O tym, jak owoce, rozum i hajs są w stanie uratować bardzo poważnie chorego

Szarlota GersonO tym, jak owoce, rozum i hajs są w stanie uratować bardzo poważnie chorego. Bardzo.

Joł Socjecie,

Ostatnio napisał do mnie stateczny pan, lekarz radiolog, prowadzący prywatną praktykę w Niemczech.

 Że poszukując jakichś alternatywnych metod leczenia raka trzustki u własnego pacjenta, właśnie z nieprzyjemnym nawrotem, przypadkowo trafił na mój artykuł o gorzkim melonie, ten – Sok z gorzkiego melona, oraz co jeść, by zapobiec rakowi trzustki, albo jak się go już ma

Następnie blog wessał go na cały weekend.

Oczywiście, jak to mnie, info wzruszyło do łez.

Nawiązując jednak do zdrowego rozsądku, w końcu dojdzie do tego, że medycyna konwencjonalna, a raczej jej bardziej dociekliwi przedstawiciele, dostrzegą zależność, że odpowiednia dieta i styl życia są wyborem najlepszym z możliwych.

Owoce

To owoce (i warzywa) są w stanie ochronić nas przed chorobą, a nawet odwrócić jej bieg. I każdy lekarz w końcu powinien wdrożyć zdrowy rozsądek do swojej medycznej praktyki.

To byłoby już całkiem wporzo.

Owoce są bardzo ładne, ale nie tylko chodzi o ich smakowity wygląd, a przed wszystkim o pektyny.

Pektyny siedzą w ścianach komórkowych roślin, a ich szczególne natężenie znajdziemy w skórkach, ale też w miąższu owoców cytrusowych, takich jak cytryny, limonki, czy pomarańcze, a także w jabłkach, śliwkach i ananasach.

Termin „modyfikowana pektyna” w odniesieniu do owoców cytrusowych (MCP), oznacza frakcjonowany kompleks polisacharydów pochodzących ze skórek i miąższu owoców cytrusowych.

Gdy gotujemy pektyny (naturalnie występujące w węglowodanach) tworzy się żel konserwujący owoce.

Badania kliniczne dowodzą, że modyfikowana pektyna z cytrusów umożliwia ograniczenie progresji raka u mężczyzn z zaawansowanym rakiem prostaty i jest użyteczna w zapobieganiu i leczeniu czerniaka, raka okrężnicy, raka prostaty i raka sutka.

MCP działa poprzez hamowanie angiogenezy w procesie nowotworowym.

Angiogeneza, to jest właśnie to zło wcielone, bo jest to proces, który pozwala na tworzenie się własnych naczyń krwionośnych guzów. Badania zdają się sugerować, że guzy nie mogą rosnąć do rozmiarów większych zaledwie niż 2 mm, bez angiogenezy.

Naukowcy mają nadzieję znaleźć sposób, aby ograniczyć proces angiogenezy, ale do tej pory antyangiogenne leki były nie tylko rozczarowujące, ale dodatkowo niosły ze sobą jakieś straszne skutki uboczne.

Tymczasem komórki nowotworowe nie są w stanie przetrwać w naturze.

Natomiast pektyny cytrusowe są w stanie spowalniać, lub nawet powstrzymywać rozprzestrzenianie się guza pierwotnego, co zdarza się, gdy komórki nowotworowe odrywają się i wpychają do systemu limfatycznego, aby zacząć tworzyć wtórne nowotwory, zwane przerzutami.

MCP potrafi zaburzyć ten proces, co powoduje, że krążące komórki nowotworowe obumierają. Gadałam już nie raz ten truizm, że natura jest potężna. Więc powiem jeszcze raz.

Pierwotność jest mega.

Dobra wiadomość dla miłośników witaminy C, lub naturalnego kwasu askorbinowego (uwaga, naturalny jest zawsze lewoskrętny, w przeciwieństwie do syntetycznego, który może być zarówno lewo, jak i prawoskrętny, a więc widzi już Burżuazja, że nie wszystko jest takie proste and tanie?) występującej obficie w większości owoców i warzyw, a szczególnie w pomarańczach mandarynkach i klementynkach.

Jako przeciwutleniacz, witamina C jest najbardziej znana ze swojej zdolności do neutralizowania wolnych rodników tlenowych.

Cokolwiek nie chcemy usłyszeć, musimy się pogodzić z tym, że owoce (pośrednio) mogą naprawiać uszkodzoną tkankę i wspierają zdrowy układ odpornościowy.

