logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
173 online
55 139 305
witamina c, this is bio, kwas l-askorbinowy

TWOJA WITAMINA C 1000+ TiB O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Oleje do pielęgnacji od A do Z

    olejki, natura, pepsi eliot, this is bio

    Oleje do pielęgnacji od A do Z

    Przyszedł w moim życiu taki moment, że postanowiłam zdecydowanie postawić na naturę. Zaczęłam od swojej kosmetyczki i … no cóż… Wstyd. Obok kilku naturalnych produktów, testowane na zwierzętach, przeładowane chemią mazidła wszelkiego rodzaju, koloru i zapachu i to w ilości zdecydowanie przekraczającej potrzeby jednej babeczki.

    Rozdałam wszystko. Kumpelkom, mamie i jej kumpelkom, sąsiadce, czy komukolwiek kto się napatoczył.

    Drogeryjne kosmetyki do pielęgnacji mają to do siebie, że działają genialnie kiedy nałożysz je na lico. Używasz takiego kremu za x-dziesiąt złotych najmniej i masz cerę gładką i piękną, jednak jak tylko je odstawisz, przestają działać. Kupujesz więc następny, bo jak to tak, mam chodzić taka klapnięta bez mojego kremu. Efekt jest natychmiastowy.

    I uzależniasz się od kosmetyku na długi, długi czas, a im większej ich ilości używasz, tym bardziej wydaje Ci się, że każdy jest do czegoś potrzebny. Naturalne kosmetyki działają wolniej, wchłaniają się w Twoją skórę stopniowo sprawiając, że wygląda coraz lepiej.

    Nie oczekuj natychmiastowych efektów, ale licz na efekty długotrwałe

    Naturalne olejki są dobre na wszystko.

    Na opaleniznę, na gładkość, błyszczenie, matowienie, zmarszczki, nawodnienie i co tylko sobie wymarzysz. Możesz używać innego do ciała, innego na fizis, innego na włosy, albo tego samego do wszystkiego, jeśli tylko Ci przypasuje.

    Więcej. Nie musisz używać go codziennie. Kiedy już zreperujesz swoją skórę i włosy, będziesz mogła cieszyć się ich pięknym wyglądem tak po prostu, nie tylko kiedy się wysmarujesz.

    TU KUPISZ GREENS&FRUITS
    Twoje witaminy i minerały w jednej pigułce

    Przed Tobą olejowe A-Z w pigułce

    olej arganowy

    Naładowany witaminą E i nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Genialnie nawilża skórę, włosy i paznokcie. Świetny do skóry trądzikowej, ale przede wszystkim dla cery wrażliwej. Wygładza i odmładza dojrzałą cerę, na cerę tłustą i trądzikową działa antyseptycznie.

    olej z awokado

    Nie wiadomo, czy lepiej się nim smarować, czy je jeść. Może i to i to? Ma kwasy tłuszczowe omega-3, antyoksydanty, witaminy A,B,C,D,E, lecytynę, awokadynę i wiele innych. Głęboko nawilża cerę, regeneruje ją i wygładza. Wspomaga naturalną barierę obronną skóry i włosów nie przetłuszczając ich.

    olej z aloesu

    Jego sok i miąższ wymiatają, a olej jest jeszcze lepszy. Nadaje się do skóry wrażliwej i podrażnionej. Leczy egzemę, łuszczycę i łupież. Odżywia i nawilża.

    olej z arniki

    Jeśli dużo ćwiczysz, arnika zawsze powinna być w Twojej kosmetyczce. Te olejek wspomaga krążenie, blokuje pocenie, zatrzymuje powstawanie siniaków i rozluźnia mięśnie.

    olej z bergamotki

    Działa antyseptycznie. Przyśpiesza zasklepianie i gojenie się ran, niweluje trądzik. Rozjaśnia, a nawet likwiduje blizny i zmiany chorobowe na skórze.

    olej babasu

    Wzmacnia barierę ochronną skóry i włosów, chroni przed utratą wody, nawilża i szybko się wchłania.

    olej z czarnuszki

    Pełen nienasyconych kwasów tłuszczowych, kwasu linolowego i alfa-linolenowego, z witaminą E i A. Ma działanie przeciwzmarszczkowe, antybakteryjne. Ujędrnia skórę i zmniejsza wrażliwość skóry na promienie UV.

    olej z cytrynowej trawy

    Ma działanie ściągające, zmniejsza pory, kontroluje wydzielanie sebum, ujędrnia skórę

    olej z dzikiej róży

    Bogaty w witaminy A,C, D i likopen. Rozkosznie pachnie, odmładza i uelastycznia skórę, niweluje zmarszczki. Polecany dla skóry z pękającymi naczyniami. Ładnie się wchłania i jest suchy – nie pozostawia na twarzy tłustego filmu.

    olej z drzewa herbacianego

    Zwalcza infekcje i grzyby. Warto posmarować nim ugryzienia owadów żeby szybciej zniknęły i nie swędziały. Działa antybakteryjnie, więc sprawdzi się świetnie we wszelkich chorobach skóry i skóry głowy (śmiało można go aplikować nawet na wszy:).

    olej z eukaliptusa

    Dzięki wyciągowi z liści eukaliptusa znikają rany, blizny i rozstępy (przetestowane, działa!). Wsmaruj go też w skórę głowy – poprawia jej ukrwienie i zamyka łuski włosów, dzięki czemu są piękne i lśniące.

    olej z granatu

    Odmładzający, wygładzający zmarszczki, cofający pierwsze oznaki starzenia.Wspomaga produkcję kolagenu i opóźnia rozkład jego włókien.

    olej z jaśminu

    Rozjaśnia skórę, niweluje blizny po trądziku i drobne skazy, rozświetla twarz, reguluje wydzielanie sebum.

    olej jojoba

    Wygadza skórę, nawilża i wygładza przesuszone włosy. Doskonale sprawdza się na wrażliwej, szybko schnącej skórze. Dzieje się tak, ponieważ jojoba ma skład przypominający sebum.

    olejek z konopi

    Mój numer jeden, jeśli chodzi o produkty do twarzy. Opóźnia przedwczesne starzenie, działa antyalergicznie, immunostymulująco i odżywczo. Łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, matuje, redukuje trądzik i wzmacnia barierę ochroną skóry, wspomaga też regenerację skóry w przypadku łuszczycy i atopowego zapalenia skóry. Do tego genialnie się wchłania i jest suchy – nie zostawia na skórze tłustego filmu.

    olej kokosowy

    Olejowy hit ostatnich lat. Ma naturalne SPF na poziomie ok. 4 SPF. Działa antybakteryjnie. Doskonale nawadnia skórę i łagodzi podrażnienia, sprawdza się super jako maska do zniszczonych włosów. Jest naturalnym nawilżaczem, a przy okazji minimalizuje utratę wody. Dzięki swoim antyseptycznym, antybakteryjnym właściwościom jest świetnym dodatkiem naturalnych dezodorantów i past do zębów.

    olej z kiełków pszenicy

    Ma naturalne SPF 20. Opóźnia proces starzenia się skóry. Zawiera dużo witaminy E. Ma działanie nawilżające i naprawcze. Włosy po olejowaniu są mięciutkie i sypkie.

    olej z laskowych orzechów

    Zawiera aż 94% nienasyconych kwasów tłuszczowych, kwas linolowy, witaminy A,C i E, do tego magnez, żelazo, wapń i fosfor. Wzmacnia naczynia krwionośne i przyśpiesza regenerację naskórka.

    olej z lawendy

    Wmasowany w skronie pomaga zwalczyć migrenę. Używaj go do olejowania włosów, a zatrzymasz ich wypadanie.

    olej makadamia

    Ma naturalne SPF na pozimie 6, zmniejsza dolegliwości po opalaniu. Zawiera witaminy A, B i E. Polecany szczególnie do suchej skóry. Hamuje starzenie się skóry eliminując wolne rodniki.

    olej z migdałów

    Zmiękcza skórę. Oczyszcza skórę z martwych komórek. Usuwa świeże rozstępy i rozjaśnia te starsze. Wygładza i nawilża ciało. Pogłębia koloryt skóry.

    Uwaga: osoby z alergią na orzechy powinny przeprowadzić próbę alergiczną na kawałku ręki.

    olej z marchwi

    Tłoczony z nasion dzikiej marchwi. Pomaga zwalczyć zmarszczki i oznaki wczesnego starzenia. Ma wysokie naturalne SPF (ok. 40) i łagodzi objawy poparzenia słonecznego.

    olej z malin

    Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym o SPF dochodzącym do 50. Zmiata wolne rodniki i zatrzymuje fotostarzenie się skóry. Łagodzi poparzenia po kąpieli słonecznej, nawilża skórę i wchłania się w jej najgłębsze warstwy.

    oliwa z oliwek

    Sprawdza się nie tylko w kuchni. Świetnie działa na włosy – jeśli masz swędzącą, suchą skórę głowy, oliwa z oliwek złagodzi uczucie dyskomfortu, a po kilku sesjach zredukuje problem. Możesz też dodać kilku kropli do swojego ulubionego balsamu, aby oliwa działała odmładzająco.

    olej sezamowy

    Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe i magnez. Pozostawia skórę odżywioną i gładką. Olej sezamowy poprawia także krążenie.

    olej z pestek winogron

    Sprawdza się świetnie u osób z trądzikiem ze względu na silne właściwości ściągające. Zawiera kwas linolowy w wysokim stężeniu. Zwalcza rodniki, wzmacnia barierę lipidową naskórka, długotrwale nawilża.

     

    olejek, pepsi eliot, this is bio

    Źródła: 1, 2, 3, 4

    uściski:)


    Emanuela Urtica, pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.


    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 7 663 times, 1 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Mania 22 maja 2017 o 09:27

      Dziękuję za pięknie zebrane informacje o olejach. Większość z nich mam zjedzone, wypite i wysmarowane. Popieram i polecam znajomym takie kosmetyki. Uważam, jak wiele innych osób ceniących sobie naturalne terapie, że jeżeli kosmetyk nie nadaje się do jedzenia, to nie nadaje się do niczego 🙂

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:51

        <3

    2. Bogusia 22 maja 2017 o 10:19

      Witam. A co polecasz do suchej cery…wiekowej tez z rozszerzonymi porami. Był wpis Pepsi odnoście rozszerzonych porów…ale czesto z działaniem lekko wysuszającym ale moze jeszcze jakiś olej moze wspomóc ?

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:39

        Olej rycynowy powinien być strzałem w dziesiątkę – nawilża, jest przeciwzmarszczkowy i antybakteryjny. Pomieszaj go z innym olejem (działa ściągająco), ja poleciłabym jojoba albo, szczególnie latem (zapobiega fotostarzeniu się skóry), z kiełków pszenicy. Proporcja 20% olejku rycynowego i 80% olejku bazowego). Nakładaj na noc, skóra na początku może wydawać się trochę tłusta.
        No i zacznij od testu na kawałku dłoni żeby sprawdzić, czy nic Cię nie uczula. 🙂
        Uściski!

      2. Bogusia 24 maja 2017 o 07:29

        Super 🙂 Dziękuję 🙂

    3. Kolendra 22 maja 2017 o 10:31

      Super artykul 🙂 Ja probowalam juz wielu olei na moja skore. Mialam kiedys tradzik ktory juz mi nie dokucza ale moim problemem sa zaskorniki. Mam strasznie zanieczyszczona skore wiec mam wrazenie, ze oleje , nawet te ktore sa polecane na tradzik moga poglebiac problem zaskornikow. Co bys Emanuelo polecila w moim przypadku? Probowalam nawet metody oczyszczania twarzy olejami i goraca sciereczka z mikrofibry ale mam wrazenie,ze nie przynosi to efektow. Nie moge tez uzywac stricte sciagajacych kosmetykow bo mam wrazenie, ze jednoczesnie mam skore, ktora bardzo potrzebuje nawilzania i wszelkie lekkie konsystencje zelowe, sciagajace wybitnie jej nie sluza.

      Z mojego doswiadczenia to przy cerze z problemami bardzo fajnie dzialaja -olej z orzechow laskowych, olej jojoba, z czarnuszki i papai.

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:46

        Spróbuj wymieszać 150 mg (pół łyżeczki) kwasu l-askrobinowego (witamina C) z 750 mg (4-5 kapsułek) węgla aktywowanego i łyżką wody. Nałóż taką pastę na twarz i zmyj po 15 minutach. Oczywiście najpierw obowiązkowo test na ręce, czy Cię nie uczula. Do tego olej z czarnuszki, konopny albo z jaśminu na noc. 🙂

        1. Kolendra 22 maja 2017 o 14:36

          Ooo, dziekuje Ci bardzo za odpowiedz, tak zrobie 🙂 Akurat wszystkie skladniki mam w domu, pudeleczko wegla w proszku tez 🙂 Kupilam i uzylam raz na maseczke z samego wegla ale sie zniechecilam bo trudno bylo domyc twarz .Pucowalam mydlem, drapalam ostrzejsza gabka a wciaz wygladalam jak diabel wcielony ! Moze lepiej robic to na noc…

    4. Kasia C 22 maja 2017 o 11:03

      Pozwolę sobie dodać do listy jeszcze olej rycynowy. Moja przyjaciółka profesor od sanskrytu i łaciny twierdzi, że po łacinie roślina, z której jest wytwarzany nazywa się „ręka Chrystusa”. Nie sprawdzałam nazwy, ale sprawdzam olej już od lat. Też wyrzuciłam wszystkie chemiczne kosmetyki definitywnie dwa lata temu. Cera – nie do porównania ze stanem sprzed 15 lat. Włosy – lśniące, gładkie. Skóra na całym ciele – od czasu do czasu traktowana olejem rycynowym na całej powierzchni w saunie – przepyszniutka jak mówi mężuś. Ostatnio – odmroził sobie w górach paluszki u nóg – robiliśmy mu kąpiele w ciepłym oleju rycynowym – skórka nowiutka odrosła, po odmrożeniach ani śladu. Ten sam mąż zwykł mawiać, iż wszystkie najważniejsze rzeczy w życiu są za darmo, ja dodaję do tego jeszcze, że wiele z ważnych rzeczy jest też za grosze. I za rogiem. Albo za płotem. można olej arganowy – bardzo drogi. a można rycynowy – zza płotu. Wszystkim życzę w tym pięknym dniu najważniejszych rzeczy za darmo, a do tego lśniących włosków, jedwabistej, zdrowej skóry i pięknego spojrzenia z głębokich oczu. Kasia

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 11:50

        <3 ściskam! Faktycznie przeoczyłam, a w mojej apteczce stoi na honorowym miejscu.

      2. Kats 23 maja 2017 o 09:23

        Czy można prosić jakieś dokładniejsze instrukcje jak używać oleju rycynowego w pielęgnacji? Czy po takim natłuszczeniu calego ciała trzeba go zmyć? Gdzieś czytałam, że właśnie okłady z oleju rycynowego należy zmywać, a gdzieś inadziej, że podobno Japonki używają na buzie. Jestem bardzo ciekawa tego oleju:) pozdrawiam serdecznie! P.S. Emanuela- Artykuł superowy tak w ogóle! <3

        1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 09:32

          Dzięki piękne. <3
          Trzeba zmyć olejek jeśli nakłada się go na włosy, po nałożeniu na ciało nie trzeba, ale - jeśli będziesz czuła się niekomfortowo przez to, że jest tłusty, możesz. Mówi się, że trzeba go spłukać, bo toksoalbumina, czyli rycyna, jest toksyczna, jednak olej pozyskuje się przez wyciskanie na zimno i wygotowywanie z wodą, co zabija wszelkie toksyczne substancje.

          1. gartina 23 maja 2017 o 10:52

            jak sie ma stosowanie olejku rycynowego na twarz i cialo w kontekscie jego wlasciowsci jako srodka na porost wlosow? Do tej pory sprawdzal sie mi super jako odzywka do brwi i rzes. No i faktcznie jest tlusty i ”ciezki”.

            1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 10:55

              Często stosowany może pozatykać pory, ale – o ile nie masz tendencji do obrastania włoskami – raczej nie wyrośnie Ci broda. 🙂 🙂

            2. gartina 23 maja 2017 o 11:07

              to na pewno nie:) ale meszek nad warga juz tak. Tak jak Kasia C napisala od czasu do czasu na cialo nie zeszkodzi i sprobowac warto. tak wogole to wspanialy artykul. malutkie buteleczki z olejkami zawitaly do mnie w zeszlym roku i jestem nimi zachwycona. wyprobuje teraz olejek z czarnuszki i rokitnika, ktore kupilam wprwadzie w celch spozywczych, ale co tam. A propos buteleczek, niektore maja do dozowania szklana pipetke, po zuzyciu znakomicie nadaja sie do plynu lugola (sa cale szklane) i precyzyjnego nakladania kropelek.

            3. Niki 23 maja 2017 o 15:15

              Dziewczyny, olej rycynowy jest niekomedogenny, czyli porów nie zatka 🙂 bez względu na częstotliwość stosowania

    5. gartina 22 maja 2017 o 11:07

      Na pierwszym zebraniu mojej corki dostalismy od doswiadczonej nauczycielki taka rade w sprawie ochrony przed wszami (wciaz grasujacymi po szkolach). Do butelki szaponu dla dzieci, ktorego uzywamy na codzien dodac kilka kropli olejku z drzewa herbacianego i jak zwykle myc tym wlosy. Po trzech latach stosowania corka nigdy nie zlapala gosci, mimo ze kilka raz do roku bylismy informowani o wystepowaniu wszy w klasie czy szkole. Polecam

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:29

        Olejek herbaciany wymiata – ja dodaję go do domowego płynu do mycia kuchni, miażdży wszelkie insekty, pleśń, bakterie i innych nieproszonych gości.

      2. grzegorzadam 22 maja 2017 o 15:00

        Do butelki szaponu dla dzieci, ktorego uzywamy na codzien dodac kilka kropli olejku z drzewa herbacianego i jak zwykle myc tym wlosy.”

        Fajne, znakomite.

    6. gartina 22 maja 2017 o 11:09

      Emanuela czy moglabys podzielic sie info jak stosujesz olejowanie na wlosy? i czy wiesz moze jak dodac vit. C do wybranego olejku w celu odmadzajaco rozjasniajacym? Mam w postaci proszku (kwasu) z TiB

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:27

        Po pierwsze – włosy muszą być myte szamponem bez silikonu, parabenów, SLS-ów. Inaczej, wraz z wchłanianiem oleju, skóra głowy wchłonie szkodliwe substancje. Olej nakładam na suche lub wilgotne włosy (zależy od rodzaju oleju, migdałowy na przykład rozprowadza mi się lepiej na nawilżonych, kokosowy na suchych), wmasowuję w skórę głowy, przeczesuję włosy palcami, zawijam u góry głowy i nakładam na nie materiałowy czepek (może być też ręcznik, albo stara chusta) i trzymam na głowie ok. 3h. Czas ten jest uzależniony od Twoich włosów. Moje po całonocnym olejowaniu są zbyt obciążone i klapnięte, inne chłoną substancje odżywcze jak gąbka i takie długotrwałe olejowanie sprawia, że są maksymalnie odżywione. Na koniec płuczę porządnie włosy (ja łączę to z płukanką np. z gotowanej pokrzywy albo skrzypu, na jasne włosy zaparzony rumianek będzie super) i myję lekkim szamponem żeby pozbyć się tłustego filmu.

        Co do witaminy C, używałam jej na skórę na przebarwienia, mieszając 1/2 łyżeczki olejku z rokitnika, 1 płaską łyżeczkę kwasu l-askrobinowego (ok. 300 mg), z łyżką wody.
        Myślę, że w celu odmładzającym możesz połączyć 300 mg proszku z olejkiem o odpowiednich właściwościach (1/2-1 łyżeczka), odrobiną wody i jakimś fajnym dodatkiem, na przykład miodem albo miąższem z aloesu. Pamiętaj tylko żeby zawsze przeprowadzić próbę na małym kawałku skóry – oleje mogą nie reagować z kwasem w pożądany sposób!

        1. gartina 22 maja 2017 o 12:38

          dziekuje:)

      2. Niki 22 maja 2017 o 18:11

        Jest kilka sposobów olejowania włosów, włosomaniaczki wszystko już wiedzą i chętnie dzielą się tym na swoich blogach, tylko szukać po sieci. Na włosy długie m/w do pasa wystarcza już nawet 1 łyżka oleju – ciepły ogrzany działa jeszcze lepiej! 🙂 wystarczy wstawić buteleczkę do pojemnika z gorącą wodą na chwilę – pasmo po paśmie nakłada się, a komu się nie chce może użyć kąpieli olejowej i zanurzyć włosy w misce płucząc je masując takim eliksirem po czym tak jak przy pierwszym sposobie pozostawić pod kompresem – czas zależy od typu i indywidualnych potrzeb włosów, albo dla kompletnych leniwców ;D olejowa mgiełka, np. na wybranym naparze ziołowym – z roślin śluzowych i nawilżających bardzo dobry, lipa, prawoślaz – proporcje do mgiełki można dobrać również indywidualnie ale przepis na nią jest na 100% na blogu anwen. Można też dodać oleju do maski/ odżywki, można nawet wyjść na basen/ plażę z naolejowanymi włosami. Wreszcie można użyć metody OMO gdzie pierwsze O to olejowanie, drugie O to odżywka (odżywką można też zrobić M czyli mycie, serio 🙂 one myją dzięki pierwszym na liście substancjom myjącym) a więc odżywianie wzbogacone, a włosy po takim zabiegu miękkie jak jedwab, wygładzone, lub OO czyli olej i mycie odżywką. I wiele innych konfiguracji i sposobów na olejowanie, dobrej zabawy! 🙂

    7. Agnieszka Moitrot 22 maja 2017 o 11:44

      Od jakiegoś czasu uzywam tylko kosmetykow naturalnych. To jakoś przyszło razem ze zmianą sposobu odżywiania. Czasami mieszam olejki , czasami dodaje masło shea, kilka kropel naturalnego olejku eterycznego i mam niepowtarzalny krem. Moim olejkowi faworyci to z awokado i różany.

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:27

        <3

    8. Jola 22 maja 2017 o 12:17

      Pepsi, a co polecasz dla 4 latki. Zawsze w okresie letnim jak wnuczka bawi się w piasku ma bardzo przesuszoną skórę. Córka (niestety ku mojemu niezadowoleniu) znowu jej kupiła emolient. Po oleju kokosowym też skóra robi się szorstka.

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 12:51

        Olej z nasion malin ma najwyższy naturalny SPF (25-50) i olej z nasion marchwi (naturalne SPF sięgające do 30). Oba nawilżają, przeciwdziałają szkodliwemu promieniowaniu, Nawilżają, odżywiają i natłuszczają skórę, chronią przed utratą wody, łagodzą drobne skórne stany zapalne.

    9. Graża 22 maja 2017 o 15:21

      świetnie, tylko gdzie je nabyć, macie w sklepie?

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 15:30

        Niestety nie mamy, ale łatwo znaleźć. Wystarczy wpisać w google nazwę oleju i na samej górze wyświetlą się sklepy, które go sprzedają. Nie mam żadnej bardziej sprawdzonej marki. Ważne, żeby olej był w butelce z ciemnego szkła i nie narażony na wysoką temperaturę – wtedy dłużej zachowa swoje właściwości. 🙂

    10. Bio pomidore 22 maja 2017 o 16:33

      Manuelko dzięki za super wpis, masz śliczna skórę.

      1. Emanuela Urtica 22 maja 2017 o 16:52

        <3

    11. Ofelia 22 maja 2017 o 18:41

      Hejka!
      Dajcie jakieś namiary gdzie najlepiej nabyć ten olejek konopny <3
      Super artykuł aczkolwiek brakło mi na liście olejku z rokitnika.
      Pozdrawiam.

      1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 15:00

        Ofelio, odpowiedziałam Ci w mailu. 🙂

    12. Klaudia 22 maja 2017 o 18:49

      A czym ściągać makijaż jeśli nie mydłem? 🙁 Naturalne bardzo dokladne usuwanie mycie twarzy – z naciskiem na BARDZO DOKLADNE… ? Zamiast płynów micelarnych czy płynów do demakijaży z drogerii? No czymś tą buzię myćmuszę 🙁

      1. Pepsi Eliot 22 maja 2017 o 19:00

        są płyny do demakijażu bio

        1. Carrie 22 maja 2017 o 23:46

          Przecież jest olej kokosowy, ktory jest najlepszym środkiem do demakijażu i nie podrażnia oczu.
          Olej rozmasować na twarzy, żeby rozpuścić caly makijaż, cieply ręcznik z mikrofibry do przylożenia, ściągasz makijaż wymieszany z olejem, powtarzasz parę razy. Na sam koniec splukujesz twarz chlodną wodą. Potem możesz wziąść taki fitomed możesz dobre proste mydlo z krótkim skladem i umyc skorę jak jestes przyzwyczajona do mycia wodą. Lubię po zmyciu makijażu popsikać twarz hydrolatem, dać czysty kwas hialuronowy zmieszany z olejem na twarz.

          Ja mam 7 małych ręczniczków na każdy dzień tygodnia, więc po zmyciu wieczornym ręczniczek idzie do prania, a ja mam pewność, że skóra jest czysta, nawilżona i natłuszczona

          1. Pepsi Eliot 23 maja 2017 o 07:20

            olej kokosowy nie nadaje się do zmywania np tuszu, etc. olej z tuszem bardzo podrażnia oczy. Czyli osobiście nie polecam do oczu. Używam bio płynu do demakijażu , a potem zmywam twarz ciepłym ręczniczkiem, potem woda termalna, lub lód z dobrej wody, następnie olej kokosowy, a następnie dobry bio krem (ze szkła)

            1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 08:28

              Ja polecam mieszankę z oliwą z oliwek i olejkami: sezamowym, macadamia, jojoba, awokado, z pestek moreli. Zmyje chyba nawet farbę z czołgu. 😉
              Za to jeśli chodzi o najbardziej ekonomiczną opcję – oliwa (tylko koniecznie extra virgin, najlepiej bio). Zmyje wszystko, nawet wodoodporne kosmetyki i natłuści skórę, a butelka wystarcza na baaaaaardzo długo, tylko musi być z ciemnego szkła i obowiązkowo trzymana w lodówce. Jeśli masz tłustą cerę, napar z suszonej lipy zmyje makijaż i zmatowi skórę. 🙂

            2. Niki 23 maja 2017 o 15:25

              Ależ bardzo dobrze się nadaje 🙂 kokosowy właśnie, zmywa wszystko, zwykłe tusze i wodoodporne! zero podrażnień… serio, może to sprawa indywidualna? tak reakcji na tusz jak i na olej, mnie się nic po nim nie dzieje złego i gros dziewczyn używając kokosa do demakijażu oczu też sobie chwalą, stawiam więc na wrażliwość na składniki tuszu, choćby tusz był nie wiem jak eko bio i sensitiv love vegan to i tak mały procent osób mogą podrażniać, tak jak henna i roślinne (eko) oleje również. Testować, tylko tak się przekonamy.

    13. krystyna 22 maja 2017 o 19:44

      Kochana dzieki za wspaniale informacje sa wspaniale wcieram w zycie i sa sukcesy!!!!!!!!!!!!

    14. krystyna 22 maja 2017 o 19:46

      Mam pytanie gdzie ich nabyc

      1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 08:32

        W dobrych drogeriach, albo wpisujesz w google „olejki kosmetyczne” i wyświetlają Ci się strony, które posiadają je w ofercie. Nie mam sprawdzonej marki – wciąż szukam ideału i testuję różne. Najważniejsze, żeby był w ciemnej butelce, nie wystawiony na ekspozycję światła i w nie za dużej butelce – olejki wystarczają na bardzo długo (50ml może wystarczać nawet na 3-4 miesiące) i mogą się wyjałowić. 🙂

    15. Gosialavenda 22 maja 2017 o 21:27

      Droga Emanuelo, już widzę wszystkie te buteleczki dumnie stojące na mojej półce w łazience. Każda w innym ksztalcie i każda przewiązana aksamitną kokardką. Nawet nie wiedziałam, że może być, aż tyle rodzajów olejkow, to cudowna wiadomość. Ja od trzech lat cierpię na zapalenie okoloustne, teraz jest lepiej bo trafiłam na Waszego bloga i rzucilam to i owo dla zdrowia. Jedyny krem jaki nie robi krzywdy mojej twarzy to La Roche, ultra toleriane. Ja bym jednak chciała zaznać odrobinę luksusu, żeby w mojej łazience roszedł się zapach lawendy, albo malin. A może wlała bym kilka kropel do wanny? Ja, wanna, kieliszek wina, otwarte okno z widokiem na wrzosowiska i firanki kołysane przez ciepły wiatr. No dobra, wyobraźnia mnie poniosła, ale i tak proszę o pomoc. Pozdrawiam Gosia.

      1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 08:51

        Nawet ja się rozmarzyłam! <3
        Gdyby jakiemuś dermatologowi przyszło do głowy przepisać Ci maść ze sterydami, broń się rękima i nogima (jak mawiał mój ukochany profesor), bo może tylko pogorszyć sprawę - zapalenie będzie wracać.
        Odstaw pasty z fluorem (kup taką bez fluoru, na przykład z ksylitolem), kosmetyki z parabenami, parafiną i SLS-ami, szczególnie te do twarzy i szampony.
        Pomóc może suplementacja :
        cynku (https://thisisbio.pl/uroda/2531-complete-beauty-120kaps-gg-5060040823910.html?search_query=cynk&results=33),
        witaminy B (https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/71-vitamin-b12-100tabl-tib-254475917329.html?search_query=b12&results=20)
        witaminy A.

        No i na początek spróbuj oleju z czarnuszki i okładów z miąższu z aloesu, pomóc może też olejek z zielonej herbaty.
        Zadziałać mogą też okłady z miodu i – ale tu musisz sprawdzić, czy nie podrażni mocno krostek – woda utleniona i ocet jabłkowy.
        Daj znać czy pomogło!
        Ściskam. <3

        1. Gosialavenda 23 maja 2017 o 18:09

          Do wszystkiego się dostosuję. Mam w domu Elidel, który czasami stosuję. A co do zębów to myje je niewielką ilością pasty, albo tylko wodą bo ..masakra. Zaraz wsiadam na rower i jadę po pastę. Kupię szampon dla noworodkow i taki sam żel do mycia ciała. Jak wrócę to jeszcze raz przeczytam Twoją wiadomość, a teraz jadę. Dziękuję bardzo. Gosia.

          1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 20:17

            Daj znać czy widać poprawę Kochana, będziemy coś kombinować. 🙂 Ściskam!

          2. Emanuela Urtica 24 maja 2017 o 11:05

            A co do pasty, jeśli masz z fluorem, wywal. Nie chodzi tylko o zapalenie okołoustne, ale o Twoje zdrowie, fluor jest mega szkodliwy! U niektórych wystarczy odstawienie sztucznych kosmetyków i fluoru, żeby nawet bardzo długotrwałe problemy skórne zniknęły. Kupując szampon i środki do twarzy, zawsze kupuj te, w których składzie nie są wymienione: Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Imidazolidinyl Urea i Diazolidinyl Urea, Methylo- Propylo- Butylo- i Ethylo- paraben, PVP/VA Copolymer, Stearalkonium Chloride, Triethanolamine (TEA).
            Zapisz sobie w telefonie albo na kartce i do portfela.

            Tylko wyrzucając te szkodliwe rzeczy (które często są w kosmetykach dla dzieci, żeby je spieniać, nadać im koloru, zapachu, etc.) możesz się wyleczyć.

            Masz w This is Bio od 7 złotych pastę bez fluoru (https://thisisbio.pl/zeby/898-pasta-do-zebow-bez-fluoru-z-ksylitolem-oraz-z-wyciagiem-z-oczaru-wirgilskiego-i-rozmarynu-eko-75ml-neobio-4037067200735.html?search_query=pasta+do+zebow&results=88), w drogeriach też znajdziesz. 🙂 Zamiast płukać jamę ustną wodą, używaj kurkumy, wody utlenionej albo oleju kokosowego.

    16. Anowik 23 maja 2017 o 10:39

      A naczyniaka na twarzy (takiego od urodzenia) czym można by spróbować rozjaśnić? Bo nawet super specjalistyczne kremy niewiele dają.

      1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 10:50

        Olejek, a jeszcze lepiej maść, z arniką. Do tego możesz spróbować arnikę (homeopat) 3 razy po 5 granulek pod język, 15 minut przed posiłkiem.

    17. Klusek 23 maja 2017 o 19:50

      Czym
      Usunąć grupę popękanych naczynek na nodze? Czym smarować, jakie suple zeby nie pękały?

      1. Emanuela Urtica 23 maja 2017 o 23:55

        Popękane naczynka, to nie tylko problem natury estetycznej, może być zaczątkiem mniej przyjemnych rzeczy jak żylaki.
        Smaruj olejkiem z dzikiej róży, zawiera dużo witaminy C, do tego A i E, no i nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole, karotenoidy i kwasy owocowe. Wzmacnia naczynka i zmniejsza ich kruchość, zapobiega powstawaniu wolnych rodników i szybko się wchłania.
        Do tego witamina D3+K2 (naczynka prawdopodobnie powstają przez ich niedobór, z którego wynika szereg innych nieprzyjemnych dolegliwości jak problemy z kośćmi i zębami, zmniejszona odporność i szybsze starzenie się skóry. Po jakimś czasie suplementacji ściany naczyń krwionośnych się wzmocnią i uelastycznią, a skóra będzie mniej wrażliwa) i witamina C.

        D3+K2 https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2543-vitamin-d3k2-60kaps-tib–254475917497.html
        Witamina C 1000+ https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/58-vitamin-c-1000-50tabl-tib-254475917206.html?search_query=witamina+c&results=1433

        Ściskam! <3

      2. grzegorzadam 24 maja 2017 o 06:37

        można dodać balsam krzemowy i DMSO.

        1. Kats 24 maja 2017 o 10:37

          Czy można coś więcej na temat tego balsamu krzemowego? Czy to jakiś gotowy specyfik czy trzeba sobie ukręcić samemu?:)

          1. grzegorzadam 24 maja 2017 o 10:48

            Polski, opracowany przez prof. Tuszyńskiego, gotowy.

    18. Pszczolisia 24 maja 2017 o 11:37

      ja już od ponad 2 lat używam olejów do codziennej pielęgnacji, do twarzy z pestek malin jest boski, na ciało kokos plus inne np. z wiesiołka. Latem zamiast filtra- smaruje ciało olejem z pestek malin lub marchewki. peelingi na bazie olejów robię sama. KOCHAM OLEJE!

    19. Paulina Łukasik 24 maja 2017 o 15:14

      Dzięki:)

    20. dajspokoj 24 maja 2017 o 22:36

      Ale uwaga wszystkie olejki mogą uczulać, ostatnio dostałam paskudnej wysypki, plus duszności i kołatania serca po posmarowaniu nóg olejkiem cynamonowym, (olejek z dobrego źródła, na cynamon nie jestem uczulona)także zawsze obowiązkowo próba uczuleniowa, szczególnie u dzieci!

      1. Emanuela Urtica 24 maja 2017 o 23:48

        Dlatego zawsze sprawdzamy olejki na małym fragmencie wrażliwej skóry, np. na przedramieniu. <3

      2. Pszczolisia 25 maja 2017 o 08:52

        tak zachwalany olejek z opuncji figowej sprawił, że po 2 dniach miałam cała buzię w popękanych naczynkach… :/

    21. Gosialavenda 25 maja 2017 o 00:22

      To znowu ja, mialam robiony biorezonans aparatem Bicom2000 i wyszlo trochę uczulen. Miedzy innymi na wszystkie orzechy, cytrusy, lanoline , pszenicę i welne. Jeszcze na pokrzywę i ostropez plamisty. To tylko niektore alergeny. Kokos mi się przypomnial. Czy dobrze kojarzę, ze jeśli nie mogę tego jeść to też nie mogę się tym smarowac?
      Pozdrawiam Gosia.

      1. grzegorzadam 25 maja 2017 o 07:43

        Co jeszcze tym zbadałaś? Patogeny były badane?

    22. Gosialavenda 25 maja 2017 o 08:51

      Grzegorzuadamie, chyba nie badalam czy mam w sobie jakieś paskudztwa. Dodam jeszcze uczulenie na chlor, promienie sloneczne, warzywa cebulowe, kalafior, brokuly. Ze słońcem to jest tak, że kiedyś się opalałam, ale jakieś piętnaście lat temu zauważyłam, że skóra robi mi się czerwona tyle, ze tylko na twarzy. Ogólnie to chyba nie chodzi o fototyp skóry, bo słońce zawsze opalalo mnie na kolor oliwkowy bez podrażnień. Jedyny plus jest taki, że w wieku cztedziestu sześciu lat prawie nie mam zmarszczek, ale może mi brakować witaminy D. Mialam badanie krwi i nic nie znaleziono, oraz badanie kału na pasozyty i też nic nie znaleziono. Czy powinnam powtórzyć biorezonans? Pozdrawiam Gosia.

      1. grzegorzadam 25 maja 2017 o 09:05

        Biorezonansem NAJPIERW badamy wirusy, pasożyty, grzyby.

        Potem można bawić się w testy alergiczne, chociaż to i tak wyrzucanie kasy w błoto, bo bez pozbycia sie
        obciążeń nie uzyskasz ŻADNEGO efektu zdrowotnego………….

    23. Gosialavenda 25 maja 2017 o 09:34

      No dobrze, wrócę tam jeszcze raz, ale mam tylko nadzieję, ze jak coś znajdą to szybko będę mogla się tego pozbyć. Brrrrr, obrzydlistwo. Dziękuję bardzo. Gosia.

      1. grzegorzadam 25 maja 2017 o 10:05

        Powinni to podpowiedzieć….

    24. Klusek 25 maja 2017 o 16:36

      Please, help- co robic z takim schorzeniem znajomej zdiagnozowali twardzinę. Chcą ja faszerować zastrzykami z penicyliny. Jak to leczyć, czym smarować jakie suple? Moze oleje w tym pomogą?

      1. grzegorzadam 25 maja 2017 o 18:17

        Twardzina czego?
        Skonsultujcie to w innym miejscu, bo te diagnozy są czasami niedorzeczne.

        Twardzina podobna do innych skórnych historii, najpierw ustalcie przyczynę:
        http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

    25. Klusek 25 maja 2017 o 21:44

      Skóry

        1. OLLA 26 czerwca 2017 o 03:15

          Grzegorzuadamie, a co poradzisz na mięczaka zakaźnego? Znajomej syn ma na nosie i nie mogą sobie z nim poradzić. To wirus podobny do ospy. Też DMSO?
          Pozdrawiam Cię serdecznie

          1. grzegorzadam 26 czerwca 2017 o 07:48

            Smarować mocnym Lugolem podobnie jak czerniaka, WU, DMSO.

            Wirusa trzeba się pozbyć, to objaw.
            Biorezonansem, środkami przeciwwirusowymi.

            1. Slawa 25 sierpnia 2017 o 15:54

              A opryszczke? Gdzies bylo ale gdzie (jak ze wszystkim (prawie) w tym gaszczu wiedzy) to naprawde nie moge znalezc.

    26. Tysia 15 września 2017 o 12:54

      Polecam również olej z zielonej kawy – super nawilża i wygładza, do zapachu musiałam się trochę przekonać 😉

    27. grabaszcz 27 października 2017 o 13:55

      dzięki! a coś na pajączki na nogach polecasz?

      1. Emanuela Urtica 27 października 2017 o 15:15

        Witamina K2. 🙂

      2. grzegorzadam 27 października 2017 o 15:25

        To są pocvzątki żylaków, zadziałaj prewencyjnie.
        Tak, K2 TiB, D3 TiB, wit.C TiB, kolagen, krzem, bor, zbadaj patogeny profilaktycznie.
        PH moczu pilnej aby było alkaliczne, nawadnianie.
        Przy wegańskiej diecie nie powinno być problemu, ale nie zawsze tak jest.
        Zakwaszać może też stres, wtedy trzeba działać.

    Dodaj komentarz