O co chodzi z tym matrixem ? Czyli wpis dla ultrapoczątkujących

Czy to naprawdę nadaje się do mieszkania?

O co chodzi z tym matrixem? Czyli wpis dla ultrapoczątkujących

Wiadomość, ze zgodą na upublicznienie:

Czytam artykuły o matrixie, czasem wymiękam, bo staram się zrozumieć, ale to wszystko jest dla mnie dość nowe i tak myślę, że byłoby fajnie gdybyś mogła napisać jeden art (a może cykl artykułów wprowadzających) na zasadzie: megałopatologicznej, coś w stylu słownik dla chcących lepiej skumać matrixowe treści czyli dla ultrapoczątkujących.

TU KUPISZ świetną nowozelandzką trawę jęczmienną BARLEY GRASS 100% ORGANIC This is Bio

Yyy … łi. Dziękuję Ci, że napisałaś.

Trudno jest o pewnych sprawach mówić prosto, tylko dlatego, że poruszają nas, nawet gdy ich nie kumamy.

A więc o co kaman?

Jest podobnie jak w książce Eckharta Tolle „Potęga teraźniejszości” jeszcze ważniejsza niż słowa jest cisza, czyli pustka pomiędzy tymi słowami, przemawiająca do naszej istoty.

Spróbuję 🙂

Kiedy to się zaczęło?

Bardzo dawno.

Jak?

Nie jestem Iluminatem, oni wiedzą więcej.

„Wiedza templariuszy dotycząca wczesnych wieków chrześcijaństwa była niewątpliwie jednym z głównych powodów prześladowań i ich ostatecznego unicestwienia” – masoński filozof Manly P.Hall

Czy można matrix opisać?

Nie, trzeba zobaczyć na własne oczy.

Tak naprawdę nie ma po co grzebać w przeszłości, i nie ma to znaczenia dla Ciebie i dla mnie teraz, ale póki co, jest ciekawe dla naszego ego, więc grzebię:

Według tradycyjnych poglądów, Egipcjanie zbudowali Wielką Piramidę i Sfinksa około 4500 lat temu. Jednak najnowsze badania erozji spowodowanej ulewnymi deszczami ( mogły wystąpić nie później niż 10 000 lat temu, zanim płaskowyż Giza przemienił się w pustynię) dowodzą, że słynne budowle pojawiły się tysiące lat przed pojawieniem się cywilizacji egipskiej.

Ostatnie badania mówią, że Sfinks powstał jeszcze przed końcem epoki lodowcowej. Nic więc dziwnego, że Egipcjanie, a raczej bardziej tajemnicze organizacje, nadal odmawiają pewnym badaczom dostępu do tych zabytków starożytności.

Sławny badacz zjawisk paranormalnych Edgar Cayce wysnuł w 1934 roku hipotezę, że starożytni Egipcjanie byli potomkami wcześniejszej cywilizacji, która stworzyła te budowle, jako „salę pamięci” (pod łapami Sfinksa), czyli własną wersję kapsuły czasu, w celu udostępnienia wiedzy przyszłym pokoleniom. Badania radarowe gruntu na początku lat 90. potwierdziły przypuszczenia Cayce, ale nikt nie otrzymał zezwolenia na przeprowadzenie wykopalisk.

Jednak można być pewnym, że przed cywilizacją egipską w dorzeczu Nilu istniała cywilizacja o wiele starsza i wyżej rozwinięta.

A słynne 10 przykazań ze Starego Testamentu, wykazuje zadziwiającą zbieżność ze sławną egipską „Księgą Umarłych”

Tutaj powinnaś już sama sobie dopowiedzieć, czy to możliwe aby ta ogromna boska energia, która rozpędza Wszechświat do gigantycznych rozmiarów w jedną stronę, i abstrakcyjnie malutkich w drugą (kwant to pikuś), której jesteśmy częścią, chciała się bawić w okrutnego pana z siwą brodą, który nakazuje siebie czcić?

To raczej była zagrywka nieproporcjonalnie lepiej rozwiniętej cywilizacji, która nadleciała z Kosmosu, z innego wymiaru, łodewer. I chciała jakoś wpłynąć na energetykę Ziemian.

I jest jeszcze coś, czyli zrekonstruowany człowiek nazwany „człowiekiem z Kennewick”, którego szczątki znaleziono w stanie Waszyngton w 1996 roku, jest bardziej podobny do kapitana Picarda ze „Star Trec” niż do Indianina.

Archeologiczne wykopaliska prowadzone w 1977 roku wykazały, że Monte Verde w Chile było zamieszkałe przynajmniej 1000 lat wcześniej niż pierwotni mieszkańcy Ameryki przebyli zamarznięto Cieśninę Beringa. Prowadzi to do wniosku, że pierwsi Amerykanie nie byli Azjatami, którzy 11 500 lat temu dotarli drogą lądową do Alaski.

Tradycyjna nauka ma sporo kłopotów z ustaleniem skąd rzesz się wzięły te inne grupy etniczne i jak się tam dostały?

Jest oczywiście pytanie: Czego nie wiemy o Mojżeszu? Nie tylko Freud twierdził, że Mojżesz nie był Żydem, tylko wyższym kapłanem egipskim wprowadzonym w starożytne tajemnice w mieście Heliopolis w dolnym Egipcie.

Na tym kończę historyczną część wyjaśnień, widać, że prostych jak budowa cepa :), a napisałam je tylko po to, abyś pojęła, że praktycznie nic nie jest takie jak myślisz.

W tym czasie, gdy inni pokonywali lata świetlne w Kosmosie, jakiś bidny człowiek na Ziemi obsesyjnie myślał tylko o jednym: przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się. A ponieważ na ten sam temat myśleli wszyscy, z tego zbiorowego lęku zrodziło się w końcu monstrum energetyczne, które stało się oddzielnym bytem energetycznym, żywiącym się emocjami, czyli przede wszystkim lękiem. Wszyscy ludzie na Ziemi zaczęli utożsamiać się ze swoimi myślami, czyli z ego. Coś poszło nie tak, albo jak najbardziej tak, jako doświadczenie.

Jednak fakt, że Ziemianie biorą i brali udział w okropnych akcjach ludobójstwa ( 200 milionów w ciągu ostatnich 100 lat) i katowania zwierząt pod różnymi pretekstami umocniło matrix, (można być pewnym, że połączony z czwartym wymiarem, czyli technologiami), do niebotycznych rozmiarów. Wszystko zamieniło się w matrix.

Matrix działa na dwóch poziomach, jednym materialnym (przede wszystkim bankowość), a drugim energetycznym (umysł)

Światowy rząd, komercyjny system bankowy, korporacje tworzą niby „raj” dla Twojej rzeczywistości, a tak naprawdę tworzą więzienie. Zanim się zorientujesz, już jest po życiu.

Matrix Cię zniewala:

Na poziomie prawnym

Na poziomie zatracenia dobra jednostki dla wyimaginowanego dobra społeczeństwa

Na poziomie empirycznym, są zmyłki na temat tego co faktycznie widzisz, słyszysz, czujesz, wąchasz

No i oczywiście na poziomie duchowym, gdyż prawie wszystkie alternatywne ścieżki zarówno filozofii Wschodu, czy Zachodu, wszelkie paradygmaty polityczne to matrixowa ściema.

Pierwszy matrix jest systemem. Ale pomimo tego, że system ten jest naszym wrogiem, i tak większość ludzi wcale nie chce się od niego odłączyć. Niektórym jest to zupełnie obojętne, inni nie mają o tym pojęcia, a jeszcze inni siedzą w nim, bo uważają, że są dobrymi graczami.

Drugi matrix również walczy o Twoją nieustającą uwagę. Matrix energetyczny żre Twoją energię. Karmi się Twoim strachem. Karmi się Twoim ego. Twoimi myślami, które wywołują emocje lęku, zamartwiania się, złości, smutku i radosnej ekscytacji połączonej z używkami, też z pobudzeniem seksualnym.

Im bardziej wibrujesz nisko, bo tak wibrują powyższe emocje, tym bardziej karmisz matrix, a Twoje cudowne życie rozpływa się we wspominaniu przeszłości, albo lęku, czy czekaniu z nadzieją na przyszłość.

Im bardziej drżysz przed jakimś politykiem, wgapiasz się w telewizor, tym bardziej wzmacniasz go. Zresztą w konsekwencji nie ma znaczenia kto siedzi u steru, zawsze jest to ten sam matrix i realizacja światowych celów komercyjnych i energetycznych.

Świat, którym Cię straszą, to terror, ciągłe złe informacje, albo totalna erotyzacja wszystkiego. Starają się też codziennie pokazywać Ci masę zabawek, żebyś nigdy nie chciała pobyć w teraźniejszości, tylko wciąż i wciąż dążyła do kolejnego celu. Dla ludzi też działa matriks medyczny, który cudownie zastępuje przedmioty pożądania ludziom starszym, od rana do nocy wypatrującym farmaceuty z lekarzem w kieszeni.

W matrixie po szyję siedzę teraz, gdy usiłuję Ci to wyjaśnić, gdyż może Cię jakoś straszę, ale spoczko, zaraz stąd wyskoczymy.

Zapnij pasy Kochanie.

Wyskok z matrixu to dopiero jest prosty, jak budowa cepa.

Gdy tylko czujesz, że zaczynasz nisko wibrować, że Twoje myśli Cię przytłaczają, że Twoje emocje Cię niszczą, a dokładnie Twoje ciało, bo emocje niszczą ciało i odgradzają Cię od siebie samej. Od Twojej prawdziwej istoty, która niewiele ma wspólnego z Twoim ego/umysłem, a jest powiązana z energią serca, z miłością do wszystkiego i wszystkich, czyli do siebie samej.

Najpierw daj rozkaz głowie: wychodzę stąd, ego do pola, Ziuta do kosza na bieliznę

Głowa świetnie reaguje na proste rozkazy.

Następnie zacznij głęboko oddychać, mruczeć, rezonować z Ziemią za pomocą kamertonów mosiężnych, uderzaj w misy, mów ommmmm (tak brzmi Kosmos), rób rytuały tybetańskie, biegaj, pij wodę, bierz kąpiel w stanie zero,  wejdź w czynności najprostsze, zabierz się za sprzątanie w stanie zero. Porządek ma bardzo wielkie znaczenie. Powiedz życiu taaaaaak. Teraz. Okaż wdzięczność za to, że jesteś. Za to, że możesz zdobywać to doświadczenie.

I już zaczynasz wysoko wibrować, a wysokie wibracje są niestrawne dla matrixu

Kolejna, optymistyczna wieść:

Wszystko co się dzieje w Twoim otoczeniu jest Twoim programem. Gdy zaczniesz wysoko wibrować, coraz częściej przebywać tu i teraz, zerować się, Twój program automatycznie zmieni się na ten rezonujący z Ziemią i Wszechświatem. Zaczną Ci sprzyjać. Pojawią się pieniądze na zaspokojenie Twoich potrzeb. Choroby zostaną uleczone w ramach możliwości Twojego ciała. Tyle, że nie znasz możliwości swojego ciała. Są ogromne, bo jest w nim Budda i każdy przebudzony.

Jesteś kim jesteś.

Widzisz, że to proste?

Owocek 🙂

Źródło: Jim Marrs „Oni rządzą światem”


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.