Dlatego zamiast spozierać w kierunku lekarstw, o śmiertelnych skutkach ubocznych, należy jak najszybciej pozbyć się w razie czego raka, poprzez wspieranie układu odpornościowego dużą ilością świeżej, ekologicznej żywności roślinnej.

I przestać się idiotycznie bać owoców.

Nie jesteśmy Ashton’ami Kutscher’ami, damy radę owocom, w przeciwieństwie do faj i koki.

No i jest jeszcze ten rozum.

Rozum

Badania wskazują, że po prostu myśląc o ćwiczeniach możesz zwiększyć siłę mięśni.

Na paczce mięśnie pójdą w siłę o 30%, w tym samym czasie jedynie „wirtualne ćwiczenia” były w stanie dwa razy zwiększyć siłę mięśni.
Umysł ma potężny wpływ na fizyczne efekty. Naukowcy odkryli wzrost o 13,5% w wielkości i siły mięśniowej po kilku tygodniach wizualnych obrazów. Wyniki te pozostawały przez 3 miesiące po ustaniu praktyk wirtualnych. Ożeż.

Wizualizacja leczenia, a przede wszystkim zdrowienia jest w stanie zdziałać wręcz cuda.

Psycholog Joanna Archterberg z Instytutu Psychologii Transpersonalnej w Kalifornii, używając obrazów umysłowych wyleczyła się z rzadkiego raka oka.

Nauka zwana epigenetyką udowadnia, że geny można włączyć lub wyłączyć w zależności od ich środowiska. Gdy zaczynasz kumać o co w tym biega, coraz bardziej skłaniasz się do naturalnych terapii leczenia.

Nigdy nie uwierz, że jesteś ofiarą jakiejś tam genetyki.

Powiedzcie to Angelinie Joli.

Dr Bruce Lipton, autor The Biology of Belief wykazał, że geny i DNA nie kontrolują naszej biologii, że nasze DNA jest sterowane przez sygnały z komórek poza środowiskiem.

Wtedy wydaje się oczywiste, że nasze myśli, uczucia i emocje odgrywają istotną rolę w ochronie zdrowia komórkowego.

Twój system wierzeń ma władzę nad Twoją fizyczną rzeczywistością.

Nie daj się więc zbałamucić błędnym rokowaniom.

Nie do końca zalecam, aby oddać się jedynie przemyśleniom, przez co w razie czego doświadczać radości spontanicznej remisji.

Nie byłabym tak pochopna.

Jednak odpowiednie przemyślenia w połączeniu z sensownymi działaniami mogą faktycznie zrobić cuda. Jak w bestsellerze byłego chirurga onkologa Bernie’go Siegela „Miłość, medycyna i cuda”, który mówi o dziesiątkach cudownych ozdrowień.

Charlotte Gerson, córka wielkiego Maxa Gersona, również uważa, że obok owoców i warzyw, unikania chemii i innych toksyn, nasze myśli i emocje odgrywają znaczącą rolę w naszej zdolności do odwrócenia choroby.

No właśnie, a propos Charlotte Gerson, która na którymś z filmów o terapii Gersona, zarzekała się, że ona nie płaci ubezpieczenia, bo nie spodziewa się zachorować. Więc hajs.

Hajs

Jednak w wieku 93 lat przewróciła się i złamała kość miednicy, jak to się zwykle dzieje, podczas takich upadków w jej wieku.

Wprawdzie ostatecznie wyleczyła się sokami z marchewki i lewatywami z kawy, co należy uznać za sukces, bo w tym wieku lubi się przyplątać niemiłe zapalenie płuc, ale nie o tym chcę pisać.

Pobyt w szpitalu w Stanach w sprawie złamania miednicy kosztuje majątek, bo firmy ubezpieczeniowe nie robią nic innego, tylko procesują się z instytucjami medycznymi. Więc szpitale, na wszelki wypadek, wystawiają horrendalne rachunki za swoje usługi.

Tak czy siak, Charlotte musiała wydać niemałą gotówkę na swoje leczenie, nawet jakby szybka rekonwalescencja, z wiadomych powodów, była dla niej bezpłatna.


♥ 

Zachęcam więc Burżuzję, aby oprócz dobrych myśli, jedzenia wielu owoców i warzyw organicznych, nie zapominała również o idei robienia hajsu, bo naprawdę może się przydać w całkiem nieoczekiwanym momencie.

                                                    ♣ ♠ ♦ 
                                                      peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Bądź kreatywna, pij lemonidę z limonenem i masz raka piersi z głowy

Nowa biologia Bruce Lipton’a i dlaczego sami siebie wpędzamy w maliny

Jak zarabiać przez Internet? Jak zarobić na blogu?