logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
150 online
54 054 886

TU KUPISZ Witamina D3 + K2 (mk7 z natto, bez GMO) TiB

WITAMINA D3+K2 TiB BEZ TEGO NIE SCHUDNIESZ

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Kiedy najbardziej przeciekasz energią, tracąc siły życiowe?

     I co z tego wynika?

    Każdy musi przyznać, że siły życiowe są mu niezbędne. Gdy spadasz z sił, masz poczucie fizycznej niemocy, niestety za tym idzie zwykle też niemoc psyche i życie zaczyna być dla Ciebie podejrzanie nieatrakcyjne. Po prostu do dupy.

    Nawet, gdy nie wychowałaś się w wielkim mieście i rodzice nie ubierali Cię głównie na czarno i stylowo (w przeciwieństwie do słodziuchnej prowincji zawsze w kolorze różowym, bądź niebieskim). Gdy nie musiałaś od najmłodszych lat jeść sushi i popijać latte, a zamiast tego dostawałaś hot-dogi i popijałaś mleko z dodatkiem cukru.

    W miejsce codziennego łażenia do opery i pałaców sztuki, mogłaś jak wszyscy łapać pokemony na placu zabaw. A więc nawet wtedy będąc aktualnie dorosłą, albo jeszcze całkiem niedorosłą już możesz cierpieć na brak energii i sił życiowych.

    Dlaczego?

    Większość siły życiowej uzyskujemy poprzez dobry sen, oraz oddychanie dobrej jakości powietrzem.

    Doładowanie organizmu siłą życiową oczywiście odbywa się również za pomocą nawodnienia, oraz dzięki surowej i żywej żywności roślinnej.

    Kolejnym uzupełnieniem (co tu dużo mówić, ekstremalnie ważnym) jest wychwytywanie energii słonecznej.

    Wychwytywanie energii słonecznej możesz usprawnić stosując urządzenia tworzące wiry, lub właśnie oddychając z uwzględnieniem czakr.

    Oddychanie za pomocą czakr udaje się wtedy, gdy masz dobrze rozwinięty system czakr. Yyy … tak, to działa jak trening siłowy na wzrost mięśni, i również należy pracować nad każdą czakrą po kolei, ale o tym w osobnym wpisie.

     

    4 greens, pepsi eliot, this is bio

    TU KUPISZ ELIKSIR DOTLENIANIA CIAŁA Z MASĄ CHLOROFILU: 4 GREENS 100% ORGANIC This is BIO

    Idealny do „Terapii 4 szklanek”

    Do gromadzenia energii słonecznej zwykle wykorzystuje się wodę

    Im więcej jest w niej substancji mineralnych, tym dłużej utrzymuje ona ładunek energii. Dobrym przykładem mocno naładowanej naturalnej wody jest woda morska.

    Możesz energetyzować wodę pitną wystawiając ją na słońce w płaskiej szklanej lub ceramicznej misce.

    Ten proces może trwać od kilku minut do kilku godzin. Do wody o niskiej zawartości minerałów można dodać trochę chlorku magnezu lub soli. W podobny sposób można również energetyzować żywność, zwłaszcza owoce, które leżały w lodówce, lub gotowane potrawy tuż przed zjedzeniem.

    Mądrzy Sumerowie

    Około 6000 lat temu Sumerowie znali genialny sposób na ładowanie swoich akumulatorów. Otóż każdy dom miał na zewnątrz wannę wyłożoną płytkami. Było to raczej płytkie zagłębienie  mieszczące ciało człowieka. Owo zagłębienie było wypełnione do około 10 cm wodą, której poziom wzrastał do 15 cm kiedy zanurzał się w niej gospodarz domu. Nie mówiąc o pani domu. W późnych godzinach popołudniowych woda była już w pełni naładowana i siadano  w niej, aby chłonąć z niej energię.

    Gdy słońce nie dostarcza dostatecznej ilości ciepła, do ładowania wody można wykorzystać energię wiru.

     

    Magnesy i kryształy to typowe przykłady energii wiru, podobnie jak piramidy i stożki.

    Wiesz czym jest energia wiru?

    Z tego powodu tak często namawiam Cię do codziennych rytuałów tybetańskich. Jest to 5 ćwiczeń o potężnym oddziaływaniu odmładzającym/uzdrawiającym, o ile zaczniesz je wykonywać regularnie. Pierwsze z nich, czyli 21 obrotów wokół własnej osi, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, z rozpostartymi ramionami wykorzystuje właśnie energię wiru. Jest to napęd UFO, jest to energia antygrawitacji. Gdyby nie grawitacja nie byłoby starzenia się. Przykładem takiej ogromnej energii wiru jest piorun kulisty.

    Można na przykład sprawić, żeby woda przepływała przez plastykowy lejek, tworząc w ten sposób wir. Dodatkowo do ujścia można przymocować silny magnes skierowany na to ujście południowym biegunem, albo przepuszczać wodę pomiędzy przeciwnymi biegunami magnesu.

    Na tej samej zasadzie można ładować także inne płyny, na przykład soki kupione w sklepie, lub te przechowywane w lodówce.

    W razie braku słońca można umieścić gotowane potrawy na jakiś czas pomiędzy przeciwnymi biegunami magnesu.

    Jeśli używasz miksera możesz trzymać, lub zamocować na stałe magnesy, umieszczając je przeciwnymi biegunami po jego przeciwległych stronach. Zamiast magnesów można używać kryształów, ale trzeba je niestety dłużej trzymać.

    Jeśli umiesz wykorzystywać energię swoich rąk, możesz energetyzować żywność również nimi.

    Mieszanie wody w jednym kierunku, aż powstanie głęboki wir, a potem w drugim, pozwala wchłaniać energię wiru.  Ta metoda zostałą pierwotnie opracowana przez Rudolfa Steinera i znalazła zastosowanie w rolnictwie biodynamicznym.

    Poza tym można stosować takie formy przepływu, w których woda opada kaskadami z kilku poziomów spiralnych formacji.

    Jeszcze inny sposób polega na wykorzystaniu miedzianej spirali.

    Źródło: „Proste metody przywracania zdrowia” Walter Last

    Wszyscy tak naprawdę mamy pod dostatkiem energii, wystarczy iść do lasu, albo spotkać się yyy … ze mną. Chętnie dzielę się energią. Jednak co z tego, gdy wciąż przeciekasz energią.

    Kiedy więc najbardziej przeciekasz energią, obniżając swoje wibracje?

    Gdy nie akceptujesz sytuacji w której się znalazłaś, przez co nigdy nie możesz się zmienić

    Gdy wciąż porównujesz się do innych

    Gdy nieustająco oceniasz innych, albo siebie

    Gdy obwiniasz innych, albo siebie o swój los

    Gdy nie potrafisz okazać wdzięczności za doświadczenie, które zdobywasz

    Gdy wciąż musisz określać kim jesteś, a kim nie jesteś. Czy jesteś dzieckiem kryształowym, czy indygo, czy super obcym, czy jedynym kumającym w rodzinie i korporacji, jedynym sprawiedliwym w kamienicy? To wszystko jest niczym innym, tylko przeciekaniem energii z powodu ego

    Gdy nieustająco siedzisz w przeszłości, lub przyszłości

    Gdy wciąż się martwisz czy nie zachorujesz Ty, lub Twoi najbliżsi

    Gdy trzymasz pieniądze na wieczne nigdy dusząc energię pieniądza

    Gdy nie akceptujesz że nie masz pieniędzy, aby móc je po prostu mieć

    Gdy wciąż kraczesz

    Gdy wciąż mówisz o swoich chorobach

    Gdy dręczysz innych swoimi problemami

    Gdy tłamsisz emocje prochami, flaszkami, czy narko

    Gdy chcesz wszystkich wokół siebie zmienić, a nie siebie

    Gdy nie patrzysz na ludzi sercem

    Gdy nie kochasz wszystkich ludzi, tak jak siebie

    Gdy nie kochasz siebie

    Gdy wciąż śpisz, ponieważ nie chcesz niczego zaakceptować i ruszyć ze skrzyżowania

    Gdy wierzysz zamiast wiedzieć

    Gdy jesteś na usługach swojego ego, a nie odwrotnie

    Gdy nie słuchasz swojego ciała

    I  w końcu:

    Gdy żyjesz w ciągłym strachu stając się baterią dla matrixu

    To ostatnie jest właśnie kwintesencją przeciekania Twojej energii. Strach są to tak niskie wibracje, że przyciągasz kolejny strach. Dzwonią do Ciebie wystraszeni ludzie. Twój chłopak idzie z kumplem w góry na 5 dni, a mąż odchodzi do sekretarki (ups, do asystentki). Ty spotykasz za to pijaka, który lubi bić. Wszyscy wokół Ciebie nagle tracą humor. Za chwilę odchodzi ukochany kotek, nie może tego znieść. Rząd ogłasza podwyższenie podatku. Wszechświat odczuwa Twój strach. Iluminati zacierają graby, są nakarmione.

    Wysokie przyciąga wysokie, niskie przyciąga niskie, powiedział yyy ….  Einstein.

    Nie przeciekaj Kochanie.

    z miłością

     

    (Visited 10 933 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ines 28 września 2017 o 11:38

      Dobre! Pepsi czy mogłabyś się kiedyś odnieść do tematu wrodzonych temperamentów, które sklasyfikował Hipokrates? Chodzi mi o sangwinika, melancholika, flegmatyka, choleryka. Wierzyć, nie wierzyć? Czy nasza skłonność do pesymizmu ub bycia duszą towarzystwa może być „wrodzona”? Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii!

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 12:16

        duszy nie da się określić, jesteś cząstką źródła, rzecz niewypowiedziana, ale w każdym wcieleniu masz jakąś osobowość,albo temperament i to pewnie/raczej to. jednak skłonność do melancholii, czy pieniactwa, jest sterowane przez ego. Jeśli zaczynasz zmianę, to zawsze zacznij w dole, jeśli ruszasz ze skrzyżowania, to patrz optymistycznie.

    2. Sanone 28 września 2017 o 11:43

      Chyba trochę przeciekam, ale cóż mi zostało oprócz akceptacji tego stanu. Widocznie teraz czas przecieków 😉 Chociaż tak z boku patrząc – przyciągam zupełnie inną energię niż parę lat temu <3
      Dziękuję Pepsi za ten wpis, pozdrawiam cieplutko <3

    3. LuminAdi 28 września 2017 o 12:37

      Supcio wpis Pepsi, takie rzeczy trzeba czytać co kilka dni albo i co dziennie by jarzyć o co biega w tym życiu 🙂 Miałem tak, gdy był na topie Sekret (właściwie do teraz to robię 🙂 ) że odpalałem go systematycznie, bo wtedy jakoś czułem się naładowany i że mogę wszystko! Można wtedy (jak po przeczytaniu właśnie tego tekstu) stanąć przed lustrem i zacząć się wydzierać…….”mam tę moc, mam tę moooooc” 😀
      Dzięki że jesteś, że wszyscy jesteśmy i mamy siebie!!

      Lovocowe uściski!! <3

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 21:04

        <3

    4. lady Sfinks 28 września 2017 o 12:50

      Jaka Ty jesteś jakaś taka strasznie……fajna. 🙂
      Aż normalnie byłabyś pierwszą kobietą w moim życiu, której byłabym gotowa wyznać miłość 😀

      [No dobra.
      Drugą.
      Pierwsza to moja córeczka, której już wyznałam i wyznaję nieustannie 😉
      No ale córeczka to córeczka ;)]

    5. J 28 września 2017 o 13:12

      trafny, akurat teraz, u mnie w pracy jest dym, zbieranie pieniędzy na wieniec. koleżanka odeszła.
      co myślisz o pogrzebach, te kwiaty dla kogo? ta obecność tego ludu dla kogo? no chyba nie dla osoby która odeszła. unikam tych miejsc, przygnębiają mnie. taka nostalgia, bo szkoda jej, ale wiem, ze dobrze , ze tak się stało, cierpiała tu.

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 15:24

        ucieczka nie jest żadnym rozwiązaniem, zrozum czym jest wystraszone ego i będziesz spokojnie mogła uczestniczyć w czymkolwiek, pogrzby są dla pokrzepienia żywych

      2. tamara 29 września 2017 o 14:44

        Osho fajnie pisze o uczestniczeniu w pogrzebach w książce „Podróż w nieznane. O śmierci i umieraniu” 😉

    6. Izabella Zosel 28 września 2017 o 13:17

      Ryty tybetańskie zaczyna sie od 7 powtórzeń i zwiększa o 1 co tydzień. 21 razy kręcą się już trochę zaawansowani, czyli po 14 tygodniach ćwiczeń. Albo można sobie zaszkodzić 🙂

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 15:22

        a czym zaszkodzić? po prostu nie jesteś w stanie wykonać tego ćwiczenia, które kilkuletnie dziecko robi bez problemu

    7. Piotr zwany Piotrem 28 września 2017 o 13:23

      Witam was kochani, a czy nie uważacie, że tracąc wiarę w miłosierdzie boże tracicie energię, bo miłosierdzie boże daje nam życie, a wolą boga jest chwalenie brata swego nie zważając na siebie samego, bo gdy chwalisz, brata to czy brat który jest równy tobie nie zrobi tego samego? A wierząc w miłosierdzie, brat którego obdarzyłeś miłosierdziem, obdarzy cię również, to czysta esencja życia, dzięki której każdy ma energię, aby żyć w imię brata.

    8. syldra 28 września 2017 o 13:25

      Owocowe uściski od przeciekającego durszlaka 😛

    9. Shintai 28 września 2017 o 16:25

      oj oj ja też przeciekam… matrix skutecznie wciąga… ale wpis doskonały, baaardzo dziękuję, przywracania przytomności nigdy za dużo

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 16:31

        spoczko, każdy chociaż trochę przecieka, mamy ego 🙂

    10. Joanna 28 września 2017 o 17:28

      Pepsi kupiłam u Ciebie chlorek magnezu i sól epsom. chciałabym zrobić sobie oliwkę magnesową. mam problem z tarczycą. miałam niedoczynność, ale jak na razie udało mi się zbić do 2,54 a zakres jest do 3,63. wiem, że przy moim wieku(24lata) powinnam mieć poniżej 2. z czego robić oliwkę magnezową przy mojej tarczycy? z chlorku magnezu czy soli epsom?
      Mam jeszcze dodatkowe pytanie, odkąd jestem na diecie roślinnej psują mi się zęby. myje je praktycznie po każdym posiłku, a już na pewno po owocach, szejkach itp. czego może mi brakować? może to być spowodowane brakiem wapnia? bo ostatnio popatrzyłam jakie produkty roślinnej mają wapń i ja ich mało jem.

        1. Joanna 28 września 2017 o 18:15

          Dziekuję za odpowiedź, idę robic oliwkę 🙂 Ostatnio poziomu d3 nie badałam, ale jakiś niedoborów nie mam. Może nie jest to 60-70, ale koło 50. Ogólnie biorę d3 zawsze z k2. A te zęby od czego mogą być jeśli nie k2? wydaje mi się, że jem za mało wapnia i białka na diecie roślinnej. może to od tego? albo jakieś minerały?

          1. Neli 6 października 2017 o 13:30

            poziom zelaza jest mega istotny – wlasnie podczas ciazy i karmienia piersia kobiety traca zeby.
            Ostatnio na yt slyszalam z ust Sergieja Lazariewa „Diagnostyka karmy” ze w wyniku jego badan i ekspertmentow duchowych stracil az 12 zebow Wspomnial, ze bez dostatecznego oczyszczenia bezpiecznej jest ogladac nagrania na jego stronie, niz czytac ksiazki ktore napisal

            1. Joanna 8 października 2017 o 13:25

              poziom zelaza badałam 18 września i mam 138,8 a norma jest od 50,2-170, więc chyba dobrze?

          2. Joanna 8 października 2017 o 13:31

            szkoda Pepsi, że nie odpisałaś czy to może być przyczyna psucia się zębów, ale mam inne pytanie. Tak jak wyżej w komentarzu pisałam Ci, że będę robić oliwkę magnezową i kupiłam u Ciebie produkty do tego. Zrobiłam dokładnie tak jak w przepisie zważyłam do do grama chlorek, kupiłam wodę destylowaną, podgrzałam ją i wymieszałam. niestety to co powstało ciężko nazwać oliwką, bo jest jak woda, nie ma tej tłustości. wcześniej używałam tej samej oliwki co Ty używałaś i polecałas ze Swansona i tam czuć było tą tłustość jakby to byłą oliwka i do tego miała zapach. a tutaj jak woda i zapach też jak wody. do tego stosując te ze swansona to czułam działanie i czasami piekło, a tutaj tego nie ma. masz może pomysł dlaczego tak może być?

            1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 19:16

              może za dużo wody, moja piecze 🙂

            2. Joanna 10 października 2017 o 23:50

              woda odmierzana za pomocą butelki gdzie dokładnie są zaznaczone mililitry.

            3. grzegorzadam 17 października 2017 o 11:29

              czy to może być przyczyna psucia się zębów, ”
              To wynik infekcji bakteryjnych, trzeba zlikwidować, dostarczyć
              tego co zęby potrzebują poza tym

              Oliwkę zrób pół na pół z wodą, będzie gęsta.

      1. grzegorzadam 17 października 2017 o 11:22

        udało mi się zbić do 2,54 a zakres jest do 3,63”

        Te zakresy są baaaaaardzo orientacyjne.

    11. elfie 28 września 2017 o 18:41

      Bardzo ciekawy wpis! Czekam na kolejny o czakrach. Ostatnio przypomniały mi się rytuały tybetańskie i fajnie o nich poczytać w kontekście energii. Od dziś zaczynam je robić regularnie 😊

      Odnośnie pierwszego, już po kilku obrotach jest mi niedobrze. Czy to da się „wyćwiczyć”?

      Poza tym, kupiłam u Ciebie Pepsi, kolagen, jabłczan magnezu i msm żeby wspomóc moje bolące kolanka. I jest mega!!! Nie bolą i poprawiła się ich wytrzymałość i elastyczność. Do tego Hemp protein zdobyło moje serce, dodaję do smoothie i zup i do czego tylko chcę, w smaku prawie neutralne więc pasuje 💗 Dzięki Pepsi, super jakość produktów!

      ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 21:00

        tak zacznij od 3, potem ćwicz 6, trójkami w końcu dojdziesz do 21, dzięki <3

        1. elfie 29 września 2017 o 00:45

          Oki, no to ćwiczę 🙂

      2. Kats 28 września 2017 o 21:50

        Mnie bardzo pomogło jak przed kręceniem i w trakcie skupiam się na energii z ziemii przy wdechu i tej z eee kosmosu?:D z góry w każdym razie, przy wydechu. I po calej sprawie też się na tym skupiam w sumie. Jak dojdziesz do tego, że zasadniczo to nie ma potrzeby żeby ci się tak kręciło w głowie, bo jesteś jakby nawleczona jak koralik na te dwa „słupki” energii więc cię trzymają, czy też ty się na nich bezpiecznie trzymasz?;) to jakoś jest dużo łatwiej to ogarnąć;)

        1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 21:55

          fajne 🙂

        2. elfie 29 września 2017 o 00:38

          Dziękuję <3 rozumiem o czym mówisz i wypróbuję 😊

          1. Pepsi Eliot 29 września 2017 o 07:32

            <3

    12. Jakub 28 września 2017 o 19:53

      A Pepsi jak to jest z tą dietą niskotłuszczową? Czy trzymając tłuszcz niziutko można się nawet zajadać białym cukrem i sokami ze słodkich owoców? Próbuję niskotłuszczówki, ale z powodu słabego trawienia ograniczam się do melonów i winogron( są bardzo lekkostrawne) i białego ryżu i muszę jakoś nabić te brakujące kalorie, więc wybór pada na te natychmiastowo trawione produkty.

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 20:58
    13. Kats 28 września 2017 o 22:04

      Super wpis!!! <3 czekam z niecierpliwością na to rozwinięcie o czakrach. Baaaardzo ładnie proszę <3 Zwłaszcza, że czuję, że mogę tam mieć coś do popracowania;) W ogóle dziś przed spaniem mój dzieć mnie znów zaskoczył, właśnie w temacie, jak mi nagle zaczął opowiadać, że mam tam lampę co świeci, i mi takie pac w klatę na wysokosci serducha;) Jak go pytałam czy on też tam ma to potwierdził, pytam czy gdzieś jeszcze, a ten pokazuje na brzuszek sobie i mówi, że na przykład tam;) I parę jeszcze ciekawych rzeczy, np coś o tym, że te lampy mówią czy się jest chorym;) z dziećmi wesoło w życiu hehe;)

      1. Pepsi Eliot 28 września 2017 o 22:05

        <3

      2. elfie 29 września 2017 o 01:28

        Cudnie! 💛😊

    14. agga 29 września 2017 o 06:24

      Pepsi, a propos 1 rytualu: robie 21 obrotow bez problemu (na poczatku oczywiscie az mnie mdlilo), czy teraz mozna robic seriami, np. 3 razy po 21? Krece sie rano, mozna powtarzac w ciagu dnia?

      1. Pepsi Eliot 29 września 2017 o 07:25

        najlepiej byłby wykonywać wszystkie rytuały 3 razy dziennie, ja „opatentowałam” taki sposób, że rano robię wszystkie naraz, ale potem gdy długo siedzę przy kompie, nastawiam budzik i co godzinę robię jeden, po kolei.

    15. Agnieszka Moitrot 29 września 2017 o 11:48

      Las jest nesamowitym źródłem energii. Codziennie chodzę i wracam jak nowo narodzona.

    16. elab 29 września 2017 o 15:59

      Pepsi kochana, ja nie na temat. Chcę zastosowac czyszczenie żył za pomocą wit. C z lizyną, proliną, koenzymem Q10 i wit. K2 i pytanie moje czy 3 razy dziennie wit.C liposomalna po 5 gram, to dobrze, czy za dużo? Stwierdzono u mnie zwapnienie w łuku aorty.

      1. Pepsi Eliot 29 września 2017 o 21:22

        pytasz o Liposomal C TiB ?

    17. elab 29 września 2017 o 22:04

      Tak

    18. elab 29 września 2017 o 23:00

      Oczywiście po 50 ml × 3 razy dziennie , czy to nie za dużo? Czy ok.

    19. elab 30 września 2017 o 00:23

      Bo zastanawiam się czy w tej recepcie miano na myśli wit. C wodną ( zwyczajną) czy liposomalną?
      Różnica jest duża, ze względu na przyswajanie.

      1. Pepsi Eliot 30 września 2017 o 09:14

        wejdź w receptę, dowiesz się, a w naszym sklepie mamy i taką i taką, i kwas askorbinowy i askorbinian sodu, i C z bioflawonoidami, etc

    20. jestem sobie 2 października 2017 o 23:52

      hm nie tylko genialni Sumerowie stosowali wspomniany patent..Niemal w każdym domu w Pompejach znajduje się takowe zagłębienie (zazwyczaj usytuowane za zewnątrz). W wielu ważniejszych miejscach owe wanienki znajdują się w pomieszczeniach, a nad nimi są otwory odpowiadające wielkością wanienek, co tylko potwierdza, iż najbardziej wartościowe są promienie słoneczne w samo południe.
      pozdrawiam!

    Dodaj komentarz