Strefa VIP
Sklep
logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
291 online
49 370 961

KUrkuma TiB

TWOJA ORGANICZNA KURKUMA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie
Archiwum
Pieczony kalafioren z kurkumą, to nie zwykły posiłek, to broń!

201203-xl-roasted-cauliflower-with-turmeric-and-cumin

Pieczony kalafioren z kurkumą, to nie zwykły posiłek, to broń!

POMIMO tego, że jestem witarianką, od czasu do czasu mam ochotę na ciepły posiłek. Szczególnie, gdy wracam z biegu terenowego w lutym, nie mówiąc o terenie górskim.

Z kolei mówi się, że ten przepis na pieczony kalafioren z kurkumą ma niesłychane zdolności prozdrowotne, w tym przede wszystkim przeciwnowotworowe. Ze względu na silne właściwości przeciwzapalne, potrawa ta, ma również zdolność do zwalczania wielu innych chorób. Tak czy siak owe danie jest wielkim promotorem zdrowia, to na pewno!

Kurkuma 100% Organik This is Bio

TU KUPISZ KURKUMA 100% ORGANIK This is Bio

Zanim spróbujesz tej smacznej potrawy może zechcesz dowiedzieć się tych kilku rzeczy:

Jedzenie kalafioren jest skutecznym sposobem, aby zwiększyć spożycie minerałów, przeciwutleniaczy i witamin, szczególnie witaminy C. Jedna porcja kalafiora stanowi prawie 3/4 dziennego zalecanego spożycia witaminy C. Wiadomo, że trzeba jeść więcej, ale i tak fajnie.

Połączenie pieczonego kalafiora z kurkumą and czarnuszką, istotnie wzmocni korzyści z jedzenia tej potrawy.

Przepis na pieczony kalafioren z kurkumą:

Składniki:

1 główka organicznego kalafiora

1 łyżka bio oleju kokosowego, lub 1 łyżka oliwy z oliwek

Szczypta czarnuszki

1 łyżka kurkumy

Sól szara dla smaku

Czarny pieprz

Istotne wskazówki tworzenia potrawy:

Pokroić główkę kalafiora na małe różyczki.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C i umieść w nim naczynie żaroodporne z pokrojonym kalafiorem.

Dodaj kurkumę, czarnuszkę, olej kokosowy, albo oliwę i wymieszaj dobrze wszystkie składniki.

Przykryj naczynie i piecz przez 40 minut. Następnie zdejmij pokrywkę i jeszcze delikatnie podgotuj przez 15 minut. Sól i pieprz dodaj na samym końcu.

Gotowe

kala1

Co robi ta potrawa?

Badania wykazały, że połączenie kurkuminy i kalafiora ma silną zdolność do zapobiegania, a także leczenia wielu rodzajów nowotworów.

Kurkumina zawarta w kurkumie ma silne działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające i przeciwnowotworowe, w najbardziej pożądanej postaci, czyli poprzez eliminację komórek nowotworowych.

Kalafior z kolei zawiera glukozynolany, które oczyszczają organizm ze szkodliwych wolnych rodników, a także zabijają niektóre komórki nowotworowe. Intensywnie zaleca się regularne jedzenie kalafiora, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka.

Ta przekąska promuje również funkcjonowanie mózguKalafior jest dobrym źródłem choliny wspomagającej prawidłowy rozwój mózgu. Do tego kurkumina jest wielkim wsparciem dla mózgu, co zostało potwierdzone badaniami nad spowalnianiem postępu choroby Alzheimera.

Do tego mamy jasność, że czarnuszka to jeden z największych wypasów prozdrowotnych i antyrakowych. A zdrowy tłuszcz i pieprz czarny, a raczej piperyna wzmacniają wchłanianie kurkuminy. Szara sól niesie ze sobą blisko 90 minerałów. Mamy więc Kosmos.

Danie nie jest witariańskie fakt, ale z drugiej strony w gotowanych warzywach krzyżowych jest znacznie mniej substancji wolotwórczych w postaci goitrogenes.

Jedna porcja tej potrawy zapewnia 80% dziennego zalecanego spożycia witaminy C, 45% witaminy K i 30% kwasu foliowego (B9).

Dodatkowo, kalafior jest naładowany białkiem, rozpuszczalnym błonnikiem, potasem, magnezem, manganem, niacyną (B3) i witaminą B6.

Źródła: nicabm.com / care2.com / bestherbalhealth.com

Kalafior z kurkumą to prawdziwy okaz prozdrowotnej synergii!


Smacznego


reklamablogBlog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


(Visited 28 064 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

  1. Anna Bronowicz-Stańko 9 lutego 2016 o 09:09

    Niektórzy nie lubią kalafiora bo im szkodzi.Np mój syn ma zawsze po kalafiorze …ból głowy..

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:30

      Szkoda, bo kalafior jest smakowity

  2. Basia 9 lutego 2016 o 09:51

    Robiłam podobną potrawę czasami, nie wiedziałam jednak, że pieczony kalafior zawiera tyle dobrodziejstw. Teraz na pewno dodam oleju kokosowego, bo o tym nie wiedziałam.Jest odrobina oleju oraz woda z kalafiora. Obawiam się, że danie może się przypalić. Piekąc kalafiora zawsze doglądałam i podlewałam odrobiną wody. Temp. pieczenia nie pamiętam, ale było przynajmniej 180 stopni.
    Zastanawiam się jednak nad witaminą C. Z tego, co wiem, jest ona wrażliwa na wysoką temperaturę, która ją po prostu niszczy. Najlepiej spożywać na surowo. A tu kalafiorek traktowany jest temp. 200 stopni aż 40 minut + 15 na dopiekanie. Zatem co z tą wi. C?

    1. grzegorzadam 9 lutego 2016 o 11:59

      ==Zatem co z tą wi. C?==

      Nic, i tak suplementujemy dodatkowo 😉
      A tak naprawdę rozpad wit.C dokonuje się przy 300 st. Celsjusza..
      Bardziej szkodzi jej światło.

      1. AnetkaT24 9 lutego 2016 o 12:43

        Kiedyś wypowiadałeś się na temat salicylanu miedzi. Gdzie mogłabym go kupić ?

        1. grzegorzadam 9 lutego 2016 o 13:10

          Tego nie można kupić, pisałem, wszelkie info sa schowane, bo :
          ==Otóż salicylan miedzi jest dodatkiem do paliw rakietowych i wojskowych materiałów wybuchowych – czasami też fajejwerków.
          Stąd nie da się znaleźć „karty charakterystyki” nie tylko u nas, są utajnione.==

          Trzeba kupić skladniki i zrobić w domu.

          1. AnetkaT24 10 lutego 2016 o 05:32

            Czy możesz powiedzieć w jaki sposób mam przygotować ten związek, bo w danej dziedzinie jest totalnym laikiem, a boję się, że nieodpowiednimi proporcjami mogę komuś zrobić krzywdę

          2. grzegorzadam 10 lutego 2016 o 07:50
          3. grzegorzadam 10 lutego 2016 o 08:08

            Tak Basiu, ale przy 300 już jej nie ma wcale ! 🙂
            A przy gotowaniu musi się ulatniać, dłuższym szczególnie.
            Wystarczy te 2-4 g dziennie askorbinianu jak zalecaja ortomolekularni i nie ma kłopotu.
            Albo na surowo! 😉

  3. Niki 9 lutego 2016 o 09:57

    Oh. A czemu akurat pieczony? Chodzi o smak czy coś innego. Bo nie używam pieca 🙂 od ohoho jak dawna i nie brak mi tego. A podgrzewana oliwa? Tu też zdania są podzielone, ale ona w wysokiej temperaturze straci wiele z cennych właściwości, a nie da się upiec beztłuszczowo w takiej formie, co innego na kuchni. Jednogarnkowy pilaw duszony na patelni z kalafiore jest wyśmienity, tłuszczem skrapiam już na talerzu. Albo w garnku, często jem z garnca.

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:31

      Niki jak zwykle jest mądra i śliczna <3 <3 <3

    2. Gosiak 9 lutego 2016 o 14:09

      olej kokosowy nie oliwa i tym bardziej nie podgrzewana!

  4. martusiaar 9 lutego 2016 o 10:00

    idealny wpis, gdyż właśnie dzisiaj na obiad będzie taki kalafiorek, dzięki 🙂

  5. Piotr 9 lutego 2016 o 10:23

    Kurkuma ok.
    Ale kalafior w lutym??? Spod folii z dużą ilością azotanów?!

  6. ka 9 lutego 2016 o 10:25

    Moźna kalafior na parze pyknąć?

    1. Yahi 9 lutego 2016 o 21:33

      Moja ciotka pracująca przy mrożonkach mówiła mi, że lepsze są tego typu warzywa mrożone, bo są większe restrykcje i nawet robaczki kalafiorowe dokładnie wytrzepują, czego przy świeżym nie zrobisz jeśli chcesz go upiec – chyba, że godzisz się na dodatkowe białko 😛

      1. JoannaB 9 lutego 2016 o 23:11

        Jak się świeże wymoczy najpierw w wodzie z octem a potem z sodą to same wypadają 🙂

  7. Monia 9 lutego 2016 o 10:47

    no to wiem już co dziś na obiadek uczynię 🙂 dziękować

  8. ervena 9 lutego 2016 o 12:06

    Czy może byc na parze Pepsi ? Dziękuje za przepis …u mnie kurkuma to chleb codzienny , no jak Wiesz 🙂 Pozdrawiam pieknie !!! 🙂

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:28

      Oj tam oj tam na parze, dzisiaj chodzi o pieczonkę 🙂 Zdrówka życzę

  9. doris 9 lutego 2016 o 12:11

    czy te same dobroci ma brokuł?

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:27

      brokuł ma trochę inne i nie wygląda już tak ładnie z kurkumą 🙂 Ale myślę, że ta potrawa będzie doskonała zarówno z brokułem jak i brukselką, nie mówiąc o karczochach.

  10. Kasia.S 9 lutego 2016 o 12:33

    Ja zjadam to samo ale na surowo. Jak mi się chce to kalafior miksuję z tymi dodatkami, a jak nie – to robię sosik kurkumowo-pipeprzowo-cytrynowo-awokadowy i maczam w nim kawałki kalafiora. Jedna główka idzie za jednym zamachem:) A co ciekawe moj pies tez przepada za surowym kalafiorem:)

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:56

      no ale nie masz tendencji do wola, a to jest właśnie taka potrawa dla hashimotek 🙂

      1. JoannaB 9 lutego 2016 o 13:48

        czyli hashimotki mogą taką pieczonkę zjeść bez obaw? Bo krzyczeli, ze kalafiora nie można z hashi..

  11. Sylwia 9 lutego 2016 o 12:35

    Ja bym jeszcze troszkę chilli dodała 🙂 A przy okazji właśnie, co z osobami, które niestety pieprzu czarnego nie mogą 🙁 Czy biały, zielony ma podobne właściwości czy tylko ten czarny?

    1. pepsieliot 9 lutego 2016 o 12:56

      cayenne najlepszy przy kurkumie

  12. Darek 9 lutego 2016 o 12:39

    Uwielbiam to danie, ale lubię podsmażone różyczki na oleju kokosowym aż się miejscami zrobią czarne i chrupiące, mniam mniam. Kurkumę wtedy dodać trzeba pod sam koniec żeby się nie przypaliła. Polecam też takie smażone brukselki, a sezon na nie powoli się kończy.

    1. Niki 9 lutego 2016 o 20:46

      …i z tychże czarnych różyczek przypadkiem nie wystają malusieńkie rączyny drżące od powiewających maluteńkich chorągieweczek z trupią czaszeczką z piszczelami? 😀

  13. Basia 9 lutego 2016 o 14:58

    A jak gotuję kiszoną kapustę, to wit. C nadal jest w potrawie? Bo skoro unicestwiana jest w temp. 300 stopni…
    Dotąd byłam przekonana, że wit. C jest wrazliwa na wysoką temperaturę, gotowanie, obgotowywanie, parowanie. Wiele jest napisane na ten temat. Jeśli jest tak, że wit. C wytrzymuje więcej, to wspaniała wiadomość 🙂
    Tak czy siak, jutro poluję na kalafiora i do piekarnika z nim.

  14. ladybonafide 10 lutego 2016 o 11:46

    Uwielbiam smażony na patelni kalafior w cieście naleśnikowym z mąki kukurydzianej z sezamem oraz przyprawami. Pychota

  15. natalia 10 lutego 2016 o 16:21

    a ja lubię jeść surowy kalafior. taki smakuje mi najbardziej. lepiej jeść surowy czy pieczony/gotowany ?

    1. pepsieliot 10 lutego 2016 o 19:13

      jak się dobrze czujesz po surowym, to jedz surowy, w końcu tu jest blog witariański 🙂

  16. mk 11 lutego 2016 o 05:50

    Nie ma czegoś takiego jak kalafioren. Jest kalafior.

    1. pepsieliot 11 lutego 2016 o 08:31

      u Mk nie ma czegoś takiego jak poczucie humoru, albo chociaż brak ignorancji, że istnieje coś takiego jak licentia poetica

  17. Sylwia 11 lutego 2016 o 15:42

    Peps kochana, a ja mam pytanie – ostatnio nie mam aż tyle czasu ale będę nadrabiać w najbliższych dniach zaległości w czytaniu Twojego blogaska, na razie to jak dostaję inf o nowym wpisie to staram się z miejsca czytać, ale dziś znalazłam na jednej z grup FB, że ktoś zamieścił taki oto link:
    https://hipokrates2012.wordpress.com/2016/02/10/pieczony-kalafior-z-kurkuma-to-nie-zwykly-posilekto-bron/
    to Twój drugi blog czy jak? Pewnie o tym wiesz, ale jeśli to nie Twoje to tak z leciuchna (brrr) nieładnie kopiować niemalże „żywcem” :/
    Ściskam <3 i kalafioren także 😉

    1. pepsieliot 11 lutego 2016 o 15:54

      Sylwio oni tak robię od kilku lat, na początku nie wstawiali nawet linka do mojego artykułu, ale powiedziałam Nice, że to nieładnie, i teraz podaje linka, więc chociaż :), tylko ten kalafioren wszystkich boli

  18. ka 11 lutego 2016 o 16:31

    Kalafioren z czarnymi oliwkami jest cycuś. Mnie kalafioren nie boli. Cieszy,że ktoś mówi tak samo jak mój tata. Jesteś Boska.

  19. ka 11 lutego 2016 o 16:39

    I żywo polecam liście z kalafiora surowe i kiszone.

  20. Milkman 11 lutego 2016 o 20:35

    Rzeczony byl na obiad. Dla mnie gorzkawy jakos nieciekawie. I czarny pieprz nie korespondował 🙁 Na szczescie byla jeszcze kolba kukurydzy i surowka z ogórka i rzodkiewki i cykorii i jakos sie kalafioren dało upchać. Na drugi raz bedzie na parze na krotko, z cayenne zamiast czarnego. Reszta b/z. Ale chociaz buraki mialam wreszcie kiedy upiec xxx

  21. Edi 13 lutego 2016 o 23:48

    Kazdy chce unrzec zdrowsztnale pocooooooo

    1. pepsieliot 14 lutego 2016 o 09:03

      Mądry Ty jesteś? Śmierć po prostu ze starości, najczęściej we śnie, jak mnich buddyjski, albo podczas obierania zielonego groszku jest bardziej do zaakceptowania, niż z powodu koszmarnej choroby, i długiego chorowania. Prawie nikt nie umiera ze starości obecnie. Mówi się że żył 83 lata, ale ostatnich 20 lat był cięty, hospitalizowany, chemiowany, radiowany i siedział w kolejce do alopaty.Czy to jest życie?

      1. JoannaB 14 lutego 2016 o 19:27

        Peps, tego się nie da wytłumaczyć, niektórzy mają taką logikę i inaczej nie rabotajet. Mi witki padają, jak słyszę tego rodzaju stwierdzenia…ech… Może lubią robić pod siebie i czekać, aż ktoś z łaski zmieni pieluchę.?? Ludzie mają różne hobby.

        1. Magda 23 marca 2017 o 21:49

          Ha ha ha Dobre :)))

    2. grzegorzadam 14 lutego 2016 o 11:40

      Nie ma znaczenia czy umiera się ‚ze starości’, z godnością, ciesząc się rodziną, wnukami, prawnukami,
      zdrowiem w pełnej sprawności??

      Czy z bólami, statynami, stentami, Alzheimerem, Parkinsonem, z szafką pełna ”leków”,
      na wózku lub z odleżynami?
      To jest wzór do naśladowania?

      Naprawdę bez znaczenia?!.. 😉

      Moi dziadkowie żyli ponad 90 lat, i umarli naturalnie, bez chorób, bez dentysty…
      A już mój ojciec, ledwo przekroczywszy 60-tkę, na raka…
      Dążę do tego pierwszego wariantu jednak.

      20 lat temu, teraz bym zawalczył o niego wszystkimi metodami naturalnymi.

      Życzę życia w prawdziwym zdrowiu i radości 😉

  22. czy brak wiedzy albo rozumienia tłumaczy ??? 16 lutego 2016 o 16:44

    Niektórzy pasjonują się dowalaniem innym, sposób jest dowolny, choćby przez umieranie latami.
    Takie kody, programy, sterowanie.
    Robienie z „dzieci” służących, wiecznych opiekunów, a nawet sprowadzanie ich tu z takim planem.
    A gdzieś tam to wszystko wierni, pytanie komu i czemu.
    Wierni zamiast WIERZĄCY.
    To tak przed kalafiorem …
    A co jeśli brak dostępu do prawdziwie naturalnego ??
    Jest to roślina lubiana bardzo przez mszyce, które stały się bardzo odporne, więc idą częste i duże dawki insektycydów !!!
    Do tego sztucznie pędzone w gruncie i pod osłonami !!! Bo czas to kasa. A kontroli brak !!!
    Znając branże opryskiwane jeszcze tuż przed zbiorem dla lepszego przechowywania – skoro marchewkę na mrożonki tak się robi.
    Czy więc warto ??? Jak i wszystkie kapustne.
    Czy lepiej tylko korzeniowe ?
    W gosp „eko” po certyfikacie też żadnych badań się nie robi ….jak już to tylko glebę, więc dolistnie można wiele, więc sprzedają kupione na rynku (bez twierdzenia, że wszyscy)

  23. grzegorzadam 16 lutego 2016 o 18:49

    ==Niektórzy pasjonują się dowalaniem innym, sposób jest dowolny, choćby przez umieranie latami.==

    Jest coś w tym co mówisz…

    Jakość jedzenia, to osobny, smutny temat..

  24. czy brak wiedzy albo rozumienia tłumaczy ??? 17 lutego 2016 o 15:36

    W tym co mówię jest wg mnie sedno.
    Przyczyna aktualnego jestestwa – psychosomatyka, reinkarnacja (a w zasadzie wplątanie w to), powielanie po przodkach, zagłuszanie, system (konstelacja) rodzinna, wtłaczanie wiary, rytuały, wszystko jest energią – wibracją, więc wszystko ma skutek, najczęściej inny od wszem ogłaszanego.
    Nasz stan, witalność to skutek i walczy się ze skutkiem najczęściej jednocześnie zasilając przyczynę. !
    Może czas na założenie takiego tematu.

  25. b. 18 lutego 2016 o 22:18

    40 minut 200 stopniach? Fo sure?

  26. grzegorzadam 19 lutego 2016 o 09:17

    dr Jaśkowski – polecam w całości, fragment z:
    http://www.polishclub.org/2016/02/17/dr-jerzy-jaskowski-jarym-chcesz-byc-panie/

    ==Moim zdaniem.

    W warunkach Polski od września do maja należy przyjmować około 5000 j witaminy D-3 oraz co najmniej 100 mcg witaminy K-2, by się przyswoiły – z posiłkiem zawierającym tłuszcz. NIE WOLNO PRZYJMOWAĆ SAMEJ WITAMINY D-3. Witamina K-2 znajduje się w brokułach, brukselce i kalafiorze, ale jedzonych w formie surowej sałatki, a nie gotowanej. Da się to jeść z oliwą i czym tam kto lubi.

    Nie wolno zjadać kukurydzy. Praktycznie cała kukurydza na rynku polskim jest GMO, a to powoduje liczne choroby z rakiem włącznie. Macie więc wybór panowie: chcecie mieć raka, jedzcie GMO. Dodatkową atrakcją jest dodanie do przygotowującej nalewki przeciwwrzodowej pociętych kłączy pokrzywy, doskonale radzą sobie z przerostem prostaty.

    Bez sensu jest wykonywanie badań PSA. Wiadomo o tym od początku lat 90. Innymi słowy, jeżeli lekarz przepisuje TOBIE BADANIE PSA, A NIE WYKONANIE POZIOMU 25 OHD, TO LEPIEJ ZMIEŃ LEKARZA, bo trafiłeś na urzędnika NFZ.==

    Kolejny dobry wpis ”starego doktora” jak siebie sam nazywa 😉

  27. MaK 26 marca 2016 o 22:38

    o wow, ale dobre było! generalnie unikam piekarnika, ale na kalafioren zrobię czasem wyjątek 🙂

  28. Bry 5 maja 2016 o 17:43

    Pepsi, a czy z wolem guzkowatym można kalafiora…i ja proszę o wpis dla tych, co mają wole..i jak kupić Kasiu Twoja książkę?

    1. pepsieliot 5 maja 2016 o 17:49

      wejdź do sklepu, możesz ale na parze i nie więcej niż 6 – 8 razy w tygodniu goitrogeny

    2. grzegorzadam 5 maja 2016 o 21:11

      Wole leczyło się jodem.

  29. Basia 12 grudnia 2016 o 20:49

    ‚Następnie zdejmij pokrywkę i jeszcze delikatnie podgotuj przez 15 minut’- to ja mam do tego brytfanki nalać wody zanim zacznę piec tego kalafiora czy jak? nie rozumiem czy najpierw upiec samego kalafiora, a później na kuchence zagotować wodę i wrzucić kalafior i gotować przez 15 minut?

    1. Pepsi Eliot 12 grudnia 2016 o 22:01

      po prostu podgrzewaj jeszcze trochę po podniesieniu pokrywki

  30. kfiat 18 lutego 2017 o 00:29

    no ale upieczony ergo traci na mocy tak?

    1. Pepsi Eliot 18 lutego 2017 o 13:48

      luzik

  31. Justyna Popa 18 lutego 2017 o 23:49

    Jakim cudem witamina C przetrwa pieczenie? Przecież witamina C dawno ginie już w 100 stopniach jak nie 80.

    1. Pepsi Eliot 18 lutego 2017 o 23:53

      pewnie nie przetrwa, ale nie chodzi o witaminę C, w końcu ja zachęcam do witarianizmu 😀

  32. grzegorzadam 19 lutego 2017 o 17:05

    Nieprawda.
    Kwas askorbinowy ulega rozpadowi przy 292 Celsjusza.

  33. Urszula 20 lutego 2017 o 12:04

    Witam Pepsi .
    Przez przypadek trafiłam na tę stronę i jestem zachwycona wiedzą i życzliwym dzieleniem się nią w tak ważnej sprawie jak zdrowie.
    Kochani.Mam cukrzycę II (na czczo glukoza 104 przy zakresie referencyjnym 70-99 oraz kwas moczowy 8,0 przy zakresie referencyjnym 2,4-5,7
    Na dodatek, z początkiem listopada idąc (po równym chodniku) coś „chrupnęło” mi w prawym kolanie.Ból nie do zniesienia
    .RTG nie wykazało zmian prócz zwyrodnieniowych w obydwu kolanach (zgodnie z wiekiem – mam 72 lata).
    USG wykazało wodę w kolanie kontuzjowanym,przy czym powtórne badanie (z początkiem stycznia) wykazało wchłonięcie niecałą połowę początkowej ilości.Do tej pory utykam,często nocą budzi mnie niesamowity ból i nie wiem co mam począć.Mam przepisaną rehabilitację : masaż wodny +krio + laser,ale zabiegi będą dopiero a początkiem czerwca.Czy jest jakaś możliwość pomocy?

    1. grzegorzadam 20 lutego 2017 o 12:24

      Wypłucz kwas moczowy i fosforany ziołami:
      http://www.pepsieliot.com/czy-w-twojej-solniczce-jest-juz-witamina-c-czyli-jak-prosto-zgladzic-plesn/

      Cukrzyce II likwiduje się (nie leczy) dietą.
      Pozbądź się dysbakteriozy:
      http://docplayer.pl/5158934-Walter-last-jak-wyleczyc-sie-z-drozdzakow.html

    2. Pepsi Eliot 20 lutego 2017 o 12:26

      Kochana kwas askorbinowy TiB + MSM TiB i taka oranżadka: http://www.pepsieliot.com/witamina-c-i-msm-najlepsze-alternatywne-zrodla-tlenu-czyli-leczenie-w-pigule/
      kolagen TiB + jeść pokarmy wysoko białkowe (shape shake TiB)

      D3 TiB i K2 TiB – konieczność, jaki masz poziom 25(OH)D ?
      Chlorek magnezu doustnie i zrobić oliwę i smarować łydki, kostki, kolana http://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/
      http://www.pepsieliot.com/3-wskazowki-jak-zwiekszyc-wchlanianie-magnezu-oraz-jak-w-minute-zrobic-oliwe-magnezowa/

      Greens & Fruits TiB – kuracja odżywcza
      Kwas moczowy musi zjechać na dół, nie rozstawaj się z butelką wody i pij 2 litry dziennie małymi łyczkami, jesteś odwodniona i zakwaszona
      Nie ma czegoś takiego, jak zgodnie z wiekiem, ta pani zaczęła ćwiczyć po 70, teraz jest po 80
      https://youtu.be/8WGyf_mEreY
      https://youtu.be/dhKq20yndi4

  34. Kasiek 7 marca 2017 o 22:44

    Ten kalafior jest mega! Jutro robię znowu.
    Brukselka też była pycha w tym zestawie.
    yum yum

Dodaj komentarz

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się