logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
181 online
55 330 684

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA "LECZENIE DOBRĄ DIETĄ" z autografem:)

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Pieczony kalafioren z kurkumą, to nie zwykły posiłek, to broń!

    201203-xl-roasted-cauliflower-with-turmeric-and-cumin

    Czyli prawdziwy okaz prozdrowotnej synergii!

    Przypominam nie pierwszej młodości przepisik, ale jakże przydatny na jesienne popołudnia przy świecach. Pomimo tego, że jestem witarianką, od czasu do czasu mam ochotę na ciepły posiłek. Szczególnie, gdy wracam z biegu terenowego w lutym, nie mówiąc o terenie górskim.

    Do tego:

    Pieczony kalafioren z kurkumą ma niesłychane zdolności prozdrowotne, w tym przede wszystkim przeciwnowotworowe. Ze względu na silne właściwości przeciwzapalne, potrawa ta, ma również zdolność do zwalczania wielu innych chorób. Tak czy siak owe danie jest wielkim promotorem zdrowia, dlatego warto machnąć ręką tym razem na niezdrowe cząsteczki Maillarda, i zrobić sobie rozgrzewający pokarm.

    Zanim spróbujesz może zechcesz dowiedzieć się tych kilku rzeczy?

    Jedzenie kalafioren jest skutecznym sposobem, aby zwiększyć spożycie minerałów, przeciwutleniaczy i witamin, szczególnie witaminy C. Jedna porcja kalafiora stanowi prawie 3/4 dziennego zalecanego spożycia witaminy C. Wiadomo, że trzeba jeść więcej, ale i tak fajnie.

    Połączenie pieczonego kalafiora z kurkumą and czarnuszką, istotnie wzmocni korzyści z jedzenia tej potrawy.

    TU KUPISZ Super KURKUMA 100% ORGANIC This is BIO

    Przepis na pieczony kalafioren z kurkumą:

    Z czego?

    1 główka organicznego kalafiora

    1 łyżka bio oleju kokosowego, lub 1 łyżka oliwy z oliwek

    Szczypta czarnuszki

    1 łyżka kurkumy

    Sól szara dla smaku

    Czarny pieprz

    Istotne wskazówki tworzenia potrawy:

    Pokrój główkę kalafiora na małe różyczki.

    Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C i umieść w nim naczynie żaroodporne z pokrojonym kalafiorem.

    Dodaj kurkumę, czarnuszkę, olej kokosowy, albo oliwę i wymieszaj dobrze wszystkie składniki.

    Przykryj naczynie i piecz przez 40 minut. Następnie zdejmij pokrywkę i jeszcze delikatnie podgrzewaj przez 15 minut. Sól i pieprz dodaj na samym końcu.

    Gotowe:)

    kala1

    Co robi ta potrawa?

    Badania wykazały, że połączenie kurkuminy i kalafiora ma silną zdolność do zapobiegania, a także leczenia wielu rodzajów nowotworów.

    Kurkumina zawarta w kurkumie ma silne działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające i przeciwnowotworowe, w najbardziej pożądanej postaci, czyli poprzez eliminację komórek nowotworowych.

    Kalafior z kolei zawiera glukozynolany, które oczyszczają organizm ze szkodliwych wolnych rodników, a także zabijają niektóre komórki nowotworowe. Intensywnie zaleca się regularne jedzenie kalafiora, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka.

    Ta przekąska promuje również funkcjonowanie mózguKalafior jest dobrym źródłem choliny wspomagającej prawidłowy rozwój mózgu. Do tego kurkumina jest wielkim wsparciem dla mózgu, co zostało potwierdzone badaniami nad spowalnianiem postępu choroby Alzheimera.

    Do tego mamy jasność, że czarnuszka to jeden z największych wypasów prozdrowotnych i antyrakowych. A zdrowy tłuszcz i pieprz czarny, a raczej piperyna wzmacniają wchłanianie kurkuminy. Szara sól niesie ze sobą blisko 90 minerałów. Mamy więc Kosmos.

    Danie nie jest witariańskie fakt, ale z drugiej strony w gotowanych warzywach krzyżowych jest znacznie mniej substancji wolotwórczych w postaci goitrogenes.

    Jedna porcja tej potrawy zapewnia 80% dziennego zalecanego spożycia witaminy C, 45% witaminy K i 30% kwasu foliowego (B9).

    Dodatkowo, kalafior jest naładowany białkiem, rozpuszczalnym błonnikiem, potasem, magnezem, manganem, niacyną (B3) i witaminą B6.

    Źródła: nicabm.com / care2.com / bestherbalhealth.com

    Kalafior z kurkumą to prawdziwy okaz prozdrowotnej synergii!

    smacznego:)

    (Visited 39 810 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Anna Bronowicz-Stańko 9 lutego 2016 o 09:09

      Niektórzy nie lubią kalafiora bo im szkodzi.Np mój syn ma zawsze po kalafiorze …ból głowy..

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:30

        Szkoda, bo kalafior jest smakowity

    2. Basia 9 lutego 2016 o 09:51

      Robiłam podobną potrawę czasami, nie wiedziałam jednak, że pieczony kalafior zawiera tyle dobrodziejstw. Teraz na pewno dodam oleju kokosowego, bo o tym nie wiedziałam.Jest odrobina oleju oraz woda z kalafiora. Obawiam się, że danie może się przypalić. Piekąc kalafiora zawsze doglądałam i podlewałam odrobiną wody. Temp. pieczenia nie pamiętam, ale było przynajmniej 180 stopni.
      Zastanawiam się jednak nad witaminą C. Z tego, co wiem, jest ona wrażliwa na wysoką temperaturę, która ją po prostu niszczy. Najlepiej spożywać na surowo. A tu kalafiorek traktowany jest temp. 200 stopni aż 40 minut + 15 na dopiekanie. Zatem co z tą wi. C?

      1. grzegorzadam 9 lutego 2016 o 11:59

        ==Zatem co z tą wi. C?==

        Nic, i tak suplementujemy dodatkowo 😉
        A tak naprawdę rozpad wit.C dokonuje się przy 300 st. Celsjusza..
        Bardziej szkodzi jej światło.

        1. AnetkaT24 9 lutego 2016 o 12:43

          Kiedyś wypowiadałeś się na temat salicylanu miedzi. Gdzie mogłabym go kupić ?

          1. grzegorzadam 9 lutego 2016 o 13:10

            Tego nie można kupić, pisałem, wszelkie info sa schowane, bo :
            ==Otóż salicylan miedzi jest dodatkiem do paliw rakietowych i wojskowych materiałów wybuchowych – czasami też fajejwerków.
            Stąd nie da się znaleźć „karty charakterystyki” nie tylko u nas, są utajnione.==

            Trzeba kupić skladniki i zrobić w domu.

            1. AnetkaT24 10 lutego 2016 o 05:32

              Czy możesz powiedzieć w jaki sposób mam przygotować ten związek, bo w danej dziedzinie jest totalnym laikiem, a boję się, że nieodpowiednimi proporcjami mogę komuś zrobić krzywdę

            2. grzegorzadam 10 lutego 2016 o 07:50
            3. grzegorzadam 10 lutego 2016 o 08:08

              Tak Basiu, ale przy 300 już jej nie ma wcale ! 🙂
              A przy gotowaniu musi się ulatniać, dłuższym szczególnie.
              Wystarczy te 2-4 g dziennie askorbinianu jak zalecaja ortomolekularni i nie ma kłopotu.
              Albo na surowo! 😉

    3. Niki 9 lutego 2016 o 09:57

      Oh. A czemu akurat pieczony? Chodzi o smak czy coś innego. Bo nie używam pieca 🙂 od ohoho jak dawna i nie brak mi tego. A podgrzewana oliwa? Tu też zdania są podzielone, ale ona w wysokiej temperaturze straci wiele z cennych właściwości, a nie da się upiec beztłuszczowo w takiej formie, co innego na kuchni. Jednogarnkowy pilaw duszony na patelni z kalafiore jest wyśmienity, tłuszczem skrapiam już na talerzu. Albo w garnku, często jem z garnca.

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:31

        Niki jak zwykle jest mądra i śliczna <3 <3 <3

      2. Gosiak 9 lutego 2016 o 14:09

        olej kokosowy nie oliwa i tym bardziej nie podgrzewana!

    4. martusiaar 9 lutego 2016 o 10:00

      idealny wpis, gdyż właśnie dzisiaj na obiad będzie taki kalafiorek, dzięki 🙂

    5. Piotr 9 lutego 2016 o 10:23

      Kurkuma ok.
      Ale kalafior w lutym??? Spod folii z dużą ilością azotanów?!

    6. ka 9 lutego 2016 o 10:25

      Moźna kalafior na parze pyknąć?

      1. Yahi 9 lutego 2016 o 21:33

        Moja ciotka pracująca przy mrożonkach mówiła mi, że lepsze są tego typu warzywa mrożone, bo są większe restrykcje i nawet robaczki kalafiorowe dokładnie wytrzepują, czego przy świeżym nie zrobisz jeśli chcesz go upiec – chyba, że godzisz się na dodatkowe białko 😛

    7. Monia 9 lutego 2016 o 10:47

      no to wiem już co dziś na obiadek uczynię 🙂 dziękować

    8. ervena 9 lutego 2016 o 12:06

      Czy może byc na parze Pepsi ? Dziękuje za przepis …u mnie kurkuma to chleb codzienny , no jak Wiesz 🙂 Pozdrawiam pieknie !!! 🙂

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:28

        Oj tam oj tam na parze, dzisiaj chodzi o pieczonkę 🙂 Zdrówka życzę

    9. doris 9 lutego 2016 o 12:11

      czy te same dobroci ma brokuł?

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:27

        brokuł ma trochę inne i nie wygląda już tak ładnie z kurkumą 🙂 Ale myślę, że ta potrawa będzie doskonała zarówno z brokułem jak i brukselką, nie mówiąc o karczochach.

    10. Kasia.S 9 lutego 2016 o 12:33

      Ja zjadam to samo ale na surowo. Jak mi się chce to kalafior miksuję z tymi dodatkami, a jak nie – to robię sosik kurkumowo-pipeprzowo-cytrynowo-awokadowy i maczam w nim kawałki kalafiora. Jedna główka idzie za jednym zamachem:) A co ciekawe moj pies tez przepada za surowym kalafiorem:)

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:56

        no ale nie masz tendencji do wola, a to jest właśnie taka potrawa dla hashimotek 🙂

    11. Sylwia 9 lutego 2016 o 12:35

      Ja bym jeszcze troszkę chilli dodała 🙂 A przy okazji właśnie, co z osobami, które niestety pieprzu czarnego nie mogą 🙁 Czy biały, zielony ma podobne właściwości czy tylko ten czarny?

      1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:56

        cayenne najlepszy przy kurkumie

    12. Darek 9 lutego 2016 o 12:39

      Uwielbiam to danie, ale lubię podsmażone różyczki na oleju kokosowym aż się miejscami zrobią czarne i chrupiące, mniam mniam. Kurkumę wtedy dodać trzeba pod sam koniec żeby się nie przypaliła. Polecam też takie smażone brukselki, a sezon na nie powoli się kończy.

      1. Niki 9 lutego 2016 o 20:46

        …i z tychże czarnych różyczek przypadkiem nie wystają malusieńkie rączyny drżące od powiewających maluteńkich chorągieweczek z trupią czaszeczką z piszczelami? 😀

    13. Basia 9 lutego 2016 o 14:58

      A jak gotuję kiszoną kapustę, to wit. C nadal jest w potrawie? Bo skoro unicestwiana jest w temp. 300 stopni…
      Dotąd byłam przekonana, że wit. C jest wrazliwa na wysoką temperaturę, gotowanie, obgotowywanie, parowanie. Wiele jest napisane na ten temat. Jeśli jest tak, że wit. C wytrzymuje więcej, to wspaniała wiadomość 🙂
      Tak czy siak, jutro poluję na kalafiora i do piekarnika z nim.

    14. ladybonafide 10 lutego 2016 o 11:46

      Uwielbiam smażony na patelni kalafior w cieście naleśnikowym z mąki kukurydzianej z sezamem oraz przyprawami. Pychota

    15. natalia 10 lutego 2016 o 16:21

      a ja lubię jeść surowy kalafior. taki smakuje mi najbardziej. lepiej jeść surowy czy pieczony/gotowany ?

      1. pepsieliot 10 lutego 2016 o 19:13

        jak się dobrze czujesz po surowym, to jedz surowy, w końcu tu jest blog witariański 🙂

    16. mk 11 lutego 2016 o 05:50

      Nie ma czegoś takiego jak kalafioren. Jest kalafior.

      1. pepsieliot 11 lutego 2016 o 08:31

        u Mk nie ma czegoś takiego jak poczucie humoru, albo chociaż brak ignorancji, że istnieje coś takiego jak licentia poetica

        1. cytrynka 24 października 2017 o 11:54

          Kocham Cię, Pepsi, pisz tak dalej 🙂 niech smutni zaczną w końcu sie usmiechać …

          1. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 11:57

            love cytrynkę

    17. Sylwia 11 lutego 2016 o 15:42

      Peps kochana, a ja mam pytanie – ostatnio nie mam aż tyle czasu ale będę nadrabiać w najbliższych dniach zaległości w czytaniu Twojego blogaska, na razie to jak dostaję inf o nowym wpisie to staram się z miejsca czytać, ale dziś znalazłam na jednej z grup FB, że ktoś zamieścił taki oto link:
      https://hipokrates2012.wordpress.com/2016/02/10/pieczony-kalafior-z-kurkuma-to-nie-zwykly-posilekto-bron/
      to Twój drugi blog czy jak? Pewnie o tym wiesz, ale jeśli to nie Twoje to tak z leciuchna (brrr) nieładnie kopiować niemalże „żywcem” :/
      Ściskam <3 i kalafioren także 😉

      1. pepsieliot 11 lutego 2016 o 15:54

        Sylwio oni tak robię od kilku lat, na początku nie wstawiali nawet linka do mojego artykułu, ale powiedziałam Nice, że to nieładnie, i teraz podaje linka, więc chociaż :), tylko ten kalafioren wszystkich boli

        1. Zyraffa 23 października 2017 o 11:53

          Srołen-kalafioren ,dzizasie co za problem?chcialabym mieć tylko takie zmartwienia w życiu ,ja tam lubie Twoja „nowomowę” 🙂

    18. ka 11 lutego 2016 o 16:31

      Kalafioren z czarnymi oliwkami jest cycuś. Mnie kalafioren nie boli. Cieszy,że ktoś mówi tak samo jak mój tata. Jesteś Boska.

    19. ka 11 lutego 2016 o 16:39

      I żywo polecam liście z kalafiora surowe i kiszone.

    20. Milkman 11 lutego 2016 o 20:35

      Rzeczony byl na obiad. Dla mnie gorzkawy jakos nieciekawie. I czarny pieprz nie korespondował 🙁 Na szczescie byla jeszcze kolba kukurydzy i surowka z ogórka i rzodkiewki i cykorii i jakos sie kalafioren dało upchać. Na drugi raz bedzie na parze na krotko, z cayenne zamiast czarnego. Reszta b/z. Ale chociaz buraki mialam wreszcie kiedy upiec xxx

    21. Edi 13 lutego 2016 o 23:48

      Kazdy chce unrzec zdrowsztnale pocooooooo

      1. pepsieliot 14 lutego 2016 o 09:03

        Mądry Ty jesteś? Śmierć po prostu ze starości, najczęściej we śnie, jak mnich buddyjski, albo podczas obierania zielonego groszku jest bardziej do zaakceptowania, niż z powodu koszmarnej choroby, i długiego chorowania. Prawie nikt nie umiera ze starości obecnie. Mówi się że żył 83 lata, ale ostatnich 20 lat był cięty, hospitalizowany, chemiowany, radiowany i siedział w kolejce do alopaty.Czy to jest życie?

        1. Magda 23 marca 2017 o 21:49

          Ha ha ha Dobre :)))

      2. grzegorzadam 14 lutego 2016 o 11:40

        Nie ma znaczenia czy umiera się ‚ze starości’, z godnością, ciesząc się rodziną, wnukami, prawnukami,
        zdrowiem w pełnej sprawności??

        Czy z bólami, statynami, stentami, Alzheimerem, Parkinsonem, z szafką pełna ”leków”,
        na wózku lub z odleżynami?
        To jest wzór do naśladowania?

        Naprawdę bez znaczenia?!.. 😉

        Moi dziadkowie żyli ponad 90 lat, i umarli naturalnie, bez chorób, bez dentysty…
        A już mój ojciec, ledwo przekroczywszy 60-tkę, na raka…
        Dążę do tego pierwszego wariantu jednak.

        20 lat temu, teraz bym zawalczył o niego wszystkimi metodami naturalnymi.

        Życzę życia w prawdziwym zdrowiu i radości 😉

        1. Zyraffa 23 października 2017 o 11:57

          Ja uwielbiam ten bełkot -ze statystycznie żyjemy coraz dłużej ,buahaha

    22. czy brak wiedzy albo rozumienia tłumaczy ??? 16 lutego 2016 o 16:44

      Niektórzy pasjonują się dowalaniem innym, sposób jest dowolny, choćby przez umieranie latami.
      Takie kody, programy, sterowanie.
      Robienie z „dzieci” służących, wiecznych opiekunów, a nawet sprowadzanie ich tu z takim planem.
      A gdzieś tam to wszystko wierni, pytanie komu i czemu.
      Wierni zamiast WIERZĄCY.
      To tak przed kalafiorem …
      A co jeśli brak dostępu do prawdziwie naturalnego ??
      Jest to roślina lubiana bardzo przez mszyce, które stały się bardzo odporne, więc idą częste i duże dawki insektycydów !!!
      Do tego sztucznie pędzone w gruncie i pod osłonami !!! Bo czas to kasa. A kontroli brak !!!
      Znając branże opryskiwane jeszcze tuż przed zbiorem dla lepszego przechowywania – skoro marchewkę na mrożonki tak się robi.
      Czy więc warto ??? Jak i wszystkie kapustne.
      Czy lepiej tylko korzeniowe ?
      W gosp „eko” po certyfikacie też żadnych badań się nie robi ….jak już to tylko glebę, więc dolistnie można wiele, więc sprzedają kupione na rynku (bez twierdzenia, że wszyscy)

    23. grzegorzadam 16 lutego 2016 o 18:49

      ==Niektórzy pasjonują się dowalaniem innym, sposób jest dowolny, choćby przez umieranie latami.==

      Jest coś w tym co mówisz…

      Jakość jedzenia, to osobny, smutny temat..

      1. informatyk 23 października 2017 o 12:35

        testowy3

    24. czy brak wiedzy albo rozumienia tłumaczy ??? 17 lutego 2016 o 15:36

      W tym co mówię jest wg mnie sedno.
      Przyczyna aktualnego jestestwa – psychosomatyka, reinkarnacja (a w zasadzie wplątanie w to), powielanie po przodkach, zagłuszanie, system (konstelacja) rodzinna, wtłaczanie wiary, rytuały, wszystko jest energią – wibracją, więc wszystko ma skutek, najczęściej inny od wszem ogłaszanego.
      Nasz stan, witalność to skutek i walczy się ze skutkiem najczęściej jednocześnie zasilając przyczynę. !
      Może czas na założenie takiego tematu.

    25. b. 18 lutego 2016 o 22:18

      40 minut 200 stopniach? Fo sure?

    26. grzegorzadam 19 lutego 2016 o 09:17

      dr Jaśkowski – polecam w całości, fragment z:
      http://www.polishclub.org/2016/02/17/dr-jerzy-jaskowski-jarym-chcesz-byc-panie/

      ==Moim zdaniem.

      W warunkach Polski od września do maja należy przyjmować około 5000 j witaminy D-3 oraz co najmniej 100 mcg witaminy K-2, by się przyswoiły – z posiłkiem zawierającym tłuszcz. NIE WOLNO PRZYJMOWAĆ SAMEJ WITAMINY D-3. Witamina K-2 znajduje się w brokułach, brukselce i kalafiorze, ale jedzonych w formie surowej sałatki, a nie gotowanej. Da się to jeść z oliwą i czym tam kto lubi.

      Nie wolno zjadać kukurydzy. Praktycznie cała kukurydza na rynku polskim jest GMO, a to powoduje liczne choroby z rakiem włącznie. Macie więc wybór panowie: chcecie mieć raka, jedzcie GMO. Dodatkową atrakcją jest dodanie do przygotowującej nalewki przeciwwrzodowej pociętych kłączy pokrzywy, doskonale radzą sobie z przerostem prostaty.

      Bez sensu jest wykonywanie badań PSA. Wiadomo o tym od początku lat 90. Innymi słowy, jeżeli lekarz przepisuje TOBIE BADANIE PSA, A NIE WYKONANIE POZIOMU 25 OHD, TO LEPIEJ ZMIEŃ LEKARZA, bo trafiłeś na urzędnika NFZ.==

      Kolejny dobry wpis ”starego doktora” jak siebie sam nazywa 😉

    27. MaK 26 marca 2016 o 22:38

      o wow, ale dobre było! generalnie unikam piekarnika, ale na kalafioren zrobię czasem wyjątek 🙂

    28. Bry 5 maja 2016 o 17:43

      Pepsi, a czy z wolem guzkowatym można kalafiora…i ja proszę o wpis dla tych, co mają wole..i jak kupić Kasiu Twoja książkę?

      1. pepsieliot 5 maja 2016 o 17:49

        wejdź do sklepu, możesz ale na parze i nie więcej niż 6 – 8 razy w tygodniu goitrogeny

      2. grzegorzadam 5 maja 2016 o 21:11

        Wole leczyło się jodem.

    29. Basia 12 grudnia 2016 o 20:49

      ‚Następnie zdejmij pokrywkę i jeszcze delikatnie podgotuj przez 15 minut’- to ja mam do tego brytfanki nalać wody zanim zacznę piec tego kalafiora czy jak? nie rozumiem czy najpierw upiec samego kalafiora, a później na kuchence zagotować wodę i wrzucić kalafior i gotować przez 15 minut?

      1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 22:01

        po prostu podgrzewaj jeszcze trochę po podniesieniu pokrywki

    30. kfiat 18 lutego 2017 o 00:29

      no ale upieczony ergo traci na mocy tak?

      1. Pepsi Eliot 18 lutego 2017 o 13:48

        luzik

    31. Justyna Popa 18 lutego 2017 o 23:49

      Jakim cudem witamina C przetrwa pieczenie? Przecież witamina C dawno ginie już w 100 stopniach jak nie 80.

      1. Pepsi Eliot 18 lutego 2017 o 23:53

        pewnie nie przetrwa, ale nie chodzi o witaminę C, w końcu ja zachęcam do witarianizmu 😀

    32. grzegorzadam 19 lutego 2017 o 17:05

      Nieprawda.
      Kwas askorbinowy ulega rozpadowi przy 292 Celsjusza.

    33. Urszula 20 lutego 2017 o 12:04

      Witam Pepsi .
      Przez przypadek trafiłam na tę stronę i jestem zachwycona wiedzą i życzliwym dzieleniem się nią w tak ważnej sprawie jak zdrowie.
      Kochani.Mam cukrzycę II (na czczo glukoza 104 przy zakresie referencyjnym 70-99 oraz kwas moczowy 8,0 przy zakresie referencyjnym 2,4-5,7
      Na dodatek, z początkiem listopada idąc (po równym chodniku) coś „chrupnęło” mi w prawym kolanie.Ból nie do zniesienia
      .RTG nie wykazało zmian prócz zwyrodnieniowych w obydwu kolanach (zgodnie z wiekiem – mam 72 lata).
      USG wykazało wodę w kolanie kontuzjowanym,przy czym powtórne badanie (z początkiem stycznia) wykazało wchłonięcie niecałą połowę początkowej ilości.Do tej pory utykam,często nocą budzi mnie niesamowity ból i nie wiem co mam począć.Mam przepisaną rehabilitację : masaż wodny +krio + laser,ale zabiegi będą dopiero a początkiem czerwca.Czy jest jakaś możliwość pomocy?

      1. grzegorzadam 20 lutego 2017 o 12:24

        Wypłucz kwas moczowy i fosforany ziołami:
        http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

        Cukrzyce II likwiduje się (nie leczy) dietą.
        Pozbądź się dysbakteriozy:
        http://docplayer.pl/5158934-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow.html

        1. informatyk 23 października 2017 o 11:34

          testowy

      2. Pepsi Eliot 20 lutego 2017 o 12:26

        Kochana kwas askorbinowy TiB + MSM TiB i taka oranżadka: http://www.pepsieliot.com/witamina-c-i-msm-najlepsze-alternatywne-zrodla-tlenu-czyli-leczenie-w-pigule/
        kolagen TiB + jeść pokarmy wysoko białkowe (shape shake TiB)

        D3 TiB i K2 TiB – konieczność, jaki masz poziom 25(OH)D ?
        Chlorek magnezu doustnie i zrobić oliwę i smarować łydki, kostki, kolana http://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/
        http://www.pepsieliot.com/3-wskazowki-jak-zwiekszyc-wchlanianie-magnezu-oraz-jak-w-minute-zrobic-oliwe-magnezowa/

        Greens & Fruits TiB – kuracja odżywcza
        Kwas moczowy musi zjechać na dół, nie rozstawaj się z butelką wody i pij 2 litry dziennie małymi łyczkami, jesteś odwodniona i zakwaszona
        Nie ma czegoś takiego, jak zgodnie z wiekiem, ta pani zaczęła ćwiczyć po 70, teraz jest po 80
        https://youtu.be/8WGyf_mEreY
        https://youtu.be/dhKq20yndi4

    34. Kasiek 7 marca 2017 o 22:44

      Ten kalafior jest mega! Jutro robię znowu.
      Brukselka też była pycha w tym zestawie.
      yum yum

    35. informatyk 23 października 2017 o 11:33

      testowy

      1. sub 23 października 2017 o 11:33

        testowy2

    36. grzegorzadam 23 października 2017 o 12:36

      test

    37. elami 23 października 2017 o 14:10

      Dzień dobry.Ja nie w temacie kalafiora. Pepsi, Grzegorzu,Manuelo coś na ooookropny suchy kaszel? Była mikstura marchew-imbir przez 3-4 dni jak bolało tydzień temu gardło i jeszcze kaszlu takiego nie było. W sobotę cały dzien piłam syrop cebula-jabłko-orzechy. Oczywiście kwas l-askorbinowy w sporych ilościach z sokiem z pomarańczy lub cytryny.Już trzy noce prawie nie śpię. Dziś poszłam do dochtore po zwolnienie. Nic w drogach oddechowych nie słyszy. Czopów na migdałach tez nie ma tylko bardzo podrażnione. Przepisała neosine i jakby za 1-2 dni nie przeszło to antybol, Wykupiłam na razie tylko rutinoscorbin. Może macie jakiś pomysł żebym tę noc przespała? Aaa. Zamówiłam już wodę utlenioną, ale nie mam nebulizatora tylko zwyczajny inhalator taki plastikowy z różnymi dodatkami.Miłego popołudnia życzę.

      1. grzegorzadam 23 października 2017 o 22:04

        do dochtore po zwolnienie. Nic w drogach oddechowych nie słyszy.”

        może nie słyszeć, patogeny sa bezgłośne 😉

        Inhalator-nebulizator kupisz w każdej lepiej zaipatrzonej aptece w cenach rynkowych.
        proces likwidacji może trwać dłużej lub krócej.

        1. elami 25 października 2017 o 22:35

          Dzięki Grzegorzadamie. Już jest lepiej. Zrobiłam cebulę z miodem i cytryną oraz nową porcję marchewki z imbirem, Przyszła woda utleniona. Nebulizator kupię i będę robić inhalacje coby wytępić poczwary do końca.Gdzieś czytałam przepis. Może znajdę.Pozdrawiam

            1. elami 26 października 2017 o 13:18

              Dzięki. A jak już tak mogę skorzystać z Twojego doświadczenia to co zrobić z bólem kręgosłupa? Miałam we wrześniu rwę kulszową. Po 10 zastrzyków olfen i milgama. Teraz się znowu przyplątał ból lędźwiowego przy tym gardle i kaszlu. Chcę sobie pomóc masażami u fizjoterapeuty. Jeśli myślisz o kalibracji to nie bardzo mogę.Próbowałam 2 razy,ale po 3-4 dawkach żołądek czy wątroba nie przyjmuje takiej ilości soku (mam kamień w woreczku). Może kupić liposomal do tego celu?

            2. grzegorzadam 26 października 2017 o 14:23

              Nie musisz c w soku, co 15 minut płaska łyżeczka i popić płynem, nawet wodą.
              Masz się najeść do biegunki.

              Kamienie w woreczku rozpuszczaj sokiem z czarnej rzodkwi wg Bołotowa, znajdziesz w necie.
              Na blogu też (gdzieś) jest.

              Rwa to uciążliwy kłopot, masz dodatkowo infekcje, zlokalizuj pasożyty biorezonansem.
              Smaruj DMSO miejscowo, opaski solne też wskazane.

            3. elami 26 października 2017 o 15:32

              Mam tylko na razie MSM.Może być? Biorę rano z kwasem l-askorb i sokiem z cytryny. A DSMO jest w płynie ? czy jak smarować? Biorezonans robiłam pół roku temu i wyszła tylko 😉 candida albicans.i uczulenia rózne (laktoza, pszenica, e.t.c). Ale nie wiem czy wiarygodny. Robiła pani lekarz internista, która jednocześnie jest naturopatą od wielu lat. Rzeczywiście restrykcyjna co do jej zaleceń nie jestem, ale robię terapię poranną Pepsi z 3 (4 rzadko) szklanek to myślałam,że już tę candidę kurkumą wytrzebiam.

            4. grzegorzadam 26 października 2017 o 17:21

              Mam tylko na razie MSM.Może być?”

              Do smarowania DMSO, opcjonalnie z MSM:

              ”A DSMO jest w płynie ? czy jak smarować? ”
              Smarować, w różnych zestawach:
              http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-znam-nikogo-cieszylby-sie-duzych-yyy-porow-2/

              ”Biorezonans robiłam pół roku temu i wyszła tylko 😉 candida albicans.i uczulenia rózne (laktoza, pszenica, e.t.c). Ale nie wiem czy wiarygodny.”
              Wiarygodny, ale zamiast zająć się kompleksowo CAŁKOWITYM spektrum patogenów sprawdzają
              uczulenia.. Alergie i inne zbyteczne parametry.

              ”tę candidę kurkumą wytrzebiam.”
              Zbadaj ponownie, będziesz wiedzieć.

            5. elami 26 października 2017 o 16:32

              Aaa. I nie wiem co to opaski solne?

            6. grzegorzadam 26 października 2017 o 17:22

              Będzie wpis, będą przepisy 😉

    38. pina-pl 23 października 2017 o 15:19

      Uwielbiam kalafiora, ale ostatnio mam fazę na jarmuż i brukselkę, przyrządzane takim wietnamskim sposobem. Na oliwie/oleju kokosowym podsmażam czosnek, dodaję sos sojowy i ocet jabłkowy/limonkę do tego dorzucam ulubione warzywa – ostatnio jarmuż i brukselka, doprawiam i tylko chwilę duszę jakoś niecałe 5min i palce lizać

    39. Nat 24 października 2017 o 09:40

      Jak pomóc organizmowi dojść do siebie po kuracji antybiotykowej? ( musiałam niestety, zostałam pogryziona przez coś w lesie i miałam infekcje)

      1. grzegorzadam 24 października 2017 o 11:42

        czy musiałaś dyskusyjne.
        Jakieś niepokojące objawy czy na wszelki wypadek?

        1. Nat 24 października 2017 o 11:48

          Pewnie masz rację z tym ze dyskusyjnie, na wszelki wypadek się pytam jak mogę pomoc wrócić na prostą,czuje sie osłabiona.

          1. grzegorzadam 24 października 2017 o 12:10

            Jeżeli antybiotyki zaburzyły florę bakteryjną i spowodowały wzrost zagrzybienia, ale tego nie wiesz, bo nie badałaś np. biorezonansem, o objawach też nie piszesz, to stosuj środki
            na wzmocnienie, flory bakteryjnej również, kiszonki itd:
            http://www.pepsieliot.com/zmien-te-6-rzeczy-gdy-nadal-masz-problemy-trawienne-pomimo-wprowadzenia-diety-eliminacyjnej/
            http://www.pepsieliot.com/proste-zwiekszenie-liczby-mlodych-komorek-czyli-pierwsza-zasada-zdrowia-wg-bolotowa/

            Badaj pH i pilnuj odpowiednich parametrów:
            http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

    40. JANUSZ 24 października 2017 o 10:42

      Witaj Pepsi
      Jaką szarą sól najlepiej kupić ? Czy będzie coś w twoim sklepie ?

      1. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 11:33

        nie wiem, czy mamy sól morską, mamy himalajską, najlepiej napisz, lub zadzwoń do sklepu, Monika z radością udzieli Ci info.

    41. JANUSZ 24 października 2017 o 12:17

      Ok- dziękuje za info – Miłego dzionka 🙂

    42. A 24 października 2017 o 19:36

      A u mnie dziś sałatka z surowego kalafiora. Dodałam kapusty kiszonej, awokado, pestek z dyni, dwa ząbki czosnku, kurkumę i pieprz cayenne. Naprawdę ogromnie dziękuję za wszystkie Twoje treści, Pepsi. Jestem bardzo wdzięczna codziennie, szczególnie za książkę o tym, jak zacząć pisać bloga. Jest niezwykle pomocna. Serdeczne pozdrowienia z Barcelony, gdzie teraz mieszkam. Tu tak łatwo jeść surowo 🙂

      1. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 19:40

        Pozdrawiam <3

    43. Alphabeta 25 października 2017 o 09:39

      Dlaczego sól szara? Smak jest nieco inny od różowej himalajskiej?

      1. grzegorzadam 25 października 2017 o 09:54

        Jak zmielisz różową też jest szara, możesz sprawdzić.

    44. Ola33 29 października 2017 o 10:50

      Robie akurat….pachnie ladnie!

    45. Kasia 22 listopada 2017 o 16:22

      Echhh zrobiłam, zjadłam i jestem głodna. Pepsi, jak tu przejść na dietę… 🙁

    Dodaj komentarz