logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
188 online
50 800 415

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Ciało i świadomość

new-research

Ciało i świadomość

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Źródło: Osho „Wiara, zwątpienie, fanatyzm”


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką tutaj:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 6 058 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. ewig 16 lipca 2016 o 15:55

    WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW……………………………………………………………. 🙂

    SUPER , też tak chcę 🙂

  2. Królik 16 lipca 2016 o 17:29

    🙂

    1. pepsieliot 16 lipca 2016 o 17:43

      Cieszę się króliku, bo już dostaję info, że zapomniałam wrzucić świadomości 🙂

    2. Królik 16 lipca 2016 o 20:08

      bo milczenie drażni 🙂

  3. Ewa 16 lipca 2016 o 18:03

    A gdzie tekst? Nie ma tekstu…

    1. pepsieliot 16 lipca 2016 o 19:12

      Jest bardzo dużo tekstu, nazywa się pustka.

    2. Niki 17 lipca 2016 o 09:44

      Ewo, bo to Osho 🙂 wydał też właśnie taką książkę z pustymi kartkami

      1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 13:38

        czekałam kto skojarzy 🙂

      2. Ewa 17 lipca 2016 o 19:42

        Aaaaha 😉

  4. Basiulka 16 lipca 2016 o 19:57

    Pepsi, czy to Ty?

    1. pepsieliot 16 lipca 2016 o 20:06

      tak

      1. Basiulka 16 lipca 2016 o 20:26

        Zatkalo mnie… Jak Ty to zrobilas??

  5. Monika 16 lipca 2016 o 21:14

    rozsiadłam się wygodnie, żeby poczytać 🙂 ech Pepsi, ładnie to tak ? 😉

    1. pepsieliot 16 lipca 2016 o 22:25

      to świetny wpis 🙂

      1. karelitta 30 listopada 2016 o 17:57

        Mam płytę „Meksykański symbol szczęścia”, na której jest taki utwór właśnie – cisza.

  6. Maggie 16 lipca 2016 o 22:58

    Przyznam że genialne.
    Mam pytanie, jestem szczęśliwą posiadaczką chlorelli TiB i Chciałabym ja zażywać ale w walce o siebie zażywam juz tyle suplementów ze nie wiem jak je poukładać . Czy ktoś mi pomoże? 🙂 a więc ; magnez, kompleks wit b , wit c , probiotyki. A rano jeszcze WU .
    jak to wszystko pogodzić jeszcze z chlorella? I od jakiej dawki zacząć. Myślę jeszcze o jodzie, ale nie wiem czy wszystko na raz robić.

    1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 09:34

      Tylko chlorella musi być tutaj przyjmowana osobno, na przykłd 15 minut przed obiadem. Reszta rano. Jak masz D3+K2 TiB to po śniadaniu, najlpeiej z 1 kapsułkę Omega 3 TiB.

  7. Maggie 16 lipca 2016 o 23:03

    Mam pytanie – Od jakiej ilości zacząć suplementowaniechlorelli z Twojego Sklepu? Pozdrawiam;)

    1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 09:32

      Od 1 tabletki, i co tydzień zwięąkszać dozę o 1 tabletkę, aż dojdziesz do 6-8 dziennie.

  8. Joanna 17 lipca 2016 o 00:03

    Jak to zrobiłaś ze jestes nad łóżkiem? Jaki program komputerowy? 🙂

  9. Marta 17 lipca 2016 o 00:59

    Pepsi, czy zdarzyło Ci się kiedyś… wyjść? Z ciała? Podróżować wolnym duchem?

    1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 09:25

      Tak pisałam o tym w ostatnim poście, który zniknął, ale nie podróżowałam, tylko byłam obserwatorem tu i teraz w środku torusa. Trochę brzmi to dziwnie, ale to właśnie miało miejsce, ale dopiero teraz wiem co mnie spotkało.

  10. ojtekwoj 17 lipca 2016 o 02:53

    nic dodać nic ująć

  11. madziuleek985 17 lipca 2016 o 08:37

    tos mnie zalatwila:D myslalam ze komp mi sie zepsol:D

  12. ninja 17 lipca 2016 o 13:41

    Witaj Peps, mam małą zagwozdkę i liczę ze chociaż spojrzysz
    mam przyjaciółkę, która jest bardzo wrażliwa. Ciągle przejmuje się wszystkim i niczym, a najbardziej chyba innymi. Nie to, że tego nie doceniam, bo wszystko byłoby ok, gdyby nie to, ze ciagle o tym mowi. Jak sie spotykamy przez cały czas mowi jak to jej najwiekszą wadą jest to, ze nie mysli o sobie tylko o innych, jednocześnie mówiąc jedynie osobie. kiedyś próbowałam jej sie zwierzyc, bo bardzo tego potrzebowałam i faktycznie wysłuchała (ledwo), ale zaraz zaczeła mówić jak to ona ma źle i przerąbane w życiu.narzeka tez ciągle ze ona jest dla wszystkich, a dla niej nikt, że nie raz przyjaciele ją zostawili, wykorzystali i tak dalej. nie twierdzę, że nie mogli tak zrobić, ale wyczuwam tu zwykłe użalanie się nad sobą i wyolbrzymianie. jest naprawdę świtną osobą, ale nie rozumiem jej zachowania i przyznam, że trochę mnie to irytuje. czy powinnam coś zrobić, powiedzieć, naprowadzić? osobiście dążę bardzo powoli do swiadomości i wiem, ze takie myslenie i irytowanie sie daleo mnie nie zaprowadzi, wiec może powinnam zostawić to i nie przejmować się…

    1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 14:23

      Ninja hej, jedną z trudniejszych spraw do przerobienia jest wyjście z roli oceniającego do roli obserwatora. Twoja koleżanka ma olbrzymie ego, ale to nie Twój problem, tylko jej. Takie kobiety często słyszą od swoich partnerów, że są wykorzystywane przez wszystkich i z radością w to wierzą. Jeszcze nie spotkałam nikogo, kto by mi powiedział, robię to co chcę z ludźmi, manipuluję nimi do tego stopnia, że inni sądzą, że to ja jestem manipulowana. Ludzie kochają mówić o sobie. Gadają takie bzdury, że na kilometr widać, że tylko głaszczą swoje ego. To oni są najbardziej pokrzywdzeni, najbardziej wykorzystywani i najwięcej z siebie dają. Wysłuchaj ze stoicyzmem, przytakuj, bo to nie Twój problem to jej ego. Druga opcja, szczera rozmowa, powiedz jej, że jej ego jest ogromne, i że jak czegoś z tym nie zrobi, to skończy na totalnej nieświadomce w następnym wcieleniu 🙂 Ale to może spowodować, że stracisz kumpelę

      1. klepsydra 18 lipca 2016 o 18:13

        No co więcej, jak nic z tym nie zrobi to ktoś może porwać jej duszę, a z tym nie ma żartów 8)

  13. kik 18 lipca 2016 o 15:53

    Pepsi jak wyłączyć ten chaos w głowie… od czego zacząć żeby nauczyć się stawać obok, żyć tu i teraz, patrzeć sercem? Dużo się w moim zyciu ostatnio dzieje, rozwód, przeprowadzka, do tego hashi, do tego doszły jakieś lęki, dziury w pamięci (dokąd jadę, kto ma pierwszeństwo, co jeśli moje serce podczas snu przestanie bić i się nie obudzę, panicznie boję się raka, więc boję się chodzić na wizyty kontrolne…. długo by wymieniać…) wszystko to powoduje ogromny chaos w głowie, miliony myśli na każdy tema w jednej sekundzie – czasami udaje mi się na to chwilę wyłączyć, ale po chwili znowu wraca i skacze z tematu na temat. Strasznie to męczy. Wiem, że to dłuższy proces, ale nawet nie wiem od czego zacząć…

    1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 00:57

      Powolutku, nie zrażaj się, staraj się chociaż przez moment nie myśleć, albo zejdź do serca

  14. Sa 19 lipca 2016 o 09:13

    Pepsi, potrzebuję pomocy i czuję, że mogę się do Ciebie z tym zwrócić. Wiem, że nie jestem jedyna w tym chaosie. Chodzi o znalezienie swojego celu, przeznaczenia, ścieżki w życiu. Jak zwał, tak zwał. Zawsze miałam milion zainteresowań i nie potrafiłam skupić się na jednym. Zazdroszczę ludziom, którzy od młodzieńczości wiedzą, w czym są najlepsi i się na tym skupiają. Ja każdego dnia budzę się z innym pomysłem na siebie, każdego dnia chcę wybrać inną drogę. Albo wracam do tej, którą kiedyś porzuciłam. Niczego nie kończę. Jestem dobra w wielu rzeczach, ale w nic nie wchodzę na sto procent, bo z tyłu głowy mam poczucie, że może jednak się do tego nie nadaję i tracę czas na coś, w czym nie będę świetna nigdy. TO MNIE WYKAŃCZA PSYCHICZNIE. Są dni, kiedy budzę się z lękiem, że jako 50 letnia kobieta nadal będę zmieniać pomysł na siebie co kilka miesięcy. Jak się zdecydować na konkretną drogę? Jak ją poznać? Błagam pomóż.

    1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 10:14

      Osho, zacznij od Świadomości,a może od Zdrowie emocjonalne

      1. Sa 19 lipca 2016 o 11:11

        Dziękuję!

  15. Kacha 20 lipca 2016 o 09:04

    A co zrobić z poczuciem bezsensu w swoim życiu? Cały czas mam wrażenie ze jestem na niewłaściwej ścieżce.. czuje wewnętrzny smutek i brak poczucia misji..sensu jakiegokolwiek. Nie potrafie sie za nic zabrac i wszystko co robie wydaje mi sie pozbawione sensu. Nie porrafie podejmowac decyzji..boje sie wszystkiego a juz najbardziej zmian. Strasznie skupiona jestem na wyglądzie zewnętrznym. PEPSI pomóż bo stanę się frustratem..

    1. pepsieliot 20 lipca 2016 o 09:21

      Kacha na bezsens w życiu znam idealne lekarstwo: Osho

  16. Alicja Vermicelli 5 grudnia 2016 o 14:45

    Pepsi, dzisiaj w tym poście jest tylko zdjęcie i tytuł. Myślę sobie, że ktoś zniknął resztę.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze