logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
291 online
52 925 063

CHLORELLA This is BIO TWÓJ NAJLEPSZY DETOX

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
O schładzaniu śledziony, medycynie chińskiej i jak pozbyć się biofilmu w jelitach?

No i o życiodajnych enzymach, oraz słabym wchłanianiu.

Prawie każdy ma pomysł jaki rodzaj żywności stanowi zdrową dietę dla niego. Po tym mnię pali zgagą. Po tym mnię mdli. A modne, zielone szejki yyy … schładzają śledzionę. Masz babo plecak.

Teorii żywieniowych jest cała masa i co chwilę pojawia się nowa dieta, która ma położyć na łopatki wszystkie inne. Witarianizm też należy do tych diet. Pojawił się znienacka, zgoła z dupy.

I zrobił sporo szumu, szczególnie wśród hipochondryków, oraz ludzi faktycznie chorych, którym nic nie pomagało. Twierdzą/kłamią?, że dopiero raw food sprawił, że odżyli.

Po latach studiów dochodzę do wniosku, że największą sprzecznością, która mnie dotknęła, jest kwestia śledziony 

Tradycyjna medycyna chińska (TCM) przypisuje temu największemu narządowi limfatycznemu wielkie znaczenie.

Według TCM narządu tego nie wolno za nic w świecie schładzać. Generalnie należy jeść ciepłe pokarmy.

maca, pepsi eliot, this is bio

Tymczasem zimna woda, banan (najgorszy) i wiele innych owoców, szczególnie tropikalnych ma z założenia naturalne właściwości schładzające.

Owoce miały być jedzone w lecie, gdy dojrzewają i jest ich dużo i wtedy miały być remedium na upały. Banan nawet podobno pieczony nadal schładza organizm, natomiast pieczone jabłko już mniej, gdyż zamienia się w pokarm ogrzewający.

Ale najlepsze na zimę są warzywne i ciepłe zupy z imbirem. Tak twierdzi tradycyjna medycyna chińska. To są poważne różnice dla rawfoodowca.

Złośliwi twierdzą:

Jakbyś przejeździł Azję i natknął się na różnych mnichów, to nie uświadczysz zdrowego okazu. Bowiem zarówno medytacje osłabiają układ pokarmowy, jak i wegetarianizm.

Brzmi to dość absurdalnie, ale nie przejeżdżałam Azji:)

Co do soi, pszenicy i nabiału medycyna chińska ma podobne zdanie do witarian, bo za długo się toto trawi, zabiera więc toto energię, czyli schładza.

No a mięso czerwone, do którego medycyna namawia, nie za często, ale od czasu do czasu? Przecież też się trawi długo. A z kolei zielone szejki w mig są trawione.

Niekonsekwencje w równowadze? 

Tymczasem medycyna chińska opiera się na dążeniu do równowagi, czyli neutralizowaniu/schładzaniu miejsc przegrzanych, albo podgrzewaniu miejsc zimnych.

Stan zapalny w organizmie to miejsce przegrzane

O tym nie należy zapominać. Schładzanie surowym szejkiem owocowym organizmu następuje bardzo szybko. Czy na tym więc polega tajemnica witarianizmu? Na tym chłodnym pokarmie, który gasi burzę?

Chińska medycyna mówi, że gotowanie, to jakby wstępne trawienie i wtedy żołądek, który jest rodzajem kotła, nie musi już gotować takiego pożywienia.

Może należy mnie strzelić z liścia w pysk, ale nie przemawia do mnie ten kocioł. Jeżeli już, to mam ochotę ogień zagasić.

Urodziliśmy się kiedyś w Afryce, a raczej tam nas kiedyś zmutowano. Hominida wzięto i poprawiono, nazwano Adam, czy jakoś tak? Dostaliśmy do jedzenia daktyla (nie jabłko) i do picia wodę.

Natomiast, aby naturalnie selekcjonować osobniki słabsze urodziły się zwierzęta drapieżne z pazurami i kłami. Niemodyfikowane póki co.

TU KUPISZ silne odżywianie GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków

Ale to nie byliśmy my.

Nam nie przypisała natura takiej roli, nawet po tej modyfikacji przez Nich.

-No dobra Pepsi, ale od ilu pokoleń wstecz nie mieszkasz w Afryce?

Kij z tym.

Wolę mieć trochę słabszą krew w żelazo, gdy rozpiera mnie energia i mogę gonić od rana do wieczora. A powinnam być senna i anemiczna, bo od wielu lat jestem roślinożercą.

– Pepsi, wiem, że nie jesteś lekarzem, ale poradź, wylecz, pomóż, wierzę, że coś mi podpowiesz.

I gdy potem następuje litania przewinień lajfstajlowych, w tym dietetycznych, to spoko. Wiem co nawinąć, ale jak mi ludzie piszą: jem tak jak trzeba, ale wciąż źle się czuję, choruję i co tu dużo gadać, jestem niedożywiony.

Yyy myślę … to gorsza sprawa.

Wydaje nam się i słusznie, że aby być zdrowym, musimy dostarczyć ciału jak najlepsze paliwo. Niestety najlepszy profil składników odżywczych żywności niekoniecznie jest równy wchłanianiu składników pokarmowych przez organizm.

Co może stać na przeszkodzie braku wchłaniania?

Oto co:

Zaburzenia równowagi flory jelitowej
Niedobór enzymów trawiennych
Niedobór magnezu
Stres
Pasożyty
Niewłaściwie przygotowane pokarmy (nie surowe?) lub źle połączone
Niedostateczne przeżuwanie
Niski poziom kwasu żołądkowego
Zaburzenia czynności trzustki
Nieprawidłowe funkcjonowanie wątroby
Trudne do strawienia pokarmy, takie jak pszenica, soja, czy praktycznie niestrawialne dla dużego ssaka mleko

TU KUPISZ SPRAWDZONY JABŁCZAN MAGNEZU TiB (ta dobrze wchłanialna forma nie wywołuje rewolucji jelitowej:)

Jeżeli ciało napotka na którykolwiek z tych problemów, to albo składniki odżywcze z jedzenia znajdą się w toalecie, albo co gorsze zostaną w okrężnicy, gdzie zaczną gnić i w tej formie toksycznej mogą być z powrotem wchłonięte do krwi.

Czyli słaba asymilacja składników odżywczych paradoksalnie może Cię zatruć

Źle trawisz, możesz zacząć przeciekać. Tu też jakaś podpowiedź: pyszny szejk z L-Glutaminą, czyli odbudowa jelit, kości, mięśni i jak ktoś chce – mega odchudzanie

Niestety, większość ludzi doświadcza co najmniej 2 lub 3 wymienionych powyżej problemów asymilacji. Dzieje się tak wiadomo dlaczego. Współczesne żarcie i farmacja.

Biofilm w jelitach

Wiadomo o co chodzi, więc nie brnę w temat, powiem tylko, że w wyniku powyższego jelita tworzą rodzaj fatalnego biofilmu, który działa następująco niepożądanie:

Zapobiega pełnemu wchłanianiu składników odżywczych przez ściany jelita
Niszczy dobre mikroorganizmy chroniące przed chorobami układu odpornościowego
Niszczy dobre bakterie (powód: antybiotyki i leki przeciwgrzybicze zarówno roślinne, jak i farmaceutyczne, czyli uwaga z czosnkiem, szczególnie gdy jesteśmy zdrowi)
Promuje zapalenie
Gromadzi toksyny, takie jak metale ciężkie

Ten biofilm jest do tego stopnia paskudny, że w końcu nieprawidłowe wchłanianie w jelitach zaczyna kaskadowo dotykać innych funkcji, narządów, gruczołów, organów i systemów naszego ciała.

Co możesz zrobić, żeby pozbyć się tego biofilmu?

Bo jak tego nie zrobisz, to myśl, że jesz zdrowo i w związku z tym wchłaniasz też fajne składniki odżywcze jest mrzonką, czyli jedynie projekcją życzeniową.

Pierwszą i najważniejszą rzeczą jaką możesz zrobić dla swojego ciała jest poprawienie jakości flory bakteryjnej w jelitach.

ENZYMY, to niewielka, a jednak znacząca różnica pomiędzy surową a gotowaną żywnością

Praktycznie wszystkie przewlekłe choroby zwyrodnieniowe są spowodowane lub pogarszane przez problemy trawienne.

Dieta a śmiertelne choroby?

Wiele powszechnych dolegliwości koncentruje się wokół ponad 6-metrowego przewodu wyściełanego śluzem, który bezpośrednio łączy nas z naszym środowiskiem. Jest to przewód żołądkowo-jelitowy, którego zadaniem jest przemiana spożywanego jedzenia w nasze ciało, krew, funkcje, myśli oraz uczucia z niewielką pomocą naszych „przyjaciół?”, czyli gruczołów ślinowych, trzustki, wątroby oraz najważniejszego przyjaciela yyy … surowej żywności. Wszystkie z nich dostarczają nam enzymy.

Enzymy to delikatne dynama. Delikatne, ponieważ zostają zniszczone w temperaturze ponad 118 oF (48 oC), a niektóre w temperaturze 105 oF (40,5 oC), co oznacza, że nie są w stanie przeżyć nawet w lekkiej parze. Dynama, ponieważ enzymy są silnymi katalizatorami biochemicznymi, dostosowują prędkość zachodzących w organizmie reakcji do potrzeb). Są wyspecjalizowanymi proteinami, często o skomplikowanych nazwach kończących się na coś tam, coś tam aza.

Trzy najważniejsze enzymy trawienne to proteaza, lipaza oraz amylaza, które przyswajają białko, tłuszcz (lipidy) oraz węglowodany (wliczając w to cukry). Amylaza pochodzi z gruczołów ślinowych: węglowodany zaczynają się przetrawiać już w jamie ustnej.

Czy kiedykolwiek żułaś kawałek chleba lub ziemniaka przez dodatkową chwilę zanim go połknęłaś i czy czułaś ten słodkawy posmak? Powinno się całkowicie przeżuć jedzenie przed połknięciem, dosłownie mówiąc: zrobić z niego sok.

Lipaza jest syntetyzowana głównie w wątrobie, natomiast proteaza pochodzi z trzustki.

Mimo, iż organy produkujące enzymy funkcjonują przez całe życie człowieka to jednak po jakimś czasie yyy … wyczerpują się.

 

Wracamy do biofilmu:

Rozpad macierzy biofilmu może nastąpić w wyniku dostarczenia ciału:

Enzymów proteolitycznych z żywności (w tym Proteazy, Papainy, Pepsidase FP)

Ząbków goździków (Syzygium aromaticum)

Pieprzu czarnego (Ribes Embelia)

Octu jabłkowego (uwaga, ocet zawsze trzeba odpowiednio rozwodnić, bo możemy poparzyć przełyk)

Oprócz tego oczywiście to co zawsze, fermentowane napoje (w tym kokosowy kefir) i żywność probiotyczna.

źródło 1 , 23

w siatce siedzą zakupione właśnie w Wenecji banany, nie znalazłam bio:)

Konklużyn:

Pomimo, że dobijam do setki i jadłam z wielu miseczek, moje życie nabrało rozpędu dopiero na surowej diecie wysoko enzymatycznej. Codziennie i notorycznie od wielu lat schładzam moją śledzioną surowymi szejkami, owocami, w tym bananami.

Co dziwniejsze, taki pokarm natychmiast uwalnia energię: 40% surowych pokarmów roślinnych natychmiast zamienia się w energię.

Jedząc pokarmy żywe, które są w stanie wypuścić kiełki i rozpocząć nowe życie czuję się częścią Ziemi. Jestem, podobnie jak Ty energią światła, Jezusem, Buddą, czy kimś w tym stylu, usadowioną w ciele. Gdy jem pokarmy wysoko wibracyjne (jak na tradycyjne pokarmy będące materią, bo prana wibruje znacznie wyżej) czuję rezonans z naturą,

Dojrzałe owoce są najwyżej wibrującym pożywieniem, jednak i tak stanowią tylko 10% wibracji prany. Nie myślę nawet o tym jak wibrują pokarmy wysoko przetworzone, czy chociażby gotowane. Niekiedy zjadam coś gotowanego i akceptuję taką sytuację. Zawsze jest tak, jak ma być.

Owszem Jezus jadł gotowaną mannę i ryby, ale Jezus nie po to przybył z innego wymiaru. Wtopił się w strukturę i podzielił się tym co najważniejsze, zechciał nas obudzić do miłości. I to mu się jakby udało, wszyscy czują miłość.

Najważniejszym pokarmem są biofotony.

Ludzie żywiący się dietą śródziemnomorską, która nad morzem śródziemnym, czy w Grecji jest prozdrowotna dla ciała, w Szwecji już niekoniecznie. Nie jest źle, ale nie ma spektakularnych stulatków goniących z  żitanem przyklejonym do uśmiechniętych warg. Co nagminnie widzi się „w zagównionym” (raperzy tak śpiewają o Menton:) Menton.

A więc mega ważne są biofotony, podwyższające wibracje nawet tego pożywienia, które było traktowane herbi i pesty. Czyli słońce.

Inną sprawą jest wchłanianie, gdyż nie tyle jesteś tym, co zjesz, ale tym co wchłoniesz.

Ponieważ można odżywiać się słońcem, jest to kolejna rzecz, gdzie jesteśmy oszukiwani, (można też również nie pić, chociaż to wyższa szkoła jazdy).

Można o wiele mniej jeść i być o wiele bardziej odżywionym, gdy użyjemy własnych możliwości.

Ze zdumieniem patrzę na ludzi, którzy dobrze śpią po obiedzie domowym, a nie są w stanie zjeść jabłka. W szpitalach daje się po operacji białą bułę z mielonką, bo to ludzie dobrze trawią. Jabłka, czy banana nie są w stanie zaakceptować.

O co kaman?

Nie zapominaj o jednym, że praktycznie w Twojej diecie jest masa (niezbędnej, ale prozapalnej) Omegi 6. Że jest jej znaaaacznie więcej niż Omegi 3 (niezbędnej i antyzapalnej), pomimo iż te kwasy powinny pozostawać w równowadze.  Z kolei stan zapalny w organizmie to miejsce przegrzane. 

Skoro dążenie do równowagi jest podstawą TCM, schładzajmyż miejsca przegrzane surowymi szejkami. Z kolei temperatura pokojowa, z górną granicą 41 stopni, to bardzo dobra temperatura dla Twojego jedzenia.

Jedz Kochanie żywy pokarm, o ile jeszcze (czy też już) możesz

owocek:)

(Visited 6 064 times, 380 visits today)
Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

  1. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 12:29

    Z kolei stan zapalny w organizmie to miejsce przegrzane. ”

    Tak, zakwaszone, niedotlenione, odwodnione.

  2. Gabi 8 sierpnia 2017 o 13:05

    Właśnie z tą omegą 6 jest ciekawie. Media wprowadzają ludzi w bagno, twierdząc np. że jaki to olej rzepakowy jest extra zdrowy, w końcu roślinny… Orzeszki ziemne, masło orzechowe jakie zdrowe!

    Pepsi kiedy rozwiązanie konkursu ? 🙂

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 14:49

      zaraz jak wróci Emanuela z Hiszpanii, bo ona się zajmuje konkursami, ale spoczko napewno będzie :))

  3. Smok 8 sierpnia 2017 o 13:37

    Właśnie – jak jadłam więcej surowego, szczególnie szejki z rana to miałam mega energię i do tego mój żołądek lepiej się czuł – ani się nie odbijało, ani nie miałam innych dolegliwości etc. Teraz, kiedy zaczęłam jeść gotowane (na śniadanie płatki z owocami), czuję się gorzej, odbijanie etc., mniej (zdecydowanie) energii etc. wiem, że mam dużo do poprawy z jelitami jeszcze i z trawieniem – i zastanawiam się w tej sytuacji czy jednak nie wrócić do przewagi surowego – co myślisz Peps?

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 14:48

      Ty pomyśl 🙂

  4. Basia 8 sierpnia 2017 o 14:03

    Pepsi jak to jest z tą Omegą 3 ? Wegetarianie czy witarianie nie jedzą ryb, skąd mają brać Omegę 3 ? Kwasy ALA wystarczą ?

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 14:48

      Póki żyjemy nieświadomie nie wystarczą moim zdaniem, dlatego nazywam siebie roślinożercą, a nie weganką, bo jem naszą Omegę 3 TiB. Tak jak krowa, która z trawą połyka różne robaczki, które dostarczają jej niewegańskiej B12 na przykład. Natomiast na etapie budzenia się, panowania nad swoim ciałem i emocjami, można rezygnować z niskowibracyjnych pokarmów.

    2. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 16:55

      Omega 3 ze smażonych ryb jest totalnym nieporozumieniem.
      Japończycy są długowieczni bo wcinają surowiznę rybią.
      Potrzebujemy tylko kwasów pierwotnych, zarówno 3 i 6, najlepiej w stosunku 1: 1

    3. grzegorzadam 8 sierpnia 2017 o 16:56

      Omega6 są równie potrzebne jak Omega3.

  5. gajowy 8 sierpnia 2017 o 14:21

    Zamiast octu jabłkowego proponowałbym kombuchę – taką bardziej wytrawną. Fajniejszy smak. Co do „teorii dietetycznych” to dietetycy mają wiedzę z drugiej ręki i często są wykorzystywani do promowania różnych wynalazków dlatego nie warto ich słuchać. Lepiej od razu poczytać biologów ewolucyjnych pod kątem ewolucji metabolizmu naczelnych od małp owocożernych do człowieka. Pouczająca pozycja której fragmenty można znaleźć w necie:
    Nat Rev Microbiol – Worlds within worlds: evolution of the vertebrate gut microbiota
    (Auth: Ruth E. Ley,1,*+ Catherine A. Lozupone,2,* Micah Hamady,3 Rob Knight,2 and Jeffrey I. Gordon) chapter: The gut microbiota in the evolution of humans from primate ancestors

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 14:45

      Tylko, że wiesz, że biolog ewolucyjny to w założeniu ściemka, bo nie jesteśmy wynikiem ewolucji. A co do kambuchy, to uwielbiam ocet jabłkowy 🙂

  6. gajowy 8 sierpnia 2017 o 14:35

    …Bym zapomniał. Jeżeli mówimy o rozbijaniu biofilmu to koniecznie trzeba wspomnieć o potrawie, ktora według większosci angielskojęzycznych rankingów jest nazdrowszą potrawą świata. Potrawa ta zawiera nattokinazę – enzym rozbijający skrzepy krwi oraz biofilm. Z potrawy tej ekstrahuje się najlepszą postać witamy K2 (K2 z natto). Potrawa ta to oczywiście Natto.

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 21:42

      Natto ma pewne wady, których już nie posiada K2 TiB (mk7 z natto)

    2. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:51

      Polacy pomysłowi próbują wytwarzać K2 z fermentowanej fasoli.. 😉

  7. katsevmanus 8 sierpnia 2017 o 14:50

    Mega ważny art dla mnie Pepsi, dziękuję bardzo. Rozumiem to przez analogię – jak odstawiłem fluor (szyszynka) i przestałem jeść mięso to dopiero wtedy zaczęły do mnie docierać (wchłaniać się?) pewne treści i sygnały z rzeczywistości, które wcześniej się odbijały, albo przelatywały bez zaczepienia. Czyli czas przygotować ciało na wysoko wibracyjną żywność, która niestety nie chce się mnie trzymać za bardzo. Kolejny level up 🙂

  8. Niki 8 sierpnia 2017 o 15:42

    Nie ma się co przejmować, tworzyć sobie problemów, bo jeśli już w chińskiej chodzi o równowagę to z jednej strony są ochładzające, a z drugiej ogrzewające czyli poza imbirem wiele pokarmów i przypraw o gorącej naturze termicznej. To tak dla spokojności ludzi zatroskanych tym schładzaniem, mnie już to nie zajmuje, nie myślę o tym. Dla Chińczyka może to ważne, bo tak zostali kulturalnie wychowani i żadnego odstępstwa od tego nie robią, osobiście nie mogłabym stać przy parujących garach, wielogodzinnie mieszając, przesypując z jednej michy do drugiej, wylewając sobie doń litry własnego potu i ścierając linie papilarne.
    Oj nie wiem czy tak wszyscy czują tę miłość, ona wszakże nie przychodzi z zewnątrz, tylko od środka, więc gdyby czuli, zachowaliby zdrowie unikając chorób, a jest odwrotnie. To mówi samo za siebie. Chyba, że to myśl przewrotna, jakich tu wiele, czego mogłam nie wyłapać od razu ze słowa pisanego.

  9. Marek 8 sierpnia 2017 o 17:48

    A ja uwielbiam pokarm żywy, znaczy nie poddany obróbce termicznej, ale tylko taki, który przede mną nie ucieka, gdy chcę go skosztować 🙂

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 21:38

      tak naprawdę każdy ucieka, za wyjątkiem dojrzałego owocu

  10. Marek 8 sierpnia 2017 o 17:55

    Dlaczego Tradycyjna Medycyna Chińska jest do d… bo ją też dostaliśmy poprzez channeling od tzw :”bogów” różnych elohimów, którzy od eonów okupują Ziemię, pewnie od tych samych dostaliśmy ogień, alkohol, farmację, technologię, pieniądze i inne paskudztwa, z którymi nie możemy się uporać, a dokładniej, że te rzeczy Nas zniewalają.

  11. Avokado 8 sierpnia 2017 o 18:26

    Pepsi jak pic sodę na czczo żeby nie neutralizowac kwasu zoladkowego? Odkąd pije to trawienie mi spowolnilo a już było dobrze. Na nowo zaczęło mi sie wszystkim odbijać jak kiedys gdy miałam niedokwaszony żołądek. Pije w ciągu dnia wodę z solą, daje sól na język też Ale ewidentnie widzę że trawienie spowolnilo.

    1. Avokado 8 sierpnia 2017 o 18:33

      I czy w południe i na wieczór trzeba odczekać jakiś czas po posiłku zanim zmierzymy ph? Pić można dowoli?

      1. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:44

        Mierzymy w oddaleniu od posiłków.
        Jakie masz pH średnie dzienne? Potrzebujesz sody?
        Neutralizuje kwas max na kwadrans:
        http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

        1. Avokado 9 sierpnia 2017 o 18:41

          Rano ph jest niskie zazwyczaj 5-5,5 w południe 7-7.5(zdarzalo sie tez 8) a wieczorem w granicach 7. Jak pilnuje żeby nie jeść za dużo mięsa do tego z rana szejk z Acai Berry i 4 Greens to ph jest takie jak podałam. Jak sie zapedze z jedzeniem od razu na drugi dzień ph spada. Ogólnie jem dużo swiezych warzyw, owocow trochę mniej. Zero cukru, nabiału, glutenu.

          1. Pepsi Eliot 10 sierpnia 2017 o 08:49

            no to spoko

          2. grzegorzadam 10 sierpnia 2017 o 09:32

            Rano jest trochę za kwaśne, ale nie przejmuj się tym, organizm potrzebuje miesięcy, żeby to uregulować.
            Sprawdzaj pH sukcesywnie.

    2. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2017 o 21:38

      nie pij w takim razie, poczytaj wpisy i komentarze pod tematem sody

      1. Avokado 8 sierpnia 2017 o 21:59

        Czytałam wszystkie Ale mam już mętlik w głowie. Pije sode na czczo a potem czekam pół godz pije wodę z solą i znowu pół godziny i dopiero jem śniadanie ale za długo to wszystko trwa.
        Pije Twoja Acai Berry i 4 Greens do Szejkow i jak jem mniej mięsa w ciągu dnia to jakoś to ph jest w miarę. Po południu nawet do 8 dochodzi. Juz sama nie wiem co robić.

        1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2017 o 08:08

          odstaw sodę, gdy z nią nie rezonujesz, jedz te świetne super foody

          1. Joa 9 sierpnia 2017 o 10:14

            … no chyba, ze sie jest niepoprawnym pijaczem kawy (jakos nie moze jeszcze ode mnie odpasc, zwlaszcza ta poranna)… Mam wrazenie, ze na temat dlugo- tudziez krotkoterminowosci picia sody zdania sa bardzo podzielone… Ja pije juz raczej dlugoterminowo (na noc) z OJ i wit.C. Wiele sie zmienilo przez ten rytual, zniknely kurzajki, poprawilo sie owlosienie (choc na niektorych partiach wcale mi to nie na reke :)) pazury rosna jak na drozdzach, skora na lolciach jak nowka-nierdzewka) a przede wszystkim powracjajace babskie problemy przestaly powracac (wielka radosc)… Systematyczne odkwaszanie cialka pozwala na lepsze zagospodarowanie przyjmowanych pokarmow i wchlanianie przyjmowanych supli. Moim skromnym – numero uno – odrobaczac i rownolegle odkwaszac, a cala reszta juz poleci z gorki… Wielu z nas zapomina jednak, ze trzeba systematyki i czasu.

          2. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:52

            Wielu z nas zapomina jednak, ze trzeba systematyki i czasu.”

            To fakt.

          3. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:53

            ”…zniknely kurzajki, poprawilo sie owlosienie (choc na niektorych partiach wcale mi to nie na reke :)) pazury rosna jak na drozdzach, skora na lolciach jak nowka-nierdzewka) a przede wszystkim powracjajace babskie problemy przestaly powracac (wielka radosc)”

            Czyli można jak widać.

        2. grzegorzadam 9 sierpnia 2017 o 17:50

          Po południu nawet do 8 dochodzi. ”

          Trochę wysoko, może naładowałaś bufor i soda nie jest potrzebna w takiej ilości.
          Zbadaj średnią dzienną do wykresu, 5-krotny pomiar wg Younga z linku o sodzie.

          1. Avokado 10 sierpnia 2017 o 11:51

            Pije dopiero kilka dni. Czy to możliwe aby już był skutek? Opisywałam wyżej ile mam ph w ciągu dnia. Z rana kwaśne Ale np dziś o 11 było 8. Szybko skacze w gore. Pić też nie można przed badaniem ph? Jeśli tak to ile czasu?

          2. grzegorzadam 10 sierpnia 2017 o 17:36

            Staraj się maksymalnie oddalić od wszystkiego, jak się da, żeby nie było wpływu.
            Można średnią krzywą dzienną utworzyć.

  12. Joa 8 sierpnia 2017 o 22:22

    Avokado – sprubuj z ciepla woda, polecam, jak Pepsi, sode wraz z octem lub witamina C (sode zalej najpierw woda o temp. okolo 80C, odczekaj, az ostygnie i dopiero dodaj ocet jablkowy lub wit. C). Jesli bedziesz SYSTEMATYCZNA i CIERPLIWA – zacznie funkcjonowac nalezycie, ocet wplywa cudnie na wnetrznosci ( autopsja ).

    1. Avokado 9 sierpnia 2017 o 08:16

      Joe tak wlasnie robie- pije sode gaszona z sokiem z cytryny. Spróbuje podkręcić ten kwas w żołądku jeszcze bardziej co by nie rezygnować z picia sody bo szkoda mi przerwać już właśnie tyle dobrego o tym czytałam ze nie chce przerywać.

      1. Pepsi Eliot 9 sierpnia 2017 o 08:19

        soda zawsze trochę zneutralizuje kwas w żołądku, kuracje sodą nie powinny trwać dłużej niż 10-14 dni

  13. zahara25 9 sierpnia 2017 o 22:18

    To sodę można brać okresowo, czy cały czas jak jest napisane w różnych innych miejscach, np.” http://www.pepsieliot.com/soda-popiol-boskiego-ognia-poznawczy :)?
    czyli-lek-na-potrzeby-calej-ludzkosci/#comment-107197, bo mam dysonans

    1. Pepsi Eliot 10 sierpnia 2017 o 08:34

      tylko okresowo

    2. grzegorzadam 10 sierpnia 2017 o 09:30

      Badaj pH, paskami, stosowałem bez przerwy kilka miesięcy i żyję.
      Granicą jest nie przeginqanie w drugą stronę, bo pH powyżej 8.5 bije w nerki.
      Badaj paskami w zakresie 5-8, 5-9.

  14. Okoń 10 sierpnia 2017 o 10:17

    Właśnie Pepsi, czasem wspominasz o dzikim łososiu, że omega 3 , to jak go, z patelni czy na surowo ?

  15. mia63 11 sierpnia 2017 o 19:22

    Pepsi…gdzie tylko mogę mówię o Tobie i Twoim blogu…jak opowiadam o Tobie to wstępuje we mnie lwica…, chcialabym pogryżć tych , ktorzy Cie nie znają…ale…mam problem , a raczej bliskiej kolezanki mąż zza wielkiego morza…” Ula poprawna nazwa łacinska to Entamoeba histolytica, z tego co czytałam na internecie to bardzo poważna sprawa, mógł nawet umrzeć, to coś najpierw rozwija się w jelitach i tu czlowek nawet nie wie że coś takiego ma, a jak już osiągnie dojrzałość to może zaatakować inne organy u Tomka zaatakowalo wątrobę i powstał 7 cm ropień. W tej chwili ten ropien już jest osuszony z płynu, ale ta bakteria jeszcze jest, bo robili mu badania krwi.
    Na antybiotyku będzie do końca tego miesiąca, lek przyjmuje w formie płynnej dozylnie, co tydzień dostaje z apteki nowe buteleczki i lek musi być przechowywany w lodówce. Nazwa tego leku to INVANZ. „…sorki, nie potrafie tutaj sie znależć, nie pracowalam na komputerze, jestem laikiem, sorki, ze tutaj cytuje list do mnie…..pomoż Pepsi <3

    1. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 00:08

      Roztwory jodu na czerwonkę i zioła:
      Koński szczaw przeciwko czerwonce

      ”Gdy wybuchła epidemia czerwonki, przywożono do nas dzieci, chorych na czerwonkę, takich, że głowy nie mogły utrzymać, bardzo wycieńczonych. Mama zostawiała ich w domu, ścieliła im osobno na podłodze. Dawała im pić wywar z korzenia końskiego szczawiu. Rośnie on wszędzie jako chwast, jesienią i zimą wszędzie stoją jego brązowe łodygi z nasionami.
      Kiedyś przywieziono chłopca w wieku siedmiu lat – ledwie żywego. Mama pościeliła mu u nas i dawała mu wywar z korzenia końskiego szczawiu. Na czwarty dzień od tego wywaru giną wszystkie pałeczki czerwonki. I na czwarty dzień chłopczyk podniósł głowę i poprosił jeść. Mama go uratowała. A dzieci chorych na czerwonkę, w szpitalach trzymają dwadzieścia jeden dzień. Wszelkie zakłócenia jelit leczy się wywarem z korzenia końskiego szczawiu.”

    2. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 00:09

      ”….lista chorób leczonych metodą wlewów dożylnych witaminy C (i tylko jej, bez innych leków/antybiotyków równolegle) przez dr Thomasa Levy i jego współpracowników ze 100% skutecznością:
      ebola, sepsa, zatrucia (wszelkiego rodzaju – metalami ciężkimi, pestycydami i herbicydami, grzybami, salmonellą, jadem węża), Alzheimer/demencja, bruceloza, dyfteryt, czerwonka, zapalenie opon mózgowych, ostre zapalenie wątroby, ostre zapalenie trzustki, opryszczka, malaria, zapalenie płuc, polio, infekcje typu pseudomonas, wścieklizna, półpasiec, tężec, włośnica, gruźlica, reumatoidalne zapalenie stawów, HIV/AIDS (przy długotrwałym stosowaniu), bolerioza (iniekcje dożylne przez 3-4 tygodnie), świnka, różyczka, koklusz

    3. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 00:12

      wlewy z wit.C- dr Thomas Levy.

  16. mia63 11 sierpnia 2017 o 19:25

    Druga sprawa, moj wnuczek 5 lat, wg mnie jest chory….wycofany jakis od dziecięctwa….chce mu zrobic badanie z wlosa…jak sie do tego zabrać,syn mieszka ode mnie daleko….pozdrawiam

    1. grzegorzadam 11 sierpnia 2017 o 23:52

      zrobiłbym biorezonans i badanie włosa.
      Ktoś to musi wykonać.

      1. adus 12 sierpnia 2017 o 14:06

        Grzegorzadam, czy z Tobą można spotkać się gdzieś w sieci prywatnie? Dasz namiary? Byłabym wdzięczna jak nie wiem co!

        1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 14:32

          Ty daj namiary tutaj, jak Grzegorzadam będzie chętny, a przede wszystkim jak znajdzie czas napisze do Ciebie. pozdrawiam

          1. adus 12 sierpnia 2017 o 14:50

            Czem prędzej podaję: adrianna.witkowska@o2.pl
            Jeśli szanowna Pepsi ma czas, to proszę o znak sygnał na wyżej wymieniony, próbowałam ostatnio przez fejsa, ale może tak będzie milej 🙂 pozdrawiam

          2. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 14:58

            Niestety kolejka jest ogromna, codziennie od 2 lat odpisuję równo przez 2 godziny codziennie, w tym w niedziele i święta, również, gdy jestem na wakacjach, ale teraz już to nie wystarcza, aby było na bierząco.

          3. adus 12 sierpnia 2017 o 15:31

            No dopsz… Będę czekać cierpliwie. I trzymam kciuki za uporanie się z ogromem pracy!

        2. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 15:30

          Możemy tutaj pisać, żaden problem 😉

  17. Urszula 18 sierpnia 2017 o 00:00

    Bardzo dziękuję Pepsi..i Grzegorzadam…ROBICIE WSPANIAŁA ROBOTE…, czytam i czytam i dziele sie WASZĄ WIEDZĄ I POLECAM TEN BLOG…sorki, z duzej litery piszę, ale tak wyrazic chcę mój zachwyt..najbardzie lubie czytać komentarze od deski do deski, nie udzielam się, bo na ten czas czytam i czytam..pozdrawiam pieknie wszystkich , ktorzy piszą owe komentarze…a Ciebie Pepsieliot bardzo , ale to bardzo lubię…wręcz ubóstwiam 🙂 Nawiasem roztwory jodu….biorezonans….a wlos moze mi syn wyslac jakos specjalnie w pudeleczku ? .sorki laik jestem 😉

    1. grzegorzadam 18 sierpnia 2017 o 07:55

      a wlos moze mi syn wyslac jakos specjalnie w pudeleczku ?”

      Nie ma przeszkód, do analizy APW?

      ”Próbki włosów pobiera się w sposób nieinwazyjny. Można je wyciąć i przesyłać bez zmiany składu chemicznego.Do analizy należy pobrać około 300 – 400 mg włosów, tj. około łyżki stołowej. Włosy powinny być wycinane przez członka rodziny lub fryzjera, gdyż włosy należy wyciąć z tyłu głowy z kilku miejsc (jak na rysunku).
      http://filozofiazdrowia.com/wp-content/uploads/2012/06/analiza.gif
      Do analizy nadają się tylko pierwsze 3 – 4 cm włosa licząc od skóry głowy. Włosy długie należy obciąć tuż przy skórze głowy, a następnie odciąć pierwsze 3 – 4 cm do analizy.

      1. Urszula 18 sierpnia 2017 o 22:46

        Witam…analiza APW? podobno z wlosa mozna sie dowiedzieć czy choroba dziecka jest wynikiem szczepienia..???

        1. grzegorzadam 19 sierpnia 2017 o 00:47

          Tak, zbadasz poziom aluminium, rtęci, podstawowych obciążeń,

      2. Urszula Rokita 18 sierpnia 2017 o 22:54

        Kolezanka odpisala…ona mieszka w NY..,poczytajcie jak tam brudno..(.dotyczy czerwionki .) ” Ula ja wiem ze to czerwionka, bo już dużo czytałam w internecie na ten temat, wiem że to poważna sprawa. O konskim szczawiu słyszałam, że jest dobry na robaki, moja ciotka dzieciom dawała do picia. W Polsce ten koński szczaw to u nas na łakach rósł, jak i wiele innych ziół, a tutaj to nie wiem, trzeba by w aptece pytać, ale mój Tomek on i tak by nie wypił, on bojący że mu mogłoby zaszkodzić, bierze tylko to co lekarz zaleci, taki już jest.
        Tym dziadostwem to zaraził się tutaj z tego brudu jaki tu wszędzie jest, nawet sobie nie wyobrażasz jak w sklepach spożywczych jest brudno, w restauracjach to samo, na ulicach pelno śmieci, a w tym upale wszystko się psuje i śmierdzi, no siedlisko bakteri jest wszędzie. Ja gdy tylko jadę metrem albo autobusem a mam gole nogi i niech tylko usiądę na siedzenie tak zaraz mam wysypke na nogach, dlatego wsxystkie roboty teraz mam na miejscu, a i tak zawsze się boje aby tylko od tych brudasow czegoś nie złapać.
        A ci lekarze to mu zadawali milion pytań gdzie w ostatnim czasie wyjeżdżał, to tak jak by nie mogli uwierzyć że tutaj to dziadostwo złapał.’..POZDAWIAM I PYTAM , GDZIE KUPIC OWY Konski szczaw….

        1. grzegorzadam 19 sierpnia 2017 o 00:59

          Kobylak- koński szczaw, wszędzie do kupienia.

  18. Urszula 18 sierpnia 2017 o 00:06

    Kolezanka nie potrafi po angielsku , dwa lata w USA ..nie mozna tych stron przetlumaczyć..czasami są takie możliwości ??

  19. Gonzo 21 października 2017 o 10:17

    Ja się nauczyłąm, żeby się nigdy nie chwalić lekarzom tradycyjnej medycyny chińskiej, że jestem na surowej.. Zawsze za to zbierałam od nich „OPR”.. Pamiętam lekarkę, która najpierw mnie zbeształa, a potem zbadała irydologicznie i po badaniu zdziwiona rzekła…” No faktycznie ma Pani niedużo toksyn (w stosunku do wieku)…” Oczyszczałam się wtedy i stawy mnie bardzo bolały i nie mogłam chodzić, poszłam do niej żeby mi pomogła… Akupunkturzysta chiński też mnie próbował z „raw food” zawrócić… No way, ale wyeliminowałam za jego sugestią tymczasowo owoce z surowej, dodałam dużo imbiru i faktycznie czułam różnice – nie płakałam już przynajmniej z bólu… Surowa świetnie oczyszcza, tego jestem pewna na 100%.

  20. grzegorzadam 21 października 2017 o 11:24

    medycyny chińskiej, że jestem na surowej.. Zawsze za to zbierałam od nich „OPR”.. Pamiętam lekarkę, która najpierw mnie zbeształa,”

    To oni też? 🙂
    Zero empatii.

    1. Gonzo 21 października 2017 o 14:42

      Raw się kłóci z ich kuchnią 5 przemian, filozofią yin yang.. BTW Skoro śledziona odpowiada za 6 zmysł, intuicję, instynkt, to czy włodarzom byłoby na rękę, aby działała na tip-top? Może starożytni trzymali ówczesną medycyną „za mordkę” śledzionę, tak jak np. współcześni fluorem szyszynkę?

    2. Gonzo 21 października 2017 o 15:30

      Znalazłam to( raw vs TCM):

      Studies show that eating a diet high in raw food can be beneficial for health, yet from a traditional Chinese medicine (TCM) perspective such diets are thought to damage the Spleen qi. This article documents a small pilot study that put this notion to the test. Forty one people were recruited – 20 of whom ate a diet high in raw food (over 50 per cent of their food intake) and 20 of whom ate their normal diet – and were assessed over six months. TCM tongue and pulse diagnosis were used together with a questionnaire to assess participants, by a practitioner who was blind to their dietary status. These results were then analysed by another blinded practitioner, who assessed the degree of Spleen qi deficiency in each case. Thirty-five per cent of the raw food group were found to exhibit a pattern of Spleen qi deficiency, compared to 52 per cent of the control group. Those eating the most raw food (91 to 100 per cent of their diet) for the longest period of time (more than five years) had the least evidence of Spleen qi deficiency (11 per cent), which was statistically significant when compared to the control group (P<0.05). It is concluded that a diet high in raw food does not necessarily cause Spleen qi deficiency. However, two distinct physiological patterns were common within the raw food group that warrant further investigation. Also, this was a pilot study with a small number of participants, and thus further research is needed to substantiate such claims.

      Does eating a raw food diet cause spleen qi deficiency?. Available from: https://www.researchgate.net/publication/282718769_Does_eating_a_raw_food_diet_cause_spleen_qi_deficiency [accessed Oct 21 2017].

      1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 16:16

        trzeba było mnie zapytać, jestem 6,5 roku na surowym w około 85 % – 95 %, a od 6 lat na 811, czyli szczególnym raw food niskotłuszczowym

        1. Gonzo 21 października 2017 o 16:19

          Superos 🙂 Dobrze wiedzieć… 🙂

  21. Lesia30 21 października 2017 o 16:00

    Drodzy! Pomóżcie mi usystematyzować ogrom wiedzy, która pojawia się na tym świetnym blogu. Od dawna interesuję się leczeniem naturalnym, w dzieciństwie wystarczająco dużo „najadłam się” antybiotyków. Od roku mam stresującą pracę i moje jelita są w tragicznym stanie (od kilku tygodni mam ciągle biegunkę kilka razy dziennie, niestrawione resztki pokarmu też się tam znajdą). Podczas testu Volla wyszła m.in. lamblia i candida oraz uczulenie na soję i marchewkę. Jestem pogodną osobą, która jednak ma tendencję do przeżywania emocji w środku. Test sody ok, niski poziom wit. D, gr. krwi A. Mam 29 lat, problemy z prolaktyną i testosteronem (trądzik, hirsutyzm, lekka nadwaga), TSH zwykle 2,5-4. Nigdy nie paliłam, wino okazjonalnie, mięso jem rzadko, ale strączkowe czy kiszonki również b. rzadko. Nabiał – tylko czasem trochę mleka do kawy. I za dużo słodyczy. Już psychicznie nastawiłam się na zmiany, z pracą też wyhamowałam. Bo to chyba ostatni moment, jeśli nie chcę wylądować w szpitalu… Stąd moje pytania:
    1. zmiana diety na zdecydowanie warzywno-owocową, bez glutenu i cukru, tłuszcz w formie oleju kokosowego? (Wiecznie burczy mi w brzuchu, więc dużo jem i zwykle są to produkty zbożowe, które szybko dają mi uczucie sytości, koło się zamyka…)
    2. Do tego powinnam zacząć przyjmować suplementy: D3 z K2, Greens & Fruits, L-glutamine micro powder – czy coś jeszcze na początek?
    3. W którym momencie usunąć pasożyty/grzyby? – teraz, kiedy jest ze mną kiepsko czy kiedy się wzmocnię, ale czy i one wtedy nie będą za bardzo „odżywione” i trudniej będzie się ich pozbyć?

    1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 16:13

      zacznij od pasożytów, bo tylko je nakarmisz, czyli zrób biorezonans, kurację, i jaki masz wynik 25(OH)D ?

      1. Lesia30 21 października 2017 o 16:41

        Dziękuję za szybką odp, Peps! Wit. D – 15,50 ng/ml (10-30 poziom niewystarczający)… Przy okazji patrzenia na ostatnie wyniki: insulina 7,4 µIU/ml (norma 2,6-24,9), glukoza 4,08 mmol.l (norma 3,9-5,5), więc problemów z cukrem chyba nie ma.

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze