logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
150 online
50 086 761

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
O odmładzaniu w 2014 i o czyżby depresji zimowej, czyli jak się to je

antiaging1Grupa przeciwutleniaczy zbiorowo zwanych ksantofilami, potrafi odnowić starca nie do poznania, nie mówiąc o trzydziestoparoletniej laseczce. Jedzenie żywności bogatej w ksantofile ma tak wielkie działanie Anty-Aging, że nie jedzenie surowej żywności wegańskiej w wielkiej przewadze, wydaje się wręcz idiotyzmem. Ale o tym za chwilę.

Miłościwie witam Ludzi w ósmym dniu Nowego,

Na grzecznych stronach panie zastanawiają się jak podejść grzecznie swoich czytelników, więc dają im recepty. Przy okazji stycznia wystawia się zwykle receptę na nowy rok i chcąc nie chcąc w końcu pada słowo, kierunkowskaz. W sensie wyznacz sobie naczelne słowo na nadchodzący rok.

Jakbyś miała ustanowić słowo na nowy rok, czy coś byś przeciw miała? Czy raczej słowo kierunkowskaz zostałoby przez Socjetę wyznaczone. Ale jak tu, z tysiąca słów, które często używam, a nawet niektóre lubię, wybrać to jedno i do tego nadać mu status kierunkowskazu?

Mówię ożeż, mówię witamina D3, mówię pomidor, mówię rzygi z dupy, jednak domyślam się, że nie do końca o to chodzi. Gdyż w słowie całkiem na poważnie ma być zawarty kierunkowskaz, a może jeszcze więcej. Żeby słowo zahaczyło jeszcze o całą drogę.

Dobra więc, na ten rok wyznaczam sobie słowo odmłodnieć. A nawet naturalnie odmłodnieć.

Jak widzi Droga Socjeta nie wybrałam jakiegoś szczególnie trudnego kierunkowskazu jak dla znachorki. Przecież dla felczera to wyzwanie igraszka, hetka z pętelką, ale po ciężkim roku 2013 nie chciałam przesadzać ze zbyt ambitnymi planami.

A więc odmłodzenie.

Ponieważ praktycznie cały poprzedni rok był dla mnie szczególnie trudnym, mogę się spodziewać, że w końcu przyjdzie jakaś zwyżka formy. Takie są prognozy, że jak przeżyjesz, w znaczeniu, że nie odłożyłeś widelca, to po nocy następuje dzień, a po gorącu orzeźwiający chłód.

Nic nie trwa constans, nawet smutek istnienia. Bo żebyś z radością oczekiwała na przyjście sąsiadów, to wcześniej muszą taktownie zakończyć poprzednią wizytę wyjściem. Ta mądrość Pipi Lansztrung prześladuje mnie od dziecka.

Żeby prawdziwie docenić wzloty, należy przedtem mieć świadomość upadków.

baum-walter-emerson-1884-1956-recto-landscape-the-front-depi-1640881Dodatkowo miesiące zimowe charakteryzują się zimnem, ponurymi dniami i mniejszą ilością godzin dostępnego światła dziennego. A wszystkie te czynniki mogą prowadzić do stanu znanego jako sezonowe zaburzenia afektywne.

Jednak mnie żadne SZA nie mogło dotknąć, bo ja uwielbiam szarugi, krótkie dni, ogień w kominku, ciepłe bamboszki, gorącą pokrzywę.

Zresztą wiele osób uważa, że cierpi na depresję jesienno-zimową właśnie z wymienionych powyżej powodów, ale często nie jest to prawdą.

W rzeczywistości, cierpią z powodu, raz, braku ruchu. Albowiem mają doskonały pretekst pogodowy, żeby pozostać w domu i nie wykonać swoich rutynowych ćwiczeń, jak przebieżka. Tymczasem aktywność fizyczna, szczególnie bieganie, albo szybki marsz, jazda na nartach, czy na łyżwach regularnie stymuluje przepływ endorfin w organizmie, jako środków zapobiegawczych depresji i smutkom.

Ludziom robi się też smutno zimą z powodu, dwa, wygórowanych oczekiwań finansowych wobec siebie, w związku ze świętami, obowiązkowymi prezentami i porobionymi w związku z tym długami. Jednym słowem, kłopoty finansowe mogą stać się przyczyną zimowej depresji, a nie zimowa depresja sensu stricte.

Trzy, obowiązki rodzinne, też mogą wywołać stany depresyjne, kiedy jest się zmuszonym koniecznie przebywać z rodziną, która do tego może nas zdołować i przywołuje dajmy na to złe uczucia. A więc znowu nie mamy do czynienia z depresją zimową, od małej ilości dziennego światła, a alergią na niektórych bliskich.

Dodatkowo zimą szczególnie ludzie lubią, cztery, się źle poodżywiać, co najmniej jakby byli drwalami bieszczadzkimi u Hłaski, a nie korpoludkami przed ekranami swoich komputerków w przegrzanych pomieszczeniach. Jedzenie, które powoduje brak równowagi cukru we krwi powoduje również rozstrojenie systemu nerwowego.

I znowu myślisz, że dopadła cię depresja zimowa, a to tylko smutek po spożywaniu fatalnego pokarmu. Trzeba na prawdę jeść dużo warzyw i owoców i pić dużo wody, żeby nie poczuć się źle psychicznie.

Dodatkowo ludzie w zimie, pięć, izolują się społecznie i siedzą jak zahibernowani sami ze sobą przez całą zimę. A tu trzeba normalnie żyć, przecież w naszym kraju pół roku jest mało światła i to żaden pretekst, żeby nie wyskoczyć gdzieś z przyjaciółmi. Taka izolacja społeczna może przygnębić i w końcowym efekcie doprowadzić do depresji, która również nie będzie bezpośrednio związana z depresją zimową.

A dopiero kiedy na to wszystko nałożymy pretekst o małej ilości światła dziennego, szarudze i chłodzie to możemy, na własne niejako życzenie, uzyskać koktajl w istocie mocno depresyjny.

Ale tak na prawdę depresja nie jest normalną częścią zimy.

Źródła  123

anti-aging-programNo dobra, nie o depresji miałam pisać, bo właśnie nadchodzi czas pożegnania się z nią, albo jej namiastką i właśnie zamierzałam rozwinąć myśl o słowie drogowskazie, czyli tym, które wybrałam na zajebisty, jak mniemam 2014.

A wiec czarodziejskie odmładzanie.
Naturalnie, że naturalne, gdyż felczerka pepsi innego nie uznaje.

Ludziom nie dogodzisz, a szczególnie laskom. Najpierw chcą być starsze, dorosłe i móc robić różne rzeczy, które robią głupi dorośli, a następnie płynnie przechodzą do fazy odmładzania metryki. Jak na razie nie zamierzam wyłamywać się z tej ogólnej tendencji i zająć się odmładzaniem w 2014 roku i niech mi to motto gołowąsiej i mlekopodnosiej adolescencji przyświeca.

Tym bardziej, że gdy moje inne plany wypalą, a nawet jak nie wypalą, to młodość przyda się jak najbardziej. Szczególnie mam na myśli młody, albo tylko młodszy wygląd. Od przybytku nie ma hedejku, podobno.

Co dziwniejsze, okazuje się, że odmłodzenie naturalne stoi bardzo blisko środków zaradczych na depresję zimową, która jak wyłuszczyłam wcześniej często nie ma za wiele wspólnego z miłymi, gdyż nostalgicznymi szarugami.

Nie chcę być nudna, ale okazuje się, że aby faktycznie zacząć zarządzać, a może wystarczy tylko kontrolować skutki zwyrodnieniowego procesu starzenia, należy przede wszystkim mądrze się posilać?

Społeczeństwo się starzeje, ale jednocześnie dłużej żyje w chorobie, podparte kosmetykami, lunetami, oraz coraz szerszym wachlarzem opieki medycznej. Siwieją im włosy, zmarszczki brużdżą im twarze, skóra robi się wiotka i wyłażą im na niej różne plamy i przebarwienia. Właśnie spojrzałam na własne przebarwienie i aż mnie wzdrygnęło. Biorą masę lekarstw i są przekonani, że zrobili dla siebie wszystko.

Oczywiście nie jestem aż takim debilem, żeby nie wierzyć, że starzenie jest nieuniknionym zwyrodnieniem progresywnym?
Faktycznie proces starzenia ostatecznie nie jest do uniknięcia, ale już tempo w jakim się to starzenie odbywa może być zdecydowanie spowolnione. Dowodem na to jest wiele wspólnot i osób na całym świecie, które wyglądają na młodszych niż ich rówieśnicy, a także są znacznie od nich zdrowsi. Dobra, dowiem się co robią i zastosuję.

Jest tylko pytanie, czy da się odwrócić szkody wyrządzone sobie samemu, gdyż się błądziło? Tak czy inaczej, ma się pewien materiał do dyspozycji, a teraz trzeba sprawić, żeby jak najdłużej wyglądał jak nówka.

Ale co odróżnia młodo wyglądających ludzi od ich rówieśników styranych czasem? Okazuje się, że jest kilka takich czynników.

Po pierwsze żreją jak roślinożercy, organiczne surowe pożywienie w wielkiej przewadze roślinne i nie przetworzone, lub znikomo przetworzone.
Żłopią wodę i soki z owoców i warzyw. Ale truizmy. Sądziłam, że robią coś bardziej spektakularnego.
Codziennie uprawiają umiarkowaną aktywność fizyczną. Relaksują się i odpowiednio długo śpią.
Medytują, ćwiczą jogę, albo wykonują po prostu oczyszczające mózgi prace duchowe.

Jednak zdecydowanie największy wpływ na starzenie się ma dieta.

Czyli to co jemy, raz, lub dwa, często to czego nie jemy.
Człowiek w tym kobieta jest wynikiem naturalnej ewolucji jakiegoś tam projektu biologicznego. Jeżeli będziemy ten proces zatruwać nieodpowiednim jedzeniem prędzej czy później doprowadzimy do ostrych lub przewlekłych chorób. Należy bezwzględnie uznać za pewnik, że niektóre pokarmy potrafią znacznie przyspieszyć proces starzenia fizycznego, zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.

Można więc powiedzieć, niezbyt się wymądrzając, że w takim razie powinno się unikać niekompatybilnej z naszym biologicznym planem, czyli toksycznej żywności i napojów. Już tylko sama eliminacja trucizny jest w stanie spowolnić, a niekiedy odwrócić proces starzenia? Oby.

Powszechnie uznaje się, że efekty starzenia, zarówno wewnętrzne jak i na zewnętrzne, zasadniczo są związane ze skutkami utleniającego działania wszelkich czynności oraz pożywienia, związanych z wolnymi rodnikami. Co przyspiesza wraz z wiekiem i to w postępie geometrycznym stopniowe uszkadzanie narządów, w tym skóry. Czyli jak się mówi kolokwialnie, rdzewienie od środka grozi wszystkim.

Gdy tymczasem poprzez regularne spożywanie pokarmów zawierających naturalne przeciwutleniacze, których na diecie witariańskiej jest pod dostatkiem ewidentnie można spowolnić wizualne skutki starzenia. Ale też te mniej wizualne, a odpowiedzialne za naszą jak najlepszą kondycję zdrowotną.

infantsIstnieje grupa przeciwutleniaczy zbiorowo zwanych ksantofilami, które potrafią odnowić starca (co widać na zdjęciu) nie do poznania, nie mówiąc o trzydziestoparoletniej pannie. Jedzenie żywności bogatej w ksantofile ma tak wielkie działanie Anty-Aging, że nie jedzenie surowej żywności wegańskiej w wielkiej przewadze, wydaje się wręcz idiotyzmem. Albowiem taka żywność jest właśnie najbogatsza w ksantofile.

Trzeba do tego wszystkiego rzecz praktykować z odpowiednią regularnością.

Podam teraz listę najbogatszej w ksantofile żywności.

Na pierwszym miejscu ze swoimi odmładzającymi właściwościami jest spirulina.
Zawiera szereg potężnych przeciwutleniaczy jak xanthopyll, w tym beta-karotenu dwadzieścia pięć razy (25x) więcej niż w marchwi, do tego zeaksantynę, luteinę, cryptoxantinę, fikocyjaniny i echininony.
Spirulina ma dodatkowo wiele innych leczniczych i zdrowotnych korzyści.

Wet BlueberriesNastępnie wymieniam najbardziej odmładzające owoce, a należą do nich: morele, jagody, pomidory i inne fioletowe, czerwone, żółte, lub pomarańczowe owoce.

carrotsNajbardziej odmładzające warzywa to: marchew, kapusta, collards, szpinak, kabaczek, rzepa i słodkie ziemniaki.

tu

Droga Socjeto, a powtarzam to za wieloma mędrcami i praktykami w tym za Adrianem Cooperem, którego już czytało i wciąż czyta ponad milion ludzi na całym świecie, że w przeciwieństwie do tarcia, starzenie się jest przemianą odwracalną, przynajmniej w sporym zakresie. Adrian Cooper jest surowym wegańskim praktykiem, jest cenionym lekarzem i pisarzem, który interesuje się naturalnym pożywieniem zawierającym rośliny, zioła, grzyby i glony, w kontekście diety opartej na witarianizmie. Gruntownie, w wielu opracowaniach zbadał spirulinę, jako super jedzenie, które sam regularnie spożywa. Jest twórcą bardzo popularnej strony magiczna spirulina, która wyczerpująco opowiada o jej głębokich korzyściach zdrowotnych.

Wracając zaś do mojego słowa kierunkowskazu, a raczej wytrychu na 2014 rok, nadal upieram się, przy odmładzaniu. I wierzcie albo nie, że nie zależy mi na odmłodzonej fizis, chociaż przy okazji jest to podobno proces nieunikniony, ale wierzę, że najgorzej jest zestarzeć się w saganie.
I nawet młode osoby to dotyka. Widocznie za mało mają w szamie jagód. Albowiem kiedy na prawdę masz w łepetynie młodość, bez względu oczywiście na wiek, to pozwolisz sobie żyć.
Nic więcej, pozwólmy sobie żyć.  Pepsi pozwól sobie żyć.
A nie gnuśnieć, pierdzieć w stołki, trzymać się za puls, bać się wyzwań, nie szukać, nie doceniać i takie tam rzygi z dupy.

Tym miłym akcentem żegnam Drogą Socjetę do jutra.
Jor spepsikowana

PS

Uwaga, nie jestem lekarzem tylko znachorem

(Visited 1 022 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. kingovnot 8 stycznia 2014 o 09:37

    Stan umysłu ma większe znaczenie i tlen, i czysta woda, i ruch…a potem dieta.
    Przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.
    Naprawdę 🙂
    Pozdrawiam :-*

    1. margaretq 11 stycznia 2017 o 17:18

      Zgadzam się, stan umysłu ma największe znaczenie.

  2. pepsieliot 8 stycznia 2014 o 10:17

    kingovnot, właśnie czytam streszczenie badań, w których mówi się, że zmiana diety w ciągu jednego (sic!) dnia zmienia skład bakterii w jelicie grubym, a nie ma zdrowia bez idealnej pracy jelita grubego, naszego drugiego mózgu. Oczywiście oddychanie odpowiednie i czymś odpowiednim, nawadnianie i ruch, rzeczywiście stawia się przed dietą, o czym pisałam w zeszłym roku obszernego posta, jednak na nic by się zdały tamte wszystkie czyny, gdyby w jelitach ciągle przebywała flora bakteryjna o wysokiej tolerancji dla żółci, czyli płynu wytwarzanego przez wątrobę, aby pomóc uporać się, dajmy na to z tłuszczem. Zgodziłabym się natomiast na post.

    1. kingovnot 8 stycznia 2014 o 15:45

      Słusznie aniołku 🙂

      1. pepsieliot 8 stycznia 2014 o 16:22

        jestem aniołek 🙂

  3. Izabela Julia 8 stycznia 2014 o 11:54

    hej Pepsi:)dziadek jakiego zapodalas w ciekawym eseju rzeczywiscie sie odmłodził:)do tego, od pięknej szamy,jak to mawiasz,ma piękne czyste i uważne spojrzenie,czego na prozno by szukac,w obłąkanym tłumie totalnych przypadkożerców….pozdrawiam mega ciepło:)

  4. fanta 8 stycznia 2014 o 12:06

    Pepsieliot, podoba mi się Twój kierunkowskaz nawet bardzo 🙂

  5. pepsieliot 8 stycznia 2014 o 12:32

    no to fajnie, że jesteśmy razem dziewczyny 🙂

  6. Seweryn - Summer Breeze 8 stycznia 2014 o 13:50

    A co z facetami? Wracając do diety wysokotłuszczowej okazuje sie, że org, zwierzęce kumulują w swojej tkance tłuszczowej pestycydy, wszelakie chemikalia przemysłowe. Taka dieta powoduje dwa razy większe wydalanie wapnia, jest kwaśna, ma mało antyutleniaczy i wapnia. Przodują w tym ryby, ale hodowlane nie lepsze. Fitoestrogeny zawarte w soi i kukurydzy kumulują się w organizmach zwierząt hodowlanych, szczególnie w tkance tłuszczowej. Całkiem niedawno dowiedziałem się, że hodowla samic powoduje brak równowagi hormonalnej na naszej planecie. Mleko od samicy, jajko też. Powoduje to, że w środowisku krązy coraz więcej estrogenu, ryby już potrafią zmienić płeć z męskiej na żeńską. Wśród mężczyzn jest coraz więcej przypadków bezpłodności, wśród noworodków coraz więcej dziewczynek. Naukowcy twierdzą, że za kilka tysięcy lat mężczyzn już nie będzie. Chyba, że zmienimy drogę.

  7. brainfriendly 8 stycznia 2014 o 17:05

    Dokładnie… ludzie nie ruszają się w okresie zimowym. Później brakuje im ochoty oraz siły nawet na drobne rzeczy.

  8. Kamieniołom 8 stycznia 2014 o 21:21

    2014 pod znakiem odmładzania? Ja dodam jeszcze szerzej: przeobrażenie, przekształcenie. Naszła mnie świadomość możliwości i mocy transformacji, jaram się tym coraz bardziej, a im większa podjara, tym intensywniej wystartuję. Fizis i nie tylko fizis, spektrum metod naturalnych i duży kawał roboty niestety (stety) za pomocą dekla? Nie że z poczwarki do motyla, ale z motyla dobrej klasy do motyla najlepszej klasy. Powoli, bo ciśnienie zabija.
    Ps. Widziałam osoby prowadzące się dość przeciętnie, za to z mocnym wdrukiem wiecznie młodego ducha i to objawiło się na twarzy bez pomocy świeżego powietrza, nadmiernej ilości roślin, sportu i innych długowiecznych kierunkowskazów. No, pewnie wybrańcy…jebańcy!

  9. Bynio 9 stycznia 2014 o 02:30

    Dorzucam do tej magicznej grupy ksantofili – astaksantynę – megamocarną w nieustającej walce z wolnymi rodnikami co dało się szybko zauważyć na mojej starej facjacie. Troski i gniew rysują pionowe, zdziwienie czy niewiara poziome bruzdy na naszych twarzach. Przestańmy zatem wypasać skrajne emocje na co dzień a odmłodniejemy migiem.
    Mam jeszcze kilka patentów ale dla starszych w podziale,męskich telomerów, których tu niewielu, bo genderujesz w stronę kobiecych 😉
    No dobra. I tak czytam. I tak podziwiam. I czasem nawet czerpię lub weryfikuję.
    Pozdrawiam

  10. MartaWeganka 9 stycznia 2014 o 02:31

    Dodałabym jeszcze love.

  11. Lucjan 9 stycznia 2014 o 09:29

    A co to jest starość?! Ja jestem wiecznym dzieckiem, to co, że prawie całkiem siwym, z przerzedzonym włosem, ale za to duch bojowy! Jeśli mogę skoczyć do bloku, albo nawet ściąć, to jest dobrze! Jeśli nadal podobają mi się kobiety, to dobrze! Znaczy jest dobrze! Owszem pamięć czasami zawodzi, ale to może wina kolegi Niemca (Alzheimera) ;). Dla mnie rok 2014 to codzienne wyczekiwanie na Twoje notki, to ciągłe szukanie swojej surowej drogi, to szukanie radości! Pozdrawiam cieplutko! (Podobno amerykańskie mrozy za tydzień mają nas dopaść.)

    1. pepsieliot 9 stycznia 2014 o 11:13

      Lucjan dziękóweczka, co do mrozów to mnie nawet nie strasz, bo kwitną mi roślinki

  12. Jaspis 9 stycznia 2014 o 15:05

    Czy na pierwszym zdjęciu jest doktor, nie doktor, co nie je grahamka?

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się