Olej kokosowy może zmniejszyć kaloryczność białego ryżu o 50 do 60%

misecZKA

Olej kokosowy może zmniejszyć kaloryczność białego ryżu o 50 do 60%

Barley Grass 100% Organic This is Bio

Barley Grass 100% Organic This is Bio

Hej Ślicznym,

Powiedzcie jak to jest?

Gdyby Możny był azjatyckim biedakiem, biały ryż, któremu daleko do tak zwanej zdrowej żywności, pozwoliłby mu przeżyć bez chorób cywilizacyjnych. Może tylko choroby biedy, by Możnego dopadły.

Ten fakt potwierdził dr. Campbell w swoim słynnym, blisko trzydziestoletnim badaniu „China Study”.

Gdy jesteś azjatyckim nababem, biały ryż w sushi nie skróci Ci życia, ani o minutę. Wręcz przeciwnie, Japończycy, szczególnie ci na tradycyjnej diecie, wciąż żyją najdłużej w skali świata.

Lepsi są tylko bogacze z Côte d’Azur.

Będąc na, witariańskiej w przewadze, 811, biały ryż też będzie działał jak całkiem dobre pożywienie uzupełniające. Stanie się dodatkową energią.

Jednak dla przeciętnego zachodniego i środkowo europejskiego, nie mówiąc o amerykańskim zjadaczu chleba, raczej pseudo chleba, a więc dla takiego kogoś, biały ryż jest po prostu złym, zbyt oczyszczonym żarciem, którego spożywanie przyczynia się do zaburzeń zdrowotnych, nadwagi, czy zgoła otyłości.

Biały ryż żarty na tradycyjnej diecie szybko podniesie poziom cukru we krwi, bowiem ma wysoki indeks glikemiczny. O 10 punktów wyższy niż ryż brązowy.

Ale

Najnowsze badania pokazują, że dodając podczas gotowania ryżu olej kokosowy, możesz radykalnie zmienić strukturę i funkcję żywieniową tej potrawy.

To mnie zupełnie nie zdziwiło, tego oczywiście się spodziewałam, ale okazało się, że struktura odżywcza białego ryżu z olejem kokosowym zmienia się nie w tym kierunku, który wydaje się oczywisty.

Wiadomo, że mieszanie żywności będzie miało inny sumaryczny wynik indeksu glikemicznego. Że, gdy sypniemy otrębów do białej buły, to mniej podwyższymy sobie cukier we krwi, chociaż zaszkodzimy sobie w inny sposób pożerając fityniany.

Oczywiście, że biały ryż jest symbolem wysoko przetworzonego ziarna, z którego zarodki i otręby zostały usunięte. Wiadomo, że właśnie w nich siedzi większość witamin, minerałów, błonnika i niezbędnych tłuszczów.

Za to pozostawiono skrobię, która składa się z dużej liczby jednostek glukozy, co stanowi formę „ukrytego cukru”. Dlatego na indeksie glikemicznym biały ryż ma 65 IG, brązowy 55IG, a takie słodkie jabłko 38IG.

Wielu cwaniaków wpadło na pomysł, żeby robić coś wręcz przeciwnego niż na 811, gdzie się tłuszcz ogranicza, a więc dodawać tłuszcz do węglowodanów, o wysokich glikemiach skrobiowych, aby yyy … zmniejszyć efekt podwyższonego poziomu cukru, po zjedzeniu skrobi.
Jednak mało badań przeprowadzono w tym temacie, bowiem na gałkę widać, że ci, którzy jedzą biały ryż z kotletem, są tak samo grubi i chorzy na cukrzycę, jak ci co jedzą ziemniaki z brizolem.

Tymczasem dwaj naukowcy z Kolegium Nauk Chemicznych, Przemysłowego Instytutu Technologicznego w Sri Lance, odkryli innowacyjny sposób, aby rzucić światło na te dziwaczne teorie.

Okazało się, że badanie to ma tak jednoznaczne i znakomite wyniki licencjackie, że zostało ostatniego miesiąca (marzec 2015) przedstawione w National Meeting & Exposition w American Chemical Society.

Do wody, w której będzie gotowany ryż, należy dodać olej kokosowy w ilości 3% masy ryżu, który ma być gotowany

Następnie taki ryż studzimy i trzymamy go w lodówce.

O opornej skrobi pisałam nie tak dawno, i to już działało, ale żeby jeszcze tłuszcz w postaci oleju kokosowego zmniejszał jej ogólną kaloryczność?

Dr Pushparajah Thavarajah, wypowiedział się w wywiadzie, że olej kokosowy powoduje, iż skrobia jest bardziej odporna na trawienie. Jeśli zmniejszymy strawialność skrobi tą metodą, to da to istotny/ogromny wpływ na zmniejszenie ilości kalorii takiego posiłku.

Naukowcy przebadali osiem różnych przepisów na 38-miu różnych rodzajach ryżu dostępnego na Sri Lance. A gdy ich nowa metoda gotowania została zastosowana nawet do najmniej zdrowych odmian, to takie odmiany zmniejszyły swoją kaloryczność minimum o 10%.

Ale naukowcy twierdzą, że to dopiero początek i że możliwa jest redukcja nawet 50-60 %, gdy tę metodę zastosuje się przy odpowiednich odmianach białego ryżu.

Dodano akurat oleju kokosowego, bo jest on bardzo popularny na Sri Lance.

A więc dodając lipidy, przed gotowaniem ryżu, następnie po ugotowaniu schładzając ryż, otrzymujemy drastycznie inną architekturę posiłku.

Olej współdziała ze skrobią, zmienia się budowa takiego ryżu, a następnie ostudzenie ryżu dodatkowo pomaga wspierać konwersję skrobi. W rezultacie otrzymujemy posiłek znacznie mniej kaloryczny, nawet po ponownym podgrzaniu.

Jedną z najważniejszych sztuczek użytych w tym eksperymencie, jest fakt, że po ugotowaniu ryżu z olejem, musimy go trzymać 12 godzin w lodówce!

Olej, co udowodniono, zmienia molekularną strukturę ryżu, do tego stopnia, że taka skrobia staje się zdrowsza. Naukowcy dowodzą, że nawet, gdy będziemy później ponownie podgrzewać ryż, to nadal zachowają się jego nowe właściwości.

Bowiem dwunastogodzinne schłodzenie ryżu będzie prowadzić do tworzenia się wiązań wodorowych pomiędzy cząsteczkami amylozy zewnątrz ziaren ryżu, które właśnie spowodują włączenie ich w odporną skrobię.

Pojawił się już ryż przedstawiany jako ryż „parzony, lub przekształcony”, mający nie tylko dużo niższy indeks glikemiczny, na poziomie jabłka, czyli 38, ale który dostarczy również mniej kalorii.

Ten parzony ryż może zawierać również dużo witamin i minerałów zawartych w łuskach, które najpierw zostały sparowane, a następnie zasuszone w skrobiowe, galaretowate granulki.

Taki ryż zachowuje prawie tyle samo składników odżywczych, co ryż brązowy, ale także tworzy „paliwo prebiotyków”, dla pożytecznych bakterii w jelitach.

Dla witarianina owe wieści brzmią dość przerażająco. Kurde Halinka, przetwarzanie, i tak dalej. Jednak po zastanowieniu stwierdzimy, że jedząc nie 100% surowo, i tak jemy uzupełniająco gotowany ryż, czy kasze.

Dlaczego więc nie wykorzystać swojej wiedzy i zmniejszyć kaloryczność ryżu?

Za wyłączeniem oczywiście wytrzymałościowców na 811. Tym nigdy nie dość łatwych węgli.

Nie mylmy tych praktyk z tym co robią biotechnologiczne korporacje, starające się zmienić kod genetyczny roślin spożywczych. Właśnie do osiągnięcia podobnych rezultatów, które tym razem mogłyby zostać opatentowane. Na których można by zarabiać krocie i, które mogłyby być kontrolowane. A raczej kontrolowano by konsumentów.

Tymczasem naturalne innowacje, o których piszę, znane już były w antyku, tak jak pierwsi bulimicy i bulimiczki. Podczas uczt można było wycyganić od służby specjalne piórko do łaskotania przełyku w ustronnym miejscu, aby móc szybko ponownie zalec do ucztowania. Wtedy oporna skrobia podkręcona olejem kokosowym prawdopodobnie była na porządku dziennym.

inne referencje
Elizabete Helbig Alvaro Renato Guerra Días Rafael Aldrighi Tavares, Manoel Artigasa Schirmer Moacir Cardoso Elias. [efekt ryżu parzonego na glikemię szczurów Wistar]. Arch Latinoam Nutr. 2008 czerwiec; 58 (2): 149- . 55 PMID: 18833992


auwiderzeń Możnym
peps

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

Słyszałeś o opornej skrobi, czyli dlaczego stuletnia Japonka na okrągło podjada zimny ryż

Że co, że nasycone kwasy tłuszczowe? I o oleju kokosowym

Próchnica i olej kokosowy


Disclaimer:

Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.