logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
417 online
50 966 968

leczenie-dobra-dieta

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
Pewien chłopczyk chorował na biegunkę, czyli jak i po co rozpraszać emocje?

raw

Pewien chłopczyk chorował na biegunkę, czyli jak i po co rozpraszać emocje?

Wpis niektórych trochę straszący, poziom 2 (skala 0-5)

Dane nam jest, a raczej było cudowne doświadczenie przebywania w pięknym świecie 3D, który już powoli zanika w swojej najczystszej postaci. Kurczy się. Oczywiście wszystko istnieje naraz, ale, gdy idziesz biegać do lasu i bierzesz ze sobą słuchawki z przekazem cyfrowym, to tak jakbyś nie mógł żyć bez matrixu. Dźwięk nagrany cyfrowo, nawet, gdy jest to szum strumienia, czy świergot ptaków nie jest już w stanie nikogo wyleczyć.

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

TU KUPISZ moją rewolucyjną książkę LECZENIE DOBRĄ DIETĄ

Chińskie pięć przemian, dotyczą żywiołów, emocji i części ciała. Niektóre są Ing, a niektóre Yang (kiedyś napiszę rozprawkę).  Chińczycy byli bardzo mądrymi ludźmi, ale im też coś umknęło.

Pewien chłopczyk chorował na biegunkę

Biegunkę można przypisać narządowi  jelito grube (Yang, gdyż jest to narząd „pusty” posiadający w sobie światło), które jest powiązane z płucami (narząd Ing). Zarówno jelito grube, jak i płuca należą do żywiołu Metal, który powiązany jest z emocją smutku.

five-elements-cycle

Przy okazji chińskiego koła żywiołów, medycyny pięciu przemian:

Żywioł Ogień (tutaj znajduje się między innymi narząd serce), któremu przypisane są emocje radości, potem idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara mamy Ziemię (z żołądkiem i trzustką) i z emocją: zamartwiam się, potem jest Metal ze smutkiem, o czym wspomniałam przed momentem, następnie żywioł Woda z lękiem i pęcherzem, oraz  nerkami, (te nagminne zapalenia pęcherza to właśnie wynik wszędobylskiej emocji lęku), no i jest jeszcze żywioł Drzewo, który odpowiada za przejawy złości.

Wracając do pewnego chłopczyka, który chorował na biegunkę

Biegunka chłopczyka (objaw) została zablokowana przez pediatrę lekiem. Dziecko nie miało już biegunek, ale zachorowało na astmę (płuca – InG, powiązane z jelitem grubym – Yang). Lekarze dali dziecku sterydy, popularne środki przeciwko astmie i wiadomo, że teraz dopiero zaczęły się problemy.

Jeśli zablokuje się objawy (typowo medycznie) z poziomu któregoś narządu w obrębie dwóch sparowanych ze sobą narządów (tak jak w przypadku chłopca, gdyż płuca i jelito grube tworzy parę), wtedy możemy wywołać pogłębienie, które będzie niebezpieczne w skutkach.

Nigdy nie należy nikogo leczyć skupiając się na objawach

Tylko z tego powodu medycyna alopatyczna w tych przedziałach jest tak nieskuteczna. Gdy złamiemy kość, chirurg ją składa, czyli usuwa przyczynę naszej choroby. Chłopczyk miał rozwolnienie z jakiejś przyczyny, która została pominięta.

Zablokowanie biegunek otworzyło jakby drugie drzwi dla objawów. Uaktywniły się objawy płucne. To nie jest jakiś wyjątkowy przypadek, który przytacza Nelly Radwanowska w celu podkręcenia wykładu, nie musi niczego podkręcać, to się dzieje nagminnie. Ty też pewnie spotkałaś się z takim przykładem.

A więc mamy sobie te żywioły, i powinniśmy mieć zdrowe serca, bo przecież każdy odczuwa nieraz radość

Jednak

Widzimy rozradowanego Amerykanina, gdzie (w Stanach) choroby serca zbierają ogromne plony. To tak nie działa.

Radość tak samo trzyma Cię w matriksie, jak zamartwianie się, lęki, złość, czy smutek. Te wszystkie emocje wybijają Cię z równowagi przeciągając na jedną stronę. Owszem stan zero jest świetny, jest cool, jest spoko.

Jednak stan zero to jest dopiero doskonała wyjściówka

Dla medycyny chińskiej, to jest stan idealny, ale Ty wiesz, że stan zero, to wciąż jest matrix.

Medycyna chińska również trzyma Cię w matrixsie, ale robi to z jak najmniejszą dla Ciebie szkodą. Ponieważ stan zero, czyli stan zrównoważonych żywiołów i emocji jest stanem idealnym z punktu widzenia medycyny chińskiej. I w sumie każdej, gdyby mieli o tym jakieś pojęcie. To nie krytyka, tylko stwierdzenie faktu.

Jednak stan zero, stan idealnej równowagi wciąż dotyczy matrixu. Owszem, wtedy matrix nie będzie wyrządzał Ci aż takiej szkody. Bowiem Twoje emocje będą zrównoważone.

ear-massage-1

nie martw się, uszy kotka są tylko masowane

Zamartwianie się

Gdy zaczniesz się zamartwiać z powodu męczonych zwierząt (odpowiedź na komentarz), będziesz w silnej nierównowadze emocjonalnej. Zamartwianie się odpowiada żywiołowi Ziemia. Ziemianie nieustająco zamartwiają się o swoje dzieci, albo czy starczy Ziemianom pieniędzy, jednym słowem zamartwiają się problemami egzystencjalnymi i współodczuwają. Martwią się o głodujące dzieci w Afryce, albo o skutki tsunami w Indonezji. Ludzie martwią się co się stanie z Ziemią. Robią to, ponieważ śpią. Utożsamiają się ze swoimi myślami. Są nieprzebudzeni, w związku z tym widzą tylko jeden kawałek układanki.

Zamartwianie się jest wzmacnianiem iluzji tworzonej przez ego.

Gdy nasiąkasz jakąś emocją zbyt długo, i to obojętnie, czy negatywną, czy pozytywną, to w tym momencie stajesz się nieprzytomny. Zaczynasz wibrować tą emocją, i tworzysz barierę, która uniemożliwia Ci komunikację z samym sobą?

Czy w takim razie Pepsi nie współczuje dręczonym zwierzętom?

Od blisko 30 lat nie jem zwierząt rzeźnych, ale noszę rzeczy ze skóry. Jem kolagen morski, jem omegę 3 z ryb. Jak mogę z tym żyć? Staram się nie nasiąkać emocją zamartwiania się. Widziałam wspaniałego człowieka, który cierpiał fizycznie. Moje serce pękało z żalu. Obok na łóżku umierali inni ludzie. Umierają dzieci. Nie namawiam Cię teraz do znieczulicy, jak tylko można działać, to trzeba działać, bądźmy buntownikami, ale zamartwianie się tylko pogorszy sprawę.

Zwierzęta są tu i teraz. Nie wspominają przeszłości i nie myślą o przyszłości. Tylko to sprawia, że znoszą swój straszny los, który zgotowali im śpiący ludzie. Ale Jezus pomimo przebudzenia jadł niektóre zwierzęta. Jedzone zwierzęta są tak samo iluzją naszego mózgu, jak cały otaczający nasz świat. Ludzie jedzą siebie samych i nawet nie mają o tym pojęcia. Minuta „tu i teraz” i przestaliby siebie zjadać.

Śpiew

Gdy czujesz, że emocja zamartwiania się o dręczone zwierzęta, albo o cokolwiek innego codziennie wytrąca Cię ze stanu równowagi, jedną z najlepszych metod, żeby wróciła Twoja równowaga emocjonalna jest śpiew. Zacznij śpiewać, ale tak ze środka. Aż z hary. Hara leży pod pępkiem, i wspominałam o niej wielokrotnie, gdyż masuje się ją mimowolnie bieganiem. To jest właśnie owa medytacja dynamiczna, o której mówił Osho, a ja za nim.

Śpiewaj.

Nie przejmuj się tym, czy masz słuch, czy znasz jakieś słowa. Niech to będzie śpiew pierwotny. Gdy nagrasz śpiew – już nie zadziała. Technologie cyfrowe to najbardziejszy matrix z matrixów. Reklama z telewizora jest bardziej „matrixowa” niż ta sama reklama na afiszu ze słupa, który mijasz pędząc do korporacji na 9. Reklama cyfrowa jest falą, która przenika w Ciebie.

Płacz

Emocje żywiołu Metal, czyli smutek najlepiej rozprasza płacz. Gdy jest Ci smutno, gdy zbiera Ci się na płacz szybko się rozpłacz. Najlepiej na osobności. Nie na pokaz, nie żeby zasmucić domowników, ale sobie popłacz. Przy okazji dojścia do równowagi ochronisz swoje płuca i jelito grube. Płacz krótko, tyle ile potrzeba, gdyż jakieś szczególne pogrążanie się w płaczu, rozanielenie w płaczu prowadzi z kolei do depresji.

A więc mistrz Sifu mówi Ci: spoko.

Jęk

Emocje żywiołu Woda, czyli strach najlepiej rozprasza jęk. Strach tak naprawdę to podstawowa emocja, za pomocą której matrix wywiera na nas wpływy. Jesteśmy straszeni od rana do wieczora. Unikaj więc wpływów matrixa, nie słuchaj tego co mówią ludzie w kolejce do lekarza, w tym naturopaty, zresztą unikaj obydwóch (ale o tym innym razem). Nie oglądaj telewizji. Nie daj się straszyć w Internecie. Tak czy siak: jęcz.

I znowu, nie rób tego na pokaz, nie strasz domowników, ani sąsiadów. Schowaj się gdzieś i tam sobie pojęcz, chroniąc swój pęcherz i nerki. To stąd światowa epidemia zachorowań na zapalenie pęcherza. Emocje lęku są ściśle powiązane z żywiołem Woda i parą narządów Yang – pęcherz i Ing – nerki.

Ludzie, których coś boli jęczą, nie tylko z powodu bólu, ale jęk koi ból.

Krzyk

Emocje żywiołu Drzewo, czyli złość (bardzo często -zawsze?- wynikające ze strachu) koi krzyk. To wszyscy wiedzą. Wrzaśnięcie powoduje, że będzie lepiej. Oczywiście nie strasz dzieci i żony, idź się wykrzycz do lasu, albo na basen i (zatkaj wcześniej nos) i wrzaśnij pod wodą. Nikt Cię nie usłyszy, ale Tobie złość minie.

Osho przytaczał pewne badanie naukowe, że skoro gniew powoduje inny/specyficzny oddech, to odwrotnie: wyrównując oddech, oddychając kilka razy głęboko do hary, i długo „z buczeniem” wypuszczając powietrze, jednocześnie usuniesz złość. Gdyż złość nie istnieje/ nie współgra ze spokojnym, długim oddechem.

Koło zatoczone, jesteśmy przy emocji radość i żywiole Ogień.

5element_web

Ale dlaczego Pepsi radość miałaby mi szkodzić?

Nie mówię o stanie alfa umysłu, o stanie szczęśliwości „tu i teraz”, o satori, o takich rzeczach nie mówię teraz.

Teraz mowię o medycynie pięciu przemian, o Tradycyjnej Medycynie Chińskiej i o dążeniu do równowagi. Matrix/czwarty wymiar/technologie chce Cię wyssać. Chce pożreć emocje, które wyprodukujesz.

Matrix daje Ci różne gówno, żebyś się cieszyła

Będziesz odczuwać radość z powodu nowego samochodu? Tu i teraz tylko wtedy, gdy Twoją pasją jest jazda. Radość w matrixsie z powodu nowego samochodu będzie zaraz smutkiem z powodu samochodu sąsiada. Zaraz zaczniesz pożądać czegoś nowego. Robienie flaszek na imprezach, mecze, widowiska matrixowe, u cioci na imieninach, to wszystko sprawia, że na czas takiej radości jesteś po prostu ogłupiały, zmanipulowany, nie jesteś sobą. Twoje serce (Ing) nie leczy się.

Żywisz tylko żarłoczny Matrix.

Śmiech

To szczery śmiech leczy serce, a nie głupia radość, w którą zostałeś wmanipuloway.

Emocję idiotycznej, nadmiernej, sztucznie pobudzonej radości możesz zneutralizować śmiechem. Szczery śmiech prowadzi do równowagi emocji takiej radości.

Stan zero dobry dla TCM, ale Ty pójdziesz dalej, o wiele dalej

Wiesz już jak się wyzerować. Jesteś w stanie zero, gdy żywioły, emocje, narządy, Ing i Yang są w stanie idealnej harmonii, to znaczy, że możesz teraz ruszyć dalej. Możesz też zacząć od yyy … jakby od tyłu.

Wyłączyć umysł i zamknąć dialog w głowie, wyrzucić ego do pola, i zacząć w stanie alfa mózgu osiągać poziom prawdziwej błogości i miłości do wszystkiego i wszystkich

Jest to też poziom leczenia

Tu i teraz

A teraz odpowiedź na komentarz o niezrozumieniu:

Dopóki krążysz w granicach pięciu przemian, dopóki siedzisz bardzo wysoko, bo w TMC, możesz uzyskać (dopiero) wspaniały zdrowotnie poziom równowagi ciała i umysłu. Jednak, dopiero wyłączając umysł dotkniesz piątego wymiaru (póki co) miłości.

Facio jest kochany, uroczy, rodzicielski, ale nie kuma czaczy Tollego, ani Osho, ani niczego takiego. A Ty kumasz. Raczej Twoje ego sądzi, że kumasz. Siedzisz bowiem w matriksie.

Osho świetnie to podsumował: Bóg może mieć kochankę, ale nie będzie z tego powodu robił halo. Po prostu ma kochankę. Nie ma wyrzutów sumienia, nie zamartwia się, nie boi. Ma. Na tym polega nasza boskość. Jest zło, jest matrix, pozwoliliśmy na takie doświadczenie, bo potrzebowaliśmy go, aby dotknąć dobra.

Chodzi o miłość, ale czymże byłaby miłość, gdybyśmy nie znali uczucia nienawiści? Czym byłoby dobro, gdybyśmy nie znali zła?

Tak to mniej więcej działa.

Jak Ci facet nie odpowiada, bo go nie kochasz, zostaw go, z całym szacunkiem dla niego. Jak tylko lubisz sobie pozmulać, zmulaj. Ale To jest Twoje ego. Twój facet, jak cała rzeczywistość jest iluzją Twojego umysłu.

My ludzie tak działamy. Póki co.

Żródło:  Nelly 1


JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


komentarze

  1. malena
    27 listopada 2016 @ 16:11

    To jest po prostu niesamowite – parę dni temu skończyłam słuchać Nelly Radwanowskiej. Przesłuchałam wszystko, a wczoraj wróciłam jeszcze do tego filmiku, który tu przytaczasz. Dzieje się. Tylko czy Ty Pepsi może wiesz, dlaczego, mimo już całych lat studiowania, czytania, słuchania itd. nadal jest mi tak bardzo smutno? Nadal mam poczucie oddzielenia, tak jakby te wszystkie piękne rzeczy mnie nie dotyczyły i nie miały przełożenia na moje życie. Niby wzrastam, ale wszystko dzieje się jakby bok, a nie we mnie. Co to jest – lęk? Fakt, boję się bardzo i wszystkiego, nie umiem puścić i żyć teraz z powodu strachu.

    Reply

    • Pepsi Eliot
      27 listopada 2016 @ 16:20

      Czy udaje Ci się kiedykolwiek zatrzymywać umysł?

      Reply

  2. Aga
    27 listopada 2016 @ 17:34

    Dziekuje.Ciesze sie, ze poukladalas to wszystko..Dualizm naszego swiata-zrozumialam -teoretycznie poki co…dzieki dr Nelly. Praktycznie…jeszcze nie jestem tak daleko. Zatrzymac umysl…dobre pytanie-czasem tak. Poki co zauwazam, ze nie ma przypadkow- czytajac Twoj blog, kiedys po prostu, musiala tu pojawic sie Nelly i jej przekaz 🙂 . Pisz jeszcze 🙂 !

    Reply

  3. malena
    27 listopada 2016 @ 17:50

    W medytacji, tylko czasami. Na co dzień jestem kontrolująca, dążąca do perfekcji, wycofana. Mam poczucie, że dominują u mnie zachowania kompulsywne – kompulsywnie jem, kompulsywnie dbam o zdrowie i kompulsywnie też rozwijam się duchowo. Chodzi mi o to, że efektów wzrostu świadomości, przełożenia tego na codzienność nie widać, dużo wiem, ale jestem od tego jakby odcięta, jakby zapętlona, a każda próba wprowadzenia takiej, czy innej metody są sztuczne – widzę, że działają u innych działają, ale nie u mnie, powodują ataki złości, frustracji, bezsilności. Co robię źle?

    Reply

    • Pepsi Eliot
      27 listopada 2016 @ 22:15

      Dobrze wiesz co robisz źle. Napisałaś. Jesteś zbyt emocjonalna. Rozedrgana. Spokój, brak słowotoku, dążenie do równowagi emocjonalnej właśnie tymi metodami, które dzisiaj poruszyłam we wpisie. Dopiero na tę równowagę, na ten spokój emocjonalny możesz nałożyć budzenie się. Nie o to chodzi, że Ci czegoś odradzam wcześniej, ale nic Ci z tego nie wyjdzie. Nie pozostaniesz tu i teraz, gdy tak gnasz z wywieszonym językiem.
      Oddechy głębokie do hary nosem, i wydechy długie z buczeniem. Wprowadzają mózg w stan alfa, bardzo korzystny. Staranne wykonywanie czynności bez oceniania czy są dobre, głupie, mądre. Po prostu starannie odkurzaj, starannie bądz tu i teraz w każdej czynności. Też Chodzenia, słuchania. Dźwięcz, mówi o tym dużo Nelly i nie mam po co wchodzić w jej kompetencje, zresztą sama się uczę od niej. Biegaj. Pij wodę. Jak tylko możesz bądź blisko natury.To dla Twojego Typu jest zbawienne. Jedz surową żywność roślinną. Mów kiedy musisz. Posprzątaj wokół siebie. Posprzątaj mieszkanie, dom. Powinno być wokól Ciebie czysto. Nie musisz rzucać się naraz do wszystkiego, ale musisz zrobić porządek z miejscem w którym żyjesz. Jak najczęściej wyłączaj umysł. Nie gadaj ze swoim ego.

      Reply

  4. Madzia
    27 listopada 2016 @ 19:00

    Witam ,czekaj bo musiałam to przeczytać z tak bardzo pedzaca myślą ,że wypadłam z zakrętu …..! Tak z tym słuchaniem cyfrowym masz rację ,ale paradoksalnie tylko tak mam mozliwosc zdobywania nowej wiedzy chociażby audiobooki ,czy audycje alternatywne ,medytacje itd. Ale fakt muszę to ograniczac ponieważ miewam od tego bóle głowy których nie miałam …. Ale nie o tym ,kiedyś już gdzieś tu czytałam że nie jesteś wierząca ,ale czy sugerujesz że dobro i zło oprócz tego że są to dwie strony tej samej monety ,to również jest to kwestia naszej interpretacji ???? Mam na myśli to że nie ma nic oczywistego ???? Czepie się już tej boskiej kochanki , czy to nie jest zle jeśli mam kochanka ,albo kradnę ? Czy to jest dalej kwestia postrzegania ? Czy fakt że coś dzieje się w matrixsie to dewaluuje stopień zła ,czy dobra ??? Czy poprostu masz kochankę i basta to jest fakt a nie zło czy dobro ,kradniesz i to też jest fakt nic pozatym ??? Abstrahując tu od kodeksu moralności karmy itp. Odnoszę się strikte do egzystencji ??? Czy raczej czynienie wbrew kodeksowi moralności ogolno pojetej dalej buduje matrix???

    Reply

    • anonimka
      27 listopada 2016 @ 20:32

      W pewnym sensie faktycznie nie ma zła ani dobra, to tylko etykietki, które my ludzie nadajemy rzeczom/czynom. Nie jest tak, że za „złe” rzeczy Bóg nas czymśtam karze. Mamy wolną wolę i możemy doświadczać wszystkiego, czego chcemy. Ale wszystko ma swoje konsekwencje. Jesli zdradzisz męża (masz kochanka) lub coś komuś ukradniesz, czyli sposowdujesz czyjeś cierpienie, to cierpienie do ciebie wróci. To jest właśnie prawo karmy. A ponieważ naszym celem jest wyzwolenie się z koła karmy, po pewnym czasie (zazwyczaj po wieeelu wcieleniach) popełniania wciąż tych samych błędow, zaczynasz się na nich uczyć i unikać zachowań generujących złą karmę. Tak po prostu, dla własnego dobra.

      Reply

      • Pepsi Eliot
        27 listopada 2016 @ 21:06

        tu i teraz nie ma karmy, karma dotyczyłaby przeszłości, tu i teraz przeszłość nie istnieje, tak naprawdę chodzi o to, aby mieć świadomość tego co się robi

        Reply

    • Pepsi Eliot
      27 listopada 2016 @ 22:02

      Matrix jest i nie da się go zniszczyć. Ideą fix byłoby go zagłodzić, bo złe myśli zawsze się znajdą. Matrix będzie trwał, dopóki dla równowagi nie zostanie przytłumiony piątym wymiarem, czyli miłością. Alkohol u cioci na imieninach otumania, ludzie czują się idiotycznie radośni i już karmią matrix. Matrixa się nie zniszczy, ale Ty już sporo wiesz. Nie jesteś opętana przez ego idiotę, dlatego potrafisz rozpoznać pokarm dla matrixu na kilometr. Kodeks moralności to absurd, i odkryłaś to zapewne już w dzieciństwie: Kali kraść – dobrze, Kalemu ukraść – źle. Kodeksy moralności są tak różne i zależą od sytuacji geopolitycznej, gospodarczej, plemiennej, że trudno mówić o czymś takim w kontekście uniwersalnym.Sumienie jest czymś wymyślonym przez ego. 10 przykazań brzmi bardzo tendencyjnie i przedstawia Boga jako nieprzyjemnego egotyka. Do tego straszącego. Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną. Tego nie powiedziałby Bóg. Nic się tam nie mówi o szanowaniu dzieci, natury etc. O kreatywności. To wygląda jakby ktoś z wymiaru Matriksu podyktował te przykazania Mojżeszowi. Będąc świadomym tu i teraz nie czynisz zła.Tak to działa.

      Reply

  5. Madzia
    27 listopada 2016 @ 21:29

    Dzięki prawo karmy tudzież większości wyznań religijnych znam ogólnie ma to jakiś zarys sensu , z tym że chodzi mi dokładnie odnośnie egzystencji tu i teraz ???? Jeśli chodzi i świadomość tego co robię czyli świadomie robię coś niewłaściwego niech to już będzie ten kochanek, tu i teraz co co tu zmienia świadomosc ? Czy jeśli tego nie wiem to nie jestem świadoma ???( Pepsi kiedy będziesz jeździć po świecie Uk mnie interesuje ????)

    Reply

    • Pepsi Eliot
      27 listopada 2016 @ 21:47

      są różne sytuacje, gdy podejmiesz decyzję świadomie, nie będziesz miała wątpliwości, że to jest niewłaściwe. To był pretekst aby purytański zachód zniechęcał ludzi do Osho, który według nich zachęcał do rozwiązłości płciowej, nie namawiał do „świętych” zwiążków małżeńskich. Tymczasem Osho nie mówił nic innego, niż to, że jak chcesz uprawiać seks, w tym z kim popadnie, to nie ma w tym nic złego, bylebyś robił to świadomie, ze wszystkimi konsekwencjami takiego seksu. Okazałoby się, że większość ludzi świadomie nie będzie tego robiło. Na marginesie, oczywiście był to tylko pretekst żeby dyskredytować nauczanie Osho, gdyż chodziło o coś znacznie gorszego, Osho rozwalał system, a ludzie coraz bardziej stawali się otwarci na niego, czyli na Osho. Tylko gadanie o rozwiązłości seksualnej mogło zaszkodzić Osho. I zaszkodziło. Gdy naprawdę się obudzisz, co niestety póki co zdarza się nielicznym, zobaczysz, że Ty też jesteś Buddą, że kochasz wszystkich i nikogo byś nie skrzywdziła. Kochasz męża cudzego owszem, ale kochasz też żonę, którą on zdradza, w związku z czym zamienisz seks z jednym z małżonków na seks z nimi obydwojgiem 😀 Żartuję! Po prostu nie będziesz tego robić. Na tym polega Twoja boskość, doświadczasz tego i owego, ale gdy pozbywasz się ego, już tego nie będziesz robić.

      Reply

  6. Madzia
    27 listopada 2016 @ 22:42

    Ha ha tak to udało ci się mnie rozbawić , no tak czyli moja świadomość raczkuje ….domyślałam się teorii ale nie czuję tego jeszcze , niestety pozostaje w dualizmie …. Należałoby przemienić słowo świadomość czyli czynienie tylko dobra bo świadomie nikt nie chce nikogo krzywdzić tak to logiczne …. Praca nad sobą ….. Nadal praca nad sobą ….. Dziękuję ci serdecznie i Anonimce również sciskam i nadal pytam kiedy będziesz w UK

    Reply

    • Pepsi Eliot
      27 listopada 2016 @ 22:50

      wkrótce

      Reply

  7. Madzia
    27 listopada 2016 @ 22:56

    <3

    Reply

  8. Fila
    28 listopada 2016 @ 00:36

    Peps, jak ja się cieszę, że tu kiedyś trafiłam i wiele się nauczyłam. Obecnie, gdy tyle piszesz o byciu tu i teraz wprost latam, gdy to czytam, bo tak bardzo mi się to układa w tym co czuje. Odkąd pogodzilam się z faktem, że nie dla mnie religia i szukanie w niej prawdy odzyskałam spokój. A to wszystko zaczęło się po urodzeniu dziecka. Dało mi siłę do pogodzenia się z sobą i przyjmowaniem rzeczywistości jaka jest i tyle we mnie radości teraz i spokoju i kopa do działania.Teraz, przy 2 dziecku w ogóle czuję taka błogość widzac jej uśmiech. Ekscytuje mnie fakt że to może być jakaś starsza dusza która wybrała moje zacne łono a że mezus nie czuje czaczy, co tam, ja go rozkrochmalam i jest bardzo pokojowo kiedyś zaskoczy bo jest otwarty na weryfikację postrzegania rzeczywistości.
    Także ten, Pepsi, czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy, bo przynoszą mi wiele radości! Odbiór!

    Reply

    • Pepsi Eliot
      28 listopada 2016 @ 09:05

      Tak trzymać! Odbiór!

      Reply

  9. Okoń
    28 listopada 2016 @ 09:08

    I tak doszliśmy od szamki do szamanizmu 🙂

    Reply

    • Pepsi Eliot
      28 listopada 2016 @ 09:09

      🙂

      Reply

  10. Jewa
    28 listopada 2016 @ 10:52

    Hej Pepsi,
    w tematyce okolo tegoz bardzo ciekawego artykulu polecam Tobie i wszystkim Tresure Matrixa na youtube … Baaardzo interesujace!

    Reply

  11. Kasika 33
    28 listopada 2016 @ 11:52

    Droga Pepsi i Grzegorzadamie pomocy. Moja siostra (ta z suniakami pojawiajacymi sie samoistnie) zrobila sobi badania dodatkowe. Oprocz tego ze zelazo spadlo do poziomu 20 w porownaniu z wxzesniejszymi wynikamima niski poziom kwasu foliowego bo 2.46,wit b 12 307 ,glukoza 72,WBC 3.9niski poziom,HgB 10.5niski poziom,HCT 32.9niski poziom,MCV 78niski poziom,MCH 24.8niski poziom,MCHC 31.9niski poziom,RDW-CV 14.7 za wysoki .Z rozmazu podalam tylko te wartosci ktore byly ponizej normy lub powyzej.

    Reply

    • Pepsi Eliot
      28 listopada 2016 @ 12:20

      koniecznie niech zbada mutację genu MTHFR

      Reply

      • Kasika 33
        28 listopada 2016 @ 17:39

        Miala dzis gastroskopie i okazalo sie ze ma za duzo zolci w zoladku….pobrali wycinki do badan…czy cos z tym mozna zrobic? Przepraszam ze troche nie w temacie….9 dzieki za odp.

        Reply

        • grzegorzadam
          28 listopada 2016 @ 21:17

          Rzęsistek wykluczony?

          Reply

  12. MissB
    28 listopada 2016 @ 14:40

    Pepsi,
    co oznacza, że: „Ludzie jedzą siebie samych i nawet nie mają o tym pojęcia. Minuta „tu i teraz” i przestaliby siebie zjadać.”? Bardzo mnie to interesuje.

    Reply

    • Kasika 33
      28 listopada 2016 @ 23:29

      Na vega test nie wyszlo zkazenie glista ludzka….leczone tabletkami z apteki….innych robali nie wykryto.

      Reply

      • Pepsi Eliot
        29 listopada 2016 @ 09:17

        Proszę o pisanie o pasożytach w postach o pasożytach, nawet tych starszych, nie wszyscy muszą codziennie czytać o glistach na tym blogu, tylko ci, którzy tego chcą. Nie będę takich wpisów nie w temacie posta wpuszczać.

        Reply

        • Kasika 33
          29 listopada 2016 @ 10:29

          Jasne….przepraszam.

          Reply

          • Pepsi Eliot
            29 listopada 2016 @ 10:43

            mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, Twoje sprawy są tak samo ważne na blogu, jak każdej innej osoby

            Reply

            • grzegorzadam
              29 listopada 2016 @ 10:52

              To dobry pomysł, wszyscy piszą o wszystkim wsżędzie.
              Robi się spory bałagan.

              Reply

              • Pepsi Eliot
                29 listopada 2016 @ 10:55

                musimy wymyślić porządkowanie, będzie to korzystne dla wszystkich,bo kto by szukał odpowiedzi o pasożytach praktycznie pod każdym wpisem nie o pasożytach. Tylko Hulda Clark w nowym wcieleniu się cieszy 🙂

      • grzegorzadam
        29 listopada 2016 @ 10:45

        Reply

  13. Kasika 33
    28 listopada 2016 @ 16:50

    To jeszcze raz ja….teraz siostra po gastroskopii…..żółciowe zapalenie zoladka stwierdzono plus 4 wycinki pobrane do analiz…wyniki za 2 tyg…..

    Reply

(Visited 9 008 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. testowy 30 listopada 2016 o 10:54

    Testowy

  2. Kasika 33 30 listopada 2016 o 13:39

    Ja sie nie orazilam w rzadnym wypadku. Rozumiem w 100%. Porzadek musi byc pozdrawiam serdecznie. I dziekuje za odpowiedzi.

  3. ryba_ 30 listopada 2016 o 13:53

    To niesamowite, słucham Nelly od dawna, tak jak od dawna czytam Ciebie Pepsi, a teraz widzę artykuł w którym nawiązujesz do Nelly… Ostatnio obejrzałam filmik, w którym Nelly wypowiada się na temat chorowania i suplementów – chorujesz tak długo, jak wierzysz w to, że jesteś chory; potrzebujesz suplementów tak długo, jak w to wierzysz – co Ty na to Pepsi, w kontekście Twojej „działki”? Pytam, bo sama „radziłam” znajomym, jakie suplementy powinni brać na konkretne przypadłości, jak się odżywiać itp, jednak teraz moja świadomość skłania się ku wnioskom Nelly i stąd moje pytanie: jak łączysz swój poziom świadomości w tej sprawie z kontynuowaniem porad, sklepu itp? Uważasz że jest to pomocne ludziom, którzy wierzą jeszcze, że tego potrzebują? Pytam, gdyż sama mam wątpliwości odnośnie słuszności pracy w podobnym biznesie. Dziękuję za artykuł i pozdrawiam!

    1. Pepsi Eliot 30 listopada 2016 o 17:31

      biorę suple, a jakby co, to i wezmę antybiotyk, żyję w matrixie, równowaga,
      jestem pewna, że robię dobrą robotę, niejednemu w matrixie uratowałam życie, ze powiem nieskromnie, a bardziej rozbudowaną odpowiedź na Twoje pytanie znajdziesz e tym moim wpisie: http://www.pepsieliot.com/3-zasady-jak-sie-odnalezc-w-matrixie/

  4. grzegorzadam 30 listopada 2016 o 16:10

    Kasika 33
    28 LISTOPADA 2016 @ 23:29

    Na vega test nie wyszlo zkazenie glista ludzka….leczone tabletkami z apteki….innych robali nie wykryto.==

    Jak nic nie wykryto, to co leczono tabletkami z apteki?

  5. grzegorzadam 30 listopada 2016 o 16:16

    Jeśli zablokuje się objawy (typowo medycznie) z poziomu któregoś narządu w obrębie dwóch sparowanych ze sobą narządów (tak jak w przypadku chłopca, gdyż płuca i jelito grube tworzy parę), wtedy możemy wywołać pogłębienie, które będzie niebezpieczne w skutkach.==

    Niby takie oczywiste, a jednak nie..

  6. Paola 3 stycznia 2017 o 21:31

    Pepsi Kochana, poradz… SSStrasznie sie pocę, glownie pod pachami i stopy. Jestem mloda (24l) i szczupla (50kg). Jestem strachliwa, lekarz zakazal sie stresowac,tyle hmmmm. Sa jakies badania by sprawdzic o co chodzi?

    1. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 10:38

      Zakazał stresu? Ciekawe.
      Dostarczaj magnezu, alkalicznego jedzenia, wyklucz albo potwierdź vegatestem pasożyty.

  7. Kaki2 17 marca 2017 o 14:05

    Wow, powoli zaczynam rozumieć tą całą idee Osho z robieniem co nam się podoba nawet jeżeli jest to niemoralne. Po komentarzach tutaj zdałem sobie sprawę z tego że nie powinienem uciekać od rzeczy i czynów „złych” tylko raczej starać się być świadomym.
    Zrozumienie tego to jak kamień z serca, przytłaczała mnie świadomość że całe swoje życie muszę być „dobry i moralny” tak jak religia tego wymagała. A tu raczej chodzi o to by być świadomym tego co się robi i konsekwencji tego. Świadomość sama przesieje jak przez sito to co jest słuszne.
    Od jakiegoś czasu już dochodziłem do tego że całe „zło” tego świata, rodzi się z nieświadomości.
    To duża ulga, to jak zdjęcie kajdan. Co nie znaczy że będę od teraz pozwalał sobie na czynienie złaaa 😉
    Mam nadzieje że dobrze to zrozumiałem. Tak to u was wygląda??
    Pozdrawiam

    1. Pepsi Eliot 17 marca 2017 o 15:48

      tak, pozdro

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

  • Leczenie dobrą dietą

  • Najnowsze komentarze