logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
279 online
52 083 285

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Nie dopuść do wyczerpania swoich enzymów?

DSC04463Enzymy to substancje, które umożliwiają życie. Są niezbędne do każdej reakcji chemicznej, która ma miejsce w ciele człowieka. Bez enzymów, aktywność w ogóle nie miałaby miejsca.

Dzie Państwu,

Nieustające przeciąganie liny co do enzymów, czyli czy witarianie mają rację twierdząc, że należy spożywać wysoko enzymatyczne pożywienie i to na surowo, wywołuje pewien dyskomfort u ludzi, którzy chcieliby się czegoś trzymać.

Muszę przyznać, że mnie również dotyczą owe ambiwalentne uczucia, ale oprócz enzymów znalazłam tak dużo racji stojących za witarianizmem, że na pewien czas przestałam o enzymach myśleć.

Jednak dzisiaj wracam do tematu, gdyż chociaż pisałam już kiedyś o enzymach tutaj , ale jest to jednak tak ważny element życia, albo właśnie braku życia, że jestem wyczulona na kolejne info.

Co na pewno wiemy o enzymach?

Enzymy to substancje, które umożliwiają życie. Są niezbędne do każdej reakcji chemicznej, która ma miejsce w ciele człowieka. Bez enzymów, aktywność w ogóle nie miałaby miejsca.

Ani witaminy, ani minerały, ani hormony nie mogą wykonywać żadnej pracy bez enzymów. Dlatego w interesie naszym jest nie dopuścić do wyczerpania enzymów.

Jak to wszystko działa?

Ciało człowieka potrzebuje około 22 enzymów trawiennych, zdolnych do trawienia białek, węglowodanów, cukrów oraz tłuszczy. Spożywana żywność jest trawiona etapowo. Trawienie rozpoczyna się w ustach, następnie w żołądku i na końcu w jelicie cienkim. Na każdym kroku, specyficzne enzymy rozkładają różne rodzaje żywności.

Enzymy ludzkie zaczynają trawić pokarm w ustach, a następnie w żołądku, do tego momentu enzymy roślinne są również aktywne i mogą być wykorzystywane przez człowieka. Następnie pokarm już wstępnie przetrawiony dostaje się do górnej części jelita cienkiego, gdzie do dalszego trawienia enzymów trzustki dostarcza trzustka. Takie enzymy nazywają się trzustkowe.

Gdy sytuacja jest idealna, różne typy enzymów symultanicznie wspierają trawienie pokarmu i dostarczania substancji odżywczych do komórek w celu podtrzymywania naszego zdrowia.

Przyczyny wyczerpania enzymatycznego.

Dlaczego pokarm roślinny, który kiedyś był wysoko enzymatyczny obecnie staje się martwy?

Okazuje się, że enzymy są w tym pokarmie wyczerpywane na każdym etapie, czyli od nasion do dorosłości rośliny. Taki zubożony pokarm nagminnie jedzony przez człowieka spowodował braki enzymów w organizmie, a co za tym idzie doprowadził do wszystkich rodzajów chorób.

Głównymi przyczynami uszczuplenia enzymów są:

Pestycydy i środki chemiczne
Hybrydyzacja i inżynieria genetyczna
Bydlęcy hormon wzrostu
Pasteryzacja
Napromieniowanie żywności
Nadmierne spożycie tłuszczów nienasyconych i uwodornionych
Gotowanie/smażenie w wysokich temperaturach
Kuchenki mikrofalowe
Promieniowanie i pole elektromagnetyczne
Geopatyczne strefy
Fluoryzacja wody
Metale ciężkie
Rtęć w wypełnieniach stomatologicznych
Wypełnienia kanałów korzeniowych

Co się dzieje gdy mamy niedobory enzymatyczne w organizmie?

Sami sobie możemy odpowiedzieć, co będzie z nami, gdy brakuje nam czegoś co stanowi kluczową rolę wszystkich funkcji organizmu.

Wymieniam niektóre ze skutków zdrowotnych związanych z każdym z czterech podstawowych enzymów:

Proteaza, czyli enzym trawiący białka.
Objawy braków: lęk, niski poziom cukru we krwi, zaburzenia czynności nerek, zatrzymanie wody, depresja odporności, infekcje bakteryjne i wirusowe, rak, zapalenie wyrostka robaczkowego, problemy z kośćmi (takie jak osteoporoza, zapalenie stawów, ostrogi).

Amylaza, enzym trawiący węglowodany bez błonnika.
Objawy braków: problemy skórne takie jak wysypka, pokrzywka, zakażenia grzybicze, opryszczka i owrzodzenia, rak; problemy płucne, takie jak astma, zapalenie oskrzeli i rozedma płuc; choroby wątroby lub pęcherzyka żółciowego.

Lipaza, enzym trawiący tłuszcze.
Objawy braków: wysoki poziom cholesterolu, otyłość, cukrzyca, stwardnienie tętnic i inne schorzenia układu krążenia, przewlekłe zmęczenie, jelito spastyczne, zawroty głowy.

Celulaza enzym trawiący białka.
Objawy braków: gazy i wzdęcia, ostre alergie pokarmowe, ból twarzy lub paraliż, kandydoza (jelit i drożdżyca – zakażenia pochwy)

Podstawowe działania do walki z niedoborami enzymów trawiennych.

Nie można dopuścić do ich wyczerpywania się!

A więc podstawowym działaniem jest yyy …. witarianizm?

Czyli:
Jedz jak najczęściej surowe, czyste, czyli organiczne, naturalne i jak najbardziej świeże pokarmy jak to jest możliwe

Gotuj jak najmniej, a pieczenie i smażenie w ogóle odpada. Używaj niższych temperatur do obróbki jedzenia, gdy tylko to jest możliwe, czyli nie podgrzewaj powyżej 41 stopni Celsjusza

Używaj tylko filtrowanej, lub źródlanej wody

Usuwaj metale ciężkie z organizmu (mój wpis o metodzie usuwania metali ciężkich tutaj)

Aby zwiększyć ilość enzymów w organizmie, należy rozważyć następujące pokarmy szczególnie bogate w enzymy i należą do nich:

melony, mango, kiwi, winogrona, awokado, papaja, ananasy, surowy miód, pyłki kwiatowe, kefir, sfermentowane warzywa i trawa pszeniczna.

Należy również rozważyć opcję dostarczenia organizmowi wysokiej jakości suplementów diety z enzymami trawiennymi.

Osobiście polecam te enzymy

Zwiększenie ilości enzymów w organizmie trochę trwa i dlatego należy jak najszybciej podjąć odpowiednie decyzje żywieniowe. I jak zwykle należy wziąć również pod uwagę całościowe podejście do kwestii zdrowia, czyli ogólnie stylu życia, gdyż wszystko razem się zazębia i wpływa na jak najmniejsze wyczerpywanie enzymów naszego życia.

Źródła:  1 , oraz  Medycyna alternatywna, autorzy  Trivieri, Larry, i John W. Anderson., The Definitive Guide. Drugie wydanie. Celestial Arts 2002.

Serdeczności
peps

(Visited 11 488 times, 10 visits today)

Powiązane artykuły

  1. olka 2 lipca 2014 o 13:27

    Kazdy enzym to białko. Czy to nie jest tak, że jedząc pokarm z enzymami po prostu je w drodze strawimy?

    1. pepsieliot 2 lipca 2014 o 19:09

      Olka jakby tak było strawilibyśmy rownież nasze enzymy trzustkowe, czym one się różnią? Zakładasz, ze w jamie ustnej i żołądku nie ma enzymów?

      1. Czemu mam tak zakładać? W jamie ustnej nie ma enzymów trawiących białka na przykład. Enzymy trzustkowe przez żołądek nie przechodzą, bo są wydzielane do dwunastnicy. Lipaza jako białko prędzej zostanie w żołądku strawiona niż dojdzie do dwunastnicy. nawet jeśli strawiona nie zostanie, jak twierdzisz, to zostanie unieczynniona pod wpływem kwasu solnego w żołądku. Bo nie dość, że najprawdopodobniej dojdzie do denaturacji, to jeszcze nie jest to białko zdolne do jakiejkolwiek aktywności w środowisku tak niskiego pH.

    2. Dżon 2 lipca 2014 o 22:20

      Oczywiście, że masz rację. Enzymy trawienne wydziela nasz organizm (jama ustna, dwunastnica, żołądek, jelit cienkie). Bajki o konieczności zjadania enzymów trawiennych z pożywieniem są dla wierzących w postaci z kreskówki!

      1. pepsieliot 2 lipca 2014 o 23:32

        Dżon to o czym piszę nie powstaje w mojej głowie, enzymy trawienne można dostarczać sobie z zewnątrz i nie jest to nic nowego

  2. Dorota Socha 2 lipca 2014 o 14:00

    A ja bym chciała zrobić zakupy na This Is Bio i już nie wiem co kupić, jestem wegetarianką, w trakcie odchudzania, codziennie ćwicze i biegam marszobiegi minimum 3 razy w tygodniu co powinnam suplementować? Od czego zacząc? Nie mogę wydać na dzien dobry 500 zł! Chciałam kupic, Spiruline, Chlorelle, i Lifes Vitality moze byc na poczatek?

  3. pepsieliot 2 lipca 2014 o 19:14

    Doroto jak najbardziej to jest doskonała baza. Lajf Vitality bierze się cyklicznie, czyli robisz sobie taką kurację uzupełnijacą i robisz przerwę, natomiast spirulina i chlorella to pokarmy, możesz też je przyjmować naprzemiennie, to starczą Ci na dłużej. Po wakacjach pomyśl o D3.

    1. Dorota Socha 2 lipca 2014 o 22:58

      Dziękuję za informacje, o Life Vitality:)

  4. Anka 3 lipca 2014 o 10:55

    Z ciekawego bloga zrobił się kompletny rozgardiasz. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przekonuje Cię wszystko, co jest napisane bardziej „naukowym” językiem. W efekcie miotasz się od teorii do teorii. Niestety można znaleźć badania potwierdzające absolutnie każdą teorię więc w sumie nie powinno mnie dziwić, że dla laika połapanie się w tym wszystkim może być trudne. Najbardziej rozczarowała mnie nachalna promocja suplementów. Człowiek na dobrej diecie nie potrzebuje ŻADNYCH suplementów, wyjątkiem są weganie i B12.

    1. treser 3 lipca 2014 o 12:39

      yhm..sęk w tym, że w realnym świecie nie ma czegoś takiego jak „dobra dieta”

      1. Anka 14 lipca 2014 o 15:11

        a dlaczegóż to?

    2. edyta 4 lipca 2014 o 12:18

      „Najbardziej rozczarowała mnie nachalna promocja suplementów. ”

      Ludzie, jestescie niemozliwi. Niemozliwie roszczeniowi.
      Pepsi dzieli sie cenna wiedza za friko.Jest to zachowanie unikatowe.
      Chodze od roku do terapautki i u terapeutki zdobywanie wiedzy kosztuje wiecej niz zloto. Zdobywanie wiedzy u terapeutki kosztowalo mnie juz tak lekko kilkanascie tysiecy.
      Tu macie cenne informacje za friko, a zamiast to docenic to sie czepiacie ze Pepsi zaleca swoje produkty. Nie, Pepsi powinna pisac dalej, tak tak lubimy to, korzystamy z tej wiedzy, ale nie ma prawa wspomnienia o swoich produktach, tak?
      Obecne pokolenie jest obrzydliwie roszczeniowe. Niedobrze mi sie robi jak czytam niektorych.

  5. kurkur 3 lipca 2014 o 12:27

    niestety też dołączam się do krytyki obecności enzymów w nieobrobionym termicznie jedzeniu, a nawet jeśli nie ich obecności (może rzeczywiście tam są, nie wiem, nie czytałem nic konkretnego na ten temat) to ich działania. Wystarczy podać surowe warzywa czy owoce osobie z problemami trawiennymi i czekać aż niestrawione resztki wyjdą drugą stroną. Nie neguję za to działania supli z wyekstrahowanymi enzymami, bo ponoć te potrafią zdziałać cuda, sam mam w planach za niedługo sprawdzić to na sobie : )

  6. Paula 3 lipca 2014 o 12:41

    Zgadzam sie z przedmówczyniami 😉 Jest do spora liczba badan mowiacych cos przeciwnego, nie potrzebne sa nam enzymy z zewnatrz z pokarmow, enzymy np w bananie sluza tylko bananowi , enzymy z pokarmow nie przezyja pobytu w naszym zoladku w kapieli kwasowej, nawet Dr Graham mowi o tym najgoretszy zwolennik surowego. Surowy pokarm tak naprawde jest ciezej trawny dla naszego organizmu niz np. gotowany. Wiec teoria o enyzmach totalnie nie trzyma sie kupy.

    1. pepsieliot 3 lipca 2014 o 14:24

      Paula pisałam również o tej teorii, o której wspominasz kilkanaście razy.
      Jednak cenię sobie również i to bardzo Derka, który jest jednym z najbardziej znanych blogerów na świecie w tematyce diet i zdrowia, i on tak sądzi,jak napisałam akurat w tym artykule, sam się dietą uratował, przedstawiałam go na tym blogu wiele razy, i przedstawiam również taką opinię.

    2. Dżon 3 lipca 2014 o 22:22

      I przedmówcą chyba też? 😉

  7. Jaspis 3 lipca 2014 o 13:15

    Nigdy nie słyszałem, aby enzymy produkowane endogennie mogły się skończyć ?
    Dopóki organizm jest żywy to produkcja trwa, jedynie w starszym wieku trochę spada.
    Więc nie bardzo wiem jak mam wyczerpać swoje enzymy. O co chodzi? Zachęta do kupna bazująca na strachu?

    1. pepsieliot 3 lipca 2014 o 14:26

      Nie Jaspisie, nikogo nie straszę, bo nie działam na takim poziomie, i dziwię Ci się, ze akurat Ty takie rzeczy piszesz.Będą też enzymy This is Bio i nadal nikogo nie będę straszyć, tylko rozważę ich zażycie.

      1. Jaspis 3 lipca 2014 o 16:02

        Piszę tak ponieważ moja aktualna wiedza na ten temat nie zezwala na stosowanie u zdrowo funkcjonującego człowieka enzymów , nawet z szacownej marki TiB .
        Od dawna dostępne są w aptekach enzymy trawienne, które lekarze przepisują pacjentom z zaburzeniami wydzielania trzustkowego.
        Nigdy jednak nie spotkałem się z sytuacją, aby zdrowemu człowiekowi przepisywano profilaktycznie enzymy.
        To tak jakby pić profilaktycznie stężony HCl aby zapobiec wyczerpaniu się naturalnego kwasu żołądkowego .
        Z drugiej strony słuchałem wywiad z Wade Lightheart, który twierdzi, że odkąd zaczął stosować enzymy i probiotyki to jego możliwości treningowe wystrzeliły w kosmos.Ale może mieć jakiś interes aby tak mówić.

        1. Dżon 3 lipca 2014 o 22:24

          Brawo! Walczymy z głupotą na tym blogu!

          1. pepsieliot 4 lipca 2014 o 00:24

            Dżon spadaj z głupiego bloga

    2. edyta 3 lipca 2014 o 16:05

      „Dopóki organizm jest żywy to produkcja trwa,”

      Odwrotnie. Dopoki trwa produkcja, dopoty jestes zywy. Mylisz przyczyne ze skutkiem.

      1. Jaspis 3 lipca 2014 o 17:13

        Dobre i równocześnie filozoficzne 🙂

  8. pepsieliot 3 lipca 2014 o 18:54

    Ożeż, odpowiedziałam dzisiaj na 40 cyba maili i wyleczyłam pół świata ze smutków i chorób i z nieszczęsliwych miłości, hurrrrraaaaa, padam,ale uwielbiam To, teraz idę dopiero na trening, bieg, potem kalistenika, ciągle dopiero robię anty podciągi, czyli negatywy, bo ani razu nie umiem się jeszcze podciągnąć, a potem znowu bieg, jest świetnie,
    Wszystkich Was kocham, nawet jak mnie wkurwiacie! kisssssssssssssssssssssssssssss

    1. Zosia 3 lipca 2014 o 20:49

      „Ożeż, odpowiedziałam dzisiaj na 40 cyba maili i wyleczyłam pół świata ze smutków i chorób i z nieszczęsliwych miłości”

      A WY się czepiacie nachalnej promocji suplementów i enzymów do kupienia. Biznes is Biznes.

  9. Viktoria Viktoria 3 lipca 2014 o 19:38

    Składnik kapsułki tych enzymów , co proponujesz ,zawiera żelatynę … Jako że jesteś wege nie przeszkadza Ci to ? I jeszcze dwutlenek tytanu -też nie jest zdrową opcją …

    1. pepsieliot 4 lipca 2014 o 00:15

      Viktorio pisałam o tym wielokrotnie, nie jestem wege, jestem roślińożercą, i jem omegę -3, d3 i B 12 odzwierzęce, ponieważ wśród ssaków roślinożernych nie ma wegan, kaźdy ssak styka się w minimalńych ilościach z pokarmem odzwierzęcym

  10. Łysica 3 lipca 2014 o 22:31

    Jakby nie było bajki o enzymach to witarianizm nie miałby jak zaistnieć.
    Tylko ciekawe jak bez tych enzymów dostarczanych z zewnątrz, z pożywienia roślinnego przeżyli i żyją Eskimosi? To ciekawostka!

    1. pepsieliot 4 lipca 2014 o 00:23

      Łysico to o czym piszesz to sofizm, a jest to rodzaj wypowiedzi, który ma bład w założeniu, a następnie juź logicznie dowodzi. Nikt nie napisał, ani nie powiedział, przynajmniej na tym blogu, źe ludzie nie produkują swoich enzymów trawiennych, wręcz przeciwnie wiadomo, źe wszystkie wymienione enzymy są peodukowane przez nasz organizm, natomiast w tym akurat poście przytoczyłam opinię derka popartą linkami, że rośliny są nas w stanie wspierać jeźeli chodzi o enzymy, a także suplementy z enzymami. Nie wiesz tego ile by żyli Eskimosi i jakby sie czuli, gdyby dodatkowo do swojej diety wprowadzili enzymatyczny pokarm. Więc podawanie tego przykładu jest sofizmem, bo insynuujesz, że ja twierdzę że człowiek musi dostarczać sobie enzymów z zewnątrz.

  11. Łysica 4 lipca 2014 o 08:18

    http://sjp.pl/sofista
    Więc kto tu zajeżdża sofizmem?
    Ile by żyli Eskimosi? Nie wiem nie jestem wróżką.
    Rozmowa na ten temat i to co napisałaś to jak kopanie się z koniem, wybieram opcje”iść i kopać się z koniem”.

    1. pepsieliot 4 lipca 2014 o 10:49

      znam znaczenie słów których używam,mogę też użyć na to samo słowo kazuizm, a tego już w necie tak łatwo nie znajdziesz, trzeba by sięgnąć po Kopalińskiego w papierze

  12. Łysica 4 lipca 2014 o 23:00

    http://www.edupedia.pl/words/index/show/277305_slownik_wyrazow_obcych-kazuistyka.html
    Wcale tak trudno nie było, nie łatwiej napisać że ktoś ściemna i wali bzdury jak mało który?

    1. Lotus 8 sierpnia 2014 o 16:48

      Mit enzymowy już obalony, nawet wśród raw fooders.

      1. pepsieliot 8 sierpnia 2014 o 18:40

        nic nie zostało obalone, nadal można przyjmować enzymy, o ile są

  13. Lotus 17 sierpnia 2014 o 12:05

    Obalony, enzymy nie koniecznie pomogą .Znajoma brała i jej zaszkodziły.

  14. babcia basia 31 października 2015 o 10:42

    Nie czepiam się 🙂
    Popraw Pepsi, proszę, bo enzym celulaza – jak sama nazwa wskazuje – zajmuje się celulozą, czyli węglowodanem złożonym, a nie białkami.
    Pozdrawiam 🙂

  15. Agnieszka 22 czerwca 2016 o 12:11

    Mam zespół słabego wchłaniania z powodu kamieni żółciowych. Biorę enzymy przepisane przez lekarza bo jem dużo i dobrego jedzenia a wyglądam na anoreksję.Proponowane przez Ciebie enzymy bardzo są dobre ale mają w składzie płatki owsiane a mnie wyszło brak tolerancji na płatki owsiane. Czy w tej sytuacji lepiej nie ryzykować?

  16. Norberto 3 lipca 2016 o 17:30

    Temat jest bardziej złożony ;). Enzymy to nie tylko trawienie ;). W ciele człowieka działa/pracuje około 2000 różnych enzymów i ….. jedząc surowe pokarmy zjadamy te specyficzne białka (ja o nich mówię w ten sposób – to są małe robociki) gdy jest zjadamy one pracują dla nas i tym samym odciążają „nasze rdzenne” enzymy. Sam enzym to tez ciekawe zjawisko … .bo to jest to coś co naprawdę jest ŻYWE i co sprawia że cała materia nieożywiona ŻYJE ! Bo jak to się dzieje, że nasze komórki pracują ???
    Za wszystkim stoją enzymy. Jest świetna książka – edward howell teoria enzymowa. Ale jest też druga strona medalu – wszystkie roślinki nie zniszczone termicznie (podgrzane powyżej 40 stopni) zawierają całą pulę szkodliwych dla nas związków (pestycydy ochronne przez roślinożercami ….). Tak naprawdę wolne są od nich tylko owoce i to tylko dojrzałe i to też nie wszystkie …. Temat zbyt rozległy 😉 na posta ;).

  17. Optymistka 17 marca 2017 o 15:06

    Które enzymy polecasz, bo niestety, ale wskazany przez Ciebie link otwiera tylko stronę główną sklepu. Proszę o odpowiedź, bo to dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam

    1. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 15:40

      W komplecie mamy 1 produkt enzymex

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze