logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
50 026 521

TWOJA WITAMINA C TiB o przedłużonym działaniu

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Krzem, czyli niedoceniany klucz do zdrowia Ziemianki (część I)

Krzem, czyli niedoceniany klucz do zdrowia Ziemianki (część I)

Łupie Cię w krzyżu, boli Cię coś dziwnie? To ciało zamienia się w yyy … krzem

Krzem jest jednym z najczęściej występujących w przyrodzie pierwiastków. Jest ekstremalnie ważny dla Ciebie, szczególnie teraz, gdy przeobrażasz się z ciała węglowego w ciało węglowo krzemowe.

Obecnie stanowi około 0,5% masy Twojego ciała. W podstawówce na biologii, w tv śniadaniowej i redachtore z gazety nigdy nie mówili Ci tego co powinnaś wiedzieć o krzemie.

Zastanawiasz się może dlaczego?

Niniejsza seria postów o krzemie zdradzi Ci całą wiedzę na temat tego pierwiastka.

Ale od podstaw:

Najpierw dowiedz się, co to jest ten krzem🙂

Gdyby pominąć tlen, ilość krzemu równałaby się niemal ilości innych pierwiastków, a jego związki tworzą ponad 90% litosfery. Krzem jest ultra twardy, znajduje się w kryształach takich jak kwarc i krzemień. Z jego dwutlenku wytwarza się szkło.

W ludzkim ciele jest istotnym budulcem chociażby dla tkanek łącznych. Krzem znajduje się w paznokciach, kościach, ścięgnach, chrząstkach i naczyniach krwionośnych, wpływając na ich twardość. Jest w oczach. Jako składowa kolagenu pomaga scalić ze sobą tkanki całego ciała.

TU KUPISZ KOLAGEN MORSKI TiB opatentowany PEPTAN

Już w latach ‘70, w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach, dowiedziono, że obiekty przyjmujące krzem w pożywieniu miały znacznie silniejsze kości, a tkanki ich ciała rozwijały się znacznie szybciej niż u obiektów nie przyjmujących tego pierwiastka.

Krzem jest w kosmosie, w skorupie ziemi i w Twoim ciele

Sama ta informacja mówi, jak duża może być jego potencjalna prozdrowotna wartość.

Bez krzemu organizm nie wchłonie większości pierwiastków i nie stworzy większości enzymów

Możliwe, że Ty, tak jak wiele innych osób, przyjmujesz go zdecydowanie za mało. A brak krzemu to nie tylko słabe kości, wypadające włosy i zmarszczki (wiadomix: brak kolagenu), to też depresja, nowotwory, choroby neurodegeneracyjne (Alzhaimer, Parkinson, stwardnienie rozsiane, rdzeniowy zanik mięśni, etc.).

Ale wciąż

Wiedza na temat chemizmu krzemu wciąż jest mała. Jesteśmy alkaliczni. Co to oznacza?

Prof. Sedlak – autor wielu prac na ten temat – mówi, że jesteś jak naczynie wypełnione wodą, w którym zachodzą wszelkie reakcje chemiczne.

Kiedy parzysz herbatkę z suszonych liści skrzypu, pokrzywy, podbiału, etc. krzem w naparze ma formę zupełnie nieprzyswajalną

Zawarty w liściach kwas ortokrzemowy po ich wysuszeniu odwadnia się zmieniając swoją formę

W skrócie: nie dochodzi do reakcji

Dodatkowo, mimo wiedzy nt. zawartości krzemu w różnych roślinach, często nie wiadomo jak utrzymać je w zdrowotności – jak je podawać i przyjmować, aby maksymalnie wykorzystać zawartą w nich dobroć.

Pojawia się też kwestia przyswajalności krzemu

Jest to problem nie tylko z tym pierwiastkiem, to ogólnie kwestia badań minerałów, które podlegają suplementacji.

Sprawdza się samą przyswajalność, czyli możliwość przebicia się substancji przez – powiedzmy – barierę ochronną żołądka. Nie wiadomo w jakim stopniu organizm przyjmuje daną substancję i jak ją wykorzystuje. Z tego właśnie powodu ogromna ilość dostępnych na rynku suplementów diety zawiera ich ilość tak śladową, że w zasadzie równie dobrze można nie przyjmować ich wcale. W tym kontekście przyswajalność jest jeszcze głęboko niezrozumiana.

Do tego dochodzi kwestia kwasowości żołądka, od której owa przyswajalność zależy

Oto prosty test, czy masz niedokwasotę, czy nadkwasotę

Aby krzem przyswajał się lepiej, uaktywnia się go choliną

TU KUPISZ świetnie wchłanialny spod języka B COMPLEX G&G,z KRZEMEM I CHOLI

Zbadano tę kwestię w Instytucie Framingham w Stanach Zjednoczonych, gdzie używając kwestionariusza FFQ (kwestionariusz częstotliwości żywności), gdzie mierząc procent krzemu w moczu badanych obiektów ustalono, że przyswajanie krzemu:

– zależy od flory bakteryjnej i kwasowości żołądka

– spada z wiekiem

– jest wyższe u mężczyzn

Ciekawostkowo: u mężczyzn głównym źródłem krzemu okazało się być piwo i banany, u kobiet banany i fasolki szparagowe.

Rób piwną flaszkę będziesz wielki?

Tak czy siak krzem przyjmować trzeba i należy go codziennie uzupełniać

Mimo wielu informacji i rosnącej ilości prac naukowych o zbawiennym działaniu krzemu na zdrowie, wciąż nie ukonstytuowano rekomendowanej dawki dziennego spożycia. Wiadomo jednak, że na diecie uznanej za standardową (czyli takiej zbilansowanej wszystkożernej):

ilość przyswajanego krzemu wynosi 1-1,5 grama, a ilość, po której zauważono skutki uboczne jest bardzo wysoka – wynosi 50000 mg/L

Ponieważ podczas przetwarzania żywności krzemu zostaje bardzo mało, najlepiej przyjmować go w surowych warzywach i owocach (a jeszcze lepiej w dobrych suplementach). Znajdzie się m.in. w kaszy jaglanej, truskawkach, sałacie, cebuli, ogórkach, awokado, mniszku lekarskim.

No dobra, żartuję:)

Świetnym źródłem tego pierwiastka jest też ziemia okrzemkowa, która dzięki wysokim stężeniom tego pierwiastka świetnie wpływa na włosy i paznokcie. Reguluje też ciśnienie krwi poprzez utrzymywanie naczyń krwionośnych w dobrej spójności, elastyczności i drożności. Zapobiega osteoporozie i odwraca ją (badania przeprowadzone przez biofizyków Louisa Kervana i Dr. Richarda Barmakiana wskazują na ważniejszą rolę krzemu w formowaniu i odbudowie kości niż wapń). Wzmacnia układ mięśniowo-naczyniowy zmniejszając ryzyko urazów i przyśpieszając gojenie się ran oraz złamań.

ZIEMIA OKRZEMKOWA

Matrix nie chce żebyś była zdrowa i leczyła się tym, co natura dla Ciebie zaprojektowała (to akurat powszechne info).

Badań nad krzemem oficjalnie się yyy … nie wykonuje

A jak się wykonywało i coś z nich wyszło, to mówili, że wcale nie wyszło (na przykład taki bor, który reaguje z krzemem tworząc jego przyswajalną formę, co to teraz jest okrzyknięty trucizną, ale bor to temat na osobny post).

Krzem jest w stanie wyleczyć depresje, nowotwory, poprawić wydolność płuc i cofnąć skutki choroby Alzhaimera

Wiele niekonwencjonalnych metod leczenia tych chorób opiera się o preparaty na bazie krzemu i produkty bogate w ten pierwiastek.

A co będzie w części II?

W następnej części dowiesz się, jak krzemem można wyleczyć różne choroby (w tym raka i AIDS) i że było wiadomo o tym już od dawna i że być może to z krzemu składa się Twoje kosmiczne ciało, stąd ta nasza przemiana.

Łupie Cię w krzyżu, boli Cię coś dziwnie? To ciało zamienia się w yyy … krzem.

Źródła: 1,2,3,4

banan,jak zarobic pierwszy milionOwocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 8 623 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Agi 12 kwietnia 2017 o 21:31

    Spożywam ziemię okrzemkową. Pepsi co polecisz na zapalenie gruczołu ślinianki ?(biorę penicylinę ale chętnie bym ją odstawiła …) Pozdrawiam Cię serdecznie !!

  2. Magda 12 kwietnia 2017 o 21:47

    Dzięki wielkie za ten artykuł o krzemie. Czekałam na niego bo jak sądzę mam niedobory. Pisałaś Pepsi jakiś czas temu, ze z krzemem trzeba uważać.
    Czy mogłabyś to trochę wyjaśnić? Czy są przeciwwskazania, jacyś antagoniści, czy hashi nie przeszkadza w supementacji.

  3. Niki 12 kwietnia 2017 o 22:09

    Przyciąganie myśli 🙂 nurtowało mnie, szukałam czegoś, ale jednak ja mam krzemu pod dostatkiem, nic mi się nie łamie, od zawsze, a w badaniu takim fajnym przyrządem do stanu skóry wyszły wysokie procenty, robiąca badanie była zdegustowana, bo przygotowała sobie już tekst „potrzebuje pani dobrego kremu przeciwzmarszczkowego na pierwsze ledwo widoczne zmarszczki” a tu figa 😀 a dobrze wiedzieć, że są takie skuteczne środki

  4. gartina 12 kwietnia 2017 o 22:15

    Pepsi kochana, nie nadążam z czytaniem ; )…tyle postów się teraz pojawia, nowe i odgrzewane (ale z nowymi komentami) a ja je wszystkie chcę czytać od deski do deski. I jeszcze notować i jeszcze przemyśleć. Plis zwolnij 🙂 herbatkę z pokrzywy świeżej zaparz i ..daj nam czas. Lovciam i owockow życzę i świeżych mniszkow…

    Ps. Tak jak twój baner na górze mówi zmienilas moje życie 🙂 w realu a w necie mam czas już tylko na twojego bloga. Dlatego mi zależy; )

    1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 01:32

      Nie żartuj :), będzie dużo więcej i do tego strefa krótszych newsów, to będzie gazeta, graficy/informatycy pracują już nad nowym wizerunkiem bloga, będziesz sobie wybierać to co Cię interesuje, a inne rzeczy opuścisz

      1. Niki 13 kwietnia 2017 o 08:44

        Ochżeż! 😀 dycha! gazeta-dziennik jakby, mocnych newsów, a więc będą również częściej lądować na mojej fejsowej ścianie mocy <3

      2. Bio pomidore 13 kwietnia 2017 o 15:44

        Ja chcę czytać wszystko co jest u pepsi. Bardzo cieszę się ż rozrostu Twojego bloga.
        Owocek.

        1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 20:20

          <3 <3

  5. Carrie 12 kwietnia 2017 o 22:34

    Czekam na kolejne odcinki 🙂 Kupiłam balsam …, tak jak i kolagen bo znikąd łokieć boli i kolano odczuwam.

  6. markasia 13 kwietnia 2017 o 00:10

    a Pepsi droga, mogłabyś napisać coś o infekcji HPV? będę wdzięczna

  7. Kasia 13 kwietnia 2017 o 08:41

    Pilam ziemie okrzemkowa z 2 miesiace ale moja skora zle reagowala zaczely pojawiac sie okropne wypryski na twarzy i odstawilam, lepsze beda tabletki?

    1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 09:50

      Robiłaś jakiś test na pasożyty?
      Wypryski mają przyczynę.

      1. Kasia 13 kwietnia 2017 o 13:33

        Tak, wszystko jest ok, regularnie robie badania. Nie powinno byc takiej reakcji po krzemie? Oczywiscie nie przesadzalam tez z iloscia, doszlam do 2 z 5 zalecanych miarek.

        1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 15:46

          Co to był za test na pasożyty?

          Z krwi lub kału nie określisz czasami EBV lub Fasciolopsis buski.
          Nie jestem ‚apologetą’ okrzemków na robaki.

          1. Kasia 13 kwietnia 2017 o 21:48

            Tylko podstawowe krew i kal jak piszesz i nic nie wyszlo, jakie powinnam zrobic?

          2. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 03:41

            Biorezonans godzinny dokładny.

      2. Kasia 13 kwietnia 2017 o 14:14

        Wszystko w porzadku, regularnie robie badania. Krzem – pilam ziemie …- doszlam tylko do 2 z 5 zalecanych miarek. SKutku byly oplakanen Nie powinno tak sie dziac? Bede wdzieczna za pomoc

        1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 15:53

          Jak masz sensacje po ZO nie stosuj.

      3. ochkarol 13 kwietnia 2017 o 19:29

        Właśnie jestem w trakcie kuracji odrobaczającej razem z mężem. I zaczęły nam się pojawiać okropne wypryski. Cz to efekt odrobaczanie?

        1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 20:07

          Jasne, one bez walki nie odchodzą, prócz tego toksyny po nich wyłażą, one same po likwidacji
          opuszczają organizm różnymi ścieżkami.
          To normalne.

        2. Mag 21 kwietnia 2017 o 13:06

          Naprawdę macie takie reakcje?
          Ja brałam ZO przez 3 miesiące – cały 1 kg kubełek. Reakcji żadnych, efektów zdrowotnych brak. Myślałam, że coś pomoże na uzupełnienie krzemu (włosy, paznokcie, skóra) albo na pasożyty. Nic.
          Próbowałam też na pasożyty vernicadis (1 msc) i parafarm (2 tyg) efektów absolutnie żadnych. Dlaczego?
          Co myślisz GA?
          Czego teraz mogę spróbować? Chodzi mi po głowie silor, a na pasożyty fresh green black walnut. Dobry wybór?

          1. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 15:50

            Coraz bardziej kieruję się w stronę łączenia metod biorezonansowych z ziołami,
            podobnie jak Clark i Siemionowa.
            Tu opisuję swoje obserwacje.
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

            Z krzemu herbatki krzemowe wygotowane z dodatkiem kwaśnego zioła, kwiatu głogu np.
            Z tymi gotowcami może być problem.
            Zielarze polecają jednak środki własnego wyrobu.
            Nalewkę glistnikową lub intrakt można teraz zrobić, 2 tygodnie i gotowe.
            Pozostałe recepty w linku.
            Preparaty siarkowe (MSM), sól też ładnie wspomagają.
            Musi być zakwaszony żołądek, żeby wspomagać i działać profilaktycznie.

  8. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 09:28

    ”Kiedy parzysz herbatkę z suszonych liści skrzypu, pokrzywy, podbiału, etc. krzem w naparze ma formę zupełnie nieprzyswajalną”

    ”Przetwory ziołowe bogate w związki krzemu powinni pić wszyscy, szczególnie kobiety w ciąży, matki karmiące i osoby w podeszłym wieku. Zioła posiadają związki krzemu rozpuszczalne w wodzie przy gotowaniu (cenne są więc tylko odwary) i łatwo dla naszego organizmu przyswajalne.
    Związki krzemu, w tym kwas krzemowy obecny jest w wielu wodach zdrojowych.”
    Dr H. Różański

    ”Organiczna krzemionka ma niemal 3 krotnie mniejszą przyswajalność od kwasu ortokrzemowego. ”

    Przecież to nie problem 🙂

    1. Carrie 13 kwietnia 2017 o 21:18

      GrzegorzuAdamie
      lepiej zatem spożywać ortokrzemowy z borem od Pana inżyniera, balsam krzemowy Profesora Tuszyńskiego czy ziemię okrzemkową? Boru się boję, diatomit miałam teraz mam balsam. Nakładany na skórę ściąga mi ją i wysusza, więc nie po jednym eksperymencie odpuscilam stosowanie na twarz i włosy-to prawidlowa reakcja?

      I dziękuję za rade odnośnie kąpieli w krzemie-to naprawdę działa i to widać.

      Owocki 🙂

      1. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 03:45

        Boru się boję”

        Ten sam inżynier się nie boi boru.
        Piję zioła i sobie chwalę.
        Kąpiele tak,
        Rweakcja świadczy, że nie służy.

  9. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 10:03

    ” ziołem krzemionkowym konkretnie skrzypem przy jednoczesnym użyciu owocu róży.
    Do wody wrzucam suchy jak na ten czas skrzyp i daję sporo owocu róży.”

    Odp. doktora:
    ”Generalnie kwasy ułatwiają ekstrakcję większości minerałów z ziół. Krzemionka pod wpływem składników róży powinna być lepiej przyswajalna. Mocne jednak kwasy organiczne i nieorganiczne wytrącają krzemionkę roślinną powiązaną z polisacharydami (śluzami, pektynami, gumami, gumożywicami) i białkami. Podobnie czynią mocne garbniki. W przypadku naparu z róży wymieszanego z odwarem z ziół krzemionkowych to niekorzystne zjawisko nie wystąpi.”

  10. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 10:03

    ”Niestety wysoka zawartość krzemu w organizmie obserwowana w stadium płodowym i u noworodków ulega zmniejszeniu z wiekiem, nawet o 80%.

    Dlatego niezbędne jest systematyczne uzupełnianie diety „produktami wysokokrzemowymi” lub prawidłowo dobraną suplementacją, gdyż wymagania dotyczące poziomu krzemu, jaki powinien zostać zachowany w organizmie, są dość wysokie. Zalecana dzienna dawka krzemu pierwiastkowego wynosi 30-50 mg. dla utrzymania właściwego funkcjonowania organizmu oraz dwukrotnie więcej, dla uzupełnienia braków (odbudowa tkanki łącznej).

    Nawet niewielkie zaburzenia w ilości krzemu w organizmie mogą powodować poważne niedobory w przyswajaniu ponad siedemdziesięciu innych pierwiastków, a stąd to już prosta droga do wielu schorzeń. ”

  11. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 10:18

    ”Kasza superstar
    Zastanawiamy się, jak to było, że nasze prababki rodziły po dziesięcioro dzieci, 10 godzin chodziły w słońcu po polu z sierpem i żadna nie chorowała na żylaki, na hemoroidy, nie miała kłopotu z wylewem krwi do mózgu.
    A pradziadek nic nie wiedział o kłopotach z krążeniem w nogach i żadnego zawał nie powalił?
    Bo oni jedli często kaszę gryczaną, która dostarczała ogromnych ilości krzemu.
    Kasza gryczana posiada 60 proc krzemu, stąd nic chce jej zjeść żaden robaczek ani mysz polna.
    W byle jakich warunkach nie ulega zanieczyszczeniu – właśnie z powodu dużej ilości krzemu.
    Tego krzemu bardzo łatwo przyjmowanego i wchłanianego przez nasz organizm.
    W kaszy gryczanej są całe pokłady rutyny, od której zależą nasze arterie, wszystkie żyły, tętnice.
    Dlatego z kaszy gryczanej robią w tej chwili (Herbapol) tabletki wenescyn – przeciw żylakom, hemoroidom i innego rodzaju kłopotom krążeniowym.
    Na Zachodzie robią weneruton. Robią kropelki przeciw miażdżycy – rutison. Robią też rutinoscorbin zmieszany z dziką różą.”

    ”- trawy (rośliny wiechlinowate, w tym uprawne jak owies, jęczmień, pszenica, żyto, ryż), przy czym krzem zawarty jest zarówno w częściach zielonych jak i w łusce ich ziaren, dlatego należy zjadać pełne ziarno, a nie to oczyszczone z łuski, np. ryż biały zawiera ok. połowę krzemu w porównaniu z ryżem pełnoziarnistym. Z roślin wiechlinowatych uprawnych najbogatsze w krzem są pełne ziarna owsa (595 mg kwasu ortokrzemowego w każdych 100 g suchego produktu), prosa (500 mg/100 g) oraz jęczmienia (233 mg/100 g)”

    ”Z przyswajaniem z pożywienia nie jest źle, wynosi 41% – 36% (Jugdaohsingh 2002)”
    Różne źródła.

    Także spokojnie w jedzeniu i wywarach z ziół można krzem uzupełniać.

    1. hajduczek 13 kwietnia 2017 o 14:56

      Znam ten tekst: „Kasza gryczana posiada 60 proc krzemu, stąd nic chce jej zjeść żaden robaczek ani mysz polna.”
      I uwierzyłam, i jakież było moje zdziwienie, gdy w worku z kaszą gryczaną (nie rozdrabniam się, kupuję worki po 5 kg) odkryłam mole spożywcze!!!

      Bardzo dobrym kaszowym źródłem krzemu jest również kasza jaglana, przy okazji działająca zasadotwórczo na organizm.

      I bardzo dobrze, że wspominasz o gotowaniu ziół krzemionkowych, bo samo zaparzanie jest nieskuteczne. Ja prawie każdego wieczora robię odwar ze skrzypu (w takim emaliowanym dzbanku do gotowania kawy zbożowej), a rano po ostudzeniu dodaję zamiast wody do koktajlu. Albo wlewam do zupy czy sosu.
      Jest jednak jedno ziółko, które wystarczy zaparzyć – to poziewnik. Tyle, że nie jest łatwo go znaleźć, bo nie tak popularny jak skrzyp czy pokrzywa. No i jest mało znany, a nie wiem, czy dostępny w sklepach zielarskich.

      1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 15:51

        odkryłam mole spożywcze!!!”

        Mole mogą być, WARUNKI SKŁADOWANIA, ale kaszy nie przegryzły chyba ? 😉

        ”Ja prawie każdego wieczora robię odwar ze skrzypu (w takim emaliowanym dzbanku”

        Też tak robię.

        Poziewnik jest, 4 dyszki/kg 😉

        1. hajduczek 13 kwietnia 2017 o 22:18

          Przegryzły trochę, rozkruszyły. No i nie dało się ich „oddzielić” od kaszy…

          1. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 03:39

            Nie miałem takiego przypadku, do wyrzucenia.

      2. Zyraffa 13 kwietnia 2017 o 20:02

        Podzielnik dostępny w zielarniach jak najbardziej

        1. Zyraffa 13 kwietnia 2017 o 20:10

          Kurna głupia autokorekta ,no poziewnik miało być:(

          1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 21:25

            Spoko, domyśliliśmy się 😉

    2. Grusza 17 maja 2017 o 14:29

      ale tutaj Pepsi pisała, że te herbatki ze skrzypu są nieprzyswajalne, czy źle zrozumiałam? Naturopata z koleii powiedział, że ziemia okrzemkowa na robaki okey ale jako źródło krzemu to nie. ZO sie nie rozpuszcza w wodzie ani tłuszczu wiec nie jest przyswajalna przez nasz organizm… To skąd w końcu poza kaszami ten krzem w dużych ilościach spotkać?

      1. grzegorzadam 17 maja 2017 o 14:55

        herbatki ze skrzypu są przyswajalne, tylko trzeba je odpowiednio przygotować, szczegóły są w temacie.
        ZO ma dużo innych zastosowań korzystnych.
        Jest kilka innych ciekawych polskich specyfików.
        Ale zioła i woda z krzemieni najlepsza, każdy ma wybór.

        1. Grusza 18 maja 2017 o 15:14

          Dzięki za podpowiedź 🙂 to wszystko takie trudne, mam ZO i myślałam, że dostarczy mi nieco krzemu. Nic się z niej nie przyswoi? czy może coś jednak?

          1. grzegorzadam 18 maja 2017 o 15:24

            Nic się z niej nie przyswoi? ”
            Nie mam pojęcia, nie widziałem opracowań oprócz firmowych reklamówek.

  12. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 10:23

    ”Przyswajanie i biodostępność:
    biodostępność krzemu zależy od jego rozpuszczalności i specjacji (procesu powstawania gatunków, bez izolacji geograficznej, pod wpływem selekcji rozdzielającej).

    Ciągle brak jest wiarygodnych danych dotyczących metabolizmu krzemu u ludzi.

    Spowodowane jest to częściowo istnieniem licznym form krzemu w diecie różniących się zdolnością wchłaniania przez organizm.

    Przykładowo krzem był wchłaniany w 1% jako krzemian glinu Al2(SiO3)3 a inne badania wykazywały absorpcję krzemu na poziomie 80% jako ustabilizowany kwas mono (=orto) krzemowy H4SiO4. Krzem ma postać przyswajalną jako kwas krzemowy, szczególnie jako kwas ortokrzemowy H4SiO4 lub ortodwukrzemowy H6Si2O7. Jest łatwo wchłaniany z przewodu żołądkowo-jelitowego (wchłanialność 50-80%). W przewodzie żołądkowo-jelitowym krzem może być wchłaniany z płynów (20-30%) w postaci kwasu ortokrzemowego (H4SiO4), bądź z pożywienia stałego (70-80%) w postaci zhydrolizowanej do kwasu ortokrzemowego (H4SiO4). Średnia dzienna przyswajalność krzemu przez organizm wynosi mniej niż 50%. Przyswajanie krzemu zmniejsza się wraz z wiekiem.

    Rozmieszczenie krzemu: ludzki organizm zawiera około 7 gramów krzemu.
    Krzem w wyższych stężeniach jest obecny w kościach, paznokciach, ścięgnach i ścianach aorty.

    Najwyższe stężenie krzemu utrzymuje się w paznokciach (1500 mg/kg) i nerkach.

    Niższe stężenie krzemu jest w krwinkach czerwonych i surowicy (około 44 mg/kg dla krwinek czerwonych i 20 mg/kg jako kwas krzemowy w osoczu), wątrobie i śledzionie i płucach. Krzem jest także obecny w mleku matek karmiących.”

    Związki krzemu są niezbędne do rozwoju patogenów..

    1. Niki 13 kwietnia 2017 o 17:19

      To jest najlepsze „Związki krzemu są niezbędne do rozwoju patogenów..” ;D zawsze coś podkłada nam nogę, wbija szpilę, staje w opozycji. Nie można uzupełnić jednego składnika na maxa, zawsze jest antagonista, który przejmuje kontrolę, trzeba zachować czujność.

  13. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 10:29

    ”Ziele skrzypu sproszkowane można poddać maceracji i przygotować je do takiej formy, aby było lepiej przyswajalne. W tym celu świeże lub suche ziele zmielić na proszek (miazgę), zalać niewielką ilością gliceryny z alkoholem oraz kwasem cytrynowym (na każdą łyżkę ziela świeżego lub suchego i zmielonego dać 1 łyżeczkę gliceryny, 1 łyżeczkę alkoholu 30-40% i 1/3 łyżeczki kwasu cytrynowego, wymieszać). Odstawić na 24 godziny. Następnie na każdą łyżkę tak przygotowanej papki dać 1 łyżkę miodu, wymieszać starannie. Zażywać 3-4 razy dziennie po 1 łyżce. preparat jest łatwo przyswajalny i trwały około 2 lata.

    Decoctum Equiseti (odwar skrzypowy):
    1 łyżkę ziela skrzypu rozdrobnić, najlepiej przemielić, zalać 1 szklanką wody, gotować 10 minut, odstawić na 20 minut, uzupełnić brakującą ilość wody, do objętości 1 szklanki. Przecedzić. Pić 1-2 szklanki dziennie odwaru.

    Napary ze skrzypu są mało wartościowe lub bezwartościowe.
    Silnie zmineralizowane ściany komórkowe utrudniają ekstrahowanie substancji czynnych z komórek.

    Dopiero gotowanie i rozdrabnianie surowca ułatwia przechodzenie ciał czynnych i krzemionki do roztworu.

    Ziele skrzypu w torebkach ekspresowych jest bezwartościowe. Słabo ekstrahuje się, a wcześniej sproszkowane ziele łatwo wietrzeje.

    Ziele skrzypu rozdrabniać i mielić tuż przed przerabianiem (gotowaniem, ekstrakcją alkoholem 30-40%).”
    Ziele skrzypu – Herba Equiseti

  14. SYLWIA 13 kwietnia 2017 o 11:25

    Tak tak tak! Super, ze będzie więcej postów! Dziękuję

  15. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 11:40

    ”Biodostępność krzemu zależy od wydolności żołądka produkującego kwas solny, dzięki któremu tworzy się rozpuszczalny kwasu krzemowy.”

    ”– Przed dziesięciu laty stwierdzono u mnie rozległego, rozwarstwiającego tętniaka aorty.
    Byłem przygotowywany do skomplikowanej operacji i… stchórzyłem, nie wróciłem do szpitala z przepustki.

    Zacząłem szukać przyczyn mojej choroby i tak doszedłem do pierwiastków.

    Miałem olbrzymi niedobór krzemu i boru, zatem nie przyswajałem kolagenu i elastyny, a to doprowadziło do kruchości naczyń krwionośnych.

    Moim ratunkiem była więc dieta bogata w kolagen i odpowiednia suplementacja.”
    Inż. Szczepaniak.

    Tętniaki… Czyli niedobory..

  16. Gregorowitz 13 kwietnia 2017 o 11:47

    Czyli skrzyp, który zebrałem i wysuszyłem mogę sobie w buty wsadzić i sypać w siebie diatomit, a może być bentonit?

    1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:25

      Dlaczego?
      Miel na pył, gotuj i pij.
      Zakwaszaj kwaśnymi ziołami lub czymś kwaśnym.

    2. hajduczek 13 kwietnia 2017 o 15:07

      Nie, nie wsadzaj go sobie w buty i nie wyrzucaj. Patrz, co nieco wyżej napisał Grzegorzadam: „Napary ze skrzypu są mało wartościowe lub bezwartościowe.
      Silnie zmineralizowane ściany komórkowe utrudniają ekstrahowanie substancji czynnych z komórek.

      Dopiero gotowanie i rozdrabnianie surowca ułatwia przechodzenie ciał czynnych i krzemionki do roztworu.”

      Wystarczy, jeśli swój susz rozdrobnisz nieco i pogotujesz jakieś 15 minut, a potem pozostawisz pod przykryciem do naciągnięcia.

      1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 15:52

        i pogotujesz jakieś 15 minut,”

        Pół godziny jeszcze lepiej.

  17. Kita 13 kwietnia 2017 o 11:49

    Brałam ziemię okrzemkową przez pół roku, zgodnie z zaleceniami znawców. Reakcje organizmu były niesamowite – po pierwsze zwiększenie siły mięśni, po drugie poprawa trawienia, po trzecie paznokcie tak szybko rosły, że obcinałam je dwa razy w tygodniu, a włosy urosły mi ok. 30 cm w ciągu tych 60 miesięcy. I oczywiście wszelkie ranki na skórze i wypryski goiły się dosłownie w ciągu doby, max dwóch.
    Krzem to magia.

    1. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 13:38

      Pięknie.
      Nie na wszystkich tak działa, ale warto próbować.
      Popijam krzemowe zioła gotowane, i też mi służą 😉

  18. grzegorzadam 13 kwietnia 2017 o 12:05
  19. Nereczka 13 kwietnia 2017 o 14:07

    A ja czytałam ze ziemia okrzemowa powoduje przemieszczanie się pasożytów, a nie ich zabicie. Jak to kest

    1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 15:00

      Ziemia okrzemkowa bardzo odwadnia, i tak działa na pasożyty. Dlatego nie należy jej stosować długo i zawsze dbać o jak największe nawadnianie ciała w tym czasie

  20. izapyza 13 kwietnia 2017 o 16:33

    Hej,
    Ja nie do końca o krzemie ale o bliskim temacie młodości:) Za ok poł roku koncze „magiczne” XX lat i stwierdzilam, ze na urodziny chcialabym byc najlepsza wersja siebie. Mam 2 cele: odchudzanie i młodość. Przejrzalam wszyekie posty Pepsi w temacie (i niezwykle przydatne komentarze GrzegorzaAdama).
    W zwiazku z tym, ze jestem połączeniem 2 cech niecierpliwosci + kompulsywnosci zdecydowalam sie na diete typu post przerywany z 6 godzinnym okienkiem jedzenia i 18 h godzin postu + 5 rytualow + cwizenia mieśni twarzy + trening HIIT + zamowiłam suple u pepsi i teraz pytanie prosba o check czy wszystko dobrze robie i czy przypadkiem nie mieszam bez sensu.
    Oto jak wyglada moj dzien idelany:
    rano:
    woda z cytryna
    probiotyk, bikini burn, jabłczan magnezu – osobno do kazdego szklanka wody
    PYTANIE 1 – rozumiem ze te suple to nie przerwanie postu?
    12:00 zboostowana lemoniada Pepsi
    kolagen+ 1 łyzeczka MSM + 1 łyzeczka acai + 1 łyzeczka purple corn + witamina C + sok z cytryny + 1 miarka liposomal reswertarol. Lemoniada popijam witamine C w tabletce Tib
    obiad: duzo warzyw i strączki lub jajo/ryba (mniej czesto)
    PYTANIE 2: czy przypadkiem nie ładuje do tej lemoniady czegos co niweluje swoje dobroczynne odmladzajace działanie?
    Do obiadu K2+D, glutation, greens and fruits, omega 3, wit E
    16:00 5 tabletek chlorelli + 1 tabletka kelp
    17:00-18:00 kolacja podobna do obiadu.
    Dzieki za odpowiedz:)

    1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 20:19

      Te suple nie przerywają postu; wszystko to co ładujesz odmładza, jest spoko 🙂

      1. izapyza 14 kwietnia 2017 o 07:37

        Dzieki! No to działam!

  21. Katarzyna 13 kwietnia 2017 o 17:10

    a czy pokrzywe tez trzeba gotowac aby uzyskac z niej to co najlepsze?i jak podniesc hemoglobine nie podnoszac zelaza?

    1. Carrie 14 kwietnia 2017 o 00:04

      Katarzyno, buraczki podnoszą hemoglobinę.

  22. elso 13 kwietnia 2017 o 17:41

    kochani, czy gotowanie skrzypu Kawon przez 15 min daje przyswajalny krzem

    1. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 19:35

      Nie ma znaczenia producent, mam 3 różne.
      Najpierw go zmiel w młynku drobno, prawie na pył.
      Gotuj do 30 min. , dodaj kwaśne zioło, głóg, dziką różę, kwas ładnie pomaga wydobyć kwas krzemowy,
      masz w temacie.
      Potem niech postoi z godzinę.

      1. Niki 15 kwietnia 2017 o 16:31

        Hibiskus też zagra z krzemem? on taki kwaskowaty żurawinowy

        1. grzegorzadam 15 kwietnia 2017 o 18:50

          Myślę, że tak.
          Dawno nie piłem, a bardzo lubię.
          Smak i kolor 😉

    2. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 19:39

      Liści nie gotujemy z zasady, ale jak pogotujesz, nic się nie stanie.
      Najpierw zaparz, jak ostygnie odsącz, pozostałość ponownie zalej i pogotuj, tak wg herbaty nerkowej np. :

      ”HERBATA NERKOWA

      Jest to mieszanka składająca się z:
      – 15 g skrzypu polnego,
      – 10 g pokrzywy zwyczajnej (najlepiej zbieranej na wiosnę),
      – 8 g rdestu ptasiego,
      – 6 g dziurawca.

      Taka porcja wystarcza dla jednej osoby na 3 tygodnie.
      Jedną szczyptę (między dwoma palcami) mieszanki zalać filiżanką wrzącej wody i zostawić do naciągnięcia przez 10 minut pod przykryciem.

      Następnie odcedzić i pozostałe na sitku zioła zalać dwoma filiżankami wrzącej wody, po czym gotować na małym ogniu przez 10 minut, a następnie odcedzić i połączyć z poprzednim płynem.

      Powstaje pytanie, dlaczego właśnie tak należy przygotowywać tę herbatę?
      Odpowiedź:

      w herbacie nerkowej jest 5 składników, których nie należy gotować, ponieważ by się rozpadły.

      Jest jednak szósty składnik, a mianowicie kwas krzemowy, który można otrzymać tylko wtedy, gdy gotujemy herbatę przez 10 minut.

      Herbatę nerkową można pić tylko przez 3 tygodnie 3 razy dziennie:
      rano – na czczo, przed obiadem i przed snem wieczorem; za każdym razem należy pić po pół filiżanki herbaty o temperaturze pokojowej.

      Herbatę nerkową można stosować niezależnie od kuracji totalnej, ale wtedy należy przestrzegać następujących zasad: nie wolno jeść wołowiny, wieprzowiny ani żadnej mięsnej zupy, a zioła należy pić minimum przez dwa, a maksimum przez trzy tygodnie.”

  23. Nereczkaa 13 kwietnia 2017 o 18:24

    Pepsi to jak długie kuracje polecasz 2 tygodnie? Czy więcej? I co podczas brania ziemi okrzemkowiej brać dodatkowo olejek z oregano?

    1. Pepsi Eliot 13 kwietnia 2017 o 20:16

      Uważam, że 2 tygodnie ziemią okrzekową jest ok, można dużo zdziałać, i nie zaszkodzić sobie. Pamiętaj o wzmożonym nawadnianiu. Ja bym nie brała w tym czasie olejku, tylko potem, albo wcześniej

  24. artek 14 kwietnia 2017 o 07:59

    Pepsi&GrzegorzAdam pytanko:

    Moczenie kamieni krzemowych da coś?
    Dzięki za odpowiedź

    1. grzegorzadam 14 kwietnia 2017 o 09:05

      Rosjanie polecają, poczytaj Siemionową:
      Poczytaj, jest link: ”ile wody i soli potrzebujesz”

      grzegorzadam
      29 LUTEGO 2016 @ 06:27
      http://www.pepsieliot.com/jak-przy-uzyciu-soli-natychmiast-zastopowac-migrene/

      Temat też ciekawy, jak setki innych na tym blogu 🙂

  25. Nereczkaa 14 kwietnia 2017 o 18:56

    Możecie napisać jakie jest dawkowanie ziemi okrzemowej? Już wiemy ze kuracje przez dwa tygodnie, ale ile łyżka, dwie? rano lepiej czy wieczorem? Wiadomo ze nie brać wtedy co wit C. Na ile robić przerwę po dwutygodniowej kuracji?

  26. zbigi 18 kwietnia 2017 o 21:25

    Witam wszystkich, Pepsi jestem Twoim czytelnikiem od półtora roku. To jest to.
    W temacie krzemu spotkałem się z krzemem …, nawet wypiłem tego ok. 2 litrów (dawkowanie 40 ml/2 razy dziennie).
    Ciekawa jest historia odkrycia tego specyfiku, zachęcam do poczytania.

    1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 21:57

      Na szczęście jest alternatywa w postaci ziół/

  27. Kasia 21 kwietnia 2017 o 10:05

    Czytałam ostatnio, że ziemia okrzemkowa dziurawi jelita, ma budowę kryształów, które są ostre i szkodzą. Czy macie jakieś informacje na ten temat? Przestraszyłam się tego i odstawiłam narazie.

    1. Pepsi Eliot 21 kwietnia 2017 o 10:09

      ziemia okrzemkowa może być stosowana tylko przez 2 tygodnie, ale nie ze względu na to, że dziurawi jelita (pomyśl o chlebie razowym), tylko, że jest to preparat niezwykle silnie odwadniający, i należy pamiętać, aby podczas kuracji szczegolnie intensywnie nawadniać ciało

    2. grzegorzadam 21 kwietnia 2017 o 11:02

      ”W rzeczywistości ziemia okrzemkowa nie ma żadnych właściwości leczniczych,
      a w przypadku poważniejszych schorzeń może być wręcz groźna dla zdrowia.
      Diatomit osiada na ściankach przewodu pokarmowego
      i okrężnicy, poważnie utrudniając wchłanianie substancji odżywczych.
      Co więcej, szkodzi kwasowi chlorowodorowemu
      i niszczy dobre bakterie.
      W niektórych przypadkach może wywołać wymioty i biegunkę, po których następują długotrwałe
      skurcze i ból żołądka.
      Innymi słowy, diatomit ma wszystkie wady wodorowęglanu
      sodu, ale podniesione do kwadratu. Całkowite usunięcie ziemi
      okrzemkowej z przewodu pokarmowego może zająć nawet kilka
      miesięcy. Stanowczo odradzam spożywanie diatomitu i pokarmów
      z domieszką ziemi okrzemkowej.”

      Są i takie opinie 😉

  28. tom 25 kwietnia 2017 o 11:41

    znajomi szukają dobrej multiwitaminy dla dzieci (jedno 4 lata, drugie 1,5 roku)
    dobre będzie dla obu dzieciaków G&G Kids Multi?
    Dlaczego tam jest witamina D2 a nie D3?

    i czy jest jakaś dobra multiwitamina dla dorosłych z krzemem?

    1. Pepsi Eliot 25 kwietnia 2017 o 13:40

      to są witaminy wegańskie i koszerne,gwarantują brak alergenów, bo powstają w laboratorium, ja dawałabym jeszcze dodatkowo trochę D3 TiB, starsze dziecko całą tabletkę, młodsze pół.

  29. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 06:35

    ”Naszą krew też kontrolują jakieś „czujniki”.

    Łyka się więc jakiś pierwiastek, co powoduje pojawienie się go we krwi „w nadmiarze” i organizm może zamknąć przyswajalność, która może spowodować kompletne braki. Dlatego świadomi lekarze polecają produkty z danym pierwiastkiem występującym tam naturalnie.

    Warto tu zaufać medycynie przodków i w sprawie krzemu :kisiel z owsa i kąpiele w sianie czy słomie owsianej.
    Można też spróbować zalewać tłuczeń krzemienia wodą na 12 godzin.

    W piwie jest go dużo ale prawdopodobnie przy szybkim piciu dużej ilości piwa nie będzie wchłaniania krzemu.
    Prawdopodobnie ze względu na Indeks.

    Co innego dawne śniadanie chłopa polskiego. Robili piwo 2%, podgrzewali do 60-70 *C przez co zabijali drożdże co dawało odzyskanie cynku. Wrzucali żółtko i trochę kwaszonego ciemnego chleba i gdy tak się to mieszało wychodził kisiel – bomba witamin i mikroelementów dobrze przyswajalnych.
    Też się przymierzam do takiego śniadanka, bo dno studni, to już wyłożyłem tłuczniem z krzemienia”

  30. grzegorzadam 28 kwietnia 2017 o 06:36

    zielarka, Jelena Zajcewa poleca:

    ”Każdy, kto pości – niech kupi sobie dziesięć kilogramów owsa. Jedną szklankę kaszy owsianej zalać czterema szklankami wrzącej wody i umieścić na godzinę na małym ogniu. Owsiany kisiel należy zlać i pić. Chce się jeść – pijcie, chce się pić – pijcie. Codziennie trzeba pić kisiel owsiany. Wcześniej cała Rosja była zasiewana owsem. Wszystko bydło, drób domowy były karmione owsem.

    Armia carska jadła owies. Podczas wszystkich postów ludzie jedli owies. Owies – to najbardziej korzystne zboże. Wzmacnia system odpornościowy, leczy serce i wątrobę. Podnosi chorych z łoża śmierci. O owsie można śpiewać całą odę. Lidia Kostina, autorka kilku książek na temat leczenia ziołami, umierała i matka ratowała ją owsem. Codziennie piła po sto gramów kisielu owsianego i przeżyła. A płatki owsiane, w przeciwieństwie do kaszy, ze względu na obróbkę mechaniczną tracą właściwości lecznicze.

    ”jedną szklankę kaszy owsianej zalać czterema szklankami wrzącej wody, pozostawić na noc, a następnie gotować przez pół godziny na małym ogniu.
    Kisiel owsiany należy zlać i pić.
    Chce się jeść – pić kisiel, chce się pić – pić kisiel. Codziennie należy pić kisiel owsiany.”

  31. Ela 30 kwietnia 2017 o 22:27

    Hej Pepsi 🙂 dziekuje za świetny wpis 🙂 właśnie od tygodnia biore ziemię okrzemkową 1 łyżeczkę w szklance wody wieczorem jakos tak godzinę po kolacji. Czy jest jakaś szczegolna pora lepsza na branie ZO? czy moge zwiekszyc dawkę? Czy można ją łaczyc z vit c i msm? czy jak biore chlorelle i spiruline to mam robic jakas przerwę? Jest napisane ze można posypywać jedzenie, ale np jak jest gotowane to temperatura nie obniza wartości przyswajalnych? Zastanawialam sie czy ZO pomoze mojej mamie, ktora ma rozrusznik serca (arytmia) i zrobili jej koronografie 2 lata temu i od tamtej pory czasem pobolewa ja reka przez która ta robili . Oczywiście jakies tam leki bierze na zyly. Rok temu mama dala mi się przekonać do vit c i msm i czuje się lepiej, woda z cytryna rano plus koktajle zielone i duzo surowych owocow i warzyw, ograniczenie miesa i nabialu i eliminacja tłuszczy. Daje się przekonywać stopniowo do weganizmu. Troche odzyla, nawet rowerkiem zaczyna smigac powoli. Co mogę jeszcze jej dodac? jakies duże dawki witamin? i tak myslalam wlasnie o ziemi okrzemkowej. A i mysle o znalezieniu lekarza leczącego naturalnie , bo może by odstawil jej stopniowo leki. Juz zreszta sama jej wyeliminowalam jeden, bo lekarz dal jej az dwa rozne na rozrzedzenie krwi. Bede wdzieczna za jakies podpowiedzi, z gory dziekuje 🙂 Jestem wdzieczna ze odkryłam Twój blog i czytam każdego posta, swietna robota 🙂

    1. Pepsi Eliot 1 maja 2017 o 06:55

      Ziemia okrzmkowa jest kontrowersyjna, czytałam różne opinie, jedno jest pewne, nie można jej stosować dłużej niż 2 tygodznie, ze względu na odwodnienie ciała, zresztą na tym polega jej działanie antypasożytnicze. <3

      1. Ela 1 maja 2017 o 18:58

        Dziekuje za odpowiedz 🙂

    2. grzegorzadam 1 maja 2017 o 11:23

      Daj sobie spokój z tym ZO, masz w temacie sposoby suplowania tego.

      ”ograniczenie miesa i nabialu i eliminacja tłuszczy”

      Starsi muszą mieć podwyższony cholesterol!!
      Nie mozna eliminować tłuszczów, szczególnie nasyconych, a już skręt w weganizm jest jakims nieporozumieniem!

      ”Juz zreszta sama jej wyeliminowalam jeden, bo lekarz dal jej az dwa rozne na rozrzedzenie krwi”

      Dajcir zółtką kartkę lejkarzowi z takimi ‚lekami”, są naturalne świetne srodki:
      http://www.pepsieliot.com/sposoby-naturalnego-rozrzedzania-krwi/
      http://www.pepsieliot.com/10-naturalnych-sposobow-na-obnizanie-cisnienia-krwi/
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

      Trzeci link bez zwłoki.

    3. grzegorzadam 1 maja 2017 o 11:30

      Starsi muszą mieć podwyższony cholesterol!!”

      Do tego tlen, wodorowęglany (soda, potas), jod, wodę i sól!
      Inne rzeczy wobec braków powyższych nie mają żadnego znaczenia, to podstawy.

      1. Ela 1 maja 2017 o 19:03

        Dziekuje za rady i linki gdzie mam szukac, pozdrawiam 🙂

  32. inga heks 20 maja 2017 o 15:39

    Psiakość… Ta pokrzywa mnie zmartwiła. Czyli że co? Nie ma sensu jej pić? Od kilku lat piję, wcieram taką ręcznie zbieraną, z własnych pól (mam nadzieje nie bardzo skażonych zanieczyszczeniami) i wydawało mi się, że dobrze podziałała ot choćby na miesiączki czy włosy.. I co teraz? :O

    1. Pepsi Eliot 20 maja 2017 o 16:23

      żelazo ma

    2. grzegorzadam 20 maja 2017 o 16:28

      Pokrzywa to cud roślina, pij kiedy możesz i chcesz.

      1. Pepsi Eliot 20 maja 2017 o 16:29

        ma swoje minusy

        1. grzegorzadam 20 maja 2017 o 16:30

          Każda ma swoje minusy… 🙂

  33. berbla 22 maja 2017 o 23:20

    I jak tu, kochani, prowadzić higieniczny tryb życia? Jest 23.10, od 22-giej powinnam być w łóżku, by wstać o 6-tej do pracy, a tu się nie da! Jak się zaczytam w te posty, to jak z dobrą książką:”jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać” i kończy się nad ranem. A gdzie obowiązki dnia codziennego? I nie, żebym była niezorganizowana, wciągam jak narkoman kreskę i coraz bardziej się uzależniam. A obiecuję sobie tylko jeden artykulik, a tu odnośników jeszcze szanowny GA w komentarzach zaaplikuje i do Pasterki jak nic zleci. Apeluję Pepsi o powściągliwość, daj żyć, kobieto, daj żyć. Uściski :))

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się