logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
163 online
52 774 047

TWOJE ZIELONKI 100% ORGANIC

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
O co chodzi z tym matrixem ? Czyli wpis dla ultrapoczątkujących

Czy to naprawdę nadaje się do mieszkania?

Matrix i wszystko jasne?

Wiadomość, ze zgodą na upublicznienie:

Czytam artykuły o matrixie, czasem wymiękam, bo staram się zrozumieć, ale to wszystko jest dla mnie dość nowe i tak myślę, że byłoby fajnie gdybyś mogła napisać jeden art (a może cykl artykułów wprowadzających) na zasadzie: megałopatologicznej, coś w stylu słownik dla chcących lepiej skumać matrixowe treści czyli dla ultrapoczątkujących.

Yyy … łi. Dziękuję Ci, że napisałaś.

Trudno jest o pewnych sprawach mówić prosto, tylko dlatego, że poruszają nas, nawet gdy ich nie kumamy.

A więc o co kaman?

Jest podobnie jak w książce Eckharta Tolle „Potęga teraźniejszości” jeszcze ważniejsza niż słowa jest cisza, czyli pustka pomiędzy tymi słowami, przemawiająca do naszej istoty.

Spróbuję 🙂

Kiedy to się zaczęło?

Bardzo dawno.


TU KUPISZ unikatową nowozelandzką trawę jęczmienną
BARLEY GRASS 100% ORGANIC This is Bio

Jak?

Nie jestem Iluminatem, oni wiedzą więcej.

„Wiedza templariuszy dotycząca wczesnych wieków chrześcijaństwa była niewątpliwie jednym z głównych powodów prześladowań i ich ostatecznego unicestwienia” – masoński filozof Manly P.Hall

Czy można matrix opisać?

Nie, trzeba zobaczyć na własne oczy.

Tak naprawdę nie ma po co grzebać w przeszłości, i nie ma to znaczenia dla Ciebie i dla mnie teraz, ale póki co, jest ciekawe dla naszego ego, więc grzebię:

Według tradycyjnych poglądów, Egipcjanie zbudowali Wielką Piramidę i Sfinksa około 4500 lat temu. Jednak najnowsze badania erozji spowodowanej ulewnymi deszczami ( mogły wystąpić nie później niż 10 000 lat temu, zanim płaskowyż Giza przemienił się w pustynię) dowodzą, że słynne budowle pojawiły się tysiące lat przed pojawieniem się cywilizacji egipskiej.

Ostatnie badania mówią, że Sfinks powstał jeszcze przed końcem epoki lodowcowej. Nic więc dziwnego, że Egipcjanie, a raczej bardziej tajemnicze organizacje, nadal odmawiają pewnym badaczom dostępu do tych zabytków starożytności.

Sławny badacz zjawisk paranormalnych Edgar Cayce wysnuł w 1934 roku hipotezę, że starożytni Egipcjanie byli potomkami wcześniejszej cywilizacji, która stworzyła te budowle, jako „salę pamięci” (pod łapami Sfinksa), czyli własną wersję kapsuły czasu, w celu udostępnienia wiedzy przyszłym pokoleniom. Badania radarowe gruntu na początku lat 90. potwierdziły przypuszczenia Cayce, ale nikt nie otrzymał zezwolenia na przeprowadzenie wykopalisk.

Jednak można być pewnym, że przed cywilizacją egipską w dorzeczu Nilu istniała cywilizacja o wiele starsza i wyżej rozwinięta.

A słynne 10 przykazań ze Starego Testamentu, wykazuje zadziwiającą zbieżność ze sławną egipską „Księgą Umarłych”

Tutaj powinnaś już sama sobie dopowiedzieć, czy to możliwe aby ta ogromna boska energia, która rozpędza Wszechświat do gigantycznych rozmiarów w jedną stronę, i abstrakcyjnie malutkich w drugą (kwant to pikuś), której jesteśmy częścią, chciała się bawić w okrutnego pana z siwą brodą, który nakazuje siebie czcić?

To raczej była zagrywka nieproporcjonalnie lepiej rozwiniętej cywilizacji, która nadleciała z Kosmosu, z innego wymiaru, łodewer. I chciała jakoś wpłynąć na energetykę Ziemian.

