logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
390 online
55 258 441
shape-shake-420g-tib-

TWÓJ IZOLAT SERWATKI CFM

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Wszystko o najlepszych dietach dla Hashimoto, cz I

    1

    JAK zwykle w Internecie znajdujemy różne informacje, jednak raczej wszyscy mówią jednym głosem w kwestii naturalnego zmniejszania poziomu przeciwciał za pomocą diety, aby móc poczuć się ogólnie lepiej. Odpowiednia dieta pozwoli zmniejszyć stan zapalny.

    Yyy … dieta jest absolutnie krytyczną zmianą jaką musisz dokonać w swoim dniu codziennym. Dieta jest prawdopodobnie najważniejszą częścią Twojego planu leczenia. Przedstawiam dzisiaj 5 diet na podstawie opracowania dr.Westina Childs NIESTETY nie wszystko jest takie proste i istnieją pewne niuanse przy dokonywaniu zmian w diecie u osób z Hashimoto.

    Zaleca się różniące się od siebie sposoby odżywiania, a tak naprawdę chodzi przecież tylko o to, aby obniżyć poziom przeciwciał, najlepiej do prawidłowych. Mam zamiar zaczerpnąć dane od dr Izabeli Wentz, która zebrała informacje na temat 2 232 pacjentów z chorobą Hashimoto.

    Jeżeli chodzi o tę chorobę, to nie ...

    Aby uzyskać dostęp do pozostałej części tekstu zaloguj się!

    Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich postów.

    Wszystkie problemy z rejestracją oraz logowaniem prosimy kierować na informatyk@pepsieliot.com

    Powiązane artykuły

    1. Skycirque 5 maja 2016 o 20:59

      Hej Pepsi, czy planujesz więcej wpisów na temat leczenia łuszczycy? 🙂 podobno choroby autoimmunologiczne idą ze sobą w parze, jednak nie wiem, w którym kierunku odpowiedniej diety iść.

      1. pepsieliot 5 maja 2016 o 21:42

        jak wpadnę na coś ciekawego, to na pewno

        1. Skycirque 6 maja 2016 o 07:03

          Dzięki, ściskam!

        2. grzegorzadam 6 maja 2016 o 10:01

          Świetny wpis!
          Kiedy znajdujesz czas na to? 😉

          1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:16

            kurcze flaczek pisałam cały dzień, tylko zrobiłam przerwę na godzinę biegania po lesie

      2. grzegorzadam 6 maja 2016 o 09:51

        90% to odwodnienie z brakiem soli i dysbakterioza.
        Dodatkowo ”leczenie” antybiotykami doprowadza do eskalacji grzybiczej i kolejnych kłopotów.
        Z tego powodu zagrzybienie i braki minerałowo-witaminowe.
        Ida w parach z różnymi kombinacjami..

    2. leaga 5 maja 2016 o 21:08

      Zgadzam się w 100 % w Hashimoto trzeba zacząć od diety, ja nagle po kuracji antybiotykowej dostałam pokrzywka z która walczyłam przez około pół roku, lekarze leczyli mnie na alergię choć testy nic nie wykazywały. Było coraz gorzej, setki sterydów w kroplówkach, po badaniach okazało się ze to Hashimoto, nikt z lekarzy nie polecił żadnej diety, zaczęłam szukać sama. Zrezygnowałam z glutenu, nabiału, warzyw strączkowych, kasz, ryż, mięso maksymalnie dwa razy w tygodniu, bo inaczej żołądek kiepsko reaguje. Zrezygnowałam z kawy i herbaty oraz cukru, wprowadziłem suplementacje Wit D3 z K2, L glutamine, kolagen i Wit C do tego więcej ruchu kijki i rower. Wreszcie wiem, że żyję. Świadomość o tej chorobie jest znikoma a chorych jest coraz więcej…
      Pepsi dziękuję

      1. grzegorzadam 6 maja 2016 o 10:00

        Zastanawiam się, kiedy prawnie zostanie zakazane ”leczenie” steroidami?
        To doprowadza do martwicy kości, likwidacji panewek stawowych……..
        Te ”leki” to perpetum mobile dla producentów.

        Zrób test sody, zakwaś żołądek, podejrzewam, że trawienia brak..
        Pozbądź się drożdżaków.

        Bołotow:
        ==Człowieka nie trzeba leczyć, tylko odpowiednio odżywiać!==

    3. colwaypieknanaturalnie 5 maja 2016 o 21:31

      Pepsi kiedy będzie przepis na bulion na nieszczelne jelita? 🙂

      1. pepsieliot 5 maja 2016 o 21:40

        będzie będzie

        1. sowka 6 maja 2016 o 09:59

          Pepsi pisze //Znamy już kojące działanie na jelita bulionu z kości, jakkolwiek by to brzmiało dla wegan i wegetarian, których tutaj jest sporo. Ale taka jest prawda, że taki bulion zawiera sporo kolagenu i działa odbudowując strukturę jelit//
          wiec pewnie mnie z tym nie pogoni z tego bloga 🙂

          colwaypieknanaturalnie – ja znalazłam taki przepis
          Artykuł pochodzi z bloga o diecie scd autor: Magdalena
          cyt.
          Najlepsze lekarstwo dla jelit i nie tylko…
          Kilka miesięcy temu natknęłam się na informacje na temat krewnego rosołu, a konkretnie mówiąc „wywaru z kości”. Brzmi może dziwnie, ale to właśnie ten wywar, prawidłowo przygotowany, pyrkający bardzo długo na małym ogniu, jest eliksirem zdrowia 🙂
          Zanim trafiłam na szkolenie z gotowania kostnych bulionów, nastawiałam raz w tygodniu mój wolnowar, będąc przekonana, że wszystko robię idealnie. Okazało się jednak, że nie wszystko jest takie oczywiste. Od przemiłej organizatorki szkolenia, Sue, dowiedziałam się paru nowych rzeczy, które udoskonaliły mój super odżywczy bone broth.
          Do przygotowania wywaru potrzebujemy duży wolnowar lub bardzo duży, ok. 5 litrowy, gar. Im większy tym więcej możemy ugotować za jednym razem.
          WYWAR Z KOŚCI DROBIOWYCH składniki na ok. 2,5 litra wywaru: 1,5 – 2kg kości (od korpusu, po skrzydełka, udka), 2 szyjki i/lub 2 łapki, 2 łyżki octu jabłkowego (białego winnego lub zwykłego), 4 litry przefiltrowanej wody (tak aby woda pokryła kości), 2 duże cebule, 2 marchewki, 2 łodygi selera naciowego lub kawałek selera bulwiastego, kilka gałązek natki pietruszki i/lub tymianku, liść laurowy, 1 łyżka ziaren pieprzu czarnego. Opcjonalnie: 3 ząbki czosnku, 2 cm korzenia imbiru, 1 cm korzenia kurkumy.
          Ułóż kości na dole garnka, dodaj ocet, warzywa, przyprawy, zalej wodą. Całość doprowadź na sekundę do wrzenia, a następnie zmniejsz ogień do minimum. Jeśli gotujesz w wolnowarze, ustaw na opcję LOW (najniższa temp) i na czas 12-24h. Bulion z kości kurczaka powinien gotować się do 24h. Jeśli woda odparuje w czasie gotowania możesz ją uzupełnić. Na koniec, po przestudzeniu, przecedź bulion przez gęste sitko lub ściereczkę, rozlej do pojemników i wstaw do lodówki.

          WYWAR Z KOŚCI WOŁOWYCH składniki na 4 litry wywaru: 3 kg kości wołowych (szpikowe, żeberka, mostek, podudzia), 2-3 łyżki octu jabłkowego (białego winnego lub zwykłego), 4-5 litrów filtrowanej wody, 3 cebule, 3 marchewki, 3 łodygi selera naciowego lub 1/2 bulwiastego, kilka gałązek natki pietruszki i/lub tymianku, liść laurowy, 1 łyżka ziaren pieprzu czarnego.

          Wykonanie jak wyżej. Czas gotowania kości wołowych 24-48h.

          KILKA WAŻNYCH WSKAZÓWEK:

          Jeśli używasz kości z mięsem (np. całego kurczaka), po ok. 2h gotowania wyjmij kości mięsne, obierz mięso (zachowaj do zjedzenia), kości wrzuć z powrotem do garnka.
          Jeśli masz kości z: pieczonego kurczaka czy innych pieczeni, nie wyrzucaj ich! Na nich również możesz ugotować wywar.
          Jeśli używasz korzenia imbiru czy kurkumy przekrój go w poprzek lub zgnieć trzonkiem noża. Osobiście uwielbiam smak imbiru i zawsze go dodaję. Kurkuma jest bardzo zdrowa i jednocześnie nadaje bulionowi piękny kolor (bądź ostrożny, bo barwnik jest bardzo silny).
          Natkę pietruszki najlepiej jest wrzucić na 1-2h przed końcem gotowania bulionu.
          Możesz dodać sól, jednak dobrze jest to zrobić po ugotowaniu, często sól nie jest potrzebna w końcowym smaku, zależy od upodobań smakowych.
          Ocet jest potrzebny do zakwaszenia kości – do uzyskania z nich większej ilości składników mineralnych.
          Nigdy nie wlewaj gorącego wywaru do plastikowych pojemników. Najlepsze są szklane pojemniki, np. słoiki.
          Bulion przechowuj w lodówce do 5 dni, w zamrażarce do 6 miesięcy. Jeśli mrozisz w słoikach, napełniaj słoik do 4/5 pojemności (zamrożony bulion zwiększa swoją objętość).
          Jeśli masz mały zamrażalnik możesz powlewać wystudzony bulion do woreczków z zamknięciem strunowym i ułożyć je na płasko jeden na drugim. Do małych porcji przydają się też silikonowe formy na muffiny lub foremki na lód.
          Po wystudzeniu konsystencja bulionu powinna być gęsta, galaretowata. Jeśli bulion jest wodny, prawdopodobnie stosunek wody do ilości kości był za duży.
          Jeśli tylko możesz używaj kości z gospodarstw ekologicznych, im lepszej jakości składniki, tym bardziej wartościowy produkt końcowy.
          Jeśli tylko masz dostęp do innych kości, np. baranich, też możesz ich użyć, bulion z baraniny jest równie zdrowy (ja często robię wołowo-barani) i ma zwykle więcej tłuszczu.
          Po przelaniu bulionu do słoików wstaw je do lodówki, po paru godzinach na powierzchni zetnie się tłuszcz. W moich słoikach jest to zwykle od 0,5 cm do nawet ponad 1 cm tłuszczu. Jeśli chcesz przetrzymać bulion w lodówce na dłużej niż 5 dni, nie zdejmuj plastra tłuszczu dopóki nie potrzebujesz zużyć bulionu, jest świetnym „konserwantem”. Zwykle z całego plastra zostawiam ok. 1/4 tłuszczu w bulionie, a resztę zostawiam na później do smażenia/pieczenia mięs.
          Najdelikatniejszy w smaku jest bulion z kości kurczaka, intensywny wołowy, a słodki w smaku barani. Jeśli nie jesteś fanem bulionu mięsnego polecam przygotowanie wywaru z ości. Taki bulion rybny ma mnóstwo kolagenu.
          WYWAR RYBNY składniki: 1 cały szkielet rybi białej, nietłustej ryby, 1 głowa rybia, 1 łyżeczka masła klarowanego, 2 cebule (pokrojone w kawałki), 1 łodyga selera naciowego, 2 łyżki octu jabłkowego (białego winnego lub zwykłego lub białego wytrawnego wina), natka pietruszki, tymianek, liść laurowy, opcjonalnie: koper włoski, szafran.
          W garnku rozpuść masło klarowane, dodaj cebulę, mieszaj ok. 15 minut, do zeszklenia, następnie dodaj szkielet, warzywa, zalej wodą, doprowadź do wrzenia i od razu zmniejsz ogień do minimum, gotuj do 1h. Po przestudzeniu przecedź na gęstym sicie lub przez ściereczkę. Przechowanie w lodówce do 5 dni, zamrożony do 6 miesięcy.
          A oto zalety wywaru z kości: żelatyna zawarta w wywarze chroni i pomaga w gojeniu się śluzówki jelit, a także pomaga w trawieniu składników odżywczych; bardzo skuteczny w walce z przeziębieniami, grypą; kolagen i żelatyna wspomagają wzrost włosów i paznokci, a także wpływają na stan skóry; glukozamina zawarta w wywarze stymuluje produkcję kolagenu, pomaga w zdrowieniu stawów, redukuje ból i zapalenie; wapń, magnez i fosfor zawarte w bulionie pomagają w odbudowie kości; zawiera wszystkie składniki odżywcze i minerały znajdujące się w kościach i ścięgnach, a powolne gotowanie zachowuje składniki odżywcze (lepsze źródło cennych składników niż tabletka suplementu); bogaty w naturalne aminokwasy glicynę i prolinę, które mają właściwości przeciwzapalne; glicyna wspomaga trawienie i wydzielanie kwasów żołądkowych, może też działać uspokajająco, co wpływa na jakość snu.

    4. agness 5 maja 2016 o 21:45

      Czyli, bardzo oględnie dążąc do środeczka – jeśli spróbuję 811 i będę się czuć szybko ok to jest dla mnie ok?

      1. pepsieliot 5 maja 2016 o 22:00

        O 811 będzie osobny wpis!!! Tego praktycznie nikt nie robi, rozkminiam to, ale jestem pełna nadziei

        1. agness 5 maja 2016 o 22:48

          Mogę być Twoim obiektem doświadczalnym ☺

    5. Gosiak108 5 maja 2016 o 22:00

      wspanialy art, ja tez walczeeee:) dzis caly dzien czytam, szkoda ze dupy nie ruszylam tylko, ale jutro rusze i w majowke ruszalma:)

    6. shimmerka 5 maja 2016 o 22:05

      A jak mają się do samej nt lub hashi kasze czy amarantus,quinoa? Skoro dieta niskokaloryczna nie, strączki, zboża, ryż też nie, być może owoce też niedobre, to zastanawiam się jak uzupełnić dietę w większe węglowodany czy białko (zakładając, że nie jem mięsa, jak byłby mus to może jakoś 2 razy w tyg rybę czy jakieś eko mięso by przełknęła ale częściej też nie za specjalnie), na razie mam diagnozę, że jest nt a być może utajone hashi. Czasami się zastanawiam, co jeść bo same warzywa i olej/oliwa to chyba jednak mało by zostało 😉
      I dodatkowe pytanie – czy przy nieszczelności zawsze psiankowate są szkodliwe czy nie (strasznie ciągnie mnie do wszystkiego, co pomidorowe, jem też sporo, nawet do 0,5kg dziennie kapusty kiszonej i piję zakwas z buraków ale nie wie, czy te pomidorowe cuda nie są jednak szkodliwe).

        1. shimmerka 6 maja 2016 o 13:19

          A co z tymi kaszami (głównie niepaloną gryczaną) czy quinoą, amarantusem, przy nt ewentualnie hashi można czy też unikać?
          I czy białko (to z Twojego sklepu) oraz green&fruits można brać? Myślałam jeszcze o kolagenie i purple corn, chyba, że jest jakiś silniejszy dostępny antyoksydant, więc czekam na radę co wolno 🙂

          1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:44

            Można jak najbardziej, chyba, że wybierzesz dla siebie dietę FODMAP, bo w purple corn, tak jak w owocach jest też skrobia i fruktoza

    7. Iga_a 6 maja 2016 o 00:15

      O kurka wodna. Mnie to wszystko zalamuje. Leaga co ty jesz? Probuje na bezglutenowej ale mam czasami takie napady ze cos bym wszamala niedozwolonego

    8. Takajaka 6 maja 2016 o 07:53

      Ja mam hashimoto i od kilku dni jestem na 811. Jeszcze pracuję nad proporcjami i dostateczną kalorycznością (na początku to nie jest łatwe) ale jestem na dobrej drodze.
      Nad jelitem, florą bakteryjną i tym podobnymi pracuję od kilku miesięcy.
      Od 3 dni nie biorę leków (dawki zmniejszałam przez 3 miesiące), czuję się wyjątkowo dobrze. Pod koniec maja będę robiła badania i mam nadzieję, że moje antyTPO które są powyżej skali (ponad 13 tysięcy przy normie 63) przynajmniej wejdą w wartość mierzalną.

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:38

        Będzie wpis o diecie surowej wysoko węglowodanowej i nisko tłuszczowej w kontekście Hashimoto, na to zostawiam osobny rozdział, bo to wzbudza sporo kontrowersji i jest bardzo nietypowe we wskazaniach przy tej chorobie.

        1. wmagdalena89 22 czerwca 2016 o 14:08

          Pepsi, właśnie przez to że high carb to nietypowe zalecenie (powiedziałabym że nieistniejące, zwłaszcza w polskim internecie), kilka lat męczyłam się na wysokotłuszczowym paleo.. Rosołki, wątróbki, jaja, mięso, warzywa, tona supli, i guzik z tego było, jedyne co z tego wyniosłam to że gluten i nabiał abolutnie muszę wykluczyć (gluten wiadomo, po nabiale mam zatkane zatoki więc pewnie ma też inne gorsze konsekwencje).
          Byłam na opcji wysokotłuszczowej (tej w stronę ketozy), bo nie da się jak dla mnie jeść i trochę węgli i trochę tłuszczu i jednocześnie nie tyć, podczas gdy i tak już mam nadwagę..

          Na totalnym już wycieńczeniu dietą niskowęglowodanową trafiłam jakimś cudem na Freelee, nie podpasowało mi niestety, za długo by pisać, aktualnie jestem na opcji McDougalla, w wersji bezglutenowej, czyli ogólnie wyszedł mi weganizm wysokowęglowodanowy (też proporcja 811).

          Działa na mnie świetnie, byłam na początku w szoku że można tyle jeść 🙂 poziom energii i nastrój bez porównania, a wizyty w toalecie z raz na tydzień zmieniły się na raz dziennie, coś niezwykłego dla mnie.
          Przestałam bać się ryżu, ziemniaków, strączków, owoców, jem to wszystko i nie robi mi żadnej krzywdy, a mam tak wrażliwy układ pokarmowy że odzywa się natychmiast jak coś mu nie pasuje.
          Nie jestem jeszcze pewna czy mogę jeść soję, może te testy byłyby dobrym pomysłem.
          Zaczęłam też (bardzo powoli) chudnąć, więc wierzę że to dobry kierunek.

          Nie robiłam ostatnio badań na przeciwciała, ale dla mnie już w tej chwili z hashi chodzi tylko o podniesienie jakości życia, wyniki badań są drugorzędne. Lek też odstawiłam, bo nie czuję żadnej różnicy przyjmując go (syntetyczne T4).

          No to się rozpisałam jak szalona.
          Pozdrowienia 🙂

          1. grzegorzadam 22 czerwca 2016 o 15:37

            Nie jestem jeszcze pewna czy mogę jeść soję,==

            W jakim celu chcesz jeść soję GMO?

            1. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:40

              Grzegorzu japońska soja nie jest GMO, chociaż odradzam soję niefermentowaną

            2. wmagdalena89 22 czerwca 2016 o 15:44

              No, generalnie nie jest mi do szczęścia bardzo potrzebna, ale jakoś nie trafiłam na przekonujące argumenty o szkodliwości, i stąd mleko sojowe czasem się pojawia, ale wyrzucę bez żalu jeśli okaże się złem 🙂 każda soja w sklepach to GMO?

            3. pepsieliot 22 czerwca 2016 o 15:51

              mleko sojowe w ogóle nie nadaje się do picia, tylko fermentowana soja

      2. leaga 6 maja 2016 o 14:41

        Iga_a jem warzywa, owoce,ziarenka i jajka, jeszcze z warzyw musiałam odstawić kukurydzę i ziemniaki. Wyleczylam dysbiose jelit (robilam badania) czuję się rewelacyjnie, no i zdecydowanie polecam olej kokosowy, super do wszystkiego

    9. kiki001 6 maja 2016 o 09:06

      Krew mnie zalewa jak ide do endokrynologa i słysze, że owszem niektorzy chorzy przechodza na diete bezglutenową (lub inną) i ATPO się obniża, ale wg niego to nie ma sensu, bo i tak sie nie wylecza w 100% a po co się meczyć na diecie wrrrrrrrrrrrr Tę samą opinię usłyszałam od 3 różnych endo:/

      Dobrze Pepsi, że Cie mamy, dajesz nadzieje, że można inaczej i warto o siebie walczyć!

    10. IB 6 maja 2016 o 09:42

      pepsi, bardzo cenny artykuł, dzięki. Mam Hashimoto, ale dziś mam pytanie o bieżący problem – dostałam jakiegoś uczulenia, spuchłam, mam powiększone węzły chłonne. Od tygodnia nie mogę doprowadzić się do porządku. Witamina c odmówiła współpracy i się w trybie przyspieszonym oddaliła… Co jeszcze może pomóc? kurkuma? chlorella?

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:32

        Na początek eliminacja alergenu, a potem dopiero przywrócenie harmonii, które węzły, te na szyi?

        Nie jestem lekarzem:
        Kurkuma 1, 5 grama dziennie z pieprzem cayenne i olejem kokosowym – łyżka oleju (możesz sobie dodać jeszcze octu balsamicznego i czosnek, oraz trochę soli himalajskiej i będziesz miała świetny sos winegret do sałatki)
        Chlorella 3 gramy dziennie (zaczynasz od pół grama i zwiększasz co tydzień o 1 tabletkę chyba, że już Twój organizm zna ten pokarm) jakbyś była uczulona odstaw

        1. IB 6 maja 2016 o 11:06

          tak, węzły z tyłu szyi. podejrzewam, że uczuliła mnie farba do włosów, bo objawy w zasadzie ograniczają się do głowy. I teraz dosyć trudno wyeliminować alergen, włosów nie obetnę 🙁
          Robiłam badania IgG i MRT i nie mogę żadnego pieprzu ani czosnku, więc tego nie dodam. O zgrozo nie mogę też bananów 🙁

          1. grzegorzadam 6 maja 2016 o 14:00

            Te wszystkie alergie sa do wyeliminowania.
            Trzeba dokwasić żołądek i pozbyć się drożdzy, potrafią rozregulować organizm na cacy..

            1. sowka 7 maja 2016 o 15:37

              poczytajcie artykuł – Pokarm dla skóry z Nexusa autor Maurice J.Czarniak – CHEMIK FARMACEUTA
              http://www.kontestator.eu/pokarm-dla-skory.html
              o stosowaniu świeżych substancji pokarmowych w celu leczenia różnych chorób dermatologicznych
              o substancjach znajdujących się w kosmetykach ułatwiających przenikanie przez skórę które moga być bardzo szkodliwe oraz o naturalnych czynnikach naprawczych – regeneracyjnych a także jaki wpływ ma odżywianie na gojenie się ran

              Grzegorzadam jest tam tez o DSMO który zwiększa dyfuzję transmembranową – mój ulubiony temat rozmów ostatnio na tym blogu
              pozdr.Jola

            2. grzegorzadam 8 maja 2016 o 00:35

              Dyskutujmy 😉

            3. Majka864 17 maja 2016 o 23:51

              grzegorzadam a w jaki sposób dokwasić żołądek i pozbyć się drożdży?,

            4. pepsieliot 18 maja 2016 o 08:49

              czytaj bloga, korzystaj z szukałki, z zakładek

            5. grzegorzadam 18 maja 2016 o 09:44

              Tu np.:
              http://www.pepsieliot.com/category/zdrowie/borys-bolotow/

              O drozdżach i sposobach na nie szukaj sposobów Waltera Lasta:
              WU, boraks, zioła, czosnek, i podobne.

          2. grzegorzadam 6 maja 2016 o 14:03

            Uważajcie na ”kosmetyki” i ”leki”:

            ==Aluminium:

            Sto lat temu na temat tego najczęściej występującego w skorupie ziemskiej metalu nie wiedziano praktycznie nic.

            Dziś aluminium jest wszechobecne. Szczególną popularnością cieszą się aktywne biologicznie związki aluminium w przemyśle kosmetycznym. Zawarte w kremach do opalania aluminium sprzyja powstawaniu równomiernej opalenizny. W dezodorantach aluminium wchodzi w reakcję ze skórą, hamując pocenie.
            Leki przeciw nadkwasocie często zawierają wysokie dawki aluminium.
            W dwóch trzecich wszystkich szczepionek aluminium pełni rolę substancji wzmacniającej działanie. Wiele zakładów wodociągowych stosuje związki aluminium w procesie uzdatniania wody. Do gospodarstw domowych trafia więc woda zawierająca nieuniknione pozostałości aluminium.
            W jaskrawym kontraście do tego beztroskiego zastosowania w najbardziej wrażliwych obszarach życia stoją aktualne wyniki badań naukowych:
            rak piersi jest najczęściej diagnozowany w okolicach dołów pachowych – tam, gdzie aplikuje się zawierające aluminium dezodoranty;
            w badaniach przeprowadzonych na zwierzętach stwierdzono, że aluminium wywołuje otępienie, może zatem być katalizatorem choroby Alzheimera u ludzi;
            aluminium manipuluje układem odpornościowym człowieka i może sprzyjać powstawaniu reakcji alergicznych lub autoagresywnych.
            Akta aluminium zostały nareszcie otwarte.
            Ta książka udostępnia Czytelnikom informacje, które zbyt długo były tuszowane i ukrywane przez aluminiowe lobby.==
            http://i1.wp.com/szczepienia.wybudzeni.com/wp-content/uploads/2016/02/Aluminium-o-tym-nie-m%C3%B3wi-si%C4%99-g%C5%82o%C5%9Bno-Bert-Ehgartner-1.jpg?resize=195%2C300

            1. sowka 8 maja 2016 o 13:13

              //Nie można nakładać, smarować skóry niczym czego nie można zjeść! //
              Całkowicie sie z tym zgadzam sama uczę się robić kremy i różne naturalne specyfiki i odżywiam skórę bez chemii i konserwantow – ostatnio robiłam maść z zywicami sosnowymi i świerkowymi na bazie oleju kokosowego.
              dlatego zacytuję Maurice J. Czarniak,
              – jest chemikiem farmaceutą w Manning, w północnym Perth, Zachodnia Australia. Studiował przez trzy lata medycynę i uzyskał stopnie licencjackie w zakresie medycyny (Bachelor of Science) i farmacji (Bachelor of Pharmacy). Po uzyskaniu dyplomu, kontynuował badania dotyczące żywności, jej związku ze zdrowiem skóry i ogólnym samopoczuciem, i jej zdolnością do pokonywania chorób. Oprócz receptury wyprodukowanego przez siebie Healfas NMF prowadzi badania metod leczenia z użyciem samych naturalnych składników w zastosowaniu do łysienia, cellulitis, żylaków żylnych i problemów okresu menopauzy, jak również tworzy receptury do ogólnego stosowania w środkach pielęgnacji ciała.

              Wieki temu chłopi europejscy stosowali pewne połączenia żywności do użytku miejscowego, ale miały one bardzo krótki okres przechowywania ze względu na brak środków konserwujących.
              Używanie uczulającego środka konserwującego ( wspólczesne kosmetyki i detergenty ) może powodować reakcje alergiczne
              Mydła, detergenty i środki działające powierzchniowo (szampony) wpływają na przenikanie substancji przez skórę poprzez działanie na barierę znajdującą się w warstwie rogowej, sprawiając, że staje się ona przenikliwa dla wody i roztworów wodnych łącznie z nimi samymi. Bliższe przyjrzenie się złożonemu składowi szamponów, pozwala stwierdzić, że nie służą one jedynie do mycia, ale również umożliwiają wnikanie do organizmu składników, które mogą okazać się dla niektórych osób szkodliwe. Wydaje się jednak, że ograniczeniem może być masa cząsteczkowa substancji. Masa cząsteczkowa wynosząca około 500 wydaje się być górną granicą.
              Substancje ułatwiające przenikanie, takie jak glikol propylenowy, gliceryna, sulfotlenek dwumetylowy i etanol (alkohol), także modyfikują naturę błony warstwy rogowej – nawet na stałe.
              Inne czynniki biologiczne wpływające na przenikanie substancji, oprócz nawilżania skóry, obejmują stany chorobowe (zarówno skóry, jak i ogólne), przepływ krwi w skórze, biochemię skóry i przemiany biologiczne zachodzące w skórze.
              każda czynność mycia i upiększania naszych ciał za pomocą mydła, detergentów i innych środków służących urodzie wywołuje zmiany w procesie wchłaniania przez skórę, zaburzając jego równowagę. To oznacza, że drażniące lub toksyczne substancje są wchłaniane w większych ilościach i mogą powodować powstawanie lokalnych lub ogólnych stanów chorobowych. Pierwszym obserwowanym objawem jest zwiększone podrażnienie prowadzące do tak poważnych stanów, jak egzema, zapalenie skóry i/lub łuszczyca.
              W roku 1990 doniesiono, że czołowe firmy kosmetyczne musiały wycofać z produkcji wiele kremów i lotionów, ponieważ zawierały one kwas urokanowy, który wprowadzono do nich w celu wygładzania skóry. Jak się z czasem okazało, powodował on powstawanie nowotworów.
              Firmy kosmetyczne stale polują na składniki, które dałyby im przewagę nad konkurentami. w rezultacie często okazuje się jednak, że produkt końcowy budzi wątpliwości co do jego zdolności do jakiegokolwiek poprawiania stanu skóry i, co najważniejsze, bezpieczeństwo jego stosowania bywa wysoce dyskusyjne.
              Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków stale monitoruje składniki pod kątem ich bezpieczeństwa dla zdrowia. Mimo to nie ulega wątpliwości, że produkty syntetyczne nigdy nie dorównają pod tym względem oraz skutecznością produktom naturalnym.

            2. grzegorzadam 8 maja 2016 o 13:55

              Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków stale monitoruje składniki pod kątem ich bezpieczeństwa dla zdrowia.==

              Ten ”urząd” i inne jest świetnie opłacony przez monsanto..
              Uważam że naród amerykański jest najtańszym, najbardziej bezbronnym elementen tanich badań epidemiologicznych.
              Nie wyrażę swojej prawdziwej opinii bo zostane oskarżony o anty-se.. m..

              pozdrawiam i życzę zdrowia i jasnego sppojrzenia!
              Kasa otwiera wszytkie umysły 😉
              Na szczeście nowe technologie pozbawią wpływów tych dwóch toksycznych rodzinek z piekła rodem.

            3. grzegorzadam 8 maja 2016 o 13:56

              Nasze zioła są nasze i silniejsze od wszystkich herbat kaukaskich.

            4. sowka 8 maja 2016 o 21:23

              To był cytat z artykułu – wyłapałeś ten detal no ale z artykułem ogólnie się nie zgadzasz ?
              //Ten ”urząd” i inne jest świetnie opłacony przez monsanto..
              Uważam że naród amerykański jest najtańszym, najbardziej bezbronnym elementen tanich badań epidemiologicznych//
              Otóż nie tylko epidemiologicznych …są też inne badania prowadzone na tym narodzie
              nawet sami przychodzą dobrowolnie i oddają swoje i swoich dzieci ciala pod testy różnorakich leków.Przykre to niestety.
              Monsanto to ciemna strona mocy i dotyczy zarówno przemysłu spożywczego jak i farmaceutycznego
              Jasne myślenie nie jest mi obce grzegorzuadamie 🙂

            5. sowka 8 maja 2016 o 13:48

              Proces przenikania przez skórę i różnych czynników nań wpływających.
              Przenikanie może zachodzić komórkowo, to znaczy poprzez komórki, międzykomórkowo, czyli między komórkami, lub poprzez otwory w błonie, takie jak przewody potowe i włosy.
              Nawilżenie skóry odgrywa główną rolę w szybkości przenikania. Przenikanie substancji jest w jakiś sposób związane ze współczynnikiem dystrybucji wody/etanolu i ich zdolności do „ucieczki” z nośnika do – a ostatecznie poprzez warstwę – błony rogowej (zewnętrznej błony skóry). Ten typ biernej dyfuzji także zależy od masy cząsteczkowej lub kształtu, jak również biegunowości czynnika przenikającego.
              Istnieje szereg tajemniczych substancji – emulsyfikatory, rozpuszczalniki i czynniki wspomagające przenikanie – które w istotny sposób zwiększają dyfuzję transmembranową.
              Należą tu dwumetylosulfotlenek (DMSO), dwuamina etylenu, glikol propylenowy i gliceryna.
              Osoby z chorobami dermatologicznymi, takimi jak egzema, które powodują zgrubienia skóry, mają obniżoną absorpcję skórną. z kolei absorpcja poprzez skórę uszkodzoną przez łuszczycę lub rybią łuskę jest podwyższona. w warunkach cukrzycy struktura podstawowej błony naskórka jest tak zmieniona, że dyfuzja poprzez skórne kapilary jest zwiększona, co zmienia absorpcję składników.
              Usunięcie rogowej warstwy skóry za pomocą takich technik, jak peeling, ścieranie lub blistering (powstawanie pęcherzyków) powoduje wzrost wchłaniania składników i powrót do normalnego przepływu po regeneracji warstwy rogowej.
              Ale wracając do tajemniczego DMSO- jest doskonałym rozpuszczalnikiem, wielokrotnie lepszym niż wszechobecna w przyrodzie woda.
              jest substancją o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych, której korzystny wpływ na organizm ludzki jest związany z :
              – zmniejszaniem obrzęku i procesów zapalnych związanych z uszkodzeniem urazowym lub chorobowym tkanek,
              – poprawą zaopatrzenia w krew w miejscu zastosowania,
              – obserwowanym działaniem bespośrednio stymulującym gojenie się ran,
              – działaniem przeciwbólowym wynikającym z blokowania włókien czuciowych nerwów przewodzących ból.
              DMSO jest najczęściej stosowany w postaci płynnego roztworu wodnego 70-90% – zewnętrznie (na skórę).
              Jest dostępny również w innych płynnych roztworach (nawet 99,9%) lub w żelach o różnych stężeniach.
              Najlepsze właściwości w przenikaniu błon biologicznych w głąb tkanek podczas stosowania na skórę ma dimetylosulfotlenek w stężeniu około 70%.
              DMSO stosowany jest również doustnie i dożylnie.
              Wiele dostępnych w sprzedaży preparatów jest niestety zanieczyszczone niebezpiecznymi dla zdrowia kwasami oraz acetonem i pochodzi bezpośrednio z przemysłowej produkcji papieru.
              DMSO mający kontakt z organizmem ludzkim lub zwierzęcym (DMSO jest stosowany na dużą skalę przez weterynarzy) musi mieć medyczny/farmaceutyczny stopień czystości. W Stanach Zjednoczonych źródłem takich preparatów jest laboratorium doktora Stanleya Jacoba (Jacob Laboratories z Portland, OR).
              Do końca nie wiadomo skąd biorą się wyjątkowe właściwości terapeutyczne dimetylosulfotlenku, które widoczne są przy jego wyłącznym stosowaniu lub razem z innymi substancjami – co często potęguje korzystny wpływ tych innych środków na organizm.
              Zaobserwowano też wpływ DMSO na formę w jakiej woda może występować w przyrodzie.
              Substancja ta powoduje to, że woda przyjmuje bardziej stabilną formę jako związek chemiczny i ma bardziej stabilne właściwości fizyczne. Jest stosowany przy przechowywaniu narządów do transplantacji, ponieważ (podobnie jak alkohol) obniża temperaturę, przy której zamarza woda. Nie powoduje przy tym uszkodzenia tkanek.
              Bardzo ważną właściwością DMSO jest łatwe przenikanie przez błony biologiczne w głąb tkanek bez powodowania ich uszkodzenia. Może być przy tym „nośnikiem” dla innych substancji przy wspólnym zastosowaniu. jest wykrywalny nawet wewnątrz struktur tkanki kostnej kilka minut po jego nałożeniu na skórę.
              Ta cecha jest prawdopodobnie najważniejsza dla przyszłości dwumetylosulfotlenku w medycynie.
              Wstępne wyniki badań wskazują na przykład na przeciwnowotworowe działanie DMSO i na możliwość zwiększenia przenikania substancji chemioterapeutycznych w różne zakamarki organizmu, gdzie mogą się „ukrywać” komórki rakowe.
              Dzisiejsza chemioterapia nowotworów zaczyna rozpoznawać ich zróżnicowanie genetyczne a nie tylko źródło pochodzenia raka. Stosowane jest więc przykładowo nie tylko leczenie raka piersi o odpowiedniej budowie histologicznej ale przede wszystkim stosuje się zestawy chemioterapeutyków wycelowane w konkretny problem będący przyczyną raka na poziomie genetycznym.
              Takie leczenie jest dużo bardziej skuteczne. Dlaczego więc nie wszyscy chorzy mogą być wyleczeni w ten sposób ?
              Jedną z przyczyn musi być to, że substancja lecznicza nie dociera do tych wszyskich miejsc w organiźmie, gdzie znajdują się komórki nowotworowe. Od dawna wiadomo też, że komórki nowotworowe mają właściwość izolowania się od reszty organizmu, co stwarza im możliwość przetrwania chemioterapii bez względu na to, jak dobrze została ona dobrana. Dlaczego czytamy często, że jakieś lekarstwo działa w pewien sposób w probówce (in vitro), natomiast nie obserwuje się tego samego przy zastosowaniu wewnątrz organizmu (in vivo) ?
              Niewątpliwie istotne jest stężenie danego preparatu, które nie może być często tak wysokie przy zastosowaniu medycznym jak podczas działania na mikroby lub komórki nowotworowe w probówce.
              Istotne jednak jest również to, jak dana substancja lecznicza zachowuje się wewnątrz organizmu i gdzie właściwie jest w stanie dotrzeć i działać. Jeśli lekarstwo nie jest w stanie mieć kontakt z komórką nowotworową, bakterią chorobotwórczą, grzybem lub wirusem, to jest bezużyteczne.
              DMSO może być substancją umożliwiającą docieranie substancji leczniczych do tych miejsc w organiźmie, gdzie powinny działać i gdzie nie są dostępne przy samotnym stosowaniu. Poza tym dimetylosulfotlenek może wspomagać działanie innych leków w nieznany jeszcze sposób.
              Przy okazji warto też zwrócić uwagę na inną teorię będącą jednym z filarów enzymoterapii.
              Według niej procesy chorobowe oraz komórki patologiczne są w stanie wytwarzać wokół siebie bogatą w kolagen swoistą otoczkę chroniącą je przed procesami odpornościowymi organizmu (które w tej sytuacji nie mają do takich patologicznych miejsc dostępu). Młody organizm dużo łatwiej radzi sobie z chorobami między innymi dlatego, że produkcja własnych enzymów trawiennych jest wystarczająca. Enzymy trawienne zgodnie z tą teorią nie są ważne tylko dla trawienia w przewodzie pokarmowym ale również razem z krwią dostają się do różnych miejsc w organiźmie i nie pozwalają na izolowanie się procesów chorobowych od reszty organizmu. Z wiekiem produkcja enzymów trawiennych jest coraz mniejsza i stajemy się coraz mniej odporni.
              Dotyczy to chorób zakaźnych, nowotworowych oraz degeneracyjnych (np: choroba zwyrodnieniowa stawów, choroba Alzheimera – choroba degeneracyjna mózgu, miażdżyca – choroba degeneracyjna naczyń krwionośnych) i prawdopodobnie wszystkich innych chorób w mniejszym lub większym stopniu.

            6. grzegorzadam 8 maja 2016 o 14:49

              Tak @sówko.
              Ale MSM jest delikatniejszy, robi to samo kilkanascie razy dłużej.
              DMSO jak dla mnie tylko transdemalnie. 😉

          3. grzegorzadam 6 maja 2016 o 14:05

            Nie można nakładać, smarować skóry niczym czego nie można zjeść!

      2. grzegorzadam 6 maja 2016 o 10:41

        ==Witamina c odmówiła współpracy i się w trybie przyspieszonym oddaliła…==

        Możesz jaśniej?

        1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:25

          biegunka?

    11. Alabaster 6 maja 2016 o 09:52

      Ponoć jednak obniżenie przeciwciał wcale nie świadczy o wyciszenniu choroby. Można mieć niskie przeciwciała a mimo to ataki autoimmunologiczne. Ponadto w Polsce badamy tylko dwa rodzaje przeciwciał a jest ich ponoć dużo więcej..? Jak tu więc kontrolować czy dieta działa czy nie..?

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:30

        Jak zrobisz te badania to już będzie coś – http://www.pepsieliot.com/nie-mysl-ze-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/, a sam fakt unormowania przeciwciał zapewniam Cię że będzie bardzo pozytywnym objawem

    12. grzegorzadam 6 maja 2016 o 10:22

      Badanie przeciwciał bez pozbycia się dysbiozy mija się z celem.

      1. Gosiak108 9 maja 2016 o 16:33

        Cholera co to znaczy, przeciwciał anty top, gd na przykład? Jak mamy drozdzaki itd to zawsze wyjdą spore?

        1. grzegorzadam 9 maja 2016 o 23:47

          Mówiąc krótko, przy drożdżycach i podobnych, wyniki jakichkolwiek badań można sobie włożyć
          w buty.
          Rozregulowują hormony, pH limfy, odkwawszają żołądek, po prostu czysta destrukcja.
          Potrafią z dnia na dzień zafiksować pH, zrobić trądzik, anemię, łuszczycę i podobne.

    13. stingietka 6 maja 2016 o 10:22

      Pepsi – co myślisz o testach na nietolerancje pokarmowe? Jeśli zrobić to który?

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:35

        napisałam już w tym poście, najlepiej samemu wprowadzić dietę eliminacyjną i po kolei lecieć

    14. Mystique 6 maja 2016 o 12:18

      Hej, Pepsi, co oznacza w tym artykule dieta niskokaloryczna? Drastyczne obniżenie kaloryczności dziennego zapotrzebowania (np. 1000kcal) czy też doradzasz, że nie powinno się być na diecie odchudzającej w ogóle? Bardzo przytyłam przy Hashi i teraz jestem na diecie od mojej dietetyczki klinicznej, która ma niezłą wiedzę o Hashi, więc stosuje mi sporo wykluczeń produktów, ale jednocześnie dieta jest bardzo zbilansowana, tyle że kaloryczność dzienna jest na poziomie 1600. Nie powinnam się odchudzać w ogóle?

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:21

        Mystique już wkrótce wrzucę świetną dietę na bazie szejków białkowych, ale na niej się je, a nie głodzi. Dieta 1000 kalorii nie nadaje się dla nikogo, w tym dla chorego na Hashimoto szczegóolnie. Nie wolno spowalniać metabolizmu niejedzeniem

    15. Mystique 6 maja 2016 o 12:24

      I jeszcze jedno pytanko – czy prolaktyna ma coś wspólnego z Hashi? Engokrynolożka kazała zrobić mi to badanie i wyszła na poziomie 514 przy normie 496, a po 2 miesiącach wzrosła do 729. Niepokojące dość, ale nie wiem czy łączyć to z Hashi… Bo pozostałe wyniki (TSH, FT4, a-TPO i a-TG wyraźnie się poprawiły. Zaznaczam, że bardzo trudno się z nią dogadać, muszę ją ciągnąć za język, żeby mi cokolwiek wyjaśniła.

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:19

        Oczywiście, że tak, niektóre leki, guzy przysadki i choroby niedoczynności tarczycy mogą być przyczyną hiperprolaktynemii. Poziom prolaktyny należy w Twoim przypadku łączyć z Hashi, chyba, że jesteś w ciąży, albo w fazie laktacji

      2. Mystique 8 maja 2016 o 21:58

        Pepsi kochana, trzymam Cię za słowo z tą dietą na bazie szejków białkowych – jestem żywo zainteresowana 🙂 P.S Przy niektórych odpowiedziach kończysz pozdrawiając (chyba) słowem ‚owocek’. Intryguje mnie to, wyjaśnisz?

        1. pepsieliot 8 maja 2016 o 22:03

          jestem frutarianką, owocek 🙂

    16. malgonia 6 maja 2016 o 12:59

      Witaj Pepsi po raz pierwszy!
      Czytam Cię od dawna, ale to Twój dzisiejszy wpis zmobilizował mnie do zalogowania i przeczytania go do końca. Moje Hashimoto doprowadziło do tego, że nawet w wirtualnym świecie mam opory.

      Od kilku lat próbuję okiełznąć autoagresję, wiele mi się udało, ale też wiele przede mną. Potwierdzam tylko to co napisałaś, każdy musi znaleźć własną drogę i bardzo uważnie słuchać swojego ciała.

      Jednocześnie zachęcam wszystkich chorych autoimmunologicznie do próby powstrzymania tego procesu, szczególnie w początkowym etapie, kiedy jest tylko jedna choroba. Niestety jeśli nic się z tym nie robi one się po prostu mnożą. Czytajcie i próbujcie, bo potem będzie znacznie gorzej. Pepsi napisała doskonały drogowskaz na początek. I tu naprawdę tylko można zyskać.

      Jak już się odważyłam, to pozwolę sobie na pytanie. W przeciągu ostatniego roku przeciwciała aTPO spadły, a aTG wzrosły – jakaś sugestia, na co zwrócić baczniejszą uwagę, gdzie szukać przyczyny wg Ciebie?

      PEPSI – „Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi” J.P.II

      Chylę czoła. Oby nigdy nie przestało sprawiać Ci radości to co robisz, tego Ci życzę, z całego serca. I dziękuję.

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:12

        Przeciwciała TG nie są tak istotne, i bywają podwyższone nawet u 10% tak zwanych zdrowych ludzi. Zwykle one najbardziej są związane z brakami jodu. Więc może w tej wskazówce coś byś odnalazła dla siebie.

        1. malgonia 9 maja 2016 o 09:39

          Dziękuję Pepsi. Dobrego dnia!

          1. pepsieliot 9 maja 2016 o 12:58

            🙂

    17. Lija 6 maja 2016 o 13:09

      Chciałam tylko wspomnieć (nie jest to reklama, ale sama to wczoraj odkryłam, więc pragnę się podzielić :))), że można już w Polsce wykonywać normalnie badanie rT3. W laboratorium Diagnostyka. w Poznaniu kosztuje ono 120zł. Mam nadzieję, że jak inne laby się obudzą, to cena trochę zejdzie…

      1. pepsieliot 6 maja 2016 o 13:16

        pewnie, że się obudzą, kiedyś nie można było zrobić ani B12, ani homocysteiny, nie mówiąc o D

    18. Gosiak108 6 maja 2016 o 14:12

      przeciwciała anty tg z brakami jodu, wow ciekawe ja mialam 477,80 gdzie norma do 115…czyli czas po jodyne na spirytusie, bo plyn lugola z apteki to jakas lipa procentowa zdaje sie.!

    19. Kash 6 maja 2016 o 17:21

      Z Hashimoto walcze juz prawie 1.5 roku. Zmiana trybu zycia. Eliminacja kofeiny, nabialu, ograniczenie miesa do drobiu i ryb (2 razy w tyg max). Wszystko co jem jest Bio. Biegam.
      Czulam sie o wiele lepiej az tu nagle wysypalo mi cale plecki i klatke piersiowa wypryskami. Na lokciach pojawily sie czerwone, luszczace sie plamy. Jak sie tego pozbyc? Nie ogarniam a lato tuz za rogiem.. Na razie probuje smarowac bio octem jablkowym ale jest licho. Jesli pojde do dermatologa przepisze mi antybiotyk lub inne masci sterydowe. No thanks…;/ Smutek

    20. grzegorzadam 7 maja 2016 o 00:01

      Drób i ryby bio?

      Robiłaś test sody?
      Hydratację?

      Dermatolog nie ma tu nic do roboty.

      1. Kash 9 maja 2016 o 12:13

        Mialam na mysli drob z farmy, organiczny bez dodatkow. Ryby juz baaaardzo rzadko. Na pewno nie w diecie codziennej. Raz w tygodniu jakis seabass organiczny. Podobno…
        Test sody ok. A Hydratacja? pierwsze slysze 😛 Za to w wynikach wyszla leukopenia.

        1. grzegorzadam 9 maja 2016 o 12:55

          Badanie zasobów wody i soli wg N. Siemionowej, oczywiście w domu.
          Polecam lekturę książki

    21. elle 8 maja 2016 o 10:04

      Pepsi, a jak to jest w końcu z tą zieloną herbatą? W tym tekście ją polecasz, wiadomo, zawiera mnóstwo pozytywnych składników, z drugiej strony ma też sporo fluoru (szczególnie ta niższej jakości) – a fluor na niedoczynność tarczycy wpływa negatywnie.. Czy sądzisz, że jak się wybiera jakąś lepszą jakościowo herbę, to wystarczy, żeby móc ją pić w „terapeutycznych” ilościach (1-1,5 l dziennie) bez obawy o nadmiar fluoru w organizmie?

      1. pepsieliot 8 maja 2016 o 10:10

        Każdy pokarm ma pewną minę, herbatę zieloną jak już należy pić najwyższej klasy,młodą,ręcznie zbieraną, organiczną i niestety ona bardzo dużo kosztuje.

      2. grzegorzadam 8 maja 2016 o 11:56

        Poziom fluoru reguluje bor.
        50-100 mg dziennie ruguje fluor całkowicie.
        Herbatę popijaj śmiało, ale japońską, chińska jest spestycydowana lepiej
        niż ”nasze polskie jabłka”..

        1. pepsieliot 8 maja 2016 o 12:52

          Koreańska sencza sejak Organic jest niesamowicie dobra, a japońska Shincha Kirisakura Organic- po prostu specjał z plantacji Japonii, najlepszej klasy szmaragdowe listki o wyglądzie drobnych igiełek zbierane tylko raz do roku, młoda, cudowna właśnie ją piję. Nie ma cienia pestycydu.A smakuje jak sencza Sejak tylko mniej bagienn jest, a bardziej morska.

    22. grzegorzadam 8 maja 2016 o 13:47

      OT TO .. 😉
      Zawsze pamiętamy o naszych (!) rumiankach, malinach i pokrzywach..

    23. romee 9 maja 2016 o 17:05

      A jak można odżywiać się przy hashi białko-tłuszczowo,ale po wegańsku?
      jest to możliwe?

      1. pepsieliot 9 maja 2016 o 21:04

        nie da się, bo zaraz będziesz jadł za dużo omegi 6 i będzie problem, jest tylko jedna droga, ale nie dla wszystkich, będzie o TEJ diecie zupełnie osobny wpis, tak jak zapowiedziałam i ona jest roślinna

    24. Koleta 12 maja 2016 o 11:23

      Pepsi. Po pierwsze. Jestes petardą. Czytam Twoje artykuły to mam banana na gębie 😀 Po drugie. Jestem Haszimotka. I mam jedno pytanie bo reszta pytań zostala zaspokojona czytając Twoje eseje. A mianowicie mogłabys mnie oświecić i napisac o jakiej porze dnia brac suple: wit D3 z K2 (wiem ze z tłuszczem najlepiej je przyjmować. Ave ja.) cynk, żelazo, multiomega 3 6, sól magnezowa i wit C, a i wit B kompleks? I ta glutamine (dopiero zakupie, ale warto byc mądrzejszym). Jesteś ekstra super cool. ❤ 😀 pozdro. Kola.

    25. Mystique 13 maja 2016 o 11:43

      Hej Pepsi, chyba dzisiaj przesadziłam z suplementacją, tzn. namieszałam tak, że zrobiło mi się niedobrze i pognałam do kibelka. Mianowicie – od dietetyczki mam zalecenie, żeby w ciągu godziny od przebudzenia zjeść śniadanie (pobudzenie metabolizmu). Biorę małe dawki Letroxu, a oprócz tego suplementuję się rano L-glutaminą, macą i spiruliną, a ponieważ test sody wyszedł mi tragiczny, dzisiaj po raz pierwszy wypiłam ocet jabłkowy (1 łyżka na pół szklanki – dobrej jakości). Wyzwanie polegało na tym, aby zmieścić to wszystko w ciągu godziny przed śniadaniem, bo mam nakaz lub wyczytałam, że ma być na czczo i rano. A więc poszło tak – najpierw Letrox, bo mam brać na czczo, potem po pół godzinie ocet jabłkowy, bo na czczo, po15 min. spirulina, bo rano i przed śniadaniem, po 15 min. l-glutamina (wprowadzałam ją powoli od paru dni i było świetnie, a dzisiaj po raz pierwszy 40g na raz) zmieszana z wodą z sokiem cytrynowym. Już po wypiciu spiruliny zakręciło mi w jelitach, ale lekko. A potem macy już nie zdążyłam zjeść, ani śniadania, bo zrobiło mi się niedobrze, no i… właśnie. Pepsi, proszę, help, ustaw mi te suple, bo najwyraźniej coś poszło dzisiaj nie tak… Osłabiona ja…

      1. pepsieliot 13 maja 2016 o 19:12

        spirulinę możesz zjeść 15 minut przed obiadem, macę kiedy chcesz, glutaminę zjedz po treningu

        1. Mystique 13 maja 2016 o 19:19

          Dzięki! Tą spiruliną mnie uradowałaś wielce, bo wyjątkowo nie wchodziła mi rano. Pzdr 🙂

    26. Mystique 18 maja 2016 o 11:59

      Pepsi, jeszcze pytanko o kapustę – surową należy wykluczyć, gotowanie usunie goitrogeny, więc jest okej. Ale przy okazji zalecane są kiszonki – czy kapusta kiszona należy do surowych czy już nie, jest wskazana czy wręcz przeciwnie? Bo kończą mi się pomysły na kiszonki, ileż można szamać ogórki kiszone…

      1. pepsieliot 18 maja 2016 o 12:08

        No kapusty kiszonej nie wykluczaj

        1. Takajaka 18 maja 2016 o 12:41

          Mystique rób sobie kiszonki własne takie kilkudniowe. Ja szatkuję warzywa, upycham w słoik i przygniatam butelką. Po 3-4 dniach masz kiszonkę 🙂

          1. sowka 18 maja 2016 o 13:46

            Tak to prawda – kiszonki to zdrowie dla jelit
            Podstawowa wersja kiszonych warzyw jest bardzo prosta:
            Umyte warzywa i dodatki zalać letnią solanką i zakręcić słoik. W ten sposób można przygotować nie tylko ogórki, ale też inne warzywa – moje ulubione to kiszone kalafiory, buraki i rzodkiewki.
            Druga możliwość jest taka jak przy kapuście:
            Umyte warzywa poszatkować, dokładnie posolić i ubić bardzo ciasno w naczyniu aż puszczą sok, który przykryje warzywa. Później przygnieść obciążeniem żeby warzywa nie miały dostępu do powietrza – A potem poczekać.
            Kiszone warzywa
            Składniki
            Warzywa (np, 400 g buraków lub 3 pęczki rzodkiewek)
            11-12 g soli (niejodowanej) na 1 litr wody
            Przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy, czarnuszka, jałowiec, gorczyca, ziarna pieprzu
            Dodatki: korzeń chrzanu, czosnek, pietruszka, świeży imbir, marchewka
            Przygotowanie
            Warzywa i świeże dodatki myję i obieram.
            W letniej wodzie rozpuszczam sól.
            W słoiku układam przyprawy, warstwę dodatków, warzywa, znowu przyprawy itd. Dość ciasno.
            Wypełniony słoik zalewam solanką.
            Całość przykrywam od góry plastrem selera korzeniowego, żeby warzywa, które ew. wypłyną, nie miały dostępu do powietrza.
            Zakręcam słoik i odstawiam go na talerzyk lub spodek (w razie gdyby coś wyciekło).
            Czekam 10-14 dni.
            obrazki obejrzyj na
            http://jesie.pl/przepisy/salatka/kiszonki-kiszone-warzywa-rzodkiewki-buraki/

            podsumowujac w Hashimoto
            Co warto włączyć do diety?
            rosół z kości – idealne źródło kolagenu i glicyny, o działaniu przeciwzapalnym i regenerującym
            sfermentowane produkty – naturalne probiotyki (kiszonki, kombucha, wodny kefir)
            sól morska lub himalajska – niezbędna dla prawidłowej pracy nadnerczy
            olej kokosowy – stymuluje pracę tarczycy, działa antyseptycznie
            surowa marchew – błonnik w niej zawarty wiąże toksyny i nie pozwala na reabsorpcję estrogenu

            Co wykluczyć z diety?
            nienasycone kwasy tłuszczowe (oleje roślinne, siemię lniane, orzechy i pestki) osłabiają pracę tarczycy i systemu odpornościowego
            warzywa psiankowate
            soja i jej przetwory – silne blokery tarczycy
            konwencjonalne mięso – bogate w hormony lub antybiotyki będzie nasilać reakcje systemu odpornościowego
            produkty bogate w cysteinę (stek, wieprzowina, wątróbka) – powinny być ograniczone przy niedoczynności
            surowe warzywa krzyżowe (kapusta, brokuł, kalafior, brukselka)

            1. Mystique 18 maja 2016 o 18:16

              Super, bardzo dziękuję za inspiracje kiszonkowe 🙂 Zaczynam eksperymentować z innymi warzywami!

    27. grzegorzadam 18 maja 2016 o 14:22

      Co wykluczyć z diety?
      nienasycone kwasy tłuszczowe (oleje roślinne, siemię lniane, orzechy i pestki) osłabiają pracę tarczycy i systemu odpornościowego==

      Ale NKT są niezbędne i tak, nie da się ich niczym zastapić. 😉

    28. meg 18 maja 2016 o 21:50

      To jest naprawdę zdumiewające, ale jak tylko odstawiłam kawę z mlekiem (a to był jedyny nabiał jaki jeszcze mi się zdarzało ten teges) z dnia na dzień przestałam puchnąć, nie puchnie mi twarz, nie puchną dłonie, czuję się lżej i mam więcej energii. Waga pomału spada, ostatni raz ważyłam tyle 7 lat temu!! od 7 lat nie mogłam schudnąć….jak pomyślę ile czasu straciłam….czuję, że nareszcie odzyskuję siebie i poznaję w lustrze swoją twarz! w niedzielę startuję w kolejnym biegu, może będę ostatnia, ale co tam!
      W dzisiejszej gazecie wyborczej obszerny dodatek o diecie w chorobach tarczycy. Pani dietetyk przestrzega przed spożywaniem oleju koko i chlorelli przy hashi hue hue hue…

    29. grzegorzadam 18 maja 2016 o 23:28

      Ktoś to w ogóle tego szmatłąwca kupuje?
      Proszę poczytać, profesorek-humorek chwali GMO i pestycydy:

      Kiedy widzę jabłko, które ma plamki i narośle na skórce, to obchodzę je z daleka.

      http://wyborcza.pl/1,75400,20065882,kiedy-widze-jablko-ktore-ma-plamki-i-narosle-na-skorce-to.html#ixzz48pBBGf64

      Bez komentarza… 😉

    30. grzegorzadam 18 maja 2016 o 23:29

      Roundup nie jest rakotwórczy?

      – Jeden z jego metabolitów, czyli produktów rozkładu w środowisku, może być rakotwórczy. Mówię „może”, bo nie badaliśmy tego w instytucie, nikt nam tego nie zlecił i nie zleci, bo zrobili to już Niemcy. Im wyszło, że nie jest rakotwórczy. ==

      ==Krótki wywiad zawodowym dezinformatorem Patrickiem Moorem na temat glifosatu. W wywiadzie dla Canal+ stwierdza on, że pestycyd glifosat jest w pełni bezpieczny dla ludzi i można go nawet pić i nic się nie stanie. Oczywiście zapytany o to czy chce wypić szklankę od razu odmawia mówiąc „nie jestem idiotą.”

      🙂 🙂 :
      ==Glifosat jest zdrowy, można go pić.==
      https://youtu.be/zyQfaPFF5vo

      1. sowka 19 maja 2016 o 13:38

        Udowodniono szkodliwość GMO w niezależnych badaniach, jednak ich wyniki nie są ogłaszane w mediach. Przemysł biotechnologiczny to ogromny pieniądz i ogromne wpływy. Monsanto jest oficjalnie obecne w Polsce od 1995 roku i działa poprzez swoją spółkę Monsanto Polska spółka z o.o. Działa także przez powiązane ze soba firmy Polska Federacja Biotechnologii, Niezależna Agencja Prasowa, Koalicja na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa, GBE Polska, Komisja ds. GMO, Telewizja Polska, Gazeta Wyborcza i Komitet Biotechnologii PAN. Spółka Agora wprowadziła w swoim systemie dodawania komentarzy do artykułów filtr powodujący, że komentarze zawierające słowo „monsanto” nie mogą być dodawane.
        Roundup Monsanto – firma sprzedawała ten środek wraz z informacją „ulega biodegradacji”. Jednakże było to wprowadzanie klientów w błąd, ponieważ Roundup nie był biodegradowalny – Monsanto przegrało sprawę sądową w tej kwestii w USA i we Francji. W Polsce produkt również był sprzedawany z nieprawdziwą informacją na opakowaniu. W tej chwili opakowania Roundup dostępne w Polsce nie zawierają informacji o biodegradacji produktu.
        GMO zabija nawet szczury.
        Szczury laboratoryjne nie chcą jeść modyfikowanych nasion. Nawet po wymieszaniu ich z innymi nasionami rozpoznają je i zjadają tylko te nie modyfikowane. Aby można było przeprowadzać doświadczenia, naukowcy muszą zmielić wszystkie nasiona i wymieszać je na jednolitą masę.
        Szczury znane są z tego, że mogą jeść prawie wszystko i przeżyć w każdych warunkach, a badania na szczurah zwykle pokazują jaki wpływ dany produkt ma na ludzi. Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie przez Monsanto wywołało dramatyczne efekty, m.in. podwyższoną ilość białych krwinek i częstsze występowanie zaburzeń pracy nerek, zmniejszoną liczbę nierozwiniętych czerwonych krwinek i znaczący wzrost poziomu cukru we krwi. Podawanie ciężarnym samicom szczurów soi GM spowodowało bardzo wysoką śmiertelność i zaburzenia wzrostu u ich potomstwa. 55,6% ich potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni. Dla porównania, gdy karmiono je naturalną soją, umierało tylko 9%, a gdy w pożywieniu w ogóle nie było soi, umierało 6,8% potomstwa. Należy pamiętać, że soja i kukurydza dodawane są jako zagęszczacze i wypełniacze do wędlin, przetworów, majonezów, śmietany itp. Większość produkowanej na świecie soi jest niestety genetycznie zmodyfikowana. Kotlety sojowe i inne produkty z soi bardzo często są produktami z soi genetycznie modyfikowanej – i tylko taka soja jest szkodliwa dla zdrowia, co wykaząło wiele badań naukowych!
        Myszy spożywające zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę mają poważnie upośledzone zdolności reprodukcyjne. Doprowadza to do niższej płodności i mniejszej masy ciała.
        Także 80% macior świń karmionych paszą zawierającą GMO miało problemy z płodnością! Jak ktoś jadł GMO, a po kilku latach ma problemy z płodnością, powinien skarżyć konerny typu Monsanto o wysokie odszkodowania za pozbawienie płodności!

      2. sowka 19 maja 2016 o 14:30

        W zeszłym miesiącu część europarlamentarzystów oddała swój mocz do badania chcąc sprawdzić, czy w ich ciele znajduje się glifosat, główny składnik popularnego herbicydu Roundup. Wyniki już są.

        Przeprowadzony przez akredytowane niemieckie Laboratorium Biocheck test ELISA potwierdził „obecność glifosatu w moczu u wszystkich przebadanych osób”.

        Pomysłodawcą tej akcji w PE była Partia Zielonych, która domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu stosowania herbicydów z glifosatem na terenie Unii Europejskiej. W oświadczeniu prasowym Zieloni napisali: „Średnie stężenie glifosatu w moczu europarlamentarzystów wyniosło 1,7 mikrogramów na litr, czyli 17 razy więcej niż maksymalne dopuszczalne stężenie tej substancji w wodzie pitnej (0,1 mikrograma/litr). Mamy zatem do czynienia ze znacznym przekroczeniem norm dotyczących pozostałości po pestycydach u każdego z badanych.”

        Badaniu poddało się 48 europarlamentarzystów (choć w europarlamencie zasiada ich 751), z czego większość pochodziła z Belgii, Francji i Niemiec. Największe stężenie glifosatu stwierdzono u Litwinów, Hiszpanów i Chorwatów, najmniejsze zaś u Włochów, Finów i Irlandczyków. „Niemniej jednak glifosat stwierdzono u wszystkich przebadanych osób, a ten mógł trafić do nich wraz ze spożywanym pożywieniem” – stwierdzono w komentarzu do wyników badań.

        W marcu zeszłego roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, działająca przy Światowej Organizacji Zdrowia, zaklasyfikowała glifosat jako substancję potencjalnie rakotwórczą. Glifosat jest głównym składnikiem Roundup’u, popularnego herbicydu firmy Monsanto. Można go znaleźć także w innych środkach chwastobójczych produkowanych przez koncerny Syngenta i Dow.

        Partia Zielonych przeprowadziła swój eksperyment w związku z kwietniową rezolucją Parlamentu Europejskiego, w której wzywa on do ograniczenia stosowania glifosatu. Komisja Europejska pozostaje jednak głucha na apel PE, podobnie jak i na stanowisko takich państw jak Francja, Szwecja, Włochy czy Holandia oraz petycję podpisaną przez 1,4 miliona ludzi, którzy domagają się całkowitego zakazu stosowania glifosatu. Wbrew woli państw członkowskich KE chce udzielić zezwolenia na używanie tej substancji przez kolejne 9 lat.

        Według Zielonych propozycja KE w sprawie glifosatu, w sprawie której odbędzie się głosowanie 19 maja, ma na celu umożliwienie jego stosowania przez kolejną dekadę: „Można powiedzieć, że wniosek Komisji w ogóle nie uwzględnia rezolucji PE w tej sprawie. Jesteśmy wkurzeni, że nasi rządzący chcą wydać zgodę na stosowanie tej trucizny przez kolejne 9 lat! Żaden z polityków nie powinien mieć tego świństwa w swoim ciele, a tym bardziej żaden obywatel Unii Europejskiej!”

        Licencja na stosowanie glifosatu w Europie wygasa z końcem czerwca. Substancja ta wywołuje na kontynencie wiele dyskusji szczególnie po tym, jak w listopadzie europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności oficjalnie odrzucił stanowisko WHO o możliwym kancerogennym działaniu glifosatu. Gigant na rynku agrobiznesu, firma Monsanto, idzie jeszcze dalej i żąda od Światowej Organizacji Zdrowia wycofania się ze swojego stanowiska w tej sprawie.

        Pomysłem na eksperyment Partii Zielonych było przeprowadzone w 2015 w Niemczech badanie „Urinale 2015”, w trakcie którego zbadano stężenie glifosatu w moczu u ponad 2000 ochotników. „Wyniki potwierdziły, że problemu glifosatu nie można lekceważyć. Jego stężenie w moczu wynosiło od 5 do 42 razy więcej niż dopuszczalne stężenie w wodzie pitnej w Europie” – wskazują Zieloni. „Można być pewnym, że wszyscy obywatele Unii są zanieczyszczeni glifosatem”,

        Organizacja Friends of the Earth Europe potwierdza tę tezę: jak dotąd wyniki różnych badań potwierdziły obecność glifosatu w moczu mieszkańców z 18 krajów Europy.

        Autorstwo: Lorraine Chow
        Tłumaczenie: Xebola
        Źródło oryginalne: EcoWatch.com

    31. madziuleek985 3 czerwca 2016 o 21:08

      czy przy hashimoto moze wystepowac wole wewnetrzne??? czy razej powodem bedzie brak jodu?

      1. pepsieliot 3 czerwca 2016 o 21:55

        zbadaj przeciwciała

    32. madziuleek985 3 czerwca 2016 o 22:08

      podwyzszone anty tpo, tg nie sprawdzaalam

      1. pepsieliot 4 czerwca 2016 o 09:25

        no to nie ma po co gdybać, to jest obowiązkowe badanie, żeby wykluczyć autoagresję

    33. sylwiakaluzna 18 czerwca 2016 o 15:48

      Witam, kiedy będzie ten rewolucyjny post? Ja zdecydowałam nie jeść glutenu i nabiału dawno, przeciwciała spadły ale jeszcze nie jest dobrze, jeszcze jest ich dużo, no i TSH…i brak miesiączki. Odrzuciłam od niedawna mięso- pełne hormonów i antybiotyków, bo nie mam warunków na kupowanie eko, oraz jajka bo są często alergizujące a ja mam nieszczelne jelita. Moja założenia to: dieta roślinna, czy jak kto woli- wegańska, z naciskiem na to, by czerpać tłuszcz z awokado, kokosa, dobrej oliwy- bo choć nie mam niedowagi, a raczej mam 10kg nadwagi, to brak okresu i huśtawka hormonalna każe mi nie ciąć zbyt restrykcyjnie tłuszczy…czekam zatem na Twój post, rewolucyjny! 🙂

      1. pepsieliot 18 czerwca 2016 o 15:58

        to zły pomysł czerpanie tłuszczu jedynie z roślin, chyba że wchodzisz na niskotłuszczówkę, ale wtedy powinnaś wejść na 80% raw, szczególnie przy nidoczynności

        1. sylwiakaluzna 19 czerwca 2016 o 21:00

          Och, czemu to wszystko takie paskudne! Dzięki mimo wszystko za odpowiedź 🙂

        2. wmagdalena89 22 czerwca 2016 o 14:14

          Dlaczego przy niskotłuszczówce należy być 80% raw?

          Ze względu na niby mieszanie z układem immunologicznym gotowanym jedzeniem?
          W paleo też się je gotowane, a jakoś jest zalecane

    34. allforcoconut 20 lipca 2016 o 21:01

      Pepsi, mi pomogła bezglutenowa dieta wegańska, bez cukrów rafinowanych. 70:20:10, w dużej ilości surowa (koło 70%). Przeciwciała spadły mi do 24, z trzy cyfrowej liczby.

    35. IwonaR 22 lipca 2016 o 12:52

      Czyli Post 6 tygodniowy lub krótszy, Dr Ewy Dąbrowskiej też odpada? Nawet jeśli przyjmowanie warzyw będzie duże i zróżnicowane? Dr Dąbrowska podobno dysponuje badaniami, jakoby taka dieta oczyszczając ze złogów i toksyn, radzi sobie z niedoczynnością. Co radzisz, Pepsi? Acha, ,,drobny” szczegół. Mimo Hashimoto ważę 47 kg. Kusi mnie jednak to oczyszczenie. Trzeba jednak wzbudzić odżywianie wewnętrzne.

      PS. Największą ilością teksyów, jakie obecnie pochłaniam na urlopie, jest z Twojego bloga. Dziękuję Ci, że jesteś 🙂

      1. pepsieliot 22 lipca 2016 o 15:13

        Iwono posty to bardzo poważna decyzja. Szczególnie przy niedoczynności tarczycy. Może w Twoim przypadku, gdy Twój metabolizm jest silnie napędzony mogłabyś pobrać z postu więcej pozytywów niż osoba o wolnym metabolizmie. Gdy post wypływa naturalnie od ciała, jestem za tym, aby nie jeść, jednak zawsze mam wątpliwości czy należy ciału drastycznie i na tak długo zabrać dostawę składników odżywczych. Dlatego zwykle polecam tydzień na sokach, albo szejkowanie, niż niejedzenie.

    36. EmCa 5 września 2016 o 12:17

      Dlaczego napisałaś, że paski do glukometra są w Polsce na receptę? Przecież nie są. W dodatku glikometr można dostać w aptece za darmo. Trzeba tylko wypełnić formularz.

      1. pepsieliot 5 września 2016 o 12:28

        tak mi powiedziano w aptece, chciałam kupić

      2. bluszcz 28 września 2016 o 14:16

        Niestety nie mogę się zgodzić z tym, że post nie działa. Mi dwa 6 tygodniowe posty owocowo-warzywne dr. Dąbrowskiej w odstępie 3miesięcy pozwoliły na odstawienie leków tarczycowych.

    37. pacia 15 listopada 2016 o 16:28

      Cześc Pepsi
      Mam Hasi i w końcu nie wiem czy mogę używać kurkumę w proszku i w jakich ilościach

      1. Pepsi Eliot 15 listopada 2016 o 16:32

        A dlaczego nie miałabyś używać kurkumy? Jesteś uczulona?

    38. pacia 15 listopada 2016 o 19:00

      Nie chyba nie jestem uczulona , po prostu jej nie lubię i tak sobie pomyślałam że najlepiej wieczorkiem nasypałbym jej troszeczkę na łyżkę z oliwą i siup połknęła ,ale po prostu nie wiem ile jej nasypać

    39. 321jaca 13 stycznia 2017 o 10:17

      Droga Pepsi możesz mi wyjaśnić dlaczego nie jesteś za stosowaniem płynu lugola doustnie. Czytałem …,żeby pić 5 kropel lugola trzy razy dziennie. Mam haschimoto i bardzo chciałbym się z tego wyleczyć a przynajmniej zrezygnować z eutchyrox którego biorę już 1.5 roku

    40. 321jaca 14 stycznia 2017 o 19:19

      Skoro nie otrzymałem odpowiedzi na ww pytanie to może dostane ją jak zapytam czy może Pani ułożyć mi tak suplementy z Waszego sklepu żebym mógł zrezygnować z eutyrox ?

      1. Pepsi Eliot 14 stycznia 2017 o 20:25

        Jacku mogę oczywiście doradzić Ci jakie suplementy byłyby wskazane, zresztą wszystkie są wymienione, natomiast gdy rozpocząłeś leczenie eutyroxem sprawa jest trudniejsza. Nigdy nie ma gwarancji, że niedoczynność hashimioto da się wyleczyć naturalnie, około 30% ludzi idzie na to, jednak dieta i suplementy diety zawsze są bardzo ważne, nawet jak bierze się sztuczne hormony. Natomiast nikt nie da Ci gwarancji. Dobrze byłoby poszukać endoktrynologa naturopatę, który poprowadzi Cię, jeśli sam nie czujesz się na siłach, aby zastosować dietę eliminacyjną (gluten), wykonać komplet badań, zaleczyć jelita etc. Dobrze byłoby żebyś wykonał na wszelki wypadek vegatest metodą Volla na pasożyty.

    41. 321jaca 15 stycznia 2017 o 11:56

      Dziękuję za odpowiedź. W tej chwili smaruje skórę płynem lugola 3 krople na dzień. Biorę zestaw witamin dla kobiet w ciąży …. Próbuje jeść bezglutenowa. Jakie suplementy musiałbym kupić w Twoim sklepie

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2017 o 15:42

        Chlorellę 100% organic This is Bio, witaminę C, K2, D3, poszukaj artykułów Noemi Demi w kategorii mama i dziecko, z prawej strony bloga

    42. 321jaca 15 stycznia 2017 o 20:01

      To ja proszę to wszystko wysłać na mój adres
      Jacek Juszczak 63-410 Karski ul. Leśna 6..Jeżeli nie wysyłacie za pobraniem to proszę o nr konta

      1. Pepsi Eliot 15 stycznia 2017 o 21:45

        Jacku zgłoś się do sklepu http://www.thisisbio.pl. jeśli nie chcesz sam zamawiać, to zadzwoń, poprowadzą Cię krok po kroku

    43. 321jaca 16 stycznia 2017 o 15:17

      Na razie jest brak w magazynie witaminy D + K2. Muszę czekać. Korzystając z tej okazji zadam kilka pytań:
      Jaką witaminę C wybrać
      Słyszałem o naturalnej tarczycy w zamian za eutyrox czy masz jakąś wiedzę na ten temat?

      1. Pepsi Eliot 16 stycznia 2017 o 16:22

        Pobierz mój darmowy e-obok , ten z solniczką , tam piszę o hormonach między innymi, ale nie zawsze ta podmiana się udaje

    44. berbla 8 lutego 2017 o 21:04

      Witaj, Pepsi. Może to wydać się innym dziwne i pomyślą sobie, czego ta kobita chce, wszyscy chcą stracić na wadze a ta narzeka. Otóż od jakichś 8 m-cy zaczęłam wprowadzać dietę rozłączną, jadłam mało chleba i ograniczałam mięso. Wprowadziłam więcej owoców i warzyw, na śniadanie owsianka z kaszą jaglaną, najpierw na wodzie, później jakiś czas na naturalnych jogurtach, a teraz znowu na wodzie, bo odstawiłam mleko krowie i jego przetwory. Jadam czasami mięso, które sama przyrządzę (bez wędlin ze sklepu) i jem jajka. Nie czuję się głodna, zaczęłam ćwiczyć w domu cardio i siłowe. Czuję się dobrze, bez wzdęć, refluksu, piję słoną wodę, sodę z OJ i cytrynę. Pozbyłam się pasożytów F. buski i innych patogenów. Niby ok, ale bardzo chudnę. W wywiadzie AZT, poooonad normę tylko p/ciała any-TPO, wszystkie inne w normie. Bez leków, guzki oksyfilne i jakieś pęcherzykowy. Ze względu na to schudnięcie (10 kg) endo dała mi skierowanie na onkologię do konsultacji. Mam 51 lat, 168 cm i ważę 53 kg. Wszyscy na około martwią się moim wyglądem, bo faktycznie najbardziej to widać na twarzy i od pasa w górę. Czy mam też się martwić, czy to skutki „uboczne”. Córka też taki styl życia prowadzi, ale ona nie schudła ani grama, a to raczej jej by się przydało leciutko. Cóż począć, jak żyć?….Może typ metaboliczny, czy cóś?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 21:06

        A to nie jest nadczynność tarczycy? Jakie masz CRP?

    45. berbla 8 lutego 2017 o 21:23

      No niestety CRP nie oznaczałam, ale 25(OH)D-40, wapń-4,6 (4,5-5,5), TSH-2,052 (0550-4,780), FT4-13,27 (11,5-22,7). Ale to co, uaktywniłaby się dopiero przy przejściu na dietę? Suplementuję magnez, MSM, wit. D3K2 (wyjściowo miałam 25(OH)D-18), boraks, jod przez skórę, wit. B-50, koenzym Q10, kwasy omega 3, resweratrol. No i jestem w okresie meno-, ale teraz bez nieprzyjemnych odczuć. Zmienić endo?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 21:33

        Jakie masz dokładnie przeciwciała tarczycowe i co wykazało USG tarczycy, czy miewasz w ciągu dnia jakby podwyższoną ciepłotę ciała?

    46. berbla 8 lutego 2017 o 21:58

      Kilka lat temu, jak zaczęło się od tachycardii, to skierowali mnie do endo i wtedy miałam powyżej 1500 – taki był wynik. Endo powiedziała, że nie ma sensu już w przyszłości robić tych p/ciał, bo jak już raz się je wytworzyło to będą do końca życia. Kiedyś miewałam gorączkę do 38 stopni, szczególnie w nocy, a rano wstawałam, jak młody Bóg, a już myślałam, że jakaś infekcja. Teraz już nie.
      Prawy płat tarczycy o wym. 13x14x37. Echostruktura niejednorodna. W dolnym biegunie guzek normoechogenny o śr. 6mm ze słabym unaczynieniem w kolor doppler.
      Płat lewy o wym. 15x14x37. Echo niejednorodna. W biegunie dolnym guzek o nieco wyższej echogeniczności w stosunku do pozostałej części miąższu o śr. 11mmm. W ocenie doppler bogate unaczynienie wewn. zmiany. Ciśń o grub. 3mm o jednorod. prawidł. echostrukturze.

      Biopsja: Płaty i grupy tyreocytów z cechami metaplazji oksyfilnej o polimorficznych jądrach, koloid. Zmiana pęcherzykowa bliżej nieokreślona oksyfilnokomórkowa w przebiegu przewlekłego zapalenia tarczycy.

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 22:28

        masz nadczynność tarczycy i stąd spadek wagi, zapewne CRP też masz wysokie, jak tam Twoje serce, bije szybciej, robiłaś lipidy ?

    47. berbla 8 lutego 2017 o 22:51

      Serce już w porządku, brałam bisocard, ale po sugestii Grzegorza suplementuję magnez na 2 sposoby, resweratrol i jest ok. Przeczyściłam tętnice kuracją Paulinga, wątrobę wg Clark. Lipidogram też w porządku. Ale, Pepsi, dlaczego ta nadczynność ujawniła się dopiero jak zmieniłam dietę? Mam wrócić do chleba, by przytyć?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 22:54

        to jest raczej bez związku z dietą, po prostu teraz się uaktywniła, raczej z hormonami i wiekiem bym ją powiązała

    48. berbla 8 lutego 2017 o 22:56

      O’ żesz, to ja muszę endo zmienić. Ale wyniki kurczę w normie… Nie chcę brać tabsów!!!!!

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2017 o 23:00

        dla mnie to ewidentna nadczynność, ale nie jestem lekarzem, jak coś z tym nie zrobisz, każdy dzień będzie kończył się gorączką, a CRP świadczące o stanie zapalnym tarczycy będzie na poziomie 50. Mogę się mylić, ale zmień panią od hormonów

    49. berbla 8 lutego 2017 o 23:25

      Zmienię, chociażby dlatego żeby być w razie czego pod kontrolą i mieć jakieś skierowania na badania czy usg, ale, Pepsi, czy możesz mi pomóc ustawieniem jakiś supli, u ciebie w sklepie, Bo ja to biorę tak wszystko naraz, chociaż czytam, kombinuję na swój mały (w sensie medycznym ma się rozumieć) rozum. I czy pozostać na tej diecie, bo chyba tak źle nie wybrałam. Oczywiście są komentarze wokół na temat moich zmian w życiu, ale to moje zmiany i ja je akceptuję, chociaż nie było to wszystko łatwe.
      Dziękuję za wsparcie 🙂

      1. Pepsi Eliot 9 lutego 2017 o 09:39

        oczywiście, że Ci doradzę, nawet tutaj, napisz po prostu co kupiłaś już z tej listy to Ci powiem co i jak. W poniedziałek będziemy mieli już pierwszą z naszych K2 i będziemy ją mieli też w promocyjnym pakiecie z D3 TiB.

    50. berbla 8 lutego 2017 o 23:28

      Już słyszę te komentarze wokół, że jak bym nie cudowała z tym żarciem, to bym w chorobę nie wpadła 🙁

      1. Pepsi Eliot 9 lutego 2017 o 09:36

        nie ma powodu cudować z żarciem, jedz to, czego chce twoje ciało, nie umysł

        1. berbla 13 lutego 2017 o 22:41

          Gdyby tak można było ten umysł czasami wyłączyć… Ciałko mówi: „chlebuś z masełkiem” a głowa: „chyba cię poje…ło”. Ot, co!

          1. Pepsi Eliot 14 lutego 2017 o 12:24

            tyle, że ciałko nigdy nie powie chlebuś z masełkiem 🙂 raczej jabłko, ananas i 2 banany, i kilo jarmużu do żucia 🙂

    51. berbla 9 lutego 2017 o 20:45

      Pepsi kochana, nie zrozumiałymy się chyba. U ciebie jeszcze nic nie kupiłam, ale starałam się wybierać produkty solidnych firm, czytając ich skład i inne informacje. Teraz zależy mi przede wszystkim na solidnym dopasowaniu supli. Skoro wpadłam w taką nadczynność, to i tak będę musiała chyba uregulować ją tabsami najpierw? Kończy mi się wit. D3K2 w kropelkach na oleju słonecznikowym 3200IU/75mikrogr, koenzym Q10. Dużo mam jeszcze omegi3, resweratrolu, B-50. Magnez, kwas LA, askorbinian sodu, sodę, boraks, MSM kupuję w kg opakowanich. Póki mam te produkty, to chciałabym je wykończyć, a później zdam się na ciebie. Jeszcze raz za wszystko dziękuję 🙂

      1. Pepsi Eliot 9 lutego 2017 o 21:11

        Ok, jest lista produktów, które zalecam, gdy kupisz u nas rozpiszę Ci

    52. berbla 10 lutego 2017 o 10:35

      Ok, Peps. Idę za ciosem. Napisz, proszę, co mam zamówić 🙂

      1. Pepsi Eliot 10 lutego 2017 o 12:02

        Podstawowa suplementacja przy Hashimoto i taka trochę większa:

        Podstawowa suplementacja przy Hashimoto obejmuje 6 najważniejszych suplementów związanych z zapobieganiem przewlekłym stanom zapalnym.
        Witamina D
        Badanie 25(OH)D obowiązkowe i suplementacja (zwykle niezbędna, należy utrzymywać poziom około 60 – 70, czyli zawsze w drugiej połowie normy, a przy raku nawet w granicach 90)
        D3 TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/57-vitamin-d3-1500iu-100tabl-tib-254475917305.html
        Na razie przyjmuj 3 tabletki D3 TiB p śniadaniu (4 500 jednostek) i 1 kapsułkę K2 (w tym tygodniu będzie już pierwsza z naszych K2 mk7 TiB – będzie promocja dla pakietu D3 TiB i K2 TiB), oraz 1 kapsułkę Omega 3 TiB.
        Na 5 dni przed badaniem 25(OH)D nie bierz D3
        Selen
        Selen, niedobór selenu upośledza pracę tarczycy. Selen Scitec (naturalny z drożdży selenowych)http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/27-selenium-100tabl-scitec-728633102532.html , lub bardzo dobry selen G&G http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2176-selenium-200mcg-120kaps-gg-5060040820971.html?search_query=selen&results=10
        Selen przyjmuj popołudniu 200, do tego witaminę C (pół grama) i naturalną E 1 kapsułka (mamy NutriOne)
        Cynk http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2184-zinc-citrate-50mg-120kaps-gg-5060040827116.html 1 kapsułka do śniadania
        (ponieważ cynk jest antagonistą miedzi, zjadaj trochę bio rodzynek, czy daktyla)
        Jod. 
        Przy Hashimoto wskazana jest ostrożność, dlatego suplementacja jodem pierwiastkowym powinna odbywać się przez skórę za pomocą płynu Lugola. 2-3 krople upuszczamy na nadgarstek od wewnątrz, robimy kółko o średnicy około 3 centymetrów i obserwujemy kiedy się wchłonie. Im szybciej zniknie, tym mamy większe braki jodu. Ponawiamy suplementację przez skórę dopiero wtedy, gdy plama zniknie.
        Magnez
        Magnez jest niezbędny do prawidłowego wchłaniania jodu. Jabłczan magnezu http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2494-jablczan-magnezu-90g-tib–254475917442.html płaska łyżeczka rano.
        Dodatkowo możesz stosować zewnętrznie oliwę magnezową zrobioną z chlorku magnezu, lub z soli epsom (którą możesz też używać do kąpieli)
        http://www.pepsieliot.com/3-wskazowki-jak-zwiekszyc-wchlanianie-magnezu-oraz-jak-w-minute-zrobic-oliwe-magnezowa/
        http://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/
        B complex
        Witaminy z grupy B, można brać Greens & Fruits TiB, który jest szerokim suplementem minerałowo-witaminowym generalnie bardzo wspierającym odporność i działającym przeciwzapalnie 2 razy dziennie po 1 tabletce do śniadania i obiadu (jest to kuracja) http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib-254475917121.html, lub jakiś suplement zawierający jedynie B complex.
        Gdy mamy alergię na któryś ze składników G&F TiB należy brać tylko B complex http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2496-sub-lingual-vitamin-b-complex-50g-gg-5060040820216.html

        Przy hashimoto, bywa, że należy odstawić G&F TiB.

        Nieszczelność jelita:
        Glutamina
        Glutamina – leczenie nieszczelności jelit
        Odstawienie glutenu, oraz kazeiny i kuracja glutaminą
        http://thisisbio.pl/aminokwasy/140-l-glutamine-micro-powder-500g-amix–8594159531673.html
        według protokołu http://www.pepsieliot.com/l-glutamina-czyli-protokol-testowania-glutaminy-przy-nieszczelnym-jelicie/,
        Ewentualnie dla wszystkojedzących bulion z kości.
        Kolagen
        Oprócz tego kuracja kolagenem http://thisisbio.pl/stawy-wiezadla-kosci/2497-kolagen-peptan-f-150g-tib–254475917435.html
        10 gramów do jakiegokolwiek płynu, świeży sok, woda
        Białko izolat serwatki CFM
        Posiłek z szejka Shape Shake http://thisisbio.pl/odchudzanie/83-shape-shake-420g-tib-.html#/26-smak-truskawka
        Braki witaminy C i przewlekłe i ostre stany zapalne, Hashimoto
        Witamina C (kalibracja i suplementacja)
        Witamnina C – kwas askorbinowy TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1685-witamina-c-kwas-l-askorbinowy-170g-tib–254475917398.html?search_query=kwas&results=890  następnie zrób kalibrację tak : http://www.pepsieliot.com/kwas-askorbinowy-alez-to-chemia-to-trujace/
        Po kalibracji możesz brać 2 gramy dziennie tej, albo przejść na witaminę C 1000+TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/58-vitamin-c-1000-50tabl-tib-254475917206.html 2x po 1 tabletce rano i wieczorem.
        Uwaga: nie łączyć witaminy C (żadnej) z chlorellą
        Żywność wszech czasów (Hashimoto, stany zapalne wszelkie, raki, niedoczynność, mózg – cukrzyca typu 3, chudnięcie)
        Kurkuma
        Kurkuma http://thisisbio.pl/kurkuma/108-kurkuma-100-organic-110g-this-is-bio-254475917343.html – 1, 5 grama dziennie z pieprzem cayenne i olejem kokosowym (możesz sobie dodać jeszcze octu balsamicznego i czosnek, oraz trochę soli himalajskiej i będziesz miała świetny sos winegret do sałatki)
        Hashimoto, niedoczynność, mózg (cukrzyca typu 3), chudnięcie
        Olej kokosowy
        Używam ten http://thisisbio.pl/oleje-oliwy-oliwki/963-olej-kokosowy-virgin-bio-200ml-bio-planete-4260355580558.html
        Siarka organiczna i przewlekły stan zapalny
        MSM
        Ponieważ Hashimoto to choroba autoimmunologiczna należy przede wszystkim unikać stresu i stosować preparaty antyzapalne. Dlatego do witaminy C (kwasu askorbinowego TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1685-witamina-c-kwas-l-askorbinowy-170g-tib–254475917398.html?search_query=kwas&results=890 ) należy dosypać gram (czubek noża) MSM TiB http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1686-msm-siarka-organiczna-110g-tib–254475917404.html
        Żelazo, pełna pula aminokwasów, chlorofil, oczyszczanie wątroby, chudnięcie
        Chlorella
        Chlorella 100% Organik This is Bio http://thisisbio.pl/chlorella/46-chlorella-100-organic-410tab-254475917299.html 3 gramy dziennie (zaczynasz od pół grama i zwiększasz co tydzień o 1 tabletkę chyba, że już Twój organizm zna ten pokarm) jakbyś była uczulona odstaw i daj przyjaciółce
        Niezbędne kwasy tłuszczowe dla mózgu, ale też jelit (kosmki jelitowe, chudnięcie)
        Omega 3
        Omega 3 TiB http://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib-254475917190.html
        Poprawa składu bakterii w jelitach (Hashimoto trudności z chudnięciem)
        Inulina
        Inulina (oligosacharydy) http://thisisbio.pl/trawienie/309-inulin-powder-227g-swanson-87614025209.html
        Insulinooporność, cukrzyca, psyche, Hashimoto
        Ashwaghanda http://thisisbio.pl/ashwagandha/115-ashwagandha-100-organic-110g-this-is-bio-254475917367.html?search_query=ashwa&results=2
        Super antyoksydanty
        Witamina E
        Jeśli nie bierzesz Greens & Fruits TiB, a zamiast zdecydowałeś się wybiórczo na B complex, do witaminy C dobrze jest dołączyć naturalną witaminę E http://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/136-vitamin-e-60kaps-nutrione–8436035238194.html lub/i glutation
        Glutation
        http://thisisbio.pl/antyoksydanty/130-l-glutathione-60kaps-nutrione–8436035237395.html

        1. berbla 10 lutego 2017 o 14:31

          Dzięki, Pepsi 🙂 Zaraz się za to wezmę. Poradź mi jeszcze, proszę, bo jestem w trakcie grypy (dłuuuuuugo jej nie miałam!) i mam kaszel, ale nie taki łechtający w gardle, tylko z niższego odcinka, ale czasami odksztuszam, to czy syrop z samej cebuli i wody z Twojej książki 🙂 będzie dobry? Niestety musiałam chodzić do pracy, ale od czwartku basta. No i się trochę obawiam czy mam go zatrzymać tym syropem czy raczej pozwolić się wykaszleć. W środę się osłuchałam i oskrzela były jeszcze czyste. Jestem po kalibracji wit. C i nie biorę żadnej chemii, chociaż na bóle mięśni (nie mogłam spać w nocy) o mało co nie wzięłabym paracetamolu. Ale dałam radę i jestem hapy, że można pokonać grypę naturalnymi sposobami pod warunkiem, że leży się w łóżku (lepiej późno niż wcale, heh)

          1. Pepsi Eliot 10 lutego 2017 o 14:38

            syrop dobry, jak chodzisz do pracy, to może ten z marchwi, ale świetne są inhalacje 0,5% roztworem wody utlenbionej, nawet tej z apteki, tylko trzeba ją rozcieńczyć wodą destylowaną po poziomu 0,5% a następnie pryskać sobie z buteleczki ze sprayem (są do kupienia puste w sephorze, czy Rossmanie) kilkanaście razy dziennie i tak jakby wdychać to prychnięcie.

            1. berbla 10 lutego 2017 o 15:22

              Dzięki wielkie 🙂

    53. Gabi74 16 lutego 2017 o 14:46

      Witaj Pepsi! Od kilku dni studiuję Twój blog i jestem pod ogromnym wrażeniem 🙂 Choć, póki co, wydaje się być studnią bez dna, a jeden temat odsyła do kolejnych :-), to mój nr 1 dot. Hashimoto. Na niedoczynność + hashi choruję już od kilku lat. Niestety, do tej pory, nie udało mi się trafić na tak merytoryczne źródło (nawet od różnych endo nie dowiedziałam się tyle ile z Twojego bloga). Oddając się lekturze, uświadomiłam sobie, że do tej pory błąkałam się po omacku. Niestety moje „przygody” z endokrynologami nie są dobre i ograniczają się do zmian dawek euthyrox-u (obecna dawka do 88).
      Czy mogłabym Cię prosić o wskazanie właściwej dla mnie suplementacji (oczywiście na bazie Waszych produktów)?!

      1. Pepsi Eliot 16 lutego 2017 o 17:18

        Wiesz, że suplementacja to nie wszystko, konieczna jest właśnie najlepsza dieta, którą sobie i tylko sobie zadedykujesz, czyli pewnie będą jakieś próby, zwykle eliminacja glutenu i kazeiny działa już bardzo dużo,tak jak napisałam we wpisie, no i aktywność fizyczna, parę komci wyżej, jest lista suplementów dla Hasimotek 🙂
        Podstawowa suplementacja przy Hashimoto i taka trochę większa.

    54. karolinana 19 lutego 2017 o 16:11

      Witaj pepsi, świetnie sie czytało, dziękuję i oby więcej takich postów! Bardzo mi pomoglas,juz wiem od czego zaczac 🙂

      1. Pepsi Eliot 19 lutego 2017 o 19:13

        <3

    55. Sevo81 18 czerwca 2017 o 16:21

      Po przeczytaniu całego Posta, śmiem twierdzić że mam wiele objawów świadczących o Hashimoto. Niepokój, deprecha, bóle głowy, łamanie w kręgosłupie, alergie skórne, brak energii. Od czego miałbym zacząć przy jednoczesnym wprowadzeniu Diety a mowa o 811 której nigdy nie próbowałem, jestem uparty i mogę spróbować 😉

      1. Pepsi Eliot 18 czerwca 2017 o 18:45

        Najpierw zacznij od zrobienia badań, o których mowa tutaj: http://www.pepsieliot.com/czy-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/, przeciwciałą tarczycowe etc. Następnie zrób biorezonans i pozbądź się wirusów, a potem pasożytów i grzybów, po czym zacznij konieczną suplementację, o której piszę.

    56. Bea Miko 2 lipca 2017 o 00:52

      Mam pytanie do grzegorzaadama, bo gdzieś już o tym było w komentarzach pisane ale za nic nie mogę teraz znaleźć… Synka 4,5 lat ukąsił kleszcz. Bardzo szybko odkryty i cały wyciągnięty bo jeszcze łaził po podłodze i dokładnie mu się z moją mamą przyjrzałyśmy, wszystkie nóżki na miejscu, zero opicia, maleńka kropeczka krwi była i minimalny ślad więc kontakt znikomy ale był. A jako, że wolę dmuchać na zimne chciałam Cię zapytać jak zażywać tę wodę utlenioną doustnie profilaktycznie? Jodyną zrobiłam i w zasadzie nie wiem co dalej, Obserwuję oczywiście dziecko i staram się nie panikować. Bardzo będę wdzięczna o pokierowanie mnie jakimi sposobami zadziałać żeby nic się nie rozwinęło… Pozdrawiam serdecznie

      1. grzegorzadam 11 lipca 2017 o 14:06

        Dobrze zrobiłąś, tu nie można w tej chwili nic więcej zrobić.
        Kleszcz nie jest tak groźny, bardziej wirusy którymi może zainfekować.

    57. Ola33 8 października 2017 o 07:44

      Super fajny blog dla hashimotek 🙂 dalej pracuje nad doborem diety.
      Teraz z innej beczki o hashimoto. Jakie tsh powinno sie miec przy tej chorobie? gdzies czytalam, ze przy hashi lepiej miec tsh okolo 1 gora 2…….
      ja mam przewaznie troche za niskie np. 0,1 ale t3 i t4 sa w normie. Zostawic to czy obnizyc dawke lthyroksyny? B12, C, zelazo suplementuje ale nadal wypadaja mi wlosy…..Glutamine i pare inne dojda wkrotce.

      1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 11:32

        nie suplementuj żelaza, bierz chlorellę This is BIO, albo 4 greens This is BIO, oczyścisz ciało i odżywisz przy okazji.

        1. Ola33 8 października 2017 o 16:15

          No wiem, zelazo jest toksyczne. Tylko w chlorelli trudno okreslic ile jej jest…ile brac chlorelii jesli ma sie brac 100mg zelaza?

          1. Pepsi Eliot 8 października 2017 o 19:01

            nie musisz brać 100 mg żelaza, tylko musi Ci żelazo pójść do góry, więc jesz i badasz, a w naszej chlorelli This is BIO jest wszystko przebadane i wiadomo ile jest czego, więc polecamy https://thisisbio.pl/chlorella/21-chlorella-100-organic-230tabl-this-is-bio-254475917244.html?search_query=chlorella&results=7

            1. Ola33 8 października 2017 o 21:53

              Musze wyprobowac…od żelaza poprawia mi sie gdy łykam anemia ale ferrytyna nie podnosi sie zbytnio i mam maksymalnie do 21😑. Dzięki za odpowiedz.

      2. grzegorzadam 8 października 2017 o 12:42

        Jakie tsh powinno sie miec przy tej chorobie? ”

        To jest tylko jeden z wielu wskaźników, przereklamowany, przewartościowany.
        Szukaj przyczyn:
        http://www.pepsieliot.com/czy-to-mozliwe-by-niedoczynnosc-tarczycy-po-prostu-zniknela/

        1. Ola33 8 października 2017 o 22:00

          U mnie zostalo zniszczone ok. 85% tarczycy….i tak sie jest od 15 lat. Musze trzymac sie paru wskaznikow aby dopasowac miedobor hormonow😐. Pociesza mnie, że wiele ludzi zyje dlugo i dobrze po calkowotym wyciéciu tego organu…ze dobrze dopasowana dawka nie ma skutkow ubocznych.

          1. grzegorzadam 9 października 2017 o 21:51

            U mnie zostalo zniszczone ok. 85% tarczycy….i tak sie jest od 15 lat. ”

            Czyli 15% jest dobre, tak?
            To teraz wykonaj pracę, żeby te proporcje odwrócić, albo zrobic 100%.
            Nie wykonalne?
            Wszystkie absolutnie komórki w organizmie podlegają okresowej wymianie na nowe:

            ”Mężczyźni i kobiety mają ten sam plan regeneracyjny, czyli wymiana komórek na nowe następuje po takim czasie:

            120 dni – nowe czerwone krwinki
            90 dni – nowa tkanka kostna
            60 dni – nowe komórki mózgowe
            49 dni – nowe komórki pęcherza
            45 dni – nowe komórki wątroby, nowy materiał komórkowy DNA
            30 dni – nowe włosy, nowa skóra
            5 dni – nowa śluzówka żołądka”
            http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

            Tarczycy też to dotycy (czy) 😉

            1. Ola33 10 października 2017 o 16:10

              😉 jeszcze nie bylo przypadku aby zniszczona tarczyca sama „odrosla” podobnie jak amputowana noga lub reka….;-) gdyby woda utleniona pomagala to pilabym dziennie litrami :-). ale masz racje nadzieja przenosi gory i umiera ostatnia.

            2. grzegorzadam 10 października 2017 o 19:25

              ”aby zniszczona tarczyca sama „odrosla” ”

              Co to znaczy zniszczona?
              Na podstawie czego ustalono ” % zniszczenia”?
              Objetościowo?
              Przez ile lat bierzesz ”leki”, które de facto zastępują naturalną pracę tarczycy prowadząc
              do jej zmniejszenia.
              To samo czyni insulina z trzustką.
              nie porównuj kończyn z gruczołami dokrewnymi

    58. Ola33 11 października 2017 o 10:23

      od 15 lat chodze 2 x w roku na usg zawsze komunikuje z lekarzem pokazuje mi dziury w tarczycy i zawsze notuje jej pomiary. 🙂 Ciesze sie bo prznajmniej nie ubylo jej od 7 lat….

    59. grzegorzadam 14 października 2017 o 07:52

      od 15 lat chodze 2 x w roku na usg ”

      Przekraczasz na własne życzenie dopuszczalne dawki promieniowania.
      Nie wiem czy to jest rozsądne.

    60. Ola33 16 października 2017 o 15:24

      🙂 USG to nie promieniowanie rentgenowskie. Kobiety w ciazy chodza przeciez na usg co miesiac …dlatego mysle, ze szczatkom mojej tarczycy nie zaszkodzi juz a przy okazji pobieram krew bo domowy moze tylko tsh. Lekarz pragmatycznie robi usg aby wykluczyc jakies guzy czy knoty. Nie jestem fanem chodzenia tam ale bez tego trudno o recepte na lthyroxyne.

      1. grzegorzadam 16 października 2017 o 23:36

        USG to nie promieniowanie rentgenowskie.”
        Bładzisz.

        ”Kobiety w ciazy chodza przeciez na usg co miesiac ”
        Nie ma w tym nic rozsądnego ani nie ma takiej potrzeby, ale ”pacjent” decyduje.
        Wg naturalnych lekarzy tomografię można bezpiecznie wykonac 1 raz na 5 lat!
        USG raz na rok.

    61. grzegorzadam 17 października 2017 o 11:08

      „Komercyjne lub edukacyjne obrazowanie płodu metodą ultradźwiękową powinno zostaćrygorystycznie wyeliminowane. Stosowanie ultradźwięków w celu identyfikacji płci płodu oraz zdjęć pamiątkowych powinno zostać rygorystycznie wyeliminowane. Aby ciąża rozwijała się jak najlepiej we wczesnych stadiach, należy unikać ultradźwięków.”

      Feng wyraża się jasno. Wyraża się też delikatnie. Mógł napisać „aby ciąża rozwijała się gorzej, zastosuj ultradźwięki”. Mógł użyć słowa „płód” albo „dziecko” zamiast „ciąża”.

      chińskie badania nie są znane zachodniemu światu i są słabo znane nawet na wschodzie. Reprezentują one 23 lata ważnych badań od 1988 do 2011. Niestety, badania te zostały przytłoczone olbrzymią liczbą badań promujących medyczne i terapeutyczne innowacje związane z ultradźwiękami”
      http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/10/09/szkodliwosc-usg/

    62. Lena Mi 22 października 2017 o 20:23

      Chciałam zarzucić kolejny wątek: jestem hashimotką, silnie niedoczynną (tsh bez Euthyroxu 124), ale nie mam problemu z wagą, raczej niedowagą – niegdyś. Teraz przy 172 cm ważę 58kg. Za to męczliwości i braku energii nie umiem opanować. Do tego suchość oczu… i parę innych. Pepsi, czy są zalecenia dietetyczne dla chudzielców z hashimoto? Nie piję kawy, rzadko czarną herbatę, odstawiłam cukier no i od dziś gluten, który wydawał mi się zawsze podejrzany, strasznie przymula. Wiem, że doskonale robi mi Twój napój na przeziębienie na co dzień, albo prosta wersja – imbir i sok z cytryny na wrzątku oraz zielona herbata, ale tu znowu jest kofeina, której ponoć nie powinnam sobie podawać. Chyba, że ta kofeina jest inną substancją niż kofeina w kawie?

      Nawiasem, rzecz bardzo ważna:
      OD PÓŁ ROKU JESTEM WEGE
      DZIĘKI TEMU ZAŻYWAM CORAZ MNIEJSZE DAWKI EUTHYROXU.
      Polecam spróbować. 🙂

      1. Pepsi Eliot 22 października 2017 o 20:57

        suchość oczu może oznaczać podwyższoną prolaktynę, badałaś?

    63. Lena Mi 27 października 2017 o 15:26

      Nie, nadrobię to badanie. THX

    64. blondeswitzerland 17 listopada 2017 o 23:11

      witam, mam pytanie co do suplementacji przy hashi. przeczytalam ksiazke izabeli wentz i stosuje sie od kilki tyg do jej zalecen, dieta plus suplementacja. od jakiegos tygodnia suplementacja witamina c i b komplex konczy sie bolem zoladka, spijam wtedy herbatki ziolowe dopoki mi nie przejdzie. jakby zoladek nie wyrabial od tych tabletek. czy bylas juz moze skonforntowana z tego typu przypadloscia? z gory dziekuje za odpowiedz. pozdrawiam joanna

      1. Pepsi Eliot 17 listopada 2017 o 23:25

        nie znam suplementów, które stosujesz, próg jelitowy po C to nie jest ból żołądka.

    Dodaj komentarz