logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
255 online
50 846 888

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Najlepszy detoks organizmu, czyli powiedz dlaczego jesteś tak bardzo leniwa?

ortomolekularna

Najlepszy detoks organizmu, czyli powiedz dlaczego jesteś tak bardzo leniwa?

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „LECZENIE DOBRĄ DIETĄ”

Zanim stałam się religijna (nie mylić z wyznaniem jakiejś religii), w tym momencie powiedziałabym, że mnie wkurwiasz tym swoim lenistwem.

Dzisiaj muszę powiedzieć szczerze, że Cię kocham, staram się zrozumieć i znaleźć jakąś lepszą metodę do dzielenia się z Tobą.

Skąd by się brały te moje nerwy kiedyś?

Gdy napiszę, że trzeba zjeść jakieś warzywo, czy owoc, to wszyscy są zachwyceni, przekazują dobre wieści dalej. Jednak, gdy piszę coś, co jest naprawdę podstawą naszego zdrowia, jak piszę coś co zahacza o taką niegodziwość, że trzeba ruszyć tyłek z kanapy, sprzed komputera, sprzed kuchenki i coś zrobić, to nagle znikasz.

Utleniasz się w eterze, jakby to Ciebie nie dotyczyło.

Wszyscy najlepiej odtruwaliby się jedynie zielonym koktajlem, połknęliby z chęcią ohydną kurkumę, albo nawet zaczęli głodować. Post jest trudny, ale nawet post byłby lepszy niż aktywność fizyczna.

Oczywiście ekologiczny, odżywczy, nisko przetworzony (najlepiej wcale) pokarm jest doskonałą opcją dla zdrowia. Danie ciału oddechu w postaci postu z pewnością też je oczyści. Oddychanie przeponą, nawadnianie, umiejętność wyciszenia dialogu w głowie chociaż na chwilę, to wszystko jest bardzo ważne dla Twojego zdrowia. Jednak to są niekompletne elementy układanki. To są puzzle, ale nie wszystkie.

Bowiem nic nie zastąpi ruchu

rp_woman_jumping_rope.jpg

Patogeny, pasożyty, metale ciężkie, substancje chemiczne, zwykłe odpady metabolizmu, nadmiar grzybów są oczywiście przeznaczone do likwidacji. To są fakty niepodważalne.

Mamy się tego pozbyć

Dieta oczyszczająca owszem, jest Ci w stanie pomóc oczyścić przewód pokarmowy, nerki, wątrobę wraz z pęcherzykiem żółciowym i resztą ciała, ale czy poczujesz się w pełni sił?

Czy na pewno poczujesz się zwarta, czysta i pewna, że proces oczyszczania został zakończony?

PISAŁAM już kiedyś o roli mega dopingu, jakim jest ludzki hormon wzrostu, czyli somatotropina.

Spytaj się pana Schwarzeneggera, czy słyszał coś o Somie? Ruscy ją pozyskiwali z ludzkich komórek kwasochłonnych przedniego płata przysadki mózgowej właśnie umarłych.

Nie wiem skąd pozyskują ludzki hormon wzrostu Amerykanie, tak czy inaczej jest to suplement diety szczególnie kontrowersyjny i pierwszy na liście dopingu. Przy nim zwykły syntetyczny testosteron, to niewinne bebe.

rp_Jka-zostać-idealną-dziewczyną-dla-swojego-chłopaka-677x1024.jpg

Chcesz odmłodnieć, wyzdrowieć, naprawdę oczyścić się?

Naprawdę?

NIE wystarczy dieta oczyszczająca, która jest ekstra ważna. Powinnaś zrozumieć, może nawet zmusić się, aby zrozumieć, że Twoje oczyszczenie, to co ostatecznie możesz sobie dać najlepszego jest związane z ruchem.

ODBĄDŹ swój codzienny trening aerobowy. 

Nie chcę i nie będę już używać w stosunku do Ciebie słowa „musisz”. Nic nie musisz, ale chcę Cię po prostu zachęcić. Nic więcej

Trening aerobowy jest w stanie naturalnie uruchomić ludzki hormon wzrostu, który od trzydziestki, a nawet wcześniej, jest coraz bardziej chętny do zjeżdżania po równi pochyłej.

Ćwiczenia fizyczne są w stanie oczyścić ciało

Wprawdzie tylko Twój stan zdrowia powinien Ci dyktować jak ciężko możesz ćwiczyć, ale zwykle możesz to robić znacznie intensywniej niż zakładasz, że możesz.

Znam wiele osób, które nie ćwiczą, bo im się nie chce, bo nie są w stanie się zmusić, są w stanie tygodniami nic nie jeść, ale nie mogą biegać.

NIE mam teraz na myśli wyższości życia fitness, piszę teraz o UZDRAWIANIU

Wiadomo, że gdy przeprowadzasz ostry detox oparty na głodówce nie może być mowy o aktywności fizycznej.

rp_bieżnia-843x1024.jpg

ALE później, gdy wrócisz do zdrowej oczyszczającej diety, OBFITEJ, która oczyszcza każdego dnia, a nie na wyrywki, a więc obfita dieta w zdrowe, surowe w przewadze węglowodany jest idealnym stanem do wzmacniania kuracji oczyszczającej aerobami.

Treningiem kardio

Podskakiwaniem

Oczyszczaniem limfy

Limfa musi być w ruchu

Przyspieszaniem krążenia

Oczyszczaniem żył

Tlenem

ZWYKŁE przysiady są w stanie wspomóc oczyszczanie i wpłynąć na wzrost niezbędnych hormonów, w tym ludzkiego hormonu wzrostu.

WYDALISZ więcej toksyn przez swój przyspieszony oddech niż przez dolne partie ciała, czyli kał z moczem.

Zaczerwienione ciało, pocenie się służy do detoksykacji

Kiedyś powtarzałam za Dawidem Wolfe, że nie należy wypacać toksyn, tylko usuwać je do sedesu. Teraz myślę inaczej, bo wiem już o wiele więcej.

Natychmiast i każdą możliwą stroną dobrze jest  wyrzucić z siebie truciznę

Jak najszybciej.

Gdy ciężko dyszysz, a Twoja krew jest pompowana, a ciało robi się zaczerwienione jest najbardziej ok.

Spociłaś się?

ZMYJ z siebie te toksyny zaraz po treningu, naprzemiennym prysznicem zimnym i ciepłym, a zrozumiesz co to znaczy odprężenie i szczęście. W jednej chwili masz poczucie odtrucia.

Twoim celem powinna być sprawność fizyczna

Odpowiedni pokarm, waga ciała, powolne wdrożenie się, hydroterapia, która pozwala na zwężenie się powierzchniowych naczyń krwionośnych i wtłoczenie krwi w głąb ciała, masaże uaktywniające tkankę mięśniową, nie lekceważ tych form oczyszczania.

Dotleniaj komórki swego ciała przepompowując krew z tlenem. Już na pierwszy rzut gałki widzimy, że wszystko odbędzie się szybciej niż dzięki odtruwającemu jedzeniu.

rp_systema4-kobiety.jpg

To musi dziać się razem

Gdy nie będziesz aktywna i zdrowa, czyli odtruta, nie będziesz miała siły na zmianę tego świata. Nie będziesz mogła walczyć ze złem/głupotą, którą spotkasz w gabinetach lekarskich, w aptekach, w sklepach spożywczych, a nawet w tych z tak zwaną zdrową, a raczej pseudo zdrową żywnością.

WYJDŹ może dzisiaj z domu i udaj się do najbliższego klubu fitness, wykup kartę, ubierz spodenki, koszulkę, kup sobie dodatkowy olej kokosowy, żebyś miała się czym posmarować po prysznicach naprzemiennych. Może skoczysz też do sauny (są w wielu klubach), no i zaprzyjaźnij się z dwoma przyrządami.

Jednym ryczącym, czyli bieżnią, a drugim cichym, skromnym i leciutkim, czyli matą do ćwiczeń

Wejdź na bieżnię i zacznij od programu minimum: nazywa się trucht. Truchtać prawie każdy może.

Kiedyś zaczniesz biegać, najważniejsze są podskoki. Po pół godzinie, a najlepiej 40 minutach truchtu, wleź na swoją matę i ponaciągaj się, porób brzuszki, kucnij ładnie kilka razy z wklęsłym kręgosłupem, potem może zawieś się na chwilkę na drążku, a potem idź do domu.

Tylko wcześniej weź owe prysznice.

Czynność powtarzaj do znudzenia, przez całe życie, najlepiej każdego dnia

Twoje życie da Ci niezwykłą nową wartość.

Nauczysz się konsekwencji, produktywności, mocy, oczyścisz się z toksyn, pokochasz ludzi, dostaniesz masę miłości, gdyż tak naprawdę ludzie kochają czyste ciała u innych. Odblokujesz zawory z limfą, będziesz się z łatwością wypróżniać, będziesz jeszcze śliczniejsza, a Twój ludzki hormon wzrostu będzie Cię długo wspierał.

A kąpiele w soli epson, detoxy niacyną, lemoniada żurawinowa, chlać ocet jabłkowy (rozcieńczaj go omąDie) to wszystko możesz sobie zapodawać, jak najbardziej, ale ruch był Twoim sprzymierzeńcem od zawsze. Czyżbyś w tym wcieleniu też o tym zapomniała?

rp_gorilla-in-tree.jpg

WYOBRAŹ sobie co by się działo, gdzie bylibyśmy teraz, gdyby człowiek myślący, taki dajmy na to homo sapiens przestał się ruszać, tylko zaczął stosować odtruwające głodówki?

Gdzie byśmy teraz wszyscy siedzieli?

W czyim przewodzie pokarmowym?


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 9 185 times, 4 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Anna 28 lipca 2016 o 11:19

    Trafiasz Pepsi w sedno ale jak uprawiać ruch, kiedy na skutek Candidy w mięśniach brak tlenu i zwyczajnie po kilku szybkich krokach odmawiają posłuszeństwa a hipoglikemia, która grzybom towarzyszy powoduje, że po najdrobniejszym wysiłku prawie się mdleje ?

    1. pepsieliot 28 lipca 2016 o 11:36

      no to powolutku Kochana

      1. Anna 28 lipca 2016 o 11:40

        (-:

    2. adrian 28 lipca 2016 o 12:36

      A co ma candida do hipoglikemii po wysiłku?
      Tak wogóle…Candida? Sądzę, że warto tego posłuchać bo słowo „candida” jest od dłuższego czasu bardzo popularne i wokół niego narosło mase mitów.
      https://www.youtube.com/watch?v=hxbTm999Rdc
      Ostatnio zrozumiałem, że mity zdrowotne nie występują tylko w medycynie akademickiej ale i naturalnej.

      1. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 00:03

        Wrzucasz tu gościa, który poleca noworodkom szczepionki!!
        Czerwona kartka!
        Tu jest fachowiec od candidy:
        http://www.health-science-spirit.com/candida.html
        http://www.health-science-spirit.com/autoimmune.htm

        1. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 10:44

          Prosze sobie wyrobić zdanie na temat tych objawień ‚naukowych’ z VLOG, jest tych monologów więcej :

          https://youtu.be/jaqQRsLnxzQ

          ==Opublikowany 06.12.2015
          Suplementy diety są powszechnie kupowane. Średnio na jedną osobę przypada nieco więcej niż 1 suplement diety na rok. Suplementy mają postać zarówno tabletek, kapsułek, saszetek, mogą to być środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Suplementy to nie leki, to znaczy nie przeprowadzono badań potwierdzających ich skuteczność. Dlatego przynajmniej część suplementów dostępnych w aptekach nie działa zgodnie z ich przeznaczeniem i wykazuje efekty placebo. Najczęściej kupowane suplementy to witamina C, rutyna, cynk – głównie w postaci wieloskładnikowych mieszanek, preparaty wielowitaminowe, na wzmocnienie odporności – tran, kwasy omega-3, tabletki na ból gardła, probiotyki, odżywki wielowitaminowe, białkowe, węglowodanowe, preparaty wzmacniające dla sportowców, mieszkanki mlekozastępcze dla dzieci i niemowląt, preparaty z minerałami – zwłaszcza żelazo, kwas foliowy, witamina B12. Rzadziej kupujemy preparaty na „odkwaszenie organizmu”, przeciwko grzybom Candida spp., itd., preparaty uspokajające na bazie melisy, głogu, passiflory, waleriany, jemioły.

          Przyjmowanie suplementów diety jest wskazane i uzasadnione w okresie choroby i rekonwalescencji – witamina C, witaminy z grupy B, rutyna, diosmina, hesperydyna, przy czym należy pamiętać że połączenie witaminy C z rutyną w popularnych preparatach, w rekomendowanych dawkach, tj. 2-3 tabletki na dobę działa w zasadzie jak placebo i nie zapobiega oraz nie skraca czasu trwania przeziębienia i grypy. Natomiast naturalne olejki eteryczne, zwłaszcza tymiankowy i eukaliptusowy, wykazują bardzo silne działanie bakteriobójcze w stosunku do gronkowców i paciorkowców. Przyjmowanie odżywek białkowo-węglowodanowych w okresie silnego wysiłku fizycznego, w przypadku gdy dieta nie jest w stanie dostarczyć wymaganych ilości białka, przyjmowanie kwasu foliowego i żelaza w okresie ciąży i przez dzieci wcześnie urodzone, ponadto korzystny wpływ mogą mieć preparaty zawierające wapń organiczny i witaminę D2. Korzystne może być przyjmowanie probiotyków, gdyż wykazują one wielokierunkowe działanie.

          Nie warto inwestować w suplementy z witaminą C i rutyną przyjmowane w celu ochrony przed przeziębieniem i grypą. Podobnie w syropy i soki z maliny, dzikiego bzu, preparaty czosnku i cebuli. Również preparaty zawierające kwasy omega-3 zwykle nie dostarczają odpowiedniej ich ilości. W jednej łyżeczce do herbaty oleju rzepakowego jest zwykle kilka razy więcej kwasów omega-3 niż w kapsułce z apteki. Przyjmując tran trzeba pamiętać, że witaminę D i A można przedawkować szybciej niż dostarczymy w ten sposób odpowiednią ilość EPA i DHA. Suplementy z chondroityną i glukozaminą zwykle są drogie i nie wykazano żadnego ich działania na organizm. Wątpliwe jest również działanie kolagenu. Większość preparatów zawierających magnez w postaci tlenku i węglanu magnezu nie uzupełnia zapasów tego pierwiastka i szkoda w nie inwestować. Cukierki szałwiowe, eukaliptusowe i tymiankowe charakteryzuje mała skuteczność, z pogranicza placebo, ponieważ nie zawierają dostatecznej ilości naturalnych olejków eterycznych.==

          Olej rzepakowy i wit D2 są dobre….. 🙂 🙂
          Nie warto inwestować w witaminę C, kolagen .. 🙂
          Czosnek, sok malinowy i czosnek też do bani 🙂
          Pomieszanie z poplątaniem.
          Poza tym gość oczywiście nie widzi innego źródła zaopatrzenia niż apteki..

          1. Tysia 2 sierpnia 2016 o 13:53

            Grzegorzuadamie, mój syn w zeszłą środę złamał rękę, a właściwie jest to „odłamanie” części główki kości promieniowej (niewielkiej części, którą trzeba było usunąć). Czy coś byś polecał?

          2. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 20:16

            Wszystko co regeneruje kości:

            Kolagen, wit,C, krzem, boraks (BOR), magnez do oporu na 3 sposoby.
            Marchew gotowana z masłem.

            Żywokost: Kąpiele, okłady.
            Biszofit Połtawski.

          3. Lawyer 15 sierpnia 2016 o 02:18

            A kwas borowy (boric acid) moze byc? Thx

          4. grzegorzadam 15 sierpnia 2016 o 12:03

            Kwas borowy do zastosowań zewnetrznych.
            Boraks wewnętrznie i zewnętrznie.

      2. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 00:05

        ==Ostatnio zrozumiałem, że mity zdrowotne nie występują tylko w medycynie akademickiej ale i naturalnej.==

        Tzn. nie występują wcale?

        1. pepsieliot 29 lipca 2016 o 06:03

          oczywiście że w medycynie naturalnej też spotkałam się z mitami zdrowotnymi, wszędzie tam, gdzie wygrywa ego

          1. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 08:01

            Występuje i to sporo, w zależności od ”obozu”.
            Dlatego trzeba samemu wyrobić sobie zdanie i spraktykować.

  2. AniaS 28 lipca 2016 o 11:42

    Wiesz Pepsi najgorsze jest to ze ja sama od dluzszego czuje to – wyraznie czuje po dniu w ktorym sie duzo ruszalam (chodzilam, do biegania mi na razie doslownie za ciezko) ze czuje sie DUZO LEPIEJ. A jak przychodzil kolejny dizen i nie musze sie tyle nachodzic to coz … ;/
    Ale od jakiegos czasu staram sie teraz codziennie chociaz troche poruszac, to tez mi pomaga na „slabosc” (cisnienie? odzatokowe sensacje? Niedoczynnosc? Nieraz prawie po scianach musze chodzic) wiec mam nadzieje ze coraz wiecej i coraz szybciej bede sie ruszac – staram sie o to.

  3. Teresa Cole 28 lipca 2016 o 12:56

    Droga Pepsi rozumie, ze wpis napisany jest li tylko dla ludzi zdrowych, bardzo zdrowych FIZYCZNIE. Ci INNI tez by chcieli normalnie zyc i biegac. Malo tego maja problemy z dieta, oczyszczaniem i normalnym funkcjonowanie. A co powiesz o ludziach starszych – co oni maja robic? jak zyc. Sama mam 70 i tez pragne normalności. Jeszcze 3 lata temu spedzalam dnie na siłowni,basenie ect. Dzisiaj mogę tylko maszerować. Nie to,ze mi się nie chce – po prostu padam przy bieganiu. Wiec dalam sobie spokoj.Nie mogę WU, askorb…. bo puchne jak balon. Cos z czyms nie „gra: ponieważ jeszcze 2 tyg temu mogłam wszystko. Troche „smigam” na rowerze- z czego bardzo się ciesz. Do jednego z Twoich wpisow – napisałam koment i prosiłam o pomoc Grzegorza – ponieważ przed puchnieciem miałam guzy podskórne – nikt mi nie odpisal. Czy dlatego,ze jestem już wiekowa i zapisaliście mnie na straty czy był inny powod. Bardzo was cenie i z wielka skrupulatnowscia czytam wszystko bo mnie to interesuje. Pepsi pomysl proszę o ludziach chorych nie mogocych cwiczyc, biegac i być na 811. Dziekuje i pozdrawiam.

    1. paula 28 lipca 2016 o 23:43

      spokojnie Tereska, Grzegorz chyba zawsze odpisuje, poczekaj 🙂

    2. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 08:10

      Teresa
      Nie pamiętam tego wpisu.
      Musiałem przeoczyć, to jest czasami kilkadziesiąt postów dziennie.
      Poza tym pracuję, odpowiadam w wolnych chwilach.
      Wiek nie jest kryterium odpowiedzi, ż resztą mało kto o tym informuje.
      Objawy chorób dotyczą tak samo 3 jak i 83-latków, czasami identyczne.

      ==Cos z czyms nie „gra: ponieważ jeszcze 2 tyg temu mogłam wszystko.==

      Coś się dzieje..
      Coś suplementujesz?

      Były 4 testy domowe wraz z testem na candidę Lasta?
      Opisz proszę bardziej szczegółowo, albo podaj w którym temacie opisywałaś.

      pozdrawiam serdecznie
      Grzegorz

    3. MariaMagdalena 29 lipca 2016 o 12:17

      Tereso, rozumiem Cię dobrze. Jestem ciutek młodsza, ale od kilku lat moje ciałko jakby ważyło tonę (chociaż na wadze tyle samo, co za młodu). Klimakterium robi swoje: osłabia mięśnie i ścięgna. Więc jak najwięcej chodzę – komunikacją miejską jeżdżę tylko wtedy, kiedy muszę. Ale i na bieganie coś wymyśliłam. To jest takie minibieganie i tylko w domu – po prostu biegnę chwilę w miejscu wyrzucając nożyny na boki, wtedy jest jakoś lżej tym nogom biec. Wygląda to komicznie z tymi nogami „na boki” (rzuciłam kiedyś okiem do lustra), ale przynajmniej jest trochę intensywniejszego ruchu i potem to przyjemne uczucie zmęczenia. A ponieważ przeszkadzają mi telepiące się części ciała (faceci też takie mają tylko gdzie indziej :))), to po prostu trzymam się za te telepiące rękami i biegnie mi się wygodnie (możesz się śmiać czytelniku ale zobaczysz, że to dobry sposób). Pozdrawiam serdecznie. MM

  4. Majka88 28 lipca 2016 o 13:07

    Ruch jest konieczny, szczególnie kiedy tak jak u mnie są rozregulowane hormony. Szkoda tylko, żę po kilku dniach wielkiej motywacji i ćwiczeniach, zapał znika. Zawsze jakieś głupie wymówki, brak czasu, coś ważniejszego do zrobienia. Czuję się czasami, żałośnie codziennie powtarzając sobie i mojemu chłopakowi – „dobra to kiedy zaczynamy na poważnie z tą aktywnością fizyczną?’ , a dzieje się to za każdym razem, kiedy przeczytam Twój nowy post. Wiem, wiem nie lubisz takich leniów jak ja:) P.S krótkie pytanko, kiedyś już pytałam, ale może zginęło gdzieś w gąszczu innych pytań. Co sądzisz o depilacji laserowej? Gdybyś musiała zdecydowałabyś się na nia? Pozdrawiam serdecznie jesteś super motywacją!

    1. klepsydra 29 lipca 2016 o 03:10

      Spacer to zapomniana ale bardzo skuteczna i najnaturalniejsza forma ruchu, więc maszeruj Tereso, a przy tym czasem powymachuj rękami lub zrób jakiś przysiad. Ludzie z błękitnych stref są długowieczni, a jednym z ich sekretów jest wieczna krzątanina, a więc Oni po prostu nie zalegają na krzesłach, a ruszają się wykonując swoje obowiązki lub spacerując. Codzienna bieganina to nic naturalnego, to nowoczesny wynalazek, zwykły spacer, ćwiczenia oddechowe czy trening na macie – o ile możesz- będzie optymalny, byle robić to każdego lub prawie każdego dnia 😉

  5. Gabi Orchita 28 lipca 2016 o 13:10

    Hej Peps,
    Piszesz o ogromnej wartości ruchu i zdrowego odżywiania niezbednej do podniesienia naszej jakości życia. Piszesz o tym od wielu lat, czytam Cie od 2012 i bardzo podziwiam w wielu płaszczyznach ale dzis po raz pierwszy Twój post mnie wzruszył. Sposób w jaki przekazałas dzisiejsze info tknęło mnie na innym poziome.
    Dziękuwka

  6. katarina 28 lipca 2016 o 13:13

    Hejka Od 2 tygodni biegam – w końcu, po długich obiecankach, rozważaniach, drukowaniu planu biegania, odkładaniu na jutro i jutro, któregoś dnia po prostu wstałam, ubrałam się w 3 minuty, wyszłam z domu i pobiegłam. Szybki spacer, marsz, lekki rozruch, pare podskokow – tak jak czułam, bez napinania sie i kombinowania Bieg…ciężko, naprawdę ciężko – myślałam, że pobiegnę jak gazela…..nie, jednak nie gazela – to było raczej jak hipopotam. Każde uderzenie stopą odczuwałam jak trzęsienie ziemi….tak było za pierwszym razem – teraz powoli przesuwam wskaźnik w kierunku „gazeli” choć jeszcze baaaardzo daleko to endorfiny, szczescie, wolnośc, radość, które odczuwam podczas biegu nie pozwolą mi przestać. Kiedy potrzebuję, kiedy już nie mogę złapać oddechu, kiedy serce prawie wyskakuje, wtedy robię przerwę (szybki marsz). Nie biegam 40 minut, nawet nie 30, ale to się zmieni, czuję, że chce mi się więcej, dalej, dłużej.
    Pepsi, odmieniasz, mnie odmieniłaś, dziękuję. Ściskam.

  7. malgonia 28 lipca 2016 o 13:20

    Ależ mi kopa dowaliłaś Pepsi, ciągle coś innego jest ważniejsze, dziś dzień wypełniony po brzegi, ale na spacer chociaż wyjdę..

  8. Kalina 28 lipca 2016 o 13:28

    jestem trenerem personalnym, strasznie trudno wytłumaczyć klientkom że nie chodzi o dobicie do określonej cyferki na wadze i rzucenie wszystkiego tylko o sam proces i czerpanie z niego radości, ale też czerpanie korzyści ze stałego uprawiania sportu; nie mówiąc o tym że w czasie np biegania nie potrafią się kompletnie odciąć od myślenia o pracy, fakturach itd i np posłuchaniu „co w trawie piszczy” a wieczorem piszczy przepięknie 🙂

  9. MAJA 28 lipca 2016 o 14:36

    Pepsi TY potrafisz człowieka wnerwić …….. jeszcze jeden taki wpis to naprawdę zacznę biegać …… ha , ha , ha . LENISTWO – prawda Dodałabym brak szacunku do siebie . Wszyscy są ważni tylko zapominamy o sobie . DZIĘKI ….. Jeszcze w Twoim sklepiku powinien być produkt ,, kop w d…..,,
    pozdrawiam,

    1. pepsieliot 28 lipca 2016 o 19:07

      lovciam

  10. Karuś 28 lipca 2016 o 14:36

    Pepsi

    mam pytanie z innej beczki…byc moze znasz odpowiedz :]
    Czy blonnik pochodzacy z namoczonego przez noc a nastepnie zmielonego siemienia lnianego lub namoczonych na noc nasion babki plesznik bedzie podraznial mechanicznie sciany jelita jak np. blonnik pochodzacy z otrebow zbozowych?
    Z gory dziekuje za odpowiedz

    Karuś

    1. pepsieliot 28 lipca 2016 o 19:06

      raczej nic złego nie zrobi

  11. Siditu 28 lipca 2016 o 14:58

    Mojej koleżance pomogły masaże przepony na bóle kręgosłupa. Kupiła sobie samochód i zaczęła wszędzie nim jeździć, wykluczywszy ze swojego planu dnia choćby poranne pędzenie na przystanki. Mnie czasem zadziwia, że po nawet dziesięciu minutach szybkiego marszu albo przejażdżki rowerem cieszę mordę jak po jakichś narkotykach 😉

  12. Joanna 28 lipca 2016 o 15:03

    ja niestety jestem tym typem. odżywiam się zdrowo, ale jeśli chodzi o ruch to prawie nic. teraz już lepiej, bo powoli zaczynam nabierać sił, bo miałam niedoczynność tarczycy i męczyło mnie praktycznie wszystko i co chwilę musiałam odpoczywać. do tego nerwica lękowa, która uniemożliwia mi praktycznie wszystko, a szczególnie wyjście z domu i bieganie czy pójście na siłownie. do tego nigdy nie byłam typem sportowym i to wszystko sprowadza się do tego, że większość dnia leżę albo siedzę.

  13. Niki 28 lipca 2016 o 15:48

    I to im właśnie przekazuję, ludziom dla których prowadzę treningi, że tylko ruchem mogą się oczyścić skutecznie i wzmocnić – zmieniamy im mentalność, wprawiamy energię w ruch, zmęczeni i spoceni już czują się lekko, odciążeni, chcą więcej. Jest satysfakcja 🙂
    Uwielbiam ten stan potreningowy, stan zmęczenia, rozgrzania, potu, przyśpieszonego oddechu <3
    uwielbiam aerobik z elementami tańca i bieganie naprzemiennie truchtem i sprintem <3 te moje treningi zdrowo mnie uzależniają

  14. Carrie 28 lipca 2016 o 19:29

    Najpierw byla woda z cytryną na czczo. Potem plukanie olejem kokosowym, potem bieganie co dwa dni i szejki, potem chlorella. Jak dodalam poranne rytualy tybetańskie poczułam że to jest to.

  15. Anne 28 lipca 2016 o 21:49

    A co mają zrobić osoby z wnm? Czy jest na to sposób

  16. Monet 28 lipca 2016 o 22:39

    Carrie, w moim przypadku właśnie odkrycie 5 rytuałów tybetańskich spowodowało, ze rano wyskakuje zniecierpliwiona z łóżka, żeby poćwiczyć i to jest to, co czuje, ze na mnie działa ogromnie pozytywnie.

  17. missjust 28 lipca 2016 o 22:57

    no tak dla mnie jest to oczywiste. Biegam kazdego dnia od 3 lat. I duzo latwiej mi sie zmobilizowac do ruchu niz diety, ale wszystko w swoim czasie, tak uwazam. Ruch naprawde wydaje mi sie nasza ludzka natura. Niestety nie podziela tej opinii moi bliscy …maz uwaza, ze to poglebiony kryzys wieku sredniego…..o tesciach nie wspomne….kazdy chyba ma swoj czas….

  18. Zbych 28 lipca 2016 o 23:32

    Droga Pepsi,
    masz racje z tym ruszaniem. Pisze z Rheinbach ( w poblizu Bonn) – miasta pochodzenia krolowej Polski – Richezy- zony mieszka 2.
    Obecnie przekroczylem juz 73 lata i ciagle sie ruszam. Niemal codziennie od 25 lat robie rytualy tybetanskie,
    codziennie robie Nordic Walking po 2 km i plywam ostro raz w tygodniu ( delfinem tez).
    Dzieki Rytualom tabetanskim wyleczylem niemal bole kregoslupa, ktorych nabawilem sie w mlodosci skaczac
    z trampoliny na basenie w czasie deszczu.
    Od 15-tu lat skacze po „Tybetach” na trampolinie – Vital-Transmitter” , i stosuje na niej cwiczenia – Lymphtrainer mit Bioenergieschutz.
    Ta trampolina z tymi cwiczeniami daje mi tyle endorfin, ze starcza mi szczescia na caly dzien.
    Nie biegam od kilku lat, bo znajomy nauczyciel wf – biegal ostro niemal codziennie i w wieku 62 lat umarl nagle po biegu. Cos mial z sercem. Ostatnio dowiedzialem sie, ze czeste nagle niewyjasnione zgony moga byc spowodowane Zakwaszeniem miesnia sercowego.
    Co sadzisz Pepi o moim RUSZANIU sie?

    zbych

  19. Dalka 29 lipca 2016 o 07:10

    Hejcia, mam mieć chirurgicznie usuniętego zęba, chcą mi zaaplikować antybiotyk, oczywiście niech sobie sami biorą, w komentarzach poprzednich wyczytałam, że kwas askor i msm pomogą mi, coś jeszcze dodatkowo do tego zestawu? z góry dzięki za odpowiedź oraz za tą stronkę.

    1. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 09:36

      Płukanki WU, SSKI, sodą.
      To sa najskuteczniejsze środki antybaktyryjne.
      WU max 0.25-0.5%, większre steżenie będzie niepotrzebnie wybielać śluzówkę.

      Zamiast kwasu zastosuj askorbinian z MSM.
      Czyli zmieszaj wit.C z soda 2:1 mniej więcej.

  20. MikiHouse 29 lipca 2016 o 07:48

    Pepsi!
    Jakieś 2 tyg temu przyjrzałam się bliżej swemu poporodowe ciału i z marszu zaczęłam ćwiczyc. Po 3 treningach (na macie, gdyż narazie na tyle pozwala mi stan zdrowia, ale bardzo intensywnie tak że angażowany jest każdy mięsień) stało się coś! To się chyba nazywa oczyszczanie bo każda komórka ciała bolała, ból głowy, wysyp pryszczy, katar i zapchane zatoki – no koszmar! Sama się zorientowaalam że to się pewnie oto oczyszczam tym sposobem aczkolwiek niczego takiego nigdy wcześniej nie doznałam. Widząc nagłówek byłam bardzo ciekawa co tam nadziorgalas o tym detoksie a tu włala- ćwiczenia – no i wiem że muszę do nich wrócić chociaż raczej to jeszcze nie koniec tego oczyszczania i pewnie zaraz czeka mnie powtórka. Potrzebowałam to przeczytać! Dzięki.

    Ps. Również jestem religijna- dopiero teraz życie nabiera sensu. I też Cię kocham :*

  21. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 08:21

    Zbych
    Proponuję badać pH moczu paseczkami.
    Zakwaszenie to powszechna ‚dolegliwość’, nie dotyczy tylko mięśnia sercowego.
    ZAwały to przede wszystkim szkorbutowe braki wit.C i magnezu!
    Dobrze byłby wykonać porządne badanie na stan magnezu wg dr Scheally lub Sircusa.
    Przy niedoborach natychmiast przystąpić do uzupełnienia.
    Badania są płatne, jest kilka rodzajów.
    Dr Carolyn Dean poleca badania krwi pod nazwą Magnesium RBC. (USA)
    Sircus podaje jeszcze kilka innych rodzajów, ale nie mam podręcznika teraz.
    Mogę podać później.
    To może uratować życie i zdrowie, nie klekcewazmy tego, a aplikacja jest prosta, tania i skuteczna.

    Teresa, zwróć na to uwagę również!

    Poza tym już przed 50-tka poza magnezem trzeba dbać o dostawę wodorowęglanów (sodowego, potasowego!).
    Wraz z magnezem i solą kamienną są synergistyczne i niezbędne.
    Czyli popularna sodka i chlorek magnezu, cytrynian potasu również
    O jodzie i kwasie ALA tez trzeba pamiętać.

    pozdrawiam

  22. Kinga Piątkowska 29 lipca 2016 o 12:12

    Czyli pilates to za mało? 😉

    1. pepsieliot 29 lipca 2016 o 17:06

      to zależy, nieźle wycina

  23. JoGi 29 lipca 2016 o 15:48

    Peps, mam chondromalacje kolana więc biegać mi ciężko, ale chodzę na spacery i ćwiczę siłowo i to jest cudowne, robię to co drugi dzień aby mięśnie miały czas się zregenerować. To jest jak narkotyk, uwielbiam to robić 😀

  24. Klaudia Jakubowska 29 lipca 2016 o 16:47

    Pepsi mam do Ciebie dwa bardzo istotne z punktu widzenia mojej diety pytania. Będę wdzięczna za odpowiedź:

    1. Certyfikaty produktów – kupiłam witaminę D3+K2 zanim weszłam na Twoją stronę. Teraz mam tę witaminę D3+K2 ale nic nie wiem o certyfikacie. Czy ja naprawdę połykam witaminę D3 czy może to jest jakaś ściema w tej tabletce? Mam jeszcze jedno opakowanie, nie chcę wyrzucić pieniędzy w błoto. Pisałam do firmy o info ale mi nie odpisują. Powiedz mi proszę, jak mam wybierać suplementy by mieć pewność, że to co jest w tabsie to na pewno to co chce połknąć? To, że ktoś pisze w opisie produktu na internetowych stronach, że jest to produkt CERTYFIKOWANY nie satysfakcjonuje, bo tak to sobie mam wrażenie napisać każdy może… Czy mogę wymagać o ukazanie certyfikatu z firmy od której produkt chcę kupić, bo wydaje mi się, że tak… A moja Pani ginekolog mówiła mi, żebym kupowała tylko tę D3 certyfikowaną… Czy w TiB mogę gdzieś dowiedzieć się o certyfikatach do każdego produktu jaki chciałabym zamówić?

    Ta wątpliwość hamuje mnie przed kupnem wielu suplementów od 2 tygodni… .

    2. Czy Ty Pepsi, zdobywając co raz to nowe info, aktualizujesz je w innych postach? Załóżmy że podam przykładtaki: kwestia cytryn, i tego że uzasadawiają organizm – pamiętam że tak pisałaś – ale potem w komentarzach ktoś wypowiedział się na ten temat negując to, a Ty napisałaś że też wciąż się uczysz i że na chwilę obecną masz już na temat tych cytryn inne zdanie. Chciałabym czytać Twoje też starsze posty, ale obawiam się o starsze wpisy…

    Będę dozgonnie wdzięczna za Twoją opinię w tych obu punktach,
    ściskam i życzę przemiłego weekendu!

    1. pepsieliot 29 lipca 2016 o 17:03

      Klaudio jeśli chodzi o witaminę D3+K2 innych firm niż nasza, lub te które są w naszych sklepach nie będę się wypowiadać, bo nie wiem. Jeśli chodzi o D3+K2 TiB, to jesteśmy producentem, więc wiem wszystko o tym produkcie, że jest to cholekalcyferol z owczego runa, że witamina K2 jest z natto NO GMO, że produkujemy te witaminy w laboratorium, które jest dokładnie 40 lat na rynku amerykańskim i które robi supelemnety dla najbardziej renomowanych firm. Że robią dla nas suplementy od 6 lat i są świetne. Że wszystko odbywa się legalnie, że suplementy NIGDY nie płyną statkiem, tylko`zawsze lecą samolotem. A tak w ogóle to kiedy masz okazję spotkać producenta każdego dnia, zadać mu pytanie i na podstawie tego co robi wyrobić sobie własne zdanie? No i jeszcze jedno ja jem tę witaminę, mój ukochany i wszyscy moi bliscy i przyjaciele.
      A na marginesie, który producent supli pisze taką książkę jak tę którą właśnie wydałam, i która zawiera ogromną ilość informacji i w ogóle wiedzy: „Leczenie dobrą dietą”. Znasz jakiegoś takiego?
      A co do drugiego pytania
      Oczywiście że zmieniam zdanie, nie brnę dla zasady w kłamstwo. Na to dowody masz w wielu przypadkach. Są posty kontrowersyjne, są takie w których przeczę temu co sądziłam wcześniej.
      ściskam i idę pływać:)

  25. madziuleek985 29 lipca 2016 o 17:03

    hey Peps 😀 zakupilam u Cb chlorelle, mace, spiruline, witaminke c1000, askorbinian sodu, wit d+k2 i omega3 😀 teraz mam prosbe straszna:D co jak i z czym po kolei brac:D a czego z czym nie laczyc.. witamine c1000 mam zamiar brac tylko 2x w tygodniu ze wzgledu na to ze suplementuje jod w postaci plynu lugola.. z gory dziena za odpowiedz :*

    1. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 22:51

      Liposomal możesz brac częściej, po prostu nie bierz równocześnie z jodem.

      1. Klaudia Jakubowska 30 lipca 2016 o 12:11

        Pepsi mam płyn lugola i kapię go na nadgarstek jak tylko mi całkowicie zniknie (Hashimoto) czy też mam nie pić wtedy kw. askorbionowego w koktailu? Czy tego łączyć nie można gdy się taki lugola połyka? Wybacz mi niewiedzę nie znam jeszcze wszystkich postów…

        1. pepsieliot 30 lipca 2016 o 16:05

          ja zalecam tylko płyn Lugola przez skórę. Stosować wtedy gdy bierze się selen na przykład. Nie razem ze wszystkimi witaminami.

          1. Klaudia Jakubowska 30 lipca 2016 o 16:22

            To kiedy mogę łykać Wit C jak co drugi dzień biote lugola to co drugi wit C? Jak to połączyć?

          2. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 19:44

            Klaudia
            Możesz to i to codziennie, zachowaj godzinę odstępu.

        2. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 16:31

          Wystarczy ze krople Lugola z odrobiną wody pochłoniesz na koniec posiłku, albo krótko po..

  26. tribe 29 lipca 2016 o 18:07

    Pepsiaku, jak naprawić stawy? Skoro po każdym dłuższym-nie tylko treningu ale też spacerze, bóle stawów nie dają spokoju! kolana, stopy i staw biodrowy są najbardziej narażone…

    1. pepsieliot 29 lipca 2016 o 20:48

      Tribe a więc: kolagen (mamy dwa w ofercie), kwas askorbinowy TiB razem z MSM popijać z sokiem, glukozamina (mamy w innym sklepie, takim dla sportowców), glutamina, jakieś dobre aminokwasy i koniecznie D3+K2 TiB oraz Omega 3 i magnez. Magnez mega ważny. Codziennie 2 łyżki sezamu. Jod przez skórę. Krzem.

    2. grzegorzadam 29 lipca 2016 o 22:25

      Kolagen, wit.C z MSM, i reszta witamin.
      Przede wszystkim trzeba pozbyć się grzyba z mazi stawowej.

      1. Anna 30 lipca 2016 o 08:57

        To grzyb dostaje się też do mazi stawowej ??? To już rozumiem dlaczego wraz z zachorowaniem na grzybicę posypały mi się m.in. kolana. Właśnie dzisiaj czytałam, że alopaci już doszli, że może być w płucach : http://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-ukladu-oddechowego-i-alergie,mykobakterioza—objawy–przebieg–leczenie,artykul,1721253.html. Sposób ich leczenia i domyślanie skąd się tam wziął (ze słuchawki prysznicowej, hi,hi (-:) – no comment )-:

        1. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 10:13

          Z linku z med-łonetu:

          ==W sumie leczenie może trwać nawet 2 lata. Zwykle obejmuje stosowanie kilku leków, najczęściej ryfampicyny, izoniazydu oraz etambutolu.==
          ==W tych miejscach tworzą biofilm i wówczas ich stężenie może być nawet 100 razy wyższe niż stężenie w wodzie, co już stanowi zagrożenie dla zdrowia. ==

          O skutkach ubocznych tych specyfików można poczytać..
          Biofilm, czyli otoczka ochronna dla tych gadów.

          Ostatnio pewnemu znajomemu doradziłem lekturę W. Lasta, problemy ze stawami, skonsultował si.ę z córką-lekarzem,
          jak na razie babka jest pod wrażeniem i czyta.. 😉

  27. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 10:04

    Tak Anno, może być dosłownie wszędzie!
    Tak, mykobakterie, miko czy myko (grzyb)-toksyny, niezwykle skuteczny wynalazek ”amerykańskiego”
    przemysłu farmaceutycznego i zbrojeniowego.
    Nie zabija od razu, ale skutecznie pacyfikuje całe populacje.
    Może być zrzucany z samolotów, może być w antybiotykach, innych ”lekach”.
    Dlatego zwykle po anty zaczynają się kłopoty z jelitami, SM, Hashi, AZS…….
    Tu poczytaj:
    http://www.pepsieliot.com/zatruci-z-nieba-czyli-jak-sie-ratowac-przed-chemitrails/

    Mało tego, nie tylko pasożytuje, ale potrafi się przekształcać w długie łańcuchy, a to już bezpieczne nie jest (W. Last.)
    Jeżeli stawy zaatakowane są przez ”myki” boraks i WU radzi sobie z nimi znakomicie 🙂

    1. Anna 30 lipca 2016 o 16:43

      Grzegorzuadamie, a co z aflatoksynami, co na to może pomóc ? Czytałam świadectwo osoby, która na skutek zatrucia nimi wylądowała na wózku. Ja mieszkałam w pokoju z czarą pleśnią (jakby mało mi było już grzybów) około roku )-:

      1. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 19:39

        Nie dziwne, że tak się stało, ale można z tego wózka wstać.

        ==Aflatoksyna
        Niektóre pleśnie wytwarzają bardzo toksyczne substancje, a nawet jedne z najsilniejszych
        znanych trucizn. Należy do nich aflatoksyna. Jej działanie zostało dokładnie przebadane. Moje
        testy potwierdzajà obecność aflatoksyny w przypadkach raka; mogła się nagromadziç, ponieważ
        organizm nie zdołał zneutralizowaç jej dostatecznie szybko.
        Aflatoksyna dostaje się do wątroby i po prostu niszczy ją po kawałku. Po większej dawce
        wątroba zostaje osłabiona przypuszczalnie na całe lata. Przypadki marskości i zapalenia wątroby
        zawsze wykazują obecność aflatoksyny. Wątroba walczy z trucizną o własne przetrwanie,
        lecz po 2 lub 3 tygodniach poddaje się i częśiowo obumiera. Tak więc efekty toksyczne
        mogą pozostać niezauważone przez kilka tygodni!

        Pospolite pleśnie spotykane w pieczywie, orzechach, owocach, piwie, occie winnym i syropach
        wytwarzają aflatoksynę, która blokuje detoksykację propanolu w ustroju.

        Kupuj chleb w piekarni lub wypiekaj własny. Orzechy przemywaj rozpuszczoną witaminą C
        C i praż. Używaj tylko białego destylowanego octu, zamiast syropów stosuj miód i dodawaj witaminę C.

        Witamina C pomaga neutralizować wszystkie toksyny pleśniowe, które przetestowałam –
        również aflatoksynę.
        Trzymaj sproszkowaną witaminę C w solniczce. Dodawaj ją gdziekolwiek to możliwe, do
        płatków, zupy, ryżu (wystarczy 1/8 łyżeczki – 500 mg).

        Sposoby leczenia opisywane w wydawnictwach naukowych to: nadtlenek wodoru, silne zasady
        jak woda z limoną, metadwusiarczyny (znany reduktor) i wysoka temperatura. Próbowałam
        temperatury i witaminy C, która również jest czynnikiem redukcyjnym.

        Likwidacja aflatoksyny:
        Zwykłe posypanie prażonych orzeszków witaminà C nie daje pożądanych efektów, ponieważ
        pleśń penetruje nie tylko ich powierzchnię. Najpierw nalezy wypłukać je w wodzie,
        następnie namoczyć i dodaç witaminę C (1/4 łyżeczki na 1/2 litra orzeszków). Odstawić na 5 minut,
        aby mogła zajść reakcja, odlać wode i wysuszyç orzeszki w piekarniku (uwaga na benzopireny).

        Ryż i makarony częściowo są odpleśniane poprzez gotowanie, a częsciowo przez dodanie
        witaminy C (nie za duzo, by nie popsuć smaku). Brązowy ryż jest szczególnie podatny na pleśnie.

        Obszerny cytat z dr Clark.

        Czyli poczciwa wit.C (posypujemy potrawy jak solą), WU i dodałbym boraks. 😉

        1. Anna 30 lipca 2016 o 21:07

          Ale pewnie jeszcze trzeba by do tego dorzucić coś na regenerację i oczyszczenie wątroby ?

          1. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 00:50

            Ostropest i kwas ALA.

    2. Anna 3 sierpnia 2016 o 09:41

      Grzegorzuadamie, rozmawiałam ostatnio z lekarzem naturoterapeutą, twierdzi on (podobnie jak Andy Cutler), że grzyb nie jest naszym wrogiem ale mechanizmem obronnym przed szkodami spowodowanymi zatruciem metalami ciężkimi i nie usunie się go dopóki te metale w nas są. Jeżeli będziemy usuwać tylko grzyba to zrobimy sobie kuku ponieważ zabity grzyb uwolni metale i nastąpi redystrybucja. Czyli, że trzeba działać synergicznie i z wyczuciem. Co ty na to ?

      1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 10:58

        Tak samo uważam.
        Nie tylko metale ale i bakterie, pasożyty, grzyby, pleśnie
        Pisaliśmy o tym niejednokrotnie.
        Lekarze ‚leczą’ raka wycinając guza, nie tędy droga.
        Last tłumaczy to przejrzyście.

        Są oponenci Cutlera w zakresie chelatacji rtęci kwasem ALA.

        1. Anna 3 sierpnia 2016 o 11:16

          Gdzie to mogę znaleźć ? W tematach związanych z metalami ?

          1. pepsieliot 3 sierpnia 2016 o 13:47

            oj Anno,ktoś musi skatalogować ten blog, bo to dawno wyrwało się spod kontroli

          2. Anna 3 sierpnia 2016 o 13:53

            Tak, koniecznie, te perełki nie mogą ginąć.

          3. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 16:38

            Jest w kilku (dziesięciu, set) miejscach.. 🙂

      2. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 12:59

        Szczególnie ważne jest jak mówi Last, usunięcie ”mikroba raka”. który krąży w płynach ustrojowych i powoduje np. przerzuty.

        Warto zbadać w labie białko WNT16B, które powoduje wzrost nowotworu, a nikt tego nie oznacza…..?

        1. Anna 3 sierpnia 2016 o 13:45

          Jest coś takiego jak mikrob raka ??? A czym Last to usuwa ?

          1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 21:13

            Anno
            Tak.
            Poczytaj jego podręcznik o raku i te linki:

            ==Trzy główne czynniki powodujące pogorszenie tlenowego wytwarzania energii w określonych częściach ciała są alergie pokarmowe, toksyny chemiczne (pestycydy i metale ciężkie) i endotoksyny. Endotoksyny produkowane przez patogenne mikroby, a zwłaszcza tak zwanego drobnoustroju raka, który został wyizolowany z guzów nowotworowych, ale nie występuje w przypadku łagodnych. Ponadto, hormony wzrostu wytwarzane przez mikroorganizm raka silnie stymulują podział komórek.==

            http://www.health-science-spirit.com/cancer1-overview.html

            http://www.health-science-spirit.com/cancerdirection.htm

          2. Anna 3 sierpnia 2016 o 22:23

            Dziękuję Grzegorzuadamie, straszne )-:, tej jego książki jeszcze nie mam ale widzę, że muszę się z nią koniecznie zapoznać.

    1. Anna 30 lipca 2016 o 16:34

      Przy takim poziomie wiedzy pomóc mogą tylko przypadkowo (-;.

      Przed chwilą spotkałam koleżankę, która ma zdiagnozowane Hashimoto, zrobiła jej się dziwna filetowa rana w stopie, noga spuchła. A dzielni lekarze co ? Oczywiście antybiotyk. Benzyna na pożar, ręce opadają…

  28. grzegorzadam 30 lipca 2016 o 19:43

    Doradź koleżance diagnozę pod kątem boreliozy, kandydozy, mykotoksyn i szczelności jelit.
    Niech zacznie działać.

    ==Benzyna na pożar, ręce opadają…==

    Niestety, takie są ”procedury”.

  29. Ewa 30 lipca 2016 o 20:05

    Grzegorzuadamie, wspominałeś kiedyś o tamponach z WU i boraksie na infekcje intymne. Masz może jakieś materiały na temat „dawkowania”? Pozdrawiam. Ewa

    1. grzegorzadam 31 lipca 2016 o 00:48

      – ”Ciekawe badanie w zakresie pozbycia się nawracającego bakteryjnego zapalenia pochwy
      przeprowadzili Brytyjczycy. Wyniki są bardzo zachęcające, bo wynikają z jednego
      krótkiego zabiegu. Badana grupa składała się z 23 kobiet. Zabieg, sprowadzający się do 3
      minutowej infuzji 3 % roztworu wody utlenionej.

      —- Nasączono wacik, umieszczono wewnątrz
      pochwy, usunięto go po 3 minutach.—

      Nie zaobserwowano żadnych skutków ubocznych. Dwie pacjentki nie
      zaobserwowały poprawy, trzy pacjentki zaobserwowały pewną poprawę, zaś osiemnaście
      pacjentek kompletnie pozbyło się swojej dolegliwości.
      . Zauważmy, że to wszystko nastąpiło po jednym krótkim zabiegu.”
      Z Vibroniki.

      Kapsułki z boraksem zaleca dr Last:

      ==Boraks okazał się znacznie skuteczniejszy od innych środków zaradczych. Zwykle jedna duża kapsułka żelatynowa wypełniona boraksem lub kwasem borowym była wkładana przed snem przez kilka nocy… do dwóch tygodni.

      Alternatywnie, proszek miesza się z chłodnym, zestalonym olejem kokosowym i stosuje jako bolus lub czopek.

      Najnowsze badania naukowe potwierdzają te pozytywne obserwacje dotyczące pleśniawki pochwy. Kapsułka wypełniona kwasem borowym działała nawet w przypadkach lekoopornej odmiany drożdżaków (Candida) i przeciwko wszystkim testowanym bakteriom. Ze względu na większe
      rozcieńczenie, irygacja może nie być wystarczająco silna w przypadku bakterii i lekoopornych drożdżaków, ale powinna działać na normalne Candida.

      Za sprawą swojej zasadowości boraks był skuteczniejszy od kwasu borowego.

      Normalnie, drożdżaki (Candida) istnieją jako nieszkodliwe owalne komórki drożdży. Kiedy zostają poddane stresowi, zaczynają rozwijać się w łańcuchy wydłużonych pseudostrzępków i ostatecznie tworzą mocno inwazyjne długie, wąskie przypominające rurki włókna zwane strzępkami, które uszkadzają ściany jelita, wywołują stan zapalny i zespół nieszczelnego jelita.==

      Tylko trzeba pamiętać, że grzybica fragmentu organizmu dotyczy całego organizmu.

  30. madziuleek985 30 lipca 2016 o 22:41

    a czy spiruline moge brac razem z chlorella??

    1. pepsieliot 30 lipca 2016 o 23:43

      można oczywiście

  31. Ewa 31 lipca 2016 o 14:22

    Dziękuję serdecznie Grzegorzuadamie 🙂

  32. Teresa Cole 2 sierpnia 2016 o 19:43

    GRZEGORZADAM

    witaj. wpis pepsi „czy na pewno kawa wypłukuje magnez”. – tam wlasnie jest mój koment.
    Nie odzywalam się ponieważ bylam w drodze do Polski i to kilka dni, Grzegorz wczoraj zrobiłam w Polsce badania krwi na tarczyce. W Londynie wszystko było OK (wg lekarzy) – lecz moja radość trwala bardzo krotko. Moje wyniki aktualne.
    TSH – 0979 norma 0,35 – 5,5
    FT3 – 2,90 norma 2,3 – 4,5
    FT4 – 0,98 norma 0,89 – 1,76
    Anty TG < 15 norma 0 – 40
    Anty TPO 8.595,5 norma 0 – 60

    Jestem zalamana ponieważ od ubiegłego roku suplementuje się. Natomiast od marca ( nie pamiętam dokładnie) jestem na bezglutenowej, stopniowo wyeliminowałam mieso .Zrobilam tygodniowa przerwę od wszystkich supli. Lecz zaczelam ponownie od wczoraj ponownie stosować sode oczyszczana i ocet jablkowy a dzisiaj zaczelam ponownie stosować suple. Już wczoraj zaczelo mnie "wysypywać" tym razem mniejsze podskórne bable i bardzo swedzace. Nie wiem co mam robic jak dalej zyc i czy można jeszcze cos zrobić w moim przypadku. Nie bardzo mogę stosować WU ponieważ jest mi niedobrze.
    Grzegorz reszte opisałam w komentarzach – "czy na pewno kawa wypłukuje magnez". Przepraszam za styl ale jestem zdenerwowana.
    Pozdrawiam cie serdecznie.

    1. grzegorzadam 2 sierpnia 2016 o 20:05

      Nie możesz obrażac się na wysypkę.
      To jest dowód, że nie oczysciłaś organizmu.
      Jezeli po WU jest niedobrze, to znaczy że ma ona wiele do roboty.

      Soda to bardzo dobry pomysł.

      Spróbuj z WU inahalacjami, dołóż boraks oraz zastosuj pozostałe
      metody dr Lasta na drozdżycę.

      Tu trzeba dużej cierpliwości, której czasami nie starcza, rozumiem to.

      Jeżeli masz mozl;iwośc zrób porządne badanie komórkowe magnezu.
      APW robiłaś?

  33. Teresa Cole 2 sierpnia 2016 o 22:22

    Grzegorz a co to jest APW? Magnez stosuje od 8 m-cy. Organizm oczyszczałam wrotyczem a później ziemia okrzemkowa – przez 5 tygodni od 5g przez pierwszy tydzień a skonczylam na 25 g dziennie. WU stosowałam kilka tygodni z kilkoma przerwami. Dzisiejsza wysypka to nic w porównaniu a bablami podskórnymi ale panuje nad tym. Pomyslalam,ze te bable to podskórne „robale” które chcą się wydostać. OK od jutra powracam do WU wg Naumywakina (tak tez przed tygodniem jeszcze stosowałam). Jak myślisz dalej mam się suplementować? Vit. D3+K2MK7, selen, vit B complex., magnez, cynk,raz lub 2 razy w tygodniu kelp, colagen,czosnek w kapsułkach,potas, olej z wiesiolka,L-glutamina,morwa biala,zen-szen koreański,soda, ocet jablkowy, L-askorbinian sodu+MSM. A jakie to sa porządne badania magnezu> Wczoraj w labolatorium chciałam zrobić badanie czerwonej kropli krwi ale P. powiedziała mi,ze po mpierwsze nie robia a po drugie to jeśli jakies lab. robi to jest to naciąganie ludzi i wciskanie na sile ziol, które kosztują krocie.
    gzregorzuadamie bardzo Ci dziekuje i pozdrawiam.
    wdzięczne Teresa.

    1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 09:26

      APW- analiza pierwiastkowa włosa, pokaże niedobory i nadmiary, bardzo może być ważne.

      WU stosuj systematycznie, ma co robić, jak widać po objawach.
      Włącz sodę 3x dziennie przed posiłkami gaszoną.

      Surcus podaje kilka takich badań magnezu, nie wiem czy w Polsce dostępne.
      Ale bez badań codziennie mocz stopy w misce z gorącą wodą, 1/2 szklanki na miskę, dodaj soli i sody do tego.

      Naciaganie na co??
      Możesz zrobić badanie tej kropli krwi, ale ziół brać nie musisz .. 😉 Nie ma obowiązku.
      To jest badanie żywej kropli w ciemnym polu, niech się doszkoli.
      Nie są to metody oficjalne.

      Testy bardzo przyzwoite, konsekwentnie.
      Uważaj na wiesiołka (Omega6) i cynk, może wurzucać miedź, dlatego APW wskazane.
      Jak możesz zbadaj obciążenie fluorem.

      1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 16:42

        Teresa
        tu masz b. fajny wywiad z dr Pokrywka o magnezie:

        Magnez – ważny pierwiastek – dr Jan Pokrywka
        https://youtu.be/WurqKzWRB78

  34. Teresa Cole 2 sierpnia 2016 o 22:32

    Dodam jeszcze,ze test buraczkowy jest OK, test z soda OK i ph moczu 7,3

  35. anna777 2 sierpnia 2016 o 23:36

    Witam. Ja w kwestii infekcji intymnych. Kilka lat też miałam z nimi problem, nawracający. Aż do momentu zastosowania balsamu Szostakowskiego. Inaczej nazywanego Avilinem. W sumie to sama wpadłam na pomysł wykorzystania teg

  36. anna777 2 sierpnia 2016 o 23:40

    Ups! Urwałam zbyt wcześnie. Chciałam tylko dodać, że warto mieć pod ręką balsam. Pomaga na wiele schorzeń. Cudnie leczy oparzenia i wszelkie uszkodzenia skóry. Radzi sobie nawet ze starymi bliznami.

    1. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 09:29

      Pisaliśmy o tym, fajna informacja.
      Strasznie gęsty. 😉
      Retinol też jest podobno bardzo skuteczny.

    2. Niki 3 sierpnia 2016 o 19:20

      kupię, sprawdzę, dzięki Anno 🙂

  37. grzegorzadam 3 sierpnia 2016 o 21:52

    Wyczuli popyt, cena już poszła w górę 2 razy.
    Szukaj ukraińskiego oryginalnego, chociaż to prosta substancyja. 😉
    Gdzieś był przepis jak zrobić.

  38. anna777 3 sierpnia 2016 o 23:12

    W kwestii konsystencji balsamu zgadzam się z Tobą całkowicie Grzegorzu.To jego wada, ale zalety wynagradzają ją całkowicie. Zapomniałam napisać, że mojej córce pomógł przy bostonce i przy AZS. Dodam jeszcze tylko jedno. Jeżeli któraś z Was, dziewczyn zastosuje go przy infekcji intymnej, nie zrażajcie się początkowym przykrym uczuciem (wzmożone pieczenie). Mija po 2-3 dnia. A potem jest tylko coraz lepiej. Stosowałam ok. tygodnia, do całkowitego wyleczenia. Tradycyjne metody (czytaj leki na receptę) nie dawały rady, pomagały na krótko. A potem powtórka z rozrywki. Avilin uwolnił mnie od tego problemu raz a dobrze.

  39. grzegorzadam 4 sierpnia 2016 o 10:39

    Wada? Nie specjalnie 😉
    Jak widać działa i to skutecznie.

    ==zastosuje go przy infekcji intymnej,==

    Wacik z woda utlenioną i kapsułki z boraksem na noc też tak działają. 😉

  40. Anna 6 sierpnia 2016 o 09:14

    Grzegorzuadamie, co może pomóc na przechłodzone nerki ? Wczoraj nagle zrobiło się zimniej w trakcie dnia i wracając z pracy zmarzłam, moje nerki od razu jak zwykle na to zareagowały i dzisiaj od rana ból całego układu moczowego, głowy,straszna słabość, worki pod oczami a PH mojego porannego moczu skoczyło do 8 )-:. Co z tym zrobić ?

    1. grzegorzadam 6 sierpnia 2016 o 10:03

      Wygląda na stan zapalny, zastosuj też WU, po paru dniach powinno się poprawić.

  41. grzegorzadam 6 sierpnia 2016 o 10:02

    Przy nerkach (nadnerczach) tak skacze.
    Prof. Nieumywakin polecałby ”przeprosić” sodę oczyszczoną. 😉
    H. Clark swoją mieszankę ziołową na nerki.
    Bołotow swoje enzymy.
    Dodałbym 3 x dziennie niacynę (kwas), ale zaczynamy o 25-50 mg. I boraks (pleśnie, grzyby, fluor, hormony)

    Rozszerza wszystkie naczynia krwionośne z włosowatymi włącznie.

    Regularnie wit.C z MSM.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze