logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
434 online
50 821 445

TWÓJ LIPOSOMAL C

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Leczenie czarnuszką raka kontra Industrialny Kompleks Rakowy (coś jak park sztywnych?)

Hunza the Valley of Dreams

Leczenie czarnuszką raka kontra Industrialny Kompleks Rakowy (coś jak park sztywnych?)

Jeżeli raka powoduje spleśniały chleb, to po co szukać szczepionek, lekarstw, chemii na skutki jedzenia spleśniałego chleba, zamiast po prostu zaprzestać jego jedzenia?

CZARNUSZKA SIEWNA, czyli Nigella Sativa jako jeden z koszmarnych snów raka

Gdy głos zabiera prawdziwy ekspert w nastawianiu złamanych kości, albo przetykania zatkanych tętnic, w tym wypadku faktycznie często właściciel moszny, jakby co, czyli lekarz zachodniej medycyny, wszycy zastygają w oczekiwaniu na prawdę.

Przedstawiciel farmaceutycznego narodu, a raczej narodów, czyli ekspert z moszną, nie stanie przed współplemieńcami i nie powie, tego jednego zdania więcej:

– Ludzieee, organizm potrzebuje składników odżywczych, w celu utrzymania odporności, zdrowia, witalności i jego trwałości.

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem
„LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”

Jednak ludzie zamiast dostarczać sobie niezbędnych składników odżywczych wraz z pożywieniem jedzą martwy prowiant, czyli bezużyteczny dla organizmu.

Świat medycyny każdego dnia wypina swoją zarozumiałą wielką rzyć w kierunku surowej żywności ekologicznej, a całkowicie aprobuje fakt, że ludzie gotują, smażą, jeszcze gorzej, bo nagminnie grillują gicze.

Dlaczego onkolodzy nie mówią ludziom, że w surowej organicznej żywności, w tym w sokach warzywnych i owocowych jest najlepsze lekarstwo do pokonania raka, czyli odżywczy tlen do komórek? żeby chociaż strzelili sobie ze 2 krople wody utlenionej. albo 6 g liposomalnej C.

Nawet gdy ludzie są w sytuacji ostatecznej, z przerzutami, a i tak odsyłając ich do domu, jako beznadziejne przypadki, człowiek ze skalpelem i moszną nie zająknie się, że może byłaby jeszcze szansa na trwałą remisję.

Szansa, czyli surowa żywność ekologiczna

cancer industry - chemo radiation

Czy możemy zatem wysnuć wniosek, że obecnie mamy do czynienia z takim Industrialnym Kompleksem Rakowym, czyli Chorym Przemysłem Samochodowym coś jak Park Sztywnych?

Będziemy go ciąć i karmić tylko i wyłącznie chemią?

Czy Industrialny Kompleks Rakowy nie wie, czy też wie, ale kompletnie ignoruje (yyy … odeszliby sponsorzy?) o przynajmniej siedmiu sposobach z poważną skutecznością leczenia raka?

W tym terapia Gersona, niekiedy wystarczy tylko sok z 5kg marchwi dziennie, terapia 35% nadtlenkiem wodoru, owoc graviola, grzyby lecznicze, gorzkie migdały amigdalina, duże dawki witaminy C, a nawet pospolita czarnuszka siewna, o której dzisiaj wspomnę.

nigella                                                                   Czarnuszka siewna

Ale przede wszystkim niezwykle odżywiająca, odkwaszająca, czyli natleniająca komórki, wspierająca zdrowie surowa dieta organiczna i roślinna.

Statystycznie 30% populacji świata nosi w sobie gen wywołujący raka okrężnicy, którego w ogromnym procencie unieszkodliwia całkowite odstawienie czerwonego mięsa. Dodatkowo jeszcze unikanie piwa, o czym przeczytałam w innym źródle

MOŻE nawet w przypadku wielkiego sceptycyzmu warto wysłuchać, że naukowcy już 75 lat temu odkryli naturalne lekarstwo na raka, a ludzie pod przysięgą są skłonni zeznawać w sądzie, że to działa,  tu

Jest masę prawdziwych ekspertów, którzy powiedzą jak jeden mąż:

Nie jedzcie raka!

Jeżeli raka powoduje spleśniały chleb, to po co szukać szczepionek, lekarstw, chemii na skutki jedzenia spleśnialego chleba, zamiast po prostu zaprzestać jego jedzenia?

Pozostałe źródła dla tego artykułu to: tututu

black-seed-600x464

CZARNUSZKA SIEWNA, czyli Nigella Sativa jako jeden z koszmarnych snów raka.

Podaję za panią Samanthą Davis, niewątpliwie prawdziwą ekspertką bez moszny, cenioną autorką dziesięciu książek na temat zdrowia i naturalnego uzdrawiania. Jest specjalistką od nigelli sativy czyli czarnuszki siewnej, (każdy zna jej charakterystyczny smak i zapach na chlebie) i kminku.

Ku konsternacji wielu gigantów farmaceutycznych i lekarzy, akurat udowodniono, że nigella sativa, czyli zwykła czarnuszka potrafi skutecznie leczyć raka bez użycia konwencjonalnych metod leczenia, czyli chemii. Okazała się skuteczna wobec wielu nowotworów, takich jak rak trzustki, jelita grubego, prostaty, piersi, a nawet raka mózgu.

