logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
174 online
50 800 463

ORGANICZNA TRAWA JĘCZMIENNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jeżeli chcesz szybko schudnąć, poznaj tajemnicę ekstraktu ze szpinaku

DSC03685

Przy okazji odechce Ci się też jedzenia złomu

Dorastanie i mieszkanie w XXI wieku w dużym mieście z gigantycznymi centrami handlowymi i równie ogromnymi reklamami najróżniejszego fast foodu, ciągły zapach łatwego żarcia w powietrzu, sprawia, że ludziom ślina napływa do ust.

A co tu mówić o dzieciach i młodzieży. Jak uchronić swoje dziecko od smaku frytki, czy czekolady na patyku?

Czy w ogóle da się to zrobić?

Nawet gdy jesteś świadomy zagrożeń i chronisz swoje dzieci i tak przychodzi moment, że zewnętrzny świat uderzy w nie całą gamą gówna, które ów świat ma w ofercie właśnie dla dzieci i młodzieży.

Dobrze wytargetowanego, bardzo przemyślanego historycznego gówna na wielkich telebimach. To wszystko wysyła pragnienie do mózgu. Tak jak Paryż działa na ludzi erotycznie, nagminnie myślą o kopulacji, tak każde centrum handlowe wciąga jak coca-cola zassana do otchłani ciemnego przełyku.

Nie ma rady. 

Od dawna wiadomo, że fatalna szama może być bardziej destrukcyjna i uzależniająca niż niektóre psychotropy, czy inny szajs zwany lekiem.

Coraz trudniej jest nam walczyć z tym uzależnieniem, bo jesteśmy na każdym kroku kuszeni. Stajemy z bezsilnością przed lustrem i wnioskujemy przerażeni, że to coś z pewnością wymknęło się spod kontroli.

Więc dobrze się składa dla szalonej ludzkości miejskiej, że grupa naukowców ze Szwecji na Uniwersytecie w Lund znalazła sposób, aby odciąć te pragnienia i apetyty idące z kolorowych reklam prosto do mózgów urban oszołomów.

dieta odchudzająca, shape shake, białko, this is bio, suplementy diety

TWOJE ODŻYWIANIE MIĘŚNI I REDUKCJA TŁUSZCZU 100% IZOLAT SERWATKI CFM SHAPE SHAKE TiB

I to za sprawą zwykłego ekstraktu yyy … ze szpinaku 

Okazało się, że thylakoids, czyli specjalny ekstrakt ze szpinaku, zasadniczo z błony liścia zmniejsza wygłodniałe apetyty i to w sposób spektakularny. Niech się schowa chrom i zapychacze w kształcie chia.

Badania przeprowadzone przez Szwedów dowodzą, że hedonistyczny głód został zmniejszony aż o 95%, co pociągnęło za sobą lawinowe spadki cielsk aż o 43%.

Membrany zielonych liści szpinaku pomagają w komunikacji uczucia sytości 

Ludzie jedząc ten ekstrakt przestają mieć chęć na jedzenie reklamowanych produktów, lecząc się przy okazji z cukrzycy, otyłości, niewydolności serca i udarów mózgu.

Dlaczego coś tak prostego jak ekstrakt szpinaku może zmienić destrukcyjne zachowania ludzkie, z którymi nie dają sobie rady najlepsi psychoterapeuci?

Po prostu thylakoids bardzo wzmacnia produkcję hormonów sytości. Do tego stopnia, że żarłokom nie chce się jeść. Ciekawe, czy to działa także na psychopatów żarłoczności, czyli kompulsywców i bulimików.

Charlotte Erlanson-Albertsson, profesor medycyny i chemii na Uniwersytecie w Lund stwierdziła, że wystarczy mały drink przed śniadaniem zawierający thylakoids, a już cały dzień nie będziemy napalać się na szamę. 

Taki szpinak ogromnie zwiększa efekty odchudzania

Badano przez trzy miesiące życie 38 kobiet z nadwagą. Połowie z nich podawano zielony napój zawierający 5 g ekstraktu szpinaku przed śniadaniem każdego ranka. Druga połowa również dostawała zielonego drinka rano, ale to było tylko placebo. 

Kobiety nie wiedziały do której grupy należały i zostały jedynie wszystkie pouczone, aby jeść określoną zrównoważoną dietę.

Okazało się, że grupa, która dostawała do picia ekstrakt ze szpinaku straciła średnio 11 kilogramów i wszystkie kobiety mówiły, że zadziwiająco łatwo było im trzymać się z dala od niezdrowych zachcianek. Grupa z placebo schudła mniej niż 7,7 kilograma.

Wszystko rozchodzi się o wykorzystanie czasu niezbędnego do strawienia naszego jedzenia. Nasz układ pokarmowy jest zajebisty, ale nowoczesny styl życia związany z ciągłym zagryzaniem sprawia, że grubniemy. Niewinny szpinaczy thylakoids jest nam w stanie poprzestawiać w saganach.

I teraz Socjetę może zdziwię 

Thylakoids nie usprawnia trawienia, wręcz przeciwnie, spowalnia trawienie 

Śmieciowe żarcie jest dlatego takie niebezpieczne, bo rozkłada się bardzo szybko i hormony nie są w stanie poinformować mózgu, że już dawno jesteśmy syci, natomiast ekstrakt szpinaku spowalnia bardzo ten proces i mamy stałe uczucie sytości.

Mózg w końcu skuma, że ciałko ma dość?

Ciągle nie wiem, czy to działa na wilczy apetyt, bo ludzie ci potrafią jeść nawet gdy czują ostatnie kęsy w przełyku. A pierwsze w esicy.

Źródła 1 , 2 


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 8 889 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. JO 15 października 2014 o 20:40

    Pepsi chyba oprócz Liposomal C będziemy Cię jeszcze prosić o ekstrakt ze szpinaku!!!

    1. pepsieliot 15 października 2014 o 21:00

      JO już się zastanawiałam kto to może robić, ale Szwedzi milczą jak zaklęci 🙂

  2. Jastrzp 15 października 2014 o 21:46

    A potrzebny jest ekstrat? może to kwestia dużej ilości szpinaku ?

    1. pepsieliot 15 października 2014 o 22:47

      Dziewczyny to właśnie sobie pomyślałam, dlatego wstawiłam te szpinakowe koktajle. Bo w sumie powiem szczerze, że po szejku na szpinaku o wiele dłużej nie muszę nic jeść, niż jak zrobię na jarmuźu, czy pietruszce, teraz mnie naszła taka refleksja

  3. MagdaM 15 października 2014 o 22:29

    a czy jakoś podobnie nie działa sam szpinak, dodany do np. koktajlu? czy trzeba by było go jakoś max dużo dodać?

  4. Marikka 15 października 2014 o 23:15

    koniecznie trzeba ogarnac dwie kwestie:
    – czy ekstrakt ze szpinaku o ktory mowa = szpinak w koktajlu? Bo jesli by tak bylo to czemu Szwedzi nazwali liscie szpinaku ekstraktem a nie liscmi po prostu?
    – jesli ekstrakt to cos innego, to PEPSI muszisz go skolowac do TiB 😉

  5. Ruda Zagłębiowska 16 października 2014 o 00:22

    Akurat dziś na śniadanie piłam sok z szpinaku, marchewki, buraka i imbiru – trudno mi ocenić nasycenie, ale same walory smakowe dla mnie cudowne. Chciałam dopytać: z Twojego artykułu wynika, że membrany liści tak działają, czyli jeśli już, to raczej koktajl będzie skuteczny, a nie wyciskarkowanie?

    1. pepsieliot 16 października 2014 o 09:27

      Ruda właśnie tak szejk, a nie sok

  6. Gummi 16 października 2014 o 00:35

    Coś w tym jest, makaron ze szpinakiem na obiad zawsze mnie sycił dłużej niż inne dania. Pozdrowionka 😀

  7. siymia 16 października 2014 o 07:30

    Ekstratkt ze szpinaku…
    Pepsi, a może dasz kilka przepisów na składniki do szejków jakie robisz co rano? 😉

    1. pepsieliot 16 października 2014 o 09:47

      siymia sie da 🙂

      1. siymia 16 października 2014 o 12:21

        Jupiii 😉

        1. ela 16 października 2014 o 15:51

          A kiedy bedzie cos na przytycie?

          1. pepsieliot 16 października 2014 o 16:27

            Ela jakże mi przykro, ale chude chcące przytyć są w takiej mniejszości, że blogerzy nie chcą ryzykować utraty oglądalności, żartuję, co chcesz wiedzieć.Masz ogromnie szybką przemianę materii, czy nie masz apetytu i mało jesz?

  8. A_net 16 października 2014 o 16:21

    A z drugiej strony niesamowity jest ten efekt placebo. Cuda wianki co nasz umysł potrafi zdziałać.

    1. ela 16 października 2014 o 17:06

      Jem normalnie i mam apetyt ale mam czasem spadki cukru. Co tu zrobić? 🙂

      1. pepsieliot 16 października 2014 o 17:15

        ile ważysz w stosunku do wzrostu i jakiej jesteś budowy ciała

        1. ela 16 października 2014 o 17:30

          170 cm i 54 kg, mam chudziutkie ręce i nogi wszystko mam chude u mnie to genetyczne. Na dodatek nerwus ze mnie to chyba trudny przypadek:-) wyglądam jak anorektyczka, szybko spalam bo często jestem głodna jak to geny to już chyba koniec;-)

          1. ela 16 października 2014 o 17:33

            A i mam za mało estradiolu a mam 30 dychy na karku a wyglądam jak nastolatka a nie kobieta co tu robić poradź coś:-)

          2. pepsieliot 16 października 2014 o 17:48

            Jeżeli wykluczymy zespół Turnera, hipogonadyzm (niedoczynność gonad), zespół policystycznych jajników, niedoczynność przysadki. To poziom estradiolu może się obniżyć w wyniku zaburzenia odżywiania, na przykład przy anoreksji, lub bardzo dużego wysiłku fizycznego.
            Twój organizm odbiera poziom Twojej tkanki tłuszczowej jak anoreksję. Czyli, że masz tłuszczu za mało, albo jakbyś była wyczerpana fizycznie. Musisz zwiększyć podaż kalorii,nawet 2 razy. Jeść często.
            I jeszcze jedno, jaki masz poziom lipidów?
            Bo radziałabym Ci jesć do wszystkeigo awokado

          3. pepsieliot 16 października 2014 o 17:50

            na marginbesie ja mam 168 i waże 55 od dołu (piszę od dołu, bo często mam trochę mniej niż 55), a mam bardzo grube kości, co widać po nadgarstkach, ramionach, i nie uważam się za za chudą

          4. Maya 16 października 2014 o 18:19

            Ela, mam tyle samo wzrostu i wydaje mi się, że Twoja waga jest idealna (większość życia na diecie „standardowej” tyle ważyłam). Teraz nie jedząc praktycznie produktów mącznych i mięsa (oraz takich wynalazków jak majonezy np.) ważę niestety dużo mniej 😉 (słodyczy mogę jeść ile wlezie, a i tak od nich nie tyję).

  9. ela 16 października 2014 o 18:26

    O rany jesteś genialna ja mam i nie mam zespół policystycznych jajników zapomniałam o tym bo nie mam zaburzeń hormonalnych a mam tylko pęcherzyki na jajnikach i brak tych zaburzeń hormonalnych lekarzy zbija z tropu i stwierdzają, że raczej go nie mam. Jedynie mam za mało estradiolu ale nikt na to nie zwraca uwagi jak z reszta na to, że androstendion jest na granicy górnej normy. Dlatego lekarze mówią, że nie mam tego zespołu. Co tu jeść i pić (jakie zioła) aby tego estradiolu troche zwiększyć??? i poprawić wrażliwość tkanek na insuline?

    Ja mam za to chudziutkie kości dlatego mam budowe anorektyczki, nie lubię tego, że tak wyglądam… Jak bym była takiej budowy jak Ty to pewnie nie było by problemu 🙂

    1. Niki 17 października 2014 o 16:09

      Ela, wyguglaj sobie frazę „zioła estrogenne” np. na stronie Różańskiego coś tam jest o ziołach, zestawach podwyższających poziom estrogenów. I podobnie w drugą stronę sa też zioła wpływające antyandrogennie, np. lukrecja, wierzbownica itd.

  10. ela 16 października 2014 o 18:30

    cholesterolu nigdy nie badałam

  11. Lotus 16 października 2014 o 19:00

    Ja podobnie jak Ela, chuda, drobne kości, szybka przemiana materii, żeby przytyć trzeba się natrudzić u mnie.

    Pepsi nie wygladasz na wychudzoną, jak napisałaś masz grube kości.Znam osoby, które mogą jeść mniej i nie są wychudzona, chyba to spowodowane jest wieloma czynnikami.

    Elu czyli dołączasz do mnie, na razie chyba my i Niki na diecie anty-odchudzającej.

    1. ela 16 października 2014 o 20:33

      Dziewczyny zakładamy grupe wsparcia dla tych co chcą przytyć i ja od razu się do niej zaapisuje 🙂

      Nie ma znaczenia ile mam kg ale jak wyglądam. Na tym zdrowszym żarciu niestety nie da się przytyć ale nawyk nie jedzenia byle czego już mi został. Przynajmniej moje flaki nie cierpią i jelita pracują lepiej jednak jest różnica:-)

      1. Niki 17 października 2014 o 16:18

        Hej, no pewnie, że wdrażamy dietkę zdrowo tuczącą, a jakże! 🙂 od dziś, od już, albo nawet od wczoraj. I nie idziemy na łatwiznę, trzeba znaleźć dla siebie dobre węgle i zdrowe tłuszcze. W sieci znalazłam kiedyś strony z opisem co jeść na diecie tuczącej, wyeliminowałam z tego „rzeczy złe” i kontynuuję, idę jak burza. Ja jestem mezomorficzna, więc mocne kości, widać to po moich udach i łydkach, tyle że góra tak słabuje, za mało tkanki mięśniowej, tłuszczowej też troszkę powinno być.
        Awokado! :):)

  12. Lotus 17 października 2014 o 08:18

    Elu , no to witaj w klubie 🙂
    Dokładnie na takim żywieniu, nie łatwo o przytycie, a ja mam jeszcze coś do przepraowania, jie tylko waga w mim przypadku. Trzeba się napracować nad kaloriami, ale też więcej tłuszczu i białka trzeba dodać, tak myślę.

    No to czekam na jakieś kaloryczne na przytycie dania 🙂

    1. pepsieliot 17 października 2014 o 08:33

      Mówię, weź awokado i dodawaj do wszystkiego, olej kokosowy też spoko

      1. ela 17 października 2014 o 18:11

        Dzięki za info 🙂 Będę próbować w końcu przeprowadzam od wielu lat akcje „tycie” 😉

  13. Aniel 17 października 2014 o 17:39

    Bardzo chętnie kupiłabym taki ekstrakt. W internetach nie znalazłam na razie…

  14. Lotus 17 października 2014 o 21:39

    Hmmm, tylko, że kolej kokosowy chyba pomaga na chudnięcie

  15. Aga 23 listopada 2014 o 18:28

    Sama kupiłabym jak najbardziej -może to pomoże.Zmęczona jestem 20-letnim odchudzniem,dietami itp….
    Czekam niecierpliwie….

  16. Kamila 25 listopada 2014 o 22:07

    jeeej brzmi świetnie,ale w internetach nie mogę znaleźć. a codziennie spożywać szpinak nie wiem czy można,ze względu na kwas szczawiowy,czy się mylę?

    1. pepsieliot 25 listopada 2014 o 23:43

      to powinien być ten ekstrakt, może się pojawi w sklepie

  17. Wernyhora 2 kwietnia 2016 o 10:21

    Uszanowanko Your Majesty Pepsi 😉

    Czytam Twoje mądrości od dłuższego czasu (chwała ci za to) i mam desperackie pytania/błagania – odpowiedź może jest na forum a ja źle szukam – odnośnie spożywania posiłków w ciągu dnia. Dokładnie chodzi mi co o jakiej porze najlepiej szamać. Nie wiem czy już taki artykuł urodziłaś, ale dobrze by było coś takiego wiedzieć. Ostatnio gdzieś w komentarzach przeczytałem że owoce są zakazane wieczorem -> szok for me 😉 Ćwicze intensywnie zawsze po pracy czyli po 18:30 czasem po 19:30 wiec w domu staram się coś zjeść po treningu ok 20:30 i teraz moje pytanie co najlepiej, aby się zregenerować

    Kolejna kwestia to ostatnimi czasy pije te cudowne szejki szpinakowe plus spalacz tłuszczu z banana i reszty ingridientsów oraz staram się jeść zdrowo, czyli zielone i nieprzetworzone. Dodatkowo ćwiczę intensywnie CrossFit moją miłość (5x razy w tygodniu) i ku mojemu szoku/zdziwieniu zamiast spadać z wagi, powiększam się.

    Czy posiadasz tajemną wiedzę (golden rules) jak nie budować masy mięśniowej tylko w pierwszej kolejności spalić bandziora czyli tłuszcz i stać się bardziej smukłym a nie przechodzić kolejne fazy „becoming the Hulk”, bo i tak jestem rosły więc nie potrzebuje budować masy tylko ją wysmuklić i stracić na wadzę, aby bieganie nie bolało a było tylko pretty hurts 😉

    Dzięki że jesteś.

    1. pepsieliot 2 kwietnia 2016 o 19:36

      jedz w krótkim oknie czasowym, potem 3 godziny przerwy i możesz iść spać 🙂 ściskam

  18. Magdalena 12 maja 2016 o 11:55

    Joł Peps! Co z tym ekstraktem? Masz już coś na oku?

    1. pepsieliot 12 maja 2016 o 14:52

      tak, ale trzeba jeszcze poczekać, na biotargach w Norymbergii już był

  19. Majka Żet 31 stycznia 2017 o 15:28

    hej hej, czy coś nowego w sprawie tego ekstraktu się pojawiło?? 🙂

    1. Pepsi Eliot 31 stycznia 2017 o 19:04

      mamy już na stanie szpinak bio w formie proszku, to jest białko i myślę, że może zadziałać, w sklepie ukaże się później

  20. Ala 8 marca 2017 o 17:09

    Tak w ramach czepialstwa – thylakoids, czyli po prostu tylakoidy to element chloroplastu każdej roślinki 🙂 a nie nazwa własna cud ekstraktu. Być może komuś przydarzyło się niefortunne tłumaczenie 😉

    1. Pepsi Eliot 8 marca 2017 o 19:15

      🙂

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze