logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
380 online
55 361 179

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Kwasy tłuszczowe EPA/Omega 3 mogą cofnąć uszkodzenie mózgu i takie tam

    omega 3 bobby-ghassemi-six-horizontal-gallery

    Kwasy tłuszczowe EPA/Omega 3 mogą cofnąć uszkodzenie mózgu i takie tam

    Tutaj kupisz -  Omega 3 TiB, zero metali ciężkich i transów

    Tutaj kupisz – Omega 3 TiB, zero metali ciężkich i transów

    JEŻELI ludzie piszą, to znaczy, że czegoś potrzebują.

    Przede wszystkim ludzie nie świrujcie

    Widzę wśród Was takie same hyzie jak codziennie w lustrze. Jedzenie to nie ortodoksja, ani tym bardziej ortoreksja, która jest już chorobą psyche.

    Jeżeli czegoś Człowiecy potrzebują, a ja mogę im to dać, to dam. To wszystko w tym temacie.

     

    Ludzie piszą – Homeopatom nie ufam, jestem katoliczką, ale też spotkałam się z negowaniem ich z innych powodów.

    Powiem szczerze, że też do homeopatii nie mogę się ostatecznie przekonać, zdecydowanie skłaniam się ku dobremu naturopacie. Jednak jestem ateistką. Cokolwiek znaczyło użycie w jednym zdaniu homeopatii i katolicyzmu. Ksiądz nie pójdzie na homeopatię?

    Ludzie piszą – Czytałam o omedze już wcześniej, ale chyba niedobór mi nie grozi. Staram się mielić siemię, robię co jakiś czas zielone soki.

    Jeżeli chodzi o omegę zdania są podzielone. Na dzień dzisiejszy moja opinia, jest taka, że powinno się włączyć zwierzęce źródło omegi 3, właśnie z oleju rybiego. Był na ten temat kongres w Kalifornii dla lekarzy wegetarian (pisałam o tym dawno temu) i tam zapadła taka decyzja. Obecnie, póki co, mówię to samo.

    Ludzie piszą Witaminę D dałoby się w zimie uzyskać ze słońca? Chodzę często na spacery z koleżanką i psem, nawet do 4h.

    Niestety z pewnością nie udaje się w naszym klimacie czerpać witaminy D ze słońca w ziemie. Trzeba się suplementować całą zimę, a nawet kawałek jesieni i wiosny, a nawet w lecie, gdy nie plażujemy. Żeby móc uzyskać witaminę D3 ze słońca musisz się odsłonić, całe swoje ciało wystawić na promieniowanie słoneczne, minimum 20 minut dziennie. Oczywiście w tropikach nie wtedy gdy słońce jest w zenicie, bo sobie zaszkodzimy. Nie wystarczy wystawić twarz do słońca w marcu na stoku narciarskim.
    TUTAJ mój starszy wpis o D3, ale to tylko namiastka tego, czym jest dla nas D3.

    goryl je z ziemi Ludzie pisząI zostałaby wtedy tylko ta B12.

    Żaden ssak roślinożerny nie jest w pełni weganinem. Wszystkie kontaktują się z białkiem zwierzęcym i dostarczają sobie w ten sposób, nie tylko pełną pulę aminokwasów, ale i B12. Ludzie za pomocą chlorelli, czy spiruliny są w stanie łatwo podkręcić całe swoje jedzenie w kierunku pełnej puli aminokwasów. Natomiast analogi B12 zawarte w chlorelli mogą się uaktywnić tylko wtedy, kiedy wprowadzimy nawet małe ilości zwykłej witaminy B12. W innym wypadku są dla człowieka raczej nie przydatne. Tak to działa.

    niejadek Ludzie piszą – Natknęłam się gdzieś na badania, że jedzenie o chyba 15% mniej niż zapotrzebowanie, opóźnia starzenie się mózgu o chyba 30%.

    Niedojadanie zwykle odmładzało. Jednak niedojadanie na diecie witariańskiej to prosta droga do poważnych niedoborów.

     

    Ludzie pisząChociaż w ogóle znane są przypadki mnichów, którzy żyją o miseczce ryżu i mają się świetnie.

    Czym się różni mnich buddyjski od człowieka dajmy na to z Polski?
    Mnich buddyjski ma pewien warsztat do dyspozycji. Mnich buddyjski umie oddychać. Jest w stanie oddechem kontrolować swoją przemianę materii. Mnich buddyjski umie zrobić prawdziwy użytek ze słońca, czyli z prany. Nie wierzmy również we wszystko. Oglądałam film o życiu Dalajlamy. Nie dość, że w jego pokoju stał telewizor, to obok kanapy na stoliku zobaczyłam baterię suplementów. China Study (Campbella) mówi nam jednoznacznie, że po miseczce ryżu dziennie raczej znikają choroby cywilizacyjne, to fakt, ale nadciągają za to jak tłister, choroby biedy.

    fryteczlki Ludzie piszą – Zresztą jest sporo ludzi, co nie je jakoś zdrowo, a mało i mają się ponadprzeciętnie dobrze.

    Tak, z tym się zgodzę. Złego jedzenia należy jeść nieprzeciętnie mało. Jeżeli chodzi o tego słynnego człowieka, który preferował dietę 1000 kalorii dziennie, to zdaje się niedawno przedwcześnie umarł. Chociaż przeciążanie układu pokarmowego jak mamy w zwyczaju niewątpliwie postarza.

     

     

     

    Ludzie piszą – Czy rodzaj oleju do ssania ma znaczenie? Bo chyba nie chodzi o wartości odżywcze, tylko bardziej zdolność wchłaniania.

    Ma znaczenie. Ssij na przykład olej kokosowy, ale po pewnym czasie należy go wypluć, żeby bakterie znowu nie zrobiły zawinula. Na pewno ssanie godzinne czegokolwiek, to spora przesada. O ssaniu oleju kiedyś dam wpis, ale nie szybko, bo nie przepadam za ssaniem oleju.

     

    Ludzie piszą – A iluminaci?

    O tym kiedy indziej.

    omega-3-help-for-brain-injuries-00003803-story-top

    Zaś na koniec historia pewnego przypadku

    SZESNASTOLETNI kalifornijczyk Grant uległ poważnemu wypadkowi, w wyniku czego doznał rozległego urazu mózgu i zapadł w śpiączkę. Dodatkowo miał przerwaną aortę i złamany kręgosłup.

    Rodzina Granta spotkała się w szpitalu i była załamana usłyszaną diagnozą. Jednak stwierdziła, że nie poddadzą się tak łatwo, pomimo, że lekarze nie kryli, że sprawa jest fatalnie rokująca. Beznadziejna.

    MATKA Granta, JJ Virgin, powiedziała, że lekarze zalecili pogodzenie się z tym wypadkiem i pozwolenie synowi na odejście, przez wyłączenie wtyczki.
    Ojciec Granta, John dowiedział, się, że nawet jakby syn wyszedł z tego nie wiadomo jakim cudem nigdy nie byłby w stanie rozpoznać nikogo, nigdy nie będzie w stanie skupić się, gdyż rozproszonych uszkodzeń jego mózgu jest tak dużo, że nigdy nie będzie zachowywał się jak ich syn Grant.

    RODZINA nie chciała pogodzić się z werdyktem. W końcu zajęto się pacjentem, który jednak przeżył pierwszą noc, a następnie wykonano wiele operacji. Potem pozostało już tylko czekanie, jak stwierdzili lekarze, gdyż Grant pozostawał cały czas w śpiączce.
    Rodzina uznała, że czekanie to o wiele za mało, że z pewnością może coś zrobić, i zaczęła aktywnie nacierać Granta progesteronem w kremie.

    PO kilku tygodniach Grant obudził się ze śpiączki. Niejako miała wrażenie, że docierają do syna słowa takie jak „idziemy”, czy też „kocham cię”.
    Nie wiele można było zrobić w tym momencie, ale rodzice Granta zdecydowali się podawać synowi olej z ryb. Dlatego około 9-ciu tygodni po wypadku rodzice Granta przeprowadzili konsultacje zdrowotne z dr. Barry Sears, ekspertem od kwasów omega-3. Na podstawie jego porad, natychmiast rozpoczęto podawanie wysokich dawek oleju z ryb Grantowi.

    Dr Sears wyjaśnia, jak ściany komórek mózgowych po części składają się z kwasów tłuszczowych omega-3. Zaś niejako uzupełnienie olejem z ryb mózgu Granta, mogło doprowadzić, do odblokowania pourazowych stanów i samo naprawy mózgu.
    Dr Sears szczególnie położył nacisk na zawartość w oleju rybnym kwasów EPA (eikozapentaenowego) , który mógł się wiązać z wyłączeniem stanów zapalnych w mózgu. Wysoki poziom EPA krążący w mózgu metabolizuje do resolvins/związki, które tworzy ludzki organizm z kwasów omega3, lecząc w ten sposób proces zapalny. – mówi Dr. Sears.

    neuronecomplexPodczas uszkodzenia mózgu, stany zapalne spowodowane przez przystawki neuronów trwają tygodniami i miesiącami. Tymczasem olej rybi jest w stanie bardzo przyspieszyć proces gojenia.

    Szczególnie dla młodych mózgów, które są bardziej podatne na interwencję, olej rybi może doprowadzić do naprawy mózgu. – Tak twierdzi dr. Sears.

    W tym momencie, dzięki uporowi rodziców, Grant zaczyna już rozmawiać.

    Podczas rehabilitacji, rodzice Granta podawali mu dawkę 20 gram na dzień oleju z ryb.

    Tymczasem procesy poznawcze Granta stale się poprawiają. Po zaledwie dwóch dniach tych mega dawek, Grant podniósł słuchawkę i samodzielnie wykonał telefon do matki. Matka była do tego stopnia zszokowana, tym bardziej, że telefon miał miejsce w środku nocy, że rano sądziła, że to był sen. Na szczęście to była jawa.

    Obecnie jest już 16 miesięcy po wypadku, a Grant żyje i każdego dnia coraz lepiej reaguje na wszelkie bodźce.
    Pomimo, że stwierdzono u niego beznadziejne uszkodzenie mózgu.

    To wydarzenie w sumie bez precedensów powinno stać się motorem do przeprowadzenia szeregów badań i studiów przypadków na temat oleju z ryb, aby móc pomagać innym z uszkodzeniami mózgu. Dr. Sears prowadzi takie badania z EPA, w który to kwas jest tak bogaty rybi olej.

    Źródła 123


    reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

     

    (Visited 4 345 times, 3 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. arcobaleno 28 stycznia 2014 o 09:24

      Jakie sprawdzone suplementy poleciłabyś w tej kwestii?

    2. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 09:32

      arcobalanco, wejdź przez któryś produkt umieszczony z boku bloga, wtedy dostaniesz się na stronę TIB i tam masz godną polecenia omegę3. Dużo kwasów, bodajże najwięcej z oferowanyh na rynku i bez metali ciężkich.

    3. arcobaleno 28 stycznia 2014 o 10:04

      Dzięki – znalazłam 🙂 Aleś mnie przemianowała 😉

    4. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 10:15

      A rzeczywiście soreczki :))

    5. dorota 28 stycznia 2014 o 14:32

      To ja w kwestii tego, że głód (niedojadanie) odmładza. Wprowadziłam sobie jeden dzień głodówki (prawie) w tygodniu (piątek) – woda, woda z cytryną i herbata zielona. W tym tyg. będzie trzeci taki piątek. Zrobiłam to spontanicznie i bez „googlania” tematu. Dobry to pomysł czy niekoniecznie? Będę wdzieczna za opinie. Aktualnie jem wegańsko (z naciskiem na surowe) i bezglutenowo.
      Pepsi – nadal trzyma kciuki za wygraną!
      No i jeszcze – BIEGAM (choć średnio to lubię) – od miesiąca – ciało zmienia swój kształt, umysł jakby świeższy – Pepsi – to Twoja zasługa – pod Twoim wpływem zaczęłam i co ciekawsze (bo przecież średnio lubię) – nie mogę się doczekać kiedy znowu pobiegam – Pepsi – I LOVE YOU – musiałam to powiedzieć!

    6. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 14:42

      Dorota ajlowjutu, bardzo dobry pomysł, chociaż wolałabym osobiście przeznaczyć na to smętne niedziele, a nie optymistyczne piąteczki 🙂 Ale pomysł jak najbardziej :))

      1. dorota 28 stycznia 2014 o 15:32

        Głodować w niedzielę? 🙂 Byłoby to trudniejsze bo ja mam dwójkę dzieci i weekendy wymuszają na mnie duuużą aktywność. A w piąteczek siedzę sobie w pracy, kryzys łapie mnie dopiero ok 15, potem wychodzę – popołudniowa krzątanina, robi się wieczór i można pójść spać (tak było przez te 2 piątki). Na głodówce wytrwałam do soboty w południe – co wiecej biegałam nawet na wodzie z cytryną a potem zaczęłam robić się wrzaskliwa, zła i bez życia – i szejk uratował mnie. Doszłam do wniosku, że jednodniowa ale regularna wystarczy – wydaje m się, że napisałaś nawet post na ten temat ale nie umiem go znaleźć.
        Generalnie – fascynują mnie zmiany jakie zaczęły sie dziać we mnie pod wpływem lektury Twojego bloga (czytam od dawna a widoczne zmiany są odkąd biegam :). Nie schudłam (ale i nie miałam takiego celu) ale wyraźnie zmienia mi się sylwetka, wpadłam na pomysł głodówki, spontanicznie wywaliłam gluten (bo makaron z pesto zdarzał mi sie – nie powiem). Zaryzykuję (choć z lękiem) – zrobiłam się ładniejsza – dosłownie – ja, osoba z kompleksami jak rów mariański, zaczęłam widzieć w sobie kogoś ładnego! Mam jeszcze parę rzeczy do zmiany i naprawy ale całkiem sporo wiary, ze się uda. Piszę to wszystko, żeby Ci podziękować. Za pół roku wstawisz mnie w zakładce „przed” i „po” – w ramach reklamy! Przeogromnie Ci dziękuję!

    7. kurkur 28 stycznia 2014 o 15:29

      pepsą a ja słyszałem, że najlepszym suplem o3 jest fermentowany olej z wątroby, że z uwagi na sfermentowaną formę ma najlepszą przyswajalność i jest kompletnie bezkonkurencyjny. Jedyną jego wadą jest to, że właśnie ze względu na formę śmierdzi niesamowicie, no i nie jest dostępny w PL ino od jankesów trzeba zamawiać i drogi w cholerę : (
      http://www.greenpasture.org/public/Products/CodLiverOil/

      1. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 16:01

        kurkur, omega 3 którą polecam też jest od jankesów i do tego wjeżdża tu na biało, czyli opłacone ma cło, Vat, kontrolę sanitarną na lotnisku i wszelkie dopuszczenia, i zapewniam Cię, że niejednego już uratowała 🙂

        1. annachicko 22 lutego 2014 o 22:05

          a co z suplementacją kwasami omega 3 z oleju lnianego ( oczywiście mam na myśli ekologiczny zimnotłoczony budwigowy ) ? Czy rzeczywiście ma gorsze działanie od oleju rybiego ?

          1. MartaWeganka 23 lutego 2014 o 00:05

            Używam od kilku lat tego właśnie oleju lnianego (wewnętrznie i zewnętrznie). Mam się b. dobrze. U mnie w grę wchodzą wyłącznie pokarmy roślinne.

            1. annachicko 24 lutego 2014 o 18:13

              Ja też od kilku już lat używam tego oleju i też mam się świetnie ale zawsze miałam dobrą odporność i zdrowie więc trudno mi jednoznacznie stwierdzić czy to zasługa tego oleju (przynajmniej w jakiejś części) …a teraz mam malutkiego przesłodkiego lokatora w brzusiu więc tym bardziej chciałabym mieć pewność, że kwasy Omega 3 z tego oleju lnianego na pewno zapewnią ziarenku prawidłowy rozwój mózgu….dziękuję za odpowiedz MartaWeganka i pepsieliot i pozdrawiam gorąco.

            2. MartaWeganka 27 lutego 2014 o 02:57

              Annachicko, oprócz o. lnianego masz jeszcze inne rośliny z kw. omega-3, m.in. orzechy włoskie, awokado. Możesz też używać kilka kropel tego oleju do smarowania brzucha, najlepiej na wilgotną skórę, skóra jest po tym bajeczna (ja nie lubię być posmarowana, więc stosuję czasem pod prysznicem na kilka minut, po czym myję się jak zwykle i spłukuję – skóra jest nawilżona, miękka i świetlista przez wiele dni; robię też czasem z tego oleju „maseczkę” na skórę głowy i włosy na kilkanaście minut do paru godzin przed myciem; masuję czasem skórę twarzy i szyi przed myciem plasterkiem cytryny zanurzonym w tym oleju – po tym żadne kremy i inne smarowidła nie są potrzebne).

          2. pepsieliot 23 lutego 2014 o 08:32

            annachicko według moich info na dzień dziesiejszy nie wystarczy

    8. belix 28 stycznia 2014 o 16:28

      a ja się dołączę do doroty i jej wyrazów miłości – bo czytanie Twojego bloga mnie też zmotywowało i podtrzymuje mnie na duchu każdego dnia. co prawda nie biegam, bo mam problemy ze stawami (autoimmunologicznie, a jakże), ale od 2 stycznia codziennie skaczę na trampolinie na tarasie. zaczynałam od wymuszonych 5 minut, bo nie dość żem z lekka połamana to zawsze byłam mentalnym grubciem, z nosem w książce i zwolnieniem z wuefu, a teraz, również ku swojemu zdziwieniu robię 2 razy dziennie po 40 minut podskoków, nawet na 10 stopniowym mrozie, a jak nie mogę to mi smutno, źle i chce mi się spać. do tego 10 minut medytacji i budzę się rano wypoczęta, ból stawów nawet jeśli jest mniej absorbuje moją uwagę i staje się łatwiejszy do zniesienia, znajomi mówią że jestem odmieniona – promienna i pozytywna, i niewiele rzeczy mnie teraz potrafi wytrącić z równowagi, chociaż z natury jestem/byłam strasznym wkurwiaczem 🙂 do tego zniknęły poranne bóle karku a plecy trzymam w miarę prosto, z dietą różnie – od kilku lat jestem weganką, wprowadzam więcej surowizny, ale zdarzają mi się glutenowo – cukrowe potknięcia, tendencję do zajadania stresów powoli przekuwam na zaskakiwanie ich na trampo. jestem zaskoczona, że rezultaty są tak szybkie i spektakularne. chylę czoła Pepsi przed Twoją krecio-szamańską robotą, bo Ty i wszyscy, którzy udzielają się tu w komentach upewniacie mnie, że wybieram dobrą drogę i że takich naturoświrów jest więcej 🙂 wielkie wielkie dzięki Wam wszystkim 😀

      1. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 16:45

        belix, miłego hopsania 😀

      2. dorota 29 stycznia 2014 o 08:36

        O własnie – „upewnianie się, że to dobra droga” i „że takich osób jest więcej” – myślę, że i to mnie ciągnie tu codziennie. Bo to czego się tu człowiek u Pepsi naczyta zapada gdzieś głęboko i potem we właściwym momencie wyskakuje jak królik z kapelusza.
        Belix – trzymaj się – „wyskacz” wszystko co Cię meczy! Jak człowiek widzi zmiany to niebywale motywuje aby trwać i szukać dalej – piękne to doświadczenie, piękne uczucie!

    9. QQ 28 stycznia 2014 o 16:36

      „Przede wszystkim ludzie nie świrujcie.”

      To chyba najważniejsze i najlepsze zdanie z wszystkich wpisów.

      „To wydarzenie w sumie bez precedensów powinno stać się motorem do przeprowadzenia szeregów badań i studiów przypadków na temat oleju z ryb, aby móc pomagać innym z uszkodzeniami mózgu. Dr. Sears prowadzi takie badania z EPA, w który to kwas jest tak bogaty rybi olej.”

      Analogicznie.Znane są przypadki,a w zasadzie jest ich bardzo wiele odnośnie ratowania zdrowia i życia sterydami anabolicznymi.
      Tylko jakimś cudem ktoś ciągle blokuje możliwości badań nad długofalowym przyjmowaniem (oczywiście wedle zaleceń i pod kontrolą lekarską) bo nagle by wyszło,że „koks” jest mniej szkodliwy niż leki przeciwzapalne.

    10. pepsieliot 28 stycznia 2014 o 16:43

      koks jest mniej szkodliwy niż leki przeciwzapalne, co nie znaczy, że do polecania

      1. QQ 28 stycznia 2014 o 21:32

        Wiadome inny target zupełnie,z czego większość „biorących” bierze bez zaleceń,bez badań i niepewnego pochodzenia.