Rzeczywiście czarnuszka jest to koszmar senny raka i nadzieja dla wielu chorych.

Potrafi zniszczyć nowotwór szybciej od chemii i nie pozostawia za sobą zniszczeń w postaci skutków ubocznych. A nawet wręcz przeciwnie wzmacnia te zdrowe i dobre komórki, mobilizując je do walki z rakiem.

Oczywiście konieczne jest podjęcie kuracji w jak najwcześniejszym z możliwych etapów leczenia i koniecznie zmiana diety.

Nigella Sativa, a rak

Badania:

Obecnie istnieje 462 opublikowanych badań na temat skuteczności Nigella sativa tu

Przeprowadzono wiele badań na temat czarnuszki i jej właściwości antynowotworowych. W 1997 r. w zakładzie Badań nad Rakiem w Hilton Head Island, w Południowej Karolinie, zostało udowodnione, że czarnuszka poziada ogromne możliwości w uśmiercaniu komórek nowotworowych.

Jest już bardzo wiele zaprotokołowanych wyleczeń raka trzustki, piersi, jelita grubego, a nawet przypadek chłopca, który podczas kuracji spożywał 9 kapsułek oleju z czarnuszki dziennie i pokonał raka mózgu

TU KUPISZ różne LIPOSOMALE TiB

Kuracja:

Kuracja olejem z czarnuszki jest bardzo prosta i skuteczna.

Porcja na cały dzień.

Weź 3 łyżeczki oleju z czarnuszki i zmieszaj z połową łyżeczki surowego miodu lub soku z owoców świeżo wyciśniętego, gdy jesteś weganinem. Pierwsze dawkowanie pół godziny przed śniadaniem, drugie w godzinach popołudniowych, a trzecia dawkę przed snem. Po jednej łyżeczce.

Alternatywą jest mieszanie zmielonych ziaren z miodem i zjadanie raz dziennie, a olej dwa razy dziennie, na przykład w kapsułkach.

Źródła dla tego wpisu : 12 , 3, 4


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 69 084 times, 30 visits today)

Powiązane artykuły

  1. bojza 11 listopada 2013 o 14:00

    A ja kiedyś gdzieś czytałam, że laski piły napar z czarnuszki na porost cycek:)
    Ponoć zawiera fitohormony, ale czy to prawda to nie wiem.

    1. Kiki 11 listopada 2013 o 14:34

      Mój dziadek jest chory na raka. Obecnie jest po 7 chemii. Tak czytam i czytam te Twoje wpisy Pepsi i mam natychmiast ochotę nakupować tych wszystkich specyfików i sama zacząć go leczyć. Jednak tak jak sama kiedyś napisałaś. Najgorszą sytuacją jest kiedy ktoś jest już „oświecony” a napotyka na mur niezrozumienia ze strony rodziny. Moja babcia gotuje takie syfy, że mi się słabo robi. Ale ona uważa, że robi dobrze. że to zdrowe przecież. No rosół na kurczaczku? A najlepsza jest śmietanka kremówka w proszku dodawana do płatków owsianych na mleku ): Czy Ty też masz czasami ochotę złapać kogoś za łeb i napierdzielać aż rozum wróci?

      1. grzegorzadam 5 lipca 2016 o 10:40

        Przede wszystkim przerwijcie zabijanie człowieka chemią.
        Tym nie leczy się raka.
        Mur niezrozumienia jest nagminny i nieuleczalny.

    2. pepsieliot 11 listopada 2013 o 14:36

      cycki rosną, ewentualna choroba maleje i spoko

      1. Kiki 11 listopada 2013 o 16:07

        Pepsi a Ty z tymi cyckami to poważnie? Bo ja mam tak duże, że już większych mieć nie chcę 😉 A sama czarnuszka mnie zainteresowała…

        1. pepsieliot 11 listopada 2013 o 19:40

          żartuję, nic mi o tym nie wiadomo

    3. Małgorzata 15 lutego 2016 o 20:55

      Coś jest na rzeczy z tymi „cyckami”. Jem czarnuszkę już kilka, może nawet blisko „naście” tyg. i jakoś mi się ten biust ujędrnił, mam wrażenie. 🙂 Co do pozostałych działań – nie wiem, jem profilaktycznie.

  2. Lucjan 11 listopada 2013 o 14:59

    Woda utleniona 35% to przykład czystej, żywej chemii, do cieczy tej nie podchodź bez okularów i ubrań ochronnych, też ważne są rękawiczki gumowe czy gumopodobne. Miałem nieprzyjemność mieć ową ciecz na rękach, nie polecam. (Polecam POCH karta charakterystyki). Ciekawe w jaki sposób ma walczyć z rakiem, w jaki sposób jest podawana do chorych miejsc. W zamian jestem zwolennikiem wszelkiej maści naturalnych środków, o Nigelli poczytam, bo wzbudziła moją ciekawość (pewnie z powodu skojarzenia z pewną przeciwniczką witarian, N. Lawson ;)). Pozdrawiam słonecznie!

    1. grzegorz314 7 grudnia 2013 o 10:29

      Lucjan, jednym z GŁÓWNYCH powodów zrakowacenia komórki jest NIEdotlenienie organizmu. Trzeba być idiotą, aby podawać czystą stężoną h2o2 oczywiście. POdaję się ją albo w fomie kąpieli; wg przepisu Nieumywakina jako roztwór do picia; albo jako okłady na zmienione miejsca 3%. Teraz juz wiesz ?? poza tym jak wiesz nadtlenek jest źródłem TLENU atomowego, a nie cząsteczkowego.

      1. Piotr Kierus 22 maja 2015 o 10:48

        35% woda utleniona – to jest trucizna. Wiadomo.
        Ale tez wiadomo z homeopatii że rozcieńczona trucizna działa jak lekarstwo.

        Trzeba rozcieńczyć i jeszcze kroplami odmierzać nadtlenek wodoru.

        http://www.anda.jor.br/wp-content/uploads/2014/01/homeopatia-veterin%C3%A1ria.jpg

    2. grzegorzadam 16 sierpnia 2014 o 13:36

      oj Lucjanie !
      a ”leki” z Twojej apteki to nie czysta a do tego trująca chemia ?
      wylało mi sie raz trochę 35% na łapsko – trzeba szybko przemyć woda i po krzyku!
      Zyję -mam sie całkiem całkiem 🙂 a rozcieńczone h2o2 – ROZCIEŃCZONE !! – ”rozumisz” ?? 🙂
      H2O2 piłem na wrednego wirusa – połpaśca – w 2 dni załatwił ból – a co się przy tym jeszcze działo do tego ! – a całego po 4 dniach – nadtlenek wodoru go zabił !! 🙂
      – dokładnie jak pisze Dr Iwan N. – nota bene bardzo mądry starszy pan – w tym roku kończy 90 lat ! 🙂 i 2 nowe książki MĄDRE oddał do druku )) – i widzi – nie oślepł – nie ma candidy, ani innego scierwa z czym ja niespełna 50-latek walczę – myślę że skutecznie :)..
      i rozsądny ! bo amerykańce maja protokół do rozcieńczania tego 35%! jest na ten temat ! – dr Douglas, dr Rogusky – nikt nie zabrania się zapoznać ! ale dla mnie to hardcor – chociaż nie zawahałbym się jakby była potrzeba..
      a h2o2 jest wszędzie ! w mleku matki, w lesie sosnowym – spacerek – inhalacja – polecam .
      a producenci spożywki dodają PERHYDROL jako konserwant do jogurtów i kartonów z napojami – atomowy tlen , krzem , wit c , i inne – jest nam niezbedne do ZYCIA !
      farma o tym wieeee! bo jest też wlaścicielem tych firm ! 🙂
      objaśnię to –
      h2o2 ma swoją MOC – ale nie do końca..- uważaj..
      Pijąc wpada do pustego żołądka – i tam nastepuje reakcja z kwasem solnym – i wytwarza się ClO2 – dwutlenek chloru – (MMS – Jim Humble 🙂 i on ”leci” do jelit i z krwioobiegiem NISZCZY po drodze WIRUSY – PATOGENY i inne ścierwa – !!
      wot szto ! cała tajemnica !
      ale to się robi doraźnie – na ścierwo – bo h2o2 wytwarza faktycznie wolne rodniki – jak przesadzisz – organizm przedwcześnie się zacznie starzeć ! wzrok pogarszać – ale jak walczysz ze ścierwojadem – wtedy NADA ! 🙂
      A na codzień – dużo kaszy gryczanej (KRZEM ZA DARMO !!!! – książki nieżyjącego o. Grande – nie trzeba skrzypu gotowac !!! :), herbatki z czystka , zielonej i zero glutenu i paszy sklepowej !
      a będziesz Zył w zdrowiu Lucjanie lat 90 jak Iwan dr..
      pozdrawiam))

      1. grzegorzadam 16 sierpnia 2014 o 13:45

        h2o2 jest LEKARSTWEM DORAŹNYM – a nie receptą na długowieczność – jak nie zrozumiecie tej zasady – to będzie tak jak mówią oponenci robić sobie KUKU – wszędzie rozsądek i Rozum !!
        PO WYLECZENIU RAZ KIEDYŚ JAK SPADNIE ODPORNOSĆ – katar się zaczyna czy coś strzyka ….:)

        Lucku – czy jak ci tam
        -przeczytaj książki dr Iwana, Ratha, Coldwella, Lasta (!!!)…
        – TAM SĄ GOTOWE – PROSTE – MĄDRE RECEPTY na dłuuugie życie BEZ BÓLU .. -bo umrzeć kiedyś trzeba – ale z klasą !!!
        jak widzę jak ludzie oddaja oszczędnośći życia żeby wyleczyć czasami proste półpaśce – to mi sie otwiera ….!
        moja kuracja kosztowała 4 złote !!! 🙂

        1. marycha 5 lipca 2016 o 10:09

          Tym razem zwracam się do Grzegorzaadama, bo rok temu wysłałam poniżeszego maila do Pepsi, ale rozumiem, że w kołowrocie spraw róźnych nie bardzo ma czas by przyglądać się każdej chorobie. No ale może Grzegorzadam…

          Witaj Pepsi, pozwalam sobie zająć Ci nieco czasu, ale piszę nie tylko w swoim imieniu ale w imieniu wszystkich kobitek zebranych na FB – Lamówki Polska.Większość z nas to młode dziewczyny. Łączy nas podła choroba na którą póki co ( to optymistycznie) nie ma lekarstwa.Ale może Ty miałabyś jakiś pomysł, wskazówki na jakąś dietę dla nas, a może jakieś suplementy
          Czekamy z dużą nadzieją.
          Pozdrawiam

          Limfangioleiomiomatoza (LAM) jest rzadką chorobą rozpoznawaną prawie wyłącznie u kobiet w wieku rozrodczym. Charakteryzuje się niekontrolowaną proliferacją komórek podobnych do niedojrzałych komórek mięśni gładkich zw. komórkami LAM w obrębie ścian oskrzeli, naczyń krwionośnych i limfatycznych, co prowadzi do torbielowatej destrukcji miąższu płuc oraz postępującego spadku wskaźników czynności płuc (1, 2). W przebiegu LAM może dochodzić także do zmian w innych narządach, m.in. do tworzenia naczyniakomięśniakotłuszczaków (angiomylipoma) zwłaszcza w nerkach czy wypełnionych płynem torbielowatych struktur (lymphangioleiomyoma) w przebiegu naczyń limfatycznych (3).

          Obecnie nie jest znane skuteczne, powszechnie dostępne leczenie przyczynowe choroby, ale badania nad patogenezą LAM przyczyniły się do wykrycia kilku obiecujących możliwości ingerencji na poziomie molekularnym do oceny w dalszych badaniach klinicznych (1). Doniesienia dotyczące dużych grup chorych na LAM (7, 8, 9) oraz utworzenie rejestru LAM przez National Heart, Lung and Blood Institute (10) w USA przyczyniły się do poprawy znajomości naturalnego przebiegu tego schorzenia.

    3. ala 29 lutego 2016 o 12:56

      to moze byc prawda ja taki efekt zaobserwowalam po oleju z oregano a wiadomo na pewno ze on zawiera hormony zenskie i naprawde buist mi sie powiekszyl- uwaga oregano nie wolno stosowac dlugo bo jest barfdzo zracy i moze uszkodzic zoladek ja stosowalam przez miesiac po 5 kropli dziennie

  3. pepsieliot 11 listopada 2013 o 15:37

    Lucjan, każdy wie jak działa 3% to może sobie wyobrazić jak zadziała 35%. Przecież napisałam, że dodaje się góra kilka kropel, na odpowiednio dużą ilość wody. Dlatego nie można używać tej 3%, gdyż jest bardzo zanieczyszczona. Jeżeli ktoś chce wykonać terapię nadtlenkiem wodoru musi dokładnie się dowiedzieć, zresztą w komentarzach jest osoba, która korzysta z takiej wody zewnętrznie, kąpiąc przeziębione dzieci z dodatkiem jej pewnej ilości na wannę. To jest bardzo poważna metoda natleniania komórek, bez względu na to co się laikom, w tym mnie, może wydawać.

  4. QQ 11 listopada 2013 o 16:38

    „Wpis o nieszczęsnych skutkach Fukushimy i co możemy robić, aby się chronić przed promieniowaniem jako poszkodowani mieszkańcy Półkuli Północnej, już wkrótce.”

    A na śląsku leżą miliony ton radośnie promieniujących hałd. Pisałem już o tym.
    Fukushima przy tym co mamy na codzień to pestka.

  5. AgaZ 11 listopada 2013 o 23:30

    Czarnuszką wyleczyłam sobie egzeme na dłoniach , miałam strasznie popękaną do krwi skórę, każdy kontakt z woda pogarszał tylko sytuacje. Czarnuszka leczyłam kaszel i ataki astmy synka i córci które juz teraz nie wracają.
    Ukłony Wielkie za szerzenie naturalnych metod leczenia.
    Dla mnie jesteś Wielka!
    Dziękuje
    Owocek Peps

    1. Magdika 12 listopada 2013 o 09:10

      A w jaki sposób leczyłaś? Miałaś olej czy jadłaś zmieloną czarnuszkę?

    2. joanna zywocka 22 lutego 2015 o 20:11

      Jak wyleczylas egzeme czarnuszka?

    3. lenka 18 lipca 2016 o 22:03

      AgaZ czy mogla bys mi podac szczegoly przepis jak wyleczylas egzeme na rekach, moja mam cierpi jus od wielu lat i nic nie pomaga, dziekuje

  6. AgaZ 11 listopada 2013 o 23:32

    a Peps czy mogłabys podac znów przez kilka dni swoje przykładowe menu od rana do wieczora?

    1. pepsieliot 12 listopada 2013 o 08:55

      Aga thx, i wkrótce podam, tym bardziej, że idzie gorszy okres dla witarian, pozdro

  7. Not Milk 12 listopada 2013 o 12:47

    W moim przypadku czarnuszka, a właściwie olej z jej nasion, był pierwszym remedium naturalnym, jakie zacząłem stosować w przypadku chorób gardła pod koniec 2010 roku. Teraz raczej rzadko używam, a jeśli już to w formie nasion, jako przyprawy lub na lepsze trawienie po białkowym posiłku z pestkami lub strączkami 🙂 Wybacz, że ostatnio się nie odzywałem, ale zrobiłem sobie chwilową przerwę w blogowaniu na rzecz uczelni, na której zajęcia kończę najwcześniej o 16.45. Jednak postaram się choc raz w tygodniu cos naskrobać u Ciebie, a także napisać u mnie krótki post poświęcony właściwością zdrowotnym pestek owocu, którego dobrze znamy 🙂 Mam nadzieję, że trochę Ciebie zaskoczy mój nowy wpis oraz pomoże nieco urozmaicić codzienne menu. Mocny owocowy ścisk!!! 🙂

    1. pepsieliot 12 listopada 2013 o 19:12

      Not Milku hajka, a faktycznie zaSTANAWIAŁAM SIĘ gdzie się podziewasz, bardzo się cieszę, że napiszesz coś nowego na sowim blogu, ściskam

  8. ewa ta co zawsze 12 listopada 2013 o 19:46

    Dorzucę swój grosik na temat czarnuszki . Wyleczyłam nią chore od sześciu lat zatoki czołowe. Mełłam czarnuszkę na proszek i jadłam 3 razy dziennie po jednej łyżeczce do herbaty. Leczenie trwało 2 miesiące .Zatoki od dwóch lat nie dały znaku swego istnienia. Dodatkowy bonus to podleczona wątróbka.

  9. czarna89 19 grudnia 2013 o 20:34

    Witam.
    Czy olej z czarnuszki można stosować podczas chemioterapii?? Jaka jest bezpieczna dzienna dawka?? Czy jakies biegunki lub inne skutki uboczne wystepuja??

    1. pepsieliot 20 grudnia 2013 o 06:18

      czarna hej, najlepiej jak zrobisz wg rady Krychy i zaglądniesz do dr. Różańskiego na stronę,na pewno wiele się pokryje ze specjalistką od czarnuszki Samanthą Davis, pozdrawiam

  10. krycha 19 grudnia 2013 o 23:40

    czarna89 -podaję olej z czarnuszki swojemu wnukowi(11 lat) 2x dziennie łyżeczkę popija jak zwykły syrop -od 6 miesięcy nie bierze wziewnych leków, uspokoił się trzeci migdał ,jeżeli nawet łapie jakieś przeziębienie to obywa się bez antybiotyków,Objawy alergii w okresie pylenia 85% mniejsze.Wejdź na stronę Dr,Henryk Różański dowiesz się więcej o czarnuszce.Gdzieś czytałam że można napisać do dr,Różańskiego.
    ,
    Wejdz

    1. czarna89 28 grudnia 2013 o 20:24

      Moge prosic o strone Dr. Różańskiego bo nie wiem czy dobrze szukam 🙂

    2. Maya 23 października 2014 o 21:42

      „Gdzieś czytałam że można napisać do dr,Różańskiego.”

      No raczej nie bardzo 😉
      http://www.gramzdrowia.pl/spis/dr-henryk-rozanski/

  11. krycha 28 grudnia 2013 o 22:55

    http://rozanski.li lub wpisz w wyszukiwarce- nigella sativa – czarnuszka – Dr H. Różański

    1. czarna89 29 grudnia 2013 o 08:56

      Krycha jeszcyme jedno pytanie. Gdzie kupowalas olej z czarnuszki. Mozna zamowic w aptece czy w internecie. Jesli zamawialas przez internet to polec strone bo chce miec produkt sprawdzony.

  12. krycha 29 grudnia 2013 o 11:50

    Kupuję w sklepie ze zdrową żywnością. To buteleczka ze szkła ciemnego 100 ml cena ok 23-26 zlł ma być tłoczony na zimno bez żadnych dodatków. ( typu witaminy )Również widziałam takie same w sklepach internetowych.W Krakowie jest dużo sklepów ze zdrową żywnością lub sklepów z ziołami i naturalnymi kosmetykami . Czytałam o dawkowaniu 3 razy dziennie łyzeczka . Można również dodatkowo zrobić sobie z nasion
    czarnuszki nalewki wg przepisu dr.Różańskiego. Tylko poczytaj dokładnie przepisy.

    1. czarna89 29 grudnia 2013 o 12:59

      Dziekuje Krycha !! Pozdrawiam!!

  13. wojtek 44 27 stycznia 2014 o 17:04

    Kochani ! Propagujmy ,,ścieżkę naturalną ,, /roboczo nazwaną / , Spece ,,mosznowi,, ordynują to o czym wiedzą i tylko to co wiedzą . NIE WIEDZĄ WSZYSTKIEGO – W TEMACIE ,,RAKA,, .
    Może słyszeli coś , ale na pewno nawet nie poczytali . A sporo jest do poczytania .
    Np. ,,Rak nie jest chorobą ,, Andreas Moritz , temat dr Budwig i jej dieta /metoda / , terapia Gersona itd .
    Mam guz na płucu , poddałem się presji , wbrew własnemu przekonaniu i poddałem się chemioterapii . Ze ,,scieżki naturalnej ,, NIE ZREZYGNUJĘ , ba tak bede walczył dalej. Z pełnym przekonaniem i wiarą .
    Ps. dziś /jestem w szpitalu / zauważyłem na blacie pielęgniarek kartkę A4 , a na niej text-
    UWAGA , TEREN SKAŻONY – NIE WCHODZIĆ !
    ROZLANIE LEKU CYTOTOKSYCZNEGO .
    TA KARTKA TO zał nr.3 do IN-PC 022/3.
    K R O P K A – A LEKI CYTOTOKSYCZNE wlewają mi do mego ciała od soboty.
    … a wejście na teren skazony jest oczywiście grożny dla zdrowia / życia wchodzących ….
    O P A M I Ę T A J M Y S I Ę !!!! WŁĄCZMY MYŚLENIE .
    OOOOOODDDDWWWWWWAAAAAGGGGIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Tak trzymać – pepsieliot !!!!!
    ————————- wojtek.

    1. pepsieliot 27 stycznia 2014 o 19:09

      Wojtku ajlowju, ZDRÓWECZKA !!!!!

  14. Andrzej Włodarski 27 lutego 2014 o 03:56

    dzięki co się dowiaduję. nisamowite .zdrowia życzę . za komentarze dziekuję

  15. Yerbuś 15 kwietnia 2014 o 11:42

    Super blog i podejście do tematyki. Zapraszam na mój blog http://www.yerbastory.pl

  16. ewes 9 maja 2014 o 10:51

    A może ktoś mi poradzi co jest dobre na szumy uszne

  17. Klara 23 maja 2014 o 09:17

    tez bym chciała wiedzieć cos na temat szumy w uszch

    1. grzegorzadam 16 sierpnia 2014 o 14:37

      rozcieńczony perhydrol ( albo zwykły wodoru nadtlenek 3% z apteki)
      zakropić ostrożnie do uszu – nie bać się- nie pogryzie !
      kilkakrotnie po kilka kropel w ciągu dnia – 48 godzin powinno wystarczyć 🙂
      położyć głowę na poduszcze – wybuzuję i wyleci ..:)

  18. Kaśka 22 lipca 2014 o 18:42

    Miłorząb Japoński.

    1. bomba 4 września 2014 o 10:29

      WIELKIE DZIĘKI PEPSI
      za TEN BLOG

      1. pepsieliot 4 września 2014 o 11:25

        Bomba, dla mnie bomba! kisssssssssssssssss

  19. anty 8 sierpnia 2014 o 18:46

  20. wiolla 27 września 2014 o 17:16

    Co daje mieszanie zmielonych ziarenek z midem???

    Z czystej ciekawości zmieliłam same ziarenka i wypiłam i nic a gdy do zmielonych dodałam miodu to zrobiło się strasznie gorzkie i jakoś dziwnie się czuję po tej miksturze…

  21. Monika Loryńska 15 lutego 2015 o 12:55

    Hmm a to trzeba mielić te ziarenka? Ja swojemu zwierzaków podaję w zwykłej formie prosto z opakowania.. może powinnam zmienić ?

  22. Paulo 21 kwietnia 2015 o 22:38

    Pepśi Eljot love you! Uwielbiam, szaleję, nie mogę wyjść z podziwu.

    1. pepsieliot 22 kwietnia 2015 o 08:07

      Paulo lovciam2

  23. Paulo 1 maja 2015 o 14:11

    Ja Ciebie też !

  24. Paulo 26 lipca 2015 o 20:01

    Co z tym lovcianiem? Pepśi Eljot Ness no właśnie co z lovcianiem?

  25. Hanna 30 lipca 2015 o 23:58

    Dodałam oleju z czarnuszki do mydłą w płynie ponieważ syn miał bardzo zniszczone dłonie(szorstkie i popękane). Zrobiłam to w tajemnicy, ponieważ moje dzieci niewiedzieć czemu sa przeciwnikami olejków. Po miesiącu dłonie są gładkie i miękkie. Wcześniej stosował jakieś drogie kremy, które tylko chwilowo przynosiły ulgę

  26. anna nemo 7 września 2015 o 16:28

    ja zrobilam zielono pepsi czyli cola z ziolami raz mi to wyszlo cud ale nie udalo mi sie powtorzyc ale nic starconego bylo lato i musialam sie zajc podlewaniem.. mysle ze tym razem dodalabym czarnuszki ale w jakiej postaci mowi sie o nasionach a zielsko z czarnoszki to juz nie ma wlasciwosci?’

  27. Ewcik 25 kwietnia 2016 o 09:33

    Pytanko, czy przed wykonaniem badań należy zaprzestać stosowania tej miksturki? Bo herbatkę z kurkumą to chyba trzeba odstawić żeby wyniki nie były zafałszowane? A co z młodym jęczmieniem? Z góry dziękuję Pepsiaczku za odpowiedź.

  28. Ewcik 26 kwietnia 2016 o 16:50

    No halo:) Czekam i czekam na odp. a tu nic:(

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 21:03

      No to wrzuć jeszcze raz pytanie.

  29. Ewcik 26 kwietnia 2016 o 22:27

    Wrzucam więc : czy należy zaprzestać stosowania miksturki z czarnuszki, herbatki z kurkumy i picia młodego jęczmienia przed badaniami lekarskimi ( podstawowe badania z krwi ) ?

    1. pepsieliot 27 kwietnia 2016 o 09:19

      nie ma potrzeby, chyba, że badasz krzepliwość krwi przed jakimś zabiegiem, to nie bierze się kurkumy, bo rozrzedza krew

      1. Ewcik 27 kwietnia 2016 o 09:45

        O, to dobrze. Dziękuję:)

  30. Renata 4 lipca 2016 o 21:49

    z rakiem to nie jest taka prosta historia, rak to jest katastrofa całego organizmu i raczej nie wzbudzałabym nadziei na uleczenie czarnuszką, moja mama zmagała się 3 lata z rakiem, zrezygnowała z chemioterapii, stosowała metodę Ashkara, dietę, jajka od zielononóżek, ekologiczne jedzenie, terapię iniekcjami witaminy B17 wraz z suplementami, ponadto terapię fotodynamiczna niestety mogłam tylko bezradnie obserwowac postęp choroby pomimo mojej niezachwianej do końca wiary w jej wyzdrowienie i jej do końca niezłą kondycję fizyczną i wolę walki, odeszła po trzech latach stale posuwającej się choroby

    1. pepsieliot 4 lipca 2016 o 22:12

      Renato. po pierwsze wzbudzanie nadziei jest doskonałe, po drugie skoro są historie wyleczenia, historie przypadków – nawet jedna – to już istnieje prawdopodobieństwo, że można powtórzyć przypadek. Twoja niezachwiana wiara nie miała zbyteniego znaczenia. Równie dobrze mogła ta terapia pomóc. Ludzie żyją w potwornych stresach całe lata, nawet nie mówię o odżywianiu, ale generalnie. Ich życie jest patologiczne, bo odbiega od samopoczucia wzorcowego dzień w dzień. Po czym uważają, że powinni się wyleczyć w 3 lata eko jajkami, upraszczam, bo chodzi po prostu o pożywienie. To jest wielki, skomplikowany proces i można źle wybrać do tego. Po pierwsze trzeba zacząć gromadzić energię. Są miliony ludzi na świcie, którzy nie zgromadzą energii jedząc hiperalergiczne jajka. Nie bierz tego osobiście, być może jajka niczemu tu nie zawiniły.Jednak w razie czego czarnuszka ma znacznie mniej działań niepożądanych. Czy nie zastanawia Cię, dlaczego w Indiach jest tak mało zachorowań na raka? To robi kurkuma.
      A teraz takie pytanie, nie wiesz ile by mama żyła po chemioterapii. I jak by to wyglądało? Wola walki jest żle zrozumiana. Może nawet wyssać resztę energii. Potrzeba wielu innych rzeczy.
      Jesteś rozżalona i rozumiem, że przeszkadza Ci to co napisałam. Jednak sądzę, że trzeba o tym pisać,informować o historiach przypadków, a przy okazji oczywiście dawać ludziom nadzieję. Jest nawet twaróg z olejem lnianym i kurkumą, jako kuracja, i sok z marchwi i inne.
      Ale nie można wszystkiego mieszać do woli. To też jest nauka.

      Jeśli piszesz tak, to znaczy, że być może nie rozumiesz idei tej strony. Mam silne parcie na to, aby informować ludzi o każdej możliwości. Twojej mamie oszczędzono kłucia żył, siedzenia w szpitalu, mogła wygrzewać się na słońcu, słuchać muzyki, oglądać komedie.

      Twój umysł stale ci podpowiada że można było zrobić inaczej. Czyli praworządnie. Wtedy czułabyś się pewnie bardziej pewnie. Współczuję Ci i serdecznie pozdrawiam.

  31. sowka 5 lipca 2016 o 11:28

    Nadzieja,chęć zycia i wola walki w chorobie – bardzo ważna!!!
    Krąży anegdota, że jeśli pacjent ma wolę życia to medycyna jest bezradna.

  32. Fashion 5 lipca 2016 o 12:06

    Naturalne sposoby leczenia są bardzo ciekawe i powinno się o nich wiedzieć więcej. Dzięki za artykuł!

  33. gagatec 5 lipca 2016 o 12:29

    Mogę potwierdzić wspaniałe działanie mieszanki zmielonych ziaren: łyżeczka czarnuszki, łyżka czarnego sezamu, łyżka siemienia lnianego. Namacalnie, bo u mojego kuzyna(koło 60tki). W listopadzie na nerce wykryto czterocentymetrowego guza. Od razu dostał skierowanie do szpitala na luty na operację czyli usunięcie nery, bo przecież nie ma innej opcji. Na nieśmiałe i naiwne pytanie, czy można by jakoś czymś to rozpuścić jakimiś ziółkami, bo jednak żal rozstawać się z nerką, doktórr szyderczo rzecze: niech nawet pan nie myśli o znachorach bo na to nic nie pomoże.. i inne mądrości w tym stylu. Bez nerki można żyć! Jak spotkałam kuzyna to wyglądał jak śmierć na fladze. Psychiczny dół. Spytałam się tylko jak wygląda ten guz czy jest jak kula cz jak kalafior. Był jak kula…uff… ..No i pierwszy raz w życiu ktoś uważnie słuchał mnie i notował. Normalnie to tłukę mojej rodzince i znajomym w zakute pały informacje, no ale…..! żeby sobie pomóc trzeba ruszyć dupę i coś zrobić(aktualnie na powtarzające się w kółko, wciąż te same pytania, odsyłam do książek, blogów, filmików) ….powracając do kuzyna..zapodałam mu obejrzenie paru filmików z Bogusiem Skrzętą healerem z Krakowa, właśnie on propaguje to cudowne trio(czarnuszka,sezam,siemię) oczywiście kurkuma+pieprz, witaminaC,magnez, jabłka z cynamonem,kardamonem,imbirem,gożdzikami i miodem. No i przykaz picia wody z solą himalajską. Zaczął to wszystko stosować, operację miał na początek lutego. Odradzałam mu ją gdyż zaczął mieć rezultaty w postaci zniknięcia ze skóry nieregularnej ciemnej plamy (okolice nerki) i dużego guza(jakiś tłuszczak pewnie) Samopoczucie świetne:), jeszcze miał skierowanie na czyszczenie żył ale odmówił. Termin operacji się zbliżał.. szczerze życzyłam mu jakiegoś przeziębienia żeby jeszcze zyskać na czasie:)) już miał spakowane rzeczy, ale wybuchła epidemia grypy i odwołali wszystkie operacje..haha..opatrzność czuwała:) potwierdził, że też tak czuje. Zrobił sobie badania i usg… wiecie jak wygląda człowiek, któremu wyrosły skrzydła:)))) bosko! Wyniki świetne a guz się zmniejszył na trzy centymetry. W niecałe trzy miesiące! Na przyszły tydzień idzie na usg sprawdzić jak to aktualnie wygląda, no bo on wygląda kwitnąco. Bardzo polubił swoje nowe życie i zainteresowania, sam wyszukuje przepisy i robi różne mikstury. A jego rodzinka?:).. jak rodzinka:) puka się w czoło na jego ,,wymysły”..hihi..trochę mnie to dziwi zważywszy na fakty…A.. 🙂 i zaczął głosić dobrą nowinę wśród znajomych ale po akcjach typu: aaaaaa.. to trzeba mielić i jeść codziennie??!!..eeee…to nieeeeeee, szybko dał sobie spokój. Nie łatwo być prorokiem we własnym domu:)))

    1. Lorka 5 lipca 2016 o 14:38

      no szkoda,że dopiero o tym przeczytałam.. wlaśnie w ten sposób straciłam nerke:(

  34. didiMa 5 lipca 2016 o 19:09

    Pepsi jesteś wielka!Cudowny tekst!
    DLACZEGO onkolodzy nie mówią ludziom, że w surowej organicznej żywności…jest najlepsze lekarstwo do pokonania raka, Świetne pytanie!Według tych onkologów mój brat wpierniczał kotlety i skrzydełka z macdonalda żeby za dużo masa po chemii mu nie spadła.A jak mu zaparzyli siemię to była wielka łaska.Na wieść o sokach i dietach śmieją się w twarz.Jemy chłam, grillujemy , smażymy, dajemy dzieciom cukierki a później dziwimy się chorobom.Masakra.Rak zbiera ogromne żniwo.Lekarze wiedza co powoduje raka, nawet w szkole mnie tego uczyli wiec skąd te zdziwienie kiedy nie pożeram jak inni grillowanej kiełbachy i schabowego?
    Od siebie dodam, ze czarnuszka świetnie leczy stany zapalne dziąseł , wystarczy posmarować olejem.
    Serdeczności!

  35. Danuta 5 lipca 2016 o 22:43

    Bardzo mi odpowiada jedzenie ziaren czarnuszki, zastanawiam się jednak czy koniecznie musiałabym ją mielić?

    1. pepsieliot 5 lipca 2016 o 22:46

      no to wiele z nich przeleci przez Ciebie po prostu

  36. balbina 10 lipca 2016 o 12:51

    Ile mam jeść nasion (nie oleju)?
    Czy starczy 3 razy dziennie po płaskiej łyżeczce (zmielone)?
    Chodzi o taką dawkę aby pomogła.
    Nie mam odporności, chcę zmniejszyć trochę sterydy, może się uda.

  37. KiKi Miki 8 marca 2017 o 00:40

    Biore olej z czarnuszki od miesiac a po 1 lyzeczce, to co zauwazylam po 2 tygodniach ze wlosy przestala mi wypadac. Mam Duzo guzkow w piersiach chcem pobrac jeszcze pare miesiecy zanim zrobie mammogram, zeby sprawdzic czy dziala tez na to. Zaczelam takze przyjmowac olej z pestek moreli tez 1 lyzeczce. Zaczelam to stosowac bo moja kolezanka ma raka jelita grubego. Do wiedziala sie we wrzesnia ze ma polipa, lekarz nie usunol bo wyje zdzialac do Polski na 6 tygodni nastepne go dnia. Badanie powtorzono po powrocie po 7 tygodniach, ale polip tak urosl ze nie mogli usunac. Lekarz pobral biopsies, wynik – nowotwor zlosliwy. Operacja koniec stycznia. Przez ten czas brala olej z czarnuszki 2 lyzki I olej z moreli 1 lyzki dziennie. Operacja laparoskopowa, lekarz nie mogl znalesc 4 cm Guza, Wiec otworzy brzuch I po wielkich poszukiwaniach znalaz bardzo maly guz. Lekarz powiedzial jej ze nie wie co sie stalo ale guz bardzo sie zmniejszyl. Moze gdyby operacja byla troche pozniej to by moze znikacie calkowicie. Olej z moreli nazywalysm sie B17 preventable. Kupila w polsce. Mam nadzieje ze komus moze sie przyda to co opisalam. Powodzenia.

    1. Ewcik 8 marca 2017 o 09:38

      Kiki Miki droga, czy koleżanka może podać , gdzie dokładnie dokonała zakupu? Tyle teraz produktów byle jakiej jakości, że dobrze mieć sprawdzoną miejscówkę:)

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze