logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
189 online
55 139 273

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Nie wierz tym, którzy twierdzą, że zakwaszenie ciała to bujda

    Pepsi

    Brunetkom naturalnom sie jest sie

    Nie wierz tym, którzy twierdzą, że zakwaszenie ciała to bujda

    Czyli wszystko o odkwaszaniu

    Wpis z serii: baardzo serio

    Omega 3 TiB

    TU KUPISZ pozbawioną transów i metali ciężkich Omega 3 TiB

    Dedykuję SPOŁECZEŃSTWU polskiemu zamieszkującemu ten kraj, oraz cały świat.

    WSZYSCY drżymy przed zachorowaniem na nowotwór i jest to jak najbardziej zrozumiałe.

    JEST kilka czynników, które mają największy wpływ i leżą jakby u podstaw większości nowotworów, o czym szeroko poruszam w mojej rewolucyjnej książce „Leczenie dobrą dietą”

    WŚRÓD nich jest „kwasica”, która praktycznie wymieniana jest przez wszystkich badaczy i lekarzy, którzy zajmują się onkologią.

    „KWASICA” pozbawia komórki ciała tlenu, a niedotlenienie komórek będzie zawsze ewoluować do powstania komórek nowotworowych.

    Trywialnie rzecz ujmując, dobrze natlenione komórki organizmu, to jest zdrowa i szczęśliwa tkanka

    Niektóre części naszego ciała są oczywiście bardziej zasadowe niż inne.
    Wysoko alkaliczne gruczoły, takie jak trzustka, czy wątroba są najbardziej podatne na uszkodzenia kwaśnym atakiem.

    SOK trzustkowy ma poziom pH między 7,8, a 8,0, zaś żółć z wątroby pomiędzy 7,5, a 8,8.

    JEDNAK gdy kwasowość całego ciała będzie większa, soki trzustkowe i żółć wątrobiana również staną się bardziej kwaśne. Te kwaśne soki i żółć będą destrukcyjnie podrażniać najbliższe tkanki trzustki i wątroby, powodując zapalenie, kamienie, owrzodzenia i nawet raka.

    NADMIERNA kwasowość żółci powoduje również refluks, cofanie się żółci przez trzustkę do jelita cienkiego, żołądka i w końcu do przełyku.

    REFLUKS podrażnia dwunastnicę i żołądek powodując stany zapalne, wrzody i w konsekwencji raka.
    Refluks kwasów i refluks żółciowy często występują razem i mogą prowadzić do zapalenia błony śluzowej przełyku, co też może doprowadzić do raka.

    Innym problemem wśród ogólnej wysokiej toksyczności dla ciała kwasu żółciowego jest refluks trzustki, lub gdy żółć wraca się do trzustki, co może wywołać atak ostrego zapalenia trzustki oraz nasilić problemy przewlekłego zapalenia trzustki.

    KWAŚNOŚĆ żółci jest również główną przyczyną rozwoju kamicy pęcherzyka żółciowego, zaś kamienie te mogą spowodować poważne uszkodzenia trzustki i wątroby, przez zablokowanie trzustki i dróg żółciowych.

    Kiedy organizm jest zakwaszony, wówczas komórkom trzustki trudno jest uzyskać konieczne minerały i wodorowęglany niezbędne do produkcji wystarczająco alkalicznego soku trzustkowego.

    Reakcja mleczanowa, czyli kwasowa przemiana beztlenowa jest nie tylko jedną z głównych przyczyn raka trzustki, ale uważa się, że zakwaszenie organizmu jest podstawowym fundamentem wszystkich chorób

    Dlatego proces alkalizacji, czyli odkwaszania naszego ciała i utrzymywanie odpowiedniej proporcji zasad i kwasów w naszym organizmie jest najważniejszym procesem dla naszego zdrowia jaki człowiek może sobie zafundować.

    Przy czym wszystkie gruczoły naszego ciała działają prawidłowo tylko w odpowiednim środowisku pH

    WEDŁUG biochemików, normalne komórki wytwarzaj energię w swoich mikro elektrowniach, czyli mitochondriach, gdzie w procesie spalania węglowodanów w obecności tlenu jest wytwarzana energia i oczywiście odpady.

    TAKIE reakcje, czyli procesy spalania w obecności tlenu mogą działać skutecznie przez setki tysięcy lat, kiedy mogą polegać na związkach potasu.

    W błonach komórkowych znajdują się pompy, które działają poprawnie w obecności magnezu.

    solniczka

    POMPY wciskają potas do komórek, a wypompowują sód.

    Dlaczego uwaga na sól?

    JEŚLI zbyt dużo sodu dostaje się do mitochondriów, produkujących energię, to reakcje zachodzące w komórkach zaczynają korzystać z sodu, a nie z potasu i chociaż nadal będzie wszystko działać, to jednak nie tak skutecznie.

    TO dlatego usilnie odradzam kontaktowanie się bezproblemowe z sodem. Owszem jesteśmy w stanie dobrą solą szybko zakwasić żołądek i poprawić trawienie. Ale stawiałabym raczej na gorzkie trawienie, na ocet jabłkowy, na sok z cytryny, a nie na sól. Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, gdy mamy podwyższony poziom potasu, ale są to zdecydowanie rzadsze przypadki, gdyż o wiele szybciej tracimy potas niż sód.

    JOD oczywiście lepiej dostarczać sobie  z warzyw morskich i wtedy też dostarczamy sobie sód, ale nasza dieta powinna być przede wszystkim wysoko potasowa, i nisko sodowa.

    Bowiem:

    SPALANIE przy udziale mniejszej ilości tlenu będzie wytwarzało mniej energii. Produkty odpadowe, to teraz będą sole sodowe, które są bardziej „kwasowe” niż sole potasowe.

    WYJAŚNIA się dlaczego zarówno Cousens, Graham jak i Gerson mówią o diecie roślinnej, nisko tłuszczowej, ale też wysoko potasowej i nisko sodowej.

    To się przewija na każdym kroku

    W wyniku spalania w towarzystwie dużej ilości sodu, zaczyna występować kwasowość w otoczeniu naszych małych elektrowni, co sprawia, że proces produkcji energii, zaczyna przebiegać coraz bardziej kulawo.

    KOMÓRKI przyjmują coraz mniej tlenu i coraz mniej energii produkują, spirala się napędza.
    Jesteś na najlepszej drodze, do utraty zdrowia, a nawet powstania komórek raka.

    Nie zapominajmy, że większość ludzi świata zachodu jest na dietach bogatych w sód, a ubogich w potas

    Do tego nagminnie również brakuje im magnezu, więc wypompowywanie sodu z komórek przebiega kulawo, więc wszystkie komórki organizmu zaczynają mieć za dużo sodu, co prowadzi do zakwaszenia.

    Komórki kwasu zakwaszają wszystkie nasze organy

    GDY komórki są zakwaszone, zostają wyłączane niektóre geny naprawy DNA, natomiast geny RAS pozwalają na szybkie dzielenie się komórek przy niskiej ich mocy i są odpowiedzialne za tworzenie się komórek nowotworowych.

    KOMÓRKI rakowe są inne niż komórki zdrowe i ich paliwem staje się glukoza.

    ABY wytworzyć energię z glukozy, czyli aby proces spalania nastąpił pobierają tlen z cytoplazmy. W końcu elektrownie, alias mitochondria są już tak zaniedbane, że się wyłączają. Osoby z rakiem obniżyły więc poziom tlenu we krwi.

    Komórki nowotworowe mają swoje sposoby na pozyskiwanie paliwa i tworzą własne glukozy. 

    A jednym z odpadów produkcji energii jest kwas mlekowy w wątrobie, ale ten proces chemiczny przyczynia się do produkcji glukozy, która karmi komórki rakowe w całym organizmie.

    (Na marginesie polecam artykuły o siarczanie hydrazyny, który może zablokować ten samo-karmiący się mechanizm)

    Zakwaszenie ciała powstaje z kilku powodów, a wśród nich jest te 6 głównych:

    1. Estrogeny

    Podobne warunki kwasowe wewnątrz tych elektrowni komórkowych mogą być spowodowane pewnymi formami estrogenu – żeńskiego hormonu płciowego, który wiąże się z receptorami na błonie komórkowej. 

    JEDEN naturalny estrogen zwany estradiolem jest szczególnie agresywny i może utworzyć spustoszenie wewnątrz komórki, zmniejszając stężenie potasu, zwiększając stężenie sodu, spada moc, spada dotlenienie komórki i następuje wyłączenie elektrowni, czyli komórki i w następstwie pogorszenie stanu zdrowia i rak.

    Energia sen1

    2. Brak snu

    PO 90. minutach snu Twoja szyszynka zaczyna produkować melatoninę, która pomaga kierować Cię do głębszego snu. 

    POZA tym potężny przeciwutleniacz melatoniny również pomaga regulować hormony jak estrogen i IGF-1 w organizmie. 

    BRAK odpowiedniego poziomu melatoniny ma wpływ na wzrost poziomu estrogenów, podobnie jak na insulino podobny czynnik wzrostu IGF-1, co sprawia, że nasze komórki rosną i dzielą się szybciej.

    Sen odkwasza organizm.

    3. EMF’S

    Siły elektromagnetyczne (np. maszty z wysokim napięciem). Przy czym melatonina też odgrywa tutaj ratunkową rolę.

    4. Niektóre chemikalia i pestycydy

    Niektóre chemikalia mogą wewnątrz komórek organizmu naśladować działanie estrogenów:
    bisfenol A
    parabeny
    ftalany
    toluen
    chemikalia znajdujące się w kosmetykach w powszechnym użyciu jako plastyfikatory i konserwanty.

    5. Hormon stresu

    HORMONY stresu przyczyniają się do zakwaszenia organizmu. 

    Hormony takie jak kortyzol produkowane przez nadnercza, w stresujących momentach wpływają na hormony zlokalizowane wokół komórek, tak zwane eikozanoidy

    INSULINA i sterydy działają podobnie.

    6. Brak tlenu we krwi

    Dr Otto Warburg otrzymał nagrodę Nobla w 1931 za odkrycie, że w przeciwieństwie do zdrowych komórek w organizmie człowieka, komórki rakowe „nie oddychają” tlenem.

    Komórki nowotworowe są beztlenowe, innymi słowy działają bez obecności tlenu. W rzeczywistości, komórki nowotworowe nie mogą przetrwać w obecności dużej ilości tlenu.

    DLATEGO dobry poziom tlenu we krwi i komórkach pomaga zapobiegać rakowi.

    Wszystkie powyższe przyczyny generowania kwasu w organizmie powodują obniżenie poziomu tlenu we krwi i w komórkach. 

    PRIORYTETEM w leczeniu raka powinno więc być nasyceniem organizmu w tlen, czyli odkwaszenie organizmu, a także zaprzestanie dalszej ekspozycji na działanie toksyn.

    Zakwaszone ciało oznacza również osłabiony system odpornościowy

    NA pewno już słyszeliście nie raz, że nie tylko nasze komórki, ale też nasz system odpornościowy rozkwita w środowisku zasadowym.

    W jaki sposób się to odbywa?

    Odpowiedź jest krótka, dzięki pożytecznym bakteriom

    JELITO zawiera około 800 różnych szczepów bakterii, z których 400 zostało zidentyfikowanych.

    TYSIĄCE lat temu mieliśmy umowę z bakteriami, że będą nas chronić, tak długo, dopóki damy im miłe i przytulne miejsce do życia.

    Jelito przeciek

    Niestety złamaliśmy umowę

    W ciągu tysięcy lat miały sobie żyć i pracować w pomieszczeniu o określonej kwasowości, której zwiększenie sprawia, że bakterie te przestają działać. Zaprzestaliśmy karmienia ich ulubionymi potrawami, takimi jak włóknistym pożywieniem, pełnoziarnistym i zielonymi warzywami.

    A zaczęliśmy spożywać bez opamiętania sól, pić alkohol, jeść mięso nie od święta, raz na pół roku, a nie codziennie, a także nieustająco się stresować.

    CO gorsze zaczęliśmy dokarmiać wrogów naszych dobrych jelitowych bakterii, za pomocą cukrów i produktów mlecznych, ulubionego jedzenia drożdży i mikrobów. Drożdże ubóstwiają cząsteczki glukozy, która jest także ulubionym pokarmem komórki nowotworowej.

    OSTATNIM nożem w plecy, którym godzimy dobre bakterie to antybiotyki przepisywane i te mimowolnie zjadane wraz z befsztykiem i piersiami z kurczaka, steroidy, lekarstwa i chlorowana woda z kranu

    OWE korzystne bakterie są kluczowe dla naszego zdrowia. Nie lekarze, nie firmy farmaceutyczne, nawet nie politycy, nie mówiąc o innych, a właśnie te bakterie.

    1.    W nocy, gdy śpimy zużywają drożdże i mikroby, które są w nas. Stanowią jakby pierwszą linię obrony.
     

    2.    Ich obecność stymuluje nasz układ odpornościowy. Szacuje się, że bakterie te korzystnie nakierowują na 85 % naszej produkcji przeciwciał.
     

    3.    Pomagają w uwalnianiu kluczowych witamin z naszego pożywienia, zwłaszcza przeciwnowotworowych witamin, biotyny, B-12, kwasu foliowego i witaminy K

    4.   Produkują potężnie antynowotworowy związek chemiczny, taki na przykład, jak maślan sodu.
     

    5.    Pomagają w chelatowaniu i eliminują rakotwórcze estrogenne chemikalia i nitrozaminy ( przypominam tworzą się z azotynów, a azotyny powstają nawet przy gotowaniu roślin), a także metale ciężkie, takie jak kadm i rtęć.

    itd

    NIESTETY zmiana kwasowości w jelitach utrudnia działanie pożytecznych bakterii, a pomaga ich wrogom, czyli mikrobom i drożdżom.

    Prawidłowe pH w jelitach jest niezbędne dla prawidłowego działania systemu immunologicznego

    W jaki więc sposób możemy zalkalizować swoje ciało i jego komórki?

    REGULARNE ćwiczenia pomagają, ponieważ może to zwiększyć dotlenienie i poziom hemoglobiny.

    Jeżeli to jest takie proste, że wystarczy zwiększyć poziom tlenu w naszych komórkach, to dlaczego tego szybko nie zrobić?

    Nie jest to wszystko takie proste, jak się z pozoru wydaje.

    Głębokie oddychanie

    Jest to część pakietu terapii stosowanych dla pacjentów w Chinach?

    Faktycznie, może to zwiększyć poziom tlenu, ale nie w ilości wystarczającej, ponieważ ogranicza się do ilości hemoglobiny we krwi, a nie ma zbyt wielkiego wpływu na poziom kwasowości.

    JEDNAK na dobrej diecie witariańskiej kilka głębokich oddechów sprawia, że w Twojej krwi jest 100% tlenu, który powinien tam być.

    PRZY czym informuję, że już 94% tlenu raczej kwalifikuje się do hospitalizacji.

    pompka1

    Pepsi ćwiczy i podczas siarczystego mrozu 🙂

    Regularne ćwiczenia

    Z pewnością mogą pomóc, ponieważ przyczyniają się do zwiększenia poziomu tlenu i hemoglobiny, jednocześnie zapewniając organizmowi szczęśliwe hormony w postaci endorfin i jednocześnie neutralizując niektóre bardziej toksyczne hormony.

    Yoga jest w stanie zmniejszyć poziom kortyzolu, ale jest przeceniana. 

    Doskonałe działanie dotleniające i neutralizujące hormony stresu ma bieganie.

    Ale czy wystarczająco jesteśmy w stanie zadziałać?

    WSZYSTKO co wymieniłam powyżej, jest niezbędne i bardzo ważne, jednak według Noblisty Warburga, nasza niezdolność komórek do absorpcji tlenu jest zwiększoną ilością trucizn, które w sobie magazynujesz, lub nadmiernej kwasowości
    Sang Whang w swojej książce „Odwrócenie starzenia” również zgadza się z tą teorią.

    Jeśli Twoje ciało jest zbyt kwaśne, komórki nie mogą ulegać detoksykacji.
    W następstwie kwaśnego środowiska, słabo natlenione komórki mogą okazać się nowotworowymi.

    WSZYSTKIE choroby zwyrodnieniowe, a wśród nich oczywiście artretyzm, czyli dna moczanowa, są wynikiem kwaśnych odpadów, które tworzą się w naszych komórkach.

    PRAWIDŁOWE oddychanie woda i dieta mogą stanowić najbardziej skoncentrowaną alkalizację dla naszego zdrowia.

    Naszym celem jest więc zapewnienie poziomu pH organizmu jako lekko zasadowy, tak jaki był zaraz po naszych narodzinach.

    Ponieważ samo życie generalnie zakwasza, to spożywając pokarmy jak najbardziej alkaliczne będziemy w stanie utrzymywać w organizmie lekko zasadowy poziom, gdyż zasada neutralizuje kwas, tak to działa.

    Swoje pH możesz sprawdzić za pomocą pasków zakupionych w aptece, czy internecie.
    Kiedy roztwór nie jest ani kwasem, ani zasadą ma ph 7, który jest neutralny.

    Ciało jest w najzdrowszych i optymalnych warunkach kiedy ma ph w granicach 7,2 do 7,4 pH

    Istnieją obszerne badania, które potwierdzają fakt, że rak rozwija się w środowisku kwaśnym, a pogarsza mu się zdecydowanie i w końcu zdycha w środowisku zasadowym.
    Utrzymywanie ciała w środowisku zasadowym jest formą walki z rakiem.
    Alkalizujmy się więc dla zdrowia.

    Nawet Ojciec Rydzyk składa się w 80% z wody.

    Unikaj kwaśnej wody, gdyż zawiera bardzo mało tlenu.
    Aby zwiększyć ilość tlenu w komórkach musisz dostarczyć sobie zasadowego środowiska wodnego.
    Woda jest kluczem do równowagi twojego ciała.
    Woda alkaliczna ma więcej tlenu.

    Ale co do wody jest wiele hipotez, najlepiej pić wodę strukturalną i natlenowaną.

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem "Leczenie dobrą dietą"

    TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę z autografem „Leczenie dobrą dietą”

    Dieta

    To obok oddychania, wody i ćwiczeń 4 klucz do Twojego zdrowia. 

    Uwaga pierwsza:

    Mniej niż gram sodu dziennie.

    Nawet tylko 4 kromki chleba zapewniają 1 gram sodu.
    Każdy człowiek, który choruje na raka ma kwaśny odczyn (niski) poziom pH we krwi.

    Cała żywność zaflegmiająca, w tym na czele z wołowiną i świniną nastrzykiwanych hormonami i zawierającymi pestycydy, które pożarły wraz z karmą.
    (Dobrze byłoby pogodzić się z kaszą jaglaną, cudownie odflegmiającą organizm i nawet 100% witarianie powinni zrobić dla kaszy jaglanej wyjątek)

    Alkohol i kawa, żywność przetworzona, to wielkie zakwaszacze.

    Surowa żywność roślinna, zielone warzywa, orzechy, nasiona, pełne ziarno i owoce.

    CHLORELLA, imbir, figi, rodzynki, cytryny limonki, marchew i jabłka.

    Chlorella cholernie alkalizuje, a także detoksykuje, daje naturalny Beta karoten i ma wiele innych zalet.

    Green foods wyhodowany na słońcu dostarcza tlen do naszych organizmów. 

    Zapewnia wysoki poziom glutanionu w komórkach, co zwiększa właśnie poziom komórkowego tlenu

    Pomóc alkalizować nasz organizm możemy też przez mądrą suplementację, na przykład witaminą D3 + K2 i magnezem.

    SOK z cytryny dodany rano do wody działa cudownie alkalizująco i nadaje smaku wodzie pitej na czczo.

    Podobnie działa nierafinowany organiczny ocet jabłkowy.

    Limon
    Napotkałam na ciekawą pozycję Chrisa Woollamsa – Dieta Tęczy – jak może pomóc pokonać raka.
    Bardzo ciekawe info o siarczanie hydrazyny, który zwiększa pH guza i tłumi spontaniczne przerzuty, przy leczeniu raka.

    OCZYWIŚCIE wiadomo, że mięso, mleko i jego przetwory (z wyłączeniem izolatu serwatki), sery twarde są wręcz tragiczne, żółtko jaj zakwaszają nasz organizm szczególnie.

    Jednak wymienię teraz listę dziesięciu najbardziej odkwaszającego, czyli również detoksykującego, bo to nic innego tylko wyprowadzenie z organizmu ubocznych produktów zakwaszenia zalegających w tkankach, pożywienia:

    10 pokarmów odtruwających ciało człowieka

    LIST jest wiele, jednak różnice są bardzo niewielkie, a zasadnicze punkty są dla wszystkich list wspólne

    1. Owoce – soki owocowe

    Soki z owoców są bardzo łatwo trawione, są świetnymi antyoksydantami, zawierają wiele wartości odżywczych i witamin. Owoce w ciekłej postaci, czyli ich sok ma bardzo wielkie właściwości odtruwające. Owoce jedzone w całości, lub w całości miksowane są dodatkowo bogate w błonnik.

    szpinak

    2. Zielone liściaste warzywa

    Chlorofil oczyszcza organizm ze szkodliwych toksyn środowiskowych, od smogu, metali ciężkich, herbicydów, środków czyszczących i pestycydów.
    Zielone warzywa wspomagają wątrobę w procesach odtruwania.
    Wypełnij swoją lodówkę jarmużem, szpinakiem, lucerną, spiruliną, booćwiną, rukolą i innymi organicznymi
    zielonymi warzywami liściastymi. Rośliny te pomogą nadać impuls chlorofilowy dla twojego organizmu.

    3. Cytryny, pomarańcze i limonki, czyli cytrusy

    OWOCE cytrusowe działają silnie alkalizująco i wspomagają organizm poprzez wypłukiwanie toksyn.
    Sok z cytryny wspiera wątrobę w jej procesach oczyszczających. Aby zwiększyć detoksykację, zaczynaj każdy dzień pijąc z ranka wodę z cytryną.

    czos

    4. Czosnek

    Czosnek, pomimo, że jest to naturalny antybiotyk i wielu guru witariańskich z tego powodu odradzają jego spożywanie i że pisałam przed chwilą, że zniszczy również dobre bakterie w jelitach, to jednak czosnek stymuluje wątrobę do produkcji enzymów potrzebnych do jej detoksykacji, a także wspomaga filtry pozwalające oczyszczać się z pozostałości trujących z układu pokarmowego.

    5. Kiełki brokułów

    Niezwykle bogate w przeciwutleniacze, a zdolność kiełków brokułów do stymulowania enzymów detoksykacji w przewodzie pokarmowym jest niezrównana.

    Kiełki brokułów są bardziej skuteczne niż warzywo, ale zawierają kontrowersyjne białko. Kij ma więc dwa końce jak zawsze.

    6. Zielona herbata

    Zielona herbata jest silnym antyutleniaczem i zawiera specyficzny typ antyoksydantu zwany katechiną, który bardzo dobrze działa na oczyszczanie wątroby.
    Zielona herbata, mówiąc najprościej, wypłukuje toksyny z ciała człowieka.

    Zielona herbata nie jest zalecana przez witarian, ale jakby ktoś pił, to macie.

    7. Fasola Mung

    Potężne właściwości Fasoli mung były wykorzystywane przez ajurwedyjskich lekarzy przez tysiące lat.
    Jest bardzo łatwa do strawienia, i absorbuje toksyczne pozostałości na ściankach jelit.
    Fasoli mung nie można spożywać na surowo.

    8. Surowe warzywa (soki warzywne)

    Doskonałe w sokach lub spożywane na surowo: cebula (znów antybiotyk), marchew, karczochy, szparagi, brokuły, kapusta, kapusta włoska, kapusta brukselka, kalafior, czosnek, buraki, kurkuma, i oregano.

    Połączenie tych produktów pozwoli na usunięcie cząstek toksyn z wątroby podczas procesu oczyszczania.

    TU KUPISZ dobry glutation

    TU KUPISZ dobry glutation

    Zawierają najwyższe naturalne zawartości siarki i glutationu.
    Siarka (słynny siarczan hydrazyny, o którym wspominałam) pomaga wątrobie w detoksykacji szkodliwych chemikaliów. Polecam MSM TiB

    TU KUPISZ MSM siarka organiczna TIB

    TU KUPISZ MSM siarka organiczna TIB

    9. Nasiona, pestki i orzechy

    Siemię lniane, pestki dyni, migdały, orzechy włoskie, nasiona konopi, nasiona sezamu, nasiona chia, orzechy cedru syberyjskiego i nasiona słonecznika są doskonałymi opcjami odtruwającymi i ułatwiającymi utrzymywać w organizmie lekko zasadowe środowisko.

    Uwaga! Podczas odtruwania należy unikać masła orzechowego.
    Generalnie radzę unikać masła orzechowego.

    10. Omega-3 i inne tłuszcze

    Podczas odtruwania można oprócz awokado zastosować olej z konopi, z lnu (uwaga w Polsce 90% oleju lnianego jest zjełczały), oraz organiczną oliwę z oliwek tłoczoną na zimno pierwszy raz. Bardzo dobrą opcją dla wszystko-jedzących jest olej z ryb.

    To pomaga w nasmarowaniu ścianek jelit i taki olej na ściankach wchłonie toksyny, które zostaną wydalone przez ciało.

    Jednak od oleju lnianego mogą twardnieć żyły (jak od każdego utlenionego cholesterolu), więc raczej na dłuższą metę unikajmy produktów przetworzonych.


    reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


    (Visited 19 596 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Anna 10 lipca 2016 o 11:03

      Pepsi, ale co w takim razie z sodem w askorbinianie sodu , szkodzi ?

      1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 14:58

        Dlatego jak nie musisz koniecznie zachęcam do tej witaminy, którą ja biorę, czyli kwasu askorbinowego TiB.

        1. Anna 10 lipca 2016 o 15:37

          Muszę teraz brać dużo wit.C bo co chwilę mam jakiś stan zapalny albo infekcję górnych dróg oddechowych a kwas askorbinowy zakwasza a ja jestem zakwaszona już mega. Chyba, że masz na myśli ten kwas askorbinowy z dodatkami ze sklepiku – VITAMIN C 1000+ – 50tabl [TiB] ?

          1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 15:55

            Obojętnie który, ten jest świetny ale droższy, a jak weźmiesz kwas askorbinowy TiB i wypijesz z jakimiś świeżymi bioflawonoidami (sok z pomarańczy) to będzie też świetnie. Do takiego możesz jeszcze domieszać odrobinkę MSM TiB

            1. Anna 10 lipca 2016 o 16:01

              No ale Pepsi, nie rozumiem nadal co z tym zakwaszeniem mam zrobić, o którym dzisiaj piszesz jak będę sobie jeszcze aplikować kwas askorbinowy ?

            2. pepsieliot 10 lipca 2016 o 16:09

              skończ go, póki co, i jednocześnie alkalizuj się silnie

            3. Anna 10 lipca 2016 o 16:27

              Dzięki Pepsi, bardzo rozsądnie.

      2. Niki 10 lipca 2016 o 15:42

        1 gram askorbinianu sodu = 889 mg kwasu askorbinowego i 111 mg sodu, niestety, więc albo kwasem askorbinowym albo askorbinianem sodu plus potas – jako rzecze Grzegorz

        1. grzegorzadam 10 lipca 2016 o 20:14

          Mówimy o askorbinianie sodu, bo jest najbardziej popularny.
          Dla równowagi na dawkę dodajemy 0.3 dawki węglanu potasu i jest równowaga.

          Sól kamienna to nie tylko sód, ale chlorek i 80 kilka pierwiastków śladowych.
          Razem stanowią substancję alkalizującą, przeciwbakteryjna, antypasożytniczą.
          To nie jest czysty sód.

          1. Peszka 21 października 2016 o 22:12

            Grzegorzadam – to czy jest jakieś graniczne spożycie takiej soli kamiennej? Przyznam, że nie stronię od takiej soli – jedzenie bez kamiennej kłodawskiej byłoby zwyczajnie niesmaczne, ale daję chyba trochę za dużo, bo czasami np kilka szczypt zanim miseczka zupy będzie odpowiednio dosolona. Może ta sól jest po prostu „słaba”, tzn ma mało sodu a więcej innych substancji. Bardzo mi smakuje.

            1. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:01

              Nieumywakin robił badania, z resztą przesłał do WHO, z których wynikło
              tyle, że jest to bardzo indywidualne,
              Ustalili, że 3 g to jest dobra minimalna dzienna dawka, ale nie stwierdzili
              niepozytywnych objawów przy 15 g.
              Dla mnie ogranicznikiem jest smak, jak ktoś lubi słone sól mu nie zaszkodzi, a w diecie być musi.

              Brak soli powoduje bardzo poważne kłopoty, do czego przyczynia się antysolna propaganda,
              i przekłamania w tym zakresie (nadciśniebie, diety niskosodowe itd.)
              Ważna jest też dieta którą stosujemy.
              Zawsze można, nawet owoc lekko posolić.

            2. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:04

              ==bo czasami np kilka szczypt zanim miseczka zupy będzie odpowiednio dosolona.==

              Też tak mam, muszę czuć sól, więcej nie wsypiesz bo będzie niejadalne 😉
              Bać się nie ma czego.
              Bołotow soli wszystko- limfa ma być słona 😉

    2. orzech26 10 lipca 2016 o 11:34

      Ja po większej ilości soli czuję się fatalnie.Opuchnięcie , większe zmęczenie, gorsza cera ,ciągłe uczucie pragnienia i wiele innych.Takie sygnały mogą odczuć osoby bardzo wrażliwe na sygnały swojego ciała lub te które w dzieciństwie brały antybiotyk co drugi miesiąc bez probiotyku(ojciec lekarz) .Tylko jak można to nazwać hipochondrią ,skoro na diecie alkaicznej z małą ilością sodu czuję się lekko i zdrowo:)

      Pepsi,jesteś PIĘKNA! Dobrego dnia

    3. Agnieszka Moitrot 10 lipca 2016 o 11:47

      Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem i jak zwykle mogę powiedzieć,że masz rację. A to dlatego,że wszystko sprawdziłam na sobie..Z pewnością wcześniej byłam zakwaszona,natomiast teraz po gruntownych porządkach czuje się wspaniale.Aktualnie co rano zjadam trzy garście malin prosto z krzaków, naprawdę takiego urodzaju nie widziałam od lat i z butelka wody startuję w nowy dzień. A wiesz Pepsi, taka ciekawa rzecz a propos malin. Ojciec koleżanki, który chorował na raka (leczony chemią i naświetlaniami już przegrał) cały czas w chorobie domagał się malin ,Tak jakby jego organizm prosił o to , co właściwe.I dostawał, te maliny,ale w postaci soku,z cukrem, więc …

      1. malgonia 10 lipca 2016 o 16:37

        Mój Tata też chciał malin (rak trzustki) i w dniu w którym umarł jadł maliny…

    4. Piotr Kierus 10 lipca 2016 o 12:09

      Super!

      Sen odkwasza organizm.

      I tlen odkwasza organizm!

      Dlatego na zachodzie są kawiarnie tlenowe.

      A praca psychoanalityka pomaga się wyciszyć i odpocząć w relaksie…

    5. mahdalinka 10 lipca 2016 o 12:10

      „Swoje pH możesz sprawdzić za pomocą pasków zakupionych w aptece, czy internecie.” -> badamy ph moczu, czy krwi?

      1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 18:56

        pH krwi można zbadać w laboratorium i tak samo jak magnez na pewno praktycznie zmieści się w wąziutkim zakresie, bo ciało zrobi wszystko, żeby krew miała pH odpowiednie, bo to jest kwestia życia i śmierci, natomiast badasz pH moczu. Przy czym akurat w pochwie musi być kwaśno, ale pH moczu powinno około 12 wpołudnie być na poziomie 7-8, natomiast rano mocz jest zwykle kwaśniejszy, bo jesteś odwodniona na przykłąd

      2. grzegorzadam 10 lipca 2016 o 19:26

        Moczu, śliny.
        Krew jest constans, musi taka być.

        1. mahdalinka 11 lipca 2016 o 13:57

          a poziom ph śliny jaki powinien być ? Widziałam w sieci domowe testy na obecność candidy właśnie – badano ślinę papierkami lakmusowymi i jeżeli odczyn wyszedł kwaśny (nie pamiętam już wartości), to oznaczało, że mamy candidę.

          1. grzegorzadam 11 lipca 2016 o 17:26

            Podobny teoretycznie. Moczu jest dokładniejszy.
            Na ślinę wpływa mnóstwo doraźnych czynników.

    6. Cośtamwiedząca 10 lipca 2016 o 12:21

      wyglądasz mega!!!

    7. renotorii 10 lipca 2016 o 12:24

      No cóż , też spotkałam się z takimi twierdzeniami, że zakwaszenie to bujda służąca wyciąganiu kasy z naiwnych. Oczywiście żadnych innych argumentów krzykacze nie podają . Tymczasem , kiedy u mojej mamy została zdiagnozowana choroba tarczycy, lekarz alopata, „Ciacho”, jak mówi o nim moja sędziwa mama :-), bo i przystojny, i dowcipny , i mądry , wyraźnie stwierdził , że jej organizm jest zakwaszony w tym momencie i trzeba popracować nad tym, by go odkwasić . Tako rzecze alopata.

    8. Krzysia 10 lipca 2016 o 12:31

      Jakie piękne włosy. <3

    9. spryciulka 10 lipca 2016 o 13:23

      Piękna :*

    10. srebro 10 lipca 2016 o 15:59

      Pepsi, farbujesz włosy? A czym? Chemicznymi farbami? Nie boisz się? Trochę nie pasuje to do osoby piszącej blog o zachowaniu zdrowia

      1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 16:12

        SRebro nie żartuj. Farbuję włosy specjalną farbą 100% organik (na 3% wu jedynie, takie są to dobre specyfiki) u specjalnego fryzjera, który tzryma dla mnie szampon 100% organik, po czym odżywka 100% organik, po czym po myciu mam spłukiwane włosy z wody(sic!) wodą z butelki, często z sokiem z cytryny bio (jak nie zapomnę kupić) A potem olejek organik bio. Fryzjer też trzyma tylko dla mnie(kupiłam sobie sama) cążki, pilniczki, krem do rąk i peeling naturalny. Więc nie zapędzaj się tak Srebro z krytyką.

        1. Anna 10 lipca 2016 o 16:24

          Chciałabym mieć takie problemy jak Srebro (-;

        2. klepsydra 10 lipca 2016 o 17:44

          Peps, to tylko nieświadomość ze strony Srebra 😉 Albo to na g…Nie, żartuję żartuję! Lubię mieć czarne włosy, ale ni chu nie chwyta mi farba Khadi ani jakaś francuska 100% natural z apteki, pewnie wiesz czym farbujesz i chcesz się tym podzielić, nie?? Zdaje mi się czy na czubku głowy to Włos Mądrości? Mam takich coraz więcej, czysta biel 😉

          1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 18:20

            nie nie zostawiam włosów mądrości, to raczej nieprzychylne chiaroscuro 🙂

      2. Niki 10 lipca 2016 o 21:50

        Pepsi już kiedyś pisała czym farbuje, nazwa została wymieniona, a ja sobie zapamiętałam 🙂 kto chce, znajdzie wpis, farby chyba już są w e-sklepach. Aaach a sama nazwa w komentarzu jeszcze nie jest reklamą

    11. piecia 10 lipca 2016 o 16:48

      i to jaką ladną brunetką no no.

    12. Przemo 10 lipca 2016 o 16:58

      O co kaman z tym sodem? Gdzieś coś mi świta, że czytałem w komentach, że własnie woda z solą kamienną jest mega zdrowa…

    13. WAWA 10 lipca 2016 o 17:25

      Droga Pepsi, mam pytanie, które mnie nurtuje od dawna. Jem zdrowo, wszystko to, co w Twoim artykule jest zawarte. Mam problem, czyli żylaki.Lekarze odpowiadają na mój problem, proszę odżywiać się zdrowo, nie palić, nie pić, zdrowe oleje. A ja nigdy nie paliłam, nie piłam i nie piję alkoholu, wagę mam nawet poniżej normy. Co mam robić? Mój tata i moja babcia mieli żylaki, więc jest to dziedziczne chyba, ale jak zatrzymać ten proces, Żyłki na dole nóg są okropne, chodzę tylko w spodniach, a w taki upał to okropnie gorąco.
      Twój blog śledzę od dawna, a teraz studiuję Twoja wspaniałą książkę.
      W tym kolorze włosów wyglądasz rewelacyjnie.
      Pozdrawiam Cię bardzoooo serdecznie 🙂

      1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 18:23

        Wawo pisałam coś o żylakach, ale nie jestem zadowolona z tego wpisu, więc go nawet nie odszukam, niech śpi, postaram się napisać coś porządnego

        1. Piotr Kierus 9 grudnia 2016 o 10:55

          A biegasz trochę?

          1. Pepsi Eliot 9 grudnia 2016 o 12:14

            to pytanie widzę z kokpitu i nie jestem pewna, czy to do mnie ?!?!

      2. grzegorzadam 10 lipca 2016 o 19:54

        Formułą Scweitzera, Biszofit połtawski, kasza gryczana 3x w tygodniu, Wenescin (z gryki i kasztanowca)-, wszystko ma krzem odpowiadający za kruchość naczyń krwionosnych (brak).
        Mocna suplementacja magnezem, askorbinian sodu z MSM , kolagen..

        1. Niki 10 lipca 2016 o 21:57

          szkopuł w tym że w tym wenescinie coś nie halo jest w składzie, śmieci – ruscoven z ruszczyka i wąkrotki nie ma śmieci

          1. grzegorzadam 11 lipca 2016 o 10:26

            Dziadek Grande pisał to 30 lat temu.
            Np. skrzypowita była kiedyś dobra, teraz już dodali trucizn.
            Świat się zmienia.

            Pozostałę na bazie krzemu śmiało można na żylaki zastosować.
            DMSO z MSM również.

      3. Niki 10 lipca 2016 o 22:12

        rzecz absorbuje mnie od 15 lat, też niby dziedzicznie… nastolatka z gruzełkowatym zylakiem pod kolanem to niefajne, coś tam łykałam w kapsach ze śmieciami w pakiecie, potem długo długo nic, ostatnio wzięłam się za te rozszerzone żyły wkurwiające – aaa! i zaczęłam je odsłaniać 😀 przewrotnie noszę się krótko, bo to moje nogi i moje to co na jednej z nich urosło i to ja narobiłam nieświadomie błędów, teraz odkręcam. Trzeba czyścić krew, co by swobodnie przepływała, rozrzedzać, wszelkie ćwiczenia na nogi, potrząsanie w górze, smaruję co rano i co wieczór octem jabłkowym (bio rzecz jasna, mówi się o dużej skuteczności w zmniejszaniu rozszerzeń, zaniku), nie wolno nóg przegrzewać (gorącą wodą, na słońcu przez wiele godzin smażyć, skwierczeć itd i w saunie) nie wsmarowywać podejrzanych o zbrodnie na żyłach balsamów z chemikaliami, stojąc i siedząc ruszać stopami imitując pompowanie, zataczać kółeczka, nie jeść i nie pić syfu, natleniać się, alkalizować a nie zakwaszać i wiele innych wskazówek.

        WAWA rzuć te portki, są jeszcze długie zwiewne spódnice i sukienki, wzorzyste etno takie że szczęka statystom opada 🙂 🙂

    14. WAWA 10 lipca 2016 o 19:21

      Czekam więc z niecierpliwością i dziękuję za troskę 😉

    15. D 10 lipca 2016 o 20:09

      Zwykła sól ze sklepu to produkt wysoce przetworzony i jest dużo gorsza od naturalnej soli, którą potrzebuje człowiek. Stąd też może zła reputacja soli.
      Nie chcę głosić kontrowersji ale wydaje mi się, że sól ma korzystny wpływ na alkaliczność ciała. Żołądek dzięki soli wytwarza wodorowęglan sodu (tak, sodę oczyszczoną) czego produktem ubocznym jest kwas solny.
      I jeszcze trochę kontrowersji:
      http://cudph.pl/sol-a-zdrowie-wplyw-soli-na-organizm-czlowieka-sol-jest-zdrowa/
      http://cudph.pl/nie-zapominaj-o-znaczeniu-soli-dla-organizmu/
      http://cudph.pl/nie-zapomnij-o-znaczeniu-soli-dla-organizmu-cz-2/

    16. Basia 10 lipca 2016 o 20:22

      droga Pepsi,
      kolezanka mi bardzo źle życzy, troche sie boje bo mam małe dziecko a ona działa w zemście. jak sie bronić?
      p.s. jesteś bardzo ładna

      1. pepsieliot 10 lipca 2016 o 20:46

        kup Wereszczagina DEIR I, masz tam sporo wskazówek, ale to spora praca nad sobą i energią

        1. Basia 10 lipca 2016 o 23:40

          a do tego czasu zanim kupię i przeczytam ona nie poczyni szkód ?

    17. malena 10 lipca 2016 o 21:07

      Pepsi, jesteś piękna. Bardzo mi się podobasz jako brunetka.

      1. ewig 11 lipca 2016 o 22:49

        Basia nikt nie poczyni szkód, jeżeli Ty na to nie pozwolisz. Nikt nie dysponuje jakąś siłą, aby nakazać coś dorosłej osobie jezeli chodzi o jej myślenie.
        Przestań się bać. Spluń, albo zrób „tfu, tfu ….. ” (to było spluwanie bez śliny) i po sprawie.
        NICZEGO SIĘ NIE BÓJ.
        GWARANTUJĘ CI, ZE TYLKO TY RZĄDZISZ SWOIM UMYSŁEM.
        Pa pa Basiu:)

    18. malena 10 lipca 2016 o 21:10

      Jeszcze jedno. Znasz gości z tresury matrixa? Powiedziała mi o nich zaprzyjaźniona właścicielka sklepu że zdrową żywnością, oglądam ich filmy od kilku dni i jestem zaciekawiona 🙂

    19. witdab 10 lipca 2016 o 23:13

      Jeszcze raz potwierdza się, że Andrzej Rosiewicz miał rację w temacie witamin 🙂

    20. Agnieszka Mehder 11 lipca 2016 o 04:35

      a co z kiełkami fasolki mung? też na surowo nie można? i dlaczego nie? oświeć mnie Kobieto, please 🙂

      1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 08:53

        nie wiem wiele o kiełkach, można je jeść surowe, ale to dosyć niebezpieczne, generalnie kiełki to dziwne białka, specjalne żeby likwidować pasożyty, które chciałyby zniszczyć roślinę na tym etapie wzrostu

    21. mateuszkm 11 lipca 2016 o 05:58

      Pepsi pamiętam pisałaś kiedyś o cukrzycy w ciąży, mogła byś rzucić linkiem?
      Przeczytał bym to w razie czego.

      1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 08:52

        nie pisałam osobnego artykułu,pewnie tylko coś wspomniałam

        1. mateuszkm 11 lipca 2016 o 21:37

          Tzn właśnie coś nie do końca chyba o tym wprost było i nie mogę znaleźć.
          Na początku cytowałaś jakaś dziewczynę co miała problemy, lekarze nie umieli jej pomóc i jakoś coś Twojego zastosowała i było ok, o ile dobrze pamiętam

          1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 21:58

            nie pamiętam niestety, za dużo tego jest

            1. mateuszkm 12 lipca 2016 o 12:36

              Zgadzam się, że za dużo. A konkretnie uważam, że forma bloga juz się tu średnio sprawdza. Cięzko się wyszukuje informacje, szczególnie w komentarzach
              Pamiętam czasem, że grzegorzadam cis gdzieś pisał, ale potem to znaleźć to masakra.
              Przez to tez np powtarzają się pytania o rzeczy które juz były omawiane.

            2. pepsieliot 12 lipca 2016 o 13:44

              Bo to nie jest forum, tylko blog, czytajcie a znajdziecie … Wkrótce zamieni się w portal, sporo wpisów każdego dnia, żeby właśnie każdego dnia ludzie znajdywali coś interesującego dla siebie.

            3. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 13:53

              Sam też nie mogę znaleźć często 😉
              Na blogach i forach jest problem z wyszukiwarkami, ograniczenia informatyczne.

      2. grzegorzadam 11 lipca 2016 o 10:49

        Magnezu nie można żałować, właśnie w ciąży:

        http://www.health-science-spirit.com/magnesiumchloride.html

    22. Margo 11 lipca 2016 o 06:53

      Brunetki są gorętsze,absorbują więcej światła.

    23. Adrian 11 lipca 2016 o 10:46

      A powiedzcie mi proszę gdzie mogę kupić dobry olej lniany, z czarnuszki, czy oliwkę z oliwek. Niedawno kupiłem w zielarskim z czarnuszki z datą ważności do 2017 nie otwierany i zjełczały. Peps jeżeli kupie z Twojego sklepu internetowego a w dniu dostawy będzie np 34 w cieniu to jaką mam gwarancje że mi po drodze nie zjełczej? Pozdrawiam

      1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 17:15

        Do nas przychodzi w lodówce, my tryzmamy w lodówkach, ale kurier tzryma gdzie chce

        1. Adrian 11 lipca 2016 o 19:55

          Dzięki serdeczne za info. i szczerość. A może dało by rade wrzucić taki olej w torbę termo i do termosu ze styropianu? Wiem , że to podniesie koszty wysyłki ja jako klient jestem gotowy dopłacić i podejrzewa, że każdy kto ma świadomość tego że zjełczały olej niany to bomba toksyn. Gorące pozdrówki 🙂

          1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 21:20

            Ja bym nie kupowała w lecie oleju lnianego wcale

    24. Bio pomidore 11 lipca 2016 o 13:48

      Slicznie wygladasz

    25. martusiaar 11 lipca 2016 o 14:50

      kurcze no nie wiem… ja się o wiele lepiej czuje pijąc codziennie rano wodę z solą himalajską… totalnie zapomniałam o alergii, żołądek lepiej pracuje…. mam nadzieje że w pożywieniu dostarczam odpowiednią ilość potasu i jest równowaga 🙂

      1. martusiaar 11 lipca 2016 o 14:52

        a w ogóle świetny wpis! aż udostępniłam na fb 😉

        1. malgonia 11 lipca 2016 o 18:49

          No właśnie, ile jej wypijasz i w jakich proporcjach, na mój żołądek chyba nie bardzo jeszcze działa woda z cytryną, przymierzam się do soli…

          1. martusiaar 12 lipca 2016 o 00:26

            na szklankę sypię tak dużo aż woda jest słona, kiedyś to była szczypta, ale teraz więcej 🙂

    26. iwnowa 11 lipca 2016 o 20:39

      Jestem Twoją wierną czytelniczką i bardzo Ci dziękuję za tę całą zebraną i tak fajnie przekazaną wiedzę.
      Poza tym świetnie Ci w brunetkowych włosach 🙂
      Gdzie można kupić Twoje obie książki (może są dostępne w pakiecie, żeby nie trzeba było płacić za dwie wysyłki)?

      1. pepsieliot 11 lipca 2016 o 21:20

        Drugiej już nigdzie nie ma, będzie wznawiana, a Leczenie dobrą dietą jest tu http://thisisbio.pl/97-leczenie-dobra-dieta

    27. ewig 11 lipca 2016 o 22:52

      Pepsi śliczna, ale i tak wolę Ciebie blond i do tego tańczącą …… TO BYŁO SUPER !!!

      Artykuł jak zawsze „przebogaty” DZIĘKUJĘ 🙂

    28. Filip 12 lipca 2016 o 09:34

      Pepsi, czy do porannej wody z cytryną mogę dodawać wit. C i MSM? Czy one na siebie jakoś negatywnie będą wpływały?

      Pozdrawiam gorąco! 🙂

      1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 10:01

        Filip nie rób tego. Rano po prostu uzupełnij wodę. Dodaj sok z cytryny to cąłkowicie wystarczy. Sierka i witamina C do popijania z sokiem pomarańczowym w ciągu dnia, gdy widzisz że jest taka potrzeba, stan zapalny. Dieta surowa roślinna/organiczna jest zupełnie wystarczająca na codzień. Na wszelki wypadek uzupełniasz kompleksem witamin i minerałów dietę, bo wiesz, że ziemia jest słaba.

      2. grzegorzadam 12 lipca 2016 o 11:11

        Woda z cytryna ma wspaniałe właściwości, szczególnie przy stanach cukrzycowych i przedcukrzycowych (dr Last)

        Ale warto pamiętać też o tym:

        ==Sól morska jest najstarszym na świecie antybiotykiem znanym człowiekowi. Gdzieś po drodze, książki historyczne zapomniały, że na to wielkie lekarstwo bakterie i wirusy nie oferują absolutnie żadnego oporu w ogóle. Jest to najprostsze lekarstwo jakie znam.

        Dla tych, którzy chcą jeszcze bardziej potężnego lekarstwa,
        wystarczy dodać sok z jednej całej cytryny do soli morskiej i jej możliwości antybiotyczne i antywirusowe zwiększą się wiele razy.

        Dla mnie w praktyce, sól morska właśnie działa cuda. Nie, nie potrzeba Himaljskiej soli morskiej, lub soli z Martwego Morza, dla mnie miejscowa tajska sól morska działa i tak zadziwiająco dobrze. Oczywiście, że nie miałem szansy, aby próbować innych soli morskich, ale jestem pewien, że tajska sól morska działa lepiej niż jakiekolwiek antybiotyki, których jestem świadomy, co najmniej wobec powszechnych dolegliwości, których doświadczamy na co dzień.==

    29. Ania 12 lipca 2016 o 09:41

      Pesi, obiecałaś , że podasz nazwę farby jak ostatnio o to pytałam. Może dotrzymasz obietnicy 🙂

      1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 09:57

        Aniu nie pamiętam zupełnie, znalazłam, podałam fryzjerce, ona to zaczęła sprowadzać, przyjechali do niej, przeszkolili i mi robi. Ma wszystko od szamponu, odżywki,olejku. Nie pamiętam, coś z naturą i że urodziła się w Danii.

        1. magdajot 12 lipca 2016 o 11:38

          o ile pamietam to bylo … sciskam!

        2. Fenix Felix 12 lipca 2016 o 15:06

          Ja pamiętam! 🙂 …

        3. det 12 lipca 2016 o 19:24

          firma NATULIQUE

          1. pepsieliot 12 lipca 2016 o 20:17

            no dobra, wszyscy zapamiętali 🙂

    30. Lucy 13 lipca 2016 o 14:23

      Pepsi, czy moglabys polecic jakas dobra ksiazke z receptami zachowujacymi rownowage kwasowo-zasadowa ? albo czy mozna sie tego dowiedziec z twojej ksiazki? tz. jak kombinowac skladniki zeby zachowac rownowage? z gory dziekuje.

      1. pepsieliot 13 lipca 2016 o 14:50

        Jedz rośliny, bowiem już samo życie zakwasza, więc zachowasz równowagę, a w mojej książce masz masę informacji, dobrze skatalogowanych, Leczenie dobrą dietą powinno znaleźć się w każdym domu.

      2. grzegorzadam 13 lipca 2016 o 16:29

        Badaj paskami mocz koło południa i potem podejmij odpowiednie kroki.

    31. Ewelina 15 lipca 2016 o 13:12

      Grzegorzu, gdzies kiedys pisales o odp zakresie jakie te paski do mierzenia ph maja miec, mozesz mi przypomniec bo juz nie wiem w ktorym komentarzu to bylo, musze zaczac to wszystko notowac;)))

      1. Piotr Kierus 16 lipca 2016 o 09:53

        Wapno jest ok. Ale nie z krowiego mleka!

    32. grzegorzadam 15 lipca 2016 o 14:57

      Nas interesują zakresy faktyczne możliwego odczynu, czyli najodpowiedniejsze są takie w zakresie pH 5-9.
      Znajdziesz takie. Były w sklepie, teraz nie wiem.
      Mam 5.5-8.0, 5.5-9.0.

    33. Anna 15 lipca 2016 o 16:19

      Grzegorzuadamie, czy jest możliwa jakaś pomoc osobie,która ma wypadającą rzepkę w kolanie i RZS i lekarze chcą operować kolano i problemy z zębami na skutek deficytu wapnia ?

      1. pepsieliot 15 lipca 2016 o 18:29

        Na pewno jest ogromny deficyt również, a może przede wszystkim K2. Suplementacja D3+K2, magnez, kolagen, glukozamina, aminokwasy, witamina C, krzem. Kuracja sezamem.

      2. grzegorzadam 15 lipca 2016 o 18:40

        Na skutek deficytu wapnia??
        Kto tak powiedział?

        1. Anna 15 lipca 2016 o 20:38

          Dentysta podobno (-:

          1. grzegorzadam 16 lipca 2016 o 11:14

            Przywrócenie czystości jamy ustnej:

            ==Często przy infekcji okołokorzeniowych jam zębów powstają stany chorobowe. Lekarze radzą zdjąć koronki, a niekiedy usunąć zęby aby zlikwidować źródło infekcji. Tkanka dziąseł powiększa się, staje się twarda i ból nie daje spokoju. Nie spieszcie się jednak z usuwaniem zębów.
            Bołotow opisał świetny sposób przywracania dobrostanu jamy ustnej. Miałam okazję skorzystać z tego sposobu i od tego zaczęła się moja znajomość z opracowaniami Bołotowa. Później, przekazując przepis na nalewki do płukania mogłam pomóc wielu ludziom. A zatem przygotujemy dwie nalewki – propolisową i tatarakową.
            Nr 1. Do pół litra wódki dodać pół szklanki tłuczonego korzenia tataraku. Odstawić na 2 tygodnie.
            Nr 2. Do pół litra wódki dodać 10-20 g drobno posiekanego propolisu. Odstawić na 2 tygodnie.
            Do płukania:
            Zmieszać łyżkę stołową nalewki z tataraku i łyżeczkę nalewki z propolisu. Płukać chore zęby 1-3 minuty. Ból się zmniejsza, a po 3-5 dniach być może dostrzeżesz przetoki, przez które wycieknie to, co wypełniało jamy okołozębowe. Dziąsła dojdą do normy. Najlepiej jeśli w celach profilaktyki będziesz płukać usta przez miesiąc. Zatrzymuje się rozwój próchnicy, paradontozy i innych chorób jamy ustnej.
            Propolis i alkaloidy w tataraku przenikają w głąb chorych zębów. Tatarak znieczula korzenie, a propolis plombuje mikropęknięcia, zęby przestają boleć. Resztki zębów wzmacniają się i staja się użyteczne.
            Dentyści docenili tę metodę leczenia infekcji okołozębowych, „sepsy jamy ustnej”, próchnicy, paradontozy, bólów twarzy w okolicy nerwu trójdzielnego, granulemy śródzębia, torbieli szczęki.
            Płukanie jamy ustnej nalewkami nr 1 i 2 można prowadzić przy protezowaniu na oszlifowanych zębach przed utrwaleniem protez dopóki na powierzchni zębów nie powstanie warstwa ochronna zębiny, a zęby przestaną być nadwrażliwe na ciepło i zimno. W szkole zdrowia nie stosujemy metod Bołotowa, ale polecamy jego recepty z przekonaniem, że kontynuując pracę nad uzdrowieniem organizmu nasi słuchacze wzniosą się jeszcze o jeden stopień doskonałości. Życie jest interesujące. Przedłuż je troską o siebie i o swoich najbliższych. Metody tej troski są łatwe.==

            Wszystko w zasięgu ”ręki”. 😉

            1. Anna 16 lipca 2016 o 14:05

              Genialne Gregorzuadamie i jak na Bołotowa to wyjątkowo proste (-:

            2. grzegorzadam 16 lipca 2016 o 15:38

              Fakt, bo nieźle potrafi ”zamieszać niekiedy 😉

    34. grzegorzadam 16 lipca 2016 o 07:41

      TAk myślałem..
      I potem wapnem ”leczą” osteoporozę !
      Z opłakanym skutkiem.

      Za twardość zębiny, kości, odpowiada magnez, krzem, D3, K2 i bardzy ważny regulator wapnia BOR.
      Polecam codzienne płukanie zebów przed snem roztworem soli kamiennej.
      Usuwa wszelkie zarazki, próchnicę i przy systematycznym stosowaniu ma wpływ na odbudowę zębiny.
      Zucie żywokostu również, jak sama nazwa wskazuje 😉

      1. Anna 16 lipca 2016 o 11:44

        Super Grzegorzuadamie, prośba tylko o rozjaśnienie pewnych spraw (-:, niestety boru w postaci roztworu boraksu to raczej nie weźmie, może w postaci tabletek ale nie wiem czy taki pomoże ?. A magnez i krzem jak ma dobrać dawki ? W jakiej postaci ten żywokost, żywe ziółko, skąd takowe wziąć ?

    35. grzegorzadam 16 lipca 2016 o 13:36

      Żywokost teraz liście można, bardzo wartościowy jest korzeń również:
      https://www.youtube.com/watch?v=slU_AZxbqm0

      Boraks (roztwór) jest smakowo obojętny, nie ma problemu.
      Do herbaty, napojów, zupy, po 1-2 ml 3%.

      Magnezu doustnie 400-1000 mg jonów, ale głównie do kąpieli i oliwa Mg.
      Krzem to samo, do kąpieli- wywar ze skrzypu długo gotowany.

    36. Micek 21 lipca 2016 o 14:00

      Pepsi, zgadzam się że wszystkim, co napisałaś i wierzę w zakwaszenie organizmu, ale co z głodówką? Jutro zaczynam swoją, chciałbym pociągnąć co najmniej 10 dni, ale przecież podczas głodówki organizm jest właśnie bardzo zakwaszony, a mimo to jest w stanie się leczyć. Czy to może jakoś inaczej działa, jak przyjmuje się wyłącznie wodę?

      1. grzegorzadam 21 lipca 2016 o 20:39

        Jak strzelisz sobie na czczo sodkę z cytryną nic się nie stanie a zalkalizujesz limfę.

        Przy wodzie pamiętaj o odrobinie soli, bo wypłuczesz minerały.

    37. anitalm21 18 października 2016 o 09:17

      Witam,chcialabym sie dowiedziec co to znaczy ze po oleju lnianym twardnieja zyly?Tzn nie powinno sie go pic ?Bo wlasnie ja go pije kazdego dnia…Powinnam przestac ,zeby nie narobic sobie problemow?Myslalam,ze to samo zdrowie ,ze wzgledu na obecnosc Omega 3 ale teraz juz sama nie wiem …Bede wdzieczna za odpowiedz pozdrawiam .

      1. pepsieliot 18 października 2016 o 10:55

        musi być najwyższej jakości, czyli nieutleniony, a i tak po co go pijesz codziennie?,Omega 3 możesz brać z mielonego na świeżo siemienia lnianego, jak nie jesz tłustych ryb, robi się kuracje olejem ale najczęściej większość jest zjełczała

        1. anitalm21 18 października 2016 o 11:43

          Dziekuje za odpowiedz,pije go razem z tranem i wiesiolkiem …to taka profilaktyka przeciwmiazdzycowa i chorob krazenia …tak przynajmniej sadzilam ,ryby jem tez i duzo warzyw ,lykam wit d,c-kwas askorbinowy, itd itd ,siemie lniane rowniez jem,moze za duzo w takim razie…cos strach robi swoje a nawiasem mowiac ,zaczelam biegac i jesc banany ciekawe czy uda mi sie pokonac leki….dziekuje za motywacje pozdrawiam

          1. grzegorzadam 19 października 2016 o 08:22

            Poza tym wiesiołek ma dużo Omega6 w stosunku do Omega3.
            Za dużo.

      2. grzegorzadam 18 października 2016 o 11:23

        Oleje kupne z niewiadomego pochodzenia lnu (GMO), mogą narobić więcej szkody niż pożytku.
        Pisaliśmy o tym wiele razy.

        1. anitalm21 19 października 2016 o 18:51

          A Dr.Budwig?Pic Tran ?Wiesiolka nie pic ?A skad pozyskiwac najlepiej omega 3…dziekuje z gory za odpowiedz

          1. grzegorzadam 19 października 2016 o 23:10

            Dieta dr Budwig wspaniała, tylko produkty do niej trudno osiągalne.

            Ja mielę sobie dobry len dla Omega3.
            Pepsi ma tutaj dobry tran.

            Możesz pic wiesiołek, ale musi być zachowana równowaga do Omega6, która w wiesiołku
            przeważa.
            Został rozreklamowany jak nieszczęsny syrop klonowy do sody.
            Sircus o tym pisze.

    38. anitalm21 19 października 2016 o 22:42

      Mam jeszcze takie pytanie odnosnie Ashwagandy ,przyjmuje ja na lepszy sen…ale niestety zauwazylam po przyjeciu duzy niepokoj uczucie kolatania i ze snu nici …czy to moze byc nietolerancja?I co moglabym zaczac przyjmowac zeby wreszcie sie wyspac…GABA?Magnez juz przyjmuje,cos jeszcze?prosze o odpowiedz pozdrawiam

      1. grzegorzadam 20 października 2016 o 08:44

        Tu jest też o bezsenności i nie tylko:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        BWT, piołun, ornityna i inne.

        1. anitalm21 20 października 2016 o 19:34

          Dziekuje ponownie,poczytalam ,i pomecze troche jesli wolno:)Czy to znaczy,ze moja Ashwaganda ma plesn czy po prostu niezaleznie od wszystkiego zwiekszyc jeszcze kwas ask.?Walcze naturalnie zeby nie lykac syntetycznej chemi na spanie i leki ,eksperymentuje z roznymi substancjami ale naprawde po niektorych dostaje uczucia wiekszego kolatania to jest meczace kiedy chce sie zasnac a tu wrecz przeciwnie.Faktem jest ze zle reaguje na plesnie wina sery ,i zawsze mam rozjechany zoladek kolokwialnie mowiac tudziez migreny .Czy mozliwe jest ze po zaprzestaniu spozywania chleba ,maki,mleka ,wieprzowiny pogorszylo mi sie trawienie takie odnosze wrazenie ,czesto po jedzeniu kluje mnie z prawej tudziez lewej strony jestem troche confused …Napewno poprawil sie wyglad skory zdecydowanie zero nowych wykwitow natomiast ten zoladek cos nie bardzo.Wiesiolka lykam wlasnie ze wzgl na AZS podobno polecany bo hamuje stan zapalny(prostaglandyny ?o ile sie nie myle)Pozdrawiam serdecznie,robicie kawal dobrej roboty ,duzo ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec,podziwiam zapal tworzenia i bieganie Pepsi :)tez bym tak chciala ale moze mam tylko blokade :)pozdrawiam mielgo wieczoru

          1. grzegorzadam 20 października 2016 o 23:26

            Wiesiołek na AZS hamuje stan zapalny przy takim poziomie Omega6?
            Jak z nawodnieniem, solą? Jakie pH?
            Migreny to efekt zanieczyszczeń.

            Zastosuj tymczasem zioła stosowane w leczeniu bezsenności:
            kozłek lekarski
            rumianek
            melisa
            dziurawiec
            chmiel
            piołun (ostrożnie wg zasad)

            Albo podobne:
            Zioła na bezsenność

            Składniki: liście melisy, ziele marzanki, ziele nostrzyka, ziele serdecznika, korzeń kozłka, szyszki chmielu, ziele dziurawca, ziele bylicy pospolitej, kwiaty wrzosu, kwiaty pierwiosnka i kwiaty bzu czarnego

            Przygotowanie:
            Zioła w równych porcjach dobrze wymieszać. Łyżkę stołową mieszanki zaparzyć szklanką wrzątku. Parzyć pod przykryciem 3 godzin. Przecedzić. Pić przy bezsenności szklankę ciepłego naparu 3 razy dziennie na 20 mininut przed posiłkiem==

            Żadnych herbat, cukru.

            Mocz stopy z chlorkeim magnezu i sody, soli codziennie, kąpiele też wskazane.

            1. anitalm21 21 października 2016 o 20:31

              Dziekuje za podpowiedzi :)Calkiem logiczne z tymi omega 6 jedno wyklucza drugie po co ludzi wprowadzac w blad nie pojmuje…Pozdrawiam serdecznie

            2. grzegorzadam 22 października 2016 o 00:35

              Sprzedawca pisze ładny artykuł i sprzedaż rusza.
              Akurat znam człowieka, który zna te sztuczki-kruczki.
              98% oleju z czarnuszki jest zjeczała zaraz po opuszczeniu prasy-tłoczni…

            3. anitalm21 22 października 2016 o 08:48

              No to swietnie a ja zawsze jak jestem w Polsce zaopatruje sie w te cudowne roslinne oleje i kupuje je hurtowo starannie przewozac w lodowce…buu ,w takim razie zostaje mi Dr.Budwig ,i jedzenie nasion czarnuszki 🙂

            4. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:45

              Zasady dr Budwig są genialne, ale to wymaga produktów organicznych.
              Pamiętaj o ziołach – chwastach, genialny artykuł o pani Jelenie Fiodorownej, polecam:

              http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wazne-przetrwac-warunkach-apokaliptycznych-zastosowanie-ziol-dla-zdrowia-leczenia-spozycia-video-2016-10

    39. grzegorzadam 22 października 2016 o 09:43

      Nasion lnu również, ale to musi być len a nie GMO sklepowe!
      W aptekach też byle co sprzedają, ma leżeć na półce i sie nie psuć, nie jełczeć.
      Trzymam swój len w lodówce, ale jest to dobry polski wysokooleisty. (Szafir, Oliwin)
      Są w Polsce fachowcy tłoczący swietny olej, ZKT, ale to nie jest sklepowa masówka.
      Spróbuj zadzwonić do jakiejkolwiek olejowej farmy i zapytać o odmianę-gatunek… ? 😉
      Nie zdziwiłbym sie gdyby były podsuszane roundapem..
      Prawdziwy len jest trudny w uprawie, a to są masówki.
      I niech nie myli napis ”BIO”, może być ”BIO” i GMO zarazem.

      1. anitalm21 22 października 2016 o 15:28

        Faktycznie ,jedno nie wyklucza drugiego ,az spojrzalam na swoj len ,bez GMO .Generalnie kupuje artykuly wlasnie w sklepie ze zdrowa zywnoscia i na szczescie w de jest spory wybor stad Dr.Budwig,ale bede dokladniej czytac etykiety .Dziekuje raz jeszcze za odpowiedzi i podpowiedzi ,jak to dobrze madrego posluchac ,pozdrawiam i zycze duzo zdrowia .

        1. grzegorzadam 22 października 2016 o 16:07

          Faktycznie ,jedno nie wyklucza drugiego ,az spojrzalam na swoj len ,bez GMO .==

          To dalej o niczym nie świadczy.
          Trzeba by zbadac zawartośc faktyczną kwasów, koszt próbki to około 5 stów, a paczka lnu 5-8 zł.

    40. grzegorzadam 22 października 2016 o 15:49

      Tu masz taki ciekawy artykuł ‚dedukcyjny’ od jednego z polskich producentów oleju lnianego, b. ciekawe:

      Dlaczego dieta dr Budwig bywa nieskuteczna?
      http://olejlniany.pl/index.php?zak=4&art=budwigniedziala.txt&ph=Artykuly&tl=Dlaczego%20dieta%20dr%20Budwig%20nie%20zawsze%20skutkuje?

    41. grzegorzadam 22 października 2016 o 16:03

      CAły praktycznie len stosowany w piekarnictwie, przemyśle len ”zdrowy” to taki odtłuszczony
      szkodliwy pseudoprodukt.
      Zamiast 4:1 przewagi O3 Do O6 ma 1:20 !
      Znajomy mówił, ze badał w labie, niektóre prawie wcale nie mają O3!
      I tak sie ”leczymy”, a efektów brak, bo ich byc nie może.
      Mało tego, robimy sobie krzywdę powodując stany zapalne.

    42. Ankaser 7 grudnia 2016 o 09:14

      Witam, pieszesz Pepsi o glebokich wdechach w celu dotelenienia komorek a tymczasem czytam ze jest zupelnie odwrotnie. Bowiem glebokie oddychanie usuwa z organizmu CO2 ktory jest, tu cytat: jest katalizatorem chemicznego uwolnienia tlenu od komórek hemoglobiny, dzięki któremu tlen jest w stanie dotrzeć do celu. Mowie o metodzie Butejko.

      1. Pepsi Eliot 7 grudnia 2016 o 09:20

        ale ja nadal zalecam oddychać do hary. Najważniejszy jest wydech długi, z Kosmosu, jakby tłok ugniatał brzuch do dna, po takim wydechu prawididłowy wdech robi się automatycznie. Dziecko zawsze oddycha do brzucha, robi to naturalnie. Uważasz, że natura się pomyliła w tej kwestii? Czasami dobrze jest pooddychać płytko jak pies szybko, aż do zawrotów głowy

        1. grzegorzadam 7 grudnia 2016 o 14:22

          Krótki głęboki wdech i dłuuuuuugi wydech 😉

        2. Piotr Kierus 9 grudnia 2016 o 10:59

          Aby tylko nie popaść w hiperwentylację. Jaką stosuje młodzież….

          1. Pepsi Eliot 9 grudnia 2016 o 12:14

            jaką stosuje młodzież ?

    43. Gabriel 12 maja 2017 o 16:21

      Pepsi jaka ty jesteś śliczna i bardzo sexy 😉

      1. Pepsi Eliot 12 maja 2017 o 16:22

        to raczej nadinterpretacja 🙂

    44. grzegorzadam 19 maja 2017 o 06:32

      przepis Łukasza Lubickiego na bdb kiszonkę z kaszy gryczanej.

      kasza gryczana niepalona, nie gotowana + szklanka soku z kiszonej kapusty +miód lub jabłko słodkie lub to i to. odstawić w ciepłe miejsce na noc i następnie po łyżce lub dwie przed jedzeniem i mamy po miesiącu doskonale odbudowaną florę w jelitach”

    45. giwonka 31 października 2017 o 14:43

      A czy oranżadkę z msm + kwas asko to można non stop pić, czy trzeba przerwy robić?

      1. grzegorzadam 31 października 2017 o 15:05

        Zawsze warto robić przerwy.
        Last zaleca rotacyjnie, jak jest powód.

        1. giwonka 31 października 2017 o 15:45

          co to znaczy rotacyjnie? czyli jak? weź Grzegorzadam łopatologicznie.

          1. grzegorzadam 31 października 2017 o 16:58

            Czyli 2-3 tygodnie stosujesz 1-2 środki, potem inne, na zmianę.

            1. giwonka 31 października 2017 o 18:39

              A jakie np inne? W sumie ja tylko msm stosuję. Oczywiście suple polecone przez Pepsi: B complex, E, D3+K2, kwas foliowy, B6, selen, cynk, jod na skórę, omega3, od dzisiaj liposomal C…
              1. Suple mogę cały czas?
              2. Jeżeli nic innego oprócz msm nie stosuję, to też przerwa? Jaka ta przerwa długa? Dzięki za odp.

    46. grzegorzadam 31 października 2017 o 21:29

      środków przeciwzapalnych jest mnóstwo.
      Co zwalczasz, bo nie pamiętam?

      ”Jeżeli nic innego oprócz msm nie stosuję, to też przerwa?”
      Tak, właśnie z MSM, wit.C profilaktycznych dziennych dawek nie dotyczy.
      ale jak zrobisz tydzien przerwy nic się nie stanie.
      Organizm sobie odpocznie, poukłąda elementy.

      Np. doskonała niacyna:

      ”Walter Last:
      ”Niacin Flush
      Niacyna jest kwasową formą witaminy B3.
      W ilościach 50 mg lub więcej powoduje to rozszerzenie naczyń włosowatych w skórze, przez co staje się i zaczerwieniona i gorąca.
      To jest doskonała metoda do czyszczenia naczyń włosowatych, usuwania pozostałości i odmładza skórę

      Nazywa się to efektem niacyny .
      Trwa od około 30 do 60 minut, rozpoczyna się wkrótce po spożyciu od głowy i powoli idzie w dół do nóg.

      Płukanie może być najsilniejsze, gdy skóra była wcześniej uszkodzona, jak przed oparzeniami słonecznymi.

      Weź niacynę z płynem na pusty żołądek lub przy niewielkiej ilości potraw.

      Osoby wrażliwe będą odczuwać ten efekt już w dawce 50 mg, osoby z niewrażliwą skórą mogą potrzebować 100 mg lub więcej.

      Po kilku tygodniach stosowania niacyny w celu uzyskania przepłukania konieczne jest zwiększenie ilości. Dlatego można stopniowo zwiększyć dawkę do kilkuset miligramów, aby kontynuować płukanie raz dziennie.

      Po dwóch lub trzech tygodniach można przerwać stosowanie niacyny przez jeden lub dwa tygodnie, aby ponownie uwrażliwić organizm i zacząć od małej dawki.

      Alternatywnie można je stosować tylko co drugi dzień lub dwa razy w tygodniu i nieustannie uzyskiwać efekt przez długi czas.
      Podczas tego płukania skóra łatwiej absorbuje wszelkie środki zaradcze.
      Dlatego dobrze jest wcierać coś korzystnego na skórę tuż przed aplikacją. ”
      http://www.health-science-spirit.com/hypercoagulation.htm

      czyli przerwa i znowu 😉

    47. giwonka 1 listopada 2017 o 23:37

      Grzegorzuadamie. Jestem bez tarczycy i po mastektomii. W oczach medycyny akademickiej jestem osobą zdrową, objęta 5 letnim programem onkologicznym. Jedyne leczenie po operacji to hormonoterapia. Rak wycięty z piersiami i po sprawie… Wiem jednak, że to nie tak hop siup, że muszę znaleźć drogę do zdrowia, ale jestem jeszcze skołowana i nie chcę z czymś przesadzić, namieszać…
      Dzięki Wam zmieniłam w 1,5 mca swoje życie o 180 stopni. Kupiłam Lasta, rzuciłam gluten, mięso, cukier, kawę, kazeinę, alko, faje. Zakupiłam papierki do pomiaru ph moczu. Rano 7,0, o 12 w południe 7,4. Zakupiłam suple w TiB. Biorę: D3 plus K2 w dawce zalecanej przez P. (po badaniu 1. października – 33), omega, kwas foliowy, b6, wit E, cynk, selen. Od wczoraj biorę liposomal C 3×10 ml. Rano terapia 4 szklanek. Podstawą mojej diety są warzywa, kasze bezglutenowe. Warzywa kupuję w gospodarstwie eko. Piję 0,5 litra soku z marchwi, tyle samo buraka (wyciskarka). Strąków i soi nie jem ze względu na fitoestrogeny. Codziennie jeżdżę na rowerze, więc aktywność fizyczna jest. Zastanawiam się nad rezygnacją z owoców, ale kurcze nie wiem: witaminka C w pomarańczy…, potas z banana?? Z drugiej strony fruktoza??? Suplementuję jod przez skórę, robiony 5% płyn lugola. Zastanawiam się nad piciem go, ale się boję. Mam jednak mózg zlasowany przez propagandę antyjodową 🙁 . Myślę, czy by do tego smarowania naskórnego nie dołożyć kelp? Ten jod to dla mnie największa zagwozdka…
      No i piję oranżadkę z msm, stąd moje pytanie o przerwy.

    48. grzegorzadam 2 listopada 2017 o 08:55

      Zakupiłam papierki do pomiaru ph moczu. Rano 7,0, o 12 w południe 7,4”
      Bardzo ładnie, pamiętaj o potasie.

      ”po badaniu 1. października – 33”
      Za mało, podwyższ do 100-120. Jaka waga?

      ”Zastanawiam się nad rezygnacją z owoców,”
      Dlaczego?

      ”Mam jednak mózg zlasowany przez propagandę antyjodową 🙁”
      Tak jak prawie każdy, nie ma obaw.

      1. giwonka 2 listopada 2017 o 19:15

        1. Potas w jakiej formie Grzegorzadam, tak się właśnie już zastanawiałam? Jaki preparat?
        2. Oczywiście D3 biorę żeby podwyższyć poziom.
        3. Rezygnacja z owoców, bo fruktoza, a to też cukier, a rak żywi się cukrem? Kurde, nie wiem, czy to sensowny tok myślenia czy w ogóle.
        4. Myślisz, że powinnam brać kelp do suplementacji jodu na skórę? Czy dać sobie spokój?
        5. Czyli co, przerwy w spożywaniu oranżadki z msm robić?

        1. grzegorzadam 2 listopada 2017 o 22:18

          1. cytrynian potasu lub węglan
          2. Ile?
          3. Dyskusyjne.
          4. Kelp musi być b. dobrej jakości, np Kelp Organic G&G
          5. Sprawdzaj pH, żeby nie szybowało ponad 8.5, MSM czasami odstaw.

          popróbuj z ziołami.

          1. giwonka 3 listopada 2017 o 09:41

            1. ok, ale w sklepie Pepsi jest?
            2. 10 tys. D3 +K2
            3. Będę jeść owocki
            4. Kelp oczywiście, że od Peps, nie wzięłabym do ust żadnych innych supli. Tylko Pepsowe. Grzegorzadam, 1 tabl kelp dziennie, jak sądzisz?
            5. O! I tego się będę trzymać!

            <3 Dzięki

            1. giwonka 3 listopada 2017 o 09:42

              A zioła? Podpijam pokrzywę, nagietek, rumianek. Wrotycz kupiłam.

            2. grzegorzadam 3 listopada 2017 o 10:27

              Próbuj z kelpem, nie zaszkodzi.

              Co do ziół, podawałem kiedyś mieszanki na nowotwory:
              Zioła to potężna chemia, jeszcze w lata 80-tych uczono lekarzy, teraz nielzia..

              ‚Zestaw ziół do leczenia różnych rodzajów raka: pokrzywa, nagietek, wrotycz, dziurawiec, kocanka, glistnik, skrzyp polny, rdest ptasi, liść borówki, liść brzozy, przetacznik, powój polny (cała roślina), bodziszek leśny, nostrzyk, lebiodka/majeranek, koniczyna (kwiaty i liście), przywrotnik, mięta pieprzowa, babka, malwa, szarota błotna, oset, szałwia.

              Korzenie: perzu, łopianu i mniszka lekarskiego.

              Zestaw ziół do leczenia raka piersi: glistnik, nagietek, tobołki polne, jasnota biała, kwiat kasztanu, bluszczyk kurdybanek, wrotycz, pokrzywa, dziurawiec, lebiodka/majeranek, koniczyna, babka, perz. W żywieniu spożywać buraki, marchew, chrzan.”

              ”Poniżej zamieszczam przepisy 47 mieszanek ziołowych. Niektóre z nich mają zastosowanie ogólne
              NU Jest Uleczalne”
              Wyszukaj w necie po frazie.

            3. grzegorzadam 3 listopada 2017 o 10:31

              1. Chyba nie.
              Cytrynian kupisz nawet w aptece, ja kupuję w sklepach chemicznych.

              2. dobra dawka, zbadaj za miesiąc poziom.

    49. Jane 3 listopada 2017 o 11:50

      Hejka wszystkim 🙂 Muszę zadrobić czytanie, a tymczasem mam prośbę do osób, które mają już dobre doświadczenia z badaniem biorezonansu (zależy mi na tym sprzęcie Bicom2000) z woj. małopolskim lub podkarpackim o przesłanie na adres: Jane2008@interia.pl namiarów na te miejsca (obawiam się czy udałoby się zorganizować wizytę w odległym od nas jednak sporo, sprawdzonym miejscu – dzięki Grzegorzu jeszcze raz – szkoda…, zatem nadal szukam bliżej i niestety niedobre słyszę komentarze, nie mogę znaleźć pewnego miejsca…:( – please pomóżcie!!! Z góry dziękuję!!!

      1. Emanuela Urtica 3 listopada 2017 o 11:57

        Kraków La Lima na ul. Kącik 2.

      2. grzegorzadam 3 listopada 2017 o 12:02

        W Bytomiu u dr Stasiaka, ale długie kolejki.

    Dodaj komentarz