        Znam osobiście kilka osób praktycznie uzależnionych od leków przeciwzapalnych.
        Wpływy długofalowe są opłakane mimo to jesteśmy cały czas bombardowani reklamami tych leków (których ulotek oczywiście nikt nie czyta mimo,że pisze wszystko) gdzie się da.

        Badań odnośnie wykorzystania o3 jak piszesz wyżej – brak.
        Jakaś kampania,która by „wypromowała” spożywanie ryb,przyjmowanie o3 tudzież same suche informacje o skutkach niedoboru o3 – brak.

      2. Lucjan 28 stycznia 2014 o 21:58

        Trudno to ocenić, przez moje ręce przewinęły się dziesiątki kilogramów metanabolu, tony pochodnych hydrokortyzonu (właściwie ja się tego nie tykałem, tylko moja załoga ;)), narażenie na wdychanie tych substancji było dość duże, ani w jednym, ani w drugim przypadku nie było widocznych oznak jakiegoś „niedobrego” działania, przy wieloletnim narażeniu. Co innego z metylotestosteronem! Ale to już inna opowieść… 😉

    11. pepsieliot 29 stycznia 2014 o 07:57

      Lucjan co żeś Ty robił?

    12. Lucjan 29 stycznia 2014 o 08:28

      Byłem mistrzem produkcji 😉 (fajnie brzmi?), pracowałem w zakładzie farmaceutycznym na Wydziale Chemicznym (od 2001 już nie ma takiej produkcji), potem w Laboratorium Badawczym. Inicjowałem tworzenie nowych produktów, brałem udział w tworzeniu dokumentacji rejestracyjnej, badałem…ponad dwadzieścia lat tego było…, z jednej strony szkoda, z drugiej dobrze, bo to już nie mój świat.

    13. pepsieliot 29 stycznia 2014 o 09:55

      Lucjan dobrze, że wyszedłeś z tego cało 🙂 pozdrowionka

      1. Lucjan 29 stycznia 2014 o 10:33

        Dzięki! Wzajemnie! 😉

    14. […] o tym tu  i tu, więc tylko rzecz […]

      1. pepsieliot 5 czerwca 2014 o 19:37

        Elżbieto pisałam o tym w kontekście chia. Były takie badania, ale co się dzieje jak brakuje mężczyźnie omega 3? To już nie jest ryzyko, to pewnik fatalnych chorób. Podejrzewa się że znacznie więcej chorób jest diagnozowanych błędnie,a w rzeczywistości to brak omega 3. mam na ten temat bibliografię sięgającą półtorej strony.

    15. Gabi 31 lipca 2014 o 23:16

      Myślisz Pepsi, że rybi olej możne dokonać tak spektakularnych efektów u starszych ludzi, jak zwężenie żył w mózgu czy otępienie międzynaczyniowe?

      1. pepsieliot 1 sierpnia 2014 o 08:46

        Gabi masz na myśli odwrócenie tego? Czytałam o oleju bardzo dużo, i rzuca się w oczy, że błona komórkowa elastyczna, to połowa sukcesu każdego zdrowienia, i generalnie zdrowia, i że wiele chorób wynika z małego smarowania omegą 3. Wierzę/wiem że omega 3 działa niesamowicie

    16. Karola 1 sierpnia 2014 o 10:35

      A co z suplementem typu tran?Jakie masz o nim zdanie Pepsi?W sumie ma sporo omega-3,dodatkowo witD i E no i jest naturalny.

      1. pepsieliot 1 sierpnia 2014 o 15:22

        Karolina tran jest spoko, tylko musi być pewność że nie ma metali ciężkich, a z tym już o wiele gorzej

    17. Matt 19 stycznia 2015 o 13:19

      Pepsi, widze ze nie ma u Ciebie Omega 3 (olej rybi) w sklepie obecnie, czy jest jakas inna ktora mozesz polecic?

      Jem tez ryby codziennie, nieduzo, bo ok 160-180g gotowanych na parze, badz w piekarniku w naczyniu zaroodpornym.

      Btw. wiadomo Ci cos na temat ryb? Kupuje glownie filety/poledwice mrozone i mam do wyboru miedzy np. dorsz, halibut, limanda, talizman, tilapia, mintaj, miruna, losoś i w sumie nie wiem na ktore sie zdecydowac, oczywiscie zrobie research, ale stwierdzilem, ze tez zapytam, byc moze wiesz.

      Chodzi glownie o regeneracje mozgu po niewielkim udarze stad pytanie o ryby i Omega 3.

      Wyslalem tez wiadomosc do Ciebie z 3tyg. temu na FB i cierpliwie czekam na odpowiedz. Czekac cierpliwie na swoja kolej, czy czasem na niektore wiadomosci nie odpisujesz?

      Pozdrawiam

      1. pepsieliot 19 stycznia 2015 o 15:05

        Matt poczekaj troszkę, będzie wkrótce, wylatuje w tym tygodniu z USA, staram się odpisywać na wszystkie wiadomości, ale czasami coś mi ucieknie, jak kolejka jest długa, proszę się nie obrażać, tylko jeszcze raz wbijać zapytanie. A nie wysłałam Ci tego wpisu o oleju z ryb i wyleczonym chłopaku? Tm chodziło o mózg, wydawało mi się że komuś to linkowałam, jest u mnie na blogu w zakłądce omega3. Kupuj łososia i jedz zaraz po nim chlorellę, a jak nie masz to przegryź jabłkiem eco, albo pietruszką.Dobre też są truskawki, ale nie tearz.

        1. Matt 19 stycznia 2015 o 15:20

          To nie mi wysylalas 🙂 sam sie dzis dokopadlem do tego wpisu przez przypadek.
          Mam chlorelle, wiec bede robil jak mowisz…Truskawki jem caly rok, jak nie ma sezonu to kupuje mrozone do szejkow owocowych bo strasznie lubie ich smak. To chyba nie takie zle?

          Zrewiduje zatem swoja wiadomosc bo w 3tyg sporo sie zmienilo i wysle ponownie.
          Pozdrawiam!

      2. pepsieliot 19 stycznia 2015 o 22:01

        Matt poczekaj trochę, jutro wylatuje z USA, to trochę potrwa, ale będzie wkrótce świeżutki.

    18. Łysaga 26 marca 2015 o 09:30

      Hej Pepsi! Za Twoją sprawą postanowiłam suplementować omega 3 rybie, z Twojego sklepu zresztą, choć to dla mnie wątpliwe moralnie. A jednak dobrze zrobiłam. Miałam dość mocno spierniczoną pamięć i koncentrację przez używki, mimo ich odstawienia nie wróciłam do stanu ,,przed” i nawet się z tym pogodziłam. A teraz widzę ogromną poprawę, choć jeszcze nie jest idealnie 😉 Więc dzięki! Że przekazujesz swoją wiedzę, chociaż wiem, że byłoby Ci o wiele bardziej na rękę, gdyby jednak omega 3 z roślin wystarczyło. Zastanawiam się jednak nad ,,mniejszym złem” niż rybi olej. Co myślisz o surowym żółtku jako źródle tych kwasów? Znajomy rodziny hoduje kury dla siebie i żeby trochę dorobić, kury są dobrze karmione, skubią sobie trawę czy tam wyciągają z ziemi robaki, mogłaby to być alternatywa dla ryby?

      1. pepsieliot 26 marca 2015 o 10:50

        Możesz spróbować, ale jedno nie wystarczy, a zobacz jaka petarda kwasów jest w tym naszym Omega 3 TiB, tego nie ma na rynku, do tego nie ma w tych suplach metali ciężkich, to widomo, w żadnych nie może być, ale nie ma też transów, a to jest unikalne.Pozdrawiam Cię

    19. bega 1 marca 2017 o 08:04

      Sorki jak pytanie padło, ale jaki tran polecasz? wiele tranów ma albo syntetyczną witaminę e, albo syntetyczny beta karoten…

    20. Monia 17 listopada 2017 o 22:14

      Kupiłam OEGA 3 TIB. Dziecko 5 miesięcy, karmione piersią. W USG przezciemiączkowym stwierdzone niedotlenienie mózgu. Jak przyjmować żeby mu pomóc?

      1. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 23:29

        To jest suplement dla dorosłych, mamy Omega 3 dla dzieci, ale to jest bardzo małe dziecko, najlepiej zadzwoń do współpracującej z nami pediatry Agnieszki Wlazłowskiej, nr telefonu znajdziesz w stopce pod którymś jej artykułem na blogu (wpisz w szukałkę)

    Dodaj komentarz