I jest jeszcze coś, czyli zrekonstruowany człowiek nazwany „człowiekiem z Kennewick”, którego szczątki znaleziono w stanie Waszyngton w 1996 roku, jest bardziej podobny do kapitana Picarda ze „Star Trec” niż do Indianina.

Archeologiczne wykopaliska prowadzone w 1977 roku wykazały, że Monte Verde w Chile było zamieszkałe przynajmniej 1000 lat wcześniej niż pierwotni mieszkańcy Ameryki przebyli zamarznięto Cieśninę Beringa. Prowadzi to do wniosku, że pierwsi Amerykanie nie byli Azjatami, którzy 11 500 lat temu dotarli drogą lądową do Alaski.

Tradycyjna nauka ma sporo kłopotów z ustaleniem skąd rzesz się wzięły te inne grupy etniczne i jak się tam dostały?

Jest oczywiście pytanie: Czego nie wiemy o Mojżeszu? Nie tylko Freud twierdził, że Mojżesz nie był Żydem, tylko wyższym kapłanem egipskim wprowadzonym w starożytne tajemnice w mieście Heliopolis w dolnym Egipcie.

Na tym kończę historyczną część wyjaśnień, widać, że prostych jak budowa cepa :), a napisałam je tylko po to, abyś pojęła, że praktycznie nic nie jest takie jak myślisz.

W tym czasie, gdy inni pokonywali lata świetlne w Kosmosie, jakiś bidny człowiek na Ziemi obsesyjnie myślał tylko o jednym: przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się. A ponieważ na ten sam temat myśleli wszyscy, z tego zbiorowego lęku zrodziło się w końcu monstrum energetyczne, które stało się oddzielnym bytem energetycznym, żywiącym się emocjami, czyli przede wszystkim lękiem. Wszyscy ludzie na Ziemi zaczęli utożsamiać się ze swoimi myślami, czyli z ego. Coś poszło nie tak, albo jak najbardziej tak, jako doświadczenie.

Jednak fakt, że Ziemianie biorą i brali udział w okropnych akcjach ludobójstwa ( 200 milionów w ciągu ostatnich 100 lat) i katowania zwierząt pod różnymi pretekstami umocniło matrix, (można być pewnym, że połączony z czwartym wymiarem, czyli technologiami), do niebotycznych rozmiarów. Wszystko zamieniło się w matrix.

Matrix działa na dwóch poziomach, jednym materialnym (przede wszystkim bankowość), a drugim energetycznym (umysł)

Światowy rząd, komercyjny system bankowy, korporacje tworzą niby „raj” dla Twojej rzeczywistości, a tak naprawdę tworzą więzienie. Zanim się zorientujesz, już jest po życiu.

Matrix Cię zniewala:

Na poziomie prawnym

Na poziomie zatracenia dobra jednostki dla wyimaginowanego dobra społeczeństwa

Na poziomie empirycznym, są zmyłki na temat tego co faktycznie widzisz, słyszysz, czujesz, wąchasz

No i oczywiście na poziomie duchowym, gdyż prawie wszystkie alternatywne ścieżki zarówno filozofii Wschodu, czy Zachodu, wszelkie paradygmaty polityczne to matrixowa ściema.

Pierwszy matrix jest systemem. Ale pomimo tego, że system ten jest naszym wrogiem, i tak większość ludzi wcale nie chce się od niego odłączyć. Niektórym jest to zupełnie obojętne, inni nie mają o tym pojęcia, a jeszcze inni siedzą w nim, bo uważają, że są dobrymi graczami.

Drugi matrix również walczy o Twoją nieustającą uwagę. Matrix energetyczny żre Twoją energię. Karmi się Twoim strachem. Karmi się Twoim ego. Twoimi myślami, które wywołują emocje lęku, zamartwiania się, złości, smutku i radosnej ekscytacji połączonej z używkami, też z pobudzeniem seksualnym.

Im bardziej wibrujesz nisko, bo tak wibrują powyższe emocje, tym bardziej karmisz matrix, a Twoje cudowne życie rozpływa się we wspominaniu przeszłości, albo lęku, czy czekaniu z nadzieją na przyszłość.

Im bardziej drżysz przed jakimś politykiem, wgapiasz się w telewizor, tym bardziej wzmacniasz go. Zresztą w konsekwencji nie ma znaczenia kto siedzi u steru, zawsze jest to ten sam matrix i realizacja światowych celów komercyjnych i energetycznych.

Świat, którym Cię straszą, to terror, ciągłe złe informacje, albo totalna erotyzacja wszystkiego. Starają się też codziennie pokazywać Ci masę zabawek, żebyś nigdy nie chciała pobyć w teraźniejszości, tylko wciąż i wciąż dążyła do kolejnego celu. Dla ludzi też działa matriks medyczny, który cudownie zastępuje przedmioty pożądania ludziom starszym, od rana do nocy wypatrującym farmaceuty z lekarzem w kieszeni.

W matrixie po szyję siedzę teraz, gdy usiłuję Ci to wyjaśnić, gdyż może Cię jakoś straszę, ale spoczko, zaraz stąd wyskoczymy.

Zapnij pasy Kochanie.

Wyskok z matrixu to dopiero jest prosty, jak budowa cepa.

Gdy tylko czujesz, że zaczynasz nisko wibrować, że Twoje myśli Cię przytłaczają, że Twoje emocje Cię niszczą, a dokładnie Twoje ciało, bo emocje niszczą ciało i odgradzają Cię od siebie samej. Od Twojej prawdziwej istoty, która niewiele ma wspólnego z Twoim ego/umysłem, a jest powiązana z energią serca, z miłością do wszystkiego i wszystkich, czyli do siebie samej.

Najpierw daj rozkaz głowie: wychodzę stąd, ego do pola, Ziuta do kosza na bieliznę

Głowa świetnie reaguje na proste rozkazy.

Następnie zacznij głęboko oddychać, mruczeć, rezonować z Ziemią za pomocą kamertonów mosiężnych, uderzaj w misy, mów ommmmm (tak brzmi Kosmos), rób rytuały tybetańskie, biegaj, pij wodę, bierz kąpiel w stanie zero,  wejdź w czynności najprostsze, zabierz się za sprzątanie w stanie zero. Porządek ma bardzo wielkie znaczenie. Powiedz życiu taaaaaak. Teraz. Okaż wdzięczność za to, że jesteś. Za to, że możesz zdobywać to doświadczenie.

I już zaczynasz wysoko wibrować, a wysokie wibracje są niestrawne dla matrixu

Kolejna, optymistyczna wieść:

Wszystko co się dzieje w Twoim otoczeniu jest Twoim programem. Gdy zaczniesz wysoko wibrować, coraz częściej przebywać tu i teraz, zerować się, Twój program automatycznie zmieni się na ten rezonujący z Ziemią i Wszechświatem. Zaczną Ci sprzyjać. Pojawią się pieniądze na zaspokojenie Twoich potrzeb. Choroby zostaną uleczone w ramach możliwości Twojego ciała. Tyle, że nie znasz możliwości swojego ciała. Są ogromne, bo jest w nim Budda i każdy przebudzony.

Jesteś kim jesteś.

Widzisz, że to proste?

Owocek 🙂

Źródło: Jim Marrs „Oni rządzą światem”

(Visited 11 692 times, 1 visits today)
Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

  1. Ika 15 marca 2017 o 13:24

    Jak wygląda matrix? Brrr! Myślę, że można się o tym przekonać w jeden sposób: Budzisz się. Pracujesz na sobą. Twoja dusza jest szczęśliwa. Czujesz, że dotykasz czegoś niewiarygodnie pięknego…A potem, spotykasz na swej drodze kogoś z 2D. Podskórnie czujesz, że lepiej nie wchodzić w tę relację, ale ignorujesz szept intuicji. Albo inaczej, cel zagłusza intuicję. Finalnie schodzisz do matrixu. Twoja dusza cierpi. Twoje ciało cierpi. Masz wrażenie, że pogrążyłaś się w ciemności, a TA osoba, przypomina Ci wściekłe zwierze, które wbija w Ciebie kły. Przepraszam. takie było moje doświadczenie matrixu, zaledwie tydzień temu. Gdy „wyrzuciłam” tę osobę, powrócił spokój. To była dla mnie cenna lekcja.

    Pozdrawiam wiosennie <3 <3 <3

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 13:53

      matrix to 3D/4D

      1. Ika 15 marca 2017 o 14:08

        Upsss

    2. Agnieszka 16 marca 2017 o 18:30

      Jeśli czujesz niechęć do ludzi, cierpisz przebywając wśród nich, to chyba nie do końca się obudziłaś:( Wiadomo, nas, introwertyków, sporo energii kosztują kontakty z innymi ludźmi, ale nie ma sensu obwinianie ich za to i patrzenie na nich „z góry”.

  2. Ika 15 marca 2017 o 13:29

    Zapomniałam dodać, że taki klient z 2D nie chce dać Ci odejść, ponieważ żywi się Twoją energią. To jest szaleństwo, które niszczy marzenia i czyni z Ciebie zombie. Obcowanie z tą osobą skutecznie mnie przyblokowało. Mam nadzieję, że więcej nie odwiedzę 2D.

    1. Yoasia71 15 marca 2017 o 18:10

      IKA
      napisz cos szczegolowiej pls bo mnie tez cos wyzera energiie od b dl czasu I nie wiem do tej pory co …bylam u roznych cudotworcow I zaden mi nie pomogl(tylko kosztowal)
      mam zero a nawet mniej energii
      siemka

    2. Mango 30 czerwca 2017 o 15:26

      Ika 🙂 nie odwiedzisz, ponieważ to o czym pisałaś to 3D.

  3. Agatson 15 marca 2017 o 14:16

    Widziałam kiedyś taki film „Wyspa” – idealnie pasuje do Twojego opisu Matrixa.

    1. Ika 20 marca 2017 o 21:39

      Hej!

      opisałam jedynie pewne przykre zdarzenie, które miało miejsce ponad miesiąc temu. To już przeszłość 🙂 Mój problem ( m.in. z energią i kreatywnością), przestał istnieć, gdy zakończyłam tamtą relację.

      Jeśli ktoś może Ci pomóc, to będzie to Pepsi.

      Pozdrawiam wiosennie <3

      1. Pepsi Eliot 20 marca 2017 o 23:23

        <3

  4. Gabi Orchita 15 marca 2017 o 14:31

    Nie zamierzam oceniać ale wyrażenie opinii z tym sie wiąże… Pare dni temu obejrzałam ponownie kanał Nelly i intuicyjnie mnie odrzuciło od nowych filmików. Zniknęła prostota „jest jak jest” a pojawiła sie ideologia, wspomagacze ktore maja nam pomoc na przyszłość (np.palenie świadect, sakramentów). Wyczuwałam polemikę z poprzednimi filmikami. Przecież jest doskonale tak jak jest, nikt i nic nie uratuje nas przed samymi sobą, po co straszyć (chodzi mi o te nowe filmiki). Moze przyczyna jest brak pomysłu na nowe nagrania ale jesli o mnie chodzi, moge słuchać o zerowaniu i sprzątaniu (a zwłaszcza sprzataniu!). Ciekawi mnie Twoja myśl na ten temat.
    Pozdrawiam x

  5. MocnoSenna 15 marca 2017 o 14:57

    Pepsi, dziękuję! Nareszcie prosto ugryzłaś psa 🙂 dobrze, że ktoś przemówił w imieniu nas, dziewic tematycznych, bo rozumiałam pojęcie matrixu połowicznie. Pytanko, Peps. Czy rezygnacja z siebie, swoich marzeń na rzecz tak zwanego dobra innych (łotewer, dla dobra rodziny, bo sobie nie poradzą albo też dla dobra tzw. społeczeństwa, brrr, bo co ludzie powiedzą), to jest karmienie matrixu? Czy to już inna sfera? Mówię i o rezygnacji z wielkich marzeń (gdy np. całe osiedle śmieje się z Ciebie, że co Ty niby k*rwa chcesz? próbując storpedować te plany) i o małych, gdy miesiąc marzyłaś, żeby pójść na La La Land, a w domu wszyscy święci z pretensją, że miałaś umyć DZIS okna/zająć się młoddzym bratem/iść do babci pomóc przy czymś tam. I czy to jest karmienie matriksa, uległość się zgodzić, egoizm nie zgodzić, czy może zgadzając się na żądania onnych to Ty TWORZYSZ matriks? I gdzie jest granica?

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 16:06

      co to znaczy rezygnacja z siebie?

      1. MocnoSenna 15 marca 2017 o 16:53

        Ogólnie i szczególnie. Chcę być piosenkarką, ale rodzina nalega, żeby zostać nauczycielem, bo to dobry zawód jest. Chcę wyjechać do Anglii, ale słyszę: gdzie Ty się tam pchasz, jak języka nie znasz/znajomości nie masz/gdzie będziesz spać…Kocham żonatego mężczyznę, który jest nieszczęśliwie związany z żoną, ale wstyd mi, co ludzie powiedzą, jak się fowiedzą…ot takie przykłady codziennych wyborów. Czy uleganie tym presjom kosztem siebie to jest karmienie matrixa czy takie osobiste, rodzinne, obyczajowe kwestie nie zasilają tego pola?

        1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 17:48

          Matrix karmią emocje, które są wynikiem ego/myśli. Gdy to co się dzieje w Twojej głowie wywołuje emocje leku, smutku, zamartwiania się, złości, czy nadmiernego pobudzenia wówczas karmisz Matrix, to są niskowibracyjne emocje. To Ty oceń jak reaguje Twoje ciało na to co się dzieje w Twoim źyciu, czy jesteś w tu i teraz, czy stałe rozpamiętujesz przeszłość, albo marzysz, czy obawiasz się przyszłości. Oczywiście nie chodzi tutaj o zwykle planowanie, jak strategia firmy, czy wizyta u dentysty. Gdy stale utrzymujesz się na poziomie niskich wibracji, nie zerujesz się metodami, o których piszę i innymi, wówczas oczywiście, ze dokarmiasz bestię 3D

          1. Aga 15 marca 2017 o 22:01

            Jak się już wysportowie na maksa że nie mam siły ruszyć nogą ani nawet łokciem, to czuję że wpieprzylam matrixowi. Czy to znaczy że już osiągam wyższe wibracje?

          2. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 22:04

            nie, dopóki wydaje Ci się, że komuś wpieprzyłaś, bo to oznacza, że nadawałaś na tych samych falach. Za to obojętność i robienie swoje 🙂

          3. Ro 17 marca 2017 o 14:27

            A kiedy widzisz jak ktos krzywdzi dziecko to masz tez niskie wyibracje wylaczyc? – oczywiscie rozszerz to pozniej

          4. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 15:44

            natychmiast reagujesz

        2. Darp 18 marca 2017 o 08:04

          Mocno Senna dziś zawód nauczyciela nie jest niczym pewnym i stabilnym więc Cię rodzina nie koniecznie dobrze kieruje 😉 zostań piosenkarką.

      2. Anemonee 19 marca 2017 o 11:21

        Chyba wiem o co chodzi Mocnosenna w typ pytaniu. A skoro wpis dla początkujących to dokładam kolejne moje mega początkujące pytanie.
        Rezygnacja z siebie czyli ktoś Ci dowala, wiec Twoje ego szaleje podpowiada mnóstwo głupot (taka jego rola) wiesz, że to Twoja własna projekcja programu. Powinnaś się wtedy wyzerować i najlepiej coś posprzątać zrobi Ci się lepiej, ale…. co z reakcją, czyli zaznaczeniem swoich granic właśnie nie rezygnowaniem z siebie? Czy za każdym razem zaczynajac się zerować i spokojnie z miłością przyjmując rzeczywistości nie stajemy się takimi uległymi mimozami, którym wszystko można powiedzieć, a ona tylko się uśmiechnie i złapie za mopa mrucząc pod nosem omnomnom? Hmmm trochę karykaturyzuję ale wiesz Pepsi o co mi chodzi?
        Nigdy nie rozumiałam tego przeslania blabla nadstaw drugi policzek, tylko bądź tygrysem i „odgryź”

        No i wiem że zaraz odpiszesz tak, że spadnę z materaca i pomyślę boszeeeeee ale niekumata jestem 🙂

        Kocham i czekam na info <3

        1. Pepsi Eliot 19 marca 2017 o 11:26

          najpierw odpiszę o tych problemach ze zdrowiem, które nie zniknęły po dawce naturaliów

    2. Agnieszka 16 marca 2017 o 18:22

      Jeśli coś wydaje Ci się dobre dla Ciebie, ale jednocześnie nie jest dobre dla wszystkich i wszystkiego, to ostatecznie nie jest to dobre również dla Ciebie.

      1. Anemonne 22 marca 2017 o 16:20

        Ok Pepsi czekam bo mnie to nurtuje.

  6. obudzony michaił 15 marca 2017 o 15:36

    Jeszcze kilka lat temu rżał bym ze śmiechu po przeczytaniu takiego artykułu.
    Dziś wiem, że świat nie jest taki jaki nam wmawiają, że jest.
    Dobrze, że są osoby takie jak Ty Pepsi czyli osoby z dużym zasięgiem przekazywania informacji
    bo dzięki temu jest spora szansa na przebudzenie większej liczby osób 🙂
    love you all <3

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 15:57

      <3

  7. Małgosia 15 marca 2017 o 16:29

    „Ziuta do kosza…” będę powtarzać to zawsze, gdy ego weźmie górę ☺☺☺ Pepsi tylko Ty to potragisz przemówić do mnie Love

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 17:49

      love

  8. Zyraffa 15 marca 2017 o 17:32

    A ja jestem przykładem ze jak jesteś na pewne sprawy gotowy to znajdzie się nauczyciel ,niczego nie szukałam ,samo mnie znalazło:) ktoś powiedział 2 zdania ,żadne wielkie ani nadęte i nagle wszystko zaczęło do siebie pasować ,myśle ze ta osoba nawet o tym nie wie ,a potem niechcący znalazłam ten blog ,prawie rownocześnie ,a przecież nie szukałam ,żeby było śmiesznie polecono mi go na blogu paleo a ja nie jestem paleo( tam mięso ,mięso,mięso) bo ja mam ciekawość rożne rzeczy poczytać , ot taka historia niby bez sensu bo na logikę nie miała prawa się zdarzyć ,ale się zdarzyła i żeby było śmiesznie to ja w tym widzę logikę i jak tak patrze na rożne ludki z lubością uczepione matrixu to myśle ze to jeszcze nie ich czas. Zeby była jasność ,nie nazwałabym się obudzona ale kierunek myśle ze mam słuszny a co się zdarzy to się zdarzy dziś nie będę się tym zajmować ,póki co idzie biegać 🙂

    1. Mania 15 marca 2017 o 18:18

      Powtarzam często moim znajomym: Jak uczeń będzie gotowy, to i nauczyciel się znajdzie. A jak jest gotowy, to takie strony, tacy ludzie sami przyjdą. Swoją drogą, to naiwnie myślałam, że ludzie korzystający z internetu mają pojęcie, co to „matrix”, a jednak wymaga to ciągłego wyjaśniania. Pozdrawiam

  9. MocnoSenna 15 marca 2017 o 17:53

    Swoją drogą, Pepsi, czy jeśli i ja nazwę swoje ego per Ziuta, uznasz to za nadużycie? 🙂

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 17:54

      Ależ skąd, nazywaj 🙂

  10. Johan_Burbon63.5℅ 15 marca 2017 o 18:24

    Super 🙂 ten początek jak u Ericha von Danikena. Od razu mi się przypomina stara seria komiksowa ze świetnymi rysunkami Polcha. Dziś już tak nie rysują. Ais is so hot :))

    1. grzegorzadam 15 marca 2017 o 21:14

      jak u Ericha von Danikena”

      Kiedy to było? 😉

      1. Johan_Benzyna 17 marca 2017 o 00:34

        Jakoś w głębokiej komunie

        1. grzegorzadam 17 marca 2017 o 07:51

          Jakoś tak.
          KOmuna to jest teraz, oj głęboka i ogłupiająca.

  11. Kreolka 15 marca 2017 o 18:41

    Czy to normalne, że 90% kręconych teraz filmów jest o podróżach w kosmos? O szukaniu nowej planety do życia? Czy ktoś chce nas z czymś „oswoić”? Dlaczego akurat teraz jesteśmy bombardowani takimi filmami? Tak ostatnio zaczęłam o tym myśleć…

    1. Tysia 16 marca 2017 o 09:32

      Też zwróciłam na to uwagę…

    2. MariaMagdalena 16 marca 2017 o 12:04

      Takie filmy (chociaż prawie ich nie oglądam) źle wpływają na moją psyche. Matrix do kwadratu … Naszym miejscem do życia jest Ziemia.

  12. Jaga 15 marca 2017 o 19:26

    Co Pepsi sądzisz o floatingu? I co Wy czytacze Pesi sądzicie? Czy to jest jakieś narzedzie wspomagające zerowanie czy bule albo coś gorszego? Nigdy nie spróbowałam, mam jakieś opory.

    1. Pepsi Eliot 15 marca 2017 o 19:31

      zwykła kąpiel wannie też może wyzerować, a muzyka cyfrowa raczej nie zeruje, lepiej sobie mruczeć, słuchać szum fal, albo sobie go wyobrażać przy oddechach.

  13. Magda 15 marca 2017 o 20:57

    Pepsi,
    Jestem już w tych klimatach od jakiegoś czasu. Moje samopoczucie znacznie się poprawilo – potrafię wpływać na nie swoją świadomością –
    po prostu wybieram to co mnie uziemia zeruje. Mam jednak problem, nie wiem czy to sny czy coś innego. Po przebudzeniu czuję jakiś strach, lęk. Nie wiem jak to zmienić. Czy można kontrolować siebie w czasie snu?

    1. Carrie 15 marca 2017 o 23:12

      Można, tylko po co?
      gdy kochasz, tak naprawdę kochasz nie wpadasz na pomysł kontrolowania kogokolwiek. Nawet siebie.
      Kochaj, po prostu kochaj

  14. X 15 marca 2017 o 23:22

    Beda kamertony mosiezne na thisisbio.pl ? A jesli nie to jaki polecasz ?

  15. Kaki 15 marca 2017 o 23:32

    Pepsi ale troche mi jednak przykro, ze emocje typu ekscytacja maja karmic matrixa. Bo np. jak mysle, ze w czerwcu lece na Krete, czy bede miala wyjazd sluzbowy w fajne miejsce typu Izrael, to sie mega ciesze i zawsze, za kazdym razem czuje turbo wdziecznosc do wszechswiata i wszystkich wydarzen i ludzi, dzieki ktorym do tego doszlo. Dzis wracalam z pracy i spojrzalam na boskie zachodzace slonce i ekscytowalam sie niemilosiernie wszystkimi fajnymi rzeczami, ktore mnie czekaja. Przy tym skromnie wolalam w duchu: „Jak cudownie! Dlaczego akurat mnie to spotyka? Czym zasluzylam? DZIEKUJE”.
    Nie chce z tego rezygnowac ;__;

  16. O co chodzi 16 marca 2017 o 02:37

    GdzieMeszkajaObcy

  17. GOSIA 16 marca 2017 o 06:18

    Pepsi, czy słyszałaś o metodzie dwupunktowej? To doskonałe i bardzo proste narzędzie do zerowania…

  18. Gapaw 16 marca 2017 o 09:53

    Pepsi śniłaś mi się dziś !!! Może dlatego , że czytam Twoją książkę. Ona daje mi nadzieję na urzeczywistnienie ścieżki, którą nieśmiało planowałam wytyczyć. Ośmielę się pójść tą drogą 🙂

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 11:21

      <3

  19. Ju 16 marca 2017 o 15:05

    Pepsi, czy każdy z grupą 0 to..gad???? Ja taka mam. …. Buuuuu…

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 17:44

      nie każda 🙂

  20. Ju 16 marca 2017 o 18:06

    Ufff. …to teraz cos opisze…bylam w szpitalu, gdzie wyladowalam z ogromnymi bolami, ect….leze na szpitalnej pryczy, nic mi wtedy nie bylo…oddycham jak u Wereszczagina…wciagajac energie…wtem mnie olsnilo-przeszlosci juz nie ma…przyszlosci jeszcze nie ma..jest teraz -teraz jest ok..zaczelam sie smiac na cala sale, lzy mi polecialy…i odczulam..sama nie wiem, radosc?, blogosc…nastepnego dnia , sie dowiedzialam, ze…wszystkie wyniki ok i ide do domu…powietrze nawet spiewa…mam grupe 0, nie jestem gadem, sciskam wszystkich, !!! Pepsi-love!!!! Ps. I…wszystko co mialo znaczenie, przestalo je miec…wzzystko jest, takie inne..kolory barxziej kolorowe, smaki bardziej intensywne…

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 18:54

      tak trzymać, wyglądasz na przebudzoną

  21. Tysia 16 marca 2017 o 19:01

    Pepsiku Kochany, wiem, że nie na temat, ale potrzebuję wiedzieć, jak sprawić, aby ktoś nas pokochał, naprawdę… popatrz tylko, wiosna idzie…. wspominałaś, że opowiesz, może taki przyspieszony kursik w pigułce, a potem jakieś rozwinięcie?
    :*

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 19:04

      Tysiu droga, poczekaj jeszcze chwilkę <3

  22. Ju 16 marca 2017 o 19:35

    To cos jeszcze napisze, choc z trudem, bo ..przestalam posiadac chec opowiadania o sobie. W mojej glowie nastala cisza. Przestalam ciagle cos rozkminiac, analizowac…odszedl ten pernamentny monolog ! Cisza jest boska! A..od tego momentu smiechu na pryczy szpitalnej nie wzielam ani jednej tabletki. Sa zbedne…jest inaczej, naprawde. Jest cicho. Jest pieknie. Jest tak jak ma byc. I nawet fb mnie nie kreci, choc kiedys..towarzyszyl mi przy..ten tego…już śniadaniu. Kkmputer wlaczam tylko do pracy….Pepsi-

    1. Pepsi Eliot 16 marca 2017 o 20:41

      <3

  23. Anka 17 marca 2017 o 08:26

    Najlepszym sposobem na zrozumienie pojęcia matrixa jest ten oto film: https://youtu.be/XppJ_hDJhto
    Nawet tym, którzy liznęli już temat oczy otworzą się szeroko. Polecam. Niestety film jest tylko po angielsku.

  24. Shan 17 marca 2017 o 16:05

    Dlaczego grupa krwii 0 to niby gady? Jak ja mam grupe krwi A to czym jestem?

    1. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 19:21

      Nie o to chodzi, rozmawialiśmy o reptilianach w kontekście matrixa, i podobno mają grupę krwi zero,która podobno jest najstarsza

  25. Mania 18 marca 2017 o 21:54

    Dziękuję Pepsi!
    Długo czekałam na taki wpis ! 🙂

  26. Anemonne 18 marca 2017 o 22:32

    Pepsi, a jak jest z tym lękiem o przyszłość ? Jaka jest inna droga? Bo niby wiem, że karmię wtedy Matrix, ale nie mam pojęcia jak można żyć inaczej. Prowadzę swoją firmę, wychowuje fajnego malucha i codziennie myślę jak się ogarnąć od poniedziałku żeby to wszystko dalej działało… nie potrafię zatopić się w tu i teraz i mieć wywalone…co z planowaniem, strategią, rozwojem…. zadbaniem o bezpieczeństwo? No wiem że gadam jak śpiąca i ślepa na dodatek, ale dużo o tym myśle i poprószy nie wiem jak to zmienić?

    1. Pepsi Eliot 18 marca 2017 o 22:43

      strategia, planowanie, to jest normalne działanie w biznesie, wtedy możesz skorzystać też z doświadczeń z przeszłości, na przykład nie polpełniać tych samych błędów. Ale nie może to być lęk. Wykonuj dobrze i kreatorsko to co masz zrobić teraz. Nie rozumiesz, że nie da się zadbać o bezpieczeństwo na zawsze? Można myśleć z pewnym wyprzedzeniem, chodzi o czas zegarowy i to ma sens. Ale wybieganie ze strachem w przyszłość jest już identyfikacją z tą sytuacją, i zwykły czas zegarowy staje się czasem psychicznym i wtedy już nie żyjesz. Akceptuj wszystko co jest. I działaj. Nigdy nie stój zbyt długo na skrzyżowaniu.

      1. Anemonne 19 marca 2017 o 11:13

        <3 aż motyle w brzuchu poczułam

  27. Sylwia 30 czerwca 2017 o 19:23

    Ja to Cię Kocham jesteś moja (jeszcze) nieodkryta planeta:-) Ale już niebawem! I uswiadomilas mi ze czasami (choć jeszcze bardzo rzadko) gdy moje ego mnie przytłacza, mówię mu NIE i w głowie powtarzam „idź sprzątac” albo ” idź coś rób” „wyjdz z domu” i nagle nawet nie wiem kiedy jestem w stanie zero. Nawet nie wiedzialam ze robie to o czym piszesz. Tym bardziej bede teraz panowac nad swoimi myslami.Ile przez to cholerne ego jest problemów i kłótni! Masakra. I zgadza się porządek wprowadza nas w jakiś stan harmonii. Buziaki for you: -*

  28. Jovanka 23 lipca 2017 o 03:50

    „Nie jestem Iluminatem, oni wiedzą więcej.” You’re doing it wrong. Sorry, ale to MY wiemy więcej. Oni tu tylko goszczą, czasowo. I nie ma co ich uważać za autorytety – wiedza, którą mamy, choćby w zakamarkach podświadomości – jest więcej warta, niż ich wyobrażenie o Ziemi.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze