Krótka kuracja leczenia raka prostaty sodą wg Vernona Johnstona

Stage 4 Cancer Gone With Baking Soda Treatment

Krótka kuracja leczenia raka prostaty sodą wg Vernona Johnstona

Liposomal C

Tu Kupisz – Liposomal C – firma Altrient

KAŻDY z członków rodziny z upodobaniem każdego dnia je raka, pije raka, wdycha raka, kładzie go sobie na skórę, na włosy, gdyż rak mieszka w każdym domu, w łazience, w lodówce, oczywiście w apteczce.

NASTOLATKI i ich mamusie wcierają sobie w skórę kremy z filtrami, żeby całkowicie zablokować wchłanianie witaminy D, najważniejszej witaminy w obronie przed rakiem.

PO Facebooku chodzi filmik, pewnej osiemdziesiątki szóstki, która nadal trenuje gimnastykę artystyczną, biega płynnie, wiadomo, że bez tego charakterystycznego geriatrycznego rozchwiania, robi gwiazdę, staje na siwej głowinie, fika koziołki na równoważni i mam tylko jedną myśl w tym temacie, że ona zaczęła na tę swoją sprawność pracować bardzo dawno temu.

STARZEC, jej rówieśnik, który od lat nie uprawiał rozciągania, bo o to w dużej mierze również chodzi, nie trenował pięknej siły, czyli z obciążeniem własnego ciała, nigdy tego nie osiągnie, ale może próbować od najprostszych ćwiczeń jogi, jednak tego nie zrobi, bo już w nic nie wierzy, tylko obwinia się za przeszłość.

W zupełnie innej sytuacji są młodzi ludzie, ale im z kolei się nie chce, odkładają na mało sprecyzowaną przyszłość robienie mądrego jedzenia i mądrych ćwiczeń. Często zdarza się, że nawet o tym mądrym jedzeniu nie słyszeli, bo niby gdzie?

NIE wiedzą, że każdego dnia flirtują z katastrofą, tak zresztą jak większość z nas.

Dlatego ostatnio uderzam z grubej raczej, gdyż raczej rury i nie rozpisuję się zbytnio o kwitnieniu paznokci, gdyż tak naprawdę czasu na banialuki nie ma

Jest bardzo dużo naturalnych i tanich przepisów na leczenie raka, gdyż cała sztuczka sprowadza się do odkwaszenia organizmu. Jednemu pomógł sok z pięciu kilo organicznej marchewki, pity codziennie przez rok. Innemu wielkie dawki witaminy C wstrzyknięte do żyły. Inny nigdy nie zachorował na raka, bo jadł i robił to co potrzeba.

Wielu wyleczył nadtlenek wodoru, ale dzisiaj na osłodę podam inny przepis jak się wyleczyć z nieprzyjemnego raka w dwa tygodnie.

A z pewnością metoda ta wyleczyła Vernona Johnstona, u którego zdiagnozowano agresywnego raka prostaty w IV stadium z przerzutami do kości miednicy. Vernon w tym momencie podziękował medycynie alopatycznej i postanowił zrobić coś sam. Było to pięć lat i dwa miesiące temu.
Vernon Johnston postanowił sam sobie pomóc i skierował się, faktycznie nie odrazu, ale w końcu trafił na metodę alkalizowania ciała sodą oczyszczoną i w tym przypadku wzbogaconą melasą.

Melasa miała służyć jako wabik dla zmutowanych komórek, bo wiadomo, że rak żywi się cukrem, czyli otwierać zamek dla wtargnięcia do komórek alkalizującej sody oczyszczonej, a wiadomo, że w odkwaszonej, czyli pełnej tlenu komórce rak ginie. Tak to mniej więcej miało wyglądać w założeniu.

Vernon oczywiście dodatkowo przeszedł na odpowiednią odkwaszającą dietę, czyli prawdopodobnie wegańską. (nie znalazłam jednoznacznego oświadczenia w tej kwestii)

10 kroków do wyleczenia:

1. Kup sodę oczyszczoną organik

2. Kup czarną melasę organiczną, lub organiczny syrop klonowy.

3. Kup paski testowe pH, są łatwe w użyciu, albo papierki lakmusowe (myślałam, że to jedno i to samo)

4. Kup dobrą markę potasu.

5. Zrób mix, 1 łyżeczka sody oczyszczonej organik i 1 łyżeczkę melasy, lub syropu, rozpuść w 1 szklance dobrej wody. Dla szybszego rozpuszczenia możesz, ale nie musisz mieć wodę troszeczzkę podgrzaną, nigdy nie w mikrofali!, chociaż w zupełności wystarczy temperatura pokojowa.

6. Pij taki roztwór raz dziennie przez 5 dni. Zawsze ma być pity na 2 godziny przed lub po posiłku.

7. Często testuj swoje pH, zarówno w ślinie, jak i w moczu.
PH musi zostać doprowadzony do normalnej alkaliczności, która wypada między 7,2 – 7,5 i taka alkaliczność powinna powodować uśpienie komórek nowotworowych. Ponieważ poziom pH 8,0-8,5 zabija komórki nowotworowe należy doprowadzić aż do takiego poziomu, ale tylko przez 4 do 5 dni, a następnie obniżyć do poziomu normalnego.

8. Szóstego dnia należy wymieszać aż 2 łyżeczki sody oczyszczonej i 2 łyżeczki melasy, lub syropu klonowego w jednej szklance wody i pić 2 razy dziennie. Kontynuuj tę formułę przez siódmy dzień.
Możesz zacząć odczuwać nudności, a także możesz mieć żółtawy stolec. Oczekuj, że w tym czasie w twoim organizmie dzieje się coś dobrego dla Ciebie, a coś złego dla raka. Usta mogą zacząć swędzieć, a z powodu dużej ilości tlenu w komórkach możesz odczuwać niewielki ból głowy oraz euforię.

9. Począwszy od ósmego dnia pij taką mieszaninę 3 razy dziennie, aż minie jedenaście dni kuracji (czyli przez 4 dni).
Wtedy możesz mieć lekką biegunkę i czuć się słabo. Dlatego dawka potasu, Vernon twierdzi, że ma być duża, zapobiegnie odwodnieniu.
9 i 10 dnia mogą wystąpić nocne poty.
Wszystko co teraz robisz utrzymuje twój poziom pH pomiędzy 8,0 do 8,5 (mniej lub bardziej). Dobrze byłoby utrzymywać to przez kilka dni, ale jak skutki uboczne są dla Ciebie zbyt silne, wróć do picia roztworu 2 razy dziennie, a jak miną z powrotem pij 3 razy dziennie. Słuchaj swojego ciała i eksperymentuj. Sam poczujesz, żeby się wycofać.

10. Dwunastego dnia kuracji, jeżeli uważasz, że jesteś wyleczony możesz przerwać zażywanie sody oczyszczonej. Ale jeżeli uważasz, że nie jest jeszcze wszystko ok, w każdym momencie możesz powtórzyć te wszystkie kroki.
Jeżeli masz raka powolnego, wskazane jest użyć 2 łyżeczki sody i tylko 1 łyżeczkę melasy rozpuszczone w 1 szklance wody, raz lub dwa razy na dobę przez 7 dni i starać się utrzymać pH w zasadowym zakresie 7,2 do 7,5.

Źródło tu

OCZYWIŚCIE najlepiej przeprowadzić całą kurację pod okiem zaprzyjaźnionego lekarza, gdyż potas jest niebezpiecznym suplementem. W tym czasie należy być w dobrych stosunkach z miłymi ludźmi, najlepiej rodziną i przyjaciółmi i korzystać z kąpieli słonecznych, gdyż witamina D3 bardzo sprzyja człowiekowi.

NAJLEPIEJ jednak każdego dnia opanować się i nie zostawiać wszystkiego na później, nawet jak masz dwadzieścia lat, nie bądź Jaggerem, bądźmy od niego cwańsi.


Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.