Krzem – niedoceniany klucz do zdrowia Ziemianki (część II)

pokrzywa, krzem, pepsi eliot, this is bio

Krzem – niedoceniany klucz do zdrowia Ziemianki (część II)

Kolejny raz zapraszam na radevouz z krzemem, tym razem nie tylko będziemy go uzupełniać, ale będziemy się też leczyć

Sami, samiusieńscy.

Gdyby ktoś ominął pierwszą część, albo przeczytał ją, ale już zapomniał, że przeczytał, może zapoznać się z nią tutaj.

Przypominajko-dopowiadajka:

Krzem jest wszędzie

W skorupie ziemi, w kosmosie i w Twoim ciele

Jest żywieniowo niezbędny dla wielu form życia, począwszy od tych całkiem niewielkich, jak gąbki, promienice i okrzemki.

Bez krzemu inne pierwiastki i minerały, które dostarczysz ciału nie wchłoną się

Przez ostatnich 35 lat na naukowym poletku zainteresowanie krzemem skupiało się wokół efektów, jakie może nieść za sobą jego wpływ na produkcję kolagenu i glikozaminoglikanu, która wpływa na wytwarzanie i konserwację kości, utrzymanie w zdrowiu układu sercowo-naczyniowego i gojenie się ran.

Mimo, że zwrócono już uwagę na niebezpieczne skutki niedoboru krzemu, dochtore wciąż nie uważają go za istotny składnik odżywczy u ludzi i wyższych zwierząt (w ogóle chyba zatrzymali się na etapie polecania wapnia na wszelakie choroby kości).

Ponoć wciąż brakuje „przełomowego” badania, które udowodni, że krzem jest niezbędny by ssaki mogły zatoczyć krąg życia.

W 1978 roku Schwarz (nie mylić ze Schwarzkopfem) zwrócił uwagę na niezrozumiały chemizm krzemu. Niewiele się od tamtej pory w „nauce” zmieniło.

Po pierwsze twierdził, że krzem, jako pochodna kwasu krzemowego, tworzy sieci tkanek łącznych. Zbyt niska zawartość krzemu w tkankach łącznych sprawiła, że musiał postawić nową hipotezę.

Po nitce do kłębka, dotarł do meritum.

Ze względu na właściwości łagodzące toksyczne działanie aluminium, wysokie dawki krzemu najwyraźniej mogą wspomóc wchłanianie wielu pierwiastków takich jak magnez i miedź (tutaj ostrożnie), które w połączeniu z krzemem odpowiadają za kości, paznokcie i włosy, arterie żył i przewodów w Twoim ciele, a nawet oczy

Profesor Włodzimierz Sedlak – teoretyk, biolog, filozof – pisze „Praktyka lekarska stosowała już od starożytności rośliny krzemionkowe: skrzyp, kozieradka, poziomka, miodunka, konopie”

witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TU KUPISZ TWOJĄ WITAMINĘ C 1000+ TiB
z bioflawonoidami o przedłużonym działaniu

Dlaczego krzem przyswaja się najlepiej w parze z borem?

To proste. Przez obecność monojonów cząsteczek krzemu i boru, które łatwo się przyswajają, dochodzi do efektu tzw. synergii, obopólnego zwiększenia przyswajalności.

To szczególnie ważne, ponieważ krzem, nie dość, że jest trudno przyswajalny, to pozbywamy się jego 40% wraz z moczem

krzem, this is bio, pepsi eliot, plant power

Samoleczenie

Krzem, jak się okazuje, poza pozytywnym oddziaływaniem na ciało wspomnianym w pierwszej części, może zwalczyć wiele choróbsk i nieprzyjemności.

1. Osteoporoza:

Średni poziom dziennego spożycia krzemu w Europie Środkowej i Ameryce Północnej, wynosi 20-50mg.

W Indiach i Chinach, gdzie jada się więcej owoców, warzyw i zbóż, wynosi on 140-200 mg. Właśnie w tych krajach łamliwość kości jest uznawana za najniższą (badania z 2002 r.).

U lejdis dietę zawierającą co najmniej 40 mg krzemu dziennie łączy się z wyższą gęstością kości.

Zbadawszy Szkotki ustalono, że ich średnia spożycia krzemu wynosi 18 mg, u Brytyjek około 30 mg, natomiast u badanych mieszkanek Juesej, z których żadna nie przekroczyła progu 40 mg dziennie, poziom tern plasował się w okolicy 15mg.

Niestety nie ma badań dot. Polek.

Na podstawie dwóch epidemologicznych badań, które poddałam analizie (a jest ich więcej), można stwierdzić wniosek między poziomem spożycia krzemu a osteoporozą.

Podwyższone spożycie krzemu ma wpływ na gęstość kości zarówno u mężczyzn, u kobiet przed i po menopauzie, jak i u kobiet w trakcie zastępczej terapii hormonalnej

W badaniach zaburzeń mięśniowo-szkieletowych przez rok podawano osobom w grupie ryzyka zachorowania na osteoporozę:

wapno i witaminę D w grupie pierwszej

– krzem oraz wapno i witaminę D w grupie drugiej

nie stosowano dodatkowo żadnych metod leczenia.

Po roku, po pobraniu próbek z kości udowej u obiektów w pierwszej grupie zaobserwowano zmniejszoną gęstość kości, podczas gdy w drugiej grupie utrzymanie bądź wzrost gęstości.

Jednak w kwestii gęstości kości i „wszechobecnej osteoporozy” prosiłabym o pewną przytomność, o czym zgrabnie pisałam tu: wysoka gęstość kości to więcej yyy … szkody niż …

2. Nowotwory

Już w latach ’50 polski lekarz, dr Anatol Rybczyński, badał działanie krzemu w terapii anty-nowotworowej. Za życia badacza pojawiało się wiele doniesień o jego skuteczności.

Co więcej, mężczyzna w wieku 50 lat zachorował na nowotwór i w dwa lata wyleczył się sam swoją metodą. Dożył do 92. Jednak zanim do tego doszło, przeszedł długą drogę i wiele badań, łącznie z tymi w domowych warunkach.

Jego prac naukowych nie traktowano poważnie i mimo wielu prób nie dopuszczano ich do publikacji.

Rybczyński prowadząc badania na zwierzętach odkrył, że komórki rakowe są w rzeczywistości komórkami grzybiczymi i pasożytniczymi, a każda z nich – w zależności od rodzaju nowotworu – różni się od siebie budową. Kiedy do tego doszedł, opracował szczepionkę z jonami krzemu, ale nie przeszła ona pierwszych testów na ludziach.

Warto zaznaczyć, że testowano ją na bardzo chorych, bez rokowań na ozdrowienie. Skąd my to znamy?

Pierwsze szczepionki były aż nadto skuteczne. Zbyt duża dawka krzemu rozbijała komórki rakowe zalewając ciało chorego wydobywającymi się z nich toksynami, co doprowadzało do śmierci.

Wystarczało jednak zmniejszyć dawkę krzemu aby lek działał u większości pacjentów (doktor w swojej książce pisze nawet o 80% przypadków).

Tym samym lekiem dr Rybczyński wyleczył 4 pacjentów chorujących na AIDS. Nie ma statystyk co do ilości osób z HIV/AIDS, które poddał badaniom.

Przemysł farmaceutyczny nie dopuścił leku do obrotu. Wiadomka, skuteczny lek, w dodatku taki, co to go można stosować profilaktycznie, się nie opłaca.

Po śmierci naukowca, pod szyldem ANRY (lek ANtoniego RYbczyńskiego) spadkobierczyni idei sprzedaje lek homeopatyczny z jonami krzemu, prawdopodobnie o recepturze odbiegającej od oryginału i mniej skutecznej formule.

Obecnie prowadzi się podobne badania chociażby we Włoszech, ze wsparciem chińskiego rządu.

3. Atopowe zapalenie skóry

Po zewnętrznej (maści z krzemem) i wewnętrznej (krzem w płynie) terapii trwającej 6 miesięcy, podczas badań zauważono:

80% znaczną poprawę stanu skóry,

70% badanych miewało częstsze okresy remisji (cykle wyciszenia objawów)

60% zmniejszył się świąd skóry

– świąd skóry zredukował się niemal do zera u 15% badanych.

4. Blizny, oparzenia, keloidy, rozstępy

Przebadano 30 osób z różnymi rodzajami blizn. U osób ze świeżymi ranami zastosowano terapię po zasklepieniu skóry. Stosowano maść z wysoką zawartością krzemu.

Rezultaty sprawdzano raz w miesiącu przez pół roku.

– u 60% przebadanych skóra wróciła do stanu sprzed uszkodzenia,

– u 20% pozostały drobne znamiona

– u 10% zagoiło się w niewielkim stopniu,

– u 10% nie było widać poprawy

Jedynym skutkiem ubocznym była reakcja alergiczna na preparat u 7% pacjentów (2 osoby).

Poza tym krzem wpływa na wiele chorób skóry i włosów, wpływa na paznokcie, układ kostny i tkanki naszego ciała. Przykłady jego leczniczej działalności można mnożyć w nieskończooooność.

W III – ostatniej części – objaśnię zagadkę Twojej przemiany z ciała węglowego w krzemowe
Stej tjund!:)

Źródła: 1, 2,

 

owocek, pepsi eliot, this is bio, mandarynka

Owocek:)


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.