logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
399 online
50 753 520

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Pani Bojarska vs Pani Chodakowska, czyli kto jest bardziej fitness

fitnesska

Pani Bojarska-Ferenc vs Pani Chodakowska, czyli kto jest bardziej predysponowany do nauczania fitness w telewizorze

Jolanta Państwu,

Pani Bojarska-Ferenc nie chce ustąpić, ani dzielić się pozycją najważniejszej fitness-ki w kraju nazwanym Polska z panią Chodakowską.

Pani Bojarska tłumaczy, że studia na AWF-ie to wysoki poziom, do którego wcale nie przystaje dwutygodniowy kurs trenera fitness, który podobno ukończyła pani Chodakowska.

Gdyż nie jest się po nim ani trenerem, ani fitness.

Cokolwiek nie powiedzieć, gołą gałką widać, że pani Chodakowska jak najbardziej jest fitness, a być może słabo wyuczone metody treningowe zastępuje wrodzoną charyzmą pozwalającą pociągnąć za sobą tłumy.

Co też widzimy gołym okiem. 

Ta cała przepychanka, a raczej massive attack pani Bojarskiej i pewien odzew ze strony pani Chodakowskiej jest odrobinę śmieszny, chociażby z tego powodu: 

Jakby skonfrontować obie panie dajmy na to z przeciętnym studentem matematyki, czy fizyki uniwersyteckiej, a raczej z jego IQ, to mogłoby się okazać, że również pani Bojarska nie powinna nikogo nauczać, ani tym bardziej pouczać. Bo są mądrzejsi. 

Więc czy tędy droga?

W pierwszym momencie pomyślałam, po co Pani to?

Przecież wszyscy będą podejrzewać, że Pani jest po prostu zazdrosna i do tego słabo rozgrywa tę polityczną walkę o wpływy. No i pie? 

Mogłaby to Pani zagrać inaczej, bardziej z ukrycia.

Ale później nadeszła refleksja:

Właściwie wizerunek pani Chodakowskiej faktycznie opiera się na kłamstwie, a raczej na sofizmie. 

Kobiety ciężko trenują, aby ostatecznie pozbawić się tkanki tłuszczowej do poziomu jedenastoletniego chłopca, który nigdy nie był w Macdonalds.

Owszem, brzuch wygląda ślicznie, według współczesnych kanonów piękna, bo nie dla wielbicieli bajadery. Lecz piersi składające się głównie z tłuszczu u 90% kobiet również znikną.

A raczej zostaną po nich dwa woreczki, jak pyszczki myszek z noskami w dół 

Pani Chodakowska szczerze wyznała, że ten/jej biust jest sztuczny. Nie miała innego wyjścia zresztą, bo przy takim odtłuszczeniu widać, że nie jest naturalny. 

Czyli, że od początku, gdy mówiła: zdrowie, kondycja, dieta, sprawność, piękne ciało, miała też na myśli skalpel, żel silikonowy, albo sól fizjologiczna, ale jednak w coś na kształt wycinka kuli zapakowana. Stereometria się kłania.

Czyli pokazując dziewczynom nową drogę do kapitalnego w beztłuszcz ciała, jednocześnie siedmiu procentom z nich daje pani Chodakowska szansę na kurczenie się torebki łącznotkankowej dookoła implantu.

A ryzyko to podwaja się po kolejnej operacji wszczepienia implantów.

Pojawienie się grubej torebki dookoła implantu może wystąpić zarówno w pierwszych latach po operacji jak i w okresie znacznie odleglejszym. Ucisk tkanek na miękki implant powoduje stwardnienie piersi i zmianę jej kształtu. 

Mimo rozlicznych badań do dziś nie wyjaśniono dokładnie przyczyny tworzenia się grubej torebki dookoła implantów u niektórych pacjentek. Leczenie tego rodzaju powikłania jest najczęściej operacyjne i wymaga usunięcia stwardniałej torebki. 

Odnotowuje się również inne powikłania. Może nawet groźniejsze. 

No i jak podczas innych operacji możliwe jest wystąpienie późnego krwawienia po, co bywa przyczyną powstawania krwiaka dookoła implantu i wymaga interwencji chirurgicznej.

Oczywiście środki znieczulające, uśpienie i środki przeciwbólowe, co również jest wpisane w nowe piersi, gdyż stare zostały spalone w komórkach tkanki mięśniowej, już nawet nie są brane pod uwagę.

To wszystko niewymownie jest dziewczynom przedstawione w postaci fikającej pani Chodakowskiej. Werbalnie zaś nie.

Pani Bojarskiej nie wierzą dziewczyny, bo sądzą, że zazdrość przez nią przemawia, a zazdrośnikom na pohybel, ale.

Gdy dziewczyny powiedzą: A, pewnie będą chciały powiedzieć: – B.

Ale.

Nie można działać wbrew biologicznym warunkom organizmu. 

Kobieta, która ma dużo tkanki mięśniowej i jest bardzo odtłuszczona z pewnością również spali tłuszcz z piersi 

A modelki?

Przecież są modelki bardzo chude, ale z biustem naturalnym. Yyy …. łi.

Jeżeli zdarzy się, że modelka ma naturalny biust, to raczej nie jest fitness-ką. Nie wypracowała swojej figury wielogodzinnym wysiłkiem w klubie. Po prostu miała takie geny. 

Czym różni się totalnie chuda modelka od totalnie odtłuszczonej fitness-ki? 

Jedna nie ma dużo tkanki mięśniowej, a druga ma oprócz kości, głównie tkankę mięśniową.

Tłuszcz spala się w komórce mięśniowej i biust się przed tym nie uchroni 

Natomiast chuda modelka bez mięśni, może niekiedy zatrzymać jakiś biust, gdyby dostał jej się w spadku po matce, czy babce.

Tak to działa.

Podsumowanie:

Pani Chodakowska sprzedaje więc iluzję pięknego wyglądu i zdrowia.

Gdyby nie wszczepione implanty, pani Chodakowska nie wzbudziłaby z pewnością miłości u tysięcy, czy nawet setek tysięcy fanek.

Pani Bojarska walczy więc w słusznej sprawie. Jednak nie wygra.

paPape

Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie  hype strategia, to potrzeba.

Może rzuć też gałką na to:

A co robić, gdy nie można biegać?

Trening autorski, czyli Kapsix007

Country worcout i najlepsze roślinne źródła białka

Dlaczego silna wola nie zawsze zadziała?

(Visited 5 126 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. klepsydra 20 października 2014 o 18:22

    Nikomu nie dogodzisz.
    A Bojarska i tak robi to z zazdrości, z tym, że ma przy tym trochę racji. Na dodatek z motyką…

  2. Gummi 20 października 2014 o 19:23

    Dokładnie Pepsi, natury się nie oszuka!! Po biuście widać wszystko
    Myszki na zdjęciu adekwatne 😀 ale mają swój urok 🙂
    Więc pytanie: jak zatrzymać miejscowo tłuszcz?? Da się??
    Pozdrowionka

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 19:33

      Gummi według mnie, nie da się. Mogą być jakieś wyjątki, ale większość kobiet o gęstym mięśniu i małej ilości tłuszczu ma biust w zaniku

      1. Burwa Turwa 21 października 2014 o 15:02

        dobrze to widać na przykładzie lekkoatletek, np. taka Yelena Isinbajeva – bardzo fajna laska, ale jednak płaska z przodu jak stopa z płaskostopiem

  3. pepsieliot 20 października 2014 o 19:36

    ewentualnie można rzucić wszystkie ćwiczenia na brzuch, ale żeby piersi jakieś zostały trzeba być typem estrogennym, jabłka mają przekichane, na brzuchu rzeźba, ale biust minus jeden

  4. Panna Migotka 20 października 2014 o 20:16

    no dobrze, czyli biegamy plus 811 i mamy myszki ze smutnymi pyszczkami?

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 20:52

      Panno Migotko łi

  5. Klaudia 20 października 2014 o 21:27

    Pepsi co sądzisz o oddawaniu krwi?

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 22:00

      Raz oddałam

  6. Anna 20 października 2014 o 21:40

    A może by tak nie mieć aż tyle tkanki mięśniowej ? Czy tylko tak wysoki jej poziom nas satysfakcjonuje?

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 21:59

      Anno to już zależy od preferencji, dziewczyny wpatrzone w panią Chodakowską chcą wyglądać tak jak ona, a ona ma minimalną ilość tkanki tłuszczowej, same kości i mięśnie

  7. Bastoni di fashion 20 października 2014 o 21:40

    Ha haaa…. Pepsi masz racje…Ja mam niestety naturalne gruszki…dostalam duzo wlasnie komentarzy w tej sprawie np.
    to teraz te wszystkie specyfiki oleje i kremy odstaw od twarzy i skieruj je na biust bo niestety….. wygląda na więcej niż 50 lat. Twarz pod okularami na czarno białych fotkach w sumie jest nie do określania wieku- ale biust wyraźnie woła o pomoc 🙂
    A Ewa na fejsie zablokowala mne i niestety juz jej nie ogladam,
    Zycie ma strukturę cebuli, pod wierzchnią warstwą jest kolejna warstwa, kolejna i kolejna to warstwy iluzji.. Dopiero gdy obierzemy całą wierzchnią warstwę , możemy powiedzieć że doszliśmy do rdzenia cebuli… do prawdy….(a niestety duzo ludzi zyje w iluzji jeszcze nie obralo cebuli)

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 22:01

      Czasami się nie chce obrać cebuli do końca 🙂

  8. kacha 20 października 2014 o 21:52

    Zwariować można od tego wszystkiego! Biegam… Chodakowską ani Bojarską nigdy nie będę. Mam 3 dzieci, 40 lat, dwie małe pomarszczone myszki i brzuch jak stary worek po pyrach. Siedzę sobie i nie mam siły iść się wykąpać!

    1. pepsieliot 20 października 2014 o 22:04

      Och Kacha, dla mnie jesteś najpiękniejsza

      1. kacha 20 października 2014 o 22:18

        Dzięki.Prawie Cię kocham 😉

    2. HesiaMela 20 października 2014 o 22:16

      Kacha, Ty to ja? Wypisz wymaluj po prostu, tylko, że ja teraz leżę gdyż właśnie uśpiłam najmłodszą i nie mam siły wstać, a tu jeszcze 50 min callaneticsu mnie czeka.

  9. Ziemolina 20 października 2014 o 22:01

    Gdyby pani Bojarska przedstawiłaby swój punkt widzenia w podobny sposób, nikt nie zarzuciłby jej zazdrosci a tymczasem jest zazdrosna i w dodatku stara, ale to zaden argument akurat, bo wszyscy się zestarzejemy a potem umrzemy:)

    Dzieki za fajny artykuł i e-booka:)

  10. ewelajna 20 października 2014 o 22:42

    A widziałaś o Pani, Sylwię Wisenberg…? Ją też uwielbiają. Pomimo, że nie ma. no.

  11. Panna Migotka 20 października 2014 o 22:59

    Och, a ja jeszcze niedawno miałam dwa wielkie ohydne balony , których nie cierpiałam, bo zanim przytyłam 20 kilo, słownie dwadzieścia, to miałam dwa zgrabne małe jabłuszka. Dzisiaj do osiągnięcia dawnej wagi brakuje mi jeszcze pięć kilo i słowo daję , jeśli mam mieć dwie myszki i być szczupła albo latać napompowana tłuszczem z dwoma balonami przed sobą, to wybieram tę pierwszą alternatywę. Chrzanie i Chodakowską i Bojarską czy jak ich tam zwa. Biegam sobie i wcinam szejki. Dawno się tak dobrze nie czułam jak teraz.

    1. pepsieliot 21 października 2014 o 08:48

      Panno Migotko mi2

  12. klepsydra 21 października 2014 o 00:00

    A gdyby jednak pogłębić tę refleksję to:

    *Chodakowska nie jest kłamcą, bo nic nie ukrywa; szczególnie implantów piersi.
    *Chodakowska nie namawia do bycia kobietą bez grama tłuszczu.
    *Ćwiczenia pomniejszają, ale i rzeźbią biust zamiast pozostawiać po nim torebkę. Czym jest torebka?
    *Kobiety nie są głupie, a jeśli są, to nie wina Chodakowskiej.
    *Sport to nie mastektomia; wynik nie przychodzi prędko, więc jeśli komuś nie pasuje zmniejszający się biust, może zaprzestać lub zmodyfikować ćwiczenia.
    *Dziewczyna jest magnetyczna i bardzo empatyczna, to dlatego pociągnęła za sobą rzeszę otyłych i zakompleksionych kobiet; nie dlatego, bo chcą wyglądać dokładnie tak jak ona. Przy czym większość z nich nigdy nie będzie ćwiczyć tyle co Chodakowska, bo to np. logistycznie niemożliwe i ambicjonalnie niepotrzebne przeciętnej kobiecie.
    *Każdy może wyglądać jak chce, nawet Chodakowska. Przy tym nie musi ponosić za to odpowiedzialności, o ile nie namawia do wątpliwych wzorców.
    *Do każdego można się doczepić.

    Ja też miałam się nie czepiać, ale lubię pogłębioną refleksję, a przy tym zawsze stawiam się za ludźmi, którzy chcą dla innych dobrze. Oczywiście, że nie jestem fanką Chodakowskiej, ale lubię obie, łącznie z Pepsi.

    1. pepsieliot 21 października 2014 o 08:48

      Ćwiczenia nie rzeźbią biustu

    2. Niki 21 października 2014 o 10:25

      są też specjalne ćwiczenia modelujące ujędrniające biust.

  13. Basia 21 października 2014 o 07:53

    uśmiaam się:)) porównanie do mysich pyszczków jest genialnie trafione. Ale mnie to nie spędza snu z powiek. Małe cycki, mały problem.Całe lato chodzę bez stanika i jest git.

    1. Panna Migotka 21 października 2014 o 09:38

      O dokładnie.

    2. Niki 21 października 2014 o 10:30

      ożeż i ja noszę się bez stanika, ale póki co tylko w domu, ogrodzie, do ludzi zakładam miękką braletkę bez fiszbin i wszelkich innych usztywnień ugniatających biust i żebra, nie muszę mieć nagle puszapu nad brodę a ujarzmienie wystarczające, bo B też lubi dyndac w luźnej tiszerce ;D

  14. edyta 21 października 2014 o 08:12

    Nie wiem dlaczego, ale u niektorych kobiet wytrenowany brzuch i szesciopak tamze wyglada jakby ten brzuch byl pomiety i pomarszczony, i u Chodakowkiej tak wlasnie wyglada. Az chcialoby sie rozprasowac zelazkiem. Zawsze mnie to zastanawia, bo u facetow jak juz sa miesnie to z reguly wyglada dobrze, a u kobiet nie.

  15. bombi76 21 października 2014 o 09:50

    Trafny post jak cholercia 🙂 ,wiecie co dziewczyny panuje przekonanie ze nie powinno sie ćwiczyc na czczo ,,,,tzn tez to wyznaję ale dzisiaj wstałam i pomyślałam sobie ze nie wyrobie sie, wiec 30minutowy trening najpierw odwalę ,,,,,no i wielkie zaskoczenie czuje sie jakby lepiej i bardziej nabita energią ,zawsze zjadam posilek odczekuje 1,5 h i cwiczę ,ale nigdy nie poczulam sie tak jak dzisiaj ,moze zacząc na czczo ćwiczyc?

    1. pepsieliot 21 października 2014 o 10:20

      Bombi prawie 10 lat ćwiczę codziennie na czczo i jest najbardziej git

  16. bombi76 21 października 2014 o 11:05

    Nie cwiczyłam na czczo bo balam sie ze spalam tez mięśnie ,ale po dzisiejszym doswiadczeniu zaczynam ćwiczyc na czczo

  17. Basia 21 października 2014 o 13:49

    Pepsi popraw jeżli się mylę – na pierwszy ogień organizm wykorzystuje glikogen zgormadzony w mięśniach, zanim po mięśnie sięgnie to trochę czasu musi minąć. Wiec ćwiczenia na czczo przez 1-1,5 godziny chyba sa spoko

    1. pepsieliot 21 października 2014 o 19:08

      Basiu dokładnie

  18. Ola 21 października 2014 o 16:36

    Pepsi jak biorę spirulinę w tabletkach w porcji 3×2 dziennie + w zielonych szejkach dodawałabym 1 łyżeczkę chlorelli sproszkowanej – jest to sensowne i z korzyścią dla organizmu? czy wszelkie proszki (maca, chlorella, tarwegras) już sobie w szejkach odpuścić, co myślisz?

    Żeby nie wypaśc za bardzo offtopowo przyznam, że z panią Chodakowską ćwiczę, jak pogoda za oknem nieciekawa do biegania i myślę, że to całkiem okej, tym bardziej, że ruszyła spore grono kobitek do jakiejkolwiek aktywności. Zagorzałą fanką nie jestem, ale w przeciwieństwie do p. Bojarskiej Ewa raczej dobrą karmę w świat wysyła także chwała jej za to.
    A że obwód pod biustem się zmniejsza..no cóż ja mam nadmiernie rozbudowane (tłuszczykiem oczywiście..) nogi więc z dwojga złego lepiej w tę stronę 😀 niech lecą cm, kosztem ponętnego biustu przynajmniej nogi zyskają 😉

    pozdrawiam ciepło

  19. Lucjan 21 października 2014 o 17:06

    Porównywanie matki z córką i tak zawsze wychodzi na korzyść …starszej! Takie między paniami są różnice wiekowe…Teraz silikon, a dawniej wszechobecne sterydy (był nawet preparat anaboliczny dla zwierząt hodowlanych!), żadna z pań mi się nie podoba, już prędzej A. Lewandowska, szczególnie po walce…

  20. marnela 27 października 2014 o 10:26

    Jako osoba z powaznymi problemami z kregoslupem I stawami, ktore pojawily sie ni stad, ni z owad, powiem Wam, ze cwiczenie z osoba, ktora ma male pojecie o budowie ciala jest po prostu niebezpieczne, o czy teraz dowiaduje sie od rehabilitantow. Nie dla kazdego, ale dla osob z genetycznymi uwarunkowaniami, o ktorych czesto nie wiemy. Po 10ciu latch cwiczen i cieszenia sie piekna figura moze sie okazac, ze zniszczylyscie sobie sciegna, stawy lub kregoslup. I nie chodzi tu tak naprawde o to jak beda wygladac Wasze piersi, ale o to, czy w wieku 50lat bedziecie sprawne i pelne energii, czy nie. Cwiczcie z ludzmi, ktorzy wiedza co robia i ktorzy robia cos wiecej niz kase. Nie rekomenduje nikogo, choc pani Chodakowska mom zdaniem procz charyzmy (godnej pozazdroszczenia) nie reprezentuje za wiele. Uwazajcie na siebie.

  21. makami 28 października 2014 o 10:58

    oooo tak! bardzo sluszne spostrzezenia Klepsydra tu nam zapodala.

  22. Monika 9 stycznia 2016 o 17:34

    no chyba lekko przegięty tekst Pani PepsiEliot 😉 Niektóre kobiety RODZĄ się już bez piersi i czy trenują, czy nie – tychże piersi nie posiadają. Pani Ewa, w jakimś tam wywiadzie, mówiła wyraźnie, że piersi nie miała nigdy. A czy sobie zrobiła cycki, czy też nie, co to ma wspólnego z wytrenowanym ciałem i dietą? Wg mnie – nic. Ewka promuje zdrowy styl życia, nikogo na siłę do tego nie zmusza. A wracając do cycków. Mam koleżankę, trenerka personalna, przed ukończeniem szkoły była „normalnej budowy” i bez cycków, teraz jest umięśniona i również bez cycków, więc nie wiem po co ten tekst powstał tak naprawdę. Ewka zrobiła se te cycki, bo ich nie miała, miała kompleksy. Skoro miała ochotę i kasę na operację – to dlaczego nie?
    Czas pani Bojarskiej minął bezpowrotnie, więc wypowiedzi byłej fitneski są bez sensu. Ta Pani miała swój program, była znana i lubiana – popularność podobna do Ewki czy Anki Lewandowskiej, tyle że kiedyś nie było netu. Pani Chodakowska czy Lewandowska zbudowały swoją popularność w internecie, nie w TV. Z mojego punktu widzenia, ten tekst jest zupełnie pozbawiony sensu i uzasadnienia 😉 Pozdrawiam!

    1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 17:45

      Moniko mądra Ty jesteś?

  23. Monika 9 stycznia 2016 o 21:23

    a Ty? Wydałam swoją opinię na temat tekstu. Chyba mogę? 🙂 P.S. Owszem, ćwiczenia zmienią rozmiar cycka, ale jeśli nosi się dobrze dobrane staniki, do ćwiczeń sportowe, zbilansowana dieta, która wpływa na jędrność i elastyczność skóry i przede wszystkim dba się o siebie od zawsze, a nie od święta, to ćwiczenia nie doprowadzą do takiej destrukcji cycków. Co innego są geny… 😉

    1. pepsieliot 9 stycznia 2016 o 23:03

      Co do mnie nie ma żadnych wątpliwości

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze