Morderczy aspekt kurkuminy i 3 proste sposoby, jak zwiększyć jej biodostępność

kurkuma collage

Morderczy aspekt kurkuminy i 3 proste sposoby, jak zwiększyć jej biodostępność

Żył raz gazda w mieście Sącz,
Co z kurkumy robił poncz.
Gdy gość tego nie chciał pić,
Nieboraka kopał w rzyć
I doduszał oburącz.

O co chodzi z tą kurkumą?

Trochę dziwna w smaku jak dla nas zagubionych cudaków, tych na wschód od zachodu i na zachód od wschodu.

Kurkuma jest ślicznym korzeniem, a jej kolor intensywnie żółty w otoczce z brązowej skóry, kojarzy się z egotycznymi klimatami południowo-wschodniej Azji i Północnej Afryki. Dla mieszkańców tamtejszych regionów, kurkuma to uniwersalne zioło, stanowiące podstawowy składnik mieszanki przypraw curry.

Zaraz zaraz, uciszam głosy rozsądku, że w takim razie oni nie powinni chorować na raka. Raz, że rzeczywiście na wiele raków chorują rzadziej, ale jest jeszcze aspekt wchłaniania, do którego dojdę za chwilę.

TU KUPISZ 100% ORGANICZNĄ KURKUMĘ THIS IS BIO

TU KUPISZ 100% ORGANICZNĄ KURKUMĘ This is Bio

W kurkumie siedzą kurkuminoidy

A w szczególności kurkumina, którą uważa się za najbardziej specyficzny związek, najsilniejszy medycznie składnik kurkumy do zabijania raka.

Kurkumina pomaga w detoksykacji i odmładzaniu wątroby, zmniejsza negatywne skutki nadmiaru żelaza, działa silnie antyoksydacyjnie, regeneruje komórki mózgu i poprawia funkcje poznawcze, zmniejsza prawdopodobieństwo Alzheimera, działa przeciwzapalnie, zmniejsza ryzyko chorób serca i depresję i zwalcza przedwczesne starzenie.

Ożeż

Czy ona dosłownie zabija raka?

Oto morderczy aspekt kurkuminy:

Ciało ludzkie zawiera około 10-13 bilionów komórek. Wymieniamy ich około 100 do 130 mld każdego dnia. Jest to ściśle regulowany proces samobójstwa komórek zwany apoptozą.

Tymczasem komórki nowotworowe wyłączają gen samobójczy, czyli nie umierają.

Tymczasem kurkumina aktywuje receptory śmierci komórek rakowych na wiele różnych sposobów.

Tak naprawdę ciągle nie wiadomo jeszcze do końca jak się to wszystko dzieje. Jednym z bardziej interesujących sposobów jest aktywacja enzymów, które dosłownie tną białko w komórkach.

Owszem, to samo robi chemioterapia, czyli wycina w pień komórki, jednak kurkuma, jak się okazuje, nie dotyka komórek zdrowych.

Jesz to curry, męczysz się z kurkumą w potrawach, bo takich smaków nie wyssałeś z mlekiem matki, a tu nic z tego. Faktycznie, bez pewnej pomocy, nasza zdolność do absorpcji kurkuminy będzie bardzo niska.

Jak więc zwiększyć biodostępność Kurkuminy?

Jedyny problem z kurkuminą jest taki, że nasza wątroba, w celu uniknięcia pewnego nadmiaru, zarówno leków, jak i suplementów, hamuje wchłanianie większości kurkuminy w procesie zwanym glukuronidacją. Co sprawia, że ten związek staje się o wiele mniej skuteczny niż mógłby być.

Jednak są 3 proste sposoby, aby zwiększyć zdolność organizmu do wchłaniania kurkumy

1
Należy wymieszać kurkumę z czarnym pieprzem

Piperyna jest alkaloidem odpowiedzialnym za ostrość pieprzu. Związek ten hamuje pewne funkcje metaboliczne enzymów, które normalnie powodują usuwanie tego, co organizm (wątroba) uznaje za nadmiar kurkuminy (wpływ pieprzu nie jest tylko ograniczony do kurkumy, ale może również zwiększyć wchłanianie innych dodatków).

Gdy dodamy czarny pieprz do kurkumy, absorpcja kurkuminy wzrasta do 2000%, a nawet więcej, już przy niewielkiej ilości piperyny.

2
Jeść kurkumę w znakomitym towarzystwie dobrych tłuszczów

Kurkumina jest rozpuszczalna w tłuszczach. Bez tłuszczu, związek nie rozpuszcza się prawidłowo, a następnie kurkumina gorzej jest wchłaniana z jelit do krwiobiegu, a następnie do komórek potrzebujących tego związku do unicestwienia.

Spróbuj spożywać kurkumę w towarzystwie awokado, oliwy z oliwek i oleju kokosowego.

Z pewnością może tutaj przyjść Burżuazji z pomocą mój autorski przepis na zajebisty sos winegret (z programu „Jem i … chudnę”) :

Weź łyżkę stołową oleju kokosowego.
Uwaga, należy kupić organiczny olej kokosowy z pierwszego tłocznia na zimno.

Następnie rozpuść olej w szklance stawiając ją obok czegoś ciepłego, dajmy na to kaloryfera, czy blisko sagana, w którym niedawno gotowała się woda. Olej rozpuści się i przez pewien dłuższy czas będzie w formie płynnej.

Z braku oleju kokosowego rozetrzyj pół małego awokado z łyżką bio oliwy z oliwek.

Rozgnieć ząbek organicznego czosnku i włóż do drugiej szklanki, a następnie rozetrzyj go łyżeczką z:

szczyptą soli himalajskiej,
płaską łyżeczką organicznego oregano, lub innych bio ziół prowansalskich, które wielbisz,
płaską łyżeczką bio kurkumy
szczyptą pieprzu czarnego (piperyna!)
łyżeczką musztardy francuskiej, też z kurkumą.
2 łyżeczkami octu balsamicznego bio, lub gdy nie masz akurat pod grabką, wyciśnij sok z 1/4 cytryny.

(uwaga, w przypadku, gdy użyjesz cytrynę, zamiast słodkiego octu balsamicznego, możesz sos dosłodzić stewią, albo bio miodziem)

kurkuma1Powstaje z tego melanżu, genialny, surowy, w pełni nasycony nasyconymi kwasami tłuszczowymi sosik winegret, a przede wszystkim antynowotworowa bomba, którą nie pogardziłby najbardziej wyrafinowany Toskańczyk, czy Prowansalczyk.

3
No i jeszcze mamy kwercetynę

Jedz kurkumę z kwercetyną, która jest flawonoidem roślinnym, właśnie hamującym aktywność enzymu, dezaktywującego kurkuminę.

Pokarmy bogate w kwercetynę to:
czerwone wino, czerwone winogrona, cebula, zielona herbata, jabłka, żurawiny, borówki, czarne śliwki, czerwone liście sałaty, surowe warzywa, kapusta, surowa cykoria i szpinak, słodka papryka, fasola i surowe brokuły.

Najlepszym źródłem kwercetyny są kapary.

Czyli zrób sobie wielką sałatę, dodaj lollo rosso (czerwona sałata karbowana) i radicchio (ta podobna do czerwonej kapusty), dodaj szpinak i brokuły, wszystko polej moim winegretem z kurkumą i piperyną, posyp kaparami (sam z nich możesz wcześniej zrobić pikle) i będzie git.

Gdy siedzisz właśnie na plaży i słyszysz miarowe uderzanie fal morza Śródziemnego, wypij kielich dobrze schłodzonego czerwonego wina.

Buon Appetito!

Wniosek:

Odkryj synergiczne, niesamowite relacje wśród zwykłych produktów spożywczych. Owa świadomość prowadzi do optymalnego zdrowia.

Artykuł napisałam pod wpływem opracowania mojego ulubieńca Michaela Edwards’a redaktora naczelnego Organic Lifestyle Magazine. Powołuje się Michał na wiele stron, między innymi na


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.