180-914), wit. D tez niczego sobie , bo 73,71 ng/ml

    1. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 13:34

      ojej..w złym miejscu napisałam dlaszy wywód…mam nadzieję, że zauważycie 🙂
      mam pytanko jeszcze, czy mój cholesterol nie jest zbyt niski?
      Całkowity 153,4 mg/dl (115-190)
      HDL 54,7 mg-dl (45-)
      LDL 78,6 (45-)
      trójglicerydy 100,5 mg/dl

      1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:53

        Słaby.

        1. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 14:27

          słaby? a co to może oznaczać? ma to jakies konsekwencje? niestety nie rozeznaję się za bardzo w temacie cholesterolu, tylko tyle, że zbyt niski może zaburzyć pracę hormonów

          1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 14:55

            Trochę za niski.
            Tak, zaburza hormony, szlak cholesterolowy, wit.D itd..

    2. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:41

      wpierw muszę podnieść ferrytynę ”

      jak chcesz to zrobić?

  39. Kaligaje 26 czerwca 2017 o 13:47

    chyba najpierw się odgrzybię/odrobaczę i potem suplementacja. I tak już dużo biorę (oczywiście TIB :))) , ale to chyba nie ma większego sensu, skoro są lokatorzy…aczkolwiek nie mogę powiedzieć-czuję poprawę! czyli jednak coś tam do mnie przenika.
    Do tego zakwas buraczany i sok z pokrzywy, dzieciom daję floradix żelazo, a mnie on bardzo podniósł hemoglobinę, więc chyba powinien pomóc. I jak Pepsi wspomniała- chlorella i green, ale to później.
    Grzegorzuadamie, może coś jeszcze zaproponujesz?

    1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 13:56

      skoro są lokatorzy…aczkolwiek nie mogę powiedzieć-czuję poprawę!”

      Bo wszystkiego nie zeżrą 😉
      Niektóre z supli mają działanie przeciw robacze.
      Minerały- krzem, soda, bor, sól, śmiało bierz.

      1. Kaligaj 26 czerwca 2017 o 14:33

        biorę od Pepsi selen i cynk, magnez, do tego D3 z k2 i B-complex, jest sens to brać w trakcie odrobaczania/odgrzybiania?

        1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 14:54

          Jest, dołącz krzem. Sól, jod (grzyb), bor (grzyb i pleśń)

  40. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 15:00

    Humoreska ”naukowa” 😀

    ”Dietetyk rozwiewa mity na temat chleba, masła i margaryny

    Powszechnie znana jest opinia, jakoby pieczywo było tuczące. Nie mówiąc już o takich smarowidłach jak masło. Czy rzeczywiście powinniśmy zrezygnować z chleba i bułek, a jeśli już odważymy się je zjeść to koniecznie „na sucho”? Poznajmy opinię dietetyka, mgr inż. Marty Tomaszewskiej.

    Pieczywo tuczy – to mit

    Pieczywo powinno być ważnym składnikiem każdej, nawet odchudzającej, diety. Zawiera szereg zdrowych składników, przede wszystkim węglowodany złożone, błonnik pokarmowy oraz składniki mineralne. Przyczyną złej sławy chleba i bułek są tłuste dodatki, którymi je obkładamy (sery, wędliny, majonez itp.).
    Warto więc wymienić je na chudą szynkę, chudy nabiał, warzywa – dzięki temu zyskamy pewność, że jemy zdrowo i odpowiednio dbamy o linię.

    Masło, margaryna, suchy chleb – co lepsze?

    Między zwolennikami masła i entuzjastami margaryny od dawna trwa zażarty spór.
    Masło zawiera witaminy np. A czy D, ale również producenci margaryny wzbogacają produkt o te właśnie witaminy.
    Zatem wybór tak naprawdę należy do nas.

    Nie powinniśmy jednak rezygnować ze smarowania pieczywa. Tłuszcz jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Oczywiście pieczywo należy smarować cienką warstwą masła lub margaryny. Jeśli natomiast wybierzemy suchy chleb, pamiętajmy o większej ilości spożywanych oliwy lub oleju np. w sałatkach.”
    onet.

    Podobny poziom prezentują lekarze, te same podręczniki 😉
    Entuzjaści margaryny, coś nowego 🙂

  41. Zyraffa 26 czerwca 2017 o 15:38

    Soki,cukierki,żelk, jogurciki i i serkii tez wzbogacają witaminami ,ci producenci ,lecę se nakupić siatę i jakie to tanie w porównaniu z supłami

  42. Omega 26 czerwca 2017 o 20:01

    Mam szybkie pytanie – jaki jest przewidywany czas pojawienia się w sklepie GREENS & FRUITS? Chcę złożyć zamówienie i nie wiem, czy nie poczekać chwilkę:)

    1. Pepsi Eliot 26 czerwca 2017 o 21:06

      w tym tygodniu, ma lądować w środę

      1. Omega 26 czerwca 2017 o 21:37

        Dzięki, zatem poczekam:)

  43. Kasia 29 czerwca 2017 o 19:35

    Pepsi, a wiesz może czego brakuje gdy szybko i mocno rogowacieją pięty i duże palce od spodu (nie pękają, tylko pojawia się gruba warstwa)? A na nogach mam bardzo suchą skórę, wygląda jakby składała się z malutkich łusek. Do tego jeszcze pojawiło mi się dużo pajączków, szczególnie w okolicach kostek.

    1. Pepsi Eliot 29 czerwca 2017 o 20:39

      niedoczynność tarczycy i pasożyty, albo tylko jedno z tego. Zbadaj TSH, inen hormony tarczycy, i przeciwciała tarczycowe, do tego przy okazji B12, kwas foliowy, homocysteinę, cukier i insulinę na czczo, oraz fibrynogen, krew i mocz, sód i potas i ważne 25(OH)D, oraz zrób biorezonans. Będzie wszystko jasne.

    2. grzegorzadam 29 czerwca 2017 o 21:28

      To co Pepsi.
      Do tego mocz codziennie stopy 30-40 minut z 1/2 szklanki sody, chlorku magnezu i soli.
      Można dodać 1/4 szklanki boraksu.

  44. Kasia 29 czerwca 2017 o 22:11

    Dziękuję Pepsi. U mnie to pierwsze, mam niedoczynność ale bez przeciwciał (już mi radziłaś w tej sprawie:-)). Nie przypuszczałam, że takie objawy też mogą być powiązane…

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się