logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
164 online
52 802 858

hemp protein, białko konopne, this is bio, pepsi eliot

TWOJE BIAŁKO ROŚLINNE

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Jak określić swój typ metaboliczny? Czy można czuć się dobrze na Paleo?

Jeśli chodzi o zdrowie, to wiadomka, że nie ma jednej diety idealnej dla wszystkich. Wciąż jednak pojawiają się spory w kwestii prawd oczywistych. Dochodzi nawet do tego, że pomimo zgody wśród wielu mądrych ludzi zajmujących się dietetyką, zdarzają się konkretne anomalie. Pomimo że owoce i warzywa to tak zwana dobra alkalizacja ciała, a białko zwierzęce to tak zwane złe zakwaszanie, mędrcy dochodzą do wręcz krańcowo innych wniosków.

Jeśli chodzi o kwestie wyższych wibracji, zerowania się i wychodzenia z matrixu należy spożywać tylko pokarmy wysoko wibrujące – rośliny, to co rezonuje z ziemią, nie doświadcza cierpienia. Ale to temat na zupełnie inną historię.

kurkuma, this is bio, pepsi eliot

TU KUPISZ SPRAWDZONĄ KURKUMĘ 100% ORGANIC This is BIO

 

O czym Ty tak właściwie nawijasz Pepsi?

Ano o typach metabolicznych

Znajdziemy je w Tao, znajdziemy w ajurwedzie, znajdziemy nawet we własnym domu.

Dr. William Donald Kelley wyleczył się dietą roślinną i dobrym nastawieniem duchowym z raka trzustki, a uwierzcie, że to nie jest proste i częste. Szczególnie przy tym raku. Gdy zachorowała z kolei jego żona, również zaczął ją leczyć wyłącznie roślinami, a kobieta marniała w oczach. Dopiero dawka pokarmów odzwierzęcych wyciągnęła ją z choroby. To dało mu do myślenia. Powstała logiczna hipoteza, która się jakby sprawdza.

NASZ autonomiczny układ nerwowy składa się z układu przywspółczulnego odpowiedzialnego za odpoczynek i poprawę trawienia, oraz wręcz przeciwnie działającego układu współczulnego, czyli podkręcającego adrenalinę, przyspieszającego tętno i metabolizm

Chodzi o biochemiczne indywidualności.

Twój metabolizm jest nastawiony na pewne paliwa, które dadzą mu najwięcej energii życiowej. Nie można stosować oleju napędowego w aucie na bezołowiową benzynę.

Insulina, która kontroluje poziom cukru we krwi, jest również ważnym czynnikiem decydującym. Jeśli wystąpi nadprodukcja insuliny (insulinooporność), w celu obniżenia poziomu cukru we krwi, system będzie konwertować go do trójglicerydów i innych tłuszczów. To spowoduje, że węgle zamienią się w tłuszcz.

Jak więc sprawdzić, co Ci służy?

Jakim jesteś typem metabolicznym?

Cztery podstawowe typy metaboliczne:

1. Z dominującym układem współczulnym

2. Z dominującym układem przywspółczulnym

3. Z szybkim utlenianiem

4. Z powolnym utlenianiem

Na szczęście nie znaczy to, że będą to cztery różne diety. Będą tylko dwie, ale podstawowe z różnymi czynnikami dominującymi.

Wegetarianie:

Dominanty układu współczulnego i powolnie oksydacyjnego

Beztłuszczowe białka, mnóstwo warzyw, owoce i wiadomo, że bez rafinowanych węglowodanów.

 

Mięsożerni:

Dominanty to szybkie utlenianie i przewaga układu przywspółczulnego

Najlepsze jedzenie, to ciężkie białka i tłuszcz jako preferowanego źródła paliwa.

Inni mogą jeść to i to. Są uprzywilejowani.

images-4

Jak szybko określić swój typ metabolizmu wg dr Williama Donalda Kelley’a?

1

Zbadaj poziom trójglicerydów na czczo. Gdy masz ponad 80, to oznacza, że nadmiar insuliny jest przekształcany w trójglicerydy. Jedz dietę mięsną, bo jesteś takim typem metabolicznym.

Jeżeli z kolei masz trójglicerydy poniżej 80 jedz węgle.

Uwaga, tutaj jest pewien haczyk, gdyż typ wegetariański może mieć jednak zbyt wysokie trójglicerydy również z powodu zbyt niskiej podaży Omega-3 w diecie roślinnej (a, przy okazji, to także podnosi fibrynogen).

2

Weź 50 mg niacyny na pusty żołądek. Jeśli skóra zrobi się czerwona i czujesz się bardzo, bardzo rozgrzany i wystąpi swędzenie w ciągu pół godziny, jesteś mięsożercą (masz dominantę przywspółczulnego układu). Jeśli czujesz, że jest Ci cieplej i masz lekki rumienieć na twarzy, oznacza to, że masz metabolizm na dwoje babka wróżyła. Ale jeśli nic nie czujesz, jesteś typem metabolicznym stworzonym do jedzenia węglowodanów, czyli, że masz układ współczulny dominujący. To wszystko dlatego, że niacyna jest alkalizerem.

3

Weź 8g na dzień witaminy C w postaci kwasu askorbinowego przez trzy kolejne dni.

Oznaki, że jesteś mięsożercą to:

czujesz się przygnębiony, ospały, wyczerpany, rozdrażniony, a jak jesteś kobietą możesz mieć dodatkowo podrażnienie pochwy.

Jeśli nie czujesz żadnych zmian, jesteś typem zrównoważonym.

Jesteś typem wegetariańskim, gdy zobaczysz zdecydowaną poprawę – wyższa energia, lepszy sen i generalnie supcio.

Generalnie medycyna alopatyczna uważa dr. Williama Donalda Kelley’a za szarlatana, może świra. Z dwóch powodów, że jest samoukiem, gdyż jedynie dentystą, a drugi powód, że mówi dziwnie.Ma też wielu wyznawców. Ktoś pytał się, jak określić swój typ metaboliczny, więc powiedziałam co wiedziałam and:

No właśnie, jaki system dominuje w Twoim ciele? Czy przywspółczulny, czy współczulny? A może siedzisz mniej więcej trochę tu, trochę tu?

Niestety genetyka też będzie odgrywała bardzo istotną rolę. Na przykład Eskimosi to genetyczny typ, który je mięso. Wielkie rejony Chin jadły głównie rośliny, o czym pisze Campbell w swoim bestsellerze China Study. Znając swój typ metaboliczny jesteś w stanie dobrać dla siebie najlepszy pokarm, czyli lekarstwo.

Jeśli nie jesteś typem roślinożercy będziesz słabo się czuł jedząc dużo węglowodanów. Przy czym słowo węglowodan zawiera w sobie tyle znaczeń, że musimy zdawać sobie z tego sprawę. Cukier z cukierniczki (puste kalorie) to węglowodan, i brokuł to też węglowodan (ten ma sporo białka).

images

Ludzie z Hashimoto, czyli z chorobą autoimmunologiczną zwykle źle się czują jedząc dużo węglowodanów

Dlaczego tak się dzieje?

Czy to oznacza, że tylko pewien typ metaboliczny zapada na Hashimoto? Oczywiście, że nie, ale często historia choroby wygląda następująco. Ludzie jedzą węglowodany, chodzi tutaj o pszenicę i wszystko co zawiera gluten, lub „glutenopodobne” białka. W ciele panuje totalne złe trawienie węglowodanów, a do tego okropne białko pszeniczne. Jelita zaczynają przepuszczać. Po węglowodanach ludzie ci czują się źle, ale jedzą je nadal, bo lubią. Jedzą też białko zwierzęce, ale i tak system jest w stanie zapalnym. Nadchodzi w końcu choroba autoimmunologiczna, często też taka choroba też już wystąpiła u przodków. Ludzie ci nagle dowiadują się o diecie witariańskiej, czyli stricte roślinnej, ale surowej. Sądzą, że to będzie to, a tu następuje pogorszenie.

Do tego nie wiemy ostatecznie, czy nie byłoby poprawy, gdyż do takiej diety nie wchodzi się skokiem na głęboką wodę.

Owszem podobno można nauczyć się jeść głównie pokarmy roślinne, i zacząć czerpać z nich prawdziwe korzyści, ale to wymaga czasu, zrozumienia i chęci. A gdy po posiłku wysoko węglowodanowym robisz się senna i znużona, zamiast tryskać energią, gdyż właśnie dostarczyłaś sobie najlepszą dla siebie energię możesz już coś powiedzieć. Ale tutaj też mogą występować różne zmyłki. Jednak osoby, które mają problem gastryczny z trawieniem białka zwierzęcego, jest to zjawisko bardzo częste, niekoniecznie czują się też świetnie na diecie roślinnej.

No i słynna dieta surowa 811. Wymagająca, zwierzęca, ruchowa. Nawet jak dla wszystkich, to i tak nie dla wszystkich, bo dość trudna, przynajmniej przez pierwsze dwa lata.

(Visited 25 303 times, 1 visits today)
Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

  1. kasia27 20 kwietnia 2016 o 22:48

    Super artykuł daje do przemyślenia….ja raczej typ roślinny…chociaż nie ortodoksyjny 😉

  2. Basia 20 kwietnia 2016 o 23:01

    To trzeba zrobić wszystkie 3 testy czy wystarczy poziom trójglicerydów?

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 07:05

      przynajmniej 2 no i trochę poobserwować siebie, bo najwięcej jest osób neutralnych i on mogą przechylić szalę w kierunku, którym im bardziej podpowiada psyche

      1. det 15 maja 2016 o 16:24

        a moze byc niacyna w takiej dawce ale w polaczeniu z innymi z grupy B?, czy czysta ?

        1. pepsieliot 15 maja 2016 o 16:42

          w większej dawce nie masz raczej complexów

        2. grzegorzadam 15 maja 2016 o 19:42

          Test robimy ”czystą”, pozostałę też wskazane, ale po kwadransie, albo później.

  3. Fadis 20 kwietnia 2016 o 23:13

    Kurde, jestem typową osobą co lepiej trawi białka i tłuszcze, a źle się czuję po węglowodanach .. i jak tu żyć na diecie vegańskiej ?bo nie wyobrażam sobie powrotu do jedzenia mięsa. Chyba włączę jajka w dużych ilościach z wolnego wybiegu 🙁

  4. ella 20 kwietnia 2016 o 23:35

    Pepsunniu,
    trójglicerydy 85,5
    test z niacyną, nawet po posiłku, wskazuje na to, że moje ciało powinno być grobem zamordowanych zwierząt
    po każdym posiłku chce mi się spać.

    NIE CHCĘ JEŚĆ ZWŁOK !

    Jak tu żyć, Pepsunniu, jak żyć?

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 07:02

      shape shake 🙂 i warzywka zielone i olejek kokosowy

      1. ella 21 kwietnia 2016 o 20:10

        Dziękuję.

      2. thegirlwithwoolf 20 czerwca 2016 o 11:47

        Ja sobie zniszczylam krew i kosci nie jedzac miesa, czasem nie warto robic sobie krzywdy w imie ‚idei’. Grupa krwi tez jest wazna.

  5. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 07:01

    Mniej więcej to:
    Coraz więcej badań ujawnia, że ​​zdrowie jamy ustnej jest bardzo istotne dla zdrowia całego organizmu.
    Jama ustna to jest niejako przedpole, a o przedpole bitwy zwykle mało kto dba na poważnie. Przemyje się zębiska, niektórzy nawet język, coś tam się odchrząknie i to wszystko.

    Tymczasem dysbiotic jamy ustnej zwiększa ryzyko rozwoju fatalnych chorób przewlekłych, takich jak choroby serca, raki i demencję
    A właśnie ssanie oleju jest bardzo łatwym i stosunkowo niedrogim sposobem na poprawę równowagi drobnoustrojowej w jamie ustnej, a co za tym idzie poprawę naszego zdrowia.

    Ssanie oleju jest starożytną praktyką, dobrze znaną w ajurwedyjskich praktykach pro zdrowotnych, w których ssanie oleju w ustach wyciągało toksyny z organizmu. Dodatkowo praktyka ta ma natychmiastowe i wymierne skutki przy pewnych niemiłych okolicznościach takich jak cuchnący oddech, zapalenie dziąseł i płytki nazębnej.

    Regularne ssanie oleju w szybkim tempie objawia się poprawą połysku włosów, usunięciem łuszczącej się skóry, wybieleniem zębów, wyeliminowaniem pasożytów, zmniejszeniem bólu stawów i poprawą ogólnego zapachu ciała.

    Znaczenie dobrej higieny jamy ustnej
    Równowaga drobnoustrojów odgrywa wielką rolę dla zdrowia całego ciała. Liczne badania, w tym bardzo duży raport sporządzony na Uniwersytecie Alabama School of Dentistry, wykazały związek między chorobami przyzębia i zwiększonym ryzykiem udaru mózgu i zaburzeń poznawczych.

    Jedną z głównych bakterii jamy ustnej jest Streptococcus mutans, która po zlekceważeniu mnoży się w ustach i wydziela toksyny do krwi w organizmie. Toksyny te zwiększają stan zapalny związany z cytokiną – interleukina-2 (IL-2), która jest silnym czynnikiem przyczyniającym się do rozwoju przewlekłej choroby.
    Podwyższone poziomy IL-2, są szczególnie związane z zaburzeniami śródbłonka (wewnętrzną wyściółką naczynia krwionośnego), które to zaburzenie skorelowane jest z chorobami serca, udarami i otępieniem.

    cocoSsanie oleju znacznie wykracza poza to, co dostarczają obowiązkowe szczotkowanie i nitkowanie zębów
    Bowiem szczotkowanie i nitkowanie zębów są oczywiście bardzo ważne dla higieny jamy ustnej, ale ssanie oleju ma inne unikalne korzyści. Ssanie oleju eliminuje znacznie więcej mikroorganizmów, dostając się do głębokich kieszeni w obrębie zębów i do niektórych obszarów wokół kanałów korzeniowych.

    Kanały korzeniowe są stałą pożywką dla bakterii, ponieważ są w zasadzie stale wypełnione martwymi tkankami, które odżywiają bakterie. Nawet dokładne mycie i flosowanie nie jesyt w stanie całkowicie zapobiec infekcji z kanału korzeniowego. Ale dziesięciominutowe ssanie olej, jeden do dwóch razy dziennie może być bardzo skuteczne w minimalizowaniu zakaźnych bakterii w kanale korzeniowym i ogólnie w jamie ustnej.

    ssie 2

    Jak się do tego zabrać?
    Po pierwsze należy używać oleju kokosowego, oliwy z oliwek, lub oleju sezamowego tylko i wyłącznie najwyższej jakości, z pierwszego tłoczenia na zimno i koniecznie ekologicznego
    Po przebudzeniu rano, bierzemy olej do ust i minimum przez 10 minut (można również15-20 minut). Unikaj gwałtownego multania, ale stosując powolne ruchy ustami ssące, należy doprowadzić olej do wszystkich zakątków jamy ustnej. Następnie NIGDY nie połykaj oleju, gdyż jest pełen toksyn i bakterii.

    Po zakończeniu procesu ssania, najlepiej spluń nim do toalety. Potem możesz/powinieneś przepłukać usta roztworem wody utlenionej, albo soli himalajskiej, aby wyeliminować resztki toksycznego oleju. A następnie umyj dokładnie zęby, aby wyeliminować ewentualną resztę trucizn w ustach.

    Większość ludzi, którzy zdecydują się na codzienne ssanie oleju zauważy poprawę swojego zdrowia bardzo szybko, bo w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia zajawki. Najbardziej typowe i szybkie efekty są właśnie takie o czym pisałam przed momentem, czyli bielsze zęby, lepszy oddech i zapach ciała, mniejsze bóle stawów i lepsza energię. Natomiast naprawdę bezcenne są długofalowe korzyści, gdyż ssanie oleju może być jedną z najlepszych strategii zmniejszania ryzyka przewlekłej choroby. A jak widzi Droga Socjeta, ssanie odpowiedniego oleju nie jest specjalnie skomplikowane, ani wymagające nie wiadomo jakich nakładów czasu i pie.

    Pisząc ten artykuł posiłkowałam się między innymi opiniami Dr Davida Jockersa (którego już kiedyś Drogiej Socjecie przedstawiałam), właściciela i operatora Exodus Centrum Zdrowia w Kennesaw.

    1. grzegorzadam 21 kwietnia 2016 o 08:54

      Świetne efekty daje płukanie mocnym roztworem soli kamiennej z kilkoma kroplami WU.
      Po posiłkach, przed snem.
      Najlepiej zrobić Sole, zmieszać pół na pół z wodą i do tego 10 kropli WU.

      Żucie żywokostu i goździków również.

      1. MariaMagdalena 21 kwietnia 2016 o 13:08

        Dzięki, Wam, obydwoje Dobroczyńcy za tę szczegółową wiedzę! Będzie niezwłocznie wprowadzona w czyn. Czytałam już o ssaniu oleju, ale nikt nie mówił o konieczności przepłukania ust solą lub WU. 🙂

        1. grzegorzadam 21 kwietnia 2016 o 20:48

          Nie tyle konieczność, co zalecenia doświadczonych doktorów, profesorów
          i starych ludowych podań, z których korzystali, i zbadali.
          Ssanie oleju, żucie goździków też do nich należy.

          1. MariaMagdalena 21 kwietnia 2016 o 23:23

            Thx; żucie goździków chyba nawet przyjemniejsze. Lecę sprawdzić …

          2. grzegorzadam 22 kwietnia 2016 o 08:08

            Ostre są, po kilku minutach wypluj.
            Przed jedzeniem dodatkowo wzmagaja produkcję pepsyn i kwasu w żoładku.
            Same plusy 😉

          3. MariaMagdalena 22 kwietnia 2016 o 20:58

            Grzegorzuadamie, oj ostre! Wystarczy wziąć jeden. Wykrzywiło mi gębę, jak mało co. Ale to, że wzmagają prod. kwasu i pepsyn, to bardzo mi się przyda … Dziękuję.

      2. Katarzyna 4 października 2016 o 20:02

        do Grzegorzadam
        Może żucie żywokostu dobrze robi zębom, ale jest on bardzo toksyczny dla wątroby, ja bym go z dala od ust trzymała. Zewnętrznie działa cuda 🙂
        Pozdrawiam 🙂

        1. grzegorzadam 4 października 2016 o 22:37

          Tak , unia jewropejska tak stwierdziła.
          Mistrz Różański, przyszły noblista, jak kapituła sie zmieni ;), nic o tym nie wspomina.

          ==W II połowie XX wieku opublikowano bowiem dane toksykologiczne dotyczące alkaloidów pirolizydynowych obecnych, między innymi w żywokoście. W ten sposób zdyskwalifikowano również inne surowce zielarskie jako środki lecznicze, np. Senecionis vulgaris Herba, Senecionis jacobaeae Herba. Doświadczalnie wykazano hepatotoksyczne i kancerogenne właściwości tych alkaloidów. Komisja E dopuszcza jedynie zewnętrzne stosowanie żywokostu w formie 5-20% maści i żelu.

          Oczywiście w nieoficjalnej medycynie ludowej korzeń żywokostu jest nadal używany wewnętrznie, podobnie jak i w niektórych krajach pozaeuropejskich.
          (…)
          Żywokost jest bardzo starą rośliną leczniczą, opisaną przez Dioskorydesa, Paracelsusa, św. Hildegardę, Matthiolusa i Lonicerusa. Korzeń żywokostu zawiera śluzy – do 15%, alantoinę C4H6N4O3 (ok. 1,5-2%), garbniki 4-6%, kwas digalusowy, kwas chlorogenowy, kwas kawowy, rozmarynowy, alkaloidy pirolizydynowe – 0,02-0,07%, asparaginę – 3%, trójterpen – izobauerenol, sole potasu, wapnia i sodu, glukuromannany.
          (…)
          Co mogę poradzić w sprawie żywokostu? Wielu ludzi pisze do mnie w tej sprawie i pyta. Wychodzę z założenia, że każdy środek leczniczy posiada pewne działania niepożądane. Leków nie stosuje się długo.

          Zioła przeciętnie zażywamy 1 miesiąc, potem zawsze doradza się zmianę preparatu (mieszanki, monopreparatu), na inny, analogiczny.

          Zywokost podczas suszenia traci większość alkaloidów. Rozdrabnianie, gotowanie dodatkowo rozkłada alkaloidy. W praktyce poziom alkaloidów jest więc na tyle niski, ze nie zagraża zdrowiu. Ja prywatnie stosuję żywokost, bardzo go cenię. Stosowany był w medycynie od wielu lat i ufam takim środkom, które przetrwały taką próbę czasu. Zdaję sobie sprawę, że jest to środek zawierający alkaloidy pirolizydynowe, ale te są obecne także w wielu innych surowcach zielarskich, które jednak nie zostały wykreślone, bowiem osoby o tym decydyjące nie znają dostatecznie składów chemicznych roślin. Niewiedza doprowadza do takich bubli prawnych. Albo robi się coś solidnie i konsekwentnie, albo nie rusza sprawy.
          (..)

          Zaufam naszemu fachowcowi jednak 🙂

          1. Katarzyna 5 października 2016 o 15:22

            Dzięki Grzegorzadam za wyczerpującą odpowiedź. Ja surowe korzenie żywokostu, umyte i pokorojone, nie obrane ze skórki, zalewam wódką, po miesiącu lekarstwo gotowe. Doskonale hamuje rozrost i bóle keloidu poszczepiennego na ramieniu. Moja znajoma uratowała sobie taką nalewką stopę przed amputacją (ma jakieś przykre zwyrodnienie i zanik tkanki od urodzenia) . Pozdrawiam serdecznie 🙂

          2. grzegorzadam 5 października 2016 o 19:34

            Kasiu
            Jeżeli moge coś doradzić, bo straciłem na to prawie 3 lata.
            Jeżeli gazety, tv, radyjo, pisma, strony oficjalne farmacji i inne me-n-dia
            przed czymś straszą
            to tym bardziej można i trzeba się tym zainteresować.. 😉
            Wszytkie są pod czujnym okiem bigfarmy., wszystkie programy zdrowotne,
            nawet seriale tzw. ”popularne”, wszędzie sączy się propaganda , teraz nagminnie szczepionkowa np. .

            Oczywiście z rozsądkiem.
            Gdyby to co mówią było prawdą już od 3 lata powinienem nie żyć.

            Zioła działają długo, efektywnie i niezwykle skutecznie.
            Profilaktyka ziołowa, surowizna, soda, witaminy, magnez gwarantują
            życie bez bólu do późnej starości, bez wózków i odleżyn z dobrym słuchem. 😉

          3. grzegorzadam 5 października 2016 o 19:42

            Cenna informacja z żywokostem.
            Mam niestety na razie tylko taki z apteki ale jeszcze chyba zdążę wyrwac
            gdzieś przed zimą.
            Mam nalewkę z orzecha (łupiny) i wrotycza.
            Jeszcze glistnik i żywokost trzeba zrobić.

          4. grzegorzadam 5 października 2016 o 19:43

            Podpowiedz koleżance wykonanie biorezonansu i APW.
            Może coś się rozjaśni.

          5. jang 9 października 2016 o 20:09

            == Mam nalewkę z orzecha (łupiny) i wrotycza. ==
            Grzegorzu
            a na co to ? łupiny orzecha włoskiego ?
            przepisik 🙂

          6. grzegorzadam 9 października 2016 o 21:51

            Małachow „Zycie bez pasożytów” podaje ciekawe informacje na temat oczyszczania organizmu z pasożytów. Podaje również ciekawe przepisy.

            Nalewkę ze skorup orzecha włoskiego sporządzić w następujący sposób: 15 szt. otoczek [skorup]orzechów włoskich należy drobno pokroić,zalać 0,5 spirytusu. Pozostawić w dobrze oświetlonym miejscu na 30 dni.
            Po tym czasie przenieść w ciemne miejsce.
            Owoce należy zbierać dojrzałe z drzewa tuż przed spadnięciem lub gdy spadły z drzewa. ==

            Słoik 0.9 litra zapełnić zielonymi łupinami, zalać wódką:

            Ma dziesiątki zastosowań, z pasożytami na czele, podobnie jak nalewka z łupin orzecha czarnego.

          7. grzegorzadam 9 października 2016 o 21:52

            Więcej w tematach o pasożytach.

  6. Natalia 21 kwietnia 2016 o 07:51

    Kurcze… I teraz jestem w kropce. Od dobrych 4 lat próbuję bezskutecznie zrzucić tłuszcz, schudnąć, a całkowicie nie idzie (mam 21 lat) Była siłownia, cardio, później odpuściłam z powodu kontuzji i były lekkie ćwiczenia, teraz jest bieganie i ćwiczenia w domu. Z diet była zbilansowana, carb cycling, low carb, nisko kaloryczna i NIC!! Wkurzyłam się i postanowiłam jeść „normalnie” bez śmieci, słodyczy itp. Przeszłam na stronę warzyw, strączki, węglowodany, mało tłuszczu i mało produktów odzwierzęcych, bo jakoś zaczęło mnie trochę odrzucać od mięsa. Nie stać mnie na totalny 8/1/1. Szczerze to już zupełnie nie mam pojęcia co robić, bo już mam dość, że wszystkie moje starania idą na marne. Co mogłoby mi pomóc? 🙁 Bardzo Cię proszę o pomoc, gdybyś mogła odpisać mi czy to w komentarzu czy na maila, byłabym przeogromnie wdzięczna.

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 12:04

      Natalio już wkrótce pojawi się program skuteczny w 100%, ale nie będzie to 811, ani nawet weganizm. Jednak nie mięsożerstwo. Nowe jem i … chudnę

    2. To ja 10 października 2016 o 23:05

      Grzegorzadam,
      napisalam do Ciebie juz kilka dni temu (To ja) i nie dostalam odpowiedzi jak dotad. Teraz nie pamietam w ktorym to bylo temacie. Chodzilo mi o potrojnie ujemnego raka piersi. Czy Ty mozesz to znalezc i mi odpisac? Dzieki.

      1. grzegorzadam 11 października 2016 o 09:09

        Z zasady zawsze odpisuję, mogło się nie zamieścić.

      2. grzegorzadam 11 października 2016 o 09:20

        Mogłem tez nie zauważyć, przeoczyć,

  7. kik 21 kwietnia 2016 o 08:43

    Pepsi dobrze zrozumiałam, że Hashi i 811 nie idą w parze? Wybacz jeśli temat był już poruszany… Jestem w trakcie potwierdzania Hashi, do tego problem z jelitami, na razi eczekam na wyniki badań, ale rozważałam 811.

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 11:58

      Nie idą niestety, znalazłam póki co tylko jeden przypadek na tak. Rozkminiam dalej, bo piszę książkę o Hashi

      1. kik 21 kwietnia 2016 o 13:11

        ooo kiedy planowana premiera? 😀

  8. grzegorzadam 21 kwietnia 2016 o 08:48

    2
    WEŹ 50 mg niacyny na pusty żołądek. Jeśli skóra zrobi się czerwona i czujesz się bardzo, bardzo rozgrzany i wystąpi swędzenie w ciągu pół godziny, jesteś mięsożercą (masz dominantę przywspółczulnego układu). ==

    Własnie wczoraj wziałem 350 mg niacyny, miałem dokładnie opisane objawy.
    W środku jakby ognisko sie paliło ;), szczypanie, swędzenie prawie natychmiast.., po 30 min. objawy ustąpiły.
    Rozgrzewa wyraźnie.

    Dziękuję za świetny wpis, przekażę w inne miejsca z linkowaniem, jeżeli można. 🙂

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 11:57

      🙂

  9. ima 21 kwietnia 2016 o 09:02

    Pepsi, dlaczego po ssaniu oleju odczuwam straszna suchość w ustach? Pije i pije i nie moge sie napić. To normalny objaw?

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 11:56

      nie

  10. JoannaB 21 kwietnia 2016 o 10:06

    Trójglicerydy na czczo mam na poziomie 100. Niacyna w dawce 500 mg na pusty żołądek nie wywołuje żadnych efektów na skórze, to jak to interpretować.

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 11:53

      Może tak być. A jak z witaminą C? No i jaką masz insulinę i cukier na czczo?

      1. JoannaB 25 kwietnia 2016 o 08:58

        Witaminka C działa na mnie świetnie (za wyjątkiem askorbinianu sodu, po którym puchnę jak balon:(. Jak się z rana pije sodę kalcynowaną i doda do tego askorbinian sodu to powoduje nadmiar sodu i zbieranie wody w organizmie. Niektórzy sprzedawcy zresztą piszą, że ta forma witaminy C nie nadaje się dla osób, które powinny ograniczać sód w diecie..
        Insulina i cukier są w porzo.

      2. JoannaB 25 kwietnia 2016 o 10:17

        Po witamince C jest super, za wyjątkiem askorbinianu sodu, po którym puchnę jak balon (nie toleruję takich dawek sodu, bo rano jeszcze piję sodę z potasem).
        Poza tym cukier i indulina są ok.

  11. Kacha 21 kwietnia 2016 o 12:10

    Pepsinku, odwołuje się do Twojej nieocenionej wiedzy. Jestes dla mnie sensejem:) do rzeczy: Jestem osobą z Hashimoto,bajzlem hormonalnym (brak miesiączki,przez ostatnie 5 lat brałam luteine i estrofem). Ostatnio dopadly mnie te zhemoroidy co stanowi największy problem bo kocham jeździć na rowerze. Pepsi co robić żeby te hemoroidy wyleczyć raz na zawsze? Ratuj mnie bo zgine z niedoboru roweru. Czy glutamina na uszczelnienie jelit coś by pomogła? Czy moze byc to zwiazane z jedzenien glutenu? Jakie masz zdanie na temat paleo diety przy hashi? Nie jem mięsa od lat dwóch wiec może to efekty niedoboru kolagenu? Smaruje hemoroidy olejem koko Lykam rutynę 500 mg oraz diosminex Max dwa razy dziennie selen i geriavit. Po dwóch tygodniach rutyny i Diosminexu przestało lecieć z nosa ale denerwuje się hemoroidami bo czuje ze nie ma spektakularnej poprawy. Zapisane przez proktologia maści stosuje ale ileż można? Przecież nie będę smarować odwloku do końca życia. Spozywam duże ilości oleju koko także. Biire probiotyk proctolact ktory bardzo mi sluzy..moze sek moich problemow jest w jelitach? Btw. Pepsi kocham Cię i Twój blogasek.

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 13:04

      Kacha będzie wpisik, tak gluten jest niedozwolony przy Hashi. Kupuj suple w naszym sklepie http://www.thisisbio.pl, chętnie wszystko dobieram i pomagam, chcociaż jest niestety kolejka

      1. Gabi 21 kwietnia 2016 o 19:42

        Moja kolezanka po ponad 15 latach zycia z hashi wyleczyla homeopatia w 5 lat 😉 bez diet cud.

        1. Kacha 22 kwietnia 2016 o 07:47

          Gabi a podasz jakieś szczegóły?:)

      2. Basiulka 21 kwietnia 2016 o 20:21

        Kacha, moze sprobuj witaminy E ktora poleca dr Saul: ” Use topical vitamin E instead. Medically speaking, „topical” means „applied directly to the surface.” This really works, oh hemorrhoid sufferers. Make sure the anus is clean, and even more important, dry. After a shower or bath, blot the area with a clean, white tissue and wait ten or fifteen minutes. Then, puncture a vitamin E capsule with a push-pin. (You might even like to keep a push-pin in the bottle, as long as it is out of reach of children and brightly colored so you can spot it, too.) Place the opened end of the vitamin E capsule right up against the anus, and squeeze the capsule. Spread the slightly oily vitamin E around and you will be pleased with the prompt results. Repeat twice daily.”

        1. Kacha 22 kwietnia 2016 o 07:48

          Brzmi rozsądnie,spróbuję 🙂 dziękuję za radę :))

  12. monisia 21 kwietnia 2016 o 12:17

    Mam pytanko, czy do tego eksperymentu z wit. C mogę użyć Cebion w kroplach? I tak wogole 8gr wit. C, jak to odmierzyc, czy to jest 8 kropelek?

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 13:01

      Monisiu pytaj na stronie tamtej firmy, której dajesz zarobić

    2. grzegorzadam 21 kwietnia 2016 o 20:50

      Takie apteczne środki sie do tego nie nadają.

  13. Gosiak 21 kwietnia 2016 o 14:20

    trojglicerydy 133, cukier 87 calkowity cholesterol 188 fi fiu, ja to chyba typ miesny? ale ja tak kocham bananowe szejki na snaidanie, daja powers

    1. pepsieliot 21 kwietnia 2016 o 19:45

      insulina na czczo i co się dzieje po witaminie C?

      1. Gosiak 22 kwietnia 2016 o 12:50

        po wit C powers mam wrazenie, ale biore tylko lyzeczke dziennie

      2. Gosiak 22 kwietnia 2016 o 12:57

        insuliny mi nie przepisala, ne widze w wynikach, jakis alat, aspat, nawt nie wiem co to…ta lekarz rodzinna to psu na bude:)

        1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 13:01

          oni nie zalecają badania insuliny na czczo, bo lepiej jakby już była cukrzyca, bo wtedy wszystko jest jasne, a to że cukrzycę poprzedzają lata insulinooporności …

          1. Gosiak 23 kwietnia 2016 o 12:07

            fakt, kiedys pare lat temu pewnie nawet moze byl i 10…mialam te insulinoopornosc robiona, srednie wyniki chyba. mama ma cukrzyce typu 2 od 30 lat:/, zrobie…..jak za 2 msc bede robic kolejne podejscie, zeby sprawdzic postep w wit d3 i tarczycy

          2. pepsieliot 23 kwietnia 2016 o 14:22

            zrób i mi napisz

          3. Gosiak 24 kwietnia 2016 o 12:28

            a moze zmierzyc sobie cukier glukometrem na czczo? moja mama ma..o otem po snaidaniu i po obiedzie sprawdzic? czy to nie to samo co insulina z krwi raczej?

          4. grzegorzadam 23 kwietnia 2016 o 15:17

            Cukrzycę 2 leczy się dietą i to stosunkowo szybko,
            ale ”2” potrafi przejść w ”3”.
            Polecam Lasta o cukrzycy.

          5. Gosiak 24 kwietnia 2016 o 12:32

            dzieki Grzegorzadam, ale moja mam, nie ma siły, zeby zmieniac cos…tyle jej dolega, kregoslup, cisnienie, cukrzyca, pewnie tez tarczyca itp..na emeryturze to polowe dnia przesiedzi przed tv, cos ugotue i przejdzie do miasta…stara sie niby z dieta, ale na takie grubsze zmiany to za duze nawyki..dobrze, ze cokolwiek tam robi z dieta..:( smutne jak uzaleznili starsze osoby od lekow, lekarzy, wizyt w osrodkach zdrowia… mam pod nosem taki przyklad w postaci mamy:( do tego jeszcze przewrazliwienie i slaby charakter, idealny przypadek, do manipulacji.. tak realnie patrzac to masakra ten swiat:)

          6. grzegorzadam 24 kwietnia 2016 o 15:00

            Masz rację… Manipulacji !
            Tak to się kręci, to jest biznes, najlepszy.
            Namów mamę na kwas nikotynowy, magnez i sodę..
            Starsi pamiętają działanie zwykłej sody.
            Stopniowo dojdzię do równowagi.
            Odstawinie ”leków” jest pierwszym gwarantem zdrowienia.

          7. Gosiak 25 kwietnia 2016 o 14:01

            haha, dziś rano psiknełam mamie oliwka magnezową Swansona i ona pyta co to, ja ze magnez taki rozsmaruje ci:) a ona, ja kiedys mialam za duzo magnezu i potasu to musiałąm proszki brać :)))

  14. kulka 21 kwietnia 2016 o 21:08

    A gdzie kupujecie niacynę, można gdzieś bez recepty?

  15. Agnieszka 21 kwietnia 2016 o 22:13

    Panie grzegorzudadam, jako ze brak czasu nie pozwala mi przejrzec wszystkie komentarze jakie Na pewno juz na temat ktory mnie nurtuje Pan napisal, a zalezy mi aby jak najszybciej zaczac, zadam pytanie tutaj: o jakiej porze dnia I w jakiej ilosci przyjmowac wode z soda, wode , cytryna, wode z sola I wode z WU I boraks? Wszystko to pomaga oczyscic sie, pozbyc pasozytiw, wrocic do rownowagi a nawet wyleczyc choroby, ale ja jako ze karmie piersia chce sobie profilaktycznie pic te miksturki, dodac sobie energii, ew.zadzialac Na jakies drobne dolegliwosci npo nadkwasota zoladka (test sody- kilka bekniec w pare sekund po kilku pierwszych lykach). Pic wszystko kazdego dnia czy jedno po drugim w ciagu calego dnia? Raz dziennie czy wiecej? Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz.

    1. kulka 22 kwietnia 2016 o 08:27

      Grzegorzuadamie, a zdradzisz troszkę więcej szczegółów? U pepsi w sklepie nie widzę czystej niacyny, tylko w kompozycji z innymi witaminami. Gdzie Ty kupujesz, skoro można?

      1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 12:00

        będzie niacyna czysta w naszym sklepie

      1. kulka 22 kwietnia 2016 o 13:44

        O, to super. Dzięki 🙂

    2. grzegorzadam 22 kwietnia 2016 o 08:51

      ==Na czym polega problem?

      Otóż dolegliwości bólowe ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie u osób starszych, mogą być zarówno z powodu nadkwasoty, jak i niedokwasoty. Na pierwszy rzut trudno to odróżnić. Ale reklama w „medycznych” biuletynach mówi, że jak czujesz pieczenie, to bierz omeprazole.

      Dlatego w przychodniach najczęściej się przepisuje te preparaty. Wszyscy robią gastroskopię, ale nie wykonuje się testu na kwasowość żołądka.

      Rady starego „Dochtora”.

      Moim zdaniem, jak odczuwasz odbijanie, bóle w żołądku występujące po 30 – 60 minutach po posiłku, to kup sobie zioła o nazwie gastrogran. Jak nie będą mieli, to kup pojedyncze torebki tych 8 ziół. Wsyp to wszystko do dużego słoja i dokładnie zmieszaj.

      Następnie masz do wyboru.

      Jako normalny chłop możesz zalać to 60 % spirytusem i odstawić na 10 – 14 dni do ciemnego zakątka szafy. Po tym okresie codziennie na czczo pić po 25 ml. Metoda leczenia owrzodzenia żołądka spirytusem była metodą kliniczną, stosowaną w Akademii Medycznej przez p. prof. Gamskiego jeszcze w latach 70. Dawała doskonałe efekty. Taka 10-dniowa kuracja i na rok lub dwa miało się spokój.

      Jeżeli masz problem psychiczny z piciem alkoholu [kobiety, młodzież], czy konieczność dojazdu samochodem do pracy, to codziennie należy łyżkę tych ziół zalać wodą o temperaturze około 80 C i po 30 minutach wypić, dwa – trzy razy dziennie.

      Oczywiście wiedząc, że choroba pojawia się na wiosnę, już w lutym można sobie przygotować nalewkę.

      Najlepiej jeszcze pod koniec maja zebrać orzechy włoskie, takie miękkie zielone i także zalać spirytusem. Potem zmieszać część nalewki orzechowej z nalewką ziołowa w/w.

      Jest to kuracja znacznie zdrowsza i o wiele tańsza.

      Jeżeli masz dolegliwości bólowe występujące po 2-3 godzinach po posiłku, lub w nocy, to świadczy o wrzodzie dwunastnicy. W tej sytuacji lepiej popijać tylko napar. Jedynym problemem jest dwu – trzykrotne zmywanie kubków.

      Jeżeli natomiast poprawia się trawienie po wypiciu soku z kwaśnej kapusty, lubisz kiszone ogórki, to prawdopodobnie masz niedokwas żołądka i wskazane byłoby do posiłku popijanie czy to kwaśnego mleka, czy właśnie kapusty kiszonej itp.

      Jeżeli poobserwujesz reakcje swojego żołądka przez 2-3 tygodnie to doskonale postawisz sobie rozpoznanie. Występowanie dolegliwości po słodkich posiłkach, po 2-3 godzinach, to na pewno dwunastnica reaguje. Występowanie w trakcie jedzenia, to żołądek i nalewka.

      Oczywiście możesz do smaku dodać więcej mięty, lub orzecha. To już kwestia gustu.

      Jak to się mówi, jeden woli brunetki, drugi blondynki, ale w tym samym celu.

      A tak na marginesie, Pan Bóg zrobił ludziom nieziemski kawał, dając im wolną wolę i rozum.

      Z jednej strony bowiem daje Tobie Człeku wiedzę, co trzeba robić, aby być zdrowym, a kiedy możesz zachorować.

      I sam wybieraj. Ale potem nie skarż się na wszystkich dookoła, że zachorowałeś!==

      pozdrawiam 🙂

  16. grzegorzadam 21 kwietnia 2016 o 22:36

    Można 😉

  17. Ardiana 22 kwietnia 2016 o 08:23

    Czy te 8g kwasu askorbinowego to w jednej dawce na dzień? w jakimś Twoim komentarzu Pepsi zauważyłam, że pytasz też o glukozę na czczo – jaki wynik zdefiniowałby mnie jako roślinożercę? bo właśnie odebrałam świeże wyniki badań z glukozą włącznie 🙂

    1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 12:01

      glukoza to pikuś, liczy się insulina na czczo

    2. kulka 23 kwietnia 2016 o 20:21

      No dobra, już wiadomo że to Swanson , tego akurat nie sprawdziłam przed zadaniem pytania. Poczekam aż będzie u Pepsi, mam nadzieję, że niezbyt długo.

      1. pepsieliot 23 kwietnia 2016 o 21:22

        dziękuję Ci, mamy całą ofertę Swansona, bo jesteśmy podpięci do ich arkuszy.Jak tylko będzie u producenta u nas też.

  18. makana 22 kwietnia 2016 o 09:12

    Super wpis! Wiele rozjasnia.
    U mnie tak – trojglicerydy ok 35 i w paru badaniach sprawdzone, wit.c daje kopa (liposomalna szczegolnie)
    Niacyny nie mam to sprawdze jak sie zaopatrze.

    Czyli wychodziloby ze wegle.
    No ale po owsiance, jaglance, nie mowiac o makaronie chce mi sie spac.
    A jak odrzucilam owsianki z rana i zamienilam na banana, green szejki i generalnie owoce to jest super.
    Czyli wegle ale z owocow i warzyw? a nie zboz?
    czy kluczem jest wegle bez tluszczow (a dodawalam do owsianki olej kokosowy)
    Bede wdzieczna za wskazowke.

    Gdzie mozna o tych typach wiecej poczytac Pepsi?

    1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 11:59

      zboża to zawsze kanał, pewnie masz problem z glutenem, nawet w owsiance jest (tak produkują niesterylnie)

  19. Agata 22 kwietnia 2016 o 09:31

    🙂 dziękuję za wiedzę

    mam takie „nieprzyjemne” pytanie – czy test z witaminą mogą robić osoby z drażliwym jelitem, które właśnie zakończyły 4 miesięczny okres biegunek i weszły w etap zatwardzeń?

    1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 11:57

      moim zdaniem tak, ( magnez też) witamina c przy okazji pomoże na tę dolegliwość

    2. grzegorzadam 22 kwietnia 2016 o 12:00

      Możesz jaśniej?
      Wit.C w formie askorbinianu nie powinna tu szkodzić, w ogóle nie powinna.

  20. Iska 22 kwietnia 2016 o 10:19

    Dzien dobry. Aby odkryc co jesc aby byc zdrowym trzeba obserwowac swoje ciało i emocje. Najlepszą kwalifikację typów ludzi zrobili dawno dawno temu Chińczycy. Nie każdy może jesc wszystko, i nie każdy jest przedstawicielem jakiegos typu na amen. Polecam książkę Odżywianie dla zdrowia Paula Pitchfoda. Jest oparta na założeniach ajurwedy, medycyny chińskiej oraz współczenych badań (choc tu można miec do autora najwiecej uwag). Pozdrawiam!

  21. Justyna 22 kwietnia 2016 o 13:24

    A ja mam takie pytanie, czy jeśli podejrzewam u siebie pasożyty i na pewno grzyba , to czy jest sens sprawdzać jakim jestem typem metabolicznym? Czy to będzie miało wpływ na wyniki? Czy lepiej zrobić to jak już się z nimi rozprawię? 🙂 Ogólnie mięso jem sporadycznie i jakoś mnie do niego nie ciągnie, ale np. Po lodach z mlekiem kokosowych + owoce jest mi niedobrze. Czy to ma związek z grzybem czy raczej z metabolizmem, a ja nie umiem tego odczytać właściwie?
    No i kiedy dokładnie Pesi będzie w sklepie niacyna ? Będę za 2 tyg w Polsce i chciałabym sobie zrobić wreszcie porządne zakupy , gdyż na pewno mam sporo niedobory i zapewne reszta rodziny też :/

    1. pepsieliot 22 kwietnia 2016 o 16:52

      To zależy od Swansona, obiecali, że będzie

    2. grzegorzadam 22 kwietnia 2016 o 16:56

      Na pewno lepiej zrobić zawsze detoksykację i odgrzybianie najpierw, podniesienie pH itd.
      To są proste, domowe, skuteczne recepty, czasami 2 tygodnie wystarczą.

      Ciężko powiedzieć, wszystko ma wpływ, ale przy grzybie (dysbiozie) trawienie jest niewłaściwe
      i diagnozy moga być mylące.

      1. Justyna 24 sierpnia 2016 o 20:10

        Odzywam, się gdyż już jakieś kroki powściągnęłam i dalej szukam swojej drogi do doskonałego zdrowia, więc gdzie indziej niż u Ciebie Pepsi mogę ich szukać 🙂 wracam jak bumerang po porady do Ciebie 🙂 A więc Zrobiłam detoksykacje z pasożytów i dalej się odgrzybiam, gdyż jeszcze czuje lekkie objawy , ale w związku z tym, że czasem jestem niecierpliwa i chciałabym wszystko wiedzieć odrazu zrobiłam sobie te testy już 🙂 i tak:
        1) trójglicerydy na czczo: 44
        2) wzięłam 50 mg niacyny i zaraz czułam ciepło dość intensywne, aż oczy miałam czerwone, po 5 minutach przeszło i zaczęło mi być bardzo zimno, aż musiałam się położyć pod kołdrę w grubym szlafroku
        3) po witaminie C czuje się bardzo dobrze,
        Jak interpretować moje wyniki, że jestem typem metabolicznym bardziej kierującym się pod jedzenie węglowodanów? Ten test niacyny mnie intryguje, bo dziwne były te odczucia… Czy to lekkie niewytępienie grzyba może mieć na to wpływ ? Co o tym myślicie Drodzy Eksperci: Pepsi i Grzegorzu ? 🙂

        1. pepsieliot 24 sierpnia 2016 o 22:35

          jaką masz grupę krwi?

          1. Justyna 24 sierpnia 2016 o 22:41

            O Rh+

          2. pepsieliot 24 sierpnia 2016 o 22:45

            no to jest już odpowiedź, raczej na pewno w Twojej diecie powinno być białko zwierzęce, chyba, że masz blokadę moralną

          3. Justyna 24 sierpnia 2016 o 23:01

            Blokady moralnej nie mam. Pół roku zastosowałam dietę wegańską swojej rodzinie i ogolnie nie ciągnęło mnie do mięsa, ale jak pojechałam do mamy i był swojski rosołek to przyznam szczerze, że nie mogłam mu się oprzeć i zjadłam 🙂 choć wydaje mi się , że często tego nie potrzebuje, bo ciężko mi nie było rzucić jedzenie mięsa, gorzej było z jajkami. Pepsi a B Rh – to jaki tym bezmięsny czy mięsny ? Mąż ma tą grupę krwi , jemu jeszcze testów nie robiłam, gdyż najpierw z sobą muszę zrobić cały porządek, żeby mięć siłe na męża, bo jego trzeba pilnować jak dziecko ze wszystkim, bo o wszystkim zapomina, kiedy i co ma brać, a do tego ma zawód kierowcy, więc często czasowo mu się wiele rzeczy nie zgrywa.

          4. pepsieliot 25 sierpnia 2016 o 09:34

            Grupa B oznacza zbliżony do zrównoważonego typ lakto-wegetariański

        2. Justyna 25 sierpnia 2016 o 10:56

          Pogrzebałam w necie na temat tych grup krwi i mam jeszcze takie pytanie, czy patrząc na te wskazania dla odpowiednich grup krwi kierować się tylko tym, że po prostu jestem typem mięsnym ( nie ważne jakie mięso) czy tak jak to jest polecane przez dr Jamesa D’ Adamo i jego syna dr Petera D’ Adamo, konkretne produkty ( w tym owoce i warzywa) są wskazane, inne obojętne, a inne szkodliwe , tym się kierować ? Ja np. Uwielbiam kalafior, oliwki, ziemniaki, a nie są mi wskazane. Wiem,że trzeba się kierować tym po czym się dobrze człowiek czuje, ale w drodze do odnalezienia zdrowia czasem można pobłądzić .Co ogólnie sądzisz o tej diecie?
          Ps. Ile kosztowała by wysyłka z Twojego sklepu do Szwecji ? Chodzi mi o suplementy, nie jedzenie czy kosmetyki,które są sporo cięższe.

          1. pepsieliot 25 sierpnia 2016 o 16:24

            wszystkiego dowiesz się w sklepie, tam jest ekipa przemiłych osób, które bardzo chętnie Ci odpowiedzą telefonicznie, lub mejlowo. Możesz też zasymulować zakup, podać kraj docelowy i uzyskasz odpowiedź automatyczną, ja zupełnie się w tym nie orientuję

        3. Justyna 25 sierpnia 2016 o 18:45

          Ok dopytał się 🙂 WIELKIE DZIĘKI za Twój cenny czas, który poświęcasz na moje sprawy! Pozdrawiam ! 😉

  22. Kaligaj 22 kwietnia 2016 o 22:39

    to by chyba wyjaśniało sprawę mojej mamy….tak jej polecałam szejki z bananem rano i full owoców,a ona nie czuje się po nich najlepiej. Sama twierdzi, że ciągnie ją do mięsa. Ostatnio zrobiła sobie badanie krwi i wyszedł jej wysoki potas, od razu zrzuciła to na banany- ba! chce obciąć wszystkie owoce i cokolwiek je, sprawdza najpierw, ile to ma potasu. Teraz jest przeziębiona, to chciałam jej dać wit. C z sokiem pomarańczowym, to nawet samego soku nie chce wypić, bo ponoć boli ją żołądek po cytrusach :/ wszystko u niej jest na odwrót, zupełnie inaczej niż w moim przypadku. Myślałam sobie, że sprawa musi być grubsza, coś u niej nie halo,a nie z powodu diety. Jednak słyszę ciągle to samo „Ty jesteś młoda, masz zdrowe ciało, a u mnie już z wiekiem wszystko się psuje (56 lat!)” Nerki nie tak, żołądek nie tak, jelita nie tak…dobrze, że chociaż ssie olej kokosowy. A chciałam dla niej dobrze :/

    1. pepsieliot 23 kwietnia 2016 o 09:48

      to śmieszne, bo to młoda laseczka

      1. Kaligaj 23 kwietnia 2016 o 17:36

        też jej to mówię, ale czuje się staro, bo ma już problemy z kręgosłupem- nie ćwiczy, bo lekarze ją nastraszyli, że ćwiczyć nie może, by sobie nie pogorszyć (ma przesuniętych parę dysków- ale nie w takim stopniu, by się kwalifikowało na operację) no i to jedzenie…pochłania parówki, bo Zięba mówi, że tam kolagen, bierze suple, bo ja jej o tym powiedziałam (ma postępującą osteoporozę). Bierze tabletki na nadciśnienie, pije różne ziółka. Już nie wiem, co mogę jej poradzić, bo ma chyba do mnie pretensje za ten potas z bananów…gdzie to przecież nie wina owoców, tylko tego, ze nerki nie usuwaja nadmiaru potasu, czy tak ?

        1. grzegorzadam 24 kwietnia 2016 o 01:03

          Tu nie operacja a dobry kręgarz pomoże.

          Leki na nadciśnienie niczego nie leczą, poczytaj o skutkach ubocznych, te występują
          na pewno.

          Mój kolega soloną wodą z WU, magnezem, , potasem, wit.c doprowadził ciśnienie do 120/80.
          ”Leków” już nie zażywa.

          1. Kaligaj 24 kwietnia 2016 o 14:46

            „Mój kolega soloną wodą z WU, magnezem, , potasem, wit.c doprowadził ciśnienie do 120/80.” jak kolega robił krok po kroku i skąd to wie? chodzi mi o dokładne źródło

        2. grzegorzadam 24 kwietnia 2016 o 01:04

          Jak test sody i OH25 ?

          1. Kaligaj 24 kwietnia 2016 o 14:18

            test sody, oczywiście nie odbiło się w czasie, ile po czasie- nie pamiętam, chyba 9 min. zbadała też wit D, ale czeka się 3 tyg na wynik u nas.

          2. grzegorzadam 24 kwietnia 2016 o 15:19

            No to jest co robić.. Zaczynamy od początku.
            D3 wyjdzie koło 20-stu..
            Zakwaszać trza 😉
            To jest podstawa, zbadajcie niacyną typ metaboliczny np.

    2. grzegorzadam 23 kwietnia 2016 o 15:15

      Zrób mamie test niacyną.

      Czy jest w diecie sól kamienna, soda ?
      W tych widełkach wiekowych niezbędne.

      1. Kaligaj 24 kwietnia 2016 o 14:32

        soli, ale nie jestem pewna jaką solą. Sody niet.

        1. Kaligaj 24 kwietnia 2016 o 14:39

          Grzegorzadam, czy jest jakaś jedna pozycja, godna uwagi, która zawiera różne informacje, o których ty mówisz? o sodzie, soli- moja mama nie będzie czytała nic z internetu, bo wystarczająco już dużo siedzi przed komputerem w pracy. Książka, myślę, może coś zmieni

          1. grzegorzadam 25 kwietnia 2016 o 06:29

            Są podręczniki Waltera Lasta, Sircusa o sodzie, Nieumywakina o soli, sodzie,
            Bołotowa.

          2. KaliGaj 26 kwietnia 2016 o 12:17

            Dziękuję Grzegorzu

          3. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 12:42

            Tu nie ma dróg na skróty, to trzeba przeczytać.. 😉
            Tu potem możemy wymieniać się szczegółami ”technicznymi”.

    3. Basiulka 23 kwietnia 2016 o 16:01

      Kaligaj,
      mysle, ze twoja mama powinna powtorzyc badanie krwi. U mnie bylo tak: po pierwszym badaniu nie bylo wyniku potasu poniewaz nastapila hemoliza krwi dlatego tydzien pozniej musialam powtorzyc badanie i potas wyszedl bardzo wysoki wiec lekarz kazal mi zrobic znowu badanie i tym razem potas byl w normie.
      Reansumujac warto ponowic badanie aby wykluczyc ewentualna pomylke.

      1. Kaligaj 24 kwietnia 2016 o 14:26

        powiem, żeby znowu zrobiła. Chociaż jeśli nawet wyjdzie niski potas, to stwierdzi, że to dzięki odstawieniu bananów i innych rzeczy, które zawierają potas -_-

    4. det 24 kwietnia 2016 o 17:48

      Ja dobrze czytać, że są takie wspaniałe dzieci, które interesują się zdrowiem mamy. Nie poddawaj się, z pewnością nie jest łatwo zachować optymizm i dobry humor jak zdrowie doskwiera to nic, że mama trochę narzeka, z pewnością docenia to co dla niej robisz 🙂 !!!

  23. fila 22 kwietnia 2016 o 22:59

    Pepsi, świetny temat.
    Tak mnie to przekonuje. I po prostu widzę po sobie i ludziach, którzy podchodzą z zastanowieniem do jedzenia, że przypatrzenie się indywidualnym potrzebom daje siłę. Widzę jak koleżanki z Hashi świetnie funkcjonują na paleo i siebie, gdy nie jem nabiału. Teraz w ciąży mam straszną ochotę na ryby i włączyłam do menu.
    Zdystansowałam się już do aspiracji o weg(etari)aniźmie i z tym też mi dobrze. Szkoda mi niektórych niedożywionych dzieci wegańskich, którym nie podchodzi to jedzenie (i wyglądają na niedożywione), gdy po swoim własnym zobaczyłam, jak wgryzł się w kawałek mięsa i jak zmalały problemy z niejadkostwem.
    Widać to po niektórych chłopakach wegańskich, którzy świecą patykowatymi kończynami mimo kosmicznych zabiegów dietetycznych. Ale widzę też promieniejące weganki, które dobrze na takiej diecie funkcjonują. Tylko trzeba dojrzeć do ewentualnych zmian.
    No właśnie, obserwujesz taką zależność, że chłopakom roślinożerstwo mniej służy, mimo, że dbają o jadłospis?

    1. pepsieliot 23 kwietnia 2016 o 09:29

      Tu chodzi o ilość mięśni w stosunku do tłuszczu. Gdy ktoś ma więcej mięśni potrzebuje więcej białka i może być niedożywiony.To widać nawet u dzieci. Gdy dziewczynka ma dużo mięśni, jak małą lwica musi też jeść więcej białka. Rodzice wege nie rozumieją, ile zielonych liści musi zjeść dziecko. Jarmuż jest niesamowity, ale trzeba go zjeść pół siatki, bo jest lekki.

      1. fila 24 kwietnia 2016 o 17:19

        Dzięki pepsi, to mi wiele tłumaczy. A jarmuż to super mięso 🙂

  24. aga 26 kwietnia 2016 o 11:25

    Zupełnie nie rozumiem, jak będąc typem mięsożercy i będąc na paleo można nie zakwasić sobie organizmu???

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 12:06

      Nie można, dlatego nie należą do stref długowiecznych. Ale na paleo je się dużo zdrowiej niż na typowej diecie współczesnej. Oni mają sporo wspólnego z witarianami.

      1. BlackBelt_Paleo 27 września 2016 o 07:17

        Można,
        Nie wiem dlaczego plotki mówią ze dieta Paleo to dużo białka i zakwaszenie organizmu.
        Ja znam i stosuje dietę Paleo w wersji:
        Dużo surowych warzyw, dużo tłuszczu zwierzęcego i ograniczona ilosc białka.
        Nie mam zakwaszonego organizmu.

        1. pepsieliot 27 września 2016 o 08:03

          oczywiście że masz, tak jak Atkins

          1. grzegorzadam 27 września 2016 o 09:15

            Wystarczy sprawdzić pH moczu, rano powinno być 6.0.

    2. grzegorzadam 26 kwietnia 2016 o 12:09

      Zagadka Bołotowa, pochłaniacza surowych solonych rybek i kwasu z trzewi krokodyla.. 😉
      Lat 86, na razie..

  25. martnka 26 kwietnia 2016 o 14:39

    Tak się złożyło, że przed przeczytaniem tego artykułu brałam przez kilka dni witaminę C w ilości około 10g dziennie i czułam się fatalnie, brak energii, rozdrażnienie, ale to taka totalna agresja na zmianę z przygnębieniem aż do płaczu, coś takiego zdarzyło mi się wcześniej tylko raz i zdaje się, że wtedy też brałam C w takich ilościach. Myślałam, że to hormony, bo nigdy bym nie wpadła na to, że coś co powinno poprawić mój stan może spowodować takie jazdy, ale zdarzyło się to w różnych momentach cyklu, więc też było zastanawiające. Czy ktoś z tutaj obecnych miał podobne objawy? Pepsi czy mogłabyś podać źródła, z których korzystałaś? Jest to dla mnie strasznie ciekawe dlaczego tak się dzieje, chciałabym pokopać głębiej. Może to jest tak, że w organizmach mięsożerców czegoś brakuje i dlatego tak reagują? No bo jak to w takim wypadku nie brać witaminy C, której tak bardzo potrzebujemy a jednak nam szkodzi?

    1. pepsieliot 26 kwietnia 2016 o 16:33

      wszystko jest napisane w poście

  26. Maria 27 kwietnia 2016 o 16:38

    mozesz wytłumaczyć, trójglicerydy 80 ale czego bo nie umiem sobie tego przetłumaczyć.Wyszło mi 2,44 mmol/l .Co to znaczy ?

    1. pepsieliot 27 kwietnia 2016 o 21:56

      teraz nie pamiętam jakie dokładnie są te drugie jednostki, gdzie górna granica cholesterolu całkowitego oscyluje koło 200, jutro napiszę, bo pójdę do szuflady, gdzie leżą badania 🙂

      1. orzełek 5 maja 2016 o 22:16

        Wydaje mi się, że to jest ten wzór -> 1 mmol/l= 38,7 mg/dl czyli u Ciebie będzie 95 wg omawianych tutaj jednostek. Jeśli się mylę, to kasować herezję 🙂

        1. orzełek 5 maja 2016 o 22:34

          a jednak herezja 😉 powinno być raczej 1mmol/l = 88 mg/dl. Pepsi wywal mój mylący komentarz plis 🙂

          1. pepsieliot 6 maja 2016 o 10:40

            Orzełku ja spod kokpitu niczego nie widzę 🙂

  27. kysiuleq 12 maja 2016 o 05:35

    Hej,

    Ja się paskudnie czuję na weganizmie, a już na wegetarianizmie gdzie mam to białko odzwierzęce w postaci mlecznych i jajek jest ok…
    A po węglach (białe buły) usypianie murowane (insulinooporność).

    I tera pytanie…

    1. A czy musi to być czysta niacyna (b3) ?
    Czy może być np. Jakiś b complex ?

    2. Przy insulinooporności dobrze odstawić węgle i przejść na niższą ich zawartość (do 150 max) i paleo lub low carb, czy nie odstawiać na bok węgli tak jak to wyczytałem na jakimś blogu insulinoopornych będącychbpro wegańskimi…
    ???

  28. grzegorzadam 12 maja 2016 o 10:32

    Czysta niacyna, kwas nikotynowy.
    B-50 dodatkowo tez wskazany, tylko nie nasz apteczny ”kompleks”..
    Kup podręcznik Lasta: http://www.nexus.media.pl/?356,jak-wyleczyc-sie-z-cukrzycy

    1. grzegorzadam 17 maja 2016 o 17:27

      Masz tam wszystko w jednym miejscu, rozpisane wraz z receptami na różne elementy chorobowe.
      Naprawdę warto.

    2. Anna 26 maja 2016 o 21:37

      U mnie z badania włosa wyszło, że mam wolny metabolizm, typ tarczycowy,dominuje u mnie układ parasympatyczny ale po niacynie bez witaminy C czuję jakbym górną partią ciała zanurzyła się we wrzątku natomiast trójglicerydy na czczo 56, po witaminie C raczej ok ale czasami podrażnienie pęcherza jest odczuwalne. Ostatnio też okazało się, że mam hipoglikemię, insulina na czczo 3.149 ale po godzinie po podaniu glukozy już 34.26. natomiast sama glukoza jest bardzo niska, na czczo 76 ale po godzinie po podaniu glukozy wzrasta tylko do 82. Ciągle jestem strasznie słaba jakbym miała zaraz zemdleć, w głowie mi się kręci, co usiądę gdzieś na dłużej to usypiam )-:, kłopoty mega z koncentracją i pamięcią, w mięśniach też glukozy brak, jak chwile pobiegnę to nogi odmawiają pracy, nie wiadomo co się z tym cukrem dzieje skoro ja go nie mam ? Poradzicie proszę jaką dietę i co poza tym powinnam w takiej sytuacji stosować ?

      1. grzegorzadam 27 maja 2016 o 10:23

        Anna
        Przeczytaj podręcznik Lasta o cukrzycy.
        Test niacyna świadczy że możesz mieć kłopoty z żołądkiem.
        I stany zapalne też są.

        1. Anna 27 maja 2016 o 11:19

          Dziękuję Grzegorzuadamie, za Twoją radą dzisiaj zamówię podręcznik Lasta.

          1. Anna 28 maja 2016 o 08:26

            Grzegorzuadamie, a czy da się na podstawie tego co napisałam określić mój typ metaboliczny ? A co na takie przewlekłe stany zapalne będzie najskuteczniejsze ? Zastanawia mnie, to może mieć też związek, że rano mam bardzo wysokie ph moczu – 8, w opisach badań laboratoryjnych zawsze piszą, że to świadczy o infekcji układu moczowego ale czy tylko ?

          2. grzegorzadam 28 maja 2016 o 13:04

            Masz infekcje spowodowana przez grzyby, stąd skoki pH.
            Zastosuj metody Lasta, problem minie…
            http://www.health-science-spirit.com/ultimatecleanse.html
            I podręczniku, który zamówiłaś, i w innych jest to wszystko opisane. 😉

            Grzeje Cię jak piecyk, możesz być (jesteś) typem białkowym.
            Brak grzania poniżej pasa, na nogach, stopach świadczyć o zablokowanym żołądku, stosuj dalej,
            ale mogą być problemy z kręgami (trzeba ustawić), i brak kwasu w żołądku.

          3. Anna 28 maja 2016 o 18:01

            Dziękuję Grzegorzuadamie, jesteś wielki, to co mówisz wszystko wyjaśnia, powoli zaczyna mi się to układać w głowie skąd te bóle w całym ciele i totalna niemoc. Masz też rację odnośnie żołądka (niedokwaszony) i kręgosłupa – ostatnio usztywniły mi się boleśnie kręgi w kręgosłupie lędźwiowym. Biorę się w takim razie za studiowanie artykułu Lasta, mam nadzieję, że tłumaczenie translatorem wystarczy.

          4. grzegorzadam 29 maja 2016 o 11:13

            Anna
            Translator jest względnie przyzwoity, ale masz 7 ksiażek i mnóstwo artów
            po polsku również 😉

            Powtrarzamy w koło, że duże zakwaszenie organizmu, brak trawienia (kwasu i pepsyn),
            zagrzybienie, pasożyty oraz odwodnienie i uzupełnienie braków soli (minerałów, witamin) to podstawowe kroki do powrotu do zdrowia..
            I to w 99.999 % skutecznego powrotu. 😉

  29. Wisia 17 maja 2016 o 23:56

    Niacyna do testu w postaci kwasu nikotynowego, nie jego amidu prawda? Skąd wziąć, wszędzie ten amid.
    Dziwne to, jakoś nie czuję się mięsożercą a pod badaniem pierwiastkowym z włosów napisali, że jestem typem o dominacji układu parasympatycznego, czyli przywspółczulnego. Ale jakoś im nie ufam do końca. Póki co wamina C działa na mnie orzeźwiająco. Zrobię badanie trójglicerydów dla porządku. Czy badanie poziomu insuliny na czczo też powie coś jakim typem jestem?

    1. pepsieliot 18 maja 2016 o 08:49

      nie, ale powie, czy jest wszystko w porządku

    2. grzegorzadam 18 maja 2016 o 09:06

      Jest dostępny powszechnie. 😉
      Jakby co podaj mail.

      Pepsi w sklepie nie ma?

      1. pepsieliot 18 maja 2016 o 12:24

        ma

        1. grzegorzadam 18 maja 2016 o 13:16

          Szukałęm, chyba nieskutecznie.. 😉

        2. Wisia 18 maja 2016 o 16:00

          To ja chyba też nieskutecznie… Pepsi pomożesz? Jakby jednak nie było, to ja bardzo poproszę o info na maila: igawisia@interia.pl

    3. grzegorzadam 18 maja 2016 o 09:08

      Wit.C łącz z MSM (dr LAst- para redox, synergent)

    4. Anna 28 maja 2016 o 22:44

      Grzegorzuadamie, a czy znalazłeś na polskim rynku jakąś bezpieczną naftę ? Z tego co pisze Last jest świetna na Candidę.

  30. grzegorzadam 29 maja 2016 o 11:20

    Nafta, woda utleniona (!), boraks, płyn Lugola, jodyna, piołun, babka płesznik, sok s czosnku, cebula i… Wiele innych 😉
    Jest świetny artykuł Lasta z Nexusa dotyczący nafty i terpentyny. (jest w tym linku poniżej..)

    Naftę możesz kupić, podam jeszcze raz link do tematu, w którym przy końcu znajdziesz adresy, ale przeczytaj uważnie temat,
    w całości, polecam:
    http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=17&t=723&hilit=nafta#p10184

    1. Anna 30 maja 2016 o 10:02

      A terpentyna w jakiej postaci – np. takiej z apteki : http://www.aptekavera.pl/leki-bez-recepty/olejek-terpentynowy-100g może być ?

      1. grzegorzadam 30 maja 2016 o 13:37

        Wiem ze ktoś stosował, ale najlepsza jest podobno ta dla malarzy w ich sklepach.
        Zbadam temat.

  31. Anna 29 maja 2016 o 14:36

    Grzegorzuadamie, dziękuję przeczytałam ale nie widzę tam nadal rozstrzygnięcia, która z naszych naft się nadaje ?

  32. grzegorzadam 29 maja 2016 o 16:00

    Mam naftę z rafinerii Jedlicze z Podkarpacia, kupowałem w warszawskiej Chemii, nie wiem czy jest jeszcze.
    Teraz można ją dostac detalicznie, ale min. 20 litrów.
    Można kupic nafte Shella d-100, jest tam link.

  33. Anna 30 maja 2016 o 08:53

    Dziękuję Grzegorzuadamie, 20 litrów nie wypiję (-: więc pozostaje Shell, mam nadzieję, że jakościowo nie jest gorsza.

    1. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 08:27

      Last zaleca tę D-40 Schell ze względu na temperaturę wrzenia.

      1. Anna 15 czerwca 2016 o 09:41

        Dziękuję Grzegorzuadamie, a czy można ją kupić w jakiś mniejszych opakowaniach typu 1 litr ?

        1. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 21:52

          Tak, 1 litr też, ale zaraz koniec czerwca, można zamówić 2-3 litry żeby zrobić nalewkę na mielonych
          orzechach włoskich, oprócz tego na spirytusie też wskazana.
          Świetne źródło jodu i lekarstwo na pasożyty np.

          nafta d-40:
          http://chemoil.net.pl/kontakt.html

          1. Anna 16 czerwca 2016 o 09:38

            Tak, przymierzam się właśnie też do nalewki (-: ale nie mogę tego przepisu znaleźć )-:

          2. grzegorzadam 16 czerwca 2016 o 22:01

            Małachow podaje:

            1. Sposób przyrządzania nalewki z orzechów włoskich nafcie

            Do tego celu nadaje się nafta lotnicza lub zwykła oświetleniowa. Ma ona oczywiście specyficzny zapach (ja osobiście nie zwracam na to uwagi), którego można się pozbyć filtrując naftę przez warstwę opłukanego rzecznego piasku lub węgla aktywowanego. Uwaga: istnieją inne rodzaje nafty – rozpuszczalnik, nafta techniczna itp., których nie należy używać. W każdym razie naftą można zatruć się tylko wtedy, gdy wypije się jej ok. pół litra. Tyle na temat nafty (lotniczej lub oświetleniowej). Pomówimy teraz o orzechach włoskich. Zawierają one wiele pożytecznych, aktywnych substancji, a szczególnie jodu. Orzechy przechodzą różne fazy dojrzewania – od niedojrzałej (w zielonej łupinie, tj. w okresie mleczno-woskowym) do całkowicie dojrzałej (suche przegródki). Do sporządzenia nalewki najlepiej nadają się niedojrzałe orzechy w zielonych łupach (faza-mleczno włoskowa). Należy je w dowolny sposób rozdrobnić (posiekać nożem lub zemleć w maszynce do mięsa), im drobniej tym lepiej, i zalać naftą. W zależności od tego jak szybko chcemy uzyskać nalewkę, zmienia się ilość zmielonych orzechów i czas ich moczenia. Zazwyczaj trzymamy się klasycznego sposobu przygotowania – l część rozdrobnionych orzechów i 10 części nafty. Pozostawiamy w ciepłym miejscu, od czasu do czasu mieszając. Czas przygotowania_- 2-3 miesięcy. Lecz kiedy tylko nalewka nabierze specyficznego koloru (ciemno-brunatne), Jest gotowa do użycia jeżeli użyjemy dwóch, a tym bardziej. trzech części posiekanych orzechów na 10 części nafty, to czas przygotowania nalewki się skraca.
            Kiedy nalewka jest gotowa należy ją przecedzić i używać. Dzięki temu, że nalewka się nie psuje, czas jej przechowywania jest nieograniczony, ale najlepiej zużyć ją w przeciągu trzech lat od przyrządzenia. Jeżeli chcecie przygotować nalewkę z dodatkiem propolis lub pyłku, dodajecie wówczas 0,5-1 części propolisu dobrej jakości i 0,1-0,5 części pyłku majowego (na 10 części nafty). Jak zwykle odstawiamy. Wiem z doświadczenia, że l litr nalewki wystarcza 4-osobowej rodzinie na 3-5 lat.==

            2. Połączenie nafty z zielonymi orzechami włoskimi
            10-15 zielonych orzechów włoskich (zerwanych w czerwcu) drobno posiekać (razem z łupinami i zawartością wewnętrzną, są one jeszcze miękkie i łatwo je rozdrobnić) i zalać 0,5 l nafty. Przykryć korkową pokrywką i odstawić w ciepłe miejsce. Nalewka jest gotowa po upływie 1—1,5 miesiąca. Przecedzić i używać. Niektórzy uważają, że nalewka powinna stać 3 miesiące. Wiem jednak z własnego doświadczenia, ze po tygodniu przenika do nafty większość substancji leczniczych z orzechów i można ją zacząć stosować. W ogóle istnieje wiele wariantów przygotowywania nalewki – mieszanie jej co jakiś czas, odstawianie w ciepłe i ciemne miejsce, wystawianie na światło słoneczne, zakrywanie ciemnym papierem chroniącym przed promieniami słońca itd. Wszystkie metody mają jakieś plusy, jakieś minusy jak też określone zastosowanie. Z powodu łatwego wchłaniania nalewki z nafty nie należy wcierać, a jedynie smarować palcami.
            Przy przeziębieniach, grypie, katarze, zapaleniu zatok- oraz w celu zapobiegania tym chorobom – smarować twarz 2-3 razy dziennie od oczu po koniec nosa i od uszu do gardła (okolice migdałów).
            Bardzo dobrze rozmiękcza stare szwy, blizny po operacjach na całym ciele i blizny po oparzeniach.

            Pomaga przy potłuczeniach. W tym celu nakapać w dłonie 10-15 kropli i wetrzeć w chore miejsce.

            Skutecznie usuwa swędzenie, ukąszenia owadów, sińce, poparzenia pokrzywą itd.
            Jest doskonałym środkiem dezynfekującym przy skaleczeniach i popękanych odciskach.

            Łagodzi żylaki na nogach – ale leczenie jest długie i polega na wcieraniu nalewki z nafty, jak przy potłuczeniach. Zanikają nawet zastarzałe żylaki (podczas, gdy robi się wiele operacji polegających na usunięciu żył, a żylaki pojawiają się znowu) Wszystkie wymienione metody zostały wypróbowane i przyniosły dobre efekty. (….)

      2. Anna 17 czerwca 2016 o 10:18

        Grzegorzuadamie, dzwoniłam właśnie do firmy Chemoil z Twojego linku pytając o naftę D40, pan powiedział, że nie sprzedają nafty o takich symbolach i że D40 to w ogóle nie nafta tylko benzyna. Mają w ofercie naftę kosmetyczną o temperaturze wrzenia 200 stopni i oświetleniową o temperaturze nie większej niż 61 stopni. Wytłumaczysz o co tutaj chodzi (-: ?

        1. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 13:33

          Rozmawiałem kilka miesięcy temu, mieli pełny zakres podobno.. ?
          Musi być między 100 a 200 stopni wg LAsta.

          1. Anna 17 czerwca 2016 o 14:20

            Grzegorzuadamie, może mają nadal pełny zakres tylko nie wiadomo czemu teraz nie operują tymi symbolami D40 czy D100. Czyli jeżeli ta nafta kosmetyczna ma temperaturę wrzenia 200 to będzie ok ?

          2. grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 15:17

            Anna
            Spróbuję to ustalić.
            Last też pisał o nafcie Shella, muszę odszukać, ale pamiętam, że chodziło o D-40,
            jak znajdę napiszę.

          3. Anna 17 czerwca 2016 o 15:20

            Bardzo dziękuję Grzegorzuadamie, poczekam.

          4. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 09:32

            Zadzwoniłem tam dzisiaj, i mają oświetleniową (wrzenie 178-300) a kosmetyczna
            200-ponad 300..
            Czyli jezeli już to ta pierwsza, ale kosmetyczna ze względu na czystość moglaby nadawać się
            do zastosowań naskórnych.
            DAm znać jak cos się dowiem.

          5. Anna 18 czerwca 2016 o 16:59

            Dziękuję Grzegorzuadamie, muszę wybrać jakąś bo właśnie dostałam orzechy od sąsiadów (-: a nie wiem ile wytrzymają w lodówce.

          6. grzegorzadam 18 czerwca 2016 o 19:07

            Anna
            Spoko, to nie truskawki 🙂

          7. Anna 18 czerwca 2016 o 21:12

            Jeżeli mogą poleżeć to super (-:

          8. Anna 23 czerwca 2016 o 09:35

            Grzegorzuadamie, może udało się już coś z tą naftą dowiedzieć ? Chciałabym już zrobić Todicampa (-:

          9. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 07:59

            Koledzy polecają (nie wszyscy) oświetleniową Dorex.
            Jak masz już orzechy zrób nie czekając nalewkę na spirytusie 50-60%.
            Działa podobnie.
            Szczegółowy opis u H. Clark (słaba i mocna)

          10. Anna 28 czerwca 2016 o 10:29

            Taką orzechówkę na spirytusie oraz na alkoholu dostałam ostatnio i popijam. Myślisz, że ta nafta z Chemoil się nie nadaje ?

          11. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 11:31

            Ma wysoką temperaturę początkowa wrzenia.
            Last mówi o zakresie 100-190 st.
            D-40 jest w Polsce niedostępna.
            W Chemii Warszawa mają z zakresem 135-215, ale odbiór osobisty.

          12. Anna 28 czerwca 2016 o 14:00

            Grzegorzuadamie, znalazłam jeszcze taką kosmetyczną Warchemu, twierdzą, że to najczystsza na rynku …temperatura wrzenia (destylacji) : 185-209 stopni. To chyba będzie ok ?

          13. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 14:11

            Początek wrzenia powinien być poniżej 150 st.

          14. Anna 28 czerwca 2016 o 15:54

            W Warchemie czy w Chemoil taka będzie ? Czyli ta ma za wysoką temperaturę, nie brać czy też się nada ?

          15. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 17:05

            Szukaj centrali chemicznych wojewódzkich z chemią w nazwie.
            I pytaj o zakres wrzenia 130-215 stopni, znajdziesz. 😉

          16. Anna 28 czerwca 2016 o 22:48

            Czyli ta dolna granica też jest ważna, teraz rozumiem (-:, dziękuję Grzegorzuadamie.

          17. grzegorzadam 28 czerwca 2016 o 11:54

            I we wszystkich większych miastach w starych oddziałach zjednoczenia Chemia, za starych
            17-tu województw, dystrybutor Cazet Kampinos.
            Mają też terpentynę balsamiczną, jakby kto szukał 😉

          18. Anna 29 czerwca 2016 o 22:45

            W takim razie podzwonię za naftą po okolicy (-:. Ta ich terpentyna nadaje się do kuracji przeciw Candidzie wg Lasta ?

          19. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 07:33

            Raczej tak.
            Mozna tez kupić w sklepach malarskich (artystycznych)

          20. Anna 30 czerwca 2016 o 12:47

            A jak to sprawdzić czy się nadaje ? Jakieś konkretne parametry powinna mieć ?

          21. grzegorzadam 30 czerwca 2016 o 14:42

            Powinna być czysta, bez żadnych domieszek, malarska np.
            Tu niue ma filozofii, to element uboczny przemysłu drzewnego.

          22. Anna 1 lipca 2016 o 22:41

            Grzegorzuadamie, kupiłam tą naftę z Cazet Kampinos, zdziwił mnie dosyć mocny zapach bardziej przypominający rozpuszczalnik ale nigdy nie miałam z naftą do czynienia więc może jest ok ?

          23. grzegorzadam 2 lipca 2016 o 09:47

            Mam też taką.
            Zapach jest subiektywny.
            Moi znajomi stosujący stwierdzili, że jest dobra.

          24. Anna 2 lipca 2016 o 14:33

            A, to ok, myślałam, że może jakieś niebezpieczne domieszki.

  34. Teresa Cole 14 czerwca 2016 o 21:17

    Witaj grzegorzadam
    może podpowiesz mi jasniej o tym co napisales na temat nadciśnienia. Jestem tym tematem bardzo zainteresowana. Nie wiem czy to ma być woda z sola (pije tylko taka w ciągu dnia) szklanka z WU (ile tej WU) i tylko jeden raz w ciągu dnia? + rozumiem potas, magnez+ Vit C (stosuje ja codziennie) a także magnez – to już w tabletkach.
    Pozdrawiam Cie Pepsi i Ciebie Grzegorzadam i dziekuje Wam za pomoc nie tylko mnie ale wielu,wielu ludziam.

  35. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 08:32

    Żeby pozbyć sie nadcisnienia, trzeba spożywać kamienną sól, magnez, potas (!), a wcześniej
    zrobić oczyszczanie naczyń wg protokołu Paulinga, powtarzać co jakis czas.

    Stosowanie doustne EDTA wg dr Gordona też bywa bardzo skuteczne.

    Kwas nikotynowy regularnie 3x 500 mg, zaczynamy od dawek 25-50 mg.
    I dodatkowo B-50 wskazane.

  36. grzegorzadam 15 czerwca 2016 o 08:34

    Na czas tych kuracji lepiej nie stosować ”leków” na nadciśnienie, musisz sama zdecydować.

    Kuracja WU te.ż zawsze wskazana.
    Wit D3 też i boraks.
    Trzeba czasu, ale efekty są widoczne.

  37. Anna 1 lipca 2016 o 23:20

    Znalazłam ciekawy podział naft przygotowany przez osobę pasjonującą się lampami naftowymi (ale przydatny również dla konsumentów (-:), które są na naszym rynku :

    „Generalnie, naftę dostępną w sprzedaży w Polsce możemy podzielić na 3 jakościowe rodzaje, kupując butelkę nafty nie trudno ją sklasyfikować, gdyż przeważnie sposób jej obróbki jest z grubsza podany na opakowaniu. I tak wyróżniamy :

    1) Frakcja naftowa niespecyfikowana. Słowo niespecyfikowana oznacza po prostu że nie jest uszlachetniania poprzez hydroodsiarczanie lub oczyszczanie chemiczne. Taką naftę łatwo rozpoznać, ma wyraźnie żółtawy kolorek i charakterystyczny benzyni zapach, to ta nafta znana nam sprzed lat, jakiej zawsze używano do lamp naftowych. Ładny naftowy zapach i kolor to jej plus, z minusów – wyraźne kopcenie… Posiada dużo substancji smolistych. Jako przykład mogę podać bardzo popularną naftę „DOREX” z firmy z Dorotowa. Osobiście uważam , że jest to „ta prawdziwa” nafta”.

    2) Frakcja naftowa hydroodsiarczana. Jest to zwykła nafta oczyszczana w procencie obróbki wodorem. Jest prawie przezroczysta, mniej kopci a także zapach nie nie jest benzyni, tylko jakby to nazwać – przypomina zapachem pastę do butów, lub pastę do podłóg drewnianych. Tę naftę można spokojnie używać w naftówkach. Przy sprawnym palniku z odpowiednio dobranym knotem i wysokością płomienia, spala się praktycznie bezwonnie. Przykłady to nafta Orlen dostępna na niektórych stacjach tej sieci, a także nafta „Anser”. Ten typ nafty jest produkowany u nas w petrochemii Płock 🙂

    3) Frakcja naftowa oczyszczona chemicznie. Tutaj sprawa jest bardziej zagadkowa… Nafta ta jest przezroczysta, zapachem przypomina nieco rozpałkę go grilla jakby z dodatkiem alkoholu. Nieprzypadkowo. Najprawdopodobniej zawiera ona w składzie zarówno olej parafinowy (niskowrząca frakcja naftowa obrabiana wodorem) a także jakiś procent etanolu. Jest to najbardziej godna polecenia nafta do lamp naftowych, a przede wszystkim naftowych ciśnieniowych. Nie kopci nawet przy wysokim płomieniu, spala się naprawdę JASNYM płomieniem, z uwagi na zawartość oleju parafinowego. Jest dostępna np. w Leroy Marlin, za około 11zł w okrągłych blaszanych puszkach lub przezroczystych szklanych butelkach, producent – Dragon (w zasadzie to nie producent tylko nazwa rozlewni chemicznej).
    Osobną kwestią jest sprawa, iż aktualnie często się zdarza, że pod nazwą nafty sprzedawany jest olej parafinowy. Pomimo, że nie kopci jak nafta to jednak śmierdzi, a śmierdzi zniczem, zapach jak na cmentarzu.. „

    1. grzegorzadam 2 lipca 2016 o 10:09

      Ciekawe, przekażę dalej. 😉

  38. Aśka Pierdziaśka 16 lipca 2016 o 18:29

    Triglicerydy 0,49 mmol/L więc to około 45 mg/gl ? Niestety mam tylko podany wynik mmol,ale jakoś po obliczeniach z neta to by wychodziło 40-45mg . Wit C ani mi nic nie dodaje ,ani nie zabiera ,raczej moją energią rządzą nadnercza i tarczyca. Pozostaje jeszcze test niacyny ,ale muszę ją kupic. Ale czuje w kościach,że jestem przy i współ . Pozdrawiam

    1. grzegorzadam 17 lipca 2016 o 22:14

      Wit.C musi być, możesz nie widzieć efektów, ale działa.
      Zrób ten test.

  39. mary 16 lipca 2016 o 23:45

    Pepsi droga, a co kiedy poziom trójglicerydów mam równiutko 80, dobrze toleruję zarówno węglowodany, jak i białka? z tym, że przyznać muszę, że najlepiej się czuję na diecie owocowo-warzywnej (Dąbrowską robię dwa razy do roku), jestem uzależniona od koktajli na bazie bananów. Właściwie obecnie (od maja, wcześniej przez 6 tyg. Dąbrowska) żyję wyłącznie na bananach z owocami i kiełkami, w maju to były truskawki, w czerwcu i obecnie czereśnie, a od jakichś trzech tygodni króluje u mnie czarna porzeczka. Po treningach, wieczorami piję shape shake’a od Ciebie. Czuję się wybornie, ale jako że mam budowę typu gruszka – stosunkowo wąska góra, piękna talia, ale szerokie biodra i pełne uda (z nimi sobie radzę treningami), to zawsze mi zalecano absolutną rezygnację z wegli na rzecz białek. I ok. toleruję mięso, ryby, jaja z warzywami – ale w życiu nie dałabym rady ich jeść codziennie… Witamina C to moje drugie imię.;-) Od lat suplementuję co najmniej 2-3 gramy dziennie. Testu Niacyny nie próbowałam. Co więc z tym typem, może niedobrze robię, będąc na węglach cały czas? – wieści o tej żonie, co po warzywach słabła mną lekko wstrząsnęły…
    Pozdrawiam bardzo serdecznie. Super blog!

    1. pepsieliot 17 lipca 2016 o 09:31

      Mary nie ma o czym mówić, jak wszystko jest ok, pozostaw wszystko tak jak jest. Po co Ci robić jakie≥ś testy? Jakbyś się źle czuła, łapała co krok infekcje, źle trawiła, to tak, ale jak wszystko jest ok, a przy tym jesz uważnie, czyli nie jesz śmieci, to nie zawracaj sobie głowy testami ciała. Zajmij się przebudzeniem 🙂

  40. grzegorzadam 17 lipca 2016 o 22:09

    Dobea dieta to pierwszy najważniejszy krok do przebudzenia 😉

    1. Anna 19 lipca 2016 o 14:35

      Grzegorzuadame, znalazłam taką teorię na temat leczenia fibromyalgi : http://fibromyalgia.blox.pl/2008/09/rewelacyjne-odkrycie-dr-PAULA-ST-AMAND-W-LECZENIU.html. Co Ty na to (-: ? Jakie jest Twoje zdanie na temat leczenia tej choroby ? Masz jakieś doświadczenie w tym temacie ? U mnie w rodzinie to częsta dolegliwość.

      1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 22:03

        Surowe diety wegańskie dają natychmiastowe pozytywne skutki w leczeniu fibromialgii u pacjentów!

        Fibromialgia to zespół chorobowy, charakteryzujący się uogólnionym bólem w układzie ruchu z występowaniem charakterystycznych punktów, rozmieszczonych symetrycznie (tzw.punktów spustowych) wrażliwych na ucisk, którym towarzyszy uczucie przewlekłego zmęczenia, uczucie sztywności oraz sen nie powodujący poczucia odpoczynku.
        Badania opublikowane w dzienniku BMC „Medycyna komplementarna i alternatywna” wynika, że surowe diety mogą szybko pomóc złagodzić objawy zespołu fibromialgii. Ludzie, którzy przeszli na surową dietę wegańską doświadczyło zmniejszenia bólu, polepszenia snu, i odczuwali mniejsze zmęczenie.

        Naukowcy z Fundacji Hallelujah, w Centrum Wellness i Cleveland Physical Therapy Associates pracowali razem z 30. osobami (28 kobiet i 2 mężczyzn) badając, jak surowa dieta wpływa na fibromialgię w okresie siedmiu miesięcy. Uczestnicy badania byli rekrutowani z grupy z fibromyalgią, były to osoby zarówno w średnim zaawansowaniu choroby jak i z ciężkimi objawami.
        Każdy z 30. uczestników spotkał się z naukowcami na początku badania, aby dowiedzieć się co jeść, a czego unikać w celu przestrzegania surowej diety wegańskiej. Otrzymali książki i motywacyjne filmy do wykorzystania w trakcie swojego programu. Zostali oni również wyposażeni w sokowirówki i sproszkowany sok z jęczmienia do dodawania do soków.
        Przed rozpoczęciem badania, naukowcy zmierzyli poziom bólu, wydajność i zakres ruchu ramion uczestników, szyi i dolnych ścięgien plecó. Również zmierzyli siłę chwytu ręki i izometryczną wytrzymałość ramion. Uczestnicy mieli również wypełnić krótką ankietę zdrowotną prowadząca do określenia FIQ. Jest to kwestionariusz określający jaki wpływ ma fibromialgia na życie pacjenta.
        Po upływie 2,4 i 7. miesięcy uczestnicy badania ponownie wypełniali ankiety zdrowotne FIQ.
        Przed rozpoczęciem badania, naukowcy zdecydowali, że wszelkie zmiany większe niż 0,05 w skali byłyby uznane za znaczące. Po dwóch miesiącach wynik FIQ spadł już o 17 punktów, bijąc wszelkie wcześniejsze oczekiwania. Pod koniec badania siedem miesięcy później, wynik FIQ wykazał średnią poprawę uczestników badania w wysokości 46%.

        1. Anna 19 lipca 2016 o 22:44

          Pepsi, dzięki to mega informacja, zacznę w takim razie wprowadzać do mojej przeciwgrzybiczej diety coraz więcej surowizny i soków zobaczymy co się będzie działo. Przypomniało mi się, że czytałam kiedyś o Diecie Alleluja, i tam było faktycznie świadectwo o wyleczeniu takiej już prawie unieruchomionej bólem związanym z tą chorobą kobiety.

          1. pepsieliot 19 lipca 2016 o 23:28

            dieta Alleluja to także witarianizm

      2. grzegorzadam 20 lipca 2016 o 00:00

        Tak, raw food oczywiście.
        To ma bezpośredni związek z zakwaszeniem, brakiem tlenu.

        Kuracja WU, boraks, magnez transdermalnie, soda, DMSO bywają bardzo pomocne.

        I ma najprawdopodobniej związek z mikoplazmą, był ostatnio artykuł tutaj:
        http://www.pepsieliot.com/zatruci-z-nieba-czyli-jak-sie-ratowac-przed-chemitrails/
        Jeżeli to mikoplasma boraks radzi sobie z tym znakomocie.

        W. Last:
        http://www.health-science-spirit.com/pleomorphics.htm
        http://www.health-science-spirit.com/morenergy.htm

        1. Anna 20 lipca 2016 o 09:28

          Dziękuję Grzegorzuadamie, w takim razie kontynuuję cierpliwie kurację WU, boraks, magnez, soda, DMSO (czy zewnętrznie czy też doustnie ?) i dorzucam za radą Pepsi raw.
          Zastanawia mnie ten temat z odkładaniem fosforu, czy to faktycznie problem dziedziczny z nerkami ? Co do samego odkładania to coś jest na rzeczy ponieważ z badania żywej kropli krwi wyszły mi kryształy kwasu ortofosforowego.

  41. grzegorzadam 20 lipca 2016 o 22:48

    DMSO doustnie od wielkiego dzwonu (mięśniaki macicy i podobne)
    Na co dzień wystarczy MSM, też siarka, DMSO zostawia jednak czosnkowe ”efekty aromatyczne” 😉

    Na nerki profilaktycznie zastosuj sodę, zwykłą niezwykłą sodę.

    1. Anna 21 lipca 2016 o 05:48

      Ok (-:, DMSO z MSM na razie smaruję kolano, które chrupie i boli na skutek zwyrodnień.

  42. Karolina 12 grudnia 2016 o 09:59

    Witaj Pepsi 🙂
    Piszę z prośbą o pomoc, bo nie wiem już co robić. Od 4 lat nie jem mięsa, od prawie 3 moje jedzenie w 99% jest roślinne. Po przejściu na dietę roślinną zaczęły się u mnie problemy trawienne tj. częste wzdęcia i gazy. Piłam codziennie szejki, jadłam sałatki, miałam też krótki epizod z dietą surową. Myślałam, że to okres przejściowy. Z początku nie było tak źle, gazy były bezwonne, ale z czasem – ok 1,5 roku temu zaczęło się pogarszać – przepraszam, ale napiszę to wprost – jest dramat – gazy są mega cuchnące – jakbym gniła od środka. Nieważne co zjem, choć zauważyłam że strączki pogarszają jeszcze sprawę. Pogorszenie to nastąpiło po 4 tygodniowym poscie Dąbrowskiej – chciałam unormować trawienie, ale przede wszystkim pozbyć się bólu w lewym boku…i masz Ci babko placek, zrobiło się jeszcze gorzej. Natomiast ból w lewym boku zdecydowanie się uspokoił, teraz tylko czasem zaboli, a wcześniej bolało każdego dnia. Miałam w tym kierunku parę razy usg, ale za każdym razem było ok, z jedną uwagą, że jest bardzo zagazowane jelito.
    Dodatkowo bardzo wypadają mi włosy i łamią się paznokcie, ale tak było od zawsze, nawet gdy jadłam mięso. Choć muszę przyznać, że był okres kiedy włosy w ogole nie leciały, kiedy przez prawie 3 miesiące byłam na diecie Dukana, parę lat temu. Często jest mi zimno. Mam też od ok 10 lat problem z zatokami – ciągle spływa mi wydzielina po tylniej ścianie gardła, dodatkowo na rtg wyszedł mi torbiel na zatoce i zapalne pogrubienie śluzówek.
    Mam również niedobór wit.D (21,5), suplementuję 10000 jednostek dziennie, trójglicerydy 69, cholesterol całkowity 192, TSH 2,4. Dodatkowo często łapię infekcje, mam problemy z nieprzyjemnym oddechem, ale myślę, że to też może być wina zatok. Od trzech miesięcy stosuję post przerywany – od tego czasu bardzo wyleczyła mi się cera – od ok roku miałam ciągle wielkie, podskórne wypryski, bardzo bolące, po których teraz nie ma śladu. Trawienie też jakby się poprawiło, ale gazy jak były tak są.
    Nie wiem już co mam robić, najgorsze są te gazy 🙁 powyrzucałam już tyle rzeczy z menu i nadal jest dramat. Rozmyślanie o tym co mi jest, zaprowadziło mnie miejsce, w którym zaczęłam zastanawiać się nad moim weganizmem, czy aby na pewno mi służy. Jeszcze 5 lat temu jadłam wszystko i nie było takich problemów. Nie chciałabym wracać do mięsa, ale zastanawiam się czy nie włączyć jaj, może ryby. Płakać mi się chce… A teraz czytam o tych typach i zaczynam mieć wątpliwości czy przez ten cały czas nie szkodziłam sobie – tak bardzo zafiksowałam się, że weganizm to jedyna zdrowa dieta, że przestałam słuchać sygnałów z mojego ciała. Moja grupa krwi to B.
    Z drugiej strony po niacynie 50 mg czuję tylko lekkie ciepło, albo i zupełnie nic, a trójglicerydy mam poniżej 80, wit. C często biorę i nie widzę pogorszenia samopoczucia po niej, wręcz przeciwnie. No i wydawało mi się, że to włąśnie mięso zalega w jelitach i gnije, mogąc przyczyniać się do problemów ze wzdęciami i gazami.
    Może jem za dużo błonnika? A może powinnam zrobić serię lewatyw żeby oczyścić jelito? Biorę też probiotyki, ale stosunkowo krótko, więc może nie być jeszcze żadnych efektów. Wypróżniam się średnio raz dziennie,czasem raz na dwa dni (choć to i tak lepiej jak kiedys, gdzie wyprożnienia były czasem raz na trzy dni albo i rzadziej ), i tu też zapach powala, nie da się wejść do WC przez pół godziny 🙁
    Robiłam badania w kierunku alergii – panel mieszany na 27 alergenów i nie wyszło żadne uczulenie.
    Aktualnie jestem bez glutenu, nabiału i cukru. Odstawiłam też paprykę i pomidory. Szczerze – nie wiem już co mam jeść. Zastanawiam się nad tygodniem na samych sokach lub szejkach, lub zrobieniem monodiety.
    Pepsi pomóż plisss… 🙂

    1. grzegorzadam 12 grudnia 2016 o 10:53

      Robiłaś test sody na kwas w żołądku?
      Masz prawdopodobnie braki kwasu i pepsyn i przez to kłopoty z bakteriami, które normalnie
      utylizuje kwas żołądkowy.

      1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 11:05

        powtarzasz się, a raczej mię 🙂

        1. grzegorzadam 12 grudnia 2016 o 11:21

          Nie zauważyłem.
          Cześć komentarzy wpadła mi w spam..

    2. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 10:57

      Za dużo histerii,i testowania, włosy Ci lecą, bo jesteś niedożywiona, brakuje Ci aminokwasów i witamin z grupy B, poza tym zapewne magnezu, być może masz pasożyty (spokojnie, wszyscy mamy) , ale takie, które utrudniają Ci dobre trawienie, bo źle trawisz. Masz już symptomy niedoczynności (włosy, słabe trawienie) pomimo,że niby TSH masz w normie http://www.pepsieliot.com/nie-mysl-ze-gdy-twoje-tsh-jest-w-normie-to-na-pewno-nie-masz-problemow-z-tarczyca/
      Nie rób lewatyw teraz, bo tylko do reszty pozbędziesz się dobrej flory bakteryjnej.

      Jakie masz pH moczu po przebudzeniu i o 12? Jaki masz poziom B12, kwasu foliowego i homocysteiny. Dieta oparta na smażonych warzywach jest tak samo zła jak jedzenie fast foodu. Znajdujesz kawałki niestrawionego pożywienia w kale? Robiłaś test sody na zakwaszenie żołądka?

      Jakie jest USG tarczycy, przeciwciała tarczycowe?

  43. Karolina 12 grudnia 2016 o 15:18

    Dziękuję za odpowiedzi 🙂 zanim podam pozostałe wyniki chciałam jeszcze parę słów napisać o mojej diecie, a więc spożywam owoce i warzywa, ziarna bezglutenowe (od ok 2 tygodni, wcześniej jadłam też płatki owsiane), orzechy i nasiona oraz straczki, tłuszcz czerpię z siemienia , nasion konopii i chia oraz oleju kokosowego i awokado, żadnych innych tłuszczy nie używam, nie smażę, każdego dnia zjadam dużą sałatkę, dodatkowo gotuję warzywa na parze lub duszę. Czasem piekę burgery ale rzadko. Jem też soję zarówno tofu jak i mleko sojowe.
    Co do wyników – wynika sprzed 1,5 misiąca
    B12 – przesadziłam z suplementacją przez badaniem i wyszło 2396 pg/ml
    homocysteina 11 umol/l
    magnez w surowicy 2,54 mg/dl
    potas w surowicy 4,17 mmol/l
    wapń całkowity 9,00 mg/dl
    żelazo 161,1 ug/dl
    pozostałych parametrów niestety nie mam zbadanych takich jak kwas foliowy. Na tarczycę nic poza tsh nie miałam robione – postaram się jak najszybciej je wykonać. Ale znalazłam swoje stare badania z 2013 i miałam wówczas tsh równe 1, FT4 – 11,7 oraz FT3 równe 5,31 (ale byłam w ciąży)
    Test sodą robiłam – raz odbiło mi po prawie 3 minutach, drugi raz w ogóle – wiem co to znaczy, dlatego od razu zaczęłam działać z octem jabłkowym. Trochę to pomogło, ale zauważyłam że mam bardziej wrażliwy żołądek, zaczął mnie pobolewać po jedzeniu i ogólnie czułam że coś jest nie tak. Zakupiłam więc betainę z pepsyną i zaczęłam zażywać tuż po posiłku – 4kaspułki popijam łykiem wody, ale nie czuję przy takiej ilości żadnego ciepła w żołądku czy pieczenia w przełyku. Może coś robię źle? Zgagi nigdy w życiu nie miałam, nawet nie wiem co to jest 🙂 Nie odbija mi się, ani nie przelewa, nie bulgocze. Betainę biorę dopiero drugi tydzień i poprawy na razie nie widzę.
    Jem kiszone ogórki, własnej roboty i piję z nich wodę. Zaczęłam taże łykać probiotyk – Sanprobi.
    To czego nie napisałam, a ma ogromne znaczenie to fakt że mam zaburzenia odżywania – przez lata głodziłam się a później obżerałam. Teraz jej spokojniej, ale nadal zdarza mi się przejeść. Przy czym problemy z trawieniem występują niezależnie od tego ile zjem. Wiem, że zapracowałam sobie na to co teraz mam, ale widzę, że im jak mi się zdaje zdrowiej się odżywiam, tym mój organizm gorzej sobie z tym radzi. Mam taki przykład – święta – jadłam wówczas dużo potraw gotowanych, mącznych, z małą ilością błonnika i nie miałam takich wzdęć. Jak tylko wprowadzam owoce i surowe warzywa to się zaczyna…
    Macie pomysł na to co robić teraz, dopóki nie zrobię wszystkich pozostałych badań? Może mogę już teraz wdrożyć jakieś suplementy, albo zastosować jakąs dietę czy też zalecenia z artykułu o tarczycy?
    A i na sam koniec jeszcze jedna rzecz – strasznie sucha skóra na piszczelach i potworne swędzenie tych właśnie okolic, szczególnie wieczorami i nocą – trwa to już z dobre 2 lata jak nie dłużej. Trochę pomaga mocne natłuszczanie skóry, ale nie zawsze.
    Raz jeszcze dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam 🙂

    1. Kiwka 12 grudnia 2016 o 20:10

      Karolina, ja ze swojego doswiadczenia moge dodac, ze mialam podobna historie. Ale „cud” sie dokonal gdy zamienilam posilki w medytacje czyli bycie tu i teraz, kazdy kes zaczal byc wazny…wszystko sie zmienilo poniewaz z posilkuu ktory jedlismy w 5- 10 min zrobilo sie 30- 40 min (czasami dluzej:). Wszystko odeszlo…i w sumie zmiany juz mozna obserwowac pierwszego dnia.Osoby z zaburzonym odzywianiem, zazwyczaj jedza za szybko ( znam to z autopsji), a to jest przeciez podstawa prawidlowego trawienia. Oczywiscie wszystko co napisala Pepsi jest rownie wazne, lecz w moim przypadku kropka nad i bylo wlasnie spowolnienie posilkow( moja dieta jest 70- 80% surowa). Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 22:02

        o długim żuciu, nawet zielonego szejka, też pisałam artykuł

        1. Kiwka 13 grudnia 2016 o 07:00

          Wlasnie przy porannym, zielonym szejku najdluzej i najlepiej sie medytuje:) przy okazji Peps dzieki za wszystkie inspiracje… (Zywieniowe i duchowe) . Wlasciwie brakuje mi slow, zeby Ci odpowiednio podziekowac… I just Love you:)

          1. Pepsi Eliot 13 grudnia 2016 o 09:18

            lovciam2 🙂 <3

        2. Karolina 13 grudnia 2016 o 21:19

          Dziękuję za Wasze odpowiedzi 🙂 zrobię pozostałe badania, posprawdzam parametry oraz zastosuję Wasze sugestie, jak i informacje z innych artykułów i dam znać co się podziało 🙂
          Dziękuję Pepsi za to że jesteś 🙂 To co piszesz o przebudzeniu..jest mi bardzo bliskie. Przez 30 lat spałam twardym snem. Budzę się. Dzisiaj wiem, że jest jak ma być…że jestem tylko tu i teraz, nie liczy się wczoraj, nie liczy się jutro. Nic nie jest lepsze ani gorsze po prostu JEST.
          „Przyjmuj to co jest i otwórz się na więcej…”
          Pozdrawiam

          1. Pepsi Eliot 13 grudnia 2016 o 22:44

            <3

  44. Malgosia 71 14 lutego 2017 o 11:11

    Pepsi pytanie mam:skonczylam diete warzywno mniej owocowa. Czulam sie fajnie. Lekko w brzuchu. Oczywiscie schudlam ale to akurat nie jest mi potrzebne. Niewazne. Chodzi oto,ze jem w miare normalnie bo z przewaga warzyw. Zero kazeiny i glutenu poza tym co siedzi w szynkach itp ale tu nie obzeram sie bo po prostu nie przepadam za miechem. Jesli juz to salceson pasztet etc. Jednakze wydeta chodze. Czuje sie napompowana. Okropnie. Wiem ze mam zrobic test metaboliczny bo fajny artykul wxtawilas o ktorym nie mialam pojecia ze takowe rzeczy istnieja. A cos na dzien dobry mozna juz stwierdzic? Owszem jestem zwolenniczka warzyw ale mozg tez sie odzywa na deczko miesa czasami. Cos podpowiesz?:)

    1. Pepsi Eliot 14 lutego 2017 o 11:32

      pogadaj ze swoim ciałem, wprowadź na pewien czas dietę eliminacyjną, np wywal psiankowate i obserwuj co się dzieje. Zrobiłabym też vegatest volla na pasożyty.

  45. golansenior 3 marca 2017 o 06:16

    Chciałbym opisać swój organizm. Grupa krwi A RH+. Szczupła sywetka 65kg przy 1.78cm. Nietolerancja czerwonego mięsa (indyk kurczak i łosoś są ok). Prawdopodobnie niedobór kwasu zoladkowego ( odbicia zgagi po jedzeniu zwłaszcza mięsa). Uwielbiam owoce, kasze jaglaną, płatki owsiane. Słodyczy staram sie nie jeść ale jak już zacznę to potrafię zjeść bardzo duże ilości – nie ma limitu. Ogólnie nie jem slodyczy i cukier zastepuje tym w owocach.

    Gdy zaczynałem zażywać wit C to czułem sie dużo lepiej ( wieksza energia, lepsze samopoczucie, zniknęły śluzy w gardle , nosie itd). Teraz juz nie ma tego efektu bo biorę regularnie ale czuje sie ok.

    Piłem soki z kiszonej kapusty ( wypilem lacznie ok. 10 litrów gdy zakwaszalem żołądek). W bad.kalu nie wyszły pasożyty (lab.feliks) ale za to wyszła candida średnio liczna

    Czy mając metabolizm wolnego spalacza musze sie dodatkowo suplementowac (kompleks B, chrom , potas , magnez)? Czy problemy trawienne mogą wynikać z przerostu candidy?

    Czuje po sobie że muszę jeść jak najlzejsze pokarmy. Nie wiem czy to wina niedoboru kwasów zoladk.czy po prostu taka juz moja natura? Jakie suplementy powinienem zażywać mając niedobór soków trawiennych?

    Dodam że mam 24 lata i jestem mężczyzną. Bede wdzieczny za wskazówki.

    1. Pepsi Eliot 3 marca 2017 o 07:50

      robiłeś test sody na zakwaszenie żołądka? http://www.pepsieliot.com/prosty-test-nadkwasote-raczej-niedokwasote/

      1. golansenior 3 marca 2017 o 15:32

        Nie robiłem… Jutro z rana zrobię i podam wynik 😉

        1. golansenior 4 marca 2017 o 06:08

          Wynik: 3min 18 sekund. Ten test zrobiłem na czczo po przebudzeniu…

          1. grzegorzadam 4 marca 2017 o 08:28

            Musisz popracować teraz nad tym.

            ”W bad.kalu nie wyszły pasożyty (lab.feliks) ale za to wyszła candida średnio liczna”
            To badanie nie mysi być do końca mierodajne, powtórz próbę przy okazji.

  46. Stasiu Grant 10 marca 2017 o 10:56

    Pespi, czy tu przypadkiem „WEŹ 50 mg niacyny na pusty żołądek”, nie powinno być „500mg” ?

    1. Pepsi Eliot 10 marca 2017 o 12:35

      nie

    2. grzegorzadam 10 marca 2017 o 12:37

      Na początek i tak sporo.
      Większe dawki stopniowo.

  47. migotka 18 marca 2017 o 22:47

    Ja mam trojglicerydy 0.48 g/L.więc nie rozumiem jak można mieć 80???

    1. Pepsi Eliot 19 marca 2017 o 08:51

      wystarczy zwiększyć ilość tłuszczu do „normalnej” i jeść sporo owoców :~)

  48. Janka 21 marca 2017 o 09:28

    Czy proces złego odżywania z którego wynika choroba Hashimoto jest/może być odpowiedzialny tez za występowanie przeciwciał ( ASA, APA, ANA i obniżone wskaźniki IFN, podwyższone limfocyty CD56 i przeciwciała przeciw beta 2 glikoproteinie IgM ) ? Jak to zwalczyć ?

  49. Kobitka 21 marca 2017 o 14:14

    Trójglicerydy się zmieniają, nie zauważyłam identycznej wartości u siebie. Co 2 miesiące robię badania jestem na tej samej diecie i się pytam o co chodzi że raz są w normie a raz kilkakrotnie te normę przewyższają. Jestem zdania że jemy to na co mamy ochotę a nie katujemy swoją psychikę bo to też niczemu dobremu nie służy.

  50. Świeżak 22 marca 2017 o 15:46

    Po 8g witaminy C nie mogę wyjść z toalety. To dla mnie zdecydowanie za dużo…

    1. Pepsi Eliot 22 marca 2017 o 16:32

      dochodzi się powoli do progu jelitowego i ńie ma po co go przekraczać, gdyż oznacza wysycenie

      1. Świeżak 22 marca 2017 o 17:25

        Czyli aby zrobić test na typ metaboliczny za pomocą witaminy C mogę stosować dawkę mniejszą niż zalecane 8 g? Bo mój próg najczęściej to 2-3g.

        1. Pepsi Eliot 22 marca 2017 o 18:02

          oczywiście, ż e z powodu głupiego testu ńie będziesz sobie szkodzić i się odwadniać

  51. Joanna123 28 marca 2017 o 17:35

    A co Grzegorzuadamie powiesz na trójglicerydy 1000 mg/dl ?

    1. grzegorzadam 29 marca 2017 o 00:04

      ?

  52. Pietrek 2 kwietnia 2017 o 14:38

    Zastanawiam się czy dawka niacyny jest mocno istotna w tym teście. U mnie np. za pierwszym razem, po 100 mg miałem czerwone całe uszy, nos i trochę szyję, natomiast dwa dni później po zażyciu 50 mg (oczywiście według wskazań czyli na czczo) nie zadziało się kompletnie nic.

    1. Pepsi Eliot 2 kwietnia 2017 o 15:19

      trzeba powolutku przyzwyczajać ciało do niacyny,

      1. Pietrek 2 kwietnia 2017 o 16:20

        No tak, to że powolutku to wyczytałem z Twojego świetnego (szacun :-)) bloga. No ale pytanie brzmi czy według dr Kelley’a objawy typu czerwona skóra mają powstać dla dawki 50 mg czy mogą wystąpić dopiero przy 500 mg. W jednym z komentarzy grzegorzadam napisał, że wziął 350 mg i wystąpiły objawy jak dla mięsożercy. Pytanie czy gdyby wziął na dzień dobry 50 mg to czy miałby takie same objawy. Myślę, że to istotne bo może jednak jest „roślinny”, a test wskazał na mięso.

        1. Pepsi Eliot 2 kwietnia 2017 o 17:26

          od każdej dawki mogą wystąpić

        2. grzegorzadam 2 kwietnia 2017 o 17:35

          Pytanie czy gdyby wziął na dzień dobry 50 mg to czy miałby takie same objawy.”

          Tego nie wiem, w każdym razie pierwszy kontakt zwykle zaczerwienia.
          Nie ma tu obaw, wieksza dawka, większe objawy.

        3. Johan_Burbon63.5℅ 29 września 2017 o 13:43

          Po jednorazowej dawce 0.5 g niacyny nie zauważyłem reakcji ale nie pamietam czy to bylo na czczo. Jednak kiedy dochodzi do większej koncentracji efekt jest piorunujacy 🙂

  53. Anna 12 kwietnia 2017 o 09:34

    Witam. Chciałam zapytać o te typy metaboliczne? Ja mam trójglicerydy 37 więc wychodzi na to, że mam typ węglowy. A co w przypadku gdy tak jak mój mąż ma nadwagę i trójglicerydy 250? Czy to oznacza że jest typem mięsnym czy jak się jest chorym to już na to się nie patrzy? Jeszcze wrócę do swojej osoby. U mnie insulina na czczo wyszła 3,6 (2,6-24,9) a hemoglobina glikozylowana HBA1C 5,49 % (4,8-5,9%), oraz wartość jej to 36,55 (29-42). Czy to są juz jakieś objawy insulinooporności? Czy ta insulina na czczo w dolej normie nie za niska? Dziękuję za odpowiedź.

    1. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2017 o 10:12

      a na jakiej jesteś diecie? Insulinooporność to wysoka insulina. Co innego, gdy mówimy o cukrzycy.

  54. Anna 12 kwietnia 2017 o 10:16

    Wtedy jak robiłam te badania byłam na takiej diecie, że jadłam wszystko, ale nie gotowce tylko sama sobie przygotowywałam jedzenie tj. chleb na zakwasie, owoce, warzywa, mięso. Unikam chemii. Teraz nie jem już glutenu, ale wyniki jeszcze są z tamtego okresu.

  55. Anna 12 kwietnia 2017 o 12:07

    Glukozę na czczo miałam 83 więc chyba dobrze, tylko ta insulina jakaś niska mi się wydawała, choć w normie. Znowu ta hemoglobina glikozylowana w górnej granicy normy, nie umiem tego zinterpretować? Dziękuję za odpowiedzi.

    1. Pepsi Eliot 12 kwietnia 2017 o 18:22

      insulina ma być niska

  56. Sally 19 kwietnia 2017 o 16:49

    Pepsi..u mnie Hashi..przez polroku AIP dieta..wyniki wciaz takie same..ogolnie lubie i miesko i wegle ale bez przesady..sa dni kiedy moglabym być caly dzien na sokach..smaki mi sie zmieniaja…ogolnie jestem chudzielec od zawsze..170 cm a 50-51 waga..moge zjesc co chce a waga wciaz w miejscu,,,cukier na czczo w normie, insulina ponizej normy, po kwasie askorbinowym ogolnie dobrze..senna po nim napewno nie jestem..raczej mi po nim zimno :)) i nawet mam energie..triglicerydów i cholesterolu jeszcze nie badalam..zaczelam jesc jajka—zrobilam testy pokarmowe i wyszla intolerancja na jajka..shit…wiec jem tylko zoltka….wiec kiedy jest insulina ponizej to jest problem czy nie ? Podczas AIP spadly mi plytki oraz leukocyty w krwi..nie wiem dlaczego..stracilam podczas tego okres i hormony plciowe prawie wszystkie w dolnej granicy-cysta z krwia na lewym jajniku od roku czasu…wiec jezeli AIP sie zbyt nie sprawdza to jaka diete polecasz ? Ogolnie to na AIP mialam bardzo malo wegli..jezeli byly to tylko bataty i to tylko od czasu do czasu bo krecilo mi w brzuchu no i warzywa korzeniowe..tak pozatym..zero cukru, wegli…ale chyba tez malo tluszczu bo jadlam wiekszosci drób i podroby…dzieki za wszystkie rady..

    1. Pepsi Eliot 19 kwietnia 2017 o 18:45

      Po prawej na blogu masz kilka wpisów tylko dla i o Hashi, poczytaj w spokoju, tam jest właściwie wszystko co potrzebujesz wiedzieć

  57. Rafał 23 kwietnia 2017 o 09:00

    U mnie trójglicerydy na czczo 35, a po niacynie zrobiłem się bardzo czerwony i swędziało 😉 po węglach czuje się dobrze…po mięsie trochę ciężej ale też ok.

  58. mwsuwaj 29 maja 2017 o 13:03

    eee… u mnie trójglicerydy 1,14 (0,40-1,54) jak TO interpretować? mam hashimoto, a od większości mięsa mnie odrzuca, mam odruch zwrotny…

    1. Pepsi Eliot 29 maja 2017 o 13:43

      a co tu interpretować? jest ok

  59. Gosialavenda 20 lipca 2017 o 22:02

    Hej wszystkim, ja nie sprawdzałam jakim jestem typem metabolicznym, ale zaraz po glutenie odstawiłam mięso, a potem produkty mleczne. W dwa i pół miesiąca zlecialo 11 kg, skóra na mnie nie wisi, kolezanka użyła sformułowania, że się ubijam, a bała się, że się rozciągnę. Mam mnostwo energii, zapomnialam co to refluks czy bole brzucha. A najciekawsze jest to, że wyleczylam się zapalenia okoloustnego.Kilka lat smarowalam sie różnymi masciami łącznie z Elocomem, a to steryd. Faszerowalam się antybiotykami, i lekami antyalergicznymi i nic nie pomagało. A teraz? Nawet słońce mi nie szkodzi. Niech żyją owoce i warzywa. I nawet po czerwonej fasoli nie mam już wysypki. Do konca nie wiem co mnie wyleczylo, brak glutenu, produktów mlecznych, czy cukru i mięsa. A przy okazji wprowadzenie do diety mnóstwa witamin. Nie wiem ,ale to nie ważne bo i tak nie mam zamiaru wrócić do dawnych nawyków, bo niby po co?

  60. iza 21 lipca 2017 o 08:42

    Hej Pepsi! Mam pytanie o suplementację D3. Mąż miał ostatnio badanie 25OH, wyszło mu na poziomie 37. Do tej pory brał jedną tabletkę D3+K2 TIB. Ile powinien brać, żeby podkręcić te wyniki i kiedy sprawdzić ten poziom ponownie? Waga męża około 75kg.

    1. Pepsi Eliot 21 lipca 2017 o 10:57

      1 D3+K2 TiB, 4 D3 TiB po śniadaniu, najlepiej razem z 1 Omega 3 TiB

      1. iza 21 lipca 2017 o 11:39

        ok, dziękuję <3

  61. Anna 21 lipca 2017 o 16:53

    a ja poproszę o jakąś podpowiedz bo nie mam pewności co do typu metabolicznego jakim jestem bo ..wielokrotnie robiłam test niacyną w czystej postaci na pusty żołądek (50 mg) i nigdy nie występowało żadne zaczerwienienie czy w ogóle nawet lekkie uczucie ciepła (absolutnie nie …raczej w drugą stronę – jestem wiecznym zmarzluchem z dość niskim ciśnieniem i chętnie znalazłąbym sposób żeby naturanie je podwyższyć i czuć się bardziej żywa a jak dotąd jest w stanie mi tylko podwyższyć ciśnienie niezdrowa dzieta – poprosiłabym o wskazówkę gdyby ktoś znał zdrowy naturalny sposób) …wracając do niacyny i typu metabolicznego – dziś byłam bardzo zaskoczona bo wzięłam niacynę w ilości 50 mg ( ale nie w czystej postaci ) tylko w suplemencie Super Balanced B Complex 50mg with Niacin (G&G) oraz wraz z tym inny suplement diety ( wiem przesadziłam ) tej samej firmy -Complete Beauty (tam również jest niacyna 20 mg) i …w 15 minut potem po prostu wszystko zaczęło mnie szczypać i super rumieniec na twarzy, dekolcie, rękach i super gorąco ..to trwało jakieś 20 min. i ustąpiło …i teraz nie wiem czy był to efekt pomieszania jeszcze innych witamin czy też zbyt dużej ilości niacyny czy może wskazuje na pewien typ metaboliczny ? Co sądzisz Pepsi ? ..ktokolwiek mógłby mi coś podpowiedzieć to bardzo proszę …Generanie byłam wcześniej przez ponad rok roślinożercą na surowym i świetnie się przy tym sposobie zywienia czułam …Pozdrawiam serdecznie…PS.Test witaminą C też robiłam ale czułam się raczej neutralnie tzn. nie super dobrze ani też nie byłam ospała …tak zwyczajnie jak zazwyczaj.

    1. grzegorzadam 22 lipca 2017 o 08:47

      super rumieniec na twarzy, dekolcie, rękach i super gorąco ..to trwało jakieś 20 min. i ustąpiło ”

      Zażyłbym 100 mg czystej niacyny i wtedy ocenił.
      To normalna reakcja.
      Test sody na kwas żołądkowy przed posiłkiem?

    2. grzegorzadam 22 lipca 2017 o 08:48

      Test witaminą C też robiłam ale czułam się raczej neutralnie”

      Co to za test?

  62. Anna 22 lipca 2017 o 22:42

    Miałąm na myśli test wit, C w postaci kwasu askorbinowego o którym pisała Pepsi ( 8g wit. C przez kilka kolejnych dni ) …natomiast testu sody nigdy nie robiłam ale spróbuję 100 mg czystej niacyny. Dziękuję i pozdrawiam ..

  63. Muddy 13 sierpnia 2017 o 15:14

    Czy fakt, że robi mi się niedobrze po zjedzeniu jajek i generalnie po każdym posiłku tłuszczowo-białkowym pozbawionym węglowodanów, może świadczyć o tym, że mój typ metaboliczny jest węglowodanowy?

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2017 o 15:19

      niekoniecznie, to może być psyche, po prostu nie rezonujesz z białkiem zwierzęcym, ja też nie 🙂

  64. Aga 29 sierpnia 2017 o 10:06

    Pepsi, mam pytanie, czy wit C przez 3 dni w tych ilościach bierzemy „na raz” czy rozkładamy na etapy w ciągu dnia
    ? góry serdeczne dzięki!

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się


  • ebook

    Jak zarabiać przez internet? Jak zarabiać na blogu? e-Book KUP TERAZbaner

  • Leczenie dobrą dietą

  • Dołącz do sterfy VIP i pobierz za darmo!

  • Najnowsze komentarze