Matka małpa i poprawiająca stopnie spirulina

baby-monkey-with-his-mother-holding-her-on-back-pictures-1600x1200Badacze porównywali wyniki w nauce wśród 549 senegalskich uczniów szkół podstawowych tuż przed rozpoczęciem suplementacji spiruliną i zaraz po.
Po dwóch miesiącach suplementacji spiruliną średnia wydajność intelektualna dzieci wzrosła o 10 procent. Takie wyniki są już istotne statystycznie.

Morning Małpy i Aspirującym, żeby tylko Małpą nie być też ukłon.

Wyłączając młodzieńcze i w ogóle wpadki, wiele kobiet w pewnym wieku koniecznie chce mieć dziecko. Często jest to irracjonalna i atawistyczna chęć do rozmnożenia się, ale też coraz częściej nawet nie poczęte jeszcze dziecko ma już wyznaczoną misję do spełnienia.

Teraz z kolei wyłączając, co zrozumiałe, rody królewskie, arystokrację i potencjalnych spadkobierców fortun, w tym nawet nuworyszowskich, można domniemywać, że względy przekazania następcy nawet małego dziedzictwa z pewnością odgrywają rolę i trzeba przyznać, że z punktu widzenia dziecka, jest to jeden z bardziej miłych powodów dla progenitury powoływania jej do życia, aby jako synal, lub córa zostać obdarowanym dajmy na to mieszkaniem i kasą. Dziecko nie pogardzi.

Jednak miliony potencjalnych dzieci na świecie w założeniach ma do spełnienia inne misje, takie jak:

pomoc w złapaniu męża, podtrzymanie ślicznych i mądrych genów tatusia, bo mnie porzuci jak mu nie urodzę sobowtóra, scalenie rozpadającego się związku, zapchajdziury, kiedy potencjalna mamusia nie ma co ze sobą zrobić, nudzi się i chce się czymś słodkim zająć, szantarzu emocjonalnego, zapewnienia sobie na starość opieki, udowodnienia czegoś sąsiadom, stworzenie wraz z mężusiem czegoś wspólnego i doskonałego, takie geny nie mogą się przecież zmarnować, większego przydziału metrażu, na przykład mieszkania komunalnego, we Francji HLM, w ekstremalnych przypadkach, jako dawcę organów dla drugiego dziecka, a nawet, w przypadku małych córeczek, na sprzedaż.

Kiedy odrzucimy skrajne noty, a także wpadki i biologiczną bombę zegarową tik tak tik tak, na pierwszy plan wyłaniają się dwa powody poczęcia dziecka: pierwszy, to nas połączy w sensie z mężusiem do końca świata, z odnogą w kształcie, nigdy się ode mnie nie uwolnisz mężusiu, oraz może teraz moje życie będzie miało jakiś sens.

I powiem Wam droga Socjeto, że wszystkie są do dupy, i to z jednego nadrzędnego powodu, że nie chcemy być Małpą. Nie potrafimy nawet.

Żeby mieć dziecko powinnaś, albo być już Małpą, albo się w nią zamienić.

Wiele kobiet po latach, gdy wspomina wczesne macierzyństwo, gdy były dla swoich dzieci na prawdę wszystkim potwornie żałuje, że właśnie robiły wszystko, żeby się od małpiego macierzyństwa wymigać. Żałują jak nie wiem co, że nie były matką Małpą.
Jako zwykłe ludzkie Matki, głównie chciały się w końcu wyspać, żeby wkrótce szkoła zabrała dziecko na długą wycieczkę, żeby je w ogóle wysłać do szkoły, do przedszkola, a nawet do żłobka, żeby przyszła pomoc, żeby babcia wzięła dziecko choć na weekend, żeby ktokolwiek się po prostu zajął, nauczył, a one żeby wreszcie mogły iść do pracy, która jawiła się jako przemiła od dziecka odskocznia.

Zostajesz matką, wielbisz swoje dziecko do bólu i jednocześnie nienawidzisz faktu, że jesteś matką.

Paradoksalnie, do pewnego momentu matki akurat starają się ograniczyć kontakt z dzieckiem do minimum, mówiąc wyświechtaną gadkę szmatkę, jak wytarta płyta: dziecko chyba nie chce mieć nieszczęśliwej mamusi, a szczęśliwa mamusia, to ta co realizuje się w pracy, no chyba dziecko nie wyobraża sobie, że mamusia będzie na prawdę szczęśliwa budując piramidki z klocków Lego, albo zmieniając ubranka Barbie, mamusia musi zarobić pieniążki, czyli mamusia najczęściej musi nawiać. Mamusia musi się realizować to jedno, a jednocześnie mamusia nie chce, ale musi, to drugie.

Następnie mamusię odciąża szkoła, byle jak najdłużej tam siedziało i wiele zajęć poza szkolnych, bo jest się dobrą mamusią i dziecko musi władać szpadą, dobrze się czuć na wielbłądzie, i posługiwać najnowszym smartphonem w języki jidisz.

Potem następuje właśnie ten paradoks,

wtedy kiedy dziecko należy wręcz wypchać z domu, dać mu z radością odejść do samodzielności, mamusiom nagle jest smutno i zaczyna się mamuś żebranina, gdyż teraz to by chciały z dużym dzieckiem stale się widywać, a jak jest dorosłe, to już szantaż na całego.

Dziecko nigdy nie było mamusi własnością, nie urodziła go SOBIE, a jego wizerunek nie może być przez mamusie dowolnie upubliczniany.

Nie powinnaś bezkarnie wrzucać zdjęć swojego dziecka na Fejsbunia, być może dyrektor korporacji, albo nawet sprzątacz nie będzie chciał wyszukiwać swoich zdjęć w necie dajmy na to, jak siedzi w pojemniku na pościel. Ale też z tego powodu, że cudzego wizerunku nie można upubliczniać bez jego zgody. Nie możesz przewijać swojego dziecka przy innych, jak masz potrzebę, to własne genitalia pokazuj przechodniom, chociaż chyba za to się idzie siedzieć.

Owszem matka Małpa się nie ceregieli, ale też sama wobec siebie stosuje ten sam dress code. Nie upubliczniaj tego, co nie jest Twoje Matko.

Tymczasem co robi taka matka Małpa, czyli kiedyś nasz pierwowzór zachowania?
Jak chcesz mieć dziecko, to nie przypisuj mu żadnej roli. Niech się urodzi kiedy przyjdzie czas, i jak małpa całkowicie mu się oddaj.

momonkey_291Bądź z nim, baw się, pracuj, kształć, naucz, nie może się kiedyś w przyszłości uczyć filetowania aloesu z internetu, ty go wszystkiego naucz, mądrości małpy, ucz go języków i matematyki i cały czas z nim bądź, a jak stanie się samodzielny, to go wyrzuć z domu i niczego nie oczekuj. Jeżeli faktycznie mądrze spędziłaś czas ze swoim dzieckiem, nie będziesz odczuwała syndromu pustego gniazda, bo dziecko ciebie również czegoś nauczy, że jesteś wspaniałą, umiejącą zatrzymać się w bezruchu, piękną osobą, matką Małpą.

Matka Małpa po odchowaniu dziecka z radością wraca do swoich małpich spraw. A ma ich bez liku.

Jeżeli będziesz musiała pracować, znaleźć pracę, żebyś mogła być ze swoim dzieckiem przez cały czas. W pewnym wieku może włączyć się ojciec, jakbyś szła do ubikacji, uśmiech, jest to nawet dla dziecka wskazane, ale do pewnego momentu małpie dziecko potrzebuje tylko Matki, nie zmieniaj tego.

Jest jeszcze sprawa wspólnych porodów, nie rób tego. Twoja pochwa na czas porodu jest całkowicie oddana dziecku, mąż, czy tylko ojciec dziecka, tak zwany tatuś nie musi poznawać jej świetnych właściwości.
Uchroń dualizm swojej pochwy, niech się nie stykają te dwa światy, będziesz szczęśliwsza.
Mąż, facet, kopulacja z oralem, to jedna jej kapitalna strona, a druga to świat Twojego dziecka.
Poród najlepiej w ciszy, skupieniu i najlepiej w samotności. Inni dla bezpieczeństwa czekają za drzwiami.
To brednie, że facet jak nie przetnie pępowiny, to nie będzie aż tak mocno z dzieckiem związany, to wymyślone absurdy, żeby płacić majątek za prywatne kliniki.

Jedna wagina to potężna broń, trzymaj tę oręż nie myląc jej dwóch funkcji.

Zamieniłaś się w Małpę, ale od dawna zniknęły instynkty, już sama nie wiesz co jest dla Twojego dziecka dobre.

Jak najdłużej karm go piersią i jak tylko możesz chroń od szczepień.

Kupiłam szczeniaka Grizli, bo strasznie gryzł i pan weterynarz powiedział, gdyby nie był szczepiony mógłby wychodzić już na dwór, bo miałby naturalne od matki przeciwciała, ale że się go zaszczepiło to teraz jest okres kwarantanny, kiedy nie może się kontaktować z innymi psami, bo zaraz złapie nosówkę.
Pytam się, czy takie rzeczy nie działają w przypadku innych ssaków, w tym nas ludzi? Oczywiście to jest dykteryjka, ale widziałam wiele opracowań, które zaświadczają, że szczepionki to przekręt i do tego bardzo trują i mogą być przyczyną wielu chorób u dzieci w tym autyzmu.
Widziałam też opracowanie danych historycznych, odnośnie wprowadzania szczepionek, a ilości zachorowań na przestrzeni dziesięcioleci. Jak będziecie cierpliwi, wszystko kiedyś znajdzie się na tym blogu. Tu będzie wszystko, tylko na razie sama to robię, więc stale muszę dokonywać wyborów, oczywiście słucham Was droga Socjeto, w tym Matki i matki Małpy i odpowiadam.

Czym karmić małe dziecko?

A więc kiedy zaprzestaniesz karmienia piersią, albo jak już dziecko będzie jadło inne rzeczy musisz pamiętać, o czym nie tak dawno pisałam, że dziecko ma mały brzuszek i należy mu dawać jak najbardziej pożywne jedzenie w formie jak najbardziej skoncentrowanej.

avo

Na pierwszym miejscu jest awokado, potem są różnego rodzaju fasole, oczywiście kiedy nie jest witarianinem, bo fasole trzeba gotować. Świetnym rozwiązaniem są bataty.

batTaki kremik ze słodkich ziemniaków jest bardzo pożywny i zwykle dziecku bardzo smakuje.

SONY DSCWażny dla dziecka jest olej kokosowy. Dla nie wegańskich dzieci proponuje się jajka, jako świetne źródło aminokwasów i kwasów tłuszczowych omega, ale co do jajek, oczywiście zakładam, że tylko rozmawiamy o tych zero, jako poważnego alergenu jest stale otwarta kwestia sporna.

beans

Pisałam nawet o tym artykuł, na podstawie danych, które ściągnęłam ze strony dr. Cousensa.
(poniżej wstawka o jajach, jak kogoś nie interesuje proponuję przeskoczyć ultramarynę)

Oto tekst o jajkach, był zagrzebany w jednym z najstarszych moich wpisów:
Może kogoś zaciekawi. Z blogu dr.Cousensa. Duże fragmenty. 
Jest wiele powodów dla których odradza się jedzenia kurzych jaj bez względu na to , czy nioski są karmione ekologicznie, pozostając na tak zwanym wolnym wybiegu, czy też w piekielnych klatkach, karmione czymś strasznym.
Pomijając fakt, że jajo jest to kurza menstruacja i już samo to nie niesie dla nas apetycznych skojarzeń, to jeszcze z punktu widzenia zdrowia nie jest ono dobrze tolerowane przez większość ludzi.
…”Według badaczki , biochemika Laury Power jaja wywołują negatywną reakcję organizmu tak jak do walki z agresywnym najeźdźcą tworząc najistotniejsze przeciwciała biorące udział w odpowiedzi wtórnej immunoglobulinę G (IgG). Trzeba zaznaczyć, że wszystkie grupy krwi mocno reagowały na jaja tworzeniem przeciwciał IgG.
W jej badaniach opublikowanych w „Dzienniku odżywiania i medycyny środowiskowej” w zakresie biotypu diet dotyczących powiązań grup krwi z alergiami pokarmowymi, na podstawie konkretnych pomiarów stwierdzono:

eggGrupa krwi A1, poważne przeciwciała IgG po zjedzeniu jaj
Grupa krwi A2, najwyższe i najbardziej surowe przeciwciała IgG po zjedzeniu jaj ze wszystkich rodzajów krwi.
Grupa krwi B, drugie po grupie A2 najwyższe reakcje przeciwciał IgG.
Grupa krwi O, ciężka reakcja na jaja
Grupa krwi AB, silna reakcja na jaja
Grupa krwi Rh-, ciężka reakcja na jaja
I o ile inne pokarmy wywołujące reakcje alergiczne po spożyciu, wykazywały bardzo zróżnicowaną reakcję tworzenia się przeciwciał IgG we krwi dla jej różnych grup, o tyle po spożyciu jaj dla wszystkich grup krwi reakcje te były konsekwentnie duże.

Oprócz produkcji najsilniejszych przeciwciał immunoglobuliny G dla wszystkich typów krwi istnieje bardzo poważne ryzyko zatrucia salmonellą i innymi chorobami, które kurze jaja przenoszą.

Może to być również rodzaj wirusa znalezionego w organizmie kury wywołującego nowotwory, który może być przenoszony na ludzi poprzez spożywanie jaj. Ten wirus został wyłoniony przez dr. Peytona Rousa w guzach rozwijających się w ciele kury i kurczaków i okazał się przenoszony przez jedzenie jaj do organizmu człowieka. Ta pionierska praca przyniosła mu Nagrodę Nobla w 1966 roku.
Natomiast opracowanie naukowe Virginii Livingston Wheeler silnie sugeruje, że większość współczesnych kurczaków mają nowotwory złośliwe, które mogą być przenoszone na ludzi tak samo jak wirus odkryty przez Rousa. Dr Rous, laureat Nagrody Nobla i wieloletni badacz w Instytucie Rockefellera Badań Medycznych stwierdza się, że 95% sprzedawanych kurcząt w Nowym Jorku choruje na nowotwory. On także zgadza się z innymi naukowcami, twierdząc, że rak kurczaka jest przekazywany człowiekowi.
Muszę jednak zaznaczyć, że przenoszenia tych wirusów nowotworowych z kurczaków na ludzi nie zostało jednoznacznie udowodnione. Ale adwokat konsumentów Ralph Nader mówi, że nie ma również żadnych dowodów, że ten rak nie jest przekazywany człowiekowi.

Szacuje się, że około jedna trzecia komercyjnych kurcząt jest zakażona salmonellą. Większość z miliona przypadków zatruć pokarmowych rocznie pochodzi od salmonelli. Ludzie, którzy jedzą mięso, są też narażeni na większe ryzyko różnych infekcji wirusowych, bakteryjnych, grzybiczych.
W jednym z badań małp karmionych mięsem krów chorych na białaczkę, 100 procent małp zachorowało na białaczkę po upływie roku. To może wyjaśniać, dlaczego w Danii, gdzie jest wysoka stopa białaczki u krów, istnieje także wysoka stopa białaczki u dzieci. Innymi słowy, transmisja chorób zwierzęcych na ludzi nie jest niczym niezwykłym.
Jaja zawierają takie same ilości toksyn jak inne produkty zwierzęce i mogą mieć taki sam wpływ jak mięso na przenoszenie chorób na człowieka.
W rzeczywistości, okresowe badania w USA wykazały że zarówno kurze jajka jak i kury były silnie zanieczyszczone PCB po tym jak były karmione rybami, które zostały skażone PCB. Mamy teraz problem nie tylko pestycydów i herbicydów, ale także toksyn, które gromadzą się i tworzą związki w ciałach zwierząt wyższych w łańcuchu pokarmowym. Jedzenie wyższe w łańcuchu pokarmowym, czyli też jedzenie jaj naraża organizm na zwiększony poziom toksyn w tym pierwiastków radioaktywnych.

cd, głównego nurtu:

spir tabDo zielonych szejków możesz już dodać dziecku odstawionemu od piersi 1 gram spiruliny, albo chlorelli.

Jeżeli chodzi o spirulinę, to jest to najlepsza forma białka dla człowieka. Masa chlorofilu, 15 aminokwasów, masa witamin i minerałów, w tym najlepiej przyswajalne żelazo, a białka 14 razy więcej niż w idealnej wołowinie, której przecież nie ma. Idealnej w sensie. Spirulina pozwala wyłapać metale ciężkie, które dostały się do organizmu, a także uratowała wiele dzieci po Czernobylu, ale też w obecnej sytuacji, kiedy cały świat jest narażony na skutki zniszczenia elektrowni jądrowej w Fukushimie, a więc spirulina działa na korzyść wielu ludzi na świecie, nie wyłączając również dzieci.
Jeżeli chcesz, aby Twoje dziecko szybko się uczyło i zapamiętywało mądre informacje, które mu przekazujesz, i lepiej kojarzyło fakty, przydatna w życiu umiejętność, to przytaczam następujące badanie:

Badanie wydajności akademickiej przeprowadzono przez senegalskich naukowców Senegalu i opublikowane we francuskim czasopiśmie Sante Publique w 2009 roku.

Badacze oceniali skuteczność programu rządowego mającego na celu poprawę stanu odżywienia dzieci w wieku szkolnym z suplementem spirulina.

Dzieci spożywały 2g spiruliny (zmieszane z 10 g miodu do smaku) raz dziennie przez 60 dni.

dzieci w szkole

Badacze porównywali wyniki w nauce wśród 549 senegalskich uczniów szkół podstawowych tuż przed rozpoczęciem suplementacji spiruliną i porównywali wyniki po dwóch miesiącach supelmentacji. Przeciętny wiek dzieci wynosił siedem lat i siedem miesięcy.

Po dwóch miesiącach suplementacji spiruliną średnia wydajność intelektualna dzieci wzrosła o 10 procent. Takie wyniki są już istotne statystycznie.

Badania wykazały, że spirulina poprawia poprawia zarówno zdolności poznawcze jak i psychiczne, głównie z tego powodu, że zawiera duże ilości L-tryptofanu – aminokwasu potrzebnego organizmowi do syntezy neuroprzekaźników serotoniny i melatoniny.

Innym możliwym wytłumaczeniem jest to, że spirulina poprawia ogólny poziom zdrowia związanego z idealnym odżywianiem, co zostało silnie skorelowane z wynikami w nauce, gdyż spirulina to nie tylko kompletne białko, ale również 60-70 procent białka w masie, czyli znacznie więcej niż w soi i czerwonym mięsie. Jest bogata w witaminy A, C, D i E, jak również witaminy z grupy B. Zawiera także różnorodne minerały, przeciwutleniacze i kwasy tłuszczowe, które jak wykazano, przyczyniają się obok innych swoich zalet do zwalczania uszkodzeń komórek.

Oczywiście spirulina jako super antyoksydant, czysty chlorofil, jest bardzo korzystna dla wszystkich grup wiekowych. Znalazłam bardzo poważne opracowanie, jak działa spirulina na osoby starsze, które mają problemy z przyswajaniem witamin i minerałów z jedzenia.
Klinicznie udowodnione właściwości spiruliny znacznie przekraczają nawet te wymienione niezwykłe korzyści. Wykazano, że pomaga organizmowi zwalczać zakażenia, schudnąć, obniżyć poziom cholesterolu, a nawet zapobiec zapaleniom związanym z chorobami serca. Walczy z niedokrwistością (ma szczególnie dużo żelaza), oczyszcza krew i usuwa metale ciężkie i inne substancje toksyczne z organizmu.
Wykazano również, że spirulina zwiększa energię, pomaga kontrolować głód, a raczej apetyt, łagodzi niepokój, depresje, zmęczenie, stres i zespół napięcia przedmiesiączkowego. Jest też jednym z najbardziej skutecznych naturalnych sposobów, aby złagodzić objawy alergii i kataru siennego. Spirulina jest również pomocna w walce z zapaleniem stawów, alkoholizm, opryszczką, a nawet raka.

Wszystkie te korzyści mogą już mieć miejsce przy spożyciu zaledwie 2-3 gramów spiruliny dziennie.

Źródło:
TUTAJ

Pa Kochane Małpy, pe

PS
Nie jestem lekarzem i nikomu niczego nie radzę, gdyż mi nie wolno. Dodatkowo, kiedy jesteś w ciąży, lub chorujesz na fenyloketonurię lub zaburzenia autoimmunologiczne, ze względu na zawartość fenyloalaniny skontaktuj się z lekarzem. Jeżeli nigdy nie brałeś spiruliny zacznij od małej porcji pół gramowej. Zawsze ktoś może być uczulony, jak na każde jedzenie.