logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
160 online
52 776 566

TWÓJ RESVERATROL TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Czy ktoś kto Ci zazdrości może doprowadzić do Twojej choroby? Wtajemniczenie cz I

old___jealousy_by_cabepfir

Czy ktoś kto Ci zazdrości może doprowadzić do Twojej choroby?

Wtajemniczenie cz I

Pozbądź się pasożytów energoinformacyjnych

Pozytywna, czyli dobra energia zawsze pomaga w uzdrawianiu psychicznej, fizycznej i duchowej tożsamości.

Kosmiczna energia może pomóc w leczeniu Cię od środka. Ludzki umysł i ciało są wpisane w pole energetyczne, które karmi się kosmiczną (w tym ziemską) energią.

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"
TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem
„LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”

Co między innymi daje energia Kosmosu (w tym Ziemi)?

Pomaga w prawidłowym przepływie krwi zmniejszając obciążenie serca

Zmniejsza poziom mleczanu i kortyzolu, które są często związane ze stresem

Redukuje wolne rodniki tlenowe

Wzmacnia tkankę łączną i skórę pomagając w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych

Usuwa wszystkie problemy psychologiczne, w tym depresję, lęk i rozdrażnienie

Poprawia pamięć

Odmładza i daje szczęście

Lunar-pic

No dobra, ale jak się to je Pepsi?

ROBISZ wszystko co Ci mówię, i do mnie podobni naturopaci z dyplomami, czy też bez? Sam szukasz, eksperymentujesz i nic z tego? Wciąż źle trawisz, masz lęki, puchniesz, bolą Cię stawy, chociaż ich nie przeciążasz, a zapach z Twoich ust jest w najlepszym wypadku dziwny. Może to oznaczać tylko jedno, że po prostu nie kumasz.

Masz rozum, ale domyślasz się już chyba, że to nie wszystko. Zresztą Twój rozum jest chyba najgorszy, bo wciąż do ciebie gada, czy chcesz, czy nie chcesz. Ale tak czy inaczej nie kumasz. Bo nie jesteś yyy … świadomy.

Powiem Ci co Ci jest:

Jeszcze nie umiesz czerpać z energii Ziemi, ani Kosmosu

Poddajesz się wszystkim pasożytom energetycznym, które zakłócają nieustająco Twoją energię. Nie wyleczysz się ostatecznie nigdy, gdy nie zaczniesz siebie chronić. Nie pomogą ostatecznie moje suplementy, nie pomoże zmiana stylu życia, nie pomogą na tyle, żebyś uzdrowił się całkowicie. Nawet jak wyjdziesz z jednej choroby ciało wkrótce ucieknie w następną.

Dlaczego?

Bo nie jesteś świadoma czym jest energia. Energia jest nieskończenie ważniejsza we Wszechświecie niż materia.

Świadomość oddziaływuje na materię

Profesor Lipton mówi (udowadnia) o tym, jak nasza świadomość potrafi wpływać na zmianę genów. Świadomość zmienia białko.

Każdy z nas (więc Ty też) może zostać bioenergoterapeutą, bo nim już był w niemowlęctwie

Jeśli nasza energetyka zboczy z właściwego kierunku, czekają nas katastrofy życiowe.

Comic-Book-Drawings-Surreal-City-Crowds

Wyobraź sobie, co się dzieje, gdy Twoja prawdziwa istota/energetyka (która marzy tylko aby wyrwać się na wolność, do Natury) musi być zamknięta w świecie fizycznym, który Cię otacza.

Obok biadoli jakaś laska w kolejce, że u proktologa to i tamto, a jej biopole energetyczne już zakłóciło Twoje, właśnie usiadłaś w autobusie obok wściekłego osobnika, któremu starzy odcięli kieszonkowe, a za chwilę skusisz się jednak na ciastko z tłuszczem i cukrem (bo obok Ciebie koleżanka w pracy( ta która Ci wszystkiego zazdrości) o tym marzy i Twoja słabiutka energia nastawiona na 811 zostaje złamana.

Ale nawet nie w tym rzecz, bo chodzi też o to, że cukiernik nienawidzi swojej roboty, zdradza go żona i piekł ciastka po prostu wściekły.

Nie śmiej się, z tego powodu jem głównie żywy pokarm, który nie został poddany obróbce przez przypadkowych ludzi

ce52a15146f0bf50c2bcb8f4901fbda8

Pewna bardzo stara kobieta nie lubiła swojego prawnuka ze strony syna, wielbiąc potomstwo ze strony córki. Okazało się, że dziecko wciąż zapadało na różne choroby. Gdy wyjeżdżało z domu do drugiej babci natychmiast zaczynało kwitnąć. Wereszczagin zalecił, aby dziecko nie przebywało w pokoju z babką, gdyż babka podłączyła się nieświadomie do energii dziecka, które nie umiało się bronić. Zła energia idąca w kierunku chłopca plus wypijanie jego energii pozbawiło go zdrowia.

Wystarczająco naiwnie to brzmi, żebyś pomyślała, że bredzę i że mi odbiło?

No to przypomnij sobie, gdy szczęśliwa wróciłaś do domu, a tam były jakieś kwaśne miny, jak się poczułaś? Albo, gdy rozmawiasz z jakąś laską, która nawet mówi miłe rzeczy (komplementy?) a Ty wciąż masz poczucie, że coś tu nie gra. Że ktoś Ci jednak źle życzy.

6159db50c4815675cb77b6278cde4f72

Albo kto to jest toksyczny rodzic? Nie mówię teraz o patologii, ale taka toksyczność, która sprawia, że zaraz czujesz się źle. Mniejszy, głupszy, do niczego, gorszy niż brat, a nawet sąsiad.

Ćwiczenie pierwsze

Wyobraź sobie energię idącą z tyłu Twojej szyi i wychodzącą przez punkt pomiędzy brwiami, i teraz patrz między łopatki osoby idącej przed Tobą. Dlaczego wkrótce się odwróci?

Tego doświadczenia nie można przeprowadzać zbyt często, ale za Wereszczaginem pokazuję Ci tylko jaką masz moc manipulowania ludźmi. A przecież jeszcze nic nie umiesz. Ba nawet mi nie wierzysz.

Każdy ma swoją drogę ewolucji, która została ułożona przez jego energoinformacyjną istotę. Ale siedząc w gęstym środowisku ludzkim następują częste wymiany i zaczynasz się uganiać za obcymi dla Ciebie wartościami narzuconymi przez otoczenie. Dlatego nie możesz wyzdrowieć. Nie powinno się tłumić potrzeb, ale przede wszystkim nie powinno się przejmować cudzych.

drawing energy from plants

Jedynie zbliżając się do N A T U R Y jesteś w stanie odłączyć się od wpływu zazdrosnej pani w tramwaju, swoich sfrustrowanych kumpli w korporacji, dzięki czemu Twoja energia czerpiąca z energii Ziemi (z dołu do góry) i z energii Kosmosu (z góry do ziemi) sprawi, że staniesz się zdrowy i szczęśliwy.

Twoje biopole może być większe od Twojego ciała, to zależy od Ciebie i wtedy ludzie będą czuli do Ciebie respekt, możesz się specjalnie kurczyć (to robię ja, gdyż nie lubię być rozpoznawalna, znikam), a także może opuszczać Twoje ciało.

Ale to są absolutnie banalnie łatwe rzeczy i dowiesz się o nich w kolejnych wpisach (ćwiczenia trzy i cztery)

b78684f1a4ee219f694cf1e49032a738

Ćwiczenie drugie

Gdy stoisz prosto, masz nogi rozstawione na szerokość ramion, energia Ziemi i Kosmosu przepływa przez Ciebie w dwóch przeciwległych kierunkach w pionie.

Jest dobrze.

Gdy wstrzymasz wydech po wdechu, poczujesz niepokój w okolicy nad pępkiem. Gdy podobny niepokój poczujesz przy innym człowieku, sytuacji, ludziach, możesz być pewien, że trafiłeś na pasożyta energetycznego.

Ktoś Ci źle życzy, zazdrości, albo chce Ci skraść energię/moc.

G2jZil9wsLc7xU4fYWGCdA-wide

Z czasem nauczysz się takie rzeczy bezbłędnie rozpoznawać
Teraz na wszelki wypadek odejdź

Również na podstawie książki Dimitri Wereszczagin „Wyzwolenie” DEIR I (broń psychotroniczna, czyli tajemnica wojskowych badan na Syberii)

Lovciam


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 12 908 times, 2 visits today)

Powiązane artykuły

  1. ja 22 czerwca 2016 o 12:17

    no znowu głupoty …chyba przestane odwiedzać ten blog

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:49

      spadaj

      1. Luca 22 czerwca 2016 o 22:00

        Dlaczego jestes taka niemila dla kazdego, kto krytycznie kometuje Twoje przemyslenia? To prawda, nie byl to zbyt merytoryczny komentarz, ale czy to oznacza, ze trzeba sie znizac do poziomu takiej osoby? Pozdr

        1. kozuczi 24 czerwca 2016 o 17:34

          Wyolbrzymiasz koleżanko, mnie to np rozśmieszyło 🙂 Osobiście nie widzę w tym nic nie miłego, a raczej pewność siebie. Jak ktoś ma mały mózg, to swoje małe opinie powinien zostawić dla siebie. Pozdrawiam i dziękuję za tekst.

        2. Czeremcha 25 czerwca 2016 o 09:32

          Pamiętam, jak jeszcze pracowałam w sklepie i starsze klientki próbowały straszyć, że skoro nie ma produktu X i Y to one nie będą już tu robić zakupów/pójdą do konkurencji. „No to wypierdalaj” ciskało się na myśl 😉 Ludziom się wydaje, że są pępkami świata i każdy musi zabiegać o ich względy.

          No do tekstu – niesamowicie się cieszę z tej nowej ery Peps! Dla mnie są to bardzo wartościowe informacje, już dawno zdałam sobie sprawę, że większość moich dolegliwości zdrowotnych jest indukowanych przez mój głupi czerep i ludzi, którzy próbują na mnie wpływać (rodzina jest chyba najgorsza 😉 ).

          1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 11:06

            rodzina jest najgorsza dlatego, że często nie ma jak się od niej odseparować. Należy być czujnym i stale łatać energią swoją podziurawioną przez nich aurę. Mogą być albo przyssane wampiry energetyczne, albo tak zwane złe oko. Należy też uważać, aby broniąc się nie zrobić im krzywdy,bo wielu z nich całkiem nieświadomie nam szkodzą. Ale o tym w następnym samouczku.

          2. Siditu 27 czerwca 2016 o 09:45

            Chętnie poczytam o tych złych wpływach. Udaje mi się działać pomimo nich, coś w życiu osiągać, jednak załatanie bez wątpienia się przyda.

          3. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 11:23

            Siditu już się martwię o Twoje Ego

      2. Ququable 21 sierpnia 2016 o 16:05

        Droga „JA” ……głupty , głupotami, a Rosjanie się zbroją………….i jeśli ktoś nie zauważył prowadzą doskonałą grę psychologiczną z resztą świata 🙁 ……….książki Dimitria Wereszczagina wciągnęłam jednym tchem dobrych parę lat temu….DZIAŁA 🙂 Pozdrawiam

        1. pepsieliot 21 sierpnia 2016 o 16:56

          zawsze się zbroili

          1. grzegorzadam 21 sierpnia 2016 o 18:04

            Organizatorzy riewalucji pździernikowej nigdy nie wybaczyli Rosjanom, że mają Syberię i Krym, któremu już raz Stalinowi zapłącili..
            Próbował palant morderca Napoleon, próbował agent niemiecki ”Lenin”..
            Jest teraz 3 podejście, miejmy nadzieję, ze nieudane.

    2. hajduczek 2 lipca 2016 o 04:06

      Ja, juz sam nick świadczy o dominacji fałszywego ego. Przemyśl to!

  2. katarzynakarolina k 22 czerwca 2016 o 12:18

    z zapartym tchem czekam na dalszą część <3

  3. Ewcik 22 czerwca 2016 o 12:19

    Hej, Peps, czyżby zmiana poglądów? Kiedyś nie bardzo chyba w to wierzyłaś?

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:47

      Tak całkowita zmiana poglądów, gdyż nie musiałam w nic uwierzyć, po prostu również doświadczam wiedzy mędrców. Wszystko zaczęło się zazębiać, jak wiesz tak zwane teorie spiskowe interesowały meni od zawsze

  4. katarzynakarolina k 22 czerwca 2016 o 12:22

    i jeszcze tak nawiązując do tego zdania „Nie śmiej się, z tego powodu jem głównie żywy pokarm, który nie został poddany obróbce przez przypadkowych ludzi” – osobiście intuicyjnie bardzo nie lubię jadać w restauracji, naprawdę nie lubię jeść czegoś, co przyrządził ktoś, komu nie ufam… w sumie ufam tylko temu co zrobiłam albo ja albo mój chłopak – takie jedzenie mi nie szkodzi 🙂 znam cały proces przygotowania tych prostych potraw, nie wzbogaconych o .. 😉 jedynie mogę się skusić na jedzenie poza domem, kiedy czuję, że mam bardzo mały poziom energii, jestem wewnętrznie słaba – jakoś tak nie umiem postawić wtedy na swoim – tym co wiem, że jest dobre

  5. kris 22 czerwca 2016 o 12:46

    Witaj
    Dobrej energii oraz duchowości szukałem w wielu miejscach. Począwszy od Platona aż do medytacji transcendentalnej. A rozwiązanie jest banalnie proste. Wystarczy zacząć się modlić. Tam jest bezgraniczna miłość która daje ukojenie . Pozdrawia
    nawròcony mocherek.

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:43

      zależy co przez to rozumiesz, bo takiego Boga katolickiego, czy innego w rozumieniu pana z brodą napewno nie ma, jest za to energia kosmosu, wybuch i wielkie cofniecie się energii i znowu wybuch. Jak rozumiesz że trzeba modlić się czyli medytować, czyli nie rozmawiać w głowie, to tak, wtedy dochodzi do głosu energia serca.

      1. kris 22 czerwca 2016 o 17:14

        Droga Pepsi
        Miło że mogę podjąć konwersję z Tobą.
        Teoria kosmologiczna Stivena Howkinka zakłada że jesteśmy jednem z miliardów wszechświatów . Jakkolwiek myśleć dojdziemy do punktu w którym należy zadać pytanie – wszechświaty powstawały wg pewnych praw fizyki. Kto stworzył prawa fizyki?. Dla mnie odpowiedz jest prosta. Aby przekonać się że Bóg jest trzeba starać się być blisko Niego. Kto zakłada ze Boga nie ma dopiero po śmierci dowie się o jego istnieniu.
        Dla ludzi ochrzczonych to Bogiem jest Jezus. Dla innych Allah albo inny. Nie mnie to osądzać.
        Pozdrowienia krzysztof Mocherek

        1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 22:04

          Nie, ale ja też Cię pozdrawiam

          1. Agnieszka Moitrot 23 czerwca 2016 o 17:44

            Ja tteż jestem nawróconym Mocherkiem. I dopiero teraz czuję się dobrze. Wszystko jest tak, jak byc powinno.

          2. anonimka 24 czerwca 2016 o 12:17

            Peps, Bog bezozosobowy o ktorym piszesz jest emanacja Boga osobowego. swietnie ujeli to Hinduisci, warto przestudiowac ich religie. dopiero dojscie do Boga osobowego daje prawdziwe wyzwolenie, ale jestes juz na bardzo dobrej drodze 🙂

          3. pepsieliot 24 czerwca 2016 o 12:38

            Zupełnie nieeeee, nigdy w takie rzeczy nie uwierzę, zresztą nie dopuszczam czegoś takiego jak wiara, chcę tylko wiedzieć. No i nie traktuj mnie protekcjonalnie proszę.

          4. grzegorzadam 24 czerwca 2016 o 12:40

            Tam gdzie zaczyna się wiara, kończy się rozum.
            Nie dajcie się zwieść fałszywym prorokom 😉

      2. energia kosmosu 22 czerwca 2016 o 18:01

        Najbardziej podobają mi się teksty w stylu, Pana z brodą na pewno nie ma, ale energia kosmosu to jest na bank! 😀

        1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 21:44

          oczywiście że tak, na to są dowody, wiadomo już o energii torusa, brakuje Ci po prostu intelektu energio kosmosu, proponuję zmień bloga

    2. Niki 22 czerwca 2016 o 19:39

      kris, tyle że modlitwa to taka nieskuteczna, oszukująca umysł i serce forma terapii, nieprzynosząca natychmiastowych efektów tak jak medytacja (to dwie różne rzeczy) męcząca emocjonalnie i co najważniejsze roszczeniowa („daj mi” proszę, a zrobię to i to, stanę się lepszy itd. zakłada że ktoś z zewnątrz ma się nami zająć, a nie my sami własną mocą, którą każdy ma, tylko często uśpioną) – to obiektywna opinia nie emocjonalna ocena, ale jak tam sobie wolisz, najlepiej odpowiadać za siebie co jest dobre czy najlepsze

    3. Luca 22 czerwca 2016 o 22:04

      Kris, to wspaniale, ze szukales i odnalazles swoja droge. Jest wiele drog do celu! Dla niektrych moze to byc wlasnie modlitwa, jakkolwiek ja rozumiesz. Dodatkowo na roznych etapach zycia potrzebujemy roznych sposobow poznania prawdy, i rozne rzeczy do nas moga przemiawac, nawet na pozor sprzeczne.

  6. martusiaar 22 czerwca 2016 o 12:49

    A myślałam że tylko ja tak mam, że bardzo szybko poznaje kto jest dobrym człowiekiem (dla mnie) a kto złym.. 😉

    1. grzegorzadam 22 czerwca 2016 o 15:47

      Nie tylko.. 🙂

  7. ciekawska 22 czerwca 2016 o 13:18

    dlaczego ćwiczenia pierwszego nie można wykonywać za często?

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:38

      to jest poważna manipulacja drugim człowiekiem, a po drugie jeszcze niewiele umiesz, wszystko może się wymknąć spod kontroli

      1. ciekawska 24 czerwca 2016 o 13:13

        no to teraz mnie przestraszyłaś… 🙂 czy nawet gdy wyobrażam sobie, ze energia którą wysyłam to energia serca?

        1. JoannaB 28 czerwca 2016 o 14:28

          Wszystko zależy od intencji, trzeba być świadomym tego co się wysyła 😉

    2. sowka 23 czerwca 2016 o 13:58

      tez wyczuwam dobra i zła energie 🙂

  8. Diewoja 22 czerwca 2016 o 13:25

    Widzę, że i w te odmęty wiedzy również dotarłaś 🙂 Dzięki za kolejną inspirację książkową. Z mojej strony mogę Ci polecić „Między chaosem a świadomością: hiperfizyka”. Momentami ciężko się czyta, ale warto, trochę rozjaśnia różnych kwestii, a poza tym pochodzi z naszego rodzimego podwórka.
    Pozdrowionka

  9. Iza1213 22 czerwca 2016 o 13:33

    Genialna Pepsi

    1. klepsydra 24 czerwca 2016 o 22:26

      niby tak, niby tak, ale autorka to ekhmm wątpliwa osoba, informacja z pierwszej ręki 😉

      1. Kasia 28 czerwca 2016 o 15:39

        Ale że w jakim sensie wątpliwa??

  10. Iza1213 22 czerwca 2016 o 13:36

    Ja mam takich pasożytów energetycznych w pracy. Jak się przed tym bronić bo roboty nie zmienię.

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:37

      powinnaś jednak zmienić, a o obronie tez będzie w kolejnych wpisach

  11. maggie 22 czerwca 2016 o 13:44

    Uwielbiam takie tematy:) dzięki za nie! a co sądzisz o numerologii? kisss

  12. Kacha 22 czerwca 2016 o 14:28

    Święta prawda Peps:)

  13. Kinga 22 czerwca 2016 o 14:31

    🙂 dzięki – super <3

  14. Beata 22 czerwca 2016 o 14:36

    Bardzo prawdziwe, mialam z czyms takim doczynienia. jak uchronic sie od negatywnej energii?

  15. Gabi Orchita 22 czerwca 2016 o 14:37

    Bardzo dziekuje Ci za ten post, nie moge doczekać sie kolejnych części ❤️

  16. natalia 22 czerwca 2016 o 15:14

    <3

  17. Asia 22 czerwca 2016 o 15:22

    jak bym Ci Pepsi podrzuciła tą książkę(Wereszczagina czy Zelanda ) kilka lat temu to pewnie byś mnie wyśmiała. Tymczasem ja wtedy śmiałam się z Ciebie. Wtedy interesowało Cie wszystko co materialne,naukowe, zbadalne a tematy energetyczne jakby Cie nie dotyczyły.Fajnie , że się zmieniło….

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:26

      Asiu mnie nadal interesuje tylko to co naukowe, to jest nauka, a o Zelandzie pisałam 4 lata temu, przy okazji podałam jego przepis na wodę strukturalną

  18. Karola 22 czerwca 2016 o 15:52

    Bardzo ciekawy temat, chcemy więcej. 🙂

  19. Wanda 22 czerwca 2016 o 16:26

    Witam Cię Peps i Innych pozytywnych. Dziękuję… To coś dla mnie, uwielbiam i bardzo sie tym interesuję. Czekam na dalszy ciąg.

  20. Magda 22 czerwca 2016 o 17:49

    Dzięki Pepsi za kolejny wpis o tej tematyce:) Bardzo proszę o więcej. Jeżeli znasz jakieś ćwiczenia, które
    pozwalają na rozpoznanie, poczucie i wzmacnianie energii serca…. naszej wewnętrznej mocy, to poproszę.
    Pepsi, czy znasz jakąś skalę, jak można określić poziom świadomości…. ta najwyższa – Chrystus, Budda,
    potem Osho…. gdzie są zwykli śmiertelnicy na tej skali i jak można ją podnieść, co jest najistotniejsze na tej drodze….

    1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 21:47

      Jezus i Budda to owszem bardzo wysoka świadomość, ale być może nie najwyższa, Jezus jest z piętego wymiaru, a jest ich ponoć 12. Każdy może osiągnąć wysoką świadomość,pod warunkiem, że będzie postępował świadomie, a nie stale rozmawiał w głowie, każde bycie tu i teraz pozwala na rozwijanie uważności/świadomości, na picie energii a nie na traceniu jej. Jezus mówił przez cały czas o energii serca.

      Mam swoją mentorkę, kobietę, która od 30 lat rozwija świadomość, w ogóle się nie starzeje, żyje a absolutnym dobrobycie materialnym i emocjonalnym, który sama sobie zapewniła. Ma przyjaciół wśród najbardziej wpływowych ludzi tego świata.Wiele wie po prostu z pierwszej ręki. O masonerii, o energii, zna/przyjaźni się z Louanne Lachman tą specjalistką od leczenia energią. Bardzo dużo rozmawiamy.

      1. Luca 22 czerwca 2016 o 21:56

        Hej Pepsi, a skad pochodzi ta koncepcja 12 wymiarow i ze Jezus jest na 5tym? Jakos sie to nazywa, bo nie moge wygooglowac.

        1. klepsydra 24 czerwca 2016 o 22:29

          Ciekawe, moi mentorzy, którzy osobiście uczestniczyli w zaskakującym „eksperymencie” ,o którym może i pamiętasz, twierdzą że Jezus to istota dużo wyższych poziomów, a 5 poziom to poziom kontemplacji, tam idziesz po śmierci :-)Bijmy się je je je

      2. martusiaar 22 czerwca 2016 o 23:48

        co to znaczy postępować świadomie i jednocześnie ‚stale nie rozmawiać w głowie’, nie analizować za dużo lecz działać?

        1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 09:44

          To znaczy postarać się być tu i teraz, jak słuchasz kogoś to jesteś słuchaniem, jak robisz herbatę to skupiasz się na tej czynności, a nie na dialogu w głowie. Jak tworzysz to jesteś tylko twórcą, nie rozmawiasz w głowie z szefem. Chodzi o tą złą energię, ciągłą gonitwę myśli. Dobry dialog nie jest dla nikogo obcego pożywką

      3. ZZZZ 27 czerwca 2016 o 09:32

        Te 12 wymiarów to sprawa bardzo umowna. Można do wysokiej świadomości dochodzić stopniowo i mimo, że jest to płynny proces pełen upadków to można by wydzielić jakieś stopnie/wymiary, niekoniecznie musi być ich 12. Można też, zwykle w wyniku niezwykłego zdarzenia lub traumy wybudzić się nagle i od razu.
        Jezus moim zdaniem osiągnął najwyższą świadomość ale dopiero na krzyżu. Jeśli wierzyć tym przekazom, to miał w tym momencie dość teraźniejszości, wkradło się w jego serce zwątpienie. Jednak po chwili się ogarnął i zaakceptował wszystko. W tym momencie mógł stać się w pełni Chrystusem. Natomiast wcześniej, gdy nauczał nie był w pełni sobą. Świadczy o tym fakt, że sam praktykował. Po oświeceniu praktyka nie jest potrzebna, gdyż praktyka staje się tobą, jesteś nią, jest z nią tak jak z oddychaniem. Natomiast Jezus udał się na pustynię pościć(dzisiaj pewnie popijałby jeszcze sok z warzyw), gdzie kusił go diabeł.
        Są dwie główne drogi prowadzące do zwiększenia świadomości, wszystkie metody to połączenie tych dwóch dróg. Drogi te możemy nazwać medytacją i modlitwą.
        Droga modlitwy to nie jest mówienie do kogoś lub czegoś, że chcesz to, to i jeszcze to (jest to droga chciwości). Droga modlitwy to kochanie wszystkiego, co mamy w swojej świadomości, wdzięczność za to, powierzenie się naturze/bogu lub czemukolwiek innemu.
        Droga medytacji to dążenie do pustki (która tak naprawdę nie jest pustką), do wyciszania zakłóceń, starych płyt, które są odpalane w naszej głowie przy różnych okazjach jak i bez okazji.

      4. ZZZZ 27 czerwca 2016 o 09:46

        Dzisiaj też można spotkać nauczanie ludzi w pełni świadomych, takich, którzy odnaleźli prawdę kim są. Współczesnych nam dużo łatwiej jest zrozumieć. No i lepiej jest czerpać od takich ludzi niż od teoretyków, między ich wersami jest energia, która wniknie w duszę nawet poprzez czytanie książki.
        Mniej więcej w naszej kulturze (zachodniej) jest Eckhart Tolle. Polecam na początek kompakcik „Stillness Speaks” (tłumaczenie pl jest słabe), później może „Potęga Teraźniejszości”.
        Jest Thich Nhat Hanh, który nie jest może oświecony ale jago nauki mogą otworzyć serce.
        Z nieżyjących jest Osho.
        Jest również Ramana Maharishi. Jego nauczanie zaczęło mnie zmieniać dopiero po długim czerpaniu od powyższych. Wcześniej było dla mnie za proste :). Książki Who am I? i Talks with sri Ramana Maharishi zostały kiepsko przetłumaczone na angielski, tzn. jest tam dużo nieprzetłumaczonych indyjskich pojęć, nie wiem dlaczego ktoś zdecydował się na tak głupie posunięcie.
        Mimo to ten człowiek dał mi najwięcej. Na jego nauczanie trzeba być już gotowym, wtedy czytając jego wypowiedzi (bo też nic nie napisał) człowiek czerpie niewyobrażalną moc. Wydaje mi się, że Sri Ramana to największy skarb na jaki trafiłem w życiu. Mam nadzieję, że na drugiego takiego człowieka nie trzeba będzie czekać 1000 lat.

    2. galika 23 czerwca 2016 o 00:50

      Magda, o poziomach świadomości i sposobach ich określania jest książka Siła czy moc Davida Hawkinsa , następna to Przekraczanie poziomów świadomości. Napisał jeszcze parę, wszystkie superaśne 🙂

      I tak samo,jak Diewoja polecam Hiperfizykę Rajskiej i Czapiewskiego ! I niech tytuł nie przeraża tych, którym z naukami ścisłymi nie po drodze, bo to po części o tym co Pepsi zaczęła pisać i pisać będzie,i nie mam na myśli bananów ze szpinakiem….

      Pepsi, dziękuję 🙂

      1. sowka 23 czerwca 2016 o 21:19

        Pepsi zakodowane w głowie złe rzeczy w trakcie dzieciństwa wpływaja na naszą dorosłośc i umiejętnosc kierowania swoim życiem.Tak kodują rodzice szkoła religia .Jeśli nie odnajdziecie ludziska w swojej głowie swojego głosu to zawsze ktoś przekieruje wasze myśli i rozproszy je. Trzeba popracować nad soba 🙂
        Pepsi Ty jestes silna osobowością ale jak czytam czasami komentarze innych …..to tyle tu zagubionych duszyczek że aż strach sie bać

      2. MariaMagdalena 1 lipca 2016 o 10:28

        Davida Hawkinsa „Siła czy Moc” właśnie czytam – jest znakomita. Każdemu polecam. Książka jest tak dobrze napisana i tak dobrze przetłumaczona, że czyta się świetnie. Następne „Hawkinsy” czekają na swoją kolej. Za to, do czego doszedł w swoich poszukiwaniach i badaniach, powinien dostać Nobla. Ale na bank nie dostanie, bo stworzona przez niego metoda (naukowa) służy do bezbłędnego wykrywania prawdy i kłamstwa.

  21. Monia 22 czerwca 2016 o 18:01

    Super podoba mi się ta tematyka 🙂

  22. kkasia 22 czerwca 2016 o 21:34

    Mądre bardzo. Też czekam na ciąg dalszy i rady, jak obudzić swoją indukcję, żeby wiedzieć kto ten dobry, a kto zły …

  23. AnnaGdynia 22 czerwca 2016 o 22:19

    Witam,
    można w innym temacie??
    Wykryto mi erytrocyty w moczu. Nie ma żadnych wartości referencyjnych na wyniku badania. Na necie znalazłam że to problem z nerkami. Nie czuję, żeby mi cokolwiek dolegało. Czy powinnam sie martwić?

    1. martusiaar 22 czerwca 2016 o 23:42

      powtórz badanie i upewnij się że prawidłowo i sterylnie oddałaś mocz do kubeczka 🙂

    2. martusiaar 22 czerwca 2016 o 23:46

      powtórz badanie i upewnij się że zachowałaś wszystkie zasady sterylnego oddania moczu do kubeczka.

  24. Bio pomidore 22 czerwca 2016 o 23:07

    Super wpis, licze na wiecej takich.

  25. Wioletta 23 czerwca 2016 o 00:46

    Juz mnie kreci, bardzo ciekawy wpis, wlasnie prostuje swoje zdrowie kodami, zaczynam wchodziz w ta tematyke, chetnie poslucham co bedzie dalej, tak trzymaj Pepsiku

  26. lara 23 czerwca 2016 o 01:49

    jutro wypróbuję na łopatkach teściowej…niby jest spoko, ugotuje, sprzątnie, 3 razy na dobe podłogę przejedzie, ale chyba zabiera mi energię życiową, uwielbia narzekać i powtarzać, ze nie narzeka :). A całą rodziną jakoś tak… musimy (albo chcemy) ją przekonywać, że świat nie jest taki zły, w co nam nie wierzy.
    Poza tym jestem żoną najfajniejszego z jej synów, (piszę bardzo obiektywnie, choć to mój chłop), a z całkowitą pewnością uważa, że jestem zołzą i chyba najlepsze z jej dzieci zasługuje na fajniejszą żonę, no i taką bez trądziku ehhh. Ogólnie martwi się wszystkimi sprawami na które nie ma wpływu, np. zamachami terrorystycznymi we Francji etc. Uwielbia też opowiadać po 40 razy te same historie i kiedy mówię, że już to słyszałam, to nie przestaje tylko ciągnie do końca, a ja czuję wtedy, że więdnę.
    No i cóż z taką babą począć???

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 09:38

      odseparować się, chociaż słyszałam o gorszych teściowych, na szczęście moja jest Aniołem

    2. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 16:18

      Ogólnie martwi się wszystkimi sprawami na które nie ma wpływu, np. zamachami terrorystycznymi we Francji etc.==

      Powiedz teściowej, że to była bezczelna false flag, w Belgii też, chopoki targały 3 wózki, mieli je wepchnąć i uciec, ale
      najpierw wysadzili jednego, potem drugiego, a trzeci jak pokumał co się święci, nawiał.
      Potem go złapali, okazało się, że jest wtyczką belgijskiej bezpieki.

      Nie wystarczy patrzyć, trzeba jeszcze widzieć 😉

      1. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 16:28

        Te setki ”zgwałconych” Niemek w KOlonii, też ściema po całości.
        Niemcy puścili swoje kobiety same (!) na Sylwka, i szli kilometr dalej, i nie reagowali na zaczepki ze strachu 🙂
        Spuściliby ciapatym taki łomot, że by się nie pozbierali, już nie powiem u nas czy w Rosji.

        Za wszystkim ktoś stoi i monitoruje, już mówili, że ”uchodźcy” maja broń atomową..
        Mogą mieć, i wiedzą gdzie ona jest, za to im płacą.
        Będą i prowokacje u nas, dobrze zaplanowane.

  27. dead 23 czerwca 2016 o 04:09

    Hej, Pepsi. Zainteresowało mnie to intuicyjne wyczuwanie że ktoś odbiera energię/źle życzy.. Często to mam i szczerze, nie wiem jak inaczej sie przed tym uchronić niż unikając ludzi :/ bo jak wiadomo unikac nie zawsze mozna, a tak wielku ludzi zdaje sie miec tzw „zla enrgie”.. ja to odbieram akurat bardzo fizycnie – po kontacie z takowymi ludzmi/dłuższym przebywaniu w tłumie/centrum handlowym (nie mówić o kościele haha, którego unikam) poprostu czuje się bardzo zmęczona.. Pomaga jedynie odpoczynek w samotności/kontakt z naturą, alue no kurcze, żyje w mieście i trudno mi czasem ;/ Masz jakis sposób?
    pozdro

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 09:37

      podam sposoby, ale póki się ich nie zna, najlepsza jest oczyszczająca natura

      1. dead 24 czerwca 2016 o 00:47

        Ok, bedę czekać na nowy wpis w temacie a póki co korzystam z lata i uciekam jak czesto sie da :]

  28. orzech26 23 czerwca 2016 o 06:02

    Cześć Pepsi! Widziałaś może film dokumentowy „I am” ? Bardzo polecam

  29. grzegorzadam 23 czerwca 2016 o 06:50

    A iine wyniki?
    4 testy domowe?

    1. karuma 23 czerwca 2016 o 11:36

      Pepsi zdradzisz jak znalazlas tę mentorkę??? Wyslalam prośbę w kosmos o taka dla siebie i czekam:) brakuje mi kogoś kto wie więcej ode mnie w tych kwestiach, żeby pogadać i rozwijać się dalej:)

      1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 13:04

        Przedstawię ja Wam na spotkaniu w Krakowie, ja jej nie szukałam, podeszła do mnie i zapytała, czy jestem Pepsi Eliot.

        1. dare 29 czerwca 2016 o 00:00

          pepsi a kiedy bedzie to spotkanie, napiszesz wszystko tu na blogu?

          1. pepsieliot 29 czerwca 2016 o 11:19

            wszystko będzie na blogu, a moi subskrybenci dostaną osobnego posta!!

  30. maggie 23 czerwca 2016 o 11:27

    tak się zastanawiam…czy jedząc przygotowane przez kogoś jedzenie można naenergetyzowac swoją pozytywną energią przed spożyciem , żeby lepiej na nas zadziałało?

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 13:06

      wszystkiego się nauczymy, nawet talerz, czy miska, z której jemy, również posiada Twoją, lub cudzą energię. Teraz inaczej traktuję rzeczy z którymi obcuję

    2. lara 24 czerwca 2016 o 02:21

      a kiedy będzie spotkanie w Krakowie??? I gdzie w Krakowie?

      1. pepsieliot 24 czerwca 2016 o 07:35

        pracujemy nad tym, bo na razie wszyscy jesteśmy w ciągłych rozjazdach

  31. sowka 23 czerwca 2016 o 14:09

    Kiedyś odwiedziła moje mieszkanie pewna kobieta ,czuła w meblach energię mojego meza i wskazała te meble ,które on własnie robił 🙂 to było fajne
    powiedziała mi że czuje sie tu dobra energie i koi ja to .

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 14:24

      bardzo fajne

      1. Olga 24 czerwca 2016 o 22:29

        A u mnie była natomiast przerażająca kobieta. Nerwica razy miliard, skórki poobgryzane do krwi, a z oczu aż biła zazdrość… Zostawiła po sobie jakiś taki przerażający chłód. Nie miałam za bardzo pomysłu, co z tym fantem zrobić, więc tylko posypałam miejsca, na których siedziała solą egzorcystyczną. Są jeszcze jakieś inne metody? 🙂

        1. hajduczek 2 lipca 2016 o 04:28

          Kadzidło jest świetne. Takie prawdziwe.

  32. Ewa 23 czerwca 2016 o 15:14

    Czasem jak oglądam wiadomosci są emitowane na żywo i jak się tak dziwnie skupię to ta osoba, która je prowadzi pomyli się albo przejęzyczy.

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 15:46

      Oj Ty 🙂

  33. Agata 23 czerwca 2016 o 15:29

    Pepsi moją zmorą jest ciągłe gadanie i życie w głowie. Kiedyś się pocieszałam, że to takie przekleństwo człowieka myślącego, dziś mnie to dobija. Czy mówiąc o zaprzestaniu masz na myśli popularną mindfulness? przymierzam się i nawet kupuję jakieś książki, ale jak wszystko w moim chaosie porzucam, bo męczy i nudzi mnie bardziej niż joga – wiem, że to jest sygnał, że właśnie tego mi brakuje. Jeśli jeszcze Ty klepniesz tę diagnozę to pozostaje mi zapytać, od kogo najlepiej uczyć się tej uważności?

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 15:44

      zacznij po prostu być uważna, nie da się wyeliminować dialogu w głowie constans, ale może to być dobry, przyjemny dialog, i wtedy nie musisz się starać od razu skupiać na tym co się dzieje, ale chodzi o tę złą energię w głowie, żeby jak najszybciej zaminić ją na energię serca. Najłatwiej to zrobić, gdy zaczniesz tępić swojego diabła w cudzysłowie, czyli ego. Na przykład słuchasz kogoś pięte przez dziesiąte, bo już myślisz, co Ty powiesz zaraz, i tylko to Cię w tym momencie inetersuje, zacznij słuchać z uważnością, zamień się w słuchanie. Gdy widzisz, że ktoś bredzi, grzecznie się ulotnij do swojej innej uważności, jak obieranie groszku, albo pisanie posta

  34. Ewa 23 czerwca 2016 o 15:32

    Mamy różne możliwości nawet nie wiedząc o tym można nawet samemu na siebie zadziałać i ściągnąć z siebie ból kiedy nas coś boli.

  35. Agata 23 czerwca 2016 o 15:53

    W szkole uczono nas wkuwać z podręcznika na pamięć, pewnie dlatego czasem potrzebujemy takiego przewodnika od A do Z i boimy się zaufać własnej interpretacji. Ja tak mam – co bardzo dziwne, bo mam buntowniczą naturę, jestem waleczna, ale w poszukiwaniu szczęścia ciągle mam nadziję na guru absolutnego, który powie to rób tego nie rób. Uwielbiam w Tobie ten brak ortodoksji, przekładanie z polskiego na nasze i człowieka postawionego w centrum.Lovju

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 15:54

      lovju2

  36. Corka 23 czerwca 2016 o 16:41

    Pepsi co polecasz na maloplytkowosc?

  37. Malka b-k 23 czerwca 2016 o 19:12

    Pepsi ciekawy wpis i zawsze piszesz co akurat potrzebuje moja dusza i ciało 🙂
    Rodzice, brat, bratowa, szwagier, szwagierka jest wiele ludzi którzy odbierają człowiekowi siłe i wolę życia.
    Praca stresuje, obowiązki przerastają człowieka.
    Do tego waga stoi w miejscu, nie da się schudnáć. Zaś moje 9 miesięczne dziecko słabo przybiera na wadze.
    Skąd braç siły. Czekam na dalsze wpisy…
    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 23 czerwca 2016 o 19:17

      wysyłam Ci energię

      1. jen 24 czerwca 2016 o 08:11

        Dziecko nie może przybrać na wadze bo Ty cały czas skupiasz się na tym, że chcesz schudnąć. Zaakceptuj siebie dla dobra dziecka i ze spokojem i miłością dąż na swój sposób do wagowych celów i/lub afirmuj z radością, że Twoje ciało dąży do równowagi (ono wie, co to zdrowie i równowaga, nie musisz mu tłumaczyć). pozdrawiam

    2. grzegorzadam 23 czerwca 2016 o 22:20

      Zaś moje 9 miesięczne dziecko słabo przybiera na wadze.==

      Zrób sobie badanie biorezonansowe na pasożyty..

  38. Agnieszka 23 czerwca 2016 o 22:57

    To co tu piszesz to prawda. To jest fizyka. Wszystko co nas otacza ma swoją częstotliwość inaczej fale. Jest takie powiedzenie że z kimś nie nadajesz na tych samych falach. Fale to energia. Energia to czakry. Czytam właśnie książkę Penney Peirce, uznanej na świecie jasnowidzącą trenerką rozwoju intuicji, od ponad 30 lat pracuje jako doradca liderów biznesowych i przywódców rządowych, naukowców, psychologów. Tytuł: Twoja częstotliwość. Kiedy słuchasz głosu intuicji stajesz się bardziej wrażliwy, wówczas możesz rozpoznać tę najwyższą wibrację i najbardziej naturalną, wibracje duszy. Postrzeganie siebie jako istot energetycznych jest największym przełomem naszych czasów. W książce są różne ćwiczenia. Wielu ludzi jeszcze myśli że to jakieś bzdury. Nic bardziej mylnego. Pozdrawiam Ciebie Pepsi serdecznie

    1. pepsieliot 24 czerwca 2016 o 07:45

      oczywiście, że to prawda, energia to czakry, późno do tego doszłam, ale jestem tu i teraz 🙂

    2. grzegorzadam 24 czerwca 2016 o 09:50

      ==Postrzeganie siebie jako istot energetycznych jest największym przełomem naszych czasów.==

      Fakt, i dostarczanie energetycznych, enzymatycznych składników odżywczych jest niezbędne, o czym zapomnieliśmy.
      I o oczyszczaniu.
      Dziwnym jest, że właściciele słodkich zwierzaczków dokonują na nich zdrowotnych oczyszczeń, o sobie zapominając.

  39. ojtekwoj 24 czerwca 2016 o 00:11

    Pepsi bardzo chciałbym poznać Twoją opinie wypowiedz się proszę co sądzisz o TELEGONIi czy Twoim zdaniem takie zjawisko istnieje czy to dotyczy ludzi? jeżeli to prawda to czy można jakoś odwrócić skutki?

    1. Sara 5 lipca 2016 o 08:55

      Jasne, że telegonia dotyczy też ludzi. W końcu wszystko jest energią, a my istotami energetycznymi. W jednej z książek W. Megre znajdziesz starożytny rytuał na zmycie telegonii. Mega pozdro!

      1. grzegorzadam 5 lipca 2016 o 09:30

        Bardzo ciekawe, możesz przybliżyć?

  40. Joanna 24 czerwca 2016 o 10:29

    Dlaczego 1 ćwiczenia nie mozna przeprowadzać często? I co oznacza to czesto? Kilka razy w miesiącu? W tygodniu? I co sie dzieje jesli robimy go za czesto? Szkodzimy sobie czy osobie na której to robimy?

  41. bluangel 24 czerwca 2016 o 11:43

    Kapitalny wpis 🙂 Kilka lat temu dowiedziałam się od naturopaty ( osoba ta czytała z aury ) że moja koleżanka to wampir energetyczny i źle mi życzy . Pewnie bym nie uwierzyła ,ale Pan zamknął oczy i powiedział mi takie rzeczy o których wiedzieć nie mógł .Sytuacje które przedstawiał były z przeszłości i wiedziałam o nich tylko ja i koleżanka .Mimo że ograniczyłam z nią kontakty do minimum ,dolegliwości mam dzięki niej .Jak ją widzę mam murowaną migrenę .

  42. maggie 24 czerwca 2016 o 13:47

    a czy to nie jest tez tak, ze osoby życząc komuś zle, także sobie zło czynią?

    1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 00:28

      ostatecznie tak

  43. orzech26 24 czerwca 2016 o 16:04

    Pepsi ,bardzo dziękuję Ci za ten wpis.Uzmysłowiłam sobie,że dwie osoby bardzo zle mi życzą ,chociaż na pozór są miłe .Ostatnio bardzo zle się czułam ,tak że wczoraj wybuchnęłam płaczem.Nie mogłam się powstrzymać ale było to bardzo oczyszczające.Teraz będę uważna
    Pozdrowienia:)

  44. Tysia 25 czerwca 2016 o 13:59

    Może jestem niepoprawną optymistką… ale… czy nie dałoby się jakoś swoim „dobrem” odpłacanym tej nieprzychylnej nam osobie odwrócić / pokonać tę złą energię, to wszystko, co ta osoba złego myśli i robi?

    Pepsi, uwielbiam Cię

    1. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 14:45

      Tysia <3

    2. pepsieliot 25 czerwca 2016 o 17:50

      Tysia <3, tylko tzreba zrozumieć co jest dobrem. Dobro dla jednej osoby niekoniecznie jest dobrem dla drugiej.Często to jest programowanie ludzi na swoje programy.

  45. Siditu 27 czerwca 2016 o 23:44

    Czy może mi ktoś wreszcie pomóc miast usuwać moje komentarze? Od kilku dni usiłuję wykonać to ćwiczenie, czuję nawet przyjemny ciąg, jakiś strumień w głowie, ale pomimo gapienia się między łopatki ludzi, żadna osoba się nie odwraca. O co chodzi?

    1. pepsieliot 27 czerwca 2016 o 23:47

      jeszcze nie jesteś uczniem

      1. Siditu 28 czerwca 2016 o 09:50

        A jak zostać uczennicą?

      2. Siditu 28 czerwca 2016 o 09:52

        Lubię bardzo Starhawk, jest dla mnie inspiracją, pisze piękne wiersze. Ciekawe, czy kiedyś zawita na tym blogu notka o niej.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze