logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
279 online
51 951 666

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Modnie jest bywać z gejem, chociaż się go nie kuma

mój obraz                                              „Oni”, akryl, 100 x 81, pepsi eliot

Wygląda kuriozalnie, mówi z gejowską przyśpiewką i wszyscy udają, że go rozumieją. Bo jest modnie bywać z gejem w stroju muszkietera i jest trendy nic z tego nie kumać. Ale o tym za chwilę.

Jolanta Modnym i Abnegatom Trendów,

Moda to jest to do czego mam ambiwalentne uczucia. Czyli w tym samym momencie uważam to całe zamieszanie z modą za idiotyzm, modelki za palantki, które użyczają swoich rachitycznych wkładów, żeby dobrze wyglądały przedmioty na innych palantkach. I jednocześnie mam świadomość, że sama tkwię w jakimś tam modowym schemacie, gdyż moda jest pierwotnością.

Wszyscy od zawsze się stroili. Zwierzęta też, tyle, że nie samice. Kiedyś zdarzało mi się przywdziewać opakowanie w typie sycylijskiego macho, czyli podszywać się pod laski, na których widok zatrzymują się samochody. Wiadomo, że w Toskanii.

Pechowo zmieniłam priorytety, bo zrozumiałam, że moda, to nie forma przypodobania się całemu światu, ale sposób na siebie. Teraz nikt nie trąbi.

Ras, których przedstawiciele chodzą na golasa, w żadnym razie nie można uznać za wyuzdane, czy bezwstydne. To strój czyni człowieka seksownym, lub wcale. Modelki są dobierane według kodu, żeby nagie wyglądały aseksualnie, najlepiej coś z ramienia androgyni.

Bogacze z premedytacją przestali stroić się w smokingi, zamiast tego lansują przydeptany espadryl. Zaś biedacy i nuworysze w tym samym czasie aspirują. Świat stanął na saganie. To co do wczoraj było spoko, luz, i kul, dzisiaj jest demode. Ciągle musi być Varius.

Od pewnego czasu zaczęliśmy się również inaczej oceniać, gdyż się nie widzimy. Jesteśmy modni, lub nie modni wirtualnie. Zgorszenie wywołuje moja maniera blogowa, bo jest zbyt kolorowo, czyli demode w stosunku do obecnie trendy minimalistycznych cegiełek.

Do tego można przeczytać nowego posta bez otwierania go, co powoduje, że google analytyks zalicza takie wejście do odrzuconych, psując statystyki. Jestem więc wizualnie nie modna, głupia statystycznie, ale w pełni świadoma.

Skończył się Prodżekt Ranłej.

Wygrał Kuba, pracowity zdolniacha, który wyobraża sobie, że w Polsce jest masę lasek chętnie przebierających się kilka razy dziennie w zależności od pory dnia i okoliczności i jednocześnie chętnych wyskoczyć z potężnej kasy na ten ekwipunek. Póki co jak są takie laski w Polsce (na palcach policzyć), to już wszystkie stoją w kolejce po kiecki Zienia. Obszarpańce leżące jak ulał.

Największą atrakcją był jak zwykle nominowany na mało rozgarniętego wsioka z Łodzi, coś jak Janko Muzykant, albo Antek ze znanych sztubackich lektur, ale właśnie kmiecia mega utalentowanego. Pod pretekstem inspiracji osobistą babcią wykreował ubrania/przebrania w typie cynfolii, ceraty i moheru, czyli sztandarowych tekstur starszych pań. Powstała kolekcja co najmniej dziwaczna, ale właściwie piękna w tonacji i ciekawa stereometrycznie.

Kto nie widział finałowego odcinka podzielonego na dwie części, może go zobaczyć tutaj: część pierwsza i część druga.

Zadajecie sobie pewnie przekorne kłeszczyn, jakbyście mieli na to chęć poświęcić myśl, dlaczego pepsi szcza do piwa?

Po co pisze o modzie, skoro w swojej ascetycznej automyjni ma tylko jeden kosmetyk w postaci kokosowego oleju i z połyskującym ryjem przemierza świat w podskokach, żeby się nie rozstroić nerwowo do imentu?

A w jej szafie wiszą bluzy z kapturem, parki, pory z tyłkiem w kolanach, saharki, bojówki i potargańce. Bo Droga Socjeto nie da się uciec od mody. Siedzimy w trendach po uszy.

I możemy się stroszyć i nizać poziomki na źdźbło trawy, obserwując falujące bieszczadzkie łany, albo gapić na tęczę w Komańczy, gdy już za chwilę na Fejsbuniu modnie wtapiamy się w czasoprzestrzeń kretyńskich trendów.

Na koniec powiem o pewnym panu, który nie zwariował, tylko się odbija jak od lustra otaczającego świata i dlatego wygląda jak debil. Jest gruby, w tym z ryja, jest znanym pisarzem, homoseksualistą i trawestuje świat szafiarek, lub do niego aspiruje. Łodewer, nie wnikam, bo nie o to chodzi. Wygląda kuriozalnie, mówi z gejowską przyśpiewką i wszyscy udają, że go rozumieją. Bo jest modnie bywać z gejem w stroju muszkietera i jest trendy nic z tego nie kumać.

Słynna powieść Lubiewo, Michała Witkowskiego, z życia ciot jest bestselerem i niejeden witarianin, by się zgorszył marnością cioty, albo cioty zepsuciem. Ale mnie życie cioty wzrusza bardziej niż życie Paula Nisona w sukmanie i z kosturem. Bo jestem trendy.

Yyy … przypomnicie mi o czym był dzisiejszy post?

Serdeczności
Jor peps

(Visited 971 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Aleksandra Ośko 30 maja 2014 o 19:37

    O czym był dzisiejszy post? Obraz potrzebowałaś wstawić, bo fajny, to i coś przy nim napisałaś, żeby nie było… 😉

    1. Pepsi 31 maja 2014 o 00:48

      Aleksandro odwrotnie, najpierw napisałam , a potem nie miałam czasu już rysować, więc poszedł obraz na tapetę zastępczo, zygu, zygu 🙂

  2. bombi76 30 maja 2014 o 19:58

    Muszę parę groszy wtrącić a co 🙂 Osobiście preferuję wygodę i na co dzień ubieram się raczej militarnie , ale tez posiadam drugą stronę i jest to styl Boho mój ulubiony , mam mase kiecek w tym stylu ,fajne jest to że czasami laski zaczepiają mnie na ulicy i pytają gdzie takie zdobywam, mam to szczęście że od czasu do czasu bywam w Belgii i tam buszuję w lumpeksach,ale osobiście uważam że na ulicach mego miasta jest masa ludzi tak samo ubranych , do szału doprowadzają mnie legindy zakończone koronką a na to spudnica dzinsowa , tipsy na kilometr i włosy ufarbowane na mleczny blond , może się czepiam ale to tylko moja taka mała uwaga 🙂

    1. Pepsi 31 maja 2014 o 00:49

      Polska ulica jest nudna jak rzygi z dupy

      1. ewa ta co zawsze 31 maja 2014 o 12:59

        Peps nie tylko ulica ale i wieś , generalnie mam dupie jak wyglądam tylko żeby wygodnie mi było , szkoda mi życia i kasy na szmaty tyle jest ciekawszych rzeczy, wolę kupić książkę albo nowe widły lub lub jakieś nasiona.
        Ale wszystko to są tylko protezy do naszej osobowości , zaspokajamy w ten sposób nasze braki w osobowości .
        Chyba już jestem pijana. Wybaczcie była na festynie szkolnym i muszę odreagować .

        1. pepsieliot 31 maja 2014 o 14:34

          Ewa trochę tak i trochę nie, logika podpowiada, że masz bezwzględną rację, ale życie wskazuje co innego, jesteśmy wszyscy czuli na wygląd jak jasna cholera, nie tylko na swój, ale przede wszystkim cudzy

    2. edyta 31 maja 2014 o 10:33

      Bombi, bez urazy, ale jesli cudze zycie interesuje Cie tak bardzo ze czyjes legginsy i spodnica dzinsowa doprowadza do szalu to masz jakis problem ze soba. Albo masz nudne zycie i zajmujesz sie pierdolami.
      ps. z tego powodu ciesze sie ze nie mieszkam w Polandzie- moge wyjsc sobie do sklepu w walkach na glowie i nikogo to nie obejdzie. W Polandzie jak widac nie mozna spokojnie legginsow zalozyc zeby sie nie czepiali.

      1. bombi76 31 maja 2014 o 10:47

        Litości nie interesuję się życiem innych ,bo swoje mam całkiem ciekawe tak jak kogoś może drażnić pijany obwieś tak mi się po prostu te koronki rzucaja w oczy, problemów to raczej ze sobą nie mam jestem klasyczna babą ,która czasami jednak wyrazi swoją opinie na czyjś lub jakiś temat to chyba połowa bab na globie musiałaby miec problemy bo nie wierzę że tylko ja jedyna na tym globie zwracam czasami uwagę na takie bzdety, może słowo do szału tutaj było za mocne

        1. bombi76 31 maja 2014 o 10:52

          Dodam że kłucić się tutaj nie zamierzam 🙂 dla mnie to moga ludzie i osrani łazić po ulicach ale mam prawo powiedzieć że smierdzi i wygląda gówniano 🙂

          1. Martyna 31 maja 2014 o 11:02

            święta prawda… ale ładnemu,sympatycznemu etc.to i w gównie ładnie:)))a mniej urodziwemu to i chanel i inne nie pomogą:)))

      2. pepsieliot 31 maja 2014 o 14:43

        Edyto nie jest tak, już fakt, ze tak mówisz świadczy o tym ,że się ograniczasz. Nigdy tak się na mnie nie gapiono, gdy szłam w czarnych glanach z blachami jak w stanach, fakt, że w czikago, ale nie na milłokach. Tutaj możesz chodzić gdzie chcesz w lokówkach, ale idzie o brzydotę, brak smaku i wyczucia. Nie znoszę brzydoty. Dlatego nie jeżdżę do Poznania, tam są najgorzej ubrane kobiety w Polsce i w najbardziej błyszczących legginsach. A kto krytykuje Polaków z daleka i zza granicy niestety sam ma być może problem, bo z daleka się za Polską wsiową i miastową tęskni strasznie. I idealizuje. I wtedy wszystkie te ęą zachodnie triki są nie do zniesienia. Za to stąd bez perspektywy to zadupie jest nie do zniesienia. Ale jak ktoś zwróci się do korzeni, jak jebnie z trzewi prawdą, to jest tak pięknie jak na mszy pasterskiej w noc wigilijną w Bukowinie Tatrzańskiej. Nic tylko prawdziwie wyć z zachwytu.

        1. edyta 31 maja 2014 o 15:12

          Ale co to jest brak smaku i kto ma prawo ustalac co jest szykowne a co nie? To co dla Ciebie jest szczytem kiczu mi sie moze podobac, z jakiej racji przyznajesz sobie prawo monopolu w tej dziedzinie? To raz. A dwa, nawet jesli zgodzimy sie ze cos jest kiczem, to ja jednak widze problem u osoby, ktora denerwuje sie/dostaje szalu ze inni sa brzydko ubrani. Na przyklad Pepsi, Twoje uwielbiane spodnie z krokiem w kolanach w moich oczach sa szczytem brzydoty i wygladaja jakby ktos narobil w gacie, ale , kurcze, szkoda by mi bylo czasu, pradu i klawiatury, zeby (z wlasnej inicjatywy) dzielic sie takimi przemysleniami i jeszcze dostawac szalu, ze Pepsi takie nosi.

          Sciskam 🙂

          1. pepsieliot 31 maja 2014 o 16:32

            Edyto miałam pecha, urodziłam się zupełnie bez uzasadnienia logicznego – estetką i smakoszem. To piętno 🙂
            Doskonale wiem co jest świetne, bez względu na gatunek, czy trendy do, którego należy i cierpię katusze, gdy widzę brzydotę.

          2. ewa ta co zawsze 31 maja 2014 o 22:58

            Ja myślę że takie gacie muszą być wygodne cholernie bo brzydkie po prawdzie okrutnie, gdybym miała wąski zad to bym spróbowała.

    3. ewa ta co zawsze 31 maja 2014 o 12:52

      Dzięki ci pani za ten post dzięki niemu odkryłam że nie jestem żadnym dyscośtam bo zauważam ortografy a do tej pory myślałam że tylko je robię ( to nie jest złośliwość tylko szczera refleksja, nie bież do siebie)

      1. pepsieliot 31 maja 2014 o 14:45

        Ewo robię potworne błędy orto, staram się nie robić

  3. pepsieliot 1 czerwca 2014 o 10:41

    Takie gacie są dla określonej grupy ludzi, którzy albo należą do sub kultury, albo bawi ich taki luk. Dzisiaj wszystkie formy spodni mogą być trendy, dzwony, rurki 7/8 , proste, zwężane i każde. Odzież nie musi być subiektywnie ładna. Ale powinna być świadomie jakaś. To coś nakładamy na nasze ciała i informujemy wszystkich dookoła. Jestem pańcią, jestem świrem, jestem nie pogodzona z brakiem młodzieńczości i tak dalej. Idę do pracy, jadę na wakacje, ale wyglądam ciekawie. We Włoszech nawet babka klozetowa na prowincji, czy chłopak na posyłki fajnie wyglądają, Włosi mają dizajn we krwi. Mnie się podoba w gaciach z krokiem nisko pewien dekonstruktywizm, one nie są aż tak wygodne, gdyz ograniczają, opuść dżinsy i zobaczysz, ze to nie koniecznie szczyt wygody, ale są oznaką również nonkonformizmu. Skracają nogi, no i co z tego. Nogi nie służą do tego, żeby je wydłużać, mają inne przeznaczenie. Mówi się ukryj swoje słabsze strony, a wydobądź te najlepsze. To jest dla mnie gniot myślowy. Wszędzie wokół widzi się słabe twarze, dajmy na to nie pierwszej młodości i co mają chodzić w kapturach?

    1. edyta 1 czerwca 2014 o 11:51

      „Takie gacie są dla określonej grupy ludzi, którzy albo należą do sub kultury, albo bawi ich taki luk.”

      Do wszystkiego mozna dorobic teorie, rowniez do legginsow z koronka. Otoz legginsy z koronka sa dla okreslonej grupy ludzi, ktorych bawi taki luk.
      Ale nie o tym mowilas na poczatku, tylko o tym co jest brzydkie a co nie jest. No i jak widzisz, cos, co Ty uwazasz za ladne, inni moga uwazac za brzydkie (rzeczone gatki). Pepsiku, i ja nie daje sie wkrecic w to, ze to Pepsi ma tu racje. Pepsi ma swoja racje a Edyta ma swoja 😛 i przy tym zostanmy.
      ps. jeszcze nie ujawnilam moich preferencji i stylu. Kocham falbanki, kwiaty i rozowy kolor. Zauwazylam tez, ze falbanki maja piorunujace dzialanie na mezczyzn- to tak apropos relacji damsko meskich, o ktorych tez lubisz pisac
      😀
      pozdrawiam

      1. pepsieliot 1 czerwca 2014 o 17:54

        Edyto wzbraniam się kategorycznie przed truizmami, w ksztłacie o sztuce się nie dyskutuje, albo są gusta i guściki. Bo aż mi dreszcze zawstydzenia biegają po goleniach. Nie chodzi o to, że te gacie są ładne, bo nie o to chodzi w kreacji, dla mnie zresztą słowo ładnie to rzygi, to są gacie stylowe i to wszystko. Na tej zasadzie zaraz mi powiesz, że disco polo też nie istnieje bezprawnie na tym świecie. Brzydocie mówię, nie. Brzydota zalała świat i trzeba się z tym męczyć, Nie znoszę brzydoty, a jest to dla mnie synonim kiczu, miernoty, grafomani, plebejstwa, zaściankowości, dulszczyzny, pudelkostwa i zakłamania. To co się w większości heteroseksualnuym facetom podoba jest głęboko nie gustowne, niestylowe i okropne. Nie mogłabym być z takim facetem. Gacie są sztuką samą w sobie, są dżołkiem, współczesnością i wszystkim co lubię w dizajnie. Ale nie znaczy to, ze nie chodzę w stroju krakowskim. Chodzę w spódnicy w kwiaty, białej koszuli i haftowanym kubraku, to też jest stylowe i mnie określa

        1. edyta 1 czerwca 2014 o 18:38

          Pepsiku. Ja to wszystko rozumiem. Zgadzam sie ze sa rzeczy ladne i mniej ladne, albo ze diamentpwy naszyjnik nalozony na goralski sweter to tentegoten.
          Ja Ci przypomne, ze cala dyskusja, a przynajmniej w moim wydaniu i intencjach, rozpoczela sie od tego, iz uznalam, ze dostawanie SZALU na widok czyichs legginsow z koronka to oznaka nudnego wlasnego zycia. Czyli byl to wtret z kategorii czlowieku zyj i daj zyc innym, raczej. A ze sie przylaczylas i wywiazala sie dysputa na temat mody i stylow, dosc nudna dysputa bo ilez mozna dyskutowac o, jak to slusznie ujelas truizmach, to juz chyba prawo kuli sniegowej.
          No, pozdro ;), juz nie nudze wiecej

          1. pepsieliot 1 czerwca 2014 o 18:44

            no dooobra 😀

        2. edyta 3 czerwca 2014 o 12:58

          Pepsi droga, juz mialam o odziezy nie nudzic, ale chodzi za mna to co napisalas o haftowanej koszuli i kubraczku. Mowisz ze masz takie, to nie badz taka i podpowiedz gdzie to mozna zakupic (jesli mozna w necie), bo widzisz, juz od dawna marze wlasnie by cos takiego nabyc i nigdy nigdzie nie widzialam…

          1. pepsieliot 3 czerwca 2014 o 16:04

            w sukiennicach krakowskich są stroje krakowskie:)

  4. klepsydra 1 czerwca 2014 o 20:59

    Ale radykały.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze